II SA/Ke 30/17

WyrokWSA w Kielcach2017-03-08

Skład orzekający: Jacek Kuza, Dorota Chobian, Dorota Pędziwilk-Moskal

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenie przepisów dotyczących tachografów, jeśli kierowca użył magnesu do zakłócenia jego działania, a przedsiębiorca twierdzi, że nie miał na to wpływu i podjął działania zapobiegawcze?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących tachografów popełnione przez jego kierowców, nawet jeśli twierdzi, że nie miał na to wpływu. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest zapewnienie odpowiedniego doboru kadry, szkolenia i nadzoru, aby zapobiegać takim naruszeniom. Użycie magnesu do zakłócenia pracy tachografu oraz nielogowanie karty kierowcy nie są okolicznościami, których przedsiębiorca nie mógł przewidzieć, zwłaszcza gdy podobne naruszenia miały miejsce u innych kierowców tego samego dnia.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła kary pieniężnej nałożonej na przedsiębiorcę transportowego Z. S. za naruszenie przepisów dotyczących tachografów. Podczas kontroli drogowej stwierdzono, że kierowca nie rejestrował swojej aktywności, prędkości i przebytej drogi, ponieważ do tachografu cyfrowego przyłożono magnes zakłócający jego działanie. Kierowca nie zalogował również swojej karty kierowcy. Przedsiębiorca twierdził, że nie miał wpływu na działanie kierowcy, który działał na własną rękę, a on sam podjął wszelkie niezbędne środki zapobiegawcze. Organy administracji uznały przedsiębiorcę za odpowiedzialnego, wskazując na jego obowiązek nadzoru i organizacji pracy.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jacek Kuza, Sędziowie Sędzia WSA Dorota Chobian (spr.), Sędzia WSA Dorota Pędziwilk-Moskal, Protokolant Starszy sekretarz sądowy Sebastian Styczeń, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 marca 2017r. sprawy ze skargi Z. S. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą PTHU"..." Z. S. z siedzibą w L. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] znak: [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów dotyczących transportu drogowego oddala skargę. Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z [...], po rozpatrzeniu odwołania Z. S. od decyzji Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z [...] nakładającej karę pieniężną w wysokości 5000 złotych, na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 kpa, art. 4 pkt 22 lit. a, art. 92a, art. 92b, art. 92c ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm.), dalej "u.t.d.", lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d., art. 32 ust. 3, art. 34 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/1985 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniającego rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (tj. Dz. U. UE L 2014 60.1 ze zm.), utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu Główny Inspektor wskazał, że zostało udowodnione na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego w postaci m.in. wydruku z tachografu cyfrowego, protokołu kontroli drogowej, że strona wykonywała przewóz pojazdem 12 września 2016 r., podczas którego kierowca nie rejestrował swojej aktywności, prędkości pojazdu i przebytej drogi. Powyższe ustalono podczas kontroli drogowej w trakcie wyjazdu pojazdu na drogę publiczną z siedziby przedsiębiorstwa. W czasie kontroli inspektorzy stwierdzili, że kontrolowany pojazd był wyposażony w tachograf cyfrowy, do którego kierowca nie zalogował swojej karty kierowcy. Jednocześnie wydruk z tachografu wskazywał jakby pojazd się nie poruszał. Przyczyną braku rejestracji ruchu przez tachograf był przyłożony magnes do impulsatora skrzyni biegów, który to magnes kierowca w trakcie kontroli odmontował i przekazał inspektorom. Organ odwoławczy wyjaśnił, że magnes przyłożony do impulsatora skrzyni biegów swoim silnym polem magnetycznym zakłóca działanie tachografu, skutkiem czego urządzenie zamiast faktycznej jazdy pojazdu rejestruje odpoczynek. Organ nadto dodał, że podpisanie protokołu kontroli drogowej bez zastrzeżeń, co miało miejsce w niniejszej sprawie, stanowi dowód na okoliczności w nim stwierdzone i wyznacza granice postępowania administracyjnego co do faktów i stanu prawnego. Organ odwoławczy nie dał wiary wyjaśnieniom strony, że za stwierdzone naruszenie wyłączną odpowiedzialność ponosi sam kierowca, który niedozwolonym urządzeniem posłużył się bez zgody przedsiębiorcy i wyłącznie w celu prywatnym. Wskazał, że poza zrzuceniem całej odpowiedzialności na kierowcę przedsiębiorca nie wyjaśnił w jakim celu kierowca nie rejestrował swojej aktywności jeżeli organizacja i nadzór nad jego pracą były wykonywane prawidłowo. Takie zachowanie nie może być tolerowane, gdyż narusza zasady uczciwej konkurencji w stosunku do przewoźników, których kierowcy stosują się do przepisów o czasie pracy kierowców. Tak więc przedsiębiorca ponosi pełną odpowiedzialność za stwierdzone naruszenie. Organ podkreślił, że zgodnie z art. 10 ust. 3, rozporządzenia 561/2006 przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszcza się nie tylko sam przedsiębiorca ale także kierowcy tego przedsiębiorstwa. Ponadto odpowiedzialność podmiotu wykonującego przewóz drogowy oraz odpowiedzialność kierującego pojazdem nie tylko są względem siebie niezależne, ale także realizowane są na innych zasadach. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest nadzór nad odpowiednimi zachowaniami ludzkimi. Zakres tych obowiązków ściśle jest związany z rodzajem prowadzonej działalności gospodarczej, na którą składają się poszczególne czynności przedsiębiorcy. Jedną zaś z takich czynności niewątpliwie jest kierowanie pojazdem samochodowym. W zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd, gdzie trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże wskazanej okoliczności nie można kwalifikować w kategoriach wyłączających odpowiedzialność przedsiębiorcy, bowiem ma on obowiązek przeszkolenia kierowcy i organizowania kierowcom pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń. Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd jest w tym przypadku bez znaczenia, co więcej taka sytuacja jest typowa w stosunkach tego rodzaju. Wyłączenie odpowiedzialności w sytuacji, którą należy uznać za typową, godziłoby w specyfikę obowiązku nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem u.t.d, z którego to obowiązku przedsiębiorca powinien się wywiązać. Brak stosowania przez przedsiębiorcę w tym zakresie właściwych rozwiązań obciąża pracodawcę i nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Odnosząc się do zarzutów podniesionych w odwołaniu Główny Inspektor stwierdził, że w zaskarżonej decyzji prawidłowo ustalono stan faktyczny. Organ I instancji dysponował protokołem kontroli, wydrukami z tachografu zamontowanego w kontrolowanym pojeździe oraz zatrzymanym magnesem i na tych dowodach się oparł przy wydaniu decyzji. Ponadto w czasie kontroli inspektorzy dysponowali niebudzącymi ich wątpliwości danymi świadczącymi o tym, że kierowca 12 września 2016 r. wykonywał przewóz w imieniu strony i podczas tego przewozu nie rejestrował swojej aktywności: prędkości pojazdu i przebytej drogi. Nie było więc koniecznym w tej sytuacji zebranie dodatkowego materiału dowodowego zwłaszcza, że strona nie dostarczyła żadnych dowodów świadczących o prawidłowej organizacji pracy w przedsiębiorstwie i nadzorze nad pracą kierowców jak również, że stwierdzone naruszenie powstało na skutek okoliczności niemożliwych do przewidzenia. Zdaniem organu odwoławczego nie doszło również do naruszenia art. 107 kpa, gdyż zaskarżona decyzja zawierała wszystkie niezbędne elementy wymagane przez ten przepis. Organ I instancji nie mógł uwzględnić wyjaśnień strony ponieważ poza zrzuceniem całej winy na kierowcę nie wskazywały one przyczyny zachowania kierowcy, którego obowiązkiem jest rejestrować swój czas pracy podczas wykonywanych przewozów w imieniu strony. Główny Inspektor wskazał, że w niniejszej sprawie art. 92 b u.t.d. nie znajdzie zastosowania bowiem ustawodawca daje możliwość zastosowania tego zapisu tylko w przypadku gdy podczas kontroli zostały stwierdzone naruszenia dotyczące czasu pracy kierowców. W niniejszej sprawie takie naruszenia nie miały miejsca. Brak jest również podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 u.t.d. ze względu na fakt, iż do wskazanych wyżej naruszeń doszło w okolicznościach, które przedsiębiorca powinien przewidzieć i nie dopuścić do ich zaistnienia wobec okoliczności dysponowania przez stronę wszelką dokumentacją czasu pracy kierowców. Art. 92c u.t.d. dotyczy sytuacji nadzwyczajnych, niemożliwych do przewidzenia, którym nie można zapobiec. Jazda pojazdem z przyłożonym magnesem do impulsatora skrzyni biegów i bez zalogowanej karty kierowcy nie należy do takich okoliczności. W sprawie mamy do czynienia ze świadomym łamaniem przepisów przez kierowcę, który już wyjeżdżając z bazy przedsiębiorstwa pracodawcy nie rejestruje swojej aktywności, prędkości pojazdu i przebytej drogi. Takie zachowanie nie może być potraktowane jako okoliczność, na którą przedsiębiorca nie miał wpływu. Kierowca bowiem był pracownikiem przyjętym przez przedsiębiorcę i wykonującym w jego imieniu transport. Dlatego też za takie zachowanie kierowcy odpowiada przedsiębiorca. Tak więc powyższe naruszenie nie powstało na skutek okoliczności niemożliwych do przewidzenia lecz za cichym przyzwoleniem przedsiębiorcy. Do tego naruszenia bowiem by nie doszło, bez przyzwolenia pracodawcy. W skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach skardze na powyższą decyzję Z. S., domagając się uchylenia zarówno decyzji organu II jak i I instancji, zarzucił naruszenie: - art. 92b i art. 92c u.t.d., poprzez brak ich zastosowania w przypadku, gdy okoliczności wskazują, że przedsiębiorca nie miał wpływu na powstanie naruszeń, - art. 92a u.t.d. w związku z lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d. na skutek czego organ odwoławczy nałożył zaskarżoną decyzją karę pieniężną w wysokości 5.000 zł., - art. 7, 8, 77 kpa poprzez brak działania mającego na celu dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego, a polegające na nieuwzględnieniu wniesionych wyjaśnień oraz informacji w toku postępowania administracyjnego, - art. 9 kpa poprzez brak działania mającego na celu należyte i wyczerpujące informowanie strony o okolicznościach wyłączających jej odpowiedzialność administracyjną, o których mowa w art. art. 92b i art. 92c u.t.d., - art. 107 § 3 kpa, poprzez brak w uzasadnieniu faktycznym decyzji wskazania faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów na których się oparł, oraz przyczyn z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. W uzasadnieniu skarżący podał, że odpowiadając na otrzymane zawiadomienie o wszczęcie z urzędu postępowania administracyjnego w niniejszej sprawie informował, że kierowca w dniu zatrudnienia w firmie został przeszkolony z przepisów o czasie pracy i zobowiązał się do bezwzględnego ich przestrzegania. Ponadto podpisał on zakres obowiązków i odpowiedzialności, z których jasno wynika, że jest bezwzględny zakaz przewozu drogowego pojazdem, który nie rejestruje danych dotyczących wszystkich okresów aktywności kierowcy. Kierowca został pouczony m.in. o zakazie fałszowania i manipulowania urządzeniem rejestrującym, które mogłyby spowodować sfałszowanie, zlikwidowanie lub zniszczenie danych oraz informacji. Ponadto wynagrodzenie kierowcy jest wyższe od minimalnego wynagrodzenia i nie jest uzależnione od liczby przejechanych kilometrów lub przewiezionego ładunku. Skarżący podał, że nie wie dlaczego w dniu kontroli kierowca nie rejestrował za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Dodał, że prowadzi ciągłą kontrolę nad pracą kierowców m.in. poprzez kontrole telefoniczne, wydawanie odpowiednich poleceń, sprawdzanie przed wyjazdem czasu pracy, ustalanie realnych zadań przewozowych i organizacji pracy tak, aby wykonywanie transportu odbywało się w sposób bezpieczny. Każdego tygodnia przed wyjazdem samochód jest kontrolowany pod względem sprawności technicznej oraz montażu ewentualnych urządzeń, które mogą zakłócać funkcjonowanie tachografu. W dniu kontroli przed wyjazdem samochód kierowcy D. K. również poddany był takiej kontroli, podczas której nie zostało nic stwierdzone. Kierowca musiał po oględzinach auta, mimo ewidentnego zakazu, świadomie założyć magnes, który zakłócał pracę tachografu. Ponieważ podczas kontroli zostały zatrzymane tylko pierwsze cztery pojazdy z kilkunastu wyjeżdżających tego dnia o tej godzinie, więc w czasie kontroli pozostałych pojazdów kierowca musiał sam bez wiedzy i zgody przedsiębiorcy świadomie założyć urządzenie zakłócające pracę tachografu. Ustalenia organu kontrolnego oraz przesłuchania kierowcy, który zeznał, że przedsiębiorca nie wiedział o fakcie montażu magnesu i bezwzględnie tego zabronił, jednoznacznie potwierdzają ten fakt oraz to, że nie miał żadnego wpływu na takie działanie czy zaniechanie kierowcy, na niewykonanie ciążących na kierowcy podstawowych obowiązków oraz znajomości podstawowych przepisów z zakresu transportu drogowego nie wymagających żadnej specjalistycznej wiedzy. Autor skargi także zarzucił, że zeznania kierowcy zostały świadomie pominięte przez organy. To na organie spoczywa ciężar dowodu i obowiązek dowiedzenia tejże okoliczności. Niedopuszczalne jest przerzucanie ciążącego na organie administracji publicznej obowiązku na stronę postępowania. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. W trakcie postępowania pełnomocnik skarżącego złożył pismo procesowe, w którym wniósł o uchylenie obu wydanych w sprawie decyzji i zarzucił, że już na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego, skarżący przedłożył szereg dowodów na zapewnienie w swoim przedsiębiorstwie odpowiedniej organizacji pracy i eliminacji patologicznych zachowań zmierzających do świadomego naruszania zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Zauważył, że bezpośrednio przed wyjazdem kierowcy skarżący podczas odprawy sprawdził auto również w zakresie braku urządzeń zakłócających pracę tachografu. Kontrola nie wykazała żadnych nieprawidłowości. Z powyższego można wywnioskować, iż z nieznanej przyczyny kierowca rozpoczynając jazdę umieścił magnes w tajemnicy przed pracodawcą. Zatem brak było po stronie skarżącego możliwości realnego zapobieżenia popełnionemu wykroczeniu. Przeciwna interpretacja doprowadziłaby do wniosku, że pracodawca powinien stale przebywać z kierowcą, ewentualnie zapewnić nad nim stałą kontrolę w osobie innego pracownika, który by z nim jeździł. Nie można również przyjąć, iż charakter nałożonych na kierowcę obowiązków zmusił go do oszukiwania w zakresie rejestracji czasu pracy, gdyż zaczynał on dopiero pracę - nie było więc obawy przekroczenia dopuszczalnego czasu prowadzenia pojazdu. Podobnie, skarżący nie odniósł żadnej korzyści z ww. działania, które nakierowane było - jak się zdaje - na wcześniejsze zakończenie pracy przez kierowcę. Zdaniem pełnomocnika powoływanie się przez organ na zasadę odwróconego ciężaru dowodu jest bezcelowe, gdyż skarżący podjął szeroką inicjatywę dowodową w celu wykazania swojej racji w omawianym zakresie. Dodał, że skoro w okolicznościach niniejszej sprawy wyłączną przyczyną omawianego zdarzenia było zachowanie kierowcy auta, na które skarżący nie miał wpływu, to uzasadnione jest zwolnienie go od ponoszenia odpowiedzialności z tego tytułu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Stan faktyczny w niniejszej sprawie w zakresie ustalenia, że w dniu 12 września 2016 r. wyjeżdżając z bazy przedsiębiorstwa zatrudniony przez skarżącego kierowca nie zalogował swojej karty w tachografie oraz przyłożył magnes do impulsatora skrzyni biegów przez co tachograf nie rejestrował ruchu ani prędkości pojazdu jest niesporny. Tego typu zachowanie naruszało przepisy art. 34 ust. 1 oraz 32 ust. 3 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 r., za co, stosownie do art. 33 ust. 3 tego samego rozporządzenia odpowiedzialne jest przedsiębiorstwo transportowe. Za tego typu naruszenie przepisów stosownie do art. 92a ust. 6 w zw. z ust. 1 i załącznika nr 3 do u.t.d. odpowiedzialność ponosi przedsiębiorca, a przewidziana za tego typu naruszenie pod poz. 6.2.1. kara pieniężna wynosi 5000 zł. Wymierza się ją za nierejestrowanie danych za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Skoro fakt niezalogowania przez kierowcę karty oraz posługiwania się przez niego magnesem nie jest kwestionowany przez skarżącego, za niezrozumiały uznać należy zawarty w skardze zarzut naruszenia art. 92a u.t.d. w zw. z 1p 6.2.1. załącznika nr 3 do u.t.d. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 92b u.t.d. to także nie zasługuje on na uwzględnienie. Przepis ten może bowiem mieć zastosowanie tylko w sprawach dotyczących naruszeń przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku. Nie znajduje on natomiast zastosowania w sprawach związanych z użytkowaniem urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym, a więc w sprawach naruszeń wymienionych w załączniku nr 3 do u.t.d. pod poz. 6.2.1. (por. przykładowo wyrok NSA z 8 grudnia 2016 r. sygn. II GSK 1251/15 LEX 2205875, wyrok WSA w Warszawie z 14 grudnia 2016 r. VIII SA/Wa 4512/16 LEX nr 2189991). Zgodnie z art. 92c u.t.d., którego naruszenie także zarzuca autor skargi, nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli: 1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, lub 2) za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ, lub 3) od dnia ujawnienia naruszenia upłynął okres ponad 2 lat. Ponieważ skarżący w toku postępowania nie powoływał się na istnienie przesłanek wymienionych w pkt 2 i 3 należy domniemywać, że zarzut naruszenia art. 92c dotyczy tylko punktu 1. Aby na jego podstawie uwolnić się od odpowiedzialności przedsiębiorca (bo to do niego należy w tym zakresie inicjatywa dowodowa) musiałby wykazać nie tylko, że nie miał on wpływu na powstanie naruszenia, ale także, że naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć. Tymczasem w niniejszej sprawie skarżący jedynie wskazuje, że nie wie dlaczego zatrudniony przez niego kierowca dopuścił się naruszeń przepisów. Mając zaś na uwadze dodatkowo złożone przez niego wyjaśnienie na rozprawie przed sądem administracyjnym, że zdemontował istniejący do 2014 r. w jego przedsiębiorstwie system zdalnego kontrolowania ruchu pojazdów z uwagi na częste awarie prawdopodobnie wywoływane przez kierowców, nie ma podstaw do uznania, że fakt posługiwania przez tychże kierowców magnesem w celu zakłócenia pracy tachografu czy też nielogowanie przez nich kart jest okolicznością, której skarżący nie mógł przewidzieć. Dodatkowo w tym miejscu zauważyć należy, że jak wynika z decyzji organu I instancji ( i co znajduje potwierdzenie w innych sprawach ze skarg Z. S. jakie wpłynęły do tut. Sądu), tego samego dnia, tj. 12 września 2016 r. także trzech innych kierowców, skontrolowanych zaraz po wyjeździe z bazy dopuściło się podobnego naruszenia. Świadczyć to może jeśli nie o aprobowaniu przez skarżącego takich naruszeń, to w każdym bądź razie o bezskuteczności podejmowanych przez niego działań mających na celu egzekwowanie przez niego przestrzegania przez zatrudnionych pracowników obowiązujących przepisów. Jeszcze raz bowiem podkreślenia wymaga to, że stosowanie do art. 33 ust. 3 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 r., to przedsiębiorstwa transportowe są odpowiedzialne za naruszenia niniejszego rozporządzenia popełnione przez swoich kierowców lub kierowców będących w ich dyspozycji. To od skarżącego jako pracodawcy zależy, kogo zatrudnia na stanowisku kierowcy: czy jest to osoba odpowiedzialna czy też nie. Wpływ przedsiębiorcy na pracę kierowców przezeń zatrudnionych nie polega tylko na odbieraniu oświadczeń od kierowców o zobowiązaniu do przestrzegania przepisów itp., lecz przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń tych nie dochodziło (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 11 lipca 2013 r., sygn. akt II SA/GI 104/13 dostępny pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest wprowadzenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem i eliminować naruszenia (por. wyrok NSA z dnia 13 stycznia 2015 r., sygn. akt II GSK 2098/13). Jak wskazał NSA w wyroku z 3 listopada 2016 r. w sprawie II GSK 1068/15 wyłączenie odpowiedzialności przedsiębiorcy w sytuacji, gdy naruszenie wynika z zawinionego działania kierowcy, którym się on posługuje przy wykonywaniu transportu drogowego, ale nie jest działaniem nadzwyczajnym, wynikającym z niemożliwych do przewidzenia okoliczności i na które nie miał on wpływu, nie może mieć miejsca, albowiem prowadziłoby to w istocie do możliwości każdorazowego uniknięcia sankcji przez ten podmiot za błędy w szkoleniu, nadzorze i doborze pracowników (LEX Nr 2190631). Stanowisko to skład orzekający w niniejsze sprawie w całości podziela. Wbrew zarzutom skargi, zaskarżona decyzja w całości odpowiada wymogom art. 107 § 3 kpa; organ zarówno wskazał fakty, które uznał za udowodnione jak i dowody, na podstawie których się oparł. Wyjaśnił także, dlaczego wyjaśnienia i przedstawione przez skarżącego dowody jego zdaniem nie uzasadniają zastosowania art. 92c u.t.d. Wbrew zarzutowi skargi organ I instancji zawiadamiając skarżącego na podstawie art. 10 § 1 i art. 61 kpa wezwał go do przedstawienia okoliczności i dowodów, o których mowa w art. 92b i 92c u.t.d., a w zawartym na tym zawiadomieniu pouczeniu przytoczył pełną treść m.in. tych przepisów. Zawiadomienie to zostało doręczone i osobiście pokwitowane przez Z. S. (k. 37 akt adm.). W związku z tym nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 9 w zw. z art. 7 i 77 kpa. Również pozostałe, zawarte w skardze zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania (art. 7 i 8 kpa) uznać należy za niezasadne. Mając powyższe na uwadze skarga jako niezasadna podlegała oddaleniu, o czym Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz., 718 ze zmianami).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło