II SA/Łd 799/24

WyrokWSA w Łodzi2025-01-24

Skład orzekający: Robert Adamczewski, Agata Sobieszek-Krzywicka, Marcin Olejniczak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy praca przymusowa wykonywana w miejscu zamieszkania na terenach okupowanych przez III Rzeszę, bez przymusowego wywiezienia i izolacji od dotychczasowego środowiska, może być uznana za deportację w rozumieniu ustawy o osobach deportowanych do pracy przymusowej?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że praca przymusowa wykonywana w rodzinnej miejscowości, bez przymusowego wywiezienia i izolacji od dotychczasowego środowiska, nie spełnia definicji deportacji zawartej w ustawie o osobach deportowanych. Kluczowe dla uznania deportacji jest przymusowe wywiezienie, "wyrwanie" z dotychczasowego środowiska i życie w warunkach izolacji, wrogości lub wyobcowania. Praca przymusowa w miejscu zamieszkania, nawet jeśli była uciążliwa, nie stanowi represji w rozumieniu tej ustawy.
Stan faktyczny
Skarżący M.K. domagał się przyznania świadczenia z tytułu deportacji do pracy przymusowej. Organ odmówił przyznania świadczenia, uznając, że skarżący pracował przymusowo w swojej rodzinnej miejscowości C., a nie został deportowany. Wcześniejszy wyrok WSA uchylił decyzję organu, wskazując na konieczność uwzględnienia oświadczenia brata skarżącego i wyjaśnienia rozbieżności dowodowych. Po ponownym postępowaniu organ ponownie odmówił przyznania świadczenia, opierając się m.in. na zeznaniach świadków z lat 90. i dokumentach z lat 50., które wskazywały na pracę w C., a nie deportację. Skarżący w skardze zarzucił błędne ustalenie stanu faktycznego i niewłaściwą ocenę dowodów.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 24 stycznia 2025 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział II w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Robert Adamczewski (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Agata Sobieszek-Krzywicka, Asesor WSA Marcin Olejniczak, , Protokolant Starszy asystent sędziego Marcelina Niewiadomska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 stycznia 2025 roku sprawy ze skargi M. K. na decyzję Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia 9 sierpnia 2024 roku nr DSE2-K0218-PT1912-34/24 w przedmiocie odmowy przyznania świadczenia przysługującego osobom deportowanym do pracy przymusowej 1. oddala skargę; 2. przyznaje i nakazuje wypłacić z funduszu Skarbu Państwa – Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi radcy prawnemu M. J. prowadzącej Kancelarię Radcy Prawnego w Ł. przy ulicy [...] kwotę 480 (czterysta osiemdziesiąt) złotych powiększoną o podatek od towarów i usług tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej skarżącemu z urzędu. ał II SA/Łd 799/24 Uzasadnienie Do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego Ł. wpłynęła skarga M.K. na decyzję Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z 9 sierpnia 2024 r. (znak: DSE2 - K0218 - PT1912 - 34/24) o odmowie przyznania świadczenia z tytułu deportacji do pracy przymusowej na podstawie art. 1, art. 1a , art. 2 pkt 2 lit. a - b i art. 4 ustawy z 31 maja 1996 r. o osobach deportowanych do pracy przymusowej oraz osadzonych w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (tj.: Dz.U. z 2021 r., poz. 1818 ze zm.) [dalej: ustawa o osobach deportowanych]. Z akt sprawy wynika, że we wniosku wszczynającym skarżący wskazał, że wykonywał pracę przymusową w N. w latach 1940 -1945. W 1940 r. został wywieziony z rodzicami do obozu Hitlerowskiego Ł., skąd po miesięcznym pobycie został wywieziony z ojcem do N. do I. (odnie), gdzie pracował do 1945 r., a po wyzwoleniu wrócił do Polski. Decyzją z 21 października 2022 r. Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, na podstawie art. 2 pkt 2 lit a), art. 3 ust. 1, art. 4 ust. 1, 2 i 4 i art. 5 ustawy o osobach deportowanych, utrzymał w mocy decyzję własną z 11 sierpnia 2022 r. o odmowie przyznania M.K. uprawnienia do świadczenia pieniężnego z tytułu deportacji do pracy przymusowej. Następnie prawomocnym wyrokiem z 5 kwietnia 2023 r., II SA/Łd 961/22, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi uchylił obie powyżej wskazane decyzje i w wskazał, że organ rozpatrując sprawę pominął przedstawiony przez wnioskodawcę dowód w postaci oświadczenia świadka - brata wnioskodawcy C. K. na okoliczność wywiezienia skarżącego do pracy w N.. Sąd wskazał, że to oświadczenie wpłynęło przed wydaniem decyzji, zatem rozpatrzenie sprawy z pominięciem tego dowodu mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Ponadto organ w sposób niedostateczny ustalił na jakiej podstawie i w oparciu o jakie dowody została wystawiona legitymacja członkowska skarżącego Stowarzyszenia P., zaś notatka na okoliczność rozmowy telefonicznej z przedstawicielem Stowarzyszenia jest nieprecyzyjna i odnosi się do "p. K." co może wywołać zarzut, że dotyczy innej osoby niż M.K. Dodatkowo sąd wówczas zauważył, że organ zaniechał wyjaśnienia rozbieżności w oświadczeniach skarżącego i dowodach zebranych w sprawie, co uniemożliwia definitywne rozstrzygnięcie czy w sprawie miała miejsce deportacja skarżącego. Sąd podkreślił, że wskazane rozbieżności w materiale dowodowym mogą wynikać z mylenia wnioskodawcy z osobą jego brata C.K., który nie został wywieziony do N., lecz przez cały czas okupacji pracował u Niemca w C. . W trakcie ponownie prowadzonego postępowania celem usunięcia wątpliwości organ zwrócił się do instytucji archiwalnych (Instytutu Pamięci Narodowej, Archiwum Akt Nowych oraz Archiwum Państwowego Ł.). Na podstawie uzyskanych informacji z powyższych instytucji ustalono, że sam fakt wysiedlenia rodziny wnioskodawcy z rodzinnego domu w C. nie budzi wątpliwości. Zebrany materiał dowodowy wskazuje, że najprawdopodobniej w N. przebywał tylko ojciec wnioskodawcy, natomiast zarówno obaj jego synowie, tj. wnioskodawca oraz jego brat - świadek w postępowaniu - pozostali w Polsce i pracowali w dwóch sąsiadujących blisko wsiach (przy czym wnioskodawca pracował we wsi rodzinnej). Ponadto organ wskazał, że oświadczenie świadka C. K. stoi w sprzeczności z oświadczeniami świadków M.K. i A.B. złożonymi 30 lat temu na potrzeby emerytalne w ZUS, które to oświadczenia stanowiły podstawę do przyznania M.K. świadczenia emerytalnego. W ocenie organu są podstawy do odmówienia temu obecnemu oświadczeniu wiarygodności. W oświadczeniach świadków dla ZUS jest mowa o tym, że skarżący M.K. pracował u Niemców w C. : najpierw w okresie od 12 maja 1940 r. do 1 czerwca 1943 r. u F.H. , a następnie u M.Z. w okresie od 1 lipca 1943 r. do 30 stycznia 1945 r. Zdaniem organu zebrany materiał dowodowy daje również dostateczne podstawy do uznania, że nie zachodzi możliwość pomylenia osoby wnioskodawcy z jego bratem - C.K. . Odnośnie legitymacji Stowarzyszenia P. organ podniósł, że dotyczy ona M.K., oraz że - jak wynika z oświadczenia samego wnioskodawcy zawartego w piśmie z 18 grudnia 2023 r. – mogła ona zostać wydana tylko na podstawie dokumentów znanych obecnie organowi, gdyż - jak podał wnioskodawca "prawdopodobnie wszystkie dokumenty, które mają związek ze wskazana sprawą, a które znajdowały się w moim posiadaniu, zostały przekazane przeze mnie organowi prowadzącemu sprawę". Z rozmowy telefonicznej przeprowadzonej 7 marca 2024 r. (notatka – w aktach sprawy) z J.M.- prezesem Zarządu Terenowego Stowarzyszenia P. w S., wynika że Stowarzyszenie nie posiada żadnych dokumentów potwierdzających deportację do pracy przymusowej wnioskodawcy. J.M. poinformował, że skarżący ubiegając się o przyjęcie do Stowarzyszenia przedstawił tylko dowód osobisty. Zdaniem J.M. M.K. podczas okupacji nie był wysiedlony i pracował w rodzinnej miejscowości, zaś wpis w legitymacji członkowskiej w rubryce "rodzaje i okresy doznanych represji" o pracy przymusowej w N. został sporządzony omyłkowo. Zatem w ocenie organu brak jest dostatecznych dowodów do uznania, aby skarżący był deportowany do N.. Zgromadzone dowody wskazują natomiast, że wnioskodawca pracował przez cały czas na terenie rodzinnej miejscowości, co z uwagi na bardzo duży upływ czasu mogło się zatrzeć w pamięci wnioskodawcy. M.K. wniósł o ponowne rozpatrzenie sprawy. Wskazał, że decyzja jest dla niego krzywdząca, bowiem przez półtora roku w czasie II wojny światowej wykonywał pracę przymusową w N. Wspomnianą na wstępie decyzją Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z 9 sierpnia 2024 r. utrzymano w mocy zakwestionowane rozstrzygnięcie. W uzasadnieniu organ wyjaśnił, że skarżący we wniosku z 6 maja 2022 r. podał, że w 1940 r. został wywieziony z rodzicami do obozu Ł., następnie z ojcem do I. , gdzie pracował na roli do 1945 r. Do wniosku dołączono kopię legitymacji Stowarzyszenia P., w której w rubryce "Rodzaje i okresy doznanych represji" zapisano "od 40 do 45. Praca przymusowa w N.". Ponadto do akt sprawy załączono Ankietę Biura Dowodów Osobistych z 1952 r., w której wnioskodawca zadeklarował, że w czasie okupacji przebywał w C. oraz Kartę Osobową, wystawioną w 1951 r., gdzie w rubryce "miejsce zamieszkania w czasie okupacji" została również wskazana miejscowość C.. W dodatkowym opisie okoliczności represji, który został załączony do akt sprawy 27 maja 2022 r., wnioskodawca podnosi, że został wywieziony z rodzicami do I. , gdzie przebywał rok i sześć miesięcy, następnie uzyskał urlop i wrócił do C. N. A.H. załatwił w urzędzie pracy (A.) skierowanie M.K. do pracy w jego gospodarstwie w C. . Ponadto do akt sprawy 18 października 2022 r., zostało dołączone oświadczenie brata skarżącego – C.K., który oświadczył, że skarżący "...został wywieziony do pracy do P. do miejscowości I. i pracował u J. K. wraz z 30 innymi osobami, z których żadna już nie żyje. Po około 1 roku i 6 miesiącach pracy dostał urlop i wrócił do domu rodzinnego. Po powrocie przez 3 lata pracował u Niemca A.H. w C. . W tym czasie ja również pracowałem w C. Organ wyjaśnił, że powyższe oświadczenie nie było przedmiotem postępowania zakończonego wcześniejszą decyzją z 21 października 2022 r. i było o jedną z przesłanek uchylenia decyzji przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi. Na wniosek organu Archiwum Akt Nowych udostępniło dokumentację M.K. , zebraną w celu uzyskania świadczenia wypłacanego przez Fundację P. W aktach Fundacji znajdują się dwa, złożone w 1992 r. oświadczenia świadków: M.K. i A. B., którzy potwierdzili wykonywanie przez skarżącego pracy przymusowej w N. gospodarstwach w C. od 12 maja 1940 r. do 30 stycznia 1945 r. Na podstawie tych zeznań ZUS przy ustalaniu emerytury w 1993 r. zaliczył ten okres wykonywania pracy przymusowej (zaświadczenie ZUS z 17 maja 1993 r.). Zdaniem organu fakt zaliczenia stronie przez organ emerytalny okresów pracy w latach 1940-1945 r. w C. do podstawy świadczenia emerytalnego jest niepodważalnym dowodem, że nie doszło do pomylenia skarżącego z jego bratem C., pracującym w czasie okupacji w sąsiedniej wsi - C.B. W celu uzupełnienia materiału dowodowego organ zwrócił się o przeprowadzenie kwerendy archiwalnej do Archiwum Państwowego Ł., Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz do Archiwum Akt Nowych o udostępnienie dokumentacji znajdującej się w zbiorze Fundacją P. , dotyczącej C.K. , brata wnioskodawcy, którego oświadczenie świadka znajduje się w aktach sprawy. W Archiwum Państwowym Ł., w rejestrze odszkodowań wojennych z 1945 r. w gminie B. odnaleziono dokument zgłoszenia szkody wojennej przez J.K. (może dotyczyć ojca wnioskodawcy). W wyniku kwerendy archiwalnej w IPN odnaleziono w "Zestawieniu zbrodni hitlerowskich dokonanych w latach 1939-1945 na terenie Gminy B. " nazwisko J.K., wywiezionego "na roboty w miesiącu lutym 1940 r., powrócił do Polski 1945 r." (może dotyczyć ojca wnioskodawcy). W udostępnionej przez Archiwum Akt Nowych dokumentacji Fundacją P. dotyczącej brata wnioskodawcy znajdują się zeznania świadków, na podstawie których ZUS zaliczył mu okres pracy przymusowej wykonywanej na rzecz III Rzeszy w czasie II wojny światowej, w gospodarstwie rolnym w miejscowości C.B. , w charakterze robotnika fizycznego, od 15 marca 1941 r. do 19 stycznia 1945 r. ZUS potwierdził tę okoliczność w zaświadczeniu z 6 września 1999 r. Zdaniem organu również ten fakt potwierdza, że nie mogło dojść do pomylenia braci w zeznaniach świadków. Dalej organ zauważył, że w jednym z podań C.K. napisał: "... w czasie okupacji hitlerowskiej pewnej nocy zostaliśmy wysiedleni z rodziną z własnego domu. Ojca zabrali do N. na roboty od nas małych dzieci, a mnie małoletniego chłopca zabrał N.-W. do pracy w gospodarstwie rolnym i przy budowli... " (Podanie do Komisji Weryfikacyjnej FPNP z 6 stycznia 2000 r.). Odnosząc się do zaświadczeni Archiwum Państwowego Ł. organ podniósł, iż dotyczy ono rodziny "K.J." wysiedlonej 14 maja 1940 r. z C. do obozu przesiedleńczego Ł., przy ul.[...] Ze względu na znaczną rozbieżność w nazwisku organ stwierdził, że to zaświadczenie nie może być uznane za dowód w sprawie. Reasumując, na podstawie zebranego materiału dowodowego organ uznał za udowodniony fakt wysiedlenia rodziny skarżącego z rodzinnego domu w miejscowości C.. Organ przyjął , że ojciec skarżącego J.K. został w lutym 1940 r. wywieziony do pracy przymusowej na terytorium III Rzeszy. Jednocześnie organ uznał, że M.K. i jego brat zostali skierowani do pracy przymusowej w gospodarstwach przejętych przez Niemców, M.K. - w rodzinnym C. , zaś jego brat C.K. - w sąsiedniej wsi C.B. . Organ dostrzegł, że brat skarżącego złożył oświadczenie o wywiezieniu M.K. do III Rzeszy, jednak w świetle złożonych w latach 90-tych oświadczeń świadków, organ nie mógł uznać tego oświadczenia za dostatecznie wiarygodne, ponieważ jego treść jest sprzeczna z oświadczeniami złożonymi ponad 30 lat temu i będącymi podstawą naliczenia stronie świadczeń emerytalnych przez ZUS. Odnośnie legitymacji Stowarzyszenia Poszkodowanych przez III Rzeszę organ podniósł, że dotyczy ona M.K. , oraz że - jak wynika z oświadczenia samego wnioskodawcy zawartego w piśmie z 18 grudnia 2023 r. – mogła ona zostać wydana tylko na podstawie dokumentów znanych obecnie organowi, gdyż - jak podał wnioskodawca "prawdopodobnie wszystkie dokumenty, które mają związek ze wskazana sprawą, a które znajdowały się w moim posiadaniu, zostały przekazane przeze mnie organowi prowadzącemu sprawę". Z rozmowy telefonicznej przeprowadzonej 7 marca 2024 r. (notatka – w aktach sprawy) z J.M. - prezesem Zarządu Terenowego Stowarzyszenia P. w S., wynika że Stowarzyszenie nie posiada żadnych dokumentów potwierdzających deportację do pracy przymusowej wnioskodawcy. J.M. poinformował, że skarżący ubiegając się o przyjęcie do Stowarzyszenia przedstawił tylko dowód osobisty. Zdaniem J.M. M.K. podczas okupacji nie był wysiedlony i pracował w rodzinnej miejscowości, zaś wpis w legitymacji członkowskiej w rubryce "rodzaje i okresy doznanych represji" o pracy przymusowej w N. został sporządzony omyłkowo. Organ wyraził stanowisko, iż Stowarzyszenie P., wystawiając omawianą legitymację, nie było w posiadaniu żadnych innych dowodów, niż obecnie zebrane. Zdaniem organu zebrany materiał nie potwierdza faktu deportacji skarżącego do pracy przymusowej. Na koniec organ podkreślił, że przeprowadzone postępowanie dowodowe wskazuje, że nie zachodzi obecnie możliwość mylenia osoby wnioskodawcy z osobą jego brata C.K. . W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi pełnomocnik skarżącego podniósł, że bezspornie M.K. w latach 1940-1945 wykonywał przymusowe prace w gospodarstwach prowadzonych przez Niemców. Wskazał, że C. znajdował się wówczas na terenach okupowanych przez III Rzeszę, anektowanych przez III Rzeszę w 1939 r., tj. w Okręgu Rzeszy Kraju W., natomiast I. (obecnie C. mieszczący się w Obwodzie [...]), do którego bezspornie został wywieziony ojciec M.K. , znajdował się w Prowincji P. [...]. Bezspornym jest także, że M.K. w okresie 1941-1945 przebywał w C. , gdzie wykonywał przymusowe prace w gospodarstwie rolnym obywatela III Rzeszy – A. H. Jednakże organ błędnie ustalił stan faktyczny w niniejszej sprawie w zakresie miejsca pobytu M.K. i jego deportacji do P. w okresie od 1940 r. do około połowy 1941 r. (18 miesięcy) naruszając szereg przepisów procesowych i w konsekwencji opierając się na tych ustaleniach wydał błędne rozstrzygnięcie. Organ bezzasadnie nie dał wiary oświadczeniom M.K. oraz C.K. , że M.K. na początku II wojny światowej został wywieziony do I. wraz z ojcem, gdzie pracował u J. K. wraz z 30 osobami, uznając, że oświadczenia te są sprzeczne z innymi dowodami zgromadzonymi w sprawie. Zdaniem strony dowody, które miałyby przeczyć wiarygodności tych oświadczeń, nie mogły być w ten sposób ocenione. Organ błędne ustalił, że M.K. w okresie 1940-1941 przebywał w C. na podstawie zeznań świadków M.K. i A. B., złożonych przed Fundacją P. Sam fakt zaliczenia m.in. tego okresu przez ZUS do świadczenia emerytalnego nie przesądza o tym, że M.K. nie był deportowany do P. w okresie 1940-1941. Świadkowie ci mogli nie wiedzieć lub nie pamiętać, że M.K. przez półtora roku na początku II wojny światowej został wywieziony do P. wraz ze swoim ojcem. Jeśli zaś chodzi o rozmowę telefoniczną z Prezesem Zarządu Terenowego Stowarzyszenia P. przez III Rzeszę w S., to wynika z niej wyłącznie to, że Prezes Zarządu Stowarzyszenia nie był zorientowany w sprawie pracy przymusowej wykonywanej przez M.K. w czasie okupacji III Rzeszy. Organ natomiast przyjął za wiarygodne i na tej podstawie ustalił, że M.K. podczas okupacji przebywał w rodzinnej miejscowości, nie był wysiedlony, a wpis do legitymacji jest błędny. Organ natomiast, dokonując prawidłowej oceny tego dowodu powinien uznać, że takie informacje są niewiarygodne, ponieważ są sprzeczne z oświadczeniem C.K. , a także częściowo z ustaleniami organu emerytalnego poczynionymi w postępowaniu w przedmiocie zaliczenia okresu pracy przymusowej M.K. . Organ powinien uwzględnić to, że Prezes Zarządu Stowarzyszenia może nie posiadać wystarczających informacji na temat skarżącego lub z powodu upływu czasu informacje te mogły zatrzeć się w jego pamięci. Niewątpliwie legitymacja Stowarzyszenia została wydana M.K. nie tylko na podstawie dowodu osobistego. Nie jest bowiem logicznym i racjonalnym, żeby Stowarzyszenie wydawało legitymacje stwierdzające dane okoliczności każdemu, kto zgłosi się do Stowarzyszenia i okaże dowód osobisty. Z doświadczenia życiowego wynika bowiem, że aby być członkiem tak specyficznego stowarzyszenia zrzeszającego grupę osób, które doznały represji i zostały poszkodowane w czasie II wojny światowej przez okupanta należy wykazać, że faktycznie do tej grupy się należy. Ponadto pełnomocnik skarżącego podniósł, że organy wydając decyzję ograniczyły się wyłącznie do pobieżnej oceny materiału dowodowego, który w niepełny sposób został zgromadzony w sprawie, w kontekście przesłanek przedmiotowego świadczenia. Organ nie zbadał charakteru pracy wykonywanej w C. oraz okoliczności jej wykonywania, charakteru tej pracy, miejsca pobytu skarżącego w czasie jej wykonywania i innych okoliczności związanych z możliwą deportacją M.K. . W związku z powyższym - zdaniem strony -decyzja organu II instancji oraz poprzedzająca ją organu I instancji są błędne i podlegają uchyleniu. W odpowiedzi na skargę organ w pierwszej kolejności wniósł o jej odrzucenie z uwagi na uchybienie terminowi do jej złożenia, a w drugiej kolejności o oddalenie skargi jako niezasadnej. Prawomocnym postanowieniem z 15 listopada 2024 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi przywrócił stronie termin do złożenia skargi. Na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Łodzi, która odbyła się 24 stycznia 2025 roku, skarżący oraz jego pełnomocnik z urzędu poparli zarzuty i wnioski zawarte w skardze. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tj.: Dz.U. z 2024 r., poz.1267) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, a kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, że sądy administracyjne nie orzekają merytorycznie, tj. nie wydają orzeczeń, co do istoty sprawy, lecz badają zgodność zaskarżonego aktu administracyjnego z obowiązującymi w dacie jego podjęcia przepisami prawa materialnego, określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami procedury administracyjnej, normującymi zasady postępowania przed organami administracji publicznej. Z brzmienia zaś art. 145 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tj.: Dz.U. z 2024 r., poz. 935 ze zm.) [dalej: ustawa p.p.s.a.] wynika, że w przypadku, gdy sąd stwierdzi bądź to naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź to naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź wreszcie inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia - uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem. Nie ulega zatem wątpliwości, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Przy tym z mocy art. 134 § 1 ustawy p.p.s.a. tejże kontroli legalności sąd dokonuje także z urzędu, nie będąc związany zarzutami i wnioskami powołaną podstawą prawną. Rozważania w sprawie należy zacząć od przypomnienia, że w sprawie zapadł już prawomocny wyrok z 5 kwietnia 2023 r., II SA/Łd 961/22, którym Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi uchylił obie powyżej wskazane decyzje Szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych i w swoich zaleceniach wskazał, że organ rozpatrując sprawę pominął przedstawiony przez wnioskodawcę dowód w postaci oświadczenia świadka - brata wnioskodawcy C. K. na okoliczność wywiezienia skarżącego do pracy w N.. Sąd wskazał, że to oświadczenie wpłynęło na 3 dni przed wydaniem decyzji, więc rozpatrzenie sprawy z pominięciem tego dowodu mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Ponadto organ w sposób niedostateczny ustalił na jakiej podstawie i w oparciu o jakie dowody została wystawiona legitymacja członkowska skarżącego, zaś nieprecyzyjna notatka na okoliczność rozmowy telefonicznej z przedstawicielem Stowarzyszenia P. jest nieprecyzyjna i odnosi się do "p. K." co może wywołać zarzut, że dotyczy innej osoby niż M.K. . Dodatkowo Sąd wówczas zauważył, że organ zaniechał wyjaśnienia rozbieżności w oświadczeniach skarżącego i dowodach zebranych w sprawie, co uniemożliwia definitywne rozstrzygnięcie czy w sprawie miała miejsce deportacja skarżącego. Sąd podkreślił, że wskazane rozbieżności w materiale dowodowym mogą wynikać z mylenia wnioskodawcy z osobą jego brata C.K. , który nie został wywieziony do N., lecz przez cały czas okupacji pracował u Niemca w C. . Związanie oceną prawną, o której mowa w art. 153 i art. 170 ustawy p.p.s.a., oznacza, że ani organ administracji ani sąd administracyjny nie mogą w tej samej sprawie formułować nowych ocen prawnych, które pozostawałyby w sprzeczności z poglądem wcześniej wyrażonym w uzasadnieniu wyroku i mają obowiązek podporządkowania się mu w pełnym zakresie. Związanie to dotyczy również wskazań co do dalszego postępowania w przypadku uchylenia poprzedniej decyzji lub postanowienia ze względu na naruszenie przepisów postępowania w zakresie dotyczącym wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Ocena prawna traci moc wiążącą tylko w przypadku zmiany prawa, zmiany istotnych okoliczności faktycznych sprawy zaistniałych po wydaniu wyroku, a także w przypadku wzruszenia we właściwym trybie orzeczenia zawierającego taką ocenę prawną. Rozwiązanie to stanowi gwarancję przestrzegania przez organy administracji publicznej obowiązku związania orzeczeniem sądu. Kontrolą Sądu w niniejszej sprawie objęta jest kolejna decyzja Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, którą - po ponownie przeprowadzonym postępowaniu dowodowym - odmówiono M.K. przyznania świadczenia z tytułu deportacji do pracy przymusowej. Podstawę materialnoprawną tego rozstrzygnięcia stanowiły przepisy art. 1, art. 1a , art. 2 pkt 2 lit. a - b i art. 4 ustawy z 31 maja 1996 r. o osobach deportowanych do pracy przymusowej oraz osadzonych w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (tj.: Dz.U. z 2021 r., poz. 1818) [dalej: ustawa o osobach deportowanych). Zgodnie z powołaną podstawą sporne świadczenie przysługuje osobom, które w okresie podlegania represjom określonym w ustawie były obywatelami polskimi i są nimi obecnie. W rozumieniu ustawy represją jest w szczególności deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r. lub z tego terytorium na terytorium: a) III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939-1945, b) Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich i terenów przez niego okupowanych w okresie od dnia 17 września 1939 r. do dnia 5 lutego 1946 r. oraz po tym okresie do końca 1948 r. z terytorium państwa polskiego w jego obecnych granicach. W tym miejscu zaznaczenia wymaga, że ustawodawca nie zdefiniował dokładniej pojęcia "deportacji", wobec tego prawidłową metodą interpretacji w takim przypadku jest odwołanie się w pierwszej kolejności do znaczenia tego wyrażenia w języku prawniczym. Z wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 16 grudnia 2009 r., K 49/07 wynika, że przez deportację należy rozumieć przymusową pracę świadczoną na rzecz okupantów w szczególnie trudnych warunkach, spowodowanych oderwaniem od dotychczasowego otoczenia. Pojęcie deportacji wiązać należy zatem z określoną, mniej lub bardziej zorganizowaną akcją władz okupacyjnych, mającą na celu przesiedlenie obywateli polskich z ich dotychczasowego miejsca zamieszkania i skierowanie ich do pracy przymusowej, z życiem w otoczeniu wrogości, wyobcowania kulturowego i językowego, egzystencją w trudnych warunkach bytowych i w izolacji od dotychczasowego środowiska. Istotne jest więc ustalenie wielu okoliczności, które pozwolą na prawidłową ocenę, czy dana osoba poddana została deportacji. W orzecznictwie sądowo-administracyjnym zwraca się uwagę na to, że aby można było uznać, iż osobę ubiegającą się o świadczenie poddano deportacji, należałoby wykazać takie okoliczności jak: znaczna odległość od dotychczasowego miejsca zamieszkania do miejsca, do której dana osoba została wywieziona, znaczną odległość przebywania jej najbliższej rodziny, brak możności kontaktu z nią, szczególnie ciężkie warunki życia po wywiezieniu do pracy przymusowej, szczególnie ciężki rodzaj wykonywanej pracy, negatywne nastawienie wobec niej nowego otoczenia, trudność komunikacji z nim, uwzględniając barierę językową, ogólnie trudniejsze warunki egzystencji, np. brak możliwości sprzedaży czy wymiany własności pozostawionej w dotychczasowym miejscu zamieszkania, brak solidarności rodzinnej czy sąsiedzkiej, co najmniej utrudniony kontakt z rodziną i najbliższymi, trudny klimat i warunki przyrodnicze (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 16 grudnia 2009 r., K 49/07 oraz wyroki NSA z 11 lutego 2014 r., II OSK 670/13, z 3 grudnia 2013 r., II OSK 1581/12 i z 7 listopada 2013 r., II OSK 1286/12). Dodatkowo zaakcentować należy, że w uzasadnieniu wyroku K 49/07 Trybunał Konstytucyjny stwierdził, iż ustawodawca trafnie uznał, iż wśród wszystkich osób świadczących pracę przymusową na rzecz ZSRR i III Rzeszy, szczególnie dotkliwie poszkodowane były osoby, które pracę tę świadczyły w warunkach przesiedlenia poza dotychczasowe miejsce zamieszkania. Obok niedogodności związanych z samym obowiązkiem zatrudnienia (często na granicy fizycznych możliwości), były one poddane dodatkowemu stresowi związanemu z rozłąką z najbliższymi i koniecznością samodzielnej organizacji od podstaw życia codziennego w nowym, z reguły nieprzyjaznym miejscu pobytu. Wśród czynników, które wskazują na zaostrzony charakter takiej represji w porównaniu do "zwykłej" pracy przymusowej w pobliżu dotychczasowego miejsca zamieszkania, Trybunał wymienił m.in.: niedostatek więzi społecznych z nowym otoczeniem (wrogość, nieznajomość języka), ogólnie trudniejsze warunki egzystencji (np. brak możliwości sprzedaży czy wymiany własności pozostawionej w dotychczasowym miejscu zamieszkania, brak solidarności rodzinnej czy sąsiedzkiej), co najmniej utrudniony kontakt z rodziną i najbliższymi. Pierwotnym celem tak rozumianej deportacji jest wymierzenie sankcji w postaci pozbycia się z danego terytorium osób niepożądanych i ich ukarania przez izolację od dotychczasowego środowiska. Jednocześnie Trybunał Konstytucyjny wyraził pogląd, że nie ma zastrzeżeń co do samej zasady ustawowej, aby świadczenia deportacyjne otrzymywały tylko te osoby, wobec których obowiązek pracy przymusowej podczas II wojny światowej i tuż po jej zakończeniu przybierał szczególnie dotkliwą formę, tzn. był połączony z wysiedleniem (przymusową zmianą miejsca pobytu) i "wyrwaniem" z dotychczasowego środowiska. Wobec sporu zakreślonego w niniejszej sprawie podkreślenia wymaga, że w uzasadnieniu wyroku K 49/07 Trybunał Konstytucyjny w szczególności aprobował pogląd prawny, wyrażony w uchwale składu 7 sędziów NSA z 12 października 1998 r., OPS 5/98, w którym to Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że nie stanowi represji w rozumieniu art. 2 pkt 2 lit. a ustawy osobach deportowanych, niezwiązane z deportacją (wywiezieniem) przymusowe zatrudnienie w latach 1939-45 obywatela polskiego (także małoletniego) w gospodarstwie rolnym osadnika N.kiego, położonym w miejscowości będącej dotychczasowym miejscem zamieszkania obywatela polskiego, znajdującym się na terytorium państwa polskiego w jego granicach sprzed 1 września 1939 r., a po tej dacie okupowanym przez III Rzeszę (cz. III pkt 2.2 uzasadnienia wyroku K 49/07). Pominąwszy końcową część uchwały OPS 5/98, odnoszącą się do kryterium "geograficznego", wyeliminowanego wyrokiem K 49/07, obywatel polski, którego dotyczyła uchwała OPS 5/98, pracował przymusowo bez deportacji (wywiezienia), w gospodarstwie rolnym w miejscowości, będącej dotychczasowym miejscem jego zamieszkania. Mając zatem na względzie powyżej przytoczone wywody Trybunału Konstytucyjnego należy przyjąć, że ustawowy termin "deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej" należy rozumieć nie tylko jako samą zmianę miejsca pobytu, ale powiązaną z egzystencją w oddaleniu od dotychczasowego miejsca zamieszkania i w izolacji od dotychczasowego środowiska, w trudnych warunkach bytowych. Deportacja musi łączyć się z przymusowym wywiezieniem, "wyrwaniem" i odizolowaniem od dotychczasowego środowiska. Stan deportacji wiąże się z życiem w otoczeniu wrogości, wyobcowania mentalnościowego, kulturowego i językowego. Przy czym wykonywanie pracy przymusowej w rodzinnej miejscowości, przesądza o braku przesłanki deportacji w rozumieniu art. 2 pkt 2 wskazanej ustawy (por. wyroki NSA: z 11 lutego 2014 r., II OSK 670/13; z 19 września 2014 r., II OSK 632/13). Przenosząc powyższe uwagi na okoliczności kontrolowanej sprawy stwierdzić należy, że do uzyskania wnioskowanego świadczenia pieniężnego, koniecznym było ustalenie faktu deportacji skarżącego z jego dotychczasowego miejsca zamieszkania w celu przymusowego zatrudnienia, jak również ustalenie, że warunki jego pobytu poza dotychczasowym miejscem zamieszkania charakteryzowały się tą szczególną opresyjnością, akcentowaną w orzecznictwie na gruncie ustawy przy definiowaniu pojęcia represji. Ustalenie tych okoliczność – w związku z prawomocnym wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z 5 kwietnia 2023 r., II SA/Łd 961/22 - miał polegać w szczególności na konfrontacji wszystkich dowodów złożonych w sprawie. Trzeba tu zaakcentować, że z owego orzeczenia wynikał w szczególności nakaz przyjęcia w poczet materiału dowodowego również oświadczenia brata skarżącego (dotąd pominiętego w postępowaniu), jednak bez zobowiązania organu co do wyniku oceny jego wartości dowodowej. Bezspornie w kontrolowanym postępowaniu organ poddał swym rozważaniom oświadczenie brata skarżącego (dot. wywiezienia skarżącego do P. na okres około 18 miesięcy), a dokonana ocena zasługuje na aprobatę tutejszego Sądu. Ponadto rozwiano wątpliwości, że nie doszło do pomylenia osoby skarżącego z jego bratem. Niesporne między stronami jest, że skarżący urodził się w miejscowości C. (gmina B. , powiat Łask) i w tej miejscowości zamieszkiwał z rodzicami do momentu wybuchu II wojny światowej. Z akt wynika, że również w okresie okupacji skarżący przebywał w tej samej miejscowości. Te okoliczności wynikają w szczególności ankiety złożonej w 1952 r. przez skarżącego w celu otrzymania dowodu osobistego, a ponadto potwierdza je wpis w karcie osobowej z 1951 r. Następnie z akt wynika, że na podstawie zeznań świadków M.K. i A. złożonych w 1992 r. (co do autentyczności których skarżący poświadczył je osobistym podpisem) skarżący wykazał, że w okresie od 12 maja 1940 r. do 30 stycznia 1945 r. pracował jako robotnik przymusowy w zarządzanych przez Niemców gospodarstwach rolnych, położonych w miejscowości C.. Zatem organ trafnie przyjął jako wiarygodne wskazane wyżej zeznania, bowiem wykazywały się one spójnością z dokumentami z lat 1951-1952. Nie zasługuje na uwzględnienie argument pełnomocnika podniesiony w skardze, że dla w/w świadków bez znaczenia było miejsce wykonywania pracy przymusowej przez skarżącego, skoro nadrzędnym celem było poświadczenie samego faktu wykonywania pracy przymusowej. Wszak świadkowie ci powoływali się fakt zamieszkiwania w tej samej miejscowości i stąd czerpali wiedzę o przebywaniu skarżącego w C. w trakcie okupacji. Dodatkowo odstęp czasowy pomiędzy okresem okupacji i momentem wytwarzania ocenianych dokumentów (lata 1951-1952 i 1992, a 2022) wskazują, iż bardziej wiarę dać należy dowód wytworzonym wcześniej, aniżeli później, gdy już mogło dojść do zatarcia w pamięci istotnych okoliczności. Dodatkowo sąd zwraca uwagę, że okres wywiezienia na około 18 miesięcy (na który powołuje się strona i jej brat) stoi w sprzeczności z zeznaniami i oświadczeniami samej strony wyżej opisanymi. Wszak od września 1939 r. do maja 1940 r. upłynęło tylko 8 miesięcy. W konsekwencji zakładając prawdziwość powyższych zeznań świadków i wyjaśnień skarżącego z lat 1951-1952 i 1992 nie sposób przyjąć za wiarygodne oświadczenie brata skarżącego z 2022 r. Sąd dostrzega naruszenie prawa procesowego przez ustalanie stanu faktycznego na podstawie notatki służbowej sporządzonej po rozmowie telefonicznej z Prezesem Zarządu Terenowego Stowarzyszenia P. Poszkodowanych przez III Rzeszę w S. Z tej notatki istotnie wynikało tylko tyle, że Prezes Zarządu Stowarzyszenia nie był zorientowany w sprawie pracy przymusowej wykonywanej przez M.K. w czasie okupacji III Rzeszy. Organ zatem wysunął z tej rozmowy zbyt daleko idące wnioski, a przede wszystkim jednak bezpodstawie przyjął jako dowód notatkę służbową w miejsce uregulowanej kodeksem instytucji zeznań świadka. Treści zeznań nie można zastępować treścią pism i zapisków zwłaszcza w sytuacji, gdy są one bardzo ogólnikowe. Pamiętać bowiem należy, że możliwość sporządzenia adnotacji z czynności organu, przewidziana w art. 72 k.p.a., nie może dotyczyć ustaleń istotnych dla sprawy. Z tych względów notatce służbowej nie można przyznać mocy dowodu w sprawie. Naruszenie to jednak nie miało wpływu na wynik kontrolowanego postępowania z tego powodu, że zaskarżone rozstrzygnięcie znajduje oparcie w pozostałym materiale dowodowym (zeznania świadków z 1992r. i dokumentacji z lat 1951-1952). Należy więc stwierdzić, że prawidłowo organ ustalił, iż skarżący podczas okupacji pracował przymusowo w miejscowości C., a więc nie został deportowany do pracy przymusowej w tym znaczeniu, że "wyrwano" go z dotychczasowego środowiska, w którym żył, w celu przymusowego zatrudnienia. Sąd zaznacza, że nie kwestionuje faktu, że praca przymusowa wykonywana przez skarżącego była dla niego ciężka i uciążliwa. Nie oznacza to jednak spełnienia przesłanek omawianego pojęcia represji w rozumieniu art. 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym. W świetle powyższych rozważań zaaprobować należy stanowisko organu orzekającego w sprawie uznające, że okoliczności, w których skarżący pracował w latach 1940-1945 nie nosiły cech, którym można byłoby przypisać miano represji rozumianej jako deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r. lub z tego terytorium na terytorium III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939-1945. Z powyższych względów skarga wniesiona w niniejszej sprawie podlegała oddaleniu na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. O wynagrodzeniu pełnomocnika z tytułu udzielonej z urzędu pomocy prawnej nie opłaconej przez skarżącego w żadnej części orzeczono na podstawie art. 250 § 1 powoływanej ustawy p.p.s.a. w zw. z § 23 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (Dz.U. z 2024 r., poz. 764). IB

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło