II SA/Gd 11/22
WyrokWSA w Gdańsku2022-06-22
Skład orzekający: Dariusz Kurkiewicz, Magdalena Dobek-Rak, Wojciech Wycichowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Rada Gminy, uchwalając miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, może zdefiniować pojęcie "wysokości zabudowy" w sposób odmienny od definicji "wysokości budynku" zawartej w rozporządzeniu wykonawczym do Prawa budowlanego, w szczególności poprzez modyfikację sposobu pomiaru tej wysokości?Ratio decidendi
Rada Gminy nie może modyfikować definicji pojęć zawartych w aktach prawnych wyższego rzędu, w tym definicji "wysokości budynku" zawartej w rozporządzeniu wykonawczym do Prawa budowlanego, na potrzeby miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Zdefiniowanie "wysokości zabudowy" w sposób odmienny od legalnej definicji "wysokości budynku" stanowi istotne naruszenie zasad sporządzania planu, co skutkuje nieważnością uchwały w tej części.Stan faktyczny
Skarżący M. G. zaskarżył uchwałę Rady Gminy z 2006 r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wsi S., kwestionując definicję "wysokości zabudowy" zawartą w § 2 pkt 5 uchwały. Skarżący zarzucił naruszenie Konstytucji RP i ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym poprzez zdefiniowanie tego pojęcia w sposób sprzeczny z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, co narusza jego prawo do swobodnego korzystania z nieruchomości. Rada Gminy wniosła o oddalenie skargi, argumentując, że definicja wysokości zabudowy jest szersza niż wysokość budynku i prawidłowo odnosi się do gabarytów projektowanej zabudowy.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku stwierdził nieważność § 2 pkt 5 zaskarżonej uchwały w odniesieniu do działki nr [...] oraz zasądził od Rady Gminy na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Dariusz Kurkiewicz (spr.) Sędzia WSA Magdalena Dobek-Rak Asesor WSA Wojciech Wycichowski po rozpoznaniu w Gdańsku w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 22 czerwca 2022 r. sprawy ze skargi M. G. na uchwałę Rady Gminy z dnia 28 września 2006 r. nr [...] w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wsi 1. stwierdza nieważność § 2 pkt 5 zaskarżonej uchwały w odniesieniu do działki nr, karta terenu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nr 104, 2. zasądza od Rady Gminy na rzecz skarżącego M. G. kwotę 300,00 (słownie: trzysta) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
M. G. w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku na uchwałę Rady Gminy z dnia 28 września 2006 r. nr XL/311/2006 w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wsi S., w części obejmującej § 2 pkt 5 definiującej wysokość zabudowy jako wysokość mierzona od naturalnej warstwicy terenu w najniższym punkcie obrysu budynku do kalenicy lub najwyższego punktu na pokryciu kubatury, bez masztów odgromnikowych, anten i kominów, zarzucił organowi naruszenie:
art. 94 w zw. z art. 7, art. 87 ust. 1 i 2 oraz art. 92 Konstytucji RP w zw. z art. 15 ust. 2 pkt 6 ustawy z dnia 27 marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym - dalej w skrócie jako "ustawa" - w zw. z § 6 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 roku w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. Nr 75, poz. 690 ze zm.), w zw. z § 149 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002 roku w sprawie Zasad techniki prawodawczej (Dz.U. Nr 100, poz. 208) poprzez zawarcie w treści uchwały definicji pojęcia wysokości zabudowy pomimo braku upoważnienia do takiego działania prawodawczego, a także poprzez zdefiniowanie tego pojęcia w sposób jednoznacznie wskazujący na to, że w istocie zdefiniowano wysokość budynku, a więc pojęcie już zdefiniowane w § 6 rozporządzenia, jednakże w sposób sprzeczny z tym przepisem aktu wyższego rzędu,
naruszenie art. 2 Konstytucji RP w zw. z § 136 w zw. z § 143 rozporządzenia w sprawie Zasad techniki prawodawczej w zw. z § 6 rozporządzenia poprzez naruszenie wynikającej z art. 2 Konstytucji RP zasady przyzwoitej legislacji wobec określenia w uchwale definicji pojęcia "wysokość zabudowy", odwołującej się w istocie do wysokości budynku pomimo, że definicja pojęcia wysokości budynku została określona w innym akcie prawnym wyższego rzędu, to jest w rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych, ponadto, jako zarzut ewentualny wskazując na naruszenie art. 2 Konstytucji RP w zw. z art. 15 ust. 2 pkt 6 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym poprzez naruszenie wynikającej z art. 2 Konstytucji RP zasady określoności aktu prawa powszechnie obowiązującego wobec zdefiniowania w uchwale pojęcia wysokości zabudowy jako wysokości obliczanej dla budynku, co uniemożliwia weryfikację wysokości zabudowy dla obiektów budowlanych niebędących budynkami, a także wobec zdefiniowania wysokości zabudowy jako obliczanej od naturalnej warstwicy terenu, pomimo że uchwała nie zawiera ustaleń dotyczących naturalnych warstwic terenu, a zidentyfikowanie naturalnej warstwicy terenu, w związku ze zmianami wynikającymi z makroniwelacji terenu, nie zawsze jest możliwe, co w efekcie prowadzi do sytuacji, w której obliczenie wysokości zabudowy, zgodnie z definicją zawartą w uchwale, może nie być możliwe.
Wskazując na powyższe zarzuty wniesiono o stwierdzenie nieważności uchwały we wskazanej w skardze części.
W uzasadnieniu skargi zawierającym rozwinięcie przedstawionych wyżej zarzutów wskazano, że uchwała zawiera w § 2 pkt 5 wyjaśnienie pojęcia wysokość zabudowy i w tym zakresie wprowadza ograniczenia służącego skarżącemu jako właścicielowi nieruchomości nr [..] leżącej na objętym planem terenie, prawa zabudowy Uchwała ingeruje w jego prawo do swobodnego korzystania z nieruchomości, a tym samym narusza interes prawny, wynikający z uprawnień właścicielskich określonych w art. 140 k.c. Skarżący wskazał m.in., że uchwała w zaskarżonym zakresie narusza wymóg określoności przepisów planu, albowiem uniemożliwia weryfikację ewentualnych zamierzeń w zakresie budowy innych, niż budynki obiektów budowlanych.
W odpowiedzi na skargę wniesiono o jej oddalenie wskazując, że wysokość zabudowy nie może być utożsamiana z wysokością budynków, gdyż w skład zabudowy mogą wchodzić także inne obiekty budowlane. To właśnie ustalenie w uchwale definicji wysokości zabudowy poprzez zawężenie jej do definicji wysokości budynku byłoby błędem i naruszało art. 15 ust. 2 pkt 6 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Prawidłowa wykładnia art. 15 ust. 2 pkt 6 ustawy w związku z § 4 pkt 6 rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z 26 sierpnia 2003 r. w sprawie wymaganego zakresu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego prowadzi w ocenie organu do wniosku, że zdefiniowanie w planie miejscowym wysokości zabudowy polega na przyjęciu ustaleń określających gabaryty i wysokość projektowanej zabudowy, a nie dotyczących określenia sposobu pomiaru wysokości budynków, który w sposób wiążący określony został w § 6 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Stosowanie w trakcie sporządzania planu miejscowego definicji wysokości budynku zawartej w § 6 rozporządzenia mogłoby prowadzić do tego, że organ ustalałby coś, co nie jest mu znane i co do zasadny może być nieprzewidywalne. Zdefiniowana na potrzeby zaskarżonej uchwały wysokość zabudowy to co innego, niż wysokość budynku. Użyta w uchwale definicja zabudowy pozostaje pojęciem szerszym i odnosi się do innych kategorii, niż definicja wysokości budynku z §6 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych. Zdaniem organu ze skargi wynika, że skarżący naruszenia swojego interesu prawnego upatruje w braku zrównania wysokości zabudowy zdefiniowanej w planie z wysokością budynku w rozumieniu przepisów architektoniczno-budowlanych, jednak oczekiwanie skarżącego w tym zakresie pozostaje nieuzasadnione. Jednocześnie skarżący nie wykazał, by jego interes prawny został naruszony poprzez zbyt wąskie sformułowanie definicji wysokości zabudowy (jako hipotetycznie niepozwalającej na objęcie nią np. budowli), ponieważ, po pierwsze, definicja pozostaje na tyle elastyczna, że w drodze wykładni umożliwia określenie parametrów każdej zabudowy oraz, po drugie, interes prawny skarżącego wyznaczony treścią skargi ogranicza się do paramentów zabudowy w zakresie budynku.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
Zgodnie z treścią art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t. j. Dz. U. z 2021 r., poz. 137) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta co do zasady sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Stosownie natomiast do art. 3 § 2 pkt 5 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j. Dz.U. z 2022 r., poz. 329, dalej p.p.s.a.) kontrola działalności administracji publicznej wykonywana przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg na akty prawa miejscowego jednostek samorządu terytorialnego.
Zaskarżona w niniejszej sprawie uchwała jest uchwałą organu gminy w sprawie z zakresu administracji publicznej, bowiem podjęta została na podstawie art. 20 ust. 1 ustawy. Zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy kształtowanie i prowadzenie polityki przestrzennej na terenie gminy, w tym uchwalanie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, należy do zadań własnych gminy. Bezsporne jest również, że skarżący wezwał w dniu 6 listopada 2021 r. organ gminy do usunięcia naruszenia prawa - tym samym spełniony został formalny warunek wniesienia skargi na uchwałę, który miał zastosowanie w okolicznościach niniejszej sprawy. Zachowany został również termin ustawowy do wniesienia skargi określony w art. 53 § 2 p.p.s.a. w stosownym brzmieniu.
Niniejsza skarga została wniesiona w trybie art. 101 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t. j. Dz.U. z 2022 r. poz.559), który stanowi, że skargę na uchwałę organu gminy może wnieść każdy, czyj interes prawny lub uprawnienie zostały naruszone uchwałą. W związku z tym należy w pierwszej kolejności rozważyć, czy zaskarżona uchwała narusza interes prawny lub uprawnienie skarżącego.Powyższe oznacza, że skarżący musiał wykazać, że w jego wypadku istnieje związek pomiędzy jego własną prawnie gwarantowaną (a nie wyłącznie faktyczną) sytuacją, a uchwałą w zaskarżonej części, polegający na tym, że uchwała ta narusza (czyli pozbawia lub ogranicza) właśnie jej interes prawny lub uprawnienie.
W rozpoznawanej sprawie wniesiona skarga dotyczyła uchwały Rady Gminy nr XL/311/2006 z dnia 28 września 2006 r. uchwalającej miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego wsi S. Jak wynika z załączonej przez skarżącego kopii umowy sprzedaży nieruchomości, zawartej w formie aktu notarialnego, sporządzonego przez notariusza S. S. (Rep. A nr [..]) z 14 października 2021 roku, na obszarze objętym ww. planem położona jest działka nr [..], o obszarze 0,1162 ha, obręb [..] w S., stanowiąca współwłasność skarżącego. Ustalenia dla tego terenu określają m.in. maksymalną wysokość zabudowy dopuszczonej dla tego obszaru (10 m). Ponieważ zaskarżona uchwała zawiera w § 2 pkt 5 wyjaśnienie pojęcia wysokość zabudowy, należy uznać, że uchwała w tym zakresie wprowadza ograniczenia, służącego skarżącemu, jako właścicielowi nieruchomości, prawa zabudowy. Ograniczenie to wynika z wprowadzenia, dla potrzeb pojęcia wysokości zabudowy, zmodyfikowanej pod względem sposobu liczenia wysokości budynków, definicji pojęcia wysokości budynku w stosunku do definicji określonej w § 6 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych. Doprowadziło to, w przypadku skarżącego do tego, że planowana inwestycja na nieruchomości objętej ustaleniami planu, nie może być zrealizowana w wysokości, która pozostawała w zgodzie z definicją wynikającą z ww. § 6 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych. Oznacza to, że uchwała w tym zakresie ingeruje w prawo skarżącego do swobodnego korzystania z nieruchomości, a tym samym narusza jego interes prawny, wynikający z uprawnień właścicielskich określonych w art. 140 k.c. Konstatacja ta bezspornie pozwala więc na przyjęcie, że skarżący wykazał naruszenie interesu prawnego, co uprawnia sąd do merytorycznego zbadania skargi z punktu widzenia przesłanek stwierdzenia nieważności, wynikających z art. 28 u.p.z.p. Zgodnie z tym przepisem istotne naruszenie zasad sporządzania studium lub planu miejscowego, istotne naruszenie trybu ich sporządzania, a także naruszenie właściwości organów w tym zakresie, powodują nieważność uchwały rady gminy w całości lub części. Jednocześnie zauważyć trzeba, że zaskarżona uchwała nie jest obciążona wadą naruszenia trybu jej sporządzenia oraz przepisów o właściwości, o których mowa w art. 28 ust. 1 u.p.z.p. Natomiast podniesione w niej zarzuty wymagają analizy z punktu widzenia zachowania przez właściwy organ zasad sporządzenia planu, wynikających z u.p.z.p.
Przechodząc więc do właściwej oceny podniesionych zarzutów, zacząć należy od ogólnej uwagi, że w polskim porządku prawnym, z mocy art. 87 Konstytucji RP, obowiązuje określona hierarchia aktów prawnych. Z punktu widzenia rozpoznawanej sprawy, szczególne znaczenie ma ustęp drugi przywołanego artykułu, z którego wynika, że źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są na obszarze działania organów, które je ustanowiły, akty prawa miejscowego. W ścisłej korelacji z przywołanym przepisem pozostaje art. 94 Konstytucji RP, z którego wynika z kolei, że organy samorządu terytorialnego oraz terenowe organy administracji rządowej, na podstawie i w granicach upoważnień zawartych w ustawie, ustanawiają akty prawa miejscowego obowiązujące na obszarze działania tych organów. Zasady i tryb wydawania aktów prawa miejscowego określa ustawa. Jak słusznie zauważył Naczelny Sąd Administracyjny, w świetle powołanych regulacji konstytucyjnych, kompetencja organów do stanowienia aktów prawa miejscowego wyznaczona jest ustawami zarówno co do podstaw, jak i granic przedmiotowych regulacji. W przeciwieństwie do art. 92 Konstytucji RP, normującego kompetencję do wydawania rozporządzeń, art. 94 Konstytucji RP nie przewiduje, że upoważnienie ustawowe do stanowienia aktów prawa miejscowego ma zawierać wytyczne dotyczące treści. Ta różnica w konstrukcji delegacji ustawowej dla wydania rozporządzenia z konstrukcją delegacji ustawowej dla stanowienia aktów prawa miejscowego nie daje jednak podstaw do pozostawienia pełnej swobody zakresu przedmiotowego regulacji organom samorządu terytorialnego. Przepisy gminne mogą być wydawane wyłącznie w ramach obowiązujących przepisów ustawowych i w zakresie upoważnień wyraźnie tam udzielonych organom gminy (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 28 listopada 2014 roku, sygn. akt II OSK 1562/13, www.nsa.gov.pl).
Poszukując zatem ustawowego źródła upoważnienia do wydawania aktów prawa miejscowego, jakim niewątpliwie są miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, należy odwołać się do ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Z art. 3 ust. 1 u.p.z.p. wynika, że kształtowanie i prowadzenie polityki przestrzennej na terenie gminy, w tym uchwalanie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy oraz miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, z wyjątkiem morskich wód wewnętrznych, morza terytorialnego i wyłącznej strefy ekonomicznej oraz terenów zamkniętych, należy do zadań własnych gminy. Z kolei z art. 4 ust. 1 tejże ustawy wynika, że ustalenie przeznaczenia terenu, rozmieszczenie inwestycji celu publicznego oraz określenie sposobów zagospodarowania i warunków zabudowy terenu następuje w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego.
Analiza treści przepisów ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie daje podstaw do przyjęcia, że organy samorządu terytorialnego zostały upoważnione do modyfikowania zawartej w przepisach wyższego rzędu definicji. Ustawa ta określa ogólne ramy tworzenia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Gdyby wolą ustawodawcy było przyznanie radzie gminy uprawnienia do modyfikacji definicji ustawowej w akcie prawa miejscowego, to uprawnienie takie zawarte zostałoby wyraźnie w ustawie lub rozporządzeniu wykonawczym. Wykładania literalna nie daje podstaw do przyjęcia, że ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym daje radzie miasta takie uprawnienie. Również wykładnia celowościowa i funkcjonalna przepisów tej ustawy nie daje podstaw do przyjęcia, że radzie miasta służy tego rodzaju uprawnienie.
Wymaga przy tym zaznaczenia, że sąd nie kwestionuje uprawnienia, a zarazem obowiązku rady, określenia w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego maksymalnej wysokości zabudowy na danym terenie, co wprost wynika z art. 15 ust. 2 pkt 6 u.p.z.p. Sprecyzowanie wysokości zabudowy ma istotne znaczenie z punktu widzenia realizacji kształtowania polityki przestrzennej, w kontekście względu na ład przestrzenny i zrównoważony rozwój, a także tworzenie harmonijnej całości zabudowy. Kwestią wymagającą szerszej analizy jest zatem nie sama kompetencja organu do określania maksymalnej wysokości zabudowy na obszarze objętym danym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, gdyż jest to okoliczność całkowicie bezsporna, ale sposób, w jaki powinno to zostać dokonane, tak aby nie doszło do istotnego naruszenia zasad sporządzenia planu miejscowego.
W niniejszej sprawie Rada Gminy błędnie zmodyfikowała i wykorzystała legalną definicję "wysokości budynku", zawartą w § 6 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, wydanego na podstawie upoważnienia zawartego w art. 7 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 roku - Prawo budowlane (t. j. Dz.U. z 2021 r., poz. 2351), do zdefiniowania pojęcia "wysokości zabudowy", i to w brzmieniu z daty uchwalania planu jak i obecnym. W § 2 pkt 5 uchwały wyjaśniono bowiem pojęcie wysokości zabudowy jako wysokość mierzona od naturalnej warstwicy terenu w najniższym punkcie obrysu budynku do kalenicy lub najwyższego punktu na pokryciu kubatury, bez masztów odgromnikowych, anten i kominów. Definicję sformułowano więc w sposób, który ogranicza ją do jednej z kategorii obiektów budowlanych, czyli budynków, pomijając w konsekwencji takie obiekty budowlane, jak budowle i obiekty małej architektury. Zważyć przy tym trzeba, że zgodnie z art. 3 pkt 1 ustawy - Prawo budowlane, do obiektów budowlanych zalicza się budynki wraz z instalacjami i urządzeniami, budowle stanowiące całość techniczno-użytkową wraz z instalacjami i urządzeniami oraz obiekty małej architektury (odnośnie definicji budowli zob. art. 3 pkt. 3 ustawy Prawo budowlane).
W tym miejscu należy podkreślić pojęciową odrębność terminów wysokość budynku i wysokość zabudowy, których bezwzględnie nie można uznać za wyrażenia synonimiczne. Jak słusznie bowiem wskazał Naczelny Sąd Administracyjny, definicja "wysokości zabudowy" zawarta w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego nie może prowadzić do tego, że wysokość budynków będzie określana w inny sposób w oparciu o przepisy planu, a w inny w oparciu o przepisy techniczno-budowlane (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 28 listopada 2014 roku, sygn. akt II OSK 1562/13, www.nsa.gov.pl). Wypada także nadmienić, że w skład zabudowy mogą wchodzić również inne obiekty budowlane. Nakaz obliczania ich wysokości w sposób właściwy dla budynków uznać należy za niczym nieuzasadniony. Dokonywanie pomiaru wysokości obiektów budowlanych innych niż budynki mogłoby być niewykonalne (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 28 kwietnia 2009 r., sygn. akt II OSK 1549/08, Lex nr 597324).
Przepisy prawa budowlanego oraz planowania przestrzennego regulują "jeden" proces budowlany, oczywiście w różnych jego fazach. Wypada nadto zauważyć, że świetle art. 35 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy Prawo budowlane przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę lub odrębnej decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego właściwy organ sprawdza zgodność projektu budowlanego zarówno z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, jak i z innymi przepisami, w tym techniczno-budowlanymi. Co więcej, treść art. 41 ust.1 i 2 pkt 2 ustawy Prawo budowlane wynika, że rozpoczęcie budowy następuje z chwilą podjęcia prac przygotowawczych na terenie budowy, a do prac tych należy między innymi wykonanie niwelacji terenu. Ustawa Prawo budowlane normuje działalność obejmującą sprawy projektowania, budowy, utrzymania i rozbiórki obiektów budowlanych oraz określa zasady działania organów administracji publicznej w tych dziedzinach (art. 1). Oznacza to, że przepisy tej ustawy, a więc także i przepisy rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie - znajdują zastosowanie już na etapie projektowania obiektów budowlanych. Uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego o określonej treści nie może więc pozostawać w oderwaniu od projektowania obiektów budowlanych i treści norm prawnych zawartych w rozporządzeniu wykonawczym do ustawy Prawo budowlane (tak: ww. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 28 listopada 2014 roku, II OSK 1563/13).
Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego musi być uchwalony na podstawie i w granicach upoważnienia ustawowego, a także uwzględniać przepisy powszechnie obowiązującego prawa. Uzupełniająco należy wskazać, że w utrwalonym orzecznictwie sądowoadministracyjnym uznaje się, że powtórzenie regulacji ustawowych bądź ich modyfikacja i uzupełnienie przez przepisy gminne jest niezgodne z zasadami legislacji. Uchwała rady gminy nie może regulować jeszcze raz tego, co jest już zawarte w obowiązującej ustawie. Taka uchwała, jako istotnie naruszająca prawo, jest nieważna w odpowiednim zakresie (por. S. Wronkowska, M. Zieliński: Zasady techniki prawodawczej. Komentarz, Warszawa 1997. Wydawnictwo Sejmowe, s. 25; wyroki NSA: z 14 października 1999 r., II SA/Wr 1179/98; z 16 czerwca 1992r., II SA 99/92 - ONSA 1993/2/44; z 20 sierpnia 1996 r., SA/Wr 2761/95 - nie publikowany; wyrok Sądu Najwyższego 5 stycznia 2001 r., III RN 40/00, OSNP 2001/13/424).
Reasumując więc dotychczasowe rozważania stwierdzić należało, że skoro rozporządzenie jasno określa sposób obliczania wysokości budynku, to organ samorządu terytorialnego nie może tej definicji remodelować. Oczywiście, tego rodzaju konkluzja w żaden sposób nie wyklucza określania w planie dopuszczalnej maksymalnej wysokości zabudowy na danym obszarze. Co więcej, czynność ta jest obowiązkiem organu uchwalającego miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Rada Gminy powinna była to jednak uczynić w sposób jak najbardziej uniwersalny, aby umożliwić ustalanie dopuszczalnej, maksymalnej wysokości wszystkich obiektów tworzących zabudowę na terenie objętym planem, a nie tylko budynków, a nadto, aby było to zgodne z przepisami powszechnie obowiązującego prawa. Niedopuszczalne jest natomiast określanie pojęcia wysokości zabudowy przy pomocy innych definicji ustawowych bądź wydanych na podstawie upoważnienia ustawowego lub ich modyfikacji, tak jak miało to miejsce w zaskarżonym miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego.
Mając powyższe na uwadze sąd, na podstawie art. 147 § 1 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w punkcie pierwszym sentencji wyroku, zaś na podstawie art. 200 w zw. z art. 205 § 1 tej ustawy orzekł w punkcie drugim sentencji wyroku o kosztach postępowania, zasądzając na rzecz skarżącego od Rady Gminy kwotę 300 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania – uiszczonego wpisu od skargi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło