II SA/Ke 65/17
WyrokWSA w Kielcach2017-04-06
Skład orzekający: Renata Detka, Krzysztof Armański, Dorota Chobian
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenie przepisów dotyczących tachografów, jeśli kierowca użył magnesu do zakłócenia pracy urządzenia, a przedsiębiorca twierdzi, że nie miał na to wpływu?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów dotyczących tachografów popełnione przez kierowców, nawet jeśli naruszenie było umyślne i niezawinione przez przedsiębiorcę. Odpowiedzialność ta nie jest oparta na winie, a wystarczające jest stwierdzenie naruszenia. Przedsiębiorca ma obowiązek systematycznej kontroli kierowców i organizacji pracy w taki sposób, aby zapobiegać naruszeniom. Przesłanki zwalniające z odpowiedzialności (art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d.) dotyczą okoliczności obiektywnych, których przedsiębiorca nie mógł przewidzieć, a nie świadomego działania kierowcy.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznał skargę przedsiębiorcy Z. S. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, która utrzymała w mocy karę pieniężną w wysokości 5.000 zł. Kara została nałożona za nierejestrowanie przez tachograf wskazań dotyczących prędkości, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Podczas kontroli stwierdzono użycie magnesu zakłócającego pracę tachografu. Skarżący zarzucił organom naruszenie przepisów materialnych i proceduralnych, twierdząc, że nie miał wpływu na działanie kierowcy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Renata Detka (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Krzysztof Armański, Sędzia WSA Dorota Chobian, Protokolant Starszy inspektor sądowy Katarzyna Tuz-Stando, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 kwietnia 2017r. sprawy ze skargi Z. S. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą [...] na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego w Warszawie z dnia [...] r. znak: [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów dotyczących transportu drogowego oddala skargę.
II SA/Ke 65/17
UZASADNIENIE
Decyzją z [...] r., znak: [...], Główny Inspektor Transportu Drogowego po rozpatrzeniu odwołania Z. S., na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 kpa, art. 4 pkt 22 lit. a, art. 92a, art. 92b, art. 92c ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do utd, art. 29, art. 32 ust. 3, art. 34 rozporządzenia PEiR (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2013 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/1985 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniającego rozporządzenie (WE) nr 561/2006 PEiR w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego, utrzymał w mocy decyzję Świętokrzyskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z 17 października 2016 r. o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 5.000 zł.
W uzasadnieniu organ odwoławczy wskazał, że podstawę faktyczną rozstrzygnięcia organu I instancji stanowiło nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi.
Powyższe stwierdzono w dniu 12 września 2016 r. podczas kontroli drogowej przeprowadzonej o godzinie 5:40 w miejscowości Złota Woda na DK nr 74. Kontrola prawidłowości rejestrowania aktywności kierowcy przez przewoźnika Z. S. odbyła się w związku ze skargą, która wpłynęła do WITD w Kielcach. Kontroli poddano zespół pojazdów, w skład którego wchodziły samochód ciężarowy marki Scania nr rej. TKI [...] wraz z naczepą marki Schmitz o nr rej. TKI [...], którym kierował kierowca P. K., wykonujący transport drogowy rzeczy. Łącznie w tym dniu skontrolowano cztery pojazdy należące do skarżącego.
Rozpatrując odwołanie wniesione od decyzji z 17 października 2016 r. nakładającej karę pieniężną w kwocie 5000 zł organ odwoławczy podniósł, że
w sprawie stwierdzono, w wyniku analizy i kontroli wydruku z tachografu cyfrowego, iż w chwili zatrzymania pojazdu do kontroli tachograf rejestrował odpoczynek kierowcy. Przeprowadzona obserwacja wykazała, że kontrolowany pojazd poruszał się. W wyniku kontroli i oględzin pojazdu stwierdzono zamontowany w impulsatorze skrzyni biegów magnes, który zakłócał pracę tachografu. W związku z wykrytym w toku kontroli naruszeniem inspektorzy przesłuchali kierowcę w charakterze świadka. Kierowca zeznał, że ok. godziny 5:33 umieścił w tachografie swoją kartę kierowcy. Następnie do impulsatora znajdującego się przy skrzyni biegów pojazdu przyłożył magnes, którego zadaniem było zakłócanie pracy tachografu, w wyniku czego rejestrował on odpoczynek. W momencie wyjazdu z bazy na impulsatorze znajdował się już magnes, który został zdjęty na polecenie inspektora po przejechaniu z nim ok. 1 kilometra od siedziby przedsiębiorstwa. Kierowca zeznał, że w dniu 9 września 2016 r. przyjechał do bazy ok. godz. 16:37. Do 12 września 2016 r. do godz. 5:30 miał czas wolny od pracy. Logując kartę w tym dniu przez swoją nieuwagę nie zrobił wpisu manualnego, za co tylko on ponosi odpowiedzialność. Zeznał też, że był szkolony przez swojego pracodawcę w zakresie obsługi tachografów cyfrowych oraz czasu pracy kierowców.
Organ odwoławczy ustalił, że w dniu 12 września 2016 r. skontrolowano również samochód ciężarowy marki Scania o nr rej. TKI [...], którym kierował K. S. W toku kontroli stwierdzono, że stosował on niedozwolone urządzenie w postaci magnesu przyłożonego do impulsatora skrzyni biegów, nie rejestrował na karcie kierowcy za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy ani przebytej drogi, za co również została nałożona kara pieniężna w kwocie 5.000 zł.
W ocenie organu, brak jest podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 utd. Obowiązkiem strony jest bowiem nadzór nad odpowiednimi zachowaniami ludzkimi,
a wskazanych przez skarżącego okoliczności nie można kwalifikować w kategoriach wyłączających odpowiedzialność przedsiębiorcy, bowiem ma on obowiązek przeszkolenia kierowcy i organizowania mu pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń przepisów ustawy. Przedsiębiorca powinien każdorazowo sprawdzać pojazd przez wysłaniem kierowcy oraz mieć z nim kontakt telefoniczny. Niemożliwym jest aby strona przy zachowaniu należytej staranności nie była w stanie stwierdzić, iż kierowca stosuje niedozwolone urządzenie w postaci magnesu powodujące brak rejestracji ruchu pojazdu na tachografie i karcie kierowcy. Organ zwrócił uwagę, że tego samego dnia skontrolowano jednocześnie kilka pojazdów skarżącego i we wszystkich wykryto tego samego rodzaju fałszerstwa, co dowodzi, że strona nie prowadzi żadnego nadzoru nad kierowcami.
W ocenie Głównego Inspektora, postępowanie organu I instancji zostało przeprowadzone z poszanowaniem przepisów unijnych, kpa oraz ustawy o transporcie drogowym. Organ podjął wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy.
W złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach skardze Z. S. wniósł o uchylenie decyzji z 29 listopada 2016 r. oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji, a także o zasądzenie kosztów postępowania, zarzucając naruszenie:
- przepisów prawa materialnego tj. art. 92b i art. 92c ustawy o transporcie drogowym poprzez brak ich zastosowania w przypadku, gdy okoliczności sprawy wskazują, że przedsiębiorca nie miał wpływu na powstanie naruszeń,
- przepisów prawa materialnego poprzez błędną interpretację i niewłaściwe zastosowanie art. 92a utd w zw. z lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do utd na skutek czego organ odwoławczy nałożył karę pieniężną w wysokości 5000 zł,
- obrazę przepisów postępowania mającą istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy – art. 7, 8, 77 kpa poprzez brak działania mającego na celu dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego, a polegającą na nieuwzględnieniu wniesionych wyjaśnień oraz informacji w toku postępowania administracyjnego,
- obrazę przepisów postępowania mającą istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy – art. 9 kpa poprzez brak działania mającego na celu należyte i wyczerpujące informowanie strony o okolicznościach wyłączających jej odpowiedzialność administracyjną, o których mowa w art. 92b i 92c utd,
- obrazę przepisów postępowania mającą istotny wpływ na rozstrzygnięcie – art. 107 § 3 kpa, poprzez brak w uzasadnieniu faktycznym decyzji wskazania faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów na których się oparł, oraz przyczyn z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej.
W uzasadnieniu skarżący podał, że z decyzji nie wynika, aby organ przesłuchał kierowcę w charakterze świadka i dokładnie wyjaśnił stan faktyczny, tj. jaki był powód nie rejestrowania okresów aktywności oraz czy pracodawca miał wiedzę na temat ww. działań kierowcy. W ocenie skarżącego, analiza danych cyfrowych potwierdza dobrą organizację czasu pracy kierowcy, wymagania nie są wyśrubowane, a kierowca nie wykorzystuje możliwości wydłużenia czasu jazdy dziennej ani skrócenia odpoczynku.
Zdaniem skarżącego, ustalenia organu nie potwierdziły, że miał on wpływ na działanie czy zaniechanie kierowcy. Zarzucił, że organ nie odniósł się do jego wyjaśnień.
Skarżący wskazał, że wynagrodzenie kierowcy jest wyższe od minimalnego
i nie jest uzależnione od liczby przejechanych kilometrów ani przewiezionego ładunku. Jego zdaniem kierowca musiał, po oględzinach auta, mimo ewidentnego zakazu, świadomie założyć magnes, który zakłócał pracę tachografu. Wskazał, że do kontroli zostały zatrzymane tylko cztery z kilkunastu wyjeżdżających tego dnia o tej godzinie pojazdów, oraz że prowadzi ciągłą kontrolę pracy kierowców m.in. poprzez kontrole telefoniczne, wydawanie odpowiednich poleceń, sprawdzanie przed wyjazdem czasu pracy. Nie jest przy tym możliwe, aby był obecny przy każdym kierowcy podczas każdego dnia pracy, podczas każdego załadunku i rozładunku i badał, czy pojazd odpowiada określonym normom, czy kierowca wypełnia nałożone na niego obowiązki.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji.
W trakcie postępowania sądowego skarżący złożył pismo procesowe (data wpływu na biuro podawcze Sądu 23 marca 2017 r.), w którym zarzucił, że już na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego przedłożył szereg dowodów na zapewnienie w swoim przedsiębiorstwie odpowiedniej organizacji pracy i eliminacji patologicznych zachowań zmierzających do świadomego naruszania zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, tj. poinformował na piśmie pracowników o obowiązkach wynikających z przepisów prawa, zobowiązał ich do przestrzegania procedur, ustalił wynagrodzenie w sposób stały i uniezależniony od ilości przejechanych km, codziennie wykonuje kontrole stanu technicznego pojazdów. Zauważył, że bezpośrednio przed wyjazdem kierowcy skarżący podczas odprawy sprawdził auto również w zakresie braku urządzeń zakłócających pracę tachografu. Kontrola nie wykazała żadnych nieprawidłowości. Z powyższego można wywnioskować, iż z nieznanej przyczyny kierowca rozpoczynając jazdę umieścił magnes w tajemnicy przed pracodawcą. Zatem brak było po stronie skarżącego możliwości realnego zapobieżenia popełnionemu wykroczeniu. Przeciwna interpretacja doprowadziłaby do wniosku, że pracodawca powinien stale przebywać z kierowcą, ewentualnie zapewnić nad nim stałą kontrolę
w osobie innego pracownika, który by z nim jeździł. Nie można również przyjąć, iż charakter nałożonych na kierowcę obowiązków zmusił go do oszukiwania w zakresie rejestracji czasu pracy, gdyż zaczynał on dopiero pracę - nie było więc obawy przekroczenia dopuszczalnego czasu prowadzenia pojazdu. Podobnie, skarżący nie odniósł żadnej korzyści z ww. działania, które nakierowane było - jak się zdaje - na wcześniejsze zakończenie pracy przez kierowcę.
Zdaniem skarżącego powoływanie się przez organ na zasadę odwróconego ciężaru dowodu jest bezcelowe, gdyż skarżący podjął szeroką inicjatywę dowodową
w celu wykazania swojej racji w omawianym zakresie. Dodał, że skoro
w okolicznościach niniejszej sprawy wyłączną przyczyną omawianego zdarzenia było zachowanie kierowcy auta, na które skarżący nie miał wpływu, to uzasadnione jest zwolnienie go od ponoszenia odpowiedzialności z tego tytułu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie jest zasadna.
Zgodnie z art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo
o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a., wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną.
Dokonując oceny zaskarżonego rozstrzygnięcia w ramach tak zakreślonej kognicji, Wojewódzki Sąd Administracyjny nie dopatrzył się naruszeń prawa skutkujących koniecznością uchylenia lub stwierdzenia nieważności decyzji objętej skargą.
Ustalenia organu w zakresie stanu faktycznego sprawy pozostają poza sporem. W dniu 12 września 2016r., w wyniku analizy i kontroli wydruku z tachografu cyfrowego stwierdzono, że w chwili zatrzymania do kontroli pojazdu prowadzonego przez kierowcę P. K., zainstalowany w nim tachograf rejestrował odpoczynek, podczas gdy kontrolowany pojazd poruszał się. Stwierdzono zamontowany przy impulsatorze skrzyni biegów magnes, który zakłócał pracę tachografu.
Tego typu zachowanie naruszało przepisy art. 32 ust. 3 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 r. z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniające rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (Dz.U.UE.L.2014.60.1 z dnia 2014.02.28), zgodnie z którym zabrania się fałszowania, ukrywania, likwidowania i niszczenia danych zarejestrowanych na wykresówkach lub przechowywanych w tachografie lub na karcie kierowcy albo zarejestrowanych na wydrukach z tachografu. Każda forma manipulowania tachografem, wykresówką lub kartą kierowcy, która mogłaby spowodować sfałszowanie, zlikwidowanie lub zniszczenie danych lub informacji wydrukowanych jest zabroniona. W pojeździe nie może znajdować się żadne urządzenie, które mogłoby zostać użyte w powyższych celach.
Stosownie do art. 33 ust. 3 tego samego rozporządzenia, przedsiębiorstwa transportowe są odpowiedzialne za naruszenia niniejszego rozporządzenia popełnione przez swoich kierowców lub kierowców będących w ich dyspozycji.
Opisane naruszenie wymienione jest pod poz. lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. z 2016 r., poz. 1907, zwanej dalej u.t.d) w zw. z art. 92a u.t.d. i zagrożone karą pieniężną 5000 zł. Wymierza się ją za wykonywanie przewozu drogowego z ingerencją w działanie urządzenia rejestrującego skutkującą nierejestrowaniem danych za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy
i przebytej drogi. Skoro fakt posługiwania się przez kierowcę magnesem nie jest kwestionowany przez skarżącego, za nieskuteczny uznać należy zawarty w skardze zarzut naruszenia art. 92a u.t.d. w zw. z lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do u.t.d.
Nie zasługuje również na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 92b u.t.d. Przepis ten może bowiem mieć zastosowanie tylko w sprawach dotyczących naruszeń przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, a więc naruszeń wymienionych w załączniku nr 3 do u.t.d. pod poz. 5 zatytułowaną: Naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdu, obowiązkowych przerwach i odpoczynku. Nie znajduje on natomiast zastosowania w sprawach związanych z użytkowaniem urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym, wymienionych w załączniku nr 3 do u.t.d. pod poz. 6.2.1., a więc w sprawach takich naruszeń, jak przypisane w niniejszej sprawie (por. wyrok NSA z 8 grudnia 2016 r. sygn. II GSK 1251/15 LEX 2205875).
Zgodnie z art. 92c u.t.d., którego naruszenie także zarzuca skarżący, nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli:
1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia,
a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, lub
2) za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ, lub
3) od dnia ujawnienia naruszenia upłynął okres ponad 2 lat.
Ponieważ skarżący w toku postępowania nie powoływał się na istnienie przesłanek wymienionych w pkt 2 i 3 należy domniemywać, że zarzut naruszenia art. 92c dotyczy tylko punktu 1. Aby na jego podstawie uwolnić się od odpowiedzialności przedsiębiorca, którego obciąża w takich sprawach ciężar dowodu, musiałby wykazać nie tylko, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia, ale także, że naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć. Tymczasem w niniejszej sprawie skarżący jedynie wskazuje, że nie wie dlaczego zatrudniony przez niego kierowca dopuścił się naruszeń przepisów oraz, że musiał to zrobić bez jego zgody.
W związku z powyższym podnieść należy, że przedsiębiorca nie może uwolnić się od odpowiedzialności za naruszenie obowiązków lub warunków przewozu drogowego twierdząc, że nie wie dlaczego kierowca założył magnes zakłócający pracę tachografu. W przeciwnym razie każdy przewoźnik, który ma zamiar naruszać ustawowe przepisy tłumaczyłby się, że jego pracownik zrobił coś bez jego wiedzy i tym samym uwalniał się od odpowiedzialności na podstawie art. 92c ust. 1 u.t.d. Ponadto twierdzenie, że naruszenie było wynikiem świadomego działania kierowcy, jest trudne do zaakceptowania z tego powodu, że brak jest racjonalnych motywów takiego działania. Świadome naruszanie poleceń pracodawcy i jednocześnie przepisów ustawy bez jakiejkolwiek korzyści dla pracownika nie mieści się w kategoriach racjonalnego działania i jest sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego.
Zauważyć należy, że odpowiedzialność przedsiębiorcy wynikająca z art. 92a u.t.d. ma charakter administracyjny, nie jest oparta na zasadzie winy, a do jej powstania wystarczające jest – co do zasady – stwierdzenie naruszenia przepisów
o transporcie drogowym, nawet jeżeli doszło do niego w sposób niezawiniony.
W świetle regulacji zawartej w przepisie art. 10 ust. 2 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820 (DZ.U. UE. L.2006.102.1), przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców, o których mowa w ust.1 w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3281/85.
Na przedsiębiorcy ciąży obowiązek systematycznej kontroli kierowców, którymi się on posługuje przy wykonywaniu przewozów. Wpływ przedsiębiorcy na pracę realizujących przewóz w jego imieniu i na jego rzecz kierowców, polega bowiem nie tylko na prowadzeniu szkoleń czy odbieraniu od nich oświadczeń o zobowiązaniu do przestrzegania przepisów itp., lecz przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło. Przesłanki egzoneracyjne z art. 92c ust.1 pkt 1 u.t.d. odnoszą się do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Nie można więc skutecznie powoływać się na treść tego przepisu w sytuacji, gdy działający w imieniu i na rzecz przedsiębiorcy kierowca, w ramach powierzonych mu zadań dopuszcza się czynów, za które ustawa przewiduje nałożenie kary. Obowiązek nadzoru przedsiębiorcy nie jest ograniczony do tych przypadków, kiedy fizycznie możliwe jest sprawowanie bezpośredniej kontroli nad kierowcą. Takie rozumienie wspomnianego obowiązku oznaczałoby bowiem, że przewoźnik w każdej sytuacji naruszenia przepisów przez kierowcę, mógłby się powoływać na "brak wpływu", czy "okoliczności, których nie mógł przewidzieć". To zaś czyniłoby całą regulację dotyczącą odpowiedzialności przedsiębiorcy martwą.
Mając na uwadze obiektywną odpowiedzialność przewoźnika za naruszenie sankcjonowanych karą pieniężną przepisów u.t.d., wbrew wywodom zawartym
w skardze należy uznać, że przedsiębiorca ma wpływ na to, czy zatrudniani przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń, nawet jeśli są to naruszenia umyślnie przez nich zawinione. Wpływ ten polega, między innymi na prowadzeniu odpowiednich szkoleń, dokonywaniu kontroli lub doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło. Skoro możliwość wpływania przedsiębiorcy – wskazanymi środkami i metodami – na postępowanie kierowcy istnieje, to okoliczności podnoszone przez skarżącego, jako mające uwalniać go od odpowiedzialności za niedopełnienie obowiązku rejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi (przeszkolenie kierowcy w zakresie przestrzegania norm czasu pracy kierowców, podpisanie przez kierowcę zakresu obowiązków i odpowiedzialności, pouczenie o zakazie fałszowania i manipulowania urządzeniem rejestrującym, wynagrodzenie wyższe od minimalnego, kontrole telefoniczne, sprawdzanie czasu pracy, ustalanie realnych zadań przewozowych) nie mogą być oceniane w kategoriach braku wpływu w rozumieniu tego pojęcia wynikającym z art. 92c ust. 1 pkt 1 Utd.
Podkreślić też trzeba, iż Sądowi z urzędu wiadomym jest, że jak wynika
z wyjaśnień złożonych przez skarżącego na rozprawie w sprawie II SA/Ke 30/17 ze skargi Z. S. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego
w Warszawie z dnia 23 listopada 2016r. nakładającą karę pieniężną za analogiczne, jak w niniejszej sprawie, naruszenie obowiązków lub warunków przewozu drogowego stwierdzone w czasie przeprowadzonej w dniu 12 września 2016 r. kontroli innego kierowcy tego samego przedsiębiorcy, Z. S. zdemontował istniejący
w jego przedsiębiorstwie do 2014 r. system zdalnego kontrolowania pojazdów, z uwagi na jego częste awarie prawdopodobnie wywoływane przez kierowców. W tej sytuacji nie można przyjąć, że zarzucane mu w niniejszej sprawie naruszenie przepisów polegające na posługiwaniu się przez kierowcę - pracownika skarżącego - magnesem w celu zakłócenia pracy tachografu, nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których skarżący przedsiębiorca nie mógł przewidzieć.
Dodatkowo zauważyć należy, że jak wynika z ustaleń organu, tego samego dnia, tj. 12 września 2016 r. skontrolowano jednocześnie kilka pojazdów należących do skarżącego i we wszystkich wykryto tego samego rodzaju fałszerstwa. Świadczyć to może jeśli nie o aprobowaniu przez skarżącego takich naruszeń, to z pewnością
o bezskuteczności podejmowanych przez niego działań mających na celu egzekwowanie przestrzegania przez zatrudnionych pracowników obowiązujących przepisów. Jeszcze raz bowiem podkreślenia wymaga, że stosowanie do art. 33 ust. 3 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 r., to przedsiębiorstwa transportowe są odpowiedzialne za naruszenia niniejszego rozporządzenia popełnione przez swoich kierowców lub kierowców będących w ich dyspozycji.
Wbrew zarzutom skargi, zaskarżona decyzja w całości odpowiada wymogom art. 107 § 3 kpa. Organ wskazał zarówno fakty, które uznał za udowodnione jak
i dowody, na podstawie których się oparł. Wyjaśnił także, dlaczego wyjaśnienia
i przedstawione przez skarżącego dowody jego zdaniem nie uzasadniają zastosowania art. 92c u.t.d. Wbrew zarzutowi skargi organ I instancji zawiadamiając skarżącego na podstawie art. 10 § 1 i art. 61 kpa wezwał go do przedstawienia okoliczności i dowodów, o których mowa w art. 92b i 92c u.t.d., a w zawartym na tym zawiadomieniu pouczeniu przytoczył pełną treść m.in. tych przepisów. Zawiadomienie to zostało doręczone i osobiście pokwitowane przez Z. S.(k. 32 akt adm.). W związku z tym nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 9 w zw. z art. 7 i 77 kpa. Również pozostałe, zawarte w skardze zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania (art. 7 i 8 kpa) uznać należy za niezasadne.
Bez wpływu na wynik sprawy jest brak zawarcia w uzasadnieniu decyzji informacji o przesłuchaniu kierowcy – P. K. – w charakterze świadka. Okoliczność taka niewątpliwie miała miejsce (protokół przesłuchania ww. w dniu 12 września 2016 r.), a wobec tego, że z zeznań świadka nie wynikały okoliczności inne niż ustalenia organu, brak było konieczności akcentowania, iż ich podstawą były m.in. zeznania P. K.
Mając powyższe na uwadze skarga jako niezasadna podlegała oddaleniu,
o czym Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło