II SA/Łd 865/15

WyrokWSA w Łodzi2016-02-03

Skład orzekający: Renata Kubot-Szustowska, Anna Stępień, Jolanta Rosińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w przypadku niezachowania żywotności przez część nasadzeń zastępczych, spowodowanego kradzieżą drzew, istnieje podstawa do umorzenia całości lub części opłaty za usunięcie drzew?
Ratio decidendi
Opłata za usunięcie drzew podlega umorzeniu w części proporcjonalnej do liczby drzew, które zachowały żywotność, pod warunkiem, że pozostałe drzewa nie zachowały żywotności z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości. W przypadku kradzieży drzew, brak należytej staranności posiadacza nieruchomości w zabezpieczeniu i nadzorze nad nasadzeniami dyskwalifikuje argumenty o przyczynach niezależnych, co skutkuje obowiązkiem uiszczenia opłaty za te drzewa.
Stan faktyczny
Spółka A uzyskała zezwolenie na usunięcie drzew pod warunkiem dokonania nasadzeń zastępczych. Po upływie 3 lat od posadzenia, część drzew nie zachowała żywotności, a część zaginęła (prawdopodobnie skradziona). Spółka wnioskowała o umorzenie opłaty za usunięcie drzew, argumentując, że utrata żywotności i kradzież były spowodowane przyczynami niezależnymi od niej. Organ odwoławczy częściowo umorzył opłatę, uznając, że brak należytej staranności Spółki w nadzorze nad nasadzeniami uniemożliwia umorzenie całości opłaty.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 3 lutego 2016 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział II w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Renata Kubot-Szustowska (spr.) Sędziowie Sędzia NSA Anna Stępień Sędzia WSA Jolanta Rosińska Protokolant st. specjalista Lidia Porczyńska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 lutego 2016 roku sprawy ze skargi A Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w S. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie umorzenia należności z tytułu opłaty za usunięcie drzew - oddala skargę. a.bł. Decyzją z dnia [...], nr [...], Samorządowe Kolegium Odwoławcze w P., na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz.U. z 2013r., poz. 267 ze zm.), powoływanej dalej jako "k.p.a." – po rozpatrzeniu odwołania A Sp. z o.o. z siedzibą w S. od decyzji Prezydenta Miasta P. z dnia [...], znak: [...], odmawiającej ww. Spółce umorzenia należności z tytułu opłaty za usunięcie drzew w wysokości 88.435,52 zł, wynikającej z decyzji z dnia [...], znak: [...] – w pkt 1 uchyliło zaskarżoną decyzje w całości; w pkt 2 umorzyło należność z tytułu opłaty za usunięcie drzew w wysokości 37.470,13 zł; w pkt 3 odmówiło umorzenia należności z tytułu opłaty za usunięcie drzew w wysokości 50.965,39 zł. W uzasadnieniu decyzji Kolegium przytoczyło stan faktyczny sprawy, z którego wynikało, że decyzją z dnia [...], znak: [...], zezwolono ww. Spółce m.in. na usunięcie 8 szt. drzew gat. żywotnik zachodni (w tym 7 szt. stanowiły formy wielopniowe) z terenu nieruchomości położonej w P. przy B (działka oznaczona nr ewid. 3/8, obręb [...]). Za usunięcie drzew ustalono opłatę wysokości 88.435,52 zł, której płatność odroczono na okres 3 lat od dnia wydania decyzji. Zezwolenie na usunięcie drzew było warunkowe i uzależnione od dokonania nowych nasadzeń drzew w ilości: 16 szt. gat. żywotnik zachodni "Globosa" o minimalnej wysokości sadzonki 50 cm i 43 szt. gat. żywotnik zachodni "Smaragd" o minimalnej wysokości wynoszącej 100 cm, w terminie do 15 października 2011r. Jednocześnie poinformowano stronę, że w przypadku zachowania żywotności drzew po okresie 3 lat od dnia ich posadzenia, należność z tytułu ustalonej opłaty podlegać będzie umorzeniu. Jeżeli posadzone drzewa nie zachowają żywotności wnioskodawca jest obowiązany niezwłocznie uiścić opłatę za usunięcie drzew. Przeprowadzone w dniu 16 listopada 2011r. oględziny ww. nieruchomości potwierdziły, że na jej terenie posadzone zostały drzewa o wymaganiach wskazanych w decyzji, zgodnie z lokalizacją wskazaną w "Projekcie nasadzeń drzew". Następnie w dniu 5 listopada 2014r. na terenie ww. nieruchomości przeprowadzono kolejne oględziny, w celu sprawdzenia zachowania żywotności posadzonych drzew. W trakcie oględzin stwierdzono, iż po okresie 3 lat od terminu posadzenia, spośród posadzonych 43 szt. drzew gat. żywotnik zachodni "Smaragd: 11 szt. zachowało żywotność; 2 szt. nie zachowały żywotności - były obumarłe w 100%; 30 szt. nie zachowało żywotności - brak było bowiem drzew w terenie. Spośród posadzonych 16 szt. drzew gat. żywotnik zachodni "Globosa" po okresie 3 lat od terminu ich posadzenia żywotność zachowało 14 sztuk. Żywotności nie zachowały 2 szt. drzew: 1 szt. - obumarła w 100%; 1 szt. - brak było drzewa w terenie. W czasie oględzin nie było możliwości wyjaśnienia przyczyn niezachowania żywotności przez ww. drzewa z powodu nieobecności przedstawiciela strony. Dopiero w piśmie z dnia 26 listopada 2014r. pełnomocnik Zarządu A Sp. z o.o. poinformował, iż pomimo starań 2 szt. drzew gat. żywotnik zachodni "Smaragd" i 1 szt. żywotnika zachodniego "Globosa" nie zachowały żywotności z nieznanych przyczyn zewnętrznych, 1 szt. żywotnika zachodniego "Globosa" została zniszczona poprzez najazd samochodem jednego z klientów stacji paliw, a następnie usunięta przez pracowników stacji paliw. Żywotniki zachodnie "Smaragd", w ilości 30 szt., zostały skradzione. W związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa pełnomocnik Spółki zawiadomił Prokuraturę Rejonową w P. (zawiadomienie z dnia 24 listopada 2014r.). Z uzasadnienia ww. zawiadomienia wynika, że Spółka z o.o. A, jako właściciel, wynajmuje nieruchomość Spółce "C" z siedzibą w P., która prowadzi na tym terenie stację paliw. Drzewa zostały usunięte z terenu nieruchomości w nieznanych okolicznościach. Prawdopodobnie zostały wykopane w celu przywłaszczenia przez osoby trzecie. Przedstawiciele Spółki A nie przebywają na przedmiotowej nieruchomości, natomiast najemca nie zgłosił faktu zniknięcia drzew. O braku drzew Spółka A dowiedziała się po oględzinach przeprowadzonych w dniu 5 listopada 2014r. W piśmie z dnia 15 grudnia 2014r. pełnomocnik Zarządu Spółki z o.o. A wyjaśniał, iż na podstawie zawartej umowy najmu, najemca - Spółka "C" - zobowiązany był do zachowania nieruchomości w należytym stanie, w tym do pielęgnacji zieleni. Wskazał, iż zgodnie z dostępnymi informacjami, żywotniki nie wymagają szczególnych środków, czy zabiegów pielęgnacyjnych. Posadzonym drzewom zapewniono odpowiednie nawadnianie, nawożenie środkami chemicznymi, usuwano zanieczyszczenia. Drzewka były osłonięte na okres zimowy. Można przypuszczać, że obumarcie 3 szt. drzew było spowodowane czynnikami naturalnymi, słabą odpornością sadzonek. Istnieje prawdopodobieństwo, że drzewa zostały nadgryzione przez króliki. Negatywny wpływ na sadzonki mogło mieć też oddawanie moczu przez spacerujące psy. Monitorowanie i kontrola posadzonych drzew należało do obowiązków najemcy nieruchomości. Pieczę nad posadzonymi drzewami sprawowali pracownicy stacji paliw. O kradzieży części posadzonych roślin i obumarciu innych Spółka A dowiedziała się z pisma organu. Nie potrafi wskazać terminu kradzieży drzew. W celu uzyskania szerszych wyjaśnień w ww. zakresie przedstawiciel Spółki zawnioskował o przesłuchanie trzech wskazanych świadków - pracowników najemcy nieruchomości. Przesłuchany w charakterze świadka R. K. zeznał, iż jest zatrudniony w firmie "D" z siedzibą w L. Zajmuje się sprzątaniem, koszeniem oraz utrzymaniem czystości na terenie działki oznaczonej nr 3/8, jednakże pielęgnacja zieleni nie leży w zakresie jego obowiązków. Posiada wiedzę, że na terenie działki posadzone były żywotniki, objęte 3-letnią karencją. Nie posiada natomiast wiedzy, co stało się z żywotnikami "Smaragd" w ilości 30 szt. O ich braku dopowiedział się po kontroli przeprowadzonej w dniu 5 listopada 2014r. przez Referat Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta w P. Przesłuchana w charakterze świadka A. F. zeznała, iż od końca 2012r. jest zatrudniona jako pracownik, a od 2013r. jako Kierownik Stacji Paliw w firmie "C". Będąc pracownikiem miała zleconą ustnie, przez byłego kierownika stacji paliw, opiekę nad zielenią, m.in. podlewanie sadzonek (obecnie zleca te czynności pracownikom). O wszystkie żywotniki dbała jednakowo, podlewająje i nawożąc. Po okazaniu dokumentacji fotograficznej posadzonych drzew, sporządzonej w 2011r., stwierdziła, że jest ich mniej niż połowa, w stosunku do ilości na zdjęciu. Nie pamięta, ile było żywotników w momencie rozpoczęcia pracy w 2012r. Nie posiadała wiedzy, że drzewka były objęte 3-letnią karencją. Nie posiada też wiedzy, co stało się z żywotnikami, których brakuje. O braku żywotników dowiedziała się po kontroli przeprowadzonej przez Urząd Miasta. Na pytanie zadane przez adw. M. S.: "czy potwierdza Pani, że mówiło się na stacji, że brakujące żywotniki zostały ukradzione", odpowiedziała twierdząco. Ponadto stwierdziła, że nie była naocznym świadkiem kradzieży, nie wie też, kiedy zdarzenie to miało miejsce. Po brakujących drzewach pozostały tylko dołki. Potwierdziła, że w 2012r. uległ zniszczeniu jeden żywotnik "Globosa", wskutek najechania samochodem przez klientkę stacji. Nie wie, kiedy nastąpiło obumarcie żywotników. Monitoring nie obejmuje części działki, na której posadzone zostały drzewa. Dbanie o zieleń i porządek należy do obowiązków pracowników stacji. Przesłuchana w charakterze świadka I. K. zeznała, iż jest zatrudniona od maja 2014r. w firmie "E" z siedzibą w P. na stanowisku Dyrektora Sklepu, prokurenta Spółki "C". Potwierdziła, iż Spółka "C" jest najemcą terenu od Spółki A. Świadek nie miała wiedzy, że posadzone żywotniki były objęte 3-letnią karencją. W momencie objęcia funkcji dyrektora, drzew było tyle samo. Poprzedniego stanu nie zna, nie posiada wiedzy, co stało się z brakującymi drzewami. Następnie Kolegium wskazało, że pismem z dnia 19 stycznia 2015r. pełnomocnik Spółki wniósł o przeprowadzenie dowodu z umowy najmu z dnia 5 maja 2011r., zawartej pomiędzy A Sp. z o.o. w P. a "C" Sp. z o.o. z siedzibą w P.; wiadomości elektronicznej z dnia 18 listopada 2011r. od przedstawiciela Spółki A do pracownika Spółki "C" dot. obowiązków związanych z nasadzeniami zastępczymi; zawiadomienia do Komendy Miejskiej Policji w P. z dnia 2 stycznia 2015r. o wszczęciu dochodzenia w sprawie przestępstwa określonego w art. 278 § 1 Kodeksu karnego, tj. kradzieży 30 żywotników "Smaragd", pisma A Sp. z o.o. z dnia 15 stycznia 2015 r. dot. zobowiązania "C" Sp. z o.o. do uzupełnienia braków w nasadzeniach zastępczych; zeznań świadka E. J. na okoliczność kradzieży żywotników "Smaragd". Ponadto wskazał na zapis art. 3 umowy, z którego wynikają obowiązki najemcy, a mianowicie utrzymanie stacji paliw w dobrym stanie oraz dokonywanie niezbędnych napraw i remontów, w szczególności wynikających z bieżącej eksploatacji. Zaznaczył, iż art. 3 ust. 5 umowy wymaga od najemcy przestrzegania przepisów porządkowych i administracyjnych, jakich zobowiązany jest przestrzegać właściciel. Z zapisów umowy wynika, że "C" Sp. z o.o. jest zobowiązana do dbania m. in. o zieleń znajdującą się na terenie stacji paliw. Ponadto Spółka ta ma obowiązek wykonywania decyzji administracyjnych wydanych wobec właściciela nieruchomości, w tym decyzji o nasadzeniach następczych. Pełnomocnik Spółki A zasugerował, iż niezachowanie żywotności przez drzewa z powodu kradzieży było przyczyną niezależną od posiadacza nieruchomości, w rozumieniu art. 84 ust. 5 ustawy o ochronie przyrody. Ponadto wskazał, iż Spółkę "C" zobowiązano do przywrócenia utraconych nasadzeń, uzupełnienia braków w drzewostanie i przywrócenia stanu zgodnego z projektem w terminie do dnia 15 kwietnia 2015r. Dalej wyjaśniono, że w dniu 12 lutego 2015r., w obecności pełnomocnika strony, przesłuchano w charakterze świadka E. J., która zeznała, iż jest zatrudniona w Spółce "C" od 2005r., obecnie na stanowisku księgowej. Idąc i wracając z pracy przechodziła przez teren stacji paliw, na którym w rzędzie posadzone były drzewa gat. żywotnik zachodni "Smaragd". Drzewa te nigdy nie były zabezpieczone żadną siatką. Drzew nie liczyła, ale sądzi, że było ich ok. 40 szt. Teren wokół drzew był sprzątany. Według jej oceny, drzewa były w dobrym stanie zdrowotnym (ok. pół roku od posadzenia). Idąc do pracy w okresie wiosennym 2012r. (dokładnej daty nie pamięta) zauważyła brak posadzonych żywotników (po drzewach zostały tylko dołki; drzewa mogły być wykopane lub wyrwane). Wobec tych spostrzeżeń zwróciła się do pracowników stacji paliw (którzy już nie pracują), z zapytaniem, co stało się z żywotnikami i otrzymała odpowiedź, że zostały one skradzione w nocy. Osobiście informacji o kradzieży drzew nigdzie nie zgłaszała, ponieważ uważała, że pracownicy stacji wiadomość o tym zdarzeniu przekazali ówczesnemu prezesowi (który już nie pracuje). Przy piśmie z dnia 30 stycznia 2015r. pełnomocnik strony przekazał kopię postanowienia sygn. [...] z dnia [...] o umorzeniu dochodzenia w sprawie kradzieży ok. 30 szt. drzewek ozdobnych gat. żywotnik zachodni "Smaragd", wobec niewykrycia sprawy. Według pełnomocnika Spółki, postanowienie o umorzeniu postępowania przygotowawczego z powodu niewykrycia sprawy oznacza, iż: w trakcie postępowania ustalono, iż miał miejsce czyn zabroniony; czyn zabroniony wyczerpuje znamiona przestępstwa; lecz nie zdołano ustalić sprawcy lub sprawców. Kolegium przytoczyło następnie zasadnicze powody rozstrzygnięcia organu I instancji, który uznał, że w świetle przepisów art. 83 ust. 1, art. 84 ust. 1, art. 84 ust. 4 i ust. 5 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004r. o ochronie przyrody (tekst jednolity Dz.U. z 2013r., poz. 627 ze zm.), powoływanej dalej jako u.o.p. - oraz okoliczności ustalonych w trakcie postępowania, nie ma podstaw prawnych do umorzenia należności z tytułu ustalonej opłaty za usunięcie drzew wynikających z decyzji znak: [...] (w wysokości 88.435,52 zł), gdyż część posadzonych drzew nie zachowała żywotności (2 szt. żywotnika zachodniego "Smaragd" i 1 szt. żywotnika "Globosa" były obumarłe w 100%; w terenie brakowało ponadto 30 szt. żywotnika zachodniego "Smaragd" i l szt. żywotnika "Globosa"). Organ zauważył przy tym, iż od momentu dokonania nowych nasadzeń Spółka z o.o. A miała obowiązek dochowania należytej staranności i dbałości o nowe nasadzenia, co gwarantowałoby zachowanie ich żywotności, a których to obowiązków nie dopełniła. W trakcie postępowania ustalono, iż ww. Spółka nie wykazywała żadnego zainteresowania stanem posadzonych drzew przez okres 3-letni, pomimo, że w decyzji znak: [...] została poinformowana o konsekwencjach, w przypadku niezachowania żywotności przez posadzone drzewa. O braku w terenie posadzonych drzew, Spółka A dowiedziała się po oględzinach przeprowadzonych po okresie 3-letniej karencji, co świadczy o braku zainteresowania i dbałości o drzewa. Żywotniki nie były zabezpieczone w żaden sposób (chociażby siatką) przed ewentualnymi uszkodzeniami przez psy, czy króliki. Z zeznań 3 świadków wynika, że nie posiadali oni wiedzy, że posadzone żywotniki stanowią nasadzenia następcze i są objęte 3-letnią karencją. W ocenie organu I instancji, stanowisko pełnomocnika Spółki A co do zakresu przestrzegania przez najemcę przepisów porządkowych i administracyjnych jest nadinterpretacją zapisów umowy. Z treści umowy nie wynika wprost i w sposób jednoznaczny, aby Spółka "C" miała ponosić odpowiedzialność za zobowiązania nałożone decyzją znak: [...] z dnia [...] na Spółkę A z siedzibą w P. Od umiejętności przewidywania i profesjonalizmu adresata decyzji, tj. Spółki A, zależało, czy ureguluje sobie z wynajmującym, w drodze cywilnoprawnej, kwestie pielęgnacji żywotników objętych 3-letnią karencją i ewentualnej odpowiedzialności regresowej. Organ zwrócił przy tym uwagę na zapis art. 3 ust. 3 umowy, który stanowi, iż: "Wynajmujący ma prawo kontrolowania za 24-godzinnym uprzedzeniem, stanu Przedmiotu Umowy celem ewentualnego wydania najemcy poleceń ...". Z akt sprawy nie wynika, aby Spółka A dokonywała jakiejkolwiek kontroli w zakresie posadzonych drzew, mając taką możliwość, co świadczy o braku zainteresowania i nie podjęciu żadnych działań zmierzających do zachowania ich żywotności. Przedłożony przez pełnomocnika strony mail z dnia 18 listopada 2011r. potwierdza tylko, iż przedstawiciel Spółki A, przekazał informację o konieczności zadbania o posadzone rośliny, niemniej jednak sposób ten okazał się mało skuteczny. Z osób wskazanych przez stronę nikt nie był "naocznym świadkiem" kradzieży drzew. Świadkowie zeznali, iż na stacji paliw "mówiło się" o kradzieży, ale nie wiadomo, kiedy kradzież ta miała miejsce. W ocenie organu I instancji mało prawdopodobne było, żeby nikt nie zauważył kradzieży 30 szt. posadzonych drzew, skoro pracownicy stacji paliw "pracują w ruchu ciągłym". O kradzieży drzew w okresie od 2012r. do 5 listopada 2014r. nie został poinformowany żaden organ, tj. Policja, Prokuratura. Kradzież drzew została zgłoszona przez pełnomocnika strony do Prokuratury Rejonowej w P. po upływie 3-letniej karencji oraz po zapoznaniu się z aktami sprawy. Organ I instancji wskazał, iż podstawa do umorzenia należności za usunięcie drzew związana jest: po pierwsze z posadzeniem drzew, po drugie z zachowaniem ich żywotności. Zachowanie żywotności nakłada na podmiot zobowiązany obowiązek dołożenia należytej dbałości o posadzone rośliny. Drugą przesłanką, wynikającą z art. 84 ust. 5 u.o.p. jest niezachowanie żywotności z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości. Ustawa nie zawiera definicji i nie precyzuje, co należy rozumieć przez "przyczyny niezależne od posiadacza nieruchomości. Organ I instancji uznał, że w interesie Spółki A leżała dbałość o posadzone rośliny, aby zapewnić im żywotność, z czego się nie wywiązała. Niezachowanie żywotności przez posadzone drzewa nastąpiło z przyczyn zależnych od posiadacza nieruchomości, dlatego też organ nie miał podstaw do umorzenia należności z tytułu ustalonej opłaty za usunięcie drzew. Kolegium wyjaśniło także, że w odwołaniu od decyzji organu I instancji zarzucono naruszenie: 1) przepisów prawa materialnego, tj. art. 84 ust. 5 i ust. 5a u.o.p. poprzez ich błędne zastosowanie polegające na nieumorzeniu należności z tytułu opłaty za usunięcie drzew w sytuacji, gdy część nasadzeń zastępczych nie zachowała żywotności z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości, co w konsekwencji doprowadziło do naliczenia opłaty za usunięcie drzew, mimo braku zaistnienia ku temu przesłanek ustawowych, a nadto polegające na naliczeniu całości opłaty, mimo że część nasadzeń zastępczych zachowała żywotność po upływie 3 lat; 2) przepisów postępowania, tj.: art. 77 § 1 w związku z art. 80, w związku z art. 7, w związku z art. 6 k.p.a., poprzez nierozpatrzenie w sposób wyczerpujący zebranego w sprawie materiału dowodowego, niewłaściwą ocenę oraz nieuwzględnienie całokształtu materiału dowodowego przy ocenie, czy dana okoliczność została udowodniona, a w konsekwencji wydanie wadliwej decyzji, a także art. 6, 8, 76 § 1 k.p.a. poprzez ich niezastosowanie i przyjęcie, że brak jest dowodów na okoliczność kradzieży nasadzonych drzew, mimo że fakt ten wprost wynika z postanowienia Prokuratury Rejonowej w P. z dnia [...] o umorzeniu postępowania, jak również art. 107 § 3 w związku z art. 11 k.p.a. poprzez niewskazanie w uzasadnieniu decyzji przyczyn, z powodu których organ odmówił wiarygodności poszczególnym dowodom oraz niewyjaśnienie, jakie wnioski organ wywodzi z poszczególnych dowodów oraz z całego zebranego w spawie materiału dowodowego, a w konsekwencji niewyjaśnienie zasadności przesłanek załatwienia sprawy. Zarzucono ponadto naruszenie art. 7, 8 i 10 § 1 k.p.a. poprzez wyznaczenie zbyt krótkiego, tj. 3-dniowego terminu do zapoznania się z aktami sprawy i wniesienia ewentualnych uwag i wyjaśnień, w przypadku gdy skarżąca i jej pełnomocnik posiadają swoją siedzibę w P., tj. w odległości ponad 250 km od P., a w konsekwencji pozbawienie strony możliwości złożenia ostatecznego stanowiska w sprawie. Na tej pełnomocnik Spółki wniósł o uchylenie w całości decyzji organu I instancji i orzeczenie o umorzeniu opłaty za usunięcie drzew. Kolegium przytoczyło następnie treść art. 83 ust. 1 pkt 1 i art. 84 ust. 1-5a u.o.p. i wyjaśniło, że przeprowadzane po upływie terminu odroczenia opłaty za usunięcie drzew odrębne postępowanie w przedmiocie odroczonej opłaty - w zależności od ustaleń - kończy decyzja o umorzeniu lub odmowie umorzenia tejże opłaty. W toku postępowania (wszczynanego na wniosek strony lub z urzędu - przepisy u.o.p. nie wprowadzają żadnych ograniczeń w tym zakresie) organ administracji powinien ustalić, czy nasadzone drzewa zachowały żywotność po upływie 3 lat od dnia ich posadzenia. Jeżeli okoliczność ta zostanie potwierdzona, to organ administracji na podstawie art. 84 ust. 5 u.o.p. winien umorzyć ustaloną opłatę. Natomiast w sytuacji, gdy drzewa nie zachowały żywotności po upływie 3 lat od ich posadzenia, powinien ustalić, czy nastąpiło to z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości. W takim przypadku organ administracji powinien również umorzyć ustalone opłaty, gdyż niezachowanie żywotności przez drzewa lub krzewy nie było spowodowane przez posiadacza nieruchomości. Jeżeli natomiast drzewa lub krzewy nie zachowały swojej żywotności z przyczyn leżących po stronie posiadacza nieruchomości, organ administracji powinien wydać decyzje odmawiająca umorzenia należnej opłaty. W ocenie organu II instancji, w przedmiotowej sprawie nie ulega wątpliwości, iż wywiązując się z warunków wynikających z decyzji z dnia [...] znak: [...], Spółka z o.o. A z siedzibą w P. dokonała nasadzeń zastępczych 59 szt. drzew gat. żywotnik zachodni, w tym 16 szt. "Globosa" i 43 szt. "Smaragd", co potwierdziły oględziny w terenie dokonane w dniu 16 listopada 2011r., z których sporządzono protokół wraz z dokumentacją fotograficzną posadzonych drzew. Nie jest też wątpliwe, iż w dniu [...] upłynął odroczony termin uiszczenia opłaty za usunięcie drzew (3 lata od dnia wydania decyzji), zaś w dniu 15 października 2014r. upłynął termin 3-letni od dnia dokonania nasadzeń zastępczych (za początek biegu terminu trzyletniego należało przyjąć termin nasadzeń drzew wskazany w decyzji z dnia [...], w której określono, iż: "Nowe drzewa winny być posadzone na terenie nieruchomości położonej w P. ul. B (dz. nr 3/8 obr. [...]) w terminie nie później niż do dnia 15 października 2011r."). Zdaniem Kolegium dla sprawy umorzenia odroczonej opłaty istotne jest jednak to, czy zgromadzony materiał dowodowy pozwoli z całą stanowczością stwierdzić, że posadzone drzewa zachowały żywotność, bądź też nie zachowały żywotności z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości (podmiot, który wcześniej uzyskał zezwolenie na ich usunięcie), po upływie trzech lat od nasadzeń drzew. Według organu II instancji, nie są przekonywujące stwierdzenia zawarte w odwołaniu, iż Spółka A spełniła ciążące na niej obowiązki związane z dbałością o wykonane nasadzenia zastępcze, a niezachowanie żywotności przez część z tych nasadzeń było spowodowane przyczynami niezależnymi od niej - kradzież drzewek oraz najechanie na 1 drzewko przez klientkę stacji paliw. Zebrany w sprawie materiał dowodzi, iż Spółka A nie wykazywała żadnego zainteresowania stanem posadzonych drzew, nie podejmowała żadnych działań mających na celu chociażby sprawdzenie, co dzieje się w terenie, czy ktoś troszczy się o posadzone żywotniki (podlewa, nawozi). Nie zostały też podjęte działania, by zabezpieczyć posadzone rośliny przed królikami czy psami (chociażby poprzez ogrodzenie siatką). Powoływanie się na postanowienia umowy najmu dotyczące utrzymania przez najemcę nieruchomości "w stanie należytym" i przesłanego w dniu 18 listopada 2011r. maila o przekazaniu określonym osobom informacji o konieczności właściwej pielęgnacji nasadzeń, w żaden sposób nie dowodzi, by Spółka A dołożyła należytej staranności w dbałość o żywotność posadzonych drzew. Spółka dysponowała odpowiednimi instrumentami, by sprawdzić, czy najemca wywiązuje się z warunków umowy najmu (art. 3 pkt 3 umowy najmu), jednakże z prawa tego nie skorzystała. Poza wskazanym wyżej mailem z dnia 18 listopada 2011r. strona nie przedstawiła żadnych innych dowodów, które potwierdzałyby jej zainteresowanie stanem i żywotnością roślin w okresie 3-letnim od posadzenia. Natomiast "uwolnienie" się od odpowiedzialności za utratę żywotności nasadzeń zastępczych wymaga wykazania, że nastąpiło to na skutek konkretnych przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości. Wbrew stanowisku Spółki, fakt kradzieży posadzonych żywotników, nie może przemawiać za umorzeniem opłaty za usunięcie drzew. W sprawie istotne jest, iż powyższe zdarzenie (brak drzewek w terenie) stwierdzone zostało podczas oględzin przeprowadzonych przez pracowników Urzędu Miasta w P. w dniu 5 listopada 2014r. W odwołaniu Spółka potwierdza, iż wcześniej nie posiadała informacji o brakach w nasadzeniach zastępczych. Dopiero po stwierdzonym przez organ braku drzewek w terenie, w dniu 24 listopada 2014r. złożyła do Prokuratury Rejonowej w P. zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa - kradzieży 30 drzew żywotników zachodnich "Smaragd", posadzonych na terenie nieruchomości położonej w P. przy B 7. W ocenie organu odwoławczego powyższe wskazuje na to, iż Spółka przez 3 lata nie wykazywała zwykłego zainteresowania tym, co dzieje się z posadzonymi roślinami. Nic nie wskazuje też na to, by sprawowała jakikolwiek nadzór i sprawdzała, czy osoby, które miały sprawować pieczę nad nasadzeniami wywiązują się z nałożonych na nie obowiązków. To w interesie Spółki A było, od momentu dokonania nowych nasadzeń, dochowanie należytej staranności, by nasadzenia zachowały żywotność. W tym zakresie winna choćby nadzorować najemcę, dokonać lustracji w terenie, by zapobiec ewentualnym nieprawidłowościom. Spółka, poza polemiką ze stanowiskiem organu I instancji, nie przedstawia dowodów świadczących o tym, iż takie działania podejmowała (poza mailem z dnia 18 listopada 2011r. zawierającym prośbę, by przekazać administratorowi obiektu, aby dopilnował, by nasadzenia się zachowały; w mailu tym nie wskazano, o jakie konkretne nasadzenia chodzi). Zawiadomienie Prokuratury dopiero w listopadzie 2014r. o fakcie kradzieży drzewek, które to zdarzenie miało miejsce najprawdopodobniej wiosną 2012 r. (na co wskazują zeznania świadków) można odczytać jako krok asekuracyjny, mający chronić Spółkę na wypadek wszczęcia procedur związanych z dochodzeniem opłaty za usunięcie drzew. Spółka A, dla uniknięcia wymogu poniesienia opłat za usunięcie drzew, miała obowiązek dbać o nasadzenia zastępcze. Podmiot, któremu odroczono termin płatności opłaty za usunięcie drzew, w związku z zobowiązaniem się do dokonania nowych nasadzeń, musi uczynić coś więcej, niż tylko posadzić drzewa, by móc w przyszłości skorzystać z dobrodziejstwa umorzenia opłaty. Konieczne jest też odpowiednie zabezpieczenie nowo posadzonych roślin i stosowanie zabiegów pielęgnacyjnych (podlewanie, odchwaszczanie terenu, nawożenie, stosowanie odpowiednich środków chemicznych w przypadku wystąpienia chorób, czy pasożytów). Oddanie innemu podmiotowi w najem działki, na której dokonano nasadzeń zastępczych, nie oznacza, że obowiązek w tym zakresie przeszedł na najemcę. Do tego można jedynie dodać, iż usuwający drzewa winien tak kształtować stosunki cywilnoprawne związane z posiadaniem nieruchomości, aby w perspektywie zabezpieczyć nasadzone drzewa, mając na uwadze to, że jeśli nie zachowają one żywotności po upływie 3 lat od dnia ich nasadzeń, organ ochrony przyrody nie umorzy opłaty za usunięcie drzew. Odnosząc się do zarzutów odwołania Kolegium wskazało, iż prowadząc postępowanie i ustalając stan faktyczny sprawy organ I instancji nie naruszył w stopniu istotnym przepisów k.p.a. i u.o.p. Niemniej jednak zaskarżona decyzja nie mogła pozostać w obrocie prawnym i zasadnym było jej uchylenie i orzeczenie co do istoty sprawy, z uwagi na to, że wobec zachowania żywotności przez część drzew, organ odmówił umorzenia całej kwoty opłaty ustalonej w decyzji z dnia [...] (88.435,52 zł). Organ II instancji odwołał się do poglądu doktryny, wg którego ewentualna wysokość umorzonych opłat za korzystanie ze środowiska powinna być proporcjonalnym odzwierciedleniem skuteczności przyjęcia się nowych nasadzeń. W ocenie Kolegium, ustawodawca po to wskazał minimalną ilość nowo nasadzanych drzew w zamian za te usuwane (art. 83 ust. 3 u.o.p.), aby organ ochrony przyrody, nakładając obowiązek nasadzeń zastępczych tak ustalał ilość drzew lub krzewów, aby rekompensować straty w środowisku. Procentowy zaś udział drzew, które nie zachowają żywotności, będzie rzutował na wysokość opłaty podlegającej umorzeniu. W świetle powyższych rozważań i materiałów dowodowych uznać należało, że spośród 59 szt. drzew nasadzonych w zamian za usunięte drzewa, tylko 25 z nich zachowało żywotność (42,37 %). Stąd też umorzeniu podlega kwota opłaty w wysokości 37.470,13 zł (88.435,52 zł x 42,37 %). Gdy chodzi o pozostałą kwotę opłaty w wysokości 50.965,39 zł (88.435,52 zł - 37.470,13 zł), to zasadnym była odmowa jej umorzenia. Wobec braku w terenie 30 szt. drzew gat. żywotnik zachodni "Smaragd" (drzewa skradzione), należy uznać, że drzewa te nie zachowały żywotności (przyczyny tego stanu opisane zostały wyżej). Pozostałe 4 szt. drzew nie zachowały żywotności z przyczyn zależnych od posiadacza nieruchomości. Jak zeznali przesłuchiwani świadkowie, posadzone żywotniki nie były w żaden sposób zabezpieczone przed ewentualnymi uszkodzeniami, chociażby siatką, która stanowiłaby barierę ochronną przed zwierzętami. Do uschnięcia drzewek mogło dojść wskutek załatwiania potrzeb fizjologicznych przez bezpańskie psy. Na taką prawdopodobną przyczynę obumarcia drzewek, jak również nadgryzienia przez króliki, wskazuje też pełnomocnik Zarządu Spółki A w piśmie z dnia 15 grudnia 2014r. Spółka A nie wykazywała żadnego zainteresowania stanem posadzonych drzew przez okres 3 letni, pomimo, że została poinformowana w decyzji z dnia [...], znak: [...] o wynikających konsekwencjach w przypadku niezachowania żywotności przez posadzone drzewa. Odnosząc się zaś do zarzutu wyznaczenia przez organ I instancji zbyt krótkiego (3-dniowego) terminu do zapoznania się z aktami sprawy i wniesienia ewentualnych uwag i wyjaśnień, Kolegium zauważyło, iż strona nie wykazała w sposób przekonywujący, że zarzucane uchybienie uniemożliwiło jej dokonanie konkretnych czynności procesowych. Nie wystąpiła też do organu o ewentualne wydłużenie terminu, by przedstawić "ostateczne stanowisko w sprawie". Strona miała też możliwość zapoznania się z aktami sprawy i wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów na etapie postępowania odwoławczego (zawiadomienie Kolegium z dnia [...] Nr [...], doręczone pełnomocnikowi Spółki w dniu 14 lipca 2015 r.), z czego nie skorzystała. Nie zostały zatem naruszone uprawnienia procesowe strony. Na ostateczną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P. skargę do sądu administracyjnego złożyła A sp. z o.o. z siedzibą w S. powielając zarzuty, zawarte odwołaniu od decyzji organu I instancji wraz z przytoczoną argumentacją na ich poparcie. Na tej podstawie skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w części dotyczącej odmowy umorzenia należności z tytułu opłaty za usunięcie drzew w wysokości 50.965,39 zł i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ administracji. Nadto skarżąca wniosła o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w P. podtrzymało stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji i w związku z tym wniosło o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie jest zasadna. Zgodnie z brzmieniem art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz.U. z 2014r., poz. 1647), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola wspomniana sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (§ 2). Sąd administracyjny, uwzględniając skargę, uchyla zaskarżony akt w całości albo części, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa, dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub też inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Jeżeli natomiast zachodzą przyczyny określone w art. 156 Kodeksu postępowania administracyjnego lub innych przepisach - stwierdza nieważność orzeczenia w całości lub części. Stwierdzenie wydania aktu z naruszeniem prawa wchodzi zaś w grę, o ile zachodzą przyczyny, określone w Kodeksie postępowania administracyjnego lub innych przepisach (art. 145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, tekst jednolity Dz.U. z 2012r., poz. 270 ze zm., powoływanej dalej jako p. p. s. a.). Po myśli art. 134 § 1 p. p. s. a., rozstrzygając daną sprawę, sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi, może zastosować przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach, prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 p. p. s. a.). Biorąc pod uwagę tak zakreśloną kognicję oraz przyczyny wzruszenia aktów organów administracji, Sąd nie stwierdził, by zaskarżona decyzja naruszała przepisy prawa w stopniu opisanym w powołanych wyżej przepisach. Zgodnie z art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić (...) po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta. W myśl ust. 3 tego przepisu wydanie takiego zezwolenia może być uzależnione od przesadzenia drzew lub krzewów w miejsce wskazane przez wydającego zezwolenie albo zastąpienia ich innymi drzewami lub krzewami, w liczbie nie mniejszej niż liczba usuwanych drzew lub krzewów. Z kolei art. 84 ust. 1 ustawy przewiduje obowiązek ponoszenia opłat za usunięcie drzew lub krzewów, a ust. 3 art. 84 stanowi, że opłaty za usunięcie drzew lub krzewów oraz termin ich usunięcia, przesadzenia lub posadzenia innych drzew lub krzewów ustala się w wydanym zezwoleniu. Dla niniejszej sprawy kluczowe są regulacje zawarte w art. 84 ust. 4 - 5a ustawy o ochronie przyrody. W ust. 4 wprowadzono zasadę, że organ właściwy do wydania zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów odracza, na okres 3 lat od dnia wydania zezwolenia, termin uiszczenia opłaty za ich usunięcie, jeżeli zezwolenie przewiduje przesadzenie ich w inne miejsce lub zastąpienie innymi drzewami lub krzewami. Jeżeli przesadzone albo posadzone w zamian drzewa lub krzewy zachowały żywotność po upływie 3 lat od dnia ich przesadzenia albo posadzenia lub nie zachowały żywotności z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości, należność z tytułu ustalonej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów podlega umorzeniu przez organ właściwy do naliczania i pobierania opłat (ust. 5), natomiast jeżeli nie zachowały żywotności w okresie do 3 lat od dnia przesadzenia lub posadzenia, posiadacz nieruchomości jest obowiązany niezwłocznie do uiszczenia opłaty za usunięcia drzew. Stan faktyczny ustalony w niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości ani zastrzeżeń co do sposobu przeprowadzenia postępowania dowodowego. W decyzji w przedmiocie zezwolenia na wycięcie drzew i krzewów z działki nr 3/8 przy B w P. Prezydent Miasta skorzystał z możliwości, jaką dają powołane wyżej przepisy i wydał zezwolenie pod warunkiem zastąpienia usuniętych drzew innymi. W decyzji tej określono gdzie ma nastąpić lokalizacja nowych nasadzeń oraz w jakim terminie winny one zostać dokonane. Poza sporem jest również, że nasadzenia te zostały zrealizowane w wymaganym terminie, zgodnie z projektem nasadzeń drzew w ilości 16 sztuk żywotnika zachodniego "Globosa" i 43 sztuk gatunku żywotnika zachodniego "Smaragd". W wyniku kontroli przeprowadzonej przez organ w dniu 5 listopada 2014r. celem sprawdzenia zachowania żywotności drzew stwierdzono natomiast, że spośród 43 sztuk żywotnika zachodniego "Smaragd" żywotność zachowało jedynie 11 sztuk; 2 sztuki były obumarłe w 100 %, 30 sztuk zaś brak było w terenie. Spośród 16 sztuk żywotnika zachodniego "Globosa" żywotność zachowało 14; jedna sztuka była w 100% obumarła, jednej zaś brak było w terenie. Powyższe ustalenia nie były pomiędzy stronami sporne. Spór obejmował natomiast zagadnienie przyczyn obumarcia drzew oraz odpowiedzi na pytanie czy były one "niezależne od posiadacza nieruchomości". Ustawa nie wprowadza legalnej definicji przesłanki "przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości. W literaturze przyjmuje się, iż są to okoliczności porównywalne z siłą wyższą, którą mogą być różnego rodzaju kataklizmy (por. W.Radecki "Ustawa o ochronie przyrody. Komentarz", Warszawa 2008, do ustawy o ochronie przyrody" , s 83), czy też okoliczności związane z sytuacjami nadzwyczajnymi np. nadzwyczajnymi warunkami atmosferycznymi typu susza (Krzysztof Gruszecki "Ustawa o ochronie przyrody. Komentarz. LexisNexis 2013r.). Wydaje się zatem, że przy określaniu przyczyn zwalniających należy mieć na uwadze charakter opłaty, która nie może być postrzegana jako swoista "kara". Jest to bowiem opłata (wynagrodzenie) za korzystanie ze środowiska (zasobów przyrody), stanowiąc z jednej strony instrument bodźcowy (mający zniechęcać do usuwania drzew i krzewów), z drugiej kompensacyjny (stanowiący rodzaj rekompensaty za ubytek w stanie przyrody). Mechanizm odraczania opłaty uzasadniony jest natomiast dążeniem do zachowania zasobów przyrodniczych (przy przesadzeniu drzew lub krzewów) lub też ich odnowieniem w naturze. Odroczenie nie ma zatem charakteru zwalniającego, przesuwając jedynie termin wymagalności opłaty. Umorzenie opłaty wiąże się natomiast, co do zasady, z zachowaniem żywotności przez nasadzenia, zatem – z realizacją funkcji kompensacyjnej w naturze. W takim przypadku, co oczywiste, to czy i jak posiadacz nieruchomości troszczył się o nasadzenia nie ma prawnego znaczenia. W przeciwnym wypadku aktualny pozostaje natomiast obowiązek kompensacji w postaci opłaty albo też udowodnienie, że utrata żywotności nasadzeń nastąpiła z przyczyn od posiadacza niezależnych. W tych warunkach, w ocenie Sądu, w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę, przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości, należy upatrywać w zdarzeniach mających charakter nadzwyczajny, którym posiadacz nieruchomości nie mógł zapobiec, pomimo dołożenia należytej staranności. Przekładając powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, wskazać należy, że zgromadzony przez organy materiał dowodowy, potwierdza konkluzję o całkowitym braku zainteresowania strony skarżącej losami dokonanych nasadzeń kompensacyjnych. Poza niewątpliwym faktem ich dokonania, brak jest jakichkolwiek dowodów, które wskazywałyby na zainteresowanie Spółki ich kondycją. Okoliczność, iż nieruchomość została oddana w najem a najemca zobowiązany do ich utrzymywania "w należytym stanie" pozostaje dla powyższej oceny bez znaczenia. Podmiotem odpowiedzialnym za żywotność nasadzeń pozostawała bowiem skarżąca. Ewentualne relacje łączące wynajmującego i najemcę oraz obowiązki i roszczenia stron z tym związane, nie mają dla oceny realizacji obowiązku publicznoprawnego strony skarżącej żadnego znaczenia. Faktem jest natomiast, że skarżąca nie przejawiała żadnego zainteresowania losami posadzonych żywotników. O rzekomej kradzieży 30 z nich dowiedziała się po ponad dwóch latach z pisma organu I instancji. Wbrew twierdzeniom skarżącej, postanowienie prokuratora o umorzeniu dochodzenia z powodu niewykrycia sprawców nie ma charakteru prejudycjalnego co do faktu popełnienia przestępstwa (charakter taki miałby wyłącznie prawomocny wyrok skazujący – art. 11 p.p.s.a.). Żaden ze zgromadzonych dowodów nie potwierdza zaś kradzieży w sposób niebudzący wątpliwości. Jedynie świadek E. J. wskazuje, że "pewnej wiosennej nocy żywotniki zniknęły". Wiadomość ta nie była wszakże przedmiotem szczególnego zainteresowała żadnego z pracowników stacji paliw. Żaden z przedstawicieli skarżącej Spółki przez z górą 2 lata również faktu kradzieży nie odnotował. Identyfikowanie zatem owego zdarzenia po ponad dwóch latach z kradzieżą, dodatkowo konkretnej ilości sztuk drzew z miejsca, w którym obsługa klientów odbywa się całą dobę a sam obiekt jest monitorowany, wydaje się co najmniej wątpliwe. Niezależnie od tego: brak jakiejkolwiek troski skarżącej o posadzone drzewa dyskwalifikuje wszelkie jej argumenty, wskazujące na niezależne odeń przyczyny niezachowania żywotności nasadzeń. Dotyczy to także drzew, które uschły, przypuszczalnie na skutek podgryzania przez króliki i podsikiwania przez psy, lub też zostały najechane przez klienta, gdyż nie zostały w jakikolwiek sposób zabezpieczone. W przypadku drzewa rzekomo uszkodzonego przez klienta stacji paliw, nie jest zresztą jasne, czy nastąpiło to z winy owego klienta czy też najemcy, dokonującego naprawy uszkodzonych odpowietrzaczy (zeznania świadka A. F.). Wskazane wyżej okoliczności, wbrew zarzutom skargi, dowodzą prawidłowości podjętego przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze rozstrzygnięcia. Brak było bowiem podstaw do umorzenia opłaty w części odnoszącej się do drzew, które nie zachowały żywotności. W tej części konieczne było zatem wydanie rozstrzygnięcia o odmowie umorzenia opłaty. W każdym bowiem przypadku obumarcia drzew lub krzewów bez względu na przyczyny tego zjawiska zachodzi konieczność wydania decyzji w przedmiocie umorzenia opłat za usunięcie drzew lub krzewów (por. glosa krytyczna St.Gruszeckiego do wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy w sprawach o sygn.akt II SA/Bd 970/09 i II SA/Bd 990/09, Samorząd Terytorialny 2010/10/71-77) Odnosząc się do procesowych zarzutów skargi wskazać natomiast należy, że nie są one zasadne. Prawidłowy jest bowiem zarówno ustalony przez organy stan faktyczny jak i dokonana ocena zgromadzonych dowodów. Okoliczność, że strona skarżąca oceny tej nie aprobuje, nie uzasadnia zarzutu naruszenia art. 7, 77 § 1 i 80 i 107 § 3 k.p.a. Kwestia zaś realizacji zasady przekonywania, o której mowa w art. 11 k.p.a. nie oznacza przekonania strony o tym, że adresowana do niej decyzja jest słuszna i zgodna z prawem. Zasada przekonywania sprowadza się do wyjaśnienia stronie, że adresowana do niej decyzja wynika z racjonalnych przesłanek i jest oparta o przepisy obowiązującego prawa, to znaczy, że w istniejącym stanie prawnym i faktycznym wydanie innej decyzji było niemożliwe. Nie wymaga się zaś od niego osiągnięcia rezultatu, to znaczy faktycznego przekonania strony do prawidłowości podjętej decyzji. (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 czerwca 2010r., sygn.akt I OSK 124/10, dostępny w Systemie Informacji Prawnej Lex nr 594984). Biorąc pod uwagę powyższe, wobec tego, że zaskarżona decyzja odpowiada prawu, na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzeczono oddaleniu skargi, wobec braku podstaw do jej uwzględnienia. Lp/

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło