II OSK 377/12
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2013-08-21
Skład orzekający: Wiesław Morys, Irena Kamińska, Leszek Kiermaszek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej, uchylając decyzję organu I instancji i przekazując sprawę do ponownego rozpoznania na podstawie art. 138 § 2 K.p.a., jest związany własnym stanowiskiem wyrażonym w tej decyzji co do konieczności przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego?Ratio decidendi
Organ administracji publicznej, który w decyzji uchylającej decyzję organu I instancji i przekazującej sprawę do ponownego rozpoznania na podstawie art. 138 § 2 K.p.a. uznał za konieczne przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, jest związany tym stanowiskiem w dalszym postępowaniu. Zmiana tego stanowiska bez uzasadnienia, zwłaszcza w sytuacji, gdy organ pierwszej instancji opiera się na wcześniejszych pomiarach, które już wcześniej uznano za niewystarczające, narusza zasady postępowania administracyjnego i może prowadzić do uchylenia decyzji.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wniosku o uregulowanie stosunków wodnych na gruncie, gdzie właściciel działki skarżył się na zalewanie jego nieruchomości wodami opadowymi w wyniku podwyższenia poziomu drogi gminnej. Organy administracji kilkukrotnie wydawały decyzje, które były uchylane przez sądy administracyjne z powodu braków w ustaleniach faktycznych i dowodowych. Ostatecznie Samorządowe Kolegium Odwoławcze nakazało Gminie B. wykonanie rowu odwadniającego, co zostało zaskarżone przez Gminę. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił tę decyzję, wskazując na brak wystarczających ustaleń faktycznych i konieczność przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Kolegium.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 21 sierpnia 2013 roku Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Wiesław Morys sędzia NSA Irena Kamińska sędzia del. NSA Leszek Kiermaszek /spr./ Protokolant sekretarz sądowy Małgorzata Kamińska po rozpoznaniu w dniu 21 sierpnia 2013 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Rzeszowie od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 10 listopada 2011 r., sygn. akt II SA/Rz 671/11 w sprawie ze skargi Gminy B. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Rzeszowie z dnia [...] maja 2011 r., nr [...] w przedmiocie uregulowania stosunków wodnych oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 10 listopada 2011 r., sygn. akt II SA/Rz 671/11 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie, rozpoznając skargę Gminy B., uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Rzeszowie z dnia [...] maja 2011 r., nr [...] i poprzedzającą ją decyzję Wójta Gminy C. z dnia [...] listopada 2010 r., nr [...] w przedmiocie uregulowania stosunków wodnych na gruncie.
Wyrok ten wydany został w następujących okolicznościach sprawy.
Pismem z dnia [...] listopada 2007 r. K. A., właściciel działki nr [...] położonej w Z., zwrócił się do Wójta Gminy B. o wszczęcie postępowania administracyjnego w zakresie naruszenia stanu wody na gruncie – działce nr [...], stanowiącej drogę, usytuowanej na wysokości działek nr [...] i [...] oraz [...] i [...]. Wnioskodawca domagał się nakazania Gminie B., będącej właścicielem działki nr [...], przywrócenia jej do stanu poprzedniego przez wyrównanie poziomu do wysokości jego działki nr [...]. Materiały sypkie systematycznie wywożone na działkę nr [...] spowodowały bowiem znaczne podwyższenie terenu na wysokości działek gruntowych nr [...] i [...] oraz [...] i [...] i jednoczesne jego obniżenie na wysokości działki wnioskodawcy, która w konsekwencji ulegała częstemu zalewaniu przez wody opadowe.
Wójt Gminy C., który został wyznaczony do załatwienia sprawy, pierwszą wydaną decyzją z dnia [...] marca 2008 r., nr [...] nakazał Gminie B. zasypanie poprzecznych rowków na drodze (działce [...]) na wysokości działki należącej do K. A. Decyzja ta została jednak uchylona decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] sierpnia 2008 r., [...]. Kolegium uznało, że organ pierwszej instancji orzekł niezgodnie z wnioskiem i nakazało uwzględnić treść wniosku podczas ponownego rozpatrywania sprawy. Jego zdaniem organ pierwszej instancji powinien stwierdzić, czy w sprawie znajduje zastosowanie art. 29 ust. 2 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. – Prawo wodne (Dz. U. z 2005 r. Nr 239, poz. 2019 ze zm., obecnie Dz. U. z 2012 r., poz. 145 ze zm., dalej powoływana jako "ustawa" lub "ustawa Prawo wodne"), a jeżeli tak, umorzyć postępowanie i pouczyć stronę o możliwości dochodzenia swoich praw na drodze postępowania cywilnego.
W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy Wójt Gminy C. decyzją z dnia [...] października 2008 r., [...] umorzył postępowanie administracyjne
w sprawie uregulowania stosunków wodnych pomiędzy działką nr [...] a działką nr [...]. Decyzja ta została utrzymana w mocy decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Rzeszowie z dnia [...] grudnia 2008 r., nr [...]. Kolegium podkreśliło, że w świetle ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie
i potwierdzonych przez wnioskodawcę zmian stosunków wodnych poprzez podniesienie poziomu drogi dokonali właściciele działek sąsiadujących z jego działką, tj. działek [...],[...], [...] i [...]. Na Gminę B. nie można więc nałożyć obowiązków w trybie art. 29 ust. 3 ustawy, a roszczenia w tym zakresie mogą być dochodzone jedynie na drodze postępowania cywilnego.
Na skutek skargi wniesionej przez K. A., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie wyrokiem z dnia 14 października 2009 r., sygn. akt
II SA/Rz 315/09 uchylił zaskarżoną decyzję z dnia [...] grudnia 2008 r. oraz utrzymaną nią w mocy decyzję z dnia [...] października 2008 r.
Sąd, analizując regulację art. 29 ustawy, wyraził pogląd, że ustawodawca nie tylko zakazał właścicielowi gruntu dokonywania na nim zmian stosunków wodnych ze szkodą dla gruntów sąsiednich, ale też zobowiązał go do dbania, aby stosunki wodne na jego gruncie nie powodowały szkód na gruntach sąsiednich, i to niezależnie od tego, czy szkody te spowodowały działania właściciela, osób trzecich, czy też innego rodzaju zdarzenia o charakterze obiektywnym. Stwierdził, że wszystkie wymienione w art. 29 ust. 1 i 2 ustawy naruszenia stosunków wodnych powodujące szkodę na gruntach sąsiednich, upoważniają zatem organ do zastosowania wobec właściciela gruntu sankcji wymienionej w art. 29 ust. 3 ustawy, tj. zobowiązania go do przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom.
Sąd wytknął organom uchybienia procesowe. Jego zdaniem nie odniosły się one do zarzutów skarżącego dotyczących zmian dokonywanych na działce nr [...], ograniczając się do przedstawienia własnej wykładni art. 29 ustawy, której Sąd nie podzielił, uznając, iż sprawa ma charakter administracyjny, a nie, jak stwierdziły organy, cywilnoprawny. Sąd wyeksponował potrzebę przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego zmierzającego do ustalenia stanu faktycznego sprawy,
w szczególności stwierdzenia, czy doszło do zmiany stosunków wodnych na gruncie ze szkodą dla gruntu należącego do skarżącego. Zwrócił też uwagę na konieczność ustalenia rozmiarów szkody spowodowanej podwyższaniem poziomu drogi.
W końcowym fragmencie uzasadnienia wyroku Sąd wskazał, że zastosowanie art. 29 ust. 3 ustawy w rozpatrywanej sprawie polegać może albo na przywróceniu stanu poprzedniego, tzn. zniwelowaniu terenu działki [...] na wysokości działek [...], [...], [...] i [...], lub na urządzeniu rowu odwadniającego, który zapobiegałby zalewaniu gruntu skarżącego. Powtórzył jednak, że ponownie rozpatrując sprawę, organ winien w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć materiał dowodowy i wydać decyzję przy uwzględnieniu przedstawionego stanowiska Sądu.
W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy Wójt Gminy C. decyzją z dnia [...] kwietnia 2010 r. odmówił uwzględnienia żądania K. A. przez nakazanie Gminie B. wykonania urządzenia zapobiegającego szkodzie na jego działce. Po rozpoznaniu zaś odwołania wniesionego przez K. A. decyzją z dnia [...] czerwca 2010 r., nr [...], Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Rzeszowie, działając na podstawie art. 138 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm., obecnie Dz. U. z 2013 r., poz. 267, dalej powoływanej jako "K.p.a.") i powołując się na stanowisko wypowiedziane w wyroku z dnia [...] października 2009 r., uchyliło wymienioną decyzję organu pierwszej instancji i przekazało sprawę temu organowi do ponownego rozpatrzenia w celu uzupełnienia materiału dowodowego w znacznej części, zwłaszcza przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego hydrologa celem ustalenia, czy nawiezienie ziemi na drogę nie tylko zmieniło stan wody na gruncie, ale i stanowiło przeszkodę w odpływie wody.
Po ponownym rozpatrzeniu sprawy Wójt Gminy C. wydał powołaną na wstępie decyzję z dnia [...] listopada 2010 r., którą odmówił nakazania Gminie B. przywrócenia stanu poprzedniego na działce nr [...] lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom. Organ zauważył, że wielokrotne oględziny działki stanowiącej własność K. A. (działka nr [...]) nie wykazały, by nawiezienie materiału na drogę gminną (działka [...]) spowodowało zmianę stanu wody na gruncie. Zdaniem Wójta dowodzą tego wyniki pomiarów niwelacyjnych dokonane dnia [...] lutego 2009 r. Wykonany w ich ramach wykres wskazuje spadek drogi w kierunku wschodnim, gdzie zlokalizowana jest działka nr [...], który był widoczny jeszcze przed nadsypaniem materiału na drodze, przy czym obniżenie to było większe w stosunku do działki K. A. Na tej podstawie organ, nie zaprzeczając, że wody opadowe wyrządzają szkody, uznał, iż przyczyną takiego stanu nie jest nawiezienie materiału na drogę gminną, lecz naturalne ukształtowanie terenu. W konsekwencji bezzasadne stało się ustalenie rozmiarów szkód wyrządzonych przez wody opadowe i roztopowe, a opinia rzeczoznawcy okazała się zbędna. Bezprzedmiotowe stało się również powołanie w sprawie biegłego geologa oraz geodety, "gdyż komisja jednoznacznie stwierdziła nasypanie materiałów na drogę gminną nr dz. [...] na wysokości działek [...], [...], [...] oraz [...], a przeprowadzona niwelacja drogi ostatecznie wyjaśniła kwestie kierunku spływu wód na drodze gminnej". Wójt Gminy skonkludował zatem, że na działce nr [...] nie doszło do zmiany stosunków wodnych, toteż podniesienia korony drogi gminnej nie spowodowało na działce nr [...] szkód, które "z dużym prawdopodobieństwem" wyrządzają wody spływające z wyżej położonych terenów.
Na skutek odwołania wniesionego przez K. A. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Rzeszowie decyzją z dnia [...] maja 2011 r. uchyliło decyzję z dnia [...] listopada 2010 r. w całości i nakazało Gminie B. wykonanie rowu odwadniającego o głębokości co najmniej 60 cm wzdłuż działki nr [...] położonej
w Z., co najmniej na wysokości działek nr [...], [...], [...], [...] i [...]
w sposób umożliwiający odprowadzenie spływających wód z nieruchomości położonych wyżej jedynie wzdłuż działki nr [...] i wyłączający skierowanie wód na działki nr [...], [...], [...], [...] i [...] w terminie 6 miesięcy od dnia, w którym decyzja stanie się ostateczna.
Kolegium uznało, że organ pierwszej instancji wykonał zalecenia zawarte
w decyzji z dnia [...] czerwca 2010 r. oraz że prawidłowo uzasadnił odstąpienie od przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego. W konsekwencji przyjęło za własne ustalenia faktyczne dokonane przez organ pierwszej instancji w zakresie zmiany stanu wody na gruncie, lecz na tej podstawie wyciągnęło odmienne wnioski niż Wójt Gminy C.. Zdaniem Kolegium podwyższenie gruntu na części działki nr [...] skutkowało utworzeniem niecki na wysokości działki nr [...], należącej do K. A. Tym samym woda spływająca z nieruchomości sąsiednich położonych po północnej stronie działki nr [...] znalazła swoje ujście poprzez wykorzystanie tej niecki. Poprzez punktowe nałożenie różnych materiałów na części działki [...] uległ zmianie stan stosunków wodnych, gdyż woda nie znajdowała już równomiernego ujścia na wszystkich nieruchomościach położonych niżej, lecz zbierała się tylko na działce [...].
Gmina B. wniosła skargę na decyzję z dnia [...] maja 2011 r. zarzucając jej naruszenie prawa zarówno materialnego, jak i procesowego. Wytykając Kolegium niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy skarżąca stwierdziła, że nie nastąpiła zmiana stosunków wodnych na gruncie, uzasadniająca zastosowanie art. 29 ustawy. Podzieliła zapatrywanie, że spływ wód na działkę [...] spowodowany jest naturalnym ukształtowaniem terenu. Gmina podkreśliła nadto, że zaskarżona decyzja jest niewykonalna, ponieważ nie wskazano w niej zbiornika wód opadowych, do którego mogłaby spływać woda, a szerokość pasa drogowego nie pozwala na wykonanie rowu o podanych w niej parametrach bez wejścia w teren nieruchomości graniczących z drogą.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku uwzględniającego skargę w pierwszej kolejności zauważył, że kontrolę sądowoadministracyjną przeprowadza się według kryterium zgodności z prawem. W tym kontekście nawiązał do art. 29 ust. 3 ustawy Prawo wodne, na podstawie którego wydano zaskarżoną decyzję. Zwrócił uwagę, że zastosowanie tego przepisu, czyli nałożenie określonych obowiązków na właściciela gruntu, wymaga stwierdzenia przez właściwy organ, iż nastąpiła spowodowana działaniem właściciela gruntu zmiana stanu wody, która to zmiana wpływa szkodliwie na grunty sąsiednie. Organ winien ustalić w wyniku postępowania dowodowego związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy nienaturalną zmianą stosunków wodnych a szkodą powstałą na gruntach sąsiednich.
W przeciwnym razie rozstrzygnięcie pozbawione jest podstaw natury faktycznej,
a organ nie ma prawa do wydawania aktu nakazującego przywrócenie stanu poprzedniego bądź wykonanie stosowanych urządzeń.
Sąd zaznaczył, że zarówno wyrokiem z dnia 14 października 2009 r., jak
i w toku postępowania administracyjnego uchylano dotychczasowe rozstrzygnięcia wydane w sprawie właśnie ze względu na braki w ustaleniach faktycznych, co powinno skłonić organy do szczególnej wnikliwości w gromadzeniu materiału dowodowego i rozważeniu wniosków, jakie wynikają z tego materiału z punktu widzenia przesłanek stosowania art. 29 ustawy. Podkreślił zwłaszcza, że w decyzji
z dnia [...] czerwca 2010 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Rzeszowie uznało za konieczne przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego i z tego powodu, zgodnie z art. 138 § 2 K.p.a, uchyliło decyzję organu pierwszej instancji i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia celem uzupełnienia materiału dowodowego
w znacznej części. Organ odwoławczy sformułował więc jednoznaczne zalecenie, zgodnie z którym ostateczne wyjaśnienie sprawy jest uzależnione od posiadania wiadomości specjalnych z zakresu gospodarki wodnej, którymi nie dysponują pracownicy urzędu gminy.
Sąd pierwszej instancji zgodził się z tym stanowiskiem, przywołując orzecznictwo wskazujące tego rodzaju potrzebę w sprawach o przywrócenie stosunków wodnych na gruncie. Wytknął jednak zarazem Wójtowi Gminy C., że nie zastosował się do tych wyraźnych wskazań, przyjmując, iż opinia rzeczoznawcy stała się zbędna. Jego zdaniem organ pierwszej instancji, ponownie rozpoznając sprawę, nie może odmówić zastosowania się do zaleceń kierowanych do niego przez organ wyższego stopnia na podstawie art. 138 § 2 K.p.a.
Sąd stwierdził, że również organ odwoławczy jest związany sformułowanymi wcześniej przez siebie zaleceniami, w sposób przewidziany w art. 110 K.p.a., wobec czego skoro Samorządowe Kolegium Odwoławcze wyraziło ocenę, że do pełnego wyjaśnienia sprawy niezbędna jest opinia biegłego, to odstąpienie od tej oceny uniemożliwiało organom stwierdzenie, czy stan faktyczny został dokładnie ustalony. Ponadto jeżeli Kolegium w jednej decyzji uznaje przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego za konieczne, a w drugiej za zbędne, to "nie jest w stanie przekonać strony do słuszności wydanego rozstrzygnięcia (art. 11 K.p.a.) oraz wzbudzić zaufania uczestników postępowania do władzy publicznej (art. 8 K.p.a.)". Sąd doszedł zatem do wniosku, że wydanie przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze nakazu wykonania przez Gminę B. urządzeń wodnych nastąpiło bezpodstawnie, ponieważ w sprawie nie wyjaśniono dokładnie wszystkich okoliczności faktycznych sprawy, pomijając przy tym przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego.
Z tych powodów Wojewódzki Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., obecnie
Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej powoływanej jako "P.p.s.a."), uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję z dnia [...] listopada 2010 r.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Rzeszowie, reprezentowane przez pełnomocnika będącego radcą prawnym, wniosło skargę kasacyjną od wyroku z dnia 10 listopada 2011 r., zaskarżając go w całości. Wyrokowi temu zarzuciło naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a to obrazę art. 153 P.p.s.a. przez zaniechanie uwzględnienia oceny prawnej i wskazania co do dalszego postępowania wyrażonych w orzeczeniu Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 14 października 2009 r., sygn. akt II SA/Rz 315/09, "w szczególności co (do) kategorycznego wskazania w zakresie wydania rozstrzygnięcia w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy, który pozwala na wydanie merytorycznego orzeczenia. do możliwości zastosowania kombinowanego zastosowania art. 138 K.p.a. oraz oceny materiału dowodowego zebranego
w sprawie".
W oparciu o tak skonstruowany zarzut pełnomocnik organu wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor odniósł się do wspomnianego wyroku z dnia 14 października 2009 r. Jego zdaniem wskazano w nim, "iż usunięcie przeszkód w rozpoznawanej sprawie polegać może na przywróceniu stanu poprzedniego, tzn. zniwelowaniu terenu (działki [...]) na wysokości działki nr [...], [...], [...], [...] albo na urządzeniu rowu odwadniającego, który zapobiegłby zalewaniu gruntu K. A.".
Pełnomocnik organu uznał, że z uzasadnienia wyroku z dnia 14 października 2009 r. wynika, że stan faktyczny i prawny jest w sprawie ustalony, toteż "wprowadzenie dodatkowego dowodu wymagającego wiadomości specjalnych jest sprzeczne z szybkością postępowania, będącą jednym z postulatów postępowania administracyjnego". W jego ocenie zresztą Sąd wskazał już kierunek działania, więc gdyby była potrzeba przeprowadzenia dodatkowych dowodów, takie wskazania zostałyby wyartykułowane.
Pełnomocnik podkreślił, że zgodnie z art. 153 P.p.s.a. ocena prawna i wywody zawarte w wyroku z dnia 14 października 2009 r. wiążą nie tylko organ administracji, ale również sąd orzekający w tym postępowaniu w wyniku ponownego rozpoznania sprawy. W podsumowaniu swoich wywodów powtórzył natomiast przytoczone już wskazanie sposobu usunięcia przeszkód w rozpoznawanej sprawie, zawarte w tym wyroku. Podniósł, że wskazanie to wyłącza potrzebę prowadzenia dalszego postępowania dowodowego, a pozwala jedynie na wybór określonego środka celem realizacji dyspozycji art. 29 ustawy Prawo wodne.
Gmina B. w piśmie procesowym z dnia 14 sierpnia 2013 r. wniosła
o oddalenie skargi kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna jako niezawierająca usprawiedliwionych podstaw nie zasługuje na uwzględnienie.
W punkcie wyjścia rozważań należy podkreślić, że sposób, w jaki został sformułowany jedyny zarzut skargi kasacyjnej, odniesiony do art. 153 P.p.s.a., budzi poważne zastrzeżenia. W wątpliwość można podać już jego zakwalifikowanie przez autora skargi kasacyjnej jako zarzutu procesowego, skoro art. 153 P.p.s.a. uznawany jest w orzecznictwie za przepis prawa materialnego, chociaż zamieszczony
w ustawie normującej postępowanie sądowe w sprawach z zakresu kontroli działalności administracji publicznej (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 czerwca 2012 r., sygn. akt I OSK 953/11, LEX nr 1216586). Bardziej doniosłe znaczenie mają jednak pozostałe mankamenty, dotyczące rozwinięcia zarzutu, które powinno wyjaśniać, na czym polega podnoszone naruszenie prawa. Zgodnie bowiem z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę jedynie w granicach skargi kasacyjnej, chyba że zachodzą wymienione w § 2 tego przepisu przesłanki do stwierdzenia nieważności postępowania sądowego, co
w niniejszej sprawie nie ma miejsca. W konsekwencji kontrola instancyjna orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego sprawowana jest wyłącznie w takich ramach, które zakreślają podstawy kasacyjne, wskazane i uzasadnione w skardze kasacyjnej. Tego rodzaju stan rzeczy sprawia, że zarzuty skargi kasacyjnej wywierają doniosły wpływ na przebieg i wynik postępowania kasacyjnego, wyznaczając zakres wspomnianej kontroli instancyjnej.
W tym kontekście wytknąć trzeba autorowi skargi kasacyjnej, że rozwijając zarzut kasacyjny nie zachował dostatecznej precyzji, gdyż opis zaniechania stanowiącego, jego zdaniem, naruszenie art. 153 P.p.s.a. poprzedził zwrotem
"w szczególności". Sugeruje ono wszak, że opis ów nie jest wyczerpujący i pozostaje jedynie pewną egzemplifikacją, ponieważ zakłada istnienie innych, niewymienionych w nim wprost, a więc bliżej nieokreślonych uchybień. Naczelny Sąd Administracyjny nie jest jednak uprawniony do konkretyzowania zarzutów kasacyjnych i niejako domyślania się czy samodzielnego poszukiwania motywów lub okoliczności świadczących o tym, że przepis objęty zarzutem rzeczywiście został naruszony (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 maja 2006 r., sygn. akt II OSK 1356/05, LEX nr 236405). Powinno to wynikać jednoznacznie ze skargi kasacyjnej.
Trudno uznać, że rozpatrywana skarga kasacyjna czyni zadość tym wymogom, jeżeli zważyć, iż rozwinięcie zarzutu nie zachowuje zwartej gramatycznej formy wypowiedzi, tworząc zaledwie fragmenty zdania, które nie do końca są ze sobą wzajemnie powiązane. Jako przykład w tym zakresie można wskazać enigmatyczną formułę "do możliwości zastosowania kombinowanego zastosowania art. 138 K.p.a. oraz oceny materiału dowodowego zebranego w sprawie" wieńczącą rozwinięcie zarzutu i sprawiającą, że całość, do której została ona dopisana, staje się niezrozumiała w jeszcze większym stopniu.
Niemniej te uchybienia, na które należało zwrócić uwagę, nie uniemożliwiają dokonania merytorycznej oceny zarzutu skargi kasacyjnej. Analizując zarówno sam zarzut, jak i uzasadnienie skargi kasacyjnej można bowiem wnosić, że Sądowi pierwszej instancji wytyka się nieuwzględnienie oceny prawnej i "kategorycznych" wskazań co do dalszego postępowania zawartych w uzasadnieniu wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 14 października
2009 r., sygn. akt II SA/Rz 315/09. Pozostaje to zresztą w zgodzie z treścią art. 153 P.p.s.a, przywołanego w ramach podstaw kasacyjnych, w świetle którego ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia.
Sąd pierwszej instancji nie naruszył jednak art. 153 P.p.s.a., gdyż stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku w najmniejszym stopniu nie pozostaje w sprzeczności z poglądami zawartymi w uzasadnieniu wcześniejszego wyroku z dnia 14 października 2009 r. Autor skargi kasacyjnej nie dostrzegł bowiem, że w obu wyrokach akcentuje się potrzebę dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego rozpoznawanej sprawy. W efekcie wnioski, jakie wyciągnął on
z uzasadnienia wyroku z dnia 14 października 2009 r., wypaczają intencje Sądu, chociaż zostały one wypowiedziane wyraźnie i jednoznacznie. Dowodzą one wybiórczej interpretacji uzasadnienia, koncentrującej się tylko na niektórych spostrzeżeniach i eksponującej je w całkowitym oderwaniu od twierdzeń pozostałych, które wskazują zasadnicze powody rozstrzygnięcia. Autor skargi kasacyjnej przywiązuje znaczenie do tej części uzasadnienia wyroku z dnia 14 października 2009 r., w której omówione zostały warianty załatwienia sprawy, których zastosowanie jednak, co umknęło uwadze autora skargi kasacyjnej, uzależniono od wcześniejszego ustalenia stanu faktycznego sprawy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie, dokonując wyjaśnienia treści art. 29 ust. 3 ustawy Prawo wodne, określił mianowicie, w jaki sposób przepis ten powinien być w sprawie zastosowany, jeżeli uzupełniające postępowanie dowodowe potwierdzi dwie wskazane przez niego okoliczności: zmianę stosunków wodnych na gruncie ze szkodą dla gruntu sąsiedniego oraz rozmiary wspomnianej szkody. Zdaniem Sądu, usunięcie przeszkód oraz zmian w odpływie wody może polegać albo na przywróceniu stanu poprzedniego, tj. zniwelowaniu terenu działki nr [...] stanowiącej drogę na wysokości sąsiednich działek nr [...], [...], [...] i [...] lub na wykonaniu rowu odwadniającego, które to urządzenie zapobiegałoby zalewaniu działki nr [...]. Powtórzyć wszak trzeba, że te wskazania we wcześniejszym fragmencie uzasadnienia wyroku zostały poprzedzone istotnym zastrzeżeniem. Otóż Sąd wyraźnie stwierdził, że zebrany dotychczas w sprawie materiał dowodowy nie jest wystarczający do jej załatwienia przez wydanie takiej decyzji, ponieważ nie zostały poczynione stanowcze ustalenia, czy w ogóle doszło do zmiany stanu wody na gruncie, a jeśli tak - czy dokonana zmiana spowodowała szkodę dla gruntu sąsiedniego i w jakim rozmiarze. W konsekwencji, w jego ocenie, dopiero przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego we wskazanym kierunku umożliwi ustalenie podstawy faktycznej, a następnie wydanie decyzji. Analiza treści wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 14 października
2009 r. nie pozwala na wyprowadzenie wniosku, jak to czyni wnoszący skargę kasacyjną, że powinnością organu przy ponownym rozpatrzeniu sprawy było jedynie wybranie środka "celem realizacji dyspozycji art. 29 prawa wodnego". Tym samym Sąd pierwszej instancji w zaskarżonym wyroku zasadnie zauważył, że pomimo kasacyjnego orzeczenia sądu na wcześniejszym etapie postępowania, zawierającego omówioną ocenę prawną i wskazania co do dalszego postępowania, a także decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Rzeszowie z dnia [...] czerwca 2010 r. uchylającej decyzję Wójta Gminy C. z dnia [...] kwietnia 2010 r., nie został uzupełniony materiał dowodowy, w tym także przez przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, i nie ustalono jednoznaczne, czy na analizowanym terenie doszło do niezgodnej z art. 29 ust. 1 ustawy Prawo wodne zmiany stanu wody na gruncie. Dopiero zaś przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w tym zakresie umożliwiłoby organowi administracji praworządne załatwienie rozpoznawanej sprawy.
To zatem nie Sąd pierwszej instancji, lecz organy naruszyły art. 153 P.p.s.a., nie wykonując wskazań zawartych w wyroku z dnia 14 października 2009 r. polegających na uzupełnieniu materiału dowodowego sprawy. Trafnie dostrzeżono to w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, wytykając nadto Samorządowemu Kolegium Odwoławczemu w Rzeszowie, że zignorowało również te wskazania, które samo sformułowało we wcześniejszej, wciąż pozostającej w obrocie decyzji z dnia [...] czerwca 2010 r. Ta diametralna zmiana stanowiska Kolegium jest tym bardziej zdumiewająca, że stanowi ona rezultat aprobaty wniosków, jakie organ pierwszej instancji wyciągnął na podstawie pomiarów dokonanych w dniu [...] lutego 2009 r.,
a więc wcześniejszych niż przywołana decyzja z dnia [...] czerwca 2010 r., którą przecież uznano dotychczasowe ustalenia faktyczne za niewystarczające i nakazano je uzupełnić, m.in. poprzez przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego.
Z tych powodów Naczelny Sąd Administracyjny, wobec braku podstaw branych pod rozwagę z urzędu, na podstawie art. 184 P.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło