II SA/Bk 341/08
WyrokWSA w Białymstoku2008-09-11
Skład orzekający: Stanisław Prutis, Małgorzata Roleder, Anna Sobolewska-Nazarczyk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy osoba niepełnoletnia, która pełniła funkcję łącznika w Armii Krajowej i organizacji Wolność i Niepodległość w latach 1944-1952, może zostać uznana za kombatanta w rozumieniu ustawy o kombatantach?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że dla przyznania uprawnień kombatanckich kluczowe jest 'pełnienie służby' w organizacjach wymienionych w ustawie. Pełnienie służby wymaga złożenia przysięgi, uzyskania pseudonimu, stopnia wojskowego i przydziału, a także zdolności do poddania się dyscyplinie wojskowej i odporności na stres. Osoba niepełnoletnia, ze względu na wiek, nie mogła spełnić tych wymogów, a sama współpraca lub pomoc organizacji nie jest równoznaczna z pełnieniem służby.Stan faktyczny
A. K. złożył wniosek o przyznanie uprawnień kombatanckich, twierdząc, że w latach 1944-1947 był łącznikiem w Armii Krajowej i organizacji Wolność i Niepodległość (WiN). Organ odmówił przyznania uprawnień, uznając, że skarżący nie wykazał pełnienia służby w rozumieniu ustawy, zwłaszcza ze względu na jego wiek w tamtym okresie (9-10 lat). Skarżący zarzucił organowi błędną wykładnię przepisów, naruszenie procedury administracyjnej i niewyczerpujące zebranie materiału dowodowego. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w składzie następującym: Przewodniczący sędzia NSA Stanisław Prutis, Sędziowie asesor WSA Małgorzata Roleder (spr.), sędzia NSA Anna Sobolewska-Nazarczyk, Protokolant Sylwia Tokajuk, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 11 września 2008 r. sprawy ze skargi A. K. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] marca 2008 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich - oddala skargę.-
Zaskarżoną decyzją Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] marca 2008 r. nr [...] utrzymano w mocy decyzję własną z dnia [...] stycznia 2007r. nr [...] o odmowie przyznania uprawnień kombatanckich.
U podstaw podjętego rozstrzygnięcia legły następujące ustalenia.
W dniu [...] października 2006 r. A. K. zwrócił się do Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z wnioskiem o przyznanie uprawnień kombatanckich. Wnioskodawca podał, iż w latach 1944-1947 wraz z ojcem J. K. był łącznikiem w oddziale niepodległościowym B. – B. R., w początkowym okresie w Armii Krajowej, a następnie w organizacji wyzwoleńczej (WiN) Wolność i Niepodległość. Do wniosku dołączył oświadczenia świadków B. R. i W. R. oraz odpis postanowienia Sądu Wojewódzkiego w S. wydanego w trybie ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz. U. Nr 34, poz. 149 ze zm.).
Kierownik Urzędu decyzją z dnia [...] stycznia 2007 r. utrzymaną w mocy decyzją z dnia [...] czerwca 2007 r. odmówił zainteresowanemu przyznania uprawnień kombatanckich wskazując, że A. K. nie przedłożył dowodów potwierdzających jego służbę w organizacji konspiracyjnej, a następnie w organizacji niepodległościowej. Powyższe rozstrzygnięcie uchylono wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w B. z dnia [...] listopada 2007 r. sygn. akt [...] z uwagi na dostrzeżone przez Sąd naruszenie skodyfikowanej w art. 10 kpa zasady czynnego udziału strony w postępowaniu administracyjnego.
W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych uznał, iż wniosek skarżącego nie zasługuje na uwzględnienie i decyzja z dnia [...] marca 2008 r. orzekł o utrzymaniu w mocy rozstrzygnięcia organu I instancji.
Organ wyjaśnił, iż zgodnie z przepisami art. 1 ust. 2 pkt 3 i art. 1 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz. U. z 2002 r. Nr 42, poz. 371 ze zm.) – zwanej dalej ustawą o kombatantach, na których swoje roszczenie opiera A. K., za działalność kombatancką uznaje się odpowiednio — pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945 oraz pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach wojskowych lub organizacjach niepodległościowych na terytorium Państwa Polskiego i w jego granicach sprzed dnia 1 września 1939 r. oraz w granicach powojennych w okresie od wkroczenia armii Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich do końca 1956 r., jeżeli były to formacje lub organizacje stawiające sobie za cel niepodległość i suwerenność Rzeczypospolitej.
Zdaniem Kierownika Urzędu strona nie przedstawiła jednak wystarczających dowodów potwierdzających, że w latach 1944-1945(47) prowadziła działalność kombatancką. We wniosku o przyznanie uprawnień A. K. podał, że od 1944 do 1945 roku był łącznikiem AK oraz organizacji wyzwoleńczej WiN Wolność i Niepodległość pod dowództwem B. R. ps. B.. Podał, że w 1945 roku członkowie jego rodziny (w tym i ojciec) zostali aresztowani przez NKWD i Urząd Bezpieczeństwa i prawdopodobnie wywiezieni do ZSRR, gdzie słuch po nich zaginął. We wniosku zaś z dnia [...] stycznia 2007 r. wskazał, że w latach 1944-1945 był początkującym łącznikiem w AK do chwili aresztowania ojca i stryja. Następnie jako dorastający chłopak po powołaniu WiN do 1952 roku był łącznikiem tej organizacji - przekazywał żywość, różnego rodzaju pisma, kontakty, informacje. Nie złożył przysięgi – złożył tylko przyrzeczenie, że będzie wywiązywał się z zadań oraz dotrzyma tajemnicy. Z oświadczeń świadków: W. R. i B. R. wynikało, że A. K. w latach 1944-1945 był z nimi w Armii Krajowej, a potem w organizacji niepodległościowej WiN (przenosił meldunki i prasę); Natomiast E. K. podał, że A. K. był członkiem WiN-u w latach 1944-1952 - w tym okresie razem współpracowali w oddziale P. B. ps. P.. Wszyscy świadkowie wskazywali na fakt aresztowania członków rodziny strony przez NKWD.
Mając na względzie powyższe Kierownik Urzędu podkreślił, iż nie kwestionuje faktu aresztowania ojca wnioskodawcy przez władze radzieckie przy wydatnym współdziałaniu funkcjonariuszy bezpieczeństwa publicznego. Wszystko to jednak nie daje podstaw do przyjęcia, że A. K. w latach 1944-45(47), ewentualnie do 1952 roku pełnił służbę w organizacji konspiracyjnej (Armii Krajowej) i organizacji niepodległościowej (Zrzeszeniu WiN).
Przede wszystkim na podstawie akt postępowania toczącego się w oparciu o ustawę z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz. U. Nr 34, poz. 149 ze zm.) zakończonego postanowieniem Sądu Wojewódzkiego w S. z dnia [...] grudnia 1995 r. sygn. akt [...], ustalono, iż A. K. występując w tym postępowaniu jako wnioskodawca nie potrafił podać, czy jego ojciec J. K. należał do Armii Krajowej, bowiem wówczas był jeszcze dzieckiem ("czy mój ojciec był partyzantem, tego ja nie wiem, byłem wtedy za mały"). Również siostra wnioskodawcy M. G. wskazała, iż nie wie czy jej ojciec był w partyzantce. Z zeznań natomiast S. M. wynikało, że J. K. (ojciec strony) był dla Armii Krajowej zaufanym człowiekiem, ale nie ma pewności czy był on członkiem tej organizacji. W tym stanie rzeczy trudno zdaniem organu dać wiarę aktualnym twierdzeniom strony o jego udziale wraz z ojcem w Armii Krajowej w latach 1944 - 1945, skoro w postępowaniu toczącym się 12 lat temu przed sądem powszechnym wnioskodawca nie potrafił tego określić, a nie była to okoliczność poboczna, ale mająca decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia. A. K. podał wówczas, że nie wie, jaką dokładnie działalność prowadził jego ojciec, ponieważ wówczas był dzieckiem.
Organ nie dał też wiary pisemnym oświadczeniom złożonym przez B.R., W. R. oraz E. K. o działalności A. K. w latach 1944-1945 w AK i WiN. W tym aspekcie podkreślono, iż W. R. - jak wynika z jego akt - swoją działalność konspiracyjną zakończył już w lipcu 1944 roku i nie ma dowodów na to, że po wskazanej dacie wykazywał jeszcze jakąś aktywność w tym zakresie. Z akt B. R. wynika wprawdzie, że w pierwszych ośmiu miesiącach 1944 roku był członkiem Armii Krajowej, potem od września 1945 roku do kwietnia 1947 roku działał w WiN, a następnie w latach 1950-1951 pozbawiony był wolności. W tej sytuacji w/w uznać należy za bezpośredniego świadka wydarzeń z tego okresu, ale trudno jednakże racjonalnie przyjąć możliwość by A. K. w latach 1944-45 mający 9-10 lat mógł pełnić służbę w AK. O jego zaś działalności w WiN świadek ten milczy. W tym miejscu wskazano, iż wbrew twierdzeniom strony B. R. nie był jego dowódcą i nie nosił pseudonimu Bęben, bowiem z lektury akt dotyczących wymienionego wynika, że B. R. nosił pseudonim S. i był członkiem oddziałów B. i B.. Ponadto B. R. składał zeznania w charakterze świadka w dniu [...] grudnia 1995 r. na okoliczność działalności ojca strony (J. K.) w Armii Krajowej. Zeznał wówczas, iż znał J. K. (mieszkał od niego w odległości 4-5 km), ale nie potrafił podać jakichkolwiek informacji na temat działalności ojca strony w Armii Krajowej. Natomiast w żadnej mierze nie zasługiwało w ocenie organu na wiarę oświadczenie pisemne E. K., w którym twierdził on, iż w latach 1944-1952 razem ze stroną służył w WiN. Pomijając nawet, że organizacja ta powstała dopiero we wrześniu 1945 roku, to z akt E.K. nie wynika by uczestniczył on w konspiracji niepodległościowej pełniąc służbę w organizacji o takim charakterze. Z jego życiorysu wynika, że dopiero od 1950 roku zaczął on współpracować z oddziałem P. B. dostarczając pożywienie. Za tego rodzaju działalność E. K. został zresztą skazany w 1952 roku.
Mając na względzie powyższe ustalenia organ uznał za zbędne przeprowadzanie dowodu z ustnego przesłuchania świadków wskazywanych przez skarżącego i z tych też powodów odstąpiono od tej czynności.
W dalszej części uzasadnienia wyjaśniono, iż jakkolwiek przepisy art. 1 ust. 2 pkt 3 i 5 ustawy o kombatantach nie posługują się granicą wieku jako kryterium przesądzającym o możliwości przyznania uprawnień kombatanckich, to jednak konieczne jest wykazanie, że osoba ubiegająca się o uprawniania pełniła służbę w organizacji. Możliwość pełnienia służby wiązała się bowiem ściśle z osiągnięciem odpowiedniego wieku. Organ podkreślił przy tym, iż służba, o której mowa wyżej jest sformalizowanym stosunkiem łączącym uczestnika organizacji konspiracyjnej lub niepodległościowej z tą organizacją. Wymagane jest zatem złożenie przysięgi, uzyskanie pseudonimu, stopnia wojskowego i stałego przydziału mobilizacyjnego oraz poddanie rozkazom i regułom odpowiedzialności dyscyplinarnej ukształtowanej na wzór wojskowy. W tych uwarunkowaniach zasady zdrowego rozsądku oraz doświadczenia życiowego każą przyjmować, że dopiero osoby w określonym wieku (w Armii Krajowej dla przykładu była to granica 17-tu, a tylko wyjątkowo - 16-tu lat) ze względu na osiągnięty poziom rozwoju psychofizycznego zdolne są pełnić służbę. Służba w organizacji konspiracyjnej podczas wojny i okupacji, czy też w organizacji niepodległościowej przeciwstawiającej się organom władzy komunistycznej nie jest zadaniem łatwym. Wymaga zdecydowania, odwagi, odpowiedzialności. Wiąże się z szeregiem zagrożeń: od aresztowania przez poddanie represyjnym metodom śledczym, aż po uwięzienie oraz - niestety nierzadko - śmierć. Dla pełnienia służby konieczne jest przeto posiadanie odpowiednich predyspozycji, w tym także odporności na stres. Dlatego też nie do przyjęcia jest, żeby dzieci w wieku 10 - 17 lat, poza jakimiś wyjątkowymi przypadkami, które i tak ograniczane były do wykonywania sporadycznych czynności mogły pełnić służbę w formacjach wymienionych w art. 1 ust. 2 pkt 3 i pkt 5 ustawy o kombatantach. Dziecko nie mogło poddać się rygorom służby konspiracyjnej, dyscypliny wojskowej oraz rozkazom dowódców, które winny być bezwzględnie wykonywane, gdyż (nie ulega to chyba wątpliwości) od poprawności ich wykonania zależało nie tylko powodzenie zaplanowanych akcji, ale także życie i zdrowie osób zaangażowanych w działalność konspiracyjną i bezpieczeństwo struktur ruchu oporu. Prezentując powyższe stanowisko organ powołał się na orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego dotyczące tej problematyki (wyrok z dnia 18 kwietnia 2006 r. sygn. akt II OSK 663/06, wyrok z dnia 21 czerwca 2007 r. sygn. akt II OSK 929/06). Reasumując stwierdzono, iż skoro wiek dziecięcy był przeszkodą do wstąpienia do organizacji, to tym samym nie została spełniona przesłanka bycia członkiem organizacji, czyli pełnienia w niej służby. Dodatkowo podkreślono, iż sam zainteresowany wskazał, iż nie składał przysięgi tylko przyrzeczenie. Tymczasem jak wywiedziono w wyroku Wojewódzkiego Sąd Administracyjny w Warszawie z dnia 16 września 2004r. sygn. akt V SA/Wa 1052/04 (Lex nr 162187) przysięgi nie mogło zastąpić np. przyrzeczenie złożone wobec rodziców, że nikogo się nie wyda. Teza ta dotyczy oczywiście też Armii Krajowej i organizacji niepodległościowych.
Natomiast współpraca z organizacją podziemną zgodnie z przepisami ustawy o kombatantach nie może być podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich. Organ podkreślił, iż pełnienie służby w ruchu oporu (analogicznie w organizacjach niepodległościowych) było tożsame z prowadzeniem w sposób zorganizowany i systematyczny działalności skierowanej przeciwko okupantowi. W zasadniczej postaci było zorganizowaną formą walki w ramach oddziałów partyzanckich utworzonych na wzór wojskowy i stosujących dyscyplinę wojskową. Mogło sprowadzać się do wykonywania wyłącznie czynności usługowych (np. zaopatrzeniowych), zawsze jednak było uzależnione od przynależności do określonej formacji, wyrażającej się w złożeniu przysięgi, podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu służbowego stanowiska i wykonywaniu zakreślonych czynności (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 sierpnia 1995 r.; sygn. akt SA/Wr 243/93). Pomaganie partyzantom było działaniem, które zasługuje na społeczny szacunek, ale nie stanowi podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich.
Reasumując organ podniósł, iż obowiązująca ustawa nie przyznaje uprawnień kombatanckich osobom, które wspierały walkę z hitlerowskim najeźdźcą względnie z narzuconym system społeczno - gospodarczym, ale nie działały w warunkach opisanych w jej przepisach. Tymczasem przepis art. 1 ust. 2 pkt 3 i 5 ustany o kombatantach za działalność kombatancka uznaje właśnie pełnienie służby w wymienionych w nich formacjach. Wymaga zatem sformalizowania działalności w ramach tychże jednostek. Z akt sprawy wynika, iż strona nie była członkiem organizacji niepodległościowej. Eksponowana zaś przez stronę działalność, nie odpowiada wyżej wskazanym kryteriom.
Końcowo wskazano, iż organ orzekający pismem z dnia [...] marca 2008 r. poinformował stronę o możliwości zapoznania się z zebranym w sprawie materiałem dowodowym i wypowiedzenia się, co do zebranych materiałów oraz zgłoszonych żądań, co też skarżący uczynił w dniu [...] marca 2008 r.
Nie godząc się tą decyzją A. K. wywiódł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w B. wnosząc o jej zmianę w całości i uwzględnienie odwołania poprzez przyznanie mu uprawnień kombatanckich ewentualnie o jej uchylenie i przekazania sprawy do Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych celem ponownego rozpoznania. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzucił: naruszenie przepisu prawa materialnego art. 1 ust. 2 pkt 3 i 5 ustawy o kombatantach - poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że odwołujący nie pełnił służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939 – 1945 oraz nie pełnił służby w polskich podziemnych formacjach wojskowych lub organizacjach niepodległościowych, o których mowa w art. 1 ust. 2 pkt 5, a także naruszenie przepisu prawa procesowego, a mianowicie: art. 7 kpa - poprzez nie podjęcie niezbędnych kroków zmierzających do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, art. 78 § 2 kpa – poprzez zaniechanie dokonania czynności dowodowych mających istotne znaczenie w sprawie w postaci przesłuchania w charakterze świadków zawnioskowanych przez niego osób (B. R. i W. R. oraz Z. N.) oraz art. 77 kpa – poprzez nie wyczerpujące zebranie i rozpoznanie całego materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie.
W uzasadnieniu skarżący podał, iż za błędne przyjąć należy założenie organu, iż osoby uczestniczące wprawdzie w działalności organizacyjnej i formacjach podziemnych, ale niepełnoletnie w czasie wojny są wyłączone z kręgu osób mogących ubiegać się o uprawnienia kombatanckie. Na tej podstawie z góry założono, iż z uwagi na zbyt młody wiek niemożliwa była jego służba w Armii Krajowej, a następnie WiN. Powyższa interpretacja organu jest nieuprawniona i narusza dyspozycję art. 1 ust. 2 pkt 3 i 5 ustawy o kombatantach. Organ nie wziął przy tym pod uwagę, iż w realiach wojny do służby w organizacjach podziemnych w charakterze łącznika, czy też do innych zadań przyjmowano młodzież nie sprawdzając jej wieku. Podczas pełnienia wskazanej służby istotne znaczenie odgrywała przede wszystkim skuteczność, spryt łącznika, dla którego osiągnięcie pełnoletności nie stanowiło natomiast warunku koniecznego. Organ orzekający nie uwzględnił też faktu, iż jego ojciec oraz stryj byli żołnierzami AK. Z uwagi na to, pomimo młodego wieku miał dużo łatwiejszy dostęp do struktur organizacji i jako osobie pochodzącej z zaufanego kręgu powierzono mu funkcję łącznika, którą wykonywał sumiennie dla dobra Ojczyzny. Okoliczność zaś przynależności jego najbliższej rodziny do organizacji podziemnych jednocześnie przemawia za tym, że brak odebrania od niego przysięgi nie dyskryminuje go, jako osoby pełniącej służbę we wskazanych organizacjach. W panujących wówczas realiach życia i sytuacji w regionie, wystarczające było złożenie przez niego stosownego przyrzeczenia odnoszącego się do wypełniania z pełną odpowiedzialnością zadań i czynności pomocnych wojsku. Skarżący zwrócił ponadto uwagę, iż ustawa o kombatantach nie definiuje pojęcia "pełnienie służby", o której mowa w art. 1 ust. 2 pkt 3 i 5. W związku z powyższym działalność kombatancka powinna być określana w oparciu o postanowienia wstępu w/w ustawy określającego krąg osób będących jej adresatami i który z całą pewnością ma charakter normatywny. Brak jest zatem prawnych przeszkód do uznania, iż za kombatanta może zostać uznana osoba, która z racji wieku nie mogła uczestniczyć w walce lub działaniach zbrojnych, ale wykonywała czynności usługowe lub pomocnicze. Istotnym jest bowiem fakt podejmowania działań na rzecz suwerenności i niepodległości Ojczyzny, a ich ocena powinna być dokonywana w odniesieniu do konkretnego stanu faktycznego.
Zdaniem skarżącego organ bezpodstawnie też przyjął, iż załączone przez niego oświadczenia świadków są niewiarygodne. W przypadku, gdyby organ orzekający faktycznie podjął niesłusznie podejrzenia, co do braku prawdziwości tych oświadczeń, to tym bardziej powinien dążyć do dokonania przesłuchania świadków. Odstępując od dokonania przesłuchania zawnioskowanych przez niego świadków organ orzekający nie podjął niezbędnych kroków do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, a tym samym rozpoznania niniejszej sprawy. W tym stanie rzeczy wniósł o dopuszczenie przed Sądem dowodu z zeznań świadków: B. R., W. R. i Z. N. na okoliczność pełnienia przez niego w latach 1944-52 funkcji łącznika w ramach organizacji podziemnych AK i WiN. Końcowo skarżący zwrócił uwagę, iż upływ czasu powoduje, że krąg bohaterów, którzy mogliby poświadczyć fakt jego konspiracyjnej działalności jest coraz mniejszy. W związku z tym możliwości dowodowe z przyczyn od niego niezależnych są znacznie ograniczone.
W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko zajęte w sprawie i wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w B. zważył, co następuje.
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Stosownie do art. 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) – zwanej dalej p.p.s.a., sąd administracyjny bada legalność zaskarżonej decyzji, to jest jej zgodność z prawem materialnym określającym prawa i obowiązki stron oraz prawem procesowym regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej i oceny tej dokonuje w oparciu o materiał dowodowy zgromadzony w aktach sprawy.
Sąd administracyjny nie ma uprawnień do merytorycznego rozpatrzenia sprawy (np. jak w niniejszej sprawie orzeczenia o przyznaniu uprawnień kombatanckich), ma wyłącznie uprawnienia kasatoryjne. Rozpoznając sprawę nie może, zatem zmienić zaskarżonej decyzji a jedynie, uwzględniając skargę, może ją uchylić, stwierdzić jej nieważność lub niezgodność z prawem. W przypadku zaś, gdy nie zachodzą okoliczności stanowiące podstawę uwzględnienia skargi wskazane w art. 145 § 1 p.p.s.a. - skarga podlega oddaleniu. Sąd nie posiada również kompetencji do oceny celowości oraz słuszności skarżonego rozstrzygnięcia.
Zgodnie zaś z przepisem art. 134 § 1 p.p.s.a., wojewódzki sąd administracyjny orzeka w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. Oznacza to, że sąd ma obowiązek dokonać oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji nawet wówczas, gdy dany zarzut nie zostanie podniesiony w skardze.
Rozpoznając skargę w tak zakreślonej kognicji, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku nie dopatrzył się, aby w zaskarżonej decyzji zostały naruszone przepisy prawa obowiązujące w chwili jej wydawania. W szczególności uznać należy, iż organy obu instancji prawidłowo ustaliły stan faktyczny zaistniały w niniejszej sprawie oraz właściwie zastosowały i zinterpretowały przepisy prawa będące podstawą kontrolowanej decyzji.
Podstawą materialnoprawną podjętego rozstrzygnięcia stanowił przepis art. 1 ust. 2 pkt 3 i 5 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz. U. z 2002 r. Nr 42, poz. 371 ze zm.) – zwanej dalej ustawą o kombatantach. Zgodnie z jego brzmieniem za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945 oraz pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach wojskowych lub organizacjach niepodległościowych na terytorium Państwa Polskiego i w jego granicach sprzed dnia 1 września 1939 r. oraz w granicach powojennych w okresie od wkroczenia armii Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich do końca 1956 r., jeżeli były to formacje lub organizacje stawiające sobie za cel niepodległość i suwerenność Rzeczypospolitej.
W ocenie Sądu powołane wyżej przepisy jednoznacznie wskazują, iż uzyskanie uprawnień kombatanckich uzależnione jest od wykazania przez ubiegającego się, iż pełnił on służbę w organizacjach, o których mowa wyżej. Akcent ustawodawcy położony jest zatem na "pełnienie służby".
W tym miejscu zgodzić się należy ze skarżącym, iż ustawa o kombatantach nie precyzuje pojęcia "pełnienia służby", jednakże podkreślić należy, iż orzecznictwo sądów administracyjnych zajmując się tym zagadnieniem przez wiele lat wypracowało rozumienie tego terminu oraz sposób jego interpretacji. Zgodnie z utrwaloną już linią orzecznictwa sądów administracyjnych, powszechnie zresztą aprobowaną, aby mówić o stosunku "służby" spełnione winny być przesłanki natury podmiotowej (osoba podejmująca służbę winna być zdolna do służby) oraz organizacyjnej (służba zakłada stosunek podległości organizacyjnej). Mając na względzie pierwszą przesłankę wskazać należy, iż ustawa o kombatantach nie wprowadza ograniczeń w uznaniu działalności kombatanckiej z powodu wieku, w którym działalność tą prowadzono. Jednakże konieczność wykazania, że osoba ubiegająca się o uprawnienia pełniła służbę w organizacji wynika z faktu, że możliwość pełnienia takiej służby wiązała się ściśle z osiągnięciem odpowiedniego wieku. Wiek ten miał bowiem doniosłe znaczenie przy określaniu osób wstępujących do organizacji zbrojnych. Stosownie do instrukcji Komendanta Głównego na Kraj gen. Kazimierza Sosnkowskiego z dnia 4 grudnia 1939 r. dolna granica wieku wynosiła 17 lat (w późniejszym okresie 16 lat). Co więcej akcentuje się, iż służba jako sformalizowany stosunek łączący uczestnika organizacji konspiracyjnej z tą organizacją wymagała złożenia przysięgi, uzyskania pseudonimu, stopnia wojskowego i stałego przydziału mobilizacyjnego oraz poddania się rozkazom i regułom odpowiedzialności dyscyplinarnej ukształtowanej na wzór wojskowy (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 29 grudnia 2005 r., V SA/Wa 2036/06, Lex 189763, wyrok WSA w Warszawie z dnia 16 września 2004 r., V SA/Wa 1052/04, Lex 162187, wyrok NSA z dnia 13 lutego 2002 r., V SA 1538/01). Wskazać również należy, iż pełnienie służby wiązało się z szeregiem zagrożeń: od aresztowania przez poddanie represyjnym metodom śledczym, aż po uwięzienie oraz nierzadko - śmierć. W tych uwarunkowaniach nie budzi zastrzeżeń stanowisko organów, iż dla pełnienia tak określonej służby konieczne jest posiadanie odpowiednich predyspozycji, w tym także odporności na stres. Skoro zaś wiek dziecięcy był przeszkodą do wstąpienia do organizacji, to tym samym nie została spełniona przesłanka bycia członkiem organizacji, czyli pełnienia w niej służby. Słusznie zatem wskazano, iż skarżący jako 9 - 10 letnie dziecko nie mogło spełnić tych zasad. W tym miejscu dodać należy, iż nie tylko treść omawianej ustawy, ale także jej preambuła wyraźnie uwypuklają, że warunkiem przyznania uprawnień kombatanckich było pełnienie służby w określonych w niej formacjach, o ustalonych cechach. Eksponowana natomiast przez skarżącego działalność bezspornie nie odpowiada tym warunkom. Jak już wyżej wskazano pełnienie służby w ruchu oporu było tożsame z prowadzeniem w sposób zorganizowany i systematyczny działalności przeciwko okupantowi. W zasadniczej postaci było zorganizowaną formą walki w ramach oddziałów partyzanckich utworzonych na wzór wojskowy i stosujących dyscyplinę wojskową. Pełnienie służby mogło wprawdzie sprowadzać się także do wykonywania czynności usługowych np.: zaopatrzeniowych, leczniczych lub związanych ze zbieraniem i dostarczaniem informacji, zawsze jednak było uzależnione od przynależności do określonej formacji wiążącej się między innymi ze złożeniem przysięgi wojskowej, otrzymaniem konkretnego przydziału organizacyjnego oraz zadań do wykonywania (vide: wyrok NSA z dnia 12 sierpnia 1993 r., sygn. akt SA/Wr 243/93, nie publ., wyrok WSA w Warszawie z dnia 27 stycznia 2005 r., sygn. akt V SA/Wa 2372/04, Lex Polonica Maxima, wyrok NSA z dnia 21 czerwca 2007 r. sygn. akt II OSK 929/06). Jak wynika z akt sprawy skarżący nie wskazał, aby składał przysięgę w organizacji zbrojnej. Przeciwnie podnosił, iż złożył tylko przyrzeczenie. Tymczasem wbrew twierdzeniom skarżącego przysięgi takiej nie można było zastąpić przyrzeczeniem składanym przed rodzinę, że nikogo się nie wyda. Nie można też zgodzić się z poglądem, że fakt ten nie miał żadnego znaczenia. Przysięga bowiem statuowała stan określony jako pełnienie służby wojskowej.
Na tle rozpatrywanej sprawy konieczne jest również odróżnienie współdziałania ludności z polską konspiracją niepodległościową od rzeczywistego uczestnictwa w organizacji konspiracyjnej. Obowiązująca ustawa o kombatantach nie przyznaje bowiem uprawnień kombatanckich osobom, które wspierały walkę z hitlerowskim najeźdźcą, ale nie działały w warunkach opisanych w jej przepisach. Jak trafnie wskazał organ II instancji między uczestnikiem ruchu oporu a osobą działającą na rzecz ruchu oporu występuje zasadnicza różnica. W tym drugim wypadku chodzi o cenną, ale świadczoną dobrowolnie i okazjonalnie pomoc organizacjom ruchu oporu, która nie była wymuszana ani rozliczana według zasad dyscypliny obowiązującej żołnierzy ugrupowań organizacyjnych. Stąd rację przyznać należy organom obu instancji, iż działalność prowadzona przez skarżącego zasługująca na powszechny szacunek, nie może być jednak zakwalifikowana jako pełnienie służby w formacjach ruchu oporu.
Podsumowując powyższe rozważania stwierdzić należy, iż skarżący z uwagi na wiek, brak złożonej przysięgi oraz charakter spełnianych czynności nie pełnił służby organizacji konspiracyjnej Armii Krajowej i organizacji niepodległościowej Wolność i Niepodległość w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 i 5 ustawy o kombatantach. Z tych też względów uprawnienia kombatanckie, o które skarżący się ubiegał nie mogły zostać mu przyznane, co też organy prawidłowo wywiodły.
Przy podejmowaniu omawianego rozstrzygnięcia nie naruszono również przepisów prawa procesowego. Stosownie do treści art. 7, 77 § 1, 78 § 2 i 80 kpa organy administracji publicznej podjęły wszystkie niezbędne czynności mające na celu zebranie całego materiału dowodowego w niniejszej sprawie i dokonały jego rzetelnej oceny. Ocena ta, wbrew zarzutom skarżącego nie nosi cech dowolności. Organy obu instancji poddały szczegółowej analizie pisemne oświadczenia złożone przez wskazanych przez skarżącego świadków z powołaniem się na ich akta, a także zeznania złożone w innym postępowaniu. Weryfikując treść tych oświadczeń z aktami znajdującymi się w archiwum, jak również w odniesieniu do całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego wskazano na rozbieżności w wyjaśnieniach skarżącego oraz relacjach świadków. Powyższe ustalenia oraz powody odstąpienia od przesłuchania zawnioskowanych świadków szczegółowo przedstawiono i omówiono w uzasadnieniu decyzji. Trafnie także organ podniósł, iż skarżący oraz jego siostra w trakcie innego postępowania toczącego się na podstawie ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu państwa Polskiego nie potrafili powiedzieć, czy ich ojciec – J. K. należał do AK, bowiem jak podali wówczas byli dziećmi. Organ zwrócił przy tym uwagę, iż w postępowaniu tym była to okoliczność mająca decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia. W tym stanie rzeczy nie budzi zastrzeżeń Sądu stanowisko organów o odmowie wiarygodności twierdzeniom obecnie składanym przez skarżącego o jego udziale wraz z ojcem w AK w latach 1944 – 45. Dodać należy, iż skarżący nie potrafił wyjaśnić wyżej wskazanych rozbieżności. Nie można natomiast skutecznie podnosić zarzutu niemożliwości przedstawienia dowodów oraz wpływu wieku świadków na rozbieżność w ich zeznaniach, w sytuacji, gdy skarżący z wnioskiem o przyznanie uprawnień kombatanckich wystąpił dopiero w 2006 r., a zatem po około 60 latach.
Końcowo podkreślić należy, iż sąd administracyjny nie przeprowadza w swoim postępowaniu dowodów z zeznań świadków (przepis art. 106 § 3 p.p.s.a. pozwala jedynie na przeprowadzenie przez ten sąd uzupełniających dowodów z dokumentów) i dlatego też nie wzywano na rozprawę zawnioskowanych w skardze świadków.
Mając powyższe na względzie zaskarżona decyzja odpowiada prawu, dlatego też skarga podlegała oddaleniu na podstawie art. 151 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi z dnia 30 sierpnia 2002 r. (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), o czym orzeczono jak na wstępie.-
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło