II GSK 781/20

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2023-10-19

Skład orzekający: Andrzej Skoczylas, Wojciech Kręcisz, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy spółka będąca nadawcą ładunku nienormatywnego ponosi odpowiedzialność za nałożenie kary pieniężnej, jeśli nie zweryfikowała, czy przewoźnik posiadał wymagane zezwolenie na przejazd?
Ratio decidendi
Skarga kasacyjna nie jest zasadna. Spółka jako nadawca ładunku nienormatywnego ponosi odpowiedzialność za nałożenie kary pieniężnej, ponieważ miała świadomość obowiązku posiadania przez przewoźnika stosownego zezwolenia, a mimo to nie zweryfikowała jego posiadania przed wydaniem ładunku i rozpoczęciem przewozu. Zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania nie wykazały istnienia związku przyczynowego między uchybieniami a wynikiem sprawy, a zarzuty naruszenia prawa materialnego nie zostały skutecznie uzasadnione.
Stan faktyczny
Spółka "G." Sp. z o.o. została obciążona karą pieniężną przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego za przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę spółki. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego (ustawy Prawo o ruchu drogowym i Prawa przewozowego) oraz przepisów postępowania (KPA), twierdząc, że nie ponosi odpowiedzialności, ponieważ nie miała wpływu na naruszenie i dochowała należytej staranności.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną i zasądzono od "G." Sp. z o.o. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego kwotę 3600 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Skoczylas Sędzia NSA Wojciech Kręcisz (spr.) Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Protokolant Anna Zapała po rozpoznaniu w dniu 19 października 2023 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej "G." Sp. z o.o. w R. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 stycznia 2020 r. sygn. akt VI SA/Wa 2047/19 w sprawie ze skargi ,,G." Sp. z o.o. w R. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 15 lipca 2019 r. nr BP.502.92.2019.0155.KA12.4815 w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od "G." Sp. z o.o. w R. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 3600 (trzy tysiące sześćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z dnia 22 stycznia 2020 r., sygn. akt VI SA/Wa 2047/19, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę G. Sp. z o.o. z siedzibą w R. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 15 lipca 2019 r., nr BP.502.92.2019.0155.KA12.4815, w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej. Ze skargą kasacyjną od powyższego wyroku wystąpiła spółka zaskarżając ten wyrok w całości, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. Spółka wniosła także o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi spółka zarzuciła: a. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. przepisu art. 140aa ust. 3 pkt 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym poprzez jego błędną wykładnię i w konsekwencji uznanie, że Skarżąca co najmniej godziła się na naruszenie parametrów długości kontrolowanych pojazdów; b. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. przepisu art. 43 ust. 1 i 2 ustawy Prawo przewozowe, poprzez błędną wykładnię i uznanie, że w niniejszej sprawie podmiotem odpowiedzialnym za czynności ładunkowe jest nadawca, czyli Skarżąca, która winna wykonać je w sposób niepowodujący przekroczenia dopuszczalności nacisków osi; c. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. przepisów art. 7, art. 77 § 1, art. 80 KPA, poprzez niewystarczające wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy, naruszenie zasad prawdy materialnej i zasady swobodnej oceny dowodów, WSA bowiem w sposób niewystarczający wyjaśnił stan faktyczny sprawy, a w szczególności nie wykazał w sposób niebudzący wątpliwości, czy Skarżąca nie dochowała należytej staranności bądź też, czy miała wpływ na powstałe naruszeniem, co jak wyżej wskazano mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Ze skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym stwierdził, że decyzja ta nie jest niezgodna z prawem, co uzasadniało oddalenie skargi na podstawie art. 151 p.p.s.a. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku – najogólniej rzecz ujmując – wynika, że przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne uzasadniały – wobec ich prawidłowości – przyjęcie ich za podstawę wyrokowania w rozpatrywanej sprawie, zaakceptowanie dokonanej na ich podstawie oceny odnośnie do zaktualizowania się znamion przypisanego stronie deliktu, a w konsekwencji nałożenie na stronę, jako nadawcę ładunku w postaci prasy hydraulicznej, kary pieniężnej w wysokości 15.000 zł. Skarga kasacyjna, której zarzuty wyznaczają, zgodnie z zasadą dyspozycyjności, granice kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku nie uzasadnia twierdzenia, że rezultat tej kontroli powinien wyrazić się w krytycznej ocenie tego wyroku, której konsekwencją powinno być jego uchylenie. Zgodności z prawem zaskarżonego wyroku nie podważa bowiem zarzut naruszenia przepisów art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., a mianowicie zarzut z pkt c. petitum skargi kasacyjnej, którego ocena nie może pomijać znaczenia konsekwencji wynikających z art. 174 pkt 2 w związku z art. 176 p.p.s.a. (por. np. wyroki NSA z dnia: 21 stycznia 2015 r., sygn. akt II GSK 2162/13; 27 listopada 2014 r., sygn. akt I FSK 1752/13; 10 października 2014 r., sygn. akt II OSK 793/13). Przez "wpływ", o którym mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. należy bowiem rozumieć istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym podniesionym w zarzucie skargi kasacyjnej a wydanym w sprawie zaskarżonym orzeczeniem, a związek ten, jakkolwiek nie musi być realny (uchybienie mogło mieć istotny wpływ), to jednak musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy, co wymaga uprawdopodobnienia istnienia wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy, a więc innymi oznacza obowiązek wykazania oraz uzasadnienia, że następstwa zarzucanych uchybień były – co trzeba podkreślić – na tyle istotne, że kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego orzeczenia, a w sytuacji, gdyby do nich nie doszło, wyrok sądu administracyjnego I instancji byłby (mógłby być) inny. Skoro przy tym na gruncie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. jest mowa o "naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy", to za uzasadniony trzeba uznać i ten wniosek, że nie chodzi o każde (jakiekolwiek) naruszenia przepisów postępowania, lecz o naruszenie kwalifikowane jego skutkiem, a mianowicie skutkiem, którego wpływ może nie pozostawać bez wpływu na inny wynik sprawy, co wymaga – jak powyżej wyjaśniono – uprawdopodobnienia istnienia wpływu zarzucanego naruszenia prawa na wynik sprawy. Z przedstawionego punktu widzenia, omawiany zarzut kasacyjny – zmierzający do wykazania, jak wynika to z jego konstrukcji oraz uzasadnienia, że ustalenia faktyczne przyjęte za podstawę wyrokowania w sprawie, a co za tym idzie stanowiące podstawę wydania zaskarżonej decyzji, wobec braku ich zupełności nie były prawidłowe, albowiem, jak podnosi strona skarżąca, "[...] WSA [...] w sposób niewystarczający wyjaśnił stan faktyczny sprawy, [...] nie wykazał w sposób nie budzący wątpliwości, czy Skarżąca nie dochowała należytej staranności, bądź też, czy miała wpływ na powstałe naruszenie" – nie może być uznany za usprawiedliwiony. Na gruncie omawianego zarzutu – tak, gdy chodzi o jego konstrukcję, jak i uzasadnienie – strona skarżąca nie przeciwstawia bowiem ustaleniom stanowiącym faktyczną podstawę wydanego w sprawie rozstrzygnięcia, ani też ocenie tychże ustaleń, żadnych konkretnych argumentów, w świetle których ustalenia te należałoby uznać za wadliwe, zaś ocenę tychże ustaleń za dowolną. Ponadto – co nie mniej istotne – stanowisku Sądu I instancji, strona skarżąca nie przeciwstawia również żadnych faktów, które miały zostać pomięte na etapie ich ustalenia – co miałoby powodować, że zbiór faktów o prawnie doniosłym znaczeniu oraz koniecznych do rozstrzygnięcia i załatwienia sprawy nie jest jednak zupełny – w tym również argumentów, które miałyby prowadzić do wniosku o wadliwej ocenie ustalonych w sprawie faktów. W tym też kontekście trzeba stwierdzić, że eksponowanie przez stronę argumentu z treści zawartej umowy przewozu – w tym zwłaszcza sposobu ukształtowania obowiązków strony, jako nadawcy, w relacji do obowiązków przewoźnika – nie może być jednak uznane za skuteczne, jeżeli nie dość, że nie odwołuje się do konkretnych postanowień tejże umowy, to również jeżeli strona umowy tej po prostu nie przedstawia. Nie przedstawiła jej bowiem na etapie postępowania wyjaśniającego prowadzonego w sprawie, a jeżeli tak, to jej oczekiwania adresowane wobec organu administracji oraz – kontrolującego prawidłowość jego działań – Sądu I instancji odnośnie do potrzeby uwzględnienia omawianej okoliczności, nie mogły – i nie mogą – być uznane za usprawiedliwione. Jeżeli przy tym, podstawą przypisanego stronie – jako nadawcy ładunku – naruszenia polegającego na wykonywaniu przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia kategorii VII, były okoliczności ujawnione w dniu 11 marca 2019 r. podczas przeprowadzonej – i udokumentowanej stosownym protokołem – kontroli drogowej, to z punktu widzenia istoty oraz przedmiot rozpatrywanej sprawy wykazaniu braku zupełności, a co za tym idzie wadliwości przeprowadzonych w sprawie ustaleń faktycznych oraz wadliwości ich oceny, nie mogą służyć argumenty (oraz wspierające jej dowody) odwołujące się do okoliczności odnoszących się do dotychczasowych – w tym zwłaszcza pozytywnych – doświadczeń skarżącej spółki ze współpracy z przewoźnikami świadczącymi na jej rzecz usługi przewozu ładunków wielkich rozmiarów, w tym współpracy z N. s.c., a w tym kontekście argumenty odwołujące się – jak wynika z uzasadnienia skargi kasacyjnej (s. 6) – do działania w zaufaniu do przewoźnika, które miałoby zostać podważone, a to wobec podjęcia przez przewoźnika działań polegających na rozpoczęciu wykonywaniu zleconego przewozu bez legitymowania się stosownym zezwoleniem. Tego rodzaju argumenty oraz prezentowane w ich uzasadnieniu stanowisko nie mogą być uznane za przekonujące, ani też za przydatne dla wykazania zarzucanego naruszenia przepisów postępowania, a co za tym idzie wadliwości ustaleń faktycznych stanowiących podstawę wydanego w sprawie rozstrzygnięcia. Zwłaszcza, że skarżąca spółka nie kwestionuje tego – co najistotniejsze z punktu widzenia przypisanego jej naruszenia – że mając świadomość potrzeby, wręcz obowiązku legitymowania się przez przewoźnika stosownym zezwoleniem stanowiącym konieczny warunek wykonania zleconego przewozu nienormatywnego ładunku zgodnie z przepisami obowiązującego prawa – których również była adresatem, podobnie, jak przewoźnik – nie zweryfikowała i nie sprawdziła tego, czy przed wydaniem ładunku i rozpoczęciem wykonywania zleconego przewozu, przewoźnik rzeczywiście posiadał zezwolenie, które zobowiązany był uzyskać, i do którego uzyskania się zobowiązał. W tym też kontekście trzeba podnieść, że jeżeli punktem wyjścia dla dokonywanego przez organ administracji ustalenia koniecznego zakresu postępowania wyjaśniającego w sprawie są normy prawa materialnego, to w świetle wszystkich dotychczas przedstawionych uwag za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że istota kwestii stawianej na gruncie omawianego zarzutu kasacyjnego – w tym również w kontekście jego konstrukcji, a także wskazanych powyżej deficytów jego uzasadnienia – nie odnosi się do sfery faktów, lecz do podejścia organu administracji publicznej, a co za tym idzie Sądu I instancji, do rozumienia regulacji prawnej stanowiącej materialnoprawną podstawę wydanego w sprawie rozstrzygnięcia oraz jej zastosowania w rozpatrywanej sprawie. Jeżeli bowiem za fakt należałoby uznać zdarzenie, zjawisko lub sytuację, które miały miejsce, to gdy chodzi o rozpatrywaną sprawę oraz jej okoliczności, które zostały przyjęte przez Sąd I instancji za podstawę wyrokowania w sprawie, za "fakt" w przywołanym tego słowa rozumieniu, należałoby uznać – niesporny w rozpatrywanej sprawie – fakt wykonywania międzynarodowego przejazdu drogowego z ładunkiem w postaci prasy hydraulicznej bez wymaganego zezwolenia kategorii VII, ponadto ten nie mniej niesporny fakt, że nadawcą przewożonego ładunku była skarżąca spółka, a także ten fakt – którego spółka nie kwestionuje – że mając świadomość obowiązku legitymowania się przez przewoźnika stosownym zezwoleniem stanowiącym warunek wykonania zleconego przewozu nienormatywnego ładunku zgodnie z przepisami obowiązującego prawa, spółka nie sprawdziła, czy przed wydaniem ładunku i rozpoczęciem wykonywania zleconego przewozu, przewoźnik rzeczywiście posiadał zezwolenie, które zobowiązany był uzyskać, i do którego uzyskania się zobowiązał. Inną natomiast kwestią jest to, czy w rozumieniu przepisów obowiązującego prawa fakty te uzasadniają ocenę odnośnie do zaktualizowania się znamion deliktu przypisanego stronie. Mianowicie, ocenę formułowaną na tym etapie procesu stosowania prawa, który wiąże się z potrzebą przeprowadzenia procesu wymagającego ustalenia źródła rekonstrukcji normy prawnej, klaryfikacji znaczeń, ustalenia ich sensu normatywnego, a następnie kwalifikowania danego faktu (danych faktów) z punktu widzenia konkretnej i adekwatnej normy prawnej oraz ustalenia konsekwencji tejże kwalifikacji, a mianowicie, wobec przedmiotu rozpatrywanej sprawy z punktu widzenia art. 140aa ust. 3 pkt 3 ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Również więc z przedstawionego powodu, zarzuty adresowane wobec faktycznych podstaw wydanego w sprawie orzeczenia – niezależnie od ich deficytów, o których była mowa powyżej – nie mogły być uznane za zasadne, albowiem ustaleń faktycznych nie można i nie należy mylić z prawną ich oceną, a w rozpatrywanej sprawie – co istotne z punktu widzenia jej przedmiotu – nie jest sporne kto był nadawcę przewożonego ładunku nienormatywnego, kto, gdzie i kiedy zatrzymał do kontroli pojazd przewożący ten ładunek, a ponadto, co zostało ustalone w podczas tejże kontroli. Z przedstawionych powód, omawiany zarzut adresowany wobec faktycznych podstaw wydanego w sprawie rozstrzygnięcia należało więc uznać za nieusprawiedliwiony. Operując – zgodnie z zasadą dyspozycyjności, o której mowa była na wstępie – w granicach wyznaczonych podstawami skargi kasacyjnej (a więc innymi słowy, w granicach wyznaczonych przez samą stronę skarżącą), za pozbawione usprawiedliwionych podstaw należało również uznać zarzuty oparte na podstawie z pkt 1 art. 174 p.p.s.a., a mianowicie zarzut błędnej wykładni art. 140aa ust 3 pkt 3 ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz zarzut błędnej wykładni art. 43 ust. 1 i ust. 2 ustawy Prawo przewozowe (odpowiednio, pkt a. oraz pkt b. petitum skargi kasacyjnej). Wobec znaczenia konsekwencji wynikających z art. 174 pkt w związku z art. 176 p.p.s.a. oraz określonych tymi przepisami prawa koniecznych wymogów, którym powinny czynić zadość stawiane na ich podstawie zarzuty, ocena zasadności omawianych zarzutów kasacyjnych wymaga przypomnienie, że błędna wykładnia prawa materialnego, o której mowa w pkt 1 art. 174 p.p.s.a., to wadliwe zrekonstruowanie normy prawnej z konkretnego przepisu (przepisów) prawa, wyrażające się w mylnym zrozumieniu jego (ich) treści (w tym, poprzez wadliwą klaryfikację znaczeń), a przez to w wadliwym ustaleniu jego (ich) sensu normatywnego przez sąd administracyjny I instancji, co – aby zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię mógł być rozpatrzony – wymaga wykazania na czym dokładnie polegała błędna wykładnia przepisu prawa, którego zarzut kasacyjny dotyczy oraz, jaka powinna być jego wykładnia prawidłowa, co równocześnie oznacza potrzebę podjęcia merytorycznej polemiki ze stanowiskiem wyrażonym w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku odnośnie do tego rodzaju kwestii spornej, a więc innymi, słowy wymaga przeciwstawienia stanowisku nieprawidłowemu, stanowiska, które zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną jest prawidłowe (zob. np. wyroki NSA z dnia: 6 listopada 2020 r., sygn. akt II GSK 742/20; 13 stycznia 2021 r., sygn. akt II FSK 2368/18; 28 lipca 2022 r., sygn. akt I OSK 1925/21). W świetle powyższego trzeba stwierdzić, że omawiane zarzuty kasacyjne nie mogą być uznane za zasadne, ani też – jeżeli nie przede wszystkim – za skuteczne. Po pierwsze dlatego, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika, aby w odniesieniu do art. 43 ust. 1 i ust. 2 ustawy Prawo przewozowe, Sąd I instancji podejmował jakiekolwiek zabiegi interpretacyjne – w tym w kontekście wskazywanym przez stronę – w rezultacie których miałby w błędny i nieprawidłowy sposób ustalić treść normy prawnej rekonstruowanej z tego przepisu prawa, a w konsekwencji, aby miał wyrazić pogląd, którego prawidłowość podważa strona skarżąca. Zwłaszcza, że stanowisko Sądu I instancji w omawianym zakresie ograniczyło się jedynie do przywołania treści przepisu prawa, którego błędne rozumienie (błędną wykładnię) zarzuca skarga kasacyjna (s. 17 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Po drugie dlatego, że – co należy podkreślić w relacji do przedstawionych powyżej wymogów, którym powinien czynić zadość zarzut błędnej wykładni prawa materialnego – stanowisko strony skarżącej, a w istocie rzeczy teza, że zarzucany błąd wykładni art. 140aa ust. 3 pkt 3 ustawy – Prawo o ruchu drogowym miałby polegać na uznaniu, że "[...] Skarżąca co najmniej godziła się na naruszenie parametrów długości kontrolowanych pojazdów", w oczywisty wręcz sposób nie odnosi się do wykładni wymienionego przepisu prawa – zwłaszcza, że osadzonemu na gruncie orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego podejściu Sądu I instancji do rozumienia zwrotu "godzenia się na powstanie naruszenia" (s. 17 uzasadnienia zaskarżonego wyroku), strona skarżąca nie przeciwstawia, albowiem nic takiego nie wynika z uzasadnienia skargi kasacyjnej, prawidłowego, jej zdaniem, rozumienia przywołanego przepisu prawa, ani też zwrotu, którym operuje ustawodawca – lecz do jego stosowania w okolicznościach rozpatrywanej sprawy, co nota bene wynika również z argumentacji prezentowanej w skardze kasacyjnej (zob. s. 5, s. 6 – 7) stanowiąc jednocześnie podstawę wnioskowania odnośnie do braku korespondencji stawianego w jej petitum zarzutu z jego uzasadnieniem. Zarzutu niewłaściwego zastosowania wymienionego przepisu prawa, skarga kasacyjna zaś nie podnosi. Nie mniej jednak należy stwierdzić, że jeżeli – co w sprawie nie jest sporne, jak podniesiono już powyżej – mając świadomość obowiązku legitymowania się przez przewoźnika stosownym zezwoleniem stanowiącym warunek wykonania zleconego przewozu nienormatywnego ładunku zgodnie z przepisami obowiązującego prawa, spółka nie sprawdziła, czy przed wydaniem ładunku i rozpoczęciem wykonywania zleconego przewozu, przewoźnik rzeczywiście posiadał zezwolenie, które zobowiązany był uzyskać, i do którego uzyskania się zobowiązał, to nie ma również podstaw, aby zasadnie można było twierdzić o naruszeniu art. 140aa ust. 3 pkt 3 ustawy – Prawo o ruchu drogowym przez jego niewłaściwe zastosowanie. W rekapitulacji należało więc stwierdzić, że skarga kasacyjna nie podważa zgodności z prawem zaskarżonego wyroku, albowiem stawiany w niej zarzut nie został oparty na usprawiedliwionych podstawach. W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oraz art. 204 pkt 1 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku. ----------------------- 6

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło