I SA/Bk 54/20

WyrokWSA w Białymstoku2020-02-05

Skład orzekający: Jacek Pruszyński, Małgorzata Anna Dziemianowicz, Paweł Janusz Lewkowicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy grunty pod stawami, które nie zostały utworzone w wyniku spiętrzenia wód rzecznych przez zaporę, mogą być uznane za "zbiorniki wodne retencyjne" w rozumieniu ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, uprawniające do zastosowania preferencyjnej stawki podatku od nieruchomości?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że grunty pod stawami, które nie zostały utworzone w wyniku spiętrzenia wód rzecznych przez zaporę, nie mogą być uznane za "zbiorniki wodne retencyjne" w rozumieniu ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. Preferencyjna stawka podatku od nieruchomości może być zastosowana tylko do gruntów pod sztucznymi jeziorami utworzonymi przez spiętrzenie wód lub zbiornikami elektrowni wodnych, a nie do wszelkich obiektów gromadzących wodę. Ponadto, klasyfikacja gruntów w ewidencji jest wiążąca dla organów podatkowych, a zmiana tej klasyfikacji nie działa wstecz (ex tunc).
Stan faktyczny
Spółka W. Sp. z o.o. złożyła wniosek o stwierdzenie nadpłaty w podatku od nieruchomości za 2016 rok, argumentując, że grunty pod jej stawami powinny być opodatkowane niższą stawką, ponieważ stanowią "zbiorniki retencyjne". Stawy te były pierwotnie sklasyfikowane jako "tereny przemysłowe" (Ba), a dopiero później zmieniono ich klasyfikację na "wody stojące" (Ws). Organ podatkowy odmówił stwierdzenia nadpłaty, a Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło tę decyzję, stwierdzając nadpłatę. Następnie SKO zmieniło swoje stanowisko, uznając, że stawy nie spełniają definicji "zbiorników wodnych retencyjnych" w rozumieniu ustawy, a klasyfikacja w ewidencji gruntów jest wiążąca. Spółka wniosła skargę do WSA.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Jacek Pruszyński, Sędziowie sędzia WSA Małgorzata Anna Dziemianowicz (spr.), sędzia WSA Paweł Janusz Lewkowicz, Protokolant st. sekretarz sądowy Beata Borkowska, po rozpoznaniu w Wydziale I na rozprawie w dniu 5 lutego 2020 r. sprawy ze skargi W. Sp. z o.o. w B. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. z dnia [...] października 2019 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia nadpłaty w podatku od nieruchomości za 2016 rok oddala skargę W dniu [...] grudnia 2016 r. W. sp. z o.o. w B. złożyła wniosek o stwierdzenie nadpłaty w podatku od nieruchomości za rok 2016. Dołączona do wniosku korekta deklaracji podatkowej dotyczyła części gruntów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej (37.400 m2). Zdaniem wnioskodawcy, były to grunty pod stawami pełniącymi funkcje zbiorników retencyjnych, w związku z czym powinna mieć do nich zastosowanie stawka podatkowa określona w art. 5 ust. 1 pkt 1 lit. b ustawy z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (Dz. U. z 2019 r., poz. 1170, dalej: u.p.l). Spółka stwierdziła, że zostały spełnione dwa warunki zastosowania preferencyjnej stawki podatkowej, tj.: a) są to grunty pod zbiornikami sztucznymi, b) grunty są sklasyfikowane w ewidencji gruntów jako "Ws" (wody stojące). We wniosku wyjaśniono, że co prawda symbol "Ws" został gruntom nadany dopiero w dniu [...] listopada 2016 r., jednak przynajmniej od 2006 r. grunty te powinny być traktowane jako wody stojące - świadczyć ma o tym "kopia mapy ewidencji gruntów" z dnia [...] listopada 2006 r., na której grunty działki nr [...] oznaczone są jako "Ws". Zmiana ewidencji gruntów dokonana w listopadzie 2016 r. "przywróciła" stan z roku 2006, tj. usunęła niezgodność pomiędzy stanem rzeczywistym a zapisami w ewidencji. Decyzją z dnia [...] stycznia 2017 r. organ podatkowy odmówił stwierdzenia nadpłaty. Od decyzji tej strona wniosła odwołanie, w którym powtórzyła argumentację zawartą we wniosku o stwierdzenie nadpłaty. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. (dalej: SKO) decyzją z dnia [...] października 2019 r. o nr [...] uchyliło orzeczenie organu I instancji i stwierdziło nadpłatę w kwocie 2.531 zł, uznając, że od grudnia 2016 r. (tj. od miesiąca następującego po zmianie w ewidencji gruntów) podatnik miał prawo stosować preferencyjna stawkę podatkową do gruntów pod wodami powierzchniowymi stojącymi. SKO wskazało, że w sprawie niniejszej bezsporne jest, że W. sp. z o.o. w B. jest właścicielem działki nr [...], na której położone są opisane we wniosku stawy. Działka ta do dnia 7 listopada 2016 r. była sklasyfikowana w ewidencji gruntów jako "Ba" (tereny przemysłowe). Odwołująca się uważa jednak, że w niniejszej sprawie należy pominąć ten zapis w ewidencji gruntów, ponieważ grunty działki nr [...] były zawsze (a przynajmniej już od 2006 r.) wodami stojącymi, które błędnie sklasyfikowano jako "Ba". Z powyższym poglądem, zdaniem SKO, nie można się zgodzić. SKO wskazało, że zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz. U. z 2019 r., poz. 725, dalej: p.g.k.) podstawę planowania gospodarczego, planowania przestrzennego, wymiaru podatków i świadczeń, oznaczania nieruchomości w księgach wieczystych, statystyki publicznej, gospodarki nieruchomościami oraz ewidencji gospodarstw rolnych stanowią dane zawarte w ewidencji gruntów i budynków. Z powyższego wynika, że funkcja wykazana w ewidencji jest podstawą do wyliczenia wysokości podatku, a nie faktyczne wykorzystanie nieruchomości. Kolegium zauważyło, że wypis z ewidencji gruntów i budynków jest dokumentem urzędowym w świetle art. 194 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2019 r., poz. 900, dalej: o.p.) i jest wiążący dla organu podatkowego. Dokument ten potwierdza, że sporny grunt - do czasu zmiany dokonanej w dniu 7 listopada 2016 r. - był sklasyfikowany jest "Ba" (teren przemysłowy) a nie "Ws". SKO wskazało, że uszczegółowieniem zasady wynikającej z art. 21 p.g.k. jest treść art. 1a ust. 3 u.p.l., w treści którego podkreślono, że jedynym dokumentem świadczącym o charakterze gruntu jest ewidencja gruntów (a nie mapy geodezyjne - nawet jeśli są sporządzone przez powiatowe ośrodki dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej). Ponadto SKO nie widzi powodów, dla których dane wynikające z mapy miałyby mieć pierwszeństwo przed dokumentem urzędowym. W niniejszej sprawie zmiana ewidencji gruntów została dokonana w dniu [...] listopada 2016 r. i w wyniku tej zmiany grunty dotychczas sklasyfikowane jako "Ba" zostały oznaczone jako "Ws". Od grudnia 2016 r. do gruntów takich miała więc zastosowanie stawka, o której mowa w art. 5 ust. 1 pkt 1 lit. b) u.p.l. - grunty te nie mogą być traktowane jako związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Nie jest jednak, zdaniem SKO, prawidłowy pogląd spółki, jakoby do wszelkich gruntów pod jeziorami i zbiornikami sztucznymi miała zastosowanie stawka uregulowana w art. 5 ust. 1 pkt 1 lit. b) u.p.l. - od 1 stycznia 2016 r. przepis ten otrzymał brzmienie: rada gminy, w drodze uchwały, określa wysokość stawek podatku od nieruchomości, z tym że stawki nie mogą przekroczyć rocznie - od gruntów pod wodami powierzchniowymi stojącymi lub wodami powierzchniowymi płynącymi jezior i zbiorników sztucznych - 4,58 zł od 1 ha powierzchni. Nie chodzi tu więc o wszelkie zbiorniki sztuczne, lecz tylko o sztuczne zbiorniki na gruntach sklasyfikowanych jako wody powierzchniowe płynące ("Wp"). Z akt przedmiotowej sprawy wynika natomiast, że grunty działki nr 563 nie były klasyfikowane jako "Wp". Niezależnie więc od tego, że na tych gruntach są zbiorniki sztuczne (stawy uznawane za Spółkę za "zbiorniki retencyjne"), brak odpowiedniego symbolu w ewidencji gruntów ("Wp") uniemożliwiał zastosowanie preferencyjnej stawki od dnia 1 stycznia 2016 r. Z zawiadomienia o zmianie ewidencji gruntów wynika, że w listopadzie 2016 r. na działce nr 563 przeklasyfikowano powierzchnię gruntów większą niż ta zajęta na stawy (łącznie 4,5095 ha) - ta część działki nr 563 w grudniu powinna być obciążona preferencyjnymi stawkami podatku od nieruchomości właściwymi dla gruntów pod wodami powierzchniowymi stojącymi. Nie zgadzając się z ww. rozstrzygnięciem organu odwoławczego, strona zaskarżyła je do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Białymstoku zarzucając mu naruszenie: a) prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, to jest: - art. 5 ust. 1 pkt. 1 litera b) u.p.l. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na ustaleniu, że pomimo przypisania zbiornikom położonym na nieruchomości podatnika statusu "zbiorników sztucznych" z uwagi na określenie w ewidencji gruntów jako "Ba" tereny przemysłowe (do czasu zmiany), podatnik nie może korzystać z preferencyjnej stawki podatku, w sytuacji, gdy jak wskazuje to sam organ II instancji przepis art. 5 ust. 1 pkt. 1 litera b) u.p.l. jako norma o charakterze ulgowym winna być interpretowana ściśle, a z treści przywołanego przepisu nie wynika literalnie uzależnienie możliwości skorzystania ze stawki preferencyjnej od niezgodnego ze stanem faktycznym technicznego wpisu w ewidencji gruntów; - art. 1a ust. 3 pkt. 7 u.p.l poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że skoro na nieruchomości znajduje się sztuczny zbiornik, a brak jest wpisu w ewidencji o gruncie pod wodami powierzchniowymi stojącymi, to powoduje to niemożliwość korzystania z preferencyjnej stawki podatkowej, w sytuacji, gdy nie istnieje związek pomiędzy treścią przepisu art. 5 ust. 1 pkt. 1 litera b) u.p.l a przepisem art. 1a ust. 3 u.p.l.; - art. 21 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz. U. z 2019 r., poz. 725, dalej: p.g.k.) w zw. z art. 1a ust. 3 u.p.l poprzez ich błędną wykładnie i uznanie, że organ podatkowy jest związany wszelkimi danymi wynikającymi z ewidencji gruntów, w sytuacji, gdy związanie organu danymi wynikającymi z ewidencji gruntów rozciąga się jedynie na powierzchnię gruntu i budynków niezbędną do ustalenia podstawy wymiaru podatku i nie powoduje zwolnienia organu z oceny charakteru obiektów położonych na nieruchomości z punktu widzenia możliwości zastosowania norm o charakterze ulgowym - art. 5 ust. 1 pkt. 1 litera b) u.p.l.; - art. 21 p.g.k. w zw. z art. 1a ust. 3 u.p.l. poprzez ich błędną wykładnię i stwierdzenie, że zmiana w ewidencji gruntów nie wywołuje skutków ex tunc, w sytuacji, w której taki sposób rozumienia przepisów narusza prawo podatnika do skorzystania ze stawki preferencyjnej podatku wobec oczywistego faktu, że zbiorniki sztuczne na spornej nieruchomości istniały przed dniem 7 listopada 2016 r. - data zmiany ewidencji, a stan ten jest bezsporny, zaś zmiana dokonana w ewidencji gruntów i budynków podyktowana była niezgodnością wpisów istniejących, ze stanem faktycznym; b) prawa procesowego, które miało wpływ na wynik sprawy, to jest: - 121 § 1 o.p. w zw. z art. 122 o.p. poprzez niepodjęcie niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego przejawiającego się w tym, iż organ II instancji, pomimo ustalenia, że na nieruchomości znajdują się zbiorniki sztuczne, które uprawniają podatnika do zastosowania preferencyjnej stawki podatkowej - to z uwagi na wiążący i niezgodny z prawdą wpis w ewidencji gruntów odmówił zasadności twierdzeniom podatnika, w sytuacji gdy rozstrzygnięcie organu podatkowego na podstawie wpisów w ewidencji gruntów niezgodnej ze stanem rzeczywistym jest dokonane w sposób sprzeczny z treścią przepisu art. 5 ust. 1 pkt. 1 litera b) u.p.l W związku z powyższym strona wniosła uchylenie decyzji organu II instancji oraz poprzedzającej jej decyzji organu I instancji oraz o zasądzenie kosztów procesu wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Spółka podniosła, że posiadane przez nią stawy powinny być traktowane jako zbiorniki retencyjne (zbiorniki sztuczne). Zdaniem skarżącej, dane z ewidencji gruntów nie były wiążące i obowiązkiem organu podatkowego było uwzględnienie rzeczywistego sposób wykorzystywania gruntów pod stawami (potwierdzonego zmianą dokonaną w listopadzie 2016 r.). SKO wywiodło odpowiedź na skargę, uznając zarzuty podniesione przez skarżącą za bezzasadne. Podtrzymało dotychczasowe stanowisko w sprawie oraz wniosło o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku zważył, co następuje: Skarga jest niezasadna. Spór w sprawie dotyczy znaczenia pojęcia "zbiornika wodnego retencyjnego" zawartego w przepisie art. 5 ust. 1 pkt 1 litera b) u.p.o.l. i możliwości objęcia tym pojęciem należących do spółki gruntów pod stawami. Z akt sprawy wynika, że spółka jest właścicielem działki, która do 7 listopada 2016 r. była sklasyfikowana w ewidencji gruntów jako "Ba" – tereny przemysłowe. Spółka wskazuje jednak, że część gruntów tej działki o pow. 3,74 ha była zajęta na zbiorniki wodne retencyjne. Zgodnie z art. 2 ust. 3 pkt 2 u.p.o.l., opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości nie podlegają grunty pod wodami płynącymi i kanałami żeglownymi, z wyjątkiem jezior oraz gruntów zajętych na zbiorniki wodne retencyjne lub elektrowni wodnych. Już z tego zapisu wynika, że ustawodawca wprowadzając wyłączenie od opodatkowania gruntów pod wodami płynącymi i kanałami żeglownymi ustanawia wyjątek od tego wyłączenia w postaci jezior oraz gruntów zajętych na zbiorniki wodne retencyjne i elektrowni wodnych. Zapis ten wskazuje na podobieństwo i związek tych obiektów (jezior oraz gruntów zajętych na zbiorniki wodne retencyjne lub elektrowni wodnych) z wodami płynącymi i kanałami żeglownymi. Z kolei w art. 5 ust. 1 pkt 1 tej ustawy postanowiono, że Rada gminy, w drodze uchwały, określa wysokość stawek podatku od nieruchomości, z tym że stawki nie mogą przekroczyć rocznie od gruntów pod jeziorami, zajętych na zbiorniki wodne retencyjne lub elektrowni wodnych - 3,38 zł od 1 ha powierzchni. W praktyce oznacza to możliwość zastosowania w stosunku do tych obiektów, w tym m.in. do zbiorników wodnych retencyjnych preferencyjnej stawki podatku od nieruchomości. Omawiana ustawa nie zawiera definicji zbiornika wodnego retencyjnego. Pojęcie to było już jednak przedmiotem rozważań w orzecznictwie. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 12 lutego 2012 r. w sprawie o sygn. akt II FSK 521/09 podkreślił, że obowiązkiem wszelkich organów publicznych, w tym sądów administracyjnych, jest eliminowanie wątpliwości co do prawa, a nie ich mnożenie poprzez odwoływanie się do intuicji jako źródła wiedzy. W tak złożonej materii, którą jest prawo podatkowe, wykładnia musi spełniać rygorystycznie zakreślone wymagania tak co do sposobu (metody) jej przeprowadzania, jak i weryfikowalności uzyskanych wyników. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że nie istniała dostateczna przyczyna, aby w przypadku pojęcia "zbiornik retencyjny" odstąpić od wykładni językowej na rzecz uznania, iż termin ten, jako termin specyficzny, powinien być interpretowany zgodnie z jego konotacją techniczną lub hydrologiczną, a więc w oparciu o dokumenty w postaci prywatnych opinii biegłych. Odstąpienie od wykładni językowej prowadziłoby do złamania zasad, stawiając pod znakiem zapytania praworządność działań właściwych w sprawie organów administracji publicznej i sądów. Sam zaś fakt "specyfiki" jakiegoś terminu nie eliminuje potrzeby uwzględnienia w toku stosowania prawa w pierwszym rzędzie reguł wykładni językowej. Bynajmniej nie pozostaje z nią w sprzeczności wzięcie pod uwagę odpowiedniej "konotacji technicznej" oraz innych względów, np. zasad logiki i doświadczenia życiowego, pozwalających na zweryfikowanie poprawności rezultatów zabiegów wykładni. Podobnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 28 stycznia 2009 r., sygn. I SA/Bk 571/08 odczytując znaczenie pojęcia "jeziora" wyraził pogląd, z którym skład orzekający w pełni się zgadza, że w procesie wykładni podstawową dyrektywą jest dyrektywa domniemania języka potocznego (zob. też wyrok WSA w Poznaniu z 16.12.2009 r., III SA/Po 765/09, lex nr 550175). W cytowanym wyżej wyroku NSA wyjaśnił ponadto, że pojęcie "zbiornik retencyjny" należy odnieść do sztucznego zbiornika wodnego, który powstał w wyniku zatamowania wód rzecznych przez zaporę wodną. Przyjęto również, że grunt, w którym znajduje się warstwa wodonośna może spełniać rolę retencyjną i w tym znaczeniu jest "naturalnym podziemnym zbiornikiem retencyjnym". Jednak takiej warstwy wodonośnej nie można utożsamiać z pojęciem "zbiornika wodnego retencyjnego", bowiem desygnatem tego ostatniego jest określenie: sztuczne jezioro (zbiornik) utworzone przez spiętrzenie wód za pomocą zapory. Przyjęcie odmiennej argumentacji spowodowałoby, że warstwy wodonośne należałoby zaliczyć do kategorii "zbiorników wodnych retencyjnych". Konsekwencją tego byłaby teza, iż wszystkie grunty zawierające takie warstwy podlegałyby opodatkowaniu według stawki preferencyjnej. Tezy takiej Naczelny Sąd Administracyjny nie zaakceptował. Odwołując się do powyższej wykładni Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w wyroku z 29 stycznia 2016 r., I SA/Lu 612/15 również uznał za istotne to, aby grunty w roku podatkowym były zajęte na zbiorniki wodne retencyjne rozumiane jako sztuczne jeziora utworzone przez spiętrzenie wód. Podzielając w pełni przedstawione powyżej poglądy Sąd orzekający w niniejszej sprawie uznał, że organ podatkowy prawidłowo odwołał się do słownikowego znaczenia pojęcia "zbiornik wodny retencyjny", a zarzut spółki naruszenia art. 5 ust. 1 pkt 1 lit. b u.p.o.l. jest nieuzasadniony. Sporne w sprawie zbiorniki – stawy - nie zostały utworzone w dolinie rzeki poprzez zapory i zatamowanie wód rzecznych, nie powstały przez spiętrzenie wód. Z załączonej do wniosku mapy i ze zdjęć satelitarnych (dostępnych na http://mapy.goeportal.gov.pl) wynika, że stawy nie zostały utworzone na rzece, lecz zostały zlokalizowane w pobliżu rzeki. Nie powstały one też jako efekt zatamowania wód rzecznych przez zaporę. Należące do spółki stawy nie służą też regulowaniu stanu rzeki. Organ wyjaśnił w sprawie, że wskazywany przez spółkę we wniosku jaz spiętrzający doprowadził wprawdzie do powstania zalewu na rzece, jednakże zalew ten nie ma nic wspólnego z posiadanymi przez spółkę stawami. Sporne stawy nie służą więc regulowaniu stanu rzeki - rzekę reguluje jaz wybudowany w znacznym oddaleniu od stawów, który nie jest jednak powiązany z infrastrukturą wybudowaną na działce należącej do spółki. Należy podzielić stanowisko organu, że nawet jeśli sporne stawy spełniają funkcje retencyjne (gromadzenie wody), to nie jest to równoznaczne z tym, że są zbiornikami wodnymi retencyjnymi w rozumieniu ustawy o podatkach i opłatach lokalnych w brzmieniu obowiązującym w kontrolowanym okresie. Przyjęcie odmiennej interpretacji stanowiłoby nieuprawnioną, bo rozszerzającą wykładnię norm ustanawiających ulgi, które stanowią odstępstwo od zasady powszechności opodatkowania. Podkreślenia wymaga też, że ustawodawca nie przewidział preferencyjnej stawki podatkowej dla wszystkich obiektów pełniących funkcję retencyjną, a jedynie dla zbiorników wodnych retencyjnych. Nie można zatem na podstawie tego, że dany obiekt ma zdolność magazynowania wody, uznać, że jest on zbiornikiem wodnym retencyjnym. Sąd uznaje też za prawidłowe stanowisko organu, który twierdzi, że o tym, że sporne stawy nie są zbiornikami retencyjnymi świadczy również fakt, że spółka nie ubiegała się o pozwolenie wodnoprawne na wybudowanie takich zbiorników. Zarówno na gruncie obowiązującej ustawy Prawo wodne z 20 lipca 2017 r., jak i na gruncie poprzednio obowiązującej ustawy z 18 lipca 2001 r. Prawo wodne w przepisach odpowiednio art. 389 pkt 6 i art. 122 pkt 3 przewidziano obowiązek uzyskania pozwolenia wodnoprawnego na wykonanie urządzeń wodnych. Takimi urządzeniami są niewątpliwie zbiorniki retencyjne. W sprawie nie można natomiast za takie pozwolenie uznać przedstawionego przez spółkę pozwolenia z 17 marca 2014 r. dotyczącego formowania dna i skarp stawów infiltracyjnych i rybnych. Sąd podziela też stanowisko SKO, zgodnie z którym za ograniczonym (w stosunku do prezentowanego przez spółkę) sposobem rozumienia pojęcia "zbiornik retencyjny" przemawiają także względy wykładni systemowej wewnętrznej. W omawianym art. 5 ust. 1 pkt 1 lit. b) u.p.o.l. obok zbiorników retencyjnych wymieniono bowiem tylko jeziora i zbiorniki elektrowni wodnych. Gdyby zbiornikiem retencyjnym miał być każdy zbiornik (sztuczny lub naturalny) gromadzący wodę, to w przepisie tym wystarczyłoby wskazać "sztuczne lub naturalne zbiorniki wodne" - zarówno jezioro, jak i zbiornik elektrowni wodnej niewątpliwie mieściłyby się w tej kategorii zbiorników. Umieszczenie "zbiorników retencyjnych", obok jezior i zbiorników elektrowni wodnych, sugeruje, że ustawodawca miał na myśli grunty pod obiektami zbliżonymi do jezior (a więc "sztuczne jeziora") lub zbiorników elektrowni wodnych (tworzonych głównie na rzekach). Będące własnością spółki stawy nie wykazują takiego podobieństwa. Nie tylko nie zostały one utworzone w sposób przewidziany dla zbiorników retencyjnych (na rzece), ale też ich podstawową funkcją nie jest magazynowanie wody na określone cele. Jak wykazano, woda ta jest infiltrowana. Celem infiltracji jest zaś przesączanie zgromadzonej wody do gruntu. W przypadku działalności mającej na celu zaopatrywanie ludności w wodę ma to wstępnie oczyścić wodę pochodzącą z rzeki - woda ta następnie łączy się z wodami podziemnymi i wydobywana jest przy pomocy studni. Celem stawu rybnego jest z kolei przetrzymywanie (np. hodowla) ryb. Zatem retencja (przetrzymywanie wody) jest jedynie celem ubocznym należących do spółki stawów. Sąd zauważa, że z dniem 1 stycznia 2016 r. zmieniło się brzmienie art. 5 ust. 1 pkt 1 lit. b u.p.o.l. (zmiana nastąpiła na podstawie art. 9 pkt 5 ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw -Dz.U. z 2015 r, poz. 1045). Zgodnie z nowym uregulowaniem, preferencyjne stawki podatku od nieruchomości dotyczą gruntów pod wodami powierzchniowymi stojącymi lub wodami powierzchniowymi płynącymi jezior i zbiorników sztucznych. Po nowelizacji szczególna maksymalna stawka podatku od nieruchomości dotyczy wszystkich gruntów pod wodami powierzchniowymi stojącymi lub wodami powierzchniowymi płynącymi jezior i zbiorników sztucznych. O ile po nowelizacji grunty pod wodami zbiorników sztucznych korzystają ze stawki preferencyjnej, o tyle całkowicie odmienne brzmienie przepisu wskazuje, że taka stawka nie mogła znaleźć zastosowania w stanie prawnym obowiązującym przed 1 stycznia 2016 r. Oceniając zarzuty naruszenia przepisów prawa geodezyjnego i kartograficznego Sąd uznał je za całkowicie chybione. Art. 21 ust. 1 ustawy p.g i k. stanowi, że podstawę wymiaru podatków stanowią dane zawarte w ewidencji gruntów i budynków. Oznacza to, że wpisy w ewidencji stanowią podstawę do wyliczenia należności podatkowych, a nie rodzaj faktycznego użytkowania gruntu. W realiach niniejszej sprawy przekłada się to na konkluzję, iż tak długo, jak nie dokonano w ewidencji zmiany klasyfikacji "Ba" na "Ws", tak długo wiążące dla organów były klasyfikacje uwidocznione w ewidencji. Zmiana nastąpiła w dniu 7.11.2016 r. i jak powszechnie się przyjmuje w orzecznictwie i doktrynie nie wywołuje skutków ex tunc.Organ prawidłowo zastosował art. 6 ust. 3 u.p.l, który mówi o zmianie stanu faktycznego w czasie trwania roku podatkowego , a który to stan ma wpływ na wysokość opodatkowania w danym roku. W niniejszej sprawie zdarzeniem tym jest zmiana w ewidencji. W jej wyniku tereny dotychczas oznaczone jako "Ba" zostały oznaczone jako "Ws". Od 1 grudnia 2016 r. nastąpiła zmiana stanu prawnego – o czym była mowa wyżej – i grunty te nie mogą być traktowane jako związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Zgodnie z brzmieniem art. 5 ust. 1 pkt 1 lit. b – w brzmieniu obowiązującym od dnia 1.01.2016 r. rada gminy, w drodze uchwały, określa wysokość stawek podatku od nieruchomości, z tym, że stawki nie mogą przekroczyć rocznie – od gruntów pod wodami powierzchniowymi stojącymi lub wodami płynącymi jezior i zbiorników sztucznych kwoty 4,58 zł od 1 ha powierzchni. Wykładnia tego przepisu wskazuje, iż ustawodawca miał na myśli nie wszelkie zbiorniki sztuczne, lecz tylko te sztuczne zbiorniki, które są posadowione na gruntach klasyfikowanych jako wody powierzchniowe płynące. Działka gruntu oznaczona nr 563 nie była klasyfikowana jako "Wp", co skutkowało niemożliwością zastosowania stawki preferencyjnej od 1.01.2016 r. Sąd uznał za niezasadny zarzut skargi naruszenia art. 389 ustawy prawo wodne z dnia 20 lipca 2017 r. i art. 122 ustawy prawo wodne z dnia 18 lipca 2001 r. Spółka upatruje naruszenia tych przepisów w ich zastosowaniu przez organ. Tymczasem skarżona decyzja nie została wydana w oparciu o te przepisy. Zostały one powołane jedynie na okoliczność wykazania, że ustawy te przewidują obowiązek uzyskania pozwolenia wodnoprawnego na budowę urządzeń wodnych. Data powstania stawów nie jest natomiast elementem stanu faktycznego niniejszej sprawy. Istotne jest jedynie to, że w spornym okresie stawy te istniały i czy można im było przypisać cechy zbiornika wodnego retencyjnego w rozumieniu ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. Z tego względu Spółka była wzywana do przedłożenia pozwolenia wodnoprawnego na wybudowanie zbiorników retencyjnych, jednak takiego pozwolenia nie przedłożyła. Nie wykazała również, aby kiedykolwiek o takie zezwolenie występowała. Organ powołał przepisy art. 389 ustawy prawo wodne z dnia 20 lipca 2017 r. i art. 122 ustawy prawo wodne z dnia 18 lipca 2001 r., jednak tych przepisów nie stosował. Ich treść została powołana dla wzmocnienia argumentacji dotyczącej interpretacji pojęcia zbiorników wodnych retencyjnych i ustalenia, czy należące do spółki stawy można zaliczyć do takich zbiorników. Niezasadny jest też zarzut naruszenia art. 122 w zw. z art. 181 o.p. poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z opinii biegłego celem usunięcia wątpliwości co do charakteru spornych obiektów celem przesądzenia, czy mogą one zostać uznane za zbiorniki wodne retencyjne. Zgodnie z art. 181 o.p. opinie biegłych mogą być dowodami w postępowaniu podatkowym. Należy jednak podkreślić, że przedmiotem dowodów mogą być fakty oraz określone stany, którem mają znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Spółka żąda opinii biegłego w kwestii ustalenia pojęcia zbiornika wodnego retencyjnego zawartego w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych. Ustalenie zakresu znaczeniowego tego pojęcia mieści się natomiast w granicach kompetencji organu podatkowego. Organ nie tylko nie musi, ale nie jest nawet uprawniony do powołania biegłego w tej kwestii. Rolą organu, nie zaś biegłego jest bowiem dokonywanie wykładni przepisów prawa i subsumpcji stanu faktycznego sprawy. W ocenie Sądu niezasadne są również zarzuty naruszenia przepisów art. 121 § 1 i art. 122 o.p. które spółka formułuje twierdząc, że nie podjęto niezbędnych działań celem dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i wydano decyzję na podstawie niespójnego materiału dowodowego. W ocenie Sądu zebrany w sprawie materiał dowodowy jest kompletny i pozwalał na podjęcie rozstrzygnięcia. Spółka nie zgadza się w istocie z dokonaną przez organ wykładnią przepisów prawa. Tej nie może jednak zmienić żądany przez spółkę dowód w postaci opinii biegłego. Zdaniem Sądu dla prawidłowego rozstrzygnięcia nie zachodziła też potrzeba badania i wyjaśniania, dlaczego i które z 6 urządzeń nie służą do magazynowania wody na potrzeby ludności, a są jedynie punktem pośredniczącym w procesie poboru i uzdatniania wody. Nawet gdyby przyjąć (czego jednak spółka nie wykazała), że któryś z obiektów pełni wyłącznie funkcje retencyjne, to w sprawie bezspornie wykazano, że żaden z obiektów nie powstał w sposób wymagany przepisami, tj. poprzez spiętrzenie wód rzeki. Oznacza to, że nie jest zbiornikiem wodnym retencyjnym w rozumieniu ustawy o podatkach i opłatach lokalnych i jako taki w stanie prawnym obowiązującym w spornym okresie nie mógł korzystać z preferencyjnej stawki podatkowej. Mając powyższe na uwadze Sąd w oparciu o przepis art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325) orzekł o oddaleniu skargi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło