IV SA/Gl 1004/04

WyrokWSA w Gliwicach2006-03-20

Skład orzekający: Zofia Borowicz, Beata Kalaga-Gajewska, Teresa Kurcyusz-Furmanik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Państwowa Inspekcja Pracy jest uprawniona do wydania nakazu wypłaty wynagrodzenia za godziny nadliczbowe w sytuacji, gdy pracodawca wypłacił pracownikom premię uznaniową, która według pracodawcy powinna zostać zaliczona na poczet tego wynagrodzenia?
Ratio decidendi
Państwowa Inspekcja Pracy jest uprawniona do wydania nakazu wypłaty należnego wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, nawet jeśli pracodawca wypłacił premię uznaniową, która jego zdaniem powinna zostać zaliczona na poczet tego wynagrodzenia. Wynagrodzenie za godziny nadliczbowe jest obligatoryjnym składnikiem wynagrodzenia, a premia uznaniowa, nawet jeśli jej wysokość odpowiada należności za nadgodziny, nie może zastąpić tego obligatoryjnego świadczenia. W przypadku sporu co do zasadności wypłaty należności lub jej wysokości, organy inspekcji pracy nie są władne do rozstrzygania tej kwestii, chyba że spór dotyczy jedynie kwestii formalnych, a nie merytorycznych podstaw wypłaty.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nakazu Państwowej Inspekcji Pracy zobowiązującego pracodawcę do wypłacenia pracownikom wynagrodzenia za godziny nadliczbowe. Pracodawca argumentował, że wypłacił pracownikom premię specjalną, która powinna zostać zaliczona na poczet należnego wynagrodzenia za nadgodziny. Inspekcja Pracy uznała, że premia uznaniowa nie może zastąpić obligatoryjnego wynagrodzenia za godziny nadliczbowe. Pracodawca złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, kwestionując kompetencje Inspekcji Pracy do wydania nakazu w spornej kwestii oraz zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych i konstytucyjnych.
Rozstrzygnięcie
Sąd oddalił skargę pracodawcy, utrzymując w mocy zaskarżoną decyzję Okręgowego Inspektora Pracy.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Zofia Borowicz, Sędziowie WSA Beata Kalaga-Gajewska, WSA Teresa Kurcyusz-Furmanik (spr.), Protokolant st. ref. Agnieszka Janecka, po rozpoznaniu w dniu 14 marca 2006 r. na rozprawie sprawy ze skargi "A" S.A. w O. na decyzję Państwowej Inspekcji Pracy - Okręgowego Inspektora Pracy w K. z dnia [...] r. Nr [...] w przedmiocie inspekcji pracy oddala skargę Inspektor Pracy Państwowej Inspekcji Pracy Okręgowego Inspektoratu Pracy w K. działając na podstawie art. 9 pkt 2a w związku z art. 21 pkt 1 oraz art. 21 a ust. 1 pkt 1 i ust. 2 ustawy z dnia 6 marca 1981 r. o Państwowej Inspekcji Pracy ( Dz. U. z 2001 r. Nr 124, poz. 1362 ze zmianami ) oraz art. 94 pkt 5 kodeksu pracy i załącznika [...] do Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla Pracowników "A" S.A., po przeprowadzeniu kontroli w dniach [...]-[...] r. w "A" S.A., zbiorczym nakazem z dnia [...] r. Nr [...] zobowiązał pracodawcę do wypłacenia pracownikom wymienionym w [...] odrębnych, wchodzących w skład nakazu orzeczeniach, wynagrodzenie za godziny nadliczbowe przepracowane w okresie od [...] do [...] r. Każdemu z wymienionych [...] rozstrzygnięć nadano rygor natychmiastowej wykonalności na podstawie art. 108 § 1 k.p.a. W uzasadnieniu nakazu wskazano, iż przeprowadzona w "A" S.A. kontrola przestrzegania przepisów o wynagrodzeniach wykazała, że pracownicy działu [...] świadczyli pracę w godzinach nadliczbowych a nie otrzymali z tego tytułu należnego wynagrodzenia. Z oficjalnych dokumentów w postaci dowodów zarobkowych, wykazów składników wynagrodzenia sporządzanych indywidualnie dla każdego pracownika oraz ewidencji czasu pracy, zdaniem Inspektora Pracy wynikało, że pracodawca nie wypłacił pracownikom działu [...] pracującym w godzinach nadliczbowych w [...] r. wynagrodzenia oraz dodatku przysługujących na podstawie zapisów załącznika nr [...] do Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy dotyczącego zasad wynagradzania za pracę w godzinach nadliczbowych. Podobna sytuacja miała mieć miejsce również w [...] i [...]r. Natomiast z ustaleń organu wynikało, iż pracownicy wymienieni w nakazie otrzymywali w tym czasie premie, której wysokość obliczano w sposób analogiczny jak wynagrodzenie za godziny nadliczbowe. W ocenie kontrolującego wypłata pracownikom premii nie mogła być uznana za zapłatę wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych z następujących powodów. Po pierwsze premię tę naliczono i wypłacono w oparciu o § [...] załącznika nr [...] do zakładowego układu zbiorowego, który przewidywał możliwość dodatkowego premiowania pracowników za wykonanie dodatkowych zadań wynikających z aktualnych potrzeb spółki, a więc również zadań wykonywanych w ponadnormatywnym czasie pracy. Z istoty tego zapisu wynikało zatem, że premia ta o charakterze uznaniowym jest dodatkowym elementem wynagradzania funkcjonującym obok elementów obligatoryjnych, takich jak wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych. Wykazane natomiast ilości godzin nadliczbowych mogły być kryterium decydującym o wysokości przyznanej premii. Po drugie, wynagrodzenie i dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych stanowi obligatoryjny składnik wynagrodzenia, dla którego ustalono odrębne zasady naliczania ( załącznik nr [...] do Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy ) i który jest uwidaczniany jako osobna pozycja w dokumentacji płacowej. Przyczyną braku możliwości uznania, iż wypłata premii zastąpiła wypłatę należnego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych był według Inspektora Pracy również fakt, iż podstawa obliczenia wysokości wynagrodzenia wraz ze wszystkimi składnikami w postaci dowodu zarobkowego nie zawierała pozycji "godziny nadliczbowe". Ponad powyższe stwierdzono w uzasadnieniu nakazu, że w odniesieniu do pozostałych pracowników zakładu stosowano ugruntowaną w [...] zasadę wyliczania i wypłacania wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych według ustalonych w układach zbiorowych pracy reguł i wykazano to wynagrodzenie jako osobną pozycję w dokumentacji płacowej w tym również w tej przekazywanej pracownikowi ( tzw. pasku ). Istotnym, zdaniem organu było i to, że fakt wypłacenia wynagrodzenia za pracę w ponadnormatywnym czasie pracy nie zamyka możliwości dodatkowego wyróżnienia pracownika poprzez przyznanie mu premii specjalnej. Uznawszy praktykę zastępowania obligatoryjnych składników wynagrodzenia premią uznaniową za niedopuszczalne prawnie, organ wyraził pogląd, iż w całym postępowaniu kontrolnym pracodawca nie przedstawił racjonalnych argumentów, które uzasadniałyby zastosowanie wobec niewielkiej grupy pracowników odmiennych reguł wynagradzania za przepracowane godziny nadliczbowe. Uzasadniając swoje stanowisko co do nadania nakazowi rygoru natychmiastowej wykonalności podniesiono, iż termin wypłaty tych składników wynagrodzenia już upłynął, a w interesie społecznym leży, aby pracownik otrzymywał wynagrodzenie i inne świadczenia w terminach nie późniejszych niż określone w kodeksie pracy. "A" S.A. złożyła odwołanie od nakazu Inspektora Pracy z dnia [...] r. wraz z wnioskiem o wstrzymanie rygoru natychmiastowego jego wykonania w trybie art. 135 k.p.a. i umorzenie postępowania. Odnosząc się do nadanego w nakazie rygoru natychmiastowej wykonalności nakazu odwołujący wskazał, iż zgodnie z art. 108 § 1 k.p.a. rygor takiej decyzji, od której służy odwołanie może być nadany, gdy jest to niezbędne ze względu na ochronę zdrowia lub życia ludzkiego albo dla zabezpieczenia gospodarstwa narodowego przed ciężkimi stratami bądź też ze względu na inny interes społeczny lub wyjątkowo ważny interes strony. W tym ostatnim przypadku organ administracji publicznej może w drodze postanowienia zażądać od strony stosownego zabezpieczenia. Natomiast, jak zauważa się w odwołaniu, Inspektor pracy uzasadniając nadanie rygoru natychmiastowej wykonalności podał dwa argumenty : upływ terminu wypłaty i istnienie interesu społecznego w tym, aby pracownik otrzymywał świadczenia w terminach określonych w kodeksie pracy. Zdaniem odwołującego, nadanie rygoru nie miało merytorycznego uzasadnienia i nie spełniało wymogów formalnych. W powołaniu na orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego( wyrok z dnia 19.02.1998 r., V SA 686/97 publ. ONSA 1998/4/147) oraz wydaną na tle wskazanego wyroku glosę aprobującą K. Frąckiewicza, publ. Glosa 1999/5/20, odwołujący wyraził pogląd, iż przesłanki nadania decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności nie mogą być interpretowane rozszerzająco, lecz muszą być poddawane wykładni ścisłej, a jedną z tych przesłanek jest "niezbędność" niezwłocznego wprowadzenia rozstrzygnięcia w życie. Za "niezbędność" niezwłocznego działania, według odwołującego ustawodawca uznaje taki przypadek, gdy w danym czasie i w danej sytuacji nie można się obejść bez wykonania praw lub obowiązków, o których rozstrzyga się w decyzji, ponieważ zwłoka w ich wykonaniu zagraża dobrom chronionym, określonym w art. 108 § 1 k.p.a. a zagrożenie to musi mieć realny charakter i nie może być tylko prawdopodobne a okoliczność ta musi być uwidoczniona w uzasadnieniu postanowienia o nadaniu rygoru natychmiastowej wykonalności. Odwołujący cytując w dalszym ciągu przedstawione orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego przedstawił, iż nadając decyzji rygor natychmiastowej wykonalności, organ jest obowiązany wykazać interes społeczny, jego znaczenie oraz okoliczności wskazujące na realne zagrożenie niewykonaniem przez stronę obowiązku zapłaty należności, a także występowanie przesłanki powodującej konieczność przedłożenia w konkretnym wypadku interesu społecznego nad interes indywidualny strony. Powołując się natomiast na postanowienie Sądu Antymonopolowego z dnia 15.10.1990 r. ( XV Amz 1/90 LEX nr 56541 ) odwołujący podniósł, iż także podkreśla się tam, że organ administracji powinien wykazać, że zaopatrzenie decyzji w rygor natychmiastowej wykonalności jest rzeczywiście niezbędne dla realizacji jej celów. Zdaniem odwołującego w okolicznościach faktycznych sprawy nie istniało żadne realne zagrożenie tego, że w razie ewentualnego utrzymania się nakazu w toku instancji, należności na rzecz pracowników nie zostaną wypłacone. Sytuacja ekonomiczna pracodawcy bowiem nie mogłaby mu uniemożliwić wykonanie takiego zobowiązania i brak jest przesłanek dla uznania, iż miałoby się tak stać w najbliższej przyszłości. Nadto należnościom pracowników nie grozi przedawnienie, ani nie występują inne przeszkody faktyczne lub prawne do ich zrealizowania w wypadku uprawomocnienia się nakazu. Według twierdzeń zawartych w odwołaniu uzasadnienie nakazu w części dotyczącej nadania rygoru nie wskazuje na niezbędność niezwłocznego wprowadzenia rozstrzygnięcia decyzji w życie i nie podaje żadnych okoliczności, które mogły by to uzasadniać a natychmiastowe wykonanie nakazu przed jego uprawomocnieniem faktycznie uniemożliwi odwołującemu odzyskanie wypłaconych należności w razie uchylenia, lub zmiany nakazu, gdyż wypłata ma w oparciu o formalny tytuł organu administracyjnego, uzyskanie zwrotu w drodze przepisów o nienależnym świadczeniu czyni w istocie zupełnie nierealne. Wszystko to spowoduje po stronie odwołującego niepowetowane szkody, zaprzeczając zasadzie wyważenia interesów stron postępowania. Odnosząc się natomiast do orzeczenia nakazującego wypłatę wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, odwołujący wskazał, iż niedopuszczalne było orzekanie w trybie nakazu na podstawie art. 9 pkt 2a ustawy z dnia 6 marca 1981 r. o Państwowej Inspekcji Pracy ( Dz. U. z 2001 r. Nr 124, poz. 1362 ze zmianami ) wobec faktu, iż istniał spór co do tego, czy wynagrodzenie przysługuje, w jakiej wysokości, bądź z jakiego tytułu. W ocenie odwołującego inspektor pracy nie jest organem władnym rozstrzygać sprawy, w którym istnieje potrzeba prowadzenia postępowania dowodowego. Sprawy te, zdaniem odwołującego mają charakter cywilnoprawny ( prywatnoprawny ), a nie administracyjnoprawny. Cytowany przepis mógł mieć według odwołującego natomiast zastosowanie, gdyby pracodawca podpisał listę płac, na której obliczono i zatwierdzono do wypłaty wynagrodzenie, lecz z różnych powodów nie zostało ono wypłacone. W takim wypadku nakaz stwierdzałby tylko istnienie zobowiązania, którego wypłata zostaje nakazana w trybie administracyjnym. Na uzasadnienie przedstawionego stanowiska w odwołaniu przytoczono pozycje z piśmiennictwa prezentujące przytoczony przez odwołującego pogląd a to "Nakaz płatniczy inspektora pracy "artykuł dyskusyjny", PiZS 2002 r., Nr 8, s.15 n autorstwa T. Niedzińskiego i stanowisko Komisji Prawnej Głównego Inspektora Pracy – Biuletyn Urzędowy PiP z 2001., Nr 10, s. 30-37. Odmienny pogląd zdaniem odwołującego byłby sprzeczny z Konstytucją, która ustanawia zasadę podziału władz ( art. 10 ) i zasadę sądowego wymiaru sprawiedliwości ( art. 175 ). Odwołujący wskazał, iż kwestia istnienia należności objętych zaskarżonym nakazem jest co najmniej sporna, co podnosił już w zastrzeżeniach do protokołu kontroli. Zanegował natomiast pogląd prezentowany przez Inspektora Pracy, iż skoro odwołujący nie podważa faktu świadczenia przez pracowników pracy w godzinach nadliczbowych, to jest kwestia oczywista, że należy się im wynagrodzenie. Odwołujący zauważył, iż w konkretnych okolicznościach sprawy, mimo, iż bezspornym w sprawie jest, że pracownicy, których dotyczyła kontrola wykonywali pracę w godzinach nadliczbowych, co wynika z ewidencji czasu pracy i kart pracy, sprawa ma charakter sporny, bowiem kwoty wypłacone tytułem premii specjalnej powinny być zaliczone na poczet wynagrodzenia za godziny nadliczbowe. Spór dotyczy więc zupełnie innego zagadnienia, a mianowicie problemu zaliczenia dokonanej wypłaty. W opinii odwołującego możliwość takiego zaliczenia potwierdził nawet Sąd Najwyższy w sprawie o sygn. akt I PK 433/03 i uznał, że jeśli pracownicy otrzymują jakiś dodatek za określony czas pracy np. w godzinach nadliczbowych, to w pierwszej kolejności należy zaliczyć go jako wynagrodzenie za ten czas. Tak też było zdaniem odwołującego w przedmiotowej sprawie, gdyż na dokumentach płacowych wystąpiła w miejsce pozycji – wynagrodzenie za godziny nadliczbowe, pozycja – premia specjalna, która zgodnie z oświadczeniem kierownika działu płac stanowiła wynagrodzenie za ponadnormatywny czas pracy. Za tym, że wypłata z tytułu premii specjalnej była w istocie uregulowaniem wynagrodzeń za godziny nadliczbowe przemawia według odwołującego szereg okoliczności. Przede wszystkim bowiem nigdy wcześniej ( przed [...] r. ) grupa pracowników objętych nakazem nie otrzymywała premii specjalnej, a także co potwierdza argumentacja Inspektora Pracy, wysokość premii specjalnej ustalona została zgodnie z zasadami obowiązującymi przy obliczaniu wynagrodzenia za prace w godzinach nadliczbowych a w toku kontroli przeprowadzonej przez Inspekcję pracy nie ustalono istnienia innych przesłanek przyznania pracownikom premii specjalnej poza faktem wykonywanej pracy w nadgodzinach. Odwołujący podkreślił, iż żaden z pracowników Działu [...] nie kwestionował braku zapłaty wynagrodzenia za godziny nadliczbowe przyjmując, że otrzymane należności wyczerpują ich roszczenia w tym względzie. Nie kwestionując faktu, iż oba rozpatrywane świadczenia nie są tożsame, odwołujący podniósł, ze w okolicznościach niniejszej sprawy nie może być wątpliwości, iż świadczenia wypłacone tytułem premii specjalnej powinny zostać zaliczone na poczet wynagrodzenia za nadgodziny. Zakwestionował nadto stwierdzenie Inspektora Pracy, że premia specjalna jest dodatkowym składnikiem wynagrodzenia, przyznawanym po spełnieniu kryteriów określonych w zakładowym układzie zbiorowym pracy, a pracownicy Działu [...] kryteria te spełniają, gdyż w opinii odwołującego Inspektor Pracy nie może oceniać istnienia, bądź nie istnienia kryteriów do wypłaty premii. Odwołujący przyznał wystąpienie pewnych nieprawidłowości formalnych związanych z wypłatą tych świadczeń. Jak twierdził, przyjęcie takiej formuły wypłat wyniknęło " z czysto wewnątrzorganizacyjnych uwarunkowań Spółki". Mimo przyznanych niedociągnięć formalnych uznał jednak, iż nie mogło być mowy o dowolnym kształtowaniu wynagrodzeń, skoro prawidłowo obliczył i wypłacił świadczenie pracownikom. Nakazanie ponownej wypłaty uznał we wskazanych okolicznościach za bezzasadne. Państwowa Inspekcja Pracy Okręgowy Inspektorat Pracy w K. w dniu [...] r. wydała postanowienie Nr [...], w którym na podstawie art. 16 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 6 marca 1981 r. o Państwowej Inspekcji Pracy ( Dz. U. z 2001 r. Nr 124, poz. 1362 z późn. zm.) oraz art. 135 k.p.a. odmówiła wstrzymania natychmiastowego wykonania nakazu z dnia [...] r., znak: [...], wskazując, iż istotnie, stosownie do przepisu art. 135 k.p.a. "Organ odwoławczy może w uzasadnionych przypadkach wstrzymać natychmiastowe wykonanie decyzji". Ponadto zgodnie z przepisem art. 21d ust. 6 ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy – "W razie wniesienia odwołania od nakazu, o którym mowa w art. 9 pkt 1 i 2, inspektor pracy lub okręgowy inspektor pracy może wstrzymać wykonanie nakazu do czasu rozpatrzenia odwołania, jeżeli podjęte przez pracodawcę przedsięwzięcia wyłączają bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia pracowników". Jednakże, że względu na brak zmiany okoliczności uzasadniających nadanie rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji, a także ze względu na brak okoliczności wskazujących na prawdopodobieństwo wadliwości decyzji nieostatecznej, a tym samym nie spełnienie ustawowej przesłanki "uzasadnionego przypadku", Okręgowy Inspektor Pracy w K. uznał, iż zasadnym było odmówić wstrzymania natychmiastowego wykonania nakazu. Decyzją z dnia [...] r. Nr [...] Państwowe Inspekcja Pracy Okręgowy Inspektorat Pracy w K. działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 16 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 6 marca 1981 r. o Państwowej Inspekcji Pracy ( Dz. U. z 2001 r. Nr 124, poz. 1362 z późn. zm.): po rozpatrzeniu odwołania od nakazu z dnia [...] r., nr [...], utrzymała w mocy zaskarżony nakaz. W uzasadnieniu wskazano, że pracodawca nie przedstawił racjonalnych argumentów, które uzasadniałyby zastosowanie wobec niewielkiej grupy pracowników odmiennych reguł wynagradzania za przepracowane godziny nadliczbowe. Organ podkreślił, iż pracodawca nie może kształtować wynagrodzenia pracowników tylko według własnego uznania, dowolnie, niezależnie od zapisów wewnętrznych postanowień, m.in. Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy. Zdaniem organu, skoro odwołujący uznał za bezsporne, że pracownicy, których dotyczyła kontrola wykonywali prace w godzinach nadliczbowych, co wynika z czasu pracy i kart pracy w godzinach nadliczbowych, jego twierdzenia, że kwestia wypłaty świadczenia za pracę w godzinach nadliczbowych jest sporna, uznać należy za bezzasadne. Oczywistym jest bowiem, że pracownicy ci uzyskali prawo do wynagrodzenia z tego tytułu a w konsekwencji nakazanie pracodawcy wypłaty wynagrodzenia za przepracowane godziny nadliczbowe jest w pełni uzasadnione, a twierdzenia pracodawcy o konieczności zaliczenia wypłaconej premii specjalnej na poczet wynagrodzenia za godziny nadliczbowe nie zasługują na uwzględnienie, z uwagi na brak racjonalnych argumentów, które uzasadniałyby przedmiotowe działanie. Okręgowy Inspektor Pracy w K. stwierdził, iż inspektor pracy rozpatrzył w sposób wyczerpujący zebrany materiał dowodowy niezbędny do ustalenia prawdy obiektywnej, mając przy tym na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, uznając, że okoliczności będące przedmiotem sprawy zostały udowodnione, terminy wymagalności roszczeń zostały znacznie przekroczone, a tym samym dalsze odraczanie terminów wypłaty świadczeń nie jest celowe. Zdaniem organu, w przedmiotowej sprawie istniało realne zagrożenie niewykonania przez stronę obowiązku zapłaty wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, gdyż pracodawca podnosił, iż roszczenie o zapłatę wynagrodzenia za godziny nadliczbowe już wygasło na skutek zapłaty, co świadczyć może za tym, że pracodawca nie wypłaci należnego pracownikom wynagrodzenia. W tym przypadku, mając na uwadze sytuację społeczno – ekonomiczną pracowników i ich rodzin ( świadczenia ze stosunku pracy często są jedynym źródłem finansowym utrzymania) w interesie społecznym było, aby przywrócić stan zgodny z przepisami prawa a więc niezwłoczne wdrożenie decyzji w życie, w celu zaspokojenia roszczeń pracowniczych oraz przywrócenie stanu zgodnego z prawem. Niewypłacenie należnych świadczeń pieniężnych, zdaniem organu powoduje, iż pracownicy niejako finansują działalność gospodarczą pracodawcy a interes społeczny, przejawiający się terminowym otrzymywaniem świadczeń pracowniczych, stanowi wystarczającą przesłankę do nadania zaskarżonym decyzjom rygoru natychmiastowej wykonalności. W uzasadnieniu decyzji zauważa się również, iż obowiązek wypłaty świadczeń pracowniczych uregulowany został w sposób wyłączający jakąkolwiek modyfikacje wolą stron, ( przesunięcie terminów wymagalności, rozłożenie wymagalnych płatności na raty, zrzeczenie się należnych świadczeń ). W konsekwencji, żądanie wstrzymania rygoru natychmiastowej wykonalności nakazu oraz jego uchylenie i umorzenie postępowania uznane zostało przez organ za nieuzasadnione. Od powyższej decyzji wniesiona została skarga, w której zarzucono naruszenie prawa materialnego, przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 9 pkt 2a) ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy i przyjęcie, że dopuszczalne jest orzeczenie przez Inspektora Pracy w trybie nakazu o obowiązku wypłaty należności spornych. Zarzucono także naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, a w szczególności art. 108 k.p.a., w wyniku przyjęcia, że nadanie rygoru natychmiastowej wykonalności nakazom wypłaty było formalnie prawidłowe i merytorycznie zasadne, art. 135 k.p.a. w wyniku przyjęcia, żę w sprawie nie występują uzasadnione przyczyny do wstrzymania natychmiastowego wykonania decyzji, art. 10 § 1 k.p.a. poprzez uniemożliwienie pracownikom będącym stronami czynnego udziału w toku postępowania administracyjnego, art. 75 § 1, 77 § 1 k.p.a. poprzez pominięcie istotnych dowodów w sprawie, w szczególności zeznań pracowników na okoliczność otrzymania należności za godziny nadliczbowe. W oparciu o wskazane podstawy, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i poprzedzających ją decyzji inspektora pracy o nałożeniu nakazu wypłaty należności za godziny nadliczbowe i umorzenie postępowania, ewentualnie zniesienie postępowania w takim zakresie w jakim jest dotknięte nieważnością, uchylenie zaskarżonej decyzji i nakazów wypłaty nałożonych przez Inspektora Pracy i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Inspektorowi Pracy w K.. Nadto, w trybie art. 3 i art. 32 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym, oraz art. 193 Konstytucji RP skarżący wniósł o przedstawienie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny pytania prawnego Trybunałowi Konstytucyjnemu w sprawie zgodności art. 9 pkt 2a) ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy i art. 10 i 175 Konstytucji RP i w trybie art. 124 § 1 pkt 5 ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi o zawieszenie postępowania do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez Trybunał Konstytucyjny. Uzasadniając swoje stanowisko co do niezgodności z Konstytucją RP zapisu art. 9 ust. 2a ustawy o Państwowej Inspekcji pracy skarżący wskazał, iż przyznanie organom Państwowej Inspekcji Pracy kompetencji wynikającej z tej normy prawnej jest sprzeczne z postanowieniami Konstytucji, które ustanawiają zasadę podziału władz. Zgodnie z postanowieniem art. 10 ust. 1 Konstytucji ustrój Rzeczpospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej. Do sądów powszechnych należy, zgodnie z art. 177 Konstytucji, wymiar sprawiedliwości we wszystkich sprawach, z wyjątkiem spraw ustawowo zastrzeżonych do właściwości innych sądów. Niewywiązanie się przez pracodawcę wobec pracownika z zobowiązań wynikających ze stosunku pracy w opinii skarżącego rodzi spór cywilnoprawny między pracownikiem a pracodawcą, a do rozstrzygnięcia tego sporu właściwy jest sąd powszechny ( wydział pracy ), zgodnie z przepisami kodeksu postępowania cywilnego. Upoważnienie organów Państwowej Inspekcji Pracy do wydawania nakazów wypłacenia przez pracodawcę pracownikowi wynagrodzenia za prace lub innych świadczeń związanych z pracą narusza zasadę podziału władz i wkracza w kompetencje zastrzeżone sądom powszechnym. Jak zauważa się w skardze, sprawa niewypłacenia pracownikowi należnego wynagrodzenia jest sprawą cywilną ( sprawą prywatno – prawną ), a nie sprawą z zakresu administracji publicznej ( sprawą publicznoprawną ), która jest rozstrzygana w drodze decyzji administracyjnej, podlegającej kontroli sądu administracyjnego. Pracodawca, nie wypłacając pracownikowi należnego wynagrodzenia za prace lub innego świadczenia związanego z pracą, nie narusza żadnych obowiązków publicznoprawnych ciążących na nim w stosunku do państwa. Narusza natomiast obowiązek prawny, który wynika z wiążącego go z konkretnym pracownikiem stosunku pracy. Upoważnienie organów Państwowej Inspekcji Pracy do nałożenia na pracodawcę w drodze decyzji administracyjnej obowiązku wypłacenia pracownikowi wynagrodzenia za pracę lub innego świadczenia związanego z pracą wprowadza administracyjnoprawną drogę dochodzenia przez pracownika roszczeń płacowych, która ma istnieć obok sądowej drogi dochodzenia tych roszczeń. Taka regulacja prawna, zdaniem skarżącego z punktu widzenia zasad ustrojowych państwa i zasad systemu prawa, prowadzi do kolizji kompetencji organów administracji publicznej, sądów administracyjnych i sądów powszechnych i stwarza problem w ocenie wzajemnej mocy wiążącej rozstrzygnięć zapadłych w postępowaniach administracyjnych i cywilnych, w tym postępowaniach dotyczących prawa pracy. Skarżący wskazał, iż w postępowaniu cywilnym stronami są pracodawca i pracownik, natomiast w postępowaniu administracyjnym i administracyjnosądowym organ Państwowej Inspekcji Pracy i pracodawca, co powoduje, że oba te postępowania muszą być traktowane jako postępowania niezależne. Tym samym podjęcie jednego z tych postępowań nie ma wpływu na możliwość podjęcia drugiego z tych postępowań, a rozstrzygnięcie podjęte w każdym z nich są w jednakowym stopniu wiążące dla pracodawcy, który jest stroną w obu postępowaniach. W oparciu o powyżej przedstawione rozważania, skarżący uznał, iż regulacja upoważniająca organy Państwowej Inspekcji Pracy do wydawania decyzji nakazujących pracodawcy wypłacenie pracownikowi wynagrodzenia za pracę lub innego świadczenia związanego z pracą została wprowadzona bez należytego rozważenia wszystkich aspektów prawnych, które wiążą się z jej wprowadzeniem. Regulacja ta zawiera poważne wady systemowe, które wykluczają możliwość jej wykładni i stosowania. Nie można bowiem stworzyć spójnej regulacji prawnej, w której sprawy tego samego rodzaju mogłyby być rozstrzygane zarówno przez sądy powszechne, jak i organy administracji państwowej oraz sądy administracyjne. W opinii skarżącego przepis art. 9 pkt 2a) ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy naruszając art. 10 i art. 175 Konstytucji odbiera skarżącemu prawo do sądu i rzetelnego rozpoznania spornej sprawy w toku procesu, jedynie bowiem procedura postępowania cywilnego umożliwia wszechstronne rozpoznanie sprawy, przeprowadzenie stosownych dowodów, a przede wszystkim przesłuchanie pracowników na okoliczność czy wiedzieli o zastosowanej formie wypłaty należności za godziny nadliczbowe i czy w związku z tym zostali faktycznie pozbawieni odpowiedniego wynagrodzenia. Według skarżącego organ administracyjny jakim jest Państwowa Inspekcja Pracy nie jest powołany, ani upoważniony do prowadzenia takich postępowań, ani oceny takich dowodów. Skarżący podniósł, iż konieczność szerokiego pojmowania dostępu do sądu wynika także z art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz z art. 14 ust. 1 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych ( Dz. U. z 1997 r., Nr 38, poz. 167 ), co zostało wskazane w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 2003 r., III CK 319/03, MoP 2004, Nr 16. Zadaniem skarżącego w niniejszej sprawie zachodzą wszelkie przesłanki do wystąpienia z pytaniem prawnym co do zgodności aktu normatywnego z Konstytucją na podstawie art. 193 Konstytucji RP i art. 3 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Ponad powyższe, na uzasadnienie zarzutów skargi podniesiono, iż mimo bezspornego w sprawie faktu, że pracownicy, których dotyczyła kontrola wykonywali prace w godzinach nadliczbowych, co wynika z ewidencji czasu pracy i kart pracy w godzinach nadliczbowych, a czego skarżący nigdy nie kwestionował, należność objęta nakazem Inspektora Pracy jest w istocie sporna. W niniejszym stanie faktycznym pracodawca od samego początku kwestionował zasadność ponownego wypłacenia pracownikom wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, gdyż świadczenie jego zdaniem zostało spełnione. Tego typu zagadnienia mogą jednak być stwierdzone wyłącznie w toku postępowania przed niezawisłym sądem, a nie przez Państwową Inspekcję Pracy. Sprawa ma więc, w opinii skarżącego, charakter cywilnoprawny i jeśli pracownicy rzeczywiście czuliby się pokrzywdzeni mogli dochodzić swych praw na drodze sądowej. Skarżący stwierdził, że przepis art. 9 pkt 2a ustawy o Inspekcji Pracy nie mieści się w ramach wyznaczonych przez Konstytucję RP, w szczególności w sytuacjach spornych. Wynika to z faktu, że Inspektor pracy nie jest organem władnym rozstrzygać sprawy, w których istnieje potrzeba prowadzenia postępowania dowodowego. Sprawy te mają charakter cywilnoprawny ( prywatnoprawny) , a nie administracyjnoprawny. W opinii skarżącego opartej o wskazaną w skardze bibliografię – T. Niedziński, Nakaz płatniczy inspektora pracy – artykuł dyskusyjny, PiZS czy stanowisko Komisji Prawnej Głównego Inspektora Pracy ( Biuletyn Urzędowy PIP z 2001 r., Nr 10, s. 30-37- cytowany przepis może mieć natomiast zastosowanie, gdy pracodawca podpisał listę płac, na której jest obliczone i zatwierdzone do wypłaty wynagrodzenie, lecz z różnych powodów nie zostało ono wypłacone. W takim wypadku nakaz stwierdza tylko istnienie zobowiązania, którego wypłata zostaje nakazana w trybie administracyjnym. Skarżący, przywołując jak w odwołaniu od nakazu wydanego przez organ I instancji, orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie o sygn. akt : IPK 433/03 podniósł, iż w toku kontroli inspekcji pracy nie ustalono istnienia innych przesłanek przyznania pracownikom premii specjalnej poza faktem wykonywaniem pracy w nadgodzinach a zatem, wypłata z tytułu premii specjalnej była w istocie uregulowaniem wynagrodzeń za godziny nadliczbowe. Zdaniem skarżącego, takie stanowisko potwierdza dodatkowo fakt, że nigdy wcześniej ( przed [...] r. ) grupa pracowników objętych nakazem nie otrzymywała premii specjalnej, wysokość premii specjalnej ustalona została zgodnie z zasadami obowiązującymi przy obliczaniu wynagrodzenia za prace w godzinach nadliczbowych i żaden z pracowników Działu [...] nie kwestionował braku zapłaty wynagrodzenia za godziny nadliczbowe przyjmując, że otrzymane należności wyczerpują ich roszczenia w tym względzie. Skarżący nie kwestionując faktu, iż oba rozpatrywane świadczenia nie są tożsame wskazał, że w okolicznościach niniejszej sprawy nie może być wątpliwości, co do słuszności zaliczenia na poczet wynagrodzenia za nadgodziny świadczeń wypłaconych tytułem premii specjalnej. Tak jak w odwołaniu, również w skardze podniesiono, iż przyczyny wewnątrzorganizacyjne Spółki spowodowały zastosowanie wobec pracowników takiej formy wypłaty a bezpośrednio wynikło to z treści uchwały Nr [...] Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Wspólników z dnia [...] r., która nakazała Zarządowi wprowadzenie od [...] r. całkowitego zakazu pracy w godzinach nadliczbowych. Natychmiastowe wykonanie woli Zgromadzenie w stosunku do pracowników Działu [...], okazało się niemożliwe i skarżący jeszcze przez pewien okres zatrudniali tych pracowników w nadgodzinach, ewidencjonując ponadnormatywny czas pracy i wypłacając w pełni należności za godziny nadliczbowe, ujmując je pod pozycją "premia specjalna". Zdaniem skarżącego jest to faktyczna wypłata należności za nadgodziny a Inspektor Pracy nie posiada kompetencji do oceny kryteriów wypłaty premii specjalnej. Skarżący zaprezentował pogląd, iż pomimo niedociągnięć formalnych, w sprawie nie może być mowy o dowolnym kształtowaniu wynagrodzeń, skoro prawidłowo obliczono i wypłacono świadczenie pracownikom. Nakazanie ponownej wypłaty byłoby w tych okolicznościach bezzasadne. Uzasadniając zarzuty proceduralne postawione w skardze, w pierwszej kolejności skarżący odniósł się do rygoru natychmiastowej wykonalności nadanego przez Inspektora Pracy argumentując bezzasadność takiego rozstrzygnięcia w sposób tożsamy co w odwołaniu od decyzji organu I instancji. Naruszenie art. 10 k.p.a. natomiast upatrywał w pozbawieniu praw strony pracowników objętych zaskarżoną decyzją i powołując się na stanowisko zaprezentowane w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 16.10.2003 r., II SA/Łd 1141/03, Pr. Pracy 2004/5/37, z którego wynikało, iż pracownik jest stroną postępowania administracyjnego przed państwowym Inspektorem Pracy, jeżeli przedmiotem postępowania jest nakazanie pracodawcy wypłacenia wynagrodzenia temu pracownikowi. Pracownikom nie został zapewniony udział w tym postępowaniu na żadnym jego etapie i odbyło się to ze szkodą dla skarżącego, bo gdyby organ administracyjny przesłuchał pracowników na okoliczność ich wiedzy i zgody co do podstawy wypłaty należności objętych postępowaniem musiałby uznać racje skarżącego. Skarżący podniósł nadto, odnosząc się do stanowiska organu co do braku możliwości zrzeczenia się przez pracownika prawa do wynagrodzenia, iż w przedmiotowej sprawie nie ma mowy o dokonywaniu jakichkolwiek czynności dyspozytywnych przez strony ( pracodawcę i pracowników ), w szczególności sprzecznych z art. 84 k.p. Zakazy zrzekania się prawa do wynagrodzenia dotyczą strony materialnej, a nie formalnej. Ważne jest natomiast to, że pracownicy otrzymali należne wynagrodzenie za omawiany okres w sensie materialnym. W odpowiedzi na skargę, wnosząc o jej oddalenie, organ wskazał, iż przeprowadzona w "A" S.A. kontrola przestrzegania przepisów o wynagrodzeniach wykazała, że pracownicy działu [...], wymienieni w decyzjach inspektora pracy, w okresie od [...] do [...] r. świadczyli pracę w godzinach nadliczbowych a nie otrzymali z tego tytułu należnego wynagrodzenia oraz dodatku przysługujących na podstawie zapisów załącznika nr [...] do Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy dotyczącego zasad wynagradzania za pracę w godzinach nadliczbowych. Okręgowy Inspektor Pracy w K. podkreślił, iż organy inspekcji pracy działają w granicach kompetencji przyznanych im przez ustawę z dnia 6 marca 1981 r. o Państwowej Inspekcji Pracy, zgodnie z art. 9 pkt 2a której, w razie stwierdzenia naruszenia przepisów prawa pracy uprawnione są do nakazania pracodawcy wypłaty należnego wynagrodzenia za prace, a także innego świadczenia przysługującego pracownikowi. Ustosunkowując się do zarzutów skargi organ zauważył, iż w przedmiotowym stanie faktycznym naruszenia przepisów prawa pracy zostały stwierdzone, a więc inspektor pracy uprawniony był do nakazania pracodawcy wypłaty należnego wynagrodzenia za pracę wraz z dodatkiem za pracę w godzinach nadliczbowych. Natomiast potencjalne dochodzenie roszczeń na drodze sadowej jest pracowniczym uprawnieniem, a nie obowiązkiem. W związku z tym fakt braku stosownych pozwów, nie jest argumentem potwierdzającym, że otrzymane należności ( premia specjalna ) wyczerpują pracownicze roszczenia wypłaty wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych a inspektor pracy został wyposażony w możliwość wydania nakazu, o którym mowa w art. 9 pkt 2a ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy także w celu, aby ułatwić i przyśpieszyć proces dochodzenia na rzecz pracowników należnych świadczeń pieniężnych. Odnosząc się do zarzutu niezgodności z Konstytucją RP przepisu prawa materialnego stanowiącego podstawę wydanych nakazów organ zwrócił uwagę, iż zarówno inspektor pracy, jak i Okręgowy Inspektor pracy nie są upoważnieni do uznania niekonstytucyjności przepisów ustaw. W ocenie organu słusznie nie zostało uznane wypłacenie premii specjalnej za wypłatę wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, gdyż w oparciu o § [...] załącznika nr [...] do Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy, przewidziano możliwość dodatkowego "premiowania pracowników za wykonanie dodatkowych zadań wynikających z aktualnych potrzeb Spółki", więc również zadań wykonywanych w ponadnormatywnym czasie pracy. Zasadnie zatem przyjęte zostało, że premia ta o charakterze uznaniowym jest dodatkowym elementem wynagradzania funkcjonującym obok elementów obligatoryjnych, takich jak wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych. Ponadto organ stwierdził, że w odniesieniu do pozostałych pracowników zakładu stosowano ugruntowaną w całym [...] zasadę wyliczania i wypłacania wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych według ustalonych w układach zbiorowych pracy reguł oraz wykazywano to wynagrodzenie jako osobną pozycję w dokumentacji płacowej i pracownicy działu [...] w okresie przed [...] r. również otrzymywali wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, wyliczone zgodnie z Zakładowym Układem Zbiorowym Pracy obowiązującym w "A". Organ podkreślił, że fakt wypłacenia wynagrodzenia za prace w ponadnormatywnym czasie pracy nie zamyka możliwości dodatkowego wyróżnienia pracownika poprzez przyznanie mu premii specjalnej. Ustosunkowując się natomiast do przywołanego przez skarżącą "A" orzeczenia Sądu Najwyższego w sprawie o sygn. akt: I PK433/03 organ wskazał, iż zapadło ono w zupełnie innym stanie faktycznym, w którym to Sąd uznał, że jeżeli pracownicy otrzymują jakiś dodatek za określony czas pracy, to w pierwszej kolejności należy zaliczyć go jako wynagrodzenie za ów czas. W przedmiotowej sprawie natomiast nie można uznać, iż pracownicy otrzymali "jakiś dodatek", który zaliczyć należałoby na poczet wynagrodzenia za przepracowane godziny nadliczbowe, gdyż otrzymali oni premię specjalną przewidzianą w § [...] załącznika nr [...] do Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy. Premia ta o charakterze uznaniowym jest dodatkowym elementem wynagradzania funkcjonującym w "A" S.A. obok elementów obligatoryjnych, takich jak wynagrodzenie za prace w godzinach nadliczbowych i dlatego bezzasadnym jest powoływanie się na orzeczenie Sądu Najwyższego dotyczące zaliczenia "jakiegoś dodatku", bliżej nieokreślonego na poczet wynagrodzenia za dodatkowy czas pracy, gdy przedmiotowy stan faktyczny jest inny od rozpatrywanego przez Sąd Najwyższy w powołanym orzeczeniu. W odpowiedzi na skargę podniesiono również, iż na pracodawcy spoczywa obowiązek prowadzenia rzetelnej dokumentacji płacowej. Na podstawie art. 85 § 5 k.p. oraz § 8 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 28 maja 1996 r. w sprawie zakresu prowadzenia przez pracodawców dokumentacji w sprawach związanych ze stosunkiem pracy oraz sposobu prowadzenia akt osobowych pracownika "pracodawca zakłada i prowadzi odrębnie dla każdego pracownika imienną kartę wpłacanego wynagrodzenia za prace i innych świadczeń związanych z pracą". Brak w dokumentach płacowych pozycji dotyczącej wypłaty wynagrodzenia za prace w godzinach nadliczbowych, które ma charakter obligatoryjny, świadczy o nie wypłaceniu przedmiotowego wynagrodzenia pracownikom, pracującym w godzinach nadliczbowych. Wyliczenie premii specjalnej i wykazanie jej wypłaty na dokumentach świadczy jedynie o tym, że pracownicy otrzymali dodatkowe, uznaniowe świadczenie, przewidziane w Zakładowym Układzie Zbiorowym Pracy. Według Okręgowego Inspektora Pracy w K. brak jest również podstaw do zaliczenia wypłaconej premii specjalnej na poczet wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, gdyż pracownikom pracującym w godzinach nadliczbowych przysługuje wynagrodzenie za pracę w dodatkowych godzinach pracy i przyznanie premii specjalnej, jako elementu docenienia dodatkowej pracy nie może powodować, że pracownicy ci pozbawieni zostaną obligatoryjnego wynagrodzenia przysługującego z mocy prawa za pracę w godzinach nadliczbowych. Przedstawiając swoje stanowisko co do uznania przez skarżącego sprawy za "sporną" organ wskazał, że zgodnie z definicją zamieszczoną w Słowniku Języka Polskiego bezsporny oznacza : "nie budzący wątpliwości, niewątpliwy, oczywisty, bezsprzeczny". W związku z powyższym uznać należy, iż odwołanie pracodawcy, jak i skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nie zasługują na uwzględnienie, gdyż obie strony – skarżący oraz Okręgowy Inspektor Pracy w K. – uznają za bezsporny wskazany powyżej fakt pracy w godzinach nadliczbowych. W związku z tym, jeżeli fakt pracy w godzinach nadliczbowych jest bezsporny, bezsprzeczny jest także obowiązek pracodawcy wypłaty wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Zdaniem Okręgowego Inspektora Pracy w K., przyczyny dla których nie zostało wypłacone pracownikom wskazanym w nakazach wynagrodzenie za przepracowane godziny nadliczbowe, a to wprowadzenie przez Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Wspólników zakazu pracy w godzinach nadliczbowych, nie może być potraktowane jako należyte usprawiedliwienie skarżącego. Jeżeli bowiem mimo zakazu praca w godzinach nadliczbowych była wykonywana, pracownikom powinno zostać wypłacone przysługujące wynagrodzenie. Zastąpić tego nie może wypłata premii specjalnej, stanowiącej element uznania ze strony pracodawcy, gdyż zaliczenie takie byłoby krzywdzące dla pracowników i powodowałoby pozbawienie ich obligatoryjnego wynagrodzenia za prace w godzinach nadliczbowych. Odnosząc się do zarzutów skargi skierowanych przeciwko nadaniu nakazom zapłaty rygoru natychmiastowej wykonalności organ wskazał, iż w pełni wyczerpana została przesłanka określona w przepisie art. 108 k.p.a. gdyż termin wymagalności roszczeń już minął, co uzasadniało nadanie decyzjom rygoru natychmiastowej wykonalności. W zakresie zarzutów skargi co do nieprawidłowego przeprowadzenia postępowania dowodowego, a w szczególności braku przesłuchania pracowników, którzy otrzymali premię specjalną, organ wskazał stanowisko przedstawione w wyroku z dnia 30 sierpnia 2004 r. Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach w sprawie wygn. akt 4 II SA/Ka 2097/02, w którym wyrażony został pogląd, że pracownik nie jest stroną postępowania administracyjnego przed państwowym inspektorem pracy, jeżeli przedmiotem postępowania jest nakazanie pracodawcy wypłacania wynagrodzenia temu pracownikowi. Sąd stwierdził natomiast, iż sytuację prawną pracownika w tym postępowaniu najlepiej oddaje instytucja osoby zainteresowanej przewidziana rozporządzeniem Prezydenta RP z dnia 22 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnym, jednakże z uwagi na nie wprowadzenie jej do obowiązującej procedury, podmiotowi wyczerpującemu przesłanki do uznania za osobę zainteresowaną nie przysługuje w postępowaniu administracyjnym status strony. W ocenie Okręgowego Inspektora Pracy w K. nie znajdują uzasadnienia zarzuty dotyczące niewłaściwego przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, ponieważ zarówno inspektor pracy, jak i Okręgowy Inspektor Pracy w K. w sposób wyczerpujący zebrali i rozpatrzyli materiał dowodowy, skarżący jako strona postępowania nigdy nie wnioskował o przeprowadzenie jakichkolwiek dowodów, w tym dowodu z przesłuchania świadków. W ocenie Okręgowego Inspektora Pracy w K. zebrany w toku czynności kontrolnych materiał dowodowy pozwolił jednoznacznie stwierdzić, iż pracownicy objęci nakazem bezprawnie nie otrzymali należnych wynagrodzeń za pracę w godzinach nadliczbowych, a zatem zasadnym było nakazanie wypłaty przedmiotowych świadczeń poprzez wydanie decyzji administracyjnej. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje : Stosownie do art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ) – zwanej dalej P.p.s.a. sądy administracyjne wykonują wymiar sprawiedliwości, poddając kontroli decyzje wydawane przez organy administracji publicznej pod względem ich zgodności z prawem, badając czy właściwie zastosowano przepisy prawa materialnego oraz przestrzegano przepisów proceduralnych w postępowaniu administracyjnym. Biorą przy tym pod uwagę zarzuty zawarte w skardze a także, zgodnie z obowiązkiem wynikającym dla sądów administracyjnych z mocy art. 134 P.p.s.a. oceniają legalność zaskarżonego aktu prawa z urzędu. Zdaniem sądu administracyjnego jest przeto kontrola zaskarżonych decyzji pod względem zgodności z przepisami prawa obowiązującymi w czasie ich wydania. Jeżeli zaskarżona decyzja nie narusza prawa, Sąd obowiązany jest skargę oddalić co miało miejsce w przedmiotowej sprawie. Jako najdalej idący zarzut zawarty w skardze, potraktował Sąd zarzut zmierzający do wykazania niezgodności treści art. 9 pkt a ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy z art. 10 i art. 175 Konstytucji RP i związany z tym wniosek o przedstawienie Trybunałowi Konstytucyjnemu pytania prawnego. Nie można odmówić racji skarżącemu, iż w razie rozpoznawania konkretnej sprawy, szczególnie wtedy, gdy strona podnosi istnienie niezgodności pomiędzy przepisem ustawy a Konstytucją, sąd rozpoznający sprawę, po myśli art. 193 Konstytucji RP, a także art. 3 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym ( Dz. U. Nr 102 poz. 643 ) może przedstawić Trybunałowi pytanie prawne co do zgodności aktu normatywnego z Konstytucją, jeżeli od odpowiedzi na to pytanie prawne zależy rozstrzygnięcie sprawy toczącej się przed sądem. Określenie "może" użyte w obu wskazanych normach prawnych sugeruje, że od oceny sądu zależy, czy uznaje kwestionowany przepis za zgodny z Konstytucją. Skarżący wskazał jako wzorzec konstytucyjny art. 10 i art. 175 Konstytucji RP twierdząc, iż przepis art. 9 pkt 2a ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy odbiera skarżącemu prawo do sądu i rzetelnego rozpoznania spornej sprawy w toku procesu oraz prowadzi do kolizji kompetencji organów administracji publicznej, sądów administracyjnych i sądów powszechnych. Stwarza także problem w ocenie wzajemnej mocy wiążącej rozstrzygnięć zapadłych w postępowaniach administracyjnych i cywilnych, w tym postępowaniach dotyczących prawa pracy. Wojewódzki Sąd Administracyjny nie podziela jednak stanowiska skarżącego co do sprzeczności z ustawą zasadniczą zapisu art. 9 pkt 2a ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, a przeto nie widzi konieczności zwrócenia się z pytaniem prawnym do Trybunału Konstytucyjnego. Przede wszystkim trzeba podkreślić, iż sądy stosując prawo, w tym też sądy administracyjne, mają obowiązek dążyć do odczytania treści stosowanej normy prawnej nie tylko w oparciu o literalne jej brzmienie. Obowiązkiem sądu bowiem jest interpretowanie zapisów zamieszczonych w aktach prawnych w aspekcie ich zgodności z Konstytucją, zasadami techniki legislacyjnej a także mając na względzie dorobek dotychczasowego orzecznictwa i doktryny. Dopiero wtedy, gdy po dokonaniu tak szeroko rozumianej interpretacji brzmienia stosowanego przepisu okazałoby się, iż nadal pozostają wątpliwości co do zgodności jego treści z Konstytucją, sąd mógłby zwrócić się z pytaniem prawnym do Trybunału Konstytucyjnego. Często bowiem przyczyną domniemania niezgodności treści normy prawnej z Konstytucją jest niewłaściwe jej rozumienie wynikające ze zbyt uproszczonej wykładni jej treści. Przechodząc zatem do wprowadzonej w art. 1 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 roku o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji ( Dz. U. Nr 76, poz. 809 ) nowelizacji treści art. 9 ustawy z dnia 6 marca 1981 r. o Państwowej Inspekcji Pracy ( Dz. U. z 1985 r. Nr 54, poz. 276, z późn. zm.), a to wprowadzenie do tego przepisu nowego pkt 2a zauważa się, iż poszerzone zostały kompetencje organów Państwowej Inspekcji Pracy o orzekanie w formie decyzji administracyjnej o obowiązku wypłaty wynagrodzenia za pracę i innego świadczenia przysługującego pracownikowi. Dokonując wykładni treści wskazanego pkt 2a ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy Wojewódzki Sąd Administracyjny reprezentuje pogląd, iż kompetencje Państwowej Inspekcji Pracy nie mogą wyłączyć kognicji sądów powszechnych w zakresie rozstrzygania sporów pracowniczych. Byłoby to bowiem sprzeczne z postanowieniami Konstytucji RP ustanawiającymi zasadę podziału władzy i sądowego wymiaru sprawiedliwości. Kompetencja zatem organów inspekcji pracy do nakazania pracodawcy wypłaty wynagrodzenia za pracę nie może być nieograniczona. Ustawodawca w tym celu zamieścił w treści pkt 2a art. 9 ustawy pojęcie "należne wynagrodzenia". Oznacza to zdaniem Sądu, iż w przypadku sporu co do zasadności wypłaty należności wynagrodzenia, w tym też sporu co do jego wysokości, organy inspekcji pracy nie są władne rozstrzygać tej kwestii, a w konsekwencji nie posiadają kompetencji do obligowania pracodawcy do zapłaty spornej należności, przed rozstrzygnięciem tej sprawy przez właściwy sąd. Można zauważyć, iż mimo zakwestionowania zgodności z Konstytucją RP zapisu pkt 2a art. 9 ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, skarżący w treści skargi prezentuje takie właśnie stanowisko stwierdzając, iż nakazy określone w przywołanym przepisie mogą być wydawane wyłącznie w bezspornych sytuacjach. Zakłada zatem, iż wyłącznie wtedy przepis ten byłby sprzeczny z Konstytucją, gdyby organom inspekcji pracy przypisać szersze kompetencje. Reasumując, Wojewódzki Sąd Administracyjny po dokonaniu wykładni brzmienia omawianej normy prawnej nie znalazł przyczyn do uwzględnienia wniosku skarżącego o przedstawienie Trybunałowi Konstytucyjnemu pytania prawnego, byłoby to bowiem w istocie pytanie o rozumienie przepisu prawa, co nie należy do kompetencji Trybunału Konstytucyjnego. Powracając do zarzutów skargi, należy zgodzić się również i z tym poglądem skarżącego zaprezentowanym w skardze, iż "sporne" należności pracownicze to takie, co do których toczy się spór o wysokość bądź tytuł do jego zapłaty. W przedmiotowej sprawie niewątpliwie spór o takim charakterze nie zachodzi gdyż skarżący w pełni potwierdził wykonanie pracy przez pracowników wymienionych w zaskarżonej decyzji w godzinach nadliczbowych, wyliczoną przez organ ilość przepracowanych godzin oraz wysokość należności z tego tytułu. Skarżący potwierdził również fakt braku zapłaty wynagrodzenia należnego pracownikom z tytułu przepracowanych godzin nadliczbowych o jakim mowa w § [...] pkt [...] załącznika nr [...] do Zakładowej Umowy Zbiorowej. Bezspornym w sprawie jest również fakt zapłaty tym samym pracownikom, ze środków pochodzących z funduszu premiowego skarżącego, premii o charakterze uznaniowym, która w wysokości swojej odpowiadać miała wynagrodzeniu za godziny nadliczbowe. Regulacja tych świadczeń znalazła oparcie w treści załącznika Nr [...] do Zakładowej Umowy Zbiorowej, gdzie w § [...] zezwala się premiować pracowników za wykonanie dodatkowych zadań wynikających z aktualnych potrzeb Spółki. Jak wynika z prezentowanego w sprawie stanowiska skarżącego, obowiązek zapłaty wynagrodzenia za przepracowane godziny nadliczbowe ciążący na pracodawcy powinien był być oceniany przy uwzględnieniu okoliczności zapłaty premii uznaniowej pracownikom. Zajęcie w tej kwestii odmiennego stanowiska przez organy inspekcji pracy potraktował skarżący jako powstanie sporu, którego rozstrzygnięcie przekraczało, w opinii skarżącego, kompetencje Państwowej Inspekcji Pracy, która nie była władna dokonywać oceny kryteriów wypłaty premii specjalnej. W sytuacji takiej Wojewódzki Sąd Administracyjny stanął przed koniecznością rozważenia, czy sugerowany przez skarżącego przedmiot sporu jest w istocie sporem co do zasadności wypłaty należności pracowniczych i eliminuje tym samym możliwość orzekania w sprawie przez organy inspekcji pracy. Jak stanowi art. 1 ustawy z dnia 6 marca 1981 r. o Państwowej Inspekcji Pracy ( Dz. U. Nr 124 poz. 1362 z 2001 r. ) tworzy się Państwową Inspekcję Pracy jako organ powołany do nadzoru i kontroli przestrzegania prawa pracy, w szczególności przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Jak stanowi art. 8 ust. 1 cyt. ustawy do zakresu działania Państwowej Inspekcji Pracy należą w szczególności nadzór i kontrola przestrzegania przez pracodawców prawa pracy, w szczególności przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, przepisów dotyczących stosunku pracy, wynagrodzenia za pracę i innych świadczeń wynikających ze stosunku pracy. Prawo do kontroli przypisane organom inspekcji pracy polega na badaniu zgodności pomiędzy stanem faktycznym a stanem określonym w przepisach prawa pracy. Nadzór natomiast polega na prawie wydawania kontrolowanym podmiotom decyzji administracyjnych, zwanych nakazami lub sprzeciwami. Regulacja prawna wynagrodzeń za pracę oraz innych świadczeń związanych z pracą dokonana została przez skarżącego w Zakładowym Układzie Zbiorowym Pracy. W załączniku Nr [...] do Zakładowej Umowy Zbiorowej uregulowane zostały zasady wynagradzania za pracę w godzinach nadliczbowych, a w załączniku nr [...] zasady wypłacania premii do robót opłacanych w systemie dniówkowo-premiowym oraz dla pracowników na stanowiskach nierobotniczych. W świetle art. 9 k.p. należność układów zbiorowych pracy, w tym także zakładowych układów zbiorowych pracy, do kategorii "przepisów prawa pracy", a tym samym i źródeł prawa pracy, nie powinna budzić wątpliwości. Są to tego typu źródła prawa, których postanowienia mogą ustanawiać regulacje odmienne od przewidzianych w Kodeksie pracy oraz innych ustawach i aktach wykonawczych ( i w tym sensie je korygować ), pod warunkiem wszakże, iż nie są one mniej korzystne dla pracowników. Oceny, iż układ zbiorowy pracy ( a także inne porozumienia zbiorowe, regulamin lub statut oparty na ustawie i określający prawa i obowiązki stron stosunku pracy – art. 9 § 1 k.p.) jest aktem o charakterze normatywnym, zawierającym w swej treści obowiązujące normy prawne, nie zmienia regulacja zamieszczona w Konstytucji RP z 02 kwietnia 1997 r., dotycząca źródeł prawa ( rozdział III). Mając na względzie zwłaszcza art. 20 i 59 Konstytucji, należy przyjąć, iż nadal w pełni zachowuje swoją moc art. 9 k.p., a to oznacza, iż wymienione w nim akty w dalszym ciągu są aktami normatywnymi ( por. uchw. SN z 24.06.1998 r., III ZP 14/98, OSN 1998/24/705 ). Do obowiązków organów inspekcji pracy należało zatem w niniejszej sprawie dokonanie kontroli wywiązania się pracodawcy z ciążących na mocy wskazanych przepisów prawa obowiązków i nie można podzielić poglądu skarżącego, iż organy te przekroczyły swoje kompetencje dokonując oceny kryteriów wypłaty premii specjalnej. Odnosząc się w tym miejscu do zarzutu skarżącego co do nieprawidłowo przeprowadzonego przez organ postępowania, a w tym również do jego twierdzeń, iż tylko postępowanie cywilne przeprowadzone przed niezawisłym sądem jest w stanie doprowadzić do prawidłowej oceny dowodów, Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, iż zarzuty te pozbawione są słuszności. Przede wszystkim Sąd nie podziela zaprezentowanego w cytowanym w skardze orzecznictwie poglądu, iż pracownik, jako podmiot legitymujący się interesem prawnym posiada status strony w postępowaniu przed organami inspekcji pracy ( vide wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 16 października 2003 roku sygn. II SA/ŁD 1141/03 publ. w Pr. Pracy z 2004 r. z.5 poz. 37 ), bowiem przyznanie statusu pracownikowi przemawiałoby za przyjęciem, iż postępowanie administracyjne prowadzone przez Inspektora Pracy mogłoby przekształcić się w spór pomiędzy pracodawcą, a pracownikiem, a organ administracji rozstrzygałby w istocie o prawach i obowiązkach wynikających ze stosunku pracy. W konsekwencji nakaz wystawiony w postępowaniu administracyjnym, stanowiłby tytuł egzekucyjny przeciwko pracodawcy, z którego korzystałby pracownik, nie wszczynając postępowania sądowego, bez konieczności oczekiwania na rozstrzygnięcie prawomocnym wyrokiem spornej sprawy pracowniczej. Z tych więc względów zarzut uniemożliwienia pracownikom udziału w sprawie w charakterze strony jest bezzasadny. Na gruncie rozstrzyganej sprawy zauważa się, iż rzekomy spór, którego istnienie wykazuje skarżący, to w istocie prezentowanie odmiennych stanowisk przez pracodawcę i Inspektora Pracy a nie przez pracodawcę i pracownika. Z tych więc względów Wojewódzki Sąd Administracyjny nie podzielił poglądu skarżącego również co do tego, że sprawa ma charakter sporu o należność pracowniczą i w konsekwencji wyklucza przymuszenie pracodawcy do wykonania jego obowiązków w stosunku do pracownika. Sąd uznał także za nieprzekonywujące twierdzenia skarżącego, co do faktu, iż zakaz zrzekania się pracowników prawa do wynagrodzenia dotyczy strony materialnej, a nie formalnej i ważne jest natomiast to, że pracownicy otrzymali należne wynagrodzenie za omawiany okres w sensie materialnym. Żądanie skarżącego zmierza bowiem w istocie do tego, by pracownicy zrzekli się prawa do jednego z przysługujących im świadczeń – albo już wypłaconego albo tego, które nie zostało im jeszcze wypłacone. Bezsporne jest bowiem, że pracownicy nie otrzymali należnego wynagrodzenia za przepracowane godziny nadliczbowe i nie można twierdzić, jak to czyni skarżący, że "pracownicy otrzymali wynagrodzenie w sensie materialnym". Zdaniem Sądu, organy inspekcji pracy, na mocy wcześniej przywołanych przepisów ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy miały prawo do kontroli postępowania pracodawcy z punktu widzenia obowiązującego go prawa pracy a w tym miały uprawnienie do kontroli w aspekcie art. 84 k.p. propozycji skarżącego co do zaliczenia wypłaconej premii specjalnej na poczet wynagrodzenia za godziny nadliczbowe. Zwraca się uwagę, iż jednym z przejawów ochrony wynagrodzenia pracowniczego jest zakaz zrzeczenia się prawa do wynagrodzenia przez pracownika ( por. uchwała Sądu Najwyższego z 8 kwietnia 1981 r., V URN 1/81, OSPiKA 1982/1-2/46). Zakaz ten jest bezwarunkowy i obejmuje także zakaz przenoszenia prawa do wynagrodzenia na inną osobę. Stanowisko skarżącego, z którego wynika, iż wypłacone pracownikom świadczenia należy zaliczyć na poczet innego, obowiązkowego składnika wynagrodzenia nie mogło zostać zatem uwzględnione. Skarżący nie mógł bowiem żądać by organy inspekcji pracy wbrew obowiązującym przepisom prawa pozbawiły pracownika należnego mu wynagrodzenia. Skarżący natomiast, po wykonaniu ciążącego na nim obowiązku wypłaty wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, mógł dążyć do zawarcia z pracownikiem odpowiedniej treści ugody, gdyż pracownik może bez ograniczeń swobodnie dysponować wynagrodzeniem już wypłaconym. Z tych też względów za nieuzasadnione uznał Sąd zarzuty skarżącego wykazujące naruszenie art. 75 § 1 i art. 77 § 1 k.p.a. polegające na pominięciu dowodu z przesłuchania pracowników. Wojewódzki Sąd Administracyjny w pełni podziela stanowisko organu zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji a także w odpowiedzi na skargę, iż przywołany przez skarżącego wyrok Sądu Najwyższego dotyczący ryczałtu za godziny nadliczbowe wypłacanego kierowcom nie może mieć w sprawie niniejszej zastosowania. Reasumując, Wojewódzki Sąd Administracyjny wyraża pogląd, iż w przypadku twierdzeń pracodawcy, że w miejsce jednego z należnych pracownikowi obligatoryjnych składników wynagrodzenia została wypłacona premia uznaniowa, Państwowa Inspekcja Pracy jest władna wydać nakaz płatniczy obligujący tego pracodawcę do zapłaty obligatoryjnych składników wynagrodzenia w przypadku, gdy należność w zakresie tych obligatoryjnych składników wynagrodzenia jest niesporna co do tytułu i wysokości, a premia uznaniowa znajduje uzasadnienie w obowiązującym pracodawcę układzie zbiorowym pracy. Celem działania organów inspekcji pracy jest bowiem wymuszanie na pracodawcy prawidłowej realizacji obowiązków uregulowanych przepisami prawa a zaliczanie wypłaty świadczeń w charakterze uznaniowym na poczet obligatoryjnych składników wynagrodzenia doprowadzałby do obejścia zakazu zrzeczenia się przez pracownika prawa do wynagrodzenia. Wojewódzki Sąd Administracyjny, ustosunkowując się do zarzutów skargi, które odnosiły się do naruszenia art. 108 i art. 135 k.p.a. wobec faktu, iż z chwilą wydania zaskarżonej decyzji stało się bezprzedmiotowe rozstrzyganie w przedmiocie rygoru natychmiastowej wykonalności nadanego rozstrzygnięciu organu I instancji zauważył, iż do podstawowych funkcji, które spełnia wynagrodzenie za pracę, zalicza się jego funkcję alimentacyjną, która polega na tym, że wynagrodzenie za pracę służy zaspokojeniu potrzeb życiowych pracownika i jego rodziny i wynagrodzenie za pracę stanowi podstawę egzystencji pracownika oraz jego rodziny, wobec czego ustawodawca otacza je szczególną ochroną. W tym celu właśnie organy inspekcji czuwają nad przestrzeganiem przez pracodawcę przepisów regulujących terminowość wypłaty wynagrodzeń za pracę. Stanowisko przeto zaprezentowane przez Inspektora Pracy w niniejszej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał za całkowicie zasadne i zgodne z obowiązującymi przepisami prawa. Mając powyższe na względzie, w oparciu o art. 151 P.p.s.a. orzeczono jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło