II GSK 727/09

PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2009-09-03

Skład orzekający: Marzenna Zielińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy uwierzytelniony odpis pełnomocnictwa procesowego, poświadczony przez polskiego notariusza, jest wystarczający do uznania skargi za formalnie poprawną, czy też sąd może wymagać oryginału lub urzędowego poświadczenia podpisu mocodawcy?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że uwierzytelniony odpis pełnomocnictwa procesowego, poświadczony przez polskiego notariusza, jest równoznaczny z oryginałem i stanowi wystarczający dowód udzielenia pełnomocnictwa. Sąd pierwszej instancji wadliwie odrzucił skargę, nie żądając urzędowego poświadczenia podpisu mocodawcy, a jedynie opierając się na wątpliwościach co do autentyczności podpisu na oryginale pełnomocnictwa, które nie zostały należycie uzasadnione ani wyjaśnione.
Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny odrzucił skargę na decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych dotyczącą odmowy umorzenia należności z tytułu składek. Sąd uznał, że pełnomocnik skarżącej nie uzupełnił braku formalnego skargi, ponieważ przedłożył jedynie uwierzytelniony notarialnie odpis pełnomocnictwa, a nie oryginał. Sąd powziął wątpliwości co do autentyczności podpisu na pełnomocnictwie, wskazując, że notariusz poświadczył zgodność odpisu z dokumentem okazanym przez osobę trzecią, a nie z oryginałem podpisanym przez mocodawczynię. Skarga kasacyjna zarzuciła naruszenie przepisów PPSA, w tym art. 37 § 1 i art. 58 § 1 pkt 3, poprzez błędne uznanie uwierzytelnionego odpisu pełnomocnictwa za niewystarczający i odrzucenie skargi.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżone postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w G. z dnia 12 maja 2009 r.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Marzenna Zielińska po rozpoznaniu w dniu 3 września 2009 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej K. H., S. J., W. W., J. G., G. J. – "A." s.c. od postanowienia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w G. z dnia 12 maja 2009 r. sygn. akt III SA/Gl 22/09 w sprawie ze skargi K. H., S. J., W. W., J. G., G. J. – "A." s.c. na decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia [...] czerwca 2008 r., nr [...] w przedmiocie odmowy umorzenia należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne w części finansowanej przez płatnika postanawia: uchylić zaskarżone postanowienie. Postanowieniem z dnia 12 maja 2009 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w G. odrzucił skargę K. H., G. J., W. W., S. J. i J. G. - wspólników "A." S.C. w G. na decyzję Prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia [...] czerwca 2008 r. w przedmiocie ulg w spłacaniu należności pieniężnych, do których nie stosuje się przepisów Ordynacji podatkowej. W uzasadnieniu Sąd wskazał, że do skargi dołączone zostały 2 pełnomocnictwa: jedno dla K. H. do reprezentowania W. W., S. J., J. G. oraz pełnomocnictwo udzielone przez G. J. dla K. P., z którego wynikało, że zostało sporządzone w Chicago w dniu 3 lipca 2000 r. Zgodność pisma z oryginałem została potwierdzona przez polskiego notariusza w dniu 14 marca 2005 r. Na rozprawie w dniu 20 marca 2009 r. Sąd postanowił wezwać pełnomocnika G. J. – K. P. do przedłożenia aktualnego na dzień wniesienia skargi (9 lipca 2008 r.) oryginału pełnomocnictwa procesowego do działania w imieniu skarżącej przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym lub sądami administracyjnymi oraz podanie aktualnego miejsca zamieszkania skarżącej w terminie 7 dni pod rygorem odrzucenia skargi. Wezwanie zostało doręczone 30 marca 2009 r. W wykonaniu powyższego zarządzenia K. P. nadesłał uwierzytelnioną kopię pełnomocnictwa z dnia 3 lipca 2000 r. wraz z oświadczeniem, że pełnomocnictwo nie zostało wypowiedziane i nadal obowiązuje a ponadto poinformował Sąd, że G. J. jest zameldowana w S. przy ul. K. Odrzucając skargę Sąd stwierdził, że w niniejszej sprawie pełnomocnik strony skarżącej nie uzupełnił braku skargi poprzez nadesłanie oryginału pełnomocnictwa, bowiem złożył notarialnie uwierzytelniony odpis pełnomocnictwa. W ocenie Sądu notariusz winien potwierdzić zgodność przedłożonego odpisu z oryginałem pełnomocnictwa, czyli dokumentem niewątpliwie podpisanym przez wnioskodawczynię. W tej sprawie notariusz poświadczył jedynie zgodność odpisu kserokopii pełnomocnictwa z dokumentem okazanym mu przez osobę trzecią. W ocenie Sądu taka czynność notarialna nie potwierdza, że G. J. udzieliła pełnomocnictwa K .P., ani też że uczyniła to w sposób zgodny z przepisami państwa, w którym ten dokument sporządzono. Zgodnie z ustawą z dnia 13 lutego 1984 r. o funkcjach konsulów w Rzeczypospolitej Polskiej konsul wykonuje czynności notarialne, a w szczególności sporządza i poświadcza wypisy, odpisy, wyciągi i kopie dokumentów. Tym samym Sąd uznał, że skarga została podpisana przez osobę nieuprawnioną do działania w imieniu skarżącej i brak ten nie został usunięty w zakreślonym przez Sąd terminie. W skardze kasacyjnej wspólnicy spółki cywilnej "A." – K. H., G. J., W. W., S. J. i J. G. wnieśli o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości oraz wydanie orzeczenia na posiedzeniu niejawnym. Zaskarżonemu postanowieniu wnoszący skargę kasacyjną zarzucili naruszenie przepisów postępowania: 1) art. 37 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) dalej: p.p.s.a. poprzez uznanie, że przedłożony uwierzytelniony odpis pełnomocnictwa jest niewystarczającym dowodem na udzielenie przez G. J. K. P. pełnomocnictwa i odrzucenie skargi z powodu wątpliwości, czy pełnomocnictwa udzieliła G. J. bez zażądania urzędowego poświadczenia podpisu strony, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, 2) art. 58 § 1 pkt 3 p.p.s.a., poprzez odrzucenie skargi z powodu nieuzupełnienia w wyznaczonym terminie braków formalnych skargi, podczas gdy strona uzupełniła brak formalny skargi przedkładając wierzytelny odpis pełnomocnictwa równoznaczny oryginałowi, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, 3) art. 58 § 1 p.p.s.a., poprzez odrzucenie skargi w stosunku do pozostałych wspólników "A." s.c., tj. K. H., W. W., S. J. i J. G, pomimo braku wskazania jakiejkolwiek przesłanki uzasadniającej odrzucenia skargi także w stosunku do wyżej wymienionych. Sąd naruszył powołany przepis w dwójnasób: po pierwsze w ten sposób, że nie uznał mocy wierzytelnego odpisu pełnomocnictwa, a po wtóre, ponieważ w sytuacji powzięcia wątpliwości, co do prawdziwości podpisu mocodawczyni, zaniechał zażądania urzędowego poświadczenia podpisu strony i bezzasadnie odrzucił skargę. Odnośnie uzasadnienia zarzutu naruszenia art. 58 § 1 pkt 3 p.p.s.a. strona stwierdziła, że uzupełniony został brak formalny poprzez przedłożenie wierzytelnego odpisu pełnomocnictwa, który jest równoznaczny oryginałowi. W ocenie wnoszącego skargę kasacyjną sąd odrzucił skargę w sposób nieuprawniony, skoro strona dołączyła uwierzytelniony odpis pełnomocnictwa, z mocy ustawy równy oryginałowi. Sąd był zobowiązany ustalić, żądając urzędowego poświadczenia podpisu strony, czy podpis widniejący na pełnomocnictwie (odpisie pełnomocnictwa) pochodzi od G. J., a dopiero po nieuzupełniniu tak określonego braku, odrzucić skargę. Ponadto wnoszący skargę kasacyjną zarzucili bezpodstawne odrzucenie skargi w stosunku do K. H., W. W., S. J. i J. G. Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje: W pierwszym rzędzie należy podzielić wskazany w punkcie 3 skargi kasacyjnej zarzut naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 58 § 1 p.p.s.a., poprzez odrzucenie skargi w stosunku do K. H., W. W., S. J. i J. G. Nie ulega wątpliwości, że wniesiona w sprawie niniejszej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skarga została podpisana przez dwie osoby: K. H. – działającą w imieniu własnym oraz wspólników spółki cywilnej "A." W. W., S. J. i J. G. – oraz przez K. P., działającego w imieniu G. J. Na rozprawie w dniu 20 marca 2009 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny powziął wątpliwości co do pełnomocnictwa K. P., którego zobowiązał do przedłożenia aktualnego na dzień wniesienia skargi, tj. 9 lipca 2008r., oryginału pełnomocnictwa oraz do podania aktualnego miejsca zamieszkania skarżącej. Ponieważ Sąd uznał, że jego wezwanie nie zostało wykonane we właściwy sposób, to zaskarżonym postanowieniem odrzucił skargę na podstawie art. 58 § 3 p.p.s.a. W komparycji tego postanowienia nie zostało wskazane, aby rozstrzygnięcie Sądu dotyczyło jedynie G. J., a zatem należało przyjąć, że odnosi się ono do całej skargi, czyli również odnosi skutek w stosunku do pozostałych skarżących. Jednocześnie w uzasadnieniu przedmiotowego orzeczenia Sąd nie wskazał, aby w przypadku pozostałych skarżących zachodziły jakiekolwiek przesłanki skutkujące odrzuceniem skargi. Z akt sprawy również nie wynika, aby Sąd wzywał pozostałych skarżących – w szczególności ich pełnomocnika K. H. – do usunięcia braków formalnych, i aby braki te nie zostały usunięte. Wobec powyższego nie może ulegać wątpliwości, że w stosunku do K. H., W. W., S. J. i J. G. Wojewódzki Sąd Administracyjny odrzucił skargę z powodu braków formalnych, chociaż zachodzenia takich braków nie stwierdził, jak również nie wzywał żadnej z tych stron do ich usunięcia. W tym stanie rzeczy, już tylko z wyżej wskazanych przyczyn, zaskarżone postanowienie należało uchylić, albowiem albo stanowi ono rażące naruszenie art. 58 § 3 w zw. z art. 51 i art. 57 § 2 p.p.s.a., albo nie oddaje ono w pełni intencji Sądu i podstaw wydanego rozstrzygnięcia, przez co nie sposób prześledzić i zbadać toku rozumowania Sądu i co z kolei powoduje, że nie poddaje się ono kontroli instancyjnej. Tego samego rodzaju wadliwość zaskarżonego postanowienia ujawnia się również na tle dwóch pozostałych zarzutów. W punkcie 2 skargi kasacyjnej został postawiony zarzut naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 58 § 1 pkt 3 p.p.s.a., poprzez odrzucenie skargi z powodu nie uzupełnienia w wyznaczonym terminie braków formalnych skargi, podczas gdy strona uzupełniła brak formalny skargi przedkładając wierzytelny odpis pełnomocnictwa równoznaczny oryginałowi. Pomimo, że tak sformułowany zarzut nie w pełni odpowiada zasadom, według których należałoby konstruować skargę kasacyjną, to w powiązaniu z zawartym w punkcie 1 skargi kasacyjnej zarzutem naruszenia art. 37 § 1 p.p.s.a., i w świetle uzasadnienia skargi kasacyjnej (w którym ten ostatni przepis już został expressis verbis przywołany w kontekście art. 58 § 1 pkt 3 p.p.s.a.), nadaje się on do rozpoznania. Słusznie wskazuje autor skargi kasacyjnej, że zgodnie z postanowieniami art. 37 § 1 p.p.s.a. ustawodawca zrównał moc oryginału dokumentu pełnomocnictwa z jego uwierzytelnionym odpisem. Z faktu, że – zgodnie z tym przepisem – to na pełnomocniku spoczywa obowiązek złożenia bez wezwania tego dokumentu przy pierwszej czynności procesowej, należy wywieść wniosek, iż właśnie pełnomocnikowi ustawodawca pozostawił wybór czy złoży oryginał pełnomocnictwa, czy też jego uwierzytelnioną kopię. Jednocześnie w przepisach Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi brak jest postanowienia, które by dawało Sądowi prawo domagania się oryginału pełnomocnictwa w miejsce jego uwierzytelnionego odpisu. W art. 37 § 1 p.p.s.a. ustawodawca przewidział jedynie prawo zażądania urzędowego poświadczenia podpisu, o ile Sąd poweźmie wątpliwości. Jednocześnie należy zwrócić uwagę, że zgodnie z art. 49 § 1 p.p.s.a. Sąd wzywa w terminie 7 dni do uzupełnienia tych braków formalnych, które nie pozwalają nadać pismu (w tym przypadku jest nim skarga) prawidłowego biegu. W sprawie niniejszej Wojewódzki Sąd Administracyjny słusznie przyjął, że w odniesieniu do skarżącej G. J. zachodzą braki formalne skargi. Nie zostało wskazane miejsce zamieszkania (art. 57 § 1 w zw. z art. 46 § 2 p.p.s.a.), jak również złożona kserokopia pełnomocnictwa nie odpowiadała wymogom art. 37 § 1 p.p.s.a. Zasadne zatem było wezwanie Sądu do uzupełnienia tych braków, przy czym, będąc związanym pełnym brzmieniem art. 37 § 1 p.p.s.a., Sąd winien był wezwać nie tylko do złożenia oryginału, ale także powinien był wskazać, że pełnomocnik może również złożyć uwierzytelniony odpis. Z tego względu dokonane przez Sąd wezwanie z dnia 20 marca 2009 r. należy uznać za wadliwe. W wykonaniu powyższego wezwania działający jako pełnomocnik K. P. wskazał, że G. J. jest zameldowana w S. przy ul. K. oraz doręczył uwierzytelniony przez notariusza odpis pełnomocnictwa. Jak należy wnioskować z uzasadnienia zaskarżonego postanowienia Sąd uznał, iż w ten sposób został usunięty brak w postaci nie wskazania miejsca zamieszkania strony, natomiast nadal istnieje brak odnośnie kwestii pełnomocnictwa, co doprowadziło do odrzucenia skargi. Przedstawione w tym zakresie uzasadnienie jest jednak niekonsekwentne i wydaje się być wewnętrznie sprzeczne, co nie pozwala na przeprowadzenie pełnej i merytorycznej kontroli w zakresie dotyczącym kwestii braków formalnych pisma procesowego. Uzasadniając bowiem przyczyny odrzucenia skargi z powodu braków formalnych Sąd stwierdza: W niniejszej sprawie, pełnomocnik strony skarżącej nie uzupełnił braku formalnego skargi w postaci złożenia oryginału pełnomocnictwa, bowiem nadesłał on jedynie uwierzytelniony przez notariusza odpis pełnomocnictwa. Wydawać więc by się mogło, że przyczyną odrzucenia skargi było to, iż zgodnie z postanowieniami art. 37 § 1 p.p.s.a. został złożony uwierzytelniony notarialnie odpis pełnomocnictwa, a Sąd oczekiwał – wbrew temu przepisowi – wyłącznie oryginału. W następnym jednak zdaniu Sąd powiada: Powyższa okoliczność mogłaby być równoznaczna z wykonaniem przezeń wezwania Sądu, jednak zwrócić należy uwagę, że notariusz winien potwierdzić zgodność przedłożonego odpisu z oryginałem pełnomocnictwa, tj. z dokumentem niewątpliwie podpisanym przez mocodawczynię. Z powyższego wynikałoby zatem, iż fakt, że został złożony "jedynie" uwierzytelniony przez notariusza odpis pełnomocnictwa zamiast oczekiwanego przez Sąd oryginału także zdaniem Sądu stanowi wypełnienie wymogu z art. 37 § 1 p.p.s.a. i usunięcie braku formalnego. Jednak z dalszej części uzasadnienia wynika, że w ocenie Sądu takie, dokładnie zgodne z literalną treścią art. 37 § 1 p.p.s.a., uzupełnienie braku formalnego nie stanowi uzupełnienia tego rodzaju braku. Zdaniem Sądu potwierdzenie przez notariusza zgodności odpisu z oryginałem pełnomocnictwa następuje dopiero wtedy, gdy jest to potwierdzenie z dokumentem niewątpliwie podpisanym przez mocodawczynię. Stawiając taką tezę Sąd nie wskazał z czego wywodzi, aby w ramach poświadczania odpisu pełnomocnictwa z jego oryginałem notariusz tym samym miał poświadczać, że oryginał został "niewątpliwie" podpisany przez mocodawcę (mocodawczynię). Przedstawionego zapatrywania Sądu, na którego poparcie nie zostały przytoczone jakiekolwiek przepisy prawa, nie można podzielić. Zarówno bowiem przepisy Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, jak również mogące mieć zastosowanie w przypadku pełnomocnictwa przepisy prawa cywilnego (art. 40 p.p.s.a.) – czy też w odniesieniu do dowodów przepisy Kodeksu postępowania cywilnego (art. 106 § 5 p.p.s.a.) – nie przewidują, aby poświadczenie zgodności odpisu dokumentu z jego oryginałem obejmowało badanie nie tylko zgodności wizerunku odpisu z wizerunkiem oryginału, ale również badanie zdarzeń związanych z powstaniem oryginału, jak np. tego, czy złożony na oryginale podpis faktycznie pochodzi od wskazanej osoby. Trudno by też uzasadniać cytowany wyżej pogląd Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego przepisami Prawa o notariacie. Zgodnie z art. 81 tej ustawy Notariusz odmówi dokonania czynności notarialnej sprzecznej z prawem. Tak więc notariusz odmówi sporządzenia przez siebie aktu notarialnego, który zawierałby postanowienia sprzeczne z prawem. Odmówi również poświadczenia przez siebie podpisu na dokumencie zawierającym treści sprzeczne z prawem. Natomiast samo poświadczenie za zgodność odpisu dokumentu z jego oryginałem nigdy nie będzie czynnością sprzeczną z prawem, bez względu na treść okazywanego dokumentu. Istniejąca przed przystąpieniem do tej czynności treść sporządzonego wcześniej dokumentu nie jest przedmiotem czynności jej następczego notarialnego poświadczenia za zgodność z przedstawionym odpisem. Jak zauważa M. Czyżak w "Nowym przeglądzie notarialnym" (2004/2/8): Nic nie stoi [...] na przeszkodzie poświadczeniu przez notariusza dokumentu sfałszowanego przez przerobienie, nawet jeśli ma wątpliwości co do jego autentyczności, o ile zaznaczy on w przedmiotowym poświadczeniu sfałszowane poprawki i dopiski. Przestępstwa fałszu intelektualnego notariusz nie popełnia także wtedy, gdy poświadcza własnoręczność podpisu na sfałszowanym dokumencie. Nie potwierdza on bowiem wówczas autentyczności dokumentu, ale bada ogólną zgodność treści przedmiotowego dokumentu z obowiązującym porządkiem prawnym i tożsamość osoby składającej podpis w jego obecności. Na marginesie nie sposób też pominąć, że właśnie sporządzanie notarialnych poświadczeń za zgodność z oryginałem dokumentów sprzecznych z prawem ma istotne znaczenie dowodowe w postępowaniach sądowych, prowadzonych w celu dochodzenia naruszonych nimi praw. Z tych wszystkich względów należało uchylić zaskarżone postanowienie również wobec postawienia zarzutu z punktu 2 skargi kasacyjnej, gdyż z jednej strony stanowisko zajęte w tym zakresie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny nie poddaje się merytorycznej weryfikacji, z drugiej zaś nie daje się pogodzić z postanowieniami art. 58 § 1 pkt 3 w zw. z art. 37 § 1 p.p.s.a. W kontekście powyższych rozważań za usprawiedliwiony należało uznać także zarzut z punktu 1 skargi kasacyjnej: naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 37 § 1 p.p.s.a., poprzez uznanie, że przedłożony uwierzytelniony odpis pełnomocnictwa jest niewystarczającym dowodem na udzielenie przez G. J. K. P. pełnomocnictwa i odrzucenie skargi z powodu wątpliwości, czy pełnomocnictwa udzieliła G. J., bez zażądania urzędowego poświadczenia podpisu strony. Nie można wykluczyć, że chęć uzyskania przez Sąd przeświadczenia, iż ma do czynienia z dokumentem niewątpliwie podpisanym przez mocodawczynię, ma swoje oparcie w postanowieniach art. 37 § 1 zd. 3 p.p.s.a., upoważniających Sąd do żądania w razie wątpliwości urzędowego poświadczenia podpisu. Oczekiwanie takie jest zatem zgodne z przepisami prawa. Sąd jednakże wzywał do usunięcia braków formalnych i z powodu ich nieusunięcia odrzucił skargę (art. 58 § 1 pkt 3 p.p.s.a.), natomiast nie zażądał urzędowego poświadczenia podpisu, jak również w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia nie wskazał czy i jakie powziął wątpliwości. W tym miejscu godzi się zwrócić uwagę, że z brakami formalnymi skargi mamy do czynienia wtedy, gdy pismo nimi obarczone nie odpowiada przewidzianym przez Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnym wymogom. Jednakże żaden z przepisów tej ustawy nie nakłada na pełnomocnika strony aby już przy wnoszeniu skargi wykazywał, że udzielone mu pełnomocnictwo jest dokumentem niewątpliwie podpisanym przez mocodawcę. Tym bardziej więc nie ma on ustawowego obowiązku już w tym momencie przedkładania pełnomocnictwa z urzędowym poświadczeniem podpisu mocodawcy, co oznacza, że sam brak takiego poświadczenia pełnomocnictwa nie może być uznany za brak formalny. Sąd oczywiście może wyjaśniać ewentualne wątpliwości związane z prawidłowością podpisu na dokumencie pełnomocnictwa, jednakże jest to procesowe uprawnienie Sądu, a nie wymóg formalny samej skargi. W tego rodzaju sytuacji Sąd w pierwszym rzędzie powinien wyjaśnić te wątpliwości i dopiero w przypadku ich potwierdzenia – co nie budzi wątpliwości w orzecznictwie sądowoadministracyjnym – powinien wezwać osobę występującą w charakterze pełnomocnika do przedstawienia prawidłowo podpisanego pełnomocnictwa. Sąd tego nie uczynił, jak również przed wydaniem zaskarżonego postanowienia nie ujawnił, aby w ogóle miał wątpliwości co do tego, kto podpisał pełnomocnictwo. Mimo to, w zakończeniu uzasadnienia zaskarżonego postanowienia stwierdził: Zatem uznać należy, że skarga została podpisana przez osobę nieuprawnioną do działania w imieniu skarżącej i brak ten nie został usunięty w zakreślonym przez Sąd terminie. Natomiast w sprawie niniejszej Sąd prawidłowo zastosowałby art. 58 § 1 pkt 3 p.p.s.a. w stosunku do reprezentowanej przez K. P. G. J., gdyby wezwał go do przedstawienia pełnomocnictwa z urzędowo poświadczonym podpisem, czyli niewątpliwie prawidłowo podpisanego. Łączyłoby się to z koniecznością jednoczesnego wyjaśnienia z czego Sąd wywodzi swoje wątpliwości i dlaczego złożone pełnomocnictwo należało uznać za nieprawidłowo podpisane. Dopiero wtedy, gdyby to żądanie Sądu nie zostałoby wykonane, Sąd miałby podstawy do przyjęcia, że nie został usunięty brak formalny, a tym samym podstawę do odrzucenia skargi w trybie art. 58 § 1 pkt 3 p.p.s.a. Tymczasem skierowane do K. P. wezwanie z dnia 20 marca 2009 r. nie czyni zadość tym przesłankom. Sąd bowiem nawet nie nadmienił, aby złożone pełnomocnictwo było nieprawidłowo podpisane. Również zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia rozważania Sądu odnośnie wiarygodności przedłożonego pełnomocnictwa mają bardziej charakter abstrakcyjnego powątpiewania niż uzasadnionych wątpliwości. Sąd bowiem stwierdza: w przedmiotowej sprawie notariusz jedynie poświadczył zgodność odpisu kserokopii pełnomocnictwa z dokumentem okazanym mu przez osobę trzecią tj. E. M., Taka czynność notarialna ani nie potwierdza, że G. J. rzeczywiście udzieliła pełnomocnictwa K. P., ani tego, że uczyniła to w sposób zgodny z przepisami państwa, w którym ten dokument przedstawiono. Zajęte przez Wojewódzki Sąd Administracyjny stanowisko jest niezrozumiałe. W pierwszym rzędzie w żaden sposób nie zostało wyjaśnione, dlaczego Sąd w ogóle założył, że notarialne poświadczenie odpisu pełnomocnictwa z jego oryginałem ma być w jakimkolwiek zakresie potwierdzeniem tego, że pełnomocnictwo rzeczywiście zostało podpisane przez mocodawcę. Jeżeli jednak już takie założenie Sąd przyjął, to nie zostało wyjaśnione dlaczego pomimo spełnienia warunku notarialnego poświadczenia pełnomocnictwa poświadczenie to jest dla tego samego Sądu niewystarczające. Z uzasadnienia zaskarżonego postanowienia nie wynika również, dlaczego fakt przedstawienia przez osobę trzecią do poświadczenia zgodności odpisu pełnomocnictwa z jego oryginałem, czyli czynność czysto techniczna, ma mieć jakikolwiek wpływ na ocenę, co do tego czy pięć lat wcześniej oryginał pełnomocnictwa został podpisany przez wymienionego w pełnomocnictwie mocodawcę. W szczególności nie zostało wskazane, jakiego związku przyczynowo-skutkowego dopatrzył się Sąd pomiędzy dwoma zdarzeniami, które zaszły w odstępie pięciu lat i w zupełnie różnych miejscach. Nie można też pominąć i tego, że zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego przedmiotowe pełnomocnictwo, udzielone przez obywatelkę polską obywatelowi polskiemu i przedłożone w polskim sądzie administracyjnym, ma być – poprzez poświadczenie odpisu pełnomocnictwa z jego oryginałem – jeszcze dodatkowo potwierdzeniem, że jest ono zgodne z przepisami państwa, w którym ten dokument przedstawiono. Nie wiadomo na jakich przepisach postępowania Sąd się w tej mierze oparł oraz dlaczego tego rodzaju ocena nie miałaby należeć do własnych kompetencji sądu administracyjnego lecz jest okolicznością, którą dopiero przed tym sądem należy udowodnić. I to już w momencie samego wnoszenia skargi. Podobnie należy potraktować dalsze rozważania Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, gdy stwierdza: Odnośnie dokumentów sporządzonych poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej kompetencje w tym zakresie, jak również do sporządzania odpisów z dokumentów posiada konsul (art. 19 i 21 ustawy z 13 lutego 1984 r. o funkcjach konsulów w Rzeczypospolitej Polskiej, tekst jedn. Dz. U. z 2002 r. nr 215, poz. 1283 ze zm.). Również i w tym przypadku brak jest wyjaśnienia podstawy prawnej, dlaczego – wbrew powszechnie istniejącej praktyce – działający w Polsce polski notariusz nie może poświadczyć za zgodność z oryginałem odpisu pełnomocnictwa udzielonego za granicą pomiędzy obywatelami polskimi, gdy tak uwierzytelniony odpis ma być przedstawiony działającemu w Polsce, polskiemu sądowi administracyjnemu. Bez wątpienia za taką podstawę nie mogą być uznane przytoczone przez Sąd art. 19 i art. 21 ustawy o funkcjach konsulów RP. Zgodnie z art. 19 ust. 3 tej ustawy konsul wykonuje czynności notarialne na wniosek, jeżeli mają one wywrzeć skutek prawny na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Jednocześnie, jak stanowi ust. 5 tego przepisu do czynności notarialnych konsula stosuje się odpowiednio przepisy prawa o notariacie. Czynności te mają taką samą moc jak czynności wykonane przez notariusza w Rzeczypospolitej Polskiej. Jak więc z tego wynika uprawnienia konsula mają charakter substytucyjny w stosunku do części uprawnień polskiego notariusza oraz (w świetle prawa polskiego) nie znoszą kompetencji ani notariuszy działających w Polsce, ani notariuszy działających w kraju przyjmującym. Należy też mieć na względzie, że świadczenie usług notarialnych przez konsula dotyczy terytorium państwa przyjmującego, a nie terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Nie można jednak wykluczyć, że inaczej rozumiał to Wojewódzki Sąd Administracyjny, skoro przyjął, że przedmiotowa ustawa reguluje funkcje konsulów w Rzeczypospolitej Polskiej, podczas gdy chodzi o funkcje konsulów Rzeczypospolitej Polskiej poza granicami kraju, a nie w Polsce. Z kolei art. 21 ustawy o funkcjach konsulów RP stanowi, że: Konsul legalizuje dokumenty urzędowe, sporządzone lub uwierzytelnione w państwie przyjmującym bądź w Rzeczypospolitej Polskiej. Niewiadomo zatem – i Wojewódzki Sąd Administracyjny również tego nie wyjaśnia – dlaczego został powołany ten przepis, skoro w sprawie niniejszej chodzi o pełnomocnictwo udzielone przez osobę fizyczną innej osobie fizycznej, czyli bez wątpienia o dokument prywatny, a nie urzędowy. Przy ponownym rozpoznawaniu sprawy Wojewódzki Sąd Administracyjny powinien rozważyć podniesione wyżej kwestie odnoszące się do pełnomocnictwa G. J., a szczególnie wnikliwie powinien przeanalizować i w sposób jednoznaczny wypowiedzieć się co do sytuacji prawnej pozostałych wspólników. Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 185 § 1 oraz art. 182 § 1, 2 i 3 w związku z art. 173 § 1 ww. ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w postanowieniu.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło