III SA/Kr 1320/17
WyrokWSA w Krakowie2018-01-29
Skład orzekający: Maria Zawadzka, Ewa Michna, Barbara Pasternak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego nakładająca karę pieniężną za naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym, oparta na wadliwie ustalonym stanie faktycznym, może zostać utrzymana w mocy?Ratio decidendi
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że Główny Inspektor Transportu Drogowego rażąco naruszył przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, w szczególności art. 107 § 3, poprzez oparcie uzasadnienia faktycznego na okolicznościach pochodzących z zupełnie innych postępowań. Tego rodzaju błąd podważa rzetelność analizy materiału dowodowego i ustalenia prawdy obiektywnej, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.Stan faktyczny
Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na K. J. karę pieniężną w wysokości 6 000 zł za nierejestrowanie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi oraz za wykonywanie przewozu pojazdem z nieprawidłowo sprawdzonym tachografem. Kontrola wykazała użycie niedozwolonego urządzenia zakłócającego pracę tachografu. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał decyzję w mocy, mimo zarzutów skarżącego dotyczących wadliwego ustalenia stanu faktycznego i naruszenia przepisów KPA. Skarżący kwestionował m.in. długość trasy, sposób ustalenia danych z tachografu oraz odmowę udostępnienia materiału dowodowego.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję i zasądził od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz K. J. zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Maria Zawadzka Sędziowie WSA Ewa Michna (spr.) WSA Barbara Pasternak Protokolant specjalista Monika Wójcik po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 stycznia 2018 r. sprawy ze skargi K. J. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 4 września 2017 r. znak [...] w przedmiocie kary pieniężnej I. uchyla zaskarżoną decyzję, II. zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz K. J. kwotę 2057 (dwa tysiące pięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego (decyzja z 4 września 2017 r.) ukarał K. J. (skarżącego) karą pieniężną w wysokości 6 000 zł za naruszenia przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 2200 z późn. zm.).
W uzasadnieniu organ wskazał, że wymierzona kara składała się z dwóch kwot, tj. 5 000 zł za nierejestrowanie za pomocą właściwego urządzenia: prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi (lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do ww. ustawy) oraz 1 000 zł z tytułu wykonywania przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w cyfrowe urządzenie rejestrujące bez wymaganego sprawdzenia okresowego, badania kontrolnego lub kalibracji (l.p.6.1.4 załącznika nr 3 do ww. ustawy). Organ wyjaśnił, że opisane naruszenia przepisów stwierdzono w trakcie kontroli drogowej 20 marca 2017 r. samochodu MAN o nr rej. [...] z naczepą Koegel nr rej. [...] kierowanego przez zatrudnionego w firmie skarżącego (A Usługi Transportowo-Budowlane K. J.) kierowcę – B. P. Kontrola została udokumentowana protokołem oraz protokołem przesłuchania kierowcy.
Dalej organ wskazał, że od dnia 17 do 30 marca 2017 r. ww. pojazd pokonał trasę K – N - E, przy czym analiza map wykazała, że najkrótsza długość trasy pomiędzy ww. miastami wynosiła 878 km, tymczasem zamontowany w pojeździe tachograf, jak i karta kierowcy, zarejestrowały odległość 655,1 km. Pojazd skierowano więc do najbliższego, uprawnionego serwisu tachografów, gdzie po oględzinach stwierdzono zamontowanie do impulsatora skrzyni biegów niedozwolonego urządzenia, wysyłającego dwa zmienione sygnały – z przerobionego czujnika ruchu oraz z wyłącznika sygnału IMS – zakłócającego zapis na karcie kierowcy i w tachografie danych cyfrowych w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy oraz przebytej drogi. Organ stwierdził, że dodatkowe podłączenie wyłącznika IMS powodowało, że tachograf nie odpowiadał przepisom w zakresie rejestracji wymaganych okresów jazdy – nie rejestrował prawidłowych danych dotyczących prędkości, przejechanych kilometrów i rodzaju pracy. Przesłuchany w charterze świadka kierowca zeznał, że nie używał zamontowanego w pojedzie urządzenia do zakłócenia pracy tachografu, a co do niezarejestrowanych przez tachograf brakujących kilometrów świadek podał, że 17 marca 2017 r. jeździł bez karty. Organ wystąpił o informację do systemów GDDKiA w zakresie poboru opłat viaTOLL ww. pojazdu. W odpowiedzi wpłynął do organu plik cyfrowy z informacją dotyczącą braku logowania ww. pojazdu w systemie viaTOLL za okres kontrolny. Organ przeprowadził również szczegółową analizę prędkości i przyśpieszenia urządzenia rejestrującego ww. pojazdu w dniu 17 marca 2017 r., która wykazała ruch pojazdu o godz. 11:39, co sprzeczne było z zeznaniem kierowcy dotyczącym okresu odpoczynku N. Wobec braku wyjaśnień skarżącego odnośnie stwierdzonych naruszeń, organ w decyzji oparł się materiale dowodowym zgromadzonym podczas prowadzonego postępowania wyjaśniającego oraz podczas kontroli drogowej. Organ stwierdził, że wskutek użycia tzw. "wyłącznika tachografu" na karcie kierowcy oraz w pamięci tachografu rejestrowana była aktywność w postaci odpoczynku podczas gdy pojazd się poruszał.
Nadto w toku kontroli ustalono, że zamontowany w pojedzie tachograf cyfrowy posiadał ważną legalizację wykonaną 1 października 2015 r. Oględziny części składowych tego urządzenia wykazały jednak przerobienie impulsatora zamontowanego w skrzyni biegów – czujnika ruchu nr [...]. Badanie tachografu 1 października 2015 r. nie uwzględniało i nie wykryło niedozwolonego urządzenia, co oznaczało, że "(...) ostatnia kontrola okresowa została przeprowadzona z naruszeniem przepisów prawa, przez co nie można jej uznać za obowiązującą". Skarżący miał możliwość zapobiec tego typu naruszeniom, organ nie znalazł więc podstaw do zastosowania w sprawie art. 92c ust.1 ustawy o transporcie drogowym.
W odwołaniu skarżący zarzucił organowi I instancji naruszenie przepisów art. 7, art. 8 § 1, art. 9, art.73 § 2 i 3, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 80, art. 81, art. 84 § 1 oraz art. 107 § 3 ustawy - z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 z późn. zm.), co skutkowało wadliwym ustaleniem stanu faktycznego sprawy, a w konsekwencji błędnym zastosowaniem norm prawa materialnego, w szczególności art. 92a ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, a nadto przepisów szczegółowo wymienionych w treści zaskarżonej decyzji. Naruszenia powyższych przepisów miały polegać na:
1/ wadliwym przyjęciu, że w niniejszej sprawie doszło do nierejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi w ilości 223 km, podczas gdy organ w uzasadnieniu decyzji jedynie wskazał, że najkrótsza trasa przejazdu pomiędzy miastami K – E wynosiła 878 km, co było sprzeczne z faktyczną odległością pomiędzy ww. miejscowościami. Ponadto organ opierając się na zeznaniach kierowcy wymienił jedynie różnicę 31 km na trasie K – N nie podając z czego miałaby wynikać ustalona odległość 878 km (z jakich map, na jakich odcinkach drogi itp.);
2/ w wadliwym przyjęciu, że urządzenie rejestrujące zamontowane w kontrolowanym pojeździe nie rejestrowało wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, podczas gdy ustalenia organu o zamontowanym dodatkowym urządzeniu do impulsatora skrzyni biegów i jego wpływie na rejestrację odległości na trasie K - E zostały jedynie oparte na teoretycznej wiedzy z pominięciem pierwszorzędnej zasady ustalania faktów w okolicznościach konkretnej sprawy, a co za tym idzie wykazania, że urządzenie zainstalowane w pojeździe kontrolowanym miało rzeczywisty wpływ na zarejestrowane dane, tj. ingerowało w zapisy urządzenia. W ocenie skarżącego okoliczności zostać ustalone przez podmiot posiadający wiadomości specjalne, a nie w oparciu o "doświadczenie" kontrolujących;
3/ niesłusznej odmowie udostępnienia skarżącemu materiału dowodowego m.in. informacji z systemu GDDKiA w zakresie poboru opłat viaTOLL - argumentacja organu aby skarżący samodzielnie takie informacje mógł uzyskać pozostawała w sprzeczności z zasadą wyrażoną w art. 7 i art. 8 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego bowiem dla skarżącego istotne były informacje, na podstawie których organ wydał rozstrzygnięcie o prawach i obowiązkach strony nie zaś informacje, które strona może samodzielnie uzyskać. Ponadto organ nawet nie poinformował strony o możliwości i zasadach uzyskania dostępu do materiału dowodowego w formie elektronicznej (art. 73 § 2 w zw. z § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego);
4/ bezpodstawnym uznaniu aby odwołujący dokonywał manipulacji w urządzeniu rejestrującym, a nadto aby użyty został tzw. wyłącznik tachografu, podczas organ nie wykazał, że taki wyłącznik był włączony i wpływał na wartości rejestrowane;
5/ odwołaniu się do zeznań świadka - kierowcy - których treść utrwalona w protokole nie stanowiła faktycznej wypowiedzi świadka - została w sposób nieuprawniony narzucona, czemu świadek wyraźnie się sprzeciwiał;
6/ błędnym przyjęciu aby to skarżący musiał udowodnić fakty, na których organ dokonuje ustaleń w ramach niekompletnego materiału dowodowego, jak choćby w postaci braku opinii biegłego;
7/ w wadliwym przyjęciu, że doszło do naruszenia obowiązku poddania urządzenia rejestrującego wymaganej kontroli okresowej podczas gdy brak było jakichkolwiek przesłanek aby twierdzić, że badanie tachografu przeprowadzone 1 października 2015 r. nie uwzględniało instalacji jaka zamontowana była w czasie kontroli.
Decyzją z 4 września 2017 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W ocenie organu odwoławczego w sprawie zostało udowodnione, między innymi w oparciu o dane cyfrowe z karty kierowcy – G. P. oraz urządzenia rejestrującego oraz dane z systemu viaTOLL, że kierowca nie rejestrował za pomocą urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości, długości przebytej drogi oraz swojej aktywności w dniach od 2 do 3 października 2016 r. Kontrolowany kierowca prowadził pojazd bez zalogowanej w slocie tachografu karcie kierowcy. Jednocześnie w celu wymazania z pamięci tachografu informacji, że kontrolowany pojazd poruszał się bez karty kierowcy od godz. ok. 22:00 dnia 2 października 2016 r. do godz. 00:53 dnia 3 października 2016 r. na odcinku G (miejsce załadunku) - C (dystans ok. 100 km) kierowca wyłączył tachograf za pomocą niedozwolonego urządzenia w postaci wyłącznika. Zakłócenie działania tachografu spowodowało, że w pamięci tachografu nie zarejestrowała się właściwa aktywność, w tym przypadku jazda bez prawidłowej karty. Organ wskazał również, że analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wykazała, iż do tachografu cyfrowego zainstalowanego w pojeździe marki Mercedes-Benz o nr rej. [...] zostało podłączone niedozwolone urządzenie zakłócające pracę tachografu cyfrowego. Dzięki niemu kierowca zmieniał funkcje tachografu, przez co w trakcie jazdy był rejestrowany odpoczynek. Z uwagi na zastosowanie niedozwolonego urządzenia wpływającego na pracę tachografu, badanie kontrolne tachografu utraciło ważność. Tym samym nałożenie na skarżącego przez organ I instancji kary 5 000 zł i 1 000 zł było słuszne.
Odnosząc się do podniesionych przez skarżącego zarzutów organ odwoławczy wskazał:
1/ że w zakresie wniosku skarżącego o przesłanie akt sprawy, skarżący został pouczony o możliwości zapoznania się z aktami sprawy w siedzibie organu zarówno I jak i II instancji. Natomiast forma elektroniczna przekazania danych była niemożliwa, ponieważ skarżący nie wniósł o to w formie przewidzianej przez przepisy prawa. Ponadto skarżący posiadał taką samą, jak organ, wiedzę w zakresie plików cyfrowych z karty kierowcy urządzenia rejestrującego, ponieważ jako właściciel pojazdu i pracodawca kierowcy był w posiadaniu tych samych danych cyfrowych. Pliki cyfrowe z systemu viaTOLL znane były skarżącemu i dostępne z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie wykonywania przewozów po drogach płatnych. Ponadto, każdy przejazd był rejestrowany. W dniu kontroli drogowej zatrudniony przez stronę kierowca otrzymał protokół kontroli. Dnia 24 marca 2017 r. skarżący został poinformowany o naruszeniach stwierdzonych podczas kontroli drogowej. Do zawiadomienia o wszczęciu postępowania załączono kopię protokołu, gdzie w sposób jasny i zrozumiały określono czynności kontrolne. Natomiast do pisma z 7 kwietnia 2017 r. załączono kopię protokołu przesłuchania świadka oraz protokołu oględzin;
2/ wskazana przez skarżącego trasa przejazdu o długości 689 km (we wniosku dowodowym – wydruku dołączonym do odwołania) nie obejmowała miejscowości wskazanych w przesłuchaniu kierowcy (K, B, R, N, L, B, B, G, E); natomiast trasa obejmująca wszystkie te miejscowości wynosiła ok. 878 km;
3/ co do wniosku strony o ponowne przesłuchanie kontrolowanego kierowcy organ odwoławczy wskazał, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie wymagał uzupełnienia poprzez przeprowadzenie dowodu w postaci przesłuchania świadka. Skarżący nie wskazał co chciałaby wykazać dowodem z przesłuchania dlatego w ocenie organu wniosek ten jest złożony jedynie w celu przedłużenia postępowania. Ponadto, art. 12 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85. (Dz. U. UE. L. z 2006 r. Nr 102, str. 1 z późn. zm.) wskazywał, w jaki sposób kierowca może udokumentować odstępstwa od czasu pracy kierowcy. Tym samym nie było możliwe przeprowadzenie innych dowodów w tym zakresie, np. dowodu z przesłuchania świadka. Zdaniem organu w sprawie zgromadzono dowody konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuszczono jako dowód wszystko, co mogło przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie było sprzeczne z prawem;
3/ na bezzasadność zarzutu strony dotyczącego naruszenia art. 84 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, ponieważ inspektor posiadał specjalistyczną wiedzę w tym zakresie i mógł samodzielnie ocenić przyczyny naruszeń nie będąc związanym ocenami innych specjalistów. Co więcej wiedza inspektora w zakresie stwierdzonych naruszeń była na tyle specjalistyczna, że mogła wkraczać w merytoryczną ocenę dokonaną przez innych specjalistów w tym zakresie. Zaskarżona decyzja zawierała więc wszystkie niezbędne elementy wymagane przez art. 107 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego;
4/ w rozpoznawanej sprawie nie znajdował zastosowania art. 92 b ustawy o transporcie drogowym bowiem mógł być on zastosowany tylko w przypadku, gdy podczas kontroli został stwierdzone naruszenia dotyczące czasu pracy kierowców, co nie miało miejsca w niniejszej sprawie. Organ wskazał na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 25 września 2014 r., II GSK 1027/13;
5/ w sprawie brak było podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym ze względu na fakt, że do wskazanych wyżej naruszeń doszło w okolicznościach, które przedsiębiorca powinien przewidzieć i nie dopuścić do ich zaistnienia. Skarżący w odwołaniu nie wskazał okoliczności, które mogłyby stanowić podstawę do zastosowania ww. przepisu. Skarżący nie przedstawił w toku postępowania administracyjnego żadnych dowodów na powstanie takich okoliczności, mogących obalić ustalenia organu I instancji. Wszystkie okoliczności sprawy związane z naruszeniem lp. 6.2.1 oraz lp. 6.1.4 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym były okolicznościami, na które przedsiębiorca miał wpływ i mógł je przewidzieć. Organ powołał się na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z 13 maja 2015 r., III SA/Wr 28/15.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie skarżący wniósł o uchylenie w całości decyzji organu odwoławczego, podnosząc zarzuty naruszenia art. 138 § 1 pkt 2 względnie 138 § 2 Kodeksu postępowania administracyjnego poprzez jego niezastosowanie i wydanie decyzji utrzymującej w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji z naruszeniem: art. 7, art. 8 § 1, art.75 § 1, art.77 § 1, art. 80, art. 81, art.107 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego albowiem analiza materiału dowodowego dokonana przez organ odwoławczy i jego rozważania nie pozostawały w znakomitej większości w związku z rozpoznawaną sprawą, a zatem nie mogły stanowić podstawy rozstrzygnięcia. Pojazdem wykonującym transport w przedsiębiorstwie skarżącego nie był G. P., którego skarżący nawet nie znał; skarżący nie wiedział, a nadto nigdy nie był informowany o przewozie w swoim przedsiębiorstwie odbywanym w dacie z 2 na 3 października 2016 r.; skarżący nie prowadził przewozu na odcinku G – C; skarżący nie posiadał pojazdu marki Mercedes-Benz o nr rej. [...]. Powyższe czyniło zaskarżoną decyzję niezrozumiałą.
Nadto skarżący podniósł zarzuty jak w odwołaniu od decyzji.
W odpowiedzi organ wskazał, że "(...) znajdujące się w uzasadnieniu faktycznym decyzji administracyjnej omyłki pisarskie nie mogą niweczyć zasadności nałożenia na skarżącego kary pieniężnej (...)". W pozostałym zakresie organ argumentował jak dotychczas, wnosząc o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył co następuje.
Skarga zasługiwała na uwzględnienie, przy czym Sąd nie mógł się odnieść do wszystkich zarzutów z uwagi na popełnione przez organ odwoławczy błędy w ustaleniach stanu faktycznego.
Niewątpliwie decyzja organu II instancji zawiera "przeklejone" ustalenia faktyczne z innej sprawy, które zostały pomieszane z ustaleniami faktycznymi organu I instancji. Przykładowo, w początkowej części uzasadnienia decyzji organu odwoławczego opisane zostały ustalenia zawarte w decyzji organu I instancji, a dotyczące kontroli samochodu ciężarowego należącego do skarżącego i kierowanego przez zatrudnianego przez skarżącego – B. P. (str. 2 decyzji). Natomiast w dalszej części dotyczącej analizy materiału dowodowego – mowa jest o zupełnie innym samochodzie, innym kierowcy i innej trasie przejeżdżanej przez skontrolowany samochód (str. 4-6 decyzji).
Zawarcie w uzasadnieniu faktycznym decyzji pochodzącego z zupełnie innej sprawy - opisu istotnych w sprawie okoliczności (opis trasy, samochodu, dane kierowcy) stanowiących podstawę późniejszego zastosowania przepisów prawa materialnego – nie jest "omyłką pisarską". Raczej stanowi dowód tego, że materiał dowodowy nie został rzetelnie zanalizowany zgodnie z art. 77§1, 80 Kodeksu postępowania administracyjnego. Przepisy te stanowią, że organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy (art. 77§1) i ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona (art. 80).
W ocenie Sądu tego typu błąd podważa prawidłowość ustaleń organu odwoławczego w zakresie analizy materiału dowodowego przez pryzmat zarzutów odwołania akcentujących m.in. błędy w ustaleniach faktycznych co do długości przebytej trasy. Ma to o tyle znaczenie, że teza o faktycznym używaniu zamontowanego urządzenia zakłócającego rejestrację aktywności kierowcy została oparta na porównaniu zarejestrowanej trasy i obliczeniu faktycznej odległości jaką powinien przejechać kierowca na trasie K - E. Sąd zauważa, że "przeklejone" z innego postępowania opisy stanu faktycznego znajdują się w tej części analizy materiału dowodowego, która służy wykazaniu, że kierowca faktycznie stosował niedozwolone urządzenie zakłócające rejestrację jego aktywności.
Słuszne są więc zarzuty naruszenia przez organ odwoławczy art. 7, 8§1, 77§1, 80 i 107§3 Kodeksu postępowania administracyjnego, w stopniu który mógł wpłynąć na wynik sprawy. W ocenie Sądu, decyzja organu odwoławczego, która powołuje w uzasadnieniu okoliczności faktyczne w sposób oczywisty pochodzące z akt całkowicie innych postępowań, w sposób rażący narusza zwłaszcza art. 107§3 Kodeksu postępowania administracyjnego. Przepis ten stanowi, że uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Ponadto przytoczenie tego typu faktów podważa rzetelność organu odwoławczego w wypełnianiu obowiązku ustalenia prawdy obiektywnej (art. 7) i realizacji zasady pogłębiania zaufania obywateli (art. 8§1).
Odnosząc się natomiast do zarzutu braku "(...) jakichkolwiek przesłanek do twierdzenia, że badanie tachografu przeprowadzone w dniu 01.10.2015 r. nie uwzględniło instalacji jaka zamontowana była w czasie kontroli" Sąd zauważa, że również i w tym zakresie uzasadnienie faktyczne odwołuje się do innego samochodu (str. 6), a nadto organ odwoławczy odmiennie niż organ I instancji przyjął, że "Z uwagi na zastosowanie niedozwolonego urządzenia wpływającego na pracę tachografu, badanie kontrolne tachografu utraciło ważność", podczas gdy z uzasadnienia organu I instancji wynika, że przyczyną ukarania było, że: "(...) ostatnia kontrola okresowa została przeprowadzona z naruszeniem przepisów prawa, przez co nie można jej uznać za obowiązującą" (str. 7 decyzji).
W istocie więc nie do końca jest jasne czy przedmiotem zarzutu w tym zakresie jest brak ujawnienia w trakcie legalizacji 1 października 2015 r. zamontowania niedozwolonego urządzenia, co miałoby obciążać skarżącego za wadliwie wykonaną legalizację, czy też nieprzeprowadzenie ponownej okresowej kontroli, jaka byłaby wymagana po przerobieniu tachografu i czy w ogóle tego typu zarzut można postawić w sytuacji gdy to "przerobienie" miałoby polegać na zamontowaniu niedozwolonego urządzenia.
Sąd zauważa, że zasadą jest możliwość wymierzenia kary tylko za te bezprawne działania, które wyraźnie przewidziane są w obowiązujących przepisach. Żródłem zarzutów w istocie było zamontowanie w tachografie niedozwolonego urządzenia, co pozwalało na faktyczne nierejestrowanie aktywności kierowcy. Rozbieżności w uzasadnieniu zasadności wymierzenia kary w kwocie 1 000 zł (pomijając oczywiście odwołanie się do okoliczności faktycznych pochodzących z akt innych postępowań) wzbudzają również wątpliwości Sądu jaki właściwie czyn (jakie naruszenie prawa) było przedmiotem wymierzonej sankcji. Nie wiadomo bowiem, czy przedmiotem zarzutów była odpowiedzialność skarżącego za wadliwie wykonaną legalizację z 1 października 2015 r. przez uprawniony do tego warsztat, czy nieprzeprowadzenie ponownej kontroli tachografu po zamontowaniu po 1 października 2015 r, nota bene, niedozwolonego urządzenia. Trzeba bowiem zauważyć, że sprzeczny z logiką jest zarzut braku przeprowadzenia okresowej kontroli tachografu po dokonaniu jego niedozwolonej przeróbki w celu umożliwienia naruszania przepisów o obowiązku rejestracji aktywności kierowcy i to dodatkowo w sytuacji gdy organ nie wykaże, że to skarżący dokonał tej przeróbki lub o niej wiedział.
W ponownym postępowaniu organ odwoławczy w sposób rzetelny oceni zgromadzony materiał dowodowy w celu ustalenia czy może on stanowić podstawę do zastosowanych przez organ I instancji kar pieniężnych.
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sadami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 z późn. zm.). Powołany przepis stanowi, że Sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie uchyla decyzję lub postanowienie w całości albo w części, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa procesowego jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 200 i 205 §2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Przepisy te stanowią, że w razie uwzględnienia skargi przez sąd pierwszej instancji przysługuje skarżącemu od organu, który wydał zaskarżony akt lub podjął zaskarżoną czynność albo dopuścił się bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania, zwrot kosztów postępowania niezbędnych do celowego dochodzenia praw (art. 200). Do niezbędnych kosztów postępowania strony reprezentowanej przez adwokata lub radcę prawnego zalicza się ich wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach i wydatki jednego adwokata lub radcy prawnego, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony (art. 205 § 2).
Sąd zasądził zwrot uiszczonej opłaty od skargi (240 zł), opłaty skarbowej od pełnomocnictwa (17 zł) oraz koszty zastępstwa procesowego (1 800 zł). Wysokość wynagrodzenia pełnomocnika skarżącego (1 800 zł) została ustalona zgodnie z §2 pkt 4 w zw. z §14 ust. 1 pkt 1 lit. a rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 265).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło