II SA/Lu 144/25

WyrokWSA w Lublinie2025-09-11

Skład orzekający: Joanna Cylc-Malec, Jerzy Parchomiuk, Bartłomiej Pastucha

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy utrzymywanie psów w warunkach rażącego zaniedbania i niechlujstwa, w tym w pomieszczeniach brudnych, zagraconych, bez dostępu do wody i pożywienia, a także krępowanie zwierząt sznurkami, stanowi podstawę do czasowego odebrania psów na podstawie art. 7 ust. 1 i 3 ustawy o ochronie zwierząt?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że utrzymywanie psów w warunkach rażącego zaniedbania i niechlujstwa, w tym w brudnych i zagraconych pomieszczeniach, bez dostępu do wody i pożywienia, a także krępowanie zwierząt sznurkami, stanowi znęcanie się nad zwierzętami w rozumieniu art. 6 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt. Takie warunki zagrażają życiu i zdrowiu zwierząt, uzasadniając ich czasowe odebranie w trybie interwencyjnym na podstawie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt. Sąd podkreślił, że prawo ochrony zwierząt opiera się na założeniu, że zwierzę nie jest rzeczą, a jego własność zobowiązuje do humanitarnego traktowania i zapewnienia odpowiedniej opieki.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi L. J. i M. J. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego utrzymującą w mocy decyzję Burmistrza Miasta o czasowym odebraniu 28 psów z powodu utrzymywania ich w warunkach rażącego zaniedbania i niechlujstwa. Psy przebywały w brudnych, zagraconych pomieszczeniach, we własnych fekaliach, bez stałego dostępu do wody i pożywienia, niektóre miały związane łapy. W mieszkaniu znaleziono zwłoki szczeniaka. Skarżący twierdzili, że stan ten był chwilowy i wynikał z ich trudnej sytuacji życiowej po śmierci bliskich, a psy były odpowiednio karmione i leczone. Sąd oddalił skargę, uznając decyzje organów za zgodne z prawem.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Joanna Cylc-Malec (sprawozdawca) Sędziowie Sędzia WSA Jerzy Parchomiuk Asesor sądowy Bartłomiej Pastucha Protokolant Referent stażysta Martyna Maciejewska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 września 2025 r. sprawy ze skargi L. J. i M. J. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] stycznia 2025 r., znak: [...] w przedmiocie czasowego odebrania psów oddala skargę. Decyzją z dnia [...] stycznia 2025r., znak: [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze po rozpatrzeniu odwołania L. J. utrzymało w mocy decyzję Burmistrza Miasta Ś. z dnia [...] grudnia 2024 r., znak: [...] wydaną na podstawie art. 7 ust. 1, la, ust. 2 i 3 w zw. z art. 6 ust. la i ust. 2 pkt 10, ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1580) w przedmiocie czasowego odebrania L. J. 28 psów i przekazania ich do Gabinetu Weterynaryjnego [...] (11 szt.), Przychodni Weterynaryjnej I. Z. (9 szt.) i Gabinetu Weterynaryjnego M.-W. (8 szt.) W uzasadnieniu Kolegium wyjaśniło, że postępowanie zostało wszczęte w związku z pismem Inspekcji Weterynaryjnej Powiatowego Lekarza Weterynarii w Ś. z 27 grudnia 2024r. o utrzymywaniu przez L. J. psów różnych ras w niewłaściwych warunkach bytowania, co stanowi przejaw znęcania się nad zwierzętami, o którym mowa w art. 6 ust. 2 pkt 10 u.o.z. W dniu 27 grudnia 2024 r. pracownicy organu I instancji wraz z Powiatowym Lekarzem Weterynarii przy asyście Policji dokonali oględzin podczas których ustalili, że na posesji przy ul. [...] w Ś. skarżący utrzymuje 28 psów w warunkach rażącego zaniedbania. W pomieszczeniach budynku panował brud, zwierzęta przebywały we własnych fekaliach, na podłodze leżały brudne prześcieradła, szmaty, koce, pomieszczenia były nieogrzewane. Zwierzęta nie miały wydzielonych miejsc do spania, nie były wyprowadzane w celu załatwienia potrzeb fizjologicznych, nie miały stałego dostępu do wody i pożywienia; były zaniedbane, brudne, miały skołtunioną sierść, łupież, niektóre z nich miały powiązane łapy przednie z tylnymi sznurkiem; w mieszkaniu ujawniono ponadto zwłoki szczeniaka, które znajdowały się w szufladzie komody. Ponadto organ stwierdził, że skarżący nie kontroluje rozmnażania się zwierząt. W związku z tym psy zostały w trybie interwencyjnym (art. 7 ust. 3 u.o.z.) zabrane z posesji i umieszczone w trzech ww przychodniach weterynaryjnych, co następnie potwierdzono wskazaną decyzją z 27 grudnia 2024r. W odwołaniu L. J. zakwestionował orzeczenie czasowego odbioru psów podnosząc, że w jego opinii, miały one odpowiednie warunki bytowania. Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie uwzględniło odwołania podzielając w całości ustalenia i stanowisko organu I instancji. Stwierdziło, że pomieszczenia, w których były utrzymywane psy, faktycznie stanowiły składowisko odpadów, a nie przestrzeń do prawidłowej egzystencji ludzkiej i utrzymywania zwierząt we właściwym stanie sanitarnym. Wskazało na zgromadzone dowody, potwierdzające dokonane ustalenia tj. na dokumentację fotograficzną, notatki służbowe lekarza weterynarii R. M.-K. (k. 77-78 akt sprawy I instancji) oraz pracownika organu D. G. (k. 75-76 akt sprawy I instancji). Podkreśliło, że właściciel zwierząt nie utrzymywał ich zgodnie z zaleceniami wynikającymi z kontroli prowadzonej przez niego hodowli, przeprowadzonej przez Inspekcję Weterynaryjną w dniach od 24 października do 14 listopada 2024 r. (k. 30-35 akt sprawy I instancji). Kolegium przytoczyło i omówiło zastosowane regulacje prawne (art. 6 ust. 1a, art. 6 ust. 2 pkt. 10, art. 7 ust. 3 u.o.z.), które przewidują możliwość czasowego odebrania zwierząt właścicielowi w przypadku znęcania się nad nimi, w tym m.in. w razie ich utrzymywaniu w niewłaściwych warunkach bytowania, w przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu, Kolegium stwierdziło, że taka sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie, co skutkowało wydaniem zaskarżonej decyzji. Udokumentowany stan pomieszczeń wskazuje na niewłaściwe warunki bytowania psów, a jednocześnie skarżący nie daje rękojmi i wiarygodności podjęcia czynności zmierzających do zapewnienia im godnych warunków bytowych. Z uwagi na dużą ilość zwierząt oraz ich stan zdrowotny organ zdecydował o ich umieszczeniu w trzech specjalistycznych placówkach weterynaryjnych, będących pod nadzorem organu I instancji tj. w Gabinecie Weterynaryjnym E. (11 szt.), w Przychodni Weterynaryjnej I. Z. (9 szt.) i w Gabinecie Weterynaryjnym M.-W. (8 szt.). Dodatkowo Kolegium wskazało, że Powiatowy Inspektorat Weterynaryjny zawiadomił o okolicznościach sprawy Prokuratora Rejonowego w Ś. (k. 19-27 akt sprawy I instancji). W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie, a także w piśmie uzupełniającym z 21 lipca 2025r., (k.54) L. J. i M. J. domagali się uchylenia decyzji organów obu instancji i zwrotu psów. Wskazali, że są braćmi, którzy wspólnie prowadzą hodowlę psów pod nazwą "A. ", z tym, że M. J. obecnie przebywa za granicą. Właścicielem psów jest M. J., zaś ich opiekunem L. J.. Wyjaśnili, że hodowla jest prowadzona legalnie, zwierzęta nie były głodzone ani pozbawione opieki medycznej, a stwierdzony stan ich utrzymania ("niedogodności bytowe") miał charakter chwilowy (incydentalny i krótkotrwały) wynikał z tragicznych zdarzeń życiowych L. J., który załamał się po śmierci żony w listopadzie 2024r. oraz rok wcześniej syna (popełnił samobójstwo). Podnieśli, że hodowla prowadzona jest z pełnym poszanowaniem standardów i przepisów dotyczących dobrostanu zwierząt. Wszystkie psy miały zapewnioną wysokiej jakości karmę, dostosowaną do ich wieku i potrzeb zdrowotnych, co potwierdzają dowody jej zakupu. Zwierzęta są aktualnie pod opieką wskazanych osób (m.in. D. S. i M. R.) oraz weterynaryjną w zakresie obowiązkowych szczepień, odrobaczania, a także leczenia w przypadku choroby. Psy posiadają książeczki zdrowia, dokumentację dotyczącą leczenia i szczepień, a część posiada paszporty uprawniające do podróżowania poza granice kraju. Skarżący podnieśli, że "pieski były niezabiedzone i nie były wiązane sznurami"; skarżący są jednostronnie pomawiani i hejtowani na Facebooku. Zarzucili organom "najście na dom w okresie świątecznym", "plądrowanie domu w pogoni za pieskami", wpuszczenie ich przez Policję "bez wylegitymowania" oraz "zabór mienia" (wiertarki Bosch i spinek po zmarłym synu). Końcowo podnieśli, że psy zostaną przeniesione do matki skarżących oraz, że zostały już usunięte wszystkie uwagi i zalecenia lekarzy. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Na rozprawie sądowej w dniu 11 września 2025r. skarżący L. J. złożył wydruki zdjęć na okoliczność, że obecnie ma przygotowane warunki do umieszczenia zwróconych piesków (zdjęcia pomieszczenia, w którym znajduje się kaloryfer oraz posesji, na której usytuowano kilka budek dla psów). Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył co następuje: W pierwszej kolejności należy wyjaśnić, że sąd administracyjny kontroluje wyłącznie legalność zaskarżonej decyzji, co oznacza badanie, czy została ona wydana zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa materialnego i procesowego. Takie kompetencje sądu administracyjnego wynikają z przepisów art. 3 § 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U z 2024r., poz.935), dalej jako "p.p.s.a." oraz art. art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2024 r. poz. 1267). Oznacza to, że Sąd nie ma uprawnień do samodzielnego orzekania o żądaniu skarżącego, a więc o zwrocie psów. Dokonując kontroli legalności zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji w przedstawionym zakresie, Sąd stwierdził, że zostały wydane zgodnie z przepisami powołanej wyżej ustawy z dnia 21 sierpnia 1997r. o ochronie zwierząt (powoływana jako "u.o.z."), a przy jej wydaniu organy nie naruszyły przepisów postępowania. Kwestia czasowego odebrania zwierzęcia (zwierząt) jej właścicielowi lub opiekunowi, została uregulowana w art. 7 ust. 1 – 6 u.o.z. Zgodnie z art. 7 ust. 1 u.o.z. zwierzę traktowane w sposób określony w art. 6 ust. 2 może być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta (burmistrza, prezydenta miasta) właściwego ze względu na miejsce pobytu zwierzęcia i przekazane schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę domowe (pkt 1). Stosownie zaś do art. 7 ust. 3 u.o.z. - w przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu, policjant, strażnik gminny lub upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, odbiera mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia. Czasowe odebrania zwierzęcia ma miejsce w przypadkach znęcania się nad nim, przy czym pojęcie "znęcania się nad zwierzętami" zostało zdefiniowane przez ustawodawcę w art. 6 ust. 2 u.o.z. jako każde "zadawanie albo świadome dopuszczenie do zadawania bólu lub cierpień". Jednocześnie ustawodawca w tym samym przepisie wymienił przykładowe zachowania, które należy obowiązkowo kwalifikować jako "znęcanie się". Wśród nich jest więc "utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, bądź w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji" (art. 6 ust. 2 pkt 10), ale także "używanie uprzęży, pęt, stelaży, więzów lub innych urządzeń zmuszających zwierzę do przebywania w nienaturalnej pozycji, powodujących zbędny ból, uszkodzenia ciała albo śmierć" (art. 6 ust. 2 pkt 7), "wystawianie zwierzęcia domowego lub gospodarskiego na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego zdrowiu lub życiu" (art. 6 ust. 2 pkt 17), "utrzymywanie zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku" (art. 6 ust. 2 pkt 19). Wprowadzony przez ustawodawcę zakaz znęcania się nad zwierzętami jest uszczegółowieniem zasady humanitarnego traktowania zwierząt, określonej w art. 5 u.o.z. ("Każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania") wynikającej z przyjętego przez ustawodawcę i wyrażonego wprost w art. 1 u.o.z. założenia, że "zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia [wbrew przekonaniu skarżącego, k. 30 akt sądowych] nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę". Przytoczony przepis. potwierdza, że każde zwierzę ma prawo oczekiwać od ludzi należnego zrozumienia, zgodnego z normami obyczajowymi traktowania, a nawet szacunku. Wszelkie środki prawne, podejmowane w stosunku do zwierząt, powinny mieć na względzie ich dobro, a przede wszystkim prawo do istnienia (por. wyrok WSA w Poznaniu z 29 sierpnia 2018 r., IV SA/Po 332/18). Prawidłowo stwierdziły organy obu instancji, że objęte zaskarżoną decyzją psy były traktowane przez skarżącego w sposób określony w art. 6 ust. 2 u.o.z. i jednocześnie dalsze pozostawanie u skarżącego, będącego ich opiekunem (co jest bezsporne) zagrażało ich życiu lub zdrowiu, a zatem sytuacja była niecierpiąca zwłoki i uzasadniała natychmiastowe odebranie psów skarżącemu. Zgromadzony w aktach administracyjnych materiał dowodowy potwierdza przede wszystkim to, że psy były przetrzymywane w niewłaściwych warunkach bytowania (art. 6 ust. 2 pkt 10 u.o.z.). Ustawodawca nie wprowadził legalnej definicji niewłaściwych warunków bytowania, natomiast w przepisie art. 4 pkt 15 u.o.z. wskazał, że przez "właściwe warunki bytowania" rozumie się "zapewnienie zwierzęciu możliwości egzystencji, zgodnie z potrzebami danego gatunku, rasy, płci i wieku". Ustawodawca odnosi wiec warunki bytowania do wszystkich potrzeb zwierzęcia, zarówno fizycznych, jak i psychicznych, określonych gatunkowo i osobniczo. Chodzi więc o stworzenie przez opiekuna takiego środowiska dla zwierząt, które będzie odpowiednie dla nich właściwe ze względu na ich cechy gatunkowe i osobnicze. Warto zauważyć, że stworzenie tych warunków nie ogranicza się do zapewnienia jedynie odpowiedniej wyodrębnionej fizycznie przestrzeni, w której zwierzę na co dzień przebywa, a więc do zapewnienia jedynie zasobów materialnych. Ustawodawca wprowadza bowiem do ustawy pojęcie "pielęgnacji" (art. 4 pkt 9 u.o.z.), przez które rozumie "wszystkie aspekty relacji pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem, w szczególności uruchamiane przez człowieka zasoby materialne i niematerialne, aby uzyskać i utrzymać u zwierzęcia stan fizyczny i psychiczny, w którym najlepiej ono znosi warunki bytowania narzucone przez człowieka" oraz "humanitarne traktowanie zwierząt" (art. 4 pkt 1 u.o.z.), przez które rozumie traktowanie uwzględniające potrzeby zwierzęcia i zapewniające mu opiekę i ochronę. Zapewnienie "właściwych warunków bytowania" należy więc rozumieć możliwie szeroko, jako stworzenie zwierzęciu środowiska, w którym może ono żyć zgodnie ze swoimi potrzebami fizycznymi i psychicznymi, przy czym tworzenie tego środowiska obejmuje nie tylko działania o charakterze materialnym. Wyraża się także w zbudowaniu ze zwierzęciem relacji gwarantującej zwierzęciu poczucie bezpieczeństwa oraz zdrowie emocjonalne, co w przypadku psów jest szczególnie istotne, ponieważ – jak powszechnie wiadomo - są to zwierzęta, które silnie przywiązują się do swoich opiekunów i potrzebują swobodnej eksploracji otoczenia, ruchu i zabawy z opiekunem. Przeciwieństwem środowiska zapewniającego "właściwe warunki bytowania" jest środowisko, w którym zwierzęta nie mają możliwości realizacji swoich gatunkowych i osobniczych potrzeb. W przytoczonym art. 6 ust. 2 pkt 10 u.o.z. ustawodawca wskazał przykładowe postacie "niewłaściwych warunków bytowania" tj. m.in. "utrzymywanie zwierząt w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa". Wyraźnie wymienił więc w nim dwie odrębne sytuacje: utrzymywanie zwierząt w stanie "rażącego zaniedbania" oraz utrzymywanie zwierząt w stanie "niechlujstwa" – już tylko wystąpienie jednej z nich oznacza "niewłaściwe warunki bytowe". Pierwsze z tych pojęć zostało zdefiniowane ustawowo w art. 4 pkt 11 u.o.z. Zgodnie z tym przepisem przez "rażące zaniedbanie" rozumie się "drastyczne odstępstwo od określonych w ustawie norm postępowania ze zwierzęciem, a w szczególności w zakresie utrzymywania zwierzęcia w stanie zagłodzenia, brudu, nieleczonej choroby, w niewłaściwym pomieszczeniu i nadmiernej ciasnocie". Niechlujstwo nie zostało natomiast zdefiniowane ustawowo, a wg Słownika języka polskiego PWN niechlujstwo to 1. pejor. «brak dbałości o czystość i porządek» 2. pejor. «niechlujny, nieporządny wygląd» 3. «niestaranność». Niechlujstwo, choć nie wymaga drastyczności (jak w przypadku rażącego zaniedbania), jest jednak z woli ustawodawcy wystarczającym powodem do czasowego odebrania psów stosownie do art. 7 ust.1 i 3 u.o.z. Nie ma żadnych wątpliwości, że stwierdzone przez organy obu instancji warunki bytowania psów, jakie stworzył im skarżący, mieszczą się w przytoczonym wyżej pojęciu "niewłaściwych warunków bytowania", o których mowa w art. 6 ust. 2 pkt 10 u.o.z. Psy przetrzymywane były w budynku mieszkalnym, częściowo w garażu. Zarówno pomieszczenia wewnątrz budynku, jak i pomieszczenie garażowe były zagracone, brudne, przypominały wysypisko śmieci (zdjęcia – k. 55-74), po którym psy zmuszone były się przemieszczać. Nie zapewniono im czystych legowisk ani możliwości załatwiania potrzeb fizjologicznych na zewnątrz - dokumentacja potwierdza, że w pomieszczeniach znajdowały się ich odchody, powodujące smród (notatka służbowa, k.52 – 53, protokół kontroli, k.31). Stwierdzone warunki, w jakich skarżący przetrzymywał psy, to nie tylko niechlujstwo, ale rażące (drastyczne) zaniedbanie (w przedstawionym wyżej rozumieniu.), tym bardziej dlatego, że chodzi o ciągle rozmnażane suki (np. protokół kontroli, k. 31) i szczenięta, a więc o zwierzęta, które wymagają szczególnej czystości, higieny i opieki. Zgromadzone dowody wskazują też na brak oznak przywiązania skarżących do psów, brak relacji stałości i bezpieczeństwa. Psy zostały przez nich pozostawione "samopas" (wyjaśnienia wolontariuszek, notatka służbowa, k.51), bez zainteresowania czy mają wystarczającą ilość pokarmu (notatka służbowa, k. 53 – "znajoma (...) poinformowała, że jedna z suk nie ma pokarmu"; "(...) była karma, ale nie było wody" – k.52, "skarżący chlusnął wodą na podłogę"; "na podłodze znajdowały się (...) puste puszki po rybach"; "znajdowały się 2 puste miski", protokół kontroli, k.30), czy nie doznały zranień (np. "u jednego pieska (...) widoczny uraz ogona, pies brudny od kału w okolicy odbytu", protokół kontroli, k. 30), nie mówiąc już o potrzebie zabawy, czy spacerów z opiekunem. W przedstawionych okolicznościach, stwierdzenie przez organy obu instancji "niewłaściwych warunków bytowania" (art. 6 ust. 2 pkt 10 u.o.z.) było oczywiście trafne. Odebranie psów podyktowane było także okolicznościami określonymi w art. 6 ust. 2 pkt 7 u.o.z., zgodnie z którym - przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć (...) używanie uprzęży, pęt, stelaży, więzów lub innych urządzeń zmuszających zwierzę do przebywania w nienaturalnej pozycji, powodujących zbędny ból, uszkodzenia ciała albo śmierć. Z akt wynika, że część psów była krępowana sznurkami, co uniemożliwiało im swobodne poruszanie się, narażało je na ból oraz stres. ("Część z nich miała na szyi przywiązane sznurki. Jeden z psów miał przednią łapę związaną z łapą tylną, co bardzo utrudniało mu poruszanie się", k.52; "część z tych piesków miała pozakładane obroże z dorosłych psów między głową a tułowiem (..) co uniemożliwiało im normalne poruszanie się", wyjaśnienia D. M. , k. 40; "2 suki (...) były ponownie połączone przy pomocy linki ze sobą", protokół kontroli"; "zalecenie odnośnie zakazu utrzymywania psów powiązanych ze sobą przy pomocy linek, smyczy nie zostało wykonane, k.33 oraz zdjęcie, k.55). Wbrew zarzutom skargi, do odebrania skarżącemu psów nie było konieczne ich "głodzenie" (skarżący podnosi, że psy nie były zagłodzone). Przytoczone regulacje prawne takie sytuacje traktują jako odrębną samodzielną formę znęcania się nad zwierzętami (art. 6 ust. 2 pkt 19 u.o.z. – "utrzymywanie zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku"). Przekonanie skarżącego, że tylko głodzenie zwierząt zasługuje na stanowczą, krytyczną reakcję organów administracji świadczy o jego znikomej świadomości na temat potrzeb hodowanych psów i prawnej ochrony zwierząt. W ocenie Sądu, w pełni uzasadnione było zastosowanie przez organ trybu interwencyjnego (natychmiastowego) na podstawie art. 7 ust. 3 u.o.z., ponieważ materiał dowodowy potwierdza, że psy były narażone na bezpośrednie niebezpieczeństwo pogorszenia zdrowia lub nawet utraty życia. O wysokim stopniu takiego zagrożenia świadczą następujące okoliczności: znalezione w szufladzie martwe kilkudniowe szczenię (zdjęcia, k.4, 13; notatka służbowa, k.54), okaleczona starsza suczka ("skarżący mówił, że (...) wyjął jej oko kijem", D. M. , k.40); okaleczony maltańczyk ("przyniósł maltańczyka z wyrwanym ogonkiem", k. 40); zaniedbane szczenięta ("szczenięta mają w okolicach odbytów poprzyklejany kał, co utrudnia im naturalne wypróżnianie", protokół kontroli, k.34, "przyniósł 6 szczeniaków, które były mokre i zasrane, tak, że kupy przyklejone do ich tyłków uniemożliwiły im dalsze wypróżnianie, D. [...], k. 40); częsty zły stan zdrowia zwierząt (stwierdzony m.in. w dokumentacji medycznej przedstawionej przez skarżącego, w której stwierdzono: "szczeniak w bardzo złym stanie ogólnym", "biegunka, pies mocno odwodniony", "silny obrzęk powiek i spojówek, oczy sklejone ropną wydzieliną", "szczeniak stan bardzo zły", "pies niekontaktowy, pan, który przywiózł, nic nie wie", "piesek z owrzodzeniem rogówki i biegunką", "pies drżący, w badaniu usg obecny rozkładający się płód"; a także "dwa szczenięta leczone przez lek. wet M. [...] padły", pismo organu do Prokuratury, k. 22, występowanie na podłodze wymiocin i biegunki, notatka służbowa, k. 53, protokół kontroli, k.34; "piesek leżał jedynie na boku, bardzo piszczał", k.51; "Pan J. podniósł go i włożył w kieszonkę bluzki i zabrał od matki", k.3); piesek zabity przez samochód z powodu niedopilnowania (k. 24); zwierzęta bały się skarżącego (wyjaśnienia osób trzecich zawarte w notatce służbowej, k.51). W przedstawionych okolicznościach faktycznych i prawnych zarzuty skargi okazały się bezzasadne. Rozstrzygnięcia są bowiem zgodne z obowiązującymi przepisami, bowiem ze zgromadzonych dowodów w sposób oczywisty wynikają fatalne warunki w jakich psy zmuszone były bytować. W pomieszczeniach, w których je przetrzymywano faktycznie urządzono wysypisko śmieci, które – biorąc pod uwagę jego rozmiar - nie mogło powstać incydentalnie, chwilowo, lecz świadczy o długotrwałym i świadomym procesie zaniedbań, które były przyczyną cierpień fizycznych i psychicznych sporych psów, a także śmierci części z nich. Razi materializm skarżących i brak empatii, co słusznie doprowadziło organy do przekonania, że nie dają oni żadnych gwarancji sprawowania należytej opieki nad zwierzętami w przyszłości. Skarżący czerpią korzyści majątkowe z hodowli całkowicie błędnie przyjmując, że "w polskim prawie pieski są rzeczą" (k. 30 verte) podczas gdy cała prawna ochrona zwierząt w Polsce opiera się na założeniu, że zwierzę nie jest rzeczą. Dopuszczenie przez ustawodawcę stosowania wobec zwierząt przepisów regulujących prawo własności nie oznacza, że zwierzę można traktować jak rzecz, a więc z pominięciem tego, że jest to istota czująca. Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie wskazywał, że własność zwierzęcia przede wszystkim zobowiązuje, a zakres i treść uprawnień wobec zwierzęcia jest modyfikowany przez konieczność jego humanitarnego traktowania; człowiek w stosunku do zwierząt powinien wykazywać zachowania, które nie odnoszą się do przedmiotów, lecz do istot żywych, zdolnych do pewnych odczuć, np. cierpienia (por. wyroki NSA: z 28 stycznia 2020 r., II OSK 659/18, z 25 czerwca 2021 r., II OSK 462/21). Zasada ta przekłada się na odpowiedni stosunek do zwierzęcia. Uwzględnienie tej zasady i wykładnia systemowa u.o.z. prowadzi do wniosku, że "własność zwierzęcia" w istocie zbliżona jest do "opieki", uregulowanej w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, a więc nie przejawia się wyłącznie w prawie rozporządzania nim (sprzedania, wydania kupującemu), lecz stwarza relację, która wymaga od opiekuna odpowiedzialności za zwierzę. Podkreślić przy tym należy, że utrzymywanie zwierzęcia, nawet dla celów finansowych, nie zwalania opiekuna (właściciela) z tej odpowiedzialności. Co więcej – od hodowców należy wymagać znacznie większej wiedzy i szczególnej troski wobec zwierząt, które z racji tego, że są sprzedawane, narażone są na stres wynikający choćby ze zmiany środowiska, a przede wszystkim właściciela. Postawa obu skarżących jest natomiast skrajnie nieodpowiedzialna i nie tłumaczy jej nawet trudna sytuacja życiowa skarżącego L. J.. Nie można pominąć, że sytuacja ta nie powstała nagle, lecz trwała co najmniej rok, od tragicznej śmierci jego syna w 2023r. Biorąc jednocześnie pod uwagę, że hodowlę prowadzą obaj skarżący, należało podjąć znacznie wcześniej odpowiednie czynności, by zabezpieczyć dobrostan zwierząt. Wbrew twierdzeniu to, że skarżący L. J. "załamał się", nie spowodowało, by jego stan psychiczny uniemożliwiał mu świadome kierowanie swoim postępowaniem. Skarżący przez cały ten okres utrzymywał hodowlę, rozmnażał i sprzedawał psy za pośrednictwem portalu olx, kontaktował się bezpośrednio i telefonicznie z klientami. Razi też wywód skargi, w której skarżący oburzeni są "plądrowaniem domu" przez "niewylegitymowane osoby" i podnoszą oskarżenia o "zabór mienia" ("kradzież wiertarki Boscha"). Potwierdza on w istocie wyłącznie materialne i bezduszne ich podejście do zwierząt, którymi interesują się o tyle, o ile są one w stanie zapewnić im korzyści majątkowe ("szczeniak ciągle piszczał (...) prosiły, aby udał się do lek. wet., ale właściciel stwierdził, że w święta jest drogo", k.3, 51 – [z akt wynika, że szczenię to następnie zmarło]; "hodowca oświadczył, że trochę ją zaleczył [suczkę bez oka], ale więcej pieniędzy nie będzie w nią pchał"; "nie będzie także pchał w niego [maltańczyka z wyrwanym ogonkiem] więcej, bo za amputację ogonka lekarz weterynarii żądał [...] zł", k.19, k.40; "zapytałam, czy sprzeda [chorą sukę bez oka], on na to, że teraz miała szczeniaki i za 4 miesiące znowu będzie mogła mieć, więc to mu się nie opłaca", D. M. , k.40; "piesek nie posiadał żadnych dokumentów ani książeczki zdrowia (..), bo nie opłacało mu się robić ich choremu psu", D. M. , k.41). Ignorowanie przez skarżących potrzeb hodowanych psów doprowadziło wiele z tych zwierząt do chorób i zbędnego cierpienia, a nawet utraty życia. Skarżący – wbrew zapewnieniom składanym w pismach procesowych do sądu – nie wykazywali najmniejszych oznak współczucia (współodczuwania) wobec chorych zwierząt. Nie ma też żadnych informacji, by już po odebraniu im psów, zainteresowali się ich losem, ich stanem zdrowia, co świadczy o całkowitym braku przywiązania, wbrew gołosłownym oświadczeniom, że "kochają pieski". Końcowo należy podnieść, że czasowe odebrania zwierzęcia dotyczy każdej osoby, która zwierzę utrzymuje. Nie musi więc być to właściciel, wystarczy by był to opiekun. Decyzja wydawana w trybie omawianych art. 7 ust. 1 i 3 u.o.z. powinna być zatem skierowana do tego, kto utrzymuje zwierzęta w stanie zagrażającym jego zdrowiu lub życiu. W niniejszej sprawie decyzja została prawidłowo skierowana do opiekuna psów tj. L. J.. Nie było konieczne kierowanie jej także do M. J., który jest ich właścicielem i który z tego powodu miał prawo złożyć skargę do Sądu. Kwestia własności ma znaczenia przy ewentualnym orzekaniu o przepadku zwierząt, co ma miejsce w odrębnym postępowaniu. Ubocznie też należy podnieść, że odrębną kwestią jest legalność prowadzenia przez skarżącego hodowli psów (ich rozmnażanie, w tym chów wsobny, i sprzedawanie) oraz spełnienie związanych z tym wymagań administracyjnoprawnych, w tym dotyczących posiadania paszportów, świadectw zdrowia. Kwestia ta w przedstawionych okolicznościach nie była kluczowa przy dokonywaniu interwencyjnego odbioru zwierząt i wydawaniu decyzji w trybie art. 7 ust. 3 u.o.z. Z przedstawionych powodów Sąd oddalił skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło