II SA/Lu 507/19
WyrokWSA w Lublinie2019-12-04
Skład orzekający: Grażyna Pawlos-Janusz, Jerzy Parchomiuk, Bogusław Wiśniewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uchwała rady gminy w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, wprowadzająca ograniczenie hodowli zwierząt do 110 DJP na terenie przeznaczonym pod obsługę produkcji rolnej, hodowlanej i ogrodniczej, narusza prawo własności właściciela planującego inwestycję o większej skali?Ratio decidendi
Sąd uznał, że ograniczenie hodowli zwierząt do 110 DJP w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego nie narusza prawa własności, nawet jeśli uniemożliwia realizację planowanej przez skarżącego inwestycji o większej skali. Ograniczenie to zostało uznane za proporcjonalne, uzasadnione interesem publicznym (ochrona mieszkańców przed uciążliwościami odorowymi, ochrona środowiska) i stanowiło wyważenie sprzecznych interesów, mieszcząc się w granicach władztwa planistycznego gminy.Stan faktyczny
Rada Gminy podjęła uchwałę o miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, wprowadzając w części dotyczącej terenu obsługi produkcji rolnej ograniczenie hodowli zwierząt do 110 DJP. Skarżący, właściciel działek, który uzyskał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy chlewni o obsadzie 323,4 DJP, zaskarżył uchwałę, zarzucając naruszenie prawa własności i nadużycie władztwa planistycznego przez gminę. Gmina wniosła o oddalenie skargi, argumentując, że ograniczenie jest kompromisowe i służy interesowi publicznemu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Grażyna Pawlos-Janusz (sprawozdawca) Sędziowie Asesor sądowy Jerzy Parchomiuk Sędzia WSA Bogusław Wiśniewski Protokolant Starszy asystent sędziego Jakub Polanowski po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 4 grudnia 2019 r. sprawy ze skargi A. W. na uchwałę Rady Gminy [...] z [...] nr [...] w przedmiocie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oddala skargę.
Sygn. akt II SA/Lu [...]
U Z A S A D N I E N I E
Rada Gminy [...] w dniu [...] r. podjęła uchwałę nr [...] w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Gminy [...] dla fragmentu miejscowości O. i fragmentu miejscowości T. D. - etap I [...].
Uchwałę, w części dotyczącej ustaleń w zakresie zasad i warunków zabudowy terenu obsługi produkcji w gospodarstwach rolnych, hodowlanych, ogrodniczych, oznaczonego symbolem 2RU, wprowadzających zakaz chowu i hodowli w zakresie obsady zwierzęcej przekraczającej łącznie 110 DJP, zaskarżył do Sądu A. W., wnosząc o stwierdzenie jej nieważności w tej części.
Skarżący zarzucił, że uchwała w zaskarżonej części została wydana z istotnym naruszeniem prawa, w wyniku naruszenia:
- art. 1 ust. 3 w związku z art. 19 i art. 17 ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1945; dalej: u.p.z.p.), przez brak uwzględnienia interesu skarżącego jako właściciela działek położonych w obrębie ewidencyjnym [...], w gminie [...], oznaczonych numerami [...],
- art. 17 pkt 13 u.p.z.p. przez nieuwzględnienie jakichkolwiek zmian do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wynikających ze zgłoszonej przez skarżącego uwagi,
- art. 21 ust. 1 i art. 64 ust. 2 w zw. art. 31 ust. 3 Konstytucji RP w zw. z art. 140 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny oraz art. 1 ust. 2 pkt 7 u.p.z.p. przez ograniczenie prawa do dysponowania przez skarżącego należącą do niego nieruchomością i jej zagospodarowania nieproporcjonalnie do celu koniecznego dla zapewnienia racjonalnej gospodarki przestrzennej oraz ponad usprawiedliwione potrzeby publiczne, a w konsekwencji nadużycie władztwa planistycznego gminy,
- art. 1 ust. 2 pkt 6 i 7, art. 6 ust. 2 pkt 1 oraz art. 15 ust. 2 pkt 9 u.p.z.p. poprzez wprowadzenie ograniczenia przysługującego skarżącemu prawa własności bez uwzględnienia zasady proporcjonalności.
W uzasadnieniu skargi skarżący podkreślił, że realizuje obecnie przedsięwzięcie polegające na budowie budynku chlewni o obsadzie 3080 sztuk trzody chlewnej, w tym 1540 sztuk warchlaków i 1540 sztuk tuczników, co stanowi 323,4 DJP. Przedsięwzięcie będzie realizowane w miejscowości O., gmina [...]. Teren przeznaczony pod przedsięwzięcie znajduje się na polach uprawnych i jest niezabudowany, nie posiada uzbrojenia w media, jest nieogrodzony. Wjazd jest zapewniony od strony wschodniej. Najbliższe sąsiedztwo tego terenu od strony północno- wschodniej stanowi droga lokalna, a z pozostałych stron – tereny upraw rolnych. Skarżący wyjaśnił, że [...] maja 2018 r. uzyskał korzystną dla siebie decyzję Wójta Gminy [...] o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji planowanego przedsięwzięcia. Rada Gminy nie uwzględniła tego faktu i wprowadziła bardzo niekorzystne dla skarżącego zapisy w § 13 ust. 2 pkt 3 planu miejscowego, zatwierdzonego uchwałą, uniemożliwiające realizację omawianej inwestycji. Organ planistyczny nie wyjaśnił w sposób jasny, na czym polega kolizja zamiarów inwestycyjnych skarżącego z istniejącym sposobem wykorzystywania terenu, a także z innymi uwarunkowaniami zagospodarowania przestrzeni, które przyjął organ. Rozstrzygając tę kolizję na niekorzyść skarżącego, organ planistyczny nie wykazał, że za wprowadzeniem takiego ograniczenia przemawiały uwarunkowania kulturowe, socjologiczne i psychologiczne, a także wzgląd na warunki życiowe mieszkańców Gminy. Zdaniem skarżącego, nieprawdą jest, że jego inwestycja polegająca na prowadzeniu chowu i hodowli w zakresie obsady zwierzęcej nieprzekraczającej 324 DJP koliduje z funkcją mieszkaniową i rekreacyjną tego terenu. W ocenie skarżącego, organ nie wziął pod uwagę istniejących na tym obszarze utrwalonych stosunków społecznych i gospodarczych wynikłych z istniejącej zabudowy mieszkaniowej, infrastruktury użyteczności publicznej, rekreacyjnej i drogowej, które w przypadku ograniczenia chowu i hodowli trzody chlewnej do 324 DJP nie spowodują naruszenia wymagań ładu przestrzennego. Ponadto, jak wskazał skarżący, organ rozpatrując zgłoszoną przez niego uwagę do projektu planu miejscowego nie rozważył możliwości zwiększenia "pułapu obsady zwierzęcej" ponad 110 DJP. Nie uzasadnił także, dlaczego ograniczenie do 110 DJP przyjęte zostało jako właściwe i na jakiej podstawie uznano je za kompromisowe.
Powyższe uchybienia, zdaniem skarżącego, świadczą o nadużyciu przez Gminę przysługującego jej władztwa planistycznego, co – w świetle przywołanych w skardze orzeczeń sądów administracyjnych – uzasadnia stwierdzenie nieważności uchwały w zaskarżonej części.
W odpowiedzi na skargę Gmina [...], reprezentowana przez Wójta, wniosła o oddalenie skargi, podkreślając, iż nie podziela zarzutów skarżącego dotyczących przekroczenia granic przysługującego jej władztwa planistycznego. Gmina wskazała, że uchwalając plan miejscowy zobowiązana jest do kierowania się interesem publicznym oraz odpowiednim jego wyważeniem w odniesieniu do interesu prywatnego, przy uwzględnieniu zasady proporcjonalności. Zdaniem Gminy, ograniczenie obsady zwierzęcej do 110 DJP przyjęte zostało jako właściwe i kompromisowe z punktu widzenia interesu skarżącego i interesu publicznego. Kompromisowość tego rozwiązania wyraża się w tym, że nie prowadzi ono do całkowitego zakazu prowadzenia chowu i hodowli zwierząt na nieruchomościach należących do skarżącego, a jedynie do ograniczenia rozmiaru tej działalności Ograniczenie to było konieczne dla ochrony praw innych osób, w tym zwłaszcza mieszkańców gminy przed uciążliwościami związanymi z funkcjonowaniem fermy, a także dla ochrony środowiska.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył, co następuje:
Skarga nie jest zasadna.
Należy podkreślić, że 1 czerwca 2017 r. weszła w życie ustawa z 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2017 r., poz. 935; dalej: ustawa nowelizująca).
Zgodnie z art. 17 ust. 2 ustawy nowelizującej, przepisy art. 52 i art. 53 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.; dalej: "p.p.s.a.") oraz przepis art. 101 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2019 r. poz. 506 ze zm.; dalej: "u.s.g."), stosuje się do aktów i czynności organów administracji publicznej dokonanych po dniu wejścia w życie ustawy nowelizującej.
W konsekwencji do zaskarżonej uchwały, podjętej po dniu wejścia w życie ustawy nowelizującej zastosowanie mają przepisy art. 52 i 53 p.p.s.a. oraz art. 101 ust. 1 u.s.g. – w nowym brzmieniu.
Zgodnie z art. 101 ust. 1 u.s.g. każdy, czyj interes prawny lub uprawnienie zostały naruszone uchwałą lub zarządzeniem, podjętymi przez organ gminy w sprawie z zakresu administracji publicznej, może zaskarżyć uchwałę lub zarządzenie do sądu administracyjnego. Przepis ten w dotychczasowym brzmieniu pozwalał na zaskarżenie uchwały rady gminy wyłącznie "po bezskutecznym wezwaniu do usunięcia naruszenia prawa". Obecnie jest zatem jasne, że składając skargę na ten akt, strona nie ma obowiązku wyczerpania tego środka zaskarżenia.
Z art. 101 ust. 1 u.s.g. wynika, że skargę na uchwałę rady gminy w tym trybie może zatem wnieść osoba, której interes prawny (uprawnienie) zostały naruszone zaskarżoną uchwałą (zob. A. Kabat [w:] B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wydawnictwo Wolters Kluwer, Warszawa 2011, s. 186).
Nie budzi wątpliwości Sądu, że skarżący spełnił powyższy warunek wniesienia skargi na uchwałę rady gminy. Poza sporem jest, że jest on właścicielem działek gruntu położonych w obrębie ewidencyjnym [...], w gminie [...], oznaczonych numerami ewidencyjnymi [...]. Na działkach tych skarżący zaplanował realizację przedsięwzięcia polegającego na budowie budynku chlewni o obsadzie 3080 sztuk trzody chlewnej, w tym 1540 sztuk warchlaków i 1540 sztuk tuczników – łącznie 323,4 DJP. Przedsięwzięcie to zostało pozytywnie zaopiniowane przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, Dyrektora Zarządu Zlewni Wód Polskich w [...] i przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w [...] w ramach postępowania zakończonego decyzją Wójta Gminy [...] z [...] maja 2018 r., znak: [...], którą organ ten ustalił środowiskowe uwarunkowania dla planowanego przez skarżącego przedsięwzięcia. Wskutek przyjęcia kwestionowanych zapisów zaskarżonej uchwały nie jest możliwa realizacja tego przedsięwzięcia na opisanym terenie. Oczywiste jest więc, że skarżący wykazał, że w wyniku podjęcia zaskarżonej uchwały naruszony został jego interes prawny wynikający z prawa własności.
Nie oznacza to jednak, że skarga wniesiona w niniejszej sprawie zasługuje na uwzględnienie. Przeciwnie Sąd, po dokonaniu merytorycznej do zarzutów podniesionych przez skarżącego, doszedł do przekonania, iż były one bezzasadne.
Kwestionowany przez skarżącego zapis § 13 ust. 2 pkt 3 planu miejscowego, przewiduje, że na wskazanych wyżej działkach gruntu będących własnością skarżącego, położonych w granicach obszaru oznaczonego w planie symbolem "2RU", stanowiącego "teren obsługi produkcji w gospodarstwach rolnych, hodowlanych, ogrodniczych", obowiązuje zakaz chowu i hodowli w zakresie obsady zwierzęcej przekraczającej łącznie 110 DJP, przy czym dopuszcza się w ramach wskazanego w liniach rozgraniczających terenu, możliwość realizacji dla obsady zwierzęcej maksymalnie dwóch budynków inwentarskich.
Oceniając zgodność z prawem takiego rozwiązania planistycznego wskazać należy w pierwszej kolejności, że choć prawo własności jest ze swej istoty najszerszym prawem do rzeczy (art. 140 k.c.), to nie ma ono charakteru absolutnego, co wynika z ugruntowanego w tym zakresie orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego (zob. przykładowo jedynie wyroki TK: z 28 maja 1991 r., sygn. K 1/91, OTK 1991, poz. 4, z 25 maja 1999 r., sygn. SK 9/98, OTK ZU 1999, z. 4, poz. 78 i z 3 lipca 2001 r., sygn. K 3/01, OTK ZU 2001, z. 5, poz. 125).
Ograniczenia tego prawa mogą wprowadzać w szczególności przepisy aktu prawa powszechnie obowiązującego, jakim jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Plan miejscowy, jako akt prawa miejscowego (art. 14 ust. 7 u.p.z.p.) kształtuje w sposób prawnie wiążący ustalenie przeznaczenia terenu oraz określa sposoby zagospodarowania i warunków zabudowy terenu (art. 4 ust. 1 u.p.z.p.). Jakkolwiek uchwalanie planu należy do zadań własnych gminy (art. 3 ust. 1 u.p.z.p.), to uprawnienie do władczego określania treści tego aktu, zwane władztwem planistycznym, nie stanowi władztwa absolutnego i nieograniczonego. Na gminie spoczywa w tym zakresie obowiązek działania w granicach prawa, kierowania się interesem publicznym, wyważania interesów publicznych z interesami prywatnymi, a także uwzględniania aspektu racjonalnego działania i proporcjonalności ingerencji w sferę wykonywania prawa własności (zob. wyrok NSA z 25 września 2012 r., sygn. akt II OSK 1377/12).
Z tego powodu ważne jest, by rozwiązania przyjęte w planie wynikały z właściwego wyważenia kolidujących dóbr i wartości. Organ stanowiący gminy winien więc wykazać, że przyjęte rozwiązania są optymalne, gdyż są uzasadnione interesem publicznym i nie ingerują ponad niezbędną konieczność w sferę prawną jednostki. Tylko w takim przypadku możliwe jest wykluczenie zarzutu naruszenia przez gminę władztwa planistycznego poprzez jego nadużycie, co stanowi o istotnym naruszeniu zasad sporządzania planu i stanowi podstawę do stwierdzenia nieważności jego części lub całości (zob. wyrok NSA z 21 sierpnia 2012 r., sygn. akt II OSK 1339/12).
Trzeba również pamiętać, że sprawowana przez sąd administracyjny kontrola aktów planistycznych nie może dotyczyć celowości czy słuszności podejmowanych przez gminę rozstrzygnięć, albowiem prowadziłoby do wkroczenia w kompetencje organów gminy. Kontrola ta ogranicza się do badania zgodności z prawem podejmowanych w tym zakresie uchwał (zob. przykładowo wyroki NSA z 22 listopada 2012 r., sygn. akt II OSK 840/12 oraz sygn. akt II OSK 841/12).
W ocenie Sądu, za niezasadne należy uznać zarzuty skargi odnoszące się do nadużycia władztwa planistycznego przez Gminę. Rada Gminy podejmując zaskarżoną uchwałę, w zakresie objętym granicami skargi, dokonała prawidłowego wyważenia kolidujących interesów. W wystarczającym stopniu uwzględniła też Rada interes skarżącego wyrażający się w ochronie własności jego nieruchomości, gdyż nie wprowadziła takich ograniczeń w korzystaniu z tej nieruchomości, które naruszałyby zasadę proporcjonalności. Rada wyjaśniła zarazem, z jakich powodów przyjęła kwestionowane rozwiązania planistyczne i nie uwzględniła propozycji formułowanych przez skarżącego.
Wskazać należy, że niewątpliwie przedsięwzięcie planowane przez skarżącego może stanowić źródło uciążliwości odorowych, które nie muszą prowadzić do schorzeń somatycznych. Wprawdzie ustawodawca nie wprowadził dotychczas przepisów wskazujących poziomy dopuszczalnych zanieczyszczeń powietrza w tym zakresie, zaś Minister Środowiska nie skorzystał z delegacji ustawowej do wydania rozporządzenia wartości odniesienia substancji zapachowych w powietrzu i metody oceny zapachowej jakości powietrza – określonej w art. 222 ust. 5-7 ustawy z 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (Dz. U. z 2019 r. poz. 1396 ze zm.). Nie oznacza to jednak, że przepisy prawa, w tym normy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, nie mogą stanowić instrumentu pośrednio wpływającego na przeciwdziałanie uciążliwościom odorowym. Co więcej, w doktrynie prawa postuluje się wykorzystanie planu miejscowego w tym celu, uznając, że na gruncie obecnie obowiązujących przepisów odgrywać on winien rolę pierwszoplanową w tym zakresie (zob. G. Rząsa, Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego jako prawny środek ochrony przed uciążliwościami odorowymi - wybrane zagadnienia, ZNSA 2019, z. 1, s. 51).
Z tego właśnie względu, za pożądane wręcz rozwiązanie uznaje się przyjmowanie w planie miejscowym unormowań wyłączających możliwość lokalizacji na danym terenie określonych instalacji, które są źródłem odorów bądź wprowadzających ograniczenia w tym zakresie, poprzez określenie dopuszczalnych wielkości takich instalacji, posługując się kryterium maksymalnej możliwej obsady inwentarza wyrażonym w dużych jednostkach przeliczeniowych (DJP) (zob. G. Rząsa, op. cit., s. 55).
W rozpoznawanej sprawie nie budzi wątpliwości Sądu, że wynikające z zaskarżonej uchwały, a kwestionowane przez skarżącego, ograniczenie sposobu zagospodarowania jego nieruchomości nie narusza istoty przysługującego skarżącemu prawa własności (art. 64 ust. 3 Konstytucji). Bezsprzecznie wprowadzony przez Radę Gminy zakaz chowu i hodowli w zakresie obsady zwierzęcej przekraczającej łącznie 110 DJP stanowi ograniczenie sposobu wykonywania prawa własności skarżącego. Oczywiste jest jednak zarazem, że nadal skarżący może prowadzić intensywną działalność rolniczą na należących do niego nieruchomościach, jednakże w granicach określonych spornymi zapisami planu. Trzeba mieć przy tym na względzie, zważywszy na treść załącznika do rozporządzenia Rady Ministrów z 9 listopada 2010 r., w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz. U. nr 213, poz. 1397), że plan umożliwia na wspomnianym obszarze prowadzenie fermy trzody chlewnej o obsadzie łącznie około tysiąca sztuk tuczników i warchlaków. Jakkolwiek więc kwestionowane rozwiązanie planu uniemożliwia realizację zamierzeń skarżącego, który planował prowadzenie produkcji rolnej w trzykrotnie większym rozmiarze, to należy podzielić stanowisko Gminy, iż ograniczenie powyższe ma charakter kompromisowy w stosunku do – z jednej strony – oczekiwań skarżącego jako inwestora, a z drugiej strony – wniosków mieszkańców gminy, wyrażonych w sprzeciwach względem projektowanej inwestycji, domagających się wprowadzenia zakazu intensywnej hodowli trzody chlewnej na obszarze gminy.
Zdaniem Sądu, nie sposób przy tym zaprzeczyć, że przyjęte w zaskarżonej uchwale ograniczenie ma charakter racjonalnie uzasadniony, skoro uciążliwości odorowe nie tylko wpływają negatywnie na codzienny komfort życia mieszkańców, ale i w sposób zdecydowany ograniczają potencjał inwestycyjny oraz rozwojowy gminy. Co więcej wprowadzone uchwałą ograniczenie uniemożliwiające prowadzenie rolniczej działalności hodowlanej w zakresie obsady zwierzęcej przekraczającej łącznie 110 DJP nie było arbitralne, lecz wynikało z licznych głosów i protestów mieszkańców Gminy. Ta okoliczność nie jest zaś prawnie obojętna z punktu widzenia art. 1 oraz 16 Konstytucji i dlatego winna być uznana za istotny czynnik wpływający na ocenę legalności kwestionowanych unormowań zaskarżonej uchwały (zob. J. Chmielewski, Problematyka prawna uciążliwości zapachowych w planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym na obszarze gminy, ST 2019, z. 3, s. 59-60 wraz z powołanym orzecznictwem).
Należy jednocześnie mieć na względzie, że w odniesieniu do intensywnego chowu zwierząt obowiązuje ogólna reguła, że im większa skala produkcji, tym powstają poważniejsze uciążliwości odorowe. Niekwestionowane jest również, że poziom emisji odorów z tych instalacji, oprócz najważniejszego czynnika, jakim jest skala produkcji, zależy jeszcze m.in. od rodzaju zwierząt. W szczególności hodowla bydła jest zwykle mniej odorotwórcza niż intensywna produkcja wieprzowiny (zob. G. Rząsa, op. cit., s. 55 wraz z powołaną literaturą).
Z tych właśnie względów w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego utrwalony jest pogląd, że regulacje planu miejscowego, mające analogiczny do kwestionowanych w niniejszej sprawie zapisów zaskarżonej uchwały, stanowią przejaw realizacji władztwa planistycznego gminy oraz wykonania obowiązku zamieszczenia w planie warunków zagospodarowania terenów i ograniczeń w ich użytkowaniu (art. 15 ust. 2 pkt 9 u.p.z.p.) spowodowanych wymogami ochrony środowiska (art. 1 ust. 2 pkt 3 u.p.z.p.). Akcentuje się zarazem, że ochrona środowiska jako dobra wspólnego ogranicza własność w ten sposób, że ma ono służyć nie tylko właścicielowi, lecz każdemu człowiekowi. Zdaniem NSA zrównoważony rozwój nadaje procesom planowania i zagospodarowania przestrzennego cechę trwałego łączenia wymagań ochrony środowiska i rozwoju gospodarczego. Dlatego też przyjęte w tym zakresie rozwiązania planistyczne powinny służyć zapewnieniu rzeczywistej poprawy jakości życia mieszkańców gminy, respektując konstytucyjną zasadę ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju (art. 5 Konstytucji). Ma to tym bardziej istotne znaczenie w okolicznościach sprawy niniejszej, że wspomniana wyżej zasada konstytucyjna umożliwia połączenie w procedurze planistycznej wymagań ochrony środowiska i rozwoju gospodarczego, a także – jak wskazano wyżej – ma za zadanie umożliwić poprawę jakości życia mieszkańcom gminy, w czym mieści się również zachowanie komfortu bytowania wynikającego z unikania kumulowania niekorzystnych oddziaływań zapachowych typowych dla funkcjonowania dużych ferm zwierząt. Stosowanie tej zasady pozwala zatem na uwzględnienie powiązań pomiędzy środowiskiem a wymogami ładu przestrzennego. Z tego powodu zapobieganie zagrożeniom dla realizacji zrównoważonego rozwoju wymaga podejmowania w ramach procedury uchwalania planu miejscowego "działań zapobiegawczych u źródła powstawania zagrożeń". Nie budzi wątpliwości Sądu, że do tego rodzaju zagrożeń zalicza się uciążliwości zapachowe emitowane przez instalacje służące do intensywnej hodowli zwierzęcej (zob. wyroki NSA: z 6 lutego 2015 r., sygn. akt II OSK 2233/13, z 6 września 2017 r., sygn. akt II OSK 950/17, z 14 marca 2018 r., sygn. akt II OSK 1281/16, z 25 czerwca 2018 r., sygn. akt II OSK 3192/17; J. Chmielewski, op. cit., s. 60-61).
Mając powyższe na uwadze Sąd doszedł do przekonania, że wbrew zarzutom skargi, zaskarżona uchwała spełnia w stopniu odpowiednim do okoliczności sprawy przesłanki uwzględnienia interesu prawnego skarżącego i przysługującego mu prawa własności nieruchomości. Rada Gminy zrealizowała obowiązek uwzględnienia prawa własności w planowaniu przestrzennym (art. 1 ust. 2 pkt 7 u.p.z.p.), nie naruszyła granic kształtowania prawa własności skarżącego (art. 6 ust. 1 u.p.z.p.) i nie ograniczyła w nieproporcjonalny sposób prawa skarżącego do zagospodarowania terenu, do którego ma tytuł prawny (art. 6 ust. 1 pkt 1 u.p.z.p.).
Nieuzasadnione są również pozostałe zarzuty skargi. Oczywiste jest, że kwestionowane w niniejszej sprawie zapisy zaskarżonej uchwały są niekorzystne dla skarżącego z ekonomicznego punktu widzenia. Sąd nie może jednak kontrolować zaskarżonego aktu w tym zakresie, gdyż jego rolą jest jedynie ocena, czy przyjęte rozwiązania planistyczne nie naruszają prawnie określonych granic przysługującego gminie władztwa planistycznego, w tym zasad ochrony własności i proporcjonalności. Sąd może zatem zakwestionować racjonalność przyjętych rozwiązań jedynie w takim zakresie, w jakim nieracjonalność przepisów planu miejscowego stanowi naruszenie prawnie sformułowanych zasad jego tworzenia. Takich zaś uchybień nie dopatrzył się Sąd w rozpoznawanej sprawie.
Ze wskazanych wcześniej powodów Sąd uznał za bezzasadne także pozostałe zarzuty skarżącego dotyczące naruszenia wskazanych w skardze przepisów u.p.z.p. oraz Konstytucji. Ponownie podkreślić trzeba, że w ramach przysługującej Gminie swobody planistycznej mieściło się decydowanie o ograniczeniu swobody zagospodarowania nieruchomości skarżącego w sposób przyjęty w zaskarżonej uchwale.
Z tych wszystkich względów, wobec braku podstaw do uwzględnienia skargi, Sąd, działając w oparciu o art. 151 p.p.s.a., skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło