II SA/Go 391/12

WyrokWSA w Gorzowie Wielkopolskim2012-06-14

Skład orzekający: Maria Bohdanowicz, Alina Rzepecka, Dariusz Skupień

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organy administracji publicznej prawidłowo odmówiły nałożenia na właściciela myjni samochodowej obowiązku wykonania czynności zmierzających do ograniczenia uciążliwości dla środowiska, biorąc pod uwagę przeprowadzone pomiary hałasu i subiektywne odczucia mieszkańców?
Ratio decidendi
Organy administracji prawidłowo wyważyły interes społeczny i słuszny interes strony, uwzględniając fakt, że skarżący nabyli nieruchomość w obszarze dopuszczającym zabudowę usługową, a przeprowadzone pomiary hałasu nie wykazały przekroczenia dopuszczalnych norm. Subiektywne odczucia uciążliwości nie mogą stanowić podstawy do nałożenia obowiązku, jeśli obiektywne wskaźniki są zgodne z prawem.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi mieszkańców na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego utrzymującą w mocy decyzję Burmistrza Miasta odmawiającą nałożenia na właściciela myjni samochodowej obowiązku ograniczenia uciążliwości hałasu. Pomimo wieloletniego postępowania i licznych pomiarów hałasu, organy administracji stwierdziły, że dopuszczalne normy nie zostały przekroczone, a skarżący nabyli nieruchomość w obszarze dopuszczającym usługi. Skarżący kwestionowali wyniki pomiarów i wskazywali na subiektywne odczucia uciążliwości.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Maria Bohdanowicz (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Alina Rzepecka Sędzia WSA Dariusz Skupień Protokolant st. sekr. sąd. Monika Walentynowicz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 czerwca 2012 r. sprawy ze skargi J.P., R.P. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie ograniczenia uciążliwości urządzenia technicznego oddala skargę. Pismem z dnia [...] czerwca 1998r. Wojewódzka Stacja Sanitarno – Epidemiologiczna zawiadomiła Burmistrza Miasta o skargach mieszkańców ul. [...] na uciążliwy hałas związany z działalnością myjni samochodowej "[...]". W toku postępowania wszczętego w tej sprawie, organ pierwszej instancji kilkakrotnie zlecił przeprowadzenie pomiaru hałasu wywołanego działalnością myjni. Badania te przeprowadził Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w dniach: [...] kwietnia 1999 r., [...] października 2002 r. i [...] lipca 2003 r., nie stwierdzając przekroczenia dopuszczalnego poziomu emisji hałasu. Jak wskazują wyniki badań, równoważny poziom dźwięku A przenikający do środowiska dla czasu odniesienia 8 godzin wyniósł odpowiednio 48,51 dB, 48,8dB i 42,7db, przy dopuszczalnym poziomie hałasu 50 dB obowiązującym na terenie, na którym znajduje się myjnia (teren zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej z usługami rzemieślniczymi). Badania z dnia [...] lipca 2003 r. poprzedzone zostały 8-godzinną obserwacją mającą na celu ustalenie ilości samochodów obsługiwanych przez myjnię. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska wystąpił do Starostwa Powiatowego z wnioskiem o rozpatrzenie celowości wydania decyzji o dopuszczalnym poziomie hałasu dla skontrolowanego podmiotu, względnie o nałożenie obowiązku sporządzenia i przedłożenia przez myjnię przeglądu ekologicznego na podstawie art. 236 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. – Prawo ochrony środowiska. Starostwo Powiatowe, powołując się na wyniki badań, odmówiło wszczęcia postępowania z uwagi na jego bezprzedmiotowość. Decyzją z dnia [...] stycznia 2005 r. nr [...] Burmistrz Miasta odmówił nakazania H.B., jako właścicielowi myjni samochodowej przy ul. [...] oraz użytkownikowi zainstalowanych w niej urządzeń, wykonania w określonym czasie czynności zmierzających do ograniczenia ich uciążliwości dla środowiska. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że w świetle postanowień art. 76 ust. 1 w związku z art. 3 pkt 6 ustawy z dnia 31 stycznia 1980 r. o ochronie i kształtowaniu środowiska ( tekst jedn. Dz. U. z 1994 r., Nr 49, poz. 196 ze zm.), który to przepis ma zastosowanie w niniejszej sprawie na podstawie art. 3 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o wprowadzeniu ustawy Prawo ochrony środowiska, ustawy o odpadach oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. Nr 100, poz. 1085 ze zm.), nie stwierdzono uciążliwego oddziaływania urządzeń myjni na środowisko. W wyniku odwołania od w/w decyzji, wniesionego przez J. i R.P. oraz M.W., sprawa została rozpatrzona przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze, które decyzją z dnia [...] lutego 2005r. nr [...] utrzymało w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Wskutek skargi złożonej przez J.P., R.P. i M.W. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim wyrokiem z dnia 19 października 2006 r., sygn. akt II SA/Go 541/05, uchylił opisaną wyżej decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz poprzedzającą ją decyzję Burmistrza Miasta. W uzasadnieniu Wojewódzki Sąd Administracyjny dokonał wykładni postanowień art. 3 pkt 6 ustawy z dnia 31 stycznia 1980 r. o ochronie i kształtowaniu środowiska i stwierdził m.in., że nie można przyjąć, aby "uciążliwość urządzenia dla środowiska" następowała dopiero po przekroczeniu dopuszczalnych norm emisji hałasu. W ocenie Sądu, organy nie dołożyły należytej staranności w podjęciu czynności zmierzającej, do ustalenia chociażby przybliżonej rzeczywistej liczby pojazdów obsługiwanych w myjni. W szczególności, za niewystarczającą w tym zakresie uznać należało jednodniową obserwację myjni, przeprowadzoną przez inny podmiot bez powiadomienia stron postępowania. Błędem była również odmowa uznania za dowód kaset video nagrywanych przez stronę skarżącą, przedłożonych celem ustalenia liczby klientów myjni, jak również ustalanie czasu pracy myjni. W wyniku uchylenia obu decyzji, organ pierwszej instancji ponownie podjął czynności w sprawie. Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w dniu [...] października 2007r., przeprowadził pomiar hałasu zewnętrznego w środowisku, powodowanego przez urządzenia myjni samochodowej. Badania dokonano przy zamkniętych drzwiach myjni, podczas mycia i odkurzania pojazdów i ustalono, że maksymalny poziom dźwięku wynosił (70,5 dB), minimalny poziom (32,7 dB), średnio (44,0 dB), przy czym równoważny poziom hałasu wynosił 42,2 dB i nie przekraczał poziomu hałasu ustalonego dla zabudowy mieszkalnej . W wyniku pomiarów hałasu w mieszkaniu J. i R.P. ustalono, że poziom hałasu w kuchni osiągnął poziom 29,3 dBA, w pokoju dziennym na piętrze - 32,9 dBA i w przedpokoju - 31 dBA. Wartość normatywna hałasu dla pomieszczeń mieszkalnych wynosi 40 dBA w dzień, zaś dla kuchni – 45 dBA w dzień. Tym samym poziom hałasu docierającego do mieszkania małżonków P. nie przekroczył wartości normatywnej. W piśmie z dnia [...] lutego 2008 r. J. i R.P. zakwestionowali wyniki powyższych badań z uwagi na działania pracowników myjni zmierzające do ograniczenia poziomu emitowanego hałasu, polegające m. in. na zamianie odkurzacza, zawijaniu odkurzacza w pokrowiec i innych manipulacjach. Odnosząc się do wyników badań M.W. przywołała, w piśmie z dnia [...] lutego 2008 r., postanowienia decyzji nr [...] z dnia [...] czerwca 1997 r. Burmistrza Miasta, ustalającej warunki zabudowy dla inwestycji polegającej na adaptacji budynku handlowego na myjnię samochodową, zgodnie z którymi inwestor zobowiązany był do zastosowania rozwiązań technicznych pozwalających na zachowanie parametrów hałasu na granicach działek. Decyzją z dnia [...] lutego 2008 r. nr [...] Burmistrz Miasta ponownie odmówił nakazania użytkownikowi urządzeń wykonania w określonym czasie czynności zmierzających do ograniczenia ich uciążliwości dla środowiska. Organ administracji "odmówił uznania, jako dowodu" kaset video nagrywanych przez odwołujących się oraz wyników obserwacji klientów myjni. Organ oparł się na wynikach pomiaru hałasu docierającego do mieszkania małżonków P., sporządzonych przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Nie uwzględniono również hałasu pochodzącego z innych źródeł dźwięku. Od powyższej decyzji odwołanie wnieśli J. i R.P. oraz M.W.. Powołując się na opinię biegłego, sporządzoną przy wydaniu decyzji o warunkach zabudowy, odwołujący się zarzucili m.in., że organ administracji zobowiązany był zlecić pomiar poziomu hałasu nie wewnątrz lokali mieszkalnych, lecz na granicach sąsiednich działek - zgodnie z punktami kontrolnymi poziomu hałasu zaznaczonymi w planie sytuacyjnym przez biegłego. Decyzją z dnia [...] kwietnia 2008 r. nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznało odwołanie za niezasadne i utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję Burmistrza Miasta. Według Kolegium zaskarżona decyzja, pomimo mankamentów uzasadnienia, ostatecznie odpowiada prawu. Samorządowe Kolegium Odwoławcze zauważyło, że w aktach sprawy znajdują się zestawienia sporządzone przez odwołujących się, zawierające szczegółowy wykaz pojazdów korzystających z myjni, z podaniem numerów rejestracyjnych, czasu mycia, godzin otwarcia myjni i opisem wykonywanych czynności. Zestawienia te obejmują 28 dni wybranych w miesiącach kwiecień, sierpień, wrzesień i październik 2007 r. W ocenie organu odwoławczego organ pierwszej instancji wydając decyzję, dysponował aktualnymi i bardzo szczegółowymi danymi na temat funkcjonowania myjni i znajdujących się tam urządzeń, pozwalającymi na określenie średniej liczby pojazdów korzystających z myjni oraz godzin jej pracy. Powyższe wykazy, sporządzone w 2007 r., niewątpliwie stanowią pełniejsze i bardziej aktualne źródło wiedzy na temat pracy myjni, niż nagrania video sporządzone przed kilku laty przez małżonków P.. Zdaniem Kolegium nie sposób było również pominąć rezultatów pomiarów poziomu hałasu, przeprowadzonych przez wyspecjalizowane instytucje. Wydając zaskarżoną decyzję organ administracji dysponował wynikami 7 pomiarów hałasu emitowanego przez urządzenia pracujące w myjni, z których 6 ostatnich nie wykazało przekroczenia dopuszczalnych norm w tym zakresie. Pomiary te dokonywane były wariantowo – zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz budynku – w obecności stron postępowania i zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami. Stanowią one zatem obiektywny element oceny oddziaływania myjni na środowisko i faktu tego nie mogą zmienić zarzuty stawiane przez odwołujących się, wskazujące na celowe działania właścicieli i pracowników myjni, zmierzające do ograniczenia emisji hałasu podczas dokonywania pomiarów. W ocenie Kolegium, dowody zebrane w sprawie w toku niemal 10-letniego postępowania, w tym dostarczone przez stronę wykazy pojazdów korzystających z myjni i wyniki badań poziomu hałasu, stwarzały dostateczną podstawę do rozstrzygnięcia przez organ administracji wniosku strony w przedmiocie nakazania właścicielom myjni wykonania w określonym czasie odpowiednich czynności zmierzających do ograniczenia uciążliwości dla środowiska. Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim wnieśli J.P., R.P. i M.W. zarzucając naruszenie art. 49 ust. 2 i art. 76 ust. 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1980 r. o ochronie i kształtowaniu środowiska poprzez stwierdzenie, że brak jest podstaw do nałożenia obowiązku określonego tym przepisem oraz art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu, który mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wskazując na powyższe skarżący wnieśli o uchylenie decyzji organów obu instancji. W uzasadnieniu skargi skarżący podnieśli, że postępowanie administracyjne przeprowadzone zostało z naruszeniem zasady praworządności, zasady prawdy obiektywnej, uwzględnienia słusznego interesu strony oraz pogłębiania zaufania obywatela do organów Państwa. Organy nie poczyniły ustaleń w celu wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie, podtrzymując argumentację przedstawioną w zaskarżonej decyzji. Wyrokiem z dnia 24 września 2008 r. sygn. akt II SA/Go 363/08 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Burmistrza Miasta z [...] lutego 2008r. Od powyższego wyroku skargę kasacyjną wniosło Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 5 stycznia 2010 r. sygn. akt II OSK 5/09 uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gorzowie Wielkopolskim do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu wyroku Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że przyjmując, iż organ nie ustosunkował się do zarzutów powołanych w odwołaniu i wskazówek sądu w wyroku z dnia 19 października 2006 r. sygn. akt II SA/Go 541/05, można by przyjąć, że sąd słusznie uznał, za błędne rozstrzygnięcie organów administracyjnych i nakazał przeprowadzić dodatkowe pomiary (przy drzwiach otwartych). Tylko, że jeśli faktycznie pomiary takie były już wykonywane, to zdaniem składu orzekającego Naczelnego Sądu Administracyjnego w tej sprawie powielanie badań w tym samym zakresie jest nieuzasadnione. Ponadto, jeśli tamte pomiary były przeprowadzone wadliwie to sąd, (pomimo że uchylił decyzje organów w wyroku w 2006 r.) w uzasadnieniu nie stwierdził ich wadliwości i związku z tym, stanowią one dalej dowód w sprawie, a organy mając na uwadze całokształt zgromadzonego materiału, powinny i te pomiary wziąć pod uwagę w dalszym postępowaniu. Mając na uwadze długi czas trwania sporu w przedmiotowej sprawie i już zgromadzony tak obszerny materiał dowodowy, zdaniem składu orzekającego Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd pierwszej instancji powinien dążyć do załatwienia sprawy. Dalsze przeprowadzenie w przedmiotowej sprawie postępowania dowodowego nie może służyć powieleniu poprzednich ustaleń faktycznych w tym samym zakresie przedmiotowym. Organ nie może przeprowadzać nieskończenie wiele dowodów (wariantów) w sprawie, nawet biorąc pod uwagę fakt oparcia rozstrzygnięcia na uznaniu administracyjnym. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazówki Sądu pierwszej instancji zawarte w wyroku z 2006 r., były na tyle ogólne, że organ mógł dowolnie przeprowadzić dodatkowe postępowanie dowodowe w sprawie. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy, wyrokiem z dnia 8 lipca 2010 r., sygn. akt II SA/Go 344/10 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim ponownie uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] kwietnia 2008 r. nr [...] oraz poprzedzającą ją decyzję Burmistrza Miasta z [...] lutego 2008 r. nr [...]. Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego mankamenty czy braki pomiarów hałasu dokonywanych w poprzednich etapach postępowania, nie dyskwalifikowały całkowicie ich wartości dowodowej, a jedynie wymagały uzupełnienia materiału dowodowego. W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, utrzymując w mocy decyzję organu pierwszej instancji organ odwoławczy naruszył dyspozycję art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Sąd wskazał m.in., że organ pierwszej instancji, mając obowiązek ustalenia ewentualnego występowania uciążliwości dla środowiska powodowanych użytkowaniem urządzeń w automyjni nie wyczerpał wszystkich możliwości dowodzenia w tym zakresie. Po pierwsze – nie został dopuszczony dowód, który pozwoliłby w rzetelny i miarodajny sposób wyjaśnić sporne zagadnienie, a takim dowodem mogła być tylko zasadniczo opinia biegłego. Po drugie – nie został w ocenie Sądu należycie wykorzystany i oceniony ten materiał dowodowy, który został zebrany przez 10-letni okres trwania postępowania administracyjnego. Sąd wskazał również, że rzeczą organu pierwszej instancji było uwzględnienie i ocena wszystkich pomiarów dokonywanych przez Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w określonych punktach kontrolnych na granicy działek. Zaniechanie tego mogło mieć w ocenie Sądu istotny wpływ na wynik sprawy i nie zmienia tego okoliczność, że organ odwoławczy w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji kwestię tę dostrzegł. W uzasadnieniu wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny przytoczył również główne motywy rozstrzygnięcia towarzyszące wyrokowi Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 19 października 2006 r., sygn. akt SA/Go 541/05, wydanemu w tej samej sprawie. Uznał, że skoro Sąd w wymienionym wyroku zakwestionował zawartą w decyzji z dnia [...] lutego 2005 r. ocenę organu o nieprzekroczeniu dopuszczalnego poziomu hałasu emitowanego przez przedmiotowe urządzenia automyjni i uchylił decyzję wskazując, w jakim zakresie należy uzupełnić ustalenia faktyczne, to niedopuszczalny był powrót do takiej samej oceny, jak w poprzedniej decyzji, bez uprzedniego zrealizowania wytycznych Sądu. Takie wnioskowanie byłoby uprawnione tylko wówczas, gdyby w ponownie przeprowadzonym postępowaniu pojawił się nowy dowód, który pozwoliłby na wyjaśnienie wszystkich istotnych wątpliwości, bez potrzeby sięgania do pozostałego materiału zgromadzonego w sprawie. Niewątpliwie właściwa kompleksowa ekspertyza wyspecjalizowanej instytucji, czy opinia rzeczoznawcy miałaby, zdaniem Sądu, dużą moc dowodową. W ocenie Sądu pierwszej instancji w rozpatrywanej sprawie nawet wykazane wprost pomiarami wielkości emisji hałasu, jako zbliżone do dopuszczalnej normy, uzasadniać mogły zastosowanie środków służących do ograniczenia uciążliwości obiektu. Zatem było to tym bardziej uzasadnione w świetle wniosków wskazujących na przekroczenie obowiązujących wskaźników. Zauważyć przy tym należy, że pojęcie uciążliwości, definiowane, jako zjawiska fizyczne lub stany utrudniające życie albo dokuczliwe dla otaczającego środowiska wymagało, aby konkretny przypadek oceniać nie tylko w kontekście wskaźników wielkości hałasu emitowanego przez dwa zasadnicze źródła hałasu (urządzenia myjące i czyszczące), ale też przy uwzględnieniu całokształtu skutków oddziaływania automyjni na środowisko. Od powyższego wyroku skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniosło Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Na podstawie art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm. – dalej P.p.s.a.), Kolegium zarzuciło naruszenie przepisów postępowania tj. art. 141 § 4 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a - poprzez uwzględnienie skargi z uwagi na naruszenie przez skarżącego przepisów art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071, ze zm. – dalej k.p.a.), podczas gdy postępowanie w sprawie nie było dotknięte żadną z wad wskazanych w wyroku. W oparciu o powyższy zarzut wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi wniesionej przez J. i R.P., ewentualnie o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji oraz o zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Wyrokiem z dnia 14 lutego 2012 r., sygn. akt II OSK 2249/10 Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego – w treści uzasadnienia Sądu pierwszej instancji brak jest wskazań, na czym zdaniem Sądu polegała nieprawidłowość oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego przez organy orzekające w niniejszej sprawie. W zaskarżonym orzeczeniu Sąd wskazuje natomiast, że: "W rezultacie należało stwierdzić, że prawidłowa ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego powinna prowadzić do wniosku, że urządzenia użytkowane w przedmiotowym obiekcie są uciążliwe dla środowiska." (s. 23 uzasadnienia). W orzecznictwie i doktrynie wskazuje się, że jeżeli zachodzi potrzeba dokonania ustaleń, które mają służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu sprawy sąd powinien uchylić zaskarżoną decyzję i wskazać organowi zakres postępowania dowodowego, które organ ten powinien uzupełnić (por. wyrok NSA z dnia 7 lutego 2001 r. sygn. akt V SA 671/00, Lex nr 50129; B. Gruszczyński [w:] B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2009, s. 307). Sąd pierwszej instancji powinien wskazać (mając na uwadze już przeprowadzone postępowanie dowodowe w sprawie) szczegółowe czynności, które organ powinien przeprowadzić. Takich wskazań nie zawiera zaskarżone rozstrzygnięcie. Sąd pierwszej instancji natomiast przesądził, że: "Zgodna z zasadami logiki analiza materiału dowodowego upoważnia do stwierdzenia, że w konkretnym przypadku zachodzi nie tylko hipotetyczne, ale realne uciążliwe oddziaływanie użytkowanych w myjni urządzeń na środowisko." (s. 21 uzasadnienia). Sąd pierwszej instancji powinien także mieć na uwadze stanowisko wyrażone w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 stycznia 2010 r., że dalsze przeprowadzenie w przedmiotowej sprawie postępowania dowodowego służyć będzie powieleniu poprzednich ustaleń faktycznych w tym samym zakresie przedmiotowym. Organ nie może przeprowadzać nieskończenie wiele dowodów (wariantów) w sprawie, biorąc pod uwagę fakt oparcia rozstrzygnięcia na uznaniu administracyjnym organu. Mając na uwadze długi czas trwania sporu w przedmiotowej sprawie i już zgromadzony tak obszerny materiał dowodowy, Sąd powinien dążyć do załatwienia sprawy. Nie ulega wątpliwości, że organ powinien ustosunkować się do całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i uzasadnić swoje stanowisko, w jak najbardziej zrozumiały sposób (mając na uwadze zasady ogólne postępowania administracyjnego, a w szczególności zasadę prawdy obiektywnej z art. 7 k.p.a.). Całokształt materiału dowodowego, to oczywiście wszystkie dowody przeprowadzone w omawianej sprawie, w tym m.in. wszystkie dotyczące pomiaru hałasu. Sąd pierwszej instancji orzekając, że naruszenie przepisów postępowania mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a., nie określił na czym polegały te naruszenia, ani nie wskazał dla organu stosownych wytycznych oraz nie wyjaśnił ich znaczenia w niniejszej sprawie. Niewątpliwie decyzja administracyjna wydawana w przedmiocie regulowanym art. 76 ust. 1 ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska ma charakter uznaniowy, co wpływa na zakres i sposób kontroli dokonywanej przez sąd w postępowaniu sądowoadministracyjnym. Ocenie sądu podlega bowiem jedynie poprawność postępowania wyjaśniającego, a w szczególności to, czy rozstrzygnięcie podjęte zostało zgodnie z podstawowymi regułami postępowania administracyjnego, czy wydano je w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy oraz, czy ocena tego materiału została dokonana zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów. Nie podlega natomiast ocenie sądowej samo rozstrzygnięcie, jako wynik wyboru jednego z możliwych sposobów rozstrzygnięcia. Uznanie administracyjne oznacza przyznanie organowi administracji publicznej przepisem prawa materialnego pewnego luzu decyzyjnego polegającego na możliwości wyboru sposobu rozstrzygnięcia danej sprawy administracyjnej. Działanie organu korzystającego z możliwości podjęcia decyzji w ramach uznania administracyjnego musi mieścić się w granicach zakreślonych wynikającym z art. 7 k.p.a. dążeniem do wyjaśnienia prawdy obiektywnej i obowiązkiem załatwienia sprawy z uwzględnieniem interesu społecznego i słusznego interesu obywateli. Przyznany organowi luz decyzyjny może być również częściowo determinowany już w samej treści przepisu upoważniającego organ do działania na zasadzie uznania administracyjnego. Istotną jest zatem ocena, czy Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał, że organy wydając decyzję o odmowie nakazania użytkownikowi urządzeń wykonania w określonym czasie czynności zmierzających do ograniczenia ich uciążliwości, nie naruszyły zasady określonej w art. 7 k.p.a., która jest powiązana z zasadą proporcjonalności zawartą w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Ocena, czy przy podejmowaniu decyzji w sprawie nakazania użytkownikowi urządzeń wykonania w określonym czasie czynności zmierzających do ograniczenia ich uciążliwości dla środowiska, doszło do przekroczenia granic uznania administracyjnego, wymaga ustalenia właściwych proporcji pomiędzy kryterium interesu społecznego, a słusznym interesem strony. Nie wynika to z prostego odczytania treści art. 7 k.p.a. Wskazać należy, że zarówno pojęcia interesu społecznego jak i słusznego interesu obywateli nie zostały ustawowo zdefiniowane, co powoduje, że treść nadaje im organ orzekający. Ustawodawca w art. 7 k.p.a. nie określił hierarchii tych wartości, ani też zasad rozstrzygania kolizji pomiędzy interesem społecznym i słusznym interesem obywateli. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 listopada 1993 r., sygn. akt III ARN 49/93 (OSNCP 1994/9/181) przyjął, że "w państwie prawa nie ma miejsca dla mechanicznie i sztywno pojmowanej nadrzędności interesu ogólnego nad interesem indywidualnym. Oznacza to, że w każdym przypadku działający organ ma obowiązek wskazać, o jaki interes ogólny (publiczny) chodzi i udowodnić, iż jest on na tyle ważny i znaczący, że bezwzględnie wymaga ograniczenia uprawnień indywidualnych obywateli. Zarówno istnienie takiego interesu, jak i jego znaczenie, a także przesłanki powodujące konieczność przedłożenia w konkretnym wypadku interesu publicznego nad indywidualny podlegać muszą zawsze wnikliwej kontroli instancyjnej i sądowej." Zagadnienie wyważenia słusznego interesu w sprawie jest niezmiernie trudne, albowiem opiera się na elementach ocennych. Należy zatem mieć na względzie, że każde działanie władzy administracyjnej w demokratycznym państwie prawnym podporządkowane musi być zasadzie proporcjonalności, wyrażającej się w zastosowaniu takich środków (nakazów i zakazów), które będą odpowiednie i konieczne do osiągnięcia uprawnionego celu; w tym przypadku nakazania użytkownikowi urządzenia technicznego – myjni samochodowej, wykonania w określonym czasie odpowiednich czynności zmierzających do ograniczenia uciążliwości dla środowiska. Jeżeli zaś istnieje wybór między kilkoma odpowiednimi środkami, należy posłużyć się środkiem najmniej uciążliwym, współmiernym do celu. Na rozprawie w dniu 14 czerwca 2012 r skarżąca podała, że w zasadzie nie może wskazać jakiego rodzaju czynności powinien podjąć właściciel myjni , żeby uciążliwość z nią związana nie wpływała na jej zdrowie. Rozważa także możliwość wystąpienia na drogę procesu cywilnego o odszkodowanie za utratę zdrowia i zmniejszenie nominalnej wartości jej nieruchomości. Dodała ponadto, że w dacie zakupu swojej nieruchomości sporna myjnia już tam istniała i funkcjonowała. A skarżąca wraz z mężem nie zdawała sobie sprawy jaką uciążliwością ona będzie dla nich. W momencie kupna nie zapoznali się z istniejącym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego gdzie dla danego obszaru przewidziana jest zabudowa jednorodzinna mieszkaniowa z usługami rzemieślniczymi. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje: Skarga okazała się niezasadna. Stosownie do treści art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym zgodnie z § 2 tego artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd administracyjny rozpoznaje zatem sprawę rozstrzygniętą ostateczną decyzją organu administracji publicznej z punktu widzenia legalności, tj. zgodności z prawem całego toku postępowania administracyjnego i prawidłowości zastosowania przepisów prawa. Zgodnie z art. 190 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 270) dalej w skrócie p.p.s.a. Sąd któremu sprawa została przekazana jest związany wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Wykładnia prawa natomiast obejmuje zarówno prawo materialne jak i procesowe. Sąd pierwszej instancji nie jest natomiast związany oceną NSA dotyczącą stanu faktycznego sprawy, bowiem ocena ta nie jest wykładnią przepisów prawa. Istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy ma fakt, że rozpoznawana sprawa została przekazana do rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gorzowie Wlkp. mocą wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 lutego 2012 r. sygn. akt II OSK 2249/10, wydanego na skutek skargi kasacyjnej od wyroku WSA w Gorzowie Wlkp. z dnia 8 lipca 2010 r., sygn. akt II SA/Go 344/10. Wobec tego zastosowanie znajduje w sprawie art. 190 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 270) dalej w skrócie p.p.s.a., w myśl którego wojewódzki sąd administracyjny, któremu sprawę przekazano pozostaje związany wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Wykładnia ta obejmuje zarówno prawo materialne, jak i procesowe. W orzecznictwie i literaturze jednolicie przyjmuje się, iż związanie samego sądu administracyjnego w rozumieniu cytowanego wyżej przepisu, oznacza, że nie może on formułować nowych ocen prawnych – sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem – lecz zobowiązany jest do podporządkowania się mu w pełnym zakresie. Wykładnia prawna, o jakiej mowa w art. 190 p.p.s.a., to wyjaśnienie przez Naczelny Sąd Administracyjny istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich zastosowania w konkretnym wypadku, a więc nie tylko sama wykładnia w ścisłym tego słowa znaczeniu. Związanie wykładnią prawną dotyczy zarówno sądu rozpoznającego sprawę ponownie do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia, chyba że nastąpi zmiana stanu prawnego, powodująca, że pogląd prawny NSA staje się nieaktualny, a także organu administracyjnego. Oznacza to, że orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego wywiera skutki wykraczające poza zakres postępowania sądowoadministracyjnego, a jego oddziaływaniem objęte jest także przyszłe postępowanie administracyjne w sprawie. Związanie wykładnią ma szeroki zasięg, gdyż obejmuje również strony postępowania. Nie można bowiem oprzeć skargi kasacyjnej od orzeczenia wydanego po ponownym rozpoznaniu sprawy na podstawach sprzecznych z wykładnią prawa ustaloną w tej sprawie przez NSA. Powyższe rozwiązanie ma na celu zapewnienie jednolitości orzecznictwa (por. H. Knysiak-Molczyk – Skarga kasacyjna str. 301). Podstawę wszczęcia w niniejszej sprawie postępowania administracyjnego, zakończonego wydaniem zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] kwietnia 2008 r. nr [...] stanowiło zawiadomienie z dnia [...] czerwca 1998r. nr [...] Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej o skargach mieszkańców ul. [...], dotyczących uciążliwości związanych z emisją hałasu przez myjnię samochodową zlokalizowaną przy tej ulicy, stanowiącą własność H.B.. Do pisma dołączono wyniki pomiarów hałasu w mieszkaniu D.S., które wykazały okresowe przekroczenie dopuszczalnych norm. W toku postępowania strony – mieszkańcy ulicy [...] wnioskowały do Burmistrza Miasta o nakazanie właścicielowi myjni wykonania odpowiednich czynności zmierzających do ograniczenia uciążliwości urządzeń myjni dla środowiska, w myśl art. 76 ust. 1 ówcześnie obowiązującej ustawy z 31 stycznia 1980 r. o ochronie i kształtowaniu środowiska. Na mocy art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o wprowadzeniu ustawy – Prawo ochrony środowiska, ustawy o odpadach oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. Nr 100, poz. 1085 ze zm.) z dniem 1 października 2001 r. weszła w życie nowa ustawa regulująca kompleksowo zagadnienia związane z ochroną środowiska – ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (Dz. U. Nr 62, poz. 627 ze zm.), a jednocześnie utraciła moc wskazana wyżej ustawa o ochronie i kształtowaniu środowiska (art. 2 pkt 2). Jednakże w myśl art. 3 ustawy wprowadzającej "do spraw wszczętych przed dniem wejścia w życie ustawy, a niezakończonych decyzją ostateczną, stosuje się przepisy dotychczasowe, o ile przepisy ustawy lub przepisy odrębne nie stanowią inaczej." Podstawę materialno-prawną decyzji w przedmiotowej sprawie stanowił przepis art. 76 ust. 1 ustawy z dnia 31 sierpnia 1980 r o ochronie i kształtowaniu środowiska (Dz. U. z 1994 r Nr 49 poz. 196 ze zm.), zgodnie z którym właściwy organ administracji może nakazać użytkownikowi maszyny lub innego urządzenia technicznego wykonania w określonym czasie odpowiednich czynności zmierzających do ograniczenia ich uciążliwości dla środowiska. Jednocześnie organy orzekające w sprawie przywołały przepis art. 3 pkt. 6 ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska stanowiący, iż ilekroć w tej ustawie jest mowa o uciążliwościach dla środowiska – rozumie się przez to zjawiska fizyczne lub stany utrudniające życie albo dokuczliwe dla otaczającego środowiska ,a zwłaszcza hałas, wibracje, zanieczyszczenie powietrza i zanieczyszczenie odpadami; przez szkodliwe uciążliwości dla środowiska rozumie się wymienione zjawiska lub stany o natężeniu utrudniającym życie albo dokuczliwe dla środowiska w stopniu powodującym zagrożenie zdrowia ludzi, uszkodzenie albo zniszczenie środowiska. Orzekające w sprawie organy obu instancji przeprowadziły wyczerpujące postępowanie administracyjne w celu ustalenia czy zachodzą przesłanki wymienione w/w przepisach dla rozstrzygnięcia wniosku skarżących. Podstawą dla przyjęcia, czy w danej sprawie mamy do czynienia z uciążliwym sąsiedztwem dla skarżących w związku hałasem pochodzącym z pracujących urządzeń myjni samochodowej były wielokrotne pomiary prowadzone przez Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska i to na przestrzeni wielu lat – [...] kwietnia 1999 r., [...] października 2002 r., [...] lipca 2003 r, [...] października 2007 r., [...] stycznia 2008 r. Wszystkie one wskazywały poziom hałasu poniżej normy przewidzianej dla zabudowy mieszkaniowej tj. 50 dB. Pomiary były wykonywane zarówno przy drzwiach zamkniętych jak i otwartych myjni. Nadto zarówno na poziomie działki skarżących jak w ich mieszkaniu. Sąd podziela stanowisko organów, iż o uciążliwości związanej z hałasem nie mogą świadczyć wyłącznie pomiary związane z przekroczeniem norm. Ocena uciążliwości musi być dokonana na podstawie obiektywnych warunków panujących w środowisku osób zamieszkujących na danym terenie, a nie na podstawie ich subiektywnych odczuć . Zdaniem Sądu orzekającego w niniejszej sprawie, trafnie organy oceniając – w ślad za stanowiskiem Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażonym w uzasadnieniu wyroku z dnia 14 lutego 2012 r. – wyważyły właściwe proporcje pomiędzy kryterium interesu społecznego a słusznym interesem strony. W szczególności organy administracji wzięły pod uwagę, iż w chwili nabywania przedmiotowej nieruchomości przez strony obowiązywał miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, w którym dla danego terenu w tym dla działki skarżących przewidziano funkcję zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej wraz z usługami rzemieślniczymi. Takie określenie w planie miejscowym zagospodarowania przestrzennego terenu należy rozumieć iż na terenie objętym planem będą się znajdowały zakłady usługowe, które siłą rzeczy zawsze generują pewien stopień hałasu i utrudnień z nim związanych. Zatem osoby decydujące się tam na zakup nieruchomości winny tę okoliczność brać pod uwagę w zależności od swoich wymagań co do sąsiedztwa, a tym bardziej zapoznać się z opisem terenu w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Na rozprawie skarżąca przyznała, że nie zapoznawała się z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego ani przed nabyciem nieruchomości, ani w chwili obecnej. Nadto, gdy strony nabywały przedmiotową nieruchomość to myjnia już działała i zakładały (jak okazało się bezzasadnie), iż nie będzie dla nich uciążliwością sąsiadowanie z nią. Strony nabyły przedmiotową nieruchomość w miejscowości [...], a więc w mieście o wieloletnich tradycjach przemysłowych, w którym występuje większe natężenie hałasu związane z infrastrukturą przemysłową i miejską, w tym usługową. Należało zatem liczyć się z tym, iż natężenie dźwięku pochodzące z wymienionych wyżej źródeł, będzie stanowiło czynnik, który powinno się uwzględnić przy zakupie domu. Okoliczności te w ocenie Sądu wskazują, iż wydana przez organy decyzja uznaniowa nie została podjęta jako całkowicie dowolna bez wzięcia pod uwagę interesu strony. Skarżąca na rozprawie przed Sądem w zasadzie nie umiała wskazać jakich konkretnie działań spodziewa się od organów aby sąsiedztwo z myjnią nie było źródłem hałasu. W jej ocenie na całość tej sytuacji składa się nie tylko pracujące urządzenie myjące ale także ruch podjeżdżających samochodów, trzaskające drzwi aut i muzyka dochodząca z samochodowych radioodbiorników. Przedmiotem rozważań Sądu, była także kwestia, czy skarżący domagając się ograniczenia immisji z sąsiedniej nieruchomości mają prawo do dochodzenia swoich roszczeń przed sądem cywilnym, czy też jest to wyłączone przepisami szczególnymi, jak w niniejszej sprawie art. 76 ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska. Tym bardziej iż na rozprawie w dniu 14 czerwca 2012 r, skarżąca taki zamiar wyraziła. Sąd orzekający w niniejszej sprawie powołując się na wyroki Sądu Najwyższego (patrz wyrok z 3 czerwca 1983 r. III CRN 100/83 OSN 1984 r. Nr 1 poz. 10 i z 16 grudnia 1992 r I CRN 188/92 OSN 1993 r Nr 5 poz. 90) dopuszcza taką możliwość, iż działalność danego zakładu usługowego, w subiektywnej ocenie właścicieli czy użytkowników sąsiednich nieruchomości (bowiem nie przekracza dopuszczalnych norm hałasu) może być przez nich odbierana jako uciążliwa dla sąsiadów. Pomimo zagwarantowania przez ustawodawcę w art. 76 ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska pewnego zakresu ochrony prawnej przed uciążliwością związaną z działaniem maszyny lub urządzenia technicznego (która jednakże nie znalazła zastosowania w stanie faktycznym niniejszej sprawy), nie jest wykluczona możliwość poszukiwania ochrony przed dokuczliwymi immisjami na drodze cywilnoprawnej. W tym zakresie skarżąca powinna sprecyzować swoje stanowisko co do przedmiotu roszczenia w tym i odszkodowania za utratę zdrowia i pomniejszenia wartości jej nieruchomości. Z uwagi na brak po stronie orzekających w sprawie organów administracyjnych naruszeń prawa materialnego lub przepisów postępowania skutkujących koniecznością wyeliminowania zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego, skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a. należało oddalić.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło