II OSK 2878/18
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2019-11-28
Skład orzekający: Małgorzata Miron, Leszek Kiermaszek, Anna Żak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy w postępowaniu wznowionym, w którym stwierdzono naruszenie prawa polegające na braku zapewnienia udziału strony w postępowaniu oraz wadliwe oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością, możliwe jest uzupełnienie materiału dowodowego i wydanie decyzji odpowiadającej w istocie decyzji dotychczasowej, mimo że pierwotna decyzja została wydana z naruszeniem przepisów?Ratio decidendi
W postępowaniu wznowionym, w którym stwierdzono naruszenie prawa, w tym brak zapewnienia udziału strony oraz wadliwe oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością, dopuszczalne jest uzupełnienie materiału dowodowego. Jeśli mimo tych wad, w wyniku wznowionego postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej, organ nie uchyla pierwotnej decyzji, a jedynie stwierdza jej wydanie z naruszeniem prawa i wskazuje okoliczności, z powodu których jej nie uchylił. Błędne sformułowanie sentencji decyzji w tym zakresie ma charakter redakcyjny i nie skutkuje uchyleniem wyroku sądu administracyjnego oddalającego skargę na taką decyzję.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła pozwolenia na przebudowę i zmianę sposobu użytkowania lokalu. Po wydaniu pierwotnej decyzji przez Starostę, wniosek o wznowienie postępowania złożył Z. Z., a do udziału dopuszczono skarżącą M. K.-Ś. Po kilku etapach postępowania, w tym uchyleniu decyzji przez WSA, Wojewoda stwierdził wydanie pierwotnej decyzji z naruszeniem prawa, ale odmówił jej uchylenia, uznając, że w wyniku wznowienia mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w istocie decyzji dotychczasowej. WSA oddalił skargę skarżącej, a NSA oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Małgorzata Miron Sędziowie: sędzia NSA Leszek Kiermaszek (spr.) sędzia del. NSA Anna Żak po rozpoznaniu w dniu 28 listopada 2019 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej M. K.-Ś. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 7 czerwca 2018 r. sygn. akt II SA/Sz 307/18 w sprawie ze skargi M. K.-Ś. na decyzję Wojewody Zachodniopomorskiego z dnia [...] stycznia 2018 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia, w wyniku wznowienia postępowania, wydania decyzji z naruszeniem prawa oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie wyrokiem z dnia 7 czerwca 2018 r., sygn. akt II SA/Sz 307/18 oddalił skargę M. K.-Ś. (dalej określanej jako skarżąca) na decyzję Wojewody Zachodniopomorskiego z dnia [...] stycznia 2018 r., nr [...] w przedmiocie stwierdzenia, w wyniku wznowienia postępowania, wydania decyzji z naruszeniem prawa.
Wyrok wydano w następujących okolicznościach stanu faktycznego i prawnego sprawy:
Starosta [...] decyzją z dnia [...] stycznia 2015 r., nr [...] zatwierdził projekt budowlany i udzielił T. K. (dalej powoływanej jako inwestor) pozwolenia na przebudowę wraz ze zmianą sposobu użytkowania części budynku mieszkalnego wielorodzinnego z usługami (lokalu usługowego na dwa lokale mieszkalne) zlokalizowanego na działce nr [...] przy ul. [...] [...]
w [...]. Do wniosku o udzielenie pozwolenia inwestor dołączyła oświadczenie
o dysponowaniu nieruchomością na cele budowlane wraz ze zgodą [...] Spółdzielni Mieszkaniowej (dalej określanej jako Spółdzielnia) na planowaną przebudowę, podpisaną przez zastępcę prezesa ds. technicznych.
Z. Z. (dalej określany jako wnioskodawca) złożył do Starosty [...] wniosek o wznowienie postępowania zakończonego tą decyzją. Skarżąca, będąca współwłaścicielem lokalu nr [...] przy ulicy [...] [...], została dopuszczona do udziału w postępowaniu.
Organ pierwszej instancji najpierw postanowieniem z dnia [...] listopada 2015 r. wznowił postępowanie, a następnie decyzją z dnia [...] lutego 2016 r. odmówił uchylenia swojej decyzji z dnia [...] stycznia 2015 r.
Od tej decyzji skarżąca złożyła do Wojewody Zachodniopomorskiego odwołanie, po rozpoznaniu którego organ odwoławczy decyzją z dnia [...] kwietnia 2016 r. umorzył postępowanie odwoławcze, uznając, że skarżącej nie przysługuje przymiot strony.
Po rozpoznaniu skargi skarżącej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie prawomocnym wyrokiem z dnia 10 listopada 2016 r., sygn. akt II SA/Sz 664/16 uchylił tę decyzję. Sąd stwierdził, że organy nie zbadały legitymacji skarżącej i nie poczyniły dostatecznych ustaleń faktycznych co do tego, czy planowane roboty budowlane dotyczyły części wspólnej budynku, a w razie uzyskania odpowiedzi twierdzącej w tej materii – tego, jakie regulacje ustawowe i statutowe znajdują zastosowanie do zarządu tą częścią wspólną.
Po zwrocie akt sprawy Wojewoda Zachodniopomorski decyzją z dnia [...] kwietnia 2017 r. uchylił zaskarżoną decyzję Starosty [...] z dnia [...] lutego 2016 r. wraz z poprzedzającym ją postanowieniem o wznowieniu postępowania z dnia [...] listopada 2015 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji.
W toku ponownie prowadzonego postępowania zarówno wnioskodawca, jak
i skarżąca podtrzymali żądanie wznowienia postępowania, jak wskazali – na podstawie art. 145 § 1 pkt 1, 2, 4 i 6 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2017 r. poz. 1257, ze zm., obecnie
Dz.U. z 2018 r. poz. 2096, ze zm., dalej powoływanej jako K.p.a.). Podkreślili, że załączona do wniosku o udzielenie pozwolenia na przebudowę zgoda Spółdzielni nie była wystarczająca, gdyż roboty budowlane obejmowały część wspólną nieruchomości i wymagały zgody ogółu właścicieli.
Starosta [...] postanowieniem z dnia [...] maja 2017 r. wznowił postępowanie, a następnie decyzją z dnia [...] lipca 2017 r., nr [...] ([...]) odmówił uchylenia decyzji dotychczasowej. Podniósł, że zachodziły wszystkie przesłanki udzielenia pozwolenia na przebudowę, w szczególności Spółdzielnia posiada tytuł prawny do dysponowania nieruchomością na cele budowlane w postaci własności nieruchomości przy ul. [...] [...] w [...] i jest upoważniona w ramach zarządu nieruchomością wspólną do dokonywania zarówno czynności stanowiących zwykły zarząd, jak i czynności przekraczających ten zarząd. Dlatego stosownie do art. 146 § 2 K.p.a. brak było podstaw do uchylenia dotychczasowej decyzji, ponieważ w wyniku wznowionego postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej.
Skarżąca złożyła od tej decyzji odwołanie do Wojewody Zachodniopomorskiego, który przeprowadził uzupełniające postępowanie dowodowe. Ustalił, że roboty planowane przez inwestora dotyczyły części wspólnej budynku oraz że przedłożone przez niego oświadczenie o dysponowaniu nieruchomością na cele budowlane było oparte na zgodzie Zarządu Spółdzielni, która nie wywoływała skutków prawnych. W myśl § 52 statutu Spółdzielni oświadczenie woli za Spółdzielnię składają bowiem łącznie co najmniej dwaj członkowie Zarządu lub jeden członek Zarządu
i pełnomocnik. W konsekwencji organ odwoławczy zobowiązał inwestora do uzupełnienia wniosku o udzielenie pozwolenia na budowę o oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane wraz z uchwałą potwierdzającą zgodę na wykonanie planowanych przez nią robót. Inwestor złożył uchwałę nr [...] z dnia [...] listopada 2017 r. współwłaścicieli lokali stanowiących Wspólnotę Mieszkaniową przy ulicy [...] i [...], [...] w [...] w sprawie wyrażenia wspomnianej zgody, protokół z dnia 28 listopada 2017 r., dotyczący podjęcia tej uchwały, oraz oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane.
Powołaną decyzją z dnia [...] stycznia 2018 r. Wojewoda Zachodniopomorski uchylił decyzję Starosty [...] w całości i na podstawie art. 151 § 2
w związku z art. 146 § 2 i art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a. i art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r.-Prawo budowlane (Dz. U. z 2017 r. poz. 1332, ze zm., obecnie Dz. U.
z 2019 r. poz. 1186, ze zm.) stwierdził wydanie z naruszeniem art. 10 K.p.a. decyzji ostatecznej Starosty [...] z dnia [...] stycznia 2015 r. udzielającej inwestorowi pozwolenia na przebudowę i odmówił uchylenia tej decyzji, gdyż w wyniku wznowienia postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej.
W uzasadnieniu zauważył, że naruszenie art. 10 K.p.a. polegało na tym, że skarżącej i wnioskodawcy nie zapewniono możliwości udziału w postępowaniu, mimo iż przysługiwał im status strony. Jego zdaniem naruszono też art. 32 ust. 4 pkt 2 ustawy - Prawo budowlane, przyjmując od inwestora oświadczenie, które nie potwierdzało prawa do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Prawo to jednak zostało potwierdzone przez dokumenty przedłożone w postępowaniu wznowionym w instancji odwoławczej. Organ zauważył, że oświadczenie
o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane jest skuteczne wówczas, gdy z materiału dowodowego zebranego w sprawie nie wynikają dane sprzeczne z jego treścią. Stwarza ono domniemanie, że prawo takie inwestorowi przysługuje, które jednak może być obalone dowodem przeciwnym. Obecnie zaś oświadczenie inwestora opiera się na zgodzie na dysponowanie wspólną częścią nieruchomości, udzielonej stosownie do obowiązujących przepisów, tj. art. 27 ust. 2 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz. U. z 2013 r. poz. 1222, ze zm., obecnie Dz.U. z 2018 r. poz. 845, ze zm., dalej określanej jako ustawa) w związku z art. 22 ust. 2 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (Dz. U. z 2015 r. poz. 1892, ze zm., obecnie Dz. U. z 2019 r. poz. 737, ze zm.).
Skarżąca wniosła na tę decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie, domagając się uchylenia tej decyzji oraz ostatecznej decyzji Starosty [...] z dnia [...] stycznia 2015 r., ewentualnie uchylenia zaskarżonej decyzji i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi drugiej instancji oraz zasądzenia na jej rzecz kosztów postępowania.
Organ odwoławczy w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasową argumentację.
W uzasadnieniu wyroku z dnia 7 czerwca 2018 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie nawiązał do przebiegu postępowania w sprawie,
w szczególności do wyroku tego Sądu z dnia 10 listopada 2016 r., stwierdzając, że
w toku ponownie prowadzonego postępowania dopiero organ odwoławczy w pełni wykonał zawarte tam wskazania. Organ pierwszej instancji poprzestał bowiem na ustaleniu, że skarżącą i wnioskodawcę pozbawiono możliwości udziału
w postępowaniu w przedmiocie pozwolenia na przebudowę, mimo przysługującego im statusu stron tego postepowania, i dopiero w postępowaniu odwoławczym uzupełniono materiał dowodowy w zakresie oświadczenia inwestora o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Organ odwoławczy był przy tym do tego uprawniony, skoro rozpatruje sprawę w jej całokształcie, w tym powinien zweryfikować oświadczenie inwestora, jeżeli choćby jedna z pozostałych stron je kwestionuje. W świetle przedłożonych organowi dokumentów Spółdzielnia wraz
z właścicielami lokali wyodrębnionych, z którymi osiągnęła większość wymaganą prawem, wyraziła zaś inwestorowi zgodę na takie dysponowanie. W efekcie w dacie podjęcia rozstrzygnięcia inwestor posiadał prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, toteż stosownie do art. 146 § 2 K.p.a. nie było podstaw do uchylenia decyzji Starosty [...] z dnia [...] stycznia 2015 r.
Rozwijając tę myśl Sąd podzielił pogląd, że do rozpatrywanej zgody zastosowanie ma art. 27 ust. 2 ustawy w aktualnym brzmieniu, zgodnie z którym zarząd nieruchomościami wspólnymi stanowiącymi współwłasność spółdzielni jest wykonywany jako zarząd powierzony. Skoro zatem planowane przez inwestora roboty budowlane dotyczą części wspólnych budynku, to konieczne było uzyskanie zgody właścicieli lokali, która inwestorowi została udzielona. Kompetencje organu administracji architektoniczno-budowlanej, a co za tym idzie również właściwość sądu administracyjnego kontrolującego jego rozstrzygnięcie, nie obejmują natomiast oceny zgodności z prawem i skuteczności uchwał wspólnoty mieszkaniowej. Dopiero uchylenie tej uchwały we właściwym trybie przez sąd powszechny mogłoby dać asumpt do zanegowania udzielonej inwestorowi zgody na wykonanie robót budowlanych.
Z tych powodów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie oddalił skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2017 r. poz. 1369, ze zm., obecnie Dz.U. z 2019 r. poz. 2325, dalej powoływanej jako P.p.s.a.).
Od wyroku z dnia 7 czerwca 2018 r. skarżąca, reprezentowana przez pełnomocnika będącego radcą prawnym, wniosła skargę kasacyjną, zaskarżając to orzeczenie w całości. Skarga kasacyjna zawiera kilka zarzutów, co do których nie określono, czy są to zarzuty procesowe, czy też materialnoprawne.
Najpierw pełnomocnik zarzucił naruszenie art. 146 § 2 K.p.a. "poprzez jego błędną interpretację i uznanie, że Wojewoda Zachodniopomorski słusznie przyjął, że jest podstaw do uchylenia decyzji Starosty [...] z dnia [...] stycznia
2015 r." (jak można sądzić, chodzi o decyzję z dnia [...] stycznia 2015 r.).
Kolejny zarzut dotyczył art. 151 § 2 w związku z art. 146 § 2 K.p.a. Pełnomocnik zakwestionował pogląd, że wynik postępowania wznowieniowego jest słuszny
i prawidłowy, mimo widocznego uchylania się zarówno przez organ odwoławczy, jak
i Sąd pierwszej instancji od właściwej oceny prawnej w kwestii nieistnienia uchwały Wspólnoty Mieszkaniowej, wyrażającej zgodę na roboty budowlane.
Dalej pełnomocnik zarzucił naruszenie art. 27 ust. 2 ustawy poprzez uznanie, że organ odwoławczy w sposób prawidłowy zastosował ów przepis, mimo że przedmiot głosowania dotkniętego sankcją nieważności dotyczył stanu faktycznego
i prawnego w brzmieniu sprzed nowelizacji.
Pełnomocnik podniósł także błędną wykładnię art. 4 i art. 3 pkt 11 ustawy-Prawo budowlane polegającą na uznaniu, że prawidłowe jest działanie i stanowisko organu odwoławczego w kwestii złożenia przez inwestora właściwego oświadczenia
o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane.
Ostatni zarzut odniesiono art. 146 § 2 w związku z art. 151 § 1 K.p.a. Pełnomocnik stwierdził, że błędnie przyjęto, iż w wyniku wznowionego postępowania
i tak zapadłaby decyzja odpowiadająca w istocie decyzji dotychczasowej.
W oparciu o te podstawy kasacyjne pełnomocnik skarżącej wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz poprzedzających go decyzji Wojewody Zachodniopomorskiego z dnia [...] stycznia 2018 r. oraz decyzji Starosty [...] z dnia [...] lipca 2017 r. i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi pierwszej instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor podkreślił, że skarżąca podnosiła, nie że uchwała będąca podstawą zgody na wykonanie przez inwestora robót budowlanych powinna być uchylona, lecz że była uchwałą nieistniejącą, co jego zdaniem mogło być stwierdzone zarówno przez organy, jak i przez Sąd pierwszej instancji. W jego ocenie brak właściwej kontroli nad zgodnością z prawem dokumentów i czynności prawnych, w oparciu o które wydano decyzję zezwalającą na roboty budowlane, uzasadnia stwierdzenie wadliwości zaskarżonego wyroku oraz decyzji organów obu instancji. Organy w toku wznowionego postępowania,
a następnie Sąd pierwszej instancji odmówili bowiem dokładnej weryfikacji przesłanek przewidzianych w art. 146 K.p.a.
Rozwijając ten wątek, pełnomocnik wyraził pogląd, że w sprawie nie dostrzeżono naruszenia art. 27 ust. 2 ustawy polegającego na tym, iż "przedmiot głosowania dotkniętego sankcją nieważności dotyczył stanu faktycznego i prawnego
w brzmieniu sprzed nowelizacji". Jego zdaniem do stanów faktycznych należy stosować przepisy w brzmieniu obowiązującym w dniu danego zdarzenia.
W kolejnym fragmencie uzasadnienia pełnomocik wniósł o zawieszenie postępowania kasacyjnego na podstawie art. 125 § 1 pkt 1 P.p.s.a. z uwagi na okoliczność, że przed Sądem Okręgowym w Koszalinie zawisł proces o stwierdzenie nieistnienia wspomnianej uchwały Wspólnoty Mieszkaniowej nr [...] z dnia [...] listopada 2017 r.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna okazała się bezzasadna.
Odnosząc się do jej zarzutów, na wstępie zaznaczyć wypada, że zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z urzędu biorąc pod uwagę jedynie wymienione w § 2 tego przepisu przesłanki nieważności postępowania sądowego. Kontrola instancyjna orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego sprawowana jest zatem wyłącznie w ramach zakreślonych przez podstawy kasacyjne, wskazane i uzasadnione w skardze kasacyjnej bez możliwości dokonywania przez Naczelny Sąd Administracyjny ich samodzielnej konkretyzacji, uściślania czy korekty (zob. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 lipca 2019 r., sygn. akt II OSK 2164/17, LEX nr 2697722). Rola tego Sądu sprowadza się co do zasady do zbadania, czy orzeczenie to dotknięte jest tymi naruszeniami prawa, jakie podniesiono w skardze kasacyjnej, którą go zaskarżono.
Tymczasem podstawy rozpoznawanej skargi kasacyjnej zostały skonstruowane wąsko i nie obejmują wielu przepisów istotnych dla oceny prawidłowości zaskarżonego wyroku. Po pierwsze poza granicami skargi kasacyjnej pozostawiono przepisy, z których sam Sąd pierwszej instancji wywiódł swoje stanowisko. Po drugie, zarzuty kasacyjne pomijają przepisy, z których można byłoby wyprowadzić wnioski podważające to stanowisko, przemawiające przez to na rzecz polemiki, jakie z nim przeprowadzono w uzasadnieniu skargi kasacyjnej.
Do tej pierwszej grupy należy art. 153 P.p.s.a., trafnie przywołany przez Sąd pierwszej instancji jako punkt wyjścia jego rozważań. Zgodnie z jego treścią ocena prawna oraz wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie nie tylko organy, ale i sądy, w tym zresztą także orzekający
w sprawie Naczelny Sąd Administracyjny. Dlatego Sąd pierwszej instancji zasadnie nawiązał do wydanego wcześniej w sprawie prawomocnego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 10 listopada 2016 r., sygn. akt II SA/Sz 664/16, który skądinąd w skardze kasacyjnej został pozostawiony na uboczu, i jako zasadnicze kryterium dokonanej przez siebie kontroli sądowoadministracyjnej przyjął stopień, w jakim organy podporządkowały się wypowiedzianym w nim poglądom
i zastosowały się do zawartych w nim wskazań. Wskazania te zobowiązywały zaś organy do wyjaśnienia legitymacji procesowej skarżącej, a także tego, czy planowane przez inwestora roboty dotyczyły nieruchomości wspólnej, a jeśli tak, to również do zbadania przepisów ustawowych i statutowych regulujących uprawnienia Spółdzielni do dysponowania tą częścią.
Sąd zaznaczył najpierw, że w toku postępowania przed organem pierwszej instancji wykonano to pierwsze wskazanie, czego w skardze kasacyjnej ze zrozumiałych względów nie kwestionowano. Dalej zaznaczył, że w postępowaniu przed organem odwoławczym uzupełniono materiał dowodowy, czyniąc tym wskazaniom zadość w pozostałym zakresie. Ustalono mianowicie, iż planowane przez inwestora roboty budowlane odnosiły się do części wspólnej nieruchomości. Pełnomocnik skarżącej nie podważył tego elementu stanu faktycznego w drodze odpowiedniego zarzutu procesowego i nie odwołał się do niego w swoich wywodach, toteż można go uznać za okoliczność bezsporną. Podobnie nie ustosunkował się do stwierdzenia, także będącego następstwem ustaleń poczynionych stosownie do wskazań wyrażonych w prawomocnym wyroku z dnia 10 listopada 2016 r., że zgoda Spółdzielni, jaką inwestor załączył do wniosku o udzielenie pozwolenia na przebudowę wraz z własnym oświadczeniem o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, nie została udzielona skutecznie, gdyż podpisała ją osoba, która, wedle statutu Spółdzielni, nie była uprawniona do samodzielnego jej reprezentowania. Pełnomocnik bezsprzecznie natomiast nie zgodził się z pozostałymi konkluzjami Sądu pierwszej instancji, choć uczynił to za pomocą nieadekwatnych i przez to wadliwych argumentów.
Pełnomocnik nie zauważył, że Sąd uznał, iż w instancji odwoławczej wznowionego postępowania w sprawie pozwolenia na przebudowę można było wezwać inwestora do przedstawienia nowego oświadczenia o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Była to konsekwencja aprobaty dla stanowiska organu odwoławczego co do charakteru prawnego tego oświadczenia, zwłaszcza przypisanego mu domniemania prawdziwości, które obalić można jedynie
w razie wątpliwości, i to po wyczerpaniu próby ich wyjaśnienia w drodze uzupełniającego postępowania dowodowego. Uszło uwadze pełnomocnika skarżącej, że w rezultacie tego zapatrywania niepodobna ograniczyć się do oceny dokumentacji załączonej do wniosku, ale należy dopuścić możliwość złożenia nowego oświadczenia i wsparcia go dodatkową dokumentacją, także w postępowaniu wznowionym, jeśli służyłoby to usunięciu wad oświadczenia dostrzeżonych już po zakończeniu administracyjnego postępowania zwykłego. Pozostawało to w zgodzie z regułą przewidzianą w art. 149 § 2 K.p.a., że celem postępowania wznowionego jest nie tylko rozważenie przyczyn wznowienia, ale i rozstrzygnięcie istoty sprawy. Pełnomocnik nawet nie podjął próby zwalczenia tego zapatrywania. Przepisy ustawy-Prawo budowlane, do których odniesiono jeden z zarzutów rozpoznawanej skargi kasacyjnej, nie mają z tego punktu widzenia żadnego znaczenia: w art. 3 pkt 11 wskazano przecież tylko, jakie prawa składają się na tytuł prawny uznawany za prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, z kolei w art. 4 przewidziano prawo zabudowy nieruchomości gruntowej, pod warunkiem wykazania prawa do dysponowania nieruchomością na cele budowlane oraz zgodności zamierzenia budowlanego z przepisami.
Na tej podstawie Sąd przyjął, że w sprawie zasadnie zastosowano art. 27 ust. 2 ustawy, regulującego kwestię zarządu nieruchomościami wspólnymi stanowiącymi własność spółdzielni mieszkaniowych, w brzmieniu obowiązującym w czasie, gdy inwestorowi udzielono nowej zgody na dysponowanie tą nieruchomością na cele budowlane, potwierdzając jego kolejne oświadczenie o prawie przysługującym mu
w tej materii. Według niego wspomniany zarząd wykonywany jest przez spółdzielnię jako zarząd powierzony, przy czym przepisów ustawy o własności lokali o zarządzie nieruchomością wspólną nie stosuje się, lecz z wyjątkiem m.in. art. 22, który stosuje się odpowiednio. Ten ostatni przepis stanowi zaś w ust. 2, że do podjęcia przez zarząd czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu potrzebna jest uchwała właścicieli lokali wyrażająca zgodę na dokonanie tej czynności. Podkreślenia zarazem wymaga, że przedstawiony stan prawny jest wynikiem nowelizacji ustawy przeprowadzonej na mocy ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. o zmianie ustawy
o spółdzielniach mieszkaniowych, ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy - Prawo spółdzielcze (Dz. U. poz. 1596) z dniem 9 września 2017 r., a więc już po zakończeniu wznowionego następnie postępowania w przedmiocie pozwolenia na przebudowę. Wcześniej zastosowanie art. 22 ust. 2 ustawy o własności lokali było wyłączone.
Z tych względów zarzut naruszenia 27 ust. 2 ustawy nie zasługuje na uwzględnienie. Spółdzielnia nie mogła wszak udzielić zgody na wcześniejszych zasadach, decydując o sprawach przekraczających zakres zwykłego zarządu samodzielnie, skoro w wyniku powyższej nowelizacji kwestia ta powinna być rozstrzygnięta uchwałą wspólnoty mieszkaniowej, w ramach której Spółdzielni przysługuje prawo głosu uzależnione od wielkości jej udziału w nieruchomości wspólnej. Trudno jednocześnie podzielić pogląd pełnomocnika, w świetle którego uchwała taka nie mogłaby się odnosić do stanów faktycznych powstałych przed nowelizacją, w szczególności brak przeszkód, by wspólnota mieszkaniowa mogła wypowiadać się co do zdarzeń dotyczących nieruchomości wspólnej, niezależnie od tego, kiedy one wystąpiły, w tym udzielać następczo zgody na działania objęte wnioskiem o pozwolenie na przebudowę, złożonym przed uzyskaniem przez nią tej kompetencji. Skądinąd ten pogląd pełnomocnika także abstrahuje od faktu, że kwestionowana przez pełnomocnika uchwała bynajmniej nie ograniczyła się do potwierdzenia oświadczenia o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, które załączono do wniosku o wydanie pozwolenia na przebudowę, ale została dołączona do nowego takiego oświadczenia, złożonego w postępowaniu wznowionym, celem konwalidowania dostrzeżonego później uchybienia. Stąd całkowicie chybione jest stanowisko, leżące u podstaw rozpatrywanego zarzutu, jakoby uchwała ta była nieważna czy wręcz nieistniejąca z tego tylko powodu, że dotyczyła ona stanu faktycznego i prawnego sprzed nowelizacji.
W konsekwencji nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 151 § 2
i art. 146 § 2 K.p.a. poprzez brak oceny tej ostatniej kwestii. W postępowaniu wznowionym ustalono bowiem, że planowane przez inwestora roboty budowlane obejmują nieruchomość wspólną i uzupełniono dokumentacje sprawy o uchwałę wspólnoty mieszkaniowej potwierdzającej prawo inwestora do dysponowania tą nieruchomością na cele budowlane, zgodnie z przepisami normującymi sposób rozstrzygania w sprawach przekraczających zakres zwykłego zarządu obowiązującymi w czasie, kiedy uchwałę tę podjęto. W efekcie we wznowionym postępowaniu administracyjnym naprawiono uchybienia, jakie wystąpiły przed wznowieniem, i nie wykazano, że wydane w nim pozwolenie na przebudowę udzielone zostało inwestorowi, któremu nie przysługiwało prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Wystąpił zatem przypadek, o którym mowa w art. 146 § 2 K.p.a. – że w wyniku wznowienia postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej. W skardze kasacyjnej nie dowodzono wszak, jakoby wznowione postępowanie powinno zakończyć się odmiennie z przyczyn innych niż związane z prawem inwestora do dysponowania nieruchomością na cele budowlane.
W tym kontekście odnotować trzeba, że stosownie do przywołanego art. 146
§ 2 K.p.a. w takim przypadku nie uchyla się decyzji kończącej postępowanie, które wznowiono, z kolei w art. 151 § 2 K.p.a. zastrzeżono, iż wówczas organ powinien ograniczyć się do stwierdzenia wydania tej decyzji z naruszeniem prawa oraz wskazania okoliczności, z powodu których jej nie uchylił. Taki sposób zakończenia postępowania wznowionego różni się od tego określonego w art. 151 § 1 K.p.a., w tym od odmowy uchylenia decyzji dotychczasowej z uwagi na brak podstaw, dla których postępowanie wznowiono (pkt 1). Sentencja zaskarżonej decyzji została więc sformułowana błędnie, gdyż Wojewoda Zachodniopomorski – przywołując jako podstawę prawną art. 151 § 2 K.p.a. w związku z art. 146 § 2 K.p.a. i podkreślając, że nie może uchylić decyzji z dnia [...] stycznia 2015 r., ponieważ w wyniku wznowienia postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej - odmówił uchylenia tej decyzji, choć powinien poprzestać na stwierdzeniu wydania jej z naruszeniem prawa oraz wskazaniu okoliczności, z powodu których tej decyzji nie uchylił. Niemniej uchybienie to ma charakter redakcyjny i jest wynikiem niezachowania niezbędnej precyzji podczas posługiwania się terminologią użytą w przepisach, które jednak zostały zastosowane prawidłowo. Stąd nie może ono skutkować uchyleniem z tego powodu zaskarżonego wyroku, oddalającego skargę na tę decyzję, mimo podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia art. 146
§ 2 oraz art. 151 § 1 i 2 K.p.a.
Mając na względzie powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny, wobec braku podstaw branych pod uwagę z urzędu, oddalił skargę kasacyjną zgodnie z art. 184 P.p.s.a. Sprawę rozpoznano na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym po stwierdzeniu spełnienia ustawowych warunków, o których mowa w art. 182 § 2 P.p.s.a. Strona, która wniosła skargę kasacyjną zrzekła się rozprawy, a pozostałe strony, w terminie czternastu dni od dnia doręczenia odpisu skargi kasacyjnej, nie zażądały przeprowadzenia rozprawy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło