II SA/Go 285/18

WyrokWSA w Gorzowie Wielkopolskim2018-07-11

Skład orzekający: Jacek Jaśkiewicz, Grażyna Staniszewska, Jarosław Piątek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy diagnosta samochodowy, który dopuścił do ruchu pojazd z urządzeniem technicznym podlegającym dozorowi technicznemu, nie posiadającym ważnego dokumentu stwierdzającego jego sprawność, może zostać pozbawiony uprawnień do wykonywania badań technicznych, jeśli ustalenia dotyczące stanu faktycznego (w tym położenia i czytelności tabliczki znamionowej) są niejednoznaczne i sprzeczne?
Ratio decidendi
Sąd uchylił decyzje organów obu instancji, uznając, że nie wyjaśniono dostatecznie stanu faktycznego sprawy, a wątpliwości dotyczące kluczowych okoliczności, takich jak położenie i treść tabliczki znamionowej, zostały rozstrzygnięte na niekorzyść strony, z naruszeniem zasad postępowania administracyjnego. Brak wystarczających ustaleń co do stanu faktycznego, w szczególności w kontekście zasady proporcjonalności i konstytucyjnych ram odpowiedzialności administracyjnej, uniemożliwia prawidłowe przypisanie diagnoście odpowiedzialności za naruszenie przepisów.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła cofnięcia K.J. uprawnień do wykonywania badań technicznych pojazdów. Starosta cofnął uprawnienia, uznając, że diagnosta dopuścił do ruchu pojazd z cysterną do przewozu materiałów niebezpiecznych, która nie posiadała ważnego dokumentu stwierdzającego jej sprawność. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało tę decyzję w mocy. Skarżący zarzucał naruszenie prawa materialnego i procesowego, w tym błędną wykładnię przepisów dotyczących cofnięcia uprawnień oraz niewystarczające wyjaśnienie stanu faktycznego, zwłaszcza w kontekście tabliczki znamionowej pojazdu i proporcjonalności sankcji.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz poprzedzającą ją decyzję Starosty. Zasądzono od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącego K.J. kwotę 697 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wlkp. w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jacek Jaśkiewicz (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Grażyna Staniszewska Asesor WSA Jarosław Piątek Protokolant st. sekr. sąd. Agata Przybyła po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 lipca 2018 r. sprawy ze skargi K.J. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] r., nr [...] w przedmiocie cofnięcia uprawnienia do wykonywania badań technicznych I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Starosty z dnia [...] września 2017 r., nr [...], II. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącego K.J. kwotę 697 (sześćset dziewięćdziesiąt siedem) złotych, tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. 1. Decyzją z dnia [...] września 2017 r., nr [...] Starosta orzekł o cofnięciu K.J. uprawnienia do wykonywania badań technicznych. W uzasadnieniu tej decyzji wskazano, że na skutek zawiadomienia oddziału Transportowego Dozoru Technicznego w dniu [...] stycznia 2016 r. organ wszczął z urzędu postępowanie w sprawie cofnięcia diagnoście K.J. uprawnień do wykonywania badań technicznych z powodu nieprawidłowości, które miały miejsce przy wykonywaniu badania technicznego pojazdu o nr rej. [...] z zamontowanym urządzeniem technicznym (cysterną stałą do przewozu materiałów niebezpiecznych), w wyniku czego przedmiotowy pojazd dopuszczono do ruchu w sytuacji, gdy nie posiadał on dokumentów wydanych przez właściwy organ jednostki dozoru technicznego stwierdzających sprawność tego urządzenia (cysterny). Na podstawie zgromadzonych w sprawie dowodów (dokumentów oraz zeznań świadków) Starosta ustalając, że doszło do nieprawidłowości w dniu [...] kwietnia 2016 r. wydał decyzję o cofnięciu K.J. uprawnienia do wykonywania badań technicznych. Na skutek odwołania strony Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z dnia [...] listopada 2016 r. uchyliło zaskarżoną decyzję i przekazało sprawę organowi I instancji do ponownego rozpoznania. Rozpoznając sprawę Kolegium nakazało powtórzyć czynności dowodowe, zapewniając stronie i pełnomocnikowi możliwość uczestniczenia w tych czynnościach (Kolegium uznało, że strona i jej pełnomocnik nie byli zawiadomieni o istotnych czynnościach procesowych). Ponadto, Kolegium wskazało na konieczność przeprowadzenia dowodu z oględzin pojazdu [...] nr rej. [...] pod kątem ustalenia miejsca umieszczenia tabliczki znamionowej cysterny, jak również ustalenia treści tej tabliczki. Decyzja Kolegium nie została zaskarżona. 2. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy, Starosta decyzją z dnia [...] września 2017r., nr [...] orzekł o cofnięciu K.J. uprawnienia do wykonywania badań technicznych. W motywach tej decyzji organ I instancji wskazał, powołując się na § 2 ust. 1 pkt 3 lit. g zgodnie z pkt. 6.5 załącznika nr 1 do rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach (tekst jedn. Dz. U. 2015, poz. 776, z późno zm.), że brak ważnego w dniu badania technicznego dokumentu stwierdzającego sprawność urządzenia technicznego wydanego przez właściwy organ dozoru technicznego należy kwalifikować jako usterkę istotną - usterkę techniczną mogącą naruszać bezpieczeństwo ruchu drogowego i ochronę środowiska. Diagnosta powinien prawidłowo zidentyfikować pojazd po to, aby zastosować wobec niego przewidzianą przepisami procedurę badania. Zakres okresowego badania technicznego obejmuje sprawdzenie i ocenę prawidłowości działania poszczególnych zespołów i układów pojazdu, w szczególności pod względem bezpieczeństwa jazdy i ochrony środowiska, w tym sprawdzenie i ocenę m.in. stanu technicznego nadwozia, podwozia i ich osprzętu oraz przedmiotów wyposażenia. Kluczowe dla oceny tego uchybienia było to, że, zdaniem organu, urządzenie cysterna, posiadała tabliczkę znamionową, z której wynikało, iż urządzenie to podlega dozorowi technicznemu. Brak odnalezienia tabliczki znamionowej przez diagnostę oraz opieranie się na słownych informacjach od kierowcy co do przeznaczenia pojazdu, nie dawało diagnoście podstawy do wykonania badania technicznego z wynikiem pozytywnym. Tym bardziej, że treść zeznań świadków i użytkownika pojazdu, przeczą temu, aby w dniu badania technicznego pojazdu nie posiadał on tabliczki znamionowej umieszczonej na zbiorniku. Z oględzin przedmiotowego pojazdu dokonanych w dniu [...].03.2017r. przy udziale diagnosty, zdaniem organu wynika, że tabliczka znamionowa jest umieszczona w miejscu dostępnym, zapisy na tabliczce są czytelne i oprócz danych technicznych znajduje się na niej stempel inspektora TDT (dokumentacja zdjęciowa w aktach sprawy). Zdaniem organu I instancji, diagnosta przeprowadził badanie techniczne niezgodnie z określonym zakresem i sposobem wykonania oraz wydał zaświadczenie niezgodnie ze stanem faktycznym i obowiązującymi przepisami i wykonał z wynikiem pozytywnym badanie techniczne pojazdu o nr rej. [...] wyposażonego w urządzenie techniczne podlegające dozorowi technicznemu i dopuścił przedmiotowy pojazd do ruchu, w sytuacji kiedy urządzenie dozorowe nie posiadało dokumentów wydanych przez właściwy organ jednostki dozoru technicznego stwierdzających sprawność tego urządzenia. Diagnosta naruszył tym samym art. 81 ust. 12 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r. poz. 1260 ze zm. – dalej jako Prawo o ruchu drogowym. Podstawę materialno-prawną decyzji o cofnięciu stronie uprawnienia do wykonywania badań technicznych pojazdów stanowił art. 84 ust. 3 pkt 1-2 Prawa o ruchu drogowym. 3. Odwołanie od powyższej decyzji złożyła strona wnosząc o jej uchylenie i zarzucając naruszenie: 1) prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przepisu art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 Prawo o ruchu drogowym przez uznanie, że diagnosta swoim postępowaniem wypełnił znamiona deliktu; 2) prawa procesowego to jest art. 6, 7, 7a, 8, 77, 80 i 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r. poz. 1257, dalej jako k.p.a.) przez niewystarczające i niepełne rozważenie materiału dowodowego, niedokładne wyjaśnienie i określenie stanu faktycznego i prawnego sprawy, co w konsekwencji doprowadziło do wadliwego wydania decyzji o cofnięciu skarżącemu uprawnień diagnosty oraz błędne i niepełne uzasadnienie prawne i faktyczne decyzji; oraz wydanie decyzji bez rozważenia i uwzględnienia okoliczności korzystnych dla strony oraz brak dokonania ustaleń co do stopnia proporcjonalności odpowiedzialności diagnosty w kontekście charakteru i skutków naruszenia procedury badania. 4. Po rozpoznaniu odwołania, decyzją z dnia [...] stycznia 2018 r., nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało w mocy decyzję Starosty z dnia [...] września 2017 r. Przed wydaniem decyzji Kolegium zwróciło się do Prokuratury Rejonowej z wnioskiem o udzielenie informacji, na jakim etapie jest postępowanie toczące się w związku z zawiadomieniem Kierownika Transportu Dozoru Technicznego Oddział Terenowy z dnia [...] grudnia 2015 r. o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez K.J. i ewentualnie, jeżeli postępowanie zostało zakończone, o przesłanie odpisu wydanego rozstrzygnięcia lub informacji o ewentualnym skierowaniu sprawy do sądu. Pismem z dnia [...] grudnia 2017 r. Prokuratura Rejonowa poinformowała, że postępowanie karne w sprawie zostało umorzone. W uzasadnieniu tej decyzji Kolegium w całym zakresie podzieliło ustalenia i wnioski organu I instancji. Podkreśliło, że podstawę materialnoprawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 84 ust 3 pkt 1 i 2 Prawo o ruchu drogowym, zgodnie z którym starosta cofa diagnoście uprawnienie do wykonywania badań technicznych Jeżeli w wyniku przeprowadzonej kontroli, o której mowa w art. 83 ust. 6, stwierdzono: 1) przeprowadzenie przez diagnostę badania technicznego niezgodnie z określonym zakresem i sposobem wykonania; 2) wydanie przez diagnostę zaświadczenia albo dokonanie wpisu do dowodu rejestracyjnego pojazdu niezgodnie ze stanem faktycznym lub przepisami. Kolegium wskazało, że z treści art. 84 ust. 3 Prawo o ruchu drogowym wynika, że organ ma taki obowiązek, gdy stwierdzi uchybienia wskazane w przywołanej regulacji. Ustawa nie dopuszcza żadnego wyjątku, który wyłączyłby wydanie takiej decyzji. W szczególności decyzja nie jest uzależniona od stopniowalnej winy, skoro jest to sankcja administracyjna oraz motywów, którymi się kierował diagnosta, naruszając art. 84 ust. 3 pkt 1 lub 2 ustawy. Na treść wydanej decyzji nie może też wpłynąć dotychczasowy sposób wykonywania obowiązków diagnosty, ten jest bowiem zobowiązany do stałego, zgodnego z prawem i stanem faktycznym wykonywania swych zadań. Zostały one uregulowane przede wszystkim w ustawie, ale też w przepisach wykonawczych. Kolegium uznało za bezsporne, że K.J. przeprowadził badanie techniczne pojazdu marki [...] o nr rej. [...], nr VIN [...] z zamontowanym urządzeniem technicznym (cysterną stałą do przewozu materiałów niebezpiecznych) podlegających dozorowi technicznemu. Strona nie kwestionuje faktu, iż pojazd został dopuszczony przez nią do ruchu. Kwestionowana jest natomiast ocena okoliczności w jakich do tego doszło, w szczególności nie uwzględnienie faktu, iż pojazd nie był oznakowany, iż przewozi materiały niebezpieczne. Również w dowodzie rejestracyjnym brak jest stosownej adnotacji na ten temat, a tabliczka znamiona była w miejscu trudno dostępnym. Osoba, która przywiozła pojazd do przeglądu nie posiadała żadnych informacji na ten temat. Odwołujący wskazuje również na brak dokonania ustaleń co do stopnia proporcjonalności odpowiedzialności diagnosty w kontekście charakteru i skutków naruszenia przez niego przepisów procedury badania. Zgodnie z treścią art. 81 list. 12 Prawo o ruchu drogowym badanie techniczne pojazdu z zamontowanym urządzeniem technicznym podlegającym dozorowi technicznemu może być przeprowadzone po przedstawieniu dokumentu wydanego przez właściwy organ dozoru technicznego, stwierdzającego sprawność urządzenia technicznego. Norma ta ma charakter bezwzględnie obowiązujący i jest jednoznaczna w treści. Zgodnie z § 6 ust. 7 rozporządzenia Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie zakresu i przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach w przypadku badania technicznego pojazdu z zamontowanym urządzeniem technicznym, o którym mowa w art. 81 ust. 12 ustawy, uprawniony diagnosta w rejestrze zamieszcza informacje o dopuszczeniu urządzenia technicznego do eksploatacji, podając numer i datę wystawienia protokołu oraz decyzji dopuszczającej urządzenie do eksploatacji wydanej przez właściwy organ dozoru technicznego. Dla zbiorników gazu LPG, dla których nie określono numeru protokołu lub numeru decyzji wydanej przez właściwy organ dozoru technicznego, zamieszcza się numer zbiornika oraz datę ważności decyzji wydanej przez ten organ. W przedmiotowej sprawie, właściwym organem jednostki dozoru technicznego jest oddział Transportowego Dozoru Technicznego, który nie wydał stosownych, aktualnych dokumentów, tj. protokołu z badań stwierdzającego sprawność urządzenia technicznego zainstalowanego na pojeździe (poprzedni dokument stwierdzający sprawność przedmiotowego urządzenia technicznego zachował ważność do dnia [...] lutego 2014 r.). Diagnosta w momencie kontroli nie dysponował aktualnymi dokumentami stwierdzającymi sprawność urządzenia technicznego podlegającemu dozorowi technicznemu sprawowanemu przez Transportowy Dozór Techniczny. Kolegium wskazało również, że zgodnie z § 1 ust. 1 pkt 3 Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 7 grudnia 2012 r. w sprawie rodzajów urządzeń technicznych podlegających dozorowi technicznemu (Dz.U. z 2012 r. poz. 1468 ze zm.) dozorowi technicznemu podlegają następujące rodzaje urządzeń technicznych: zbiorniki, w tym cysterny, do przewozu, materiałów niebezpiecznych, dopuszczone na podstawie przepisów odrębnych, z wyłączeniem zbiorników ładunkowych, będących integralną częścią konstrukcji statku żeglugi śródlądowej i objętych nadzorem technicznym instytucji klasyfikacyjnej. Zatem w przypadku zbiorników służących do przewożenia materiałów niebezpiecznych są one objęte dozorem niezależnie od tego czy nadciśnienie jest wyższe niż 0,5 bara. W ocenie Kolegium postępowanie dowodowe w sprawie zostało przeprowadzone w sposób prawidłowy, pozwalający ustalić stan faktyczny sprawy, dający podstawę do wydania rozstrzygnięcia w przedmiocie cofnięcia uprawnień diagnoście. Faktem jest, iż pojazd nie był właściwie oznakowany, zaś tabliczka znamionująca była w trudnie dostępnym miejscu, to jednak w momencie dokonywania przeglądu była ona na pojeździe, czego strona skutecznie nie zakwestionowała. Kolegium powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych wskazało, że wykonanie badań technicznych pojazdów sprzecznie z wymogami prawa i stanem faktycznym zawsze będzie rodziło po stronie organu obowiązek cofnięcia uprawnień. Żadne inne okoliczności, w tym również przyczyny na skutek, których zdaniem diagnosty doszło do stwierdzonych uchybień, nie mogą być brane pod uwagę. Wydanie przez diagnostę zaświadczenia niezgodnego ze stanem faktycznym lub przepisami, jak i przeprowadzenie wadliwego badania może mieć bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego, a przez to godzić w życie i zdrowie ludzkie. Ważkość obowiązków i odpowiedzialność spoczywające na diagnoście pozostaje zatem w związku z sankcją za ich uchybienie. Surowość prawa w tym zakresie, odnoszona jest właśnie do wskazanych obowiązków i skutków ich zaniedbania przez diagnostę, a przez to możliwych następstw takiego działania. W ocenie Kolegium nie doszło w sprawie do naruszenia art. 6-8, 77 i 80 k.p.a. Również uzasadnienie decyzji należy uznać za prawidłowe. Mając na uwadze powyższe należało przyjąć, że zostały spełnione przesłanki zastosowania art. 84 ust. 3 pkt 1 i pkt 2 Prawa o ruchu drogowym. 5. W skardze do sądu administracyjnego, złożonej w terminie i zachowaniem warunków formalnych przeciwko całości decyzji, strona wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji Kolegium oraz poprzedzającej ją decyzji zarzucając im naruszenie: 1) prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przepisu art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 Prawo o ruchu drogowym przez:  a) nieprawidłowe uznanie, że diagnosta swoim postępowaniem wypełnił znamiona deliktu administracyjnego, b) nieuzasadnione i wadliwe wskazanie, że w przypadku przeprowadzenia przez diagnostę badania technicznego niezgodnego z określonym zakresem i sposobem wykonania nie istnieje możliwość zastosowania miarkowania konsekwencji wynikających z naruszeń prawa przez diagnostę; 2) prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przepisu art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 w zw. z ust. 4 Prawo o ruchu drogowym w przypadku niezgodności tego uregulowania z wyrażoną w art. 2 i 31 ust. 3 Konstytucji RP zasadą proporcjonalności; 3) procedury administracyjnej tj. art. 7, 8, 77, 80 i 107 k.p.a. przez niewystarczające rozważenie materiału dowodowego, w tym w kontekście także złożonych w postępowaniu odwoławczym zarzutów, niedokładne wyjaśnienie i określenie stanu faktycznego sprawy, sporządzenie błędnego i niepełnego uzasadnienia prawnego i faktycznego decyzji. W uzasadnieniu skargi zarzuty te zostały rozwinięte. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: 6. Zgodnie z art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm., dalej p.p.s.a) wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania w sposób, który miał lub mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.). 7. Podstawy materialnoprawne obowiązków diagnosty oraz sankcje za ich naruszenie zostały w części sprawozdawczej już wymienione dlatego ich kolejne powtarzanie jest zbędne. Wskazać jedynie należy, centralnym przepisem w sprawie jest art. 84 ust. 3 Prawa o ruchu drogowym, zgodnie z którym właściwy starosta cofa diagnoście uprawnienie do wykonywania badań technicznych, jeżeli w wyniku przeprowadzonej kontroli stwierdzono: przeprowadzenie przez diagnostę badania technicznego niezgodnie z określonym zakresem i sposobem wykonania (pkt 1); wydanie przez diagnostę zaświadczenia albo dokonanie wpisu do dowodu rejestracyjnego pojazdu niezgodnie ze stanem faktycznym lub przepisami (pkt 2). Stan faktyczny dotyczący samego faktu przeprowadzenia pozytywnego badania oraz tego, że zamontowane na nim (urządzenie cysterna) w dniu badania nie posiadała ważnego dokumentu stwierdzającego jego sprawność (wydawanego przez właściwy oddział Transportowego Dozoru Technicznego, zgodnie z przepisami. Stosownie bowiem do art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o dozorze technicznym (tekst jedn. Dz.U. z 2015 r., poz. 1125), dozorowi technicznemu podlegają urządzenia techniczne w toku ich projektowania, wytwarzania, w tym wytwarzania materiałów i elementów, naprawy i modernizacji, obrotu oraz eksploatacji. W art. 5 ust. 2 tej ustawy zawarto upoważnienie dla Rady Ministrów do określenia, w drodze rozporządzenia, rodzajów urządzeń technicznych podlegających dozorowi technicznemu, z wyłączeniem urządzeń technicznych w elektrowniach jądrowych, biorąc pod uwagę konieczność zapewnienia bezpiecznego funkcjonowania tych urządzeń. W myśl § 1 pkt 1 lit. g wydanego na mocy ww. delegacji ustawowej rozporządzenia z dnia 7 grudnia 2012 r. w sprawie rodzajów urządzeń technicznych podlegających dozorowi technicznemu (Dz.U. poz. 1468), wśród podlegających dozorowi technicznemu rodzajów urządzeń technicznych wymieniono urządzenia ciśnieniowe, w których znajdują się ciecze lub gazy pod ciśnieniem różnym od atmosferycznego – m.in. zbiorniki, w tym cysterny, do przewozu materiałów niezaliczonych jako niebezpieczne, które są pod ciśnieniem napełniane, opróżniane lub przewożone, dla których iloczyn nadciśnienia i pojemności jest większy niż 50 barów x dm3, a nadciśnienie jest wyższe niż 0,5 bara (§ 1 pkt 1 lit. g). Nie ulega więc wątpliwości, że badana w niniejszej sprawie cysterna podlegała dozorowi technicznemu. Zgodnie z art. 81 ust. 12 Prawa o ruchu drogowym badanie techniczne pojazdu z zamontowanym urządzeniem technicznym podlegającym dozorowi technicznemu może być przeprowadzone po przedstawieniu dokumentu wydanego przez właściwy organ dozoru technicznego, stwierdzającego sprawność urządzenia technicznego. 8. Kwestią sporną w sprawie jest to skąd i na jakiej podstawie diagnosta miał posiadać wiedzę o konieczności posiadania przez użytkownika pojazdu takiego dokumentu. Kwestia ta nie wiąże się bezpośrednio z zakresem specjalizacji zawodowej oraz uprawnień diagnosty jednak, co nie budzi wątpliwości podlega sprawdzeniu w ramach badań technicznych pojazdów. Zgodnie bowiem z § 6 ust. 7 powoływanego wyżej rozporządzenia w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów, w przypadku badania technicznego pojazdu z zamontowanym urządzeniem technicznym, o którym mowa w art. 81 ust. 12 ustawy (czyli takim jak w niniejszej sprawie), uprawniony diagnosta w rejestrze zamieszcza informacje o dopuszczeniu urządzenia technicznego do eksploatacji, podając numer i datę wystawienia protokołu oraz decyzji dopuszczającej urządzenie do eksploatacji wydanej przez właściwy organ dozoru technicznego. W pkt. 6.5 załącznika do wskazanego rozporządzenia jako przedmiot i zakres badania wskazano "urządzenia techniczne podlegające organom dozoru technicznego stanowiące wyposażenie pojazdu", jako metodę badania – sprawdzenie dokumentów wykonywane przed przystąpieniem do badania technicznego pojazdu, zaś jako usterki skutkujące uznaniem stanu technicznego za niezadowalający (usterka istotna) – brak ważnego w dniu badania technicznego dokumentu stwierdzającego sprawność urządzenia technicznego wydanego przez właściwy organ dozoru technicznego. § 6 ust. 2 rozporządzenia stanowi wreszcie, że w przypadku gdy w pojeździe stwierdzono usterki istotne, uprawniony diagnosta zamieszcza wpis o nich w zaświadczeniu o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu i określa wynik badania technicznego jako negatywny. W odniesieniu do tych wymogów w orzecznictwie zwraca się uwagę, że wprowadzenie wymogu sprawdzenia przez diagnostę, czy odnośnie do urządzenia technicznego podlegającego dozorowi technicznemu istnieje dokument stwierdzający sprawność urządzenia, służy dodatkowej kontroli (poza kontrolą sprawowaną przez organy dozoru technicznego), czy sprawność tego urządzenia jest badana przez właściwy organ dozoru i czy urządzenie nie zagraża bezpieczeństwu. Obowiązek nałożony na diagnostów art. 81 ust. 12 Prawa o ruchu drogowym służy eliminowaniu możliwości eksploatacji tych urządzeń bez stosownych zezwoleń właśnie m.in. przez odmowę badania i wydania zaświadczenia o pozytywnym wyniku badania technicznego pojazdu z umieszczonym na nim urządzeniem podlegającym dozorowi technicznemu. Obowiązek ten ma zatem istotne znaczenie z punktu widzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego (por. wyrok NSA z dnia 8 listopada 2017r., II GSK 1575/17, CBOSA). 9. Obowiązek ten oraz kontekst funkcjonalny w jakim jest osadzony są zrozumiałe. Wszak chodzi o bezpieczeństwo powszechne i ewentualne poważne zagrożenia, jakie mogłoby stwarzać niebadane i niesprawne urządzenie. Jednak rozstrzygnięcie niniejszej sprawy tylko przez odwołanie do istoty i charakteru odpowiedzialności administracyjnoprawnej, bez uwzględnienia indywidualnego stanu faktycznego oraz zracjonalizowanych granic tej odpowiedzialności nie jest właściwe i może prowadzić do niesprawiedliwości. Mianowicie odpowiedzialność administracyjna ma w założeniu charakter zobiektywizowany, co oznacza, że poniesienie przez niego odpowiedzialności oparte jest tylko i wyłącznie na przypisaniu sprawcy naruszenia przepisów prawa administracyjnego. Natomiast strona podmiotowa czynu, czyli stopień zawinienia sprawcy, czy jego motywacje, pozostają bez znaczenia, gdyż żaden przepis dotyczący tej sprawy, przy określeniu konsekwencji tego naruszenia, nie uwzględnia okoliczności leżących po stronie sprawcy naruszenia. Taką konstrukcję odpowiedzialności nie od dziś uznaje się bardzo wygodne i sprawne narzędzie administrowania. Z pola widzenia, zwłaszcza sądów, nie może jednak umykać fakt, że odpowiedzialność ta przez ostatnie kilkanaście lat podległa relatywizacji i jest stosowana wszędzie tam, gdzie z różnych przyczyn prawodawcy lepiej lub wygodniej jest stosować tryb administracyjny, niż tryb karny z wszystkimi jego gwarancjami (w szczególności z sądowym prawem do miarkowania kary). W konsekwencji, co nietrudno jest dostrzec, sankcje administracyjne w wielu przypadkach okazują się surowsze niż sankcje karne co przeczy genezie i funkcjom tych instytucji prawa. Nie negując prawa ustawodawcy do ukształtowania reżimu odpowiedzialności zawodowej w trybie administracyjnym podkreślić należy, że odpowiedzialność administracyjna nie ma charakteru absolutnego. Konieczność racjonalizacji i proporcjonalnej oceny skutków sankcji administracyjnych w odniesieniu do stanów faktycznych podnoszono już wielokrotnie w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego (por. choćby wyrok TK z dnia 22 września 2009 r., SK 3/08; jak i orzecznictwie sądów administracyjnych, por. wyrok NSA z dnia 16 marca 2018 r., II GSK 1664/16). W powołanych orzeczeniach Trybunał zwraca uwagę na pełną możliwość określenia przez jednostkę przesłanek działania organów, co wynika zasady pewności i zaufania do prawa, zaś Naczelny Sąd Administracyjny podkreśla (teza), że proporcjonalność i adekwatność sankcji administracyjnej nakładanej na podstawie art. 84 ust. 3 ustawy - Prawo o ruchu drogowym każdorazowo pozostaje w ścisłym związku ze stanem faktycznym ustalonym w postępowaniu prowadzonym w sprawie cofnięcia uprawnień diagnosty i siłą rzeczy, skoro chodzi o cofnięcie uprawnień, z którymi skorelowane są w oczywisty wręcz sposób konkretne obowiązki, jest i musi być odnoszona do oceny treści, wagi i znaczenia obowiązków, którym diagnosta uchybił wykonując powierzone mu i ważkie z punktu widzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego zadania, określone prawa o ruchu drogowym oraz rozporządzenia w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów. Warto zwrócić uwagę na to, że pod wpływem krytyki doktryny i judykatury prawodawca zreformował zasady nakładania i wymierzania sankcji administracyjnych. Niestety tylko w zakresie kar pieniężnych (por. dział IVa. Administracyjne kary pieniężne, dodany do k.p.a. nowelizacją ustawa z dnia 7 kwietnia 2017 r., Dz.U. z 2017 r. poz. 935). Co do sankcji niepieniężnych okoliczności egzoneracyjne pozostaje zatem rozważać na gruncie zasad konstytucyjnych (art. 2 Konstytucji), ewentualnie art. 7b i zreformowanego art. 8 § 1 k.p.a.(jednakowoż te przepisy formalnie obowiązują od dnia 1 czerwca 2017 r. i mają zastosowanie do postępowań administracyjnych wszczętych po tym dniu). 10. Odnosząc się do wyżej rozważanych kwestii jasne jest, że diagnosta pełni funkcję publiczną w związku z czym wymagana jest od niego szczególna staranność w wykonywaniu swoich czynności oraz przestrzeganie obowiązujących w tym zakresie przepisów. Jasne jest również, że wymóg sprawdzenia posiadania zaświadczenia dozoru technicznego dla urządzenia spoczywał co do zasady na diagnoście. Te jednak generalne wymogi należy odnieść do stanu faktycznego sprawy. Jak wynika z powoływanych podstaw przepisy prawa nie zawierają bowiem, co budzi zastrzeżenia, obowiązku korelowania treści zaświadczeń wystawianych przez dozór techniczny z dokumentami rejestracyjnymi lub choćby wzmianki w dowodzie rejestracyjnym lub jakiegoś innego sposobu zapewniającego przepływ danych. Prawodawca sam zatem stwarza zagrożenie spowodowania takiej jak niniejszej sprawie sytuacji, jeśli użytkownik pojazdu (kierowca) nie ujawnia takiego faktu, choć przepisy sankcjonujące odwołują się do pominięcia treści dokumentów. Jedynym dowodem, na podstawie którego diagnosta mógł zakwalifikować urządzenie, jako podlegające obowiązkowemu badaniu przez dozór techniczny była tabliczka znamionowa. W sprawie organy przyjęły i zostało to wykazane, że tabliczka znajdowała się na pojeździe tylko diagnosta jej nie sprawdził. Zdaniem organu I instancji tabliczka (tabliczki) była ona w miejscu pierwotnego zamontowania przez producenta, łatwa do odnalezienia i czytelna (s. 4 decyzji). Natomiast zdaniem Kolegium, pojazd (urządzenie) nie był właściwie oznakowany, tabliczka znajdowała się w trudno dostępnym miejscu (por. s. 10 decyzji). O czytelności, treści tablic, a zwłaszcza pieczęciach Urzędu Dozoru Technicznego Kolegium się nie wypowiada. Pamiętając o konieczności wykazania przez organy wszystkich okoliczności popełnienia deliktu, zważywszy tym bardziej sankcję jaka grozi diagnoście (5 lat pozbawienia uprawnień wykonywania zawodu), tak niejasne ustalenia co do kluczowej okoliczności w sprawie nie mogą być uznane za wystarczające do rozstrzygnięcia sprawy. Ponad sprzeczność ustaleń obu organów wskazać również należy, że załączony do sprawy materiał źródłowy nie dowodzi tego, co twierdzi organ I instancji, bowiem zdjęcia znajdujące się na kartach 150 do 164 akt administracyjnych nie są "czytelne" w takim stopniu, by na podstawie samych zdjęć ustalić czego dotyczą i co opisują znajdujące się tam liczby i symbole. Na zdjęciach tych nie widać pieczęci (stempla) Urzędu Dozoru technicznego, o której wspomina organ I instancji (k. 4 decyzji). Również zeznania świadków tego nie wyjaśniają, dotyczą bowiem tylko faktu znajdowania się tablic w dniu kontroli na urządzeniu. Organy nie ustaliły jaka jest treść tych tablic (co wyrażają symbole i liczby na nich zapisane) i czy oznakowania te odpowiadają wymaganym dla tego typu urządzeń (jakie to są wymagania). Sami świadkowie zeznawali bowiem, że pojazd od kilku lat nie posiadał wszystkich wymaganych znakowań, co tolerowali inspektorzy dozoru technicznego (por. zeznania świadka R.P., k. 145). Organy nie rozważały również podstaw prawnych i technicznych dotyczących umieszczania tych tablic oraz ich znakowania, co jest konieczne dla przypisania diagnoście odpowiedzialności z tytułu nieuwzględnienia danych wynikających z treści tych tablic. Dodać należy, że nawet jeśli znajdujące się na tablicach oznaczenia mają charakter specjalistyczny i powinny być znane z racji kwalifikowanej wiedzy diagnoście, to i tak konieczne jest wskazanie i rozważenie w uzasadnieniu decyzji, które są to konkretnie oznaczenia i co z nich – w świetle wymogów znakowania tego typu urządzeń wynika, tak by możliwe było dokonanie kontroli prawidłowości tych ustaleń przez osoby nie posiadające wiedzy specjalnej z tego zakresu (pracownicy organu, sędziowie). Nadto z zeznań świadków wynika, że tabliczki były w trudno dostępnym miejscu (kierujący pojazdem twierdził, że nie zostały one w trakcie badań odnalezione, k.147). Organ I instancji nie uzasadnił zatem dlaczego przyjął, że były one łatwo dostrzegalne. Oba organy nie ustaliły przy tym czy miejsce, gdzie znajdowały się tabliczki jest zgodne z przyjmowanymi praktykami i powinno być odnalezione przez osobę zawodowo zajmującą się kontrolą pojazdów. 11. Konfrontacja wskazanych dowodów z treściami uzasadnień obu decyzji wskazuje, że istotne dla sprawy okoliczności nie zostały dostatecznie wyjaśnione, co więcej wątpliwości dotyczące kluczowego faktu a więc położenia i treści tablicy zostały rozstrzygnięte na niekorzyść strony, niezgodnie z zasadą wykazywania przez organy prawdziwości twierdzeń faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej (art. 7 i 77 § 1 k.p.a.) oraz zasadą oceny pełnego materiału dowodowego (art. 80 k.p.a.). Naruszenie tych kluczowych dla ustalenia podstawy faktycznej decyzji przepisów mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przekłada się to również na braki uzasadnień decyzji w zakresie, w którym dotyczą rozważanych wyżej okoliczności (art. 107 § 3 k.p.a.). Z tych względów zaskarżona decyzja na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. b p.p.s.a. podlegała uchyleniu. Ze względu na specyfikę sprawy, gwarancje należne stronie oraz wyżej wskazane okoliczności uchyleniu podlegała również decyzja organu I instancji (art. 135 p.p.s.a.). Odnosząc się do pozostałych zarzutów skargi wskazać należy, że wypowiadanie się o naruszeniu prawa materialnego jest na tym etapie sprawy przedwczesne. Dotyczy to również samego reżimu odpowiedzialności. Sąd podziela jednak podnoszone w doktrynie zastrzeżenia, że przyjęte w art. 84 ust. 3 Prawo o ruchu drogowym "mechaniczne" uksztaltowanie odpowiedzialności diagnosty budzi zastrzeżenia z punktu widzenia zasady proporcjonalności (art. 2 i 31 ust. 3 Konstytucji), w świetle której stopień dolegliwości sankcji określonej w ustawie powinien odpowiadać wadze i istotności niedopełnienia obowiązku przewidzianego przez prawo (por. M. Kaczocha, Cofnięcie diagnoście uprawnień do wykonywania badań technicznych jako typ sankcji administracyjnej, IUS Novum 1/2016, s. 109 i n.). Z tych względów wszystkie okoliczności sprawy muszą być ustalone wyczerpująco i starannie, by nie było wątpliwości co do każdego z elementów składających się na typizację deliktu. W ponowionym postępowaniu organy dokonają jednoznacznego wyjaśnienia i ustalenia wątpliwych okoliczności oraz pełnej oceny zgromadzonych w sprawie dowodów, mając na uwadze wyżej opisane uchybienia i zarazem konstytucyjne ramy odpowiedzialności administracyjnej. Przy konstruowaniu stanu faktycznego sprawy organy będą miały na uwadze zakaz domniemywania odpowiedzialności strony oraz przyjmowania za ustalone faktów dla niej niekorzystnych w przypadku pozostawania niedających się usunąć wątpliwości. O kosztach postępowania należnych stronie orzeczono w punkcie II wyroku w oparciu o art. 200, 205 § 2 i 209 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło