II SA/Bd 878/15

WyrokWSA w Bydgoszczy2015-10-28

Skład orzekający: Elżbieta Piechowiak, Jarosław Wichrowski, Grzegorz Saniewski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy policjant, będąc poza służbą i w stanie nietrzeźwości, może zostać uznany za winnego naruszenia zasad etyki zawodowej za użycie obraźliwych słów wobec innej osoby, nawet jeśli nie były to słowa wulgarne?
Ratio decidendi
Policjant, jako funkcjonariusz publiczny, jest zobowiązany do przestrzegania zasad etyki zawodowej zawsze, również poza służbą i w życiu prywatnym. Użycie obraźliwych słów, nawet nie wulgarnych, wobec osoby chorej, wytykające jej ułomność fizyczną, stanowi naruszenie tych zasad, ponieważ podważa zaufanie społeczne do Policji i godność innych osób. Kara nagany, jako najłagodniejsza sankcja, jest w takiej sytuacji adekwatna.
Stan faktyczny
Policjant M. B. został obwiniony o naruszenie zasad etyki zawodowej poprzez użycie obraźliwych słów („głupi karle, karzeł zawsze będzie karłem”) wobec współwłaścicielki klubu nocnego, S. O., podczas prywatnej interwencji poza służbą i w stanie nietrzeźwości. Postępowanie dyscyplinarne zakończyło się wymierzeniem kary nagany. Po uchyleniu części orzeczenia przez organ odwoławczy (dotyczącej słów wulgarnych), utrzymano karę nagany za obraźliwe słowa. Policjant zaskarżył orzeczenie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, zarzucając m.in. brak związku przewinienia ze służbą i niewspółmierność kary.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 28 października 2015 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Elżbieta Piechowiak Sędziowie: sędzia WSA Jarosław Wichrowski (spr.) sędzia WSA Grzegorz Saniewski Protokolant: asystent sędziego Magdalena Gadecka-Kauczor po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 października 2015 roku sprawy ze skargi M. B.. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w B. z dnia [...] czerwca 2015 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary nagany oddala skargę. Orzeczeniem z dnia [...] lutego 2015 r., Nr [...], Komendant Powiatowy Policji w Ż, na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 1-4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.), uznał sierżanta sztabowego M. B. winnym zarzutu nr 1 nieprzestrzegania zasad etyki policjanta, o którym mowa w załączniku do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie zasad "Etyki zawodowej policjanta" (Dz. U. z 2004 r. Nr 1, poz. 3, dalej zwane zasadami etyki zawodowej policjanta), wymierzając obwinionemu na podstawie art. 134 ust. 1 ustawy o Policji karę nagany i uniewinniając jednocześnie wyżej wymienionego od zarzutu nr 2 naruszenia zasad etyki policjanta na podstawie art. 135j ust. 1 ustawy o Policji. Jak wynika z uzasadnienia przedmiotowego orzeczenia, w dniu [...] marca 2014 r. Komendant Powiatowy Policji w Ż. wydał postanowienie nr [...] o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego przeciwko sierżantowi M. B. w związku z jego udziałem w incydencie, który miejsce miał [...] lutego 2014 r. na terenie klubu "H." z Ż. W toku postępowania wyjaśniano przebieg incydentu ustalając, czy policjant użył obraźliwych słów wobec obecnej podczas incydentu współwłaścicielki dyskoteki – S. O. Uczestniczący w interwencji wezwani policjanci nie byli w stanie przypomnieć sobie, czy sierżant użył względem S. O. słowa "karzeł", wskazano jednak na utrudnianie przez sierżanta czynności i odmowę poddania się badaniu na obecność alkoholu w wydychanym powietrzu, następnie wykonane badanie wykazało 0,67 mg/l. Użyciu przez sierżanta obraźliwych słów wobec S. O. zaprzeczyli towarzysząca mu żona oraz osoby, z którymi M. B. przybył do klubu. Odmienną wersję przedstawiły osoby, znajdujące się w otoczeniu S. O., które stwierdziły, że policjant użył wobec niej słowa "karzeł" i stwierdził, że "zawsze zostanie karłem". Słowa te spowodowały, że K. P. uderzył M. B. Obwiniony zaprzeczył użyciu obraźliwych słów, potwierdził jednak, że początkowo nie chciał poddać się badaniu stanu trzeźwości, ponieważ chciał, aby w pierwszej kolejności obejrzał go lekarz w związku z wymierzonym ciosem. W dalszym toku postępowania żona obwinionego policjanta stwierdziła, że to ona użyła słowa "karzeł". Okoliczność tą potwierdziła jedna z osób będąca wówczas w towarzystwie sierżanta, zaprzeczyła natomiast druga osoba, podnosząc, że słowo takie w ogóle nie padło. Użycia słowa "karzeł" potwierdziły natomiast inne osoby. Ustalone w toku postępowania okoliczności pozwoliły na przyjęcie, że policjant dopuścił się naruszenia zasad etyki zawodowej, poprzez użycie słów obraźliwych, w związku z czym została mu wymierzona kara nagany. Ponadto, wobec policjanta toczyło się postępowanie karne w przedmiocie znieważenia i pomimo umorzenia postępowania na podstawie art. 17 § 1 k.k., Sąd Rejonowy w S. X Zamiejscowy Wydział Karny z siedzibą w Ż. stwierdził, że policjant czynem swym wyczerpał znamiona art. 216 § 1 k.k. M. B. został uniewinniony od zarzutu utrudniania czynności służbowych policjantom podejmującym interwencję. Komendant Powiatowy Policji wskazał, że wymierzona kara nagany jest współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia. Podkreślił, że zachowanie obwinionego postrzegane było nie jako zachowanie osoby prywatnej, lecz jako policjanta, zatem reprezentanta grupy zawodowej obdarzonej społecznym zaufaniem. Zachowanie to stało natomiast w sprzeczności z zasadami, na jakich opiera się działanie Policji. Wymierzona kara służy ponadto przeciwdziałaniu takim zachowaniom w przyszłości. Od powyższego orzeczenia odwołanie do Komendanta Wojewódzkiego Policji w B. wniósł M. B. Zaskarżonemu orzeczeniu odwołujący zarzucił naruszenie art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w zw. z § 2 i 23 zasad etyki zawodowej policjanta, naruszenie przepisów postępowania oraz błędne ustalenia faktyczne, jak również niewspółmierność kary. Jak wynika z treści pisma, odwołujący zakwestionował postawiony mu zarzut, jako pozostawiający wątpliwości co do tego kto, co, kiedy, w jaki sposób i gdzie miał czynić bądź zaniechać działania, do którego był zobowiązany. Ponadto zarzucił zaskarżonemu orzeczeniu bezzasadność przywoływania orzeczenia zapadłego w toczącej się sprawie karne, bowiem przedmiotowe postępowanie toczy się wokół naruszenia zasad etyki, nie dotyczy natomiast popełnienia czynu zabronionego. Nie zgodził się również z twierdzeniem organu, że sąd uznał, iż zachowanie jego wyczerpało znamiona art. 216 § 1 k.k., gdyż w takim przypadku doszłoby do wydania wyroku skazującego. W uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia brak jest argumentów przemawiających za uznaniem wypowiedzenia słów, których sprawa dotyczy, za naruszenie etyki, zamiast za brak kultury, brak poprawności czy niedelikatność. Wymierzona kara jest niewspółmierna i nieadekwatna do zarzucanego mu czynu. Podkreślił, że nie można uznać za okoliczność obciążającą bycia funkcjonariuszem także po służbie, gdyż to właśnie niewłaściwe zachowanie podczas służby mogłoby zostać uznane za okoliczność obciążającą. Orzeczeniem Nr [...] z dnia [...] czerwca 2015 r. Komendant Wojewódzki Policji w B. na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 2 ustawy o Policji uchylił zaskarżone orzeczenie w części dotyczącej kierowania słów wulgarnych uniewinniając w tym zakresie obwinionego, jednocześnie utrzymując zaskarżone orzeczenie w mocy w pozostałej części. Jak wskazał organ odwoławczy, sporne w niniejszej sprawie było to, czy obwiniony wypowiedział zarzucane mu słowa. Odwołujący bowiem temu zaprzeczył przestawiając wersję wydarzeń, w której to S. O. i K. P. byli agresywni i ubliżali mu werbalnie. Wyjaśnienia te potwierdzili żona odwołującego, a także dwie osoby, z którymi bawił się tej nocy na dyskotece. Żona odwołującego stwierdziła ponadto, że obraźliwe słowa wobec współwłaścicielki klubu padły z jej ust. Zgoła odmienną wersję przedstawili S. O. oraz K. P., a także osoba odpowiedzialna za ochronę lokalu. Stwierdzili oni, że obwiniony użył wobec współwłaścicielki dyskoteki słowa "karzeł zawsze będzie karłem" oraz groźby, że policjant doprowadzi do zamknięcia lokalu. Organ uznał, że za wiarygodne przyjąć należy słowa S. O., co wynika z tego, że ujawniła ona również fakty dla siebie niekorzystne, czyli obelżywe słowa skierowane do policjanta, zatem uznać należy, że rzetelnie przedstawiła wersję wydarzeń. Za bez wpływu na przebieg zdarzenia organ uznał zeznania przybyłych na interwencję policjantów. Komendant Wojewódzki Policji nie zgodził się z przedstawionym w skardze zarzutem niesłusznego posłużenia się w treści orzeczenia pierwszej instancji wyrokiem sądu. Zarzuty zarówno postępowania dyscyplinarnego, jak i karnego są bowiem tożsame. Zaprzeczył również twierdzeniu, że zachowanie odwołującego się policjanta nie wyczerpało znamion art. 216 § 1 k.k., bowiem wynika to wprost uzasadnienia orzeczenia sądu. Wyrok natomiast ma znaczenie dla ustalenia stanu faktycznego i prawnego sprawy. Organ odwoławczy wskazał, że w sprawie niniejszej odwołujący winien jest zarzutu nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta poprzez użycie obraźliwych słów drwiących z choroby wobec osoby chorej. Bez względu na okoliczności pozostaje fakt, że policjant nie przebywał w tym czasie na służbie, zwłaszcza w świetle faktu, że biorące udział w zdarzeniu osoby wiedziały, iż odwołujący jest funkcjonariuszem policji. Zachowanie policjanta drwiącego z fizycznej ułomności będącej wynikiem choroby nie przyczynia się, jak podkreślił organ drugiej instancji, do budowania zaufania społecznego wobec Policji. Organ wskazał, że w przypadku odwołującego zastosowanie ma art. 132a pkt 1 ustawy o Policji, zgodnie z którym przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi. Podniósł ponadto, że policjant obowiązany jest wywiązywać się z obowiązków, o których mowa w składanym ślubowaniu, stopień winy uznać należy zatem jako znaczny. Uzasadniona jest zdaniem organu odwoławczego wymierzona przez Komendanta Powiatowego nagana. Karę tę uzasadnia znaczny stopień zawinienia oraz waga zawinienia, a także stan nietrzeźwości, w którym znajdował się policjant. Na korzyść obwinionego przemawia natomiast dotychczasowy przebieg jego służby. Organ podkreślił, że wymierzona w przedmiotowej sprawie kara jest najłagodniejszą przewidzianą karą, nie ma natomiast podstaw do odstąpienia od jej wymierzenia. Na powyższe orzeczenie M. B. wniósł skargę do sądu administracyjnego. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono naruszenie art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w zw. z § 2 i 23 zasad etyki zawodowej policjanta, naruszenie art. 135g ust. 2 zd. 2, art. 134h ust. 1 oraz art. 135j ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o Policji. Skarżący podniósł w pierwszej kolejności, że przewinienie dyscyplinarne musi mieć związek ze służbą lub wykonywanymi czynnościami służbowymi, w związku z czym w sprawie niniejszej nie można mówić o naruszeniu zasad etyki zawodowej. Skarżący zakwestionował ponadto okoliczność, że to zeznaniom S. O. i K. P. przyznano walor wiarygodności, bowiem spośród wszystkich obecnych ludzi tylko te dwie osoby słyszały słowo "karzeł". Zdaniem skarżącego, o ile w ogóle użył spornych słów, były one reakcją na zachowanie współwłaścicielki klubu. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, o czym była mowa już w odwołaniu, organy nie uargumentowały dostatecznie stanowiska, że wypowiedź skarżącego uznać należy za naruszenie etyki, nie natomiast za brak kultury, brak poprawności czy niedelikatność. Sytuacja, zdaniem skarżącego, byłaby inna, gdyby podczas incydentu przebywał on na służbie. Nie można ponadto zachowania skarżącego rozciągać na hipotetyczny wizerunek każdego policjanta. Skarżący podniósł również, że zachowanie jego nie nosiło znamion drwiny czy złośliwości, a intencją policjanta nie było wyśmiewanie się z ułomności fizycznej. Jednorazowy incydent nie może poza tym stanowić o zachwianiu wizerunku Policji. Skarżący wreszcie zakwestionował zakwalifikowanie kwestionowanego czynu jako przewinienia dyscyplinarnego, zatem tym bardzie nie zgodził się z uznaniem znacznego stopnia winy tego czynu. W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki Policji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w treści zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy zważył, co następuje: Zgodnie z treścią art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r., poz. 1647), sąd administracyjny sprawuje w zakresie swojej właściwości kontrolę pod względem zgodności z prawem w oparciu o przepisy ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej zwana P.p.s.a.). Z powyższego wynika, że w przypadku, gdy sąd stwierdzi, bądź to naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź to naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź wreszcie inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia - uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność bądź też stwierdza wydanie decyzji lub postanowienia z naruszeniem prawa. Wskazana regulacja nie pozostawia wątpliwości co do tego, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Stosownie do art. 134 § 1 P.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Skarga nie jest zasadna. Kwestię odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów reguluje rozdział 10 ustawy o Policji. Jak stanowi art. 132 ust. 1 cyt. ustawy, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Kwestii etyki zawodowej policjanta dotyczy Zarządzenie Nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta". Zgodnie z § 1 pkt 1 załącznika do ww. zarządzenia, zasady etyki zawodowej policjanta wynikają z ogólnych wartości i norm moralnych uwzględniających specyfikę zawodu policjanta. W myśl natomiast § 1 pkt 2 załącznika, obowiązkiem policjanta jest przestrzeganie zasad etyki zawodowej. W sprawie niniejszej przedmiotem skargi jest orzeczenie, utrzymujące w mocy orzeczenie organu pierwszej instancji, którym skarżący uznany został za winnego naruszenia zasad etyki zawodowej policjanta w ten sposób, że będąc w czasie wolnym od służby, w stanie nietrzeźwości 0,67 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, kierował obraźliwe słowa do właścicielki lokalu, w pobliżu którego incydent miał miejsce, w związku z czym skarżącemu wymierzona została kara nagany. Organ odwoławczy nie podzielił rozstrzygnięcia organu poprzedzającego w zakresie uznania słów skarżącego za wulgarne i w tym zakresie orzeczenie pierwszej instancji uchylił. Postępowanie dyscyplinarne w Policji jest postępowaniem niezależnym od postępowania karnego, postępowania w sprawie o wykroczenia oraz postępowania regulowanego przepisami kodeksu postępowania administracyjnego. Jest ono konsekwencją naruszenia przez policjanta zasad odpowiedzialności służbowej. Odpowiedzialność ta wywodzi się ze szczególnej roli przypisanej Policji, jaką jest rola społeczna, a także z zaufania publicznego, jakim cieszy się ten organ. Specyficzny zakres działania Policji, będący zakresem niezwykle wszechstronnym, wymaga olbrzymiej wiarygodności ze strony opinii publicznej, należy zatem dążyć do wyeliminowania wszelkich działań mogących to zaufanie osłabić. Wszczęcie postępowania dyscyplinarnego może nastąpić nie tylko wskutek naruszenia dyscypliny służbowej, ale także wskutek nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta. Zasad etyki policjant zobowiązuje się przestrzegać podczas ślubowania składanego przed przystąpieniem do służby. Obowiązek poszanowania tych zasad wynika bowiem wprost z treści roty ślubowania (art. 27 ust. 1 in fine ustawy o Policji). Zasady etyki zawodowej policjanta zawierają dyrektywy istotne podczas pełnienia służby, wynikające z zasad ogólnych, wskazując cechy, którymi winno się charakteryzować zachowanie policjanta. Policjant powinien zatem dbać o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy i podejmować działania służące budowaniu zaufania do niej (§ 23). W sytuacjach nieuregulowanych przepisami prawa lub nieujętych w niniejszych zasadach etyki zawodowej policjant powinien kierować się zasadami współżycia społecznego i postępować tak, aby jego działania mogły być przykładem praworządności i prowadziły do pogłębiania społecznego zaufania do Policji (§ 2). W omawianej sprawie w trakcie incydentu mającego miejsce przed klubem nocnym podczas odbywającej się w nim dyskoteki, na której skarżący przebywał prywatnie w czasie wolnym od służby, zwrócił się on do uczestniczącej w wydarzeniu współwłaścicielki lokalu słowami "głupi karle, karzeł zawsze będzie karłem". Adresatem wypowiedzianych słów była osoba cierpiąca na genetyczną chorobę, konsekwencją której jest niski wzrost. Słowa te stały się przyczynkiem do wszczęcia przeciwko skarżącemu postępowania dyscyplinarnego. Łamiąc zasady etyki, policjant łamie zobowiązanie, które złożył wstępując do służby. Etyka winna policjantowi, jako funkcjonariuszowi wykonującemu zadanie związane ze szczególnym zaufaniem społecznym, towarzyszyć zawsze, również podczas niewykonywania obowiązków służbowych. Wynika to wprost ze szczególnego stosunku pracy, jakim jest służba i wiąże się ze szczególnym obowiązkami, ale i przywilejami. Funkcjonariusz publiczny, jakim jest policjant, zobowiązany jest do zachowania nieurągającego godności innych osób w każdym czasie. Jak słusznie wskazał WSA w Łodzi w wyroku z 10.02.2015 r., III SA/Łd 1038/14, funkcjonariusz Policji także poza godzinami służby jest zobowiązany postępować w sposób, który nie budzi wątpliwości co do jego kwalifikacji etycznych. Funkcjonariusz Policji powinien zachowywać się godnie nie tylko w czasie wykonywania czynności służbowych, ale także w życiu prywatnym. Jest to jeden z jego podstawowych obowiązków. Osoba wstępująca do służby przyjmuje na siebie szereg obowiązków związanych z jej charakterem. W zamian otrzymuje gwarancję stabilności zatrudnienia i liczne uprawnienia związane ze służbą. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 10.04.2002 r., K 26/00, zauważył, że "nie można również zapominać o tym, iż przez działania funkcjonariuszy publicznych kształtuje się obraz państwa i autorytet jego organów. Wdrażanie mechanizmów demokratycznych (brak jakichkolwiek ograniczeń w prawie zrzeszania się), z drugiej strony skutkuje utratą zaufania społecznego do funkcjonariuszy publicznych, znajdujących się w niejednoznacznej sytuacji. Negatywnym ocenom sprzyja kryzys moralny sfery publicznej, co znajduje odzwierciedlenie w wynikach licznych badań opinii społecznej". Ograniczenia i zakazy wynikające z treści stosunku służbowego są ważne dla jakości funkcjonowania Policji, a co za tym idzie - postrzegania państwa przez obywateli. Dlatego też przepisy pragmatyki służbowej, dotyczące ograniczeń w zakresie działalności funkcjonariuszy, powinny być ściśle przestrzegane zarówno przez samych funkcjonariuszy, jak i organy administracji publicznej (por. wyroki NSA: z 10.02.2012 r., I OSK 1056/11; z 31.01.2014 r., I OSK 2687/12). W tym miejscu należy wskazać, że przynajmniej dwóm osobom uczestniczącym w zdarzeniu (tj. współwłaścicielom klubu nocnego – S. O. i K. P.) była znana okoliczność, że skarżący jest funkcjonariuszem policji, więc nie można uznać, że jego zachowanie nie miało negatywnego oddźwięku społecznego. Wytykanie osobie chorej jej ułomności fizycznej wynikającej z choroby jest zachowaniem, które nie powinno nastąpić w żadnej sytuacji, bez względu na okoliczności. Nie można przyjąć, że skarżący nie miał intencji obrażenia osoby, do której kierował swe słowa, bowiem dotykał nimi bardzo wrażliwej sfery osobistej pokrzywdzonej. Nie wypowiedział słów, które można by odnieść do każdego, a skonkretyzował ułomność, czym wykazał się daleko idącym brakiem poprawnego zachowania i kultury osobistej, czym naruszył § 2 i § 23 zasad etyki zawodowej policjanta. Zachowanie takie nie przystoi funkcjonariuszowi publicznemu i należy uznać je za zawinione przewinienie dyscyplinarne, o którym mowa w art. 132a pkt 1 ustawy o Policji. Zgodnie cyt. przepisem, przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi. W ocenie Sądu organ w prawidłowy sposób przeprowadził postępowanie dowodowe, w szczególności zasadnie dał wiarę zeznaniom świadków S. O., K. P. Okolicznością potwierdzającą użycie przez skarżącego słów opisanych szczegółowo w decyzji było uderzenie skarżącego przez K. P., co stanowiło właśnie reakcję tego ostatniego na obrażenie przez funkcjonariusza jego znajomej – S. O. Uderzenie to było okolicznością bezsporną w sprawie i sam skarżący odwoływał się do niego. Trudno w inny sposób ocenić tak gwałtowną reakcję K. P. Dowody zebrane w sprawie nie potwierdziły wystąpienia innego zdarzenia, które mogłoby wywołać taką reakcję. Okoliczność użycia przez skarżącego przedmiotowych słów potwierdziła również świadek A Ż. Na szczególne podkreślenie zasługuje okoliczność, że co prawda uczestniczący w interwencji funkcjonariusze nie potwierdzili wprost użycia przez skarżącego przedmiotowych słów, jednakże zeznali, że od samego początku S. O. konsekwentnie żądała wszczęcia postępowania przeciwko skarżącemu za użycie w stosunku do niej obraźliwych słów. W związku z tym za niewiarygodne słusznie uznał organ zeznania świadków w osobach żony skarżącego A. B. oraz jego kuzyna P. K. i jego żony E. K, którzy mieli konkretny interes, jako członkowie rodziny skarżącego, do przedstawienia go w lepszym świetle. Reasumując, Sąd stwierdza, że postępowanie dyscyplinarne w niniejszej sprawie przeprowadzone zostało prawidłowo, a poczynione ustalenia zostały oparte na szczegółowo przeanalizowanym materiale dowodowym i jednoznacznie wskazały na winę skarżącego. Postępowanie przeprowadzone zostało z zachowaniem wymogów i gwarancji procesowych obwinionego, materiał dowodowy zebrany wyczerpująco i trafnie oceniony. Wskazać należy, że winę skarżącego uznał także sąd karny w wyroku z [...] grudnia 2014 r. wydanym w sprawie o sygn. akt [...], gdzie ustalono, iż oskarżony M. B. zachowaniem swym wyczerpał znamiona czynu art. 216 § 1 k.k., zgodnie z którym, kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. Jednakże z uwagi na okoliczności, o których mowa w art. 1 § 2 k.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k., tj. znikomą społeczną szkodliwość, postępowanie umorzono. Postępowanie dyscyplinarne nie jest co prawda postępowaniem zależnym od postępowania karnego, jednakże ustalenia zarówno sądu karnego, jak i organu są ze sobą zgodne, co dodatkowo świadczy o prawidłowości ustaleń dokonanych przez organ, tym bardziej że sąd wydał wyrok po przeprowadzeniu postępowania dowodowego. Mając na uwadze powyższe stwierdzić trzeba, że skarżący niewątpliwie dopuścił się zarzucanego mu czynu, w związku z czym wymierzona mu została kara nagany. Katalog kar, zawarty w art. 134 ustawy o Policji, szereguje kary od najmniej do najbardziej dotkliwej. Kara nagany jest karą najłagodniejszą, jaką można wymierzyć w postępowaniu dyscyplinarnym. Wymierzając ją organ pierwszej instancji rozważył wszelkie okoliczności, w tym cały zebrany materiał dowodowy, a także uwzględnił dotychczasowy przebieg służby skarżącego. Wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Podkreślić przy tym należy, że zgodnie z art. 134h ust 2 pkt 1 ustawy o Policji na zaostrzenie wymiaru kary ma wpływ m.in. działanie w stanie po użyciu alkoholu, co bezspornie miało miejsce w niniejszej sprawie. Organy słusznie nie skorzystały z możliwości odstąpienia od ukarania skarżącego z uwagi na uznanie, że stopień jego winy jest znaczny, wskazując jednocześnie na ww. ustawową okoliczność przemawiającą za zaostrzeniem kary. Jak słusznie zauważył WSA w Łodzi w cyt. wcześniej wyroku z 10.02.2015 r., III SA/Łd 1038/14, w postępowaniu dyscyplinarnym dobór kary adekwatnej do przewinienia dyscyplinarnego należy do sfery uznania organów dyscyplinarnych. Sądowa kontrola orzeczenia dyscyplinarnego w części dotyczącej kary sprowadza się wyłącznie do oceny, czy organy przestrzegały reguł procedowania, w tym ustawowych dyrektyw wymiaru kar. Kontrola uznaniowości w tym zakresie sprowadza się w istocie do oceny, czy organ badał sprawę w zakresie dyrektyw ustawowych, jak również, czy zebrał i rozważył cały materiał dowodowy, w tym, czy uwzględnił dotychczasowy przebieg służby obwinionego funkcjonariusza. Sąd nie może natomiast ingerować w uprawnienia zastrzeżone wyłącznie dla organu prowadzącego postępowanie dyscyplinarne i oceniać celowości czy słuszności zastosowanych przezeń sankcji. W związku z tym Sąd uznał, że wymierzona skarżącemu kara nagany została orzeczona w prawidłowy sposób. Dokonując kontroli orzeczenia pierwszej instancji, Komendant Wojewódzki, na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 2, uchylił je w części dotyczącej kierowania słów wulgarnych i w tym zakresie uniewinnił obwinionego. Sąd podziela stanowisko, że użyte przez skarżącego słowo "karzeł", mimo, że jest obraźliwe, zwłaszcza gdy kierowane jest do osoby o niskim wzroście, i można potraktować je jako szydzenie z ułomności fizycznej, z pewnością nie jest słowem wulgarnym. Rozstrzygnięcie organu odwoławczego znajduje uzasadnienie w treści art. 135n ust. 4 pkt 2 ustawy o Policji, zgodnie z którym wyższy przełożony dyscyplinarny może m.in. zaskarżone orzeczenie uchylić w całości albo w części i w tym zakresie uniewinnić obwinionego, co też uczynił w analizowanej sprawie. Mając na uwadze powyższe należało uznać za niezasadne zarzuty naruszenia przez organ art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w zw. z § 2 o § 23 zasad etyki zawodowej policjanta, art. 135g ust. 2 zd. 2, art. 134f ust. 1 i art. 135j ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o Policji jak również zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania. W tym stanie rzeczy, po stwierdzeniu, że zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne odpowiada przepisom prawa, Sąd na podstawie art. 151 P.p.s.a. skargę oddalił..

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło