IV SA/Gl 497/18
WyrokWSA w Gliwicach2019-01-23
Skład orzekający: Renata Siudyka, Beata Kalaga-Gajewska, Marzanna Sałuda
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy funkcjonariusz Policji ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną za niewykonanie poleceń przełożonego zawartych w karcie nadzoru, nawet jeśli twierdzi, że był nadmiernie obciążony pracą?Ratio decidendi
Funkcjonariusz Policji ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną za niewykonanie poleceń przełożonego zawartych w karcie nadzoru, nawet jeśli twierdzi, że był nadmiernie obciążony pracą, o ile nie wykaże, że polecenie było niezgodne z prawem lub nie poinformuje przełożonego o utrudnieniach w sposób zgodny z procedurami. Sama subiektywna ocena obciążenia pracą nie zwalnia z obowiązku wykonania poleceń służbowych w zhierarchizowanej strukturze Policji.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi funkcjonariuszki Policji na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji, które utrzymało w mocy część zarzutów o naruszenie dyscypliny służbowej (niewykonywanie poleceń przełożonego w ramach postępowań sprawdzających) i karę nagany. Funkcjonariuszka zarzucała organom błędy proceduralne i merytoryczne, w tym nadmierne obciążenie pracą. Sąd administracyjny rozpoznał skargę, oceniając zgodność z prawem działań organów dyscyplinarnych.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę funkcjonariuszki Policji na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Renata Siudyka, Sędziowie Sędzia WSA Beata Kalaga-Gajewska, Sędzia WSA Marzanna Sałuda (spr.), Protokolant specjalista Agnieszka Rogowska-Bil, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 stycznia 2019 r. sprawy ze skargi I. B. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w K. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej – nagany oddala skargę.
Komendant Miejski Policji w J. orzeczeniem z [...] r. nr [...], działając na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 1, 2, 3, 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 1782 ze zm.), po przeprowadzeniu postępowania dyscyplinarnego przeciwko I. B. (dalej "strona", "obwiniona" "skarżąca") obwinionej o to, że:
1. w toku prowadzonych czynności sprawdzających [...] w okresie od 8 do 29 marca 2017 r., będąc odpowiedzialną za właściwe i terminowe prowadzenie postępowań przygotowawczych oraz czynności sprawdzających zgodnie z pkt 8 ust. 1 i pkt 10 Karty Opisu Stanowiska Pracy asystenta Zespołu Dochodzeniowo-Śledczego Wydziału Kryminalnego (w skrócie "Karty"), w toku czynności sprawdzających, zaniechała wykonania czynności zleconych w karcie nadzoru z 6 marca 2017 r. przez zastępcę naczelnika Wydziału Kryminalnego, polegających na uzyskaniu informacji i dokumentów z Ośrodka Pomocy Społecznej, dokonaniu ustaleń ze świadkiem wskazanym w protokole zawiadomienia, czynności z funkcjonariuszem policji oraz dokonaniu ustaleń z E. K. – czym naruszyła dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji;
2. w toku prowadzonego po wcześniejszych czynnościach sprawdzających [...], dochodzenia [...], w okresie od 30 marca do 24 kwietnia i od 1 do 5 maja 2017 r., będąc odpowiedzialną za właściwe i terminowe prowadzenie postępowań przygotowawczych oraz czynności sprawdzających zgodnie z pkt 8 ust. 1 i pkt 10 Karty, zaniechała wykonania czynności w postaci: przesłuchania funkcjonariusza Policji, świadka - pracownika Ośrodka Pomocy Społecznej i E. K., wydania postanowienia o zasięgnięciu dowodu z opinii biegłego oraz czynności zmierzających do wezwania i przesłuchania świadków: S. K., E. G. i R. D. – czym naruszyła dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust 3 pkt 2 ustawy o Policji;
3. w toku prowadzonych czynności sprawdzających [...] w okresie od 3 do 21 marca 2017 r., będąc odpowiedzialną za właściwe i terminowe prowadzenie postępowań przygotowawczych oraz czynności sprawdzających zgodnie z pkt 8 ust. 1 i pkt 10 Karty, zaniechała wykonania zleconych w karcie nadzoru z 2 marca 2017 r. przez zastępcę naczelnika Wydziału Kryminalnego czynności polegających na uzyskaniu informacji i dokumentów z Ośrodka Pomocy Społecznej, przyjęciu zawiadomienia o przestępstwie, ustaleniu świadków, dokonaniu ustaleń ze Z. G. – czym naruszyła dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji;
4. w toku prowadzonego po wcześniejszych czynnościach sprawdzających [...] dochodzenia [...], w okresie od 30 marca do 24 kwietnia i od 1 do 4 maja 2017 r., będąc odpowiedzialną za właściwe i terminowe prowadzenie postępowań przygotowawczych oraz czynności sprawdzających zgodnie z pkt 8 ust. 1 i pkt 10 Karty, zaniechała wykonania czynności z udziałem świadków wskazanych w protokole zawiadomienia tj. D. S., Z. S., pracownicą Ośrodka Pomocy Społecznej oraz dzielnicowym – czym naruszyła dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji;
5. w toku prowadzonych czynności sprawdzających [...] w okresie od 22 marca do 11 kwietnia 2017 r., będąc odpowiedzialną za właściwe i terminowe prowadzenie postępowań przygotowawczych oraz czynności sprawdzających zgodnie z pkt 8 ust. 1 i pkt 10 Karty, nie wykonała żadnych czynności w prowadzonym postępowaniu – czym naruszyła dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji;
6. w toku prowadzonego po wcześniejszych czynnościach sprawdzających [...] dochodzenia [...], w okresie od 12 do 24 kwietnia i od 1 do 5 maja 2017 roku, będąc odpowiedzialną za właściwe i terminowe prowadzenie postępowań przygotowawczych oraz czynności sprawdzających zgodnie z pkt 8 ust. 1 i pkt 10 Karty, zaniechała wykonania czynności zmierzających do wezwania i przesłuchania wskazanych w protokole zawiadomienia świadków tj. E. S., M. M. i J. R.– czym naruszyła dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji,
orzekł o uznaniu jej winną popełnienia przewinienia dyscyplinarnego określonego w punkcie 1, 2, 3, 4, 5 i 6 oraz wymierzył jej karę dyscyplinarną nagany.
W uzasadnieniu orzeczenia wskazano, że strona jako asystent Zespołu Dochodzeniowo-Śledczego Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w J. posiadała odpowiednie umiejętności i doświadczenie zawodowe w zakresie pracy dochodzeniowo-śledczej a zatem była zobowiązana m.in. do właściwego i terminowego prowadzenia postępowań przygotowawczych oraz podejmowania czynności w trybie art. 307 i art. 308 kpk. Zdaniem organu I instancji funkcjonariuszka posiadała wiedzę i doświadczenie w prowadzeniu postępowań a zatem wiedziała, że termin instrukcyjny na przeprowadzenie czynności sprawdzających wynosi 30 dni od otrzymania zawiadomienia, znała również cel w jakim postępowanie sprawdzające się prowadzi, a mianowicie, że jest to uzupełnienie danych zawartych w zawiadomieniu o przestępstwie, czy też dokonanie sprawdzenia faktów w tym zakresie. Ponadto w ocenie organu I instancji funkcjonariuszce znany był także cel prowadzenia postępowania przygotowawczego oraz ustawowe terminy w jakich powinno być ukończone zarówno dochodzenie, jak i śledztwo. Jednocześnie wyjaśniono, że zgodnie z praktyką przyjętą w Wydziale Kryminalnym Komendy Miejskiej Policji w J. kierunki czynności w toku postępowania sprawdzającego wskazuje przełożony w postaci odpowiednich zapisków zawartych w karcie nadzoru postępowania. Tym samym przełożony wskazując poszczególne czynności może wyznaczyć terminy na ich wykonanie, a jeśli go nie określił to obowiązuje termin instrukcyjny. Następnie dodano, że ustalenia poczynione w ramach postępowania dyscyplinarnego, prowadzą do wniosku, iż strona zaniechała wykonania czynności zleconych jej przez zastępcę naczelnika Wydziału Kryminalnego w toku postępowań sprawdzających i przygotowawczych, chociaż nie przyznała się do stawianych jej zarzutów. Podkreślono również, że w konsekwencji zaistnienia okresów bezczynności pomimo, iż we wszystkich badanych postępowaniach przed wszczęciem dochodzeń wykonywane były czynności sprawdzające to jednak strona nie zdołała zakończyć postępowań przygotowawczych w terminie dwóch miesięcy i w efekcie konieczne było wystąpienie do prokuratury z wnioskami o przedłużenie dochodzeń na dalsze okresy. Ponadto stwierdzono, że strona miała podobną ilość postępowań na biegu w okresie od 1 marca do 5 maja, jak i w miesiącu czerwcu jednakże w miesiącu czerwcu zakończyła 8 postępowań natomiast w miesiącu marcu i kwietniu jedynie 4, a zatem skoro funkcjonariuszka posiadała odpowiednie doświadczenie zawodowe, stanowisko i stopień służbowy, pozwalający jej na prawidłowe prowadzenie przydzielonych spraw, to tym samym ujawnione okresy bezczynności w prowadzonych postępowaniach świadczą, zdaniem organu I instancji, o nieprawidłowym wykonywaniu przez nią obowiązków służbowych.
Pismem z 11 grudnia 2017 r. strona, reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, wniosła odwołanie od wyżej wymienionego orzeczenia, zaskarżając je w całości oraz zarzucając:
– naruszenie art. 132a pkt 2 poprzez bezpodstawne przyjęcie, iż zarzucane jej przewinienia dyscyplinarne wymienione w pkt 1 – 6 są przez nią zawinione, w sytuacji gdy strona wyraźnie wskazywała przełożonym na nadmiar obowiązków oraz brak możliwości terminowego i prawidłowego wywiązania się z nich,
– naruszenie art. 135e ust. 1 poprzez uchybienia ze strony rzecznika dyscyplinarnego, który niewłaściwie zbierał materiał dowodowy oraz nie podejmował odpowiednich działań i czynności niezbędnych dla wnikliwego wyjaśnienia sprawy,
– naruszenie art. 135f ust. 1 pkt 2 i 3 oraz ust. 7 pkt 1 i 2 i 3 poprzez działanie rzecznika dyscyplinarnego polegające na ograniczeniu prawa strony do składania wniosków dowodowych, ich odrzuceniu oraz niedopuszczeniu strony i jej obrońcy do udziału w prowadzonych czynnościach dowodowych, w tym z udziałem świadków,
– naruszenie art. 135g ust. 1 i 2 poprzez niewywiązywanie się z obowiązku badania i uwzględniania okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść strony oraz pomijanie w toku postępowania zasady stanowiącej, że niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionej,
– naruszenie art. 135i ust. lit. 7 pkt 1 i 2 i 3 poprzez bezpodstawne przyjęcie przez rzecznika dyscyplinarnego, że wszystkie niezbędne czynności dowodowe zostały przeprowadzone a także wszystkie istotne okoliczności sprawy zostały wyjaśnione oraz poprzez niezapoznanie obwinionej z treścią sprawozdania rzecznika z prowadzonego postępowania dyscyplinarnego,
– naruszenie art. 135j ust. 1 pkt 3 poprzez wydanie orzeczenia o uznaniu strony winną i ukaraniu jej jedynie w oparciu o niepełny materiał dowodowy, pomijając przy tym jej wyjaśnienia i przedstawiane okoliczności,
– naruszenie art. 132 ust. 1 i 2 i 3 pkt 3 poprzez sformułowanie w zarzucie niejasnego i zarazem błędnego opisu przewinienia w stosunku do zastosowanej kwalifikacji prawnej, w tym wskazanie niewłaściwego okresu przewinienia dyscyplinarnego,
– dowolną, a nie swobodną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego oraz uznanie wiarygodności świadków zeznających jedynie na niekorzyść obwinionej a zarazem odmówienie wiarygodności wyjaśnieniom obwinionej a także ustalenie stanu faktycznego w oparciu o zeznania świadków, które są wewnętrznie sprzecznie.
Wobec powyższego pełnomocnik wniósł o uchylenie wymienionego na wstępie orzeczenia i uniewinnienie obwinionej, względnie, o odstąpienie od jej ukarania.
W uzasadnieniu odwołania stwierdzono, że postępowanie dyscyplinarne było prowadzone w sposób tendencyjny i ukierunkowany jedynie na wymierzenie obwinionej kary dyscyplinarnej. Podkreślono, że rzecznik dyscyplinarny, bez wymaganej formy (postanowienia) odmówił dostępu do akt i uniemożliwił zrobienie fotokopii a zatem naruszył prawo do obrony obwinionej, w szczególności pozbawił ją możliwości rzetelnego przygotowania się do obrony w zakresie postawionych zarzutów. Ponadto rzecznik dyscyplinarny zaniechał przesłuchania świadka – M. D., o którym powziął informację w toku rozpytania obwinionej, odmówił również przeprowadzenia części wniosków dowodowych strony natomiast uwzględniając pozostałe z nich uniemożliwił obwinionej uczestnictwo w przeprowadzanych czynnościach, czym naruszył zasadę domniemania niewinności. Jednocześnie wskazano, że zgodnie z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji naruszeniem dyscypliny służbowej jest m.in. "zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy", a zatem nie można zarzucić stronie, tak jak to uczyniono w pkt 5 orzeczenia, "nie wykonania" czynności w prowadzonym postępowaniu, gdyż takie zachowanie nie zostało określone we wskazanym przepisie. Poza tym zdaniem pełnomocnika wydanie postanowienia z [...]r. nr [...], na mocy którego zmieniono zarzuty, było bezzasadne i miało jedynie na celu wywołać wrażenie, że zarzutów jest "aż" sześć, a nie "tylko" trzy. Dodano również, że strona wszystkie czynności, które miała wykonać w trakcie prowadzonych postępowań wykonałaby znacznie wcześniej, gdyby nie fakt, że w tym samym czasie prowadziła łącznie 16 dochodzeń, jak również inne postępowania sprawdzające oraz udzielała pomocy prawnej innym jednostkom Policji, co jednakże nie zostało uwzględnione przez organ prowadzący postępowanie. Podniesiono również, że zarówno rzecznik dyscyplinarny, jak i przełożony dyscyplinarny nie uwzględnili faktu, iż obwiniona w okresie od sierpnia 2015 r. do września 2017 r. pełniła służbę przez siedem godzin dziennie jednakże skrócenie czasu służby nie wpłynęło na ilości powierzanych jej spraw do prowadzenia.
Orzeczeniem z [...]r. nr [...] Komendant Wojewódzki Policji w K., działając na podstawie art. 135n. ust. 4 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 roku o Policji (t.j Dz. U. z 2017 r. poz. 2067), orzekł:
– o uchyleniu orzeczenia organu I instancji w części zarzutu nr 1, dotyczącego niewykonania polecenia przełożonego odnośnie uzyskania informacji oraz dokumentów z Ośrodka Pomocy Społecznej i w tym zakresie o uniewinnieniu obwinionej,
– o utrzymaniu w mocy orzeczenia organu I instancji w pozostałej części zarzutu nr 1,
– o uchyleniu orzeczenia organu I instancji odnośnie zarzutów nr 2, 3, 4, 6 i o uniewinnieniu obwinionej w tym zakresie,
– o utrzymaniu w mocy orzeczenia organu I instancji w zakresie rozstrzygnięcia dotyczącego zarzutu nr 5,
– o utrzymaniu w mocy orzeczenia organu I instancji w zakresie orzeczonej kary nagany.
W uzasadnieniu orzeczenia, organ II instancji najpierw odniósł się do zarzutów nr 2, 4, 6 i wskazał na ich konstrukcję zarzucono w nich bowiem obwinionej, iż będąc odpowiedzialną za właściwe i terminowe prowadzenie postępowań przygotowawczych oraz czynności sprawdzających, zaniechała wykonania wskazanych w poszczególnych zarzutach czynności służbowych. W ocenie organu II instancji o ile zarzuty nr 1, 3 i 5 w swej treści dotyczyły postępowań sprawdzających, w stosunku do których obwinionej zarzucono niewykonanie poleceń przełożonego zawartych w karcie nadzoru, tak w pozostałych zarzutach dotyczących prowadzenia postępowań przygotowawczych, organ I instancji kryterium takiego nie przyjął, gdyż wskazał jedynie na niewykonanie poszczególnych czynności dowodowych. Tym samym nie można zgodzić się z treścią zarzutów przedstawionych obwinionej, a dotyczących zaniechania wykonania czynności służbowych w prowadzonych już postępowaniach przygotowawczych. O ile zauważalny jest sam fakt odstępów czasowych pomiędzy wykonaniem poszczególnych czynności procesowych, to jednak finalnie zostały one przez stronę wykonane. Wobec tego zdaniem organu odwoławczego nie można jednoznacznie stwierdzić, czy niewykonanie wskazanych czynności procesowych w zakreślonych terminach nosiło znamiona przewlekłości postępowania i braku koncentracji materiału dowodowego. Następnie podkreślono, że postępowania przygotowawcze objęte treścią zarzutu były przedkładane prokuratorowi nadzorującemu celem przedłużenia okresu prowadzenia postępowania. W żadnym z tych przypadków prokurator nadzorujący postępowanie przygotowawcze nie miał uwag i zastrzeżeń co do gromadzenia i koncentracji materiału dowodowego. W związku z powyższym w opinii organu odwoławczego wykonanie przez obwinioną czynności objętych zarzutami nr 2, 4 i 6 w trakcie realizacji prowadzonych dochodzeń, zakończonych w akceptowanym przez prokuraturę terminie, wyklucza możliwość naruszenia przez nią dyscypliny służbowej w zakresie wskazanym przez przełożonego dyscyplinarnego, a zatem zasadnym stało się uniewinnienie strony w zakresie zarzutów nr 2, 4 i 6.
Następnie organ II instancji odniósł się do zarzutu nr 3 i podkreślił, że niezrozumiałe było przyjęcie przez organ I instancji granicznej daty zarzutu jako 21 marca 2017 r. skoro dzień później w przedmiotowym postępowaniu zostały wykonane czynności dowodowe zlecone przez przełożonego w karcie nadzoru. Stwierdzono, że przełożony dyscyplinarny nie może w zarzucie dowolnie kształtować terminów, w których zakreśla wykonie czynności skoro termin do przeprowadzenia jej nie został przez obwinioną przekroczony. Poza tym wskazano, że zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa wpłynęło do Komendy Miejskiej Policji w J. 1 marca 2017 r., dzień później sporządzona została karta nadzoru. Dodano również, że najpóźniej w terminie 30 dni od otrzymania zawiadomienia powinno zostać wydane postanowienie o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia albo o odmowie wszczęcia. Tym samym 21 marca nie minął jeszcze ustawowy termin do wykonania czynności w postępowaniu. Obwiniona mogła zatem po wskazanej w zarzucie dacie kontynuować wykonywanie czynności dowodowych. Ponadto organ odwoławczy zauważył, że nie zarzucono stronie braku systematyczności a jedynie brak terminowości w prowadzonym postępowaniu i zaniechanie wykonania w terminie wskazanym w karcie nadzoru określonych czynności dowodowych. W związku z powyższym uznano za zasadne uniewinnienie strony od zarzucanego jej czynu.
Przechodząc natomiast do oceny zarzutu nr 1 podniesiono, że zebrany w toku postępowania materiał dowodowy pozwalał stwierdzić, iż obwiniona zaniechała wykonania wszystkich czynności służbowych zleconych jej przez zastępcę naczelnika Wydziału Kryminalnego w karcie nadzoru postępowania sprawdzającego [...]. Wyjaśniono także, że strona odebrała materiały wyżej wymienionej sprawy 8 marca 2017 r. i została zobowiązana, w terminie 30-dniowy, do ustalenia ilości przeprowadzonych przez Policję interwencji, kontaktu z Ośrodkiem Pomocy Społecznej w zakresie prowadzenia procedury "Niebieskiej Karty", wykonania ustaleń ze świadkiem wskazanym w zawiadomieniu oraz dzielnicowym, który znał bieżącą sytuację rodziny. Jednakże pierwszą czynność, zmierzającą do realizacji powyższych wytycznych, obwiniona wykonała dopiero 9 marca 2017 r., sporządzając pismo do ośrodka, natomiast 14 marca przygotowała notatkę urzędową z ustaleń w policyjnej bazie SWD, dotyczącą interwencji przeprowadzonych w miejscu zamieszkania. Następnie wskazano, że w toku czynności sprawdzających nie wykonano żadnej innej czynności, która zostałaby udokumentowana w aktach sprawy. Jednocześnie 30 marca 2017 r. obwiniona bez przeprowadzenia wszystkich czynności zleconych w karcie nadzoru, wydała postanowienie o wszczęciu dochodzenia. Podkreślono także, że w okresie objętym zarzutem strona pełniła łącznie 16 służb. Zdaniem organu odwoławczego w treści powyższego zarzutu znajdują się jednak nieścisłości, które dotyczą opisu znamion deliktu dyscyplinarnego i stanowią podstawę do jego uchylenia w tym zakresie. W szczególności zwrócono uwagę na fakt, że organ I instancji w zarzucie nr 1 uznał, iż obwiniona zaniechała wykonania zleconych jej czynności, polegających m.in. na uzyskaniu informacji i dokumentów z Ośrodka Pomocy Społecznej, a następnie stwierdził, że w czasie objętym zarzutem strona sporządziła pismo do tego Ośrodka. Tym samym w ocenie organu odwoławczego nie można czynić zarzutu obwinionej z tego tytułu, iż do czasu zakończenia postępowania sprawdzającego nie została uzyskana odpowiedź na skierowane do ośrodka pismo, gdyż była to okoliczność niezależna do strony. Wobec tego zdaniem organu II instancji błędem było uznanie przez przełożonego dyscyplinarnego winy w tym zakresie skoro czynność mająca na celu uzyskanie informacji z ośrodka została przez obwinioną wykonana i z tego powodu uchylono w tym zakresie orzeczenie oraz uniewinniono stronę od tej części zarzutu.
Z kolei przechodząc do zarzutu nr 5 organ odwoławczy zauważył, że obwiniona w okresie objętym zarzutem nie wykonała żadnej czynności wskazanej 17 marca 2017 r. w karcie nadzoru nad postępowaniem sprawdzającym [...]. Pomimo, iż była wyznaczona jako referent postępowania i w zakreślonym 30- dniowym terminie zobowiązano ją do podjęcia ustaleń w zakresie przeprowadzonych interwencji Policji, kontaktu z Ośrodkiem Pomocy Społecznej w związku z procedurą "Niebieskiej Karty", dołączenia dokumentacji medycznej oraz rozpytania J. T. i wskazanych świadków a następnie, w zależności od poczynionych ustaleń, zobowiązano ją do wydania stosownego postanowienia, to jednak bez wykonania jakiejkolwiek z wymienionych czynności wydała postanowienie o wszczęciu dochodzenia. Jednocześnie organ II instancji, powołując się na wyjaśnienia strony podniósł, że nie kwestionuje ona niewykonania wytycznych zawartych w kartach nadzoru nad postępowaniami sprawdzającymi a jedynie nie zgadza się z oceną przełożonego dyscyplinarnego, iż ponosi winę za ich niewykonanie, zwłaszcza z uwagi na nadmierne obciążenie pracą, które uniemożliwiło jej terminowe wykonanie obowiązków. Argumenty przedstawione przez obwinioną nie zasługują jednak w ocenie organu odwoławczego na uwzględnienie, albowiem funkcjonariusz przyjmując do prowadzenia postępowania sprawdzające zobligowany jest wykonywać polecenia służbowe i przeprowadzić określone w kartach nadzoru czynności procesowe w zakreślonych terminach. W opinii organu II instancji obwiniona w toku prowadzonych czynności sprawdzających [...] w okresie objętym zarzutem wykonała jedynie pojedyncze czynności, natomiast w postępowaniu sprawdzającym [...] nie wykonała żadnej czynności dowodowej. Poza tym dodano, że ze zgromadzonego materiału dowodowego w zakresie zarzutów nr 1 i 5 bezspornie wynika, iż obwiniona nie wywiązała się z nałożonych na nią obowiązków, nie wykonała też wszystkich poleceń przełożonego zawartych w kartach nadzoru nad postępowaniami sprawdzającymi, a zatem uchybiła w ten sposób obowiązującym przepisom w zakresie prowadzenia czynności sprawdzających. Zdaniem organu odwoławczego strona nie była bardziej obciążona sprawami służbowymi niż inni funkcjonariusze wydziału, prowadziła natomiast postępowania, które nie były sprawami wielowątkowymi i wymagającymi specjalistycznej wiedzy, dotyczyły bowiem głównie przestępstw z rozdziału XXVI kodeksu karnego, czyli przeciwko rodzinie i opiece. Równocześnie stwierdzono, że w przypadku dostrzeżenia nieprawidłowości przez obwinioną w zakresie przydziału poszczególnym funkcjonariuszom ilości spraw do prowadzenia bądź zbyt dużego obciążenia jej obowiązkami służbowymi, powinna była powiadomić o tym fakcie Komendanta Miejskiego Policji w J., czego jednak nie uczyniła. W związku z powyższym w ocenie organu odwoławczego stopień zawinienia w zakresie zarzutu nr 1 i 5 nie budził wątpliwości, a dokonane przez organ I instancji ustalenia w tym zakresie zostały uznane za właściwe.
Podsumowując pomimo, że organ II instancji przyjął odmienne stanowisko niż organ I instancji co do uznania strony winną popełnienia czynów zarzucanych w pkt 2, 3, 4, 6 i częściowo 1, to jednak uznał, iż wymierzona kara dyscyplinarna była adekwatna do ciężaru popełnionych deliktów dyscyplinarnych określonych w części zarzutu nr 1 i 5. Ponadto stwierdzono, że rozstrzygając sprawę wzięto pod uwagę okoliczności przemawiające na korzyść obwinionej tj. uniewinnienie jej od większości zarzutów, brak wcześniejszej karalności dyscyplinarnej i pozytywną opinię służbową. Tym samym organ odwoławczy uznał, że nie zaistniały przesłanki przemawiające za obniżeniem kary dyscyplinarnej i dlatego kara nagany była w wypadku strony adekwatna do popełnionych przewinień dyscyplinarnych. Natomiast odnosząc się do poszczególnych zarzutów zawartych w odwołaniu organ odwoławczy wyjaśnił, że żaden przepis nie przewiduje prawa obwinionego do sporządzania fotokopii akt sprawy, ani też udziału w czynnościach przesłuchania świadków.
Pismem z 31 marca 2018 r. skarżąca, reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach skargę na wyżej wymienione orzeczenie w zakresie utrzymania w mocy części zarzutu nr 1 i zarzutu nr 5 oraz orzeczonej kary nagany. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono naruszenie:
– art. 132 ust. 2 i ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji poprzez błędne przyjęcie, że zachowanie skarżącej wypełniło znamiona przewinienia dyscyplinarnego,
– art. 132a pkt 2 ustawy o Policji poprzez bezpodstawne przyjęcie, że zarzucone przewinienia dyscyplinarne zostały przez skarżącą zawinione, podczas gdy dochowała ona należytej ostrożności pomimo, że wykonywała pracę w wymiarze 7 godzin dziennie to jednak dokonywała obszernych przesłuchań świadków w celu stosownego wyjaśnienia okoliczności przydzielonych jej spraw, a nadto kilkukrotnie zgłaszała przełożonemu nadmiar obowiązków oraz brak możliwości terminowego i prawidłowego wywiązania się z nich,
– art. 135e ust. 1 ustawy o Policji poprzez uchybienia ze strony rzecznika dyscyplinarnego, który w sposób niewłaściwy zbierał materiał dowodowy i nie podejmował odpowiednich czynności niezbędnych dla wnikliwego oraz pełnego wyjaśnienia sprawy, a zwłaszcza nie ustalił ilości obowiązków i wymiaru czasu pracy skarżącej oraz nie uwzględnił niemal wszystkich wniosków dowodowych złożonych przez nią,
– art. 135f ust. 1 pkt 2 oraz 7 pkt 1 i 2 ustawy o Policji poprzez nie tylko ograniczanie przez rzecznika dyscyplinarnego prawa skarżącej do składania wniosków dowodowych, ale również odmowę przeprowadzenia konfrontacji skarżącej ze świadkami, co w konsekwencji utrudniło realizację prawa do obrony,
– art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji poprzez niewywiązanie się z nałożonego na rzecznika dyscyplinarnego obowiązku badania i uwzględniania okoliczności zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść skarżącej, w tym pominiecie zeznań świadków takich jak P. B., czy M. B. oraz pominięcie zasady, iż niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionej,
– art. 135i ust. 1 ustawy o Policji poprzez przedwczesne, bezpodstawne i błędne uznanie przez rzecznika dyscyplinarnego, że przeprowadził wszystkie niezbędne czynności dowodowe, oraz że zostały wyjaśnione wszystkie istotne okoliczności sprawy,
– art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji poprzez ukaranie skarżącej, pomimo oparcia tego rozstrzygnięcia na niepełnych ustaleniach i tylko częściowym dostępnym materiale dowodowym, z pominięciem obszernych zeznań skarżącej i tej części zeznań świadków, która była dla niej korzystna, w szczególności zeznań P. B.,
– § 15 pkt 2 w zw. z § 1 pkt 1 i w zw. z § 6 pkt 3 zarządzenia nr 30 KGP z 16 grudnia 2013 r. w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej w Policji (Dz. Urz. KGP, poz. 99, dalej w skrócie: "zarządzenie") poprzez jego błędną wykładnię, ewentualnie niewłaściwe zastosowanie, co w konsekwencji doprowadziło do uznania, że na skarżącej spoczywał obowiązek zakomunikowania nadmiernego obciążania w formie pisemnej poprzez sporządzenie "stosownej dokumentacji", podczas gdy ustne poinformowanie zastępcy naczelnika Wydziału Kryminalnego, było prawidłowe i wystarczające dla podjęcia stosownych działań,
– § 6 pkt 3 zarządzenia poprzez nie zastosowanie, z uwagi na okoliczność, iż nie uznano za zasadne, w sytuacji gdy skarżąca informowała o utrudnieniach w realizacji zadań, podjęcie odpowiednich czynności, służących stosownemu odciążeniu jej.
Jednocześnie pełnomocnik wniósł o uchylenie w zaskarżonej części orzeczenia organu II instancji i poprzedzającego go orzeczenia I instancji oraz o zwrot kosztów postępowania sądowoadministracyjnego, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi pełnomocnik stwierdził, iż organy nie wykazały w sposób niebudzący wątpliwości, że skarżąca jest winna zarzucanych jej uchybień, nie rozważyły bowiem wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności mających wpływ na przypisanie jej winy w zakresie zarzutów oraz nie uzasadniły dostatecznie swoich rozstrzygnięć. Zdaniem pełnomocnika wadliwość ostatecznego rozstrzygnięcia wynikała przede wszystkim z trzech kwestii. Po pierwsze, organy pominęły okoliczność, że skarżąca w okresie od sierpnia 2015 r. do września 2017 r. pełniła służbę przez siedem godzin dziennie, a zatem krócej niż pozostali funkcjonariusze, do których w treści orzeczeń dyscyplinarnych była przyrównywana. Po drugie, zignorowano okoliczność, iż skarżąca komunikowała właściwemu przełożonemu, że jest zanadto obciążona powierzonymi jej zadaniami. Po trzecie, w ramach zarzutów dotyczących nieprawidłowej organizacji pracy nie dostrzeżono okoliczności, że sposób organizowania pracy, planowania kolejnych czynności w sprawach, nie należał wyłącznie do funkcjonariuszki, która musiała wykonywać czynności w kolejności narzucanej jej przez przełożonych. W ocenie pełnomocnika aby skutecznie postawić funkcjonariuszce zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych organ musiałby wykazać, że wykonanie tych obowiązków w należyty sposób było obiektywnie możliwe, a ich niewykonanie, czy też zaniechanie wykonania było wynikiem zawinionego naruszenia przez funkcjonariuszkę obowiązków, które w rozpoznawanej sprawie miałoby polegać na niewłaściwym wykorzystywaniu i organizowaniu sobie czasu pracy. Ponadto dodał, że użyte w zaskarżonym orzeczeniu sformułowanie wskazujące, iż w zaistniałej sytuacji obwiniona powinna "dokumentem" powiadomić Komendanta Miejskiego Policji jest nieuprawnione. Zarządzenie bowiem nie wskazuje obowiązku przekazania informacji w formie pisemnej, a zatem przekazanie jej ustnie zastępcy naczelnika Wydziału Kryminalnego jako "policjantowi uprawnionemu z racji zajmowanego stanowiska do kierowania przebiegiem służby innego policjanta" winno być uznane za prawidłowe i wystarczające dla podjęcia działań, określonych w § 6 pkt 3 zarządzenia. Podsumowując, w opinii pełnomocnika skarżąca pracowała krócej od pozostałych funkcjonariuszy, pomimo tego angażowała się w prawidłowe wykonywanie zleconych jej zadań oraz informowała przełożonego o trudnościach z wykonaniem zleconych jej zadań służbowych a zatem wymierzenie jej jakiejkolwiek kary dyscyplinarnej nie było zasadne.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Stosownie do treści art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 2107) w zw. z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm., dalej jako "p.p.s.a."), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej. Wspomniana kontrola sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Tym samym sąd administracyjny bada, czy zaskarżony akt administracyjny jest zgodny z obowiązującymi w dacie jego podjęcia przepisami prawa materialnego, określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami proceduralnymi, normującymi podstawowe zasady postępowania przed organami administracji publicznej. Jednocześnie zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a.
Rozpatrując skargę pod względem prawidłowości zastosowania procedury oraz prawa materialnego, Sąd nie stwierdził, aby organ odwoławczy przy podejmowaniu zaskarżonego rozstrzygnięcia dopuścił się naruszenia prawa materialnego, ewentualnie przepisów postępowania, w stopniu w jakim mogłoby to mieć wpływ na wynik sprawy.
W tym miejscu należy wyjaśnić, że materialnoprawną podstawę rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie stanowiły przepisy ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 161). Zgodnie z art. 132 ust. 1 i ust. 2 i ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi natomiast czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Tym samym naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy (art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji). Przesłanką warunkującą zatem poniesienie odpowiedzialności dyscyplinarnej jest przypisanie funkcjonariuszowi winy. Po myśli art. 132a ustawy o Policji przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant: 1) ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi; 2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Wina określona we wskazanym przepisie związana jest zarówno z umyślnym, jak i nieumyślnym przewinieniem dyscyplinarny. Natomiast stopień winy powinien mieć wpływ na wymiar kary, zgodnie bowiem z art. 134h ust. 1 ustawy o Policji wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby.
Zgodnie z art. 134 ustawy o Policji karami dyscyplinarnymi są: 1) nagana; 2) zakaz opuszczania wyznaczonego miejsca przebywania; 3) ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku; 4) wyznaczenie na niższe stanowisko służbowe; 5) obniżenie stopnia; 6) wydalenie ze służby. Przedstawiona gradacja kar jest swego rodzaju stopniowaniem środków, jakie mogą być zastosowane w konkretnej sprawie. Ustawodawca nie określił natomiast jakiemu przewinieniu służbowemu przypisana powinna być każda z wymienionych kar. Pozostawił to uznaniu właściwego organu. Powyższe nie oznacza jednak dowolności w ich stosowaniu. Kontrola sądu w tym zakresie sprowadza się w istocie do oceny, czy organ zbadał sprawę w zakresie dyrektyw ustawowych, jak również czy zebrał i rozważył cały materiał dowodowy oraz czy uwzględnił dotychczasowy przebieg służby. Sąd nie może natomiast ingerować w uprawniania zastrzeżone wyłącznie dla organu prowadzącego postępowanie dyscyplinarne i oceniać celowości, czy też słuszności zastosowanych sankcji. Sąd ocenia jedynie, czy wymierzając karę dyscyplinarną, która musi mieścić się w katalogu ustawowym, organ uwzględnił wszystkie okoliczności danej sprawy i przedstawił je w uzasadnieniu rozstrzygnięcia (por. wyroki NSA z 31 stycznia 2014 r. sygn. akt I OSK 2687/12 i z 23 kwietnia 2014 r. sygn. akt I OSK 709/13 – dostępne na stronie internetowej Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych, w skrócie: "CBOSA"). Wymierzenie kary dyscyplinarnej nagany - a zatem kary najłagodniejszej - nie może być uznane za rażąco niewspółmierne do popełnionego czynu, albo niesprawiedliwe, czy sprzeczne z prawem, gdyż kara nagany oznacza jedynie wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania (art. 134a ustawy o Policji) i podlega zatarciu już po upływie 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o ukaraniu (art. 135q ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji).
Podkreślić również należy, iż ustawa o Policji zawiera wyczerpujące regulacje procesowe dotyczące wszczęcia, przebiegu i formy zakończenia postępowania dyscyplinarnego. Stosownie do treści art. 134i ust. 1 pkt 1 omawianej ustawy, przełożony dyscyplinarny wszczyna postępowanie dyscyplinarne jeżeli zachodzi uzasadnione przypuszczenie popełnienia przez policjanta przewinienia dyscyplinarnego. Użyte przez ustawodawcę w tym przepisie sformułowanie "uzasadnione przypuszczenie", stanowiące warunek zainicjowania postępowania dyscyplinarnego, przesądza o tym, że przekonanie organu nie może opierać się na domniemaniach i dowolnie wysnuwanych domysłach, ale powinno znajdować odzwierciedlenie oraz uzasadnienie w materiale dowodowym zebranym w sprawie. Materiał dowodowy powinien zatem dokumentować stan faktyczny obejmujący okoliczności wyczerpujące ustawową konstrukcję zarzucanego przewinienia dyscyplinarnego i uzasadniać sformułowanie konkretnego zarzutu przeciwko określonej osobie. W myśl art. 135e ust. 1 ustawy o Policji, rzecznik dyscyplinarny zbiera materiał dowodowy i podejmuje czynności niezbędne do wyjaśnienia sprawy. Obowiązek rzecznika dyscyplinarnego w toku postępowania sprowadza się więc do dołożenia wszelkiej staranności w zebraniu rzetelnego materiału dowodowego, który będzie świadczyć zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść policjanta, którego dotyczy postępowanie. Na zasadzie art. 135g ustawy o Policji, przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są bowiem obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego, a niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego. Poza tym zgodnie z art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji, przełożony dyscyplinarny wydaje orzeczenie o ukaraniu na podstawie oceny zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym materiału dowodowego. Nie budzi wątpliwości w świetle przytoczonych przepisów, że w sprawach dotyczących postępowania dyscyplinarnego prawidłowo zebranemu materiałowi dowodowemu ustawodawca nadaje podstawowe znaczenie. Ustalając zatem, czy faktyczne miało miejsce zdarzenie, któremu w postępowaniu dyscyplinarnym nadaje się charakter przewinienia, organ zobowiązany jest odnieść się do wszystkich okoliczności występujących w sprawie oraz wskazać, które z nich uznał za udowodnione i dlaczego. Dopiero prawidłowe ustalenie stanu faktycznego umożliwia organowi dyscyplinarnemu dokonanie właściwej jego kwalifikacji pod kątem zarzutów naruszenia dyscypliny służbowej. Z tych powodów materiał dowodowy, jaki został zgromadzony w toku postępowania dyscyplinarnego, przedstawiający stan faktyczny sprawy, który następnie posłużył jako podstawa do wydania orzeczenia o ukaraniu, powinien znajdować pełne odzwierciedlenie w aktach postępowania dyscyplinarnego, z którymi zapoznawany jest obwiniony przez rzecznika dyscyplinarnego (art. 135i ust. 1 ustawy o Policji).
W związku z powyższym, w postępowaniu dyscyplinarnym należało zbadać, czy zgromadzony materiał dowodowy stanowił dostatecznie umotywowaną podstawę do ewentualnego wymierzenia skarżącej kary dyscyplinarnej oraz, czy materiał dowody obejmował całokształt okoliczności, mających znaczenie dla sprawy i czy podjęto wszelkie czynności w celu wyjaśniania zdarzenia, będącego przedmiotem postępowania dyscyplinarnego. Jednocześnie wszystkie uzyskane środki dowodowe podlegały swobodnej ocenie dowodów, która nie oznacza jednak dowolności.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy należy stwierdzić, że wbrew twierdzeniu pełnomocnika skarżącej zgromadzony w sprawie materiał dowodowy stanowił wystarczającą podstawę do uznania, że przewinienia dyscyplinarne, których dopuściła się skarżąca wyczerpały przesłanki określone w art. 132 ust. 2 ustawy o Policji. Sąd uznał równocześnie, że - wbrew zarzutom pełnomocnika - materiał dowodowy, na podstawie którego organ wydał sporne orzeczenie dyscyplinarne, został zgromadzony prawidłowo i przeanalizowany w sposób wszechstronny.
Odnośnie przewinienia dyscyplinarnego określonego w zarzucie nr 1, dotyczącego zaniechania wykonania poleceń służbowy zawartych w karcie nadzoru prowadzonego postępowania sprawdzającego [...], w sprawie znęca się fizycznego i psychicznego nad M. K., należało zgodzić się z organem, że skarżąca nie wykonała, w wyznaczonym terminie, poleceń służbowych określonych w karcie nadzoru, polegających na dokonaniu ustaleń ze świadkiem wskazanym w protokole zawiadomienia i E. K. oraz czynności z funkcjonariuszem policji. Podkreślić należy, iż z karty nadzoru, znajdującej się w aktach sprawy wynika bezspornie, że skarżącej zlecono przeprowadzenie określonych powyżej czynności, w terminie 30 dni od dnia 6 marca 2017 r. (k. nr 126 akt adm.). W sprawie jest poza sporem, że w zakreślonym przez przełożonego terminie, skarżąca nie wykonała ciążących na niej obowiązków, czego zresztą sama obwiniona nie kwestionuje.
W tym miejscu należy wskazać, że ustawa o Policji nakłada na funkcjonariusza obowiązek wykonania rozkazu lub polecenia przełożonego, którym jest on związany, z wyjątkiem polecenia lub rozkazu, którego wykonanie łączyłoby się z popełnieniem przestępstwa. W związku z tym, poza sytuacją określoną w art. 58 ust. 2 ustawy o Policji, odmowa wykonania lub niewykonanie rozkazu lub polecenia przełożonego, w tym przypadku pisemnego polecenia znajdującego się w karcie nadzoru, niewątpliwie stanowi naruszenie dyscypliny służbowej określonej w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji, które jest sankcjonowane karą dyscyplinarną.
Policja jest bowiem instytucją zhierarchizowaną, w której podległość służbowa ma istotne znaczenie dla jej prawidłowego funkcjonowania. Stąd też ustawodawca przewidział wyłącznie możliwość niewykonania polecenia służbowego lub rozkazu, w sytuacji gdy jego wykonanie łączyłoby się z popełnieniem przestępstwa. Taka sytuacja w przedmiotowym przypadku nie miała jednak miejsca. Wręcz przeciwnie wydane skarżącej polecenie wiązało się ze sprawnością postępowania oraz było zgodne z zakresem przypisanych jej czynności. Tym samym Policjant może być ukarany dyscyplinarnie za niewykonanie polecenia wydanego na piśmie, w którym w sposób jednoznaczny określone zostały czynności jakie ma podjąć (por. wyrok NSA z 12 marca 2015 r. sygn. akt I OSK 2083/13, CBOSA).
Następnie analizując prawidłowość poczynionej przez organ odwoławczy oceny w odniesieniu do zarzutu nr 5, dotyczącego nie wykonania żadnych czynności w prowadzonym postępowaniu sprawdzającym [...], w sprawie znęca się fizycznego i psychicznego nad K. T., zaakceptować należało stanowisko organu, iż skarżąca nie wykonała, w wyznaczonym terminie, poleceń służbowych określonych w karcie nadzoru, polegających na przeprowadzeniu postępowania sprawdzającego w kierunku art. 207 § 1 kk, zebraniu materiału dowodowego, ustaleniu interwencji Policji, kontaktu z Ośrodkiem Pomocy Społecznej w zakresie procedury niebieskiej karty, dołączeniu dokumentacji medycznej, rozpytaniu wskazanych świadków oraz J. T. celem wyjaśnienia okoliczności sprawy. Jednocześnie należy podnieść, że z karty nadzoru, znajdującej się w aktach sprawy wynika bezspornie, że skarżącej zlecono przeprowadzenie określonych powyżej czynności, w terminie 30 dni od dnia 17 marca 2017 r. (k. nr 309 akt adm.). W sprawie jest poza sporem, że w zakreślonym przez przełożonego terminie, skarżąca nie wykonała ciążących na niej obowiązków, czego zresztą sama obwiniona nie kwestionuje.
Odnosząc się do zarzutów skargi należy podkreślić, że w ocenie Sądu postępowanie dyscyplinarne wobec skarżącej zostało przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, a zebrany materiał dowodowy, w tym zeznania świadków, jak i pisemne wyjaśnienia obwinionej wskazują, że skarżąca swoim zachowaniem dopuściła się naruszenia dyscypliny służbowej określonej w zarzutach, a zarazem jej wina nie budzi wątpliwości. Z akt sprawy wynika, że skarżąca jest doświadczonym funkcjonariuszem w pionie dochodzeniowo-śledczym, przyjętym do służby w Policji 4 grudnia 2006 r., a zatem należy przyjąć, że posiada wiedzę co do konieczności terminowego prowadzenia postępowań sprawdzających i wykonywania, w tym zakresie, poleceń przełożonych zawartych w kartach nadzoru. Wobec tego należy przyjąć, że z uwagi na niezachowanie wymaganej ostrożności, prowadząc postępowanie sprawdzające [...] i [...], nie zrealizowała w wyznaczonym terminie zleconych jej czynności dowodowych, a zatem dopuściła się przewinienia dyscyplinarnego. Tym samym zarzut naruszenia art. 132 ust. 2 i 3 ustawy o Policji, sformułowany przez pełnomocnika skarżącej, należy uznać za bezzasadny.
Za niezasadny również należy uznać kolejny zarzut podniesiony przez pełnomocnika a dotyczący naruszenia art. 132a pkt 2 ustawy o Policji. Zdaniem Sądu zebrany w postępowaniu dyscyplinarnym materiał dowodowy świadczy o tym, że skarżąca dopuściła się naruszenia dyscypliny służbowej z winy nieumyślnej, na skutek nie zachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, pomimo, że możliwość taką przewidywała lub co najmniej powinna była przewidzieć. Wobec tego Sąd w pełni podziela pogląd organu, iż skarżąca nie była obciążona sprawami służbowymi bardziej niż inni funkcjonariusze wydziału, co wynika wprost ze zgromadzonego materiału dowodowego. Prowadziła postępowania, które nie były sprawami wielowątkowymi, wymagającymi specjalistycznej wiedzy, dotyczyły bowiem przestępstw przeciwko rodzinie i opiece, w szczególności art. 207 kk. Czynności dowodowe, które zobowiązana była wykonać miały charakter powtarzalny w każdym z prowadzonych postępowań a zatem terminowe ich niewykonanie wynikało z nieprawidłowej organizacji czasu pracy i niewłaściwej koncentracji czynności dowodowych. Ponadto należy podkreślić, że skarżąca nie tylko nie wykonała w terminie poleceń przełożonego ale również dysponując niepełnym materiałem dowodowym wydała postanowienie o wszczęciu dochodzenia, czym wypaczyła instytucję czynności sprawdzających.
Jako niezasadny należało uznać także zarzut naruszenia art. 135e ust. 1 ustawy o Policji, zgodnie bowiem z treścią tego przepisu, rzecznik dyscyplinarny zbiera materiał dowodowy i podejmuje czynności niezbędne do wyjaśnienia sprawy. W szczególności przesłuchuje świadków, obwinionego, przyjmuje od niego wyjaśniania, dokonuje oględzin i z tych czynności sporządza protokoły. W niniejszej sprawie zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie potwierdzał zaistnienie nieprawidłowości w zakresie działania skarżącej. Za wystarczające, w kwestii ustalenia obciążenia skarżącej ilością pracy w stosunku do wymiaru jej czasu pracy, należy uznać zeznania podinsp. B. W. – naczelnika WK KMP J. (k. nr 379 akt adm.), który stwierdził, że: "na tle wydziału st.asp. I. B. nie była nadmiernie obciążona prowadzeniem postępowań przygotowawczych, nie miała ich zbyt wiele, nie były też zbyt skomplikowane, głównie dotyczyły znęcań". Powyższe potwierdzają również zeznania podinsp. M. D. – p.o. naczelnik wydziału dw. z PG (k. nr 388 akt adm.), który nadzorował postępowania prowadzone przez referentów, w tym skarżącą. Z jego zeznań wynika, że: "funkcjonariuszka od 4 lat prowadziła postępowania przygotowawcze z przestępczości przeciwko rodzinie - art. 207, art. 190, art. 160 kk. Przydział i podział spraw oraz ich realizacja rozkładała się w miarę równomiernie na funkcjonariuszy. (...) Nie przypominam sobie abym słyszał od st.asp. I. B. skargi na to, że jest nadmiernie obciążona pracą, że ma zbyt dużo postępowań na biegu. Mogła być na ten temat między nami prowadzona luźna rozmowa, w której odniosłem wrażenie, że sugerowała, że ma zbyt dużo postępowań na biegu w odniesieniu do innych funkcjonariuszy. W mojej ocenie było to jej subiektywne odczucie. Gdyż przydział spraw do realizacji jest dokonywany w zależności od tego ile spraw na biegu mają poszczególni referenci a także jaki jest ciężar gatunkowy tych spraw. W mojej ocenie sprawy realizowane przez st.asp. I. B. nie należały do skomplikowanych, wręcz można powiedzieć, że były to proste sprawy, w których referent mógł się posługiwać wypracowanym algorytmem czynności do zrealizowania. Z uwagi na pełnioną funkcję to ja miałem pełniejszą wiedzę z zakresu prowadzonych w wydziale spraw i ich ciężaru gatunkowego. (...) Nie przypominam sobie sytuacji aby st.asp. I. B. oświadczyła, że kategorycznie nie radzi sobie z ilością prowadzonych postępowań. Nie pamiętam też sytuacji aby st.asp. I. B. zostawała w pracy po godzinach aby dokończyć pracę, jak to się innym funkcjonariuszom czasem zdarzało, ponadto z moich obserwacji i spostrzeżeń stwierdzam, że nie należy ona do funkcjonariuszy, którzy z natury albo stylu pracy czynności realizowali szybko. St.asp. I. B. czynności realizowała powoli, dokładnie, czasami wykonując kilka drobnych czynności przez całą służbę. (...) Reasumując w mojej ocenie st.asp. I. B. na tle wydziału nie była nadmiernie obciążona ilością prowadzonych postępowań przygotowawczych ani nie prowadziła postępowań skomplikowanych, złożonych, wielopodmiotowych. Trudno mi wytłumaczyć ujawnioną w prowadzonych przez nią postępowaniach bezczynność. Być może sytuacja ta wynikła z barku planowania i organizacji pracy." W związku z powyższym Sąd w pełni podziela stanowisko organu uznające, że skarżąca nie była bardziej obciążona pracą niż pozostali funkcjonariusze z jej wydziału.
Przechodząc do oceny kolejnego zarzutu – naruszenia art. 135f ust. 1 pkt 2 oraz 7 pkt 1 i 2 ustawy o Policji, należy wyjaśnić, iż nie znajduje on potwierdzenia w aktach sprawy albowiem postanowieniem z [...]r. rzecznik dyscyplinarny odmówił uwzględnienia wniosków dowodowych złożonych przez pełnomocnika skarżącej z uwagi na fakt, iż nie miały znaczenia dla prowadzonego postępowania lub nie dało się ich przeprowadzić, a następnie Komendant Miejski Policji w J. postanowieniem z [...]r. oddalił zażalenie pełnomocnika i utrzymał w mocy wyżej wymienione postanowienie, szczegółowo wyjaśniając powody swojego rozstrzygnięcia. Tym samym w opinii Sądu kwestia zasadności składanych przez pełnomocnika skarżącej wniosków dowodowych została rozpatrzona przez przełożonego dyscyplinarnego na etapie prowadzonego postępowania. Ponadto zdaniem Sądu nie było również konieczne przeprowadzenie konfrontacji skarżącej ze świadkami, albowiem pełnomocnik nie wskazał jakie wątpliwości, czy też rozbieżności w zeznaniach chce dzięki nim wyjaśnić. Jednocześnie należy podkreślić, że to rzecznik dyscyplinarny prowadząc postępowanie decyduje o konieczności przeprowadzenia określonych czynności dowodowych i ich terminie, jednakże sposób ich przeprowadzenia nie jest regulowany przepisami ustawy o Policji. W gestii rzecznika pozostaje zatem, w jaki sposób dokona ustalenia, czy doszło do przewinienia dyscyplinarnego i jego kwalifikacji prawnej.
Sąd nie podziela także zarzutu naruszenia art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji, z akt sprawy wynika bowiem, że organ uwzględnił okoliczności zarówno na korzyść jak i na niekorzyść skarżącej, w szczególności na korzyść uwzględnił fakt jej dotychczasowej niekaralności natomiast na niekorzyść wziął pod uwagę okoliczność, iż w przeszłości skarżąca dopuszczała się bezczynności w prowadzonych postępowaniach. Sąd nie dostrzega również naruszenia zasady, że niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionej albowiem z akt sprawy nie wynika, iż takie wątpliwości występowały. Równocześnie w sformułowanym zarzucie pełnomocnik nie precyzuje czego miały dotyczyć, rzekomo pominięte przez rzecznika dyscyplinarnego, istotne zeznania świadków tj. P. B., czy M. B. Z akt sprawy wynika natomiast, że P. B. – mąż skarżącej potwierdził, podczas przesłuchania, okoliczność obciążenia żony pracą, w szczególności stwierdził, że: "jako rodzina mamy w zwyczaju informować się telefonicznie, podczas gdy jedno w tym czasie jest w służbie, o tym jak zaczął się dzień, jak dzieci zachowują się od rana, co tam załatwić w ciągu dnia. W podanym okresie co najmniej kilkakrotnie ok. 9:00 dzwoniąc do żony, która akurat pełniła służbę nie odbierała ode mnie telefonu. Oddzwaniała do mnie około godziny 12:00, czy 13:00 informując, że nie miała czasu odebrać telefonu bo w tym czasie przesłuchiwała świadków. (...) Zdarzyło się kilka razy, że po zakończonej służbie żona przynosiła do domu swoje nie zjedzone drugie śniadanie stwierdzając, że nie miała czasu zjeść." (k. nr 406 akt adm.). W ocenie Sądu powyższe zeznania nie potwierdzają okoliczności nadmiernego, w stosunku do dziennego wymiaru czasu pracy (7h) obciążenia skarżącej pracą. W tym miejscu wymaga także podkreślenia, że mąż skarżącej pracuje w innym zespole – dw. z przestępczością narkotykową a zatem samodzielnie nie mógł poczynić obserwacji odnośnie stopnia obciążenia jego żony czynnościami dowodowymi dokonywanymi podczas służby. Wbrew twierdzeniom pełnomocnika skarżącej również zeznania M. B., która pracuje w tym samym zespole co skarżąca, a mianowicie w zespole dochodzeniowo – śledczym i jednocześnie dzieli biuro ze skarżącą nie potwierdziły, że skarżąca była nadmiernie w zestawieniu z jej 7 h dniem pracy obciążona prowadzonymi postępowaniami w marcu i kwietniu 2017 r. M. B. zeznała bowiem jedynie, że: "ja w trakcie pracy zajmuje się swoimi postępowaniami ale nie śledzę postępowań jakie prowadzi koleżanka. (...) Jednak nie jestem w stanie stwierdzić jak I. B. była obciążona prowadzonymi postępowaniami w marcu i kwietniu 2017 r. Mogę jedynie stwierdzić, że ogólnie jest dużo pracy. Ja mam dużo pracy i inni funkcjonariusze wydziału również mają dużo pracy. (...) Ja nie wiem czy I. B. podobnie o obciążeniu pracą rozmawiała z naczelnikiem, nie przypominam sobie aby mi o tym mówiła. Możliwe, że była taka sytuacja, że rozmawiała o tym z naczelnikiem i mi też o tym wspominała nie wykluczam, że tak było ale nie przypominam sobie tej rozmowy ani czasu kiedy mogła być prowadzona. (...) Ja nie zauważyłam aby w wydziale byli referenci, który byli mniej obciążeni pracą. Mogło się zdarzyć, że ktoś w danym momencie miał mniej na biegu ale to nie trwało długo za moment dostawał nowe sprawy." (k. nr 408 akt adm.). Tym samym w ocenie Sądu zeznania wyżej wymienionych świadków, wbrew twierdzeniom pełnomocnika, nie potwierdzają okoliczności większego obciążenia skarżącej pracą w stosunku do innych funkcjonariuszy jej wydziału.
W zakresie zarzutu, dotyczącego naruszenia art. 135i ust. 1 ustawy o Policji, który stanowi, że rzecznik dyscyplinarny, po przeprowadzeniu czynności dowodowych i uznaniu, że zostały wyjaśnione wszystkie istotne okoliczności sprawy, zapoznaje obwinionego z aktami postępowania dyscyplinarnego, zauważyć należy, iż został on nieprawidłowo przez pełnomocnika skonstruowany. Albowiem pełnomocnik powołując się na powyższy przepis, nie odniósł się w ogóle do kwestii zapoznania obwinionej z zgromadzonym materiałem dowodowym, a jedynie podniósł zarzut, iż "do naruszenia doszło poprzez przedwczesne, bezpodstawne i błędne uznanie przez rzecznika dyscyplinarnego, że przeprowadził on wszystkie niezbędne czynności dowodowe, oraz że zostały wyjaśnione wszystkie istotne okoliczności sprawy". Wobec tego w ocenie Sądu nieprawidłowo sformułowany zarzut nie mógł również zostać uwzględniony zwłaszcza, że skarżąca miała możliwość zapoznawana się z aktami postępowania dyscyplinarnego.
Nie zasługiwał także na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji albowiem w opinii Sądu oceniając legalność działań podejmowanych przez organy, należy stwierdził, że stan faktyczny sprawy został ustalony w sposób prawidłowy i organy nie dopuściły się naruszenia przepisów regulujących ich działanie w tym postępowaniu. Zauważyć również należy, iż skarżąca nie neguje, że doszło do zarzucanych jej zaniedbań w podejmowanych czynnościach, dokonuje jedynie odmiennej ich oceny.
Odnosząc się natomiast do zarzutu naruszenia § 15 pkt 2 w zw. z § 1 pkt 1 i w zw. z § 6 pkt 3 zarządzenia nr 30 Komendanta Głównego Policji z dnia 16 grudnia 2013 roku w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej w Policji (dalej w skrócie: "zarządzenie") należy wskazać, iż zgodnie z przepisem § 15 pkt 2 zarządzenia wykonywanie czynności podwładnego, w szczególności polega na niezwłocznym powiadamianiu przełożonego o okoliczności, utrudniającej lub uniemożliwiającej realizację zadania stałego albo polecenia. Owszem jak słusznie zauważył pełnomocnik skarżącej zarządzenie wprost nie reguluje, iż powiadomienie takie powinno odbyć się w formie pisemnej, niemniej jednak taką formę należy uznać za właściwą dla celów dowodowych. Tym samym skoro z akt sprawy nie wynika, że skarżąca złożyła takie powiadomienie to nie można przyjąć, iż dopełniła ciążącego na niej obowiązku. Należy również podkreślić, że w razie gdyby skarżąca zwróciła się ustnie do przełożonego w tej sprawie to powinna przynajmniej z przeprowadzonej rozmowy sporządzić zapisek urzędowy. Informacja taka nie znajduje się jednak w materiach postępowania dyscyplinarnego a sama skarżąca w swoich wyjaśnieniach nie wspomina aby taki dokument został przez nią sporządzony. Poza tym w przypadku braku reakcji bezpośredniego przełożonego w myśl zarządzenia skarżąca powinna, zachowując drogę służbową, zwrócić się do Komendanta Miejskiego Policji w J. i poinformować go o nieprawidłowości w organizacji pracy i nadmiernym jej obciążeniu, czego jednak nie zrobiła. Wobec powyższego Sąd nie może uwzględnić także i tego zarzutu.
Jednocześnie podnoszony zarzut naruszenia § 6 pkt 3 zarządzenia również nie może odnieść pożądanego skutku albowiem zdaniem Sądu skoro skarżąca nie poinformowała w sposób prawidłowy, z zachowaniem drogi służbowej, o utrudnieniach w realizacji zadań to tym samym nie mogła liczyć na odciążenie jej przez przełożonego (podinsp. M. D.), który z racji sprawowanego stanowiska dokładnie wiedział ile godzin skarżąca pozostaje na służbie – 7 godzin, ile spraw przydzielono jej jako referentowi, jakiego charakteru były to sprawy oraz ile i jakie czynności powinna była podjąć żeby zakończyć postępowania sprawdzające. Również M. W., który w okresie od 5 do 12 kwietnia 2017 r. pełnił obowiązki zastępcy naczelnika Wydziału Kryminalnego w swoich zeznaniach podkreślił, że: "przed dniem 3 lipca 2017 r. st.asp. I. B. nie zgłaszała mi jakichkolwiek uwag dotyczących nadmiernego obciążenia postępowaniami i nie przypominam sobie abym był świadkiem zgłaszania przez nią tego typu uwag komukolwiek innemu. Z zebranego materiału nie wynikało aby obwiniona była bardziej obciążona postępowaniami niż inni funkcjonariusze wydziału." (k. nr 412 akt adm.). Zdaniem Sądu materiał zgromadzony w aktach sprawy nie potwierdza, że skarżąca była bardziej obciążona pracą niż pozostali funkcjonariusze jej wydziału.
W tym miejscu warto także podkreślić, iż zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy o Policji tworzy się Policję jako umundurowaną i uzbrojoną formację służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. W szczególności jednym z jej podstawowych zadań jest wykrywanie przestępstw i wykroczeń oraz ściganie ich sprawców (art. 1 ust. 2 pkt 4 ustawy o Policji). Natomiast w myśl art. 27 ust. 1 ustawy o Policji przed podjęciem służby policjant składa ślubowanie według następującej roty: "Ja, obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, świadom podejmowanych obowiązków policjanta, ślubuję: służyć wiernie Narodowi, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia. Wykonując powierzone mi zadania, ślubuję pilnie przestrzegać prawa, dochować wierności konstytucyjnym organom Rzeczypospolitej Polskiej, przestrzegać dyscypliny służbowej oraz wykonywać rozkazy i polecenia przełożonych. Ślubuję strzec tajemnic związanych ze służbą, honoru, godności i dobrego imienia służby oraz przestrzegać zasad etyki zawodowej". Tym samym Policjant jest obowiązany dochować obowiązków wynikających z roty złożonego ślubowania (art. 58 ust 1 ustawy o Policji). W związku z powyższym w opinii Sądu fakt zaniechania przez skarżącą czynności w postępowaniach sprawdzających, dotyczących podejrzenia popełnienia przestępstw określonych w art. 207 kk, czyli związanych z przemocą w rodzinie mogło stworzyć bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia pokrzywdzonych, a zatem stanowiło okoliczność w pełni uzasadniającą podjęcie spornego w sprawie orzeczenia mocą którego ukarano skarżącą karą dyscyplinarną nagany.
Podsumowując w opinii Sądu postępowanie dyscyplinarne wobec skarżącej zostało przeprowadzone w sposób prawidłowy. Organy orzekające w sprawie zebrały kompletny materiał dowodowy, który nie budzi żadnych zastrzeżeń, a prowadząc postępowanie dochowały wszelkich reguł wynikających z powołanych wyżej przepisów ustawy o Policji. Tym samym zaskarżone orzeczenie należy uznać za prawidłowe, zaś zarzuty podniesione w skardze za nieuzasadnione. Sąd nie dopatrzył się w działaniach organów uchybień, zarówno przy ustaleniu stanu faktycznego sprawy, jak i jego ocenie w świetle obowiązującego prawa, co oznacza, że sąd nie stwierdził takich jego naruszeń, które skutkowałyby koniecznością uwzględnienia skargi.
Wobec powyższego, na podstawie art. 151 p.p.s.a., Sąd orzekł o oddaleniu skargi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło