II SA/Ke 561/20

WyrokWSA w Kielcach2020-11-25

Skład orzekający: Krzysztof Armański, Dorota Pędziwilk-Moskal, Agnieszka Banach

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna nałożona na przedsiębiorcę transportowego za wykonywanie przewozu drogowego pojazdem bez aktualnego badania technicznego oraz z usterką opony, która mogła powstać nagle, jest zasadna?
Ratio decidendi
Kara pieniężna nałożona na przedsiębiorcę transportowego za wykonywanie przewozu pojazdem bez aktualnego badania technicznego oraz z usterką opony jest zasadna, gdy stan opony świadczy o jej długotrwałym wyeksploatowaniu, a nie nagłym zużyciu. Odpowiedzialność przedsiębiorcy ma charakter administracyjny i nie jest oparta na zasadzie winy, a do jej powstania wystarczające jest stwierdzenie naruszenia przepisów, nawet jeśli doszło do niego w sposób niezawiniony. Zwolnienie z odpowiedzialności na podstawie art. 92c u.t.d. wymaga wykazania, że przedsiębiorca nie miał wpływu na powstanie naruszenia i nastąpiło ono wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć.
Stan faktyczny
Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję o nałożeniu na A. B. kary pieniężnej w wysokości 4.000 zł za wykonywanie przewozu drogowego pojazdem bez aktualnego badania technicznego oraz z usterką opony (zużyty bieżnik poniżej dopuszczalnej normy). Skarżący kwestionował zasadność kary, twierdząc, że wada opony mogła powstać nagle i nie mógł jej wcześniej wykryć, a organy nie dały wiary jego wyjaśnieniom ani nie umożliwiły przedstawienia opinii biegłego. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Krzysztof Armański (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Dorota Pędziwilk-Moskal, Asesor WSA Agnieszka Banach, , po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 25 listopada 2020 r. sprawy ze skargi A. B. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę. Decyzją z dnia [...] Główny Inspektor Transportu Drogowego (GITD) utrzymał w mocy decyzję Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] o nałożeniu na A. B. kary pieniężnej w wysokości 4.000 zł. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy wskazał, że podstawę faktyczną rozstrzygnięcia organu I instancji stanowiły naruszenia polegające na: - wykonywaniu przewozu drogowego pojazdem nieposiadającym aktualnego okresowego badania technicznego potwierdzającego jego zdatność do ruchu drogowego – za każdy pojazd, - wykonywaniu przewozu drogowego pojazdem posiadającym usterkę lub usterki układu hamulcowego, połączeń układu kierowniczego, kół, opon, zawieszenia, podwozia lub innego wyposażenia, zakwalifikowaną jako niebezpieczna – za każdy pojazd, tj. naruszenia określone w lp. 9.1 i lp. 9.2 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym. Dokonanie powyższych naruszeń stwierdzono podczas przeprowadzonej w dniu 2 października 2018 r. w miejscowości [...] kontroli drogowej autobusu marki[..], którym kierował [...]. Kierujący wykonywał krajowy transport drogowy osób na linii regularnej z Kielc do Jędrzejowa w imieniu przedsiębiorcy A. B. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą A. B. z si. Podczas kontroli ustalono, że ww. autobus nie posiada aktualnego okresowego badania technicznego. Termin ważności poprzedniego badania technicznego autobusu upłynął w dniu 19 września 2018 r. Kontrola wykazała również, że prawa zewnętrzna opona tylnej osi bliźniaczej marki Michelin o rozm. 195/70R15C ma zużyty bieżnik poniżej granicy znacznika TWI. Po dokonaniu pomiaru cyfrowym miernikiem głębokości bieżnika opon marki Hamron 619622 stwierdzono, że głębokość bieżnika ww. opony wynosi 0,10 z prawej strony opony. Przebieg i wyniki kontroli zostały udokumentowane protokołem kontroli z dnia 2 października 2018 r. Odnosząc się do pierwszego ze stwierdzonych naruszeń organ II instancji odwołał się do treści art. 71 ust. 1 i 2, art. 81 ust. 1-4 i ust. 9, art. 82 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1990 ze zm.), dalej jako "P.r.d.", art. 92a ust. 1 i 3 oraz ust. 7 pkt 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 58), dalej "u.t.d.", oraz lp. 9.1 załącznika nr 3 do tej ustawy, z którego wynika, że wykonywanie przewozu drogowego pojazdem nieposiadającym aktualnego okresowego badania technicznego potwierdzającego jego zdatność do ruchu drogowego sankcjonowane jest karą pieniężną w wysokości 2.000 zł – za każdy pojazd. Jak stwierdził organ, materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie jednoznacznie wskazuje, że w dniu 2 października 2018 r. strona wykonywała krajowy transport drogowy osób na linii regularnej z [...]. Przewóz ten wykonywała autobusem marki [...]. Podczas przeprowadzonej kontroli bez żadnych wątpliwości ustalono, że termin ostatniego okresowego badania technicznego ww. pojazdu upłynął w dniu 19 września 2018 r. Fakt ten potwierdza dowód rejestracyjny autobusu. W odwołaniu skarżący także przyznał, że nie poddał autobusu kolejnym badaniom technicznym. Zatem skontrolowany przewóz drogowy skarżący wykonywał pojazdem nieposiadającym aktualnych okresowych badań technicznych. Jeśli chodzi o drugie ze stwierdzonych naruszeń organ odwoławczy przytoczył treść art. 66 ust. 1 P.r.d., § 11 ust. 7 pkt 4 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 2022 ze zm.), dalej jako "rozporządzenie w sprawie warunków technicznych", oraz powołał się na art. 92a ust. 1 i 3, ust. 7 pkt 1, a także lp. 9.2 załącznika nr 3 u.t.d., zgodnie z którym wykonywanie przewozu drogowego pojazdem posiadającym usterkę lub usterki układu hamulcowego, połączeń układu kierowniczego, kół, opon, zawieszenia, podwozia lub innego wyposażenia, zakwalifikowaną jako niebezpieczna – za każdy pojazd, sankcjonowane jest karą pieniężną w wysokości 2.000 zł. Organ podniósł dalej, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie jednoznacznie wskazuje, że w dniu kontroli kierujący [....]w imieniu strony wykonywał krajowy transport drogowy osób na linii regularnej z [...] autobusem marki [...] posiadającym usterkę opony zagrażającą bezpieczeństwu osób w nim jadących lub innych uczestników ruchu drogowego. Przeprowadzona kontrola techniczna pojazdu wykazała, że prawa zewnętrzna opona tylnej osi bliźniaczej marki Michelin o rozm. 195/70R15C ma zużyty bieżnik poniżej granicy znacznika TWI. Po dokonaniu pomiaru cyfrowym miernikiem głębokości bieżnika opon marki Hamron 619622 stwierdzono, że głębokość bieżnika ww. opony wynosi 0,10 z prawej strony opony. Natomiast minimalna dopuszczalna głębokość bieżnika powinna wynosić 1,6 mm. Znajdująca się w aktach sprawy dokumentacja fotograficzna także potwierdza znaczne zużycie bieżnika opony. Z boku opony widoczne są również drobne pęknięcia. Opisana opona nie powinna stanowić wyposażenia autobusu, bowiem nie spełnia nawet minimum wymogów określonych w § 11 ust. 7 pkt 4 rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. Zatem skontrolowany przewóz drogowy był wykonywany autobusem stanowiącym zagrożenie dla bezpieczeństwa osób nim jadących oraz innych uczestników ruchu drogowego. Wbrew twierdzeniom strony stan opony świadczył o jej nadmiernym wyeksploatowaniu, a nie nagłym zużyciu. Świadczy o tym fakt popękania gumy ze starości. Powoływanie się na rzekomą opinię wulkanizatora jest jedynie polemika z ustaleniami kontroli. Zdaniem GITD postępowanie przeprowadzone przez organ I instancji nie narusza przepisów postępowania administracyjnego w sposób mogący mieć wpływ na rozstrzygnięcie tego organu. Odnosząc się do zarzutów strony zawartych w odwołaniu organ odwoławczy wskazał, że zgodnie z przepisem art. 71 ust. 2 P.r.d. wykonywanie przejazdów po drogach jest możliwe tylko pojazdem dopuszczonym do ruchu. Dopuszczenie pojazdu do ruchu potwierdza spełnianie przez ten pojazd warunków określonych w art. 66 P.r.d. Zatem można uznać, że tylko pojazdy dopuszczone do ruchu nie stwarzają zagrożenia dla innych uczestników ruchu drogowego. Dowodem potwierdzającym dopuszczenie pojazdu do ruchu jest wpis w dowodzie rejestracyjnym pojazdu dokonywany po przeprowadzonym okresowym badaniu technicznym pojazdu. Przepis art. 81 ust. 1 P.r.d. nakłada na właściciela pojazdu samochodowego, ciągnika rolniczego, pojazdu wolnobieżnego wchodzącego w skład kolejki turystycznej, motoroweru lub przyczepy przedstawienia pojazdu do badania technicznego. Przedstawienie pojazdu do badania technicznego powinno zostać dokonane przed upływem terminu ważności tego badania. Skarżący tego obowiązku nie dopełnił i mimo upływu terminu ważności ostatniego badania technicznego autobusu w dniu 19 września 2018 r. nadal wykonywał nim przewozy osób na linii regularnej. Ponadto przewozy te wykonywał pojazdem wyposażonym w oponę posiadającą zużyty bieżnik i pęknięcie stanowiące zagrożenie dla bezpieczeństwa osób jadących tym pojazdem, a także dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu drogowego. Wbrew twierdzeniom skarżącego opisane usterki opony nie mogły powstać po pokonaniu przez autobus 180 km drogi, o czym świadczą chociażby drobne pęknięcia po bokach opony. Takie pęknięcia, jak i zużycie bieżnika opony, nie mogły powstać w ciągu kilku godzin jazdy, lecz są one wynikiem długotrwałego użytkowania opony. Podniesiony przez skarżącego zarzut niewezwania go przez organ I instancji do przedłożenia dowodów także nie jest zasadny. Takie wezwanie jest zawarte w zawiadomieniu z dnia 2 października 2018 r., które skarżący osobiście odebrał w dniu 23 października 2018 r. Dowody na poparcie swoich argumentów dotyczących usterki opony skarżący mógł także przedłożyć wraz z wyjaśnieniami złożonymi w piśmie z dnia 31 października 2018 r. czy załączyć je do złożonego odwołania. Organ I instancji zgromadził materiał dowodowy niezbędny do rozstrzygnięcia sprawy i nie miał obowiązku poszukiwania dowodów świadczących na korzyść strony skoro mimo wezwania do przedłożenia swoich dowodów, strona tych dowodów nie przedłożyła. W ocenie organu odwoławczego zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie daje także podstaw do zastosowania art. 92c ustawy o transporcie drogowym. Przepis ten pozwala na uniknięcie odpowiedzialności wówczas gdy okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący czynności związane z tym przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot ten nie mógł przewidzieć. Jednak przesłanki wskazane w tym przepisie nie odnoszą się do zwykłego zachowania przedsiębiorcy lub działań osób, którymi posługuje się przy wykonywaniu swojej działalności, lecz do sytuacji wyjątkowych, których profesjonalny przedsiębiorca przy zachowaniu należytej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć, np. będących rezultatem siły wyższej, bądź działań osoby trzeciej, za której winę przedsiębiorca nie może odpowiadać. Uwolnienie się od odpowiedzialności za popełnione naruszenie jest możliwe tylko po wykazaniu przez przedsiębiorcę braku wpływu na powstanie naruszenia. Zebrany materiał dowodowy nie zawiera dowodów wskazujących na istnienie okoliczności wyłączających odpowiedzialność strony. Strona także nie wskazała żadnych dowodów mogących potwierdzać istnienie takich okoliczności. Zatem brak jest podstaw do zmiany decyzji i umorzenia postępowania. W złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach skardze na powyższą decyzję A. B., zarzucając naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 6, 7, 7a, 8, 77, 75 § 1 i 81a kpa, jak też prawa materialnego, tj. art. 92a ust. 1, 3 i 7 u.t.d., wniósł o uchylenie decyzji organu II instancji, ewentualnie o uchylenie decyzji organów obu instancji. Uzasadniając swe stanowisko skarżący podniósł, że organ I instancji nie dał wiary jego wyjaśnieniom składanym w piśmie z dnia 31 października 2018 r. (data wpływu), że wada opony musiała powstać w dniu kontroli pojazdu przez organ I instancji i nie mogła zostać od razu wychwycona przez jego kierowcę lub przez niego. Po konsultacjach z wulkanizatorem ustalił, że wada polegająca na "wybrzuszeniu" opony a następnie zdarciu bieżnika (w wyniku normalnej eksploatacji tak uszkodzonej opony) mogła nastąpić w przeciągu niedługiego czasu, nawet dwóch – trzech godzin. Uszkodzenie takie powstaje nagle i w większości przypadków nie jest wychwytywane od razu. Jazda na takiej oponie nie powoduje bowiem natychmiast odczuwalnych skutków, tj. np. ściągania pojazdu na bok (co ma miejsce przy np. pęknięciu opony lub przy powolnym ubywaniu powietrza). Powyższych wyjaśnień nie uwzględnił również organ II instancji dokonując w sposób dowolny, bez jakiejkolwiek opinii biegłego specjalisty w zakresie wulkanizacji, oceny materiału dowodowego, wywodząc z niego, że opona była zniszczona wieloletnim użytkowaniem. W tych okolicznościach mamy do czynienia z sytuacją kiedy wyjaśnieniom skarżącego, jako nie-specjalisty, nie daje się wiary a obdarza nią organ, który również nie jest specjalistą w tej konkretnej dziedzinie. Organ I instancji nie wykluczył przy tym dużego prawdopodobieństwa, że mogło być tak jak twierdzi skarżący. Stwierdzono jedynie, że nie ma na to dowodu. Jednocześnie organ nie umożliwił mu, choćby poprzez przedłużenie terminu do załatwienia sprawy, wystąpienia do profesjonalisty o stosowną opinię, po zapoznaniu się z jego wyjaśnieniami nie wezwano go do przedłożenia dowodów na poparcie jego argumentów – ze wskazaniem jakie dowody będą brane pod uwagę. Powyższego prawa odmówił mu również organ II instancji, wskazując w sposób nieuprawniony na jego bezczynność. Organ nie mógł wiedzieć czy był bezczynny skoro – pomimo wskazań skarżącego, że jest gotowy do przedłożenia opinii biegłego – nie wezwał go do tego. Taka opinia wiąże się z wysokimi kosztami i oczekiwanie przez skarżącego na wyraźny sygnał ze strony organu, że powinien taki dowód przedłożyć w określonym czasie, a wówczas zostanie uwzględniony, było całkowicie uzasadnione. Obawiał się bowiem, że pomimo jego starań i dużych kosztów organ i tak go odrzuci. Tymczasem wysłanie przez organ ponownego wezwania, nawet na etapie odwoławczym – kosztowałoby o wiele mniej i w dodatku działanie takie wypełniałoby znamiona określonej w kodeksie postępowania administracyjnego zasady budowania zaufania do organów Państwa. Dalej skarżący wskazał, że badania okresowe lub ich brak nie miały wpływu na powstanie czy też zauważenie wady opony. Wada taka – z uwagi na jej rozmiar – musiała powstać w dniu kontroli. Skarżący w zwyczaju bowiem ma codzienną kontrolę swoich samochodów i dzień przed kontrolą takiej wady na pewno nie było, co z przyczyn oczywistych jest mu trudno obecnie udowodnić. Wykonanie zatem badań miesiąc przed powstaniem "wybrzuszenia" na oponie nie mogłoby mieć bezpośredniego wpływu na jej wychwycenie. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. Sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374 z późn. zm.). Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.), zwanej dalej "Ppsa", wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania w sposób, który miał lub mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 Ppsa). Dokonując tak rozumianej oceny zaskarżonego rozstrzygnięcia, Wojewódzki Sąd Administracyjny nie dopatrzył się w nim naruszeń prawa skutkujących koniecznością jego uchylenia lub stwierdzenia nieważności (art. 145 § 1 i 2 Ppsa). W pierwszej kolejności należy zaznaczyć, że choć postanowieniem tut. Sądu z dnia 31 maja 2019 r. wniesiona w niniejszej sprawie skarga została prawomocnie odrzucona z uwagi na wniesienie jej po terminie, postanowieniem z dnia 13 marca 2020 r. Sąd przywrócił skarżącemu termin do wniesienia skargi. W sytuacji zaś, gdy prawomocnie odrzucono skargę, orzeczenie sądu o przywróceniu terminu oznacza, że upada postanowienie o odrzuceniu skargi, a co za tym idzie skarga ta podlega rozpoznaniu (por. m.in. postanowienie NSA z dnia 11 maja 2011 r., sygn. II OZ 393/11). Podstawą prawną nałożenia na skarżącego kary pieniężnej w łącznej kwocie 4.000 zł były przepisy art. 92a ust. 1 i 3 u.t.d., z których wynika, że podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 12 000 złotych za każde naruszenie (ust. 1), przy czym suma kar pieniężnych, o których mowa w ust. 1, nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej, nie może przekroczyć kwoty 12 000 złotych (ust. 3). Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków przewozu drogowego, o których mowa w ust. 1, wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia, a w przypadku niektórych naruszeń numer grupy naruszeń oraz wagę naruszeń wskazane w załączniku I do rozporządzenia Komisji (UE) 2016/403 popełnionych przez podmiot wykonujący przewóz drogowy określa lp. 1-9 załącznika nr 3 do ustawy (art. 92 ust. 7 pkt 1 u.t.d.). W niniejszym przypadku w trakcie kontroli przeprowadzonej w dniu 2 października 2018 r. stwierdzono naruszenia opisane w: - lp. 9.1 załącznika nr 3 do u.t.d., polegające na wykonywaniu przewozu drogowego pojazdem nieposiadającym aktualnego okresowego badania technicznego potwierdzającego jego zdatność do ruchu drogowego – sankcjonowane karą pieniężną w wysokości 2000 zł za każdy pojazd; - lp. 9.2 załącznika nr 3 do u.t.d., polegające na wykonywaniu przewozu drogowego pojazdem posiadającym usterkę lub usterki układu hamulcowego, połączeń układu kierowniczego, kół, opon, zawieszenia, podwozia lub innego wyposażenia, zakwalifikowane jako niebezpieczne – za każdy pojazd, sankcjonowane karą pieniężną w wysokości 2000 zł. Skarżący w zasadzie nie kwestionował ustaleń dokonanych w zakresie pierwszego z wymienionych naruszeń. Z zebranego materiału dowodowego w sposób niewątpliwy wynikało, że termin badania technicznego kontrolowanego pojazdu wyznaczony był na dzień 19 września 2018 r. (uwierzytelniona kopia dowodu rejestracyjnego – k. 20-21 akt postępowania) i termin ten nie został dotrzymany – do dnia kontroli badanie nie zostało wykonane. Wymogi w tym zakresie przewidziano w przytoczonych przez organ przepisach art. 71 ust. 1 i 2, art. 81 ust. 1-4 i ust. 9 P.r.d. Zgodnie z tym ostatnim przepisem okresowe badanie techniczne autobusu przeprowadza się przed upływem roku od dnia pierwszej rejestracji i następnie co 6 miesięcy. Jak zaś wynika z art. 82 ust. 1 i 2 P.r.d. organ dokonujący rejestracji pojazdu wpisuje do dowodu rejestracyjnego termin badania technicznego pojazdu (ust. 1). Jeżeli pojazd jest zarejestrowany, kolejny termin badania technicznego wpisuje do dowodu rejestracyjnego uprawniony diagnosta po stwierdzeniu pozytywnego wyniku badania technicznego (ust. 2). Jeśli chodzi o drugie ze stwierdzonych uchybień, w ocenie Sądu także w tym zakresie – wbrew twierdzeniu skarżącego – brak jest podstaw do stwierdzenia naruszeń przepisów czy to prawa materialnego czy przepisów postępowania, które mogłyby skutkować uchyleniem zaskarżonej decyzji. Przede wszystkim zgodnie z art. 66 ust. 1 P.r.d. pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników ruchu, nie naruszało porządku ruchu na drodze i nie narażało kogokolwiek na szkodę (pkt 1), jak też zapewniało łatwe, wygodne i pewne posługiwanie się urządzeniami m.in. do kierowania i hamowania (pkt 5). Szczegółowe wymogi w omawianym zakresie przewiduje § 11 ust. 7 pkt 4 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, zgodnie z którym pojazd nie może być wyposażony, z zastrzeżeniem ust. 5, w opony, których wskaźniki pokazują graniczne zużycie bieżnika, a w odniesieniu do opon niezaopatrzonych w takie wskaźniki - o głębokości rzeźby bieżnika mniejszej niż 1,6 mm, z zastrzeżeniem § 23 ust. 4 pkt 3. Zgodnie z tym ostatnim przepisem autobus powinien być wyposażony w opony o głębokości rzeźby bieżnika co najmniej 3 mm. W niniejszym przypadku kontrola wykazała, że prawa zewnętrzna opona tylnej osi bliźniaczej miała zużyty bieżnik poniżej granicy znacznika TWI, zaś po dokonaniu pomiaru cyfrowym miernikiem głębokości bieżnika stwierdzono, że głębokość bieżnika tej opony wynosi 0,10 z prawej strony opony. Ustalenia te wynikają zarówno z protokołu kontroli, protokołu oględzin, jak i dokumentacji fotograficznej. Podkreślenia wymaga, że kara za powyższe naruszenie została nałożona przede wszystkim w związku ze stanem bieżnika, a nie samym "wybrzuszeniem" opony, które zresztą było konsekwencją jej złego stanu. W ocenie Sądu za jak najbardziej uprawnione – nie wymagające wiedzy specjalnej – należy uznać twierdzenia organu odwoławczego, z których wynika, że taki stan opony świadczył o jej nadmiernym wyeksploatowaniu, będącym wynikiem jej długotrwałego użytkowania, a nie – jak twierdzi skarżący – nagłego zużycia. Świadczy o tym choćby stwierdzona głębokość rzeźby bieżnika – wręcz rażąco odbiegająca od wymogów rozporządzenia. Ukazuje to zresztą w sposób najbardziej dobitny wykonana dokumentacja fotograficzna (k. 31-33, 35 akt postępowania), na podstawie której można wywnioskować jak dalece nieprawidłowy był stan badanej opony – który to stan nie tylko nie spełniał ww. wymogów, ale i w sposób oczywisty mógł zagrażać bezpieczeństwu jazdy, nie zapewniając należytej przyczepności opony. Trzeba wyjaśnić, że tego rodzaju usterka (głębokość rzeźby bieżnika opony niezgodna z przepisami rozporządzenia w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia) zgodnie z obowiązującym w dacie kontroli załącznikiem 1a pkt 5.2.3 do rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 18 lipca 2008 r. w sprawie kontroli ruchu drogowego (Dz.U. Nr 132 poz. 841 ze zm.) została zakwalifikowana sama w sobie jako usterka niebezpieczna. Stosownie do § 6 ust. 6 pkt 3 tego samego rozporządzenia usterki niebezpieczne to usterki powodujące bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego lub naruszające wymagania ochrony środowiska, w stopniu uniemożliwiającym używanie pojazdu w ruchu drogowym, które powodują niedopuszczenie do dalszego używania pojazdu. Za całkowicie nieuzasadnione – w świetle powyższych rozważań – należy uznać twierdzenia skarżącego o tym, że tego rodzaju uszkodzenie opony (zdarcie bieżnika) mogło nastąpić w przeciągu niedługiego okresu czasu (dwóch, trzech godzin) i że w związku z tym, nawet mimo dokonywanych codziennie kontroli pojazdów, nie był w stanie stwierdzić (podobnie jak jego kierowca), że takie uszkodzenie zaistniało. Rację ma organ, że tego rodzaju twierdzenia, w tym powoływanie się na konieczność przeprowadzenia opinii biegłego, stanowią wyłącznie polemikę z prawidłowymi ustaleniami i wnioskami tegoż organu. Trzeba w tym miejscu podkreślić, że odpowiedzialność przedsiębiorcy wynikająca z art. 92a u.t.d. ma charakter administracyjny, nie jest oparta na zasadzie winy, a do jej powstania wystarczające jest – co do zasady – stwierdzenie naruszenia przepisów o transporcie drogowym, nawet jeżeli doszło do niego w sposób niezawiniony. Z kolei zastosowanie przepisu art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. wymaga wykazania przez stronę, że nie miała wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mogła przewidzieć. Tak sformułowane przesłanki (które muszą być spełnione łącznie) odnoszą się do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Dla zwolnienia się z odpowiedzialności przedsiębiorca musi zatem wykazać, że dołożył należytej staranności, czyli uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać organizując przewóz, a jedynie wskutek pewnych nadzwyczajnych, nieprzewidywalnych okoliczności lub zdarzeń doszło do naruszenia przepisów prawa (por. m.in. wyrok WSA w Opolu z dnia 29 czerwca 2020 r., sygn. II SA/Op 50/20). W niniejszym przypadku takich okoliczności nie wykazano. Należy także zaznaczyć, że dla skuteczności zarzutu naruszenia zasady czynnego udziału stron w toczącym się postępowaniu administracyjnym koniecznym jest wykazanie, że zarzucane uchybienie uniemożliwiło stronie przeprowadzenie konkretnych czynności procesowych, a w następstwie realizację przysługujących jej praw i nie mogło być konwalidowane na późniejszych etapach tego postępowania, jak również, że naruszenie to miało istotny wpływ na wynik sprawy (wyrok WSA w Warszawie z 8.01.2019 r., VII SA/Wa 1099/18). W niniejszym przypadku nie została wykazana przede wszystkim ta ostatnia okoliczność, o czym świadczą powyższe rozważania. Poza tym skarżący został zawiadomiony o możliwości przedstawienia stosownych okoliczności i dowodów (k. 36-39), złożył zresztą na skutek tego wyjaśnienia na piśmie (k. 41). Zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający dla rozstrzygnięcia sprawy. Za nieuzasadnione należy w tej sytuacji uznać podnoszone przez skarżącego zarzuty naruszenia przepisów postępowania. W tym stanie rzeczy, ponieważ podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku, a jednocześnie brak jest okoliczności, które z urzędu należałoby wziąć pod rozwagę - Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę na podstawie art. 151 Ppsa.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło