II SA/Lu 742/06

WyrokWSA w Lublinie2006-11-15

Skład orzekający: Jerzy Dudek, Ewa Ibrom, Wojciech Kręcisz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo ocenił materiał dowodowy w sprawie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich, uwzględniając zasady prawdy obiektywnej i wyczerpującego zebrania materiału dowodowego?
Ratio decidendi
Organ administracji publicznej naruszył przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego dotyczące zasady prawdy obiektywnej, wyczerpującego zebrania materiału dowodowego oraz oceny dowodów. Zaskarżona decyzja została wydana w oparciu o niepełny i nieprawidłowo oceniony materiał dowodowy, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W związku z tym, sąd uchylił zaskarżoną decyzję i nakazał organowi ponowne rozpatrzenie sprawy z uwzględnieniem wskazanych uchybień proceduralnych.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy przyznania J. G. uprawnień kombatanckich z tytułu pobytu w obozie przejściowym. Organ odmówił przyznania uprawnień, uznając, że skarżący nie przedstawił wystarczających dowodów potwierdzających jego pobyt w obozie i podleganie represjom. Skarżący zarzucił organowi subiektywną ocenę materiału dowodowego i sprzeczność z zaleceniami sądu. Organ w odpowiedzi na skargę podtrzymał swoje stanowisko.
Rozstrzygnięcie
Uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie od organu na rzecz skarżącego kwoty 100 złotych tytułem kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Jerzy Dudek, Sędziowie Sędzia WSA Ewa Ibrom (sprawozdawca),, Asesor WSA Wojciech Kręcisz, Protokolant Asystent sędziego Anna Ostrowska, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 15 listopada 2006 r. sprawy ze skargi J. G. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...]. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich I. uchyla zaskarżoną decyzję; II. zasądza od Kierownika Urzędu do Spraw kombatantów i Osób Represjonowanych na rzecz J. G. kwotę 100 (sto) złotych tytułem kosztów postępowania. II SA/Lu 742/06 U Z A S A D N I E N I E Decyzją z dnia [...]. Nr [...] Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, po ponownym rozpatrzeniu sprawy J. G. uchylił decyzję własną z dnia [...]. o umorzeniu postępowania administracyjnego i odmówił J. G. przyznania uprawnień kombatanckich. W uzasadnieniu decyzji Kierownik Urzędu wyjaśnił, że J. G. wystąpił z wnioskiem o przyznanie uprawnień kombatanckich z tytułu pobytu w obozie przejściowym w Z. od dnia 10 lipca 1943 r. do połowy sierpnia 1943 r., tj. z tytułu przewidzianego w art. 4 ust. 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 24 stycznia 1991r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego w zw. z § 6 pkt 12 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 września 2001 r. w sprawie określenia miejsc odosobnienia, w których były osadzone osoby narodowości polskiej lub obywatele polscy innych narodowości. Decyzją z dnia [...]. Nr [...] Kierownik Urzędu umorzył postępowanie administracyjne wobec złożenia wniosku po terminie określonym w obowiązującym wówczas art. 22 ust. 3 ustawy o kombatantach. Po wydaniu przez Trybunał Konstytucyjny wyroku w przedmiocie zgodności z Konstytucją RP przepisu, który stanowił podstawę wydania decyzji o umorzeniu postępowania Kierownik Urzędu decyzją z dnia [...]. wydaną w instancji odwoławczej uchylił decyzję własną z dnia [...] . o umorzeniu postępowania administracyjnego i odmówił przyznania J. G. uprawnień kombatanckich. W uzasadnieniu tej decyzji wskazano, że wprawdzie z uwagi na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 15 kwietnia 2003 r. zasadne jest uchylenie decyzji z dnia [...]., strona nie przedstawiła jednak wystarczających dowodów potwierdzających, że podlegała represjom, o których mowa w art. 4 ust. 1 pkt 1 lit. c) ustawy o kombatantach. Wyrokiem z dnia 24 listopada 2004 r. w sprawie II SA/Lu 410/04 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie uchylił decyzję z dnia [...]. wskazując na uchybienia w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania dowodowego. Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 30 listopada 2005 r. (sygn. akt II OSK 278/05) oddalił skargę kasacyjną organu administracji. Rozpoznając sprawę ponownie Kierownik Urzędu wskazał, że w ramach uzupełniającego postępowania dowodowego prowadzonego w instancji odwoławczej przeanalizowano informacje Archiwum Państwowego w Z., Instytutu Pamięci Narodowej - Oddział W. i L. oraz Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, dotyczące wysiedlenia wsi K. oraz osadzenia jej mieszkańców w obozie przesiedleńczym. Przeanalizowano zarówno dokumenty pozyskane w niniejszej sprawie, jak i w toku postępowania w sprawie nr [...], dotyczącej innego mieszkańca K. – S.L.. Organ przeprowadził także - zgodnie z zaleceniami Sądu - dowód z ustnego przesłuchania świadków, których oświadczenia pisemne złożono do akt. Po przeprowadzeniu analizy zgromadzonych w sprawie dowodów organ uznał, że zainteresowany nie przedstawił dostatecznych dowodów potwierdzających, że podlegał represjom, o których mowa w art. 4 ust. 1 pkt 1 lit. c) ustawy o kombatantach. W aktach brak jest urzędowego lub prywatnego dokumentu potwierdzającego pobyt J. G. i jego matki w obozie w Z.. Z pisma Archiwum Państwowego w L. z dnia 10 grudnia 2003 r. wynika, że na zachowanych w stanie fragmentarycznym listach imiennych osób aresztowanych oraz wysiedlonych z Z. i osadzonych w niemieckim obozie w Z. nie odnaleziono nazwiska J. G.. Kierownik Urzędu omówił następnie zgromadzone w sprawie dokumenty: 1) zaświadczenie Archiwum z dnia 10 grudnia 2003 r., z którego wynika, że pacyfikacja miejscowości K. miała miejsce dnia 11 grudnia 1942 r., oraz że w 1946 r. sporządzona została Ankieta w sprawie wysiedleń w Z. w czasie okupacji niemieckiej 1939-1944 r., w której znajduje się informacja dotycząca wysiedlenia w dniu 10 lipca 1943 r. ze wsi K. 398 osób (w tym 59 mężczyzn, 122 kobiet oraz 177 dzieci do lat 15), z których 20 skierowano do obozu koncentracyjnego na M., a pozostali rozproszyli się po okolicznych wioskach, 2) informację Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu z dnia 31 marca 2005 r., z której wynika, iż wysiedlenie miejscowości K. miało miejsce dnia 10 lipca 1943 r., 3) pismo Instytutu Pamięci Narodowej - Oddział w L. z dnia 14 czerwca 2004 r., zawierające opis pacyfikacji K. dokonanej dnia 11 grudnia 1942 r. oraz opis wysiedlenia w dniu 9 lipca 1943 roku wszystkich mieszkańców wsi K. (320 osób, w tym 87 mężczyzn, 106 kobiet i 127 dzieci), którzy po wysiedleniu przebywać mieli u krewnych i znajomych z sąsiednich wsi nie wysiedlonych (Ankietyzacja miejsc i faktów zbrodni hitlerowskich, pow. Z., gm. S.). Organ zwrócił uwagę, że opisywane dokumenty nie zawierają najmniejszej nawet wzmianki na temat skierowania osób wysiedlonych z K. do obozu w Z.. Organ podjął próbę ustalenia bliższych danych osób, będących świadkami wysiedlenia i przesłuchanych po wojnie, próba ta nie przyniosła jednak pozytywnego rezultatu. Danych świadków nie odnaleziono także w bazach komputerowych osób posiadających uprawnienia kombatanckie. Kierownik Urzędu odmówił wiarygodności zarówno pisemnym oświadczeniom świadków I. T. K. oraz S. R., prawie identycznym w swej treści, jak i dowodowi z ich zeznań. Świadkowie ci zostali przesłuchani przez organ drugiej instancji, do akt sprawy dołączono ponadto odpisy protokołów przesłuchania obu świadków w sprawach innych osób ubiegających się o przyznanie uprawnień kombatanckich. Kierownik Urzędu wskazał, że I.T. K. w toku przesłuchania w dniu 26 kwietnia 2006 r. zeznała, że J. G. poprosił ją o podpisanie oświadczenia, a ponieważ pamiętała go "tak jakby przez mgłę", zgodziła się. Przyznała, że po 60 latach nie można pamiętać dziecka, które miało 6 czy 7 lat, ale pamięta się, że było "dziecko z matką, że płakało, że Niemcy bili". Dodała, że treść oświadczenia nie pochodzi z jej własnych spostrzeżeń i wspomnień, a J. G. poznała dopiero przy składaniu wniosków. Przesłuchana dnia 13 lipca 2005 r. w sprawie S. L. zeznała, że żadnych nazwisk z obozu nie pamięta, bo "zestresowane dziecko nie mogło pamiętać nikogo". W ocenie organu nie sposób w tej sytuacji uznać oświadczenia pisemnego i zeznań I. K. za wiarygodny dowód w sprawie, jeżeli się zważy, iż dokumenty archiwalne nie wskazują, iżby mieszkańcy K. trafili do obozu w Z., a po wtóre świadek podpisywała oświadczenia osobom, których nie pamiętała z obozu, ale które świadkowi powiedziały, że w obozie były. Oświadczenie świadka powinno pochodzić z jego wiedzy (wydarzeń i okoliczności spostrzeżonych, zapamiętanych, a następnie odtworzonych), a nie z relacji osób osobiście zainteresowanych, którą to relację świadek następnie traktuje jako własne zeznanie. Trudno jest też przyjąć, aby świadek, która przecież sama przyznaje, że po 60-ciu latach niewiele można pamiętać, i która po wojnie nie utrzymywała żadnego kontaktu z J. G. mogła go rozpoznać akurat w okresie składania wniosków o przyznanie uprawnień kombatanckich. Wprawdzie w końcowej części zeznań z dnia 24 kwietnia 2006 r. I. K. podała, że pamięta zdarzenie polegające na pobiciu strony przez Niemca przy wyczytywaniu listy, ale w świetle jej zeznań i innych dowodów organ uznał, że wydarzenie to mogło dotyczyć każdej innej osoby przebywającej wówczas w obozie. Świadek S. R. również przyznał, że oświadczenie dla skarżącego podpisał wyłącznie na podstawie opowiadań samego zainteresowanego i wspólnych wspomnień. Wyjaśnił, że nie może potwierdzić, że w obozie w Z. widział J. G., bo było tam dużo dzieci, a ludzie z wiekiem się zmieniają. Świadek zeznał ponadto, że nie może potwierdzić pobicia J. G. przez Niemca w czasie wyczytywania listy, ponieważ tego rodzaju zdarzeń było dużo. S. R. przesłuchany dnia 11 sierpnia 2005 r. w sprawie W. K. zeznał m. in., że nie pamięta dokładnie, ile złożył oświadczeń dla innych osób oraz że uważa, że osoby, którym składał oświadczenia przebywały w obozie w Z.. Stwierdził jednocześnie, że ma słabą pamięć. Świadek zeznał następnie, że podpisał oświadczenia osobom, które rozpoznały go po 60-ciu latach od pobytu w obozie i opowiedziały o swoich losach. Kierownik Urzędu odwołał się także do dowodu z zeznań pochodzącego z K. S. K., który został przesłuchany jako świadek w sprawie S. L.. Świadek ten zeznał, że wysiedlenie K. miało miejsce "na żniwa" w 1943 roku - osoby wysiedlone trafiły, gdzie kto mógł, rozeszli się po rodzinach, kuzynach, po sąsiednich miejscowościach - wtedy nikt nie trafił do obozu przesiedleńczego. W ocenie organu treść zeznań S. K. koresponduje z informacjami wynikającymi z zasobów archiwalnych i nakazuje odmówić wiarygodności twierdzeniu J. G. o jego osadzeniu w Z. bezpośrednio po wysiedleniu K. latem 1943 roku. Kierownik Urzędu podniósł także, że jakkolwiek ustawa wymaga rekomendacji stowarzyszenia kombatanckiego jako jednego z dokumentów niezbędnego dla rozpoznania wniosku to nie oznacza to, że pozytywna rekomendacja jest dowodem automatycznie przesądzającym o treści decyzji. Dowód ten oceniany jest tak jak każdy inny złożony w sprawie, tj. z uwzględnieniem jego treści, aktualnego stanu wiedzy, doświadczenia życiowego i zasad poprawnego rozumowania. W końcowej części uzasadnienia Kierownik Urzędu wskazał, że w wielu sprawach o przyznanie uprawnień świadkowie podpisywali czyste blankiety oświadczeń lub już wypełnione druki nie czytając ich treści. Treść oświadczeń nie pochodziła ze wspomnień świadka, ale była przygotowywana przez wnioskodawcę. Z uwagi na podejrzenie posłużenia się sfałszowanymi dokumentami lub złożenia przez świadków fałszywych oświadczeń organ skierował w wielu sprawach zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Od decyzji Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie złożył J. G., domagając się uchylenia zaskarżonej decyzji i "przyznania wnioskodawcy należnych uprawnień kombatanckich". Skarżący zarzucił subiektywną ocenę materiału dowodowego, sprzeczną z zaleceniami Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie, zawartymi w wyroku z dnia 24 listopada 2004 r. Skarżący zarzucił ponadto, że błędne jest stanowisko organu, że po wysiedleniu K. nikt nie trafił do obozu w Z.. Takich osób było wiele, część z nich przetransportowana została do obozu w Z. i na M., a na polu III obozu zostały dzieci z matkami, wśród nich skarżący. Organ nie przesłuchał skarżącego w charakterze strony, subiektywnie oceniając zgromadzony materiał dowodowy. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zadnieniu zaskarżonej decyzji. Dodatkowo Kierownik Urzędu wskazał, że dowód z przesłuchania stron w postępowaniu administracyjnym ma charakter subsydiarny. Może on zostać dopuszczony, gdy pozostaną niewyjaśnione istotne dla rozstrzygnięcia sprawy fakty. Organ nie miał zatem obowiązku przeprowadzania tego dowodu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył, co następuje: Skarga jest uzasadniona. Zaskarżona decyzja zapadła z naruszeniem przepisów art. 7, 77 § 1, 80, 136 i 138 § 1 pkt 2 kodeksu postępowania administracyjnego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy W myśl przepisu art. 7 k.p.a. w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności i podejmują wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Przepis ten wyraża jedną z podstawowych zasad postępowania administracyjnego, zasadę prawdy obiektywnej. Zasada ta oznacza, że na organ administracji publicznej nałożony jest obowiązek wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych związanych z określoną sprawą w celu ustalenia stanu faktycznego zgodnego z rzeczywistością. Zgodnie natomiast z przepisem art. 77 § 1 k.p.a. organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy i na podstawie całokształtu materiału dowodowego ocenić, czy dana okoliczność została udowodniona (art. 80 k.p.a.). Zebranie całego materiału dowodowego to zebranie dowodów dotyczących wszystkich mających znaczenie prawne dla sprawy faktów. Określenia faktów mających znaczenie dla sprawy dokonuje organ administracji publicznej w oparciu o przepis prawa materialnego, będący podstawą prawną rozstrzygnięcia sprawy. Pominięcie ustalenia faktu mającego znaczenie dla sprawy stanowi naruszenie art. 7 i 77 § 1. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego podkreśla się znaczenie zebrania całego materiału dowodowego. W wyroku z dnia 29 września 1997 r. ( I SA/Wr 700/79, nie publ.) Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że zaniechanie przez organ administracji podjęcia czynności procesowych zmierzających do zebrania pełnego materiału dowodowego, zwłaszcza gdy strona powołuje się na określone i ważkie dla niej okoliczności, jest uchybieniem przepisom postępowania administracyjnego, skutkującym wadliwość decyzji. Również w wyroku z dnia 11 czerwca 1981 r. ( SA 503/81, ONSA 1981, Nr 1, poz. 54) Sąd stwierdził, że zaniedbanie organu administracji państwowej, polegające na niedopełnieniu obowiązku zgromadzenia pełnego materiału dowodowego, jak również uproszczona ocena zebranego, niepełnego materiału dowodowego jest wadą postępowania uzasadniającą uchylenie decyzji administracyjnej wydanej w wyniku takiego zaniedbania. Organ administracji publicznej obowiązany jest z urzędu przeprowadzić dowody służące ustaleniu stanu faktycznego sprawy. Obowiązek przeprowadzenia całego postępowania co do wszystkich istotnych okoliczności spoczywa na organie i nie może być przerzucony na stronę. Jeżeli strona przedstawi niepełny materiał dowodowy, organ ma obowiązek z własnej inicjatywy go uzupełnić. Przez rozpatrzenie całego materiału dowodowego należy rozumieć uwzględnienie wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak i uwzględnienie wszystkich okoliczności towarzyszących przeprowadzeniu poszczególnych dowodów, a mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności. Organ rozpatrując materiał dowodowy, nie może pominąć jakiegokolwiek przeprowadzonego dowodu. Pominięcie oceny określonego dowodu budzić musi uzasadnione wątpliwości co do trafności oceny innych środków dowodowych, może bowiem prowadzić do wadliwej ich oceny. Dlatego też organ administracji obowiązany jest, zgodnie z art. 77 § 1 i art. 80, dokładnie przeanalizować każdy przeprowadzony dowód. Przepis art. 80 k.p.a., nakazujący ocenę całokształtu materiału dowodowego, wyraża zasadę swobodnej oceny dowodów. W nauce podkreśla się, że swobodna ocena dowodów, aby nie przekształciła się w samowolę, musi być dokonana zgodnie z normami prawa procesowego oraz zachowaniem określonych reguł tej oceny (E.Iserzon, J.Starościak: "Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz", s. 153-154; W. Siedlecki: "Uchybienia procesowe w sądowym postępowaniu cywilnym", s. 100). Ocena powinna być oparta o wszechstronną analizę całokształtu materiału dowodowego. Organ obowiązany jest rozpatrzyć nie tylko poszczególne dowody z osobna, ale wszystkie dowody we wzajemnej łączności, ustosunkowując się do istotnych różnic, np. w zeznaniach świadków. Organ administracji publicznej może określonym dowodom odmówić wiary, ale dopiero po wszechstronnym ich rozpatrzeniu, wyjaśniając przyczyny takiej oceny. Przepisy kodeksu postępowania administracyjnego nie regulują podstaw, na których organ ma oprzeć ocenę dowodów. W nauce wskazuje się, że organ w tej ocenie powinien kierować się wiedzą oraz zasadami życiowego doświadczenia. Rozumowanie, w wyniku którego organ ustala istnienie okoliczności faktycznych, powinno być zgodne z prawidłami logiki. Naruszenie wymienionych reguł, a także norm procesowych odnoszących się do środków dowodowych stanowi przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów (B.Adamiak, J.Borkowski: "Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz.", wyd. C.H. Beck, Warszawa 2004, s. 404). Organy administracji publicznej są więc na podstawie przytoczonych przepisów zobowiązane do podjęcia wszelkich niezbędnych czynności proceduralnych w celu zebrania pełnego materiału dowodowego, dopiero bowiem wówczas mogą ocenić, czy dana okoliczność została udowodniona. Obowiązki te ciążą zarówno na organie pierwszej, jak i drugiej instancji. Stosownie do przepisu art.136 k.p.a., mającego odpowiednie zastosowanie do wniosku zgłoszonego w trybie art. 127 § 3 k.p.a., organ odwoławczy może przeprowadzić uzupełniające postępowanie dowodowe, jest on bowiem obowiązany ponownie rozpatrzyć sprawę administracyjną. W rozpoznawanej sprawie organ administracji publicznej naruszył wskazane reguły postępowania dowodowego. Zastrzeżenia budzi przede wszystkim dokonana przez ten organ ocena dowodów. Trafnie wprawdzie podnosi organ, że w sprawie brak jakiegokolwiek dokumentu potwierdzającego fakt pobytu skarżącego w obozie w Z., brak jest też w dostępnej dokumentacji archiwalnej najmniejszej choćby wzmianki o skierowaniu mieszkańców wysiedlonej wsi K. do obozu przesiedleńczego w Z., uszło jednak uwadze organu, że ani przesłuchani w sprawie świadkowie, ani powoływane przez organ dokumenty archiwalne nie wykluczają możliwości przebywania skarżącego w obozie w Z. w lipcu lub sierpniu 1943 r. Świadkowie I. T. K. i S. R. przyznali co prawda, że nie pamiętają skarżącego z okresu pobytu w obozie, wszyscy byli bowiem wówczas dziećmi (świadkowie są nawet o kilka lat młodsi od skarżącego), gdy spotkali się jednak po latach i wspominali pobyt w obozie, okazało się, że niektóre zdarzenia zapamiętali tak samo. Świadek S. R. zeznał: "Opowiadaliśmy sobie o obozie w Z. i kilka wspomnień się zgadzało" (k.105v akt administracyjnych), natomiast świadek I. T. K., po przypomnieniu przez skarżącego w czasie jej przesłuchiwania, że podczas pobytu w obozie skarżący został pobity przy wyczytywaniu listy obecności, gdy jego nazwisko zostało odczytane niewyraźnie, oświadczyła, że "kojarzy" zdarzenie opisywane przez skarżącego (k.101v akt administracyjnych). Świadkowie w żadnym zatem wypadku nie podważają prawdziwości twierdzeń skarżącego co do jego pobytu w obozie, aczkolwiek faktu tego nie mogą w sposób nie budzący wątpliwości potwierdzić. Organ administracji nie rozważył należycie przytoczonych fragmentów zeznań świadków, co powoduje że ocena ich zeznań jest niepełna. Należy również zauważyć, że w sprawie nie zostały przeprowadzone żadne dowody, z których wynikałoby, że świadkowie I. T. K .i S. R., którzy niewątpliwie w obozie przebywali i uzyskali uprawnienia kombatanckie z tego tytułu, ze skarżącym w obozie w ogóle nie zetknęli się i zetknąć nie mogli. Nie było w tej sytuacji podstaw do uznania zeznań świadków w całości za niewiarygodne. Także powoływane przez organ dokumenty: Ankieta w sprawie wysiedleń w Z. w czasie okupacji niemieckiej 1939-1944 r., sporządzona w 1946 r., oraz Ankietyzacja miejsc i faktów zbrodni hitlerowskich, pow. Z., gm. S.w, pochodząca z 1968 r. nie wykluczają pobytu skarżącego w obozie. Należy zauważyć, że oba dokumenty zawierają opis wysiedlenia wsi K., różnią się jednak co do istotnych szczegółów. Ankieta z 1946 r. mówi o 398 osobach wysiedlonych w dniu 10 lipca 1943 r., z których 20 skierowano do obozu koncentracyjnego na M., reszta zaś "rozproszyła się po okolicznych wioskach", natomiast ankieta z 1968 r. wskazuje liczbę 320 osób, które po wysiedleniu w dniu 9 lipca 1943 r. przeniosły się do sąsiednich wiosek "do dnia 19 marca 1944 r., tj. do opuszczenia wsi przez nasiedleńców". Różnice zarówno co do liczby osób wysiedlonych, jak i ich losu nie pozwalają na uznanie informacji zawartych w obu dokumentach za pełne i dokładne. Niewątpliwie dokumenty te potwierdzają fakt wysiedlenia wsi K., nie mogą być jednak jedynym źródłem informacji o dalszych losach osób wysiedlonych. Tym samym dokumenty te nie mogą przesądzić, że twierdzenia skarżącego są niewiarygodne. Również powoływane przez organ zeznania świadków I. T. K. i S. R., składane w innych postępowaniach o przyznanie uprawnień kombatanckich, jak i zeznania S. K. nie wykluczają możliwości pobytu skarżącego w obozie. Należy zauważyć, że świadek S.K. jako datę swojego pobytu w obozie wskazuje inny okres niż skarżący. Jego zeznania nie są więc przydatne w tej sprawie. Natomiast zeznania tego świadka w zakresie, w jakim opisuje akcję wysiedlenia wsi K. oceniać należy z dużą ostrożnością, świadek ten miał bowiem w 1943 r. niespełna 8 lat. Dla prawidłowej oceny zeznań tego świadka konieczne byłoby dokładne ustalenie, co rzeczywiście zapamiętał on z okresu okupacji i pobytu w obozie, a co odtworzył na postawie rozmów prowadzonych w rodzinie czy wśród znajomych w okresie powojennym. Dysponując opisanymi dowodami organ nie mógł uznać, że sprawa została należycie wyjaśniona i ustalony został stan faktyczny sprawy zgodny z rzeczywistością (art. 7 kpa). Organ administracji nie uzupełnił jednak, mimo istniejących wątpliwości, postępowania dowodowego i nie rozpatrzył, ani nie ocenił wszechstronnie zebranego materiału dowodowego. Wskazane naruszenie zasad postępowania dowodowego mogło mieć istotny wpływ na wynik postępowania, doprowadziło bowiem do wydania decyzji w oparciu o niepełny i nie oceniony należycie materiał dowodowy. Powoduje to konieczność uchylenia zaskarżonej decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 litera "c" ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.). Rozpoznając sprawę ponownie powinien organ administracji dążyć do wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, zgodnie z regułą wyrażoną w art. 7 k.p.a i przeprowadzić postępowanie dowodowe w sposób określony w przepisach art. 75 i nast. k.p.a., uwzględniając przedstawione wyżej uwagi. Nie można wykluczyć, że zajdzie potrzeba ponownego, szczegółowego przesłuchania świadków. Należy bowiem zauważyć, że w sytuacji, gdy świadkowie nie przypominają sobie konkretnej osoby, istotne mogą być różne szczegóły dotyczące samego obozu, jego wyglądu i usytuowania, liczby przebywających w nim osób, czy jakichś ważnych wydarzeń, mogących utkwić w pamięci. Uzupełnienie zeznań świadków o dodatkowe okoliczności, na które do tej pory nie byli przesłuchiwani pozwoliłyby na prawidłową i wszechstronną ocenę materiału dowodowego. Zwrócić również należy uwagę, że w przypadku, gdy po wyczerpaniu środków dowodowych pozostaną nie wyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, organ administracji dla ich wyjaśnienia może przesłuchać stronę (art. 86 k.p.a.). Zgodzić się należy z Kierownikiem Urzędu, że przeprowadzenie tego dowodu nie jest obligatoryjne. Dowód z przesłuchania stron jest dowodem posiłkowym (subsydiarnym), bowiem może być przeprowadzony wówczas, gdy po "wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku" pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Przez wyczerpanie środków dowodowych należy rozumieć sytuację, w której organ administracji publicznej zgromadził i ocenił wyczerpująco cały materiał dowodowy zgodnie z regułami określonymi w kodeksie, lecz mimo tego pozostały niewyjaśnione istotne okoliczności faktyczne sprawy. Dopiero zatem po prawidłowo przeprowadzonym postępowaniu dowodowym i wszechstronnej ocenie materiału dowodowego można stwierdzić, czy pozostały jeszcze jakieś niewyjaśnione istotne dla rozstrzygnięcia sprawy fakty. W rozpoznawanej sprawie dopuszczenie dowodu z przesłuchania skarżącego może okazać się konieczne z uwagi na szczególne okoliczności, w jakich świadkowie i skarżący ustalili, że przebywali w tym samym czasie w obozie oraz na wskazane wyżej rozbieżności i niedokładności w dokumentach archiwalnych. Dopiero po zebraniu pełnego materiału dowodowego i jego wszechstronnym rozważeniu może zostać dokonana ocena, czy fakt pobytu skarżącego w obozie w Z. został udowodniony. Należy podkreślić, że dokonując oceny dowodów organ powinien kierować się wiedzą oraz zasadami życiowego doświadczenia. Rozumowanie, w wyniku którego organ ustala istnienie okoliczności faktycznych, powinno być zgodne z prawidłami logiki. Z tych względów i na podstawie art.145 § 1 pkt 1 litera "c" ustawy – prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie orzekł, jak w sentencji. O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 200 ustawy.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło