II SA/Łd 473/14

WyrokWSA w Łodzi2014-09-08

Skład orzekający: Arkadiusz Blewązka, Renata Kubot-Szustowska, Barbara Rymaszewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja o ograniczeniu sposobu korzystania z nieruchomości na cele budowy linii energetycznej może zostać wydana, gdy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje realizację linii napowietrznej, a inwestycja ma być wykonana jako linia kablowa?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dopuszcza realizację linii elektroenergetycznej jako skablowanej, nawet jeśli w części tekstowej i graficznej planu dominuje zapis o linii napowietrznej. Wybór sposobu realizacji inwestycji (napowietrzna lub kablowa) należy do inwestora, a forma kablowa jest mniej inwazyjna dla właściciela nieruchomości. Sąd uznał również, że rokowania między inwestorem a właścicielem zostały przeprowadzone prawidłowo, a ewentualne szkody zostaną naprawione zgodnie z przepisami ustawy o gospodarce nieruchomościami.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi J. G. na decyzję Wojewody, która ograniczyła sposób korzystania z jego nieruchomości w celu budowy kablowej linii energetycznej. Właściciel kwestionował sposób przeprowadzenia rokowań, zgodność inwestycji z planem miejscowym (który jego zdaniem przewidywał linię napowietrzną) oraz zakres ingerencji w jego prawo własności. Organy administracji uznały, że rokowania były prawidłowe, a inwestycja zgodna z planem miejscowym, który dopuszczał realizację linii kablowej.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 8 września 2014 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział II w składzie następującym: Przewodnicząca: Sędzia WSA Arkadiusz Blewązka (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Renata Kubot-Szustowska Sędzia WSA Barbara Rymaszewska Protokolant sekretarz sądowy Magdalena Rząsa po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 września 2014 roku przy udziale - sprawy ze skargi J. G. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] nr [...] w przedmiocie ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości oddala skargę. LS Wojewoda [...] decyzją z dnia [...], nr [...], po rozpoznaniu odwołania J. G., uchylił decyzję Starosty [...] z dnia [...], nr [...], w części i orzekł w tym zakresie o ograniczeniu sposobu korzystania z części nieruchomości poprzez udzielenie zezwolenia na wybudowanie kablowej linii energetycznej, a w pozostałym zakresie utrzymał w mocy decyzję pierwszej instancji. Stan faktyczny sprawy przedstawia się w sposób następujący: Starosta [...] decyzją z dnia [...], po rozpoznaniu wniosku A S.A. z siedzibą w L., orzekł o udzieleniu zezwolenia na czasowe zajęcie nieruchomości położonej w K. przy ul. A nr 7, oznaczonej w ewidencji gruntów, w obrębie [...], jako działka nr 42 o powierzchni 5,9895ha oraz o ograniczeniu sposobu korzystania ze wskazanej nieruchomości poprzez udzielenie zezwolenia celem wybudowania kablowej linii energetycznej 110kV, ulokowanej pod ziemią (ułożenie kabli o żyłach miedzianych w izolacji z polietylenu w rowie na głębokości 1m), na obszarze wynoszącym 1.081m2 na terenie wskazanej nieruchomości. Mocą tej samej decyzji organ nadto zobowiązał wnioskodawcę do zapewnienia właścicielowi dojścia i dojazdu do pozostałej części nieruchomości nie objętej robotami, zabezpieczenia pozostałej części nieruchomości przed zniszczeniem w trakcie trwania robót, dokonania inwentaryzacji naniesień znajdujących się w pasie zajęcia przed przystąpieniem do prac, sporządzenia protokołu zniszczeń i strat po zakończeniu robót, celem ustalenia i wypłacenia odszkodowania oraz przywrócenia nieruchomości do stanu poprzedniego, niezwłocznie po zakończeniu prac. Jednocześnie organ wskazał, iż decyzja stanowi podstawę do dokonania wpisu w księdze wieczystej. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia organ wskazał przepis art. 124 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2010r. nr 102, poz. 651 ze zm., dalej w uzasadnieniu także jako: "u.g.n."). W odwołaniu od powyższej decyzji J. G. – właściciel nieruchomości, na której planowana jest lokalizacja linii energetycznej – wnosząc o jej uchylenie zakwestionował sposób przeprowadzenia rokowań. Wskazał, iż miały one charakter iluzoryczny. Przedstawiciel organu ograniczył się jedynie do powtarzania swojego stanowiska dotyczącego stawki wynagrodzenia za służebność przesyłu oraz udzielenia informacji o dokonanych zmianach przebiegu trasy linii kablowej. Dla odwołującego nie są wyjaśnione kwestie zagospodarowania ziemi pozostałej po ułożeniu linii kablowej (ok. 450m3), kiedy i jak długo będzie trwała budowa oraz dlaczego zmieniono szerokość pasa technologicznego dla dwukablowej linii przesyłowej z 2x3m na 2x2m. Autor odwołania podniósł także, iż decyzja nie zawiera szczegółowych informacji odnośnie prac budowlanych przewidzianych na działce odwołującego. J. G. oświadczył, że wyraża zgodę na budowę linii przesyłowej, ale przestawiona przez inwestora wartość odszkodowania jest nieadekwatna do zrównoważenia strat i szkód związanych ze służebnością gruntową. Wojewoda [...] wzmiankowaną na wstępie decyzją uchylił decyzję organu pierwszej instancji w części zawartej w punkcie pierwszym i orzekł o ograniczeniu sposobu korzystania z części nieruchomości o powierzchni 1.081m2, położonej w K. przy ul. A 7, oznaczonej w ewidencji gruntów, w obrębie [...], jako działka nr 42 o powierzchni całkowitej 5,9895ha, stanowiącej własność J. G., przez udzielenie A S.A. z siedzibą w L. zezwolenia na wybudowanie kablowej linii energetycznej 110kV, ulokowanej pod ziemią (ułożenie kabli o żyłach miedzianych w izolacji z polietylenu w rowie na głębokości 1m), na wskazanej części nieruchomości, zgodnie z trasą oznaczoną na załączniku graficznym do decyzji. W pozostałym zakresie Wojewoda utrzymał w mocy decyzję pierwszoinstancyjną. W motywach rozstrzygnięcia organ opisał dotychczasowy przebieg postępowania podkreślając, iż inwestycja polegająca na wybudowaniu skablowanej linii energetycznej stanowi cel publiczny, w rozumieniu art. 6 ust. 2 u.g.n., a ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości jest instytucją prawną ingerującą w prawo własności i dlatego ustawodawca określił przesłanki mające na celu zminimalizowanie dolegliwości, jaką stwarza właścicielowi tego rodzaju ograniczenie jego praw. Do przesłanek tych zalicza się wskazane w art. 124 ust. 3 u.g.n. rokowania, których obowiązek przeprowadzenia przed złożeniem wniosku ciąży na inwestorze. Warunkiem dopuszczalności wydania decyzji jest brak zgody właściciela na czasowe zajęcie jego nieruchomości i posadowienie na niej stosownych urządzeń infrastruktury technicznej. Organ odwoławczy wskazał, iż treść art. 124 ust. 1 u.g.n. obliguje organ administracji do zbadania legalności przeprowadzonych między stronami rokowań. Uznając, że rokowania to rozmowy, które podejmą strony, mogą dotyczyć zarówno wszystkich elementów określonej umowy, jak i poszczególnych kwestii, będących podstawą do dalszych pertraktacji oraz to, że rokowania mogą zostać zakończone w dowolnym czasie, chociażby w sytuacji, gdy w ocenie którejś ze stron, nie ma szans na zawarcie porozumienia, organ podkreślił, iż inwestor przedłożył dowody o prowadzonych rokowaniach odnośnie wejścia na teren w celu prowadzenia prac i ustalenia wynagrodzenia za podjęte czynności. Rokowania te nie dały rezultatu. W toku prowadzonego przez Starostę [...] postępowania, odwołujący podnosił, iż rokowania miały jedynie charakter sztywno przekazywanych informacji oraz to, że nie otrzymał odpowiedzi o terminie rozpoczęcia i zakończenia prac, ani o czynnościach technicznych związanych z planowanymi robotami budowlanymi. Jednakże zdaniem Wojewody Łódzkiego znajdujące się w sprawie dokumenty stanowiły wystarczającą podstawę do wszczęcia postępowania w trybie art. 124 ust. 1 u.g.n.. Analiza tych dokumentów potwierdza, iż pomiędzy stronami nie doszło do zgodnych ustaleń w kwestii projektowanej inwestycji i wysokości odszkodowania, a w konsekwencji podpisania umowy na proponowanych przez inwestora warunkach. Złożenie zatem przez inwestora wniosku o wydanie decyzji ograniczającej sposób korzystania z nieruchomości świadczyło o zakończeniu przez niego rokowań. Wojewoda podkreślił również, iż nie ma znaczenia okoliczność, że właściciel wyraża zgodę na wejście na teren jego nieruchomości w celu realizacji inwestycji, jednakże nie zajmuje jednoznacznego stanowiska odnośnie poszczególnych warunków tego porozumienia, ponieważ w postępowaniu z art. 124 ust. 1 u.g.n. mamy do czynienia z dwiema stronami – właścicielem i inwestorem ubiegającym się o dostęp do nieruchomości, a zatem chodzi o zawarcie między równorzędnymi podmiotami stosownej umowy. Podsumowując Wojewoda ocenił, że w sprawie zostały spełnione przesłanki do zastosowania art. 124 ust. 1 u.g.n.. Odnosząc się do zarzutów odwołującego organ drugiej instancji podkreślił, iż przepis art. 124 ust. 1 u.g.n. nie formułuje obowiązku określenia w decyzji kolejności prac i szczegółowego sprecyzowania ich harmonogramu. Proces technologiczny pozostaje poza decyzją, o której mowa w art. 124 ust. 1 u.g.n.. Istotne jest by decyzja określała zakres ograniczenia prawa własności, co oznacza, iż winien z niej wynikać zarówno projektowany przebieg inwestycji, jak i zakres uszczuplenia władztwa właściciela i to tylko w zakresie niezbędnym do wykonania danej inwestycji oraz zgodnie z warunkami wynikającymi z planu zagospodarowania przestrzennego lub decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego. Odwołujący w swojej argumentacji kwestionował zgodność przedsięwzięcia z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, który – jego zdaniem – nie określa planowego przebiegu podziemnej linii energetycznej, jak również nie przedstawia obszaru i granic terenu inwestycji na jego działce. Odnosząc się do tego zarzutu Wojewoda wyjaśnił, iż nieruchomość położona jest na terenie, na którym obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, przyjęty uchwałą Rady Miejskiej w Konstantynowie Łódzkim nr IX/70/11 z dnia 7 lipca 2011r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla części obszaru miasta Konstantynowa Łódzkiego. Zgodnie z § 14 pkt 4 plan ustala lokalizację projektowanej linii elektroenergetycznej wysokiego napięcia 110kV "Koziny – Lublinek", a na załączniku do uchwały przedstawiono graficznie przebieg projektowanej linii elektroenergetycznej. Takie oznaczenie linii kablowej na załączniku graficznym ma wyłącznie charakter postulowany lub informacyjny, a nie obowiązujący (§ 5 uchwały). W ocenie Wojewody, nieruchomość położona jest na terenie oznaczonym na rysunku planu symbolem 1P, dla którego plan ustala przeznaczenie podstawowe – tereny zabudowy produkcyjnej, składy, magazyny. W zakresie przeznaczenia plan dopuszcza – wolnostojące budynki towarzyszące dla zapewnienia ochrony obiektów o przeznaczeniu podstawowym, drogi wewnętrzne, parkingi, stacje transformatorowe, przepompowanie ścieków, inne obiekty i urządzenia infrastruktury technicznej. Ze szczegółowych ustaleń planu wynika, iż żadne ze wskazanych przeznaczeń nie zakazuje na ich terenie lokalizacji linii elektroenergetycznej, natomiast przewiduje się pas bezpieczeństwa 20m na stronę od osi projektowanej linii elektroenergetycznej wysokiego napięcia 110kV. Na tej podstawie Wojewoda ocenił, że określony przez inwestora zakres przedsięwzięcia (wraz z projektowanym pasem bezpieczeństwa) mieści się w granicach przebiegu projektowanej inwestycji na działce odwołującego, umieszczonym na części graficznej planu zagospodarowania przestrzennego. Nadto, w § 14 pkt 5 planu dopuszczono realizację projektowanej linii jako skablowanej. Dalej Wojewoda zaakcentował, iż inwestor wyjaśnił, że trasa projektowanej linii przeprowadzona jest w sposób jak najmniej inwazyjny, z uwzględnieniem potrzeb właściciela, biorąc pod uwagę dotychczasowe przeznaczenie i zagospodarowanie terenu, natomiast w celu zapewnienia bezpieczeństwa oraz w zamiarze minimalnej ingerencji w prawo własności właścicieli, zachowane są wymagane odległości od budynków i infrastruktury mieszkalno – gospodarczej. W tej sytuacji – ustosunkowując się do zarzutów odwołującego w zakresie przebiegu linii energetycznej, jej charakteru, wielkości pasa technologicznego oraz ewentualnych zniszczeń na nieruchomości, powstałych w wyniku prac inwestycyjnych – podniesiono, że szerokość pasa technologicznego została skorygowana z 2x3m do 2x2m, celem jak najmniejszej ingerencji w prawo własności. Inwestor podjął decyzję skablowania linii energetycznej, która pierwotnie planowana była jako napowietrzna, bowiem skablowanie inwestycji przyczyniło się do jak najmniejszej ingerencji w prawo własności strony. W przypadku linii napowietrznej, powierzchnia pasa technologicznego ograniczającego sposób korzystania z nieruchomości byłaby wielokrotnie większa, co wiązałoby się z poważnym ograniczeniem sposobu korzystania z nieruchomości. Dalej organ wskazał, iż w pasie technologicznym (szerokości 2x2m licząc od osi linii) zabroniona jest budowa obiektów mieszkalnych, gospodarczych i przemysłowych. Pas technologiczny może być użytkowany rolniczo, ale musi być dostępny dla inwestora, zatem na tym ternie nie można lokować budynków i naniesień. Powierzchnia pasa wynosi 1.081m2, co wynika z przemnożenia szerokości pasa technologicznego przez długość linii energetycznej przedstawioną w projekcie. Pas technologiczny utworzony został w celu umożliwienia inwestorowi dostępu do inwestycji w celu dokonania ewentualnych napraw. Rzeczony pas jest w zapisach miejscowego planu obszarem przeznaczonym pod inwestycję, a co za tym idzie, stanowi przedmiot ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości. Po zakończeniu budowy, teren przeznaczony pod inwestycję zostanie przywrócony do stanu sprzed rozpoczęcia prac. W przypadku zniszczenia ciągów drenażowych i braku możliwości przywrócenia stanu pierwotnego, zostanie wypłacone odwołującemu stosowne odszkodowanie. Podsumowując organu drugiej instancji wyjaśnił, że przywołane argumenty świadczą o tym, iż zaplanowany przebieg linii energetycznej uwzględnia uzasadniony interes właściciela. Usytuowanie linii określone zostało w sposób jak najmniej uciążliwy dla właściciela, a wskazany przez inwestora obszar stanowi niezbędny do wykonania inwestycji zakres uszczuplenia władztwa właściciela działki. Wybrany przez inwestora wariant kablowy linii, w porównaniu z wariantem napowietrznym, z punktu widzenia interesów właściciela nieruchomości – minimalizuje niedogodności związane z inwestycją. Organ odwoławczy wskazał dalej, iż J. G. odwołując się zwrócił uwagę na instytucję służebności gruntowej i wynagrodzenia za jej ustanowienie wskazując, iż decyzja powinna się była odnieść do tej kwestii. Oceniając powyższy zarzut Wojewoda [...] wyjaśnił, że właściciel nieruchomości, w związku z administracyjnym ograniczeniem jego prawa własności na mocy art. 124 u.g.n. ponosi straty podobne pod względem skutków do obciążenia nieruchomości służebnością gruntową. Jednakże trwały administracyjny tytuł prawny do nieruchomości, jaki powstaje na podstawie decyzji wydanej zgodnie z art. 124 ust. 1 u.g.n. i służebność przesyłu ustanawiana na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego, to dwa różne tytuły prawne. Odszkodowanie za wywłaszczenie nieruchomości (ograniczenie korzystania z nieruchomości) ma charakter cywilnoprawny, co jednakże nie oznacza, że przy określaniu jego wysokości możliwe jest stosowanie przepisów Kodeksu cywilnego. Wszelkie kwestie związane ze sposobem ustalania wysokości odszkodowania zostały wyczerpująco unormowane w u.g.n., gdzie nie przewidziano żadnego odesłania do odpowiedniego stosowania przepisów Kodeksu cywilnego. Uszczerbek majątkowy (szkoda), jakich dozna wywłaszczony są wynikiem legalnego działania administracji i to właśnie różni odszkodowanie za wywłaszczenie od odszkodowania funkcjonującego w prawie cywilnym. Odwołujący zarzucił decyzji pierwszoinstancyjnej liczne naruszenia prawa, w szczególności prawa własności, które jest zagwarantowanie w Konstytucji R.P.. Odnosząc się do tej kwestii Wojewoda nie dopatrzył się takowego naruszenia. Organ wskazał, iż prawo własności jest chronione konstytucyjnie, jednakże prawo to nie jest chronione bezwzględnie, gdyż art. 64 ust. 1 Konstytucji R.P dopuszcza możliwość jego ograniczenia, gdy następuje w ustawie i w zakresie, w jakim nie narusza istoty prawa własności. Inwestycja polegająca na budowie sieci elektroenergetycznej mieści się w zakresie celów publicznych objętych art. 6 pkt 2 u.g.n., która to ustawa przewiduje wszelkie ograniczenia prawa własności za stosownym odszkodowaniem. Nie dochodzi zatem do naruszenia proporcji między interesem publicznym a ingerencją w strefę praw i wolności właściciela, bowiem wszelkie straty i szkody związane z postępowaniem są równoważone. Reasumując Wojewoda stwierdził, iż zastosowanie w sprawie procedury wywłaszczeniowej jest w pełni uzasadnione, gdyż plan miejscowy przewiduje na tej nieruchomości realizację celu publicznego. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że wszczęcie postępowania w sprawie wydania decyzji poprzedzone było stosownymi rokowaniami, które nie przyniosły pożądanego skutku. Z treści akt administracyjnych wynika, że inwestor podjął próbę zawarcia z J. G. porozumienia w przedmiocie wykonania na należącej do niego nieruchomości linii energetycznej w drodze rokowań. Warunki przedstawione przez inwestora uniemożliwiły jednak wypracowanie kompromisu, który czyniłby zbędnym wydanie decyzji. Dokonując oceny formalnej decyzji Starosty [...] Wojewoda [...] uznał, iż organ ten powołał się prawidłowo na przepis art. 124 u.g.n., jednakże błędnie sformułował sentencję decyzji, orzekając w punkcie pierwszym o zezwoleniu na czasowe zajęcie nieruchomości. Czasowe zajęcie nieruchomości, to odrębna instytucja, uregulowana w art. 126 u.g.n., która w sprawie nie ma zastosowania. W ocenie organu odwoławczego, wskazane w decyzji uchybienie nie może mieć wpływu na wynik sprawy, bowiem z jej uzasadnienia wynika prawidłowy zakres podjętego przez organ pierwszej instancji rozstrzygnięcia sprawy. Tym samym organ uznał, że nieprawidłowa redakcja sentencji decyzji Starosty nie powoduje konieczności przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w znacznej części, a nadto pozwala na zastosowanie przez organ odwoławczy przepisu art. 138 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013r., poz. 267, dalej jako: "K.p.a."), skutkującego uchyleniem zaskarżonej decyzji w części i w tym zakresie orzeczeniem co do istoty sprawy. W skardze J. G., wnosząc o uchylenie decyzji Wojewody [...] oraz poprzedzającej ją decyzji Starosty [...], wskazał na naruszenie prawa materialnego, czyli art. 124 u.g.n., na skutek błędnej wykładni tego przepisu i uznania, że decyzja ograniczająca sposób korzystania z nieruchomości skarżącego zawiera rozstrzygnięcia zgodne z planem miejscowym, mimo że plan przewiduje lokalizację linii elektroenergetycznej napowietrznej, a jedynie dopuszcza realizację projektowanej linii jako skablowanej, ale na rysunku planu miejscowego nie jest wskazana lokalizacja linii skablowanej, a projektowana stacja transformatorowa jest zasilana poprzez przyłącze z projektowanej linii napowietrznej (§ 14 pkt 6 i 7 planu miejscowego). W ocenie autora skargi decyzja organu pierwszej instancji (w części utrzymanej w mocy przez Wojewodę [...]) nakłada na inwestora obowiązek przywrócenia nieruchomości do stanu poprzedniego, który to obowiązek wynika wprost z treści art. 124 ust. 4 u.g.n., zatem zawarcie takiego zapisu w decyzji administracyjnej nastąpiło bez podstawy prawnej. Następnie J. G. wskazał, że postępowanie na podstawie art. 124 u.g.n. zostało wszczęte po przeprowadzeniu rokowań między właścicielem a inwestorem, mimo że inwestor złożył jedyną propozycję, której nie uzasadnił i od której nie odstępował. Rokowania polegające na przedstawieniu przez inwestora propozycji i oczekiwania na jej akceptację przez skarżącego miały charakter pozorny. Skarżący w trakcie rokowań mógł jedynie zaakceptować lub nie propozycję inwestora. Nie mógł on przedstawiać swoich propozycji. W sprawie naruszono także przepis art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2012r., poz. 647 ze zm., dalej jako: "u.p.z.p.") oraz § 4 pkt 1 i § 8 ust. 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003r. w sprawie wymaganego zakresu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (Dz. U. Nr 164, poz. 1587), co polegało na niezastosowaniu tych przepisów i przyjęciu, że w planie miejscowym wskazano rozmieszczenie inwestycji celu publicznego na wybudowanie linii energetycznej ulokowanej pod ziemią. Autor skargi wskazał także na naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 K.p.a. które miały wpływ na wynik sprawy, na skutek braku analizy przebiegu planowanej inwestycji przy zagwarantowaniu jak najmniejszej uciążliwości dla skarżącego, a w szczególności braku ustaleń co do możliwości uszkodzenia systemu drenażowego na działce skarżącego. W uzasadnieniu skargi J. G. wyjaśnił, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego ustala w § 14 lokalizację linii elektroenergetycznej wysokiego napięcia jako linii napowietrznej, jej przebieg wskazany jest na rysunku planu. W tekście tego paragrafu dopuszczono realizację linii jako skablowanej, ale nie wskazano lokalizacji tej linii na rysunku planu. Lokalizacja projektowanej linii elektroenergetycznej w planie miejscowym jako skablownej jest niezgodna także z zapisami studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, które dla linii przewiduje jedynie budowę napowietrznej dwutorowej linii elektroenergetycznej. Ponieważ zgodnie z art. 20 ust. 1 u.p.z.p. plan miejscowy nie może naruszać ustaleń studium, należało – w trybie art. 27 u.p.z.p. – zmienić ustalenia studium w zakresie przebiegu linii kablowej, a następnie zmienić ustalenia planu. Tylko wtedy – jak argumentował skarżący – można uznać, że ograniczenie prawa własności jest zgodne z planem miejscowym. O tym, że plan miejscowy ustala lokalizację linii napowietrznej świadczą również ustalenia planu zawarte w § 14 pkt 7, gdzie przewiduje się zasilanie stacji RPZ poprzez przyłącze projektowanej linii napowietrznej 110kV "Koziny – Lublinek" oraz ustalenia zapisane w § 23 ust. 2 pkt 4, gdzie przewiduje się pas bezpieczeństwa o szerokości 20m na stronę od osi przebiegu projektowanej linii. Linia oznaczająca granice pasa bezpieczeństwa nie stanowi granicy terenów rozmieszczenia inwestycji celu publicznego w rozumieniu art. 15 ust. 3 pkt 4 i 4a u.p.z.p., co w konsekwencji oznacza, że w planie miejscowym nie zostały wyznaczone tereny rozmieszczenia inwestycji celu publicznego. Tymczasem Starosta [...], podobnie jak i Wojewoda [...] prezentują pogląd, że nie ma to żadnego znaczenia dla oceny zgodności inwestycji z planem miejscowym, a w uzasadnieniu tego stanowiska Wojewoda [...] powołał się na treść § 5 planu miejscowego, który – zdaniem J. G. – nie może być interpretowany sprzecznie z przepisami u.p.z.p. oraz rozporządzenia z dnia 26 sierpnia 2003r., które to przepisy nakazują jednoznacznie zamieszczać w planie miejscowym rozmieszczenie inwestycji celu publicznego, co zgodnie z § 5 należy rozumieć jako obowiązujące ustalenie, a nie tylko oznaczenie, które ma charakter informacyjny lub postulowany. Zmiana postaci wykonania linii z napowietrznej na kablową, powinna znaleźć odzwierciedlenie w planie miejscowym. Wojewoda [...] akcentował, że inwestor podjął decyzję skablowania linii, która pierwotnie była planowana jako napowietrzna, celem jak najmniejszej ingerencji w prawo własności. Skarżący nie odnalazł jednak żadnego dokumentu, na podstawie którego nastąpiła zmiana decyzji inwestora, a inwestor nie udzielił mu odpowiedzi na zapytanie w tej sprawie. Dalej skarżący wskazał, iż w planie miejscowym teren, na którym położona jest nieruchomość skarżącego, oznaczony jest symbolem "1P". Plan ten wyznacza pas bezpieczeństwa 20m od osi projektowanej linii dla linii napowietrznej. Na planie nie jest rozmieszona linia kablowa. Lokalizacja linii kablowej na działce skarżącego, wskazana w załączniku graficznym do decyzji, nie znajduje odbicia w planie miejscowym. W tej sytuacji nie został spełniony podstawowy warunek zastosowania art. 124 u.g.n., ponieważ planowana inwestycja nie jest zgodna z planem miejscowym. Skarżący podkreślił, iż decyzja ograniczająca sposób korzystania z nieruchomości może zawierać tylko takie rozstrzygnięcia, które są zgodne z planem miejscowym. W postępowaniu o wydanie zezwolenia określonego w art. 124 ust. 1 u.g.n. należy również badać uciążliwość ograniczenia dla właściciela nieruchomości. Analiza tej uciążliwości nie może wykraczać poza unormowania z art. 112 ust. 3 oraz art. 124 u.g.n.. Przepis art. 124 u.g.n. ma charakter uregulowania szczególnego, które — tak jak pozostałe przepisy ustawy dotyczące ograniczenia bądź pozbawienia praw do nieruchomości dla celów publicznych – muszą być interpretowane ściśle. Tymczasem organy obu instancji ograniczyły się jedynie do stwierdzenia, że trasa projektowanej linii przeprowadzona zostanie w sposób najmniej inwazyjny dla właściciela. Na tym terenie występują jednak urządzenia melioracyjne, a organy nie podjęły próby rozwiązania kolizji. Zarzucono także, że organy nie dokonały oceny przebiegu inwestycji przy zagwarantowaniu jak najmniejszej uciążliwości dla nieruchomości skarżącego, co stanowi podstawę do stwierdzenia, że zaskarżone decyzje naruszają również przepisy prawa procesowego tj. art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 K.p.a.. Organy pominęły kwestię przebiegu systemu drenażowego na działce skarżącego. Skarżący podkreślił, iż ingerencja w sferę prawa własności pozostawać musi w racjonalnej i odpowiedniej proporcji do celów publicznych, dla których ustanawia się określone ograniczenia. Natomiast zdaniem Wojewody [...] znajdujące się w aktach dokumenty stanowią wystarczającą podstawę do wszczęcia postępowania w trybie art. 124 u.g.n., ponieważ między właścicielem a inwestorem nie doszło do podpisania umowy na warunkach proponowanych przez inwestora, a złożenie wniosku o wydanie decyzji ograniczającej sposób korzystania z nieruchomości ma świadczyć o zakończeniu negocjacji miedzy stronami. Skarżący podkreślił, że przeprowadzenie rokowań stanowi formalną przesłankę wszczęcia postępowania o uzyskanie zezwolenia na zajęcie cudzej nieruchomości. Przepis art. 124 u.g.n. nie definiuje pojęcia "rokowań" ani nie określa formy ich prowadzenia. Z uwagi jednak na ochronę własności (art. 21 ust. 1, art. 64 ust. 3 Konstytucji RP oraz art. 140 Kodeksu cywilnego) przeprowadzenie rokowań – w ocenie J. G. – powinno oznaczać sytuację, w której, pomimo prowadzonych rozmów, nie osiągnięto porozumienia co do warunków umowy, a nie sytuację, że właściciel musi przyjąć warunki inwestora, bez żadnej możliwości dalszej dyskusji i wzajemnego przekonywania. Propozycja inwestora skierowana do skarżącego nie może być uznana za rokowania, które dają podstawę do wszczęcia postępowania, ponieważ pozbawiają tą instytucję prawnego znaczenia. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumenty przedstawione w uzasadnieniu kwestionowanego w sprawie rozstrzygnięcia. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m.in. przez kontrolę administracji publicznej. Kontrola działalności organów administracyjnych, o której mowa, sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, iż sądy administracyjne nie orzekają merytorycznie, tj. nie wydają orzeczeń co do istoty sprawy, lecz badają zgodność zaskarżonego aktu administracyjnego z obowiązującymi w dacie jego podjęcia przepisami prawa materialnego, określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami procedury administracyjnej, normującymi zasady postępowania przed organami administracji publicznej. Stosownie do art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012r., nr 270, powoływana dalej jako P.p.s.a.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. Oznacza to, że bierze pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, a także wszystkie przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i wniosków podniesionych w skardze – w granicach sprawy, wyznaczonych przede wszystkim rodzajem i treścią zaskarżonego aktu. Kontrola sądu nie obejmuje natomiast zasadniczo oceny wypełniania przez organy administracji tzw. pozasystemowych kryteriów słusznościowych, w szczególności kierowania się zasadami współżycia społecznego, ani kryteriów celowościowych, takich jak realizacja określonej polityki stosowania prawa administracyjnego (vide: wyrok NSA z dnia 25 września 2009r., w sprawie sygn. akt I OSK 1403/08, http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Sąd uwzględniając skargę na decyzję uchyla ją w całości albo w części, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy; naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 P.p.s.a.). Natomiast w razie nieuwzględnienia skargi Sąd skargę oddala (art. 151 P.p.s.a.). Materialnoprawną podstawę obu wydanych w sprawie aktów stanowi art. 124 ustawy z dnia 21 lipca 1997r. o gospodarce nieruchomościami, zgodnie z którym starosta, wykonujący zadanie z zakresu administracji rządowej, może ograniczyć, w drodze decyzji, sposób korzystania z nieruchomości przez udzielenie zezwolenia na zakładanie i przeprowadzenie na nieruchomości ciągów drenażowych, przewodów i urządzeń służących do przesyłania lub dystrybucji płynów, pary, gazów i energii elektrycznej oraz urządzeń łączności publicznej i sygnalizacji, a także innych podziemnych, naziemnych lub nadziemnych obiektów i urządzeń niezbędnych do korzystania z tych przewodów i urządzeń, jeżeli właściciel lub użytkownik wieczysty nieruchomości nie wyraża na to zgody. Ograniczenie to następuje zgodnie z planem miejscowym, a w przypadku braku planu, zgodnie z decyzją o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego. Udzielenie zezwolenia winno być przy tym poprzedzone rokowaniami z właścicielem lub użytkownikiem wieczystym nieruchomości o uzyskanie zgody na wykonanie wnioskowanych prac (art. 124 ust. 3 u.g.n.). Przed przystąpieniem do analizy powyższej regulacji należy wskazać, iż w świetle art. 6 pkt 2 u.g.n. nie budzi wątpliwości cel publiczny planowanej inwestycji, polegającej na umieszczeniu nad powierzchnią nieruchomości gruntowej, przewodów służących do przesyłania energii elektrycznej. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym ugruntowany jest pogląd, że decyzja wydana na podstawie przepisu art. 124 u.g.n. prowadzi do ograniczenia prawa własności nieruchomości i z tego względu ma charakter wyjątkowy. To uprawnienie organów administracji może być realizowane wówczas, gdy nie ma zgody właściciela gruntu na wykonanie na jego gruncie niezbędnych prac związanych z przeprowadzeniem określonej inwestycji, a negocjacje między inwestorem i właścicielem nie doprowadziły do uzgodnienia warunków wejścia inwestora (wnioskodawcy) na daną nieruchomość. Powyższe oznacza, że warunkiem wydania powyższego zezwolenia jest przeprowadzenie negocjacji z właścicielem nieruchomości, bowiem wskazana regulacja przewiduje pierwszeństwo umownego uregulowania kwestii dysponowania przez inwestora nieruchomością na cele związane z realizacją inwestycji, przed rozstrzygnięciem tej kwestii w formie decyzji administracyjnej. Nieosiągnięcie zgody pomiędzy właścicielem nieruchomości i inwestorem upoważnia organ administracyjny do wydania zezwolenia, o jakim mowa w art. 124 ust. 1 u.g.n.. Zasadnie w toku postępowania zwracano uwagę na fakt, że przepis art. 124 u.g.n. nie określa formy prowadzenia rokowań. W orzecznictwie przyjmuje się, że spełnienie obowiązku przeprowadzenia rokowań, jako przesłanki wszczęcia postępowania o uzyskanie zezwolenia na zajęcie nieruchomości, oznacza taką sytuację, w której inwestor wskazał i zaproponował właścicielowi określone warunki uzyskania zgody na wykonanie prac wymienionych w art. 124 u.g.n.. Z kolei niemożność uzyskania zgody właściciela oznacza stan, gdy nie odpowiedział on na zaproszenie do rokowań, sprzeciwił się wyrażeniu zgody albo też strony postawiły sobie wzajemnie takie warunki, że uznały je za niemożliwe do przyjęcia. Wyrażenie zgody przez właściciela w sprawie wejścia na teren zastępuje pozwolenie, o którym mowa w art. 124 ust. 1. Jeżeli zatem, mimo rokowań nie doszło do umowy, to tym samym właściciel nie wyraził zgody na wykonywanie prac (vide: wyrok NSA z dnia 5 października 2006r., w sprawie I OSK 1307/05, http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Odnosząc się do kwestii przeprowadzenia rokowań w niniejszej sprawie, należy jednoznacznie opowiedzieć się po stronie organu, który zasadnie ustalił, że wydanie decyzji było poprzedzone rokowaniami, o których mówi powyższa regulacja. W realiach niniejszej sprawy należy zwrócić uwagę na dwa elementy stanu faktycznego. Na istnienie propozycji złożonej przez inwestora właścicielowi nieruchomości, przedstawiającej warunki realizacji inwestycji; oraz na niewątpliwy brak zgody właściciela obejmującej wszystkie elementy przedstawionej propozycji, w szczególności elementy finansowe. Zresztą strona skarżąca wprost podnosi, iż "inwestor złożył jedną propozycję, której nie uzasadnił i od której nie odstępował". Powyższe przesądza, iż rokowania miały miejsce i, że nie zakończyły się porozumieniem stron obejmującym wszystkie istotne elementy umowy. Kwestia późniejszego nieinformowania skarżącego przez inwestora o okolicznościach związanych z parametrami projektowanej inwestycji nie ma dla samych rokowań istotnego znaczenia. Owszem inwestor mógł o tych okolicznościach informować skarżącego, gdyby miał wolę dalszego prowadzenia rokowań. Skoro jednak inwestor rokowania te już uznał za zakończone przyjmując, iż nie dały one efektu w postaci zawarcia umowy, to nie sposób zarzucić inwestorowi naruszenia prawa w tym zakresie. W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się jednolicie, że strony zmierzające do załatwienia sprawy w sposób określony w art. 124 ust. 3 u.g.n. nie są związane jakimikolwiek regułami w zakresie przeprowadzenia rokowań, oprócz obowiązku zainicjowania ich poprzez przedstawienie przez jedną z nich, swojemu adwersarzowi, propozycji jej rozstrzygnięcia. Rokowania mogą zostać zatem zakończone w dowolnym czasie, chociażby gdy – w ocenie którejś ze stron – nie ma szans na zawarcie porozumienia. Nie przewidziano przy tym jakiejś szczególnej formy ich zakończenia. Oznacza to, że strony samodzielnie i dowolnie decydują nie tylko o tym, czy na ich skutek dojdą do porozumienia skutkującego dokonaniem czynności prawnej, lecz również o tym, kiedy je zakończyć (vide: wyrok WSA w Krakowie z dnia 28 maja 2013r., w sprawie II SA/Kr 140/13, http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Uwzględniając to co powiedziane zostało dotychczas, w szczególności na temat charakteru prawnego omawianego zezwolenia, podkreślenia wymaga, że decyzja wydana na podstawie art. 124 u.g.n. powinna ściśle określać zakres ograniczenia prawa własności, co wiąże się z koniecznością jednoznacznego wskazania przebiegu inwestycji oraz zakresu uszczuplenia władztwa właściciela, i to tylko w zakresie niezbędnym do wykonania danej inwestycji oraz zgodnie z warunkami wynikającymi z planu zagospodarowania przestrzennego lub decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego. Cytowany przepis wskazuje przy tym na treści, o jakich organ orzekający winien rozstrzygnąć w decyzji ograniczającej sposób korzystania z nieruchomości. Z brzmienia art. 124 ust. 1 u.g.n. wynika, że omawiana decyzja prócz wskazania podmiotu któremu udziela się zezwolenia, rodzaju zamierzonej do zrealizowania inwestycji oraz przedmiotu zajęcia (czyli wskazanie nieruchomości), powinna określać ponadto terytorialny zakres zajęcia, na który zezwolono, w powiązaniu z warunkami wynikającymi z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lub decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego (czyli wskazywać jakiego obszaru nieruchomości ograniczenie dotyczy). (vide: Ustawa o gospodarce nieruchomościami. Komentarz; J. Jaworski, A. Prusaczyk, A. Tułodziecki, M. Wolanin, wyd. C.H. Beck, 2011, str. 909). W orzecznictwie sądów administracyjnych szczególnie eksponowany jest obowiązek rozstrzygnięcia w decyzji wydawanej w trybie art. 124 u.g.n. o zakresie ograniczenia prawa korzystania przez właściciela z nieruchomości poprzez uwzględnienie przebiegu inwestycji ustalonej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego lub w decyzji lokalizacyjnej (vide: wyrok WSA w Bydgoszczy z dnia 25 września 2012r. w sprawie II SA/Bd 576/12, http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Skoro bowiem w art. 124 ust. 1 u.g.n. zastrzeżono wymóg zachowania zgodności ograniczenia wynikającego z decyzji o zajęciu nieruchomości z planem miejscowym, to ograniczenie to odnosić się powinno przede wszystkim do obszaru nieruchomości, który objęty został przeznaczeniem pod budowę publicznych urządzeń infrastruktury technicznej lub na którym ustalona została lokalizacja tego typu inwestycji. Tylko wobec takiej części obszaru nieruchomości może być wydana decyzja o zezwoleniu na czasowe jej zajęcie, który to obszar jest niezbędny dla posadowienia na nim planowanych urządzeń oraz wykonania związanych z tym posadowieniem robót budowlanych (vide: wyrok NSA z dnia 17 listopada 2009r., w sprawie I OSK 185/09, http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Odnosząc się do tej kwestii w pierwszym rzędzie należy ocenić zasadność zarzutu braku zgodności projektowanego zamierzenia z postanowieniami miejscowego planu. W tym zakresie wypada wskazać, iż skarżący sprzeczności tej upatruje w tym, że miejscowy plan przewiduje realizację linii elektroenergetycznej wysokiego napięcia 110kV "Koziny – Lublinek" jako linii napowietrznej, podczas gdy w zaskarżonej decyzji wyrażono zgodę na wejście na teren nieruchomości skarżącego w celu realizacji linii skablowanej. Powyższe stanowisko zdaje się jednak nie dostrzegać wyrażonej w przepisie § 14 pkt 5 miejscowego planu, możliwości realizacji owej inwestycji jako linii skablowanej. Powyższy przepis wprost stanowi, iż "dopuszcza się realizację projektowanej linii elektroenergetycznej (...) jako skablowanej". Tym samym to lokalny prawodawca umocował inwestora realizującego powyższy cel publiczny do dokonania wyboru sposobu, w jaki zamierza wykonać przedmiotową linię elektroenergetyczną. Zawarte w skardze zarzuty tyczące braku w aktach sprawy dokumentu, z którego wynikałaby zmiana stanowiska inwestora w kwestii realizacji linii z napowietrznej na skablowaną nie ma dla oceny legalności decyzji żadnego znaczenia. Nie ulega bowiem wątpliwości, iż skablowany sposób wykonania przedmiotowej linii zgodny jest z wolą inwestora, a ponadto mające zastosowanie w niniejszej sprawie przepisy prawa nie nakładają na inwestora obowiązku informowania o przyczynach ewentualnej zmiany stanowiska co do sposobu realizacji inwestycji. Poprzez to, że w miejscowym planie nie wprowadzono ograniczeń przy wyborze jednego z dwóch możliwych sposobów realizacji celu publicznego, to należy przyjąć, iż są to sposoby równorzędne. Przy ich wyborze inwestor z pewnością powinien kierować się możliwościami technicznymi realizacji linii oraz interesem ekonomicznym, ale także – a może przede wszystkim, uwzględniając treść art. 124 u.g.n. – interesem właścicieli gruntów, przez które będzie przebiegać linia energetyczna. Możliwości wyboru jednego z dwóch sposobów realizacji inwestycji nie może ograniczać fakt, że dokumenty planistyczne (część tekstowa planu i rysunek planu) zostały opracowane dla linii napowietrznej, a linia skablowana została przewidziana w przepisie § 14 pkt 5 planu, jedynie jako dopuszczona możliwość wykonania inwestycji. Z powyższego punktu widzenia nie sposób zgodzić się ze stroną skarżącą, która – jak się zdaje – nie dostrzega zapisu § 14 pkt 5 miejscowego planu i upiera się przy realizacji przedmiotowej inwestycji jako linii napowietrznej. W ocenie sądu powyższy przepis planu pozwala inwestorowi domagać się od organu administracji publicznej wyrażenia zgody na realizację przewidzianego w tym planie celu publicznego, także jako linii skablowanej, a rozwiązania prawne odnoszące się w owym planie do tejże inwestycji jako linii napowietrznej, w szczególności w zakresie jej przebiegu w granicach terenu przeznaczonego na jej realizację, winny mieć zastosowanie do linii skablowanej. Nie można więc zgodzić się ze skarżącym, że rysunek planu, poprzez to, że obrazuje wyłącznie przebieg linii napowietrznej, wraz z pasami technologicznymi o odpowiedniej szerokości, czyni niemożliwym realizację tej linii jako skablowanej. Podobnie dla oceny czy projektowana inwestycja pozostaje w zgodzie z miejscowym planem nie jest miarodajny zapis § 14 pkt 7 planu, który jedynie przewiduje realizację Rejonowego Punktu Zasilania poprzez przyłącze z projektowanej linii 110kV "Koziny – Lublinek". W przepisie tym lokalny prawodawca posługuje się jednolitym nazewnictwem w odniesieniu do projektowanej linii i konsekwentnie nazywa ją "linią napowietrzną" (choć należy też wskazać, iż w przepisie § 20 ust. 2 pkt 3 mówi się o przedmiotowej linii jako o "projektowanej linii elektroenergetycznej" bez jej bliższego dookreślenia). Taka technika legislacyjna jest powszechnie stosowana przy tworzeniu przepisów prawa i nie wzbudza uwag krytycznych. Należy zatem wskazać, że nawet stosowanie jednolitej nomenklatury dla określenia przedmiotowej inwestycji w całym miejscowym planie nie przesądzałoby kwestii sposobu jej realizacji, jeśli inny przepis prawa dopuszcza możliwość realizacji owej linii w sposób odmienny niż wynikałoby to z jej nazwy. Takim przepisem jest § 14 pkt 5 planu. Tym samym jeśli realizacja całej inwestycji nastąpi jako linia skablowana, to – niezależnie od zapisu § 14 pkt 7 planu – zasilanie stacji Regionalny Punkt Zasilania nastąpi przez linię 110kV "Koziny – Lublinek" zrealizowaną jako linia skablowana, a to oczywiście pozostanie w zgodzie z zapisami miejscowego planu (§ 14 pkt 7 w związku z § 14 pkt 5 planu). Nie zmieni tego też okoliczność, iż na rysunku planu przedstawiona jest jedynie linia napowietrzna. Przechodząc do kwestii zakresu wkroczenia projektowaną inwestycją na teren nieruchomości stanowiącej własność skarżącego należy w pierwszym rzędzie wskazać, iż zezwolenie na wybudowanie przedmiotowej linii elektroenergetycznej dotyczy terenu, który zawiera się bez reszty w terenie przeznaczonym na ten cel w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Jest to okoliczność niesporna w toku niniejszego postępowania. Tak więc nie ulega wątpliwości, iż ograniczenie w korzystaniu z nieruchomości wynikające z zaskarżonej decyzji odnosi się wyłącznie do obszaru nieruchomości, który w miejscowym planie został objęty przeznaczeniem pod budowę publicznych urządzeń infrastruktury elektroenergetycznej. W przepisie § 20 ust. 2 pkt 3 i 4 planu wskazano bowiem, iż wyznacza się pas bezpieczeństwa szerokości 20m na stronę od osi projektowanej linii elektroenergetycznej o mocy 110kV, w którym obowiązuje co do zasady zakaz lokalizacji obiektów budowlanych nie związanych z obsługą sieci i zakaz nasadzeń roślinności powyżej 1m wysokości. Nie ulega także wątpliwości, iż przebieg projektowanej linii skablowanej wyznaczony w załączniku do zaskarżonej decyzji nie pokrywa się z przebiegiem linii napowietrznej wyznaczonym w części rysunkowej miejscowego planu. Nie jest to jednak okoliczność, która miałaby istotne znaczenie z punktu widzenia oceny legalności zaskarżonej decyzji. Co prawda przepis § 5 miejscowego planu żadnej z linii wyznaczających przebieg projektowanej inwestycji (zarówno linii projektowanego przebiegu sieci, jak i linii strefy bezpieczeństwa) nie traktuje jako obowiązującej, a jedynie postulatywnie i informacyjnie, to jednak dokonując wykładni owej uchwały z punktu widzenia konieczności wskazania w planie miejscowym granic terenu, na którym realizowane będą inwestycje celu publicznego, w tym inwestycje liniowe (art. 15 ust. 3 pkt 4a ustawy z dnia z dnia 27 marca 2003r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U. z 2012r., poz. 647 ze zm.), należy wskazać, iż teren pasa bezpieczeństwa wyznacza granice przestrzenne owej inwestycji i są to linie mające charakter obowiązujący. Konkludując tą cześć rozważań należy wskazać, iż projektowany na terenie nieruchomości skarżącego przebieg linii skablowanej wraz z pasami technologicznymi wyznaczonymi po obu stronach owej linii zamyka się w granicach terenu przeznaczonego pod ową inwestycję w miejscowym planie. Tym samym należy jednoznacznie skonstatować, iż wyrażona w zaskarżonej decyzji zgoda na ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości skarżącego dotyczy wyłącznie terenu przeznaczonego w miejscowym planie na realizację przedmiotowej inwestycji. Z powyższego punktu widzenia zaskarżona decyzja pozostaje w zgodzie z zapisami owego planu. W tym miejscu należy także zwrócić uwagę na kwestie zakresu ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości, wynikającą z wybranego przez inwestora sposobu realizacji linii elektroenergetycznej. Z okoliczności sprawy wynika w sposób niebudzący wątpliwości, iż skablowana linia wymaga węższego wkroczenia na teren nieruchomości skarżącego, bowiem węższe jest nie tylko miejsce samego przebiegu linii, ale i znacząco węższe są pasy technologiczne biegnące wzdłuż linii elektroenergetycznej. Przy skablowanym sposobie realizacji linii ograniczenie korzystania z nieruchomości jest dziesięciokrotnie mniejsze niż w razie realizacji linii napowietrznej. Uwzględniając okoliczność, iż linia elektroenergetyczna może zostać zrealizowana wyłącznie w jeden z dwóch sposobów, to zupełnie bezpodstawne są zarzuty skargi o braku zagwarantowania skarżącemu w kwestionowanej decyzji jak najmniejszej uciążliwości projektowanej inwestycji. Nie można także uznać za trafny zarzutu braku szczegółowych ustaleń odnoszących się do możliwości uszkodzenia systemu melioracji na działce skarżącego wskutek realizacji projektowanej inwestycji. Przepis art. 124 u.g.n. jednoznacznie wskazuje jakie elementy stanu prawnego i faktycznego organy winny wziąć pod uwagę aby legalnie wydać rozstrzygnięcie na gruncie powyższego przepisu. Ustalenia, których dokonania domaga się skarżący nie są elementem stanu faktycznego koniecznym do uwzględnienia na gruncie powyższej regulacji. Ponadto podkreślić wypada, iż przepis art. 124 ust. 4 u.g.n. jednoznacznie wskazuje, iż na osobie lub jednostce organizacyjnej występującej o zezwolenie ciąży obowiązek przywrócenia nieruchomości do stanu poprzedniego, niezwłocznie po założeniu lub przeprowadzeniu ciągów, przewodów i urządzeń, o których mowa w ust. 1. Jeżeli jednak przywrócenie nieruchomości do stanu poprzedniego będzie niemożliwe albo spowoduje nadmierne trudności lub koszty, to stosuje się odpowiednio przepis art. 128 ust. 4 u.g.n., a więc organ winien wówczas przyznać odszkodowanie odpowiadające wartości poniesionych szkód. Jeżeli natomiast wskutek tych zdarzeń zmniejszy się wartość nieruchomości, odszkodowanie powiększa się o kwotę odpowiadającą temu zmniejszeniu. Tym samym ewentualna kolizja inwestycji z urządzeniami melioracyjnymi i zniszczenie tych ostatnich będzie skutkować restytucją, która winna nastąpić niezwłocznie po założeniu przewodów. Należy natomiast zgodzić się ze stroną skarżącą co do zbędnego powtórzenia w decyzji organu pierwszej instancji (utrzymanej w mocy zaskarżoną decyzją) treści przywołanego powyżej art. 124 ust. 4 u.g.n.. Sąd traktuje jednak owo powtórzenie obowiązku ustawowego zgodnie z zasadą superflua admittere securius est, quam necessaria omittere i nie znajduje w owym naruszeniu prawa istotności mającej wpływ na wynik sprawy, niezbędnej na gruncie art. 145 § 1 pkt 1c P.p.s.a. do wyeliminowania zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. Tym samym na podstawie art. 151 P.p.s.a. skargę jako bezzasadną należało oddalić. a.tp.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło