II SA/Kr 1292/24
WyrokWSA w Krakowie2024-12-10
Skład orzekający: Monika Niedźwiedź, Jacek Bursa, Anna Kopeć
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy usunięcie lub zniszczenie drzew pod liniami energetycznymi, dokonane przez wykonawcę na zlecenie właściciela urządzeń przesyłowych, bez uzyskania zezwolenia, może być usprawiedliwione stanem wyższej konieczności, zwalniającym z obowiązku zapłaty administracyjnej kary pieniężnej?Ratio decidendi
Sąd uznał, że rutynowe prace konserwacyjne pod liniami energetycznymi, nawet jeśli wykonywane w celu uniknięcia potencjalnych zagrożeń, nie stanowią stanu wyższej konieczności w rozumieniu art. 89 ust. 7 ustawy o ochronie przyrody. Stan wyższej konieczności wymaga nagłego, nieprzewidywalnego zdarzenia stwarzającego bezpośrednie zagrożenie dla życia, zdrowia lub mienia, które uniemożliwia uzyskanie zezwolenia. Właściciel urządzeń przesyłowych lub jego wykonawca mają obowiązek uzyskać stosowne zezwolenie na usunięcie drzew, a brak takiego zezwolenia, nawet w przypadku potencjalnego zagrożenia, skutkuje odpowiedzialnością administracyjną.Stan faktyczny
Spółka T. S.A. zleciła wykonawcy prace przycinania/wycinki drzew rosnących pod liniami energetycznymi. Prace te zostały wykonane w październiku 2022 r. bez uzyskania zezwolenia i bez wiedzy zarządcy terenu (ZZM). Marszałek Województwa Małopolskiego nałożył na T. S.A. karę pieniężną za zniszczenie 25 drzew. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało decyzję w mocy. T. S.A. zaskarżyła decyzję SKO do WSA w Krakowie, argumentując, że prace były wykonane w stanie wyższej konieczności ze względu na zagrożenie dla linii energetycznych i mienia.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę T. S.A. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Monika Niedźwiedź Sędziowie: Sędzia WSA Jacek Bursa (spr.) Asesor WSA Anna Kopeć Protokolant: sekretarz sądowy Anna Bubula po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 grudnia 2024 r. sprawy ze skargi T. S.A. z siedzibą w K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie z dnia 16 lipca 2024 r. znak: SKO.OŚ/4170/211/2024 w przedmiocie wymierzenia kary za uszkodzenie drzew oddala skargę.
Marszałek Województwa Małopolskiego decyzją nr 335/K/2024 z 22 kwietnia 2024 r. znak: ZZMK.471.5.2023.FU wymierzył T. S.A. z siedzibą w K. administracyjną karę pieniężną za zniszczenie 25 szt. drzew rosnących na terenie działek nr [...], [...], [...], [...], [...] i [...] obr. [...], w rejonie ul. [...] w K., będących własnością Gminy Miejskiej K., szczegółowo opisanych wraz z lokalizacją w Tabeli nr 1 (w nawiasie podano numery drzew zgodnie z tabelą, stanowiącą załącznik do protokołów z oględzin z 8 i 16 maja 2023 r.) i określił wysokość administracyjnej kary pieniężnej za zniszczenie ww. drzew na kwotę 52 416,00 zł, obliczoną według stawek określonych w Tabeli nr 2 decyzji.
Jako podstawę prawną decyzji organ I instancji wskazał art. 88 ust. 1 pkt 3, ust. 2 i ust. 3, art 89 ust. 1 oraz art. 90 ust. 1 i ust. 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz.U. z 2023 r. poz. 1336), dalej "u.o.p.", a także rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 3 lipca 2017 r. w sprawie wysokości stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów (Dz.U. z 2017 r. poz. 1330), dalej: "rozporządzenie".
W ww. tabeli nr 1 organ I instancji opisał 25 drzew (12 czeremch zwyczajnych, 6 wiązów szypułkowatych, 1 dąb szypułkowy i 6 wierzb kruchych) z podaniem obwodu pnia mierzonego na wysokości 5 cm i 130 cm.
W uzasadnieniu decyzji Marszałek wskazał m.in., że 8 lutego 2023 r. do Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego (dalej: "ZPKWM") wpłynęło pismo Zarządu Zieleni Miejskiej w K. (dalej: "ZZM") dotyczące prac prowadzonych przez T. na terenie ww. działek będących własnością Gminy Miejskiej K. i zarządzanych przez ZZM.
Na wezwanie organu ZZM przedłożył sporządzoną dokumentację dotyczącą uszkodzonych, zniszczonych oraz usuniętych drzew, obejmującą tabelę z opisem ww. drzew, mapę z zaznaczoną lokalizacją ww. drzew oraz zdjęcia drzew, o których mowa w zgłoszeniu.
W ramach postępowania wyjaśniającego pracownicy ZPKWM, przy udziale przedstawicieli ZZM, spółki T. (zlecającej przycinkę/wycinkę) oraz Usługi Leśne i Ogrodnicze E. Sp. z o.o. w D. (wykonawcy prac przy przycince/wycince), przeprowadzili 8 maja 2023 r. oględziny terenu przedmiotowych nieruchomości. Dokonano pomiarów i opisu drzew. Teren opisano jako nieuporządkowany, niespełniający definicji terenów zieleni. Stwierdzono usunięcie żywych konarów i pozostawienie suchych. Wykonano dokumentację fotograficzną. Obecni na oględzinach nie wnieśli uwag do protokołu.
W trakcie kontynuacji oględzin 16 maja 2023 r. dokończono pomiary drzew nieopisanych 8 maja 2023 r. a także skorygowano pomiary szeregu drzew opisanych 8 maja 2023 r.
Łącznie w protokole wymieniono 108 drzew, a opisano i pomierzono 91 drzew (w tym 30 usuniętych, 25 zniszczonych i 10 uszkodzonych).
Dalej w uzasadnieniu decyzji organ I instancji opisał 25 drzew będących przedmiotem niniejszego postępowania.
Na wezwanie organu ZZM wskazał, że nie wyrażał zgody na wejście w teren i wykonanie przedmiotowych prac. Nie posiada również dokumentacji drzew przed wycinką (dotychczas na tym terenie ZZM nie prowadził żadnych prac).
Na wezwanie organu m.in. o przedłożenie umowy zlecenia i oświadczenie, czy zgłaszano przedmiotowe prace i uzyskano zgodę, T. wskazał, że odpowiedzi na te pytania należy kierować do wykonawcy prac wycinkowych wskazanego w umowie. Stwierdził, że na podstawie § 4 umowy na usługę wycinki serwisowej drzew pod liniami WN każdy z ciągów jest sprawdzany raz w każdym roku serwisowym oraz doraźnie w razie konieczności przeprowadzana jest wycinka drzew stanowiących zagrożenie dla istniejących linii napowietrznych. Wykonawca kwartalnie przesyła harmonogram wykonanych prac (...), na podstawie których przeprowadzane są odbiory. Protokół odbioru prac sporządzanych kwartalnie nie zawiera szczegółowych dat przeprowadzania prac wycinkowych.
T. załączył kopię umowy z 19 maja 2021 r. z konsorcjum firm Usługi Leśne i Ogrodnicze E. Sp. z o.o. oraz Usługi Leśne i Ogrodnicze E. Sp. z o.o. Sp.k. (wykonawcą).
Kolejno organ I instancji wskazał, że w piśmie z 24 maja 2023 r. wezwał wykonawcę do udzielenia szeregu informacji, w tym:
- podanie terminu i przyczynę wykonanych prac,
- czy zgłaszali ZZM konieczność wycinki, a ten wyraził zgodę,
- przekazanie protokołów z kontroli i odbioru wykonanych prac, a także dokumentacji fotograficznej terenu przed wycinką,
- wskazanie kwalifikacji do wykonywania prac przy/na drzewach.
Wykonawca nie udzielił odpowiedzi. Marszałek ponownie wezwał o udzielenie informacji. Wykonawca dwukrotnie zwracał się o przedłużenie terminu. Ostatecznie w piśmie z 30 listopada 2023 r. wykonawca poinformował organ I instancji, że:
- przedmiotowe prace zostały wykonane w październiku 2022 r.;
- przyczyną przycinania był stan wyższej konieczności, zagrożenie dla życia i mienia; drzewa uszkodzone dotykające linii elektrycznej, połamane z wiszącymi wierzchołkami stykającymi się z przewodami elektrycznymi; zwlekanie z wykonaniem prac powodowało śmiertelne zagrożenie dla użytkowników działek i przypadkowych osób, a także ryzyko zerwania linii elektrycznej, co naraziłoby T. na wielotysięczne straty i przerwanie dostaw do odbiorców;
- w rejonie [...] spółka wykonywała prace na działkach będących własnością osób prywatnych;
- wykonawca nie ma wiedzy, czy przycinka odbywała się za wiedzą i zgodą ZZM;
- ZZM miał świadomość istniejącego stanu i wyrazi zgodę na wejście w teren;
- wykonawca posiada wiedzę, że zgodnie z obowiązującymi przepisami wymagana jest zgoda organów administracyjnych na usunięcie drzew (...);
- rosnące na działkach zarządzanych przez ZZM drzewa wymagają regularnej, corocznej redukcji, z uwagi na szybki przyrost gałęzi do sieci energetycznej;
- 90% drzew to robinia akacjowa;
- z uwagi na trwającą umowę z T. nie sporządzono jeszcze protokołów kontroli czy odbioru prac;
- wykonawca nie posiada dokumentacji fotograficznej sprzed wycinki ani po niej;
- prowadzone prace związane z przycinką zawsze wynikają ze stanu wyższej konieczności (art. 424 K.p.c.);
- przycinane drzewa zachowały żywotność;
- przedmiotowy teren jest otwarty dla każdego i możliwe jest, że doszło do wycinki przez osoby trzecie;
- wiele pni jest po mulczowaniu, w stanie rozkładu;
- podczas wizji terenowej pracownik wykonawcy wielokrotnie podkreślał, że drzew podczas przedmiotowych prac nie ścinano.
Następnie organ I instancji podkreślił, że wszystkie czynności w niniejszym postępowaniu wykonywali specjaliści ZPKWM, posiadający kierunkowe wykształcenie z zakresu ogrodnictwa, absolwenci Uniwersytetu Rolniczego w K. z wieloletnim doświadczeniem zawodowym, posiadający kursy i szkolenia z zakresu pielęgnacji i ochrony drzew oraz Kierownika ZZM, rzeczoznawcy w zakresie budowania i konserwacji terenów zielonych (...).
Zgromadzony materiał dowodowy Marszałek ocenił i podsumował w sposób następujący:
- przedmiotowe działki są własnością Gminy Miejskiej K. i pozostają w zarządzie ZZM,
- sporne prace prowadzone były na zlecenie T. na podstawie umowy na usługę wycinki serwisowej drzew pod liniami SN i WN z 19 maja 2021 r. zawartej z wykonawcą,
- T. jako właściciel urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 K.c. mógł wystąpić do Marszałka o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew zagrażających funkcjonowaniu linii elektroenergetycznych na podstawie art. 83 ust.1 pkt 2 u.o.p., czego zaniechał,
- ZZM poinformował, że nie prowadził na spornym terenie żadnych prac i nie wyrażał żadnych zgód na wejście w teren; o całym zdarzeniu został poinformowany dopiero po fakcie, e-mailem z 21 listopada 2022 r. jednego z radnych Miasta K.
Na podstawie ww. ustaleń organ I instancji stwierdził, że w momencie wycinki nie było decyzji zezwalającej na usunięcie drzew, a ZZM nie miał o niej wiedzy i nie wyraził zgody. Wskazał, że ewentualne roszczenia pomiędzy Tauron a wykonawcą jest sprawą rozpatrywaną na drodze cywilnej.
Dalej Marszałek przywołał treść art. 83f ust. 3 u.o.p., podkreślając przesłankę obwodu pnia przekraczającego 50 cm na wysokości 5 cm. Szczegółowo opisał 30 drzew stanowiących przedmiot niniejszego postępowania, wskazując jakie pomiary były możliwe do wykonania ze względu na stan wyciętych drzew.
Przywołując art. 83 ust. 1 i art. 88 ust. 2 u.o.p. uzasadnił nałożenie kary na właściciela urządzeń. Stwierdził, że sporne drzewa rosły w bliskiej odległości lub bezpośrednio pod linią elektroenergetyczną.
Organ I instancji wskazał, że nie uwzględnił wyjaśnień wykonawcy, ponieważ nie przekazał on żadnych dowodów na poparcie podnoszonych twierdzeń.
Kolejno Marszałek przeanalizował treść umowy zlecenia pomiędzy T. a wykonawcą i stwierdził, że zgodnie z § 2 pkt 2 ww. umowy, do podstawowych obowiązków wykonawcy należy "uzyskanie pisemnych zezwoleń, wymaganych przez obowiązujące przepisy prawa (w tych przypadkach, gdy jest to wymagane) na wycinkę drzew, krzewów, podrostów i gałęzi od właściwych organów administracji publicznej (nadleśnictwa, starostwa powiatowe, urzędy miast, urzędy gmin itp. (...)".
Ponadto w myśl § 5 pkt 1 ww. umowy: "Wykonawca, jako podmiot korzystający ze środowiska, jest obowiązany do przestrzegania wymagań ochrony środowiska na podstawie obowiązujących przepisów".
Niemniej jednak wykonawca w niniejszej sprawie nie wystąpił z wnioskiem o decyzję zezwalającą na usunięcie przedmiotowych drzew, zaś wykonane prace prowadzone były niezgodnie z art. 87a ust. 1 u.o.p., a zatem z naruszeniem przepisów ustawy i postanowień umowy.
Następnie organ I instancji przywołał orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego uzasadniając przyjęcie właściciela urządzeń jako podmiotu odpowiedzialnego za zniszczenie drzew bez zezwolenia, na który należy nałożyć karę.
Powołując się na prawomocny wyrok WSA w Poznaniu z 7 czerwca 2023 r. sygn. IV SA/Po 136/23 Marszałek wskazał, że "przekonanie o niebezpieczeństwie może być usprawiedliwione gdy zachodzi obiektywny stan wyższej konieczności, ale nie oznacza to, że samo ogólne powołanie się na przesłankę z art. 89 ust. 7 u.o.p. obliguje organ do poszukiwania faktów za tym przemawiających. Gdy strona z danej okoliczności wywodzi dla siebie określone skutki prawne, to powinna aktywnie uczestniczyć w wyjaśnianiu sprawy i z własnej inicjatywy przedstawiać konkretne fakty oraz ewentualne dowody uzasadniające swoje twierdzenia (...)".
Dodatkowo organ I instancji stwierdził, że z uwagi na nieuporządkowany i zarośnięty charakter przedmiotowego terenu, nie pełniącego funkcji publicznych (art. 5 pkt 21 u.o.p.), osoby trzecie nie miałyby możliwości wejścia w teren i dokonania wycinki i uszkodzenia drzew nie dysponując specjalistycznym sprzętem, a tym bardziej zastosowania mulczera do zatarcia śladów wycinki.
Dalej Marszałek szczegółowo umotywował wysokość kar za poszczególne drzewa. Organ przyporządkował przedmiotowe drzewa do odpowiednich grup na podstawie rozporządzenia.
Końcowo organ I instancji opisał korespondencję z T., w tym poprzedzające wydanie decyzji zawiadomienie na podstawie art. 10 K.p.a. z 29 lutego 2024 r.
Od opisanej na wstępie decyzji Marszałka Województwa Małopolskiego nr 335/K/2024 z 22 kwietnia 2024 r. znak: ZZMK.471.5.2023.FU, T. S.A. z siedzibą w K., reprezentowany przez radcę prawnego, wniósł odwołanie zarzucając naruszenie art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 8 K.p.a. oraz przepisów u.o.p. poprzez wadliwe przyjęcie, że w przedmiotowej sprawie doszło do zniszczenia 25 drzew, oraz że brak było przesłanek, o których stanowi art. 89 ust. 7 u.o.p. Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. Podniosła m.in., że w prawie administracyjnym brak jest definicji legalnej stanu wyższej konieczności, a odpowiednie przepisy prawa karnego i cywilnego nie mówią o tym, by stan ten musiał być nagły. Zdaniem skarżącej organ I instancji przemilczał również fakt, że w toku oględzin stwierdził, iż osoby trzecie wykonywały prace wycinkowe w miejscu oględzin. Skarżąca poddała w wątpliwość sposób dokonania pomiarów stwierdzonych uszkodzeń.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Krakowie decyzją z 16 lipca 2024 r. znak: SKO.OŚ/4170/211/2024, na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 3 oraz art. 89 ust. 1 u.o.p. i art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2024 r. poz.572), dalej "K.p.a.", utrzymało decyzję I instancji w mocy.
W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy wskazał, że zaskarżona decyzja jest prawidłowa, dotyczy wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za zniszczenie drzew i została wydana w oparciu o regulacje zawarte w u.o.p.
Organ II instancji przywołał treść mających w sprawie zastosowania i wskazał, że w przedmiotowej sprawie ustalono, iż kwestia dokonywania prac, w konsekwencji zniszczenia 25 sztuk drzew nie jest sporna w niniejszej sprawie, bowiem ustalenia te zostały dokonane w postępowaniu administracyjnym bezsprzecznie, a skarżąca również tych ustaleń nie kwestionowała co do zasady w zakresie dokonywanych prac.
Sporna natomiast jest kwestia odpowiedzialności za usunięcie drzew - wobec jak uważa odwołująca się - konieczności dokonywania prac w obrębie drzew ze względu na stan wyższej konieczności.
Dalej organ odwoławczy stwierdził, że w sprawie zebrano dokumentację zdjęciową, przeprowadzono wizję w terenie i wezwano wykonawców o wyjaśnienia względem podejmowanych na działce działań związanych z usunięciem drzew .
Kolejno organ II instancji podkreślił, że co prawda w art. 83f u.o.p. wskazane są wyjątki od obowiązku uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów i istotnie określona jest przesłanka usuwania drzewa w sytuacjach zagrażających życiu ludzi czy mieniu, to jednak we wskazanym przepisie jest wskazane:
- prowadzenie akcji ratowniczej przez jednostki ochrony przeciwpożarowej lub inne właściwe służby ustawowo powołane do niesienia pomocy osobom w stanie nagłego zagrożenia życia lub zdrowia;
- usuwanie drzew lub krzewów stanowiących złomy lub wywroty usuwanych przez:
a) jednostki ochrony przeciwpożarowej, jednostki Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, właścicieli urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 Kodeksu cywilnego, zarządców dróg, zarządców infrastruktury kolejowej, gminne lub powiatowe jednostki oczyszczania lub inne podmioty działające w tym zakresie na zlecenie gminy lub powiatu,
b) inne podmioty lub osoby, po przeprowadzeniu oględzin przez organ właściwy do wydania zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu, potwierdzających, że drzewa lub krzewy stanowią złom lub wywrót.
Zatem jeśli drzewo zagraża funkcjonowaniu urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 K.c., w przedmiotowej sprawie zgodnie z posiadaną umową na wykonanie prac związanych z pielęgnacją zieleni na przedmiotowym terenie wykonawca prac powinien ustalić, czy zakres koniecznych prac jest możliwy do wykonania bez konieczności usunięcia drzewa, a gdy takie usunięcie było niezbędne, miał prawo w imieniu zleceniodawcy wystąpić o uzyskanie przewidzianego prawem zezwolenia, czego w przedmiotowej sprawie nie dopełniono. Wyjaśnienia osób wykonujących prace polegające na przycince drzew wskazują, że z założenia pracownicy wykonawcy zakładają, że prowadzone prace związane z przycinką drzew pod liniami energetycznymi wynikają zawsze ze stanu wyższej konieczności w celu uchylenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia lub zniszczenia mienia.
Organ odwoławczy podkreślił jednak, że opisanych w art. 89 ust. 6 i ust. 7 u.o.p. wyjątków nie można domniemywać. Nie wystarczą w tym względzie gołosłowne twierdzenia podmiotu odpowiedzialnego za naruszenie. Sam wywód strony niepoparty żadnym materiałem źródłowym nie wywołuje jakichkolwiek wątpliwości co do stanu faktycznego. W sytuacji kiedy organ administracji publicznej ustalił ponad wszelką wątpliwość, że drzewo zostało usunięte czy zniszczone bez wymaganego zezwolenia, to rzeczą podmiotu odpowiedzialnego za usunięcie drzewa jest udowodnienie, że usunięcie konkretnego drzewa było uzasadnione okolicznościami, które ustawodawca wskazał jako przesłanki odstąpienia od nałożenia kary w całości lub części (wyrok WSA w Olsztynie z 6 czerwca 2024 r. sygn. II SA/Ol 209/24).
Następnie organ odwoławczy stwierdził, że jak ustalono w toku przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego, na terenie przedmiotowych nieruchomości prowadzone były na zlecenie skarżącej prace związane z wycinką/przycinką drzew, wykonywane na podstawie umowy na usługę wycinki serwisowej drzew po liniami SN i WN nr 2020/TD-CN/TD-CN/02624/S z 19 maja 2021 r., zawartej pomiędzy T. a wykonawcą.
Skarżąca nie wystąpiła o zezwolenie na wycięcie drzew, nawet jeśli przyjęto że ich funkcjonowanie zagraża bezpieczeństwu, do czego była zobligowana, a wyjaśnienia pracowników firmy mającej podpisaną umowę ze skarżącą wyraźnie wskazują, że co do zasady przyjmują, że drzewa wymagają regularnej corocznej redukcji z uwagi na szybki przyrost gałęzi do linii energetycznych. Tym samym zdaniem Kolegium można przyjąć, iż wykonawca i skarżąca maja świadomość konieczności stałego regularnego procesu sprawdzania tego przyrostu. Skoro wykonawcy wskazują, że dokonując prac zawsze działają w stanie wyższej konieczności, w konsekwencji wskazuje to na działanie poza koniecznymi zezwoleniami określonymi przepisami.
Jeśli chodzi o wysokość naliczonej kary, to według Kolegium jest ona prawidłowa i w sposób szczegółowy przedstawiona w decyzji w oparciu o przepis art. 89 ust. 1 u.o.p. W dokonaniu pomiarów drzew brali udział także pracownicy zarządcy działek, T. oraz wykonawców prac. W tym zakresie za nieuzasadnione organ II instancji uznał zarzuty braku prawidłowości dokonywanych pomiarów, w trakcie których sporządzono szczegółową dokumentację, w tym zdjęciową. W konsekwencji wyliczenie wysokości kary na kwotę 52 416,00 zł Kolegium uznało za prawidłowe.
Odnosząc się do zarzutów odwołania organ II instancji wskazał, że są one niezasadne. Odwołujący się nie wykazał w żaden sposób, by istniał stan wyższej konieczności przy pracach dokonywanych w obrębie przedmiotowych drzew. Nadto w zakresie możliwości wejścia na teren innych osób postronnych i dokonywania tam prac zarzuty nie zostały potwierdzone żadnymi dowodami.
Jeśli chodzi o zarzut wadliwie przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego, to Kolegium nie dopatrzyło się uchybień. Zakres materiału dowodowego pozwala przyjąć, że okoliczności sprawy zostały w sposób wystarczający ustalone. Zarówno jeśli chodzi o rozmiary, gatunek drzew, jak i czas i podmiot odpowiedzialny za ich zniszczenie. Przedstawione w decyzji rozumowanie jest zgodne z materiałem zawartym w aktach oraz zasadami logicznego rozumowania. Brak jest podstaw do kwestionowania tych ustaleń. Postępowanie przeprowadzono z poszanowaniem zasady czynnego udziału strony.
T. S.A. z siedzibą w K. wniósł na powyższą decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie z 16 lipca 2024 r. znak: SKO.OŚ/4170/213/2024 skargę do WSA w Krakowie, zaskarżonej decyzji zarzucając naruszenie przepisów:
1. postępowania, a to:
- art. 7 w zw. z art. 77 § 1 K.p.a., poprzez niewyjaśnienie w sposób rzetelny i wyczerpujący stanu faktycznego sprawy, jak również błędne rozpatrzenie zebranego materiału dowodowego, co skutkowało wydaniem wadliwej decyzji i utrzymaniem w mocy decyzji wymierzającej karę pieniężną, pomimo braku ku temu podstaw i istnienia w sprawie stanu wyższej konieczności dla przycięcia drzew;
- art 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a., poprzez dokonanie przez organ II instancji wybiórczej oceny materiału dowodowego zebranego w toku prowadzonego postępowania oraz przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów, poprzez dowolną ocenę materiału dowodowego, zgromadzonego w sprawie, w tym w szczególności pism kierowanych do organu I instancji przez wykonawcę, a zwłaszcza pisma z 30 listopada 2023 r., z którego to materiału dowodowego organ II instancji wyciągnął nieprawidłowe wnioski - poprzez przyjęcie, że wykonawca dysponował świadomością co do konieczności uzyskiwania zezwoleń na przycięcie drzew, podczas gdy z akt sprawy wynika, że istniał stan wyższej konieczności, uniemożliwiający złożenie stosownych wniosków;
- art. 81a § 1 K.p.a., poprzez nierozstrzygnięcie wątpliwości co do stanu faktycznego na korzyść skarżącej, pomimo iż wobec wystąpienia wątpliwości co do uszkodzeń drzew oraz co okoliczności związanych ze stanem wyższej konieczności, organ był zobligowany rozstrzygnąć wątpliwości te na korzyść strony,
- art. 107 § 3 K.p.a., poprzez niepełne, nieprawidłowe uzasadnienie faktyczne i prawne zaskarżonej decyzji, niewymienienie w treści uzasadnienia decyzji szczegółowych okoliczności, które w ocenie organu II instancji doprowadziły — w korelacji z zebranym materiałem dowodowym - do wydania decyzji o utrzymaniu w mocy decyzji I instancji i przyjęcia, że w sprawie nie mamy do czynienia ze stanem wyższej konieczności;
2. prawa materialnego, a to:
- art. 88 ust. 1 pkt 4 oraz art. 88 ust. 2 i ust. 3 u.o.p., poprzez wadliwe przyjęcie, iż w przedmiotowej sprawie doszło do uszkodzenia 25 szt. drzew, podczas gdy w sprawie nie zostało wykazane, aby uszkodzenie drzew w stopniu uzasadniającym nałożenie administracyjnej kary pieniężnej było spowodowane działaniem skrzącej lub wykonawcy;
- art. 89 ust. 7 u.o.p. poprzez jego niezastosowanie i utrzymanie w mocy decyzji nakładającej na skarżącą administracyjną karę pieniężną, pomimo istnienia stanu wyższej konieczności, w ramach którego administracyjnych kar pieniężnych nie wymierza się.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji Kolegium oraz poprzedzającej ją decyzji Marszałka i umorzenie postępowania administracyjnego w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzew, ewentualnie, o uchylenie w całości zaskarżonej Kolegium i przekazanie sprawy Kolegium do ponownego rozpoznania, a nadto o zwrot od organu II instancji kosztów niezbędnych do celowego dochodzenia praw, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu zarzutów skargi podniesiono m.in., że możliwość wystąpienia strat materialnych z powodu wystąpienia uszkodzenia tego typu linii, jak również istotne uciążliwości i zagrożenia związane z brakiem w dostawie energii elektrycznej dla bardzo wielu odbiorców, są dobrami oczywiście ważniejszymi, niż połamane drzewa, które awarie spowodowały. Trudno też aby w takiej sytuacji przeprowadzać standardowe, czasochłonne postępowanie administracyjne w przedmiocie wyrażenia zgody na usunięcie drzew, które związane jest m.in. z przeprowadzeniem wizji w terenie (wyrok WSA w Krakowie z 16 listopada 2021 r., sygn. II SA/Kr 889/21).
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Krakowie wniosło o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Dodatkowo wskazało, że zgodnie z najnowszym orzecznictwem Naczelnego Sądu Administracyjnego stan wyższej konieczności uzasadniający natychmiastowe usunięcie albo zniszczenie drzewa lub krzewu czy też uszkodzenie drzewa i zwalniający z obowiązku poniesienia administracyjnej kary pieniężnej, musi być stanem nagłym i stwarzającym na tyle poważne zagrożenie dla dóbr prawnych o wyższej wartości niż drzewa lub krzewy (np. dla życia lub zdrowia ludzi), że nie można oczekiwać na działanie uprawnionych służb lub na uzyskanie odpowiedniego zezwolenia właściwego organu (tak m.in. wyrok NSA z 13 czerwca 2024 r., sygn. III OSK 2159/22).
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2024 r. poz. 1267) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę zgodności z prawem działalności administracji publicznej, która w myśl art. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2024 r., poz. 935), dalej "P.p.s.a.", odbywa się na zasadach określonych w przepisach tej ustawy. W ramach kontroli działalności administracji publicznej przewidzianej w art. 3 P.p.s.a., sąd jest uprawniony do badania, czy przy wydaniu zaskarżonego aktu nie doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania, nie będąc przy tym związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 P.p.s.a.), zaś jedynym ograniczeniem w tym zakresie jest zakaz przewidziany w art. 134 § 2 P.p.s.a.
Stosownie natomiast do treści art. 145 § 1 P.p.s.a. w przypadku, gdy Sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego albo inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia - uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem.
Na wstępie należy wskazać, że okolicznością bezsporną w sprawie jest fakt dokonania na zlecenie skarżącej spółki T. S.A. przez wykonawcę firmę Usługi Leśne i Ogrodnicze E. sp. z o.o. w październiku 2022 r. przycinki/wycinki drzew rosnących na terenie działek nr [...], [...], [...], [...], [...] i [...] obr. [...], w rejonie ul. [...] w K., będących własnością Gminy Miejskiej K., w zarządzie ZZM, bez zezwolenia, pod linią energetyczną WN i w zbliżeniu do niej.
Nie było też sporne, że zarządzający terenem w imieniu Gminy ZZM nie miał o przycince/wycince wiedzy i nie wyraził na nią zgody.
Bezsporne w sprawie było również, że na mocy umowy z 19 maja 2021 r. wykonawca na zlecenie skarżącej w każdym roku serwisowym oraz doraźnie w razie konieczności dokonuje prac wycinkowych pod liniami WN.
Nie było również przedmiotem sporu, że z ww. umowy zlecenia wynika m.in., że do podstawowych obowiązków wykonawcy należy uzyskanie pisemnych zezwoleń, wymaganych przez obowiązujące przepisy prawa (w tych przypadkach, gdy jest to wymagane) na wycinkę drzew, krzewów, podrostów i gałęzi od właściwych organów administracji publicznej (nadleśnictwa, starostwa powiatowe, urzędy miast, urzędy gmin itp. (§ 2 pkt 2 ww. umowy). Nadto wykonawca, jako podmiot korzystający ze środowiska, jest obowiązany do przestrzegania wymagań ochrony środowiska na podstawie obowiązujących przepisów (§ 5 pkt 1 umowy).
Podkreślić trzeba, że co do zasady, mimo daleko posuniętej reglamentacji przycinania/wycinania drzew podyktowanej zasadami ochrony przyrody, przewidziane w u.o.p. redukcja koron drzew, a nawet ich wycięcie, jest jak najbardziej dopuszczalne w konkretnych wskazanych w ustawie okolicznościach. Jednakże muszą one następować zgodnie z jasno wyrażonymi zasadami przewidzianymi w u.o.p.
Przepis art. 87a ust. 5 u.o.p. stanowi, że usunięcie gałęzi w wymiarze przekraczającym 50% korony, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa, w celu innym niż określony w ust. 2, stanowi zniszczenie drzewa. Art. 88 ust. 1 pkt 3 u.o.p. stanowi natomiast, że wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za zniszczenie drzewa.
Z art. 88 ust. 10 u.o.p. wynika, że kar za zniszczenie drzew nie stosuje się do drzew, o których mowa w art. 83f ust. 1 pkt 1-3 i 3b-15. Z art. 83f ust. 1 pkt 3 wynika, że kar nie stosuje się do drzew, których obwód pnia na wysokości 5 cm nie przekracza:
a) 80 cm - w przypadku topoli, wierzb, klonu jesionolistnego oraz klonu srebrzystego,
b) 65 cm - w przypadku kasztanowca zwyczajnego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego,
c) 50 cm - w przypadku pozostałych gatunków drzew;
Z protokołów oględzin przeprowadzonych w niniejszej sprawie, które stanowią wraz z załącznikami zdjęciowymi, mapą i tabelami, kluczowe dowody w niniejszej sprawie, wynika jednoznacznie, że obwód 25 drzew stanowiących przedmiot niniejszego postępowania przewyższa ww. wymiary.
Co istotne, w trakcie oględzin zarówno 8 maja 2023 r. jak i 16 maja 2023 r., obecni byli poza pracownikami organu:
- P. W. – upoważniony przez skarżącą (k. 55, 273 i 292 akt adm.),
- G. K. i adwokat U. P. – upoważniona przez wykonawcę (k. 54, 273 i 292 akt adm.).
Osoby te w pełni zaakceptowały treść ustaleń oględzin i protokołów podpisując je bez zastrzeżeń (k. 271-273, 290 -292 akt adm.).
W związku z tym zarzuty dotyczące rzekomego wykonywania prac wycinkowych w miejscu oględzin przez osoby trzecie, nieprawidłowych pomiarów czy też wielokrotnego podkreślania podczas wizji terenowej pracownika wykonawcy, że drzew podczas przedmiotowych prac nie zniszczono, są bezpodstawne i nie znajdują najmniejszego potwierdzenia w aktach sprawy.
Główną sporną kwestią w sprawie jest forsowane przez skarżącą rzekome wystąpienie w sprawie niniejszej konieczności dokonywania prac w obrębie drzew czy usunięcia drzew ze względu na stan wyższej konieczności (art. 89 ust. 7 u.o.p.).
Z zebranego natomiast w sprawie obszernego materiału dowodowego wynika jednoznacznie, że wykonawca wykonujący przycinki/wycinki, za którego działania na gruncie u.o.p. odpowiada właściciel urządzeń przesyłowych, prowadził swoje prace a priori uznając je w każdym przypadku zbliżenia do linii elektroenergetycznych za wynikające ze stanu wyższej konieczności.
Takie sposób postępowania nie może zyskać akceptacji organów i Sądu. Nie może też skutkować zwolnieniem z odpowiedzialności na podstawie art. 89 ust. 7 u.o.p.
W świetle powyższego rację miały organy, które oceniły, że skarżąca, jako właściciel urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 K.c., bądź reprezentujący go wykonawca, mogli i powinni byli wystąpić do Marszałka o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew zagrażających funkcjonowaniu linii elektroenergetycznych na podstawie art. 83 ust. 1 pkt 2 u.o.p., czego jednak zaniechali.
Wobec argumentacji skarżącej należy dodatkowo podkreślić, że w orzecznictwie ugruntowane jest stanowisko, iż bezprawne usunięcie lub zniszczenie drzew stanowi delikt administracyjny, w którym nie bada się stopnia zawinienia strony. Postępowanie w sprawie nałożenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia jest postępowaniem, którego celem jest ukaranie sprawcy nielegalnego czynu za popełnienie deliktu administracyjnego. Tym samym ta kara jest nakładana w związku z naruszeniem interesu publicznego.
W związku z tym, że w przedmiotowej sprawie zniszczenia drzew faktycznie dokonała firma zewnętrzna, działająca na zlecenie skarżącej spółki, warto podkreślić, że na posiadaczu nieruchomości spoczywa ryzyko doboru wykonawcy prac, może on też tak skonstruować warunki umowy, aby zminimalizować ryzyko zagrożeń dla dóbr chronionych (por. wyrok NSA z 22 listopada 2017 r., sygn. II OSK 40/17).
Nota bene skarżąca zawarła w umowie z 19 maja 2021 r. stosowne postanowienia, które jednak nie zostały w sprawie niniejszej wykonane.
Odnosząc się natomiast do zagadnienia stanu wyższej konieczności w rozumieniu art. 89 ust. 7 u.o.p., Sąd stwierdza, że organy w sprawie dokonały prawidłowej wykładni tego pojęcia, a skarżąca rozumie je w wadliwy sposób.
Stan wyższej konieczności to zaistnienie nagłej, niespodziewanej, niedającej się przewidzieć sytuacji, w której usunięcie, zniszczenie lub uszkodzenie drzew jest jedyną możliwością usunięcia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego zdrowiu i życiu czy też mieniu. Powinien być to stan nagły i stwarzający na tyle poważne zagrożenie dla dóbr prawnych o wyższej wartości niż drzewa lub krzewy (np. życie lub zdrowie ludzkie), że nie można oczekiwać na przybycie uprawnionych służb lub na uzyskanie odpowiedniego zezwolenia właściwego organu (por. np.: wyrok NSA z 8 października 2019 r., sygn. II OSK 2752/17, wyrok WSA w Lublinie z 2 sierpnia 2023 r., sygn. II SA/Lu 584/23).
Przykładem stanu wyższej konieczności jest sytuacja faktyczna w sprawie zakończonej przywołanym w skardze wyrokiem WSA w Krakowie z 16 listopada 2021 r., sygn. II SA/Kr 889/21, w której w okresie bezpośrednio poprzedzającym wycinkę drzew, w nocy z 30 na 31 sierpnia 2020 r. nad zadrzewioną nieruchomością przechodziły silne burze, które spowodowały powalenie drzew, bądź ich fragmentów, w konsekwencji uszkodzenie sieci elektrycznej i przerwę w dostawie prądu. Uszkodzenie sieci przez drzewa pozbawiło dostaw energii elektrycznej 130 odbiorców, którym awaryjnie dostarczano prąd za pomocą agregatów prądotwórczych. W związku z tym koniecznym było wejście w teren, aby usunąć awarię, na co jej właściciel nie wyraził zgody.
Sąd wskazuje, że właśnie tego typu nagłe zdarzenia stwarzające realne zagrożenia umożliwiają właścicielowi urządzeń przesyłowych działanie w stanie wyższej konieczności, o jakim mowa w art. 89 ust. 7 u.o.p. Nota bene w ww. sytuacji właściciel sieci usiłował, choć bezskutecznie, uzyskać zezwolenie na wejście na teren nieruchomości.
Tymczasem materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie, a także argumentacja i wnioski skarżącej, w żadnej mierze nie wskazują na to, aby w przedmiotowej sprawie miała miejsce tego typu nagła sytuacja zagrożenia. Wręcz przeciwnie, jak wynika z umowy z 19 maja 2021 r. i oświadczeń wykonawcy usunięcia drzew dokonał zleceniobiorca w ramach rutynowych, corocznych prac polegających na serwisowej usłudze wycinki drzew, krzewów, podrostów i gałęzi w pasach czynnych linii elektroenergetycznych.
Z pewnością skarżąca ani wykonawca E. nie przedstawili żadnych dowodów mogących chociażby uprawdopodobnić forsowaną tezę skarżącej o zagrożeniu dla życia i mienia, drzewach uszkodzonych dotykających linii elektrycznej, czy połamanych z wiszącymi wierzchołkami stykającymi się z przewodami elektrycznymi. Wykazanie przy tym tego typu zagrożeń byłoby bardzo proste, np. poprzez wykonanie zdjęć przedmiotowych drzew przed przeprowadzeniem wycinki.
Brak było zatem w niniejszej sprawie podstaw do uznania, że zwlekanie z wykonaniem prac powodowałoby śmiertelne zagrożenie dla użytkowników działek i przypadkowych osób, a także ryzyko zerwania linii elektrycznej, co naraziłoby skarżącą na wielotysięczne straty i przerwanie dostaw prądu do odbiorców.
Postępowanie skarżącej i wykonawcy, który prezentuje się jako profesjonalny podmiot w zakresie usług leśnych i ogrodniczych, nosi znamiona co najmniej lekkomyślności (brak jakiejkolwiek dokumentacji prowadzonych wycinek, przy przyjęciu, że wycinanie drzew w zbliżeniu do linii WN zawsze jest dokonywane w stanie wyższej konieczności).
Organy obu instancji dokonały prawidłowej i rzetelnej oceny dowodów w sprawie. W szczególności bezzasadny jest zarzut traktowania wykonawcy jako strony postępowania. Wykonawca bowiem, jako podmiot siłą rzeczy dysponujący bezpośrednią wiedzą o dokonanej wycince, stanowił dla organów źródło wiedzy na temat zdarzenia. Natomiast jako strona prawidłowo, od początku do końca postępowania, określona była skarżąca spółka.
Organy obu instancji słusznie nie uwzględniły wyjaśnień wykonawcy i skarżącej, ponieważ nie przekazali oni żadnych dowodów na poparcie podnoszonych twierdzeń.
Sąd w pełni podziela stanowisko WSA w Poznaniu zawarte w wyroku z 7 czerwca 2023 r. sygn. IV SA/Po 136/23, zgodnie z którym przekonanie o niebezpieczeństwie może być usprawiedliwione, gdy zachodzi obiektywny stan wyższej konieczności, ale nie oznacza to, że samo ogólne powołanie się na przesłankę z art. 89 ust. 7 u.o.p. obliguje organ do poszukiwania faktów za tym przemawiających. Gdy strona z danej okoliczności wywodzi dla siebie określone skutki prawne, to powinna aktywnie uczestniczyć w wyjaśnianiu sprawy i z własnej inicjatywy przedstawiać konkretne fakty oraz ewentualne dowody uzasadniające swoje twierdzenia.
Organ odwoławczy trafnie podkreślił, że wyjątku z art. 89 ust. 7 u.o.p. nie można domniemywać. Nie wystarczą w tym względzie gołosłowne twierdzenia podmiotu odpowiedzialnego za naruszenie. Sam wywód strony niepoparty żadnym materiałem źródłowym nie wywołuje też jakichkolwiek wątpliwości co do stanu faktycznego. Wobec powyższego bezzasadny okazał się zarzut naruszenia art. 81a § 1 K.p.a. SKO dokonało prawidłowej oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i dokonał właściwej kwalifikacji i rozstrzygnięcia przedmiotu postępowania. Bezzasadne okazały się zarówno zarzuty naruszenia prawa procesowego, jak i materialnego, a kara administracyjna została nałożona prawidłowo, wobec ziszczenia się przesłanek zawartych w art. 88 ust. 1 pkt 3 u.o.p.
Sąd uchyla zaskarżoną decyzję na podstawie art. 145 P.p.s.a. tylko w razie zaistnienia istotnych wad w przeprowadzonym postępowaniu, jeżeli mogły one mieć wpływ na wynik sprawy lub w razie naruszenia przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy.
W rozpatrywanej sprawie Sąd, dokonując kontroli legalności zaskarżonej decyzji, nie stwierdził takich wad i uchybień, dlatego orzekł jak w sentencji, na podstawie art. 151 P.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło