II SA/Ke 396/14

WyrokWSA w Kielcach2014-06-18

Skład orzekający: Renata Detka, Jacek Kuza, Beata Ziomek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy może zostać zwolniony z odpowiedzialności za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i czasu odpoczynku, jeśli wykaże, że dołożył należytej staranności w organizacji pracy i nie miał wpływu na powstanie naruszeń, które nastąpiły wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i czasu odpoczynku, nawet jeśli miały one miejsce z winy kierowcy. Ciężar udowodnienia okoliczności zwalniających z odpowiedzialności, takich jak brak wpływu na powstanie naruszenia lub zdarzenia, których nie można było przewidzieć, spoczywa na przedsiębiorcy. Samo wskazanie na szkolenia czy system motywacyjny nie jest wystarczające, jeśli nie zapobiegły one naruszeniom. W przypadku wielokrotnych naruszeń, przedsiębiorca musi wykazać podjęcie wszelkich niezbędnych środków zapobiegawczych, a nie tylko rutynowych działań.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na przedsiębiorcę transportowego H. M. za naruszenia przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, czasu odpoczynku oraz nierejestrowania danych przez urządzenie rejestrujące. Skarżący podnosił, że naruszenia wynikły z awarii impulsatora i że dopełnił wszelkich starań, aby przewozy były wykonywane zgodnie z prawem, organizując szkolenia i stosując kary. Organ odwoławczy uchylił decyzję organu I instancji i nałożył niższą karę, uznając, że awaria impulsatora nie zwalnia przedsiębiorcy z odpowiedzialności, gdyż nie wykazał on, że nie miał wpływu na powstanie naruszeń.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Renata Detka (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Jacek Kuza, Sędzia WSA Beata Ziomek, Protokolant Starszy sekretarz sądowy Sebastian Styczeń, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 18 czerwca 2014r. sprawy ze skargi H. M. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą: [...] na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego w W. z dnia [...] znak: [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów dotyczących transportu drogowego oddala skargę. Decyzją z 27 marca 2014 r., znak: [...] , Główny Inspektor Transportu Drogowego po rozpatrzeniu odwołania H. Michalskiego prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą [...] H. M. z siedzibą w J. od decyzji Ś. Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 kpa, art. 4 pkt 22 lit. a i lit. h, art. 92a ust. 1-6, art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, lp. 5.1, lp. 5.3, lp. 5.2, lp. 5.6, lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, art. 6, art. 7, art. 8 i art. 10 Rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85, art. 14 ust. 2 i art. 15 ust. 2, ust. 3 Rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym, uchylił decyzję organu I instancji w całości i nałożył na skarżącego karę pieniężną w wysokości 7150 zł. W uzasadnieniu Główny Inspektor wskazał, że decyzją organu I instancji nałożono na stronę karę pieniężną w wysokości 12.150 zł, a podstawę faktyczną tego rozstrzygnięcia stanowiło: 1. przekroczenie maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu, 2. skrócenie dziennego czasu odpoczynku, 3. przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy, 4. przekroczenie całkowitego czasu prowadzenia pojazdu w ciągu dwóch tygodni, 5. nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Organ odwoławczy wyjaśnił, że podczas kontroli, której ustalenia zostały zawarte w protokole z 29 stycznia 2013 r. stwierdzono, że w okresie nią objętym strona legitymowała się licencją na wykonywanie krajowego transportu drogowego rzeczy oraz licencją dotyczącą międzynarodowego zarobkowego przewozu drogowego rzeczy, przedsiębiorstwo zatrudniało na dzień przeprowadzenia kontroli 24 pracowników, w tym 16 kierowców. W odwołaniu od wskazanej wyżej decyzji pierwszoinstancyjnej skarżący podniósł, że podczas kontroli, jak i w toku postępowania administracyjnego, przedstawił szereg dowodów na to, że jako przedsiębiorca dopełnił wszelkich starań aby przewozy drogowe wykonywane były zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Odnośnie stwierdzonego naruszenia polegającego na nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, dotyczącego wykresówek M. N., wyjaśnił, że powyższe nastąpiło z powodu awarii impulsatora zabudowanego w pojeździe. Rozpatrując sprawę w trybie odwoławczym Główny Inspektor wskazał, że w okresie objętym kontrolą skarżący korzystał z usług 3 kierowców, ponadto sam prowadził pojazdy. W dalszej części uzasadnienia decyzji organ szczegółowo opisał stwierdzone naruszenia wskazując ich podstawę prawną. Odnosząc się do naruszenia polegającego na nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi organ odwoławczy stwierdził, że opinia przedstawiona przez stronę skarżącą potwierdza brak podstaw prawnych do nałożenia kary pieniężnej za ww. naruszenie. W ocenie Głównego Inspektora zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie potwierdził, że kierowca ingerował w pracę urządzenia rejestrującego co wywołało nierejestrowanie na wykresówce zapisów w zakresie prędkości, aktywności kierowcy i przebytej drogi, w związku z czym brak jest podstaw do nałożenia kary pieniężnej na skarżącego. Materiał dowodowy potwierdził, że nieprawidłowości wykazane przez organ I instancji nie miały związku z celowym działaniem kierowcy, a nastąpiły z powodu niesprawnego impulsatora. Zdaniem organu II instancji brak jest podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym ze względu na to, że do wskazanych naruszeń doszło w okolicznościach, które przedsiębiorca powinien przewidzieć i nie dopuścić do ich zaistnienia. Strona nie wskazała okoliczności, których nie mogła przewidzieć oraz na które nie miała wpływu. Organ podniósł, że do podstawowych obowiązków przedsiębiorcy należy właściwe pobieranie danych cyfrowych, ich kontrola i zabezpieczanie. Obowiązek ten, zdaniem organu, nie został wykonany, uniemożliwiło to organom kontrolnym właściwe przeanalizowanie czasu pracy kierowców wykonujących zadania przewozowe na rzecz skarżącego. W ocenie organu fakt zorganizowania szkoleń dla kierowców nie stanowi okoliczności wyłączającej odpowiedzialność przedsiębiorcy, ponieważ przeprowadzona kontrola wykazała, że pomimo szkoleń z zakresu transportu, kierowcy wykonywali zadania z naruszeniem norm czasu pracy. Główny Inspektor zauważył, że szkolenia są jedynie dodatkowym czynnikiem, który może prowadzić do zminimalizowania ryzyka popełnienia naruszeń przez kierowców, a tym samym uniknięcia ponoszenia kar pieniężnych. W złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w K. skardze H. M. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji zarzucając jej, że: 1. organ odwoławczy nie wziął pod uwagę czynnika niezależnego i niedającego się przewidzieć przez przewoźnika, a podnoszonego w wyjaśnieniach. Skarżący zarzucił, że organ dokonał oceny, iż przyczyna powstania naruszeń nie jest przyczyną niezależną od przedsiębiorcy, co wskazuje, jego zdaniem, na blankietowe powielanie odpowiedzi w opracowywanych decyzjach, lekceważenie strony oraz brak staranności w ich uzasadnieniu, 2. organ przeprowadził postępowanie z naruszeniem normujących je przepisów, w wyniku czego zaskarżona decyzja nosi znamiona dowolności. W ocenie skarżącego organ nie sprostał obowiązkom z art. 7 i 77 § 1 kpa. Jego zdaniem doszło do naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów z art. 80 kpa. Skarżący wyjaśnił, że w przesłanych do WITD w K. wyjaśnieniach zawarto szereg dokumentów (zakres obowiązków na stanowisku kierowcy w przedsiębiorstwie [...], zaświadczenia o szkoleniach kierowcy, oświadczenia, kary, upomnienia), które, jego zdaniem, jednoznacznie przesądzały o braku wpływu przedsiębiorcy na opisane naruszenia. Wskazując na art. 92c ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym H. M. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie jest zasadna, albowiem zaskarżone rozstrzygnięcie odpowiada prawu. Zgodnie z art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a., wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania w sposób, który miał lub mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.). Dokonując tak rozumianej oceny zaskarżonego rozstrzygnięcia, Wojewódzki Sąd Administracyjny nie dopatrzył się naruszeń prawa skutkujących koniecznością jego uchylenia lub stwierdzenia nieważności (art. 145 § 1 i 2 p.p.s.a.). Podstawę materialnoprawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 92a ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 1265 ze zm.), zwanej dalej ustawą, zgodnie z którym podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10.000 złotych za każde naruszenie. Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w tym przepisie, oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, o czym stanowi art. 92a ust. 6 ustawy. Kara pieniężna w łącznej wysokości 7150 zł nałożona na skarżącego decyzją z 27 marca 2014 r. została oparta o poz. lp. 5.1, 5.2, 5.3 oraz 5.6 ww. załącznika do ustawy. Jak wynika z treści skargi, H. M. nie kwestionuje ustalonego przez organ odwoławczy stanu faktycznego sprawy, a w szczególności tego, że doszło do naruszeń wskazanych przez organ przepisów. Sąd, dokonując z urzędu wnikliwej analizy ustaleń dokonanych przez organy, nie dopatrzył się uchybień przepisom prawa materialnego bądź postępowania mających lub mogących mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Materiał dowodowy zawarty w aktach administracyjnych, a zwłaszcza wyniki przeprowadzonej kontroli w przedsiębiorstwie skarżącego potwierdzają zasadność przyjęcia przez organy obu instancji, że wykazane naruszenia w zakresie: przekroczenia maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu, skrócenia dziennego czasu odpoczynku, przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy oraz przekroczenia całkowitego czasu prowadzenia pojazdu w ciągu dwóch tygodni, faktycznie miały miejsce. Nakładając na skarżącego karę grzywny za stwierdzone naruszenia organ odwoławczy właściwie przyporządkował im stosowne kary pieniężne określone w załączniku nr 3 do ustawy. Spór w sprawie sprowadza się do tego, czy w jej realiach zasadnym byłoby zastosowanie art. 92b ust. 1 lub art. 92c ustawy. Zgodnie z pierwszym z powołanych przepisów, nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił: 1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów: a) rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85, b) rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym, c) Umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz. U. z 1999 r. Nr 94, poz. 1086 i 1087); 2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. Pomimo tego, że skarżący nie podniósł wprost zarzutu naruszenia przez organ art. 92b ust. 1 ustawy, to uzasadnienie skargi wskazuje na to, że w jego ocenie spełnił przesłanki wskazane w ww. przepisie, na poparcie czego powołał się na znajdujące się w aktach sprawy dokumenty tj. zakres obowiązków na stanowisku kierowcy, zaświadczenia o szkoleniach kierowcy, oświadczenia, kary, upomnienia. Również w odwołaniu od decyzji organu I instancji H. M. wskazał na: - sporządzony specjalnie dla firmy transportowej zakres obowiązków na stanowisku kierowcy, z którym każdy kierowca miał obowiązek się zapoznać i potwierdzić podpisem, - szkolenia z zakresu transportu drogowego organizowane przez pracodawcę dla kierowców, - system motywacyjny, w którego skład wchodzą m.in. przekazane podczas kontroli informacje o karach i pouczeniach dla kierowców naruszających przepisy. Ponadto w treści skargi H. M. wskazał, że nie miał wpływu na opisane w zaskarżonej decyzji naruszenia, a więc zaistniała przesłanka z art. 92c ust. 1 ustawy, stosownie do którego nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Mając na względzie treść wyżej przytoczonych przepisów wyjaśnić należy, że ciężar udowodnienia okoliczności wymienionych w art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym spoczywa na przedsiębiorcy, który musi wykazać, a nie tylko wskazać, że dołożył należytej staranności organizując przewóz i nie miał wpływu na naruszenie prawa przez kierowcę, przy czym brak takiego wpływu musi istnieć realnie. W orzecznictwie zasadnie przyjmuje się, że jest rzeczą oczywistą, że za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność przedsiębiorca. Stąd też ciężar dowodu, że w sprawie wystąpiły przesłanki przewidziane w przepisach prawa do zwolnienia z tej odpowiedzialności, spoczywa na przedsiębiorcy, gdyż to on wywodzi z tych przepisów skutki prawne (por. np. wyrok WSA w Krakowie z dnia 16 stycznia 2013 r., III SA/Kr 1550/11). Analiza treści przywołanych powyżej przepisów art. 92b ust. 1 oraz art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym prowadzi do wniosku, że nakładają one na przedsiębiorcę bezwzględny obowiązek kontroli i właściwej organizacji pracy kierowców, w celu przeciwdziałania naruszeniom wymogów ustawy. Wyrazem tego obowiązku jest m.in. art. 10 ust. 2 i ust. 3 zdanie 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz.U.UE.L.2006.102.1), który nakłada na przedsiębiorstwo transportowe obowiązek organizowania pracy kierowcom w taki sposób, aby mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia nr 561/2006 (art. 10 ust. 2). Przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa, nawet jeśli naruszenie takie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim (art. 10 ust. 3). Na zakres obowiązków przewoźnika zwrócił uwagę również Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 31 marca 2008 r. sygn. akt SK 75/06 (OTK-A 2008/2/30). Podkreślił, iż regulacje zawarte w ustawie o transporcie drogowym (art. 5) zmierzają do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, ażeby działalność ta odbywała się w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem, czy to na zasadzie stosunku pracy, czy nawet na zasadzie samozatrudnienia. (...). Akceptacja poglądu przeciwnego prowadziłaby do trudnych do zaaprobowania skutków, tj. przerzucenia odpowiedzialności za prowadzenie działalności gospodarczej, w jej najbardziej ryzykownym wymiarze, z przedsiębiorcy na jego kierowców. W świetle powołanych przepisów na przedsiębiorcy ciąży zatem obowiązek podejmowania z należytą starannością wszelkich środków prawnych i faktycznych zapewniających wykonywanie obowiązków przez kierowców tak, aby nie dochodziło do naruszenia prawa. Dla uznania braku odpowiedzialności przedsiębiorcy nie wystarczy samo odesłanie do treści stosunków prawnych łączących przewoźnika (przedsiębiorcę) z jego pracownikami (kierowcami), które spełniać miałyby funkcję motywującą i dyscyplinującą, ale również niezbędna jest ocena organizacji pracy, w tym także logistycznych rozwiązań, czasu oznaczonego na realizację danego przedsięwzięcia (przewozu), które faktycznie wymuszają ale i umożliwiają zachowanie określonych w powołanych przepisach zasad bezpieczeństwa. Wprawdzie wykonywanie czynności kierowania pojazdem z reguły odbywa się z wyłączeniem możliwości sprawowania bezpośredniej kontroli przez przedsiębiorcę, niemniej jednak wynikający z art. 10 ust. 2 i 3 rozporządzenia nr 561/2006 obowiązek nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem czasu pracy kierowcy nie jest ograniczony do tych przypadków, kiedy możliwe jest sprawowanie bezpośredniej kontroli nad kierowcą. Takie rozumienie wspomnianego obowiązku w istocie powodowałoby bowiem, że przedsiębiorca mógłby powołać się na okoliczność "braku wpływu", czy "okoliczności których nie mógł przewidzieć" w każdej sytuacji naruszenia przepisów przez kierowcę (por. wyrok WSA w Gorzowie Wlkp. z 18 stycznia 2012 r. sygn. akt II SA/Go 923/11). W przepisach art. 92b oraz 92c ustawy chodzi tylko i wyłącznie o zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne. W dyspozycji art. 92b ust. 1 oraz 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym nie mieszczą się sytuacje, które są wynikiem zachowania kierowcy, ale które wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych po stronie pracodawcy, w zakresie umożliwienia pracownikom przestrzegania przepisów oraz dyscyplinowania ich do przestrzegania tych przepisów. Na przedsiębiorcy ciążą obowiązki zachowania należytej staranności, właściwego systemu motywacyjnego, szkoleniowego, czy innego rodzaju środków dyscyplinujących, tak aby nie dochodziło do naruszeń przepisów ustawy o transporcie drogowym. Przepisy ustawy przewidują odpowiedzialność administracyjną podmiotu wykonującego przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z tytułu naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Istota tego rodzaju odpowiedzialności administracyjnej sprowadza się do tego, że podlega jej podmiot charakteryzujący się cechami wyrażonymi w normie prawnej stanowiącej podstawę odpowiedzialności, po wyczerpaniu określonych w tej normie znamion działania lub zaniechania, lub też znamiona tego zachowania muszą zostać wyczerpane przez inny podmiot - o ile norma prawna przypisuje zachowanie innego podmiotu lub skutek tego zachowania wspomnianemu podmiotowi administrowanemu (delikt administracyjny). Zaistnienie powyższych przesłanek jest co do zasady wystarczające, aby podmiot administrowany obciążony został z tytułu popełnionego deliktu administracyjnego sankcją administracyjną. Zbędne staje się w takim przypadku badanie jakichkolwiek innych dodatkowych okoliczności, jak na przykład winy podmiotu administrowanego, nie mają one bowiem wpływu ani na poniesienie przez niego odpowiedzialności, ani na wymiar nakładanej na niego sankcji administracyjnej. Wymienione przepisy wyraźnie statuują odpowiedzialność obiektywną. Podmiot wykonujący przewóz drogowy jest zobowiązany do działań organizacyjnych gwarantujących bezpieczeństwo innych użytkowników dróg, w tym w zakresie doboru kierowców i ułożenia planu ich pracy. Do uwolnienia się od odpowiedzialności nie wystarczy wykazanie braku winy, lecz wymagane jest udowodnione podjęcie wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa. Nie wystarcza wykazanie zastosowania wszystkich normalnych, rutynowych środków zabezpieczających, jeżeli sytuacja wymagała środków dodatkowych, np. spowodowanych - jak w niniejszej sprawie – nie pojedynczym, lecz wielokrotnymi naruszeniami prawa przez kierowców (por. wyrok WSA w Krakowie z 13 marca 2014r., sygn. akt III SA/Kr 1365/13, dostępny na stronie http://orzeczenia.nsa.gov.pl). W niniejszej sprawie organy trafnie oceniły, że nie występowały okoliczności zwalniające przedsiębiorcę od odpowiedzialności. Odnosząc się do okoliczności podnoszonych przez skarżącego stwierdzić należy, że nie mogą być one potraktowane jako te, o których mowa w art. 92 b ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy. Istotnie w aktach sprawy znajdują się zaświadczenia o przeprowadzonych w przedsiębiorstwie skarżącego szkoleniach, jednakże, jak wykazały wyniki kontroli, szkolenia te okazały się niewystarczające dla zapewnienia przestrzegania przez kierowców stosownych przepisów, o jakich mowa w art. 92b ust. 1 ustawy. Zwrócić trzeba również uwagę na to, że dwa ze znajdujących się w aktach sprawy zaświadczeń wskazują na odbycie szkoleń dopiero w okresie objętym kontrolą (m. in. w dniu 17 listopada 2012 r.). Tymczasem stwierdzone naruszenia miały miejsce w okresie wcześniejszym tj. od czerwca do września 2012 r. Ponadto kierowca M. B. został poddany w dniu 10 stycznia 2011 r. szkoleniu m.in. z zakresu "przepisów czasu pracy kierowców oraz rozporządzenia (WE) 561", lecz mimo tego w dniach 10-11 sierpnia 2012 r. oraz 14 września 2012 r. dopuścił się naruszeń przepisów, z zakresu których został przeszkolony. Analogiczna sytuacja ma miejsce w stosunku do kierowców S. K. i R. W. Zauważyć też należy, że wpływ przedsiębiorcy na pracę zatrudnionych przezeń kierowców polega nie tylko na prowadzonych szkoleniach, czy odbieraniu oświadczeń od kierowców o zobowiązaniu do przestrzegania przepisów itp., lecz przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło (por. wyrok WSA W Gliwicach z 11 lipca 2013 r. r., sygn. akt II SA/GL 104/13). Nie sposób również przyjąć, że wystarczającym było wskazanie obowiązku przestrzegania przepisów m.in. o czasie pracy kierowców w "zakresie obowiązków kierowcy", skoro pomimo tego kierowcy dopuścili się takich naruszeń. Niewątpliwie wskazuje to na brak właściwej organizacji pracy, tj. m.in. skutecznych działań profilaktycznych zapobiegających powstawaniu naruszeń przepisów. Brak też jest dowodów na to, że skarżący sprawował należytą i skuteczną kontrolę przestrzegania wskazanych wyżej norm wraz ze stosowaniem należytej dyscypliny wobec swoich pracowników. Co prawda, jak wynika z dokumentu z dnia 30 września 2012 r., jeden z kierowców – S. M. – otrzymał w tej dacie "karę upomnienia" za "nieoperowanie przełącznikiem grup czasowych selektorem przy tachografie", jednakże wobec licznych stwierdzonych podczas kontroli naruszeń, jednostkowe działanie, o jakim wyżej mowa, nie może być uznane za stosowanie właściwej dyscypliny, o jakiej mowa w art. 92b ust. 1 ustawy, szczególnie wobec faktu, że H. M. w kontrolowanym okresie zatrudniał aż 16 kierowców. W odniesieniu do powyższego zwrócić też należy uwagę na oświadczenie S. K. zawarte w protokole przesłuchania świadka z 18 lutego 2013 r. Będąc pouczonym o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań oświadczył on, że za okres, który był kontrolowany w toku niniejszego postępowania, tj. od 1 czerwca 2012 r. do 30 listopada 2012 r. nie dostawał żadnych upomnień od pracodawcy, nigdy też pracodawca nie zwracał mu w tym czasie uwagi, że narusza normy prowadzenia pojazdu. Mając na uwadze, że w ww. okresie S. K. dopuścił się czterech naruszeń przepisów w zakresie skrócenia dziennego czasu odpoczynku, przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy, oraz przekroczenia całkowitego czasu prowadzenia pojazdu w ciągu dwóch kolejnych tygodni, nie sposób stwierdzić, że kontrola pracy kierowców w przedsiębiorstwie skarżącego przebiegała w sposób właściwy i wystarczający. Odnosząc się do okoliczności wskazanych w art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy wyjaśnić trzeba, że jest to przepis szczególny, odnoszący się do wyjątkowych sytuacji i to takich, których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć (por. wyrok NSA z 17 listopada 2010 r., sygn. akt II GSK 976/09). W zaistniałym stanie faktycznym sprawy nie sposób dostrzec wyjątkowości w sytuacji kiedy kierowca narusza normy czasu pracy. W oparciu o liczne rozstrzygane sprawy, w których na przedsiębiorców nakładane były kary za naruszenia jak te, do których doszło w niniejszej sprawie, Sąd stwierdza, że przypadki naruszenia wskazanych wyżej przepisów są typowe i z reguły spowodowane brakiem należytej staranności po stronie kierowców w trakcie wykonywania obowiązków bądź też brakiem wiedzy na temat obowiązujących w tym zakresie przepisów, za co odpowiedzialność często ponosi ich pracodawca. Ponadto raz jeszcze podkreślić trzeba, że to skarżący winien był wykazać zaistnienie okoliczności, o których mowa w art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy, czego nie uczynił. Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie zawiera żadnych przesłanek wskazujących na możliwość nie wszczynania postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej (art. 92c ust. 1 ustawy) bądź też możliwość odstąpienia od nałożenia kary pieniężnej, co trafnie podkreślono w zaskarżonej decyzji. Skarżący nie przedstawił bowiem żadnych dowodów wskazujących na to, że nie miał wpływu na powstałe naruszenia, a nastąpiły one wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć. Charakter stwierdzonych naruszeń, ich powtarzalność, brak reakcji przedsiębiorcy wskazują jednoznacznie, że naruszenia te tolerował bądź godził się na nie i nie podejmował działań zapobiegawczych. W świetle powyższego nawet przyznanie się kierowców do samowoli w tym zakresie nie zwalnia od kary pieniężnej, jeśli ta samowola miała miejsce tak często jak w omawianej sprawie i nie spotkała się z żadną reakcją przedsiębiorcy. Odnosząc się do zarzutu naruszenia przez organ przepisów postępowania stwierdzić trzeba, że organ dokonał prawidłowej wykładni przepisów prawa materialnego, będących podstawą rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie, logicznie uzasadnił dokonaną ocenę zgromadzonych w sprawie dowodów. Brak jest zatem podstaw, aby skutecznie zarzucić zaskarżonej decyzji naruszenie art. 7, 77 § 1 oraz art. 80 kpa. Podkreślić należy, że na skutek zarzutu strony dotyczącego nierejestrowania na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy oraz przebytej drogi i kwestii uszkodzenia urządzenia rejestrującego, organ odwoławczy podjął czynności celem wyjaśnienia kwestionowanych okoliczności. Zwrócił się do serwisu tachografów [...] o przedłożenie stosownych dokumentów, uwzględnił również złożoną przez skarżącego opinię biegłego w zakresie działania ww. urządzenia, a w konsekwencji odstąpił od nałożenia kary pieniężnej za stwierdzone przez organ I instancji naruszenie. Skoro zatem podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku, a jednocześnie brak jest okoliczności, które z urzędu należałoby wziąć pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku na podstawie art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło