III SA/Gl 543/18

WyrokWSA w Gliwicach2018-07-11

Skład orzekający: Barbara Brandys-Kmiecik, Adam Nita, Barbara Orzepowska-Kyć

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zespół cieśni nadgarstka, którego objawy mogą być związane z urazem i innymi czynnikami pozazawodowymi, może zostać uznany za chorobę zawodową, jeśli skarżący wykonuje pracę przy obsłudze komputera?
Ratio decidendi
Sąd administracyjny oddalił skargę, uznając, że organy administracyjne prawidłowo nie stwierdziły choroby zawodowej. Kluczowe znaczenie miały opinie lekarzy orzeczników, którzy stwierdzili, że zespół cieśni nadgarstka u skarżącego nie miał charakteru zawodowego, lecz wynikał głównie z poważnych anomalii w obrębie dłoni spowodowanych wcześniejszym urazem oraz innych czynników pozazawodowych. Sąd podkreślił, że organy administracyjne są związane ustaleniami orzeczeń lekarskich i nie mają prawa do samodzielnej oceny medycznej.
Stan faktyczny
Skarżący P.K. zgłosił podejrzenie choroby zawodowej – zespołu cieśni nadgarstka lewego, twierdząc, że jest ona spowodowana pracą przy komputerze. Organy obu instancji, opierając się na opiniach jednostek orzeczniczych, nie stwierdziły choroby zawodowej, wskazując na poważne anomalie w obrębie dłoni skarżącego wynikające z urazu z 1987 roku oraz inne czynniki pozazawodowe (otyłość, zaburzenia gospodarki lipidowej, hiperurykemia). Skarżący zarzucał naruszenie przepisów postępowania, dyskryminację ze względu na niepełnosprawność oraz nierzetelność opinii lekarskich. Sąd administracyjny oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Barbara Brandys-Kmiecik, Sędziowie Sędzia WSA Adam Nita (spr.), Sędzia WSA Barbara Orzepowska-Kyć, Protokolant Agnieszka Jurczak, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 lipca 2018 r. sprawy ze skargi P. K. na decyzję Śląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Katowicach z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę. Zaskarżoną decyzją z [...] r., nr [...] Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Katowicach (zwany dalej Organem odwoławczym, Organem II instancji lub Wojewódzkim Inspektorem Sanitarnym) utrzymał w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w K. (w dalszej części uzasadnienia określanego mianem Organu I instancji) z [...] r., nr [...]. W tym nieostatecznym orzeczeniu zapadłym w sprawie, Organ I instancji nie stwierdził u P.K. (zwanego dalej Stroną lub Skarżącym) choroby zawodowej - przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy: zespołu cieśni w obrębie nadgarstka lewego. Decyzja Organu odwoławczego oraz poprzedzające ją orzeczenie Organu I instancji zapadło w następującym stanie faktycznym. Strona zgłosiła podejrzenie choroby zawodowej – zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. Postępowanie wyjaśniające przeprowadzone przez Powiatowego Inspektora Sanitarnego wykazało, że Skarżący był zatrudniony na stanowisku: rejestratora medycznego w Samodzielnym Publicznym Wojewódzkim Szpitalu [...] w P. (1996-1999), referenta księgowości, księgowego, specjalisty ds. kadr i plac, starszego księgowego, specjalisty ds. kadr i płac w Biurze Rachunkowym E.K. w B. (2001-2012), specjalisty ds. kadr i płac, technik budowlany-kosztorysant w Przedsiębiorstwie Usługowo Produkcyjno Handlowym "A" Sp. z o.o. w B. (2002-2014). Jednocześnie w latach 1999 - 2001 oraz od 2003 r. do chwili obecnej pracował w dwóch firmach: w Przedsiębiorstwie Produkcyjno-Usługowym B Sp. z o.o. w K. na stanowiskach: administratora sieci komputerowej, administratora sieci komputerowej - specjalisty, administratora sieci komputerowej - specjalisty ds. płac i ZUS oraz w C Sp. z o.o. Spółka komandytowa w K. na stanowiskach: administratora sieci komputerowej, specjalisty ds. płac, administratora sieci komputerowej - specjalisty ds. płac i ZUS, głównego księgowego, administratora sieci komputerowej. Na zajmowanych stanowiskach, do obowiązków Skarżącego należała obsługa klawiatury komputerowej (instalacja i konfiguracja programów komputerowych, obsługa programu płatnik), szkolenie praktyczne pracowników w zakresie obsługi oprogramowania, wykonywanie drobnych napraw i konserwacji komputerów oraz ręczne wypełnianie dokumentów. Strona obsługiwała klawiaturę komputerową wyłącznie ręką lewą, wciskając przyciski klawiatury częścią palca wskazującego oraz kciukiem. Podczas pracy przy komputerze kończyna górna lewa ułożona jest niefizjologicznie, bez możliwości podparcia, w trakcie wciskania przycisków wykonuje ruchy zginania i prostowania w stawie nadgarstkowym lewym oraz w małym zakresie ruchy skrętne. W 1987 roku Skarżący doznał ciężkiego urazu obu rąk - w wyniku wybuchu petardy doszło do całkowitej amputacji palców II-V prawej ręki oraz paliczka środkowego i dystalnego kciuka prawego oraz amputacji całkowitej palców III-V lewej ręki oraz paliczka środkowego i dystalnego palca II lewej ręki. Podczas badania w Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy w K. (jednostka orzecznicza I stopnia), Skarżący wskazał na nasilające się od kilkunastu lat bóle w obrębie kłębu lewej dłoni z drętwieniem i pieczeniem, z nasileniem dolegliwości w godzinach nocnych, bóle dotyczą też okolicy garstka ręki prawej. Dolegliwości te łączy on z wykonywaną pracą zawodową. Z dokumentacji medycznej wynika, że w 2000 r. stwierdzono w bliźnie poamputacyjnej w obrębie lewej dłoni nerwiako- włókniaka i kliniczne cechy zespołu cieśni nadgarstka. Wykonane kontrolne EMG w 2002 r. wykazało prawidłowe przewodnictwo w zakresie włókien ruchowych w obu nerwach pośrodkowych i czuciowych po stronie lewej. W 2015 r. ponownie wysunięto podejrzenie początkowej fazy zespołu cieśni nadgarstka lewego, mimo prawidłowej szybkości przewodnictwa czuciowego i ruchowego w nerwie pośrodkowym z obniżeniem jedynie amplitudy odpowiedzi czuciowej. W badaniu ENeG wykonanym 22 kwietnia 2016 r. nie stwierdzono neurograficznych cech zespołu cieśni w obrębie nadgarstka lewego (prędkość przewodzenia czuciowego w lewym nerwie pośrodkowym w normie przy klawiatury komputera nie powoduje zwiększonego ryzyka rozwoju tej neuropatii. Zasadniczą i wyjściową przyczyną dolegliwości u badanego i pewnych nieprawidłowości w kolejnych badaniach ENeG są poważne anomalie w obrębie obu dłoni spowodowane urazem, nie tylko anatomiczne, tj. w zakresie amputacji palców i kości śródręcza, ale również neurologiczne np. powstanie nerwiako-włókniaka. Orzecznicy stwierdzili, że w tej sytuacji każda czynność wymagająca sprawności palców rąk będzie dla pacjenta dużym obciążeniem, które nie może być jednak traktowane jako pierwotny czynnik sprawczy jakiejkolwiek neuropatii. Skarżący odmówił przeprowadzenia badania w Instytucie Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S., prosząc o badanie w Instytucie Medycyny Pracy im. [...] w L. (jednostki orzeczniczej II stopnia). Wniosek ten został uwzględniony, a lekarze - w orzeczeniu nr [...]z [...]r. - również uznali, iż brak jest podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Specjaliści z Instytutu w wydanym orzeczeniu zaznaczyli, że z powodu wybuchu petardy i amputacji Skarżący jest leworęczny. W przeprowadzonym wywiadzie Strona wskazała, że pierwsze dolegliwości pod postacią bólów nadgarstka lewego podczas pracy (przy pisaniu na maszynie) wystąpiły u niej w 1990 r. Po około pół roku dołączyły się dolegliwości nocne pod postacią bólu, drętwienia i pieczenia nadgarstka lewego. W dokumentacji medycznej z lat 2000-2002 opisywano dolegliwości bólowe lewej ręki, zmianę o charakterze nerwiako-włókniaka w bliźnie poamputacyjnej oraz podejrzenie zespołu cieśni nadgarstka. Przez kolejne lata pacjent był leczony zachowawczo, z okresami poprawy po rehabilitacji. Badanie EMG, wykonane w 2002 r. wykazało przewodnictwo w nerwie pośrodkowym lewym w granicach normy. Z kolei, na podstawie badania EMG wykonanego w 2015 r. stwierdzono zmiany w nerwie pośrodkowym lewym sugerujące zespół cieśni nadgarstka lewego. Pacjent zgłaszał utrzymujące się od pół roku bóle kciuka lewego - ortopeda rozpoznał zespół de Querveina i zalecił ortezę. Przy przyjęciu do Instytutu Medycyny Pracy, Skarżący zgłaszał tkliwość palpacyjną w rzucie kłębu kciuka prawego w rzucie blizny, osłabienie czucia na skórze kciuka i kłębie kciuka lewego. Wykonane w trakcie hospitalizacji w Oddziale Chorób Zawodowych badanie elektroneurofizjologiczne wykazało prawidłowe przewodnictwo we włóknach ruchowych i czuciowych prawego i lewego nerwu pośrodkowego oraz włóknach ruchowych lewego nerwu łokciowego. Na podstawie przeprowadzonego badania neurologicznego u pacjenta rozpoznano: bóle i parestezje lewej ręki do dalszej obserwacji i diagnostyki. Lekarze orzecznicy stwierdzili, że u pacjenta nie rozpoznano zespołu cieśni nadgarstka. Jednocześnie, wytłumaczyli oni, że wspomniana dolegliwość może mieć wieloczynnikowe podłoże - powstać w wyniku zmian anatomicznych w kanale nadgarstka (np. złamanie, anomalie anatomiczne, guzy kanału nadgarstka), zmian zapalnych (np. zapalenie pochewek ścięgnistych zginaczy), zaburzeń hormonalnych, chorób autoimmunologicznych oraz innych schorzeń (np. dna moczanowa). Powszechnie uznanym niezależnym czynnikiem ryzyka wystąpienia zespołu cieśni nadgarstka jest również otyłość. Dodatkowo, lekarze zaznaczyli, że w wykonanych badaniach laboratoryjnych krwi, u pacjenta stwierdzono zaburzenia gospodarki lipidowej i hiperurykemię, które z współwystępującą otyłością są uznanymi czynnikami pozazawodowymi rozwoju zespołu cieśni nadgarstka. Również uraz obu kończyn górnych w wyniku wybuchu petardy, będący przyczyną amputacji palców i zmiany architektury anatomicznej śródręcza obu rąk, oraz rozpoznawana w latach 2000-2002 zmiana o charakterze nerwiako-włókniaka w bliźnie poamputacyjnej mogły stanowić dodatkową przyczynę zgłaszanych przez pacjenta dolegliwości bólowych kończyn górnych występujących u pacjenta od lat 90-tych. Orzecznicy z Instytutu Medycyny Pracy podkreślili, że zgodnie z aktualną wiedzą medyczną obsługa komputera nie jest zawodowym czynnikiem rozwoju zespołu cieśni w obrębie nadgarstka, ze względu na rodzaj ruchów w obrębie kończyn górnych i niewymuszone tempo pracy. Ruchy wykonywane głównie palcami (w rozpoznawanej sprawie skarżący obsługuje klawiaturę komputerową ręką lewą, wciskając przyciski klawiatury częścią palca wskazującego oraz kciukiem) wiążą się ponadto z małą siłą nacisku na klawisze, co nie stwarza warunków do wzrostu ciśnienia w kanale nadgarstka, a tym samym do trwałego ucisku pni nerwów pośrodkowych. W konsekwencji tych ustaleń, Organ I instancji nie stwierdził u Skarżącego choroby zawodowej - przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy: zespołu cieśni w obrębie nadgarstka lewego. W odwołaniu wniesionym od nieostatecznej decyzji administracyjnej, Strona zarzuciła jej naruszenie art. 7, 8, 75 § 1, 78 i 80 Kodeksu postępowania administracyjnego. W jej przekonaniu stan faktyczny sprawy nie został wyjaśniony w należyty sposób, a Organ I instancji nie wyjaśnił z jednostkami orzeczniczymi zarzutu podniesionego przez Skarżącego do badania ENeG. Nie wykonano bowiem dodatkowego testu porównującego czas przewodzenia bodźca nerwowego przez nadgarstek we włóknach czuciowych nerwu pośrodkowego i łokciowego badanej ręki. Tymczasem, zdaniem Strony, wynik tego badania ma rozstrzygające znaczenie dla rozpoznania cieśni minimalnej. Wojewódzki Inspektor Sanitarny zwrócił się do Instytutu Medycyny Pracy z prośbą o ustosunkowanie się do zarzutów zawartych w odwołaniu Strony i o przesłanie dodatkowej opinii w jego sprawie. W odpowiedzi, lekarze z Instytutu w punktach odnieśli się do uwag Skarżącego. Ponownie podkreślili oni, że w badaniu neurofizjologicznym wykonanym 4 lipca 2017 r. stwierdzono u Strony prawidłowe przewodnictwo we włóknach ruchowych i czuciowych prawego i lewego nerwu pośrodkowego oraz włóknach ruchowych lewego nerwu łokciowego. U pacjenta nie rozpoznano zespołu cieśni nadgarstka, a tym samym nie było podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Instytut Medycyny Pracy nie podzielił też wątpliwości Skarżącego co do sposobu przeprowadzenia badania. Podkreślił on, że czynności te były wykonywane z należytą starannością, a przy wydawaniu opinii uwzględniono całą dokumentację medyczną Strony, jednakże kluczowe znaczenie miały wyniki badań przeprowadzonych podczas hospitalizacji Skarżącego w Instytucie. Jednocześnie wyartykułowano, że Instytut Medycyny Pracy zapoznał się z wynikami badań EMG z 8 maja 2017 r. przesłanymi przez Stronę, ale nie dowodzą one niczego nowego w sprawie. Wreszcie, Instytut Medycyny Pracy podkreślił, że w swoich ustaleniach brał pod uwagę niepełnosprawność Skarżącego. Jak podkreślił Organ II instancji, w swoim rozstrzygnięciu ostatecznym wziął on pod uwagę wszystkie zasygnalizowane okoliczności, a następnie powołał się na dominujący pogląd o związaniu organów inspekcji sanitarnej rozpoznaniem wskazanym w stosownym orzeczeniu lekarskim. Dlatego, w przekonaniu Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, nie mógł on dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalenia, czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych. W konsekwencji, biorąc pod uwagę cały zebrany materiał dowodowy, zwłaszcza orzeczenia lekarskie jednostek orzeczniczych I i II stopnia, Wojewódzki Inspektor Sanitarny utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Decyzja ostateczna została w całości zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. W swoim piśmie inicjującym postępowanie sądowoadministracyjne Strona zarzuciła organowi naruszenie przepisów postępowania: - art. 8 Kodeksu postępowania administracyjnego - poprzez jej dyskryminację jako osoby niepełnosprawnej przez organ administracji. Stało się zaś tak w wyniku uznania za zasadny dyskryminującego wywodu zawartego w orzeczeniach obydwu jednostek orzeczniczych; - art. 84 § 1 oraz art. 75 § Kodeksu postępowania administracyjnego - poprzez niepoddanie pełnej ocenie materiału dowodowego oraz niedopuszczenie wszystkich dowodów w postaci wyników EMG ręki oraz dokumentacji medycznej trzech lekarzy specjalistów stwierdzających i podających diagnozę "zespół cieśni nadgarstka ręki lewej" oraz zaświadczenia lekarza dermatologa który określił obciążenia ręki lewej; - art. 80 Kodeksu postępowania administracyjnego - poprzez brak wszechstronnej oceny orzeczeń lekarskich, nieuzyskania jednoznacznego ustosunkowania się do wyników badań i dokumentacji medycznej dostarczonej przez stronę od lekarzy specjalistów. Jak podkreślił Skarżący, jednostka orzecznicza II stopnia skierowała go na ponowne badanie za 6 miesięcy do jednostki lecznictwa otwartego (lekarza rodzinnego). Następnie jednak, wyniki przeprowadzonych tam badań zostały uznane za dowody niczego nie wnoszące do sprawy. Na koniec Strona zarzuciła Organowi odwoławczemu brak wyjaśnień jego wątpliwości co do orzeczenia przez jednostkę orzeczniczą I stopnia. Uzasadniając swoje racje, Skarżący wyartykułował, że ani organy inspekcji sanitarnej ani jednostki orzecznicze nie zwróciły uwagi na obciążenia jego lewej ręki podczas pracy na klawiaturze. W ocenie Strony, założono brak monotypowych ruchów nadgarstka podczas pracy, co jest niemożliwe przy pracy kciukiem i pozostałą częścią palca wskazującego. Jej zdaniem, praktycznie nie jest niemożliwe, operowanie klawiszami literowymi, numerycznymi, klawiszami specjalnymi ("alt" i "ctrl") bez ruchów monotypowych całego nadgarstka, przy silnym nacisku tak, aby osiągnąć tempo pracy zdolne do wykonania pracy na czas i w tempie porównywalnym do osoby pełnosprawnej. Tymczasem, wydane orzeczenia opierają się na założeniu, że praca Skarżącego na klawiaturze jest taka sama jak działania osoby, która obsługuje klawiaturę 10 palcami, bez wymuszenia ruchów nadgarstka. W przekonaniu Strony, została ona poddana dyskryminacji przez jednostkę orzeczniczą I stopnia. Stało się zaś tak ze względu na niepełnosprawność Skarżącego. Lekarz orzecznik założył bowiem, że zasadniczą i wyjściową przyczyną dolegliwości Skarżącego są anomalie w obrębie ręki spowodowane urazem, nie tylko anatomiczne ale i neurologiczne. Jednocześnie, nie wykonano żadnych badań, które by potwierdziły takie założenia. Na podstawie analizy zdjęcia rentgenowskiego należy zaś wykluczyć zmiany w obrębie nadgarstka lewego, także konsultacja neurologiczna nie pozwoliła na rozpoznanie takich przyczyn, a konsultacja ortopedyczna daje podstawy do potwierdzenia występowania zespołu cieśni nadgarstka i nie wynika z niej rozpoznanie zmian anatomicznych w kanale nadgarstka. Skarżący wyartykułował też, że jednostka orzecznicza I stopnia nie poinformowała go o konieczności wykonania badania EMG po 6 miesiącach. Dodatkowo, w jego przekonaniu, Organy administracyjne obydwu instancji nie zwróciły się do jednostki orzeczniczej I stopnia o wyjaśnienie zarzutów co do orzeczenia i o wydanie opinię uzupełniającą. Zdaniem Strony jest to kolejne naruszenie przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Polemizując ze stanowiskiem zaprezentowanym w opinii jednostki orzeczniczej II stopnia, Skarżący wytknął operowanie w niej sformułowaniem "być może". W jego ocenie świadczy to o braku konkretności i fachowości tej ekspertyzy. Ponadto zwrócił on uwagę na istotne uchybienie dowodowe – Instytut Medycyny Pracy nie potraktował wyniku badania kontrolnego ENG (wykonanego w jednostce lecznictwa otwartego) jako dowodu w sprawie. To samo dotyczy zaświadczenia lekarza dermatologa, co do obciążeń podczas pracy na komputerze. Tymczasem wszystkie te okoliczności powinny być brane pod uwagę podczas ustalania występowania choroby zawodowej. Poddając krytyce przebieg badań, w skardze do Sądu podkreślono, że jednostki orzecznicze nie wykonały pełnego badania ENG - jedna z nich przeprowadziła badanie tylko jednej ręki, a druga - obu rąk. Żadna z nich nie wykonała natomiast ważnego badania dodatkowego - testu porównującego czas przewodzenia bodźca nerwowego przez nadgarstek we włóknach czuciowych nerwu pośrodkowego i łokciowego, a jego wynik ma znaczenie rozstrzygające dla rozpoznania cieśni minimalnej. Jak podkreślił Skarżący, nie jest w gestii organu administracji rozstrzyganie o kwestii medycznej, ale jest jego obowiązkiem otrzymanie rzetelnej odpowiedzi na zadane pytanie, oparte o wiedzę medyczną. W trakcie postępowania administracyjnego Strona ma zaś prawo do otrzymania pełnej odpowiedzi na zadane pytania, zgodnie z art. 7 Kodeksu postępowania administracyjnego. W ocenie Skarżącego, wbrew temu co przyjęto w zaskarżonej decyzji (w ślad za orzeczeniami lekarskimi) jego przypadłość nie jest konsekwencją niepełnosprawności, ale wynika z warunków wykonywanej pracy. Łączenie dolegliwości Strony z niepełnosprawnością nie zostało zaś poparte dowodami. Z wszystkich tych względów, Skarżący wniósł o uchylenie decyzji organów obydwu instancji i o przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia. Konieczne jest bowiem ustosunkowanie się do nowych dowodów, badań wynikających z wskazań lekarzy specjalistów, biorących udział w procesie orzeczniczym, a także uzyskanie logicznego, merytorycznego orzeczenia w oparciu o nowoczesne metody diagnostyki takie jak USG i tomografię komputerową oraz prawidłowo wykonane badania EMG. W odpowiedzi na skargę Organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Uzasadniając swoje zapatrywanie, Wojewódzki Inspektor Sanitarny raz jeszcze opisał cały proces badań realizowanych przez organy obydwu instancji. Szczególną uwagę w swoich wyjaśnieniach zwrócił on na stanowisko prezentowane w naukach medycznych. Współcześnie przyjmuje się w nich, że obsługa komputera nie jest zawodowym czynnikiem rozwoju zespołu cieśni w obrębie nadgarstka, ze względu na rodzaj ruchów w obrębie kończyn górnych i niewymuszone tempo pracy. Ruchy wykonywane głównie palcami (Skarżący obsługuje klawiaturę komputerową ręką lewą, wciskając przyciski klawiatury częścią palca wskazującego oraz kciukiem) wiążą się ponadto z małą siłą nacisku na klawisze, co nie stwarza warunków do wzrostu ciśnienia w kanale nadgarstka, a tym samym do trwałego ucisku pni nerwów pośrodkowych. Wojewódzki Inspektor Sanitarny podkreślił, że nie ma on prawa do samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, prowadzącej do odmiennego rozpoznania schorzenia. Orzeczenie lekarskie stanowi zaś jedyny wiarygodny środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej, jeśli nie budzi wątpliwości w świetle pozostałych dowodów. Odpowiadając na zarzut niedopuszczenia wszystkich dowodów w postaci m.in. wyników EMG ręki, Organ odwoławczy podkreślił, iż lekarze z Instytutu Medycyny Pracy odnieśli się do przedmiotowego badania w pismach z 31 lipca 2017 r. oraz 16 stycznia 2018 r. Podczas rozprawy przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, Skarżący podkreślił nierzetelność opinii biegłych i niepotraktowanie go jako osoby niepełnosprawnej. W jego ocenie, przeprowadzone badania nie są prawidłowe, ponieważ nie odzwierciedlają stanu zdrowotnego kończyn – ich uraz sprawia, że niemożliwe jest zastosowanie do Skarżącego wzorca osoby pełnosprawnej. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Dzieje się tak przez wzgląd na niespełnienie przez chorobę, jaka dotknęła Stronę przesłanek uznania jej za chorobę zawodową, wskazanych w art. 235¹ ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 917, dalej określanej w skrócie jako k.p.), a skonkretyzowanych w poz. nr 20 pkt 1 załącznika do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 1367, dalej określanego jako rozporządzenie w sprawie chorób zawodowych). Dokonując tej konstatacji, należy wziąć pod uwagę to, że w myśl powoływanego już art. 2351 k.p., za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy, albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Choroba zawodowa jest pojęciem prawnym oznaczającym zachorowanie, które pozostaje w związku przyczynowym z pracą. Przyczyną ją wywołującą jest sama praca, jej rodzaj, charakter i warunki jej wykonywania. Jednocześnie we wskazanym wcześniej rozporządzeniu w sprawie chorób zawodowych prawodawca wskazuje nie tylko wykaz chorób zawodowych, ale i m.in. sposób oraz tryb postępowania dotyczący zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych. Okoliczność tę należy wyartykułować ze szczególną mocą, ponieważ kwestią konsekwentnie podnoszoną przez Stronę były nieprawidłowości zaistniałe w postępowaniu administracyjnym – w przekonaniu Skarżącego – błędne ustalenia lekarzy orzeczników dotyczące jego choroby, które zyskały akceptację organów orzekających w obydwu instancjach. Przedstawiony kształt regulacji prawnej dotyczącej orzekania o chorobie zawodowej (uregulowanie istotnych kwestii proceduralnych w rozporządzeniu w sprawie chorób zawodowych) sprawia, że specyficzny staje się model postępowania prowadzonego w tych kwestiach. Czynności podejmowane w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej składają się bowiem na szczególnego rodzaju postępowanie administracyjne, zaś regulacje procesowe zawarte w rozporządzeniu w sprawie chorób zawodowych stanowią lex specialis wobec przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Trudno w tym miejscu opisywać cały przebieg postępowania i nie taki jest cel uzasadnienia wyroku. Należy natomiast podkreślić, że podczas orzekania w przedmiocie choroby zawodowej niezwykle istotną rolę odgrywają lekarze orzecznicy, działający w jednostkach orzeczniczych I i II stopnia. Ich opinie mają walor dowodu z opinii biegłego. Jednocześnie jednak, inaczej niż ma to miejsce w "ogólnym postępowaniu administracyjnym", w trakcie ustalania okoliczności występowania choroby zawodowej organ administracyjny musi, a nie może odwołać się do wspomnianego środka dowodowego. Jednocześnie, w praktyce stosowania przepisów regulujących orzekanie w przedmiocie chorób zawodowych przyjmuje się, że organ inspekcji sanitarnej nie ma prawa do samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, prowadzącej do odmiennego rozpoznania schorzenia. Dzieje się tak, ponieważ orzeczenie lekarskie stanowi jedyny wiarygodny środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej, jeśli nie budzi ono wątpliwości w świetle pozostałych dowodów. Dlatego właśnie, organy administracyjne są związane ustaleniami zawartymi w orzeczeniach lekarzy orzeczników (jednostek orzeczniczych) i - nie dysponując przeciwdowodami, które mogłyby orzeczenia te podważyć - nie mają podstaw do przyjmowania, że rzeczywisty stan zdrowia chorego kształtuje się odmiennie od wyników badań stanowiących podstawę orzeczeń lekarskich (por. w szczególności wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 5 stycznia 2007 r., sygn. akt II OSK 1078/06 i powołane w nim orzecznictwo). Zaprezentowana osobliwość postępowania w przedmiocie ustalenia choroby zawodowej oddziałuje na zakres kontroli ostatecznej decyzji administracyjnej, przeprowadzanej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny. Sąd, kontrolując pod względem zgodności z prawem decyzję państwowego inspektora sanitarnego, może zakwestionować dokonane przez niego ustalenia faktyczne, co prowadzi do zakwestionowania pod względem formalnym również orzeczenia lekarskiego. Przesłanką takiego działania jest w szczególności wydanie orzeczenia w niewłaściwej formie, bez uzasadnienia lub przez nieuprawnionego lekarza, bądź sformułowanie takiego orzeczenia przez uprawnionego lekarza, lecz niezatrudnionego w jednostce organizacyjnej wskazanej w rozporządzeniu w sprawie chorób zawodowych. Także wyrok Sądu nie może jednak dotyczyć merytorycznej treści orzeczenia lekarskiego. Zakwestionowanie orzeczeń lekarskich jest także możliwe w przypadku, gdy w materiale dowodowym znajdują się orzeczenia lekarzy zatrudnionych w uprawnionych do rozpoznawania chorób zawodowych jednostkach organizacyjnych, które zawierają różne ustalenia (rozpoznania chorobowe). Jednak nawet w takiej sytuacji organ ani sąd administracyjny, nie są uprawnieni do weryfikacji treści merytorycznej orzeczeń lekarskich (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 27 czerwca 2017 r., sygn. akt II OSK 1845/16). W przedmiotowej sprawie, istota sporu pomiędzy Stroną, a organami obydwu instancji sprowadzała się do oceny, czy ruchy dłonią, jakie wykonywał Skarżący podczas pracy na komputerze doprowadziły do powstania u niego choroby zawodowej. Skarżący był zdania, że tak właśnie się stało, natomiast organy administracyjne, opierając się na opiniach lekarzy orzeczników, nie dopatrywały się pracowniczej etiologii schorzenia, jakim dotknięta jest Strona. Zdaniem jednostek orzeczniczych zasadniczą przyczyną dolegliwości występujących u badanego są poważne anomalie w obrębie obu dłoni spowodowane urazem. Zgodnie zaś z aktualną wiedzą medyczną, obsługa komputera nie jest zawodowym czynnikiem rozwoju zespołu cieśni w obrębie nadgarstka, ze względu na rodzaj ruchów w obrębie kończyn górnych i niewymuszone tempo pracy. Ponadto, ruchy wykonywane głównie palcami (Skarżący obsługuje klawiaturę komputerową ręką lewą, wciskając przyciski klawiatury częścią palca wskazującego oraz kciukiem) wiążą się z małą siłą nacisku na klawisze, co nie stwarza warunków do wzrostu ciśnienia w kanale nadgarstka, a tym samym do trwałego ucisku pni nerwów pośrodkowych. W przekonaniu Sądu, ustalenia te, wyartykułowane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji świadczą o tym, że zarówno lekarze orzecznicy, jak i organy administracyjne obydwu instancji, w swoich ustaleniach uwzględniały fakt, że Skarżący jest osoba niepełnosprawną. Nie sposób zatem twierdzić, że wiadomości dotyczące niemożności spowodowania zespołu cieśni nadgarstka pracą na komputerze (dotyczące osoby pełnosprawnej) lekarze orzecznicy, a w ślad za nimi – organu administracyjne obydwu instancji bezrefleksyjnie odnieśli do sytuacji Skarżącego jako osoby niepełnosprawnej. Jednocześnie, przez wzgląd na wcześniej już artykułowaną specyfikę postępowania w przedmiocie choroby zawodowej, Sąd nie ma podstaw do tego, aby ingerować w treść opinii lekarzy orzeczników (jednostek orzeczniczych) i konfrontować je z innymi dokumentami zgromadzonymi w sprawie. Z opinii lekarzy orzeczników wynika, że w swoich ustaleniach odnosili się oni do dokumentacji medycznej Skarżącego oraz przedstawionych przez niego wyników badań, wykonanych poza jednostkami orzeczniczymi. Dokumenty te nie wpłynęły jednak na zmianę kwalifikacji przyczyn wystąpienia choroby u Strony. W konsekwencji, ani jednostki orzecznicze, ani organy administracyjne obydwu instancji nie dopatrzyli się zawodowej (wynikającej z warunków wykonywanej pracy) etiologii schorzenia, jakim dotknięty jest Skarżący. Jednocześnie, z dokumentacji postępowania administracyjnego nie wynika, aby ekspertyzy medyczne były wydawane przez nieuprawnionych do tego lekarzy, czy miały niewłaściwą formę. Z tych względów, Sąd nie podzielił zarzutów Skarżącego. W świetle stanu faktycznego zaistniałego w sprawie nie sposób mówić ani o dyskryminującym zachowaniu jednostki orzeczniczej I stopnia, ani o uchybieniach dowodowych zaistniałych w toku prowadzonego postepowania administracyjnego. Wreszcie, nie ma podstaw do tego, aby podzielić zarzut braku wszechstronnej orzeczeń lekarskich, a także braku jednoznacznego ustosunkowania się do wyników badań i dokumentacji medycznej dostarczonej przez stronę od lekarzy specjalistów. W tej sytuacji, w ocenie Sądu zgodna z prawem była decyzja Organu odwoławczego, a także poprzedzające ją orzeczenie organu I instancji. Z wszystkich tych względów, Sąd oddalił skargę, Stało się tak na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 1302).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło