II SA/Kr 583/19
WyrokWSA w Krakowie2019-09-12
Skład orzekający: Krystyna Daniel, Mirosław Bator, Magda Froncisz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy posiadacz nieruchomości ponosi odpowiedzialność administracyjną za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia, jeśli wycinki dokonał podmiot trzeci na zlecenie posiadacza, ale wadliwie (tj. wyciął inne drzewa niż wskazane w zezwoleniu)?Ratio decidendi
Posiadacz nieruchomości ponosi odpowiedzialność administracyjną za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia, nawet jeśli wycinki dokonał podmiot trzeci na jego zlecenie, jeśli posiadacz nie dochował należytej staranności przy zlecaniu prac, nie upewnił się co do właściwej lokalizacji drzew do wycinki i nie nadzorował wykonania zlecenia. Odpowiedzialność ta jest obiektywna i obejmuje również działania podwykonawców, jeśli posiadacz godził się na ich działania lub zlecał ich wykonanie.Stan faktyczny
Spółdzielnia Mieszkaniowa zleciła firmie zewnętrznej wycinkę 7 drzew gatunku topola czarna odmiana włoska, zgodnie z wydanym zezwoleniem. Firma ta, w wyniku omyłki, usunęła 7 drzew gatunku topola mieszańcowa, rosnących w innym miejscu. Spółdzielnia dowiedziała się o pomyłce po fakcie, ale nie powiadomiła organu od razu. Organy administracji nałożyły na Spółdzielnię karę pieniężną za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia, uznając, że Spółdzielnia jako posiadacz nieruchomości nie dochowała należytej staranności przy zlecaniu i nadzorze prac.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Krystyna Daniel Sędziowie : WSA Mirosław Bator (spr.) WSA Magda Froncisz Protokolant : starszy referent sądowy Katarzyna Krawczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 września 2019 r. sprawy ze skargi Spółdzielni Mieszkaniowej [...] w K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia 4 marca 2019 r. znak: [...] w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzew skargę oddala.
Prezydent Miasta K. decyzją z dnia 15 stycznia 2019 r. nr [...] działając na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 1, art. 89 ust. 1 i 4 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, § 1 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 3 lipca 2017 r. w sprawie wysokości stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów, art. 104 i 105 § 1 K.p.a. wymierzył Spółdzielni Mieszkaniowej "[...] administracyjną karę pieniężną za usunięcie 7 sztuk drzew gatunku topola mieszańcowa bez wymaganego zezwolenia. Wysokość administracyjnej kary pieniężnej organ określił na kwotę [...]zł. W uzasadnieniu organ wskazał, że w dniu 19 listopada 2015 r. do Wydziału Kształtowania Środowiska UMK telefonicznie zgłoszono fakt wycięcia drzew z nieruchomości na oś. [...]. W toku wyjaśniania sprawy ustalono, że przedmiotowe drzewa usunięto w dniu 7 listopada 2015 r i wycinki tej dokonała firma Firma A bez wiedzy i zgody Spółdzielni. O wycięciu drzew Spółdzielnia zorientowała się w dniu 9 listopada 2015 r., tj w poniedziałek, bowiem drzewa wycięto w sobotę, czyli w dzień, w którym Spółdzielnia nie pracowała. Ponieważ [...]. Spółka stwierdziła, że zlecenie na wycięcie otrzymała 2 listopada przy czym drzewa nie zostały zaznaczone ani wskazane, dlatego w dniu 25.08.2016 r. organ I instancji wydał decyzję nakładająca na [...] Spółka z o.o. karę pieniężną za wycięcie drzew bez zgody posiadacza nieruchomości. SKO w K. utrzymało tą decyzję w mocy. WSA w Krakowie wyrokiem z dnia 19 maja 2017 r. sygn. akt II SA/Kr 318/17 uchylił decyzję Kolegium jak i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji. W wyroku tym Sąd wyjaśnił, na kogo można nałożyć w oparciu o przepis art. 88 ust. 2 ustawy o ochronie przyrody karę za usunięcie drzew, wskazując, że zgodnie z tym przepisem karę można nałożyć na posiadacza nieruchomości, jak i na inny podmiot, jeśli działał on bez wiedzy i zgody posiadacza nieruchomości. Co za tym idzie, kwestią wymagającą wyjaśnienia w przedmiotowej sprawie jest okoliczność, czy spółka [...] dokonała wycinki drzew samowolnie, czy też uzyskała zgodę Spółdzielni Mieszkaniowej "[...]". Sąd zalecił też wyjaśnienie, jaka była treść umowy zlecenia zawartej przez strony, i czy jej pisemna treść z 2 listopada 2015 r. była uszczegółowiona i modyfikowana ustnie w trakcie spotkania w dniu 6 listopada 2015 r., a jeśli tak, to w jaki sposób. W związku z powyższymi zaleceniami, ponownie przeprowadzając sprawę organ I instancji przesłuchał świadków oraz przedstawicieli Spółdzielni Mieszkaniowej "[...]" i [...] spółka z o.o. Organ stwierdził, że zgodnie z art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 16 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy o ochronie przyrody i lasach, do postępowań w sprawach dotyczących wymierzania kar pieniężnych i ich wysokości, wszczętych, a nie zakończonych decyzją ostateczną przed dniem wejścia w życie ustawy, stosuje się przepisy nowe, chyba że kara pieniężna wymierzona na podstawie przepisów ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu dotychczasowym, byłaby względniejsza. W myśl natomiast art. 3 ustawy z dnia 11.05.2017r. o zmianie ustawy o ochronie przyrody, ustawa ta weszła w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia. Po zgromadzeniu dowodów organ ustalił, że w dniu 29.05.2014 r. SM "[...]" zawarła umowę z [...]. Spółka z o.o. na pielęgnację zieleni i utrzymanie dróg, a w załączniku nr 1 wymieniono zakres prac, które wynikać miały zgodnie z decyzjami UMK wraz z karczowaniem pni. W dniu 2 listopada 2015 r. SM "[...]" zleciła Firma A wycinkę drzew zgodnie z decyzją z 24.07.2014 r. z terminem wykonania do 20.11.2015 r. Dnia 7 listopada 2015 r. na dz. nr [...] i [...] usunięto 7 sztuk drzew ozdobnych gatunku topola mieszańcowa, bez wymaganego zezwolenia. W decyzji Prezydenta Miasta K. z 24.07.2014 r. ściśle określono, iż zezwala się na usunięcie 7 szt. drzew gatunku topola czarna odmiana włoska o podanych obwodach z oś[...] , rosnących w szpalerze wzdłuż ul. [...] w odległości 2 m od budynku sklepu. Natomiast w dniu 7.11.2015 r. firma Firma A usunęła 7 sztuk topoli mieszańcowej, a nie czarnej, rosnących na działce nr [...] nieregularnie, w odległości kilkunastu metrów od bloku nr [...]. W dniu 16 lutego 2018 r. odbyła się rozprawa w której brali udział Prezes Zarządu Firma A – J. S., przedstawiciel SM "[...] – D. B., pełnomocnik SP [...]" Ł. J. oraz wezwani świadkowie – pracownik [...]. Sp.z.o.o. – Z. K., który wykonywał na rzecz SM poprzednie wycinki drzew, i pracownicy SM [...]" – R. K. i M. S.. Z zeznań Z. K. wynika, że w dniu 6 listopada 2015r. nie wskazywano drzew do wycięcia, choć przy poprzednich wycinkach istniał zwyczaj wskazywania konkretnie drzew, które mają być wycięte, wraz z ich oznakowaniem w terenie. W dniu wizji Z. K. spotkał się z R. K. i prezesem Spółdzielni gdy wracali ze spotkania, na placu przed Spółdzielnią, gdzie zakomunikował, że na drugi dzień rano będzie odbywała się wycinka drzew. Prezes Spółdzielni zapytał Z. K. czy wie, które to są topole do wycięcia, a Z. K. odpowiedział, że "tak te widoczne w oddali". Z. K. stwierdził, że podjął się tej usługi, mimo, że zlecenie nie wyglądało jak poprzednio. Otrzymana decyzja na wycięcie drzew -topoli nie precyzowała, które to mają być drzewa. Z. K. zeznał, iż wcześniej drzewa, które miały być wycinane, były oznakowane i pokazywane osobie, która miała dokonać wycinki. Tym razem nikt jednak takiego wskazania nie dokonał, ani nie oznakował drzew. Poinformowano ówczesnego prezesa Spółdzielni, ze wycinka odbędzie się dnia następnego - czyli 7.11.2015r. od godz.8 rano. Zeznająca jako świadek R. K. stwierdziła, że w dniu 6.11 nie było żadnej rozmowy o wycince drzew na os. [...] choć jak podała proponowała Z. K. że mogą podejść i wówczas pokaże o które drzewa chodzi. O zaistniałej pomyłce co do wycięcia niewłaściwych drzew Spółdzielnia zorientowała się w dniu 9 listopada 2015r. ale o tym fakcie poinformowano Urząd Miasta K. dopiero w dniu 19 listopada 2019 r . Organ I instancji zwrócił się następnie do Spółdzielni Mieszkaniowej by wyjaśniła komu sprzedała ścięte drzewa i gdzie można oglądać ich pnie. W odpowiedzi Spółdzielnia wyjaśniła, że drzewa zostały rozkradzione, co powoduje, że nie można dokonać ich oględzin. Dopiero 19 października 2017 r. Spółdzielnia przekazała kopie 4 faktur wystawionych dla osoby fizycznej za sprzedane drewno. Wówczas spółdzielnia nie podała, których drzew dotyczyły faktury. Dopiero pismem z dnia 1 czerwca2018 r. Spółdzielnia przekazała, organowi 5 faktur wystawionych 18, 19 i 20 listopada na nazwisko tej samej osoby fizycznej co poprzednio. Na gruncie zebranego materiału dowodowego i ustalonego stanu faktycznego, organ I instancji skonstatował, iż Spółdzielnia Mieszkaniowa [...]" jako profesjonalny podmiot zajmujący się zarządzaniem i utrzymywaniem nieruchomości obciążona jest podwyższonym kryterium staranności jakich należy wymagać od podmiotów zajmujących się zawodowo określoną działalnością. Przeto zdaniem organu I instancji pracownicy Spółdzielni nie dochowali należytej staranności, nie podjęli właściwych działań, aby zapobiec pomyłce co do wycięcia konkretnych drzew określonych w decyzji, nie zastrzegli w umowie, że prace mają być wykonywane w dni robocze, nie wskazali pracownikom Spółki [...] które drzewa należy usunąć, nie nadzorowali zleconych prac, co powoduje, że Spółdzielnia ponosi pełną odpowiedzialność. Zdaniem organu I instancji, Spółdzielnia Mieszkaniowa "[...] jako zarządca i współwłaściciel działki nr [...] na os. [...], oraz użytkownik wieczysty dz. nr [...] może ponosić odpowiedzialność za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia. Samo zlecenie wykonania wycinki przez firmę profesjonalną nie może być uznane za przejaw należytej staranności. Samo zlecenie usunięcia drzew przez firmę profesjonalną bez ich oznaczenia, jak i nadzoru, nie może prowadzić do wniosku, że to ona odpowiada za to, które drzewa wytnie.
Od tej decyzji odwołanie wniosła Spółdzielnia Mieszkaniowa "[...]" zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych poprzez bezpodstawne przyjęcie, że Spółdzielnia nie dopilnowała prawidłowości wykonania prac objętych umową, podczas gdy z materiału dowodowego wynika wprost, że Spółdzielnia przekazała, zajmującej się pielęgnacją zieleni Spółce [...]. z o.o. decyzję organu I instancji na wycięcie drzew, z której to decyzji wynikało, które drzewa przeznaczone są do wycinki, a ponadto do dyspozycji Spółki przekazany był specjalny pracownik Spółdzielni, który w razie wątpliwości mógł wyjaśnić które drzewa mają być wycięte, zarzucono naruszenie art. 88 ust. 2 ustawy o ochronie przyrody poprzez niewłaściwe zastosowanie tego przepisu i wymierzenie kary pieniężnej Spółdzielni, podczas gdy wycinka drzew została dokonana przez podmiot trzeci Firma A bez zgody i wiedzy odwołującego się.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z dnia 4 marca 2019 r. nr [...] utrzymało w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu organ wskazał, że art. 88 ust. 2 ustawy o ochronie przyrody wyraźnie wskazuje, kogo można ukarać za usuniecie drzew. I tak kara ta nakładana jest na posiadacza nieruchomości albo właściciela urządzeń o których mowa w art. 49 § 1 K.c., a nadto na inny podmiot, jeżeli działał on bez zgody posiadacza nieruchomości. W toku rozprawy administracyjnej ustalono, że w sprawie wydana została decyzja Prezydenta Miasta K., która zezwala na wycięcie 7 drzew topoli czarnej odmiana włoska z działki nr [...] na os. [...], rosnących w szpalerze wzdłuż ul. [...] w odległości 2 m od budynku sklepu. Natomiast w dniu 7 listopada 2015 (w sobotę ), zamiast drzew opisanych w decyzji usunięto 7 sztuk topoli mieszańcowej rosnących na działce nr [...] na [...], rosnących nieregularnie w odległości kilkunastu m od bloku. O fakcie tym, czyli pomyłce co do odmian i miejsca wycięcia topoli, Spółdzielnia dowiedziała się dopiero 9.11.2015 r. nie przekazując tych informacji właściwemu organowi, a jedynie przesyłając notatkę w tej sprawie Spółce z o.o. [...]. W tym miejscu Kolegium wskazało, co wynika z zeznań pracowników tak Spółdzielni jak i Spółki, iż 6 listopada 2015r , a więc przeddzień omyłkowej wycinki, odbyła się wizja lokalna. Biorący udział w wizji pracownik spółki Z. K. poinformował uczestników, w tym przedstawicieli Spółdzielni, że w dniu następnym, czyli 7 listopada będzie miała wycinka drzew od godz. 8 rano, choć pracownica Spółdzielni R. K. zaprzeczyła temu faktowi, i równocześnie zaproponowała Z. K., że może wskazać mu drzewa do wycinki, jak też mimo otrzymania informacji, o terminie wycinki w sobotę, nie zaprotestowała przeciwko temu faktowi, co równało się temu, że Spółdzielnia wyraziła zgodę na wycinkę w dzień, kiedy nie ma pracowników Spółdzielni. Ponadto w dniu 6.11.2015 r., w którym miała odbyć się wizja w terenie, nie wskazano w sposób konkretny drzew, o których mowa w decyzji, mimo, że przy poprzednich wycinkach, dokonywano osobistej wizji lokalnej, poprzez wskazanie drzew, jak też znakowano drzewa, które podlegać miały wycince. Tym razem odstąpiono od wizji, jak i oznakowania drzew. Jest faktem, że sam Z. K. nie wymagał, by wizję odbyto, to jednak Spółdzielnia mogła przedsięwziąć kroki, by wskazać i zabezpieczyć w sposób czytelny drzewa do wycinki. Okoliczność, że decyzja wymieniała gatunki topoli, jak i podawała obwody pni, nie jest jeszcze wystarczająca, bowiem aby dokonać rozróżnienia drzew istotnie należało posiadać merytoryczną wiedzę, którą nie ma osoba nie wykształcona w tym kierunku. Podane wymiary drzew również nie wiele wnoszą, bowiem w trakcie wycinki należało by dokonywać szczegółowego obmiaru drzew, co na pewno komplikowało by sam proces wycinki. W świetle dokonanych ustaleń, w szczególności wyjaśnień pracowników tak Spółdzielni jak i Spółki co do wątpliwości, jakie wysunął rozpoznający poprzednio sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny, wynika, że przesłanką odpowiedzialności za usunięcie drzewa bez zezwolenia właściwego organu jest usunięcie go z nieruchomości przez posiadacz nieruchomości, lub usunięcie drzewa przez inną osobę za jego przyzwoleniem. Co za tym idzie, warunkiem odpowiedzialności za nielegalną wycinkę posiadacza nieruchomości jest, by co najmniej widział o fakcie wycinania drzew i na to działanie się godził, co powoduje, że okolicznością wyłączającą odpowiedzialność nie może być usunięcie drzewa przez osobę trzecią niezgodnie z umową cywilnoprawną. Wymierzenie przewidzianej w art. 88 ust. 1 ustawy kary może nastąpić w sytuacji, gdy posiadacz nieruchomości czy właściciel urządzeń co najmniej wiedział o usuwaniu drzew.
Kolegium stwierdziło, iż posiadacz nieruchomości z której wycięto drzewa bez zezwolenia, tj. Spółdzielnia Mieszkaniowa "[...]" winna być podmiotem, na którego należy nałożyć karę pieniężną za usunięcie tych drzew, bowiem jakkolwiek wycięto drzewa niezgodnie z treścią wydanego zezwolenia, co skutkuje, że do ich wycięcia właściwy organ zezwolenia nie wydał, to jednak wiedząc o dacie wycinki przez podmiot do tego wskazany, czyli Spółkę z o.o. [...] posiadacz nieruchomości nie dopilnował jednak prawidłowości tej wycinki, mimo, że ciążył na nim obowiązek pieczy nad prawidłowością usunięcia drzew. Z całokształtu sprawy wynika, że Spółdzielnia, jak to zaznaczono powyżej, nie dołożyła żadnej staranności w dopilnowaniu prawidłowości wykonania usunięcia drzew, mimo, że poprzednio istniała praktyka znaczenia drzew objętych decyzją o wycince i nadzorowaniu prac nad wycinką. Również zdaniem Kolegium ryzykowne było nie pokazanie na gruncie terenu z którego usuwać miano drzewa, bowiem, fakt wskazania w decyzji numeru działki ewidencyjnej na której rosną drzewa przeznaczone do wycinki, nie jest czytelny dla samej osoby dokonującej wycinki. Trudno bowiem odwzorować na gruncie konkretny numer właściwej działki. O braku troski ze strony Spółdzielni dotyczącym wykonania zlecenia, świadczy też okoliczność, że po stwierdzeniu pomyłki co do wyciętych drzew, Spółdzielnia nie podjęła działań, które winny skutkować przede wszystkim powiadomieniem organu administracji o zaistniałym fakcie.
Na tę decyzje skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie wniosła Spółdzielnia Mieszkaniowa "[...]" w K. zarzucając naruszenie:
1/ art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. poprzez niewyczerpujące rozpatrzenie materiału dowodowego i bezpodstawne przyjęcie, że skarżąca nie dopełniła jakichkolwiek aktów staranności celem zapobieżenia wycinki drzew bez zezwolenia podczas gdy Spółdzielnia przekazała spółce [...] Sp.z.o.o., która dokonała wycinki drzew decyzję Prezydenta Miasta K., wyjątkowo precyzyjnie wskazującej na lokalizację drzew objętych zezwoleniem, a co więcej do dyspozycji [...] Sp.z.o.o. wieloletniego kontrahenta Spółdzielni znakomicie orientującego się w zasobach Spółdzielni oraz w nazwach ulic był specjalnie dedykowany pracownik spółdzielni, który w razie jakichkolwiek wątpliwości przedstawicieli [...] Sp.z.o.o. mógł wyjaśnić kwestie związane z lokalizacją drzew do wycinki;
2/ art. 88 ust. 2 ustawy o ochronie przyrody poprzez niewłaściwe zastosowanie tego przepisu i wymierzenie administracyjnej kary pieniężnej skarżącej podczas gdy wycinka drzew została dokonana przez podmiot trzeci – spółkę [...] Sp.z.o.o. bez zgody i wiedzy skarżącej co wykluczało wymierzenie skarżącej kary administracyjnej. W uzasadnieniu rozwinięto powyższe zarzuty w konkluzji wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie podtrzymując przy tym argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje:
Zgodnie z dyspozycją art. 3 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r.- Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.), zwanej dalej w skrócie p.p.s.a. sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Stosownie do przepisu art. 145 p.p.s.a. kontrola ta sprawowana jest w zakresie oceny zgodności zaskarżonych do sądu decyzji z obowiązującymi przepisami prawa materialnego jak i przepisów proceduralnych – o ile ich naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy tj. treść wydanej decyzji lub postanowienia.
Kontroli sądu w niniejszym postępowaniu poddana była decyzja wymierzająca karę pieniężną za usunięcie 7 drzew gatunku topola mieszańcowa bez wymaganego zezwolenia, nałożona na posiadacza terenu, na którym drzewa te rosły tj. Spółdzielnię Mieszkaniową "[...]" w K., w sytuacji, kiedy wycinki dokonała firma Firma A w K., która w ramach prowadzonej działalności na zlecenie strony skarżącej pielęgnowała zieleń na terenie spółdzielni oraz dokonywała legalnych wycinek drzew. Strona skarżąca uzyskała ostateczną decyzję o zezwoleniu na usunięcie 7 drzew - topoli, ale czarnej odmiana włoska rosnącej na innej działce niż drzewa faktycznie usunięte. Usunięcia drzew dokonano w sobotę, gdy skarżąca spółdzielnia nie prowadziła działalności a pracownik firmy, która drzewa usunęła otrzymał kopię decyzji o zezwoleniu na usunięcie drzew, z której uzasadnienia wynikało to, na jakiej działce, wzdłuż jakiej ulicy i w jaki sposób rosnące (szpaler) zlokalizowane są drzewa przeznaczone do wycinki. W ocenie sądu decyzja jest prawidłowa.
Zgodnie z dyspozycja art. 33 ust 1 pk1 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1614 z późn. zm.(dalej; ustawa) wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za usunięcie drzewa lub krzewu bez wymaganego zezwolenia. Z kolei art. 88 ust 2 ustawy stanowi, iż kara, o której mowa w ust. 1, jest nakładana na posiadacza nieruchomości, albo właściciela urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 Kodeksu cywilnego, albo na inny podmiot, jeżeli działał bez zgody posiadacza nieruchomości.
W odróżnieniu od poprzedniego stanu prawnego (kara za nielegalną wycinkę drzew mogła być nałożona jedynie na podmiot, który mógł drzewa usunąć legalnie – otrzymać zgodę) aktualnie odpowiedzialność z tytułu popełnienia tego deliktu administracyjnego jest zobiektywizowana. Karę ponosi posiadacz nieruchomości, na której rosło usunięte drzewo lub podmiot, który usunął drzewo bez zgody posiadacza. Przyjąć należy, iż ustalenie, że sprawca nielegalnej wycinki działał bez zgody posiadacza nieruchomości i ponosi za to odpowiedzialność administracyjną, wyłącza możliwość karania posiadacza nieruchomości.
W kwestii pojęć jakimi posługuje się ustawa i faktu, że nie definiuje pojęcia "posiadacz nieruchomości" wydaję zasadnym by odczytując to pojęciowy zakres tego terminu, stosować regulację zamieszczoną w art. 336 K.c. - posiadaczem rzeczy jest zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny). Niewątpliwie skarżona spółdzielnia w rozumieniu wyżej przytoczonej regulacji jest posiadaczem samoistnym nieruchomości, na której rosły usunięte drzewa. W tej sytuacji należało rozstrzygnąć czy spółdzielnia ponosi odpowiedzialność za usunięcie drzew przez podmiot trzeci, z którym łączyła ją umowa dotycząca między innymi wycinki drzew. Innymi słowy czy analizowany przypadek wyczerpuje hipotezę normy, którą nakazuje karę administracyjną nałożyć na posiadacza nieruchomości, z której nielegalnej wycinki drzew dokonano a nie na podmiot który wycinki faktycznie dognał.
Jak zauważa G. K., w komentarzu do ustawy o ochronie przyrody, ... zgodnie z postanowieniami art. 88 ust. 2 u.o.p. kara na tej podstawie będzie mogła być wymierzona innemu podmiotowi niż posiadacz nieruchomości lub właściciel urządzeń przesyłowych, jeżeli działał on bez zgody posiadacza nieruchomości. W związku z tym podstawową okolicznością, jaką będzie musiał ustalić organ administracji przed wymierzeniem kary pieniężnej na tej podstawie, będzie brak wyrażenia na to zgody przez posiadacza nieruchomości. Sytuacja będzie stosunkowo prosta, jeżeli sprawcy usunięcia z posiadaczem nie łączy żaden stosunek prawny. Dużo trudniej będzie przedstawiała się sytuacja wówczas, gdy posiadacza nieruchomości ze sprawcą deliktu administracyjnego łączy jakaś umowa. W takim przypadku organ prowadzący postępowanie w przedmiocie wymierzenia kary będzie bowiem musiał przeanalizować jej postanowienia i dokonać oceny, czy do usunięcia drzew doszło w ramach łączącej strony umowy, czy też z jej naruszeniem uprawniającym do przyjęcia, że do usunięcia drzewa lub krzewu doszło bez zgody posiadacza nieruchomości. Siłą rzeczy analiza taka będzie musiała być zindywidualizowana i bardzo trudna, gdyż w wielu przypadkach z pozoru drobne elementy mogą mieć wpływ na to, kto i na jakiej podstawie będzie ponosił odpowiedzialność administracyjną.
W orzecznictwie podkreśla się, iż wykładnia celowościowa przepisów dotyczących kar administracyjnych za wycinkę drzew nakazuje z dużą ostrożnością podchodzić do okoliczności wyłączających odpowiedzialność podmiotu uprawnionego do uzyskania zezwolenia w związku z posłużeniem się podmiotami trzecimi. W demokratycznym państwie prawnym należy unikać interpretacji, które ułatwiają obchodzenie obowiązków ustawowych. Godzi to bowiem w zasadę zaufania do prawa i jego powagę (art. 2 Konstytucji RP), a także zasadę równości (art. 32 Konstytucji RP) (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 lutego 2018 r. VIII SA/Wa 521/17). Jak zasadnie wskazuje Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w wyroku z dnia 19 września 2018 r. II SA/Kr 144/18 prawidłowa wykładnia art. 88 ust. 1 pkt 2 u.o.p. prowadzi do wniosku, iż wymierzenie przewidzianej w nim kary może nastąpić jedynie w sytuacji, gdy posiadacz nieruchomości co najmniej wiedział lub zachowując prawidłowy nadzór powinien był wiedzieć o usuwaniu drzew z jego nieruchomości i na to działanie się godził.
Przeprowadzone przez organ postępowanie wykazało, iż skarżąca spółdzielnia zleciła Firma A w K. wycinkę 7 topoli - innych niż te, które faktycznie zostały wycięte. Niewątpliwie nie było intencją spółdzielni usunięcie drzew, które faktycznie zostały wycięte. W ocenie sądu jednakże całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie nie może prowadzić do konkluzji, iż zaistniały przesłanki zwalniające stronę skarżącą, jako posiadacza nieruchomości z odpowiedzialności za usunięcie przedmiotowych drzew.
Należy odpowiedzieć na pytanie jak daleko sięga odpowiedzialność za delikt administracyjny posiadacza nieruchomości, który w swoim działaniu posługuje się podmiotem trzecim tj. podmiotem, którym dokonanie konkretnych czynności zleca, a który to podmiot zlecenie (zobowiązanie) wykonuje wadliwie. W ocenie sądu co do zasady posiadacz nieruchomości ponosi odpowiedzialność za działanie swojego kontrahenta także w wymiarze ewentualnych kar administracyjnych jakie zobligowany jest nałożyć organ administracji stwierdzając popełnienie deliktu, przy nienależytym wykonaniem zobowiązania. W ocenie sądu tylko ustalenie, że posiadacz nieruchomości w relacji z innym podmiotem dokonującym na jego zlecenie czynności objętych dyspozycją art. 88 ustawy zachował należytą staranność, zwalania go od odpowiedzialności deliktowej o której mowa w art. 88 ust. 2 ustawy. Należy mieć przy tym na uwadze takie aspekty jak profesjonalizm w działaniu zleceniodawcy (posiadacza nieruchomości) oraz jakość działań podjętych przez niego a mających na celu wykluczenie możliwości popełnienia omyłki przez zleceniobiorcę, co do lokalizacji drzew podlegających wycince.
Po analizie tych aspektów sąd doszedł do przekonania, iż strona skarżąca nie zachowała należytej staranności przy zleceniu Firma A w K. wycinki drzew objętych zgodą na usunięcie, nie można zatem przyjąć, iż firma ta działała bez zgody strony skarżącej jako posiadacza nieruchomości. Sama strona skarżąca profesjonalnie zarządza nieruchomością a do czynności zarządczych należy pielęgnacja zieleni i uzyskiwanie zgody na usunięcie drzew, jeżeli taka konieczność wystąpi. Sam fakt wręczenia decyzji o zezwoleniu na usuniecie drzew nawet firmie profesjonalnej, bez upewnienia się, że firma ta właściwie lokalizuje drzewa do wycinki w ocenie sądu nie wykazuje, iż w swoim działaniu strona skarżącą dołożyła należytej staranności przy składaniu zlecenia. Sam fakt, że omyłkowo wycięto taką samą ilość drzew zbliżonego gatunku (w praktyce różnice pomiędzy topolą czarną a mieszańcową dostrzega jedynie specjalista) z terenu należącego do spółdzielni i podnoszony fakt wcześniejszej wielokrotnej wycinki z obszaru, którego spółdzielnia jest posiadaczem dowodzi, że teren ten jest porosły drzewami w wielu miejscach, zatem należyte zlecenie czynności wycinki nie może sprowadzać się do wręczenia jedynie decyzji, na podstawie której możliwa jest lokalizacja drzew podlegających wycince ale upewnieniu się, że zleceniobiorca właściwie podlegające wycince drzewa lokalizuje a w razie jakiejkolwiek wątpliwości w tym zakresie, wskazanie zleceniobiorcy przedmiotu umowy.
Wielokrotnie podkreślano w orzecznictwie, przy odpowiedzialności administracyjnej o charakterze obiektywnym nie jest konieczne osobiste działanie posiadacza nieruchomości czy właściciela urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 Kodeksu cywilnego, gdyż ponoszą oni także odpowiedzialność za czynności osób trzecich, na które się godziły lub zlecały ich wykonanie (zob. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 marca 2009 r. sygn. akt II OSK 329/08, czy z dnia 29 maja 2012 r. sygn. akt II OSK 448/11). Jeżeli zatem zleceniodawca nie dochował należytej staranności zlecając podmiotowi trzeciemu wycinkę drzew tj. nie upewnił się, iż nie zajdzie pomyłka w lokalizacji tych drzew, nie zwalnia go z odpowiedzialności deliktowej fakt, iż podmiot ten na skutek pomyłki usunął drzewa inne niż te objęte zgodą na wycinkę. W tym stanie rzeczy fakty, na które powołuje się strona skarżąca nie mogą w ocenie sądu skutkować przyjęciem, iż nielegalnej wycinki drzew dopuścił się podmiot trzeci, który działał bez zgody tej strony.
Na koniec nadmienić należ, iż sprawa nielegalnej wycinki przedmiotowych drzew badana była przez tutejszy sąd, który w prawomocnym wyroku z dnia 19 maja 2017 r. II SA/Kr 318/17, uchylającym decyzję nakładającą karę pieniężna za ten czym na Firma A w K. wskazał, iż" sam wybór profesjonalisty mającego wyciąć drzewa oznacza zlecenie fachowego i bezpiecznego dokonania takiej czynności. Czym innym jest natomiast konkretne oznaczenie drzew, które należy usunąć i ich umiejscowienie na działce. W toku postępowania Spółdzielnia Mieszkaniowa "[...]" w K. nie wskazywała żadnych aktów staranności, które przedsięwzięła w celu uniknięcia pomyłki przez osobę trzecią. Samo zlecenie usunięcia drzew osobie ( firmie), która profesjonalnie zajmuje się tego rodzaju działalnością nie może być uznane za przejaw należytej staranności. Profesjonalista odpowiada za fizyczne usunięcie drzewa w taki sposób, aby nie doszło do zagrożenia życia lub zdrowia ludzi ani też zniszczenia bądź uszkodzenia mienia. Samo zlecenie usunięcia drzew profesjonaliście bez ich oznaczenia, a potem nadzoru, nie może prowadzić do wniosku, że to on odpowiada za to, które drzewa wytnie".
W tym stanie rzeczy w ocenie sądy nie zachodzą podstawy do uwzględnienia skargi. Mając to na uwadze sąd na podstawie art. 151 P.p.s.a. orzekła jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło