II SA/Gd 989/25
WyrokWSA w Gdańsku2026-02-18
Skład orzekający: Sędzia WSA Dariusz Kurkiewicz, Sędzia WSA Krzysztof Kaszubowski (spr.), Asesor sądowy WSA Justyna Dudek - Sienkiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy brak dokumentów potwierdzających ustalenie i wypłatę odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość, spowodowany upływem czasu i przepisami o archiwizacji, może stanowić podstawę do ustalenia odszkodowania na podstawie art. 129 ust. 5 pkt 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami?Ratio decidendi
Brak możliwości odnalezienia dokumentów potwierdzających ustalenie i wypłatę odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość, wynikający z upływu czasu i przepisów o archiwizacji, nie stanowi automatycznie podstawy do ustalenia odszkodowania na podstawie art. 129 ust. 5 pkt 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Wnioskodawca musi wykazać spełnienie przesłanek warunkujących zastosowanie tego przepisu, a organy administracji nie mają obowiązku "wieczystego" przechowywania akt spraw. W sytuacji, gdy ustalono nowe okoliczności faktyczne, takie jak obiektywny brak możliwości odnalezienia dowodów bezpośrednich, konieczna jest ponowna ocena sprawy z innej perspektywy prawnej, uwzględniająca dowody pośrednie i analizę, czy wnioskodawca uwiarygodnił podstawy swojego żądania.Stan faktyczny
Sprawa dotyczy wniosku o ustalenie odszkodowania za nieruchomość wywłaszczoną w 1974 r. na podstawie ustawy o terenach budowlanych na obszarach wsi. Po wieloletnich postępowaniach administracyjnych i sądowych, organy administracji dwukrotnie odmawiały ustalenia odszkodowania, argumentując m.in. brakiem dokumentów potwierdzających jego ustalenie lub wypłatę. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uchylał te decyzje, wskazując na naruszenie art. 153 P.p.s.a. i niewystarczające wyjaśnienie stanu faktycznego. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił następnie wyrok WSA, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując na konieczność oceny dowodów pośrednich w kontekście nowych ustaleń faktycznych, w tym obiektywnego braku możliwości odnalezienia dowodów bezpośrednich z powodu upływu czasu i przepisów o archiwizacji.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Dariusz Kurkiewicz Sędzia WSA Krzysztof Kaszubowski (spr.) Asesor sądowy WSA Justyna Dudek - Sienkiewicz po rozpoznaniu w dniu 18 lutego 2026 r. w Gdańsku w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym sprawy ze skargi M. P. na decyzję Wojewody Pomorskiego dnia 14 lutego 2023 r. nr NSP-VIII.7581.1.212.2022.DL w przedmiocie odmowy ustalenia odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość oddala skargę.
M. P. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargę na decyzję Wojewody Pomorskiego w przedmiocie odmowy ustalenia odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość.
Skarga została wniesiona w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych:
Zarządzeniem nr 141/74 Naczelnika Powiatu w Wejherowie z dnia 11 grudnia 1974 r. w sprawie ustalenia granic terenów budowlanych przejmowanych na własność Państwa we wsi Bolszewo na obszarze gminy Wejherowo w powiecie wejherowskim, na podstawie art. 8 ust. 1 - 3 ustawy z dnia 31 stycznia 1961 r. o terenach budowlanych na obszarach wsi (tekst jedn.: Dz. U. z 1969 r. nr 27, poz. 216 – dalej "ustawa t.b.w.") działki nr: [...]-[...] stanowiące własność T. P., przeszły z mocy prawa na własność Państwa.
Postanowieniem Sądu Rejonowego w Wejherowie Wydział I Cywilny z dnia 9 września 2015 r., sygn. akt I Ns 529/15, spadek po zmarłym w dniu 22 września 1999 r. T. P. nabyli: M. P., H. P., B. P., G. S. i T. P. Na mocy tego samego postanowienia spadkobiercami, zmarłej w dniu 6 lipca 2011 r., M. P., zostali H. P. i M. P.
Pismem z dnia 14 czerwca 2016 r. G. S., B. P., H. P. i T. P. wystąpili do Starosty Wejherowskiego o ustalenie i wypłatę odszkodowania za nieruchomość położoną we wsi B., objętą dawną księgą wieczystą KW nr [...], obejmującą wyżej wymienione działki, przejęte na rzecz Skarbu Państwa Zarządzeniem nr 141/74 Naczelnika Powiatu w Wejherowie z 11 grudnia 1974 r.
Decyzją z dnia 7 lipca 2017 r. Starosta Wejherowski umorzył postępowanie w sprawie. Starosta wskazał, że nieruchomości przejmowane przez Skarb Państwa w trybie ustawy t.b.w., na cele budownictwa mieszkaniowego, były następnie dzielone i zbywane jako tereny budowlane na rzecz nowych nabywców. Zgodnie z § 1 obowiązującego wówczas rozporządzenia Ministra Rolnictwa z 22 maja 1973 r. (Dz. U. z 1973 r. nr 20, poz. 117) w sprawie odszkodowania za przejęte na własność Państwa tereny budowlane oraz zbywania działek budowlanych na obszarach wsi, "Wysokość odszkodowania za grunty przejęte na własność Państwa jako tereny budowlane na podstawie art. 8 ustawy z 31 stycznia 1961 r. o terenach budowlanych na obszarach wsi (Dz. U. z 1969 r. Nr 27, poz. 217 i z 1972 r. Nr 49, poz. 312) zwanej dalej "ustawą", oraz sposób wypłaty ustala organ do spraw rolnych prezydium powiatowej rady narodowej, zwany dalej "właściwym organem", stosownie do przepisów o wywłaszczaniu nieruchomości." Zgodnie z § 3 ust. 1 cyt. rozporządzenia "Na cenę działek przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe składa się odszkodowanie wypłacone (...) właścicielowi gruntu i koszty przystosowania działek do zabudowy ... .". Zgodnie z przytoczonymi przepisami, osoby przystępujące do notarialnej umowy sprzedaży, płaciły z tytułu nabycia cenę, na którą, składało się odszkodowanie wypłacone właścicielowi gruntów oraz koszty przygotowania działek do zabudowy. Jak wynika z treści przepisu był to warunek konieczny (sine qua non), zawarcia umowy dalszej sprzedaży wydzielonej nieruchomości w formie aktu notarialnego. Skoro w powyższym przepisie jest mowa o odszkodowaniu wypłaconym (czas przeszły dokonany) to zdaniem Starosty, czynności tej dokonano. Starosta zaznaczył zatem, że przejmowane nieruchomości na cele budownictwa mieszkaniowego były następnie dzielone i zbywane jako tereny budowlane na rzecz nowych nabywców. Osoby przystępujące do notarialnej umowy sprzedaży płaciły z tytułu nabycia cenę, na którą składało się m. in. odszkodowanie wypłacone właścicielowi gruntów. Zatem cena zbycia takiej nieruchomości musiała być już skonkretyzowana i obejmowała wysokość odszkodowania wypłaconego byłemu właścicielowi gruntów.
Odwołanie od powyższego rozstrzygnięcia złożyli G. S., B. P., H. P. i T. P.
Decyzją z dnia 13 marca 2019 r., Wojewoda Pomorski utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie Starosty z dnia 7 lipca 2017 r.
Na skutek rozpatrzenia skarg M. P. oraz Prokuratora Okręgowego w Gdańsku, wyrokiem z 20 listopada 2019 r., sygn. akt II SA/Gd 325/19, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody z dnia 13 marca 2019 r. oraz poprzedzającą ją decyzję Starosty.
Następnie, wyrokiem z dnia 29 września 2020 r., sygn. akt I OSK 711/20, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną od ww. wyroku WSA w Gdańsku z 20 listopada 2019 r.
Po powtórnym rozpoznaniu sprawy, decyzją z dnia 19 sierpnia 2022 r. Starosta Wejherowski odmówił ustalenia odszkodowania za wymienione działki wskazując, że poczynił wszystkie możliwe kroki w celu pozyskania dokumentacji mogącej potwierdzić lub zaprzeczyć okoliczności otrzymania odszkodowania przez właściciela wywłaszczonej nieruchomości. Jednakże nie powiodły się próby pozyskania archiwalnej dokumentacji.
Po rozpoznaniu odwołania M. P. Wojewoda Pomorski, decyzją z dnia 14 lutego 2023 r., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu Wojewoda wskazał, że w niniejszej sprawie, mimo wystąpienia do Urzędu Gminy w Wejherowie, Archiwum Państwowego w Gdańsku oraz jego Oddziału w Gdyni, Archiwum Akt Nowych w Warszawie, Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Banku [...] – następcy Banku [...], nie odnaleziono akt archiwalnych, z których wynikałoby, że odszkodowanie za przedmiotowe działki zostało ustalone.
Wojewoda podkreślił, że spadkobiercy byłego właściciela złożyli wniosek o odszkodowanie po ponad 40 latach od wywłaszczenia, stwierdzając jedynie, że nie posiadają wiedzy, by decyzja o odszkodowaniu za przejętą nieruchomość została kiedykolwiek wydana. Wskazali, że dokumentów potwierdzających prowadzenie postępowania o ustalenie odszkodowania nie ma również w zasobach archiwalnych Starostwa Powiatowego w Wejherowie oraz Urzędu Gminy w Wejherowie, z czego wywiedli, że odszkodowanie to nie zostało do dnia dzisiejszego ustalone.
Wojewoda podał, że w trakcie przesłuchania, G. S. – spadkobierczyni T. P. – zeznała, iż nie ma wiedzy na temat ustalenia i wypłaty odszkodowania, natomiast M. P. zeznała, że "z przekazów rodzinnych wynika, że teściowie odszkodowania nie otrzymali". Z kolei pozostali trzej spadkobiercy, tj. T. P., H. P. i B. P. odpowiednio oświadczyli, co następuje: "rodzice nie odebrali przyznanego odszkodowania bo było bardzo niskie", "rodzice nie pobrali przyznanego odszkodowania ze względu na fakt, że były bardzo niskie", "jakieś pieniądze za powyższe działki przychodziły, ale rodzice ich nie podejmowali".
W ocenie organu, powyższe zeznania trójki dzieci T. P. jednoznacznie wskazują, że odszkodowanie za ww. działki zostało ustalone (co musiało nastąpić w decyzji), a jedynie ich rodzice nie odebrali go, ponieważ uważali, że jego wysokość jest za niska.
Wojewoda podkreślił, że wnioskodawcy nie przedłożyli przy tym żadnych dokumentów świadczących o tym, że były właściciel przez 24 lata (do daty jego śmierci), tj. od 1975 r. do 1999 r., domagał się wypłaty należnego mu odszkodowania. Nadto Wojewoda wskazał, że posiada wiedzę, iż za inną nieruchomość o pow. 2 300 m2, wpisaną w księdze wieczystej nr [...], stanowiącą działki nr: [...]-[...] - działkę nr [...] o pow. 3 140 m2 – wywłaszczoną tym samym zarządzeniem, decyzję odszkodowawczą z dnia 15 grudnia 1975 r. wydał Naczelnik Gminy Wejherowo, przy czym akt tego postępowania odszkodowawczego również nie odnaleziono, mimo wystąpienia do archiwów i instytucji.
W ocenie Wojewody, Starosta podjął wszelkie niezbędne czynności zmierzające do należytego wyjaśnienia sprawy, w tym wskazane przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku. Ostatecznie okazały się jednak bezowocne – pomimo szczegółowo przeprowadzonego postępowania dowodowego, organ I instancji nie pozyskał bowiem dokumentów dotyczących odszkodowania świadczących o jego wypłaceniu, bądź o braku jego wypłacenia. Organ wskazał, że dodatkowo analizie poddane zostały przepisy dotyczące archiwizacji obowiązujące w okresie wywłaszczenia, które uniemożliwiają wykazanie przez organy administracji wydanie decyzji odszkodowawczej za ww. działki poprzez odnalezienie akt archiwalnych, do czego zobowiązane zostały organy orzekające w niniejszej sprawie w wyrokach Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 20 listopada 2019r., sygn. akt 11 SA/Gd 325/19, oraz Naczelnego Sądu Administracyjny z dnia 29 września 2020 r., sygn. akt I OSK 711/20.
Wojewoda – po przeanalizowaniu orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawach ustalenia odszkodowania za nieruchomości przejęte w trybie art. 8 ustawy t.b.w. – wskazał, że w wyrokach z okresu ostatnich 2 lat, Sąd ten wskazuje, iż przesłanką zastosowania art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. jest brak odszkodowania za pozbawienie praw do nieruchomości. Skoro ze względu na upływ okresu archiwizacji dokumentów, ich brak nie stanowi potwierdzenia tej przesłanki, a ma ona charakter negatywny, to postępowanie wyjaśniające jest nakierowane w istocie na weryfikację prawdziwości twierdzeń skarżących, nie można bowiem przeprowadzić dowodu na okoliczność braku wydania decyzji (wyrok NSA z dnia 10 września 2020 r., sygn. akt I OSK 1820/20 oraz dotyczące tego zagadnienia wyroki NSA z: 25 maja 2022 r., sygn. I OSK 1730/21; 13 kwietnia 2022 r., sygn. I OSK1397/21; 23 lutego 2022 r., sygn. I OSK 881/21; 23 lutego 2022 r., sygn. I OSK 867/21;16 marca 2021 r., I OSK 2590/20;5 listopada 2020 r., I OSK 1626/18; 29 października 2020 r., I OSK 1079/20).
Nie można w takiej sytuacji – w ocenie Wojewody – przeprowadzić dowodu na okoliczność braku wydania decyzji – z braku dokumentacji dotyczącej odszkodowania za nieruchomość nie można bowiem wyprowadzać konkluzji, że odszkodowanie nie zostało przyznane. Subiektywne przekonanie wnioskodawców (spadkobierców poprzedniego właściciela), że pierwotny właściciel nieruchomości, nie otrzymał stosownego odszkodowania za zabraną nieruchomość na rzecz Skarbu Państwa, nie świadczy, w ocenie Wojewody, o fakcie braku jego ustalenia i wypłaty, jeżeli na tę okoliczność nie przedstawiono żadnych dowodów, jak i nie poinformowano organu o świadkach mogących mieć wiedzę w przedmiotowej sprawie i ich adresach zamieszkania, którzy mogliby być przesłuchani na okoliczność potwierdzenia faktu braku ustalenia lub wypłaty odszkodowania na rzecz osoby uprawnionej.
Na powyższą decyzję Wojewody Pomorskiego, M. P. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, który wyrokiem z dnia 20 grudnia 2023 r., wydanym w sprawie sygn. akt II SA/Gd 332/23, skargę uwzględnił.
W uzasadnieniu Sąd wskazał, że zarówno zaskarżona decyzja, jak i poprzedzająca ją decyzja organu I instancji zostały wydane w związku z wyrokiem WSA w Gdańsku z dnia 20 listopada 2019 r., sygn. II SA/Gd 325/19, którym uchylono decyzję Wojewody Pomorskiego z dnia 13 marca 2019 r. oraz poprzedzającą ją decyzję Starosty Wejherowskiego z dnia 7 lipca 2017 r. o umorzeniu postępowania w sprawie odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość. Nadto, wyrokiem z dnia 29 września 2020 r. sygn. akt I OSK 711/20 Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną od tak wydanego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. W związku z tym, w rozpatrywanej sprawie zachodzi sytuacja związania ww. wyrokami – zgodnie z 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2023 r., poz. 1634 ze zm.; dalej jako: " P.p.s.a.").
W ocenie Sądu organy orzekające w sprawie nie zastosowały się w pełni do oceny prawnej i wskazań co do dalszego postępowania wyrażonych w wyroku w wyroku z dnia 20 listopada 2019 r., sygn. akt II SA/Gd 325/19. Ponownie rozpoznając sprawę organy dokonały czynności mających na celu sporządzenie nowego operatu szacunkowego dla spornych nieruchomości oraz przeprowadziły dodatkowe poszukiwania w archiwach, z których wynika jednoznacznie, że w materiałach archiwalnych nie odnaleziono żadnych akt dotyczących ustalenia i wypłacenia odszkodowania za przedmiotowe nieruchomości. W istocie nie pozyskały jednak żadnych nowych dokumentów, które jednoznacznie lub choćby pośrednio mogłyby świadczyć o istnieniu w przeszłości decyzji odszkodowawczej, a także o wysokości przyznanego za przedmiotowe działki odszkodowania. Nie przeprowadziły także żadnych innych dowodów osobowych, które doprowadziłyby do odmiennych ustaleń co do kwestii ustalenia i wypłaty odszkodowania. Mimo tego, bazując w istocie na tych samych dowodach pośrednich, już negatywnie ocenionych w poprzednim wyroku WSA w Gdańsku, organy obu instancji przyjęły, tak jak poprzednio, że odszkodowanie zostało ustalone w decyzji, naruszając tym samym w sposób istotny art. 153 P.p.s.a., a także w sposób mogący mieć wpływ na wynik sprawy – przepisy postępowania dotyczące prawidłowego prowadzenia postępowania dowodowego, tj. art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a. W ocenie Sądu naruszyły także ponownie art. 8 § 1 k.p.a.
Zdaniem Sądu, z uwagi na stanowisko WSA w Gdańsku zawarte w prawomocnym wyroku z dnia 20 listopada 2019 r., organy nie mogły przyjąć, że brak jakichkolwiek dowodów na istnienie decyzji odszkodowawczej oraz ocenione już przez Sąd jako niewystarczające dowody pośrednie, pozwalają uznać, że odszkodowanie zostało ustalone i wypłacone poprzednikom prawnym skarżących. Czyniąc to dopuściły się istotnego naruszenia art. 153 P.p.s.a. i wskazanych powyżej przepisów k.p.a.
Wobec tego Sąd wskazał, że ponownie rozpoznając sprawę organy będą zobowiązane do zastosowania oceny prawnej wyrażonej przez Sąd w uzasadnieniu niniejszego wyroku (art. 153 P.p.s.a.) oraz podporządkowania się ocenie prawnej zawartej w prawomocnym wyroku WSA w Gdańsku z dnia 20 listopada 2019 r., sygn. akt II SA/Gd 325/19, i wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 września 2020 r. sygn. akt I OSK 711/20.
Naczelny Sąd Administracyjny, rozpoznając skargę kasacyjną Wojewody Pomorskiego, wyrokiem z dnia 1 grudnia 2025 r. wydanym w sprawie sygn. akt I OSK 603/24, uchylił wyrok WSA w Gdańsku z dnia 20 grudnia 2023 r. sygn. akt II SA/Gd 332/23 i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
W ocenie NSA ustalenia wynikające z akt sprawy i uzasadnień wydanych w sprawie decyzji prowadzą do wniosku, że organy orzekające wykonały zalecenia sądów, wynikające z wyżej wymienionych wyroków w sprawie, czyli wyroków WSA w Gdańsku z dnia 20 listopada 2019 r. sygn. akt II SA/Gd 325/19 i NSA z dnia 29 września 2020 r. sygn. akt I OSK 711/20, dotyczące przeprowadzenia dodatkowego postępowania dowodowego w sprawie.
W dalszej kolejności Sąd kasacyjny uznał, że w sprawie wymaga rozważenia, czy ustalenia dokonane w ponownie prowadzonym postępowaniu pozwalały na wydanie decyzji odmownych w sprawie w sytuacji wskazanych na wstępie stanowisk Sądów wyrażonych w wyżej wymienionych wyrokach, czy nastąpiła na tyle istotna zmiana w zakresie ustaleń stanu faktycznego, która "przełamuje" związanie, o którym stanowi art.153 P.p.s.a.
NSA wskazał, że z uzasadnienia wyroku WSA w Gdańsku z dnia 20 listopada 2019 r., sygn. akt II SA/Gd 325/19 wynika: po pierwsze - konieczność przeprowadzenia dodatkowego postępowania, a po drugie - jedynie "możliwość" wydania decyzji przez organy administracyjne. Sąd w wymienionym wyroku nie stwierdził kategorycznie, że organ wyda decyzję, lecz że "organy będą miały możliwość wydania odrębnej decyzji o odszkodowaniu na rzecz wnioskodawców". Tego rodzaju stwierdzenie oznacza jedynie możliwość, a nie obowiązek wydania decyzji, gdyż w przeciwnym wypadku Sąd wskazałby, że organy wydadzą decyzję lub mają obowiązek wydania decyzji. Tego rodzaju stwierdzeń WSA w Gdańsku nie zawarł w wyroku z 20 listopada 2019 r.
Sąd kasacyjny zwrócił także uwagę, że ustawowo określone związanie zarówno co do oceny prawnej, jak i wskazań określonych co do dalszego postępowania jest wiążące, a zatem powoduje konsekwencje w zakresie zawężenia granic sprawy do tych, w jakich rozpoznawał uprzednio Sąd I instancji. Natomiast obowiązek podporządkowania się ocenie prawnej wyrażonej w wyroku sądu administracyjnego może być wyłączony tylko w wypadku istotnej zmiany stanu prawnego lub faktycznego. Powszechnie przyjmuje się, że ocena prawna wyrażona w orzeczeniu sądu administracyjnego traci moc wiążącą w przypadku zmiany stanu prawnego, jeżeli to spowoduje, że pogląd sądu stanie się nieaktualny. Podobny skutek może spowodować zaistniała po wydaniu orzeczenia sądowego zmiana istotnych okoliczności faktycznych oraz wzruszenie orzeczenia. Zmiana okoliczności faktycznych mogących uzasadniać odstąpienie od zasady wynikającej z art 153 P.p.s.a., musi mieć taki charakter, że ocena prawna dokonana przez sąd w prawomocnym wyroku staje się nieaktualna, nieprzystająca do nowych okoliczności faktycznych sprawy.
W konsekwencji, w ocenie NSA, należy zatem rozważyć, czy tymi nowymi okolicznościami faktycznymi były ustalenia poczynione przez organ pierwszej instancji w ponownie przeprowadzonym postępowaniu.
Na skutek czynności przeprowadzonych w wykonaniu wytycznych wyroku WSA z dnia 20 listopada 2019 r., sygn. akt II SA/Gd 325/19, zdaniem Sądu, można przyjąć, że z uwagi na przepisy dotyczące archiwizacji obowiązujące w okresie pomiędzy wywłaszczeniem a chwilą obecną, nie ma możliwości odnalezienia dowodu bezpośredniego. W związku z tym, ocenę wniosku należało oprzeć na dowodach pośrednich i przeanalizować, czy wnioskodawca uwiarygodnił podstawy swojego żądania. Brak możliwości odnalezienia dowodu bezpośredniego prowadzi do konieczności oparcia się na dowodach pośrednich a zatem nie tylko dowodzie bezpośrednim potwierdzającym ustalenie odszkodowania, który zwolniłby organy administracji z konieczności ustalenia odszkodowania. W sytuacji, gdy dokumentacja stanowiąca dowody bezpośrednie, z których jednoznacznie wynikałby fakt wypłacenia odszkodowania osobie uprawnionej, jest przechowywana tylko przez okres przewidziany stosownymi przepisami, a po jego upływie podlega zniszczeniu, to nie można przyjąć, że jedynym dowodem na dokonanie ustalenia i wypłaty przyznanego odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość może być dowód z dokumentu potwierdzającego wypłatę.
NSA podzielił stanowisko Wojewody wyrażone w skardze kasacyjnej, że analiza materiału dowodowego, w szczególności dowodów pośrednich, została przeprowadzona przez WSA w wyroku z 20 listopada 2019 r., sygn. akt II SA/Gd 325/19, w związku ze stwierdzeniem konieczności odnalezienia dowodów bezpośrednich - z tego powodu WSA uznał, że materiał dowodowy był niepełny. Wobec ustalenia, na skutek podjętych czynności w związku z wytycznymi WSA w Gdańsku, że odnalezienie wskazanych przez ten Sąd dowodów bezpośrednich jest niemożliwe, pozostała konieczność oceny na nowo materiału dowodowego sprawy z uwzględnieniem okoliczności obiektywnego braku możliwości odnalezienia dowodów jednoznacznie wskazujących na ustalenie odszkodowania z przyczyn niezależnych/ niezawinionych przez organy administracji, które z kolei nie pozwalają na uznanie w sposób nie budzący żadnych wątpliwości, że faktycznie zaniechano wypłaty odszkodowania.
Powyższe prowadzi do wniosku, że Sąd I instancji wprawdzie dokonał kontroli zaskarżonej decyzji pod kątem wykonania wytycznych zawartych w wydanych w sprawie wyrokach, jednak błędnie ocenił, że organy nie zastosowały się do tych wytycznych, czym naruszyły art. 153 P.p.s.a. Sąd I instancji, uznając związanie wydanym uprzednio wyrokiem, nie dokonał oceny dowodów pośrednich w kontekście nowych ustaleń poczynionych przez organy administracji w ponownie prowadzonym postępowaniu, w szczególności nie rozważył czy wniosek jest zasadny w sytuacji, gdy przepisy prawa nie wymagały przechowywania do chwili obecnej dowodów świadczących o wypłacie odszkodowania, czy upływ okresu archiwizacji dokumentów, ma wpływ na ocenę potwierdzenia przesłanki określonej w art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. Skoro ustalono nowe okoliczności stanu faktycznego sprawy to zachodziła potrzeba nowej oceny sprawy z innej perspektywy prawnej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
Na wstępie wskazać należy, że zgodnie z art. 119 pkt 2 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postepowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2026 r., poz. 143; dalej jako: "P.p.s.a.") sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli strona zgłosi wniosek o skierowanie sprawy do rozpoznania w trybie uproszczonym, a żadna z pozostałych stron w terminie czternastu dni od zawiadomienia o złożeniu wniosku nie zażąda przeprowadzenia rozprawy. W rozpoznawanej sprawie wniosek taki złożył organ w odpowiedzi na skargę, a skarżąca nie zażądała przeprowadzenia rozprawy.
Przedmiotem kontroli sądowej w niniejszej sprawie jest decyzja Wojewody Pomorskiego z 14 lutego 2023 r. (dalej jako: "decyzja Wojewody"), którą utrzymano w mocy decyzję Starosty Wejherowskiego z 19 sierpnia 2022 r. o odmowie ustalenia odszkodowania na rzecz osób wskazanych w tych decyzjach za działki, wywłaszczone na rzecz Skarbu Państwa na podstawie Zarządzenia Naczelnika Powiatu w Wejherowie z 11 grudnia 1974 r.
Należy wskazać, że zarówno zaskarżona decyzja jak i poprzedzająca ją decyzja organu pierwszej instancji są po raz kolejny przedmiotem sądowej kontroli. Zostały one bowiem wydane w związku z wyrokiem tutejszego Sądu z 20 listopada 2019 r., sygn. II SA/Gd 325/19, którym uchylono decyzję Wojewody Pomorskiego z 13 marca 2019 r. oraz poprzedzającą ją decyzję Starosty Wejherowskiego z 7 lipca 2017 r. o umorzeniu postępowania w sprawie odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość. Wyrok ten stał się prawomocny w związku z oddaleniem wywiedzionej od niego skargi kasacyjnej przez Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 29 września 2020 r. sygn. akt I OSK 711/20.
Ponowne postępowanie zakończyło się decyzją Wojewody, na którą M.P. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. WSA w Gdańsku uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody oraz poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji wyrokiem z 20 grudnia 2023 r. sygn. akt II SA/Gd 332/23. Po rozpoznaniu skargi kasacyjnej Wojewody Pomorskiego, Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 1 grudnia 2025 r. sygn. akt I OSK 711/20 uchylił wyrok WSA w Gdańsku przekazując mu sprawę do ponownego rozpoznania.
Oznacza to, że w niniejszym postępowaniu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku oceniał legalność decyzji Wojewody z uwzględnieniem oceny prawnej zawartej w wyroku NSA z 1 grudnia 2025 r.
Zgodnie bowiem z art. 153 P.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie. W piśmiennictwie (zob. J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, LexisNexis, Warszawa 2004, s. 388) wskazuje się, że przez ocenę prawną należy rozumieć osąd o prawnej wartości sprawy. Ocena prawna może dotyczyć stanu faktycznego, wykładni przepisów prawa materialnego i procesowego, prawidłowości korzystania z uznania administracyjnego, jak i kwestii zastosowania określonego przepisu prawa jako podstawy do wydania decyzji podatkowej. Może ona dotyczyć zarówno samej wykładni prawa materialnego i procesowego, jak i braku wyjaśnienia w kontrolowanym postępowaniu administracyjnym istotnych okoliczności stanu faktycznego. Wskazuje się również, że obowiązek podporządkowania się ocenie prawnej wyrażonej w wyroku sądu administracyjnego, ciążący na organie podatkowym i na sądzie, może być wyłączony jedynie w wypadku istotnej zmiany stanu prawnego lub faktycznego, a także po wzruszeniu wyroku pierwotnego w prawem określonym trybie (por. T. Woś, Postępowanie sądowoadministracyjne, PWN, Warszawa 2000, s. 268). Zwraca się także uwagę, że związanie samego sądu administracyjnego w rozumieniu komentowanego przepisu oznacza, iż nie może on formułować nowych ocen prawnych - sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem, lecz zobowiązany jest do podporządkowania się mu w pełnym zakresie oraz konsekwentnego reagowania w razie stwierdzenia braku zastosowania się do wskazań w zakresie dalszego postępowania przed organem administracji publicznej.
W orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że wyrażone w art. 153 P.p.s.a. "związanie oceną prawną" oznacza, że ani organ administracji, ani sąd administracyjny, nie mogą w przyszłości formułować innych, nowych ocen prawnych, które pozostawałyby w sprzeczności z poglądem wcześniej wyrażonym w uzasadnieniu wyroku i mają obowiązek podporządkowania się temu w pełnym zakresie (wyrok WSA w Krakowie z 23 stycznia 2026 r., III SA/Kr 1328/25, LEX nr 4028592). Zaznacza się także, że przepis art. 153 P.p.s.a. ma charakter bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, że ani organ administracji publicznej ani sąd, orzekając ponownie w tej samej sprawie, nie mogą nie uwzględnić oceny prawnej i wskazań wyrażonych wcześniej w orzeczeniu sądu, gdyż są nimi związane. Nieprzestrzeganie tego przepisu w istocie podważałoby obowiązującą w demokratycznym państwie prawnym zasadę sądowej kontroli nad aktami i czynnościami organów administracji i prowadziło do niespójności działania systemu władzy publicznej. Przez ocenę prawną rozumie się powszechne wyjaśnienie istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich stosowania w rozpoznawanej sprawie, zaś wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencje oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych oraz wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie dla uniknięcia wadliwości w postaci np. braków w materiale dowodowym lub innych uchybień procesowych (wyrok WSA we Wrocławiu z 15 stycznia 2026 r., IV SA/Wr 513/25, LEX nr 4020136).
Mając na uwadze przedstawione powyżej rozważania teoretyczne konieczne jest dokonanie analizy uzasadnień wyroków: WSA w Gdańsku z 20 listopada 2019 r. sygn. akt II SA/Gd 325/19 oraz wyroku NSA z 1 grudnia 2025 r. sygn. akt I OSK 603/24.
WSA w Gdańsku uchylając decyzję Wojewody oraz poprzedzającą ją decyzję Starosty umarzającą postępowanie w sprawie odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość wskazał m.in., że art. 129 ust. 5 u.g.n. ma także zastosowanie do stanów faktycznych powstałych przed wejściem w życie tej ustawy, czyli do stanów faktycznych polegających na odjęciu, przejęciu lub ograniczeniu prawa własności bez ustalenia należnego odszkodowania. Przepis ten stwarza bowiem możliwość zrealizowania obowiązku wypłaty odszkodowania w takich przypadkach, gdzie przewidziane przez akt normatywny będący podstawą wywłaszczenia odszkodowanie nie zostało ustalone, a mamy do czynienia z wywłaszczeniem w rozumieniu obecnej Konstytucji RP oraz obecnie obowiązujących przepisów o wywłaszczeniu. WSA w Gdańsku wyjaśnił też, że skoro roszczenie odszkodowawcze, przysługujące właścicielowi nieruchomości przejętej przez Państwo pod budownictwo mieszkaniowe, nie uległo przedawnieniu, to nie ma uzasadnionych przeszkód, aby mogło być ono dochodzone w każdym czasie przez podmioty uprawnione. Dopuszczając wobec tego możliwość wydania w niniejszej sprawie przez uprawniony organ odrębnej decyzji ustalającej odszkodowanie za nieruchomość wywłaszczoną na mocy nieobowiązujących już przepisów u.t.b.w. w trybie przepisów ustawy z 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (Dz. U. z 1961 r. Nr 18, poz. 94 ze zm.), WSA w Gdańsku wskazał na konieczność ustalenia w niniejszym postępowaniu, czy została spełniona przesłanka do wydania takiej decyzji, tj. czy za przejęty grunt nie zostało już ustalone i wypłacone odszkodowanie. Zdaniem WSA w Gdańsku powyższe kwestie nie zostały w sposób dostateczny wyjaśnione przez orzekające w sprawie organy, które nie zgromadziły wiarygodnego materiału dowodowego w sprawie na potwierdzenie swoich tez, czym naruszyły przepisy postępowania (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.) w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Ocena ta pozostaje w pełni aktualna i ma zastosowanie w niniejszym postępowaniu zarówno co do podstawy materialnoprawnej, jak i okoliczności faktycznych, które należało wyjaśnić.
W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał także, że z przeprowadzonych czynności wynika fakt nieodnalezienia dokumentacji sprawy odszkodowania za działki nr [...]-[...], położone we wsi B. Nie można jednak na tej podstawie wnioskować, jak uczyniły to orzekające w sprawie organy, że decyzja o odszkodowaniu została wydana, a następnie zagubiona, lub że w ogóle nie została ona wydana. Nie można także twierdzeń takich oprzeć na okoliczności, że w odniesieniu do innej nieruchomości wywłaszczonej tym samym zarządzeniem wydana została decyzja o odszkodowaniu. Ten fakt nie może przesądzać o tym, że czynność ta odnosiła się również do analizowanych działek.
Sąd ten wskazał następnie, że przekonanie organów obu instancji co do faktu wypłacenia odszkodowania za przejętą z mocy prawa na własność Państwa nieruchomość, oparte było też na treści przepisów prawa obowiązujących w dacie wywłaszczenia, a w szczególności rozporządzenia Ministra Rolnictwa z dnia 22 maja 1973 r. w sprawie odszkodowania za przejęte na własność Państwa tereny budowlane oraz zbywania działek budowlanych na obszarach wsi (Dz. U. Nr 20, poz. 117). Zgodnie z przepisami tego rozporządzenia, na cenę nabycia działek przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe składało się odszkodowanie wypłacone właścicielowi gruntów i koszty przystosowania działek do zabudowy. Z tego przepisu organy wywiodły, że na cenę nabycia tych nieruchomości składało się odszkodowanie wypłaconego poprzedniemu właścicielowi. Jednakże zdaniem Sądu, treść wskazanego rozporządzenia i fakt zbycia wywłaszczonych działek gruntu nie jest wystarczającym dowodem wypłaty odszkodowania za te nieruchomości, a tym bardziej nie może to stanowić podstawy twierdzeń, że takowe odszkodowanie zostało wypłacone, co do której nie udało się jednak odnaleźć jakichkolwiek dokumentów potwierdzających te przypuszczenia. W ocenie Sądu, przywołane przez organy uregulowania rozporządzenia zamieszczone zostały w celu skalkulowania ceny sprzedaży wywłaszczonych działek, bez związku z faktem rzeczywistego wypłacenia bądź niewypłacenia odszkodowania poprzednim właścicielom.
W dalszej części uzasadnienia wyroku wskazano nadto, że organy oparły swoje twierdzenia na przeprowadzonych na zlecenie organu odwoławczego dowodach osobowych, tj. przesłuchaniu w charakterze świadka zarówno wnioskodawców jak i właścicieli nieruchomości wywłaszczonych tym samym zarządzeniem Naczelnika Powiatu w Wejherowie bądź ich spadkobierców. W ocenie Sądu, na podstawie zeznań słuchanych w sprawie świadków również nie można przyjąć, że została wydana decyzja o odszkodowaniu za przedmiotowe działki. Sąd podkreślił, że osoby przesłuchane w charakterze świadków bądź stwierdziły, że nie mają wiedzy na temat ustalenia i wypłaty odszkodowania na rzecz T. P. (np.: G. S., spadkobierczyni T. P. oraz M. P.), bądź też wskazywały, że odszkodowanie nie zostało odebrane bo było bardzo niskie (spadkobiercy, tj. T. P., H. P. i B. P.). Wbrew stanowisku organów zeznania świadków nie są jednoznaczne. Nadto przeciwko twierdzeniu, że odszkodowanie za wywłaszczone nieruchomości zostało ustalone, lecz nie zostało odebrane świadczy okoliczność, że prowadzona kwerenda w Sądzie Rejonowym w Wejherowie wskazuje na brak informacji odnośnie do złożenia do depozytu sądowego kwoty odszkodowania należnego T. P. za wywłaszczoną nieruchomość. (zgodnie z art. 27 u.z.t.w.). Podobnie nie można uznać za wystarczający dowód wypłaty odszkodowania fakt nieupominania się przez T. P. oraz jego spadkobierców o wypłatę, czy też brak wiedzy wnioskujących o składaniu przez ojca wniosku o ustalenie i wypłatę takiego odszkodowania
Mając to wszystko na uwadze Sąd uznał wówczas, że zebrany w sprawie materiał dowodowy jest niekompletny i wymaga uzupełnienia, gdyż nie została wyjaśniona jednoznacznie zasadnicza kwestia - czy kiedykolwiek została wydana decyzja odszkodowawcza za wywłaszczoną nieruchomość. W konsekwencji tak przeprowadzone postępowanie nie pozwoliło na stwierdzenie, że zaistniała sytuacja braku podstaw prawnych lub faktycznych do merytorycznego orzekania co do istoty sprawy, co warunkowało możliwość umorzenia postępowania administracyjnego w sprawie. Tym samym organy błędnie zastosowały art. 105 § 1 k.p.a. i umorzyły postepowanie w sprawie.
Należy także wskazać, że w uzasadnieniu wyroku z 20 listopada 2019 r. sygn. akt II SA/Gd 325/19 WSA w Gdańsku wyraźnie wypowiedział się w kwestii wagi ustaleń dotyczących braku decyzji odszkodowawczej. Stwierdził bowiem: "skoro zatem przeprowadzone postępowanie nie pozwoliło ani na odnalezienie dokumentów bezpośrednio związanych z ustaleniem i wypłatą odszkodowania za objęte wnioskiem strony działki, ani nawet dokumentów świadczących, że takowe akta kiedykolwiek powstały, nie sposób stwierdzić w sposób wiążący, że były właściciel wywłaszczonego gruntu uzyskał odszkodowanie i wywodzić z tej okoliczności skutków negatywnych dla wnioskodawców". WSA w Gdańsku ocenił także przeprowadzone dowody osobowe i odnośnie do tych dowodów także uznał, że "na podstawie zeznań słuchanych w sprawie świadków również nie można przyjąć, że kiedykolwiek została wydana decyzja o odszkodowaniu za przedmiotowe działki". Sąd stwierdził: "przeprowadzone dowody osobowe nie wniosły niczego istotnego do sprawy, ani w kwestii potwierdzenia, ani zaprzeczenia, że decyzja o odszkodowaniu została wydana, lub że odszkodowanie zostało wypłacone".
WSA w Gdańsku wskazał także, że organ ma prowadzić postępowanie w ten sposób, aby zebrany materiał dowodowy dawał jednoznaczne podstawy do wydania merytorycznego orzeczenia w sprawie. W sytuacji, gdy takich przekonujących dowodów brak, postępowanie to powinno zostać pogłębione, a swoje wnioski organ winien poprzedzić szczegółową analizą wszystkich okoliczności, a nie tylko wybranych dowodów, a właściwie ich braku, w sposób odpowiadający koncepcji organu. Sąd podkreślił, że wydanie rozstrzygnięcia negatywnego dla strony, przez organ administracji publicznej, który jest zobowiązany do działania na podstawie i w granicach prawa i zgodnie z zasadą oficjalności, w oparciu o przypuszczenia, jest w demokratycznym państwie prawa niedopuszczalne. WSA w Gdańsku przyznał, że niewątpliwie znaczny upływ czasu od daty przejęcia nieruchomości na własność Państwa utrudnia organom procedującym w sprawie wniosku o odszkodowania za wywłaszczony grunt zgromadzenie materiału dowodowego, chociażby z powodu reorganizacji administracji publicznej począwszy od lat 70-tych oraz okresy archiwizacji dokumentów, lecz okoliczności te nie zwalniają organu z kompleksowej i dokładnej oceny materiału i szczególnej ostrożności przy czynieniu wniosków na podstawie dowodów pośrednich.
Podsumowując Sąd zobowiązał organy, przy ponownym rozpoznawaniu sprawy do wnikliwego ustalenia stanu faktycznego. WSA w Gdańsku zaznaczył, że jeżeli tak przeprowadzone postępowanie ujawni, że decyzja o odszkodowaniu za działki nr [...]-[...], położone we wsi B., nie została wydana i odszkodowania nie wypłacono, gdyż nie będzie żadnego przekonywającego dowodu na te okoliczności, organy - stosownie do art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. - mają możliwość wydania odrębnej decyzji o odszkodowaniu. W wyroku z 29 września 2020 r., sygn. akt I OSK 711/20, Naczelny Sąd Administracyjny podzielił ocenę Sądu pierwszej instancji zaprezentowaną w skarżonym wyroku. Naczelny Sąd Administracyjny zauważył, że organy prowadzące postępowanie administracyjne przyjęły swoiste domniemanie wydania decyzji administracyjnej, które nie znajduje jednak żadnego oparcia ani w przepisach prawa, ani okolicznościach faktycznych sprawy. Organ przyjął, że skoro "jakieś odszkodowanie zostało wypłacone", to musiała zostać wydana decyzja, wywodząc dodatkowo z tego skutki określone w art. 156 § 1 pkt 3 k.p.a. oraz obowiązek wnioskodawców wykazania, że decyzja ta nie została usunięta z obrotu prawnego. Wydanie takiej decyzji musi natomiast zostać wprost wykazane przez organ, administracyjny, na którym to ciąży obowiązek podjęcia wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy (art. 7 k.p.a.).
Rozpatrując sprawę ponownie WSA w Gdańsku uznał, że orzekające w sprawie organy nie zastosowały się w pełni do oceny prawnej i wskazań co do dalszego postępowania zawartych w wyroku tutejszego Sądu z 20 listopada 2019 r., którego stanowisko podzielił Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 29 września 2020 r., oddalającym skargę kasacyjną. W efekcie wyrokiem z 20 grudnia 2023 r. Sąd uchylił decyzje organów administracji obu instancji (sygn. akt II SA/Gd 332/23).
W następstwie rozpoznania skargi kasacyjnej Wojewody Pomorskiego Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 1 grudnia 2025 r. sygn. akt I OSK 603/24 uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania.
NSA nie podzielił oceny Sądu I instancji związanej z tym, że organy administracji nie wykonały zaleceń sądów. Analiza ustaleń wynikające z akt sprawy i uzasadnień wydanych w sprawie decyzji doprowadziła Sąd do wniosku, że organy orzekające wykonały zalecenia sądów, wynikające z wyżej wymienionych wyroków w sprawie, czyli wyroków WSA w Gdańsku z dnia 20 listopada 2019 r., sygn. akt II SA/Gd 325/19 i NSA z dnia 29 września 2020 r., sygn. akt I OSK 711/20, dotyczące przeprowadzenia dodatkowego postępowania dowodowego w sprawie.
Jak podkreślił NSA z dokonanych w toku postępowania ustaleń wynika, że z uwagi na przepisy dotyczące archiwizacji obowiązujące w okresie pomiędzy wywłaszczeniem a chwilą obecną, nie ma możliwości odnalezienia dowodu bezpośredniego. W związku z tym, ocenę wniosku należało oprzeć na dowodach pośrednich i przeanalizować, czy wnioskodawca uwiarygodnił podstawy swojego żądania. Brak możliwości odnalezienia dowodu bezpośredniego prowadzi do konieczności oparcia się na dowodach pośrednich a zatem nie tylko dowodzie bezpośrednim potwierdzającym ustalenie odszkodowania, który zwolniłby organy administracji z konieczności ustalenia odszkodowania. W sytuacji, gdy dokumentacja stanowiąca dowody bezpośrednie, z których jednoznacznie wynikałby fakt wypłacenia odszkodowania osobie uprawnionej, jest przechowywana tylko przez okres przewidziany stosownymi przepisami, a po jego upływie podlega zniszczeniu, to nie można przyjąć, że jedynym dowodem na dokonanie ustalenia i wypłaty przyznanego odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość może być dowód z dokumentu potwierdzającego wypłatę.
Wobec ustalenia, na skutek podjętych czynności w związku z wytycznymi WSA w Gdańsku, że odnalezienie wskazanych przez ten Sąd dowodów bezpośrednich jest niemożliwe, pozostała konieczność oceny na nowo materiału dowodowego sprawy z uwzględnieniem okoliczności obiektywnego braku możliwości odnalezienia dowodów jednoznacznie wskazujących na ustalenie odszkodowania z przyczyn niezależnych/ niezawinionych przez organy administracji, które z kolei nie pozwalają na uznanie w sposób nie budzący żadnych wątpliwości, że faktycznie zaniechano wypłaty odszkodowania.
W konkluzjach wskazano, że Sąd I instancji, powinien rozważyć czy wniosek o wydanie decyzji odszkodowawczej jest zasadny w sytuacji, gdy przepisy prawa nie wymagały przechowywania do chwili obecnej dowodów świadczących o wypłacie odszkodowania oraz czy upływ okresu archiwizacji dokumentów, ma wpływ na ocenę potwierdzenia przesłanki określonej w art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. Skoro ustalono nowe okoliczności stanu faktycznego sprawy to zachodziła potrzeba nowej oceny sprawy z innej perspektywy prawnej.
W ocenie Sądu rozpoznającego sprawę ponowna ocena ustaleń dokonanych w toku postępowania administracyjnego przemawia za stwierdzeniem legalności zaskarżonej decyzji.
Przede wszystkim należy podkreślić, że wyrok z uzasadnienia WSA w Gdańsku z 20 listopada 2019 r. sygn. akt II SA/Gd 325/19 (uchylającego decyzję o umorzeniu postępowania) wynika – jak podkreślił NSA – "możliwość" wydania odrębnej decyzji o odszkodowaniu, a nie kategoryczny obowiązek jej wydania przez organy administracji. Skoro tak, to wskazana możliwość obejmuje swoim zakresem także odmowę wydania takiej decyzji.
W wyniku ponownie przeprowadzonego postępowania ustalono, że z uwagi na przepisy dotyczące archiwizacji obowiązujące w okresie pomiędzy wywłaszczeniem a chwilą obecną, nie ma możliwości odnalezienia dowodu bezpośredniego ocenę wniosku należało oprzeć na dowodach pośrednich i przeanalizować, czy wnioskodawca uwiarygodnił podstawy swojego żądania. Okoliczność ta jest bezsporna. Konsekwencją powyższego jest – jak wskazał NSA - konieczności oparcia się na dowodach pośrednich a zatem nie tylko dowodzie bezpośrednim potwierdzającym ustalenie odszkodowania, który zwolniłby organy administracji z konieczności ustalenia odszkodowania. W sytuacji, gdy dokumentacja stanowiąca dowody bezpośrednie, z których jednoznacznie wynikałby fakt wypłacenia odszkodowania osobie uprawnionej, jest przechowywana tylko przez okres przewidziany stosownymi przepisami, a po jego upływie podlega zniszczeniu, to nie można przyjąć, że jedynym dowodem na dokonanie ustalenia i wypłaty przyznanego odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość może być dowód z dokumentu potwierdzającego wypłatę. Te nowe okoliczności stanu faktycznego sprawy, uzasadniające odstąpienie od zasady wynikającej z art. 153 P.p.s.a., prowadziły do konieczności "nowej oceny sprawy z innej perspektywy prawnej" (tak NSA w uzasadnieniu wyroku z 1 grudnia 2025 r., I OSK 603/24).
Należy zwrócić uwagę, że w orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, iż w odniesieniu do postępowań odszkodowawczych prowadzonych w trybie art. 129 ust. 5 pkt 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami przyjmuje się, że organy administracji publicznej nie mają obowiązku "wieczystego" przechowywania akt spraw dotyczących wywłaszczenia nieruchomości i ustalonego z tego tytułu odszkodowania. W konsekwencji, brak odnalezienia stosownych dokumentów nie może automatycznie przesądzać o każdorazowym obowiązku ustalania i wypłacania odszkodowania na podstawie art. 129 ust. 5 pkt 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Przepis ten nie może stanowić źródła nieuzasadnionego dochodu tylko z tego powodu, że w danej sprawie, z uwagi na upływ czasu, wystąpiły trudności z ustaleniem stanu faktycznego. Powyższy przepis ma bowiem umożliwiać urzeczywistnienie zasady słusznego odszkodowania należnego z tytułu wywłaszczenia, w tym także z tytułu wywłaszczenia, które nastąpiło w okresie obowiązywania poprzedniego ustroju społeczno-politycznego. Wykładnia tego przepisu, umożliwiająca jego zastosowanie do stanów faktycznych powstałych przed dniem wejścia w życie przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami, przemawia za tym, by działania organów administracji publicznej, podejmowane w poprzednim ustroju społeczno-politycznym, były oceniane w sposób ostrożny (zob. wyrok NSA z dnia 27 kwietnia 2022 r., sygn. akt I OSK 1483/21, https://orzeczenia.nsa.gov.pl). Nie można w takiej sytuacji zasadnie twierdzić, że nieodnalezienie dokumentów związanych z ustaleniem odszkodowania, chociażby z uwagi na upływ okresu ich archiwizacji, mogłoby stanowić potwierdzenie przesłanek warunkujących zastosowanie normy art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. Prowadzone na podstawie tego przepisu postępowanie wyjaśniające ma w istocie na celu weryfikację twierdzeń wskazujących na spełnienie tego rodzaju przesłanek (zob. wyrok NSA z 17 grudnia 2025 r., I OSK 219/24; wyrok NSA z dnia 10 września 2020 r., sygn. akt I OSK 182/20, https://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Jak zwrócił uwagę Wojewoda w rozpoznawanej sprawie spadkobiercy byłego właściciela złożyli wniosek o odszkodowanie po ponad 40 latach od wywłaszczenia. Wskazali przy tym, że nie posiadają wiedzy o tym, że decyzja odszkodowawcza była wydania. W trakcie postępowania ustalono, że nie ma możliwości odnalezienia akt sprawy dotyczącej ustalenia odszkodowania za wywłaszczone T. P. działki położone w B. Kwerendy w tym zakresie dokonano w archiwach Urzędu Gminy w Wejherowie, Starostwie Powiatowym w Wejherowie, Archiwum Państwowym w Gdańsku i Gdyni, Archiwum Zakładowym Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku, Archiwum Akt Nowych w Warszawie, Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Banku [...] – następcy Banku [...]. Wykazano też, że z analizy przepisów dotyczących archiwizacji dokumentów wynika, że protokoły akt przekazanych do brakowanie nie określały w sposób szczegółowy nazwy dokumentu i tego czego on dotyczył. Nie ma zatem możliwości także na podstawie typu protokołu stwierdzić czy dany konkretny dokument został zniszczony.
Jak wskazał NSA, wobec ustalenia, na skutek podjętych czynności w związku z wytycznymi WSA w Gdańsku, że odnalezienie wskazanych przez ten Sąd dowodów bezpośrednich jest niemożliwe, pozostała konieczność oceny na nowo materiału dowodowego sprawy z uwzględnieniem okoliczności obiektywnego braku możliwości odnalezienia dowodów jednoznacznie wskazujących na ustalenie odszkodowania z przyczyn niezależnych/ niezawinionych przez organy administracji, które z kolei nie pozwalają na uznanie w sposób nie budzący żadnych wątpliwości, że faktycznie zaniechano wypłaty odszkodowania.
Dokonując tej oceny Sąd orzekający w niniejszej sprawie miał na uwadze przeprowadzone w toku postępowania administracyjnego dowody z zeznań świadków (s. 15 uzasadnienia decyzji Wojewody). W tym zakresie organ administracji ustalił, że większość osób wywłaszczonych na mocy tego samego zarządzenia już nie żyje albo nie figuruje w rejestrze mieszkańców Gminy W. Osoby przesłuchane w charakterze świadków – spadkobiercy osób wywłaszczonych – stwierdziły, że nie mają wiedzy na temat ustalenia i wypłaty odszkodowania. Tak zeznała też G. S. – spadkobierczyni T. P, która w 1974 r. miała 19 lat i zamieszkiwała z rodzicami – zeznała, iż nie ma wiedzy na temat ustalenia i wypłaty odszkodowania (protokół przesłuchania z 13 kwietnia 2018 r.). Kolejny świadek – M. P. zeznała, że "z przekazów rodzinnych wynika, że teściowie odszkodowania nie otrzymali" (protokół przesłuchania z 13 kwietnia 2018 r.). Z kolei pozostali trzej spadkobiercy, tj. T. P., H. P. i B. P. odpowiednio oświadczyli, co następuje: "rodzice nie odebrali przyznanego odszkodowania bo było bardzo niskie", "rodzice nie pobrali przyznanego odszkodowania ze względu na fakt, że były bardzo niskie", "jakieś pieniądze za powyższe działki przychodziły, ale rodzice ich nie podejmowali" (protokoły przesłuchań z 13 kwietnia 2018 r.).
Na tej podstawie Wojewoda uznał, że zeznania trójki dzieci T. P. jednoznacznie wskazują, że odszkodowanie za działki zostało ustalone (co musiało nastąpić w decyzji), a jedynie ich rodzice nie odebrali go, ponieważ uważali, że jego wysokość jest za niska. Na prawidłowość tych wniosków wskazują pośrednio też inne okoliczności stanu faktycznego jak bezsprzecznie ustalone rozmowy na ten temat w domu T. P. (dzieci wiedziały, że nie zostało odebrane odszkodowanie ze względu na to, że było za niskie) i bierność samego wywłaszczonego w zakresie ubiegania się o odszkodowanie. Skoro wywłaszczony miał świadomość należnego mu odszkodowania za sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego należałoby uznać zaniechanie ubiegania się one. Podzielić należy wyrażone w tym aspekcie stanowisko Wojewody Pomorskiego, że "trudno jednak uwierzyć" by T. P. przez okres 25 lat nie upomniałby się o odszkodowanie. W toku postępowania ustalono także, że w odniesieniu do innej nieruchomości wywłaszczonej tych samym zarządzeniem wydana została decyzja odszkodowawcza. Ustalenie to nie stanowi dowodu na wydanie takiej decyzji w stosunku do innych nieruchomości wywłaszczonych, niemniej jednak dowodzi tego, że decyzje takie były wydawane. Stanowi to dowód o charakterze poszlakowym, którego pominąć nie można.
Rekapitulując powyższe, Wojewoda Pomorski przeprowadził możliwe wyczerpujące postępowanie dowodowe, gromadząc w nim wszystkie możliwe dowody. Ich łączna uzasadnia stanowisko, że wnioskodawcy nie wykazali spełnienia przesłanek, o których mowa w art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. Prowadzi to do wniosku, że decyzja odmawiająca ustalenia odszkodowania jest zgodna z prawem, wobec czego skargę należało na podstawie art. 151 P.p.s.a. oddalić.
Orzeczenia powołane w niniejszym uzasadnieniu dostępne są na stronie: https://orzeczenia.nsa.gov.pl
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło