III SA/Kr 1365/13
WyrokWSA w Krakowie2014-03-13
Skład orzekający: Krystyna Kutzner, Dorota Dąbek, Wojciech Jakimowicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenie przepisów dotyczących rejestrowania aktywności kierowcy na karcie kierowcy, w sytuacji gdy kierowca prowadził pojazd bez włożonej karty, a przedsiębiorca twierdzi, że nie miał wpływu na to naruszenie?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów dotyczących rejestrowania aktywności kierowcy na karcie kierowcy, nawet jeśli naruszenie zostało popełnione przez kierowcę. Przepisy art. 92b i 92c ustawy o transporcie drogowym, które przewidują możliwość zwolnienia z odpowiedzialności, mają charakter wyjątkowy i wymagają od przedsiębiorcy udowodnienia podjęcia wszelkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia naruszeniu, a nie tylko wykazania braku wpływu lub nieprzewidywalności zdarzenia. Sam fakt prowadzenia pojazdu przez kierowcę bez nadzoru pracodawcy nie stanowi okoliczności zwalniającej z odpowiedzialności.Stan faktyczny
Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na A Sp. z o.o. karę pieniężną za nierejestrowanie przez kierowcę aktywności na karcie kierowcy. Kierowca prowadził pojazd bez włożonej karty, co zostało stwierdzone podczas kontroli drogowej. Spółka odwołała się, argumentując, że nie miała wpływu na działanie kierowcy i że kierowca ponosi wyłączną odpowiedzialność. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał decyzję w mocy, uznając, że przedsiębiorca nie wykazał spełnienia przesłanek egzoneracyjnych. Spółka wniosła skargę do WSA w Krakowie.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Krystyna Kutzner Sędziowie WSA Dorota Dąbek (spr.) WSA Wojciech Jakimowicz Protokolant Ewelina Kalita po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 marca 2014 r. sprawy ze skargi A Sp. z o.o. w A na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 5 września 2013 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej skargę oddala.
wyroku WSA w Krakowie z dnia 13 marca 2014 r.
Decyzją z dnia [...] 2013 r. Nr [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na A sp. z o.o. z siedzibą w A karę pieniężną w wysokości 5.000 zł z tytułu nierejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi zgodnie z Ip. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym. Organ I instancji wyjaśnił, iż w dniu 13 lutego 2013r. w B na DK-[...] policjanci z Komendy Miejskiej Policji poddali kontroli drogowej samochód ciężarowy marki Mercedes Benz o nr rej. [...] wraz z naczepą marki Schmitz Cargobull o nr rej. [...], którym w dniu kontroli był wykonywany międzynarodowy transport drogowy rzeczy. W dniu kontroli transport drogowy rzeczy wykonywał H. P. w imieniu przedsiębiorcy A sp. z o. o. z siedzibą w A. W trakcie kontroli stwierdzono, iż kierowca nie rejestrował aktywności na swojej karcie kierowcy prowadząc pojazd bez włożonej karty kierowcy w tachografie. Organ I instancji wskazał, iż zgodnie z art. 15 ust. 2. Rozporządzenia Rady (EWG) z dnia 20 grudnia 1985 r. Nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L 370 z 31.12.1985 r. P0008-0021 str. 8 ze zm.), kierowcy stosują wykresówki lub karty kierowcy w każdym dniu, w którym prowadzą pojazd, począwszy od momentu, w którym go przejmują. Nie wyjmuje się wykresówki lub karty kierowcy z urządzenia przed zakończeniem dziennego okresu pracy, chyba że jej wyjęcie jest dopuszczalne z innych powodów. Wykresówka lub karta kierowcy nie może być używana przez okres dłuższy niż ten, na który jest przeznaczona.
Organ I instancji po dokładnej analizie sprawy, wyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całości materiału dowodowego oraz po zapoznaniu się z wyjaśnieniami strony i dołączonymi do nich dokumentami stwierdził, iż nie mogą one stanowić podstawy do zastosowania przepisu art. 92b i 92c ustawy o transporcie drogowym. Organ I instancji przyjął, że skoro kierowca wielokrotnie (co stwierdzono na podstawie analizy danych odczytanych z tachografu cyfrowego zainstalowanego w pojeździe) wykonywał przewozy bez włożonej do tachografu karty kierowcy, to organizacja jego pracy była nieprawidłowa. Organ I instancji uznał, że zobowiązanie do przestrzegania zakresu czynności jakie kierowca otrzymał, było niewystarczające dla zwolnienia się przedsiębiorstwa z odpowiedzialności administracyjnej. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest bowiem zawarcie takich umów i obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem, czy to na zasadzie stosunku pracy, czy też nawet na zasadzie samozatrudnienia. Zdaniem organu, bez znaczenia w przedmiotowej sprawie jest fakt, iż kierowca nie jest pracownikiem strony, a został wynajęty od zewnętrznego podmiotu gospodarczego, na co wskazuje strona w swoich wyjaśnieniach.
Organ I instancji wskazał, iż zgodnie z treścią art. 92c ustawy o transporcie drogowym, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy (...) nie miał wpływu na powstanie naruszenia a naruszenie wystąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, to organ ma obowiązek wydania decyzji o umorzeniu postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej. Organ I instancji wyjaśnił, iż pod pojęciem "zdarzenie i okoliczności nie do przewidzenia" trzeba rozumieć tylko takie zjawiska, które występują rzadko, gwałtownie, niespodziewanie, których wystąpienie nie jest możliwe do zaplanowania i uniknięcia przy dołożeniu ze strony przedsiębiorcy należytej staranności przy prowadzeniu działalności gospodarczej. W ocenie organu I instancji, w dyspozycji art. 92b oraz art. 92c nie mieszczą się sytuacje, które są wynikiem zachowania kierowcy, ale które bezpośrednio wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych w zakresie zasad organizacji pracy oraz dyscyplinowania osób wykonujących na rzecz przedsiębiorcy usługi kierowania pojazdami. Brak możliwości bieżącej kontroli kierowcy zwalnia zatem przedsiębiorcę z odpowiedzialności na w/w zasadach. Organ I instancji podniósł, iż na podstawie przepisów ustawy o transporcie drogowym przedsiębiorca może zostać zwolniony z odpowiedzialności, jeżeli stwierdzone zostanie, że dołożył należytej staranności organizując przewóz, a brak wpływu musi realnie zaistnieć. Organ I instancji podkreślił, iż kierowca do protokołu przesłuchania z dnia 13 lutego 2013 r. zeznał, że powodem wyjęcia kart z tachografu było to, że nie wystarczyłoby mu czasu na dotarcie z towarem i z powrotem do G tzn. zabrakłoby mu czasu pracy na wykonanie wszystkich zleconych przez pracodawcę czynności. Świadek zeznał, iż nikt w firmie nie powiedział mu, że ma jeździć bez włożonej w tachografie karty, jednak gdy nie "wyrobi się" w czasie na załadunek i rozładunek, pracodawca poniesie kary umowne. Organ I instancji uznał, iż zeznanie kierowcy stanowi jednoznaczny dowód, że strona, pomimo twierdzeń przeciwnych zawartych w swoich wyjaśnieniach, nie zapewniła właściwej organizacji pracy i nie sprawowała należytego nadzoru nad pracą kierowcy. W związku z powyższym organ I instancji stwierdził, iż wyjaśnienia strony nie zasługują na uwzględnienie. Przedsiębiorca winien bowiem na bieżąco monitorować pracę kierowców w celu uniemożliwienia powstania naruszeń. Zdaniem organu I instancji fakt, iż kierowca naruszył przepisy samowolnie i został za to ukarany mandatem karnym, nie stanowi w świetle art. 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym przesłanki do umorzenia postępowania.
W odwołaniu od powyższej decyzji organu I instancji A sp. z o.o. w A wniosła o jej uchylenie i umorzenie postępowania administracyjnego. Decyzji organu I instancji Spółka zarzuciła naruszenie art. 92a w związku z art. 92 ustawy z dnia 6 września 2001r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1265) poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie w odniesieniu do nieprawidłowości sprecyzowanej w załączniku nr 3 lp. 6.2.1. do w/w ustawy. Zdaniem Spółki, organ I instancji błędnie ustalił sprawcę nieprawidłowości w sytuacji ewidentnego braku wpływu przedsiębiorcy na samoistne działanie kierowcy wypełniające przesłankę z art. 92 ustawy o transporcie drogowym w związku z art. 24 ust. 4 pkt 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o systemie tachografów cyfrowych (Dz. U. nr 180, poz. 1494) w odniesieniu do nieprawidłowości sprecyzowanej w załączniku nr 3 lp. 6.2.1. ustawy o transporcie drogowym. A sp. z o.o. podniosła również, iż decyzja organu I instancji została wydana na niezgodnym z prawem wzorze. Odwołująca się Spółka stwierdziła, iż nie miała wiedzy o nieprawidłowej obsłudze urządzenia rejestrującego i o nieposługiwaniu się przez H. P. kartą kierowcy. Co więcej, Spółka nie godziła się na powstanie jakichkolwiek naruszeń obowiązków oraz warunków towarzyszących wykonywanemu przez niego zadaniu przewozowemu. Spółka podniosła, iż stwierdzone naruszenie było wynikiem samodzielnego, indywidualnego działania kierowcy, którego przewoźnik nie mógł uprzednio przewidzieć i nie miał jakiegokolwiek wpływu na nienależyte działanie bądź zaniechanie działania ze strony osoby prowadzącej środek transportu. Odwołująca się Spółka powołała się przy tym na treść art. 24 ust. 4 pkt 3 ustawy o systemie tachografów cyfrowych, zgodnie z którym kierowca pojazdu samochodowego objętego obowiązkiem wyposażenia w tachograf cyfrowy podlega karze grzywny, jeżeli prowadzi pojazd nie posługując się kartą kierowcy. Spółka wskazała, iż także ustawodawca wspólnotowy w rozporządzeniu Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L 370 z 31.12.1985 r.) dokonał wyraźnego rozgraniczenia obowiązków w zakresie zapewnienia poprawnego działania urządzeń rejestrujących zainstalowanych w pojeździe oraz właściwego stosowania karty kierowcy. Obowiązkiem pracodawcy jest zatem przede wszystkim zabezpieczenie prawidłowego funkcjonowania tachografów cyfrowych, natomiast kierowca odpowiedzialny jest za odpowiednią obsługę i używanie karty kierowcy.
Odwołująca się Spółka stwierdziła, że zachowanie kierowcy polegające na prowadzeniu pojazdu z nieumieszczoną w tachografie kartą kierowcy nie realizuje znamion czynu opisanego w załączniku nr 3 lp. 6.2.1. ustawy o transporcie drogowym. Karta kierowcy jest bowiem osobistym dokumentem kierowcy, który jest także jego prawnym posiadaczem. Z tego tytułu kierowca ponosi wyłączną odpowiedzialność za jakiekolwiek manipulowanie tym dokumentem, w tym również za prowadzenie pojazdu bez posługiwania się nim. Nie znajduje zatem uzasadnienia zastosowanie wobec przewoźnika lp. 6.2.1. załącznika nr 3 ustawy o transporcie drogowym i przewidzianej w nim sankcji 5.000 zł. Dodatkowym argumentem przemawiającym zdaniem spółki za jej argumentacją jest fakt, że H. P., przyjął mandat karny. Natomiast jego dywagacje na temat, czy przewoźnik wiedział o jeździe bez karty są subiektywne i na podstawie pobieżnych informacji nie może on wyciągać tak daleko idących wniosków.
Decyzją z dnia 5 września 2013 r. Nr [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013r., poz. 267), art. 4 pkt 22 lit. a, art. 92a ust. 1, ust. 2 i ust. 6 oraz art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1265), Ip. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, art. 15 ust. 2, art.. 16 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia Rady (EWG) 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L370 z 31.12.1985r.), Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] 2013 r. Nr [...]. Organ II instancji przeanalizował zgromadzony w sprawie materiał dowodowy i uznał, że organ I instancji dokonał prawidłowej oceny stanu faktycznego i słusznie nałożył karę pieniężną w wysokości 5.000 zł. W toku kontroli ustalono bowiem, że kierowca H. P. nie rejestrował za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, co zresztą potwierdził w swoich zeznaniach złożonych do protokołu.
Organ odwoławczy nie znalazł również podstaw do uwzględnienia przesłanek egzoneracyjnych, o jakich mowa w art. 92b ustawy o transporcie drogowym. Przepis ten bowiem daje możliwość nienakładania kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, nie ma jednak zastosowania do naruszeń związanych z obsługą urządzenia rejestrującego. Zdaniem organu II instancji, w przedmiotowej sprawie brak jest także podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym. Organ wskazał, iż stwierdzone w trakcie kontroli naruszenia powodują zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego ze względu na możliwość ukrywania ograniczeń wynikających z wymaganych przerw oraz dziennych i tygodniowych okresów odpoczynku. Natomiast strona nie wskazała okoliczności, których nie mogła przewidzieć i na które nie miała wpływu. Organ wyjaśnił, iż brak wpływu na powstanie naruszenia musi realnie zaistnieć. Nie wystarczy zatem jedynie wskazać, iż to kierowca jest wyłącznie odpowiedzialny za naruszenia. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest bowiem prawidłowe zabezpieczenie, zorganizowanie zadania przewozowego, a następnie jego właściwa kontrola. Zapewnienie kierowcy prawidłowej organizacji zadania przewozowego i jego bieżąca kontrola nie dają podstaw kierowcy do naruszania obowiązujących przepisów. W ocenie organu odwoławczego, zeznania kierowcy wskazują, że nie można mówić w niniejszym przypadku, że strona dołożyła maksymalnej staranności, by do naruszeń nie doszło. Organ II instancji stwierdził, iż zgodnie z art. 10 ust. 3 rozporządzenia 561/2006 przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszcza się nie tylko sam przedsiębiorca, ale także kierowcy tego przedsiębiorstwa.
Organ odwoławczy nie zgodził się z zarzutem strony, że prowadzenie przez kierowcę pojazdu wyposażonego w tachograf bez karty kierowcy w urządzeniu rejestrującym nie wyczerpuje znamion czynu opisanego w Ip. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym. Zdaniem organu II instancji, zachowanie kontrolowanego kierowcy polegające na prowadzeniu pojazdu wyposażonego w urządzenie rejestrujące bez włożonej karty kierowcy wyczerpuje znamiona czynu opisanego w Ip. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym tym bardziej, że jak stwierdzono podczas kontroli, kierowca prowadził pojazd nie posiadając w tachografie zalogowanej karty i został złapany w trakcie popełniania tego naruszenia.
W odniesieniu do argumentacji strony, iż kierowca przyjął mandat karny, organ II instancji wskazał, że zgodnie z przepisami ustawy o transporcie drogowym odpowiedzialność za naruszenie tych przepisów ponoszą niezależnie przedsiębiorca i kierowca, co potwierdza treść art. 92 ust. 1 oraz art. 92 a ust. 1 w/w ustawy.
Odpowiadając z kolei na argument Spółki, że zgodnie z art. 13 rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85 na pracodawcy spoczywa zabezpieczenie prawidłowego funkcjonowania tachografów cyfrowych, natomiast kierowca odpowiedzialny jest za odpowiednią obsługę i używanie karty kierowcy, organ odwoławczy stwierdził, iż z treści powyższego przepisu jasno wynika, że w/w obowiązki w zakresie zapewnienia poprawnego działania i odpowiedniego stosowania karty kierowcy ciążą zarówno na przedsiębiorcy jak i kierowcy, a nie tylko na tym drugim. Zdaniem organu, nie można zatem twierdzić, że osobą jedynie odpowiedzialną za stwierdzone naruszenie jest kierowca. Odpowiedzialność kierowcy jest bowiem odrębna od odpowiedzialności przedsiębiorcy wykonującego przewóz drogowy i ukaranie prowadzącego pojazd mandatem karnym nie wyłącza możliwości ukarania skarżącego w drodze decyzji administracyjnej.
Odnośnie natomiast twierdzeń Spółki, że decyzja organu I instancji została sporządzona na niewłaściwym wzorze, Główny Inspektor Transportu Drogowego podniósł, że strona nie wskazała na czym owa niezgodność miałaby polegać, zaś organ nie dopatrzył się rzekomych niezgodności w skarżonej decyzji i uznał, iż posiada ona wszelkie elementy wskazane w rzeczonym rozporządzeniu i w art. 107 Kodeksu postępowania administracyjnego.
Z powyższą decyzją Głównego Inspektora Transportu Drogowego nie zgodziła się A sp. z o.o. z siedzibą w A i pismem z dnia 14 października 2013r. wniosła na nią skargę domagając się jej uchylenia wraz z poprzedzającą ją decyzją organu I instancji i umorzenia postępowania administracyjnego. Zaskarżonej decyzji skarżąca Spółka zarzuciła naruszenie art. 92a ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r. nr 125, poz. 874 z późn. zm.), poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie w odniesieniu do nieprawidłowości sprecyzowanych w załączniku nr 3, lp. 6.2.1 w/w ustawy dot. nierejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Strona skarżąca zarzuciła również naruszenie art. 93 ust. 3 w związku z art. 92b i art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym, poprzez jego niezastosowanie i nieumorzenie postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej pomimo wystąpienia okoliczności określonych w art. 92b oraz art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym. Strona skarżąca oświadczyła, iż w całości podtrzymuje swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie. Dodała przy tym również, że zgodnie z przepisami ustawy o transporcie drogowym co najmniej dwa razy w roku organizowała szkolenia dla kierowców w zakresie przestrzegania norm czasu jazdy, przerw i odpoczynków, obsługi tachografów. W skarżącej Spółce organizowano przewozy drogowe w taki sposób, aby nie naruszały czasu jazdy, przerw i odpoczynków. Wynagrodzenie kierowców nie było uzależnione od przejechanych kilometrów, terminowości dostarczania ładunku ani jego ilości. Strona skarżąca stwierdziła, że H. P. był zobowiązany do przestrzegania przepisów o transporcie drogowym oraz o czasie pracy kierowców zgodnie z zakresem obowiązków i odpowiedzialności kierowcy. Strona skarżąca uważa zatem, że dopełniła wszelkich niezbędnych starań i obowiązków. Skarżąca Spółka dodała, że w związku ze stwierdzonymi naruszeniami kierowca został zwolniony z pracy przez jej kontrahenta – B sp. z o.o. sp. k.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie i wniósł o oddalenie skargi. Na poparcie swoich argumentów przytoczył poglądy prezentowane w orzecznictwie sądowym, że to przedsiębiorca winien wykazać okoliczności zwalniające go od odpowiedzialności za wykroczenie kierowcy pojazdu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Zgodnie zaś z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012r., poz. 270 z późn. zm., zwana dalej p.p.s.a.), Sąd rozstrzygając w granicach danej sprawy nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie uchyla je w całości albo w części, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a.). Natomiast w razie nieuwzględnienia skargi Sąd skargę oddala (art. 151 p.p.s.a.).
W przedmiotowej sprawie jest kwestią bezsporną między stronami, że podczas kontroli drogowej w dniu 13 lutego 2013r. w B na DK-[...] policjanci z Komendy Miejskiej Policji poddali kontroli drogowej samochód ciężarowy marki Mercedes Benz o nr rej. [...] wraz z naczepą marki Schmitz Cargobull o nr rej. [...] i stwierdzili, że w dniu kontroli był wykonywany międzynarodowy transport drogowy rzeczy przez H. P. w imieniu przedsiębiorcy A sp. z o. o. z siedzibą w A. Kontrola wykazała, że kierowca nie rejestrował aktywności na swojej karcie kierowcy, prowadząc pojazd bez włożonej karty kierowcy w tachografie oraz że wcześniej kierowca wielokrotnie wykonywał przewozy bez włożonej do tachografu karty kierowcy, co wynika z analizy danych odczytanych z tachografu cyfrowego zainstalowanego w pojeździe. Spór między stronami dotyczy natomiast tego, czy skarżący przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za to naruszenie prawa.
Materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji stanowiły przepisy art. 4 pkt 22 lit. a, art. 92a ust. 1, ust. 2 i ust. 6, art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2012r., poz. 1265), Ip. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym oraz art. 15 ust. 2, art. 16 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia Rady (EWG) 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L370 z 31.12.1985r.). W ocenie Sądu w niniejszej sprawie przepisy te zostały przez orzekające w sprawie organy zastosowane prawidłowo.
Podstawę prawną prowadzenia kontroli przedsiębiorcy wykonującego przewóz drogowy stanowią przepisy rozdziałów 9 i 10 Ustawy z dnia 6 września 2001r. o transporcie drogowym, natomiast podstawą nakładania kar pieniężnych za naruszenie obowiązków lub warunków wykonywania transportu drogowego są przepisy art. 92 i nast. tej ustawy. Zgodnie z treścią art. 92a ust. 1 ustawy o transporcie drogowym w brzmieniu obowiązującym w dacie wydania zaskarżonej decyzji "Podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10.000 złotych za każde naruszenie". Zgodnie z treścią art. 4 pkt. 22 ustawy o transporcie drogowym, przez obowiązki lub warunki przewozu drogowego rozumieć należy obowiązki lub warunki wynikające z przepisów tej ustawy oraz przepisów ustaw, rozporządzeń Rady (EWG), Rozporządzeń Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) wymienionych enumeratywnie w tym przepisie, a także obowiązki lub warunki wynikające z wiążących Rzeczpospolitą Polską umów międzynarodowych w zakresie przewozu drogowego. Kontrole podmiotów wykonujących przewozy drogowe prowadzone na podstawie przepisów ustawy o transporcie drogowym mają więc na celu między innymi ustalenie, czy podmioty takie przestrzegają przepisy regulujące czas pracy kierowców zawarte w ustawie z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (Dz.U. z 2012 r. poz. 1155), oraz obowiązki wynikające z przepisów rozporządzenia Rady nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz.Urz. L 370 z 31.12.1985, str. 21). Przestrzegania tych właśnie przepisów dotyczyła kontrola przeprowadzona w niniejszej sprawie. Wyniki przeprowadzonej kontroli stały się podstawą do nałożenia na stronę skarżącą kary pieniężnej.
Skarżący zarzuca naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 92a ustawy o transporcie drogowym w odniesieniu do stwierdzonych nieprawidłowości oraz poprzez niezastosowanie art. 92b i 92c ust. 1 pkt 1, pomimo wystąpienia okoliczności w nich przewidzianych. Strona skarżąca nie kwestionuje ustaleń faktycznych w zakresie istnienia wykazanych przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego naruszeń, ani wysokości orzeczonej administracyjnie kary pieniężnej. Kwestionuje natomiast przypisanie jej odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia przepisów. Strona skarżąca uważa bowiem, że o wyłączeniu jej odpowiedzialności za powstałe uchybienia decyduje treść art. 92b ustawy o transporcie drogowym, zgodnie z którym nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił:
1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów:
a. rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85,
b. rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym,
c. umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz. U. z 1999 r. Nr 94, poz. 1086 i 1087);
2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego.
W takiej sytuacji, za naruszenie ww. przepisów karze grzywny, na zasadach określonych w art. 92 ustawy o transporcie drogowym, podlega kierowca lub inna osoba odpowiedzialna za powstanie tych naruszeń. Strona skarżąca powoływała się również na treść art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym, zgodnie z którym nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Przedsiębiorca jest zatem zwolniony od odpowiedzialności za naruszenie prawa przez kierowcę, jeżeli nie miał on wpływu na powstanie naruszenia lub nie mógł tego przewidzieć.
Analiza treści przywołanych powyżej przepisów art. 92b oraz art. 92c ustawy o transporcie drogowym prowadzi do wniosku, że nakładają one na przedsiębiorcę bezwzględny obowiązek kontroli i właściwej organizacji pracy kierowców, w celu przeciwdziałania naruszeniom wymogów ustawy. Wyrazem tego obowiązku jest m.in. art. 10 ust. 2 i ust. 3 zdanie 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, z dnia 15 marca 2006r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz.U.UE L z dnia 11 kwietnia 2006 r.), który nakłada na przedsiębiorstwo transportowe obowiązek organizowania pracy kierowcom w taki sposób, aby kierowcy mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia nr 561/2006 (art. 10 ust. 2 rozporządzenia). W myśl art. 10 ust. 3 powołanego rozporządzenia przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa, nawet jeśli naruszenie takie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim.
Nietrafne jest zatem twierdzenie, że brak możliwości bieżącej kontroli kierowcy zwalnia przedsiębiorcę z odpowiedzialności wynikającej z art. 92a ustawy o transporcie drogowym. Jak zauważa się w orzecznictwie, przyjęcie takiego poglądu oznaczałoby, że przedsiębiorca mógłby się na okoliczność "braku wpływu", czy "okoliczności których nie mógłby przewidzieć" powoływać właściwie w każdej sytuacji naruszenia przez kierowcę przepisów prawa, co w konsekwencji oznaczałoby w istocie zwolnienie przedsiębiorcy w każdej sytuacji z podstawowego obowiązku jaki został określony w art. 10 ust. 2 i 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Treść przepisów art. 92b ust. 1 i art. 92 c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym nie może być interpretowana w sposób, który dopuszczałby zwolnienie przedsiębiorcy z obowiązku określonego m.in. w art. 10 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 (por. m.in. wyrok NSA z dnia 2 czerwca 2009r., II GSK 989/08). Prawodawca wyraźnie wskazał cel podejmowanych przez przedsiębiorcę działań, tj. zorganizowanie pracy kierowców w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia nr 561/2006. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest zatem nadzór nad odpowiednimi zachowaniami ludzkimi. W zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd, gdzie trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże tej okoliczności nie można kwalifikować w kategoriach "braku wpływu" czy okoliczności których "nie można przewidzieć", bowiem przedsiębiorca ma obowiązek organizowania kierowcom pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń w zakresie czasu pracy. Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd, jest w tym przypadku bez znaczenia, taka jest bowiem typowa sytuacja w stosunkach tego rodzaju. Wyłączenie odpowiedzialności w takim przypadku, który należy uznać za typowy, godziłoby w specyfikę obowiązku nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem czasu pracy, z którego to obowiązku przedsiębiorca powinien się wywiązać. Brak stosowania przez przedsiębiorcę w tym zakresie właściwych rozwiązań obciąża go jako pracodawcę. Przedsiębiorca powinien wykazać się dbałością o osiągnięcie zamierzonego celu. Prawodawca przykładowo jedynie wymienił takie obowiązki jak wydawanie odpowiednich poleceń kierowcy i przeprowadzanie regularnych kontroli przestrzegania przepisów. W zależności od powyższych czynników przedsiębiorca ma obowiązek wynikający z art. 10 ust. 2 i 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 takiej organizacji prowadzonej działalności, aby nie dochodziło do naruszeń.
Na zakres obowiązków przewoźnika zwrócił uwagę również Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 31 marca 2008 r. sygn. akt SK 75/06 (30/2/A/2008). Trybunał Konstytucyjny podkreślił, iż regulacje zawarte w ustawie o transporcie drogowym (art. 5) zmierzają do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, ażeby działalność ta odbywała się w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem, czy to na zasadzie stosunku pracy, czy nawet na zasadzie samozatrudnienia.
W przepisach art. 92 b oraz 92 c ustawy o transporcie drogowym chodzi tylko i wyłącznie o zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne. W dyspozycji art. 92b ust. 1 oraz 92 c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym nie mieszczą się sytuacje, które są wynikiem zachowania kierowcy, ale które wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych po stronie pracodawcy, w zakresie umożliwienia pracownikom przestrzegania przepisów oraz dyscyplinowania ich do przestrzegania tych przepisów. Także kwestie właściwego doboru pracowników (ryzyko osobowe) nie mieszczą się w zakresie regulacji 92 b ust. 1 oraz art. 92c ust.1. Rzeczą tylko i wyłącznie wynikającą z uznania przedsiębiorcy jest właściwy dobór osób współpracujących z nim. Na przedsiębiorcy ciążą obowiązki zachowania należytej staranności, właściwego systemu motywacyjnego, szkoleniowego, czy innego rodzaju środków dyscyplinujących, tak aby nie dochodziło do naruszeń przepisów ustawy o transporcie drogowym. Przepisy ustawy o transporcie drogowym przewidują odpowiedzialność administracyjną podmiotu wykonującego przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z tytułu naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Istota tego rodzaju odpowiedzialności administracyjnej sprowadza się do tego, że podlega jej podmiot charakteryzujący się cechami wyrażonymi w normie prawnej stanowiącej podstawę odpowiedzialności, po wyczerpaniu określonych w tej normie znamion działania lub zaniechania, lub też znamiona tego zachowania muszą zostać wyczerpane przez inny podmiot - o ile norma prawna przypisuje zachowanie innego podmiotu lub skutek tego zachowania wspomnianemu podmiotowi administrowanemu (delikt administracyjny). Zaistnienie powyższych przesłanek jest co do zasady wystarczające, aby podmiot administrowany obciążony został z tytułu popełnionego deliktu administracyjnego sankcją administracyjną. Zbędne staje się w takim przypadku badanie jakichkolwiek innych dodatkowych okoliczności, jak na przykład winy podmiotu administrowanego, nie mają one bowiem wpływu ani na poniesienie przez niego odpowiedzialności, ani na wymiar nakładanej na niego sankcji administracyjnej. Wymienione przepisy wyraźnie statuują odpowiedzialność obiektywną. Podmiot wykonujący przewóz drogowy jest zobowiązany do działań organizacyjnych gwarantujących bezpieczeństwo innych użytkowników dróg, w tym w zakresie doboru kierowców i ułożenia planu ich pracy. Do uwolnienia się od odpowiedzialności nie wystarczy wykazanie braku winy, lecz wymagane jest udowodnione podjęcie wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa. Nie wystarcza wykazanie zastosowania wszystkich normalnych, rutynowych środków zabezpieczających, jeżeli sytuacja wymagała środków dodatkowych, np. spowodowanych - jak w niniejszej sprawie – nie pierwszym, lecz już kolejnym naruszeniem prawa przez kierowcę.
Zdaniem Sądu w niniejszej sprawie organy trafnie oceniły, że nie występowały okoliczności zwalniające przedsiębiorcę od odpowiedzialności. Takie zwolnienie może mieć miejsce, gdy wyłączną winą za powstanie naruszenia ponosi osoba trzecia (kierowca) lub gdy naruszenie prawa jest wynikiem okoliczności całkowicie niezależnych od przewoźnika. Obydwa wymienione przepisy mają charakter wyjątkowy i podlegają interpretacji ścisłej. Przedsiębiorca musi wykazać, że dołożył należytej staranności, tzn. że organizując przewóz uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać, a jedynie wskutek niezależnych okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa. Istnieje domniemanie odpowiedzialności przewoźnika za naruszenie prawa przez kierowcę. Przewoźnik organizuje bowiem pracę kierowców i sprawuje nad nimi nadzór. Ponosi on ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa transportowego oraz posiada instrumenty prawne i faktyczne, aby zapewnić należyte wykonywanie obowiązków przez kierowców, przeciwdziałając naruszeniom prawa. Domniemanie odpowiedzialności przewoźnika może być obalone i ciężar udowodnienia okoliczności wymienionych w przytoczonych wyżej przepisach ustawy o transporcie drogowym spoczywa na przedsiębiorcy. Na skarżącym spoczywał zatem w niniejszej sprawie ciężar wykazania, że dołożył należytej staranności organizując przewóz i nie miał wpływu na naruszenie prawa przez kierowcę, przy czym brak takiego wpływu musiałby istnieć realnie. Pogląd taki jest powszechnie przyjmowany w orzecznictwie sądów administracyjnych (m.in. w wyrokach NSA z dnia 2 czerwca 2009 r. sygn. akt II GSK 989/08, z dnia 20 października 2010 r. sygn. akt II GSK 936/09, z dnia 27 sierpnia 2009 r. sygn. akt II GSK 4/09, z dnia 2 lutego 2011r. sygn. akt II GSK 140/10, z dnia 13 października 2009 r. sygn. akt II GSK 93/09, z dnia 17 listopada 2010 r. sygn. akt II GSK 976/09, a dnia 24 lutego 2011 r. sygn. akt II GSK 258/10 oraz z dnia 6 czerwca 2011 r., sygn. akt II GSK 404/10 - wszystkie wyroki dostępne na http//www.orzeczenia.nsa.gov.pl).
Nie ulega zatem wątpliwości, że to na skarżącym ciążył obowiązek ustalenia, czy zatrudniani przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń i to jego obciążają negatywne konsekwencje zaniedbań, zaniechań lub działań świadomych tych osób, konsekwencją których jest poniesienie odpowiedzialności finansowej. Wpływ przedsiębiorcy na pracę zatrudnionych przezeń kierowców polega przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło. Wskazane w art. 92c ustawy o transporcie drogowym przesłanki egzoneracyjne odnoszą się do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Nie można więc skutecznie powoływać się na treść tego przepisu w sytuacji, gdy to pracownik przedsiębiorcy, działający w ramach powierzonych mu zadań, dopuszcza się działań, za które ustawa przewiduje nałożenie kary. Orzecznictwo sądów administracyjnych jest w tej materii jednolite, a Sąd rozpoznający niniejszą skargę w pełni podziela prezentowane w nim stanowisko (por. m.in. wyrok NSA z dnia 6 lipca 2011 r., sygn. akt II GSK 716/10, wyrok WSA w Lublinie z dnia 13 marca 2012 r., sygn. akt III SA/Lu 738/11, wyrok WSA w Krakowie z dnia 12 kwietnia 2012 r., sygn. akt III SA/Kr 1016/11). Tym bardziej, że – jak już powyżej wskazano - zgodnie z art. 10 ust. 2 i 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 obowiązek przedsiębiorcy do nadzoru nad przestrzeganiem czasu pracy kierowcy nie jest ograniczony do tych przypadków, kiedy możliwe jest sprawowanie bezpośredniej kontroli nad kierowcą. Takie rozumienie wspomnianego obowiązku w istocie powodowałoby, że podmiot wykonujący przewozy mógłby powołać się na okoliczność "braku wpływu", czy "okoliczności których nie mógł przewidzieć" w każdej sytuacji naruszenia przepisów przez kierowcę. To z kolei czyniłoby przedmiotową regulację iluzoryczną.
W niniejszej prawie strona skarżąca nie podniosła żadnych konkretnych argumentów, odnoszących się do usług transportu drogowego w których wykazano naruszenie przepisów, a które pozwoliłyby organowi uznać, że może uwolnić się od odpowiedzialności za te naruszenia na zasadzie art. 92b ust. 1 lub art. 92c ust.1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym. W szczególności nie przedstawiono informacji obrazujących ustalenia w zakresie umówionego czasu odbioru i dostawy transportu, planowanej i rzeczywistej trasy przejazdu transportu itd. Tylko takie dokumenty mogłyby uzasadnić ustalenie, że w tym konkretnym przypadku strona skarżąca zrobiła wszystko co możliwe, by zapewnić kierującemu możliwość przestrzegania przepisów o czasie pracy.
Uwolnienie się skarżącego od odpowiedzialności uniemożliwiają nie tylko same wyniki kontroli, ale także zeznania świadka H. P. H. P. poruszał się bez włożonej karty kierowcy z tego powodu, że nie wystarczyłoby mu czasu na dotarcie z towarem i z powrotem do G, tzn. brakłoby mu czasu pracy na wykonanie wszystkich zleconych przez pracodawcę czynności. Podkreślić również należy, że przedmiotowa kontrola ujawniła, że kierowca zatrudniony przez stroną skarżącą wielokrotnie wykonywał przewozy drogowe bez włożonej do tachografu karty kierowcy. Gdyby strona skarżąca prawidłowo kontrolowała czas pracy kierowcy, nie dopuściłaby do tego rodzaju naruszeń czasu pracy kierowcy.
Nieuzasadniony jest też pogląd skarżącego, iż w przypadku gdy kierowca weźmie na siebie odpowiedzialność za powstałe naruszenie, to przy braku innych dowodów nie będzie można prowadzić postępowania przeciwko przedsiębiorcy. Wina kierowcy określona na podstawie przepisów Kodeksu wykroczeń nie jest równoznaczna z brakiem odpowiedzialności administracyjnoprawnej po stronie przedsiębiorcy. Za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo i na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje i to niezależnie od charakteru stosunku prawnego łączącego przedsiębiorcę z taką osobą. Odpowiedzialność przedsiębiorcy prowadzącego usługi w zakresie transportu drogowego za czyny osób wykonujących transport drogowy w jego imieniu nie jest odpowiedzialnością absolutną za cudze czyny. Istnieje możliwość zwolnienia przedsiębiorstwa z odpowiedzialności za działania osób, którymi się posługuje w wykonywaniu działalności, jeżeli zostaną spełnione szczegółowe warunki określone w przepisach ustawy o transporcie drogowym (por. wyrok NSA z dnia 6 lipca 2011 r., sygn. akt II GSK 716/10, LEX nr 920618). Jednak przeprowadzone w niniejszej sprawie postępowanie nie wykazało, że takie przesłanki zostały spełnione, stąd nie ma podstaw by wyłączyć odpowiedzialność skarżącego przedsiębiorcy za stwierdzone naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku.
Mając na uwadze powyżej opisaną regulację prawną oraz ustalony w niniejszej sprawie stan faktyczny należy stwierdzić, że zarzuty skargi są bezzasadne. Sąd nie stwierdził również, by zaskarżona decyzja była dotknięta innymi wadami uzasadniającymi jej uchylenie. Organy obu instancji dokonały prawidłowych ustaleń faktycznych w zakresie wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Tak ustalony stan faktyczny stał się podstawą prawidłowego zastosowania przepisów prawa materialnego, co szczegółowo wyjaśniono w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wobec powyższego skargę oddalono na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Mając powyższe na uwadze, Sąd orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło