II GSK 2278/13
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-08-26
Skład orzekający: Małgorzata Korycińska, Zofia Borowicz, Zofia Przegalińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy spółka będąca załadowcą towaru ponosi odpowiedzialność administracyjną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, jeśli nie udowodniono jej wpływu lub zgody na powstanie naruszenia?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że odpowiedzialność załadowcy za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia nie ma charakteru bezwzględnego. Aby nałożyć karę pieniężną na załadowcę, organ administracji musi wykazać, że posiadał on realny i bezpośredni wpływ na powstanie naruszenia lub godził się na jego powstanie, co musi wynikać z jednoznacznych okoliczności sprawy i dowodów. Samo stwierdzenie, że spółka była załadowcą, nie jest wystarczające do przypisania jej odpowiedzialności.Stan faktyczny
Spółka B. S.A. została ukarana karą pieniężną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, jako załadowca towaru. Organ uznał, że spółka miała wpływ na powstanie naruszenia, ponieważ była załadowcą i odbiorcą towaru. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki, uznając jej odpowiedzialność. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając m.in. błędne ustalenie stanu faktycznego i naruszenie przepisów prawa materialnego, wskazując, że nie miała wpływu na powstanie naruszenia i nie była faktycznym załadowcą.Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W. Zasądził od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz B. S.A. koszty postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Korycińska Sędzia NSA Zofia Borowicz Sędzia NSA Zofia Przegalińska (spr.) Protokolant asystent sędziego Elżbieta Jabłońska-Gorzelak po rozpoznaniu w dniu 26 sierpnia 2014 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej B. S.A. w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 25 marca 2013 r. sygn. akt VI SA/Wa 2497/12 w sprawie ze skargi B. S.A. w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2012 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W., 2. zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz B. S.A. w W. 2164 (dwa tysiące sto sześćdziesiąt cztery) złote tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 25 marca 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 2497/12, działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t.: Dz.U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., dalej: p.p.s.a.) oddalił skargę B. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2012 r., utrzymującą w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2012 r., nakładającą na skarżącą karę pieniężną w wysokości 17.580 zł za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, z następującym uzasadnieniem.
W dniu 30 sierpnia 2011 r. na drodze wojewódzkiej nr 985 w miejscowości Brzeźnica zatrzymano do kontroli pojazd marki Volvo, którym kierował A .F. Wykonywał on przewóz drogowy piasku w imieniu przedsiębiorcy A. M. Droga, na której nastąpiło zatrzymanie należała do kategorii dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o nacisku pojedynczej osi do 8 ton. Przewoźnik nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. W wyniku przeprowadzonego ważenia pojazdu stwierdzono naruszenia dopuszczalnych norm:
- nacisk 28,31 t na podwójnej osi napędowej pojazdu – przekroczenie o 11,81 t;
- masa całkowita pojazdu 42,09 t - przekroczenie dmc o 10,09 t.
Kierowca zeznał również, że załadowcą towaru jest B. S.A., a podczas załadunku nie było osoby sprawującej nadzór nad załadowanym towarem. Stwierdził ponadto, że nie był świadomy ile towaru będzie przewoził. Jego zdaniem w miejscu załadunku firma B. S.A. nie posiadała żadnej wagi, a waga znajduje się dopiero przy wjeździe na teren budowy. Zdaniem kierowcy firma B. S.A. nie miała wpływu na załadunek towaru.
[...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] stycznia 2012 r. uznał, że B. S.A. z siedzibą w W. ponosi odpowiedzialność za stwierdzone naruszenie i nałożył na nią karę pieniężną w wysokości 17.580 złotych za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia.
Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] kwietnia 2012 r. uchylił zaskarżoną decyzję w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania organowi I instancji. Podstawą uchylenia było nieprawidłowe ustalenie strony postępowania.
W wyniku ponownego rozpoznania sprawy [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] czerwca 2012 r. nałożył na skarżącą karę pieniężną w wysokości 17.580 zł, przyjmując, że skarżąca Spółka ponosi odpowiedzialność za stwierdzone w protokole kontroli naruszenia, jako załadowca towaru znajdującego się na kontrolowanym pojeździe. W uzasadnieniu organ stwierdził, że z materiału dowodowego wynika bezsprzecznie, że skarżąca Spółka była załadowcą, jak i odbiorcą przewożonego towaru.
Decyzją z dnia [...] września 2012 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję organu I instancji i stwierdził, iż przepis art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 ze zm.; dalej: ustawa o drogach publicznych lub u.d.p.), przewiduje szerszy krąg podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. W procesie załadunku uczestniczą bowiem nie tylko sami kierowcy pojazdów; co więcej, decydującą rolę w tych czynnościach, które wszak nie są obojętne dla kwestii wykonywania transportu drogowego, odgrywają zwykle właśnie załadowcy wydający ładunek do przewozu.
Organ podkreślił, iż art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p., będący podstawą do nałożenia kary pieniężnej na załadowcę, jako przesłanki warunkowej odpowiedzialności załadowcy za przekroczenia dopuszczalnych parametrów pojazdu wskazuje jedynie jego wpływ lub zgodę na powstanie naruszeń. Wskazał, że B. S.A. jako załadowca towaru miała wpływ oraz godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Odnosząc się do umowy zawartej pomiędzy B. S.A. a przewoźnikiem, organ II instancji podkreślił, że jej treść jednoznacznie dowodzi, że to Spółka była zobowiązany do kierownictwa i dozoru nad czynnościami związanymi z realizacją zamówienia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. oddalając skargę stwierdził, że dla oceny prawidłowości nałożenia na skarżącą kary pieniężnej niezbędna była odpowiedź na pytanie, czy zgromadzony materiał dowodowy dawał organom inspekcji transportu drogowego podstawę dla stwierdzenia, że możliwe jest uznanie skarżącej za załadowcę oraz że miała ona wpływ na powstanie naruszenia.
Sąd I instancji wskazał, że przesłanką odpowiedzialności nadawcy, załadowcy lub spedytora ładunku za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu, jest wykazanie, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Odpowiedzialność tych podmiotów jest dodatkową w stosunku do obligatoryjnej odpowiedzialności przewoźnika wykonującego przewóz, jest to odpowiedzialność równoległa w stosunku do przewoźnika. Warunkiem jej poniesienia jest spełnienie przesłanek wymienionych w przepisie art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p.
Zdaniem Sądu niedopuszczalnym jest przyjęcie argumentacji skarżącej, że wskutek zawarcia szeregu umów cywilnoprawnych z podmiotami zewnętrznymi możliwe jest uwolnienie się przez nią od odpowiedzialności administracyjnej w zakresie objętym dyspozycją art. 13g ust. 1 u.d.p.
Sąd I instancji wskazał, że nie można jednocześnie przychylić się do stanowiska, że o wyłączeniu odpowiedzialności administracyjnoprawnej skarżącej decydować miałyby zapisy umowy z przewoźnikiem. Istotnie w myśl art. 3531 Kodeksu cywilnego, strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Zasada swobody umów, odnosząca się do prawa prywatnego (cywilnego) nie może jednakże służyć obejściu ustawowych przepisów prawa publicznego. Sąd nie wypowiadał się przy tym o ważności takiej umowy, gdyż nie stanowi to przedmiotu sprawy. Stwierdził jedynie, że w drodze przedstawionej umowy cywilnoprawnej między skarżącą oznaczoną jako "zamawiający", a przewoźnikiem nie można wyłączyć odpowiedzialności administracyjnoprawnej spółki jako załadowcy, ukształtowanej m.in. przez przepisy art. 13g ust. 1b u.d.p., art. 64 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym oraz art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (j.t.: Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874 ze zm.; dalej: ustawa o transporcie drogowym lub u.t.d.). Przyjęcie takiego rozumowania prowadziłoby do niemożności zastosowania wobec załadowcy, nadawcy lub spedytora sankcji z art. 13g ust. 1b u.d.p. Skoro, zdaniem Sądu I instancji, ustawodawca w powołanym przepisie wprowadził możliwość nałożenia kary pieniężnej za przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia na załadowcę lub nadawcę, to uznać należy, że jego rzeczą jest podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom skutkującym naruszeniem powołanego przepisu, tj. w tym przypadku załadunkiem towaru w sposób powodujący przekroczenie dopuszczalnych nacisków na oś i dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Sam profil prowadzonego przez spółkę przedsiębiorstwa nie ma znaczenia, skoro podejmuje się czynności objętych dyspozycją powyższych przepisów ustawy o drogach publicznych.
Sąd I instancji zgodził się ze stanowiskiem organu, że skarżąca była załadowcą. Tym samym wykonując w swoim imieniu ważenie pojazdów (o czym świadczy znajdujący się w aktach administracyjnych dowód ważenia) miała świadomość lub godziła się na powstanie naruszeń. Wyniki ważenia wskazywały bowiem na ewidentne przeciążenie pojazdów. Umożliwienie zatem przez stronę, jako załadowcę, wyjazdu takiego pojazdu na drogę publiczną stanowi spełnienie przesłanek do przyjęcia jego odpowiedzialności za przejazd tym nienormatywnym pojazdem, w sytuacji kiedy wykonujący transport drogowy nie miał zezwolenia na przejazd takim pojazdem. Kierowca, co wynika z protokołu, takim zezwoleniem nie dysponował, natomiast skarżąca nie przedstawiła dowodu przeczącego ustaleniom organu, iż wykonywany był przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia. W konsekwencji, w ocenie Sądu, skarżąca miała wpływ na powstanie naruszenia w postaci przekroczenia dopuszczalnej masy zespołu pojazdów, powyższe zaś skutkuje wystąpieniem przekroczenia nacisków na osie, co z kolei znalazło potwierdzenie w wynikach dokonanych pomiarów wzmiankowanych nacisków.
Skargą kasacyjną B. S.A. zaskarżyła powyższe orzeczenie w całości i wniosła o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania wraz z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu za obie instancje według norm przepisanych.
Stosownie do treści art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:
I. Naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1 w zw. z art. 107 § 1 i 3 k.p.a. poprzez błędne ustalenie, iż skarżąca była załadowcą, a co za tym idzie, że istnieje podstawa faktyczna do nałożenia kary pieniężnej w kwocie 17.580,00 zł w związku z naruszeniem przepisów ustawy o drogach publicznych przez kierowcę przewoźnika skarżącej; powyższe stanowi błędne ustalenie stanu faktycznego w sprawie poprzez brak dokładnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy poprzez zebranie i ocenę wszystkich dowodów, a w konsekwencji in fine oparcie przyjętych ustaleń faktycznych na wiarygodnych dowodach; w przedmiotowej sprawie istnieje ewidentny brak zebrania (dot. organów) i rozpatrzenia w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego, przejawiający się w dokonaniu dowolnej oceny dowodów zebranych w toku postępowania, ergo nieprawidłowo/niewłaściwie przeprowadzono postępowanie dowodowe, nie przeprowadzono wszystkich możliwych dowodów; powyższe skutkowało brakami wskazania w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wiarygodnych i pewnych dowodów, na których oparł się Sąd I instancji;
2) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. w związku z art. 77 § 1, art. 7 oraz art. 107 § 1 i 3 k.p.a. poprzez brak wszechstronnego zebrania i rozważenia materiału dowodowego w sprawie, polegający na ustaleniu stanu faktycznego z pominięciem istotnej części materiału dowodowego, tj. postanowień umów i porozumień, których stroną była skarżąca, a których przedmiot dotyczył realizacji Inwestycji Budowa Autostrady A4 Dębica – Rzeszów; analiza całokształtu istniejącego materiału w sprawie prowadzi do wniosku, że skarżąca nie miała wpływu, ani nie godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego przez swojego kontrahenta – przewoźnika; jednocześnie kwestie związane z załadunkiem towarów na pojazdy regulują odrębne umowy o wykonanie robót eksploatacyjnych (ergo B. S.A. nie jest załadowcą), które regulują w sposób kompleksowy obsługę zakładu górniczego, a mimo to szczegółowe postanowienia powoływanych umów nie były przedmiotem analizy, jak również brak przesłuchania stron powyższych umów celem dokładnego i rzetelnego ustalenia całokształtu wszystkich okoliczności składających się na istniejący stan faktyczny w sprawie;
3) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 80 w zw. z art. 107 § 1 k.p.a, poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego zebranego w sprawie oraz przekroczenie przez WSA granic swobodnej oceny dowodów, polegające na wyprowadzeniu z oceny całokształtu materiału dowodowego błędnych wniosków, przyjmując, że B. S.A. miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego przez swojego kontrahenta, wykonującego usługę transportu/dostawy towarów, a przede wszystkim, że była ona załadowcą; powyższy wniosek jest sprzeczny z istniejącym stanem faktycznym, jak również pozostaje w sprzeczności z doświadczeniem życiowym w zakresie realiów prowadzenia działalności gospodarczej oraz zasad poprawnego wnioskowania (logiki), ponieważ B. S.A. nie specjalizuje się w działalności gospodarczej w zakresie transportu drogowego, ergo nie jest specjalistą w zakresie uregulowań w powyższym zakresie, tylko korzysta z usług profesjonalnych podmiotów prowadzących taką działalność; obciążanie skarżącej wysoką karą pieniężną za niedochowanie wszystkich wymagań stawianych przez prawo profesjonalnemu przedsiębiorcy, z którym została zawarta stosowana umowa dostawy, stanowi naruszenie pewności gospodarczej; jednocześnie powyższe jest niezgodne z zasadami współżycia społecznego, stanowiąc jednocześnie naruszenie zasad logicznego rozumowania w powiązaniu z doświadczeniem zawodowym w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej w ramach wzajemnych relacji między profesjonalnymi przedsiębiorcami; WSA nie wykazał, że skarżąca miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego przez swojego kontrahenta, jak również że jest załadowcą, ponieważ powyższe a priori błędne założenia nie wynikają z materiału dowodowego zgromadzonego w mniejszej sprawie; Sąd I instancji a priori przyjął błędne i bezpodstawne domniemanie, że skarżąca miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego przez swojego kontrahenta/podwykonawcy, nie udowadniając powyższej gołosłownej tezy WSA apriori zastosował w rekonstrukcji stanu faktycznego/okoliczności faktycznych niniejszej sprawy regułę tzw. "domniemania winy" bez oparcia powyższego na – odpowiednich (czyt. wiarygodnych) co do danych okoliczności – dowodach; z błędnie przyjętego założenia stanowiącego element stanu faktycznego sprawy uczynił podstawę faktyczną swojego rozstrzygnięcia; Sąd dopuścił się błędnego ustalenia stanu faktycznego w zakresie tzw. chronologii czasowej w ścisłym powiązaniu z miejscem wystąpienia faktów, bezpodstawnie przyjmując, iż procedura ważenia dokonywana była w miejscu załadunku, a faktycznie – co wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego – ważenie dokonywane było na miejscu rozładunku towaru.
4) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., art. 10 § 1 k.p.a. poprzez ograniczenie, a na niektórych etapach postępowania niezapewnienie przedstawicielowi skarżącej czynnego udziału w każdym stadium postępowania;
5) art. 134 i n. art. 151 w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. polegający na tym, że WSA nie będąc związany skargą oraz powołaną podstawą prawną nie wyszedł poza ich granice, mimo że w danej sprawie powinien to uczynić;
II. Naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13g ust. 1, art. 40c u.d.p., art. 64 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym poprzez ich błędną (czyt. niewłaściwą) wykładnię polegającą na błędnym przyjęciu, że istnieje podstawa prawna, jak i faktyczna do nałożenia kary pieniężnej w wysokości 17.580 zł na B. S.A. w W. w związku z naruszeniem ww. przepisów przez podmiot trzeci, jak i błędne przyjęcie, że skarżąca jest załadowcą.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna została oparta na usprawiedliwionych podstawach.
W stanie prawnym wiążącym w tej sprawie podstawę materialną do nakładania kar za przejazd po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenie określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi
w zezwoleniu stanowiły przepisy ustawy o drogach publicznych. Stosownie do art. 13g ust. 2 tej ustawy, karę za taki przejazd ustalało się za przekroczenie dopuszczalnej wielkości parametru pojazdu, przy czym stosownie do dalszej części przepisu,
w przypadku przekroczenia dopuszczalnej wielkości więcej niż jednego parametru kara stanowiła sumę wysokości kar z tytułu każdego przekroczenia, a jeżeli przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi występowało na kilku osiach pojedynczych lub osiach wielokrotnych pojazdu, karę ustalało się jako sumę wysokości kar z tytułu każdego przekroczenia. Wysokość kar pieniężnych została określona w załączniku nr 2 do ustawy.
Kara pieniężna za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych, bez stosownego zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków, mogła być nakładana na: podmiot wykonujący przejazd (art. 13g ust. 1b punkt 1) oraz na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazywały, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu (art. 13g ust. 1a punkt 2).
Z jasnej treści art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych w sposób jednoznaczny wynika, że kara za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków była nakładana na podmiot wykonujący przejazd i jego odpowiedzialność za to naruszenie miała charakter bezwzględny, a w ściśle określonych sytuacjach mogła być także nałożona na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku. Możliwość nałożenia kary pieniężnej na podmioty wymienione w art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych powstawała wyłącznie wtedy, gdy okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazywały ich wpływ lub zgodę na powstanie naruszenia obowiązków.
Podkreślenia przy tym wymaga, że podmioty wymienione w art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych ponoszą odpowiedzialność na innych podstawach: przewoźnik za przejazd pojazdem nienormatywnym, a nadawca, załadowca lub spedytor za wpływ lub godzenie się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. W przypadku tych podmiotów – ich odpowiedzialność nie miała charakteru bezwzględnego, a zatem samo stwierdzenie wystąpienia naruszenia nie było wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej. W omawianej sytuacji właściwy organ musiał wykazać, że okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują na wpływ lub zgodę nadawcy, załadowcy lub spedytora ładunku na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu.
W rozpoznawanej sprawie zakres postępowania administracyjnego wyznaczała norma prawa materialnego, powołanego już i omówionego art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. Sąd pierwszej instancji oddalając skargę stwierdził, że postępowanie administracyjne zostało przeprowadzone przez organy obu instancji prawidłowo, a zebrany materiał dowodowy "przesądza", że skarżąca spółka miała świadomość lub godziła się na powstanie naruszeń.
Naczelny Sąd Administracyjny tej oceny nie podziela i zauważa, że jest ona przede wszystkim wynikiem błędnej wykładni art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku prowadzi bowiem do wniosku, że w istocie Sąd I instancji przyjął, że odpowiedzialność załadowcy ma charakter bezwzględny, a zatem zawsze w sytuacji, gdy zostają naruszone normy dotyczące masy załadunku i nacisku na oś, załadowca ponosi za to odpowiedzialność.
Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że przyjęcie takiego sposobu rozumienia omawianego przepisu pozostaje w niezgodzie z tą jego częścią, która stanowi o okolicznościach sprawy i dowodach jednoznacznie wskazujących, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia. Wskazany w tym przepisie wpływ lub godzenie się na powstanie danego naruszenia musi mieć jednocześnie charakter realny i bezpośredni, co oznacza, że nie może być on prostą konsekwencją czynności składających się na szeroko rozumiany proces transportu towarów (por. wyrok NSA z dnia 11 października 2012 r., sygn. akt II GSK 1375/11). Tymczasem w rozpoznawanej sprawie Sąd I instancji przyjął, że dla subsumcji art. 13g ust. 1a pkt 2 ustawy o drogach publicznych wystarczające jest, że "spółka kontrolowała ilość przewożonego towaru", a tezę tę wywiódł z niemającego odzwierciedlenia w materiale dowodowym twierdzenia, że przewożony towar pochodził z kopalni spółki.
Z przedstawionych powodów Naczelny Sąd Administracyjny uznał za usprawiedliwiony zarzut obejmujący naruszenia art. 13g ust. 1a pkt 2 ustawy o drogach publicznych, przyjmując, że doszło do jego naruszenia poprzez błędną wykładnię.
Skutkiem wadliwej wykładni była nienależyta ocena ustaleń faktycznych sprawy koniecznych do subsumcji art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych.
Z treści tego przepisu wynika wprost, że to z ustalonych przez organ okoliczności faktycznych konkretnej sprawy administracyjnej w sposób jednoznaczny ma wynikać, że załadowca, poprzez swoje działanie lub też zaniechanie, doprowadził do naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Wskazuje na to m.in. posłużenie się przez ustawodawcę nieostrymi pojęciami "godzenia się" oraz "wpływu", jako przesłanek warunkujących przypisanie odpowiedzialności za określone nią naruszenia, a w konsekwencji, nałożenia za nie kary pieniężnej (por. wyrok NSA z dnia 6 listopada
2011 r., sygn. akt II GSK 406/10; wyrok NSA z dnia 19 kwietnia 2012 r., sygn. akt II GSK 329/11). Wpływ lub też godzenie się na naruszenie norm dotyczących obciążenia pojazdu musi być oceniane przez pryzmat konkretnego naruszenia w ściśle określonych warunkach, jak i tego, w jaki sposób do niego doszło oraz jakiemu podmiotowi, poza wykonującym przewóz, stawiany jest w tym zakresie zarzut.
W tej sprawie, co trafnie podniesiono w skardze kasacyjnej w ramach zarzutów postawionych w obrębie podstawy kasacyjnej, o której stanowi art. 174 pkt 2 p.p.s.a., przedwczesne było ustalenie, że skarżąca Spółka jest załadowcą. Zgodzić się należy
z Sądem I instancji, że umowy cywilnoprawne nie mogą znosić odpowiedzialności administracyjnej, o której stanowi art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. Jednakże w tej sprawie, po pierwsze, nie chodzi o szereg umów, lecz o konkretną umowę o usługi transportowe zawartą z przewoźnikiem, który w dniu kontroli przewoził towar pojazdem nienormatywnym, a która znajduje się w aktach sprawy. Po wtóre, nie chodzi o wyłączenie odpowiedzialności administracyjnej, tylko ustalenie, czy w tym konkretnym wypadku, stosownie do postanowień tej umowy, załadowcą był przewoźnik.
Niewystarczające jest bowiem ustalenie jedynie w oparciu o kwit wagowy
i zeznania kierowcy, że to skarżąca Spółka była załadowcą, a teza, że piasek pochodził z kopalni Spółki, jak już wcześniej wskazano, nie wynika z materiałów sprawy. Zaznaczyć przy tym należy, że kierowca, aczkolwiek stwierdził, że to skarżąca Spółka jest załadowcą, to równocześnie wskazał na okoliczności, które łączą przeładowanie towaru z przewoźnikiem (określona stawka od tony).
Jednoznaczne ustalenie, że dany podmiot był załadowcą, czego w tej sprawie brak, jest przesłanką konieczną, ale niewystarczającą do nałożenia kary pieniężnej
w oparciu o art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. Konstrukcja tego przepisu wskazuje wprost, że w przypadku odpowiedzialności nadawcy, załadowcy lub spedytora, organ prowadzący postępowanie musi zebrać dowody - i to dowody "jednoznaczne wskazujące" - na zaistnienie wpływu lub godzenia się tego podmiotu na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu drogowego, czyli na naruszenie obowiązków lub warunków związanych z wykonywanym przez przewoźnika przejazdem po drodze publicznej. Inaczej rzecz ujmując, chodzi o sytuację, gdy podmiot określony w art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych miał świadomość, że przewoźnik naruszy obowiązki lub warunki związane z wykonywanym przez niego przejazdem, a mimo to temu nie przeszkodził ("godził się"), lub wręcz do tego się przyczynił ("miał wpływ"). W tym zakresie w toku postępowania nie poczyniono jakichkolwiek ustaleń, a tym samym trafnie autor skargi kasacyjnej zarzucił Sądowi I instancji naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a w związku z art. 7 k.p.a. i art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. (zarzut 1 i 3 skargi kasacyjnej).
Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela natomiast zarzutu 2 i 4 skargi kasacyjnej. Nie mają znaczenia dla sprawy umowy i porozumienia zawarte w ramach realizacji inwestycji Budowa Autostrady A4. Rację ma w tym zakresie Sąd I instancji, że umowy te nie mogą znosić odpowiedzialności przewoźnika, oczywiście pod warunkiem spełnienia przesłanek z art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych.
Natomiast zarzut obejmujący naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.
w związku z art. 10 § 1 k.p.a. w uzasadnieniu skargi kasacyjnej został powiązany jedynie z pozbawieniem możliwości w "sposobie przeprowadzenia pomiarów
i przysługujących uprawnieniach". W istocie, zatem skarżąca naruszenie zasady obwiązującej w postępowaniu administracyjnym upatruje w czynnościach poprzedzających wszczęcie tego postępowania prowadzonych w związku z kontrolą na drodze, a to czyni zarzut nieusprawiedliwionym.
Z przedstawionych powodów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. oraz art. art. 203 pkt 1 p.p.s.a. oraz art. 205 § 2 p.p.s.a. w związku § 14 ust. 2 pkt 2 lit. a) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 490) orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło