II GSK 1068/15
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-11-03
Skład orzekający: Joanna Zabłocka, Stanisław Gronowski, Pamela Kuraś-Dębecka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca wykonujący transport drogowy może uwolnić się od odpowiedzialności za naruszenie przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy i używania tachografu, jeśli naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć i na które nie miał wpływu?Ratio decidendi
Przedsiębiorca może uwolnić się od odpowiedzialności za naruszenie przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy i używania tachografu, jeśli wykaże, że naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć i na które nie miał wpływu. Jednakże, samo zapewnienie harmonogramu zleceń transportowych czy pozostawienie kierowcy swobody w decydowaniu o miejscu postoju nie stanowi okoliczności wyłączającej odpowiedzialność. Przedsiębiorca ma obowiązek zapewnić odpowiednie środki kontroli i nadzoru, aby zapobiegać łamaniu przepisów.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na przedsiębiorcę za naruszenie przepisów o transporcie drogowym, polegające na niezarejestrowaniu przez kierowcę za pomocą tachografu wskazań dotyczących prędkości, aktywności i przebytej drogi. Kierowca jechał z otwartym tachografem, twierdząc, że nie zdążyłby dojechać do miejscowości docelowej bez naruszenia przepisów czasu pracy. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów obu instancji, uznając, że organy nie oceniły wystarczająco dowodów przedstawionych przez przedsiębiorcę, które miały wykazać brak wpływu na powstanie naruszenia. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA, oddalając skargę przedsiębiorcy.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, oddalił skargę M.W. i zasądził od M.W. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego zwrot kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Zabłocka (spr.) Sędzia NSA Stanisław Gronowski Sędzia del. WSA Pamela Kuraś-Dębecka Protokolant Paulina Marchewka po rozpoznaniu w dniu 3 listopada 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 14 listopada 2014 r., sygn. akt III SA/Po 36/14 w sprawie ze skargi M.W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2013 r., nr [...] w przedmiocie kary za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. uchyla zaskarżony wyrok, 2. oddala skargę, 3. zasądza od M.W. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 700 (siedemset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wyrokiem z dnia 14 listopada 2014 r., sygn. akt III SA/Po 36/14 po rozpoznaniu sprawy ze skargi M.W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2013 r. w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję [..] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2013 r., zasądził na rzecz skarżącej kwotę 200 zł tytułem zwrotu kosztów sądowych oraz stwierdził, że zaskarżona decyzja nie może być wykonana.
Sąd I instancji przyjął następujące ustalenia:
[..] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego (WITD) decyzją z dnia [...] sierpnia 2013 r. nałożył na M.W., prowadzącą działalność gospodarczą pod nazwą "...", karę pieniężną w wysokości 5.000 zł, za naruszenie określone w poz. 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d., polegające na niezarejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi.
W uzasadnieniu decyzji organ wyjaśnił, że w dniu [..] czerwca 2013 r. o godz. 19:20 w G., na drodze krajowej nr [...], został zatrzymany do kontroli samochód [...] z naczepą marki [...], którym kierował R.S.D.. Podczas kontroli stwierdzono, że przed zatrzymaniem kierowca jechał z otwartym tachografem, nie rejestrując za jego pomocą czasu pracy. Na żądanie kontrolującego kierowca okazał wypis z licencji, dowód rejestracyjny ciągnika i wykresówki za wymagany okres, czyli od 29 maja 2013 r. do 26 czerwca 2013 r. Wykresówka, której kierowca używał w dniu kontroli, została przez kierowcę wyjęta z tachografu o godz. 19:00. Podczas przesłuchania kierowca zeznał, że jechał bez wykresówki, gdyż chciał dojechać do [..] pod załadunek.
W ocenie organu I instancji, strona nie przedłożyła dowodów dochowania przez nią należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz na to, że nie miała wpływu na powstanie naruszenia wykazanego w protokole kontroli. W związku z tym stwierdził, że brak jest podstaw do zastosowania art. 92b ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm.; dalej: u.t.d.). Podkreślił, że za działalność przedsiębiorcy wykonującego transport drogowy odpowiedzialność ponosi ten przedsiębiorca, przy czym odpowiedzialność obejmuje również ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje. Stwierdził, że nie ma znaczenia kwestia braku winy w zachowaniu się przedsiębiorcy, bowiem przepisy ustawy o transporcie drogowym nie przewidują możliwości relatywizacji stwierdzonych uchybień pod kątem umyślności bądź nieumyślności zachowania przedsiębiorcy. WITD uznał, że strona nie może zwolnić się od odpowiedzialności na podstawie art. 92c ust. 1 u.t.d., gdyż w toku prowadzonego postępowania nie przedstawiła dowodów wskazujących na to, że nie miała wpływu na powstanie naruszenia, a jednocześnie materiał dowodowy nie wskazuje, że naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot ten nie mógł przewidzieć.
Główny Inspektor Transportu Drogowego (GITD) decyzją z dnia [...] października 2013 r., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu organ odwoławczy stwierdził, że w bezsporny jest fakt, iż w chwili kontroli drogowej kierowca nie rejestrował za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi.
W ocenie organu odwoławczego, złożone przez przedsiębiorcę oświadczenie nie potwierdza spełnienia przesłanek określonych w art. 92c u.t.d. Faktu tego nie potwierdzają również dokumenty takie jak oświadczenie kierowcy o naruszeniu przepisów w dniu kontroli oraz inne dokumenty, które co prawda uzasadniają twierdzenie strony odnośnie podjętych zadań przewozowych, lecz jednocześnie nie przeczą faktowi stwierdzonego naruszenia. Kierowca prowadził pojazd mając otwarty tachograf celem nierejestrowania na wykresówce swojej faktycznej aktywności, z uwagi na konieczność dojechania do miejscowości B. Według organu, sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego jest twierdzenie skarżącej, że kierowca dobrowolnie ukrywał swoją pracę w postaci jazdy, za którą należy mu się wynagrodzenie i by robił to bez wiedzy i zgody przedsiębiorcy. Dowody zgromadzone w sprawie wykluczają podnoszoną przez stronę okoliczność, że nie miała ona wpływu na powstanie naruszeń.
M.W. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu i domagając się uchylenia decyzji oraz umorzenia postępowania w sprawie, zarzuciła naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko przedstawione w zaskarżonej decyzji.
Podczas rozprawy w dniu 14 listopada 2014 r. skarżąca wyjaśniła, że w dniu 27 czerwca 2013 r. kierowca miał odebrać ładunek w S. o godzinie 18.00. Wskazała, że nie potrafi wyjaśnić, dlaczego kierowca przesłuchiwany w trakcie kontroli powiedział, że ma podpiąć inną załadowaną naczepę w B. Miejscowość B. położona jest na trasie pomiędzy miejscowością K., gdzie kierowca dokonał rozładunku w dniu 26 czerwca 2013 r. o godzinie 15, a S., gdzie zaplanowany był załadunek następnego dnia na godzinę 18. Skarżąca wyjaśniła również, że kierowca sam decydował, gdzie ma się zatrzymać na postój w celu odpoczynku.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uchylając zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. dalej: p.p.s.a.), podkreślił, że organy administracji nie rozważyły i nie oceniły w dostateczny sposób, czy dowody przedstawione w toku postępowania przez skarżącą oraz powoływane okoliczności stanowią przesłankę, o której mowa art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. zwalniającą przedsiębiorcę od odpowiedzialności.
Sąd I instancji wskazał, że z ustaleń organów dokonanych na podstawie zeznań kierowcy wynika, iż powodem wyjęcia przez niego wykresówki było to, że nie zdążyłby dojechać do miejscowości B., gdzie miał odebrać dzienny odpoczynek i podpiąć załadowaną inną przyczepę. Skarżąca M.W. przedłożyła natomiast organowi harmonogram pracy kierowcy wraz z dokumentami w postaci: zlecenia transportowego z dnia rozładunku wraz z dowodem dostawy CMR oraz zlecenia transportowego dotyczącego załadunku z dnia 27 czerwca 2013 r., z którego wynikało, że w dniu 26 czerwca 2013 r. (dzień, w którym przeprowadzono kontrolę), kierowca o godzinie 13 miał dokonać rozładunku towaru w miejscowości K., a następny załadunek miał dopiero następnego dnia w miejscowości S. o godzinie 18.
Jak zaznaczył WSA, organ I instancji nie odniósł się do przedłożonych przez stronę dokumentów, przyjmując, wyłącznie zeznanie kierowcy, chociaż ten w oświadczeniu z dnia 5 lipca 2013 r. dołączonym również przez stronę, potwierdził, że następny załadunek miał dopiero następnego dnia, zgodnie z harmonogramem pracy.
Ponadto Sąd I instancji zaznaczył, że organ odwoławczy w ustaleniach faktycznych uwzględnił wyłącznie protokół kontroli oraz protokół przesłuchania kierowcy. Organ II instancji odnosząc się do przedłożonej dokumentacji stwierdził, że potwierdza ona, co prawda, wyjaśnienia przedsiębiorcy odnośnie podjętych zadań przewozowych, lecz jednocześnie nie przeczy faktowi stwierdzonego naruszenia. Organ uznał, że kierowca prowadził pojazd mając otwarty tachograf celem niezarejestrowania swojej faktycznej aktywności na wykresówce z uwagi na konieczność dojechania do miejscowości B. Zaś dowodem potwierdzającym prawdziwość zeznań kierowcy, jest zdaniem organu, analiza tarczy z dnia [...] czerwca 2013 r., z której wynika, że kierowca nie zdążyłby dojechać do tej miejscowości.
Sąd I instancji zaznaczył, że z przedłożonych przez skarżącą dokumentów jasno wynikał harmonogram pracy kierowcy, w którym wskazano miejsca, daty i godziny dokonywanego rozładunku i załadunku oraz, że kierowca dysponował dostateczną ilością czasu, aby wykonać powierzone mu zadanie, jak i odebrać wymagany odpoczynek. WSA zauważył, że organy obu instancji nie wyjaśniły dlaczego pominięto te okoliczności, poprzestając na zeznaniach kierowcy zawartych w protokole przesłuchania. W szczególności, że w świetle informacji wynikających z przedłożonych zleceń transportowych, nie wynikała konieczność dojazdu przez kierowcę w dniu 26 czerwca 2013 r. do miejscowości B., a ta okoliczność spowodowała wyjęcie wykresówki, Załadunek towaru miał nastąpić dopiero następnego dnia, tj. 27 czerwca 2013 r. o godzinie 18, w miejscowości S., nie zaś B. Przy czym, jak wyjaśniła skarżąca, kierowca sam decydował, gdzie ma się zatrzymać na postój w celu odpoczynku.
Sąd I instancji uznał, że organ nie mógł dokonując oceny zachowania przedsiębiorcy w świetle przesłanek wynikających z art. 92c ust. 1 u.t.d. pominąć okoliczności wynikających z harmonogramu pracy kierowcy - zleceń transportowych.
WSA wskazał, że dokumenty te nie tylko potwierdzają podjęte zadania przewozowe, ale na ich podstawie i na podstawie wynikających z nich okoliczności należy ocenić, czy i w jakim zakresie wskazują one, że podmiot wykonujący przewóz nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot ten nie mógł przewidzieć.
WSA podkreślił, że dla oceny konkretnego zachowania istotne jest to, czy w istocie planując przewóz przedsiębiorca dostosował czas tego przewozu do konkretnej trasy, zapewniając tym samym kierowcy odpowiedni czas na wykonanie przewozu z zachowaniem, wynikających z przepisów prawa, norm dotyczących zarówno czasu pracy, jak i wymaganego odpoczynku. Ustaleń takich i oceny zabrakło w przedmiotowej sprawie.
Sąd I instancji zauważył, że organ uznał, iż do wskazanych naruszeń doszło w okolicznościach, które przedsiębiorca powinien przewidzieć i nie dopuścić do ich zaistnienia. W istocie jednak, nie wyjaśnił, dlaczego w świetle zgromadzonych w sprawie dowodów, zaplanowany przewóz nie dawał kierowcy możliwości przestrzegania obowiązujących przepisów, w tym dotyczących używania urządzeń rejestrujących. Nie wyjaśnił również, dlaczego zachowanie kierowcy, polegające na wyjęciu wykresówki z tachografu, co uniemożliwiło rejestrację wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, uznał za zdarzenie, na które skarżąca miała wpływ, czy mogła je przewidzieć.
WSA podkreślił, że dopiero na podstawie całokształtu okoliczności wynikających ze zgromadzonego materiału dowodowego, w tym z przedłożonych przez skarżącą dokumentów, będzie możliwe dokonanie oceny, czy w tym konkretnym przypadku, w istocie skarżąca, miała wpływ na powstałe naruszenie, które nastąpiło ponadto wskutek zdarzeń i okoliczności, które mogła przewidzieć i w konsekwencji, czy zachodzi brak podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 u.t.d.
Główny Inspektor Transportu Drogowego w skardze kasacyjnej od powyższego wyroku wniósł o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania.
Wyrokowi zarzucił:
1) naruszenie przepisów postępowania - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c), art. 133 § 1 oraz art. 135 p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267, dalej zwany k.p.a.), które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na dokonaniu przez Sąd I instancji błędnej konstatacji, iż organ administracji nie rozważył i nie ocenił w dostateczny sposób, czy przedstawione w toku postępowania przez skarżącego dowody oraz powoływane okoliczności stanowią przesłankę o której mowa w art. 92c ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r., poz. 267, dalej zwana u.t.d.), zwalniającą stronę z odpowiedzialności, podczas gdy organ w uzasadnieniu decyzji szczegółowo odniósł się do przesłanek egzoneracyjnych wskazanych w art. 92c u.t.d. i wyjaśnił dlaczego nie widzi podstaw dla ich uwzględnienia, zwłaszcza wobec treści zeznań kierowcy, który wskazał, iż dopuścił się naruszenia, gdyż nie zdążyłby bez uchybienia przepisom czasu pracy dojechać do miejscowości B., gdzie miał odebrać dzienny odpoczynek i podpiąć kolejną załadowaną przyczepę, co potwierdza także okazana do kontroli tarcza tachografu opisana za dzień 26 czerwca 2013 r. (na której kierowca we wskazanym w decyzji okresie nie rejestrował swych aktywności prowadzenia pojazdu), opisana uprzednio miejscem zakończenia jej użytkowania - B. i z uwagi na łączny czas jazdy tego dnia kierowca bez naruszenia norm czasu prowadzenia pojazdu nie zdążyłby dojechać do miejscowości docelowej, natomiast okazane przez skarżącego dokumenty w postaci kopii zleceń transportowych za okres 24-27 czerwca 2013 r., które wskazują iż kontrolowanym pojazdem miał zostać przewieziony ładunek z miejscowości M. do miejscowości K. w Polsce w dniu 26.06.2013 r., a kolejny załadunek miał odbyć się dnia 27.06.2013 r. w miejscowości S., nie przeczą ustaleniom poczynionym przez organ w uchylonej decyzji i nie podważają zasadności tak w zakresie stwierdzonego naruszenia, jak i odpowiedzialności za dopuszczenie do jego zaistnienia przez skarżącą, do czego odniesiono się szczegółowo w uzasadnieniu uchylonego rozstrzygnięcia (Vide: strona 5 akapit 1 do strony 6 uzasadnienia skarżonego rozstrzygnięcia) oraz błędnym przyjęciu przez Sąd I instancji, iż w niniejszej sprawie organ administracji nie rozważył i nie ocenił w dostateczny sposób, czy przedstawione w toku postępowania przez skarżącego dowody oraz powoływane okoliczności stanowią przesłankę o której mowa w art. 92c u.t.d, co w konsekwencji doprowadziło do uchylenia zaskarżonej decyzji, gdy sam Sąd w skarżonym wyroku wskazał, iż to przedsiębiorca winien wykazać, iż nie miał wpływu na powstanie naruszeń lub też w sprawie wystąpiły zdarzenia, których nie mógł przewidzieć (Vide: strona 6 in fine skarżonego wyroku) i wobec przedstawienia dowodów mających wskazywać na powyższe okoliczności przez stronę organ dokonał ich rzetelnej oceny;
2) naruszenie przepisów postępowania - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c), art. 133 § 1 oraz art. 135 p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na dokonaniu przez Sąd I instancji błędnej konstatacji, iż organ w zaskarżonej decyzji nie wyjaśnił dlaczego w świetle zgromadzonych w sprawie dowodów zaplanowany przewóz nie dawał kierowcy możliwości przestrzegania obowiązujących przepisów w tym użytkowania urządzeń rejestrujących, wobec szczegółowego odniesienia się do argumentacji skarżącego i wyjaśnienia faktów które organ uznał za udowodnione, dowodów na których oparł swe rozstrzygnięcie oraz powodów dla których nie uznał argumentacji strony, wskazującej na brak jej wpływu na powstałe naruszenia lub niemożność przewidzenia przez nią zdarzeń lub okoliczności powodujących uchybienia i szczegółowego wyjaśnienia, a także wobec okoliczności przeprowadzenia przez organ analizy czasu pracy kierowcy zapisanej na tarczy tachografu z dnia 26.06.2013 r., która ujawniła, iż kierowca tego dnia prowadził pojazd przez 9 godzin i 55 minut i bez naruszenia norm prowadzenia pojazdów, wymaganych przerw i odpoczynków nie zdążyłby dojechać do B. (miejscowości uprzednio opisanej na ww. tarczy tachografu jako miejsce zakończenia jej używania), do czego szczegółowo odniesiono się w uchylonej decyzji (Vide: strona 5 in fine uzasadnienia uchylonego rozstrzygnięcia) i z tego powodu prowadzący pojazd dopuścił się naruszenia nierejestrowania swej jazdy, natomiast sam kierowca przesłuchany w charakterze świadka jasno wskazał, iż dopuścił się naruszenia, gdyż nie zdążyłby bez naruszenia przepisów czasu pracy dojechać do miejscowości B., gdzie miał odebrać dzienny odpoczynek i podpiąć kolejną załadowaną naczepę, czemu nie przeczą okazane przez stronę zlecenia transportowe za dni 24 - 27 czerwca 2013 r., natomiast trudno przyjąć, iż kierowca jechał do miejscowości B. - niebędącej jego miejscem zamieszkania (uprzednio wpisanej na tarczy tachografu, jako miejsce docelowe, którą to tarczę miał oddać stronie), pojazdem skarżącej, celem podpięcia innej wcześniej załadowanej naczepy bez woli i wiedzy strony.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną M.W. wniosła o jej oddalenie.
Naczelny Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z urzędu zaś bierze pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Z akt sprawy nie wynika, by zaskarżone orzeczenie zostało wydane w warunkach nieważności, której przesłanki określa art. 183 § 2 ww. ustawy.
Skarga kasacyjna jest oparta na uzasadnionych podstawach.
Sąd I instancji uznał, że jest w sprawie bezsporne, iż doszło do naruszenia przepisów u.t.d. w postaci nierejestrowania za pomocą tachografu wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. W momencie zatrzymania do kontroli kierowca jechał z otwartym tachografem.
Kwestią sporną jest to czy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy stanowił podstawę do zastosowania art. 92c ust. 1 u.t.d.
WSA trafnie stwierdził, że wykazanie zdarzeń czy okoliczności wyłączających odpowiedzialność administracyjną podmiotu wykonującego przewóz drogowy spoczywa na przedsiębiorcy, gdyż to on wywodzi skutki prawne z ich wykazania, w postaci uwolnienia się od odpowiedzialności, organ ma natomiast obowiązek dokonania rzetelnej oceny przedstawionych przez przedsiębiorcę okoliczności dotyczących przesłanek zwalniających go z odpowiedzialności.
Przed odniesieniem do zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej należy przypomnieć określone w art. 92c ust. 1 u.t.d. przesłanki, które wyłączają odpowiedzialność przedsiębiorcy, bowiem one określają zakres postępowania dowodowego oraz kierunek oceny zebranych dowodów.
Stosownie do art. 92c ust. 1 u.t.d. przedsiębiorca może uwolnić się od odpowiedzialności wykazując, że "okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć".
Zatem przepis ten reguluje sytuację w której doszło do naruszenia przepisów, jednak nastąpiło ono wskutek zdarzeń lub okoliczności, których podmiot realizujący przewóz nie mógł przewidzieć, ani nie miał na nie wpływu.
W tym miejscu należy przypomnieć, że do dnia 1 stycznia 2012 r. przesłanki wyłączenia odpowiedzialności przedsiębiorcy za naruszenia przepisów ustawy przez osoby wykonujące transport na rzecz i w imieniu tego przedsiębiorcy były uregulowane w art. 92a ust. 4 i 5 oraz w art. 93 ust. 7 u.t.d. Zgodnie z treścią art. 92a ust. 4 przedsiębiorca nie odpowiadał za stwierdzone w trakcie kontroli drogowej naruszenia określone w art. 92a ust. 1 u.t.d. (dotyczące posiadania wymaganych dokumentów, czasu pracy kierowców używania urządzeń rejestrujących), jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazywały, że podmiot wykonujący przewóz, nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Natomiast przepis art. 93 ust. 7 u.t.d. określał ogólną klauzulę wyłączającą odpowiedzialność administracyjną przedsiębiorcy lub innego podmiotu wykonującego przewóz drogowy, w razie spełnienia przesłanki braku możliwości przewidzenia przez ten podmiot zdarzeń lub okoliczności powodujących naruszenie przepisu. Artykuł 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. w mającym zastosowanie w sprawie brzmieniu stanowi pochodną tych dwóch regulacji. W dotychczasowym orzecznictwie, na gruncie art. 93 ust. 7 u.t.d. w brzmieniu przed 1 stycznia 2012 r. Naczelny Sąd Administracyjny podkreślał, że przepis ten odnosi się jedynie do wyjątkowych sytuacji i to takich, których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i takich rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem. Akceptacja poglądu przeciwnego prowadziłaby do trudnych do zaaprobowania skutków, tj. przerzucenia odpowiedzialności za prowadzenie działalności gospodarczej, w jej najbardziej ryzykownym wymiarze z przedsiębiorcy na jego kierowców (v: wyrok NSA z 17 listopada 2010 r. sygn. akt II GSK 976/09 publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl oraz powołany tam wyrok TK z 31 marca 2008 r. w sprawie SK 75/06 opubl. OTK-A 2008/2/30).
Należy przywołać również wyrok NSA, w sprawie w której naruszenie polegało na podłączeniu niedozwolonego urządzenia do tachografu, w której kierowca zeznał, że uczynił to samodzielnie, bez wiedzy pracodawcy, a NSA stwierdził, że brak jest podstaw do wyłączenia odpowiedzialności przedsiębiorcy, bowiem przedsiębiorca powinien tak kształtować swoje relacje z pracownikami wykonującymi na jego rzecz transport drogowy, aby - przy użyciu odpowiednich środków kontroli i nadzoru - nie dochodziło do łamania przepisów znajdujących w tym zakresie zastosowanie (v: wyrok NSA z 24 lutego 2011 r., sygn. akt II GSK 258/10, publ. jak wyżej).
Przedstawione wyżej orzecznictwo NSA zachowuje swoją aktualność na gruncie przepisu art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. w brzmieniu mającym zastosowanie w rozpoznanej sprawie, a NSA w składzie orzekającym w tej sprawie w pełni je podziela.
Dlatego wyłączenie odpowiedzialności przedsiębiorcy w sytuacji gdy naruszenie wynika z zawinionego działania kierowcy, którym się on posługuje przy wykonywaniu transportu drogowego, ale nie jest działaniem nadzwyczajnym, wynikającym z niemożliwych do przewidzenia okoliczności i na które nie ma on wpływu, nie może mieć miejsca, albowiem prowadziłoby to w istocie do możliwości każdorazowego uniknięcia sankcji przez ten podmiot za błędy w szkoleniu, nadzorze i doborze pracowników.
Dokonując oceny podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów w świetle przedstawionej wyżej wykładni przepisów umożliwiających zwolnienie się przedsiębiorcy z odpowiedzialności za naruszenie przepisów u.t.d. przez kierowcę, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że są one uzasadnione.
Skarżąca jako dowody, które miałyby wyłączać jej odpowiedzialność za stwierdzone naruszenie przepisów, to jest jazdę z otwartym tachografem w celu nierejestrowania przez kierowcę na wykresówce jego faktycznej aktywności, okazała kopie zleceń transportowych za okres od 24 do 27 czerwca 2013 r., z których wynikało, że kontrolowanym pojazdem kierowca dnia 26 czerwca 2013 r. o godzinie 13 dokonał rozładunku w miejscowości K., następny załadunek miał dnia 27 czerwca 2013 r. o godz. 18 w S. Skarżąca wyjaśniła, że miejscowość B. jest położona na trasie między ww. miejscowościami, a kierowca sam decydował gdzie ma się zatrzymać na wypoczynek. Jak wyjaśnił kierowca, powodem wyjęcia wykresówki było to, że nie zdążyłby dojechać do miejscowości B. bez naruszenia norm czasu pracy, a w tej miejscowości miał odebrać dzienny wypoczynek i podpiąć załadowaną inną naczepę.
WSA zarzucił organom administracji, że nie rozważyły i nie oceniły w dostateczny sposób czy okoliczności te stanowią przesłankę, o której mowa w art. 92c ust. 1 u.t.d. oraz że pominęły okoliczności, iż w świetle przedstawionych przez skarżącą dokumentów kierowca dysponował dostateczną ilością czasu aby wykonać powierzone mu zadanie i odebrać wymagany wypoczynek, w szczególności, iż ze zleceń transportowych nie wynikała konieczność dojazdu kierowcy do miejscowości B. w dniu 26 czerwca 2013 r., a kierowca sam decydował gdzie ma się zatrzymać na postój.
NSA zauważa, że GITD w uzasadnieniu decyzji odniósł się do powyższych wskazanych przez stronę okoliczności, stwierdzając, że złożona dokumentacja potwierdza wyjaśnienia przedsiębiorcy co do podjętych działań przewozowych, ale jednocześnie nie przeczy faktowi stwierdzonego naruszenia, którą to konstatację NSA uznał za trafną. Ponadto, organ wyjaśnił, że analiza tarczy z dnia 26 czerwca 2013 r. wskazuje, że kierowca prowadził pojazd przez 9 godzin i 55 minut w okresie od godziny 7:10 do godziny 19:00, co potwierdza prawdziwość zeznań kierowcy o powodach otwarcia tachografu, bowiem w niniejszym przypadku kierowca mógł jechać maksymalnie 10 godzin, a więc nie zdążyłby dojechać do B., bez naruszenia norm prowadzenia pojazdów, wymaganych przerw i odpoczynków. Pokreślić należy, że miejscowość B. została wpisana na tarczy tachografu jako miejsce zakończenia jej używania.
Dokonując oceny powyższych zdarzeń, GITD stwierdził, że w rozpoznanej sprawie strona nie wykazała okoliczności, których nie mogła przewidzieć oraz na które nie miała wpływu i dlatego brak jest podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 u.t.d. Stwierdził również, że brak wpływu na powstanie naruszenia musi realnie zaistnieć, nie wystarczy tylko zakwestionowanie swojej odpowiedzialności. Tak dokonaną ocenę materiału dowodowego Naczelny Sąd Administracyjny uznaje za prawidłową.
NSA podkreśla, że przepis art. 92c ust. 1 u.t.d. odnosi się jedynie do wyjątkowych sytuacji i podziela stanowisko wyrażone w zacytowanym wyżej wyroku NSA, w którym Sąd ten stwierdził, że chodzi o takie okoliczności, których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i takich rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem. Takich okoliczności w rozpoznanej sprawie skarżąca nie wykazała.
Okolicznościami wyłączającymi odpowiedzialność przedsiębiorcy na podstawie art. 92c ust. 1 u.t.d. nie są: zapewnienie harmonogramu zleceń transportowych pozwalającego na wykonanie przewozu z zachowaniem norm dotyczących czasu pracy i wypoczynku, jest to działanie normalne. Okolicznością taką nie jest również fakt, że kierowca sam decydował o miejscu zatrzymania się na postój. W tym kontekście należy zauważyć, że pozostawienie kierowcy prawa decydowania o miejscu zatrzymania się na postój, (jeżeli istotnie decyzja ta należała do kierowcy, czemu zdaje się przeczyć wpisanie miejscowości B. na tarczy tachografu) nie jest okolicznością, na którą przedsiębiorca nie miał wpływu.
Błędne i nieznajdujące podstaw w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji jest stanowisko Sądu I instancji, że orzekający w sprawie organ uznał, iż skarżąca miała wpływ na wyjęcie przez kierowcę wykresówki z tachografu oraz, że uznał to za zdarzenie, na które skarżąca miała wpływ lub mogła je przewidzieć. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji nie można wyprowadzić takiego wniosku. GITD stwierdził natomiast, że strona nie wykazała okoliczności, których nie mogła przewidzieć oraz na które nie miała wpływu, w związku z czym brak jest podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 u.t.d.
Z przedstawionych wyżej przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że w postępowaniu administracyjnym GITD dokonał prawidłowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego pod kątem możliwości zastosowania art. 92c ust. 1 u.t.d. oraz, że nie doszło do naruszenia przez GITD wskazanych przez WSA przepisów kodeksu postępowania administracyjnego, w konsekwencji czego uchylenie zaskarżonej decyzji (oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji) naruszało przepis art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.
Uznając, że sprawa została dostatecznie wyjaśniona, bowiem naruszenie przepisów u.t.d. poprzez nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi (jazda z otwartym tachografem) jest niekwestionowane, a skarżąca nie wykazała istnienia przesłanek z art. 92c ust. 1 u.t.d., NSA na podstawie art. 188 p.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok, rozpoznał skargę i na podstawie art.151 p.p.s.a. skargę oddalił.
O kosztach postępowania kasacyjnego NSA orzekł na podstawie art. 203 pkt 2 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło