II GSK 939/15
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-11-10
Skład orzekający: Joanna Kabat-Rembelska, Małgorzata Rysz, Magdalena Maliszewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przewoźnik drogowy może zostać zwolniony z odpowiedzialności za przejazd pojazdem nienormatywnym z przekroczonym naciskiem na osie, jeśli nie miał możliwości zważenia pojazdu w celu stwierdzenia ewentualnego przekroczenia norm, a argumentuje to względami bezpieczeństwa i trakcją pojazdu w trudnych warunkach zimowych?Ratio decidendi
Przewoźnik drogowy, jako profesjonalista, jest zobowiązany do wykazania dochowania należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz braku wpływu na powstanie naruszenia, aby móc skorzystać ze zwolnienia z odpowiedzialności na podstawie art. 140aa ust. 4 P.r.d. Samo powoływanie się na brak dostępu do wag lub względy bezpieczeństwa, bez przedstawienia obiektywnych dowodów podjętych działań zapobiegawczych, nie jest wystarczające do uwolnienia od odpowiedzialności za przejazd pojazdem nienormatywnym z przekroczonym naciskiem na osie.Stan faktyczny
W sprawie nałożono karę pieniężną na W. P. za przejazd pojazdem nienormatywnym (przekroczenie nacisku na oś) bez wymaganego zezwolenia. Skarżący argumentował, że nie miał możliwości zważenia pojazdu, a względy bezpieczeństwa i trakcji w zimowych warunkach uzasadniały rozmieszczenie ładunku. Organy administracji oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny uznały, że skarżący nie wykazał dochowania należytej staranności ani braku wpływu na powstanie naruszenia, odrzucając jego argumenty. Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrywał skargę kasacyjną od wyroku WSA.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną W. P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Kabat-Rembelska (spr.) Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia del. WSA Magdalena Maliszewska Protokolant Patrycja Kozłowska po rozpoznaniu w dniu 10 listopada 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej W. P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 17 listopada 2014 r. sygn. akt VI SA/Wa 804/14 w sprawie ze skargi W. P. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od W. P. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 1 800 (tysiąc osiemset) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 17 listopada 2014 r. sygn. akt VI SA/Wa 804/14 oddalił skargę W. P. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z [...] grudnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej.
Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
W dniu [...] listopada 2012 r., na drodze krajowej nr 4 zatrzymano do kontroli pojazd członowy, składający się z ciągnika samochodowego marki SCANIA oraz naczepy ciężarowej marki Schwarzmuller, którym przewożono ładunek podzielny – rolki papy umieszczone na paletach. Przewóz na trasie Ł. K. – D., w imieniu i na rzecz przedsiębiorcy W. P., prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą F. W. P., wykonywał kierowca P. Ś.. Przebieg i ustalenia kontroli zostały utrwalone w protokole.
Małopolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w Krakowie decyzją z [...] stycznia 2013 r., wydaną na podstawie art. 64 oraz art. 140aa ust. 1 – 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2013 r., poz. 260 ze zm., dalej: P.r.d. lub Prawo o ruchu drogowym), nałożył na W. P. karę pieniężną w wysokości 15 000 złotych za wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII. Organ pierwszej instancji nie znalazł podstaw do umorzenia postępowania na podstawie art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a) i b) P.r.d.
Główny Inspektor Transportu Drogowego, orzekając w sprawie na skutek odwołania wniesionego przez W. P., decyzją z [...] kwietnia 2013 r. - uchylił zaskarżoną decyzję w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji. W uzasadnieniu organ odwoławczy stwierdził, że przewożony ładunek nie stanowił ani materiału sypkiego, ani drewna, tym samym nie miał zastosowania art. 140aa ust. 4 pkt 2 P.r.d. Zdaniem Głównego Inspektora Transportu Drogowego organ pierwszej instancji powinien natomiast zbadać z urzędu przesłanki wymienione w art. 140aa ust. 4 pkt 1 P.r.d., pouczyć stronę o jego treści i wezwać do przedstawienia dowodów wyłączających odpowiedzialność za stwierdzone naruszenie.
Małopolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego pismem z [...] maja 2014 r. wezwał W. P. do nadesłania wszelkich dowodów potwierdzających wystąpienie okoliczności, o których mowa w art. 140aa ust. 4 P.r.d.
W wykonaniu wezwania, skarżący nadesłał oświadczenie kierowcy, że dołożył on wszelkiej możliwej staranności aby ładunek nie przekraczał dopuszczalnej ładowności całego pojazdu i nacisku na osie.
Małopolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, po ponownym rozpatrzeniu sprawy, decyzją z 11 września 2013 r., nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 15 000 złotych za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kat. VII. Organ wyjaśnił, że skarżący, pouczony o treści art. 140aa ust. 4 P.r.d., przedstawił jedynie oświadczenie kierowcy. Organ, powołując się na art. 10 § 1 k.p.a., stwierdził, że stroną w postępowaniu jest W. P., a nie kierowca, dlatego, w ocenie organu pierwszej instancji, oświadczenie kierującego nie może być brane pod uwagę, gdyż to strona winna była przedstawić dowody potwierdzające zachowanie przez nią samą należytej staranności przy wykonywaniu przewozu. Decyzja ta została utrzymana w mocy decyzją Głównego Inspektora Transportu Drogowego z [...] grudnia 2013 r.
Organ odwoławczy przypomniał, że przejazd pojazdem nienormatywnym, którym przewożony jest ładunek podzielny jest możliwy tylko na podstawie zezwoleń kategorii I lub II (art. 64 ust. 2 P.r.d.). Stosownie do art. 140ab ust. 2 P.r.d. w przypadku naruszeń zakazu, o którym mowa w art. 64 ust. 2, za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia.
Główny Inspektor Transportu Drogowego podzielił stanowisko organu pierwszej instancji, że w sprawie nie zaistniały przesłanki umorzenia postępowania, administracyjnego, na podstawie 140aa ust. 4 P.r.d. Skarżący, pouczony o treści powołanego przepisu, nie dostarczył dowodów, z których wynikałoby wyłączenie jego odpowiedzialności za brak zezwolenia.
Zdaniem organu, oceniając zachowanie należytej staranności przez podmiot profesjonalnie zajmujący się wykonywaniem przewozów należy mieć na uwadze wyższe wymagania, które związane są z zawodowym charakterem tej działalności. W związku z powyższym podmiot wykonujący przejazd musi mieć świadomość obowiązków jakie nakładają na niego przepisy prawa. Budowa wzorca staranności w przypadku podmiotów wykonujących przewozy drogowe powinna również uwzględniać treść bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa. Jakakolwiek niewiedza w tym zakresie stanowi okoliczność obciążającą i wyłącza możliwość zastosowania art. 140aa ust. 4 p.r.d.
Główny Inspektor Transportu Drogowego podkreślił, że przepis art. 61 P.r.d. wyraźnie określa obowiązki w zakresie przewozu ładunku. Ładunek umieszczony na pojeździe powinien być zabezpieczony przed zmianą położenia lub wywoływaniem nadmiernego hałasu. Powołany przepis nie określa sposobów działania jakie powinny podejmować osoby odpowiedzialne za załadunek, lecz określa do jakiego załadunku nie można dopuścić. Regulacje wyznaczają zbiór zakazów i nakazów, którymi powinien kierować się podmiot wykonujący przejazd, aby nie doszło do "nienormatywności" pojazdu. Niedostosowanie się do nich przesądza o braku należytej staranności, jak również o wpływie na powstałe naruszenie, bowiem świadczy o nieprzestrzeganiu zasad, którymi powinien kierować się podmiot wykonujący przejazd, aby do naruszenia nie doszło.
Zdaniem organu odwoławczego, podmiot wykonując przejazd powinien znać właściwości przewożonego ładunku, jego ilość, trasę przewozu oraz parametry pojazdu, którym jest on wykonywany. Następnie powinien wystąpić o stosowne zezwolenie, a jeżeli przepis prawa stoi na przeszkodzie w jego uzyskaniu powinien rozważyć zmianę sposobu przejazdu, aby nie narażać się na negatywne konsekwencje finansowe. Zgodnie z art. 64 ust. 1 P.r.d. ruch pojazdu nienormatywnego po danej drodze publicznej wymaga zezwolenia. W związku z tym podmiot wykonujący przejazd przed jego rozpoczęciem powinien zbadać, czy pojazd odpowiada określonym normom i czy załadunku towaru jest pojazdem normatywnym. Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że skarżący w toku postępowania nie przedstawił dowodów na okoliczność dochowania należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz braku wpływu na powstanie naruszenia. Wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, było okolicznością, na którą strona miała wpływ, a przy realizacji przejazdu nie dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z kontrolowanym przejazdem.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalając skargę, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 1270 ze zm.), stwierdził, że pojazd skarżącego przekraczał parametry w zakresie dopuszczalnego nacisku na pojedynczej osi napędowej pojazdu na drogę (do 11,5 t), po której wykonywany był przewóz. W trakcie kontroli, na zalegalizowanym stanowisku do ważenia pojazdów i zalegalizowanymi przyrządami pomiarowymi, stwierdzono bowiem naruszenie dopuszczalnych norm w postaci: nacisku pojedynczej osi napędowej 14,22 t tj. przekroczenie o 2,72 t.
W ocenie Sądu organy inspekcji drogowej prawidłowo ustaliły stan faktyczny i właściwie zastosowały przepisy prawa materialnego, kwalifikując przejazd do celów nałożenia kary pieniężnej do kategorii VII (art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c) P.r.d.). Otóż, w kontrolowanej sprawie nastąpiło przekroczenie o 2,72 t dopuszczalnego nacisku na pojedynczej osi napędowej pojazdu, czyli o więcej niż 20%, oraz przewożono ładunek podzielny. Zezwolenie kategorii VII jest wydawane na ładunek niepodzielny, a jak stanowi art. 64 ust. 2 P.r.d. zabrania się przewozu pojazdem nienormatywnym ładunków innych niż ładunek niepodzielny, z wyłączeniem pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I lub kategorii II. Zgodnie z art. 140ab ust. 2 P.r.d. w przypadku naruszeń zakazu, o którym mowa w art. 64 ust. 2, za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia.
Sąd podzielił stanowisko organu odwoławczego, że skarżący nie przedstawił dowodów wskazujących, że dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz że nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Organ administracji zasadnie uznał brak podstaw do zwolnienia skarżącego z odpowiedzialności administracyjnej na podstawie art. 140aa ust. 4 P.r.d. Powołany przepis w zakresie pkt 2 nie mógł mieć zastosowania w sprawie, gdyż przewożony był ładunek podzielny. Zdaniem Sądu wobec ustaleń organów inspekcji drogowej brak było także podstaw do zastosowania art. 140aa ust. 4 pkt 1 P.r.d. Okoliczności wyłączające odpowiedzialność za stwierdzone naruszenie powinien udowodnić podmiot wykonujący przejazd, bowiem to on wywodzi z tego korzystne dla siebie skutki, i tylko on zna istotne w tym zakresie okoliczności. Brak wpływu na powstanie naruszenia musi realnie zaistnieć, a podmiot prowadzący działalność gospodarczą zobowiązany jest dołożyć maksimum staranności, aby prowadzona działalność gospodarcza była wykonywana zgodnie z przepisami prawa. Sąd podniósł, że podmiot wykonujący przejazd posiadając wiedzę na temat ładunku, który podjął się przetransportować powinien był podjąć kroki celem takiego załadunku, aby pojazd po wykonaniu czynności załadunkowych był normatywny.
W ocenie Sądu pierwszej instancji o uwolnieniu od odpowiedzialności za przejazd po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia nie mogą zdecydować okoliczności, na które powołuje się skarżący, takie jak: brak wagi do zbadania nacisku na osie, brak, w okolicy B. i M., jak też na trasie przejazdu, miejsc, gdzie mógłby "dokonać wiarygodnych pomiarów nacisku na pojedyncze osie", a także względy bezpieczeństwa, które - zdaniem skarżącego - nakazują takie rozmieszczenie ładunku, aby przy kolizji lub gwałtownym hamowaniu ładunek nie przesunął się, czy przekonanie, że "prawidłowe obciążenie osi napędowej pozostaje również w nierozerwalnym związku z trakcją pojazdu, konieczną w okresie zimowym, w terenie górzystym gdzie codziennością są oblodzone i nieodśnieżone podjazdy". Sąd, mając na uwadze treść art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a) i b) P.r.d., uznał, że podana przez skarżącego argumentacja, nie dowodzi, że podjął on jakiekolwiek działania mające na celu zapobieżenie przekroczeniu dopuszczalnych nacisków na osi. Skarżący nie zastosował się do wymagań w zakresie umieszczania, zabezpieczania i przewozu ładunku, które wynikają z art. 61 P.r.d. Tymczasem jego obowiązkiem było takie umiejscowienie i zabezpieczenie ładunku, by nie powodował on przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę.
Sąd odnosząc się argumentacji skarżącego, że nie ma on możliwości zważenia pojazdu w celu stwierdzenia ewentualnego przekroczenia norm dopuszczalnego nacisku osi, stwierdził, że jako profesjonalny podmiot przyjmując określony towar do przewozu, zobowiązany jest pozyskać wiedzę na temat jego ciężaru, sposobu załadunku i rozmieszczenia, tak by nie doszło do nadmiernego obciążenia poszczególnych osi.
W. P. zaskarżył powyższy wyrok w całości, wniósł o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz zasądzenie kosztów postępowania.
Skarżący zarzucił naruszenie:
1. prawa materialnego przez błędną jego wykładnię i w konsekwencji nie zastosowanie art. 140aa P.r.d. polegające na niedostrzeżeniu, że zostały spełnione przesłanki pozwalające na nie wszczynanie postępowania lub jego umorzenie, wobec zachowania przez podmiot należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, a także, iż podmiot nie miał wpływu na powstanie naruszenia;
2. przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w związku z art. 3 § 2 pkt 1 p.p.s.a. polegające na oddaleniu skargi na decyzję administracyjną wskutek wadliwie przeprowadzonego przez Sąd pierwszej instancji obowiązku kontroli decyzji administracyjnej i niezastosowaniu przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w sytuacji gdy powinien był to uczynić w danym stanie faktycznym.
Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania (art. 183 § 2 p.p.s.a.).
Skargę kasacyjną, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym wywołane skargą kasacyjną podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
W rozpoznawanej sprawie Naczelny Sąd Administracyjny nie stwierdził okoliczności skutkujących nieważnością postępowania przed Sądem pierwszej instancji, co oznacza, że wniesiona przez W. P. skarga kasacyjna - oparta na obu podstawach wymienionych w art. 174 p.p.s.a. - podlega rozpoznaniu w granicach zarzutów kasacyjnych.
Skarżący zarzucił Sądowi pierwszej instancji naruszenie art. 140aa P.r.d., "(...) polegające na niedostrzeżeniu, że zostały spełnione przesłanki pozwalające na niewszczynanie postępowania lub jego umorzenie, wobec zachowania przez podmiot należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, a także iż podmiot nie miał wpływu na powstanie naruszenia (...)". Z uzasadnienia skargi kasacyjnej wynika, że zarzut naruszenia prawa materialnego dotyczy art. 140aa ust. 4 pkt 1 P.r.d. Według skarżącego organ i Sąd pierwszej instancji "(...) niewłaściwie zinterpretowały istotę odpowiedzialności z tytułu naruszenia przepisów regulujących maksymalne obciążenie pojazdu oraz nacisk osi na drogę." W tym zakresie autor skargi kasacyjnej powołał się na pogląd wyrażony przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 11 października 2012 r., sygn. akt II GSK 1357/11), który jego zdaniem, ma zastosowanie w rozpoznawanej sprawie. Zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną, "(...) nie powinno wystąpić proste, automatyczne niejako przełożenie pomiędzy faktem zaistnienia naruszenia (zbyt dużego obciążenia), określonego w przepisach prawa maksymalną dopuszczalną masą całkowitą pojazdu lub dopuszczalnym naciskiem osi, a odpowiedzialnością przewoźnika."
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego stanowisko strony skarżącej nie jest trafne.
Przede wszystkim należy zauważyć, że wyrok w sprawie sygn. akt II GSK 1357/11, dotyczył odpowiedzialności załadowcy za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego i odnosił się do wówczas obowiązującego art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (tekst jednolity Dz. U. z 2007 r., Nr 19, poz. 115 ze zm.). Powołany przepis stanowił, że za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami określonymi w zezwoleniu nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Właśnie w odniesieniu do podmiotu, który mógł ponosić odpowiedzialność za wymienione naruszenia obok podmiotu wykonującego przewóz, Naczelny Sąd Administracyjny, wyraził pogląd, że jego odpowiedzialność nie jest automatyczna tj. nie wynika z samego faktu przekroczenia czy to dopuszczalnej masy całkowitej, czy to dopuszczalnego nacisku osi. Jednocześnie Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że odpowiedzialność przewożącego towar jest pierwszorzędna, chociaż ma on możliwość uwolnienia się od niej, stosownie do art. 140aa ust. 4 pkt 1 P.r.d.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego nie można więc odnosić stanowiska przyjętego w wyroku w sprawie II GSK 1357/11, do stanu faktycznego i prawnego jaki wystąpił w rozpoznawanej sprawie.
W tym miejscu trzeba przypomnieć, że art. 140aa ust. 4 pkt 1 P.r.d. stanowi, że nie wszczyna się postępowania o nałożenie kary pieniężnej za przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia, a wszczęte umarza, jeżeli okoliczności sprawy wskazują, że podmiot: a) dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, b) nie miał wpływu na powstanie naruszenia. W związku z tym, aby przewoźnik mógł uchylić się od odpowiedzialności musi zostać wykazane, że działał on z należytą starannością, zaś do naruszenia doszło z przyczyn, na których wystąpienie nie miał wpływu.
Jak trafnie zauważył Sąd pierwszej instancji, wobec braku definicji należytej staranności w Prawie o ruchu drogowym, trzeba posłużyć się regulacją zawartą w art. 355 § 2 k.c., wiążącą należytą staranność wymaganą od podmiotów gospodarczych z zawodowym charakterem prowadzonej działalności. Podmiot wykonujący przewóz jest więc zobligowany do staranności wymaganej od przewoźnika, czyli staranności profesjonalisty.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, zachowanie należytej staranności przez przewoźnika wiąże się m.in. z właściwą oceną posiadanych informacji o przewożonym ładunku. Przewoźnik powinien ocenić jakie bezwzględnie pewne informacje wynikają z powiązania wagi ładunku z masą całkowitą pojazdu wynikającą z jego dokumentów rejestracyjnych, w szczególności powinien wiedzieć, czy nieprzekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu zapewnia zachowanie nacisku na osie dopuszczalnego na drogach, którymi zamierza wykonywać przewóz.
Dla analizy przesłanki należytej staranności przewoźnika, istotne znaczenie ma treść art. 61 ust. 1 P.r.d., z którego wynika, że ładunek nie może powodować przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej lub dopuszczalnej ładowności pojazdu, a zgodnie z art. 61 ust. 2 pkt 1 P.r.d. ładunek umieszcza się na pojeździe w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi na drogę. Z kolei z art. 36 ust. 1 pkt 2 lit. b) ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe (tekst jednolity Dz. U. z 2012 r., poz. 1173 ze zm.) wynika, że z przewozu są wyłączone rzeczy, które z powodu swoich rozmiarów, masy lub innych właściwości spowodowałyby naruszenie przepisów określających warunki wykonywania przewozów drogowych. Przepis art. 43 ust. 2 Prawa przewozowego nakłada na podmiot wykonujący czynności ładunkowe wykonanie ich w taki sposób, aby zapewnić przewóz przesyłki towarowej zgodnie z przepisami o ruchu drogowym i przepisami o drogach publicznych, a w szczególności niepowodujący (...) przekroczenia dopuszczalnej masy pojazdu lub dopuszczalnych nacisków na osie.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, z powołanych przepisów wynika, że przewoźnik działający z należytą starannością przed rozpoczęciem przewozu powinien mieć usprawiedliwione okolicznościami przekonanie, że wykonując przewóz, nie naruszy prawa. Z przepisów tych nie wynika natomiast, że z przewoźnika zostaje zdjęta odpowiedzialność administracyjna za przejazd pojazdem, co do którego nie ma on żadnej wiedzy o prawidłowości rozmieszczenia ładunku i związanymi z tym naciskami na osie.
Podkreślenia wymaga, że o ile posiadane dokumenty mogą dowodzić, że przewoźnik zasadnie jest przekonany o nieprzekroczeniu dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, o tyle nie dowodzą one należytej staranności, co do ustalenia, że nie zostaną przekroczone dopuszczalne naciski na osie. W tym względzie przewoźnik musiałby wykazać sprawowanie starannego nadzoru nad załadunkiem oraz przynajmniej orientacyjne zbadanie przy pomocy dostępnych urządzeń technicznych nacisków na osie. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego okoliczność, że przewoźnik nie miał dostępu do wag i nie było wiadomo, czy ładunek został prawidłowo rozmieszczony, nie uprawnia go do podjęcia się przewozu bez odpowiedzialności za ewentualne przekroczenia nacisków na osie. Przyjęcie takiego założenia wypaczałoby całkowicie sens przepisów ustanawiających zakaz przejazdu pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, gdyż w istocie rzeczy uprawniałoby do bezkarnego wykonywania przewozu przez pojazdy nienormatywne z tego tylko powodu, że przewoźnik godził się na całkowity brak wiedzy, czy wymogi będą dochowane.
Zgodnie z art. 140aa ust. 1 P.r.d. zasadą jest obciążenie przewoźnika odpowiedzialnością za wykonywanie przewozu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. Zamiarem ustawodawcy, zrealizowanym w art. 140aa ust. 4 pkt 1 P.r.d., było dopuszczenie do nienakładania kary pieniężnej, w wyjątkowych wypadkach, kiedy byłoby to szczególnie nieuzasadnione, wobec braku możliwości przeciwdziałania naruszeniu. Mimo, że odpowiedzialność administracyjna co do zasady jest odpowiedzialnością za skutek, w sprawach kar za przejazd pojazdem nienormatywnym ustawodawca odpowiedzialność tę złagodził i w pewien sposób powiązał z niestarannym (niewłaściwym) działaniem przewoźnika.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, to podmiot odpowiedzialny za naruszenie – przewoźnik powinien wskazać okoliczności i dowody potwierdzające, że dochował należytej staranności i nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Podmiot wykonujący przewóz powinien wykazać, co uczynił dla zapewnienia wykonywania przewozu zgodnie z prawem oraz, że nic więcej zrobić nie mógł, zaś to co zrobił, pozwalało mu pozostać w uzasadnionym przekonaniu, iż nie naruszy prawa.
Zauważyć także trzeba, że w art. 140aa ust. 4 pkt 2 P.r.d. ustawodawca przewidział możliwość uwolnienia się przewoźnika od odpowiedzialności za przekroczenie nacisków na osie (przy nieprzekroczeniu dopuszczalnej masy całkowitej) tylko przy przewożeniu ładunków sypkich oraz drewna, bowiem przy przewozie tych towarów sytuacja w trakcie przewozu może być dynamiczna i przewoźnik nie ma na nią wpływu, co pozwala na zwolnienie go od odpowiedzialności. Takie uregulowanie pozwala wnioskować, że przy innych towarach przewoźnik co do zasady odpowiada za przekroczenie nacisków na osie, a więc pośrednio za akceptację wadliwego rozmieszczenia ładunku na jego pojeździe i brak wiedzy, czy wymagane warunki zostały zachowane. Wobec tego błędna jest wynikająca z uzasadnienia skargi kasacyjnej sugestia, że jeżeli w miejscu załadunku oraz na trasie przejazdu nie było wag i przewoźnik nie mógł sprawdzić, czy dopuszczalne naciski na osie są zachowane, to co do zasady nie odpowiada on za wykonywanie przewozu z ich przekroczeniem.
W ocenie Sądu, trafny jest pogląd organów, zaaprobowany przez Sąd pierwszej instancji, że skarżący nie wykazał wystąpienia przesłanek do zwolnienia z odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia, a wymienionych w art. 140aa ust. 4 pkt 1 P.r.d. W aktach sprawy brak jest jakichkolwiek dowodów o charakterze obiektywnym świadczących, że strona dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz nie miała wpływu na powstanie naruszenia. Jako podmiot wykonujący przejazd powinna była podjąć kroki celem takiego załadunku, aby pojazd po wykonaniu czynności załadunkowych był normatywy. W sprawie nie wykazano, że po załadunku pojazd spełniał normy w zakresie nacisku na oś. Nie można uznać, że przewóz ładunku w ilości nieprzekraczającej dopuszczalnej masą całkowitą jest dochowaniem należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem. Jako profesjonalny przewoźnik skarżąca zapewne orientuje się, że brak przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu nie pozwala na przyjęcie, iż dopuszczalny nacisk na osie nie zostanie przekroczony (np. gdy źle umocowany ładunek się przesunie lub gdy zostanie wadliwie rozlokowany). Skarżący powinien mieć także świadomość, że umieszczenie całego przewożonego towaru w przedniej części przestrzeni ładunkowej może spowodować przekroczenie dopuszczalnego nacisku na pojedynczą oś pojazdu. Tego rodzaju działanie nie może być uznane za działanie z dochowaniem należytej staranności. Nie ma również podstaw do stwierdzenia, że skarżący (przedsiębiorca wykonujący przewóz) nie miał wpływu na powstanie naruszenia, ponieważ ostateczną decyzję akceptującą rozmieszczenie ładunku podjął zatrudniony przez nią kierowca.
Podnoszone przez skarżącego okoliczności nie usprawiedliwiają powstania wykazanych w czasie kontroli naruszeń, a tym bardziej nie świadczą o dochowaniu należytej staranności podmiotu wykonującego przejazd w zakresie wszelkich czynności związanych z tym przewozem. Nie stanowią one także uprawdopodobnienia, iż przewoźnik nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Podkreślić także trzeba, że stosunkowo łatwe (poprzez przesunięcie ładunku) doprowadzenie pojazdu do stanu normatywności i możliwość kontynuowania przejazdu, świadczy o braku należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz o wypływie na powstanie naruszenia.
Naczelny Sąd Administracyjny, rozpoznając sprawę w granicach wyznaczonych skargą kasacyjną, zauważa, że skarżący nie zakwestionował stanu faktycznego ustalonego przez organy inspekcji drogowej i zaakceptowane przez Sąd pierwszej instancji. W związku z tym przebieg kontroli i ustalenia dokonane w jej trakcie, które znalazły odzwierciedlenie w protokole kontroli, nie mogą być skutecznie podważane twierdzeniami o zapewnieniu kontrolującego, że wobec doprowadzenia pojazdu do stanu zgodnego z prawem "(...) nie będą w sprawie podejmowane jakiekolwiek dalsze kroki."
W świetle dotychczasowych rozważań stwierdzić należy, że Sąd pierwszej instancji słusznie podzielił stanowisko przedstawione w zaskarżonej decyzji o braku podstaw do zastosowania w rozpoznawanej sprawie art. 140aa ust. 4 pkt 1 P.r.d.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.
O kosztach postępowania orzeczono w myśl art. 204 pkt 1 p.p.s.a. i § 14 ust. 1 pkt 2 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jednolity Dz. U. 2013, poz. 490).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło