II SA/Kr 912/16

WyrokWSA w Krakowie2016-11-04

Skład orzekający: Agnieszka Nawara-Dubiel, Magda Froncisz, Mariusz Kotulski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej, nakazując przywrócenie stanu pierwotnego rowu na podstawie art. 29 ust. 3 Prawa wodnego, prawidłowo ocenił opinię biegłego i czy prawidłowo określił obowiązek w osnowie decyzji, a także czy właściwie zastosował przepis prawa materialnego, biorąc pod uwagę, że rów jest urządzeniem wodnym?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji publicznej bezkrytycznie przyjęły opinię biegłego, nie dokonując jej oceny zgodnie z zasadami postępowania dowodowego, co narusza przepisy art. 7, 77 § 1, 80 k.p.a. Ponadto, osnowa decyzji nakazującej przywrócenie stanu pierwotnego rowu była nieprecyzyjna i uniemożliwiała prawidłowe wykonanie obowiązku. Sąd wskazał również, że w przypadku nienależytego utrzymania lub likwidacji urządzenia wodnego (jakim jest rów), właściwym przepisem do zastosowania jest art. 64b Prawa wodnego, a nie art. 29 ust. 3, co oznaczało niewłaściwe zastosowanie prawa materialnego przez organy.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nakazu przywrócenia stanu pierwotnego rowu odprowadzającego wody opadowe, który został zasypany. Po wieloletnim postępowaniu administracyjnym, Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało w mocy decyzję Wójta Gminy nakazującą Gminie Miasta odtworzenie rowu. Gmina Miasta wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, w tym niewłaściwe zastosowanie art. 29 Prawa wodnego oraz nieprawidłową ocenę dowodów.
Rozstrzygnięcie
Uchylenie zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz zasądzenie od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz strony skarżącej Gminy Miasta kwoty 300 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

\Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Agnieszka Nawara-Dubiel Sędziowie: WSA Magda Froncisz WSA Mariusz Kotulski (spr.) Protokolant: st. sekr. sąd. Dorota Solarz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 listopada 2016 r. sprawy ze skargi Gminy Miasta na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 13 czerwca 2016 r., znak: [...] w przedmiocie nakazu przywrócenia stanu pierwotnego I. uchyla zaskarżoną decyzję; II. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz strony skarżącej Gminy Miasta kwotę 300 (trzysta) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Wójt Gminy decyzją z dnia 30 września 2013r. (znak:[...]) nakazał Burmistrzowi Miasta dokonać przywrócenia stanu pierwotnego poprzez wykonanie rowu na całej długości działki nr [...] o wymiarach 1,2 m głębokości i 3,5 m szerokości, odprowadzającego wody opadowe do potoku B. (poprzez zlikwidowanie rur i studzienek rewizyjnych). W wyniku odwołania Gminy Miasta, Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z dnia 10 grudnia 2013 r. (znak: [...]) uchyliło zaskarżone rozstrzygniecie i przekazało sprawę organowi I instancji do ponownego rozpatrzenia. Organ odwoławczy podkreślił w uzasadnieniu decyzji, że w sytuacji stwierdzenia, iż miała miejsce zmiana stanu wody i zmiana ta wywołała szkody na działkach sąsiednich, konieczne jest dokonanie wyboru jednego z dwóch, przewidzianych w art. 29 ust. 3 ustawy Prawo wodne obowiązków, tj. bądź przywrócenie stanu poprzedniego bądź wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom. Organ administracyjny powinien nakazać taki sposób zapobieżenia szkodom, jaki w okolicznościach danej sprawy będzie najskuteczniejszy i najprostszy do wykonania. Wskazano również, że w postępowaniu prowadzonym w trybie art. 29 ustawy prawo wodne zasadnym jest zastosowanie środka dowodowego w postaci opinii biegłego hydrologa. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w prawomocnym wyroku z dnia 27 listopada 2014r., sygn. akt II SA/Kr 297/14. oddalił skargę J. P. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 10 grudnia 2013 r. znak: [...] w przedmiocie nakazania przywrócenia stanu poprzedniego. W toku ponownego rozpoznania sprawy, Wójt Gminy decyzją z 5 lutego 2016r. (znak: [...]) nakazał Gminie Miasta dokonać przywrócenia stanu pierwotnego na działce nr [...] na wysokości działki nr [...] poprzez odtworzenie rowu o wymiarach: szerokość góry skarpy 330 cm, szerokość dna rowu 75 cm, wysokość mniejsza niż 90 cm, odprowadzającego wody opadowe do potoku B. - w tym poprzez zlikwidowanie rur i studzienek rewizyjnych. Od powyższej decyzji odwołanie wniosła Gmina Miasta. Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z dnia 14 czerwca 2016r., nr [...], działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, art. 29 ust. 1 pkt 1 i ust. 3 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz. U. z 2015 r. poz.469), utrzymało zaskarżone rozstrzygnięcie w mocy. W uzasadnieniu decyzji ustalono następujący stan faktyczny sprawy: Podaniem z dnia 12 czerwca 2009 r. ówczesna właścicielka działki nr [...] J. P. poinformowała Burmistrza Miasta, że w wyniku zasypania rowu biegnącego pomiędzy działkami nr [...], a [...] (obecni właściciele J.M. i H. M.) nieruchomość wnioskodawczyni jest zalewana. Przedmiotowy rów biegł po działce nr [...], której właścicielem jest Gmina Miasta. Organ administracyjny przyjął, że spór wodny toczy się pomiędzy właścicielami działek nr [...] i [...]. Działka nr [...] od północy przylega do ulicy [...], od wschodu graniczy z działką nr [...], od zachodu z działką nr [...]. Od południa działka nr [...] sąsiaduje z działką nr [...] stanowiącą własność Gminy Miasta, z którą od południa sąsiaduje z kolei bezpośrednio działka nr [...] stanowiąca własność H. i J. M. Wskazano, że obecnie właścicielem działki nr [...] jest A. P. (wynika to z ewidencji z rejestru gruntów), która podtrzymała żądanie J. P. z 12 czerwca 2009 r. W wyniku przeprowadzonych w dniu 21 lipca 2011r. oględzin, organ administracyjny ustalił, m.in. to, że na szerokości działki nr [...] oraz fragmencie działek nr [...] oraz [...], stanowiących rów odprowadzający wody opadowe z działek przylegających do potoku B., ułożono kanalizację opadową o średnicy 20 cm. Ustalono, że ww. nastąpiło bez pozwolenia wodnoprawnego. Ponadto na szerokości działki nr [...] teren miejski został wyrównany do poziomu działek sąsiednich. Podczas kolejnych oględzin w dniu 20 listopada 2012 r. stwierdzono m.in.: "Działka nr [...] zabudowana jest budynkiem mieszkalnym. Od strony działki nr [...] jest wyrównana ziemia. Do tej samej wysokości jest również wyrównana dz. [...], która wcześniej stanowiła rów melioracyjny." W trakcie tych czynności M. P. i J. P. oświadczyli, iż rów spełniał rolę rowu melioracyjnego, a po zasypaniu przestał spełniać swoją funkcję powodując, iż wody opadowe nie spływają do tego rowu, tylko zostają na działce nr [...]. W efekcie w domu mieszkalnym na tej działce pojawiła się wilgoć (na podłodze i ścianach). Przedstawiciel Urzędu Miasta oświadczył, iż Gmina Miasta nie podejmowała żadnych kroków formalno- prawnych w celu legalizacji urządzenia znajdującego się na działce nr [...]. Do tego protokołu załączona została dokumentacja zdjęciowa wykonana przez M. i J. P. ukazująca szkody powstałe na działce [...]. Zgodnie z zaleceniami zawartymi w wyżej opisanej poprzedniej decyzji SKO z dnia 10 grudnia 2013r. w sprawie zasięgnięto opinii biegłego z zakresu hydrologii, stosunków wodnych lub melioracji wodnych w przedmiocie zaburzenia stosunków wodnych poprzez przykrycie rowu na działce [...] w B. odprowadzającego wody do potoku B. W konkluzji sporządzonej we wrześniu 2015r. opinii biegły wskazał, iż powinno się zobowiązać Gminę Miasta do przywrócenia stanu pierwotnego na działce nr [...] na wysokości działki nr [...] poprzez odtworzenie rowu o wymiarach: szerokość góry skarpy 330 cm, szerokość dna rowu 75 cm a wysokość mniejsza niż 90 cm (pomniejszona o różnicę wysokości konieczną do zachowania spadku takiego jaki jest na wylocie tego rowu). Jednocześnie zaznaczono, iż inne rozwiązanie tego problemu "nie jest możliwe ze względu na korzystne oddziaływanie odwadniające rowu (lej depresyjny), ponieważ żaden rurociąg (np. kanalizacja deszczowa o dużych rozmiarach) nie posiada takich możliwości i funkcji jak taki rów. Koszt wykonania zastępczej kanalizacji deszczowej lub koszt wykonania drenażu odwadniającego teren w taki sam sposób jak sporny rów byłby niewspółmiernie większy, trudniejsze byłoby także jego konserwowanie". Zdaniem Kolegium, opinia przedstawiona przez M. K. jest spójna, całościowa, logiczna i bez trudu daje się ją odczytać na tle stanu faktycznego sprawy. Opinia ta wzbogacona została o liczną dokumentację zdjęciową, która została opisana i która ukazuje obecny stan faktyczny. W ocenie organu II instancji, nie trzeba dowodzić, iż odkryty rów odprowadzający wody opadowe z terenu działek położonych wyżej daje większą efektywność przy odwadnianiu terenu, bo po prostu ma większe parametry. Jednocześnie, zdaniem SKO zostało wykazane, iż wykonanie innych urządzeń (np. kanalizacji), które równie skutecznie odprowadzałyby wody z tego terenu, wiązałoby się z bardzo dużymi kosztami. Następnie organ II instancji podniósł, że w sprawach dotyczących naruszenia stosunków wodnych niezbędnym jest ustalenie jak stosunki wodne kształtowały się na tym terenie przed naruszeniem stosunków wodnych i na konkretnym zidentyfikowaniu tych naruszeń, jeżeli oczywiście takie były. W niniejszej sprawie nie są kwestionowane przez żadną ze stron ustalenia organu na temat tego, w jaki sposób wody opadowe z działki [...] były odprowadzane. Po prostu wody te spływały do rowu znajdującego się na działce nr [...]. Ustalono także, że istnieje związek przyczynowy pomiędzy zmianą stanu wody, a szkodą na działce nr [...], co jasno obrazuje zgromadzona w sprawie dokumentacja zdjęciowa. Zresztą i tej okoliczności żadna ze stron nie kwestionuje, a po wtóre wydaje się logiczną konsekwencją braku swobodnego spływu wód do rowu na działce nr [...]. Z decyzja tą nie zgodziła się strona skarżąca – Gmina Miasta. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie wniosła o jej uchylenie, zarzucając: I. naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy tj. 1) art. 29 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne poprzez jego zastosowanie oraz art. 64b tej ustawy poprzez jego niezastosowanie, pomimo iż przyczyn naruszenia stosunków wodnych upatruje się w wykonaniu prac ziemnych na nieruchomości skarżącej, a więc w niewłaściwym utrzymaniu urządzeń wodnych; 2) art. 29 ust. 1 pkt 1 i 3 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne w zw. z art. 28 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego poprzez zbyt pochopne, przedstawione w oderwaniu od stanu faktycznego, założenie, iż właściciel nieruchomości oznaczonej w ewidencji gruntów i budynków jako działka m [...] "utracił" przymiot strony w postępowaniu i że nie posiada on interesu prawnego w sprawie prowadzonego przed organem l instancji postępowania w sprawie naruszenia stosunków wodnych; II. naruszenie przepisów prawa procesowego mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy tj. 1) art. 7, 77 § 1, 80 i art. 107 § 3 k.p.a. polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu materiału dowodowego oraz na jego dowolnej ocenie wyrażającej się w: a) przekonaniu, iż właścicielem działki m [...] w roku 2013 był J. M., w sytuacji, gdy był nim D. M.; do niego zatem jako właściciela działki m [...] należało kierować korespondencję w sprawie; b) zbyt ogólnikowym i przedstawionym w oderwaniu od stanu faktycznego wyjaśnieniu dlaczego właściciel nieruchomości oznaczonej w ewidencji gruntów i budynków jako działka [...] "utracił" przymiot strony w postępowaniu i dlaczego nie posiada on interesu prawnego w sprawie prowadzonego przed organem l instancji postępowania w sprawie naruszenia stosunków wodnych; c) bezkrytycznym przyjęciu i cytowaniu opinii biegłego i jej wniosków z wyłączeniem rozważań dotyczących możliwości wykorzystania innych przewidzianych wart. 29 ust. 3 ustawy Prawo wodne możliwości wyeliminowania "szkodliwych zmian stanu wody na gruncie" 2) naruszenie art. 107 § 1 k.p.a. poprzez nieprecyzyjne sporządzenie rozstrzygnięcia (osnowy decyzji) z uwagi na zawarcie w nim zbyt ogólnych stwierdzeń uniemożliwiających prawidłowe wykonanie decyzji. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy w całości podtrzymał argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji nie widząc podstaw do jej zmiany z powodu zarzutów podnoszonych w treści skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje: W myśl art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tj. Dz. U. z 2014 r., poz. 1647) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m. in. przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym zgodnie z § 2 tegoż artykułu kontrola, o której mowa, jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozpoznaje sprawę rozstrzygniętą zaskarżonym aktem z punktu widzenia kryterium legalności, to jest zgodności z prawem całego toku postępowania administracyjnego i prawidłowości zastosowania prawa materialnego. Nadto zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2016 roku, poz. 718 z późn. zm., dalej p.p.s.a.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną podstawą prawną. Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji pod kątem tak określonych kryteriów Wojewódzki Sąd Administracyjny doszedł do wniosku, że decyzja organu II instancji powinna zostać uchylona. Przypomnieć trzeba, iż przedmiotem skargi jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 14 czerwca 2016 r. utrzymująca w mocy decyzję Wójta Gminy z dnia 5 lutego 2016r., który nakazał Gminie Miasta dokonać przywrócenia stanu pierwotnego na działce nr [...] na wysokości działki nr [...] poprzez odtworzenie rowu o wymiarach: szerokość góry skarpy 330 cm, szerokość dna rowu 75 cm, wysokość mniejsza niż 90 cm, odprowadzającego wody opadowe do potoku B.- w tym poprzez zlikwidowanie rur i studzienek rewizyjnych. Materialnoprawną podstawę powyższych rozstrzygnięć stanowił, jak wskazał organ administracji publicznej, przepis art. 29 ust. 3 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz.U. z 2015 r., poz. 469 ze zm.) stanowiący, że jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom. Wydanie decyzji o nałożeniu lub o odmowie nałożenia sankcji określonej w art. 29 ust. 3 ustawy wymaga przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, którego celem jest ustalenie, czy właściciel nieruchomości w istocie dokonał zmiany stosunków wodnych na swoim gruncie i czy zmiany te spowodowały szkodę dla sąsiadujących gruntów. Postępowanie takie wymaga wiedzy specjalistycznej i nie może ograniczyć się do stwierdzenia wykonania prac powodujących podwyższenie gruntu. Najczęściej w tego rodzaju sprawach o dotyczących przywrócenia stosunków wodnych na gruncie opinia biegłego jest niezbędna. Przy czym, dowód z opinii biegłego podlega ocenie organu - tak jak każdy dowód - z zastosowaniem zasady swobodnej oceny dowodów. Obowiązek oceny opinii biegłego, jak każdego dowodu w sprawie, zachodzi także wtedy, gdy strony postępowania nie wniosły do opinii zastrzeżeń (vide: wyrok NSA z dnia 19 grudnia 2012 r., sygn. akt II OSK 1538/11; wyrok WSA w Lublinie z dnia 14 lutego 2013 r., sygn. akt II SA/Lu 1042/12; wyrok WSA w Łodzi z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II SA/Łd 336/13 –http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Mając powyższe na uwadze stwierdzić trzeba, iż organy orzekające w niniejszej sprawie, tak w I jak i II instancji, co do zasady prawidłowo przeprowadziły postępowanie wyjaśniające z wykorzystaniem opinii biegłego. Niemniej jednak nie podjęły się oceny tego dowodu z zastosowaniem podstawowych zasad postępowania dowodowego. Podkreślić należy, że organ administracji nie jest skrępowany opinią biegłego i nie może ograniczyć się do powołania w uzasadnieniu decyzji konkluzji przedstawionej przez biegłego. W niniejszej sprawie, jak wynika to z lektury zarówno zaskarżonego aktu, jak i go poprzedzającego, organy bezkrytycznie przyjęły opinię i jej wnioski, a nadto wykorzystując jej obszerne fragmenty sformułowały uzasadnienie, którego lektura czyni zasadnym ocenę, iż uchybiły nie tylko przepisom regulującym kwestie dowodowe - art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a., ale i art. 107 § 3 k.p.a. Nadto, na tle podobnych stanów faktycznych i prawnych wypracowane zostało stanowisko, w pełni podzielane przez skład orzekający w niniejszej sprawie, iż rozstrzygnięcie (osnowa) decyzji wydanej na podstawie przepisu art. 29 ust. 3 ustawy powinno dokładnie określać nałożone obowiązki, tak by mogły one być należycie wykonane przez stronę lub wyegzekwowane w postępowaniu egzekucyjnym. Jeśli nakazane w osnowie decyzji obowiązki zostały sformułowane dokładnie tak, jak określił je w swojej opinii biegły a w sposób uniemożliwiający ich prawidłowe wykonanie, wówczas organ winien określić je samodzielnie tak, by były one dla adresatów czytelne, a w razie wątpliwości organ winien zwrócić się do biegłego o wyjaśnienie niejasnych kwestii i nieprecyzyjnych powinności (vide: wyrok WSA w Lublinie z dnia 30 października 2012 r., sygn. akt II SA/Lu 589/12). Analiza treści art. 29 ust. 3 ustawy jednoznacznie wskazuje, że organ - orzekając na podstawie tego przepisu - ma obowiązek, przy uwzględnieniu okoliczności faktycznych danej sprawy, rozważyć możliwość wykorzystania każdej z dwóch przewidzianych w tym przepisie możliwości w celu wyeliminowania szkodliwych zmian stanu wody na gruncie. Uznając za zasadne nałożenie obowiązku wykonania jednego z tych środków, organ zobowiązany jest szczegółowo uzasadnić swój wybór (vide: wyrok WSA w Lublinie z dnia 30 października 2012 r., sygn. akt II SA/Lu 589/12; wyrok WSA w Opolu z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II SA/Op 139/13; wyrok WSA w Lublinie z dnia 22 stycznia 2013 r., sygn. akt II SA/Lu 901/12 –http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Lektura zaskarżonej decyzji, w świetle brzmienia przywołanej regulacji, nie pozostawia wątpliwości co do braku precyzyjności w określeniu nałożonego obowiązku przywrócenia stanu poprzedniego na działce [...] poprzez odtworzenie rowu. W istocie osnowa decyzji stanowi powtórzenie fragmentu opinii sporządzonej we wrześniu 2015r. (pkt [...] wniosków końcowych opinii, str. [...]): "należy zobowiązać Gminę Miasta do przywrócenie stanu pierwotnego na działce [...] na wysokości działki nr [...] poprzez odtworzenie rowu o wymiarach szerokość góry skarpy 330 cm, szerokość dna rowu 75 cm, a wysokość mniejsza niż 90 cm (...). I zabieg taki można byłoby zaakceptować, gdyby organ zwrócił się do biegłego sporządzającego opinię o sprecyzowanie użytego określenia dotyczącego wysokości rowu "mniejszej niż 90 cm". Ponieważ odstąpił od takiego doprecyzowania i w następstwie nałożył w decyzji na stronę obowiązek, którego wykonania nie sposób zweryfikować, gdyż nie wiadomo jakiej wymiernej wartości odpowiada "wysokość mniejsza niż 90 cm". Taki sposób sformułowania obowiązku jest w ocenie sądu nieprecyzyjny, a co za tym idzie wadliwy. Wątpliwe bowiem, czy rów o wysokości 10 cm (mieszczący się w wyżej określonym wskaźniku) będzie prawidłowo realizował zadanie odprowadzania wody. Podkreślić bowiem należy, że każdy nakładany na podmiot obrotu prawnego obowiązek, musi być na tyle skonkretyzowany i jasny, aby był możliwy do wyegzekwowania, także w ramach potencjalnego postępowania egzekucyjnego. I skoro sam organ nie miał pomysłu na dookreślenie nakładanych na stronę powinności, to powinien był wezwać biegłego hydrologa opracowującego opinię do sprecyzowania czynności lub prac niezbędnych dla prawidłowej realizacji nałożonego obowiązku, a w szczególności wysokości przedmiotowego rowu np. poprzez wskazanie jego minimalnej wysokości lub innych stosownych a precyzyjnych ustaleń. Wątpliwości budzi jednak wskazana przez organ administracyjny podstawa prawna obowiązku, nałożonego w decyzji, tj. art. 29 ustawy, na co słusznie wskazuje strona skarżąca, odwołując się do innych przepisów ustawy min. art. 77 (dotyczy utrzymywania urządzeń melioracji wodnych szczegółowych) i art. 64b tej ustawy. Stwierdzić należy, iż ustawodawca nakładając na właściciela nieruchomości obowiązki związane z utrzymaniem określonych stosunków wodnych na posiadanej nieruchomości i zakazem ich zmiany ze szkodą dla nieruchomości sąsiednich, nie odniósł się w żaden sposób do pojęcia urządzenia wodnego, którego definicja zawarta została w art. 9 ust. 1 pkt 19 ustawy, a do których zalicza się m. in. również rowy. Przypomnieć należy, że w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z zasypaniem rowu, czyli urządzenia wodnego na dz. nr [...] przez właścicieli sąsiednich działek (dz. [...] i dz. [...]). Celem art. 29 ustawy jest zapewnienie niepogorszonego stanu stosunków wodnych na gruntach, zakaz ingerencji w faktyczny stan wód na gruntach, jeśli może to szkodliwie oddziaływać na grunty sąsiednie, nie zaś nakaz utrzymania i konserwacji urządzeń wodnych, czy zakaz ich niszczenia, które to obowiązki podlegają dyspozycjom odrębnych przepisów (wyrok NSA z dnia 3 marca 2008 r., sygn. akt II OSK 160/07-http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Zgodnie z tym orzecznictwem spowodowane przez właściciela zmiany stanu wody na gruncie to takie działania, które ingerują w naturalny stan wody na danym terenie związany z jego ukształtowaniem, warunkami przyrodniczymi czy też hydrologicznymi. W orzecznictwie wymienia się liczne przypadki działań, które mogą spowodować zmianę stanu wody na gruncie w rozumieniu art. 29 ust. 3 Prawa wodnego, takie jak: zmiana naturalnego ukształtowania terenu (przykładowo: nawiezienie ziemi w celu podwyższenia terenu, usunięcie ziemi w celu obniżenia terenu, wykopanie rowu), wykonanie robót budowlanych (wybetonowanie działki, wzniesienie murowanego ogrodzenia), a także wykonanie innego rodzaju prac, powodujących określone zmiany na gruncie właściciela nieruchomości (por. wyrok WSA w Lublinie z dnia 19 lutego 2008 r., IISA/Lu 880/07, publ. LEX nr 466028). Powyższe przykłady wskazują, że przepis art. 29 ust. 3 ww. ustawy ma zastosowanie wówczas, gdy zmiany stanu wody na gruncie wynikają z działań nie dotyczących istniejących urządzeń wodnych, a jedynie przy okazji wpływają na stosunki wodne w otoczeniu. Przedmiotowy rów na działce nr [...] nie zalicza się do urządzeń melioracji wodnych szczegółowych, wymienionych w art. 73 ustawy prawo wodne. Rów, jako taki stanowi jednak urządzenie wodne, zgodnie z art. art. 9 ust. 1 pkt 19 ww. ustawy. Przepis art. 64 ust. 1 stanowi, że utrzymywanie urządzeń wodnych polega na ich eksploatacji, konserwacji i remontach w celu zachowania ich funkcji. Natomiast przepis art. 64b Prawa wodnego stanowi, że "w przypadku nienależytego utrzymywania urządzenia wodnego, powodującego zmianę jego funkcji lub szkodliwe oddziaływanie na grunty, organ właściwy do wydania pozwolenia wodnoprawnego może, w drodze decyzji, nakazać przywrócenie poprzedniej funkcji urządzenia wodnego lub likwidację szkód, określając warunki i termin wykonania tych czynności." Organem właściwym do wydawania pozwoleń wodnoprawnych na wykonanie "urządzeń wodnych" - rowów i stawów - na podstawie art. 140 ust. 1 (w zw. z art. 122 ust. 1 pkt 3) ustawy Prawo wodne jest starosta, wykonujący to zadanie z zakresu administracji rządowej. Rozstrzygnięcie w zakresie utrzymania w należytym stanie urządzeń wodnych (art. 64) należy zatem do organu właściwego do wydania pozwolenia wodnoprawnego - czyli do starosty. Zatem w przypadku nienależytego utrzymywania urządzenia wodnego, powodującego zmianę jego funkcji (dotyczy to też sytuacji, gdy urządzenie wodne przestaje taka funkcję pełnić, bo zastało zlikwidowane jak w niniejszej sprawie poprzez zasypanie) lub szkodliwe oddziaływanie na grunty konieczna jest interwencja na podstawie przepisu 64 b Prawa wodnego. Jest więc oczywiste, że w takim przypadku nie jest to kompetencja wójta (burmistrza), o której stanowi art. 29 Prawa wodnego. Jeżeli nastąpiło zasypanie rowu, będące w istocie jego likwidacją (rozbiórką urządzenia wodnego), to działanie takie wymaga uzyskania pozwolenia wodnoprawnego. Przepis art. 64a ust. 5 ustawy Prawo wodne pozwala zaś nałożyć w drodze decyzji obowiązek odkopania rowu zakopanego bez stosownego pozwolenia, ustalając warunki i termin wykonania tej czynności, a do wydania decyzji w tym przedmiocie właściwy jest organ właściwy do wydania pozwolenia wodnoprawnego, a więc starosta. W decyzji wydanej na podstawie art. 64b ustawy prawo wodne organ nakazuje przywrócenie poprzedniej funkcji urządzenia wodnego lub likwidację szkód. Ponieważ została przedstawiona alternatywa, to do organu należy wybór rodzaju nakazu. Mając powyższe na uwadze uznać należy, że rozstrzygniecie Samorządowego Kolegium Odwoławczego jest wadliwe, gdyż Kolegium nie odniosło się i nie rozważyło powyższych kwestii – w szczególności rowu jako urządzenia wodnego. Choć przyznać należy, że w sposób poprawny zarzuty te zostały sformułowane dopiero w skardze do Sądu. Wcześniej podnoszono, w sposób nieuzasadniony, tylko naruszenie art.77 ustawy prawo wodne do czego prawidłowo ustosunkowało się SKO w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Co do pozostałych zarzutów skargi, to są one nieuzasadnione. O tym, kto jest stroną postępowania, kwalifikuje organ administracyjny, a zarzut nieuwzględnienia jako strony postępowania może podnieść wyłącznie ten podmiot, który został pominięty. Z powyższych względów Sąd, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a oraz c, uwzględnił skargę. Na podstawie art. 200 i art. 205 p.p.s.a. orzeczono o kosztach postępowania.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło