I SA/Gl 504/12

PostanowienieWSA w Gliwicach2012-08-06

Skład orzekający: Ewa Madej

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wniosek o przyznanie prawa pomocy, złożony w formie kserokopii podpisu wnioskodawcy, poświadczony przez pełnomocnika za zgodność z oryginałem, spełnia wymogi formalne przewidziane dla pism strony w postępowaniu sądowoadministracyjnym?
Ratio decidendi
Wniosek o przyznanie prawa pomocy, złożony w formie kserokopii podpisu wnioskodawcy, nawet poświadczony przez pełnomocnika za zgodność z oryginałem, jest dotknięty brakiem formalnym, gdyż nie zawiera własnoręcznego podpisu wnioskodawcy. Podpis pełnomocnika na takim odpisie nie zastępuje podpisu strony, a jedynie potwierdza zgodność odpisu z oryginałem. Brak ten, nieusunięty w wyznaczonym terminie, skutkuje pozostawieniem wniosku bez rozpoznania.
Stan faktyczny
Skarżący złożyli wnioski o przyznanie prawa pomocy. Pełnomocnik skarżących dołączył do skargi odpisy tych wniosków, poświadczone przez siebie za zgodność z oryginałem. Referendarz sądowy wezwał do nadesłania oryginałów wniosków lub ich podpisania przez wnioskodawców pod rygorem pozostawienia wniosków bez rozpoznania, wskazując na brak własnoręcznych podpisów. Pełnomocnik nie uzupełnił braków w terminie, co skutkowało zarządzeniem o pozostawieniu wniosków bez rozpoznania. Pełnomocnik wniósł sprzeciw, kwestionując zasadność zarządzenia.
Rozstrzygnięcie
Pozostawiono wnioski bez rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący sędzia NSA Ewa Madej (sprawozdawca) po rozpoznaniu w dniu 6 sierpnia 2012 r. na posiedzeniu niejawnym sprawy ze skargi T. G. i K. G. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w K. z dnia [...]r., nr [...] w przedmiocie podatku dochodowego od osób fizycznych w kwestii wniosków skarżących o przyznanie prawa pomocy z dnia 3 kwietnia 2012 r. oraz z dnia 5 kwietnia 2012 r. p o s t a n a w i a pozostawić wnioski bez rozpoznania. W skardze na decyzję oznaczoną w sentencji pełnomocnik skarżących, będący adwokatem, zamieścił listę wielu dokumentów, które miały być do tej skargi załączone, wymieniając pośród nich także "wniosek o przyznanie prawa pomocy osobie fizycznej x 2". Dokumenty te nie zostały jednak przesłane do Sądu wraz ze skargą i z aktami sprawy, a organ w odpowiedzi na skargę z dnia 27 kwietnia 2012 r. podniósł, że pełnomocnik nie dołączył do skargi wymienionych w niej załączników. W związku z tym Sąd wezwał pełnomocnika do ich nadesłania, w szczególności przedłożenia wniosków o przyznanie prawa pomocy, zwracając zarazem uwagę, iż – wbrew informacji zwartej w skardze – nie zawierała ona jakichkolwiek załączników. Ustosunkowując się do wezwania, pełnomocnik w piśmie z dnia 16 maja 2012 r. oświadczył, że "z daleko idącej ostrożności procesowej w załączeniu [przedkłada] odpis wniosków [jego] mandantów o przyznanie prawa pomocy osobie fizycznej (wraz ze stosownymi załącznikami), gdyż, jak wynika z odpowiedzi na skargę z dnia 27 kwietnia 2012 r., Dyrektor Izby Skarbowej w K. ich nie otrzymał". Odpisy te, które pełnomocnik potwierdził za zgodność z oryginałem, zostały wykonane w formie kserokopii, obejmującej również podpisy wnioskodawców, przy czym podpis skarżącej składa się z imienia i z nazwiska. Na odpisie wniosku skarżącej w rubryce 14 urzędowego formularza widnieje data 5 kwietnia 2012 r., zaś na odpisie wniosku skarżącego – data 3 kwietnia 2012 r. Ta ostatnia data, w której miesiąc oznaczono słownie, została wpisana odręcznie, nad nazwą miejscowości sporządzenia wniosku. Referendarz sądowy wezwał pełnomocnika m.in. do uzupełnienia braków formalnych wniosków poprzez nadesłanie ich oryginałów lub ich podpisanie przez wnioskodawców w terminie 7 dni pod rygorem pozostawienia wniosków bez rozpoznania. Wezwanie to doręczono w dniu 4 czerwca 2012 r. W piśmie z dnia 8 czerwca 2012 r., nadanym w dniu 11 czerwca 2012 r., pełnomocnik wymienił kilka dokumentów, m.in. "formularz PPF x 2", które miał otrzymać od wnioskodawców i przedstawić w załączeniu, czyniąc zadość wezwaniu. Jak wynika jednak z notatki pracownika Biura Podawczego Sądu (k. 114 akt), przesyłka nie zawierała zarówno tych formularzy, jak i trzech innych załączników znajdujących się na liście. Zarządzeniem z dnia 2 lipca 2012 r. referendarz sądowy pozostawił bez rozpoznania wnioski skarżących o przyznanie prawa pomocy. Jego zdaniem bowiem wnioski te były dotknięte brakiem formalnym, gdyż nie zawierały własnoręcznego podpisu wnioskodawców, lecz jedynie podpisy mechanicznie odtworzone. Referendarz sądowy wyraził jednocześnie pogląd, że pełnomocnik skarżących, choć mógł samodzielnie podpisać wnioski, nie mógł poświadczyć ich za zgodność z oryginałem z takim skutkiem, by mogły być one uznane za wolne od tego braku formalnego. Odpis zarządzenia doręczono w dniu 9 lipca 2012 r. Pismem z dnia 16 lipca 2012 r., złożonym w Sądzie w tym samym dniu, pełnomocnik wniósł sprzeciw od zarządzenia z dnia 2 lipca 2012 r., zarzucając mu naruszenie art. 49 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270, dalej powoływanej jako "P.p.s.a."), a nadto art. 45 w związku z art. 48 P.p.s.a. i art. 4 ust. 1b ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze (Dz. U. z 2009 r. Nr 146, poz. 1188 ze zm.) oraz ponownie art. 48 § 1 P.p.s.a. Pierwszy z zarzutów kwestionował pogląd, "iż nieprzedłożenie własnoręcznie podpisanego przez stronę formularza wniosku o przyznanie prawa pomocy osobie fizycznej w miejsce formularza poświadczonego za zgodność z oryginałem przez pełnomocnika stanowi brak istotny, tzn. taki, którego nieusunięcie uniemożliwia nadanie dalszego biegu". Naruszenie przepisów wskazanych w pozostałych zarzutach sprowadzać się z kolei miało do przyjęcia, iż dokument poświadczony przez pełnomocnika za zgodność z oryginałem nie jest równoznaczny z tym oryginałem. W uzasadnieniu sprzeciwu jego autor zauważył w szczególności, że w aktach sprawy znajdują się formularze wniosku o przyznanie prawa pomocy, "będące poświadczonymi za zgodność z oryginałem kserokopiami", które "zawierają czytelne podpisy skarżących". W tym kontekście zaznaczył również, iż orzeczenia przywołane przez referendarza sądowego pozbawione są znaczenia dla sprawy, skoro jedno z nich dotyczyło podpisu wystawcy weksla, a drugie pisma opatrzonego faksymile, czyli podpisem naniesionym w sposób mechaniczny. Jak podkreślił przy tym, orzeczenia te zostały wydane w czasie, gdy adwokaci nie mieli uprawnienia do poświadczania dokumentów za zgodność z oryginałem. Rozwijając ów wątek, pełnomocnik podniósł, że odpisy nadesłanych przez niego wniosków zostały poświadczone w sposób zgodny z treścią art. 4 ust. 1b ustawy Prawo o adwokaturze, czyli z podpisem adwokata oraz z oznaczeniem daty i miejsca sporządzenia poświadczenia. Jego zdaniem zatem mają one moc oryginału i "mogły stanowić podstawę rozpoznania sprawy". Stanowisko to zostało wsparte orzecznictwem Sądu Najwyższego dotyczącym poświadczania dokumentów będących podstawą wpisu do księgi wieczystej. Pełnomocnik stwierdził ponadto, że skoro pełnomocnik może podpisać wniosek o przyznanie prawa pomocy za stronę, to nadesłane odpisy, opatrzone przecież jego podpisami, powinny być potraktowane tak jak wnioski podpisane przez niego. W jego ocenie w niniejszej sprawie należało zatem co najmniej wyjaśnić tę okoliczność, tj. zwrócić się do niego o oświadczenie, czy – wobec niedostarczenia oryginałów podpisanych przez klientów – jego podpis zamieszczony na formularzach ma być uznany za "podpis pod przedmiotowymi wnioskami". W dalszej części uzasadnienia sprzeciwu jego autor argumentował, że braki, którymi dotknięte były wnioski, nie były istotne, wobec czego nie uzasadniały pozostawienia tych wniosków bez rozpoznania. Wyrażona w nich wola skarżących nie może bowiem budzić wątpliwości, wobec czego pismom powinien być nadany bieg zgodnie z tą wolą. Niezależnie od tego pełnomocnik stwierdził, że uczynił zadość wezwaniu, co zostało udokumentowane w spisie dokumentów załączonych do pisma, stanowiącego odpowiedź na wezwanie referendarza sądowego, wysłanego w terminie określonym wezwaniem. Podkreślił, że o braku wysłanych przez siebie załączników dowiedział się dopiero z zaskarżonego zarządzenia, wytykając zarazem referendarzowi sądowemu, iż nie został ponownie wezwany do ich złożenia. Zapowiedział jednocześnie nadesłanie oświadczenia swojej przebywającej obecnie na urlopie pracownicy, która, jak poinformowała go w rozmowie telefonicznej, włożyła do koperty wszystkie załączniki wymienione w piśmie z dnia 8 lipca 2012 r. W końcowym fragmencie uzasadnienia sprzeciwu jego autor oświadczył, że mimo prezentowanego przez siebie stanowiska przedłożył "kolejne oryginały formularzy PPF wraz ze stosownymi załącznikami". Wyraził też przekonanie, iż przyznanie skarżącym prawa pomocy jest niezbędne do tego, by mogli oni dochodzić swoich praw przed Sądem. Oryginały formularzy dołączone do sprzeciwu różnią się jednak od dokumentów, z których sporządzono sporne odpisy. Otóż w rubryce 14 formularza podpisanego przez skarżącego, odwrotnie niż na odpisie, nazwę miejsca sporządzenia umieszczono nad datą, w której miesiąc został ponadto oznaczony liczbowo, nie słownie, z kolei drugi formularz zawiera inaczej nakreślony podpis skarżącej, gdyż występuje w nim jedynie inicjał jej imienia. Takie same formularze przedstawili zresztą sami skarżący, którzy, jak zaznaczyli, niezależnie od swojego pełnomocnika odrębnym pismem z dnia 16 lipca 2012 r. złożyli wniosek o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych wniosków o przyznanie prawa pomocy. Zapewnili w nim, że uchybienie tego terminu nastąpiło bez ich winy, ponieważ oryginały wniosków przed upływem terminu na wykonanie wezwania dostarczyli do kancelarii pełnomocnika, na dowód czego przedłożyli jego oświadczenie, w którym powtórzył on wersję wydarzeń przedstawioną w sprzeciwie. Zaznaczyli jednocześnie, że kolejne oryginały urzędowych formularzy nadesłali na wypadek, gdyby ich wniosek o przywrócenie terminu okazał się bezzasadny, celem potraktowania ich jako następnych wniosków o przyznanie prawa pomocy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje: Na wstępie stwierdzić wypada, że w powstałej w sprawie stosunkowo skomplikowanej sytuacji procesowej w pierwszej kolejności należy rozstrzygnąć kwestię sprzeciwu od zarządzenia o pozostawieniu bez rozpoznania wniosków skarżących z dni 3 i 5 kwietnia 2012 r., natomiast wniosek o przywrócenie terminu do uzupełnienia braku formalnego, którego niewykonanie stanowiło podstawę zaskarżonego zarządzenia, może być rozpoznany dopiero po uprawomocnieniu się postanowienia w przedmiocie sprzeciwu. Wtedy bowiem rozstrzygnięta zostanie w sposób prawomocny kwestia zamykająca się w pytaniu o to, czy do uchybienia terminu do wykonania tego wezwania w ogóle doszło, jak przyjął referendarz sądowy we wspomnianym zarządzeniu, czy też nie, jak utrzymuje pełnomocnik skarżących w sprzeciwie. Niewątpliwie przyjęcie tej ostatniej ewentualności czyniłoby niedopuszczalnym wniosek o przywrócenie terminu, w którym zresztą wnioskodawcy zajęli odmienne stanowisko od wyrażonego w sprzeciwie, skoro przyznają, że termin nie został dotrzymany, dowodząc "jedynie", iż stało się to bez ich winy. Nie bez znaczenia jest także to, że skuteczne wniesienie sprzeciwu obliguje Sąd do podjęcia czynności procesowych związanych z tym środkiem zaskarżenia w ramach toczącego się wciąż postępowania wpadkowego w sprawie wniosku o przyznania prawa pomocy, co wyklucza przerywanie wskazanej przez ustawę sekwencji działań procesowych poprzez wcześniejsze rozpoznawanie wniosków z jej punktu widzenia pobocznych. Sekwencję tę wyznacza zaś art. 260 P.p.s.a., stanowiący, iż w razie wniesienia sprzeciwu, który nie został odrzucony, zarządzenie lub postanowienie, przeciwko któremu został on wniesiony, traci moc, a sprawa będąca przedmiotem sprzeciwu podlega rozpoznaniu przez Sąd na posiedzeniu niejawnym. Tym samym Sąd powinien przede wszystkim odnieść się do sprawy, której dotyczy sprzeciw. Sprzeciw jest więc specyficznym środkiem zaskarżenia, gdyż nie uruchamia kontroli zaskarżonego zarządzenia (postanowienia) referendarza sądowego, lecz powoduje, iż sprawa rozstrzygnięta tym zarządzeniem będzie zbadana przez Sąd. Pełnomocnik skarżących nie do końca dostrzega tę prawidłowość, formułując zarzuty przeciwko zaskarżonemu zarządzeniu i nadając uzasadnieniu sprzeciwu postać polemiki z wywodami referendarza sądowego. Sprawia to, że Sąd, chcąc odnieść się do argumentów strony, nie tylko musi zająć stanowisko w kwestiach rozważanych przez referendarza, ale także – choćby pośrednio – ocenić prawidłowość co najmniej niektórych poglądów wypowiedzianych w zaskarżonym zarządzeniu, mimo iż utraciło już ono moc. Kończąc spostrzeżenia o charakterze wprowadzającym, zauważyć jeszcze wypada, że Sąd wskutek sprzeciwu orzeka zawsze w formie postanowienia, także wtedy, gdy sprzeciw dotyczy zarządzenia referendarza sądowego. Wynika to zarówno z drugiego zdania art. 260 P.p.s.a., w której mowa o zażaleniu przysługującym od postanowienia wydanego w wyniku sprzeciwu, jak i z faktu, iż Sąd nie wydaje zarządzeń. Przystępując z kolei do rozpoznania sprawy będącej przedmiotem sprzeciwu, odnotować najpierw wypada, że poza sporem pozostaje, iż wniosek o przyznanie prawa pomocy, jak każde pismo strony, powinien zawierać podpis strony albo jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika. Jest on bowiem pismem strony i dlatego powinien spełniać warunki formalne przewidziane dla takich pism, w tym ten, o którym mowa w art. 46 § 1 pkt 4 P.p.s.a. Nie ulega też wątpliwości, że podpis powinien być własnoręczny. Nieskuteczne są więc zarzuty pełnomocnika skarżących kierowane w rozpatrywanym zakresie pod adresem zaskarżonego zarządzenia, aczkolwiek referendarz sądowy istotnie niezbyt precyzyjnie i adekwatnie przywołał orzecznictwo mające przemawiać na rzecz tego stanowiska. Zostało ono zresztą w judykaturze wyrażone wprost, np. w postanowieniu z dnia 25 października 2010 r., sygn. akt II FZ 524/10 (LEX nr 742581) Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził jednoznacznie, że wniosek o przyznanie prawa pomocy musi zawierać podpis własnoręczny, czyli "znak ręczny określonej osoby pozwalający na jej identyfikację". Identycznie analizowany wymóg formalny pisma postrzega Naczelny Sąd Administracyjnego w wyroku z dnia 10 listopada 2006 r., sygn. akt II FSK 1144/05 (LEX nr 291823), który, oceniając podpis pod skargą, zastrzegł zarazem, iż wymogu tego nie spełnia podpis mechanicznie odtworzony. Taki podpis zaś to nie tylko faksymile, tj. kopia podpisu odbita sposobem mechanicznym na dokumencie, lecz też kserograficzna odbitka własnoręcznego podpisu (tak np. T, Lewandowski, glosa do postanowienia Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 czerwca 2010 r., sygn. akt I OZ 459/10, LEX 2011; w glosowanym orzeczeniu także stwierdzono, iż podpis musi być własnoręczny). Tym samym podpisy skarżących zawarte na wykonanych metodą kserograficzną odpisach wniosków nadesłanych na wezwanie referendarza sądowego z pewnością nie czyniły zadość wymogowi formalnemu określonemu w art. 46 § 1 pkt 4 P.p.s.a. Bez wpływu na tę konstatację pozostaje to, że odpisy te zostały przez pełnomocnika skarżących poświadczone za zgodność z oryginałem w sposób odpowiadający regulacji art. 4 ust. 1b ustawy Prawo o adwokaturze. W tej materii zgodzić się wypada z większością argumentów przywołanych przez referendarza sądowego, których pełnomocnik nie zdołał podważyć w sprzeciwie. W szczególności podkreślić trzeba, że we wspomnianym art. 4 ust. 1b zastrzeżono, iż zakres przysługującego adwokatowi prawa poświadczania dokumentów określony jest odrębnymi przepisami. Zastrzeżenia tego pełnomocnik skarżących zdaje się nie dostrzegać, kiedy utrzymuje, że rozpatrywane prawo ma w istocie zakres nieograniczony, wobec czego wszelki poświadczony przez niego odpis jest równoznaczny z oryginałem czy wręcz stanowi oryginał. Tymczasem ma ono swoje granice, które dla potrzeb procedury sądowoadministracyjnej zakreślone zostały w ustawie Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Do poświęconych tej kwestii uregulowań przywołanej ustawy, szeroko omówionych przez referendarza sądowego, pełnomocnik skarżących również nie nawiązał, odwołał się natomiast do orzecznictwa Sądu Najwyższego dotyczącego postępowania cywilnego. Zaznaczyć zaś należy, iż w postępowaniu sądowoadministracyjnym pełnomocnik będący adwokatem może poświadczać za zgodność tylko odpisy dokumentów dwojakiego rodzaju, mianowicie udzielonego mu pełnomocnictwa (37 P.p.s.a.) oraz dokumentów, na które strona powołuje się w piśmie, a które, zgodnie z art. 48 § 1 P.p.s.a., obowiązana jest na żądanie sądu złożyć w sądzie w oryginale jeszcze przed rozprawą (art. 48 § 3 P.p.s.a.). Regulacja ta nie pozwala więc pełnomocnikowi poświadczać odpisów samych pism stron w rozumieniu art. 45 P.p.s.a., czyli pism obejmujących wnioski i oświadczenia stron w postępowaniu sądowym, w tym wnioski o przyznanie prawa pomocy. Pisma te powinny być wnoszone do Sądu wyłącznie w oryginale (por. S. Marciniak [w:] S. Babiarz, B. Dauter, S. Marciniak, A. Mudrecki, Doradca podatkowy przed sądem administracyjnym, Warszawa 2009, s. 98), skądinąd tylko takie pisma mogą być opatrzone podpisem własnoręcznym. Niepodobna zgodzić się przy tym z pełnomocnikiem, że jego podpisy zamieszczone na przedłożonych odpisach wniosków o przyznanie prawa pomocy sprawiają, iż dokumenty te spełniają warunek formalny, o którym mowa w art. 46 § 1 pkt 4 P.p.s.a. Pełnomocnik może wprawdzie bowiem podpisać wniosek o przyznanie prawa pomocy za stronę (tak uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 maja 2010 r., sygn. akt I OPS 11/09, ONSAiWSA 2010 nr 4, poz. 54), lecz podpis ten musi poświadczać, że to on, a nie strona osobiście, formułuje żądanie wniosku i zawarte w nim oświadczenia. Otóż podpis pod pismem potwierdza, iż pismo to pochodzi od osoby podpisującej je i sankcjonuje jej wolę dokonania czynności w postępowaniu (tak postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 31 maja 2011 r., sygn. akt II FSK 18/11, LEX nr 1081274). Podkreślić więc trzeba, że nie ulega najmniejszej wątpliwości, iż podpisy pełnomocnika znajdujące się na rozpatrywanych odpisach zostały złożone jedynie w związku z poświadczeniem tych odpisów za zgodność. Pod takim właśnie oświadczeniem i wyłącznie w takim kontekście ten podpis został zamieszczony, co przyznał zresztą sam pełnomocnik, podnosząc, iż poświadczenie to zawiera wszystkie elementy wymagane przez art. 4 ust. 1b ustawy Prawo o adwokaturze, w tym jego podpis. Innymi słowy, w tym przypadku pełnomocnik ograniczył się do przedstawienia Sądowi odpisów wniosków, które pierwotnie podpisane zostały przez wnioskodawców, dokonujących tej czynności osobiście. Nie można przecież abstrahować od faktu, że w rubrykach nr 15 urzędowych formularzy, których odpisy przedłożono, przeznaczonych na podpis osoby wnoszącej, widnieją wyłącznie podpisy stron, natomiast podpisy pełnomocnika znajdują się w innych miejscach w ramach pieczęci informującej o zgodności odpisu z oryginałem oraz nad pieczęcią określającą czas i miejsce poświadczenia, skądinąd odmienne niż data i miejscowość sporządzenia wniosków, wskazane w rubrykach nr 14 obu formularzy. Ponadto przyjęcie argumentu, że pełnomocnik podpisał wniosek, oznaczałoby, iż wniosek ten przedłożono w oryginale, a nie w odpisie, podczas gdy pełnomocnik utrzymuje konsekwentnie, iż na wezwanie referendarza sądowego przedłożył tylko odpisy. Podsumowując, wniosek o przyznanie prawa pomocy, mający postać kserokopii obejmującej podpis wnioskodawcy, jest dotknięty brakiem formalnym, także wtedy, gdy został potwierdzony za zgodność przez adwokata występującego w sprawie w charakterze pełnomocnika wnioskodawcy. W sprawie zachodziły zatem podstawy do wezwania do usunięcia braków formalnych wniosków o przyznanie prawa pomocy, zgodnie z art. 49 § 1 P.p.s.a. W myśl tego przepisu jeżeli pismo strony nie może otrzymać prawidłowego biegu wskutek niezachowania warunków formalnych, wzywa się o jego uzupełnienie lub poprawienie w terminie siedmiu dni pod rygorem pozostawienia bez rozpoznania. Fakt, że wnioski, których odpisy nadesłano, zostały podpisane przez skarżących, uzasadniał przy tym wezwanie o to, by brak ów usunąć poprzez nadesłanie oryginału wniosku lub jego podpisanie przez skarżących, a nie przez ich pełnomocnika. Ważniejsze jednak jest to, że termin wyznaczony wezwaniem referendarza sądowego upłynął bezskutecznie z dniem 11 czerwca 2012 r., gdyż pełnomocnik nie przedłożył w tym czasie ani oryginału wniosku, ani jego kolejnego egzemplarza podpisanego przez skarżących lub przez siebie. Dalszą kwestią pozostają przyczyny tego stanu rzeczy. Artykuł 49 P.p.s.a. nie uzależnia bowiem skutku nieuzupełnienia braków formalnych od powodów ich nieusunięcia (tak przywołane już postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 31 maja 2011 r., sygn. akt II FSK 18/11, LEX nr 1081274). Okoliczności te mogą być ocenione podczas rozpoznawania wniosku o przywrócenie terminu do wykonania wezwania referendarza sądowego. Wtedy Sąd może odnieść się do argumentów mających wykazywać brak winy w uchybieniu terminu, rozpatrując je w kontekście wszystkich okoliczności sprawy, m.in. tego, że w postępowaniu wystąpiła już sytuacja, gdy pismo (skarga) nie zawierało wymienionych w nim załączników, oraz faktu, że nadesłane oryginały wniosków różnią się od dokumentów, z których sporządzono odpisy wniosków. Nie można jednak nie zauważyć, że konieczność rozpoznania wniosku o przywrócenie terminu uniemożliwi niezwłoczne nadanie biegu kolejnym wnioskom o przyznanie prawa pomocy. Trafne przecież jest stanowisko skarżących, iż prawomocne pozostawienie bez rozpoznania wniosków o przyznanie prawa pomocy w ich sytuacji procesowej nie stoi na przeszkodzie temu, by skutecznie złożyli oni następne wnioski, co też zrobili. Dalszy przebieg postępowania jest jednak kwestią przyszłości, uzależnioną w znacznej mierze od tego, jakie decyzje strona skarżąca podejmie, w szczególności co do wniosku o przywrócenie terminu, natomiast w obecnym jego momencie Sądowi nie pozostaje nic innego, jak pozostawić bez rozpoznania wcześniejsze wnioski o przyznanie prawa pomocy z dni 3 i 5 kwietnia 2012 r. Wynika to z art. 257 P.p.s.a., w świetle którego należy tak uczynić w stosunku do wniosku o przyznanie prawa pomocy, którego braków nie uzupełniono w zakreślonym terminie. W związku z powyższym Sąd, stosując art. 257 i art. 260 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło