III SA/Kr 599/11
WyrokWSA w Krakowie2012-03-07
Skład orzekający: Bożenna Blitek, Janusz Kasprzycki, Maria Zawadzka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy policjant, który odstąpił od czynności na miejscu kolizji drogowej, ograniczając się do wręczenia uczestnikom formularza oświadczenia, dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego, mimo że uczestnicy zdarzenia twierdzili, że doszli do porozumienia?Ratio decidendi
Policjant dopuszcza się przewinienia dyscyplinarnego, jeśli odstępuje od wykonania obowiązkowych czynności na miejscu kolizji drogowej, nie dokumentuje zdarzenia i błędnie wskazuje sprawcę, zwłaszcza gdy jednym z uczestników jest osoba małoletnia. Nawet jeśli uczestnicy zdarzenia twierdzą, że doszli do porozumienia, policjant ma obowiązek przeprowadzić i udokumentować czynności zgodnie z przepisami, w tym ustalić dane uczestników i sprawdzić pojazdy w systemie informatycznym.Stan faktyczny
Policjant P. H. został obwiniony o naruszenie dyscypliny służbowej za niewykonanie obowiązków na miejscu kolizji drogowej. Zarzucono mu, że nie zareagował stosując prawem przewidziane środki wobec sprawcy, nie sporządził dokumentacji, nie ustalił danych uczestników i świadków oraz nie dokonał sprawdzeń w systemie informatycznym. Po postępowaniu wyjaśniającym i odwołaniach, organy dyscyplinarne uznały policjanta winnym i wymierzyły mu karę nagany. Policjant wniósł skargę do sądu administracyjnego, kwestionując zasadność zarzutów i postawę organów.Rozstrzygnięcie
Sąd oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Bożenna Blitek (spr.) Sędziowie WSA Janusz Kasprzycki WSA Maria Zawadzka Protokolant Ewelina Kalita po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 marca 2012 r. sprawy ze skargi P. H. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia 31 marca 2011 r. nr [...] w przedmiocie kary dyscyplinarnej nagany skargę oddala.
I.
W dniu 22 listopada 2010 r. Komendant Powiatowy Policji wszczął przeciwko sierż. sztab. P. H. postępowanie dyscyplinarne, zarzucając mu, iż w dniu 22 sierpnia 2010 r. na miejscu kolizji drogowej, zaistniałej na ul. A w B, nie zareagował stosując prawem przewidziane środki wobec sprawcy kolizji, nie sporządził niezbędnej dokumentacji do dalszych czynności, nie ustalił danych personalnych uczestników oraz świadków kolizji i nie dokonał sprawdzenia uczestników kolizji i pojazdów w systemie informatycznym, tj. o przewinienie dyscyplinarne z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji w związku z § 7 ust. 4, 7, 8 i 9 Wytycznych nr 3 Komendanta Głównego Policji z dnia 5 lipca 2007 r. W uzasadnieniu Komendant Powiatowy Policji podał, że w dniu 22 sierpnia 2010 r. dyżurny KPP skierował mł. asp. P. N. i sierż. sztab. P. H. do kolizji drogowej mającej miejsce na ul. A polecając im zrealizowanie stosownych czynności. Po przybyciu na miejsce policjanci po wstępnym rozpytaniu stron ograniczyli się jedynie do udostępnienia uczestnikom zdarzenia wzorów oświadczeń uczestnika kolizji drogowej nie podejmując dalszych czynności w tej sprawie przewidzianych w § 15 pkt 1 Zarządzenia nr 609/07 Komendanta Głównego Policji z dnia 25 czerwca 2007 r. w sprawie sposobu pełnienia służby na drogach przez policjantów oraz zawartych w § 7 Wytycznych nr 3 Komendanta Głównego Policji z dnia 5 lipca 2007 r. w sprawie postępowania policjantów na miejscu zdarzenia drogowego, wydanych na podstawie § 31 cytowanego wyżej zarządzenia, co - zdaniem organu - stanowi naruszenie dyscypliny służbowej, o której mowa w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji.
W dniu [...] 2010 r. Komendant Powiatowy Policji wydał orzeczenie Nr [...], w którym uznał P. H. winnym naruszenia dyscypliny służbowej i wymierzył mu karę dyscyplinarną nagany. Organ I instancji podał, że przesłuchany w charakterze obwinionego P. H. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów twierdząc, że nie podejmował czynności na miejscu zaistniałej kolizji drogowej, z uwagi na fakt, że uczestnicy zdarzenia dogadali się i zaznaczając, że postępowanie jego i jego partnera nie było odosobnione, gdyż zgodnie z przyjętą do tej pory praktyką stosowaną w Komendzie Powiatowej Policji, jak i w całej Polsce, jeżeli uczestnicy kolizji sporządzają sobie oświadczenia to Policja odstępuje od wykonania czynności.
W odwołaniu od tego orzeczenia P. H. zarzucił m.in. , że istnieje "luka prawna" odnośnie podejmowania czynności na miejscu zdarzenia i że "kolizja drogowa" jest terminem, który nie funkcjonuje w prawodawstwie.
Po rozpoznaniu odwołania P. H. Komendant Wojewódzki Policji orzeczeniem z dnia [...] 2011 r. Nr [...] uchylił powyższe orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez przełożonego dyscyplinarnego. Zdaniem organu odwoławczego, organ I instancji w sposób zbyt mało dociekliwy próbował ustalić zachowanie uczestników i policjantów przybyłych na miejsce zdarzenia drogowego. Wyjaśniając sprawę w głównej mierze oparto się na materiałach postępowania w sprawie o wykroczenie, a nie wykorzystano wszystkich możliwości ustalenia, czy policjanci prawidłowo zachowali się na miejscu kolizji drogowej. Organ II instancji podał, że przesłuchany w charakterze świadka w ramach postępowania wyjaśniającego w sprawie o wykroczenie małoletni K. S. w miarę szczegółowo opisał zachowanie policjantów, w przeciwieństwie do innych osób przesłuchanych w ramach tego postępowania, w szczególności drugiego uczestnika kolizji drogowej B. Ś. zalecając jego przesłuchanie w ramach postępowania dyscyplinarnego. Organ odwoławczy wyjaśnił, że głównym celem postępowania dyscyplinarnego jest wyjaśnienie okoliczności i przyczyn zarzucanego przewinienia dyscyplinarnego zauważając, że w aktach sprawy brak jest protokołu przesłuchania drugiego policjanta z patrolu mł. asp. P. N. oraz kserokopii zapisów w jego notatniku służbowym dotyczących przedmiotowego zdarzenia. Komendant Wojewódzki Policji podniósł, że uzasadnienie faktyczne i prawne decyzji organu I instancji jest wadliwe, gdyż organ nie wskazał faktów, które uznał za udowodnione, dowodów na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Ponadto organ I instancji nie wskazał jakimi okolicznościami, określonymi w art. 134h ustawy o Policji, kierował się przy wymierzaniu kary.
II.
Po ponownym rozpoznaniu sprawy Komendant Powiatowy Policji w dniu [...] 2010 r. wydał orzeczenie Nr [...], w którym uznał P. H. winnym naruszenia dyscypliny służbowej i wymierzył mu karę dyscyplinarną nagany. W uzasadnieniu swojego orzeczenia organ I instancji podał, że realizując zalecane przez Komendanta Wojewódzkiego Policji czynności dokonano ponownej analizy zapisów rejestratora rozmów, w wyniku czego wyjaśniono jedną z kwestii budzących wątpliwości, tj. ustalono, że w dniu 22 sierpnia 2010 r. o godz. 17.25 patrol w składzie mł. asp. P. N. i sierż. szt. P. H. zgłosił Dyżurnemu KPP o odstąpieniu od załatwienia kolizji informując o spisaniu przez uczestników oświadczeń. Przesłuchano również w charakterze świadka uczestnika kolizji drogowej – B. Ś., którego zeznania wyraźnie korelują z zeznaniami drugiego uczestnika – nieletniego K. S. Z zeznań tych świadków wynika, że policjanci po przyjeździe na miejsce przejrzeli ich dokumenty, obejrzeli miejsce zdarzenia, stwierdzili winę nieletniego w spowodowaniu kolizji, a następnie zaproponowali sporządzenie oświadczeń, na co uczestnicy kolizji przystali. Organ I instancji stwierdził, że nie jest prawdą, iż policjanci nie podejmowali żadnych czynności na miejscu zdarzenia. Czynności te niewątpliwie zostały podjęte, natomiast nie zostały udokumentowane, oprócz lakonicznych zapisów w notatnikach służbowych. W związku z tym organ I instancji uznał, że oceny przedmiotowego zdarzenia można dokonać jedynie na podstawie zeznań uczestników kolizji oraz materiałów postępowania wyjaśniającego w sprawie o wykroczenie [...], których kopie uzyskano dla potrzeb czynności wyjaśniających w tej sprawie. Zdaniem organu I instancji, analiza materiału zebranego w trakcie prowadzonych w tej sprawie czynności wyjaśniających oraz już na etapie postępowania dyscyplinarnego pozwala na stwierdzenie, że policjanci obsługujący zdarzenie drogowe zaistniałe w dniu 22 sierpnia 2010 r. w B popełnili szereg błędów i zaniechań swoich obowiązków. Organ przyznał, że zgodnie z uregulowaniami zawartymi w art. 44 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym oraz w art. 16 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych - uczestnicy zdarzenia drogowego, o ile nie doszło do wypadku z ofiarami w ludziach, nie mają obowiązku powiadamiać o zdarzeniu Policji. Organ I instancji podał, że w niniejszej sprawie biorący udział w zdarzeniu małoletni K. S. (lat 16) wezwał na miejsce Policję, co świadczy, zdaniem organu, że nie był on przekonany o swojej winie i dlatego zależało mu na obecności Policji. Komendant Powiatowy Policji wskazał przy tym, że zgodnie z treścią art. 15 Kodeksu cywilnego, K. S. jako małoletni jest osobą posiadającą ograniczoną zdolność do czynności prawnych, a zatem nie mógł z mocy prawa zawrzeć wiążącej umowy, za jaką można uznać oświadczenie uczestnika kolizji drogowej. Takie oświadczenie woli nie stanowił dla drugiej strony podstawy do ubiegania się o odszkodowanie, gdyż jego ważność uzależniona jest od zgody przedstawiciela ustawowego, którego nie było na miejscu zdarzenia i nie mógł wyrazić takiej zgody. Organ I instancji stwierdził zatem, że w takiej sytuacji udział Policji w udokumentowaniu tego zdarzenia był wręcz niezbędny, a z opisu zawartego w zeznaniach zarówno K. S. jak i B. Ś. wynika, że to policjanci zasugerowali K. S., że do zdarzenia doszło z jego winy i policjanci zaproponowali spisanie oświadczenia. Zdaniem organu I instancji, stwierdzenie obwinionego, że żaden przepis nie określa, w którym momencie uczestnicy kolizji nie mogą sporządzić "oświadczania" wynika z jego nieznajomości przepisów lub ich błędnej interpretacji. Komendant Powiatowy Policji wyjaśnił, że "oświadczenie" uczestnicy kolizji mogą sporządzić nawet wtedy, gdy na miejscu zdarzenia jest Policja. Natomiast z § 15 ust. 1 Zarządzenia nr 609 Komendanta Głównego Policji z dnia 25 czerwca 2007r. wynika obowiązek policjanta pełniącego służbę na drodze, który dowiedział się o zaistniałym wykroczeniu, w tym przypadku ściganym z oskarżenia publicznego, do reagowania na przestępstwa i wykroczenia z zastosowaniem prawem przewidzianych środków. Ponadto Komendant Powiatowy Policji wskazał, że § 7 Wytycznych nr 3 Komendanta Głównego Policji z dnia 5 lipca 2007 r. w sprawie postępowania policjantów na miejscu zdarzenia drogowego, wydanych na podstawie § 31 wyżej wymienionego Zarządzenia nr 609 Komendanta Głównego Policji z dnia 25 czerwca 2007 r. w sprawie sposobu pełnienia służby na drogach przez policjantów, zawiera katalog obowiązków, do których zobligowany jest policjant wykonując czynności na miejscu kolizji drogowej. Katalog ten nie pozostawia policjantowi dowolności w podejmowanych czynnościach na miejscu kolizji drogowej. W ocenie Komendanta Powiatowego Policji, P. H. zrealizował je jedynie szczątkowo, dokonując jedynie oceny zdarzenia. Nie zrealizował natomiast pozostałych, niezbędnych czynności, do których był zobowiązany takich jak ustalenie okoliczności zdarzenia, danych personalnych uczestników, dokonania sprawdzeń w systemie informatycznym. Dopiero po zrealizowaniu powyższych czynności, o ile zaistniałyby ku temu przesłanki, możliwe byłoby, zdaniem organu I instancji, zastosowanie środków przewidzianych w art. 41 Kodeksu wykroczeń. Zdaniem Komendanta Powiatowego Policji, P. H. bezpodstawnie odstąpił od podjęcia czynności, do których był zobowiązany. W systemie EKSD, na podstawie informacji okazanych przez policjantów, zostało odnotowane: "Strony doszły do porozumienia przed przyjazdem patrolu – odstąpiono", a więc niezgodnie z prawdą. Organ I instancji stwierdził, że w przypadku, gdyby strony istotnie doszły do porozumienia przed przyjazdem patrolu na miejsce i zgłosiły ten fakt dyżurnemu, odstąpienie od interwencji byłoby uzasadnione. Natomiast w zaistniałej sytuacji policjanci dotarli na miejsce, dokonali ustaleń, a nawet stwierdzili winę jednego z uczestników, a więc mieli już wiedzę o popełnionych wykroczeniach. Organ I instancji podał, że P. H. twierdził, iż o zaistniałej sytuacji poinformowano Dyżurnego KPP, który zaakceptował ją i nie wnosił uwag, co do sposobu zakończenia interwencji. Jednak - zdaniem organu - z odsłuchów informacji dla Dyżurnego KPP wynika, że była ona stosunkowo lakoniczna i nie wynikało z niej, jaki był faktyczny przebieg interwencji. Trudno więc, zdaniem organu, w tej chwili dociec jak taką informację odebrał dyżurny. Poza tym Komendant Powiatowy Policji uważa, że także argumentacja obwinionego, iż nie był naocznym świadkiem wykroczenia nie może zostać uwzględniona. Taka sytuacja została bowiem przewidziana w § 7 ust. 9 wyżej wymienionych Wytycznych nr 3 Komendant Głównego Policji z dnia 5 lipca 2007 r. Podobnie, zdaniem organu, należy potraktować wskazywane przez obwinionego "wątpliwości i luki prawne", które istotnie powinny przemawiać na korzyść obwinionego, ale w zaistniałym zdarzeniu nie wystąpiły. Podano, że podnoszona przez obwinionego kwestia "spersonalizowanego charakteru" czynności w sprawie o wykroczenie nie była przedmiotem tego postępowania. Organ I instancji podał, że o ile nie można wykluczyć istnienia konfliktu pomiędzy obwinionym a jego bezpośrednim przełożonym, to w tym przypadku brak jest podstaw do twierdzenia, że mogło to mieć wpływ na zapadłe rozstrzygnięcie, a tym bardziej na samo powstanie uchybień w przebiegu interwencji. W związku z powyższym Komendant Powiatowy Policji przyjął, że wina P. H. nie budzi żadnych wątpliwości, a jego zachowanie w pełni wyczerpało znamiona przewinienia dyscyplinarnego określonego w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji. Z kolei wymierzona kara jest, zdaniem organu, współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego. Organ I instancji wyjaśnił, iż przy jej wymierzeniu kierowano się przesłankami wymiaru kary określonymi w art. 134h ustawy o Policji, w tym w szczególności wzięto pod uwagę okoliczności popełnienia przewinienia, stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków oraz następstwa dla służby, a także dotychczasowy przebieg jego służby.
W odwołaniu od powyższego orzeczenia Komendanta Powiatowego Policji P. H. wniósł o jego uchylenie i uniewinnienie go od stawianych zarzutów. W uzasadnieniu odwołania P. H. nawiązał do swojego odwołania od orzeczenia Komendanta Powiatowego Policji z dnia [...] 2010 r. Nr [...], w którym wskazał podstawy prawne oraz praktyczne postępowania w stosunku do zdarzeń drogowych, w których nie ma osób rannych – art. 44 i art. 50 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym oraz art. 16 i art. 17 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Powołał się również na zasadę celowości oraz zapis art. 97 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenie i zawarty w nim wymóg, aby policjant w postępowaniu mandatowym był naocznym świadkiem wykroczenia. Ponadto stwierdził, że żaden przepis nie stanowi, od jakiego momentu oświadczenie na miejscu kolizji jest dozwolone, a kiedy nie. W dalszej części odwołania obwiniony wskazał, że o sposobie zakończenia interwencji powiadomił dyżurnego KPP, który to zaakceptował i nie wniósł uwag, a praktyka taka jest stosowana nie tylko w KPP, ale w całej Polsce, co można sprawdzić w zapisach EKSD i notatnikach służbowych. Na tej podstawie odwołujący się stwierdził, że jego działanie było zgodne z przyjętą praktyką, a ewentualnie było działaniem w błędzie, co z kolei stanowi kontratyp wyłączający odpowiedzialność dyscyplinarną. P. H. wskazał ponadto, że na pierwszym etapie postępowania rzecznik dyscyplinarny wnioskował o umorzenie postępowania dyscyplinarnego, co w jego odczuciu potwierdza to, że postępowanie w tej sprawie ma charakter personalny w stosunku do jego osoby. Odwołujący się podał, że sami uczestnicy zdarzenia nie złożyli skargi na sposób przeprowadzenia interwencji, a w uzasadnieniu orzeczenia Komendant Powiatowy Policji potwierdził, że uczestnicy kolizji mogą sporządzić oświadczenie, gdy na miejscu jest Policja. P. H. zarzucił w odwołaniu nieobiektywność postępowania dyscyplinarnego oraz brak przesłuchania innych świadków, tj. dyżurnych i policjantów WRD, którzy mają wiedzę w tym zakresie i zarzucił, że nie przesłuchano go ponownie, aby mógł się odnieść do podnoszonych nowych okoliczności. Ponadto zarzucił, że bezzasadne jest podnoszenie kwestii dotyczących wadliwości sporządzonego przez nieletniego oświadczenia, gdyż nie jest to przedmiotem postępowania i jego zdaniem "Policja nie zajmuje się sprawami odszkodowawczymi związanymi z ubezpieczeniem OC tylko jest powołana do ścigania wykroczeń", a nadto – według odwołującego się "Prawo o ruchu drogowym stanowi, że motorowerzysta niezależnie od wieku jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu, więc podnoszenie kwestii małoletniości motorowerzysty nie jest istotne dla sprawy". P. H. wskazał, że zeznania ojca nieletniego K. S. są niewiarygodne, gdyż zgłosił on sprawę o wykroczenie po upływie około 2 tygodni, po otrzymaniu dokumentów z firmy ubezpieczeniowej. Zarzucił również bezzasadność stawianych mu zarzutów dotyczących czynności prowadzonych na miejscu kolizji argumentując to tym, że w ogóle nie przeprowadził takich czynności. W części końcowej odwołania obwiniony zawarł wątpliwości, co do prawidłowości merytorycznego prowadzenia czynności wyjaśniających w sprawie o wykroczenie oraz ponownie wskazał, że sprawa ma charakter "spersonalizowany" w stosunku do jego osoby.
Orzeczeniem z dnia 31 marca 2011 r. Nr [...], wydanym na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2007r. Nr 43, poz. 277 z późn. zm.), Komendant Wojewódzki Policji utrzymał w mocy orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji z dnia [...] 2010 r. Nr [...]. W uzasadnieniu organ II instancji opisał dotychczasowy przebieg postępowania dyscyplinarnego oraz podnoszone przez strony argumenty, w tym stanowisko Komendanta Powiatowego Policji odnośnie odwołania P. H. od jego orzeczenia. Zdaniem organu odwoławczego, prawidłowość rozstrzygnięcia organu I instancji potwierdza zebrany w toku postępowania dyscyplinarnego materiał dowodowy, w szczególności treść zeznań uczestników zdarzenia drogowego: nieletniego K. S. i B. Ś., z których wynika, że przybyli na miejsce kolizji drogowej policjanci zaniechali czynności służbowych wynikających z § 7 ust. 4, 7, 8 i 9 wytycznych nr 3 Komendanta Głównego Policji z dnia 5 lipca 2007 r. Komendant Wojewódzki Policji podał, że z treści materiału dowodowego wynika, iż po telefonicznym zgłoszeniu kolizji drogowej przez jej uczestnika – nieletniego K. S., dyżurny KPP skierował na miejsce zdarzenia zmotoryzowany patrol WRD tej jednostki w składzie: mł. asp. P. N. i sierż. szt. P. H. Zdaniem tego organu – K. S. zadzwonił na Policję, gdyż nie poczuwał się do winy za zaistniałe zdarzenie. Przybyli policjanci po obejrzeniu dokumentów uczestników zdarzenia, miejsca kolizji i wysłuchaniu relacji uczestników stwierdzili, że wina leży po stronie motorowerzysty - nieletniego K. S. Następnie poradzili, aby uczestnicy zdarzenia sami spisali oświadczania i P. H. wręczył K. S. druk oświadczenia, który ten po odjeździe policjantów wypełnił i podpisał jako sprawca. Natomiast, w korespondencji radiowej policjanci zgłosili dyżurnemu, że bezpośrednio po przyjechaniu na miejsce zdarzenia stwierdzili, że uczestnicy kolizji sporządzają oświadczenia i w związku z tym odstępują od przeprowadzenia czynności służbowych. Organ odwoławczy podniósł, że w notatniku służbowym zarówno P. H., jak i P. N. dokonali zapisu o sporządzeniu oświadczeń przez uczestników kolizji, natomiast nie odnotowali danych dotyczących pojazdów uczestniczących w zdarzeniu, ich kierujących, świadków i okoliczności zdarzenia. Komendant Wojewódzki Policji stwierdził, że z dokonanych ustaleń wynika, że to policjanci wskazali błędnie jako winnego spowodowania kolizji drogowej nieletniego motorowerzystę K. S. i sami zaproponowali załatwienie sprawy przez sporządzenie stosownego oświadczenia przez nieletniego jako sprawcę kolizji. W świetle powyższych ustaleń bezspornym jest, zdaniem organu II instancji, że P. H. dopuścił się naruszenia dyscypliny służbowej określonej w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji w związku z § 7 ust. 4 i ust. 7 - 9 wytycznych nr 3 Komendanta Głównego Policji z dnia 5 lipca 2007 r. poprzez zaniechanie czynności służbowej na miejscu kolizji drogowej zaistniałej w dniu 22 sierpnia 2010 r. na ul. A w B, gdyż nie zastosował prawem przewidzianych środków wobec sprawcy kolizji drogowej, nie sporządził niezbędnej dokumentacji koniecznej do dalszych czynności, nie ustalił danych personalnych uczestników oraz świadków kolizji, nie dokonał sprawdzeń uczestników kolizji i pojazdów w systemie informatycznym. W ocenie Komendanta Wojewódzkiego Policji kara nagany jest współmierna do popełnionych przez P. H. przewinień dyscyplinarnych i stopnia zawinienia, przy uwzględnieniu okoliczności naruszenia dyscypliny służbowej, jego skutków, pobudek działania oraz dotychczasowego przebiegu służby obwinionego.
Z powyższym orzeczeniem Komendanta Wojewódzkiego Policji nie zgodził się P. H. i pismem z dnia 28 kwietnia 2011 r. wniósł skargę domagając się jego uchylenia. Skarżący zarzucił, że w postępowaniu dyscyplinarnym brak było podstaw faktycznych i prawnych do postawienia mu zarzutów, a nadto w toku postępowania popełniono błędy formalne i merytoryczne. Na uzasadnienie stanowiska P. H. podał, że zarzucono mu naruszenie art. 132 ustawy o Policji w związku z § 7 Wytycznych nr 3 KGP z dnia 5 lipca 2007 r. w sprawie postępowania policjantów na miejscu zdarzenia drogowego, jednak art. 132 ustawy o Policji jest jedynie ogólnym przepisem mówiącym o zaniechaniu czynności służbowych lub wykonania ich w sposób nieprawidłowy, a w związku z tym w kwalifikacji prawnej zarzutu należy podać związek z innym konkretnym przepisem, który nakłada obowiązek wykonania danej czynności służbowej lub wskazuje jak ją wykonać. Z kolei § 7 Wytycznych nr 3 KGP z dnia 5 lipca 2007 r. określa co należy zrobić wykonując czynności na miejscu kolizji, gdy tymczasem skarżący ich nie wykonywał. Skarżący stwierdził również, że § 7 Wytycznych nr 3 KGP wylicza jedynie czynności, które należy przeprowadzić na miejscu kolizji drogowej jeżeli policjant obsługuje dane zdarzenie. Zdaniem skarżącego, skoro policjanci odstąpili od obsługi przedmiotowego zdarzenia drogowego, to w tej sytuacji omawiane wytyczne nie miały zastosowania. Skarżący podkreślił, że - jego zdaniem - przepis § 7 Wytycznych nr 3/2007 KGP nie mówi o tym, iż policjant ma obowiązek przystąpić do wykonania czynności na miejscu kolizji, a jedynie wskazuje, co wchodzi w skład tego "wykonania". Nadto, zdaniem skarżącego, § 7 i § 15 ust. 1 Zarządzenia nr 609 KGP z dnia 25 czerwca 2007 r. nie stanowi podstawy prawnej postawionych mu zarzutów dyscyplinarnych, a tym samym w sentencji zarzucanego mu czynu nie podano podstawy prawnej wskazującej na jego prawny obowiązek "wykonania" takich czynności na miejscu kolizji i podjęcia interwencji. Skarżący powołał się także na treść art. 135j ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji, zgodnie z którym orzeczenie dyscyplinarne powinno zawierać uzasadnienie faktyczne i prawne, a - jego zdaniem - uzasadnienie prawne zaskarżonej decyzji jest niewłaściwe, gdyż ma błędną podstawę prawną, a uzasadnienie faktyczne orzeczenia odnosi się jedynie do sposobu przeprowadzenia interwencji i następstw przy uzyskiwaniu odszkodowania z firmy ubezpieczeniowej. Zarzucił także, że organy nie ustosunkowały się do kwestii powszechnie stosowanej praktyki odstępowania Policji od czynności na miejscu zdarzeń drogowych, w których nie ma osób rannych i jednocześnie uczestnicy sporządzili "oświadczenia". Skarżący uważa również, że podnoszenie w uzasadnieniu orzeczenia Komendanta Powiatowego Policji Nr [...] kwestii okoliczności, które nastąpiły po zakończeniu interwencji jest nieuzasadnione, gdyż przedmiotowe postępowanie nie powinno dotyczyć sposobu i okoliczności przeprowadzenia interwencji i jej skutków, a jedynie czy działanie skarżącego było uprawnione. Skarżący oświadczył, iż kierował się przyjętą praktyką i nie popełnił żadnego czynu zabronionego.
W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki Policji wniósł o oddalenie skargi jako bezzasadnej. Odnosząc się do zarzutów podniesionych w skardze organ stwierdził, że nie zasługują one na uwzględnienie, albowiem w toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego ustalono bezspornie, że załoga radiowozu, w skład której wchodził skarżący, została skierowana na miejsce kolizji drogowej przez dyżurnego KPP i policjanci podjęli czynności służbowe na miejscu zdarzenia. Jednak czynności te realizowali w sposób niezgodny z Wytycznymi nr 3 KGP z dnia 5 lipca 2007 r. wydanymi na podstawie Zarządzenia nr 609 KGP z dnia 25 czerwca 2007 r. Ustalono, że zapisy w notatnikach służbowych policjantów nie odzwierciedlają podjętych przez nich czynności, gdyż Policjanci nie odnotowali danych dotyczących pojazdów uczestniczących w zdarzeniu, osób kierujących pojazdami, świadków zdarzenia oraz jego okoliczności pomimo tego, że faktycznie podjęli czynności na miejscu zdarzenia, w szczególności wzięli od uczestników kolizji dokumenty, dokonali oglądu miejsca kolizji oraz wskazali kto według nich jest sprawcą kolizji. Nie kontynuowali jednak dalszych czynności, lecz zaproponowali uczestnikom tego zdarzenia załatwienie sprawy poprzez sporządzenie pisemnego oświadczenia przez wskazanego przez nich sprawcę kolizji. Organ II instancji podniósł, że policjanci nie wzięli pod uwagę tego, iż jednym z uczestników kolizji był małoletni, czyli osoba posiadająca ograniczoną zdolność do czynności prawnych i nie mógł on z mocy prawa zawrzeć wiążącej umowy za jaką można uznać "oświadczenie" uczestnika kolizji drogowej. Komendant Wojewódzki Policji zaznaczył nadto, że policjanci błędnie wskazali jako sprawcę kolizji małoletniego, który jechał motorowerem, podczas gdy winnym kolizji był mężczyzna kierujący samochodem osobowym, gdyż to on dokonywał skrętu w prawo w miejscu, gdzie stał znak drogowy zakazujący wykonania takiego manewru. Sprawca kolizji został ukarany dopiero w terminie późniejszym, po wezwaniu go do KPP. Zdaniem organu II instancji, jeżeli funkcjonariusze na podstawie własnej wiedzy i ustalonych okoliczności zdarzenia nie byli w stanie prawidłowo ustalić sprawcę kolizji to powinni sporządzić niezbędną dokumentacje do dalszych czynności, w szczególności szkic miejsca kolizji oraz protokół oględzin pojazdu celem podjęcia stosownych czynności wyjaśniających w sprawie o wykroczenie. Komendant Wojewódzki Policji stwierdził również, że powoływanie się skarżącego na powszechnie stosowaną praktykę odstępowania Policji od czynności na miejscu zdarzeń drogowych, w których nie ma osób rannych jest nieuzasadnione, gdyż w tym konkretnym przypadku nie zachodziły przesłanki do takiego odstąpienia. Policja została powiadomiona przez jednego z uczestników kolizji drogowej i podjęte zostały czynności w tej sprawie, które jednak nie były kontynuowane. Przed przybyciem Policji uczestnicy kolizji nie sporządzili żadnych oświadczeń, a przekazanie informacji przez załogę radiowozu do dyżurnego Policji, że strony doszły do porozumienia przed przyjazdem patrolu i dlatego odstąpiono od interwencji było niezgodne z prawdą.
W piśmie z dnia 7 czerwca 2011r. skarżący powtórzył, że – jego zdaniem - § 7 Wytycznych nr 3/2007 KGP nie mówi o tym, że policjant ma obowiązek przystąpić do wykonania czynności na miejscu kolizji, a jedynie wskazuje co wchodzi w skład tego "wykonania". Zdaniem skarżącego, to § 15 ust. 1 Zarządzenia Nr 609 Komendanta Głównego Policji z dnia 25 czerwca 2007r. w sprawie sposobu pełnienia służby na drogach przez policjantów wskazywać może na obowiązek wykonania czynności na miejscu kolizji, jednakże ten przepis nie stanowi podanej podstawy prawnej postawionych mu zarzutów dyscyplinarnych. Skarżący podniósł, że wbrew twierdzeniu organu na miejscu przedmiotowej kolizji nie wykonał żadnej z czynności wymienionych w § 7 Wytycznych nr 3/2007 KGP, a w szczególności nie dokonał osądu kto zawinił bowiem strony uzgodniły to między sobą i były zgodne w tym zakresie. Nadto nie wiedział on, że jeden z uczestników kolizji jest małoletni, gdyż uczestnicy kolizji nie byli legitymowani, a – jego zdaniem - wyglądali na pełnoletnich. Zdaniem skarżącego małoletni kierowca motoroweru mógł podpisać oświadczenie o spowodowaniu kolizji nawet posiadając ograniczoną zdolność do czynności prawnych. Nadto skarżący zaprzeczył, że okłamał dyżurnego, gdyż wbrew twierdzeniom organu, nie przekazał mu informacji, że uczestnicy kolizji sporządzili oświadczenia przed przybyciem Policji. Skarżący podał, że podczas interwencji uczestnicy kolizji doszli do porozumienia, a oświadczenia zostały spisane już po jej zakończeniu. Zdaniem skarżącego, jego zachowanie było zgodne z powszechnie dotychczas stosowaną praktyką odstępowania Policji od czynności na miejscu zdarzeń drogowych, jeżeli ich uczestnicy spisali stosowne oświadczenia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje:
Wojewódzki Sąd Administracyjny zgodnie z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.) – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (p.p.s.a.) sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej i stosownie do przepisu art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Jednocześnie w oparciu o art. 134 § 1 p.p.s.a. Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami oraz powołaną podstawą prawną. W ramach tej kognicji Sąd bada, czy przy wydaniu zaskarżonego aktu administracyjnego nie naruszono przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania.
Zdaniem Sądu, skarga P. H. jest całkowicie bezzasadna i z tego powodu nie zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie rozważań należy stwierdzić, że kwestia odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów została uregulowana w ustawie z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2007 r. Nr 43, poz. 277 z późn. zm.), w Rozdziale 10 zatytułowanym "Odpowiedzialność dyscyplinarna i karna policjantów". Zawarto w nim zarówno materialnoprawną regulację odpowiedzialności policjantów, jak też regulację procesową postępowania dyscyplinarnego. Zgodnie z art. 132 ust. 1 i ust. 2 tej ustawy:
"Art. 132. 1. Policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej.
2. Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów."
Art. 132 ust. 3 ustawy o Policji zawiera katalog naruszeń dyscypliny służbowej, przy czym z uwagi na użyte sformułowanie "w szczególności", jest to wyliczenie przykładowe, nie wyczerpujące wszystkich naruszeń. Należy zauważyć, że wyżej wymieniona ustawa o Policji w art. 7 ust. 1 pkt 2 stanowi:
"Art. 7. 1. Komendant Główny Policji określa:
2) metody i formy wykonywania zadań przez poszczególne służby policyjne, w zakresie nieobjętym innymi przepisami wydanymi na podstawie ustawy;"
Powyższy przepis ustanawia delegację ustawową do wydania przez Komendanta Głównego Policji różnego rodzaju zarządzeń. Takim zarządzeniem jest Zarządzenie Nr 609 Komendanta Głównego Policji z dnia 25 czerwca 2007 r. w sprawie sposobu pełnienia służby na drogach przez policjantów, które wraz z przepisami uszczegóławiającymi to zarządzenie stanowią "elementarz" służby na drodze każdego policjanta. Zgodnie z § 25 ust. 1 i ust. 2 tego Zarządzenia Nr 609:
§ 25. 1. Czynności na miejscu zdarzenia drogowego wykonują policjanci ruchu drogowego pełniący służbę w komórce obsługi zdarzeń drogowych, zwanej dalej w skrócie "OZD" lub inni policjanci ruchu drogowego wyposażeni w sprzęt specjalistyczny.
2. Czynności, o których mowa w ust. 1, mogą wykonywać również policjanci grupy dochodzeniowo-śledczej, a w przypadku zdarzenia, w którym nie ma osoby zabitej lub rannej, w uzasadnionych okolicznościach na polecenie dyżurnego jednostki Policji – inni policjanci."
Niespornym w sprawie jest to, że w dniu 22 sierpnia 2010 r. o godz. 17:08 na polecenie dyżurnego Komendy Powiatowej Policji policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego tej Komendy - skarżący sierż. szt. P. H. wraz z mł. asp. P. N. zostali skierowani do wykonania czynności na miejscu zdarzenia drogowego – kolizji drogowej.
Z uwagi na zarzuty skarżącego podniesione na k. 55 akt adm., w tym miejscu należy wyjaśnić, że pojęcia "kolizji drogowej" i "wypadku drogowego" nie są co prawda pojęciami ustawowymi, jednakże nie jest prawdą, że nie są pojęciami prawnymi obowiązującymi funkcjonariuszy Policji, albowiem zostały jednoznacznie zdefiniowane przez Komendanta Głównego Policji na użytek funkcjonariuszy Policji pełniących służbę na drogach w celu szczegółowego uregulowania postępowania policjantów na miejscu zdarzenia drogowego. Powoływanie się przez skarżącego na rzekomy brak wyjaśnienia tych pojęć świadczy jednoznacznie o braku podstawowej wiedzy tego policjanta z zakresu jego służby.
Dla jasności warto wspomnieć, że pojęcia "kolizji drogowej" i "wypadku drogowego" weszły do języka polskiego w związku z obowiązkowymi ubezpieczeniami komunikacyjnym i jednocześnie rosnącą liczbą zdarzeń drogowych, w wyniku których firmy ubezpieczeniowe zobowiązane są do wypłaty odszkodowań. W związku z powyższym, w celach odszkodowawczych, obsługa wszystkich tych zdarzeń drogowych przez funkcjonariuszy Policji stała się niemożliwa. W tej sytuacji Zarząd Polskiej Izby Ubezpieczeń zatwierdził wzór jednolitego formularza pod nazwą "Wspólne Oświadczenie o Zdarzeniu Drogowym" lub nazwane też "Oświadczenie sprawcy kolizji drogowej" zawierające oświadczenia uczestników zdarzenia drogowego (będącego kolizją drogową a nie wypadkiem drogowym) rekomendując wprowadzenie formularza do powszechnego użytkowania przez klientów zakładów ubezpieczeniowych oferujących ubezpieczenia komunikacyjne. Wzór ten jest zgodny ze standardami stosowanymi w wielu krajach Europy i każdy kierowca, bez względu na narodowość i język, z uwagi na identyczny układ graficzny wzoru, ma możliwość dysponowania oświadczeniem w swoim języku i jednocześnie możliwość identyfikacji podawanych informacji. W ten sposób, dla celów odszkodowawczych została ograniczona konieczność udziału funkcjonariuszy Policji do zdarzeń drogowych o poważniejszych skutkach lub wątpliwym dla jego uczestników przebiegu. Z tego też względu do języka polskiego weszło pojecie "kolizji drogowej" jako zdarzenia drogowego, w wyniku którego osoby w nim uczestniczące nie poniosły śmierci ani nie doznały urazów, a szkodzie uległo jedynie mienie (np. samochód) w odróżnieniu od pojęcia "wypadku drogowego" będącego zdarzeniem drogowym, w wyniku którego co najmniej jeden z uczestników ruchu drogowego doznał urazu lub poniósł śmierć. Pojęcia te, od wielu lat funkcjonujące i utrwalone w języku polskim nie powinny budzić żadnych wątpliwości nie tylko wśród uczestników zdarzeń drogowych, ale zwłaszcza wśród funkcjonariuszy Policji i – zdaniem Sądu, w świetle doświadczenia życiowego – nie budzą wątpliwości wśród organów Policji, czy zdecydowanej większości policjantów.
Należy zauważyć, że § 31 Zarządzenia Nr 609 Komendanta Głównego Policji z dnia 25 czerwca 2007 r. w sprawie sposobu pełnienia służby na drogach przez policjantów stanowi:
"Policjant na miejscu zdarzenia drogowego postępuje zgodnie z Wytycznymi Komendanta Głównego Policji w przedmiotowej sprawie".
Na podstawie powyższego przepisu zostały wydane "Wytyczne Nr 3 Komendanta Głównego Policji z dnia 5 lipca 2007 r. w sprawie postępowania policjantów na miejscu zdarzenia drogowego", które samodzielnie ustalają pojęcie wypadku drogowego i kolizji drogowej. Zgodnie bowiem z § 1 tych Wytycznych:
"Wytyczne określają sposób postępowania policjantów na miejscu:
1) wypadku drogowego, tj. zdarzenia drogowego, w którym jest zabity lub ranny;
2) kolizji drogowej, tj. zdarzenia drogowego, w którym nie ma osoby zabitej lub rannej."
W niniejszej sprawie jest bezspornym, że interwencja Policji miała miejsce nie z powodu wypadku drogowego, ale z powodu kolizji drogowej, do jakiej doszło w dniu 22 sierpnia 2010 r. w B na ulicy A.
Z dowodów przeprowadzonych w sprawie wynika, że o interwencję Policji prosił jej uczestnik K. S. Obaj uczestnicy kolizji – zarówno K. S., jak i B. Ś. zeznali, że do kolizji doszło na zakazie skrętu w prawo, w wyniku skrętu w prawo jadącego samochodem B. Ś., którego to manewru jadący motorowerem K. S. nie spodziewał się i uderzył motorowerem w samochód. Z zeznań uczestnika kolizji B. Ś. (lat 45) wynika, że K. S. nie poczuwał się do winy w spowodowaniu kolizji i z tego względu dzwonił po Policję. Obaj uczestnicy kolizji jednoznacznie zeznali, że funkcjonariusze po przyjeździe na miejsce wzięli od nich dokumenty, które obejrzeli, razem udali się na miejsce kolizji, nie ukarali B. Ś. za skręt w prawo pomimo znaku zakazu skrętu w prawo, a stwierdzili, że to wina motorowerzysty K. S., bo to on uderzył motorowerem w bok samochodu, a następnie wręczyli druk oświadczenia do wypełnienia nie dokumentując niczego i nie badając stanu trzeźwości kierowców. Z akt sprawy wynika także, że o takim przebiegu i zakończeniu interwencji policjanci nie poinformowali dyżurnego sugerując odstąpienie od udokumentowania zdarzenia rzekomym uzgodnieniem odpowiedzialności przez samych uczestników bez ich udziału. Już tylko taki stan faktyczny sprawy, w zasadzie potwierdzony przez skarżącego w piśmie z dnia 7 czerwca 2011 r. ("Podczas interwencji strony doszły do porozumienia a oświadczenia spisały już po") powoduje stwierdzenie, że skarżący swym działaniem doprowadził do dokonania przez K. S. czynności niezgodnej z prawem, czyli do przyjęcia odpowiedzialności za kolizję motorowerzysty pomimo jej oczywistego braku wobec niespornego skrętu w prawo na zakazie skrętu w prawo drugiego uczestnika kolizji B. Ś. W tej sytuacji powoływanie się przez skarżącego na taką praktykę Policji w całym kraju świadczyłoby o praktykach funkcjonariuszy o charakterze przestępczym, co z kolei jest w żaden sposób nieuprawnione.
Należy zauważyć, że skarżący w swych pismach próbuje zbagatelizować problem stanu faktycznego sprawy – okoliczności przeprowadzonej interwencji - sprowadzając swą argumentację do stanu abstrakcyjnego, nie mającego oparcia w stanie faktycznym. Takie rozumowanie skarżącego nie może być podzielone. Przeczą temu okoliczności kolizji – bezsprzeczny skręt w prawo kierującego pojazdem B. Ś. pomimo znaku zakazu skrętu w prawo (k. 24 i k. 73), który za spowodowanie kolizji został ukarany mandatem dopiero w dniu 8 września 2010 r., w wyniku interwencji ojca drugiego uczestnika K. S. i potwierdzające się zeznania obu uczestników kolizji o okolicznościach interwencji obu policjantów, w tym skarżącego. Obaj uczestnicy kolizji zeznali, że taki przebieg zdarzenia przekazali policjantom, którzy jednakże stwierdzili winę motorowerzysty K. S. wręczając mu jako sprawcy kolizji formularz oświadczenia dla celów odszkodowawczych. Nie ma racji skarżący bagatelizując także kwestię małoletniości uczestnika kolizji K. S. Stwierdzenia skarżącego, że był przekonany, iż obaj uczestnicy są pełnoletni stoją w sprzeczności z wyglądem tego uczestnika, o którym drugi uczestnik kolizji zeznaje na k. 24 akt adm. "młody chłopak", a na k. 73 wielokrotnie "chłopak", a także z okolicznością, że policjanci dysponowali dokumentami K. S., z których wynikało, że w dniu kolizji miał lat 16 i z tego względu był osobą małoletnią, nie mającą w świetle polskiego prawa cywilnego pełnej zdolności do czynności prawnych, do której należy m.in. składanie oświadczeń dla celów odszkodowawczych.
Wobec powyższych ustaleń zaskakujące są twierdzenia skarżącego w rodzaju: "uczestnicy tego zdarzenia nie byli osobami ubezwłasnowolnionymi i podejmowali świadome decyzje", co świadczy o braku podstawowej wiedzy tego funkcjonariusza w zakresie pojęć prawnych takich jak "małoletni" czy "ubezwłasnowolniony częściowo" lub "ubezwłasnowolniony całkowicie" w odróżnieniu od osoby "pełnoletniej" mającej pełną zdolność do czynności prawnych.
Sąd zwraca uwagę, że zgodnie z art. 1 ust. 2 pkt 1 – 4 ustawy o Policji :
"2. Do podstawowych zadań Policji należą:
1) ochrona życia i zdrowia ludzi oraz mienia przed bezprawnymi zamachami naruszającymi te dobra;
2) ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego, w tym zapewnienie spokoju w miejscach publicznych oraz w środkach publicznego transportu i komunikacji publicznej, w ruchu drogowym i na wodach przeznaczonych do powszechnego korzystania;
3) inicjowanie i organizowanie działań mających na celu zapobieganie popełnianiu przestępstw i wykroczeń oraz zjawiskom kryminogennym i współdziałanie w tym zakresie z organami państwowymi, samorządowymi i organizacjami społecznymi;
4) wykrywanie przestępstw i wykroczeń oraz ściganie ich sprawców;"
W świetle powyższego przepisu zachowanie funkcjonariusza Policji na miejscu kolizji w stosunku do małoletniego K. S., który szukał ochrony Policji w konkretnej sytuacji na drodze mając zapewne przekonanie o posiadaniu podstawowej wiedzy przez funkcjonariuszy strzegących przestrzegania prawa, jak i o dobrej ich woli, należy – zdaniem Sądu – uznać za szczególnie naganne. Z kolei brak podstawowej wiedzy prawnej policjanta bezwzględnie wymaganej w służbie w formacji Policji i brak jakiejkolwiek refleksji w stosunku do własnego zachowania, a także tłumaczenie nagannego zachowania rzekomą praktyką policjantów w całej Polsce mających podobnie zachowywać się na miejscu tego rodzaju zdarzeń rodzi niepokój co do dalszych poczynań tego funkcjonariusza i poważne obawy co do jego kwalifikacji jako funkcjonariusza mającego przestrzegać prawa.
Sąd zaznacza, że skarżący nie zaprzecza, że nie wykonał zarzuconych mu czynności na miejscu zdarzenia drogowego, a jedynie uważa, że nie był do nich zobowiązany wobec rzekomej praktyki odstępowania od wykonywania takich czynności przez policjantów w całym kraju. Stanowisko to nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem przepisy wydane przez Komendanta Głównego Policji obowiązują każdego policjanta.
Sąd jednocześnie nie wyklucza istnienia możliwości odstąpienia od interwencji Policji w sytuacji, gdy mimo wezwania do kolizji drogowej jej uczestnicy w pełni świadomi konsekwencji (pełnoletni, nie ubezwłasnowolnieni, trzeźwi, nie sprawiający wrażenia bycia w sytuacji przymuszenia) i będący w obiektywnie jasnej sytuacji zdarzenia drogowego, tj. w sytuacji, gdy okoliczności zdarzenia jednoznacznie wskazują na jej przebieg i sprawstwo konkretnej osoby nie budzi wątpliwości, spisują oświadczenie dla celów odszkodowawczych, nawet wręczone przez funkcjonariusza, a jednocześnie z informacji dyżurnego ruchu czy przełożonych policjantów wynika, że obecność funkcjonariuszy Policji jest bardziej pożądana w innym miejscu. Nie mniej jednak sytuacja taka bezwzględnie wymaga udokumentowania.
Dla porządku należy zaznaczyć, że skarżący w odwołaniu zaznaczył, że – jego zdaniem Policja powołana jest do ścigania wykroczeń, co – z racji przytoczonego wyżej art. 1 ust. 2 pkt 4 ustawy o Policji jest prawdą - nie mniej skarżący pomimo stwierdzenia, że uczestnik kolizji B. Ś. dokonał skrętu w prawo pomimo tego, że obowiązywał znak zakazu skrętu w prawo, nie wyciągnął w stosunku do niego żadnych konsekwencji, które Policja wyciągnęła w stosunku do sprawcy tego wykroczenia drogowego dopiero w wyniku interwencji ojca drugiego uczestnika tej kolizji. Świadczy to o wybiórczym stosowaniu prawa przez skarżącego.
W odwołaniu skarżący uznał, że "podnoszenie kwestii małoletniości motorowerzysty nie jest istotne dla sprawy". Sąd wyjaśnił wyżej istotną w tej sprawie kwestię małoletniości jednego z uczestników, albowiem to jemu – osobie mającej ograniczoną zdolność do czynności prawnych – skarżący wręczył formularz oświadczenia dla celów odszkodowawczych nie mając zapewne potrzebnej w tym zakresie wiedzy co do skutków prawnych oświadczeń składanych przez osoby małoletnie. W tym kontekście należy zauważyć, że skarżący w tym samym odwołaniu stwierdził, że "Policja nie zajmuje się sprawami odszkodowawczymi związanymi z ubezpieczeniem OC", co jest niezgodne z zadaniami Policji ustalonymi ustawowo powołaną wyżej ustawą z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji. Ponadto art. 129 ust. 1 i 2 pkt 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r., Nr 108, poz. 908 z późn. zm.) stanowi:
"Art. 129. 1. Czuwanie nad bezpieczeństwem i porządkiem ruchu na drogach, kierowanie ruchem i jego kontrolowanie należą do zadań Policji.
2. Policjant, w związku z wykonywaniem czynności określonych w ust. 1, jest uprawniony do: (...)
2) sprawdzania (...) dokumentu potwierdzającego zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu lub dowodu opłacenia składki za to ubezpieczenie;"
Sąd zwraca uwagę na to, że brak wymaganych dokumentów stwierdzonych u kierowcy pojazdu stanowi wykroczenie z art. 95 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2010 r., Nr 46, poz. 275 z póżn. zm.):
"Art. 95. Kto prowadzi na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu pojazd, nie mając przy sobie wymaganych dokumentów,
podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany."
Zdaniem Sądu, katalog "wymaganych dokumentów", o których mowa jest w powyższym przepisie ustala z kolei w/w ustawa Prawo o ruchu drogowym w art. 38, który stanowi:
"Art. 38. Kierujący pojazdem jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać na żądanie uprawnionego organu wymagane dla danego rodzaju pojazdu lub kierującego:
1) dokument stwierdzający uprawnienie do kierowania pojazdem;
2) dokument stwierdzający dopuszczenie pojazdu do ruchu;
3) dokument potwierdzający zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu lub dowód opłacenia składki za to ubezpieczenie;
4) zaświadczenie, o którym mowa w art. 95a ust. 1 pkt 2;
5) inne dokumenty, jeżeli obowiązek taki wynika z odrębnej ustawy."
Z powyższego wynika, że nie ma racji skarżący twierdząc jakoby Policja nie zajmowała się sprawami związanymi z obowiązkowym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu. Brak odpowiednich dokumentów w tym zakresie stanowi bowiem wykroczenie podlegające ściganiu z urzędu.
Zdaniem Sądu, skarżący nie przedstawia żadnych zarzutów mogących być uwzględnionymi, a nawet jego główne zarzuty skargi sprowadzają się do stwierdzenia, że nie wykonywał czynności na miejscu zdarzenia drogowego zgodnie z przepisami, gdyż taka jest powszechnie stosowana praktyka Policji, przy czym skarżący nawet nie dostrzegł naganności swego zachowania uznając, że konkretne okoliczności tego zdarzenia nie miały żadnego znaczenia w sprawie podczas, gdy – jak wskazały to organy obu instancji – właśnie konkretne okoliczności tego zdarzenia drogowego, których skarżący, mimo obowiązku nie udokumentował, nie uprawniały skarżącego do odstąpienia od wykonania czynności zgodnych z Wytycznymi nr 3 Komendanta Głównego Policji z dnia 5 lipca 2007 r. W szczególności należy zauważyć, że skarżący z niewiadomych powodów wskazał na małoletniego jako sprawcę kolizji odstępując od zastosowania wobec naruszającego przepisy ruchu drogowego (skręt na zakazie skrętu) prawem przewidzianych środków, a więc wbrew obowiązkowi z § 7 pkt 4, 7, 8 i 9 Wytycznych, które stanowią:
"§ 7. Policjant wykonując czynności na miejscu kolizji drogowej, jest obowiązany:
4) ustalić dane personalne uczestników oraz świadków kolizji;
7) dokonać sprawdzeń uczestników kolizji i pojazdów w systemie informatycznym;
8) zastosować wobec sprawcy kolizji prawem przewidziane środki;
9) jeżeli na miejscu kolizji nie jest możliwe ustalenie sprawcy wykroczenia (...) – sporządzić niezbędną dokumentację do dalszych czynności, w szczególności, o ile zajdzie taka potrzeba, szkic miejsca kolizji oraz protokół oględzin pojazdu;"
Skarżący, co zaznaczono już wyżej, nie kwestionuje tego, iż czynności powyższych nie wykonał, ale bezpodstawnie uważa, że nie był do nich zobowiązany nie przedstawiając żadnych argumentów mogących być uwzględnionymi przez Sąd a jedynie własne, niczym nie poparte tezy noszące cechy nie zdroworozsądkowego myślenia, ale wymyślania. Z tego względu Sąd odstąpił od wyjaśniania wielu wymyślonych w skardze przez skarżącego problemów uznając, podobnie jak dokonały tego organy administracyjne obu instancji, że skarżący faktycznie podjął na miejscu zdarzenia (kolizji drogowej) niektóre czynności (które ustalono zeznaniami uczestników kolizji, takich jak wylegitymowanie uczestników, dokonanie oględzin miejsca kolizji, wskazanie rzekomego sprawcy kolizji, wręczenie oświadczenia dla celów odszkodowawczych), jednak w żaden sposób ich nie udokumentował podając dyżurnemu niezgodny ze stanem faktycznym ich przebieg. Jednocześnie skarżący z niewiadomych przyczyn wskazał na małoletniego jako na sprawcę kolizji pomimo zaistnienia zdarzenia na zakazie skrętu w prawo i wykonania takiego zabronionego prawem manewru przez drugiego uczestnika kolizji. Zarówno okoliczności te jak i małoletniość uczestnika kolizji, nie uprawniająca do jej zakończenia zobowiązaniem małoletniego do złożenia oświadczenia do celów odszkodowawczych powodują stwierdzenie, że skarżący dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego albowiem jego zachowanie było sprzeczne z przepisami ustawy o Policji i przepisami wykonawczymi do tej ustawy, a w szczególności konkretnymi przepisami Wytycznych Nr 3 Komendanta Głównego Policji z dnia 5 lipca 2007 r. w sprawie postępowania policjantów na miejscu zdarzenia drogowego, które organy wskazały w orzeczeniu. Naruszenie wskazanych wyżej przepisów Wytycznych Nr 3 Komendanta Głównego Policji stanowi przewinienie dyscyplinarne, o którym mowa w art. 132 ust. 1 ustawy o Policji polegające na naruszeniu dyscypliny służbowej. Skarżący popełnił bowiem czyny polegające na zawinionym niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów Wytycznych Nr 3 wydanych przez Komendanta Głównego Policji uprawnionego do ich wydania na podstawie przytoczonego wyżej art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji stanowiących tym samym zaniechanie czynności służbowej i niedopełnienie obowiązków służbowych, o jakich mowa w art. 132 ust. 3 pkt 2 i 3 ustawy.
Sąd zwraca uwagę na to, że podziela w pełni stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zawarte w wyroku z dnia 14 sierpnia 2008 r., sygn. akt II SA/Wa 512/08 (opubl. LEX nr 515679): "Policja jako uzbrojona formacja służąca społeczeństwu i przeznaczona do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego (art. 1 ust. 1 ustawy o Policji) jest jedną z instytucji, która dysponuje bardzo dolegliwymi dla obywatela środkami realizacji władztwa państwowego. Szczególna rola społeczna tej grupy zawodowej i jej zhierarchizowana struktura wymaga dla jej skutecznego i prawidłowego działania przestrzegania innych, poza normami prawa karnego i prawa o wykroczeniach, przepisów i zasad. Objęcie policjantów odpowiedzialnością dyscyplinarną uzasadnia społeczna rola tej formacji, charakter powierzonych zadań i kompetencji oraz związane z działalnością Policji publiczne zaufanie. Służyć ma również przeciwdziałaniu takim zachowaniom, które mogłyby pozbawić ją wiarygodności w oczach opinii publicznej, zwłaszcza, że wiele uprawnień przyznanych Policji pozwala na ingerowanie w sferę obywatelskich wolności i praw."
Reasumując należy stwierdzić, że organy administracyjne obu instancji w sposób prawidłowy przeprowadziły postępowanie dyscyplinarne, zebrały materiał dowody i właściwie zakwalifikowały działania skarżącego jako naruszające dyscyplinę służbową. Równocześnie należy podkreślić, że wymierzona skarżącemu kara nagany – wymieniona w katalogu kar określonym w art. 134 ustawy o Policji – jest najłagodniejszą z przewidzianych przez ustawodawcę kar dyscyplinarnych. Oznacza ona jedynie wytknięcie ukaranemu niewłaściwego postępowania (art. 134a ustawy o Policji).
Mając powyższe na względzie, Sąd nie znalazł podstaw do zakwestionowania zaskarżonego orzeczenia Komendanta Wojewódzkiego Policji, a w związku z tym – na podstawie art. 151 p.p.s.a – skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło