II SA/Gl 907/14

WyrokWSA w Gliwicach2014-11-27

Skład orzekający: Iwona Bogucka, Piotr Broda, Maria Taniewska-Banacka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca wykonujący transport drogowy ponosi odpowiedzialność za naruszenie przepisów dotyczących rejestrowania przez kierowcę wskazań urządzenia rejestrującego (tachografu), jeśli twierdzi, że naruszenie nastąpiło z winy kierowcy, a firma zapewniła właściwą organizację pracy i zasady wynagradzania?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca wykonujący transport drogowy ponosi odpowiedzialność za naruszenie przepisów dotyczących rejestrowania przez kierowcę wskazań urządzenia rejestrującego, nawet jeśli twierdzi, że naruszenie nastąpiło z winy kierowcy. Przepisy art. 92b ustawy o transporcie drogowym, dotyczące właściwej organizacji pracy i zasad wynagradzania, nie mają zastosowania do naruszeń związanych z nierejestrowaniem aktywności kierowcy i przebytej drogi. Odpowiedzialność przedsiębiorcy opiera się na art. 92c ustawy, który wymaga wykazania, że przedsiębiorca nie miał wpływu na powstanie naruszenia i że nastąpiło ono wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć, przy uwzględnieniu kryterium należytej staranności.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia przez Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego kary pieniężnej w wysokości 5.000 zł na przedsiębiorcę K.B. za naruszenie polegające na nierejestrowaniu przez kierowcę Z.T. wskazań tachografu dotyczących prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Kierowca przyznał się do jazdy bez włożonej wykresówki. Przedsiębiorca w odwołaniu i skardze argumentował, że naruszenie nastąpiło z winy kierowcy, a firma zapewniła właściwą organizację pracy, szkolenia i zasady wynagradzania. Organy administracji oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny uznały te argumenty za niewystarczające do uwolnienia przedsiębiorcy od odpowiedzialności.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Iwona Bogucka, Sędziowie Sędzia WSA Piotr Broda, Sędzia WSA Maria Taniewska-Banacka (spr.), Protokolant st. sekretarz sądowy Anna Trzuskowska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 listopada 2014 r. sprawy ze skargi K.B. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego w W. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę. Decyzją z dnia [...]r. nr [...][...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w K., działając na podstawie art. 92a ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jednolity: Dz. U. 2013, poz. 1414 z późn. zm.) nałożył na K. B., prowadzącego działalność jako "A" w L., karę pieniężną w kwocie 5.000 zł za przewidziane w lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy naruszenie w postaci nierejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. W uzasadnieniu organ I instancji wskazał, że w dniu [...]r. na drodze krajowej nr [...] w miejscowości C. inspektor inspekcji transportu drogowego zatrzymał do kontroli pojazd członowy składający się z ciągnika samochodowego marki [...] o numerze rejestracyjnym [...] oraz naczepy marki [...] o numerze rejestracyjnym [...] kierowany przez Z. T., posiadającego kartę kierowcy nr: [...]. W toku kontroli ustalono, iż ww. kierowca pojazdem tym wykonywał międzynarodowy przewóz drogowy rzeczy — przewóz materiału niebezpiecznego [...] ładunku o masie [...] kg według dokumentu CMR ze S. do P., w imieniu i na rzecz ww. przedsiębiorcy. Kierowca okazał do kontroli m.in. wykresówki od dnia [...]r. do dnia kontroli tj. [...]r., kartę kierowcy z tachografu cyfrowego oraz zaświadczenie o działalności za okres od dnia [...]r. do dnia [...]r. Na podstawie analizy wykresówek stwierdzono, że pomiędzy wykresówkami z dnia [...]r. oraz [...]r. kontrolowany kierowca wykonał jazdę nie używając wykresówki w tachografie. Na wykresie przebytej drogi widać wyraźnie różnicę poziomu rysika na kontrolowanych wykresówkach oraz brak zapisu około 16-18 kilometrów. Z powyższego wynika fakt, że pojazd poruszał się natomiast kierowca nie rejestrował na wykresówce wskazań w zakresie prędkości pojazdu, swojej aktywności i przebytej drogi bądź automatycznie za pomocą tachografu lub odręcznie, co kierujący potwierdził podczas przesłuchania. W konsekwencji pismem z dnia [...]r. zawiadomiono przedsiębiorcę o wszczęciu z urzędu postępowania administracyjnego oraz wezwano do złożenia wyjaśnień dotyczących wykonywania przewozu w dniu kontroli. Kontynuując swe wywody organ I instancji wskazał, że strona w trakcie postępowania argumentowała, że nie ponosi odpowiedzialności za powstałe naruszenie. Jednocześnie nie przedstawiła żadnych wiarygodnych i przekonujących dowodów na potwierdzenie powyższego. Odnosząc się do powyższej argumentacji organ podkreślił, iż to strona, chcąc uzyskać określone skutki prawne w prowadzonym postępowaniu, wynikające z art. 92b ustawy o transporcie drogowym, musi przedstawić odpowiednie dokumenty na potwierdzenie swoich tez. Strona, pomimo wezwania w toku postępowania, nie przedstawiła dokumentów potwierdzających jakoby zapewniła prawidłową organizację oraz dyscyplinę pracy. Dodatkowo podkreślenia wymaga fakt, że strona wykonuje przewozy materiałów niebezpiecznych, które w sposób szczególny obligują do przestrzegania przepisów i regulacji z nim związanych. Reasumując, organ podkreślił, iż wedle obowiązujących zasad i regulacji prawnych, przedsiębiorca zobowiązany jest do znajomości przepisów i stosowania się do nich. Odpowiada on bowiem za naruszenia powstałe w wyniku prowadzenia przez niego działalności gospodarczej. Na zakres obowiązków przewoźnika zwrócił uwagę Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 31 marca 2308 r. sygn. akt SK 75/06 (30/2/A/2008) podkreślając, iż regulacje zawarte w ustawie o transporcie drogowym zmierzają do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, ażeby działalność ta odbywała się w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem. Organ wskazał następnie, że opisywane zdarzenie stanowi naruszenie postanowień art. 15 ust. 2 Rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 30 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L 370 z 31.12.1985 ze zm.). Nadto art. 87 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym stanowi, że podczas wykonywania przewozu drogowego kierowca pojazdu samochodowego, z zastrzeżeniem ust. 4, jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać, na żądanie uprawnionego organu kontroli, kartę kierowcy, zapisy urządzenia rejestrującego samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku oraz zaświadczenie, o którym mowa w art. 31 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (Dz. U. 2013 r., poz. 567). Stosownie z kolei do art. 92a ust. 1 ustawy o transporcie drogowym podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10.000 złotych za każde naruszenie. Konsekwencją powyższego rozwiązania jest przepis lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do ww. ustawy, który karą 5.000 zł sankcjonuje nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. W świetle powyższego i na podstawie analizy zgromadzonego w trakcie kontroli materiału organ I instancji nie znalazł podstaw do zastosowania art. 92b ust. 1 pkt 1 lit. a i b oraz art. 92c ustawy o transporcie drogowym. W odwołaniu od decyzji pierwszoinstancyjnej K. B. podkreślił, że kierowca nie był ponaglany, zmuszany, naciskany przez firmę przewozową do jakiegokolwiek pośpiechu, do podejmowania działań zabronionych prawem, do łamania przepisów, znał bowiem swój rozkład czasu pracy na okres od [...]r. do [...]r., rozkład ten był jak najbardziej możliwy do zrealizowania bez uciekania się do jakichkolwiek działań zabronionych prawem. Na dowód swych twierdzeń przedsiębiorca dołączył potwierdzające wskazane fakty dokumenty. Wykroczenie było zatem efektem nieprzemyślanej i nieodpowiedzialnej decyzji kierowcy. Nadto zasady wynagradzania w firmie nie zawierają składników lub premii zachęcających kierowców do naruszania przepisów o czasie pracy kierowcy lub zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. W firmie przewozowej "A" dba się o to aby była właściwa organizacja i dyscyplina pracy umożliwiająca i nakazująca przestrzegania przez kierowców wszelkich przepisów, regulaminów i postanowień, w tym także przepisów o czasie pracy kierowców. Pracodawca zrobił wszystko, aby kierowcy wykonywali swoje obowiązki sumiennie i zgodnie z obowiązującymi przepisami. Decyzją z dnia [...]r. nr [...] Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu zrelacjonował szczegółowo przebieg dotychczasowego postępowania administracyjnego, w tym poprzedzające jego wszczęcie czynności kontrolne i ustalenia w zakresie naruszenia, którego dopuścił się kierowca. Następnie przywołał i zacytował traktujący o karach art. 92a ustawy o transporcie drogowym oraz art. 92b i 92c. Przedstawił następnie obowiązki w zakresie urządzeń rejestrujących podkreślając, że naruszenie którego dopuścił się kierowca udokumentowano protokołem kontroli nr [...] z dnia [...]r. Mając na uwadze opisany powyżej stan prawny oraz faktyczny organ odwoławczy zważył, iż w przedmiotowej sprawie bezspornym jest fakt, iż kierowca, wskutek jazdy "na otwartym tachografie" nie rejestrował wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi poprzez. W konsekwencji organ I instancji dokonał prawidłowej oceny stanu faktycznego i słusznie nałożył karę pieniężną w wysokości 5.000 zł. Organ II instancji wskazał następnie, iż rozważył sprawę w aspekcie art. 92b i art. 92c ustawy o transporcie drogowym. W ocenie organu odwoławczego dowody przedstawione przez stronę wraz z odwołaniem (regulamin wynagradzania dla pracowników, regulamin pracy, aneks do regulaminu pracy, oświadczenie kierowcy z dnia [...]r., podstawowe obowiązki kierowcy, oświadczenie o zapoznaniu się z przepisami rozporządzenia 561/2006, ostrzeżenie dla kierowcy z dnia [...]r., oraz plan pracy nie potwierdzają spełnienia przesłanek określonych w art. 92b ustawy. Samo przeszkolenie nie jest wystarczające aby kierowcy przestrzegali przepisów, konieczny jest również odpowiedni nadzór nad ich pracą oraz regularna kontrola czy to wykresówek, czy też danych cyfrowych z kart kierowców pod kątem przestrzegania czasu pracy, odpoczynków jak i przerw. Także późniejsze ukaranie kierowcy w dniu [...]r., czyli już po kontroli drogowej, ostrzeżeniem, nie może być dowodem na dochowanie należytej staranności w nadzorze nad pracą kierowcy przez przedsiębiorcę. Ponadto, zdaniem organu II instancji, w przedmiotowej sprawie brak jest podstaw zastosowania art. 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym ze względu na fakt, iż do wskazanych wyżej naruszeń doszło w okolicznościach, które przedsiębiorca mógł był przewidzieć i nie dopuścić do ich zaistnienia. W niniejszej sprawie strona nie wskazała okoliczności, których nie mogła przewidzieć oraz na które nie miała wpływu. Kontynuując swe wywody organ II instancji wskazał, iż znowelizowany art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym wskazuje tożsame przesłanki z tymi wyrażonymi w poprzednim stanie prawnym w art. 92a ust. 4 i art. 93 ust. 7 ustawy. Wobec powyższego zasadne staje się przywołanie wyroku NSA z dnia 2 czerwca 2009 r. (sygn. akt II GSK 989/08) gdzie stwierdzono, iż "okoliczności objęte hipotezą przepisów art. 92a ust. 4 i 93 ust. 7 u.t.d. powinien udowodnić przedsiębiorca, gdyż to on wywodzi skutki prawne wynikające z tych przepisów, które zwalniają go od odpowiedzialności za wykroczenie kierowcy pojazdu. Skarżący powinien więc przedłożyć dowody na okoliczności objęte hipotezami omawianych wyżej przepisów, a mianowicie, że nie mial wpływu na powstanie naruszenia prawa przez kierowcę pojazdu lub że naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń bądź okoliczności, których skarżący nie mógł przewidzieć". A zatem, brak wpływu na powstanie naruszenia musi realnie zaistnieć. Nie wystarczy tylko zakwestionować swoją odpowiedzialność. Organ odwoławczy stwierdził nadto, że w przedmiotowej sprawie organ I instancji wypełnił obowiązek wynikający z art. 7 oraz 77 k.p.a. i zgromadził w aktach sprawy dowody, które są konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuścił jako dowód wszystko, co może przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem. Pismem z dnia [...]r. K. B. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach skargę na wydaną w sprawie decyzję drugoinstancyjną uznając ją za wadliwą i domagając się jej uchylenia i umorzenia postępowania. W uzasadnieniu skarżący podniósł, podobnie jak to uczynił uprzednio w odwołaniu od decyzji pierwszoinstancyjnej, że kierowca faktycznie dopuścił się wykroczenia polegającego na tym, że początkowo zakończył pracę, wyjął tarczkę tachografu, po czym po około 45 minutach postanowił zmienić miejsce postoju (parkowania) i bez włożonej tarczki tachografu przejechał około 14 km. Kierowca zrobił to jednak samowolnie, bez wiedzy, zgody czy też nakazu pracodawcy. Nie ulega żadnej wątpliwości, że wykroczenie kierowcy było naganne i nieodpowiedzialne za co został słusznie podczas kontroli ITD ukarany mandatem. Jednakowoż firma przewozowa nie miała wpływu na powstanie naruszenia bowiem poprzez swoje działanie zadbała o to aby kierowca był przeszkolony, kontrolowany, wypoczęty, znał przepisy dotyczące czasu pracy kierowcy, znał swój plan pracy na dany okres oraz został zapoznany z Regulaminem Pracy i Regulaminem Wynagrodzenia, gdzie w sposób zdecydowany i wyraźny zabrania się kierowcom stosowania niedozwolonych metod pracy. Kierowca dokonał wykroczenia samowolnie, lekkomyślnie bez wiedzy, nakazu czy też zgody swoich przełożonych. Nadto GITD daje wiarę oświadczeniu kierowcy sporządzonego podczas kontroli ITD natomiast sugeruje że późniejsze oświadczenie kierowcy było utworzone pod naciskiem, którego celem było uniknięcie odpowiedzialności administracyjnej. Tym samym GITD narusza konstytucyjne prawo do obrony przed postawionymi zarzutami. Skarżący wskazał także, że w piśmie z dnia [...]r. GITD stwierdził, że ostateczny termin rozpatrzenia odwołania upływa z dniem [...]r. a w rzeczywistości decyzja GITD została wysłana dopiero dnia [...]r. Rodzi się więc, zdaniem skarżącego, pytanie, czy w tej sytuacji decyzja GITD wysłana po terminie powinna być brana w ogóle pod uwagę ze względu na niezachowanie terminu. Skarga została wniesiona w terminie. W odpowiedzi na skargę organ II instancji wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumenty, które zawarł był w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Podkreślił nadto, wspierając swoją argumentację stosownym orzecznictwem, że w postępowaniu administracyjnym ciężar przeprowadzenia dowodu spoczywa na tym, kto z określonego faktu wywodzi dla siebie skutki prawne. Prowadzi to do konkluzji, że nałożenie na organy prowadzące postępowanie administracyjne obowiązku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego nie zwalnia strony postępowania od współudziału w realizacji tego obowiązku. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy nieudowodnienie określonej czynności faktycznej może prowadzić do rezultatów niekorzystnych dla strony. Z treści przepisów nakładających wspomniane obowiązki nie daje się w szczególności wyprowadzić konkluzji, że organy administracji zobowiązane są do poszukiwania środków dowodowych służących poparciu twierdzeń strony w sytuacji, gdy ta ostatnia środków takich nie przedstawia lub gdy twierdzenia strony są zbyt ogólnikowe bądź lakoniczne. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje: W myśl art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez m.in. kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym zgodnie z § 2 tegoż artykułu kontrola, o której mowa, jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozpoznaje sprawę rozstrzygniętą w zaskarżonej decyzji ostatecznej bądź w postanowieniu z punktu widzenia legalności, tj. zgodności z prawem całego toku postępowania administracyjnego i prawidłowości zastosowania przepisów prawa materialnego. Nadto zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. 2012, poz. 270 z późn. zm., zwanej dalej: p.p.s.a.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną podstawą prawną. Przeprowadzone w określonych wyżej ramach badanie zgodności z prawem zaskarżonej decyzji wykazało, że nie jest ona dotknięta uchybieniami uzasadniającymi jej wzruszenie, a tym samym przedmiotowa skarga, zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, nie mogła zostać uwzględniona. Trafnie bowiem zaskarżoną decyzją Główny Inspektor Transportu Drogowego w W. utrzymał w mocy decyzję pierwszoinstancyjną wymierzającą przedsiębiorcy K. B. karę pieniężną w kwocie 5.000 zł za przewidziane w lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy naruszenie w postaci nierejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Niewątpliwym bowiem w sprawie jest, iż na podstawie analizy wykresówek kierowcy Z. T. stwierdzono, że pomiędzy wykresówkami z dnia [...]r. oraz [...]r, kontrolowany kierowca wykonał jazdę nie używając wykresówki w tachografie. Podkreślenia w tym miejscu wymaga, iż okoliczności faktyczne sprawy nie zostały przez skarżącego zakwestionowane, przyznaje on bowiem w skardze, co czynił także w toku postępowania administracyjnego, że istotnie zdarzenie takie miało miejsce, a zachowanie kierowcy było naganne. Kontrowersja pomiędzy skarżącym a orzekającymi w sprawie organami sprowadza się zatem nie do oceny zachowania kierowcy lecz do oceny podstaw i zakresu odpowiedzialności przedsiębiorcy. Skarżący twierdzi bowiem, co negują organy, że w sprawie występują okoliczności uwalniające go od odpowiedzialności. Wywodzi, iż firma przewozowa zadbała o to aby kierowca był przeszkolony, kontrolowany, wypoczęty, znał przepisy dotyczące czasu pracy kierowcy, znał swój plan pracy na dany okres oraz został zapoznany z Regulaminem Pracy i Regulaminem Wynagrodzenia, gdzie w sposób zdecydowany i wyraźny zabrania się kierowcom stosowania niedozwolonych metod pracy. Nadto kierowca nie był ponaglany bądź zmuszany przez pracodawcę do jakichkolwiek działań zabronionych prawem. Jego rozkład pracy był na tyle realny, że jego realizacja była możliwa bez uciekania się do czynów niedozwolonych. Kierowca dokonał wykroczenia samowolnie, lekkomyślnie bez wiedzy, nakazu czy też zgody swoich przełożonych. Jak nadto wynika z akt administracyjnych po powzięciu wiadomości o zachowaniu kierowcy skarżący wymierzył mu karę ostrzeżenia (notabene nie przewidzianą w kodeksie pracy). Argumenty te, zdaniem organów, nie są wystarczające by uwolnić przedsiębiorcę od odpowiedzialności. Tezę tę Sąd co do istoty podziela, choć nie wszystkie sformułowane w uzasadnieniach wydanych decyzji wywody organów uznać należy za trafne. W pierwszej kolejności przypomnieć bowiem należy, iż w ustawie o transporcie drogowym figurują dwa przepisy przewidujące możliwość uwolnienia się przedsiębiorcy od odpowiedzialności (okoliczności poniższe musi wykazać przedsiębiorca). Pierwszym z nich jest art. 92b wskazujący w ust. 1, iż nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił: 1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów /.../, 2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. Podkreślenia wymaga jednak, że jak to zostało wskazane powyżej, przywołany przepis odnosi się jedynie do naruszeń przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku. Tylko zatem w takim przypadku wystarczającym jest dla uniknięcia kary wykazanie przez przedsiębiorcę właściwej organizacji pracy i właściwych zasad wynagradzania. Przedsiębiorcy K. B. nie została jednak wymierzona kara za naruszenie przez kierowcę przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku a więc naruszenia, o których mowa w lp. 5.1. – 5.6.2. załącznika nr 3 do ustawy (takie okoliczności nie zostały przez organ stwierdzone) lecz za naruszenie przewidziane w dziale 6 ww. załącznika zatytułowanym "Naruszenie przepisów stosowaniu urządzeń rejestrujących lub cyfrowych urządzeń rejestrujących samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i postoju", a konkretnie za przewidziane w lp. 6.2.1. ww. załącznika naruszenie w postaci nierejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. W konsekwencji do sytuacji przedsiębiorcy w przypadku stwierdzenia tego typu naruszenia art. 92b ustawy w ogóle nie ma zastosowania, a tym samym rozważania w tej mierze organów uznać należy za bezprzedmiotowe. Trafnie natomiast organy przywołały następnie art. 92c ustawy, ten bowiem przepis odnosi się generalnie do wszystkich naruszeń, za które grozi przewidziana w art. 92a ust. 1 kara. Art. 92c ustawy stwierdza zaś w ust. 1, że nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli: 1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, lub 2) za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ, lub 3) od dnia ujawnienia naruszenia upłynął okres ponad 2 lat. Art. 92c ust. 1 pkt 1 (pozostałe punkty w sposób oczywisty nie znajdują w sprawie zastosowania) wprowadza zatem wymogi bardziej rygorystyczne niż art. 92b ust. 1. Do tego by uwolnić się od odpowiedzialności nie wystarczy już by podmiot wykonujący przewozy wykazał właściwą organizację pracy i poprawny system wynagradzania. Musi on bowiem wykazać okoliczności wskazujące, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć (obie przesłanki spełnione muszą być kumulatywnie). Tylko wówczas postępowania w sprawie nałożenia kary nie wszczyna się, a wszczęte umarza. Trafnie organy oceniły, iż takich okoliczności przedsiębiorca nie wykazał. Wszystkie sformułowane przez niego argumenty sprowadzają się bowiem do wywiedzenia, że zarówno organizacja pracy w firmie jak i system wynagradzania ukształtowane zostały właściwie. Nie ma żadnych podstaw by w twierdzenia te wątpić, jednak mogłyby one być rozważane gdyby w sprawie mógł znaleźć zastosowanie art. 92b ustawy, co jak wyjaśniono powyżej nie jest dopuszczalne. Kara nie została bowiem wymierzona za naruszenia odnoszące się do czasu pracy bądź odpoczynku lecz za nierejestrowanie aktywności kierowcy i przebytej drogi. Właściwa organizacja pracy i właściwy system wynagradzania, a także wymierzenie kierowcy przez przedsiębiorcę kary "ostrzeżenia" w żadnej mierze nie dowodzą zaś by, jak to formułuje art. 92c skarżący nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć. Podkreślenia wymaga w tym miejscu, że stosownie do ukształtowanej w tej mierze linii orzecznictwa, a także poglądów wypowiadanych w doktrynie, z uwagi na obiektywną odpowiedzialność przewoźnika za naruszenie sankcjonowanych karą pieniężną przepisów ustawy o transporcie drogowym, jak również jego odpowiedzialność za naruszenia przepisów, których dopuszcza się kierowca, niemożność przewidzenia zdarzeń lub okoliczności, dla uwolnienia się od odpowiedzialności na podstawie przepisu art. 92c ust. 1 pkt 1 lub 2 ustawy powinna być wykazana przez przewoźnika przy uwzględnieniu kryterium należytej staranności. Przedsiębiorca ma bowiem wpływ na to, czy zatrudniani przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń, nawet jeśli są one przez nich umyślnie zawinione. Wpływ ten polega, między innymi, na prowadzeniu odpowiednich szkoleń, dokonywaniu kontroli lub doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło – por. np. wyrok WSA w Poznaniu z dnia 13 czerwca 2014 r. sygn. akt III SA/Po 1661/13. Artykuł 92c ust. 1 pkt 1 ustawy odnosi się zatem do wyjątkowych sytuacji i to takich, których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności, w tym w zakresie doboru kadr i nadzoru nad pracownikami nie był w stanie przewidzieć por. np. wyrok WSA w Krakowie z dnia 5 czerwca 2014 r. sygn. akt III SA/Kr 1237/13. To na przedsiębiorcy ciąży bowiem obowiązek ustalenia, czy zatrudniani przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń i to jego obciążają negatywne konsekwencje zaniedbań, zaniechań lub działań świadomych tych osób, konsekwencją których jest poniesienie odpowiedzialności finansowej. Wskazane w art. 92c ustawy przesłanki egzoneracyjne odnoszą się do zatem jedynie do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć – por. np. wyrok WSA w Opolu z dnia 2 maja 2014 r. sygn. akt II SA/Op 186/14. Dla zwolnienia się z odpowiedzialności przedsiębiorca musi zatem wykazać, że dołożył należytej staranności, czyli uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać organizując przewóz, a jedynie wskutek jakichś nadzwyczajnych, nieprzewidywalnych okoliczności lub zdarzeń doszło do naruszenia przepisów prawa. W niniejszej sprawie żadnych takich obiektywnych, nieprzewidywalnych, nadzwyczajnych okoliczności skarżący nie wykazał, podzielić należy zatem przekonanie organów, iż nie wykazał tym samym istnienia przesłanek, o których mowa w art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy. Przesłanki te nie obejmują ryzyka osobowego pracodawcy. Jego rzeczą jest bowiem taki dobór kadr i taki nad nimi nadzór aby kierowcy naruszeń prawa nie dokonywali. W konsekwencji poprawnie organ I instancji wymierzył przedsiębiorcy karę pieniężną, prawidłowo też organ odwoławczy utrzymał rozstrzygnięcie to w mocy. Decyzja o nałożeniu kary ma bowiem charakter decyzji związanej, co oznacza że organ administracyjny nie działa w ramach uznania administracyjnego. Przy stwierdzeniu naruszenia obowiązków lub warunków wykonywania przewozu drogowego organ administracyjny - co do zasady - zobowiązany jest do nałożenia kary pieniężnej w wysokości określonej w załącznikach do ustawy. Na ocenę wydanych w sprawie rozstrzygnięć jako trafnych nie miały wpływu zbyteczne rozważania, zwłaszcza w uzasadnieniu decyzji pierwszoinstancyjnej, odnośnie niemającego zastosowania w sprawie art. 92b ustawy o transporcie drogowym. W pozostałej bowiem części, odnoszącej się do art. 92c tejże ustawy, rozważania zawarte w wydanych w sprawie decyzjach są poprawne, właściwe są też wyprowadzone przez organy wnioski. Także zastrzeżenia skarżącego co do terminowości wysłania przez organ II instancji zaskarżonej decyzji nie mogły mieć wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. W konsekwencji przedstawionych wyżej wywodów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach nie uwzględnił skargi i na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło