II SA/Ke 326/24

WyrokWSA w Kielcach2024-10-03

Skład orzekający: Krzysztof Armański, Jacek Kuza, Beata Ziomek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej może odmówić wszczęcia postępowania rozgraniczeniowego, jeśli strona powołuje się na wcześniejszą ugodę graniczną, która nie została formalnie zaewidencjonowana w państwowym zasobie geodezyjnym i kartograficznym, a stan prawny i faktyczny granicy budzi wątpliwości?
Ratio decidendi
Organ administracji nie może odmówić wszczęcia postępowania rozgraniczeniowego na podstawie art. 61a § 1 k.p.a. w sytuacji, gdy istnieje spór co do przebiegu granicy, a wcześniejsza ugoda graniczna, na którą powołuje się jedna ze stron, nie została formalnie zaewidencjonowana w państwowym zasobie geodezyjnym i kartograficznym. Wątpliwości co do prawidłowości sporządzenia i zaewidencjonowania ugody, a także możliwość zmiany stanu prawnego i faktycznego granicy w wyniku upływu czasu i zmian w stanie władania, uzasadniają konieczność przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w ramach merytorycznego postępowania rozgraniczeniowego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi S. L. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Kielcach, które uchyliło postanowienie organu I instancji odmawiające wszczęcia postępowania rozgraniczeniowego. Organ I instancji odmówił wszczęcia postępowania, twierdząc, że granica została ustalona ugodą w 1991 r. i nie ma podstaw do ponownego rozgraniczenia. SKO uchyliło to postanowienie, wskazując na wątpliwości co do formalnego zaewidencjonowania ugody i możliwość ponownego sporności granic. Skarżący S. L. zarzucił SKO naruszenie przepisów k.p.a. poprzez błędną ocenę materiału dowodowego i pominięcie wyjaśnień jednej ze stron oraz treści ugody z 1991 r.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Krzysztof Armański Sędziowie Sędzia WSA Jacek Kuza (spr.) Sędzia WSA Beata Ziomek po rozpoznaniu w dniu 3 października 2024 r. na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym sprawy ze skargi S. L. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] kwietnia 2024 r. [...] w przedmiocie odmowy wszczęcia postępowania rozgraniczeniowego oddala skargę. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Kielcach postanowieniem z 23 kwietnia 2024 r. [...], po rozpatrzeniu zażalenia K. P., na postanowienie wydane z upoważnienia Burmistrza [...] i Miasta C. z 11 października 2023 r. odmawiające wszczęcia postępowania rozgraniczeniowego pomiędzy nieruchomościami, położonymi w obrębie 02 B. , gm. C. oznaczonymi w ewidencji gruntów i budynków jako działki nr [...], [...] i [...] z nieruchomością sąsiednią, położoną w tym samym obrębie geodezyjnym, oznaczoną jako działki nr [...], [...], [...], na podstawie art. 138 § 2 w związku z art. 144 w związku z art. 61a kpa, uchyliło zaskarżone postanowienie w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. W uzasadnieniu Kolegium podniosło, że zaskarżonym postanowieniem wydanym na podstawie art. 61a § 1 kpa, organ I instancji odmówił wszczęcia postępowania rozgraniczeniowego wskazując, że pomiędzy nieruchomościami zostało przeprowadzone postępowanie rozgraniczeniowe zakończone zawarciem ugody i nie zaistniały okoliczności, które doprowadziłyby do tego, że stan władania gruntami różni się od tytułu prawnego do tego władania. Dodał, że wnioskując o ponowne przeprowadzenie postępowania rozgraniczeniowego K. P. nie wskazała żadnych okoliczności świadczących, że w obszarze rozgraniczonych nieruchomości doszło do tego rodzaju zdarzeń, które podważają ustalony przebieg granic. Organ odwoławczy zaznaczył, że K. P. zwróciła się o rozgraniczenie nieruchomości stanowiącej jej własność, oznaczonej w ewidencji gruntów i budynków jako działka nr [...], [...] i [...] z gruntami nieruchomości sąsiedniej, stanowiącej własność S. L.. We wniosku podniosła, że jej kontakt z właścicielem działki sąsiadującej jest niemożliwy, gdyż osoba ta podpiera się ugodą podpisaną w 1991 r. oraz, że ugoda ta nie została nigdzie ujawniona. Po otrzymaniu tego wniosku organ wezwał jego autorkę do udzielenia wyjaśnień czy: istnieje spór co do przebiegu linii granicznej między nieruchomościami, nastąpiło zatarcie granic powodujące wątpliwości co do jej przebiegu, występuje rozbieżność pomiędzy stanem prawnym i faktycznym granicy, przed sądem toczy się lub toczyła sprawa o rozgraniczenie lub o położenie znaków granicznych, jak również postępowanie o ustalenie prawa własności lub o wydanie nieruchomości albo jej części. W odpowiedzi wnioskodawczyni wskazała, że trwa spór o przebieg linii granicznej, ma ona wątpliwości co do faktycznego umiejscowienia znaków granicznych oraz przebiegu granicy, przed sądem powszechnym nie toczą się postępowania w sprawie o rozgraniczenie i położenie znaków granicznych oraz o ustalenie prawa własności lub o wydanie nieruchomości albo jej części. Z kolei S. L. poinformował organ, że granica pomiędzy działkami została ustalona jako skutek postępowania rozgraniczeniowego z 1991 r. zakończonego ugodą, której oryginał wraz ze szkicem mapki oraz zawiadomieniem Urzędu Rejonowego wystawionym przez geodetą załączył do pisma. Ponadto, organ uzyskał ze Starostwa Powiatowego w Kielcach informację, że w zasobie znajduje się dokumentacja geodezyjna z pomiaru wsi B. z lat 1967-1969, aktualizacji ewidencji gruntów i budynków wsi B. z lat 1978-1980, wymiany gruntów wsi B. z 1978 roku oraz operat z 1994 r. z aktualizacji ewidencji gruntów. Po uzyskaniu tej dokumentacji organ wydał zaskarżone postanowienie, powołując się m. in. na wyrok NSA z 10 lipca 2013 r. I OSK 707/12). Uznając zaskarżone postanowienie za nieprawidłowe Kolegium podniosło, że w sytuacji, gdy strona składa wniosek o wszczęcie postępowania, to obowiązkiem organu, przy zaistnieniu podstaw merytorycznych do wszczęcia postępowania, jest wszczęcie tego postępowania, w szczególności gdy strona wskazuje na sporność granic. Na tę sporność strona powołuje się we wniosku o wszczęcie postępowania rozgraniczeniowego i podtrzymuje to w kolejnym piśmie. Organ odwoławczy także zauważył, że załączona przez S. L. dokumentacja, w szczególności ugoda zawarta w 1991 r. na okoliczność ustalenia granic pomiędzy nieruchomościami nr [...], a nieruchomościami 104, 179 i 263 oraz szkic graniczny - zostały sporządzone przez geodetę, natomiast z dokumentów tych nie wynika, aby zostały one zaewidencjonowane. Co prawda, S. L. przedłożył również kserokopię zawiadomienia sporządzonego przez geodetę, w którym geodeta wskazał na sposób zakończenia sporu granicznego, jednak z akt sprawy nie wynika czy takie postępowanie rozgraniczeniowe rzeczywiście miało miejsce, zwłaszcza że Urząd Miasta i Gminy w Chęcinach został podany jako jeden z adresatów zawiadomienia w rozdzielniku. Zdaniem Kolegium, ta okoliczność nie została przez organ należycie ustalona. Tym bardziej, że z pisma Starostwa Powiatowego w Kielcach nie wynika, aby taka dokumentacja geodezyjna została przedłożona w PODGiK. Nie jest zatem pewne, czy pomiędzy przedmiotowymi nieruchomościami nie toczyło się dotychczas żadne postępowanie rozgraniczeniowe, co oznaczałoby, że brak jest przeszkód do jego przeprowadzenia. W ocenie Kolegium czynności dokonane przez Burmistrza Gminy i Miasta Chęciny po wniesieniu wniosku o rozgraniczenie, nie zmierzały jedynie do ustalenia zasadności wszczęcia postępowania administracyjnego, ale faktycznie Burmistrz prowadził postępowanie. Zgromadził on bowiem informacje o działkach, wydruki ksiąg wieczystych dotyczących przedmiotowych nieruchomości, skierował do Starostwa Powiatowego w Kielcach pismo z prośbą o informacje, a także pisma do wnioskodawczyni i właściciela działek sąsiednich - wzywając ich do złożenia wyjaśnień, wystosował też do wykonawców zapytania ofertowe odnośnie przeprowadzenia czynności rozgraniczenia nieruchomości. Tak więc w rzeczywistości Burmistrz, od daty otrzymania wniosku faktycznie prowadził postępowanie w przedmiocie rozgraniczenia, chociaż do samego rozgraniczenia nie przystąpił. To, że formalnie organ I instancji nie wszczął postępowania nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że takie postępowanie było prowadzone. W skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach skardze na powyższe postanowienie, domagając się jego uchylenia, S. L. zaskarżonemu postanowieniu zarzucił naruszenie: - art. 8, art. 7, art. 12, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 kpa poprzez błędną ocenę zebranego materiału dowodowego, w tym w szczególności oparcie się na wyjaśnieniach jednej ze stron postępowania (wnioskodawczyni) przy jednoczesnym pominięciu wyjaśnień drugiej ze stron, co doprowadziło to ustalenia błędnego stanu faktycznego; b) art. 11 kpa poprzez niewskazanie w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, dlaczego Kolegium dokonało odmiennych ustaleń stanu faktycznego z pominięciem wyjaśnień skarżącego oraz z pominięciem treści aktu ugody z 14 czerwca 1991 r., co doprowadziło do uznania, że istnieje spór graniczny. W uzasadnieniu skargi jej autor wskazał, że przebieg granicy został ustalony mocą ugody z 14 czerwca 1991 r. i nie zaistniały okoliczności faktyczne, które powodowałyby konieczność przeprowadzenia nowego postępowania rozgraniczeniowego. Treść ugody wraz z załącznikiem graficznym została przekazana do Kierownika Urzędu Rejonowego w Kielcach, a do wiadomości również do Urzędu Miasta i Gminy Chęciny oraz uczestników postępowania. Wynika to wprost z przedłożonego przez skarżącego dokumentu otrzymanego od geodety. Wnoszący skargę podał, że z uwagi na zmianę struktury organów administracji rządowej i samorządowej dokument ugody wraz ze szkicem graficznym powinny obecnie znajdować się w zasobach Wydziału Geodezji i Gospodarki Nieruchomościami Starostwa Powiatowego w Kielcach. Dalej skarżący podkreślił, że nie wykopał słupków, które nie były znakami granicznymi i nie przestawiał ich w żaden sposób. Przebieg granicy został ustalony w 1991 r. i wtedy został zastabilizowany kamieniami betonowymi i palami drewnianymi. Od tego czasu przebieg granicy w żadnym zakresie nie uległ zmianie. Autor skargi także zarzucił, że w treści uzasadnienia SKO brak jest wskazania przesłanek, dlaczego dokonało ono odmiennych ustaleń stanu faktycznego z pominięciem wyjaśnień skarżącego oraz z pominięciem treści aktu ugody z 14 czerwca 1991 r. co doprowadziło do uznania, że istniej spór graniczny. Kolegium dokonało odmiennych ustaleń stanu faktycznego niż organ pierwszej instancji i dało w pełni wiarę tylko jednej ze stron, nie wyjaśniając dlaczego tak postępuje. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. Uczestnik postępowania K. P. w odpowiedzi na skargę wniosła o jej oddalenie oraz o dopuszczenie dowodu z protokołu rozgraniczeniowego z 26 lipca 2024 r., dotyczącego ustalenia przebiegu granic nieruchomości położonej w obrębie ewidencyjnym [...] gmina C., oznaczonej w ewidencji gruntów i budynków jako działka [...], a sąsiadującej z działką nr [...] oraz z działką skarżącego. W tym celu wniosła o zwrócenie się przez Sąd do Starostwa Powiatowego w K. o nadesłanie przedmiotowego protokołu. W piśmie procesowym z 30 września 2024 r. skarżący podtrzymał skargę. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie należy wyjaśnić, że zaskarżone postanowienie zostało wydana na podstawie art. 138 § 2 w zw. z art. 144 w zw. z art. 61a k.p.a. Mimo tego jednak, przysługiwała od niego skarga do wojewódzkiego sądu administracyjnego, a nie sprzeciw, o jakim mowa w art. 64a ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. 2024.935 ze zm.), zwanej dalej "P.p.s.a.". Jak to bowiem wyjaśnił Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z 16 lutego 2018 r., I OZ 130/18, przepisy p.p.s.a. dotyczące sprzeciwu od decyzji nie mają zastosowania do postanowień kasatoryjnych wydawanych w postępowaniu administracyjnym na podstawie art. 138 § 2 k.p.a. w zw. z art. 144 k.p.a. Stanowisko to podzielone w doktrynie (W. Piątek, Glosa do postanowienia NSA z 16 lutego 2018 r., II GZ 895/17, OSP 2018/12, s. 152 i n., A. Kabat [w:] B. Dauter, M. Niezgódka-Medek, A. Kabat, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, wyd. IX, Warszawa 2024, art. 64(a). Teza 2.), podziela również Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę. W związku z tym nie miały zastosowania w niniejszej sprawie ograniczenia w zakresie rozpoznawania sprzeciwów wskazane w art. 64e p.p.s.a. W dalszym ciągu trzeba wyjaśnić, że zgodnie z zastosowanym w sprawie przez organ I instancji art. 61a § 1 zd. 1 k.p.a., gdy żądanie, o którym mowa w art. 61, zostało wniesione przez osobę niebędącą stroną lub z innych uzasadnionych przyczyn postępowanie nie może być wszczęte, organ administracji publicznej wydaje postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania. Celem wprowadzenia przytoczonego przepisu była potrzeba wyraźnego odróżnienia postępowania wstępnego, polegającego na wszczęciu lub odmowie wszczęcia postępowania administracyjnego, od postępowania właściwego, które kończy się rozstrzygnięciem sprawy co do istoty przez wydanie decyzji administracyjnej lub innego aktu lub podjęciem czynności z zakresu administracji publicznej. W intencji ustawodawcy rozwiązanie takie w sposób bardziej zrozumiały dla wnioskodawców odróżnia etap wstępny dotyczący wszczęcia lub odmowy wszczęcia postępowania od etapu merytorycznego rozstrzygnięcia wniosku. W postanowieniu wydanym w trybie art. 61a § 1 k.p.a. organ nie gromadzi dowodów, na podstawie których ustala się stan faktyczny, nie może formułować wniosków i ocen dotyczących meritum żądania, lecz ogranicza się do stwierdzenia przesłanek formalnych uniemożliwiających merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy. Wprawdzie ocena dopuszczalności odmowy wszczęcia postępowania administracyjnego przez organ na podstawie art. 61a § 1 k.p.a. wymaga również przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, ale tylko w takim zakresie, który służy ustaleniu okoliczności uprawniających do zastosowania tego przepisu (wyrok NSA z 6 sierpnia 2024 r., I OSK 697/23). Odmowa wszczęcia postępowania na podstawie art. 61a § 1 k.p.a. "z innych uzasadnionych przyczyn" może mieć miejsce w sytuacjach oczywistych, tj. gdy "na pierwszy rzut oka" można stwierdzić, że brak podstaw do prowadzenia postępowania. Chodzi więc zasadniczo o sytuacje jednoznaczne, oczywiste, dostrzegalne prima facie, możliwe do zidentyfikowania już na etapie wstępnej analizy zgłoszonego żądania, niewymagające prowadzenia postępowania wyjaśniającego ze strony organu administracji (wyrok WSA w Poznaniu z 10 października 2024 r., IV SA/Po 592/24). Sytuacja opisana w przytoczonych wyrokach w niniejszej sprawie jednak nie zachodziła, co trafnie dostrzegło SKO w K. w zaskarżonym postanowieniu. Przedmiotem sprawy była kwestia dopuszczalności wszczęcia postępowania rozgraniczeniowego na wniosek właściciela nieruchomości przylegających do tej granicy w sytuacji, gdy według twierdzeń właściciela nieruchomości przylegających do tej granicy z drugiej strony, granica pomiędzy tymi nieruchomościami została już prawnie ustalona w drodze ugody zawartej w dniu 14 czerwca 1991 r. przed geodetą w toku administracyjnego postępowania rozgraniczeniowego. Taki sposób zakończenia postępowania rozgraniczeniowego istotnie może powodować powstanie stanu prawnego granic, który korzysta z ochrony polegającej między innymi na tym, że niedopuszczalne jest ponowne wszczynanie postępowania rozgraniczeniowego dotyczącego tej samej granicy. Jednak warunkiem korzystania z takiej ochrony jest to, aby postępowanie, w toku którego doszło do zawarcia ugody granicznej przed geodetą, rzeczywiście było przeprowadzone w toku postępowania mającego oparcie w obowiązujących przepisach oraz aby postępowanie to zostało w przewidziany w przepisach sposób ukończone. Ponadto w orzecznictwie sądowym oraz w piśmiennictwie przyjmuje się zgodnie, że również granice raz ustalone w ugodzie granicznej, decyzji rozgraniczeniowej lub postanowieniu rozgraniczeniowym sądu powszechnego mogą ponownie stać się sporne, generując nową sprawę rozgraniczeniową (por. np. postanowienie SN z dnia 10 września 1997 r., II CKN 309/97, OSNC 1998, nr 2, poz. 30; postanowienie SN z dnia 14 marca 2002 r., IV CKN 809/00, Wokanda 2002, nr 10, s. 10, z glosą D. Felcenlobena, ST 2010, nr 3, s. 84). Ustalenie stanu prawnego granicy i jej utrwalenie w terenie nie eliminuje na przyszłość sporów o przebieg granicy, jeżeli decydujący o niej stan władania ulegnie zmianie w stosunku do tytułu prawnego. Z tego względu w takim wypadku może być dopuszczalne ponowne rozgraniczenie, w którym przedmiotem ustaleń jest aktualny stan rzeczy, a nie stan faktyczny będący podstawą orzeczenia o rozgraniczeniu w poprzednim postępowaniu. Wątpliwości w obu wskazanych kwestiach, czy choćby w jednej z nich i wynikająca z nich potrzeba ich wyjaśnienia mogą powodować konieczność przeprowadzenia postępowania administracyjnego i tym samym eliminować możliwość odmowy wszczęcia postępowania rozgraniczeniowego w takiej sprawie. Taka sytuacja zachodziła, w ocenie Sądu, w niniejszej sprawie, co trafnie wykazano w zaskarżonym postanowieniu. Przede wszystkim trzeba zauważyć, że wykazane w sprawie wątpliwości co do przeprowadzenia i zakończenia postępowania rozgraniczeniowego prowadzonego w 1991 r. wymagają dokonania szeregu ustaleń wykraczających poza zakres postępowania wyjaśniającego służącego ustaleniu okoliczności uprawniających do zastosowania art. 61a § 1 k.p.a. Jak wynika bowiem z niespornych w tej części ustaleń organów obu instancji, w Powiatowym Ośrodku Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej w Kielcach, nie odnaleziono dokumentacji z postępowania rozgraniczeniowego, w toku którego miało dojść do zawarcia aktu ugody z 14 czerwca 1991 r. W szczególności nie odnaleziono operatu geodezyjnego z tamtego postępowania rozgraniczeniowego, który powinien być przyjęty do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego. Jak wynika bowiem z regulacji obowiązujących w dacie ujawnionego w sprawie aktu ugody spisanego przed geodetą 14 czerwca 1991 r., dokumenty geodezyjne i kartograficzne powstałe w toku tworzenia i aktualizacji mapy zasadniczej oraz ewidencji gruntów i budynków, w tym dokumenty ustalenia stanu władania i pomiaru granic oraz rozgraniczania i podziałów nieruchomości, badania ksiąg wieczystych itp., stanowiły materiały tworzące zasób wojewódzki gromadzony w wojewódzkich ośrodkach dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej (§ 3 ust. 2 i ust. 2 pkt 14 rozporządzenie Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa z dnia 5 listopada 1990 r. w sprawie określenia rodzajów materiałów stanowiących państwowy zasób geodezyjny i kartograficzny, sposobu i trybu ich gromadzenia i wyłączania z zasobu oraz udostępniania zasobu (Dz.U. 1990.77.459). Po uchyleniu powyższego rozporządzenia przez § 11 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 17 maja 1999 r. w sprawie określenia rodzajów materiałów stanowiących państwowy zasób geodezyjny i kartograficzny, sposobu i trybu ich gromadzenia i wyłączania z zasobu oraz udostępniania zasobu (Dz.U.1999.49.493), powstały zasoby powiatowe gromadzone w powiatowych ośrodkach dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej, z tym że w miastach będących siedzibą władz miasta na prawach powiatu - w grodzkich ośrodkach dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej (§ 3 ust. 3 ostatnio wymienionego rozporządzenia). Prowadzenie państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego (na który składają się między innymi powiatowe zasoby geodezyjne i kartograficzne) oraz weryfikacja opracowań przyjmowanych do zasobu należy do: 1) Głównego Geodety Kraju - w zakresie centralnego zasobu geodezyjnego i kartograficznego; 2) marszałków województw - w zakresie wojewódzkich zasobów geodezyjnych i kartograficznych; 3) starostów - w zakresie powiatowych zasobów geodezyjnych i kartograficznych (art. 40 ust. 2 i ust. 3 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne). Brak informacji na temat przyjęcia spornego aktu ugody i dołączonego do niego szkicu granicznego sporządzonego przez geodetę uprawnionego J. B., do powiatowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego prowadzonego obecnie przez Starostę Kieleckiego, może wywoływać wątpliwości co do faktu, okoliczności czy też prawidłowości jego sporządzenia. Nawet poza tym w razie potwierdzenia niewadliwości dokumentacji, na którą powołał się skarżący w sprawie, odtworzenie usytuowania granicy ustalonej w czasie ugody z 14 czerwca 1991 r. oraz wznowienie znaków granicznych wytyczających tę sporną granicę w trybie art. 39 Prawa geodezyjnego i kartograficznego nie jest możliwe bez sięgnięcia do informacji, które powinny znaleźć się w operacie geodezyjnym z rozgraniczenia z 1991 r. Linii granicznej wytyczonej w linii prostej przy użyciu teodolitu, o czym mowa w akcie ugody z 14 czerwca 1991 r. i na załączonym do niego szkicu granicznym, nie da się obecnie odtworzyć bez dowiązania tej linii do stosownej osnowy geodezyjnej, względnie bez wskazania współrzędnych zamierzonych wówczas i zastabilizowanych palami drewnianymi i kamieniami betonowymi punktów granicznych. Położenie tych punktów granicznych natomiast, jest obecnie kwestionowane przez uczestniczkę K. P.. Trzeba też dostrzec, że numeracja działek stron pomiędzy 1991 rokiem, a chwilą obecną się zmieniła, w związku z czym zachodzi konieczność ustalenia, czy należące do uczestniczki K. P. działki numer [...], [...] i [...] położone w miejscowości B. – obręb 0002, gmina C., a także sąsiadujące z nimi działki nr [...], [...] i [...] stanowiące własność skarżącego S. L., odpowiadają działkom, o jakim mowa w akcie ugody z 14 czerwca 1991 r. Należy ponadto pamiętać, że ze względu na upływ ponad 30 lat od daty przedstawionego w sprawie aktu ugody granicznej oraz z uwagi na wskazywane przez wnioskującą o ponowne rozgraniczenie okoliczności dotyczące zmian w stanie faktycznym tej granicy, mogło również dojść do zmiany jej stanu prawnego. Jak wynika bowiem z postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2002 r., IV CKN 809/00, ustalenie stanu prawnego granicy nieruchomości i jej utrwalenie w terenie nie eliminuje na przyszłość sporów między właścicielami sąsiednich gruntów co do przebiegu granicy. Szereg zdarzeń o charakterze faktycznym może bowiem sprawić, że stan władania gruntami różni się od tytułu prawnego do tego władania. Długotrwałe faktyczne władanie przygranicznym pasem gruntu, mające cechy posiadania samoistnego, prowadzi bowiem do zasiedzenia, a tym samym do zmiany stanu prawnego granicy, usunięcie zaś lub zniszczenie znaków granicznych może stanowić przeszkodę określenia przebiegu granicy w terenie. Wskazane powyżej wątpliwości wymagają gruntownego wyjaśnienia, co w okolicznościach niniejszej sprawy nie jest możliwe poza administracyjnym postępowaniem rozgraniczeniowym. Dlatego zasadne było uchylenie przez SKO w Kielcach postanowienia Burmistrza Miasta i Gminy Chęciny z 11 października 2023 r. odmawiającego wszczęcia postępowania rozgraniczeniowego pomiędzy nieruchomościami stron oraz wskazania co do dalszego przebiegu postępowania, które ma przeprowadzić organ I instancji. Mając to na uwadze Sąd, na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło