I SA/Łd 447/17
WyrokWSA w Łodzi2017-10-11
Skład orzekający: Cezary Koziński, Paweł Janicki, Paweł Kowalski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy podatniczka miała prawo do odliczenia podatku naliczonego wynikającego z faktur wystawionych przez B Sp. z o.o., jeśli transakcje udokumentowane tymi fakturami w rzeczywistości nie miały miejsca?Ratio decidendi
Podatniczka nie miała prawa do odliczenia podatku naliczonego, ponieważ transakcje udokumentowane fakturami wystawionymi przez B Sp. z o.o. nie miały miejsca. Organy podatkowe prawidłowo zakwestionowały prawo do odliczenia, ponieważ zgromadzone dowody, w tym zeznania świadków i dokumentacja spółki B, jednoznacznie wskazywały na fikcyjny charakter faktur. Podatniczka wykazała się brakiem należytej staranności przy weryfikacji kontrahenta i transakcji, co dodatkowo uzasadnia odmowę prawa do odliczenia.Stan faktyczny
Skarżąca B. G. wniosła skargę na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Ł., która utrzymała w mocy decyzję Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Ł. określającą jej zobowiązanie podatkowe w VAT za styczeń-marzec 2011 r. Organy podatkowe zakwestionowały prawo skarżącej do odliczenia podatku naliczonego w kwocie ponad 1,8 mln zł z faktur wystawionych przez B Sp. z o.o., uznając te transakcje za fikcyjne. Skarżąca zarzuciła naruszenie zasady prawdy obiektywnej, bezzasadne przyjęcie naruszenia przepisów prawa materialnego oraz brak oceny jej świadomości lub dobrej wiary.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział I w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Cezary Koziński Sędziowie Sędzia NSA Paweł Janicki (spr.) Sędzia WSA Paweł Kowalski Protokolant Sekretarz sądowy Przemysław Cieślarek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 października 2017 r. sprawy ze skargi B. G. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Ł. (obecnie: Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Ł.) z dnia [...] r. nr UNP: [...] [...] w przedmiocie określenia zobowiązania podatkowego w podatku od towarów i usług za styczeń, luty i marzec 2011r. oddala skargę.
Pismem z 10 marca 2017r. B. G. wniosła skargę na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Ł. z [...] r. w przedmiocie określenia zobowiązania podatkowego w podatku od towarów i usług za styczeń, luty i marzec 2011r.
Z akt sprawy wynika, że Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w Ł. wszczął wobec B. G., prowadzącej działalność gospodarczą pod firmą "A" z/s ul. A 72, [...] W., postępowanie kontrolne w zakresie rzetelności deklarowanych podstaw opodatkowania oraz prawidłowości obliczania i wpłacania podatku od towarów i usług za poszczególne okresy rozliczeniowe 2011r.
Przedmiotem działalności gospodarczej podatniczki w tym okresie był skup: złomu stalowego, złomu metali kolorowych, stłuczki szklanej, makulatury i innych odpadów od osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej oraz od podmiotów gospodarczych, organów samorządowych i innych oraz jego segregacja i sprzedaż do podmiotów gospodarczych zajmujących się ich przerobem.
W wyniku powyższego postępowania kontrolnego ustalono, że strona w rozliczeniu za styczeń, luty i marzec 2011r., z naruszeniem przepisu art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a ustawy o VAT pomniejszyła podatek należny o podatek naliczony w łącznej kwocie 1.819.755,27 zł, wynikający z 185 faktur wystawionych przez B Sp. z o.o. (wcześniej C Sp. z o.o.), ul. B 81 b, lok. A-51 [...] W. uznając, iż faktury te dokumentują transakcje, które w rzeczywistości nie miały miejsca.
W następstwie powyższych ustaleń decyzją z [...] r., Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w Ł. określił podatniczce zobowiązanie podatkowe za styczeń, luty i marzec 2011r. w kwotach innych niż to wynikało z deklaracji VAT-7 złożonych za te miesiące.
W wyniku analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego oraz argumentów podniesionych przez Stronę w odwołaniu i złożonych pismach, organ odwoławczy zaskarżoną decyzją z [...] r. Dyrektor Izby Skarbowej w Ł. (utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji.
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia wskazano w odniesieniu do B Sp. z o.o. (wcześniej C Sp. z o.o.) wskazano, że z danych zawartych w Centralnej Informacji Krajowego Rejestru Sądowego wynika, że nr [...] został nadany D Sp. z o.o., ul. C nr 40, lok. 10, [...] G., NIP [...], Regon [...] (dawna nazwa: B Sp. z o.o., ul. D 8, lok. U4, [...] W.; wcześniejsza nazwa C Sp. z o.o., ul. E 12, [...] W.);
- w okresie od 07.12.2007 r. do 10.12.2009 r. prezesem zarządu C Sp. z o.o. był R. P. B., jedyny udziałowiec i wspólnik Spółki - 100 udziałów o łącznej wartości 50.000 zł;
w okresie od 10.12.2009 r. do 29.03.2010 r. prezesem zarządu C Sp. z o.o. był P.J. L., jedyny udziałowiec i wspólnik Spółki - 100 udziałów o łącznej wartości 50.000 zł;
- w okresie od 29.03.2010 r. do 18.02.2013 r. prezesem zarządu B Sp. z o.o. był P.J. L., a jedynym udziałowcem i właścicielem Spółki była Fundacja A - 100 udziałów o łącznej wartości 50.000 zł (wypis nr 3, 4 i 5); od 18.02.2013 r. jedynym udziałowcem i właścicielem D Sp. z o.o. jest Z. W. M. - 100 udziałów o łącznej wartości 50.000 zł, natomiast danych osób wchodzących w skład zarządu Spółki nie podano. Od 28.03.2014 r. dokonano zmian dotyczących siedziby i adresu, poprzez wykreślenie dotychczasowego adresu Spółki oraz wpisanie danych siedziby Spółki: "kraj Polska powiat G., gmina G., miejscowość G.", nie wskazano danych adresowych. P. L. zmarł w dniu 1.12.2012 r.
Umowa C Sp. z o.o. (następnie B Sp. z o.o.) została zawarta przez R. B., jednak to P. L. był rzeczywistym założycielem tej spółki i osobą w niej zarządzającą. R. B. będąc jedynym udziałowcem i stanowiąc jednoosobowy zarząd C Sp. z o.o. nigdy nie objął udziałów w tej spółce, a funkcję prezesa jej zarządu pełnił "tytularnie". Koszty związane z założeniem spółki, takie jak opłaty notarialne, opłaty rejestracyjne, itp. zostały poniesione przez P.L.. Kapitał zakładowy C Sp. z o.o. w wys. 50.000 zł nigdy nie został wpłacony przez R. B. ani też przez P.L.. Zawarta w dniu 08.01.2010 r. pomiędzy P.L. a Fundacją A umowa zbycia udziałów C Sp. z o.o. miała jedynie na celu uprawdopodobnić funkcjonowanie spółki w innej formie organizacyjnej oraz umożliwić P. L. zarządzanie spółką poprzez tę Fundację, której był prezesem zarządu oraz jej fundatorem.
Powyższe wskazuje, że C Sp. z o.o., później B Sp. z o.o., również została założona w celu uprawdopodobnienia i uwiarygodnienia transakcji, które w rzeczywistości nie miały miejsca, co potwierdził w swoich zeznaniach R. B. z 25 października 2013r.
Ponadto z zeznań złożonych przez pracowników spółki B: P. M. (kierowca), N. W. (kierowca), M. M. (kierowca), M. M. (pracownik magazynu), A. P. (pracownik biurowy), J. C. (księgowa), M. R. (pracownik magazynu), K. W. (asystent prezesa), J. W. (magazynier), G. P. (kierowca) wynika między innymi, że w 2011r. nie było żadnych systematycznych dostaw złomu dużymi samochodami ciężarowymi. Jedynym złomem, którym dysponowała spółka był złom przyjęty na skupie mieszczącym się w G.. przy ul. F 45 oraz złom dostarczony przez G. P. i J. W.. Poza tym złomem przesłuchani świadkowie nie widzieli innego złomu, w tym wyszczególnionego na fakturach VAT wystawionych przez: E Sp. z o.o., F Sp. z o.o., G Sp. z o.o., H Sp. z o.o. i I Sp. z o.o. - dostawców spółki B.
Przesłuchani świadkowie wskazali również, że w G.. przy ul. F 45 w 2011r. działalność prowadziły trzy firmy zarządzane przez P.L., tj.: B Sp. z o.o., J Sp. z o.o. i K Sp. z o.o. Spółka B zajmowała się skupem złomu od osób fizycznych, J Sp. z o.o. handlem wodą w butlach, a K Sp. z o.o. zajmowała się odbiorem zużytego sprzętu RTV i AGD. Pracownicy tych firm wykonywali na ich rzecz takie same czynności i traktowali te spółki jak jedną firmę. Ustalono, że spółka B nie posiadała sprzętu do sortowania, cięcia, ważenia, przechowywania i magazynowania dużej ilości złomu.
Do przechowywania złomu wykorzystywane były dwa pomieszczenia magazynowe znajdujące się w G.. przy ul. F 45,(o pow. ok. 70 m i 80 m kwadratowych). Były to stare magazyny, w których brak było nawet bieżącej wody, wyposażone jedynie w sprawną instalację elektryczną. Do gromadzenia złomu wykorzystywano też dwie zdezelowane przyczepy, na które wrzucano odebrany od ludności sprzęt RTV i AGD oraz worki big bagi i kosze, zaś w koszach przechowywana była makulatura. Spółka nie posiadała wówczas kontenerów do gromadzenia złomu. Na wyposażeniu firmy były też proste narzędzia, takie jak młotek, śrubokręt, szlifierka i dwie małe wagi, jedna ważyła towar do 3 t, a druga do 60 kg. Nie było żadnej dużej wagi samochodowej, ani wózka widłowego. Nikt poza J. Z. W., który faktycznie prowadził skup złomu w G.. Nie rozliczał przyjętego i wydanego w 2010r. złomu. Prezes spółki B – P. L. nie zajmował się osobiście wywozem, ani przywozem złomu; wydawał jedynie polecenia, aby przygotować złom do wydania lub informował, że zostanie przywieziony.
Do protokołu przesłuchania z 25 października 2013r. R. B. zeznał, że nie założył C Sp. z o.o z własnej inicjatywy lecz na polecenie P.L.., który polecił mu objęcie funkcji prezesa zarządu, a następnie był jego szefem. Według świadka wszystkie spółki zakładane przez P. L. były miały służyć wystawianiu pustych faktur i by robić "przekręty złomowe".
Również zeznania G. P. z [...] r. potwierdzają, że nie pamiętał, gdzie i do kogo jeździł, aby zawieźć złom. Zeznał, że dokumentacją skupionego i sprzedanego złomu zajmował się J. W. Z kolei z treści przesłuchania K. W. wynika, że dowody i faktury wypełniała na polecenie P.L., że ich nie weryfikowała oraz nie zastanawiała się, czy dokumentują one rzeczywiste transakcje, ponieważ - jak dodała - nie była w stanie tego zweryfikować i sprawdzić. Świadek zeznał ponadto, że wystawiał dowody WZ i PZ w okresie od końca 2010r. do połowy 2011r. na polecenie P.L. na podstawie już wystawionych przez B faktur. Sporadyczne dostawy złomu w okresie zatrudnienia w B Sp. z o.o., tj. od 13.09.2010 do 5.05.2011r. potwierdził M. R., przy czym wskazał, że złom pochodził głównie od ludności.
Ponadto organ ustalił, że B Sp. z o.o. w 2011r. nie dysponowała środkami transportowymi, które umożliwiały jednorazowe przewiezienie znacznych ilości złomu, tj. ilości większych niż 2 tony. W 2011r. Spółka zatrudniała jednego pracownika (kierowcę), który miał uprawnienia do prowadzenia samochodów ciężarowych o dopuszczalnej ładowności powyżej 3,5 tony – G. P.. W 2011r. źródłem pochodzenia złomu były zakupy od osób fizycznych, innych źródeł pochodzenia złomu nie było. Dla uwiarygodnienia faktu, że B mogła dokonywać transportu znacznych ilości złomu spółka zawarła 29.03.2010r. pięć fikcyjnych umów dzierżawy samochodów ciężarowych z Fundacją A (która była jedynym udziałowcem B Sp. z o.o.). Spółka w 2011r. korzystała jedynie z biura wirtualnego , wynajmowanych pomieszczeniach nikt nie przebywał, nie prowadzono tam działalności, ani zarządu, nie zawierano też umów i transakcji, nie wystawiano faktur. Umowa najmu została zawarta jedynie w celu rejestracji i posiadania adresu siedziby B (W., ul. B 81B lok. A).
Z powyższego wynika, że w dokumentacji B Sp. z o.o. za 2011r. nie stwierdzono żadnych dowodów potwierdzających rzeczywisty zakup złomu. Organ podkreślił, że proceder wystawiania fikcyjnych faktur przez Spółki zarządzane przez Pana P.L. miał miejsce nie tylko w 2010 r. lecz także w latach: 2006, 2007, 2008, co znajduje potwierdzenie w zgromadzonym materiale dowodowym.
Wyrokiem Sądu Okręgowego w G.. z dnia [...]., sygn. akt [...] P. L. został uznany winnym zarzucanych mu czynów, tj. m.in.: popełnienia przestępstw przeciwko obrotowi gospodarczemu w okresie od czerwca 2006 r. do sierpnia 2008 r., wskutek czego wyłudził zwrot nienależnego podatku VAT w kwocie nie mniejszej niż 3.918.000 zł.
W konsekwencji organ odwołując się do treści art. 86 ust. 1, ust. 2 oraz art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a ustawy o VAT stwierdził, że spółka B nie dokonała czynności udokumentowanym zakwestionowanymi fakturami, a zatem podatniczka w badanym okresie nie miała prawa do pomniejszenia podatku należnego o podatek naliczony wynikający ze spornych faktur.
W ocenie organu skoro udowodnione zostało ponad wszelką wątpliwość, że czynności udokumentowane fakturami wystawionymi przez ww. podmioty faktycznie nie miały miejsca, to w kontekście orzecznictwa TSUE kwestia tzw. "dobrej wiary" nie ma znaczenia dla nieuwzględnienia podatku naliczonego zawartego w "pustych" fakturach, to zdaniem organu należy uznać, że podatniczka świadomie uczestniczyła w nielegalnym procederze. W szczególności organ wskazał na podstawie zebranej dokumentacji oraz zeznań podatniczki i jej małżonka (w 2012 i 2015r.), że nie podjęto żadnych czynności mających na celu jakąkolwiek weryfikację podmiotów, które wystawiały na rzecz strony faktury sprzedaży.
Z protokołów przesłuchań wynika, że nawiązanie współpracy z ww. podmiotami nastąpiło bowiem bez jakiegokolwiek sprawdzenia ich istnienia chociażby w KRS, czy też w urzędzie skarbowym. Strona działała bez pisemnych umów, zamówień, ofert, korespondencji, nie żądała również od tych dostawców jakichkolwiek dokumentów (poza fakturami), a zapłata miała następować gotówką P. L.
Organ uznał ponadto, że okolicznością łagodzącą dla pojęcia należytej staranności nie może być również sposób prowadzenia firmy polegający na pozostawieniu w gestii męża decyzji organizacyjnych. Od żadnego ze wskazanych wystawców faktur strona nie zażądała tak istotnego dokumentu, jakim jest zezwolenie na zbieranie odpadów oraz na transport odpadów. Stosownie natomiast do art. 28 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach (Dz. U. z 2007r. Nr 39, poz. 251 ze zm.), obowiązującej w spornym okresie, prowadzenie działalności w zakresie zbierania odpadów oraz transport odpadów wymagały uzyskania zezwolenia. Zezwolenie na zbieranie lub transport odpadów wydawał w drodze decyzji starosta.
W konsekwencji uznano, że zaprezentowany sposób postępowania z pewnością nie wpisuje się w standard działania z tzw. należytą starannością. Ponadto strona zgadzając się na gotówkową formę rozliczenia za transakcje działała wbrew treści art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 2 lipca 2004r. o działalności gospodarczej (Dz. U. z 2007 r. nr 155, poz. 1095 ze zm.), zgodnie z którym przedsiębiorca jest obowiązany do dokonywania lub przyjmowania płatności za pośrednictwem rachunku bankowego przedsiębiorcy, gdy stroną transakcji jest inny przedsiębiorca, bądź gdy jednorazowa transakcja przekracza 15.000 Euro. W przypadku podatniczki obie przesłanki zostały spełnione - obie Spółki były przedsiębiorcami, a wartość jednorazowych transakcji przekraczała 60.000 zł.
Ponadto wskazano, że nie zweryfikowała też miejsca wykonywania działalności gospodarczej przez kontrahentów przyznając, że nigdy nie była w siedzibie spółki B, chociaż gdyby taka weryfikacja miała miejsce, nie uszło by uwadze, że dostawcy nie posiadali możliwości technicznych do obrotu złomem w ilości milionów kilogramów z uwagi na brak zaplecza powierzchni składowania, urządzeń technicznych. Strona nie dociekała, jakie było źródło pochodzenia nabywanego złomu, nie wzbudziło Jej wątpliwości, że P. L. nie chciał zdradzać źródeł jego pochodzenia.
Wszystko w ocenie organu potwierdza okoliczność, że podatniczka wiedziała lub też z łatwością mogła się dowiedzieć, że faktury zakupu złomu od Spółki B były fikcyjne - firma te nie mogła być dostawcą złomu, a wystawione przez nie faktury nie mogły dokumentować zgodnych z obowiązującymi przepisami transakcji.
Ponadto za niezasadne uznał organ podnoszone w odwołaniu zarzuty naruszenia art. 180, art. 187 i art. 188 ustawy Ordynacja podatkowa wskazując, że procedura podatkowa nie przewiduje bezpośredniości przeprowadzania dowodów, a dowody przeprowadzone w innym postępowaniu podlegają ocenie organu tak, jak pozostałe. Ponadto odrzucono zarzut naruszenia art. 123 O.p. wskazując, że w przypadku dowodów uzyskanych bez udziału strony (poprzez włączenie do akt sprawy protokołów przesłuchań z innych postępowań) zasada czynnego udziału strony w postępowaniu (art. 123 § 1 Ordynacji podatkowej) - a więc i prawo strony do obrony jej stanowiska - realizowana jest poprzez zaznajomienie strony z tymi dowodami i umożliwienie jej wypowiedzenia się w ich zakresie i przedstawienie kontrdowodów, co zostało stronie umożliwione.
W ocenie organu odwoławczego przesłuchanie pracowników firm P.L. z udziałem podatniczki, a także dwóch pracowników jej firmy (J. Ś., D. S. i M. G.) było zbędne w świetle już poczynionych ustaleń, że ww. spółki w ogóle nie dokonały zafakturowanych dostaw, o czym strona musiała wiedzieć. W tych okolicznościach faktycznych przeprowadzanie dalszych dowodów było bezcelowe, bowiem nie wpłynęłoby na sposób rozstrzygnięcia w rozpatrywanej sprawie.
Niewypowiedzenie się zatem organu I instancji w sposób procesowy w odniesieniu do wniosku dowodowego o przeprowadzenie tych zeznań, nie powinno skutkować uchyleniem zaskarżonej decyzji. Podkreślono przy tym, że strona w toku postępowania nie przedstawiła dowodów wskazujących na brak przydatności zeznań świadków - pracowników ww. spółek, czy też w inny sposób nie zakwestionowała ich wartości przy ustaleniach faktycznych sprawy.
W skardze do sądu administracyjnego B. G. wniosła o uchylenie decyzji organu I i II instancji celem uzupełnienia postępowania dowodowego podnosząc zarzuty:
- rażącego naruszenia zasady prawdy obiektywnej przez prowadzenie postępowania w sposób pobieżny i w ograniczonym zakresie, sprowadzający się w istocie do bezkrytycznego powtórzenia ustaleń organu I instancji i takich samych wniosków co w konsekwencji doprowadziło do rażącego naruszenia art. 120, art. 121, art. 123 oraz art. 181, art. 187, art. 188, art. 191 ustawy Ordynacja podatkowa;
- bezzasadne przyjęcie w świetle zebranych dowodów, że nastąpiło naruszenie przepisów prawa materialnego wskazanych w podstawie prawnej decyzji,
- brak racjonalnej i wyczerpującej oceny Jej świadomości, czy dobrej wiary w świetle np. wyroku TSUE z 22 października 2015 r. (C-277/14) w sprawie PPHU Stehcemp, gdyby przyjąć realnie w oparciu o dowody, że po stronie dostawcy wystąpiły nieprawidłowości.
W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Ł. wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga nie jest zasadna, gdyż zaskarżona decyzja nie narusza prawa.
Spór w sprawie dotyczy prawidłowości zakwestionowania przez organy podatkowe prawa skarżącej do odliczenia podatku naliczonego wynikającego z faktur wystawionych na jej rzecz przez B Sp. z o.o. W sporze tym rację należy przyznać organom podatkowym.
U podstaw rozstrzygnięcia legło przyjęcie, wywodzone ze zgromadzonych dowodów, że skarżąca nie nabyła złomu stalowego i metali kolorowych od wymienionego podmiotu, a wystawione przez tę spółkę faktury charakter fikcyjny, ponieważ nie dokumentowały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych.
W odniesieniu do faktur wystawionych przez B Sp. z o.o. zauważyć należy, że jak wynika z ostatecznej decyzji Dyrektora UKS w Z. z dnia [...]r. określono nią, oprócz zobowiązania podatkowego także kwotę do zapłaty na podstawie art. 108 ust. 1 VAT z wystawionych faktur, ujmując wśród nich również faktury wystawionych na rzecz skarżącej. Z jej treści wynika, że zgromadzone faktury VAT na dostawę złomu dla podatniczki są fakturami fikcyjnymi, które nie dokumentują rzeczywistych transakcji, są dokumentami które opisują wymienione w nich czynności jako te, które nie zostały faktycznie wykonane. Oznacza to, że podmiot ten nie mógł zadysponować towarem, którego nie posiadał, m. in. na rzecz strony skarżącej.
Jak wynika z zeznań prezesa zarządu spółki R. B. to P. L. zakładał "spółki krzaki" celem robienia "przekrętów". Były one zakładane po to, aby wystawiać puste faktury i wyłudzać podatek VAT. Pracownicy spółki B potwierdzili charakter działalności tego podmiotu gospodarczego, m.in. to, iż nie widziano żadnego złomu wyszczególnionego na fakturach dostawy do tej spółki, a na skupie w rzeczywistości prowadzony był mały skup złomu od ludności, nie dysponowano niezbędnym sprzętem do sortowania, cięcia, ważenia, przechowywania złomu i jego magazynowania w dużej ilości, a do transportu używano samochodów o dopuszczalnej ładowności 3,5 tony.
Złom, którym faktycznie dysponowała spółka pochodził jedynie, jak wynika z zeznań tych świadków od osób fizycznych, a w roku 2011 nie było dostaw do punktu skupu samochodami ciężarowymi. Jak ustaliły organy udowodnione są tylko te dostawy i ta sprzedaż złomu omawianego podmiotu, które są odnotowane według własnej dokumentacji J. W., który, jak zeznał prowadził ją na własne potrzeby, a P. L. nigdy od niego tych dokumentów nie wymagał. Czynił to na własne potrzeby żeby wiedzieć jakie są stany magazynowe (zeznania z 27.09.2013, 23.01.2014 i 7.04.2014). Zeznania te znalazły uznanie organów i przyjęte jako jedyne przedstawiające rzeczywisty obrót złomem w ramach spółki B tak po stronie przyjęcia i skupu, jak i wydania złomu. Prowadząca sprawy biurowe w spółce K. W. 8 kwietnia 2014r. potwierdziła, że dowody i faktury wystawiała na polecenie P.L., nie weryfikowała i nie zastanawiała się czy dokumentują one rzeczywiste transakcje.
Jedynie G. P. kierowca w spółce zeznał, że woził złom, ale gdzie jeździł i do kogo nie pamiętał, czynił to w latach 2009, 2010 i 2011. Wskazał na różne firmy nie potrafiąc jednak przypisać podejmowanych wyjazdów do oznaczonych lat. Powołał się również na dostawę do miejscowości koło P., lecz w żadnym razie nie wymienił W. jako celu transportu.
W tak zarysowanych ramach faktycznych ocena organów, że zakwestionowane faktury, którymi dysponowała strona, wystawione przez spółkę B nie są rzetelne i nie dokumentują rzeczywistych zdarzeń gospodarczych jest całkowicie uzasadniona.
Nie bez znaczenia jest w tym miejscu przypomnienie, że wyrokiem Sądu Okręgowego w G. P. L. został uznany winnym popełnienia w okresie od 2006 do 2008 przestępstw wyłudzenia zwrotu podatku VAT na kwotę nie niższą niż 3.9 mln złotych, w ramach których kierował zorganizowaną grupą przestępczą wystawiając i podpisując faktury zakupu i sprzedaży złomu wiedząc, że transakcje te nie miały miejsca.
Jakkolwiek wyrok ten nie oddziałuje wprost na okoliczności dokonywanych rozliczeń przez stronę w kontrolowanym roku, niemniej jednak wskazuje na tło i charakter prowadzonej działalności przez P.L., który jak wynika z dowodów, które zgromadził organ, w kolejnych latach proceder ten kontynuował, na co wskazują wydane decyzje wobec spółki B.
Z powyższych względów w ocenie Sądu organy trafnie zastosowały art. 88 ust. 3a punkt 4 litera a cytowanej ustawy podatkowej.
Jednocześnie podnieść należy, ze znamienne dla czynionych ustaleń są także okoliczności funkcjonowania firmy skarżącej która, jak wyjaśniła, zajmowała się dokumentacją finansowo-księgową. Nie uczestniczyła przy dostawach złomu, nie związała się żadnymi umowami z firmami dostawcami złomu, nie sprawdziła ich w organach podatkowych, zapłaty dokonywała gotówką, nie potrafiła wypowiedzieć się na temat realizacji dostaw i okoliczności im towarzyszących; np. przedstawiania dowodów WZ, nie pamiętała także czy na zakupiony towar był wystawiany dokument KW. Tym samym słusznie skwitowano, że strona nie dysponuje żadnym dowodem potwierdzającym fakt zapłaty za rzekomo dostarczony złom.
Jak wynika z dalszych ustaleń całością zadań firmy strony związaną z obrotem złomem zajmował jej mąż S., występujący w sprawie jako świadek nie ponoszący odpowiedzialności podatkowej.
Na aprobatę sądu zasługuje w świetle przytoczonych okoliczności ocena zgromadzonych dowodów, że B Sp. z o.o. nie mogła dostarczyć złomu skarżącej według wystawionych faktur VAT. Firma te nie mogły zadysponować towarem opisanym na wskazanych fakturach, ponieważ go nie posiadała, co dodatkowo wynika z decyzji wydanej wobec spółki B w trybie art. 108 ust.1 ustawy o VAT . Decyzja taka jako dokument urzędowy w rozumieniu art. 194 § 1 O.p. stanowi dowód tego, co w niej zostało urzędowo stwierdzone. Strona nie przedstawiła żadnych dowodów, które mogłyby obalić domniemanie prawdziwości tego dokumentu urzędowego w zakresie jego treści.
Zdaniem sądu słusznie organ odmówił przeprowadzenia dowodów osobowych z zeznań świadków z powołaniem się na art. 188 O.p. zgłoszonych przez stronę, albowiem konfrontacja strony i jej męża ze świadkami nie mogła nic wnieść do sprawy, gdyż organ wykazał ponad wszelką wątpliwość, że spółka B nie dokonała zafakturowanych dostaw. Okoliczności o których ustalenie strona wnioskowała, były stwierdzone wystarczająco innymi dowodami, a zatem przeprowadzenie wnioskowanych dowodów było zbędne .
Sąd nie ma zatem wątpliwości, że do dostaw nie dochodziło. Odwoływanie się przez stronę do pomocy męża, swego rodzaju podziału zadań realizowanych w ramach prowadzonej działalności nie ma znaczenia dla wypełniania obowiązków przez skarżącą jako przedsiębiorcę, gdyż to ona była podatnikiem podatku od towarów i usług w roku kontrolowanym. Jej zaniedbania, dostrzeżone przez administrację podatkową, są ewidentne w zakresie rozpoznania rzetelności kontrahentów, w szczególności poprzez brak jakiejkolwiek weryfikacji zarówno w organach podatkowych, jak i ogólnie dostępnych rejestrach.
Stosowanie gotówkowych rozliczeń i nie posiadanie jakichkolwiek dowodów na ich poniesienie – wyłącznie przedstawione faktury, przy ogromnych kwotach należności stanowi o jej lekkomyślności i pozwala zaakceptować pogląd organu, iż współpraca pomiędzy stroną i ww. firmami nie mogła odbywać się w sposób, o którym skarżąca wiedzieć nie mogła. Jako usprawiedliwiona zgromadzonymi dowodami, poddana drobiazgowej analizie jawi się zdaniem sądu ocena organów, iż wersja strony o rzeczywistym obrocie złomem jest niewiarygodna a także, że podatniczka musiała mieć świadomość o nierzetelności otrzymywanych faktur od wskazanych firm.
Konsekwencją poczynionych ustaleń było pozbawianie podatniczki prawa odliczenia podatku VAT z wyżej omówionych faktur.
Nie sposób przy tym zgodzić się ze stroną, że organy skupiły się w niniejszej sprawie wyłącznie na ustaleniu fikcyjności transakcji podlegającej na sprzedaży złomu przez wskazane podmioty – dostawców skarżącej pomijając w ogóle, czy też nie odnosząc się z należytą uwagą do sfery dochowania przez podatnika należytej staranności przy kontaktach handlowych z nimi, jako przesłanki pozbawienia prawa skorzystania z odliczenia podatku wyszczególnionego w zakwestionowanych fakturach.
Przede wszystkim podkreślić należy, że skoro organy ustaliły, że do transakcji nie dochodziło, brak było podstawy do oceny świadomości nabywcy – skarżącej co do charakteru transakcji postrzeganej z punktu widzenia podmiotu jak i jej przedmiotu, czy wiązała się ona z przestępstwem. Pogląd ten jest utrwalony w judykaturze i piśmiennictwie, albowiem nie można odliczyć podatku, który nie wystąpił dlatego, bo brak było czynności podlegającej opodatkowaniu, jako efekt zdziałanej transakcji.
Podzielając powyższe stanowisko organów jedynie na marginesie zauważyć należy, że ustalenia poczynione w sprawie przez organy podatkowe pozwalają na samodzielna ocenę sądu administracyjnego dotyczącą braku należytej staranności po stronie skarżącej.
Zasadnie organ ocenił działania skarżącej jako wyraz daleko idącej nieostrożności i niedochowania należytej staranności wówczas kiedy odnotował, że nie podjęła żadnych czynności w celu jakiegokolwiek zweryfikowania podmiotów, które wystawiały na ich rzecz faktury na znaczne kwoty i z którymi rozliczała się gotówką. A mianowicie brak zwrócenia się do organów podatkowych o wskazanie statusu podatkowego oraz rozliczania się w zakresie podatku VAT z bieżącej działalności – art. 96 ust. 13 ustawy o VAT, brak sprawdzenia w rejestrze KRS ogólnie dostępnym, akceptowanie rozliczeń gotówką bez posiadania potwierdzeń w postaci dowodów KW z adnotacjami o przyjęciu pieniędzy przez P.L., dokonywanie bezrefleksyjnie wypłaty wskazanej osobie także w odniesieniu do transakcji zawieranych z podmiotami, których nie był reprezentantem w żadnej prawem postaci przewidzianej, chociażby dysponowania upoważnieniem do odbioru pieniędzy; dokonywanie dostaw tym samym środkiem transportu z obu firm, nie posiadanie dowodów WZ zaświadczających o zgodności towaru z opisanym na otrzymywanych fakturach, wreszcie na co zwrócił uwagę organ odwoławczy nie zainteresowanie się, czy dostawcy złomu dysponowali stosownymi zezwoleniami na zbieranie odpadów oraz na ich transport , zgodnie z przepisami ustawy z 27 kwietnia 2001r. o odpadach, tym bardziej w sytuacji kiedy sam podatnik obrotem złomem się zajmował i wiedzę na ten temat posiadać powinien .
Zdaniem sądu strona w przytoczonych okolicznościach powinna była wiedzieć, że realizowane przez nią dostawy są ryzykowne na co wskazywały okoliczności ich zawierania oraz przeprowadzania i że mogą wiązać się z przestępstwem popełnianym w dziedzinie podatku VAT, a pomimo tego godziła się na nie. Z ryzykiem tym wiązała się również możliwość utraty prawa odliczenia podatku odnotowanego w otrzymanych fakturach od dostawców złomu.
W ocenie sądu organy stosując powołane w podstawie prawnej rozstrzygnięcia przepisy ustawy o VAT uczyniły zadość ich wykładni zgodnej z dokonywaną przez TSUE. Powyższe pozbawia racji zarzuty stawiane organom, których miały się dopuścić poprzez wskazane naruszenia.
Nie ma uzasadnienia zarzut naruszenia szeregu przepisów prawa procesowego, a w konsekwencji zasady swobodnej oceny dowodów. Zdaniem sądu organy podatkowe zebrały wystarczający dla potrzeb rozstrzygnięcia materiał dowodowy i należycie go oceniły. Z kolei strona skarżąca nie była w stanie podważyć tych ustaleń i wynikającego z nich zastosowania przepisów prawa materialnego.
Nie ma również podstaw by uwzględnić zarzut odstępstwa organów od zasady bezpośredniości postępowania podatkowego i oparcia rozstrzygnięcia na dowodach zebranych w innych postępowaniach. Ordynacja podatkowa nie zna bowiem zasady bezpośredniości przeprowadzania dowodów i dopuszcza możliwość budowania ustaleń faktycznych na podstawie dowodów ujawnionych w innych postępowaniach (art.181 O.p.). Nie stanowi zatem uchybienia posłużenie się dowodami z innych postępowań, zwłaszcza wówczas gdy, jak w rozpoznawanej sprawie, poddano je ocenie mieszczącej się w ramach swobodnej oceny dowodów.
Przy spełnieniu powyższych warunków organ podatkowy nie ma obowiązku powtarzania dowodów w ramach danego postępowania, co nie narusza zasady czynnego udziału strony w tymże postępowaniu. Dlatego też trafnie organ odwoławczy wywiódł, że strona skarżąca nie przedstawiła żadnych okoliczności, które nakazywałyby ponowne przesłuchanie pracowników dostawców złomu. W szczególności nierozsądne byłoby przesłuchiwanie kierowców pojazdów firmy B Sp. z o.o. na okoliczność przewozów do W., skoro sami nigdy nie zeznawali o transportach złomu w kierunku tego miasta.
W tym stanie rzeczy mając na uwadze wszystkie powyższe okoliczności i nie znajdując podstaw do uwzględnienia skargi na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U. z 2016r., poz. 718 ze zmianami) należało orzec jak w sentencji.
P.C.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło