II GSK 257/11

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2012-03-20

Skład orzekający: Gabriela Jyż, Hanna Kamińska, Andrzej Kuba

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umieszczenie na pojeździe oznaczeń zawierających nazwę przedsiębiorcy, adres lub numer telefonu, a także używanie drogomierza połączonego z kasą fiskalną, stanowi naruszenie przepisów dotyczących przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym osób, uzasadniające nałożenie kary pieniężnej?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że umieszczenie na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy, a także używanie drogomierza połączonego z kasą fiskalną, stanowi naruszenie przepisów art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym, uzasadniające nałożenie kary pieniężnej. Sąd podkreślił, że przepisy te mają na celu zapobieganie wprowadzaniu w błąd klientów i omijaniu restrykcyjnych przepisów dotyczących licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką.
Stan faktyczny
Kontrola drogowa wykazała, że pojazd przeznaczony do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, wykonywał przewozy okazjonalne z naruszeniem przepisów ustawy o transporcie drogowym. Stwierdzono umieszczenie na pojeździe oznaczeń z nazwą i numerem telefonu przedsiębiorcy, a także używanie drogomierza połączonego z kasą fiskalną. Organy administracji nałożyły na spółkę karę pieniężną. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję w części dotyczącej kary za umieszczenie lamp na dachu, ale utrzymał ją w mocy w pozostałej części. Spółka wniosła skargę kasacyjną, kwestionując m.in. uznanie drogomierza za taksometr oraz interpretację przepisów dotyczących oznaczeń na pojeździe.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia NSA Hanna Kamińska (spr.) Sędzia NSA Andrzej Kuba Protokolant Monika Tutak-Rutkowska po rozpoznaniu w dniu 20 marca 2012 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej S. – T. Spółki z o.o. w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 12 października 2010 r. sygn. akt VI SA/Wa 1287/10 w sprawie ze skargi S. – T. Spółki z o.o. w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2010 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę kasacyjną. Zaskarżonym wyrokiem z dnia 12 października 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 1287/10 Wojewódzki Sąd Administracyjny w W., w sprawie ze skargi S.-T. Sp. z o.o. w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2010 r., nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym, uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję M. Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2010 r. w części dotyczącej nałożenia kary pieniężnej w wysokości 5000 zł z tytułu wykonywania przewozów okazjonalnych z naruszeniem zakazu umieszczania na dachu pojazdu lamp i innych urządzeń technicznych, w pozostałej części skargę oddalił. Ze stanu faktycznego przyjętego przez Sąd I instancji wynika, że w dniu [...] sierpnia 2009 r., o godz. [...] w W., na ulicy E. P. przeprowadzono kontrolę pojazdu marki M. B. kierowanego przez D. S. Podczas kontroli kierowca okazał: dowód osobisty, prawo jazdy, dowód rejestracyjny kontrolowanego pojazdu wraz z polisą OC, zaświadczenie o spełnianiu wymagań określonych w art. 39a ust. 1 pkt 3-5 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r., Nr 125, poz. 874 ze zm., dalej u.t.d.), wypis Nr [...] z licencji nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób, wydanej na rzecz przedsiębiorcy S. T. Sp. z o.o., paragon z kasy fiskalnej, na którym widniała nazwa przedsiębiorcy S. T. Sp. z o.o. W trakcie kontroli ustalono, że na boku kontrolowanego pojazdu umieszczony był napis "[...]", z tyłu samochodu, na jego klapie umieszczono napis "[...]". Oprócz protokołu kontroli, jako dowód wykonano dokumentację fotograficzną i przesłuchano w trakcie kontroli w charakterze świadka kierowcę pojazdu, który zeznał, że jest zatrudniony w spółce S. T. Sp. z o.o. na podstawie umowy o pracę na okres próbny od dnia [...] lipca 2009 r. W dniu kontroli rozpoczął pracę około godziny [...]. Do czasu kontroli wykonał kilka kursów przewozu pasażerów. Zlecenia przewozu osób otrzymywał drogą radiową (terminal) z centrali firmy S. T.. Osobom przewożonym wystawiał paragon z kasy fiskalnej, zarejestrowanej na skarżącą Spółkę, zaś w samochodzie zamontowany został drogometr ([...]) połączony z kasą fiskalną, który po zakończeniu zlecenia przewozu wskazywał liczbę przejechanych kilometrów oraz drukował paragon z kasy. Kierowca wykonał w trakcie kontroli wydruk z kasy fiskalnej i potwierdził, że na boku samochodu umieszczono napis "[...]", z tyłu napis "[...]". Kontrolujący inspektor, celem sprawdzenia czy umieszczony na karoserii pojazdu numer należy do właściciela licencji, zadzwonił pod numer "[...]" i po jego wybraniu zgłosiła się telefonistka z przywitaniem: "[...]". Na tej podstawie inspektor stwierdził, że podany numer należy do spółki S. T. Sp. z o.o. Ustalenia te zostały utrwalone w notatce służbowej z dnia [...] sierpnia 2009 r. Kierujący pojazdem odmówił podpisania protokołu kontroli. Pismem z dnia [...] września 2009 r. Spółka została zawiadomiona przez M. Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym, wyszczególnionych w protokole kontroli z dnia [...] sierpnia 2009 r., a pismem z dnia [...] października 2009 r. organ uzupełnił to zawiadomienie i poinformował Spółkę, że stwierdzono wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu: umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych, umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy oraz umieszczania lub używania w pojeździe taksometru. Po dokonaniu analizy zgromadzonego materiału dowodowego M. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego wydał decyzję z dnia [...] stycznia 2010 r., w której na podstawie art. 92 ust. 1, art. 92 ust. 4 w związku z art. 18 ust. 5 lit. a), b) i c) u.t.d. w zw. z Ip. 2.9. pkt 1, 2, 3 załącznika do u.t.d. nałożył na Spółkę karę pieniężną w łącznej wysokości 15.000 zł z tytułu wykonywania przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu: umieszczania lub używania w pojeździe taksometru (kara 5.000 zł), umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem iub telefonem (kara 5.000 zł) oraz umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych (kara 5.000 zł). W wyniku rozpatrzenia odwołania Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Odnosząc się do argumentu Spółki, że umieszczone na dachu pojazdu urządzenie nie było urządzeniem technicznym w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. c) u.t.d., organ odwoławczy jako niezasadne uznał utożsamianie urządzenia technicznego z lampą, a także twierdzenie, że lampa powinna być podłączona do instalacji elektrycznej. Przepisy nie definiują pojęcia: "urządzenie techniczne". Jednakże czynnikiem decydującym, w myśl ww. przepisu, jest jego odbiór przez nieograniczoną liczbę osób, u których tego rodzaju oznaczenie mogłoby wywrzeć wrażenie, że pojazd można zatrzymać w celu zawarcia umowy przewozowej. W ocenie organu odwoławczego, takie urządzenie pełni rolę znaku identyfikującego podmiot wykonujący okazjonalny transport drogowy osób, wbrew zakazowi określonemu w art. 18 ust. 5 lit. c) u.t.d., który ma uniemożliwić podmiotom wykonujący przewozy okazjonalne upodabnianie ich pojazdów do taksówek. Odnosząc się do naruszenia zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą lub telefonem przedsiębiorcy, organ odwoławczy podał, że w art, 18 ust, 5 lit. b) u.t.d. nie chodzi o dosłowne utożsamianie nazwy z firmą, pod którą przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze lub ewidencji. Nie ma znaczenia fakt, że umieszczona na pojeździe nazwa "[...]" nie pokrywa się z firmą przewoźnika. W ocenie organu, ustawodawca (należy przyjąć, że świadomie i jak najbardziej celowo) wskazał pojęcie "nazwa przedsiębiorcy" - bardziej ogólne niż "firma", właśnie w ceiu uniknięcia ewentualnych problemów interpretacyjnych. W związku z tym, nie ma znaczenia fakt, że umieszczona na pojeździe nazwa "[...]" nie pokrywa się z firmą przewoźnika. Zdaniem organu, napisy na pojeździe "[...]" w świetle okoliczności, iż przedsiębiorstwo posługuje się nazwą "S. T. Sp. z o.o." dla celów urzędowych (vide licencja), a dla marketingowe - handlowych wyłącznie wersją "S. C." odpowiadają zatem pojęciu "nazwa przedsiębiorcy", w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. Podkreślił też, że umieszczony na pojeździe ciąg cyfr jest numerem telefonu, pod którym można zamówić usługę przewozu osób i nie zmieni tego fakt, że ciąg cyfr umieszczony jest wewnątrz napisu "[...]", będącego również adresem strony internetowej skarżącej. Możliwość zamówienia telefonicznego usługi przewozowej została udokumentowana za pomocą protokołu z przeprowadzonej czynności dowodowej. W tym stanie rzeczy bezsporne jest naruszenie zakazu wymienionego w art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. Ustosunkowując się do argumentów Spółki, że w pojeździe zainstalowany był drogomierz, a nie taksometr, Główny Inspektor Transportu Drogowego powołał się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 maja 2009 r., sygn. akt II GSK 911/08, zgodnie z którym "drogomierz (dalmierz) połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym dla taksometru, w rozumieniu art. 18 ust. 5 pkt 1 u.t.d., gdyż urządzenie to służy temu samemu celowi co taksometr, a więc dla wyliczania należności za wykonywany taksówką przewóz osób, na co wymagana jest licencja, której skarżący nie posiadali". Spółka nie zgodziła się z takim rozstrzygnięciem i zaskarżyła je do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W., który uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie w części dotyczącej nałożenia kary pieniężnej w wysokości 5.000 zł z tytułu wykonywania przewozów okazjonalnych z naruszeniem umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych, natomiast w pozostałej części jest bezzasadna. W ocenie Sądu, nie budzą wątpliwości ustalenia organu, iż w dniu kontroii skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny w krajowym transporcie drogowym osób pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu: umieszczania na pojeździe oznaczeń z telefonem przedsiębiorcy oraz umieszczania lub używania w pojeździe taksometru, co wyczerpało znamiona naruszenia określonego w art. 18 ust. 5 lit. a) i b) u.t.d. Przewóz wykonywany był przez podmiot świadczący usługi przewozowe na rzecz skarżącej Spółki, na podstawie umowy o pracę na okres próbny od dnia [...] lipca 2009 r., a z zeznań kierowcy wynikało jednoznacznie, że w dniu kontroli wykonywał kilka razy przewóz pasażerów. Według ustaleń organów administracji, Spółka posiadała licencję uprawniającą do wykonywania krajowego transportu drogowego osób, która nie spełniała warunków określonych w art. 6 ust. 4 u.t.d. dla licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Nie była wydana na kontrolowany pojazd oraz nie precyzowała, zgodnie z tym przepisem - obszaru, na którym przedsiębiorca był uprawniony do świadczenia usług transportowych osób. Uprawniała wyłącznie do wykonywania przewozów okazjonalnych zdefiniowanych w art. 4 pkt 11 u.t.d., jako przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego, gdyż nie odpowiadała warunkom licencji "taksówkowej". Tym samym Spółka nie miała prawa do umieszczania i używania urządzeń oraz oznaczeń, o których mowa w art. 18 ust. 5 u.t.d. Odnosząc się do zainstalowanego w pojeździe drogometra połączonego z kasą fiskalną, Sąd I instancji podzielił pogląd wyrażony przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyrokach z dnia 13 maja 2009 r., sygn. akt II GSK 911/08 i z dnia 16 grudnia 2009 r., sygn. akt II GSK 202/09, że zwrócił uwagę, że dalmierz połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym dla taksometru w rozumieniu art. 18 ust. 5 pkt 1 u.t.d., gdyż urządzenie to służy temu samemu celowi co taksometr, a więc dla wyliczania należności za wykonywany taksówką przewóz osób, na co wymagana jest licencja. Powołując się na pogląd wyrażony w wyrokach WSA w W. z dnia 23 marca 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 194/10 i z dnia 19 kwietnia 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 353/10 podkreślił, że dla zaistnienia deliktu administracyjnego określonego w art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. wystarczy, że ziści się tylko jedna z wymienionych tam sytuacji, a mianowicie, że na pojeździe umieszczona jest nazwa przedsiębiorcy albo adres, albo jego telefon. Jako przedsiębiorcę rozumie się nie tylko przedsiębiorcę - stronę postępowania, ale również innego przedsiębiorcę, jeżeli zostanie wykazana między oboma podmiotami więź, która sprawia, że umieszczenie nazwy innego przedsiębiorstwa ma na celu przysporzenie klientów przedsiębiorcy wykonującemu transport drogowy. Zatem tym bardziej w dyspozycji art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. mieści się sytuacja, gdy na pojeździe została umieszczona nazwa, która częściowo pokrywa się z nazwą przedsiębiorstwa wykonującego transport. W tej sytuacji Sąd I instancji uznał, że umieszczenie przez skarżącą na boku pojazdu nazwy zawierającej element "[...]", stanowiący część nazwy firmy skarżącej "S. T. Sp. z o.o.", stanowi naruszenie zakazu zawartego w art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. Dodał też, że istotne dla sprawy poczynione przez organy ustalenia potwierdziły fakt rzeczywistej możliwości złożenia zamówienia pod numerem telefonu zawartym w adresie internetowym, umieszczonym na kontrolowanym pojeździe. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła S.-T. Sp. z o.o. w W. zaskarżając go w części oddalającej skargę i zarzucając mu naruszenie: 1. prawa materialnego tj. art. 145 § 1 pkt. 1) lit. a) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., dalej: p.p.s.a.) w zw. z art. 8 k.p.a. w zw. z art. 11 k.p.a. - poprzez zastosowanie do wyjaśnienia pojęć ustawowych wykładni celowościowo - funkcjonalnej, w sposób niezgodny z zamiarem i celem ustawodawcy wprowadzającego zmiany w 2005 r. do ustawy o transporcie drogowym, co skutkowało: - niewyjaśnieniem stronie zasadności przesłanek przy załatwianiu sprawy, - uwzględnienie interesu społecznego jednej grupy zawodowej przy rozstrzyganiu indywidualnej sprawy o nałożeniu kary pieniężnej, co powoduje znaczące obniżenie zaufania do organów Państwa, - stosowaniem wykładni rozszerzającej pojęć zdefiniowanych w art. 18 ust. 5 u.t.d., a wyrażających zakaz administracyjny, co skutkuje niepewnością wykładni prawa i brakiem możliwości dostosowania przez obywatela do zmian interpretacji pojęć zawartych w treści normy prawnej, 2. przepisów postępowania tj. art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 145 §1 pkt. 1 lit. c) oraz w zw. z art. 77 k.p.a. w zw. z art. 107 k.p.a. mające wpływ na wynik postępowania - poprzez błędne przyjęcie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w W., iż organy administracyjne obu instancji prawidłowo ustaliły stan faktyczny i uznały, że: a) umieszczenie na pojeździe ciągu cyfr i liter stanowiące adres domeny internetowej stanowią numer telefonu przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą S. T. Sp. z o.o., c) zamontowanie i używanie w pojeździe drogomierza i połączenie go z kasą fiskalną jest jednoznaczne z zamontowaniem i używaniem taksometru, podczas gdy powyższe okoliczności nie wynikają ze zgromadzonego materiału dowodowego, zaś błędne ustalenia w tym zakresie skutkowały uznaniem, iż wskazane okoliczności stanowią delikt administracyjny określony w art. 18 ust. 5 lit. a), b) u.t.d., 3. prawa materialnego tj. art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. poprzez błędną jego wykładnię i przyjęcie, iż z ustalonego materiału dowodowego w sprawie wynika, że umieszczony na pojeździe ciąg cyfr i liter stanowi numer telefonu oraz oznaczenie przedsiębiorcy w związku z powyższym wypełnia hipotezę ww. normy prawnej, 4. przepisów prawa materialnego tj. art. 92 ust. 1 i ust. 2 u.t.d. w zw. z art. 62 k.p.a. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, iż decyzja nakładająca karę pieniężną stanowiącą sumę kar pieniężnych nie stanowi decyzji o charakterze materialnym i w związku z powyższym może zostać uchylona w części, 5. przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 151 § 1 pkt. 1 lit. c) p.p.s.a. - poprzez przyjęcie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w W., że zgromadzony w sprawie materiał fotograficzny oraz protokół kontroli stanowią wystarczające dowody do przyjęcia, że umieszczony w pojeździe drogomierz jest połączony z kasą fiskalną i jest to urządzenie tożsame ze wskazanym przez ustawodawcę taksometrem, co skutkowało nieuzasadnionym przyjęciem, że dokonane ustalenia faktyczne znajdują należyte oparcie w materiale dowodowym i są wystarczające do zastosowania przepisów prawa materialnego tj. art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d. W związku z powyższym Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w części pkt. 2 i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W. oraz o zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej Spółka podkreśliła, że z materiału dowodowego nie wynika, że umieszczony na kontrolowanym pojeździe ciąg cyfr stanowi numer telefony należący do skarżącej. Wskazany ciąg cyfr nie może być uznany za numer telefonu, skoro zgodnie z ustawą prawo telekomunikacyjne, taki numer winien być poprzedzony numerem prefix różnym dla określonego okręgu, zaś w z protokołu kontroli nie wynika, jaki numer prefix został wybrany przez kontrolującego. Nie zostało też przeprowadzone postępowanie dowodowe w zakresie ustalenia związku między napisem znajdującym się na pojeździe tj. [...] a nazwą przedsiębiorstwa, a ustalenia organów i Sądu wskazują na zupełną dowolność w tym przedmiocie, w szczególności wobec przyjęcia, że oznaczenie "[...]" używane jest przez Spółkę w celach marketingowych, jak również, że stanowi oznaczenie przedsiębiorcy. Ponadto, w przepisach prawa znajduje się definicja legalna taksometru oraz określono warunki techniczne, jakim takie urządzenie powinno odpowiadać, więc rozszerzająca interpretacja Sądu I instancji traktująca drogomierz jako urządzenie "równoważne" z taksometrem jest niedopuszczalna. Organ nie skorzystał z prawa do wniesienia odpowiedzi na skargę kasacyjną. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ pozbawiona jest usprawiedliwionych podstaw. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Oznacza to związanie NSA zarzutami i wnioskami skargi kasacyjnej, które mogą dotyczyć wyłącznie ocenianego wyroku Sądu I instancji, a nie postępowania administracyjnego i wydanych w nim rozstrzygnięć. Natomiast stosownie do treści art. 176 p.p.s.a. skarga kasacyjna powinna czynić zadość wymaganiom określonym dla pisma w postępowaniu sądowym oraz zawierać oznaczenie zaskarżonego orzeczenia ze wskazaniem, czy jest ono zaskarżone w całości czy w części, przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie, wniosek o uchylenie lub zmianę orzeczenia z oznaczeniem zakresu żądanego uchylenia lub zmiany. Przepis art. 174 p.p.s.a stanowi z kolei, iż skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: a) naruszeniu prawa materialnego poprzez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) lub b) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). W świetle cytowanych przepisów do autora skargi kasacyjnej należy wskazanie konkretnych przepisów prawa materialnego lub przepisów procesowych, które w jego ocenie naruszył Sąd I instancji i precyzyjne wyjaśnienie na czym polegało ich niewłaściwe zastosowanie lub błędna interpretacja - w stosunku do prawa materialnego, bądź wykazanie istotnego wpływu naruszenia prawa procesowego na rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd I instancji – w odniesieniu do przepisów postępowania. A zatem Naczelny Sąd Administracyjny, z uwagi na ograniczenia wynikające ze wskazanych regulacji prawnych, nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, ani uściślać bądź w inny sposób ich korygować. Jak słusznie akcentuje się w orzeczeniach sądów administracyjnych w sytuacji gdy w skardze kasacyjnej zarzuca się zarówno naruszenie prawa materialnego jak i naruszenie przepisów postępowania – jak ma to miejsce w niniejszej sprawie - w pierwszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje zarzut naruszenia przepisów postępowania. Skarżący w ramach podstawy kasacyjnej wymienił art. 141 § 4 p.p.s.a. Jest to przepis natury procesowej, określający wymogi jakie powinno spełniać uzasadnienie wyroku. Autor skargi kasacyjnej nie uzasadnił szczegółowo powyższego zarzutu, nie wykazał jakiego elementu nie zawiera uzasadnienie zaskarżonego wyroku i jaki to miało istotny wpływ na wynik sprawy. W ocenie NSA uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne przewidziane w art. 141 § 4 p.p.s.a. W uzasadnieniu Sąd I instancji przedstawił bowiem opis tego, co działo się w sprawie w postępowaniu przed organami administracji publicznej oraz przedstawił stan faktyczny przyjęty za podstawę wyroku, wskazując z jakich przyczyn i na podstawie jakich przepisów zarzuty skargi nie zasługują na uwzględnienie, co umożliwia przeprowadzenie kontroli instancyjnej ustaleń Sądu I instancji w kwestionowanym zakresie. Pozostałe podstawy kasacyjne odnoszące się do omawianej grupy zarzutów procesowych dotyczą art. 145 § 1 pkt. 1 lit. c) p.p.s.a., art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a kwestionują prawidłowość przyjętych za podstawę wyroku a dokonanych przez organy administracji ustaleń stanu faktycznego. Dotyczy to prawidłowości przyjętych za podstawę wyroku ustaleń dotyczących uznania, że w imieniu skarżącej był wykonywany okazjonalny przewóz osób. Stwierdzić należy, że Sąd I instancji zasadnie uznał te ustalenia organu za prawidłowe, gdyż znajdują one potwierdzenie w treści protokołu z kontroli pojazdu, w treści protokołu przesłuchania w charakterze świadka kierowcy pojazdu, a także wynikają ze zdjęć urządzeń umieszczonych w pojeździe. Zgodnie zaś z art. 75 § 1 k.p.a. w postępowaniu administracyjnym jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Zawarta w tym przepisie zasada równej mocy środków dowodowych dopuszcza w postępowaniu administracyjnym środki dowodowe nie wymienione w art. 75 k.p.a., a więc także zdjęcia tak jak w niniejszej sprawie. Zarzut skarżącej, iż Sąd I instancji błędnie przyjął, że z ustalonego materiału dowodnego w sprawie wynika, iż umieszczony na pojeździe ciąg cyfr stanowi numer telefonu oraz oznaczenie przedsiębiorcy jest niesłuszny. WSA prawidłowo również uznał, że umieszczenie przez skarżącą na boku pojazdu napisu z numerem telefonu stanowiło naruszenie zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń wymienionych w przepisie art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. Zgodnie z tym przepisem przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych zabrania się umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy. Przepis ten nie może być rozumiany w taki sposób, że do naruszenia zawartego w nim zakazu dochodzi tylko wtedy, gdy nazwa przedsiębiorcy umieszczona na pojeździe jest tożsama z firmą pod jaką przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze. W przepisie tym ustawodawca nie posłużył się bowiem pojęciem "firmy" lecz "nazwy", która może być nadana przez przedsiębiorcę i różnić się od jego firmy. W związku z umieszczeniem przez skarżącą na boku pojazdu nazwy "[...]", Sąd I instancji miał uzasadnioną podstawę do przyjęcia, że stanowi to naruszenie zakazu zawartego w art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. Ponadto zarzut skarżącego, iż wskazany ciąg cyfr nie można uznać za numer telefonu, albowiem zgodnie z prawem telekomunikacyjnym winien być poprzedzony numerem prefix jest nietrafny, gdyż jak sam pełnomocnik w skardze stwierdza, iż organy ustalenia te oparły na protokole wykonania połączenia telefonicznego przez kontrolującego. Naczelny Sąd Administracyjny nie znalazł jakichkolwiek nieprawidłowości w tych ustaleniach i niezgodności z przepisami prawa. Zarzut strony skarżącej dotyczący faktu, iż w pojeździe zamontowany był drogomierz a nie taksometr również nie zasługuje na uwzględnienie. Jak słusznie stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 13 maja 2009 r. (sygn. akt II GSK 911/08): "...drogomierz (dalmierz) połączony z kasa fiskalną jest urządzeniem równoważnym dla taksometru, w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. a) ustawy o transporcie drogowym, gdyż urządzenie to służy temu samemu celowi co taksometr, a więc dla wyliczania należności za wykonywany taksówką przewóz osób, na co wymagana jest licencja, której skarżący nie posiadali." Naczelny Sąd Administracyjny podziela konsekwentnie pogląd i zauważa ponadto, że na gruncie ustawy o transporcie drogowym obowiązują odmienne zasady wykonywania przewozów okazjonalnych pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą (pojazdem nie będącym taksówką) i przewozów wykonywanych na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Konsekwencją odmienności charakteru powyższych przewozów osób jest wprowadzony art. 18 ust. 5 u.t.d. zakaz umieszczania i używania taksometru oraz umieszczania na pojeździe oświetlenia i oznakowania charakterystycznego dla taksówki w przypadku, gdy pojazdem do 9 osób łącznie z kierowcą wykonywany jest przewóz okazjonalny w transporcie drogowym. Ratio legis wprowadzenia zakazów, określonych w art. 18 ust. 5 u.t.d., było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką (por. uzasadnienie do projektu ustawy, druk sejmowy nr 3930). Wprowadzenie ścisłego rozróżnienia transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego (w omawianym znaczeniu) polega na wyraźnym rozróżnieniu oznaczenia pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozów. Przepis art. 18 ust. 5 u.t.d. ma więc na celu przeciwdziałanie wprowadzaniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie posiada standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką. Wprowadzając omawiane zakazy ustawodawca posłużył się pojęciami "taksometr, lampa lub inne urządzenie techniczne" nie definiując tych pojęć. Nie ma więc racji strona skarżąca twierdząc, iż ustalenia w oparciu o art.18 ust. 5 lit. a) u.t.d. jest nieprawidłowe. Z przedstawionych powodów NSA uznał za nieusprawiedliwione zarzuty skargi kasacyjnej odnoszące się zarówno do kwestii ustaleń faktycznych obejmujących wyposażenie kontrolowanego pojazdu w urządzenie, o którym mowa w art.18 ust. 5 lit. a u.t.d. jak i do naruszenia w tym zakresie art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d. przez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie. W ocenie NSA niezasadne są także zarzuty skargi kasacyjnej obejmujące kwestie związane z ustaleniem strony postępowania administracyjnego w tej sprawie, a ściślej rzecz ujmując – podmiotu, który dopuścił się naruszenia zakazów określonych w art. 18 ust. 5 lit. a) i b) u.t.d. Należy bowiem wskazać, że podmiotem ponoszącym odpowiedzialność za naruszenie omawianych zakazów jest ten, kto w swoim imieniu, na swoją rzecz i na własne ryzyko gospodarcze wykonywał transport drogowy. Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, iż to skarżąca Spółka była przedsiębiorcą, który naruszył zakazy określone w art. 18 ust. 5 lit. a) i b) u.t.d. Ocena prawidłowości ustaleń organów administracji publicznej w tym zakresie nie została skutecznie podważona. Odnosząc się do zarzutu naruszenia przepisów prawa materialnego tj. art. 92 ust. 1 i ust. 2 u.t.d. w zw. z art. 62 k.p.a. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, iż decyzja nakładająca karę pieniężną stanowiącą sumę kar pieniężnych nie stanowi decyzji o charakterze materialnym i w związku z powyższym może zostać uchylona w części, należy stwierdzić, iż jest on całkowicie chybiony. Analizując treść art. 92 ust. 1 u.t.d. stwierdzić należy, że wypełnienie dyspozycji tego przepisu następuje w wypadku wykonywania przewozu drogowego lub innych czynności związanych z przewozem z naruszeniem określonych obowiązków lub warunków, wynikających z wymienionych w nim ustaw. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, chodzi tu o jeden czyn (podjęte działanie) podmiotu wykonującego przewóz drogowy, sprzeczny z prawem, którego konsekwencją jest nałożenie kary pieniężnej. Niezależnie od stwierdzonej liczby naruszonych przepisów będzie to jedna sprawa administracyjna załatwiana jedną decyzją administracyjną określającą karę pieniężną, na którą będą się składać kary za poszczególne naruszenia. Za przyjęciem takiej wykładni omawianego przepisu przemawia także art. 92 ust. 2 ustawy o transporcie drogowym, który ogranicza sumę kar pieniężnych nakładanych podczas jednej kontroli. Zważywszy, że ustawodawca nie przewidział żadnego trybu ustalania "łącznej kary pieniężnej", to przy założeniu wielości spraw administracyjnych załatwianych odrębnymi decyzjami przestrzeganie zakazu przekroczenia określonej w art. 92 ust. 2 sumy kar pieniężnych byłoby w praktyce niemożliwe. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego z unormowania art. 92 ust. 1 i 2 ustawy o transporcie drogowym wynika, że przedmiotem sprawy administracyjnej jest nałożenie kary pieniężnej za wszystkie naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli. Tak postąpił Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, który nałożył karę pieniężną w wysokości 15.000 zł, na którą złożyły się kary za trzy naruszenia zakazu z art. 18 ust. 5 lit. a), b) i c) u.t.d., stwierdzone podczas kontroli w dniu [...] sierpnia 2009 r. Zauważyć przy tym należy, że w Kodeksie postępowania administracyjnego nie przewidziano możliwości prowadzenia jednego postępowania w kilku sprawach dotyczących tego samego podmiotu. Skoro ustawodawca nie dopuścił takiej możliwości w przepisie szczególnym - ustawie o transporcie drogowym, jak również nie stworzył instrumentu pozwalającego na ograniczanie, stosownie do art. 92 ust. 2 ustawy o transporcie drogowym, sumy kar pieniężnych nałożonych decyzjami podjętymi w odrębnych sprawach, to należy przyjąć, że jego wolą było takie ukształtowanie postępowania, by nałożenie kary pieniężnej za stwierdzone podczas jednej kontroli naruszenia stanowiło przedmiot jednej sprawy administracyjnej. Natomiast art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a. określa rodzaje wyroków uwzględniających skargę. Uwzględnienie skargi w stosunku do decyzji lub postanowienia następuje m.in. przez uchylenie decyzji lub postanowienia w całości lub w części. Takie też orzeczenie zapadło w rozpoznawanej sprawie, bowiem Sąd pierwszej uwzględnił skargę kasacyjną w części dotyczącej nałożenia kary pieniężnej w wysokości 5.000 zł z tytułu wykonywania przewozów okazjonalnych z naruszeniem umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych, natomiast w pozostałej części uznał skargę za bezzasadną. Ponadto skarżąca zaskarżyła wyrok w części oddalającej skargę, czym określiła zakres zaskarżenia wyroku. Sąd kasacyjny stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, co oznacza że NSA związany jest jej podstawami i wnioskami. Związanie wnioskami skargi kasacyjnej, to niemożność wyjścia poza tę część wyroku Sądu pierwszej instancji, której strona nie zaskarżyła. Należy przypomnieć, że zgodnie z art. 176 p.p.s.a. strona ma obowiązek wskazać, czy skarży orzeczenie w całości, czy w części. Z przytoczonych powodów Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło