II SA/Gl 264/16

WyrokWSA w Gliwicach2016-06-02

Skład orzekający: Łucja Franiczek, Elżbieta Kaznowska, Maria Taniewska - Banacka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy termin pobierania danych z tachografu cyfrowego, określony w przepisach krajowych jako 'co najmniej raz na 90 dni', odnosi się do dni kalendarzowych czy dni zarejestrowanej działalności w tachografie?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że termin pobierania danych z tachografu cyfrowego odnosi się do dni zarejestrowanej działalności w tym urządzeniu, a nie do kolejnych 90 dni kalendarzowych. Błędna wykładnia tego przepisu przez organ odwoławczy stanowiła podstawę do uchylenia zaskarżonej decyzji, mimo że pozostałe zarzuty skargi nie zasługiwały na uwzględnienie.
Stan faktyczny
Spółka A S.A. została ukarana karą pieniężną przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego za naruszenia przepisów o transporcie drogowym, w tym dotyczące skrócenia czasu odpoczynku, przekroczenia czasu prowadzenia pojazdu, udostępnienia niepełnych danych o aktywności kierowcy, naruszenia obowiązku wczytywania danych z urządzenia rejestrującego oraz niezgłoszenia zmian danych dotyczących pojazdów. Spółka odwołała się od decyzji, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję, uznając za zasadny zarzut dotyczący błędnej wykładni przepisów o częstotliwości pobierania danych z tachografów.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego i zasądził od niego na rzecz skarżącej Spółki zwrot części kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Łucja Franiczek (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Elżbieta Kaznowska,, Sędzia WSA Maria Taniewska - Banacka, Protokolant Monika Rał, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 2 czerwca 2016 r. sprawy ze skargi A S. A. w K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego w W. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1) uchyla zaskarżoną decyzję; 2) zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego w W. na rzecz skarżącej Spółki kwotę 2617 złotych (dwa tysiące sześćset siedemnaście złotych) tytułem zwrotu części kosztów postępowania. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] r. nr [...] działając na podstawie art. 92a ust. 1 i 3 oraz art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm.) oraz zgodnie z ustaleniami protokołu kontroli z dnia [...]r., nałożył na skarżącą Spółkę "A" Sp. z o.o. w K. karę pieniężną w kwocie 13.050 zł, umarzając postępowanie częściowo. W uzasadnieniu organ I instancji omówił przebieg postępowania oraz wskazał zakres kontroli, przeprowadzonej u przedsiębiorcy, obejmującej okres od 23 października 2013 r. do 23 października 2014 r. Następnie podał, że w wyniku tej kontroli oraz postępowania wyjaśniającego stwierdził następujące naruszenia: 1) Skrócenie dziennego czasu odpoczynku - o czas powyżej 15 minut do jednej godziny (5.3.1 załącznika nr 3 do ustawy) - za każdą następną rozpoczętą godzinę (5.3.2. zał. nr 3). Za opisane naruszenia kara wynosiła łącznie 900 zł (5 x 100 zł oraz 2 x 200 zł). Zdaniem organu przedsiębiorca podczas kontroli nie okazał dokumentu (wykresówki) wydruku (karty dziennej), uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu pracy, prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynku. Nie przedstawiono też żadnych dowodów na właściwą organizację pracy oraz prawidłowe zasady wynagradzania kierowców (art. 92b ustawy). 2) Przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas powyżej 15 minut do 30 minut (5.2.1 zał. nr 3 do ustawy). Za opisane naruszenie kara wyniosła 150 zł. Uzasadnienie, jak w pkt 1. 3) Udostępnienie podczas kontroli w przedsiębiorstwie niepełnych danych o okresach aktywności kierowcy (6.3.9 zał. nr 3 do ustawy). Za opisane naruszenia (4 przypadki) kara wyniosła 1 200 zł (4 x 300 zł). Organ wyjaśnił, że strona brakujące dane dostarczyła dopiero po sporządzeniu protokołu kontroli, a ponadto wyjaśnienia co do dokonania przez kierowców wpisów manualnych w ich kartach, nie znalazły potwierdzenia w danych cyfrowych przekazanych w trakcie kontroli. 4) Naruszenie obowiązku wczytywania danych urządzenia rejestrującego - za każdy pojazd (6.3.12 zał. nr 3 do ustawy). Za opisane naruszenia (12 przypadków) kara wyniosła 6 000 zł (12 x 500 zł). 5) Niezgłoszenie na piśmie lub w postaci dokumentu elektronicznego organowi, który udzielił zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub licencji, zmiany danych, o których mowa w art. 7a i art. 8, w wymaganym terminie (1.4 zał. nr 3 do ustawy). Za opisane naruszenia, dotyczące zbycia przez przedsiębiorcę 5 pojazdów zgłoszonych do licencji, kara wyniosła 4 000 zł (5 x 800 zł). Co prawda, pojazdy te zostały zbyte w okresie od listopada 2013 r. do sierpnia 2014 r., lecz do dnia kontroli istniał stan naruszający przepisy. 6) Niezgłoszenie na piśmie lub w postaci dokumentu elektronicznego organowi, który wydał zaświadczenie na wykonywanie przewozu drogowego na potrzeby własne, zmiany danych, o których mowa w art. 8, wymaganym terminie (1.8 zał. nr 3 do ustawy). Za opisane naruszenie kara wyniosła 800 zł (zbycie jednego pojazdu w dniu 11 marca 2013 r.). W odwołaniu od decyzji Spółka zarzuciła naruszenie art. 7,77 § 1 i 80 kpa z powodu zaniechania należytej oceny przedstawionych przez nią dowodów. Podniesiono, że okazano dokumenty potwierdzające fakt nieprowadzenia pojazdów przez kierowców, jeszcze przed podpisaniem protokołu kontroli. Stąd też organ I instancji bezpodstawnie ich nie uwzględnił, zaś zawarte w decyzji wskazania co do zakończenia czynności kontrolnych są niejasne. Nadto, odwołująca się Spółka wskazała na zmianę stanu prawnego i brak sankcji za naruszenie art. 34 ust. 3b Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2004. Spółka zarzuciła też, że nie dopuściła się naruszenia obowiązku wczytywania danych z urządzenia rejestrującego, na dowód czego dołączono pliki pobrane z pojazdów. Zdaniem strony, określając maksymalne okresy na wczytywanie danych należy uwzględnić wyłącznie dni zarejestrowanej działalności, co oznacza, że dane z pamięci tachografu cyfrowego należy pobierać co 90 dni użytkowania tego urządzenia. To samo dotyczy kart kierowców. Zatem nieuzasadnione jest pobieranie danych w przypadku, gdy pojazd nie był użytkowany lub karta kierowcy nie była użytkowana. Dni, w których tachograf nie odnotowuje żadnych czynności, nie obciążają jego pamięci, przewidującej możliwości zapisu co najmniej 365 dni działalności. Zdaniem strony, krajowe akty prawne pozostają w sprzeczności z Rozp. Komisji (UE) nr 581/2010. Odnosząc się do naruszeń, związanych z czasem pracy kierowców, Spółka podniosła, że dysponuje systemem nadzoru i w sposób prawidłowy organizuje czas pracy kierowców, czego dowodzi przedłożona podczas kontroli dokumentacja w postaci obwieszczenia dotyczącego nadzoru nad czasem pracy oraz comiesięczne raporty obrazujące regularną weryfikację przestrzegania norm czasu pracy poprzez zastosowanie systemów GPS. Przedłożono także umowy o pracę kierowców. Stwierdzone przez organ naruszenia były wynikiem niedbałości kierowców, błędów podczas manewrowania na parkingu i przypadkowego poruszania pojazdu oraz błędu podczas operowania selektorem aktywności. Jako dowód dołączono zlecenia przewozów w dniach stwierdzonych naruszeń. Gdy zaś idzie o niezgłoszenie zmian danych, o których mowa w art. 7a i art. 8 ustawy, przedsiębiorca podniósł, że wszystkie pojazdy zbył w listopadzie 2013 r. W dacie uzyskania licencji tj. 17 października 2010 r., dokonano zgłoszenia pojazdów, którymi Spółka wówczas dysponowała. Obecna ustawa wskazuje zaś na konieczność zgłaszania pojazdów, którymi będzie wykonywała przewozy. Zatem treść obecnie obowiązującego art. 8 ustawy, nie obejmuje pojazdów, którymi przewoźnik dysponuje, lecz nie wykonuje nimi przewozów, a tym samym nie można wymagać, aby dokonywał zgłoszenia zmian w zakresie dysponowania pojazdami. Zaskarżoną decyzją orzeczono o uchyleniu decyzji organu I instancji w całości i nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 11.350 zł. Po ponownej analizie materiału dowodowego organ odwoławczy stwierdził naruszenia, opisane w pkt 1 i 2 i zasadność nałożenia z tego tytułu kary w wysokości 900 zł oraz 150 zł, bowiem przedsiębiorca nie okazał dokumentu uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu pracy. Nie uwzględniono wyjaśnień strony, zaś przedstawione dowody uznano za niewystarczające, gdyż w zleceniach przewozów przedstawiono jedynie dane graniczne. W szczególności, brak informacji o czasie oczekiwania na rozładunek w przedsiębiorstwach docelowych. Nie przedłożono też dowodów na wykorzystywanie systemu GPS. Organ odwoławczy uznał, że błąd kierowcy podczas manewrowania na parkingu i operowania selektorem aktywności, nie powoduje zwolnienia przedsiębiorcy od odpowiedzialności w świetle art. 92 b i 92 c ustawy. Z analizy raportów wynika też, że przedsiębiorca nie sankcjonował stwierdzonych naruszeń w sposób regularny. Nie przedłożył także dowodu potwierdzającego podróż kierowcy z dostępem do miejsca spania w czasie dotarcia do miejsca rozpoczęcia zadania przewozowego nowym pojazdem. Zatem czas dojazdu nie jest liczony jako odpoczynek. Z tytułu naruszenia lp. 6.3.9 zał. nr 3 do ustawy, organ odwoławczy po uwzględnieniu częściowych wyjaśnień strony, nałożył zatem karę w wysokości 300 zł. Odnośnie naruszenia lp. 6.3.12 zał. nr 3 do ustawy, organ odwoławczy stwierdził 12 przypadków (kara w wysokości 6 000 zł). Wyjaśnił, że przepisy rozporządzenia nr 581/2010, miałyby zastosowanie jedynie wówczas, jeśli Państwo Członkowskie określiło dłuższe okresy sczytywania danych. Obowiązujący art. 10 ust. 5 lit. a ppkt ii) rozp. nr 561/2006 (WE), upoważnia zaś do określenia krótszych terminów. Stąd też z mocy § 4 pkt 1 rozp. Min. Transportu z dnia 23 sierpnia 2007 r. (Dz. U. Nr 159, poz. 1128 ze zm.), wydanego na podstawie delegacji, zawartej w art. 23 a ustawy, dane z kart kierowcy podmiot pobiera co najmniej raz na 28 dni, a z tachografu cyfrowego raz na 90 dni. Organ odwoławczy uznał też za zasadne nałożenie kary z tytułu naruszenia lp. 1.4 zał. nr 3 do ustawy. Jego zdaniem bez znaczenia jest data uzyskania przez przewoźnika licencji, zaś zmiana stanu prawnego polegała jedynie na wydłużeniu terminu zgłoszenia zmian. Podzielono też ustalenia organu I instancji co do dat zbycia pojazdów za okres kontroli (5 x 800 zł). Nadto organ odwoławczy uwzględnił odwołanie odnośnie naruszenia lp. 1.8 zał. nr 3 do ustawy, przyjmując że skoro przedsiębiorca posiada licencję wspólnotową, nie ma obowiązku uzyskiwania zaświadczenia na wykonywanie przewozu na potrzeby własne, a tym samym obowiązku zgłaszania zmian. W skardze do sądu administracyjnego Spółka zarzuciła naruszenie art. 7, 77 § 1 i 80 kpa, które doprowadziło do błędnych ustaleń w zakresie: - niezasadnego obciążenia naruszeniem z tytułu nieterminowego pobierania danych z tachografu oraz przekroczeniu czasu jazdy w dniu 3 maja 2014 r. i skróceniu odpoczynku dziennego w dniu 2-3 czerwca 2014 r., - nieprzeprowadzenia postępowania na okoliczność nieprawidłowego ustawienia selektora aktywności w tych dniach przez kierowcę. Nadto Spółka podniosła naruszenie prawa materialnego, a to: - art. 1 pkt 3 lit. a rozp. nr 581/2010 (Dz. U. UE. L. 168/16 z dnia 2 lipca 2010 r.) - art. 92b ust. 1 pkt 1 lit. a i b ustawy o transporcie drogowym. Zarzuciła też naruszenie art. 107 § 3 kpa z powodu braku odniesienia się przez organ II instancji do przedłożonych dowodów w zakresie zapisów na karcie kierowcy w spornym okresie. Dla poparcia stanowiska skarżący odwołał się do poglądu, wyrażonego w wyroku WSA w Opolu z dnia 20 maja 2014 r. sygn. akt II SA/Op 186/14, co do zakresu postępowania dowodowego, zarzucając że organ odwoławczy winien dokonać oceny plików pobranych z pamięci tachografów wymienionych w skardze pojazdów, podtrzymując zarzut, że należy uwzględnić dni zarejestrowanej działalności tachografu. Skarżący ponowił też pozostałe zarzuty i argumentację, zawartą w odwołaniu od decyzji organu I instancji, której organ odwoławczy nie uwzględnił. Podniósł dodatkowo, że skoro wszystkie pojazdy zbył w listopadzie 2013 r., to ostatecznie możliwe było nałożenie tylko jednej kary w wysokości 800 zł. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko i argumentację. Dodatkowo przywołał wyrok WSA w Opolu z dnia 23 lipca 2015 r. sygn. akt II SA/Op 191/15, w którym przyjęto, że dni wczytywania danych są tożsame w przepisach unijnych i dotyczą zarejestrowanej działalności przedsiębiorcy, a nie pracy kierowcy. W toku rozprawy sądowej pełnomocnik skarżącego wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji celem przeprowadzenia przez organ postępowania wyjaśniającego, względnie uchylenie decyzji i umorzenie postępowania administracyjnego, domagając się zasądzenia zwrotu kosztów postępowania. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga musiała odnieść skutek, aczkolwiek nie wszystkie zawarte w niej zarzuty należało podzielić. Zaskarżona decyzja zapadła bowiem z naruszeniem prawa materialnego wskutek błędnej wykładni § 3 ust. 1 pkt 1 cyt. wyżej rozp. w sprawie częstotliwości pobierania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców oraz warunków przechowywania tych danych, w wyniku czego sprawa nie została należycie wyjaśniona i rozstrzygnięta w zakresie nałożenia kary pieniężnej w części, dotyczącej naruszenia lp. 6.3.12 zał. nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, wyżej powołanej. Spór dotyczy kwestii, czy wskazany w tym przepisie okres pobierania danych przez podmiot wykonujący przewozy drogowe (co najmniej raz na 90 dni), określany w dniach, bez dodatkowych wskazań, odnosi się do dni kalendarzowych (zarejestrowanej działalności tego podmiotu), czy też dni zarejestrowanej działalności w tachografie cyfrowym, jak zarzucił skarżący. Zdaniem organu termin, wskazany w cyt. rozp. jest krótszy, niż określany w przepisach unijnych, które miałyby zastosowanie w przypadku braku, bądź odmiennego uregulowania tej kwestii w przepisach krajowych. Jednak stanowiska organu nie sposób podzielić. Zdaniem sądu administracyjnego, określenie "działalność zarejestrowana", można odnosić jedynie do faktu rejestracji danych w tachografie cyfrowymi i karcie kierowcy. Tak też należy rozumieć użyty w pkt 3 preambuły do Rozporządzenia Komisji (UE)Nr 581/2010 z dnia 1 lipca 2010 r. (Dz. Urz. UE L. 168/16 z dnia 2 lipca 2010 r. zwrot "działalność zarejestrowana." Wczytywanie danych ma na celu kopiowanie danych, zapisanych w pamięci danych pojazdu lub w pamięci karty tachografu, które są niezbędne do ustalenia zgodności z przepisami zawartymi w Rozp. (WE) nr 561/2006. Przepis § 2 pkt 2 rozp. Ministra Transportu, definiuje pobieranie danych z tachografu i karty kierowcy jako pobieranie danych, o których mowa w rozdziale I lit. s zał. IB do rozp. Rady (EWG) nr 3821/85. Nowelizacja tego rozp. na mocy rozp. Ministra Infrastruktury z dnia 5 listopada 2010 r., obejmowała jedynie zmianę samej liczby dni. W przypadku tachografów cyfrowych, okres skrócono do 90 dni, zaś co do karty kierowcy – wydłużono do 28 dni. Nie może więc być mowy o tym, że przepisy krajowe przewidują krótsze okresy niż prawo unijne. Potwierdzeniem tego jest też treść § 5 ust. 1 rozp. z 2007 r., który stanowi, że dane z § 3 i 4, podmiot przechowuje w oryginalnym formacie przez okres co najmniej 12 miesięcy, licząc od daty ich zarejestrowania w tachografie cyfrowym lub na karcie kierowcy. W tym przypadku wprost mowa o zarejestrowaniu danych w odniesieniu do tachografu i karty kierowcy. Nie sposób więc ferować wniosku, że zarejestrowana działalność to działalność podmiotu (dni kalendarzowe). Zatem zarejestrowana działalność to dane zarejestrowane (nagrane) w tachografie cyfrowym lub na karcie kierowcy. Taki też pogląd zajęto w wyrokach tut. Sądu z dnia 27 stycznia 2016 r. sygn. akt II SA/Gl 1028/15 i z dnia 29 kwietnia 2016 r. sygn. akt II SA/Gl 148/16 oraz przywołanym tam orzecznictwie, w tym w wyroku NSA z dnia 3 listopada 2015 r. sygn. akt II GSK 2396/14 (dostępne w internecie). Zawartą w tych orzeczeniach argumentację skład orzekający w pełni podzielił. Zdaniem sądu administracyjnego, niezasadne są jednak pozostałe zarzuty skargi, kwestionujące stwierdzone przez organ odwoławczy naruszenia przepisów o transporcie drogowym. Gdy idzie o naruszenie dotyczące niezgłoszenia na piśmie lub w postaci dokumentu elektronicznego zmiany danych, o których mowa w art. 7a i art. 8 ustawy (lp. 1.4 zał. nr 3), sąd administracyjny nie podzielił zarzutów skargi w zakresie dat zbycia przedmiotowych pojazdów, ustalonych przez organ administracji i skutków prawnych z tego wynikających. Trafnie uznał, że nie ma znaczenia sama data uzyskania licencji wspólnotowej (17 października 2010 r.). W ówczesnym stanie prawnym skarżący zobligowany był do zgłoszenia organowi pojazdów, którymi dysponował. Po zmianie stanu prawnego, zgłoszeniu podlegają pojazdy, które będą wykorzystywane do wykonywania transportu. Jednak w każdym wypadku zbycie pojazdu rodzi taki sam skutek, chyba że mimo sprzedaży, podmiot nie wydał pojazdu nabywcy, bądź też zawarł z nim umowę dzierżawy, użyczenia, której przedmiotem jest zbyty pojazd. Jednak tego rodzaju okoliczności skarżący nie wykazał, ani się na nie nawet nie powołał. Przedmiotem zgłoszenia z mocy art. 14 ustawy, zmian danych powinny być zaś te okoliczności, które były uprzednio zgłoszone. Dane w zakresie liczny pojazdów są zaś istotne dla zakresu kontroli przedsiębiorcy i liczny odpisów licencji. W istocie więc jedynie zmiana stanu, polegająca na wydłużeniu terminu do wykonania ustawowego obowiązku, dotyczyła skarżącego. Jest też poza sporem, że skarżący do dnia kontroli nie zgłosił faktów zbycia pojazdów, co nastąpiło pięcioma transakcjami, zawartymi w różnych datach, lecz dotyczącymi jeszcze większej liczby pojazdów (12 pojazdów). Stąd też organ administracji zastosował korzystną dla skarżącego wykładnię ustawy, nakładając karę pieniężną w kwocie 800 zł za każdą transakcję (5 przypadków), a nie za każdy zgłoszony pojazd. Za całkowicie chybiony należy zaś uznać zarzut błędnych ustaleń faktycznych w zakresie różnych dat zbycia poszczególnych pojazdów. Twierdzenie skarżącego, że wszystkie pojazdy zbył w listopadzie 2013 r., są całkowicie gołosłowne, a i tak nastąpiło to odrębnymi pięcioma transakcjami. Stąd też nie sposób podzielić stanowiska skarżącego, iż z tego tytułu możliwe było co najmniej wymierzenie jednej kary w wysokości 800 zł. Sąd administracyjny nie podzielił też argumentacji skarżącego co do wadliwego nałożenia kary z tytułu naruszenia norm czasu jazdy, przerw i odpoczynków. Dla wyniku sprawy nie ma żadnego znaczenia fakt, że naruszenia w tym zakresie były sporadyczne. Samo zastosowanie systemów lokalizacji pojazdów GPS oraz dokonanie przywołanego w skardze obwieszczenia, a także przedłożone zlecenia przewozów, dotyczące spornego okresu, zostały prawidłowo zinterpretowane przez organ odwoławczy, co wbrew zarzutom skargi, wynika z motywów zaskarżonej decyzji. W toku postępowania administracyjnego skarżący nie wnioskował też o przesłuchanie kierowców w charakterze świadków. Przedsiębiorca nie może przerzucić na kierowców obowiązku dokładnego rozplanowania trasy przejazdu, w tym samodzielnego określenia przez nich czasu rozładunku, przewidując jedynie datę załadunku i docelowe punkty odbioru. Taki stan rzeczy nie dowodzi prawidłowej organizacji pracy. W każdym przypadku kierowca może też popełnić błąd podczas manewrowania na parkingu i operowania selektorem aktywności. Jedynie o ile faktu tego nie odnotował w odpowiednim dokumencie, obowiązkiem pracodawcy jest po stwierdzeniu tego faktu wyciągnięcie konsekwencji w postaci kar dyscyplinarnych. Celem tych środków nie jest karanie kierowców, lecz wymuszenie przestrzegania norm czasy pracy z uwagi na zapewnienie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Tymczasem z niekwestionowanych przez stronę ustaleń organu odwoławczego wynika, że nie w każdym przypadku stosowane były kary dyscyplinarne, a nawet pouczenia, czy nagany. Prawidłowo zatem stwierdził organ odwoławczy, że skarżący nie dyscyplinował kierowców w sposób prawidłowy. Wykazanie przesłanek z art. 92 b ustawy w postaci zapewnienia właściwej organizacji pracy i nadzoru nad przestrzeganiem przepisów przez kierowcę, obciąża zaś przedsiębiorcę. Zgodnie z jego stanowiskiem, zaprezentowanym w skardze, dane w GPS, są zaś nieprzydatne jako dowód w sprawie. Stąd też brak było podstaw do umorzenia postępowania za stwierdzone przez organ odwoławczy naruszenia lp. 5.2 i lp. 5.3 zał. nr 3 do ustawy. Prawidłowo też organ odwoławczy dopatrzył się naruszenia z lp. 6.3.9 zał. nr 3 do ustawy. Brak bowiem danych dotyczących aktywności kierowcy za okres, w którym musiał przemieścić się z [...] do [...], a skarżący nie wykazał, aby w tym czasie kierowca korzystał z miejsca do spania, podnosząc w odwołaniu, że nie był też dowożony na jego polecenie i za jego zgodą. Od odpowiedzialności z tego tytułu podmiot może się zwolnić jedynie w razie wykazania, że nie miał wpływu na powstałe naruszenie, które powstało w skutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, bądź też kara z tego tytułu została nałożona przez inny uprawniony organ (art. 92 c ust. 1 ustawy). Takich przesłanek w toku postępowania nie stwierdzono. Nadto organ I instancji zawiadamiając o wszczęciu postępowania, pouczył skarżącego o treści art. 92 b ust. 1 i art. 92 c ust. 1 ustawy, wzywając go do złożenia wyjaśnień i dowodów. Z tych wszystkich względów Wojewódzki Sąd Administracyjny podzielił jedynie zarzut naruszenia prawa w zakresie nieterminowego pobierania danych z tachografu cyfrowego (kara 6 000 zł). Jednakże pomimo nienależytego wyjaśnienia okoliczności jedynie w tym zakresie wskutek błędnej wykładni prawa materialnego, wyżej wskazanej a mianowicie § 3 ust. 1 pkt 1 rozp. Min. Transportu, zaskarżona decyzja podlegała uchyleniu w całości na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2002 r., poz. 270 ze zm.). O kosztach postępowania obejmujących wpis sądowy w kwocie 400 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika w osobie adwokata w kwocie 4 800 zł oraz opłatę skarbową od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł, orzeczono na podstawie art. 200, art. 205 § 2 i art. 206 cyt. ustawy oraz § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a w zw. z § 2 pkt 5 rozp. Min. Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800), zasądzając od organu zwrot części tych kosztów w kwocie 2617 zł, jako połowy wpisu i wynagrodzenia oraz opłaty skarbowej. Miarkowanie kosztów uzasadnione było jedynie częściowym uwzględnieniem zarzutów skargi. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ odwoławczy powinien zatem ponownie rozpatrzeć i rozważyć materiał dowodowy w zakresie naruszenia lp. 6.3.12 zał. nr 3 do ustawy, mając na uwadze fakt, że termin wczytywania danych z tachografu cyfrowego dotyczy jedynie zarejestrowanej działalności w tym urządzeniu, a nie kolejnych 90 dni kalendarzowych. O ile zaś w tym zakresie organ odwoławczy nie stwierdzi naruszeń w całości lub co do poszczególnych pojazdów, niezbędne jest umorzenie postępowania w odpowiednim zakresie w formie decyzji administracyjnej. Kara pieniężna z art. 92a ust. 1 ustawy winna zaś obejmować wszystkie stwierdzone naruszenia w wyniku kontroli w przedsiębiorstwie, a więc także te przypadki, co do których sąd administracyjny podzielił stanowisko organu odwoławczego. Skoro zaś sprawa wymagała przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, sąd administracyjny nie był władny do umorzenia postępowania administracyjnego na podstawie art. 145 § 3 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. ec

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło