II SA/Lu 56/18

WyrokWSA w Lublinie2018-11-26

Skład orzekający: Jacek Czaja, Grzegorz Grymuza, Bogusław Wiśniewski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy osoba, która nie jest właścicielem ani użytkownikiem wieczystym nieruchomości, ale faktycznie ją użytkuje i jest potencjalnym spadkobiercą, posiada interes prawny uzasadniający jej status strony w postępowaniu o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że samo faktyczne użytkowanie nieruchomości oraz potencjalne przyszłe dziedziczenie nie stanowi wystarczającej podstawy do uznania osoby za stronę postępowania administracyjnego w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Interes prawny, wymagany do posiadania statusu strony, musi być oparty na przepisach prawa materialnego, a nie jedynie na interesie faktycznym czy przyszłych zdarzeniach.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi J. S. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego o niedopuszczalności jego odwołania od decyzji Burmistrza Miasta S. Ł. ustalającej środowiskowe uwarunkowania dla budowy stacji paliw. Skarżący, który nie był adresatem decyzji, twierdził, że posiada interes prawny do bycia stroną postępowania ze względu na fakt, że w przeszłości był właścicielem sąsiedniej działki, obecnie mieszka z obecnymi właścicielami tej działki i jest ich potencjalnym spadkobiercą. Kolegium uznało, że skarżący posiada jedynie interes faktyczny jako mieszkaniec, a nie prawny.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

26 listopada 2018 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jacek Czaja, Sędziowie Sędzia WSA Grzegorz Grymuza (sprawozdawca), Sędzia WSA Bogusław Wiśniewski, , po rozpoznaniu w Wydziale II 26 listopada 2018 r. na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym sprawy ze skargi J. S. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z [...] r., znak: [...], w przedmiocie niedopuszczalności odwołania od decyzji w sprawie środowiskowych uwarunkowań dla przedsięwzięcia oddala skargę. Burmistrz Miasta S. Ł. decyzją z [...] września 2017 r. ustalił R. S. oraz J. S. środowiskowe uwarunkowania realizacji przedsięwzięcia polegającego na "Budowie stacji paliw płynnych w S. Ł. przy ul. [...] róg ul. [...] na działce nr [...]". Wskazał, że przedsięwzięcie obejmuje budowę na powierzchni ok. 1500 m2 budynku obsługi stacji; podziemnego zbiornika do magazynowania paliw (dwupłaszczowego trzykomorowego pojemności 50 m3, o podziale komór 20/8/15/7 dla ON/ONarctic/Pb95/Pb98); podziemnego zbiornika do magazynowania gazu o pojemności 9,2 m3, dwóch dystrybutorów paliwowych obustronnych sześciowężowych; dystrybutora obustronnego dwuwężowego typu ON "szybki" dla samochodów ciężarowych; dystrybutora LPG dwuwężowego; zadaszenia nad dystrybutorami - konstrukcji stalowej oraz myjni dwustanowiskowej (bezobsługowej i bezdotykowej); wjazdu i wyjazdu ze stacji oraz utwardzonego placu manewrowego z parkingami. W uzasadnieniu decyzji organ pierwszej instancji wskazał w szczególności, że w trakcie postępowania nie zgłoszono żadnych uwag co do planowanego przedsięwzięcia, a jedynie wpłynęły trzy wnioski od J. S. (dalej także: skarżący), to jest od osoby niebędącej stroną postępowania, dotyczące udostępnienia szeregu dokumentów. W odwołaniu od tej decyzji skarżący zarzucił organowi wadliwe prowadzenie postępowania, w tym pozbawienie go przymiotu strony w postępowaniu administracyjnym, mimo że wykazał on swój interes prawny do bycia stroną w postępowaniu. Skarżący wyjaśnił, że w latach 2001-2011 był właścicielem/współwłaścicielem działki pozostającej w obszarze oddziaływania planowanej inwestycji (której nie wskazał precyzyjnie), a aktualnie pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym z obecnymi właścicielami działki oraz ma uprawnienia zstępnego w prostej linii dziedziczenia, a przy tym wykazuje stałą dbałość o nieruchomość. Postanowieniem z [...] października 2017 r., znak: [...], Samorządowe Kolegium Odwoławcze (dalej także: "Kolegium") stwierdziło niedopuszczalność odwołania złożonego przez skarżącego. Kolegium oceniło, że skarżący nie był legitymowany do złożenia odwołania od wskazanej decyzji jako podmiot niebędący jej adresatem i któremu nie przysługiwał jednocześnie status strony w prowadzonym postępowaniu. Organ wskazał, że wprawdzie skarżący uczestniczył w prowadzonym przez organ pierwszej instancji postępowaniu, lecz jedynie w ramach udziału w nim społeczeństwa. Jako mieszkaniec miasta legitymuje się on tylko interesem faktycznym, będąc zainteresowanym tym, by w otoczeniu posesji, na jakiej mieszka, nie powstawały obiekty, których działalność mogłaby pogorszyć warunki korzystania z tej nieruchomości. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie na powyższe postanowienie J. S., wnosząc o jego uchylenie, zarzucił Kolegium naruszenie przepisów art. 4 i art. 5 ustawy z 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. z 2017 r. poz. 1405 ze zm. - dalej także: ustawa), z których wynika, że krąg podmiotów, jakie mogą być uznane za stronę w postępowaniu środowiskowym, został bardzo szeroko zakreślony. Podkreślił, że w przypadku niewielkiej obszarowo gminy, jaką jest Miasto S. Ł. oraz mając na uwadze charakter i rozmiar projektowanej inwestycji za strony postępowania należałoby uznać wszystkich mieszkańców tej jednostki samorządu terytorialnego. Zarzucił, że Kolegium nie odniosło się do podnoszonych przez niego w odwołaniu od decyzji pierwszej instancji argumentów, w tym do jego wyjaśnień, z których wynika, iż przez wiele lat był właścicielem działki nr [...] (obecnie nr [...] i nr [...]) sąsiadującej bezpośrednio z nieruchomością, na której planowane jest wspomniana na wstępie inwestycja, pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym z obecnym właścicielem powyższej nieruchomości, pozostając także jedynym zstępnym w prostej linii dziedziczenia. To oznacza, że zostanie w przyszłości właścicielem tej nieruchomości, a obecnie jest jej faktycznym użytkownikiem, który włada nią w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego, a tym samym gospodaruje i zarządza wykonując także czynności administracyjno-prawne, nie wymagające bezpośredniej ingerencji właściciela działki. Stwierdził, że organ pierwszej instancji w pełni akceptował go jako osobę faktycznie władającą nieruchomością, wchodząc w relacje prawno-administracyjne w wielu innych sprawach. Zdaniem skarżącego, powyższe okoliczności świadczą, że bezsprzecznie służy mu interes faktyczny i prawny uzasadniający uznanie go za stronę tego postępowania. Podkreślił, że w licznych orzeczeniach sądów administracyjnych utrzymuje się, iż materialnie przypisywany przymiot strony w postępowaniu administracyjnym przydany jest nie tylko właścicielom nieruchomości, ale także faktycznym użytkownikom, władającym daną nieruchomością, słusznie wywodząc że dane prawa określone ustawami, przynależą także osobom bądź podmiotom mającym faktyczny stosunek, dotyczący praw i obowiązków do danej nieruchomości. Ponadto skarżący wskazał, że niedopuszczenie go do udziału w postępowaniu narusza jego prawa konstytucyjne, chronione art. 1, 2, 7 i 8 Konstytucji RP, a także będące konstytutywnym elementem idei wspólnoty samorządowej i samorządności. Natomiast, w ocenie skarżącego, przywołany przez Kolegium wyrok NSA jest wyrokiem niepublikowanym, niefunkcjonującym w linii orzeczniczej i nieznanym opinii publicznej, a zatem wyrażone w nim stanowisko nie może mieć istotnego znaczenia w sprawie. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył, co następuje: Skarga jest niezasadna. Złożona w niniejszej sprawie skarga została rozpoznana przez Sąd na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym, stosownie do art. 119 pkt 3 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm. - dalej: p.p.s.a.). Zgodnie z tym przepisem, sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest postanowienie wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie, a także postanowienie rozstrzygające sprawę co do istoty oraz postanowienia wydane w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym, na które służy zażalenie. Zaskarżonym postanowieniem Kolegium stwierdziło niedopuszczalność odwołania skarżącego od decyzji Burmistrza Miasta S. Ł. z [...] września 2017 r. w przedmiocie środowiskowych uwarunkowań realizacji przedsięwzięcia. Podstawą prawną tego postanowienia był art. 134 k.p.a., w myśl którego organ odwoławczy stwierdza w drodze postanowienia niedopuszczalność odwołania oraz uchybienie terminu do wniesienia odwołania. Postanowienie w tej sprawie jest ostateczne. Wskazać należy, że cytowany przepis wyznacza zakres wstępnego postępowania organu drugiej instancji, rozpoczynającego działanie organu wyższego stopnia od badania zaistnienia przesłanek formalnych dopuszczalności odwołania. Na tym etapie postępowania organ odwoławczy jest obowiązany ocenić, czy odwołanie jest dopuszczalne i czy zostało wniesione w terminie. Jeżeli czynności postępowania wstępnego ujawnią brak formalnych przesłanek odwołania, to obowiązkiem organu jest wydanie postanowienia, kończącego ostatecznie postępowanie w sprawie. Akt ten nie tylko kończy etap postępowania wstępnego, ale także całe postępowanie odwoławcze. Dopiero pozytywny rezultat tych czynności pozwala organowi drugiej instancji na zbadania sprawy i jej rozstrzygnięcia. Przepis art. 134 k.p.a. nie wskazuje warunków, jakie decydują o dopuszczalności bądź niedopuszczalności odwołania. Przyjmuje się natomiast, że niedopuszczalność odwołania może wynikać z przyczyn o charakterze przedmiotowym, jak i podmiotowym. Niedopuszczalność odwołania z przyczyn przedmiotowych obejmuje przypadki braku przedmiotu zaskarżenia oraz przypadki wyłączenia przez przepisy prawa możliwości zaskarżenia decyzji w toku instancji. Przesłanka podmiotowa oznacza złożenie odwołania przez legitymowany podmiot – stronę postępowania w sprawie. Podkreślenia wymaga, że ustalenie kręgu stron postępowania prowadzonego przez organy administracji w sprawach dotyczących określenia środowiskowych uwarunkowań przedsięwzięcia następuje na podstawie art. 28 k.p.a., w myśl którego stroną w postępowaniu administracyjnym jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Stroną w rozumieniu art. 28 k.p.a. jest zatem osoba (jednostka organizacyjna) wymieniona w art. 29 k.p.a. lub przepisach odrębnych, która na podstawie prawa obowiązującego może czy powinna uzyskać konkretne korzyści albo też może być (powinna być) obarczona powinnością określonego zachowania wyznaczonego nakazem lub zakazem, jednakże dopiero po skonkretyzowaniu ich w decyzji administracyjnej przez organ administracji publicznej, działający w granicach jego właściwości i kompetencji. Każda tak rozumiana strona postępowania musi być przez organ administracyjny wezwana do udziału w postępowaniu wszczętym z urzędu, jak również strona – tak pojmowana – wnosząc swoje żądanie, powoduje wszczęcie postępowania administracyjnego. Uregulowania statusu strony trzeba poszukiwać nie w oparciu o jeden przepis, lecz na podstawie wielu przepisów prawa materialnego administracyjnego, finansowego czy też prawa pracy, wspierając je przepisami prawa cywilnego, jak również z przepisów ustrojowych dotyczących administracji publicznej i wreszcie z przepisów procedury stosownej do sprawy (zob. B. Adamiak, J. Borkowski, Komentarz do art. 28 [w:] B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2017, SIP Legalis, nb. 5 i 13). Źródłem interesu prawnego w sprawie dotyczącej decyzji wójta gminy wydawanej w niniejszej sprawie stanowią przepisy materialnego prawa powszechnie obowiązującego. W doktrynie i orzecznictwie sądów administracyjnych wskazuje się, że interes prawny musi być rozumiany jako obiektywna, czyli realnie istniejąca potrzeba ochrony prawnej. Interes prawny charakteryzuje się więc następującymi cechami: jest indywidualny, konkretny, aktualny, sprawdzalny obiektywnie, a jego istnienie znajduje potwierdzenie w okolicznościach faktycznych, będących przesłankami zastosowania przepisu prawa materialnego (zob. B. Adamiak, J. Borkowski, jw. wraz z powołanym orzecznictwem). W orzecznictwie sądowym ugruntowany jest zarazem pogląd, że przymiot strony postępowania dotyczącego środowiskowych uwarunkowań realizacji przedsięwzięcia przysługuje wnioskodawcy oraz tym właścicielom (użytkownikom wieczystym) nieruchomości, na które rozciąga się oddziaływanie przedsięwzięcia, przy czym chodzi o każde oddziaływanie, a nie tylko takie, które przekracza określone normy. Zasięg tego oddziaływania ustalany jest zasadniczo w oparciu o dane wynikające z raportu oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko (wyroki NSA z 15 maja 2013 r., sygn. akt II OSK 118/12 i z 29 stycznia 2014 r., sygn. akt II OSK 2064/12). Przyjmuje się przy tym, że dla ustalenia stron postępowania w sprawie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach innych niż wnioskodawca, to jest podmiot planujący podjęcie realizacji przedsięwzięcia, o którym mowa w art. 73 ust. 1 ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko, konieczne jest ustalenie terenu objętego oddziaływaniem planowanego przedsięwzięcia na środowisko. Przy tym z przepisów art. 72 ust. 2 pkt 1, art. 74 ust. 1 pkt 1 i art. 82 ust. 1 pkt 1 lit. b ustawy wynika, że chodzi o każde oddziaływanie, a nie tylko takie, które przekracza określone normy (zob. wyrok WSA w Poznaniu z 13 lipca 2016 r., sygn. akt IV SA/Po 236/16). Zdaniem Sądu, skarżącemu nie przysługiwał przymiot strony postępowania w rozpoznawanej sprawie, co prawidłowo dostrzegło Kolegium. Jak wskazano wyżej, w postępowaniu w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach stronami tego postępowania mogą być oprócz wnioskodawcy, także właściciele (wieczyści użytkownicy) nieruchomości, na których lokowana jest inwestycja oraz nieruchomości położonych w sąsiedztwie planowanej inwestycji – w zasięgu jej oddziaływania, jeżeli – zgodnie z art. 28 k.p.a. – mają interes prawny w sprawie – rozstrzygnięcie dotyczy bezpośrednio ich sfery prawnej, to jest uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa materialnego. Skarżący – co jest okolicznością bezsporną – nie jest ani właścicielem, ani użytkownikiem wieczystym nieruchomości znajdującej się w obszarze oddziaływania obiektu. Co więcej, występując we własnym imieniu w toku postępowania odwoławczego i powołując się na własny interes prawny do brania udziału w postępowaniu jako strona, nie wskazał żadnych okoliczności, które racjonalnie uzasadniałyby przyjęcie odmiennego stanowiska. Nie budzi wątpliwości, że okoliczności takiej nie może też stanowić podniesiona przez skarżącego w skardze kwestia, że jest on faktycznym użytkownikiem działek ewidencyjnych gruntu nr [...] i nr [...], sąsiadujących bezpośrednio z nieruchomością, na której planowane jest wspomniana na wstępie inwestycja. Fakt bycia faktycznym użytkownikiem tej nieruchomości niewątpliwie świadczy, że skarżący posiada interes faktyczny uzasadniający jego zainteresowanie wynikiem postępowania w sprawie ustalenia środowiskowych uwarunkowań realizacji przedsięwzięcia polegającego na budowie stacji paliw płynnych na działce nr [...] w S. Ł.. Nawet jednak, gdyby przyjąć, że okoliczność ta została wykazana, choć poza oświadczeniem skarżącego zawartym w skardze, nie została ona w jakikolwiek sposób uprawdopodobniona, nie sposób stwierdzić, by dawała ona podstawę do uznania, że skarżącemu przysługuje interes prawny w rozumieniu art. 28 k.p.a., uzasadniający uznanie go za stronę postępowania administracyjnego w niniejszej sprawie. Wskazać należy, że posiadać interes prawny w postępowaniu administracyjnym znaczy to samo, co ustalić przepis prawa materialnego powszechnie obowiązującego, na którego podstawie można żądać zaniechania lub ograniczenia czynności organu sprzecznych z potrzebami danego podmiotu - strony postępowania (art. 28 k.p.a.). Z tak pojmowanym interesem prawnym, wbrew twierdzeniom skarżącego, nie może być w żadnym razie utożsamiany interes faktyczny, zachodzący w sytuacji, w której dany podmiot (osoba) jest wprawdzie bezpośrednio zainteresowana rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej, nie może jednak tego zainteresowania poprzeć przepisami prawa, mającego stanowić podstawę skierowania żądania w zakresie podjęcia stosownych czynności przez organ administracji (zob. B. Adamiak, J. Borkowski, jw. oraz nb. 12 wraz z powołanym orzecznictwem). Taka sytuacja ma właśnie miejsce w rozpoznawanej sprawie, albowiem źródłem interesu skarżącego w niniejszej sprawie nie są przepisy materialnego prawa powszechnie obowiązującego. Ponadto, odnosząc się do argumentacji zawartej w skardze należy odwołać się do przepisów kodeksu cywilnego. Art. 336 k.c. wyróżnia dwa rodzaje posiadania: posiadanie samoistne i posiadanie zależne. Posiadaczem samoistnym rzeczy jest ten, kto nią włada jak właściciel, wyrażając tym samym wolę wykonywania w stosunku do niej prawa własności. Posiadaczem zależnym zaś jest ten, kto włada rzeczą w zakresie innego prawa niż prawo własności, na przykład użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą. Z twierdzeń samego skarżącego wynika, że jest on jedynie faktycznym użytkownikiem przedmiotowego gruntu. Użytkowania takiego, o charakterze czysto faktycznym, w żadnym razie nie można utożsamiać z użytkowaniem, o którym mowa w art. 252 k.c. będącym ograniczonym prawem rzeczowy. Faktyczne użytkowania nieruchomości, nie oparte na jakichkolwiek dalej idących prawach rzeczowych i obligacyjnych, ma wręcz charakter tzw. władztwa prekaryjnego lub dzierżenia, co oznacza, że z tego rodzaju stosunków czysto faktycznych nie można wywodzić interesu prawnego do bycia stroną w postępowaniu administracyjnym. Na marginesie wskazać należy także, że interesu takiego nie możnaby także wywieść również z użytkowania, o którym mowa w art. 252 k.c. Użytkowanie jest ograniczonym prawem rzeczowym. Prawo to polega na możności obciążenia rzeczy (ruchomej albo nieruchomości) prawem do jej używania i do pobierania jej pożytków. Jest prawem niezbywalnym i wygasa wskutek niewykonywania go przez określony czas. Zakres użytkowania ustalają strony w umowie, a użytkownicy nie korzystają z rzeczy jak właściciele, ale zgodnie z treścią umowy, która ich łączy z właścicielem. Tym samym ustanowienie użytkowania na określonym prawie nie stanowi formy nabycia tego prawa, a jedynie umożliwia korzystanie z tego prawa w określony sposób. Ustanowienie ograniczonych praw rzeczowych (do których należy użytkowanie) jest tylko formą obciążenia praw lub rzeczy, które w żaden sposób nie może prowadzić do ich przeniesienia. Umowa taka nie wywiera skutków prawnie relewantnych z punktu widzenia przymiotu strony postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji przedsięwzięcia. Jeszcze raz wymaga podkreślenia to, że interes prawny w rozumieniu art. 28 k.p.a., który uprawnia określony podmiot do brania udziału w postępowaniu jako jego strona, występuje, gdy pomiędzy sytuacją prawną tego podmiotu a przedmiotem postępowania istnieje – uzasadnione treścią normy prawa materialnego – realne, rzeczywiste powiązanie, czyniące go "zainteresowanym" tym postępowaniem i w konsekwencji uprawnionym do udziału w nim w charakterze strony (zob. wyroki NSA z: 20 kwietnia 1998 r., sygn. IV SA 1106/97, 9 grudnia 2005 r., sygn. II OSK 310/05, 25 października 2006 r., sygn. II GSK 163/06). W ocenie Sądu, taka sytuacja nie występuje w rozpoznawanej sprawie. Skarżący nie jest właścicielem ani użytkownikiem wieczystym nieruchomości znajdującej się w obszarze oddziaływania obiektu, a jedynie – jak twierdzi - faktycznie użytkuje taką nieruchomość, stanowiącą własność innej osoby. To prowadzi do wniosku, że organ odwoławczy słusznie odmówił uznania go za stronę tego postępowania. Na wynik sprawy nie może mieć żadnego wpływu to, że skarżący pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym z obecnym właścicielem działek ewidencyjnych gruntu nr [...] i nr [...], sąsiadujących bezpośrednio z nieruchomością, na której planowane jest wspomniana na wstępie inwestycja, pozostając także jedynym zstępnym w prostej linii dziedziczenia. Zdarzenie przyszłe i niepewne, jakim jest to, że zostanie w przyszłości właścicielem tej nieruchomości, nie może obecnie uzasadniać udzielenia mu ochrony prawnej jako stronie postępowania administracyjnego w rozstrzyganej sprawie. Poza sporem jest zarazem, że skarżący uczestniczył w prowadzonym przez organ pierwszej instancji postępowaniu, lecz jedynie w ramach udziału w nim społeczeństwa jako mieszkaniec miejscowości, w której planowana jest realizacja opisanego na wstępie przedsięwzięcia. Jednakże również i ta okoliczność nie dawała podstawy do uznania skarżącego za stronę postępowania. Niewątpliwie w myśl art. 79 ust. 1 ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko, przed wydaniem decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach organ właściwy do jej wydania winien zapewnić możliwość udziału społeczeństwa w postępowaniu, w ramach którego przeprowadza ocenę oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. Każdy ma prawo uczestniczenia w postępowaniu wymagającym udziału społeczeństwa (art. 5 ustawy), a w szczególności składania uwag i wniosków (art. 29 ustawy). Okoliczność, że danej osobie przysługuje takie uprawnienie nie czyni jej jednak stroną, nie można bowiem wywodzić istnienia interesu prawnego z faktu, że ustawodawca pozwala wszystkim członkom społeczeństwa na aktywny udział w określonych kategoriach postępowań. Niezasadne są także zarzuty skargi dotyczące naruszenia przepisów Konstytucji. Z przedstawionych wyżej powodów nie można uznać, że niedopuszczenie skarżącego do udziału w postępowaniu narusza jego prawa konstytucyjne, wynikające z zasady demokratycznego państwa prawnego (art. 2) oraz zasady praworządności (art. 7) i zasady nadrzędności norm konstytucyjnych (art. 8). Część z tych zarzutów jest w istocie niezrozumiała, z uwagi na brak szerszej argumentacji ze strony skarżącego. Nie sposób ocenić, w czym skarżący upatruje w niniejszej sprawie naruszenia przepisu art. 1 Konstytucji, stanowiącego, że Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli. Podobnie niezrozumiały jest zarzut dotyczący uchybienia zasadom zawartym w idei wspólnoty samorządowej i samorządności. Jeśli powiązać te zarzuty z centralnym w niniejszej sprawie problemem dokonanej przez Kolegium oceny legitymacji prawnej skarżącego do bycia stroną w postępowaniu, to – jak wskazano wyżej – uznać je należy za niezasadne. Całkowicie nietrafne jest zarazem twierdzenie skarżącego, jakoby pogląd wyrażony w wyroku NSA, który nie został opublikowany w oficjalnym zbiorze orzeczeń, nie może być powoływany w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia. Bezsprzecznie odwołanie się do takiego poglądu przez Kolegium wzbogaca treść warstwy argumentacyjnej tego postanowienia, a przy tym wyrok ten, podobnie jak inne orzeczenia powołane zarówno w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, jak i w uzasadnieniu niniejszego wyroku są powszechnie dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, na stronie: "orzeczenia.nsa.gov.pl", a zatem nie sposób uznać, że są one "nieznane opinii publicznej". Okoliczność ta nie ma znaczenia dla oceny prawidłowości zaskarżonego postanowienia. Z tych wszystkich względów, wobec braku podstaw do uwzględnienia skargi, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło