II SA/Go 802/17
WyrokWSA w Gorzowie Wielkopolskim2017-11-08
Skład orzekający: Aleksandra Wieczorek, Adam Jutrzenka-Trzebiatowski, Zbigniew Kruszewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy właściciel pojazdu, który został usunięty z drogi z powodu kierowania nim przez nietrzeźwego kierowcę, może być obciążony kosztami usunięcia, przechowywania, oszacowania i likwidacji pojazdu, jeśli pojazd został skradziony przed zdarzeniem, a następnie został orzeczony jego przepadek na rzecz powiatu?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz poprzedzającą ją decyzję Starosty, uznając, że organy obu instancji nie poczyniły wystarczających ustaleń co do rzeczywistego właściciela pojazdu w momencie jego usunięcia z drogi oraz co do podstawy prawnej władania pojazdem przez kierującego. Sąd wskazał na konieczność ponownego przesłuchania stron i świadków w celu ustalenia, czy pojazd wchodził w skład majątku wspólnego małżonków oraz na jakiej podstawie syn właściciela dysponował pojazdem. Ponadto, sąd podkreślił, że koszty przechowywania pojazdu powinny być naliczane tylko do dnia uprawomocnienia się orzeczenia o przepadku pojazdu na rzecz powiatu.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia wysokości kosztów wynikających z usunięcia, przechowywania, oszacowania i likwidacji samochodu. Samochód został usunięty z drogi z powodu kierowania nim przez nietrzeźwego M.A. Właściciel pojazdu, J.A., zgłosił kradzież pojazdu przed jego usunięciem. Organy administracji początkowo obciążyły kosztami J.A., następnie solidarnie J.A. i M.A., a ostatecznie Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzję organu I instancji i obciążyło kosztami J.A. jako właściciela. J.A. zaskarżył decyzję SKO, kwestionując swoją odpowiedzialność za koszty, zwłaszcza w kontekście zgłoszonej kradzieży i późniejszego orzeczenia o przepadku pojazdu na rzecz powiatu.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz poprzedzającą ją decyzję Starosty.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Aleksandra Wieczorek Sędziowie Sędzia WSA Adam Jutrzenka-Trzebiatowski (spr.) Asesor WSA Zbigniew Kruszewski Protokolant sekr. sąd. Stanisława Maciejewska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 listopada 2017 r. sprawy ze skargi J.A. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] r., nr [...] w przedmiocie ustalenia wysokości kosztów wynikających z usunięcia, przechowywania, oszacowania oraz likwidacji samochodu uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Starosty z dnia [...] r., nr [...].
Starosta decyzją z dnia [...] marca 2017 r. nr [...] - działając na podstawie art. 130a ust. 10j, 10i i 10h ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz. U. z 2017 r., poz. 128 ze zm. - określanej dalej jako u.p.r.d.) oraz art. 104 i art. 105 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2016r., poz. 23 ze zm. – określanej dalej jako k.p.a.):
1. ustalił należność w łącznej kwocie 11.865,10 zł tytułem kosztów wynikających z usunięcia w dniu [...] sierpnia 2012 r., przechowywania od dnia [...] sierpnia 2012 r. do dnia [...] lipca 2013 r., oszacowania oraz likwidacji samochodu marki [...] o numerze rejestracyjnym [...] o numerze VIN: [...];
2. zobowiązał M.A. do zapłaty należności określonej w pkt 1 w terminie wynikającym z art. 130a ust. 10j u.p.r.d.;
3. umorzył postępowanie administracyjne w części dotyczącej J.A..
W uzasadnieniu decyzji organ I instancji wskazał, iż w dniu [...] sierpnia 2012 r. w miejscowości [...] funkcjonariusze Policji dokonali zabezpieczenia samochodu marki [...] o numerze rejestracyjnym [...], o numerze VIN: [...], na podstawie art. 130a ust. 2 pkt 1a u.p.r.d. W tym samym dniu funkcjonariusz Policji na podstawie art. 130a ust. 4 pkt 1 u.pr.d. wydał dyspozycję usunięcia pojazdu, po czym pojazd pozostawiono na parkingu strzeżonym. Z dyspozycji usunięcia oraz z notatki urzędowej funkcjonariusza Policji z dnia [...] sierpnia 2012 r. wynika, iż kierującym pojazdem był M.A. zam. [...]. Dowód na to stanowią również zeznania J.A., T.A., M.A. oraz prawomocny wyrok Sądu Rejonowego o sygn. akt [...] z dnia [...] marca 2013 r. uznający M.A. za winnego popełnienia tego, że w dniu [...] sierpnia 2012 r. we wsi [...] jechał jako kierujący samochodem osobowym marki [...] o nr rej. [...]będąc w stanie nietrzeźwości. Ponadto organ I instancji wskazał, iż zgodnie z Centralną Ewidencją Pojazdów i Kierowców (CEPiK) oraz ustaleniami Policji właścicielem przedmiotowego pojazdu w chwili usunięcia pojazdu z drogi był J.A.. M.A. w dniu 24 sierpnia 2012 r. odebrał powiadomienie z KPP skierowane do właściciela pojazdu J.A. o usunięciu pojazdu z drogi z jednoczesnym pouczeniem o konsekwencjach nieodebrania pojazdu w ustawowym terminie, tj. o tym, że nieodebranie pojazdu w okresie 3 miesięcy od dnia jego usunięcia będzie skutkowało wystąpieniem do sądu o orzeczenie jego przepadku na rzecz powiatu. Pismem z dnia [...] listopada 2012 r. nr [...] Starosta wezwał właściciela pojazdu J.A. do odbioru pojazdu w terminie nie dłuższym niż 7 dni od dnia otrzymania pisma, jednocześnie pouczając, iż w przypadku jego nieodebrania, po upływie 30 dni od dnia odbioru powiadomienia zostanie złożony wniosek do sądu o orzeczenie jego przepadku na rzecz powiatu, a następnie zostanie wszczęte postępowanie administracyjne celem ustalenia kosztów związanych z usunięciem, przechowywaniem, oszacowaniem oraz zniszczeniem pojazdu, którymi zostanie obciążony właściciel pojazdu. Pismem z dnia [...] grudnia 2012 r. J.A. zwrócił się do Starosty o przedłużenie terminu odbioru pojazdu do końca grudnia 2012 r., jednakże pomimo wyznaczenia przez Starostę dodatkowego terminu pojazd nie został odebrany.
W związku z powyższym Starosta wystąpił do Sądu Rejonowego o orzeczenie przepadku pojazdu marki [...] o nr rej. [...] na rzecz Powiatu. Sąd Rejonowy postanowieniem z dnia [...] lutego 2013r., sygn. akt [...] orzekł o przepadku przedmiotowego pojazdu na rzecz Powiatu. Po uzyskaniu opinii biegłego skarbowego przedmiotowy pojazd został w dniu [...] lipca 2013 r. sprzedany w drodze licytacji.
Pismem z dnia [...] maja 2015 r. nr [...] Starosta zawiadomił J.A. o wszczęciu z urzędu postępowania administracyjnego w sprawie ustalenia kosztów wynikających z usunięcia, przechowywania, oszacowania oraz likwidacji pojazdu marki [...] o numerze rejestracyjnym [...].
W dniu [...] lipca 2015 r. organ I instancji wydał decyzję nr [...], w której nałożył na właściciela pojazdu J.A. obowiązek zapłaty należności w łącznej wysokości 11.865,10 zł tytułem kosztów wynikających z usunięcia, przechowywania, oszacowania oraz likwidacji samochodu marki [...] o numerze rejestracyjnym [...], o numerze VIN: [...].
Wyżej wskazana strona złożyła odwołanie od powyższej decyzji Starosty, w którym jako główny zarzut wskazała na fakt zgłoszenia przez J.A. w dniu [...] lipca 2012 r. kradzieży przedmiotowego pojazdu oraz zatrzymania przez Policję pojazdu jako dowodu rzeczowego. Decyzją nr [...] z dnia [...] września 2015 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzję organu I instancji w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia.
Ponownie rozpoznając sprawę Starosta ustalił na podstawie pisma Prokuratury Rejonowej z dnia [...] grudnia 2015 r., iż wspomniany powyżej pojazd został zgłoszony przez J.A. w dniu [...] lipca 2012 r. jako utracony wraz z innymi rzeczami ruchomymi w wyniku kradzieży. Postępowanie sprawdzające zainicjowane zawiadomieniem J.A. zostało zakończone w dniu [...] lipca 2012 r. postanowieniem o odmowie wszczęcia dochodzenia wobec stwierdzenia braku danych, które w sposób dostateczny uzasadniałyby podejrzenie popełnienia przestępstwa. Orzeczenie to nie zostało zaskarżone i jest prawomocne.
Natomiast na podstawie pisma KPP z dnia [...] stycznia 2016 r. organ ustalił, iż pojazd marki [...] o nr rej. [...] był zabezpieczony administracyjnie w dniu [...] sierpnia 2012 r. z uwagi na kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości przez M.A.. Usunięcie pojazdu zostało wykonane na podstawie art. 130a ust. 2 pkt 1 a u.p.r.d. Policja poinformowała także, że w posiadanej przez nią dokumentacji nie ma żadnych informacji o próbie odebrania pojazdu przez właściciela lub osoby upoważnionej.
W dniu [...] stycznia 2016r. zawiadomiono M.A. o wszczęciu z urzędu w dniu [...] maja 2015 r. wobec niego postępowania administracyjnego w sprawie ustalenia kosztów wynikających z usunięcia, przechowywania, oszacowania oraz likwidacji pojazdu marki [...] o numerze rejestracyjnym [...].
W dniu [...] marca 2016 r. organ I instancji wydał decyzję nr [...], w której nałożył solidarnie na właściciela pojazdu J.A. oraz kierującego pojazdem w dniu jego usunięcia M.A. obowiązek zapłaty należności w łącznej wysokości 11 865,10 zł tytułem kosztów wynikających z usunięcia, przechowywania, oszacowania oraz likwidacji samochodu marki [...] o numerze rejestracyjnym [...], o numerze VIN: [...].
Po rozpatrzeniu odwołania J.A. decyzją z dnia [...] kwietnia 2016 r. nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze orzekło o uchyleniu powyższej decyzji Starosty w całości i przekazaniu sprawy do ponownego rozpatrzenia.
Ponownie rozpatrując sprawę Starosta w dniu [...] lipca 2016 r. wezwał M. i J.A. do stawienia się w charakterze stron, jednocześnie pouczając, że niespełnienie przez stron w zakreślonym przez organ terminie określonego w wezwaniu żądania spowoduje wydanie decyzji w oparciu o materiał dowodowy zgromadzony w aktach sprawy. W wyznaczonym przez organ terminie strony nie stawiły się na wezwanie, jak również nie kontaktowały się w celu ewentualnej zmiany terminu przesłuchania. W związku z powyższym w dniu [...] lipca 2016 r. skierowano do stron zawiadomienie o możliwości zapoznania się z aktami sprawy oraz wypowiedzenia się przed wydaniem decyzji.
W dniu [...] sierpnia 2016r. w Starostwie Powiatowym stawił się J.A. od którego przyjęto wyjaśnienia złożone do protokołu, w których potwierdził, że pojazd marki [...] o nr rej. [...] został mu skradziony w [...]. Jako datę kradzieży wskazał na czerwiec 2012 r. Kluczyki i dokumenty od pojazdu były w lokalu pizzerii, który był jego własnością. Ponadto zaznaczył, że wiedział o tym, że była żona dysponuje przedmiotowym pojazdem. Nie wiedział natomiast, że była żona przekazała kluczyki i samochód synowi. O usunięciu pojazdu z drogi dowiedział się od matki, która do niego zadzwoniła na drugi lub trzeci dzień po usunięciu pojazdu. Mama powiedziała mu, że była na miejscu zdarzenia i chciała odebrać pojazd, ale Policja nie wydała jej pojazdu z uwagi na to, że samochód stanowił dowód w sprawie i nie jest ona jego właścicielem. Ponadto J.A. zaznaczył, iż jego mama nie ma prawa jazdy, na miejscu była jednak z mężem, który ma takie uprawnienie. Wskazał również, iż w okresie od [...] sierpnia 2012 r. do końca roku 2012 r. przebywał w Niemczech. Nie podejmował prób odbioru pojazdu z parkingu lub też uzyskania z KPP zezwolenia na odbiór, ponieważ uważał, że nie będzie płacił za nieswoje błędy. Syn powiedział mu, że zapłaci, a uważał, że jeżeli zapłaci sam to syn tych pieniędzy mu już nie zwróci. J.A. potwierdził, że wiedział o piśmie do urzędu z dnia [...] grudnia 2012 r., w którym T.A. w jego imieniu prosiła o przedłużenie terminu na odbiór pojazdu z parkingu. Odebrać pojazd miał jego syn, który deklarował, że czuje się winny i pokryje koszty. Winna była również - jego zdanie - żona, która pojazd dała do dyspozycji synowi.
Ponadto organ przesłuchał matkę J.A. – T.A., która zeznała, że jedynym właścicielem pojazdu marki [...] o nr rej. [...] na dzień jego usunięcia z drogi tj. dzień [...] sierpnia 2012 r. był jej syn J.A.. Nie wiedziała jednak, czy pojazd ten był nabyty w trakcie trwania małżeństwa syna i czy syn miał wtedy wspólność majątkową. Syn był po rozwodzie od ok. 2005 r. Z pojazdu po rozwodzie korzystali syn i jego była żona podczas prowadzenia pizzerii jako pojazd służący dowożeniu pizzy. W czerwcu 2012 r. po likwidacji pizzerii powyższy pojazd stał pod pizzerią i został skradziony, zabrała go była żona syna. Do kluczyków i dokumentów od pojazdu dostęp miał syn. Zeznająca nie była pewna, gdzie przechowywane były kluczyki i dokumenty. Opłaty za pojazd płacił syn. Była żona syna miała dostęp do pizzerii. Świadek nie posiadał wiedzy, czy była ona współwłaścicielem pizzerii. W momencie kiedy samochód zaginął była jeszcze prowadzona pizzeria. W dniu zaginięcia pojazdu była żona J.A. była w pizzerii i wtedy mogła wziąć kluczyki. Świadek nie widziała, ale przypuszczała, że samochód zabrała była żona syna, który był już wtedy po rozwodzie z żoną. Nie był przeprowadzany podział majątku. Do samochodu nie rościła sobie praw. W dniu usunięcia pojazdu z drogi korzystał z niego wnuk M.A.. Świadek nie widział ani kto mu wydał pojazd, ani też czy wnuk już wcześniej z tego samochodu korzystał. W dniu wypadku, w nocy dowiedziała się o tym, że wnuk jechał tym pojazdem. Świadek zaznaczyła, iż nie ma prawa jazdy, więc zabrała ze sobą męża, który posiadał prawo jazdy i udała się na miejsce zdarzenia. Świadek chciała zabrać pojazd na swoje podwórko zlokalizowane ok. 300 m od miejsca zdarzenia. Policja jednak nie wydała jej pojazdu. T.A. podkreśliła, iż nie wie dlaczego pojazd nie został odebrany z parkingu strzeżonego, jednakże jej syn zgłaszał kradzież pojazdu, ale nie wie co było dalej ze sprawą.
Przesłuchany został również M.A., który wyjaśnił, iż ojciec nie wiedział o zabraniu pojazdu, więc była to kradzież. Wcześniej nie korzystał z pojazdu dopiero od momentu kradzieży. Podkreślił ponadto, iż od początku wiedział, że jego matka wzięła pojazd i stoi on u nich na podwórku. Nie miał żadnej umowy na dysponowanie przedmiotowym pojazdem. W dniu usunięcia pojazdu z drogi tj. w dniu [...] sierpnia 2012 r. rozpoczął korzystanie z pojazdu w miejscowości [...], wyjeżdżając ze swojego podwórka. Mieszkał z matką. Kluczyki wziął z domu sam, nikt mu ich nie wydawał, nie wie czy pojazd został kupiony w trakcie, czy po ustaniu małżeństwa. O tym, że korzystał on z pojazdu jego ojciec nie wiedział, nie poinformował również ojca o fakcie usunięcia pojazdu z drogi przez Policję. Zaznaczył również, iż ani on, ani ojciec nie podejmowali próby odbioru pojazdu z parkingu strzeżonego, przy czym z jego strony wynikało to z faktu, iż nie miał prawa do odbioru pojazdu. Nie wiedział natomiast czy jego mama S.A. taką próbę podejmowała, jednakże wiedziała o usunięciu pojazdu od następnego dnia po jego usunięciu. M.A. podniósł, iż nie wie, czy pojazd był wcześniej zatrzymywany jako dowód rzeczowy. Przypuszczał jednak, iż po wypadku w dniu [...] sierpnia 2012 r. pojazd został zabrany jako dowód w sprawie wypadku i mogło być tak, że samochód został usunięty z drogi z uwagi na kierowanie nim w stanie nietrzeźwości i bez uprawnień. Zdaniem M.A. jego matka wiedziała, iż korzystał z przedmiotowego pojazdu, nie wyrażała jednak na to zgody, mimo to brał pojazd. Tak też było w dniu usunięcia pojazdu. Ponadto zaprzeczył, że mówił ojcu, iż zapłaci za przechowywanie samochodu na parkingu oraz podkreślił, iż nie był przesłuchiwany w sprawie kradzieży pojazdu, a w pizzerii wszyscy używali tego pojazdu. Dla niego nie było czyś dziwnym, że samochód stał u nich na podwórku. Uważał, że był on rodziców. Daty zakupu pojazdu jednak nie pamiętał.
Świadek S.A. nie stawiła się na wezwanie organu w celu przesłuchania jej w charakterze świadka.
Starosta przytoczył następnie treść pisma Urzędu Gminy z którego wynika, że J.A. zawarł związek małżeński w dniu [...] listopada 1992 r., który został rozwiązany w dniu [...] czerwca 2007 r .
Ponadto organ dołączył do akt: fakturę zakupu pojazdu z dnia [...] czerwca 2007 r., w której jako kupujący występuje J – J.A., zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej J.A., wniosek o rejestrację pojazdu oraz decyzję o czasowej rejestracji z dnia [...] czerwca 2007 r., kopię prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego z dnia [...] marca 2013 r. sygn. akt [...], uznającego M.A. za winnego kierowania w dniu [...] sierpnia 2012 r., we wsi [...] samochodem osobowym marki [...] o nr rej. [...] w stanie nietrzeźwości.
Starosta wskazał również, iż w dniu [...] lutego 2017 r. Prokuratura Rejonowa w odpowiedzi jego na zapytanie, poinformowała, że samochód marki [...] o nr rej. [...] został omyłkowo pominięty w postanowieniu o odmowie wszczęcia dochodzenia z dnia [...] lipca 2012 r. w sprawie o sygnaturze [...], zaznaczając, iż sprawa ta dotyczyła również tego pojazdu.
Jako podstawę materialną decyzji organ wskazał art. 130a ust. 10h u.p.r.d. , który stanowi, iż koszty związane z usuwaniem, przechowywaniem, oszacowaniem, sprzedażą lub zniszczeniem pojazdu powstałe od momentu wydania dyspozycji jego usunięcia do zakończenia postępowania ponosi osoba będąca właścicielem tego pojazdu w dniu wydania dyspozycji usunięcia pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 10d i 10i. Jeżeli w chwili usunięcia pojazd znajdował się we władaniu osoby dysponującej nim na podstawie innego niż własność tytułu prawnego, osoba ta jest zobowiązana solidarnie do pokrycia kosztów, o których mowa w ust. 10h (ust. 10i). Decyzję o zapłacie tych kosztów wydaje starosta. Koszty zawarte w decyzji wyliczane są na podstawie obowiązujących w danych okresach czasu uchwał rady powiatu. W myśl art. 130a ust. 6 u.p.r.d. rada powiatu ustala corocznie, w drodze uchwały, wysokość opłat, o których mowa w ust. 5c, oraz wysokość kosztów, o których mowa w ust. 2a. Termin płatności należności ustalonych decyzją o której mowa w ust. 10h wynosi 30 dni od dnia, w którym decyzja ta stała się ostateczna. Odsetki ustawowe nalicza się od dnia następującego po upływie terminu płatności.
Reasumując Starosta na podstawie powyżej przedstawionych dowodów stwierdził, iż w dniu [...] sierpnia 2012 r, w miejscowości [...] funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji dokonali zabezpieczenia samochodu marki [...] o numerze rejestracyjnym [...], na podstawie art. 130a ust. 2 pkt 1a u.p.r.d. Dysponującym (kierującym) powyższym pojazdem był M.A., który kierował przedmiotowym pojazdem będąc w stanie nietrzeźwości, ale również bez uprawnień oraz dowodu rejestracyjnego i polisy ubezpieczenia OC oraz nie był to odosobniony przypadek korzystania z pojazdu. Już wcześniej dysponował on tym pojazdem, jednakże bez zgody właściciela pojazdu.
W ocenie organu z dokumentacji dot. rejestracji pojazdu i wpisu w CEPiK wynika, iż właścicielem przedmiotowego pojazdu w chwili usunięcia pojazdu z drogi był J.A.. Jednakże w okresie pomiędzy dniem [...] lipca 2012 r. tj. dniem zgłoszenia kradzieży a dniem [...] sierpnia 2012 r. tj. dniem usunięcia pojazdu J.A. nie był w posiadaniu powyższego pojazdu, ani też nim nie dysponował. Nie wyrażał zgody na korzystanie z pojazdu przez byłą żonę. Nie wiedział również a tym bardziej nie wyrażał zgody na korzystanie z pojazdu przez syna M.A.. W czasie usunięcia pojazdu przebywał w Niemczech. Nie można więc jednoznacznie – zdaniem organu - stwierdzić, że J.A. w dniu usunięcia powyższego pojazdu z drogi był jego pełnoprawnym właścicielem. Wobec powyższego organ nie uznał za słuszne zobowiązanie J.A. do zapłaty kosztów wynikającej z usunięcia, przechowywania, oszacowania oraz likwidacji samochodu marki [...]. Organ uznał, iż nie ma również dostatecznych dowodów na to, żeby S.A. uznać za właścicielkę lub też osobę dysponującą przedmiotowym pojazdem w dniu jego usunięcia z drogi.
Powołując się na art. 130 ust. 10i u.p.r.d. organ uznał natomiast kierującego przedmiotowym pojazdem (dysponującego) w dniu jego usunięcia z drogi - M.A. za jedyną osobę zobowiązaną do zapłaty powyższych kosztów. M.A. kierował przedmiotowym pojazdem będąc w stanie nietrzeźwości, ale również bez uprawnień oraz dowodu rejestracyjnego i polisy ubezpieczenia OC. Wcześniej również dysponował on tym pojazdem.
Wobec powyższego organ umorzył postępowanie administracyjne w części dotyczącej J.A., a ustalonymi kosztami w całości obciążył M.A..
Koszty te zostały wyliczone – na podstawie uchwały nr XIII/74/2011 Rady Powiatu z dnia 28 czerwca 2011 r. w sprawie ustalenia wysokości opłat i kosztów związanych z usunięciem i przechowaniem pojazdów, rachunku biegłego skarbowego nr [...] z dnia [...] czerwca 2013 r. oraz faktury VAT Nr [...] z dnia [...] lipca 2013 r. za usługi reklamowe (ogłoszenie licytacji) – w następujący sposób:
1. koszty związane z usunięciem pojazdu w dniu [...] sierpnia 2012 r. - 440,00 zł;
2. koszty przechowywania pojazdu od dnia [...] sierpnia 2012 r. do dnia [...] lipca 2013 r. (337 dni x 33,00 zł) – 11.121,00 zł;
3. koszty ogłoszenia licytacji - 209,10 zł;
4. koszty oszacowania pojazdu - 95,00 zł.
Razem do zapłaty: 11.865,10 zł. Jednocześnie organ zaznaczył, iż zgodnie z art. 130a ust. 10j u.p.r.d. wskazaną należność należy wpłacić w terminie 30 dni od daty, w której niniejsza decyzja stanie się ostateczna.
Odwołanie od powyższej decyzji złożył M.A., który zarzucił organowi I instancji naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 130a ust. 10i u.p.r.d. przez jego błędne zastosowanie i zobowiązanie go do zapłaty należności w kwocie 11.865,10 zł tytułem kosztów związanych z usunięciem, przechowywaniem, oszacowaniem oraz likwidacją samochodu [...] o numerze rejestracyjnym [...] o numerze VIN [...], w sytuacji, gdy odwołujący nie był właścicielem przedmiotowego pojazdu, a także samochód ten w chwili usunięcia nie znajdował się w jego władaniu na podstawie innego niż własność tytułu prawnego, a tym samym nie może zostać na niego nałożony obowiązek zapłaty wyżej opisanej należności.
W uzasadnieniu odwołujący podkreślił, iż wątpliwości budzi też to, że organ I instancji błędnie ustalił, iż przedmiotowy samochód był wyłączną własnością J.A., podczas gdy w rzeczywistości pojazd ten został nabyty ([...] czerwca 2007 r.) przed uprawomocnieniem się wyroku rozwodowego ([...] czerwca 2007 r.). Był on zatem prawdopodobnie objęty wspólnością majątkową małżeńską. Niezrozumiałe jest zatem twierdzenie organu, iż organ nie ma dostatecznych dowodów, aby S.A. uznać za właścicielkę pojazdu. Równie nielogicznie brzmi twierdzenie, iż "J.A. nie wyrażał zgody na użycie pojazdu przez byłą żonę". Po co miał wyrażać zgodę, skoro była żona, S.A. była współwłaścicielem pojazdu. Organ nie poczynił wystarczających ustaleń w tym zakresie. W ocenie odwołującego korzystał z samochodu należącego do rodziców (względnie rodzica), który stał na posesji gdzie mieszkał. Pojazd służył rodzicom odwołującego od lat. Matka odwołującego nie wyrażała zgody na użycie pojazdu, ale też tego nie zabraniała. Rzadko w rodzinie syn pyta za każdym razem o zgodę na użycie pojazdu.
Odwołujący zwrócił również uwagę, iż użyte w art. 130a ust. 10h u.p.r.d. sformułowanie "do zakończenia postępowania" oznacza zakończenie postępowania sądowego o przepadek pojazdu. Z powyższych względów nie można obciążyć byłego właściciela, czy też innej osoby, kosztami przechowywania pojazdu, które powstały od chwili kiedy przestał on być jego właścicielem.
Decyzją z dnia [...] czerwca 2017r. nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze – na podstawie art. 130a ust. 1 pkt 2 i ust. 10h, 10i u.p.r.d. i art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. - orzekło :
1. uchylić w całości zaskarżoną decyzję,
2. ustalić wysokość należności w łącznej wysokości 11.865,10 zł tytułem kosztów wynikających z usunięcia w dniu [...] sierpnia 2012 r., przechowywania od dnia [...] sierpnia 2012 r. do dnia [...] lipca 2013 r., oszacowania oraz likwidacji samochodu marki [...] o numerze rejestracyjnym [...], numerze VIN: [...];
3. zobowiązać J.A., zam. [...], PESEL [...] do zapłaty należności określonej w pkt 2;
4. umorzyć postępowanie administracyjne w części dotyczącej M.A. PESEL: [...], zam. [...].
W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy wskazał, iż materialną podstawą zaskarżonej decyzji stanowił przepisy art. 130a ust. 10h i 10i u.p.r.d., zgodnie z którymi koszty związane z usuwaniem, przechowywaniem, oszacowaniem, sprzedażą lub zniszczeniem pojazdu powstałe od momentu wydania dyspozycji jego usunięcia do zakończenia postępowania ponosi osoba będąca właścicielem tego pojazdu w dniu wydania dyspozycji usunięcia pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 10d i 10i. Decyzję o zapłacie tych kosztów wydaje starosta. Jeżeli w chwili usunięcia pojazd znajdował się we władaniu osoby dysponującej nim na podstawie innego niż własność tytułu prawnego, osoba ta jest zobowiązana solidarnie do pokrycia kosztów, o których mowa w ust. 10h.
Organ podkreślił, iż relacja art. 130a ust. 10h p.r.d. do ust. 10i u.p.r.d. jest ukształtowana na zasadzie reguły i wyjątku, tzn. zasadą jest ponoszenie kosztów związanych z usuwaniem, przechowywaniem, oszacowaniem, sprzedażą lub zniszczeniem pojazdu powstałych od momentu wydania dyspozycji jego usunięcia do zakończenia postępowania przez osobę będąca właścicielem tego pojazdu w dniu wydania dyspozycji jego usunięcia, zaś wyjątkiem sytuacja, gdy w chwili usunięcia pojazdu znajdował się on we władaniu posiadacza zależnego, tj. osoby dysponującej nim na podstawie innego niż własność tytułu prawnego, a zatem nie właściciela. W takiej sytuacji przepis prawa wprost statuuje, że współodpowiedzialność posiadacza zależnego pojazdu w chwili wydania dyspozycji jego usunięcia jest solidarna z właścicielem tegoż pojazdu. Art. 2 u.p.r.d. nie definiuje zobowiązania solidarnego, stąd też posłużenie się wykładnią systemową zewnętrzną dla wyjaśnienia istoty tegoż zobowiązania jest jak najbardziej uzasadnione. W tej sytuacji należy odwołać się do definicji zobowiązania solidarnego dłużników zawartej w art. 366 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2017 r., poz. 459 – określanej dalej jako k.c.) stosownie do którego kilku dłużników może być zobowiązanych w ten sposób, że wierzyciel może żądać całości lub części świadczenia od wszystkich dłużników łącznie, od kilku z nich lub od każdego z osobna, a zaspokojenie wierzyciela przez któregokolwiek z dłużników zwalnia pozostałych (solidarność dłużników) (§ 1) i że aż do zupełnego zaspokojenia wierzyciela wszyscy dłużnicy solidarni pozostają zobowiązani (§ 2). Zatem z definicji zobowiązania dłużników wynika, że jest ona z założenia statuowana w interesie wierzyciela, gdyż zwiększa grono współdłużników (z zastrzeżeniem odmienności zobowiązania - art. 368 k.c.), z drugiej zaś strony z definicji zwiększa odpowiedzialność każdego z dłużników solidarnych, skoro wierzyciel może żądać całości świadczenia od każdego z dłużników z osobna i że aż do zupełnego zaspokojenia wierzyciela wszyscy dłużnicy solidarni pozostają zobowiązani, abstrahując od treści istniejącego między współdłużnikami stosunku prawnego, czyli prawa regresu unormowanego w art. 376 k.c. Ta właśnie cecha, tj. zwiększenie zakresu odpowiedzialności każdego z współdłużników sprawia, że solidarności dłużników (tzw. biernej) nie można domniemywać, co wprost potwierdza art. 369 k.c. stanowiącego, że zobowiązanie jest solidarne, jeżeli to wynika z ustawy lub z czynności prawnej. Przenosząc powyższe na grunt prawa administracyjnego materialnego oczywistym pozostaje, że samoistnym źródłem odpowiedzialności nie może być tylko i wyłącznie decyzja administracyjna, skoro jej istotą jest wiążące, autorytarne określenie sytuacji prawnej strony przez organ administracji publicznej działający w oparciu o obowiązujący system prawny. Zatem źródłem owej solidarności stron postępowania powinna być ustawa, z wykluczeniem aktu podstawowego z uwagi na materię regulacji, właśnie z uwagi na jednostronne ukształtowanie treści stosunku administracyjnego przez organ administracji publicznej w relacji do którego strona postępowania nie zajmuje samodzielnej i równorzędnej pozycji procesowej. Organ administracyjny, mając zatem umocowanie w treści art. 130a ust. 10i u.p.r.d., może nałożyć obowiązek zwrotu kosztów usunięcia, przechowywania i oszacowania pojazdu zarówno na samego właściciela, na samego użytkownika oraz na nich łącznie.
Organ zaznaczył, iż wysokość kosztów usunięcia, przechowania, oszacowania i likwidacji samochodu nie jest przez strony kwestionowana. Istota sporu sprowadza się do ustalenia kręgu podmiotów odpowiedzialnych do zwrotu powyższych kosztów. Kolegium nie podzieliło stanowiska organu I instancji, iż J.A. nie był "pełnoprawnym" właścicielem pojazdu. Zwróciło uwagę, iż obowiązujące normy prawne nie przewidują instytucji "pełnoprawnego" i "niepełnoprawnego" właściciela. Dany podmiot może być właścicielem pojazdu, albo przestaje nim być. Własność - jako cywilne prawo podmiotowe zbywalne - powstaje, przechodzi na inne podmioty oraz wygasa. Zmiany w prawie własności następują na podstawie zdarzeń prawnych, z którymi obowiązujące przepisy wiążą wyraźnie skutek w postaci powstania, przejścia lub wygaśnięcia własności. Odwołując się do zapisów w CEPiK, ustaleń Policji, zeznań T.A., organ stwierdził właścicielem przedmiotowego pojazdu w chwili usunięcia pojazdu z drogi był J.A., który był wykorzystywany przy prowadzeniu działalności gospodarczej w formie pizzerii i dostęp do samochodu miała także była żona. Zdaniem organu nie można przyjąć, iż J.A. utracił tytuł własności samochodu marki [...] o nr rej. [...]. Z tego też powodu, na podstawie art. 130a ust. 10h u.p.r.d. koszty związane z usuwaniem, przechowywaniem, oszacowaniem, sprzedażą lub zniszczeniem pojazdu powstałe od momentu wydania dyspozycji jego usunięcia do zakończenia postępowania ponosi osoba będąca właścicielem tego pojazdu w dniu wydania dyspozycji usunięcia pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 10d i 10i.
Zdaniem Kolegium organ I instancji dołożył należytej staranności w ustaleniu właściciela pojazdu i poinformowania go o prawie do jego odbioru. Pouczono go także o ewentualnych kosztach jego przechowania. Korespondencję wysłano na adres [...]. Kierujący M.A. w dniu 24 sierpnia 2012 r. odebrał powiadomienie KPP skierowane do właściciela pojazdu J.A. o usunięciu pojazdu z drogi z jednoczesnym pouczeniem o konsekwencjach nieodebrania pojazdu w ustawowym terminie, tj. o tym, że nieodebranie pojazdu w okresie 3 miesięcy od dnia jego usunięcia będzie skutkowało wystąpieniem do sądu o orzeczenie jego przepadku na rzecz powiatu. Doręczenie takiego powiadomienia należy uznać za skuteczne.
Organ podkreślił, iż J.A. zeznał, iż o usunięciu pojazdu z drogi dowiedział się od matki, która do niego zadzwoniła na drugi czy trzeci dzień po usunięciu pojazdu. W okresie od [...] sierpnia 2012 r. do końca roku 2012r. J.A. przebywał w Niemczech. Nie podejmował prób odbioru powyższego pojazdu z parkingu lub też uzyskania z KPP zezwolenia na odbiór. Nie uczynił tego, ponieważ uważał, że nie będzie płacił za nieswoje błędy. Syn powiedział mu, że zapłaci, a uważał, że jeżeli zapłaci sam to syn tych pieniędzy mu już nie zwróci. J.A. potwierdził również, że wiedział o piśmie do urzędu z dnia [...] grudnia 2012 r., w którym T.A. w jego imieniu prosi o przedłużenie terminu na odbiór pojazdu z parkingu. Odebrać pojazd miał syn J.A., który deklarował, że czuje się winny i pokryje koszty. Fakt, iż strona chciała obciążyć syna konsekwencjami jego działań nie zwalniała strony z ustawowej odpowiedzialności za koszty związane z przechowaniem, oszacowaniem, usunięciem i likwidacją samochodu. Gdyby strona, dochowując należytej staranności, odebrała pojazd niezwłocznie po dowiedzeniu się o tym fakcie koszty byłyby nieznaczne.
Mając na uwadze powyższe organ odwoławczy uznał, iż zasadne jest obciążenie kosztami wskazanymi w sentencji decyzji właściciela pojazdu, którym w momencie usunięcia pojazdu z drogi był J.A.. Kolegium, na podstawie zebranego materiału dowodowego, uznało, iż kwestia własności pojazdu została wyjaśniona w sposób niebudzący wątpliwości.
Odnosząc się zaś do kwestii osoby dysponującej pojazdem w chwili jego usunięcia z drogi to organ wskazał, iż nie ulega wątpliwości - i jest to poza sporem - iż był to M.A.. Kwestią wymagającą wyjaśnienia jest tylko tytuł prawny do dysponowania pojazdem. Zgodnie bowiem z treścią art. 130a ust. 10i u.p.r.d. jeżeli w chwili usunięcia pojazd znajdował się we władaniu osoby dysponującej nim na podstawie innego niż własność tytułu prawnego, osoba ta jest zobowiązana solidarnie do pokrycia kosztów, o których mowa w ust. 10h. Organ zaznaczył, iż sytuacja dotyczy kręgu osób z jednej, bliskiej rodziny tj. ojca i syna. Z zeznań stron wynika, iż pojazd marki [...] pozostawał w dyspozycji zarówno właściciela, jak i jego byłej żony w celu pomocy przy prowadzeniu pizzerii. Samochód został zabrany przez byłą żonę właściciela na własną posesję bez jego wiedzy, jednak jak wynika z zeznań stron wiadomo było, gdzie się znajduje i że podobna sytuacja już miała miejsce wcześniej. M.A. sam zeznał, iż samochód był używany przez wiele osób przy pracy w pizzerii. Nie było czymś dziwnym, iż pojazd stał na ich podwórku, uważał, że to samochód rodziców. Nikt jednak nie wyrażał zgody na korzystanie z samochodu przez M.A.. Zdaniem Kolegium w niniejszej sprawie nie można jednoznacznie wskazać konkretnej umowy na podstawie której M.A. dysponował pojazdem. Nie ma także wątpliwości, iż dysponował nim bez zgody rodziców. Można by sytuację tę przyrównać do stosunku prekarium. W literaturze stosunek prekarium definiuje się jako polegający na bezpłatnym używaniu rzeczy cudzej za wiedzą jej właściciela, który zezwala na to ze względów gościnności lub ulegając czyjejś prośbie, albo nawet świadomie tolerując korzystanie ze swojej rzeczy przez inną osobę, co stanowić ma relację czysto faktyczną. Z zeznań stron wynika jednak, iż skorzystanie z samochodu nastąpiło bez niczyjej zgody i przyzwolenia. W ocenie organu odwoławczego nie można zatem przyjąć, iż M.A. w dniu usunięcia samochodu dysponował nim na podstawie jakiegokolwiek tytułu prawnego.
Właścicielowi przysługiwać może jedynie prawo dochodzenia na zasadzie regresu zwrotu poniesionych kosztów od sprawcy szkody. Zdaniem organu, gdyby właściciel pojazdu dochował należytej staranności i odebrał go ze strzeżonego parkingu w najbliższym możliwym terminie to nie powstałyby tak znaczne koszty. Właściciel wiedział o konieczności odbioru i niemożliwości odebrania pojazdu przez pozostałych członków rodziny i mimo tego nie uczynił tego. Groźba uiszczenia znacznych kwot pieniężnych i poddaniu ich późniejszej egzekucji administracyjnej winno skłonić właściciela do odbioru pojazdu z parkingu po uiszczeniu stosownych opłat. Fakt, iż właściciel postanowił "ukarać" syna nie może wpływać na treść rozstrzygnięcia i zwalniać go z odpowiedzialności. W związku z tym organ powołując się na art. 130a ust. 10h u.p.r.d. uznał, iż należało nałożyć jedynie na właściciela obowiązek zwrotu kosztów usunięcia, przechowywania i oszacowania pojazdu, wyliczonych w ten sam sposób jak uczynił to organ I instancji. Jako podstawę naliczenia określanej w decyzji kwoty organ wskazał art. 130a ust. 6a, 6b, 6c i 6e u.p.r.d.
Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wlkp. złożył J.A. zaskarżając ją w całości, zarzucając jej obrazę:
1. art. 7 w zw. z art. 77 § 1 oraz art. 78 k.p.a. poprzez pominięcie w sprawie ustalania istotnych i mających decydujące znaczenie dla wydanego orzeczenia okoliczności tj. przyczyn nieuwzględnienia wniosku w sprawie zabezpieczenia pojazdu w inny sposób (art. 130a ust. 2 u.p.r.d.) oraz pominięcia zbadania właściwego słuszności obciążenia kosztami usunięcia pojazdu z drogi, mimo wniosków zgłaszanych w tej sprawie;
2. art. 8 k.p.a. polegające na zlekceważeniu zawiadomienia o kradzieży samochodu i mimo, iż J.A. stracił samochód wart powyżej 30 tys. zł. i dodatkowo w skutek zaniedbań organów państwa jest obciążany znacznymi kosztami.
Na podstawie tak sformułowanych zarzutów skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji w całości i utrzymanie w mocy decyzji organu I instancji.
W uzasadnieniu skarżący podkreślił, że nie miał żadnego wpływu na znalezienie się samochodu w stanie uszkodzonym na drodze publicznej. Zaznaczył, iż w dniu 20 lipca 2012 r., otrzymał postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia. W tym postanowieniu nie ma ani jednego słowa, że dotyczy ono ukradzionego samochodu. Jeżeli więc samochód ten Policja zabrała jako dowód rzeczowy na parking w [...], to strona miała pełne prawo uważać, że w sprawie kolizji tego samochodu ciągle jest prowadzone postępowanie karne, więc samochód znajduje się w wyłącznej dyspozycji policji. Fakt ten miał istotne znaczenie odnośnie obciążania go kosztami przechowania pojazdu.
Skarżący zwrócił również uwagę, że zgodnie z art. 130a ust. 2 u.p.r.d. pojazd może byś usunięty z drogi na koszt właściciela, jeżeli nie ma możliwości zabezpieczenia go w inny sposób. W postępowaniu administracyjnym wykazano, że w chwili i miejscu wydawania decyzji przez Policję o zabezpieczeniu pojazdu na koszt właściciela, była matka skarżącego i jej mąż, który posiadał prawo jazdy. Prosili oni by Policja wydała im pojazd, bo mieszkają ok. 300 metrów od miejsca zdarzenia a samochód był sprawny technicznie. Policja odmówiła im twierdząc, że samochód stanowi dowód rzeczowy w sprawie.
Zdaniem skarżącego niezrozumiałe jest stanowisko Kolegium, że wszelkie skutki związane z kradzieżą samochodu ponosić ma tylko jego właściciel, natomiast sprawca kradzieży, prowadzący ten pojazd w stanie nietrzeźwości - nie odpowiada.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Pełnomocnik skarżącego na rozprawie w dniu 8 listopada 2017 r. wnosił i wywodził jak w skardze, wskazując dodatkowo, iż pojazd nie został usunięty z drogi publicznej, a tym samym brak było podstaw do stosowania u.p.r.d. W ocenie pełnomocnika skarżącego nie zbadano wszystkich okoliczności sprawy zgodnie z art. 7 k.p.a. W związku z tym wniósł o skierowanie sprawy do ponownego rozpatrzenia w celu przesłuchania świadków.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 1066) sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, że w postępowaniu sądowym badana jest co do zasady wyłącznie legalność aktu administracyjnego, czyli prawidłowość zastosowania przepisów prawa, obowiązujących w dacie wydania zaskarżonego aktu, do zaistniałego stanu faktycznego, jak również trafność wykładni tych przepisów oraz prawidłowość przyjętej procedury. Dokonując oceny we wskazanym zakresie sądy administracyjne nie mogą zatem brać pod uwagę argumentów natury słusznościowej, czy celowościowej. Stosownie do art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 - określanej dalej jako p.p.s.a.), uwzględnienie skargi następuje w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (lit. a), naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b) lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). W razie niewystąpienia wskazanych uchybień, na mocy art. 151 p.p.s.a. skarga podlega oddaleniu.
Mając na uwadze powyżej zakreślone granice kontroli Sąd uznał, iż skarga zasługuje na uwzględnienie, aczkolwiek z przyczyn w przeważającej mierze odmiennych od tych wskazanych w skardze.
Przedmiotem kontroli w niniejszej sprawie jest opisana powyżej decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] czerwca 2017 r. [...].
Podstawą materialną zaskarżonej decyzji stanowił w stosunku do J.A. art. 130a ust. 10h u.p.r.d., stanowiący, iż koszty związane z usuwaniem, przechowywaniem, oszacowaniem, sprzedażą lub zniszczeniem pojazdu powstałe od momentu wydania dyspozycji jego usunięcia do zakończenia postępowania ponosi osoba będąca właścicielem tego pojazdu w dniu wydania dyspozycji usunięcia pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 10d i 10i. Decyzję o zapłacie tych kosztów wydaje starosta.
Natomiast podstawą umorzenia postępowania wobec M.A. stanowiło stwierdzenie przez organ brak podstaw do obciążenia go odpowiedzialnością z powyższe koszty, jako kierującego pojazdu w chwili jego zatrzymania, na podstawie art. art. 130a ust. 10i u.p.r.d., a to wobec ustalenia, iż wyżej wymieniony nie dysponował żadnym tytułem prawnym do tego pojazdu. Zgodnie bowiem z tym przepisem, jeżeli w chwili usunięcia pojazd znajdował się we władaniu osoby dysponującej nim na podstawie innego niż własność tytułu prawnego, osoba ta jest zobowiązana solidarnie do pokrycia kosztów, o których mowa w ust. 10h.
Sąd stwierdza, iż istotnie skarżący co do zasady ponosi odpowiedzialność za koszty związane z przechowywaniem i usunięciem pojazdu marki [...] o nr rej. [...] o numerze VIN: [...] na podstawie art. 130a ust. 10i u.p.r.d., jednakże nie podziela stanowiska organu co do zakresu tej odpowiedzialności oraz za przedwczesne uznaje ustalenia wykluczające solidarną odpowiedzialność za te koszty innych podmiotów.
Przede wszystkim podkreślić należy, iż z powołanego przepisu art. art. 130a ust. 10h jednoznacznie wynika, iż obowiązkiem organu jest ustalenie kto jest właścicielem pojazdu w dniu wydania dyspozycji o usunięciu pojazdu. Od ustalenia wskazanych okoliczności nie zwalnia organów postanowienie Sądu Rejonowego z dnia [...] lutego 2013 r., sygn. akt [...] w sprawie przepadku przedmiotowego pojazdu. Orzeczenie tego sądu wprawdzie zgodnie z art. 75 i 76 k.p.a. jest dokumentem urzędowym i w myśl art. 76 § 1 k.p.a. stanowi dowód tego co zostało w nim urzędowo stwierdzone (por. wyrok WSA w Białymstoku z dnia 2 czerwca 2015 r., II SA/Bk 124/15), jednakże w zakresie tego co jest przedmiotem tego postępowania. Z art. 130a ust. 10e u.p.r.d. wynika, że w sprawach o przepadek pojazdu sąd stwierdza, czy zostały spełnione wszystkie przesłanki niezbędne do orzeczenia przepadku, w szczególności, czy usunięcie pojazdu było zasadne i czy w poszukiwaniu osoby uprawnionej do jego odbioru, dołożono należytej staranności oraz czy orzeczenie przepadku nie będzie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Sąd w sprawie przepadku pojazdu skupia się na kwestiach niezbędnych do orzeczenia o przepadku. Zakres orzekania tego sądu jest inny niż organu orzekającego o kosztach związanych z usuwaniem, przechowywaniem, oszacowaniem, sprzedażą lub zniszczeniem pojazdu (por. wyrok WSA w Gorzowie Wlkp. z dnia 7 czerwca 2017 r., II SA/Go 119/17).
W ocenie Sądu organu obu instancji w sposób niedostateczny poczyniły ustalenia kto jest właścicielem powyższego pojazdu, na co zresztą zwracał uwagę w swym odwołaniu M.A., do czego organ odwoławczy wprost się nie odniósł. Mianowicie wątpliwości budzi stanowcze stwierdzenie, iż jedynym właścicielem spornego pojazdu był J.A. w sytuacji, gdy został on nabyty w dniu [...] czerwca 2017 r., a więc przed rozwiązaniem jego związku małżeńskiego ze S.A.. To, iż w fakturze jako nabywca został wskazany jedynie J.A. oraz że pojazd został zarejestrowany tylko na niego, nie wyklucza, iż stanowił on majątek wspólny małżonków A., do którego zgodnie z art. 31 § 1 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (t.j. Dz.U. z 2017 r. , poz. 682 ze zm. – określanej dalej jako k.r.o.) wchodzą przedmioty nabyte w trakcie trwania tej wspólnoty. Podkreślić należy, iż art. 31 k.r.o. (a wcześniej będący jego odpowiednikiem art. 32 § 1 k.r.o.) stwarza domniemanie przynależności do majątku wspólnego (poprzednio dorobkowego) przedmiotów majątkowych nabytych w czasie trwania wspólności ustawowej przez oboje małżonków lub przez jednego z nich, zaś przynależność określonych przedmiotów do majątku osobistego (dawniej odrębnego) obowiązany jest udowodnić zainteresowany tym małżonek ( por. wyroki SN: z dnia 11 września 1998 r., I CKN 830/97, LEX nr 1225069; z dnia 29 czerwca 2004 r., II CK 397/03, LEX nr 174133, z dnia 16 kwietnia 2003 r., II CKN 1409/00, OSNC 2004 r., nr 7-8, poz. 113; z dnia 30 czerwca 2004 r., IV CK 513/03, LEX nr 18371 oraz postanowienie SN z dnia 6 lutego 2003 r., IV CKN 1721/00 LEX nr 78276).
Organ I instancji przesłuchując J.A. zaniechał zbadania czy małżonków łączyła małżeńska wspólność ustawowa, czy też ustrój rozdzielności majątkowej oraz z jakich środków został nabyty sporny pojazd, co pozwoliłoby ustalić, czy skarżący jest jedynym właścicielem tego pojazdu, czy też wraz z byłą już małżonką. Z niezrozumiałych powodów organ I instancji zaniechał również przesłuchania S.A. w tym zakresie, a to wobec jej nieusprawiedliwionego niestawiennictwa w charakterze świadka, nie skorzystawszy z możliwości wymierzenia jej grzywny na podstawie art. 88 § 1 k.p.a., a organ odwoławczy to zaakceptował.
Zważyć również należy, iż przesłuchanie S.A. było celowe z jeszcze jednego powodu, zachodziła bowiem konieczność wyjaśnienia, jeśli nie była współwłaścicielką spornego pojazdu, na jakiej podstawie władała tym pojazdem, jak również na jakiej podstawie dysponował nim syn M.A., a to w związku z możliwością przypisania mu odpowiedzialności za koszty przechowywania i usunięcia spornego na podstawie art. 130a ust. 10i u.p.r.d. Słusznie wprawdzie organ przyjął rozumując a contrario, iż z powołanego przepisu wynika, iż osoba władająca pojazdem bez tytułu prawnego odpowiadać solidarnie na zasadzie określonej w tym przepisie odpowiadać nie może (por. wyrok WSA w Gorzowie Wlkp. z dnia 15 lutego 2017 r., II SA/Go 972/16), przedwczesne było jednak – bez przesłuchania S.A. - w oparciu jedynie o wyjaśnienia złożone przez strony uznanie, iż M.A. nie dysponował żadnym tytułem prawnym. Nie jest bowiem wykluczone, iż w stosunkach rodzinnych - podobnie jak w odniesieniu do korzystania z lokalu mieszkalnego – użytkowanie pojazdu wynika ze stosunku obligacyjnego zbliżonego do umowy użyczenia, określnej w art. 710 i nast. k.c., jeśli nie ma charakteru jednorazowego, krótkotrwałego, grzecznościowego.
Powyższe stanowi o naruszeniu art. 7, 8, 77 §1 i art. 80 k.p.a. nakazujących organom wyjaśnienie istotnych kwestii po wyczerpującym zebraniu, rozpatrzeniu i ocenie całego materiału dowodowego oraz kierowanie się przy tym zasadą prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, a ponadto elementy powyższe mają znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji spełniającym wymogi określone w art. 107 § 3 k.p.a. Obowiązkiem każdego organu administracji publicznej jest zatem wyczerpujące wskazanie okoliczności faktycznych i prawnych, którymi kierował się przy podejmowaniu rozstrzygnięcia, w szczególności uzasadnienie winno zawierać ocenę zebranego w postępowaniu materiału dowodowego, dokonaną przez organ wykładnię stosowanych przepisów oraz ocenę przyjętego stanu faktycznego w świetle obowiązującego prawa. Zważyć trzeba, że z zasady prawdy obiektywnej wyrażonej w art. 7 k.p.a. wywodzi się, że podjęcie wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia oraz załatwienia sprawy wymaga w pierwszym rzędzie rozważania, jakie fakty mają w sprawie znaczenie. O tym decyduje zaś norma prawa materialnego. Nieustalenie przez organy w ramach toczącego się postępowania lub pominięcie w uzasadnieniu decyzji okoliczności faktycznych, mogących mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, może stanowić przesłankę do uznania naruszenia przez organ przepisów o postępowaniu administracyjnym w stopniu wywierającym istotny wpływ na wynik sprawy (por. B. Adamiak, J. Borkowski, K.p.a. Komentarz, Warszawa 2006, s. 69, wyrok NSA z dnia 2 marca 2017 r., I GSK 1855/15).
Ponadto należy zauważyć, iż organ odwoławczy nie odniósł się do tej części odwołania w której zakwestionowano dopuszczalność obciążania właściciela pojazdu kosztami powstałym po uprawomocnieniu się orzeczenia o przepadku pojazdu. W aktualnym orzecznictwie podkreśla się, iż rozstrzygnięcie o kosztach następuje po zakończeniu postępowania przed sądem powszechnym w sprawie orzeczenia przepadku pojazdu na rzecz powiatu, o którym mowa w art. 130a ust. 10 u.p.r.d. Zatem są to koszty wyliczone wyłącznie do dnia wydania prawomocnego postanowienia sądu powszechnego o przepadku. Wszelkie natomiast koszty powstałe po tym dniu - związane z przechowywaniem, sprzedażą czy złomowaniem samochodu powinien ponosić, po orzeczeniu przepadku, jego właściciel, czyli powiat. Wprawdzie z treści art. 130a ust. 10h u.p.r.d wynika, że koszty związane z usuwaniem, przechowywaniem, oszacowaniem, sprzedażą lub zniszczeniem pojazdu powstałe od momentu wydania dyspozycji jego usunięcia ponosi osoba będąca właścicielem tego pojazdu w dniu wydania dyspozycji usunięcia pojazdu, to jednak ustawodawca wyraźnie stwierdził, że chodzi o koszty poniesione do zakończenia postępowania, czyli postępowania o stwierdzenie przepadku samochodu na rzecz powiatu. Jest to zrozumiałe, gdyż od daty uprawomocnienia się orzeczenia o przepadku właścicielem pojazdu jest powiat, a skoro tak - to nie ma żadnych podstaw, aby kosztami tymi obciążać osobę niebędącą już właścicielem pojazdu. Z przepisem art. 130 ust. 10h koresponduje ust. 10f tego artykułu, z którego wynika, że do wykonania orzeczenia sądu o przepadku pojazdu obowiązany jest starosta. W związku z tym przejście prawa własności na inny podmiot - czyli powiat - powoduje, że od tej daty wszystkie koszty obciążają kolejnego właściciela, znajduje uzasadnienie w treści wskazanego przepisu. Za trafnością tego stanowiska przemawia również uchwała NSA z dnia 13 kwietnia 2015 r., sygn. I OPS 4/14 oraz uchwała SN z dnia 19 czerwca 2007 r., III CZP 47/07 i poczynione w tych uchwałach rozważania (por. wyrok NSA z dnia 6 kwietnia 2017 r., I OSK 1959/15, wyrok WSA w Łodzi z dnia 10 października 2017 r., III SA/Łd 500/17, wyrok WSA w Szczecinie z dnia 13 lipca 2017 r., II SA/Sz 243/17)
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy należy wskazać, iż skarżący powinien ponieść koszty związane z usunięciem i przechowywaniem pojazdu za okres od dnia [...] sierpnia 2012 r. do dnia uprawomocnienia się orzeczenia o przepadku samochodu i związanego z tym przejściem jego własności na Powiat.
Niezasadne są natomiast zarzuty skarżącego w zakresie w jakim on kwestionuje słuszność obciążania go kosztami w sytuacji, gdy pojazd pozostawał poza jego władztwem oraz zasadność usunięcia pojazdu podkreślając, iż nie znajdował się on na drodze publicznej oraz istniała możliwość zabezpieczenia go w inny sposób. Podkreślić bowiem należy, iż w postępowaniu w przedmiocie wydania decyzji na podstawie art. 130a ust. 10h u.p.r.d. organ nie ustala tego, czy zostały spełnione wszystkie przesłanki niezbędne do orzeczenia przepadku, czy usunięcie pojazdu było zasadne i czy w poszukiwaniu osoby uprawnionej do jego odbioru dołożono należytej staranności oraz czy orzeczenie przepadku nie będzie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego - kwestie te są bowiem w świetle art. 130a ust. 10e u.p.r.d. przedmiotem postępowania przed sądem powszechnym w sprawie przepadku pojazdu. Decyzja, o której mowa w art. 130a ust. 10h u.p.r.d. jest decyzją związaną, a zatem w sytuacji ziszczenia się przesłanek jej wydania, organ wydaje ją obligatoryjnie. Nie może on odstąpić od jej sformułowania np. z uwagi na słuszny interes strony, o którym mowa w art. 7 k.p.a. (por. wyrok NSA z dnia 25 maja 2017 r., I OSK 2142/15). Zresztą w niniejszej sprawie – na co słusznie zwrócił uwagę organ odwoławczy – znaczna część kosztów związanych z przechowywaniem pojazdu, spowodowana była postawą samego skarżącego, który mając wiedzę o zatrzymaniu pojazdu, zaniechał jego odebrania z parkingu, chcąc aby wszelkie konsekwencje prawne poniósł jedynie syn. Pozbawione są podstaw również zarzuty skarżącego w których wskazywał, iż powyższy pojazd został zatrzymany jako dowód rzeczowy w sprawie karnej. Okoliczność ta nie znajduje potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym. Przede wszystkim z dyspozycji usunięcia pojazdu wynika, iż nastąpiło to w trybie administracyjnym, wynikającym z art. 130a u.p.r.d. Potwierdza to również pismo KPP z dnia [...] stycznia 2016 r. nr [...] (k.33 akt administracyjnych), w którym wyraźnie zaznaczono, iż pojazd ten nie był zabezpieczany procesowo jako dowód w sprawie. Odmienne przekonanie skarżącego w tym zakresie wywodzone z braku objęcia postanowieniem o umorzeniu postępowania również spornego pojazdu, nie ma żadnego uzasadnienia i nie ma wpływu na zakres odpowiedzialności skarżącego. Stąd też nie zachodziła konieczność jakiegokolwiek uzupełniania postępowania administracyjnego w odniesieniu do tej kwestii.
Mając na uwadze powyższe naruszenia przepisów postępowania t.j. art. 7, 8, 77 § 1, 80 k.p.a. oraz naruszenie przepisu prawa materialnego t.j art. 130a ust. 10h, które odpowiednio mogły mieć istotny wpływ albo miały wpływ na wynik sprawy, Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji.
Ponownie rozpoznając sprawę organy uwzględnią przedstawioną powyżej ocenę prawną, w szczególności ponownie przesłuchają skarżącego, uczestnika M.A. oraz S.A., której przesłuchanie niezasadnie zaniechano po jednorazowym niestawiennictwie, w celu ustalenia, czy skarżący był jedynym właścicielem spornego pojazdu, czy też wchodził on w skład majątku wspólnego małżonków A. oraz na jakiej podstawie wspomniany syn skarżącego władał spornym pojazdem w dniu [...] sierpnia 2012 r. Ponadto organy ustalą datę uprawomocnienia się postanowienia Sądu Rejonowego (nie wynika ona bowiem z żadnego dokumentu znajdującego się w sprawie, w tym również z postanowienia o nadaniu klauzuli), tak aby móc uwzględnić jedynie te koszty, które powstały do daty przejścia prawa własności pojazdu na rzecz Powiatu.
W wyroku nie rozstrzygnięto o zwrocie kosztów postępowania, gdyż skarżący nie zgłosił takiego żądania przed wydaniem wyroku, a w konsekwencji utracił uprawnienie do jego zgłoszenia w świetle art. 210 § 1 z d. 1 p.p.s.a. Przy czym ze względu na to, iż skarżący był reprezentowany przez radcę prawnego, Sąd stosownie do treści art. 210 § 1 zd. 2 p.p.s.a. nie był zobowiązany do pouczenia go o skutkach niezgłoszenia tego wniosku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło