III SA/Lu 252/18

WyrokWSA w Lublinie2018-07-03

Skład orzekający: Jadwiga Pastusiak, Jerzy Drwal, Iwona Tchórzewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy policjant, który posiada na swojej posesji drewno pochodzące z kradzieży, popełnia przewinienie dyscyplinarne polegające na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej, jeśli nie miał zamiaru popełnienia kradzieży, a jedynie nie zachował należytej ostrożności?
Ratio decidendi
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne, uznając, że organ odwoławczy nie odniósł się w sposób rzetelny do zarzutów skarżącego dotyczących oceny materiału dowodowego i braku wykazania, że policjant mógł lub powinien przypuszczać, iż posiadane drewno pochodzi z kradzieży. Sąd podkreślił, że odpowiedzialność dyscyplinarna policjanta jest niezależna od odpowiedzialności karnej, jednakże organy dyscyplinarne mają obowiązek wszechstronnego zebrania i oceny materiału dowodowego, uwzględniając okoliczności przemawiające na korzyść obwinionego, zgodnie z zasadą domniemania niewinności.
Stan faktyczny
Policjant M. M. został obwiniony o posiadanie na swojej posesji sześciu sztuk drzewa sosnowego, o których mógł lub powinien przypuszczać, że pochodzą z kradzieży. Postępowanie dyscyplinarne zostało wszczęte po ujawnieniu drewna przez Straż Leśną, które pochodziło z kradzieży dokonanej przez brata policjanta, E. M. Komendant Powiatowy Policji wymierzył M. M. karę nagany, a Komendant Wojewódzki Policji utrzymał to orzeczenie w mocy. Policjant zaskarżył orzeczenie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, zarzucając m.in. jednostronną ocenę materiału dowodowego i pominięcie okoliczności przemawiających na jego korzyść.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżone orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jadwiga Pastusiak, Sędziowie Sędzia WSA Jerzy Drwal, Sędzia WSA Iwona Tchórzewska (sprawozdawca), Protokolant Sekretarz sądowy Beata Skubis-Kawczyńska, po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 3 lipca 2018 r. sprawy ze skargi M. M. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia [...] marca 2018 r., nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany I. uchyla zaskarżone orzeczenie; II. zasądza od Komendanta Wojewódzkiego Policji na rzecz skarżącego M. M. kwotę [...] złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Komendant Powiatowy Policji w P. orzeczeniem z dnia [...] stycznia 2018 r., nr [...], wydanym w postępowaniu dyscyplinarnym prowadzonym przeciwko sierżantowi sztabowemu M. M., obwinionemu o to, że w okresie od dnia 1 listopada 2017 r. do dnia 17 listopada 2017 r. na terenie swojej posesji oznaczonej nr [...] w miejscowości P., gmina S. posiadał sześć sztuk drzewa gatunku sosna porąbanych w kawałki, o których na podstawie towarzyszących okoliczności mógł lub powinien przypuszczać, że pochodzą z kradzieży, tj. o popełnienie przewinienia dyscyplinarnego z art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2017 r., poz. 2067 z późn. zm.), polegającego na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej określonej w § 2 i § 23 załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" (Dz. Urz. KGP z 2004 r. nr 7, poz. 3), na podstawie art. 134 pkt 1 ustawy o Policji stwierdził winę M. M. i wymierzył mu karę dyscyplinarną nagany. Po rozpatrzeniu odwołania M. M. Inne [...] z dnia [...] marca 2018 r., na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji, utrzymał w mocy orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji w P. z dnia 28 stycznia 2018 r. W uzasadnieniu swojego orzeczenia Inne wskazał, że w dniu 17 listopada 2017 roku funkcjonariusze Straży Leśnej Nadleśnictwa P. wykonywali czynności służbowe w sprawie ujawnionej przez leśniczego Nadleśnictwa P. kradzieży sześciu sztuk drzewa sosny. W trakcie czynności uzyskali telefoniczną informację od anonimowego rozmówcy, że skradzione drzewo znajduje się na prywatnej posesji należącej do funkcjonariusza Policji sierżanta sztabowego M. M. w miejscowości P.. Funkcjonariusze Straży Leśnej udali się do miejsca zamieszkania policjanta, gdzie w stosie drewna ujawnili kawałki części odziomkowych drewna sosnowego. Funkcjonariusze Straży Leśnej ujawnione części odziomkowe drzewa dopasowali do pni po wyciętych drzewach sosnowych w lesie państwowym. Jak się okazało, drzewo pochodziło z kradzieży dokonanej na szkodę Nadleśnictwa P.. W związku z tym, że drzewo ujawnione zostało na posesji należącej do policjanta, funkcjonariusz Straży Leśnej o zdarzeniu powiadomił telefonicznie Naczelnika Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w P.. Skierowani na miejsce funkcjonariusze Policji dokonali oględzin ujawnionego drzewa i przesłuchali w charakterze świadka M. M.. Ponadto funkcjonariusze dokonali oględzin miejsca kradzieży drzewa i przyjęli zawiadomienie o wykroczeniu kradzieży drzewa z lasu na szkodę Nadleśnictwa P.. Obwiniony M. M. nie przyznał się do popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Wyjaśnił, że działkę, na której zamieszkuje, otrzymał w ramach darowizny od swojego brata E. M.. Na działce tej wybudował dom. Znajdują się na niej również garaż i stodoła. Budynki te pozostają w użytkowaniu E. M. dla potrzeb prowadzonego gospodarstwa rolnego. Na początku miesiąca listopada 2017 r. brat poinformował go, że jedzie do lasu ich wuja M. G. po drzewo na opał. Wycięte drzewo E. M. przywiózł na jego podwórze i zrzucił obok garażu. Pytał brata, skąd jest to drzewo, a ten odpowiedział, że drzewo jest wycięte i przywiezione z lasu M. G.. M. M. będąc na działce M. G. poszedł do lasu, gdzie faktycznie były pnie po ściętych drzewach sosny lub brzozy. Kiedy w dniu 17 listopada 2017 r. przyjechała Straż Leśna, na pytanie funkcjonariuszy o właściciela leżącego na pryzmie przed garażem drzewa odpowiedział, że nie jest jego, że należy do jego brata E. M. i drzewo zostało wycięte z lasu ich wuja M. G.. Następnie M. M. zadzwonił po swojego brata i poprosił, aby przyszedł na jego posesję. Wtedy E. M. przyznał się, że część drzewa, które znajduje się na posesji, została skradziona na szkodę Nadleśnictwa P.. E. M. zeznał, że posesję, na której obecnie zamieszkuje jego brat, przekazał mu około 10 lat temu w ramach umowy darowizny. Natomiast brama wjazdowa i budynki gospodarcze stojące faktycznie na posesji M. M., tj. stodoła i drewniany garaż są stale i systematycznie użytkowane przez świadka, o czym nie informuje brata (co robi i jak korzysta). W październiku 2017 r. E. M. zauważył w lesie państwowym sześć uschniętych sosen, które w dniu 13 listopada 2017 r. ściął. Po wycięciu drzew pociął je na kilkumetrowe kawałki i załadował na wóz, po czym zawiózł drewno na podwórze swojego brata. W tym dniu jego brata nie było w domu, bo był na pogrzebie babki swojej żony. Po około dwóch, trzech dniach pociął drzewo w śniadki i porąbał je. W tym czasie jego brat był chyba w domu, ale nie pomagał mu. Część pociętego i porąbanego drzewa E. M. wrzucił do garażu, natomiast część pozostała na dworze. Drzewo będące w garażu przyrzucił częściowo obrzynkami z desek. E. M. nadmienił, że w miejscu gdzie Straż Leśna ujawniła kradzione drzewo, było również drzewo wycinane z działki leśnej ich wuja M. G.. E. M. stwierdził, że jego brat pytał o pochodzenie drzewa i skąd je przywiózł, ale odpowiedział mu, że jest ono wycięte z działki ich wuja. E. M. wiedział, że jego brat jest na zwolnieniu lekarskim, często widywał go na podwórzu, ale nie widział, aby w tym czasie wykonywał jakieś prace. W dniu 17 listopada 2017 r. M. M. zadzwonił do niego i powiedział, aby przyszedł na posesję, ponieważ Straż Leśna szuka u niego kradzionego drzewa. E. M. przyznał się do kradzieży drzewa i wtedy powiedział bratu, że na jego posesji złożył drzewo, które wyciął nielegalnie w lesie państwowym. Zdaniem Komendanta Wojewódzkiego Policji wyjaśnienia obwinionego oraz zeznania E. M. pozostają w oczywistej sprzeczności z treścią zeznań A. J. - sąsiadki M. M., która zeznała, że posesja, na której mieszka, graniczy z posesją M. M. i z okien swojego domu oraz z podwórza widzi całe podwórze oraz dom [...] i M. M.. Stwierdziła, że pod koniec października lub na początku listopada 2017 r., w godzinach rannych, gdy była w lesie z psem na spacerze, na działce Lasów Państwowych zauważyła ścięte drzewa gatunku sosna. Podkreśliła, że z psem chodzi codziennie na spacery i to zazwyczaj w to samo miejsce. Las znajduje się na tyłach ich posesji, około 300-400 metrów od miejsca zamieszkania. A. J. zapamiętała, że pnie po ściętych sosnach ujawniła pod koniec października lub na samym początku listopada, a nie po dniu 13 listopada 2017 r. Na początku widziała dwa lub trzy pnie po ściętych drzewach, a w następnych dniach, gdy dokładnie je policzyła stwierdziła, że ściętych jest sześć sztuk drzew gatunku sosna. Drzewa zostały wycięte praktycznie w jednym miejscu i całkowicie uprzątnięte, tak, że nie zostało po nich żadnych gałęzi oraz bardzo mało trocin. A. J. nie wiedziała, kto dokonał kradzieży sosen i nikogo o to nie podejrzewała. Nie widziała, aby E. M. i M. M. wozili w ostatnim czasie drzewo z lasu. Natomiast widziała, jak M. M. codziennie od mniej więcej października cały czas chodził po podwórzu, robił różne prace porządkowe. Przy wspólnej granicy z jej działką postawił dwie drewniane szopy. A. J. widziała, że sam budował te szopy i chodził po ich dachach. W ocenie Komendanta Wojewódzkiego Policji z treści zeznań A. J. jednoznacznie wynika, że już pod koniec października lub na początku listopada 2017 r. zostało wyciętych sześć sosen należących do Lasów Państwowych Nadleśnictwa P.. Świadek zdecydowanie zaprzeczyła, aby drzewa były wycięte po 13 listopada 2017 r. A. J. nie wskazała ani na E. M., ani też na M. M. jako sprawców kradzieży drzewa. To E. M. w dniu 17 listopada 2017 r. w trakcie konfrontacji z funkcjonariuszami Straży Leśnej sam przyznał się do kradzieży sosen. Nadto ani M. M., ani też E. M. nie poddawali w wątpliwość prawdziwości zeznań A. J., nie podnosili również, aby A. J. działała z chęci zemsty, czy też konfliktów międzysąsiedzkich w celu fałszywego pomówienia M. M.. W konsekwencji, to zeznania A. J. należy obdarzyć walorem wiarygodności, jako logiczne, spójne i zbieżne z ustalonym stanem faktycznym, w przeciwieństwie do wyjaśnień obwinionego M. M., które uznać należy jako przyjętą linię obrony na potrzeby prowadzonego postępowania dyscyplinarnego. Odwołując się do treści przepisów art. 132 ust. 1 i art. 132a ustawy o Policji oraz § 2 i § 23 "Zasad etyki zawodowej policjanta", stanowiących załącznik do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. Komendant Wojewódzki Policji podniósł, że istotą prowadzonego postępowania dyscyplinarnego było ustalenie przez przełożonego dyscyplinarnego umyślności bądź nieumyślności przewinienia dyscyplinarnego (naruszenia dyscypliny służbowej) związanego z wystąpieniem winy przy jego popełnieniu, jej formy, zamiaru (dolus directus, dolus eventualis) oraz postaci nieumyślności. Natomiast stopień winy nie może przesądzać o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, a jedynie zgodnie z treścią art. 134h ust. 1 ustawy o Policji ma wpływ na wymiar kary. Komendant Wojewódzki Policji wskazał, że w toku postępowania odwoławczego stwierdzono, iż sierżant sztabowy M. M. posiadał na swojej posesji drzewo sosnowe pochodzące z kradzieży dokonanej na szkodę Nadleśnictwa P.. Opisany delikt dyscyplinarny M. M. co prawda nie spowodował istotnych zakłóceń w realizacji zadań Policji, ale niewątpliwie nie był przykładem praworządności i nie służył do pogłębiania społecznego zaufania do Policji, a samo przewinienie dyscyplinarne ocenić należy jako przewinienie w stopniu wyższym niż znikomy. Zaistnienie tych okoliczności było podstawą do stwierdzenia winy przez przełożonego dyscyplinarnego i wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany. Odnosząc się do zarzutów podniesionych w odwołaniu Komendant Wojewódzki Policji wskazał w pierwszym rzędzie na niezasadność zarzutu dotyczącego odmowy zawieszenia postępowania dyscyplinarnego do czasu prawomocnego zakończenia prowadzonego przeciwko M. M. postępowania w sprawie o wykroczenie określone w art. 122 § 2 k.w. Organ wskazał, że w sprawie o wykroczenie Sąd Rejonowy we W. wyrokiem nakazowym z dnia 22 lutego 2018 roku, sygn. akt II W [...] uznał M. M. za winnego tego, że w okresie od 13 do 17 listopada 2017 roku na terenie swojej posesji oznaczonej nr [...] w miejscowości P., gm. S. posiadał oraz ukrywał sześć sztuk drzew gatunku sosna pociętych na kawałki wartości [...] zł, o których na podstawie towarzyszących okoliczności powinien lub mógł przypuszczać, że pochodzą one z kradzieży i wymierzył mu karę [...] zł grzywny. Organ podkreślił, że zakres obu postępowań nie jest tożsamy, a funkcjonariusz Policji podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej niezależnie od odpowiedzialności karnej. W związku z zarzutem naruszenia art. 135g ust. 1 ustawy o Policji przez dokonanie jednostronnej i ukierunkowanej na nałożenie nadmiernej dolegliwości wobec obwinionego oceny zebranego materiału dowodowego, przejawiające się w uwypukleniu okoliczności mogących świadczyć o winie M. M., przy jednoczesnym zupełnym pominięciu faktów świadczących na korzyść obwinionego, przede wszystkim zaś zeznań E. M., Komendant Wojewódzki Policji podniósł, że odpowiedzialność dyscyplinarna oparta jest na regułach zaostrzonych, wynikających ze szczególnego rodzaju zadań. Przy wykonywaniu zadań obowiązuje nie tylko dyscyplina służbowa, ale i przestrzeganie zasad etyki zawodowej, do których to wartości należy zaliczyć szczególną staranność w wykonywaniu obowiązków. Za nieprzestrzeganie zasad etyki zawodowej funkcjonariusz Policji podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej. Przy tym przepisy ustawy o Policji nie wyznaczają organom dyscyplinarnym merytorycznych reguł oceny wyników postępowania dowodowego, co oznacza, że mają one możliwości swobodnej oceny dowodów, a przepis art. 135g ust. 2 ustawy o Policji nie zawiera zakazu wykładni na niekorzyść obwinionego wątpliwości, lecz zakazuje wykładni na niekorzyść obwinionego "niedających się usunąć wątpliwości", a więc takich wątpliwości, których w drodze obiektywnej oceny dowodów nie można usunąć. Z art. 135e ustawy o Policji jednoznacznie wynika, że rzecznik dyscyplinarny zbiera materiał dowodowy i podejmuje czynności niezbędne do wyjaśnienia sprawy. Oznacza to, że nie ma obowiązku wszechstronnego badania sprawy, a tym samym bada sprawę tylko w takim zakresie, który pozwala na merytoryczne odniesienie się do zarzucanych obwinionemu czynów. W ocenie wyższego przełożonego dyscyplinarnego zebrany materiał dowodowy jest wystarczający do oceny okoliczności będących przedmiotem postępowania dyscyplinarnego. Zeznania A. J. i E. M. dotyczące okoliczności kradzieży drzewa z lasu i późniejszego ich złożenia na posesji obwinionego są zbieżne, spójne i wzajemnie się uzupełniające. A. J. zeznała, że widziała w lesie pnie po ściętych drzewach, a E. M. przed funkcjonariuszami Straży Leśnej przyznał, że to on wyciął drzewa w lesie i zwiózł je na posesję swojego brata. Komendant Wojewódzki Policji zauważył, że regulacja art. 135i ust. 1, 5 i 6 ustawy o Policji w powiązaniu z zasadą domniemania niewinności wskazuje na konieczność aktywności obwinionego w postępowaniu dyscyplinarnym, jeżeli zauważa, iż postępowanie zmierza do wydania orzeczenia uznającego jego winę. Obwiniony w dniu 18 stycznia 2018 roku został zapoznany z aktami postępowania dyscyplinarnego, jednakże w ustawowym terminie 3 dni nie skorzystał z przysługującego mu prawa do złożenia wniosku o uzupełnienie akt tego postępowania. Nieskorzystanie z powyższego uprawnienia nie daje podstaw do stawiania zarzutu o bezzasadności oczekiwania przez organ na dowody przemawiające przeciwko ustaleniom wynikającym z dowodów przeprowadzonych przez organ. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w związku z § 2 i § 23 załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" poprzez dokonanie rażąco dowolnej oceny materiału dowodowego i uznanie przez organ pierwszej instancji, iż M. M. mógł lub powinien przypuszczać, że znajdujące się na terenie jego posesji drewno pochodzić może z kradzieży, podczas gdy okoliczności ujawnione w trakcie przedmiotowego postępowania nie pozwalają na przyjęcie niniejszego wniosku, Komendant Wojewódzki Policji stwierdził, że sierżant sztabowy M. M. jest doświadczonym funkcjonariuszem Policji z 12-letnim stażem służby i już samo przyznanie się E. M. do kradzieży drzewa z lasu powoduje, iż linia obrony przyjęta przez obwinionego jest niewiarygodna. Organ podkreślił, że dla miejscowej opinii publicznej pozostaje bez znaczenia, iż na posesji sierżanta sztabowego M. M. stoją budynki gospodarcze użytkowane przez jego brata. W świadomości opinii publicznej pozostaje to, że stale mieszka tam policjant w służbie czynnej. Dodatkowo, obecność na posesji policjanta, funkcjonariuszy Straży Leśnej i prowadzone przez nich czynności śledcze w związku z anonimową informacją o przechowywaniu drzewa pochodzącego z kradzieży z lasu wyjątkowo negatywnie świadczy o policjancie. W takim przypadku trudno oczekiwać, aby dla lokalnej społeczności miało jakiekolwiek znaczenie, to że jest tylko właścicielem posesji, a drzewo pochodzące z kradzieży z lasu przywiózł jego brat. Delikt dyscyplinarny, którego dopuścił się obwiniony, nie dotyczy przecież występku kradzieży, a naruszenia zasady praworządności, braku pogłębiania społecznego zaufania do Policji, braku dbania o społeczny wizerunek Policji, jako formacji w której służy i sprzeniewierzeniu się zasadzie podejmowania działań służących budowaniu zaufania do niej. W ocenie organu wobec postawy E. M., który przyznał się do kradzieży, nie można dać wiary wyjaśnieniom obwinionego, że de facto o niczym nie wiedział. Przeczyłoby to bowiem logice i zdrowemu rozsądkowi. Organ zauważył, że to nie A. J. oskarżyła M. M. o kradzież drzewa, świadek nie wiedziała, kto tego dokonał. Ustalona sekwencja wydarzeń (anonimowe zawiadomienie funkcjonariuszy Straży Leśnej o skradzionym drzewie znajdującym się na posesji M. M., ujawnienie przez funkcjonariuszy Straży Leśnej na posesji M. M. kawałków sosen i potwierdzenie tożsamości części odziomkowych drzew z pniami, czy wreszcie przyznanie się E. M. do kradzieży) układa się w jeden spójny, logiczny ciąg. Organ odwoławczy nie podzielił zarzutu naruszenia przez organ pierwszej instancji przepisu art. 135j ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji. Podkreślił, że w toku postępowania dyscyplinarnego przełożony dyscyplinarny ustalił w sposób kompletny stan faktyczny. Wprawdzie w treści orzeczenia organu pierwszej instancji znajdują się przytoczone zeznania świadków i wyjaśnienia obwinionego, ale tylko w celu potwierdzenia ustalonego stanu faktycznego, a nie jego zastąpienia. Przełożony dyscyplinarny dokonał swobodnej oceny dowodów i na tej podstawie stwierdził winę obwinionego i jej stopień, jak również przytoczył i wyjaśnił przepisy prawa mające w sprawie zastosowanie. Komendant Wojewódzki Policji zauważył, że posiadanie na terenie własnej posesji drzewa pochodzącego z kradzieży z lasu z jednej strony może być odebrane przez innych policjantów z jednostki jako postępowanie co najmniej nieetyczne, a z drugiej strony obwiniony spowodował naruszenie dobrego imienia Policji i kształtowanie niewłaściwych postaw policjanta w oczach innych osób, o czym świadczy fakt przekazania informacji przez anonimową osobę, która odebrała zachowanie funkcjonariusza jako niewłaściwe. Takie zachowanie funkcjonariusza Policji, mieszkającego w małej społeczności wiejskiej, naruszyło zasady praworządności i z całą pewnością nie prowadziło do pogłębiania społecznego zaufania do Policji. Zachowanie obwinionego było niewłaściwe i dla takiego postępowania nie ma żadnego usprawiedliwienia. Jest bowiem oczywiste, że w tym przypadku ocenie dyscyplinarnej z punktu widzenia nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta podlegało samo nielegalne posiadanie przez obwinionego drzewa pochodzącego z kradzieży z lasu, a nie jego kradzież. Wskazując na treść art. 132a ustawy o Policji organ odwoławczy stwierdził, że M. M. nie mając zamiaru popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, popełnił je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką mógł i powinien przewidzieć, a zatem popełnił przewinienie dyscyplinarne z winy nieumyślnej w postaci lekkomyślności. Organ zauważył, że wyjaśnienia obwinionego prowadzą do wniosku, iż policjant nie jest świadomy tego, co jego brat przywozi i przechowuje w pomieszczeniach znajdujących się faktycznie na jego posesji, kiedy i po co na nią przyjeżdża, w konsekwencji czego okazało się, że przywiózł drzewo pochodzące z kradzieży z lasu. Nie budzi wątpliwości, że w dniu 17 listopada 2017 r. na posesji będącej wyłącznie własnością obwinionego ujawniono drzewo pochodzące z kradzieży z lasu. Obwiniony będąc w tym czasie na długotrwałym zwolnieniu lekarskim przebywał w domu i codziennie chodził po działce, na której wykonywał prace porządkowe. Zdaniem Komendanta Wojewódzkiego Policji, uwzględniając charakter popełnionego przewinienia dyscyplinarnego, zasadnym jest uznanie obwinionego winnym jego popełnienia i wymierzenie mu kary nagany, która zgodnie z art. 134a ustawy o Policji oznacza wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania. Jest to jednocześnie najniższa z kar przewidzianych w katalogu kar dyscyplinarnych, o którym mowa w art. 134 ustawy o Policji. W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie M. M. wniósł o uchylenie orzeczenia Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia 16 marca 2018 r., zarzucając zaskarżonemu orzeczeniu: - naruszenie art. 135g ust. 3 ustawy o Policji, polegające na zupełnym zbagatelizowaniu przez organ rozstrzygający okoliczności, że prowadzone postępowanie w sprawie o wykroczenie określone w art. 122 § 2 k.w. nie zostało jeszcze prawomocnie zakończone, a w konsekwencji, z uwagi na tożsamy zakres przedmiotowy obu postępowań, wydawanie jakiegokolwiek orzeczenia w przedmiocie odpowiedzialności dyscyplinarnej skarżącego wydaje się być co najmniej przedwczesne; - naruszenie art. 135g ust. 1 ustawy o Policji polegające na dokonaniu jednostronnej i ukierunkowanej na nałożenie nadmiernej dolegliwości wobec skarżącego oceny zabranego materiału dowodowego, przejawiające się w uwypukleniu okoliczności mogących świadczyć o winie M. M. przy jednoczesnym zupełnym pominięciu faktów świadczących na korzyść skarżącego, przede wszystkim zaś zeznań E. M., z których jednoznacznie wynika, iż jest on jedynym użytkownikiem budynków gospodarczych zlokalizowanych na posesji skarżącego, w tym też garażu, w którym to ujawniono kradzione drewno, a ponadto zapewnił on skarżącego o legalnym pochodzeniu rzeczonych sztuk drewna, co w konsekwencji też czyni nieuprawnionym wniosek organu orzekającego, jakoby M. M. mógł lub też powinien przypuszczać, iż drewno to pochodzić może z kradzieży; - naruszenie art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w związku z § 2 i § 23 załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" poprzez dokonanie rażąco dowolnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, która doprowadziła organy orzekające w niniejszej sprawie do przyjęcia błędnego wniosku, iż skarżący mógł lub też powinien przypuszczać, że znajdujące się terenie jego posesji drewno pochodzić może z kradzieży, podczas gdy okoliczności ujawnione w trakcie postępowania nie pozwalają na przyjęcie niniejszego wniosku. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Przedmiot skargi wniesionej w niniejszej sprawie stanowi orzeczenie dyscyplinarne, którym Komendant Wojewódzki Policji w [...] na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2017 r. poz. 2067 z późn. zm.) utrzymał w mocy orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji w P. stwierdzające winę M. M. i wymierzające karę dyscyplinarną nagany za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej określonej w § 2 i § 23 załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" (Dz. Urz. KGP z 2004 r. nr 7, poz. 3). M. M. obwiniony był o to, że w okresie od dnia 1 listopada 2017 r. do dnia 17 listopada 2017 r. na terenie swojej posesji oznaczonej nr [...] w miejscowości P., gmina S. posiadał sześć sztuk drzewa gatunku sosna porąbanych w kawałki, o których na podstawie towarzyszących okoliczności mógł lub powinien przypuszczać, że pochodzą z kradzieży. Podstawę wniesienia skargi do sądu administracyjnego na wymienione orzeczenie stanowi art. 138 ustawy o Policji, wedle którego od orzeczenia oraz postanowienia kończącego postępowanie dyscyplinarne policjantowi przysługuje prawo wniesienia skargi do sądu administracyjnego. Uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych, określone przepisami m.in. art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2017 r., poz. 2188 z późn. zm.) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302) polegają na kontroli działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, tj. kontroli zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania, a także prawidłowości wykładni i zastosowania norm prawa materialnego. Po dokonaniu według wskazanych reguł kontroli legalności zaskarżonego orzeczenia dyscyplinarnego Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie. Zasady odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów uregulowane są w Rozdziale 10 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji. Regulacja postępowania dyscyplinarnego jest pełna w zakresie wszczęcia, przebiegu i formy zakończenia, poza unormowaniem zawartym w przepisie art. 135p ust. 1 ustawy. W myśl tego przepisu, w zakresie nieuregulowanym w ustawie do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu postępowania karnego, dotyczące wezwań, terminów, doręczeń i świadków, z wyłączeniem możliwości nakładania kar porządkowych. W postępowaniu dyscyplinarnym do świadków nie stosuje się również art. 184 kodeksu postępowania karnego. Zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. W myśl zaś art. 132a ustawy o Policji, przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant: 1) ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi; 2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Wina określona w powołanym przepisie związana jest zarówno z umyślnym, jak i nieumyślnym przewinieniem dyscyplinarnym, przy czym ustalenie umyślności bądź nieumyślności przewinienia dyscyplinarnego warunkuje wystąpienie winy przy jego popełnieniu. Stopień winy powinien mieć wpływ na wymiar kary, albowiem zgodnie z art. 134h ust. 1 ustawy o Policji wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. W świetle przedstawionego wyżej stanu prawnego przewinienie dyscyplinarne może polegać zarówno na naruszeniu dyscypliny służbowej, jak i na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. W niniejszej sprawie wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec skarżącego oparte było na drugiej z wyżej wymienionych przesłanek, mających - co wymaga podkreślenia - charakter autonomiczny. Ustawodawca nie określił definicji zasad etyki zawodowej funkcjonariusza Policji ani przykładowego katalogu zachowań, które należy uznać za niezgodne z nimi. Zasady etyki zawodowej policjantów są, zgodnie z art. 7 ust. 1 pkt 7 ustawy o Policji, określane przez Komendanta Głównego Policji. Zawarte zostały one w zarządzeniu nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta". Zarządzenie to zawiera ogólne dyrektywy wykonywania zawodu policjanta, które stanowią przejaw przestrzegania zasad praworządności i prowadzą do pogłębienia społecznego zaufania do Policji. Jednocześnie nie zawiera ono znamion zachowań uznawanych za przewinienia dyscyplinarne, a jedynie pewne wzorce, których funkcjonariusz powinien przestrzegać i których naruszenie może skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną (por. Z. Gądzik (w:) Ł. Czebotar, Z. Gądzik, A. Łyżwa, A. Michałek, A. Świerczewska-Gąsiorowska, M. Tokarski, Ustawa o Policji. Komentarz, Wydawnictwo Wolters Kluwer, Warszawa 2015, str. 654-655). W niniejszej sprawie zarzut dyscyplinarny postawiony skarżącemu dotyczył nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta określonych w § 2 i § 23 powołanego wyżej zarządzenia. Pierwsza z tych regulacji stanowi, że w sytuacjach nieuregulowanych przepisami prawa lub nieujętych w niniejszych zasadach etyki zawodowej policjant powinien kierować się zasadami współżycia społecznego i postępować tak, aby jego działania mogły być przykładem praworządności i prowadziły do pogłębiania społecznego zaufania do Policji. Z kolei w myśl § 23 policjant powinien dbać o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy i podejmować działania służące budowaniu zaufania do niej. Komendant Powiatowy Policji w P. w orzeczeniu nr [...] z dnia [...] stycznia 2018 r. stwierdził naruszenie przez sierżanta sztabowego M. M. powyższych zasad etyki zawodowej, uznając go winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego polegającego na tym, że w okresie od dnia 1 listopada 2017 r. do dnia 17 listopada 2017 r. na terenie swojej posesji oznaczonej nr [...] w miejscowości P., gmina S. posiadał sześć sztuk drzewa gatunku sosna porąbanych w kawałki, o których na podstawie towarzyszących okoliczności mógł lub powinien przypuszczać, że pochodzą z kradzieży. Po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez obwinionego Komendant Wojewódzki Policji w [...] na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji utrzymał powyższe orzeczenie w mocy. W ocenie Sądu zaskarżone orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] zostało wydane z naruszeniem przepisów prawa w stopniu uzasadniającym jego uchylenie. Zgodnie z art. 135j ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji orzeczenie przełożonego dyscyplinarnego powinno zawierać uzasadnienie faktyczne i prawne. Nie budzi wątpliwości, że uzasadnienie faktyczne i prawne powinno zawierać również przewidziane w art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji orzeczenie wyższego przełożonego dyscyplinarnego utrzymujące w mocy orzeczenie przełożonego dyscyplinarnego (por. Wojciech Kotowski Komentarz do art. 135(n) ustawy o Policji, System Informacji Prawnej LEX). Organ odwoławczy powinien również odnieść się szczegółowo do zarzutów sformułowanych w odwołaniu. Stwierdzić natomiast należy, że w zaskarżonym orzeczeniu Komendant Wojewódzki Policji w [...] nie odniósł się w sposób szczegółowy i rzetelny do podniesionych w odwołaniu zarzutów zmierzających do podważenia prawidłowości wniosku przełożonego dyscyplinarnego, iż zgodnie z opisem zarzuconego czynu M. M. na podstawie towarzyszących okoliczności mógł lub powinien przypuszczać, że drzewo znajdujące się na jego posesji pochodzi z kradzieży. Podniesione w odwołaniu zarzuty naruszenia art. 135g ust. 1 ustawy o Policji przez pominięcie okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego, a także dokonania w tej kwestii dowolnej oceny materiału dowodowego, zostały przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] uznane za bezzasadne, jednakże ich ocena ma charakter wyłącznie ogólnikowy. Stwierdzonej w zaskarżonym orzeczeniu okoliczności, iż M. M. na podstawie towarzyszących okoliczności mógł lub powinien przypuszczać, że drzewo znajdujące się na jego posesji pochodzi z kradzieży, nie uzasadnia bowiem sama przez się ani okoliczność dokonania kradzieży drzew w lesie przez E. M., co nie było w postępowaniu dyscyplinarnym kwestionowane, ani też akcentowany przez organ fakt przyznania się E. M. do tego czynu, skoro przyznanie, na które wskazuje organ, nastąpiło w dniu 17 listopada 2017 r., w toku czynności podjętych przez funkcjonariuszy Straży Leśnej. Zatem nietrafne jest stwierdzenie przez organ, że już samo przyznanie się E. M. do kradzieży drzewa z lasu powoduje, iż przyjęta linia obrony przez obwinionego jest niewiarygodna oraz, że w obliczu postawy jego brata (przyznania się do kradzieży) nie można dać wiary wyjaśnieniom obwinionego, że faktycznie o niczym nie wiedział. Nie stanowi też właściwego argumentu w omawianej kwestii podkreślona w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia Komendanta Wojewódzkiego Policji, jako układająca się w jeden spójny, logiczny ciąg, sekwencja zdarzeń polegających na anonimowym zawiadomieniu funkcjonariuszy Straży Leśnej o skradzionym drzewie znajdującym się na posesji skarżącego, ujawnieniu przez funkcjonariuszy Straży Leśnej na posesji kawałków sosen i potwierdzeniu tożsamości części odziomkowych drzew z pniami oraz przyznaniu się E. M. do kradzieży. Powołane okoliczności, mające wprawdzie charakter obiektywny, nie odnoszą się wprost do zagadnienia czy skarżący mógł lub powinien przypuszczać, że drzewo znajdujące się na jego posesji pochodzi z kradzieży. Organ nie wyjaśnił takiego związku i nie przedstawił dla jego wykazania stosownej argumentacji. Z uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia wynika, że organ czyni skarżącemu zarzut, iż nie jest świadomy tego, co jego brat przywozi i przechowuje w pomieszczeniach znajdujących się faktycznie na jego posesji, kiedy i po co na nią przyjeżdża. Organ nie wyjaśnia jednak, na podstawie jakich konkretnych okoliczności możliwym jest przyjęcie, iż skarżący mógł lub powinien przewidzieć, a zatem przeczuwać, domyślać się, spodziewać się, że drzewo na jego posesji pochodziło z kradzieży. Komendant Wojewódzki Policji nie odniósł się też do zeznań przesłuchanego w charakterze świadka E. M. w zakresie twierdzeń świadka, że jego brat pytał o pochodzenie drzewa i skąd je przywiózł, na co świadek miał odpowiedzieć, że jest ono wycięte z działki jego wuja. Także obwiniony M. M. wskazywał, że pytał brata, skąd jest to drzewo, na co miał uzyskać odpowiedź, że drzewo jest wycięte i przywiezione z lasu M. G.. Ponadto obwiniony wyjaśnił, że był w lesie M. G., gdzie były pnie po ściętych drzewach. Na te okoliczności skarżący powoływał się w toku postępowania dyscyplinarnego oraz w odwołaniu, zmierzając do wykazania wadliwości przypisania mu, iż mógł lub powinien przypuszczać, że drzewo znajdujące się na jego posesji pochodzi z kradzieży. Trzeba także zauważyć, że w protokole przyjęcia zawiadomienia o wykroczeniu (k. [...].-[...] akt postępowania dyscyplinarnego) stwierdzono, iż w stosie drewna na posesji skarżącego znajdowało się nie tylko drewno ze skradzionych sosen. Organ jednakże nie ustosunkował się do tych okoliczności, czym bez wątpienia naruszył obowiązki wynikające z art. 135g ust. 1 ustawy o Policji. Należy mieć na uwadze, że zgodnie z art. 135g ustawy o Policji przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego (ust. 1), obwinionego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym orzeczeniem, a niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego (ust. 2). Nie należy zapominać, że odpowiedzialność dyscyplinarna policjantów ma charakter represyjny, a jej konsekwencje mogą być bardzo daleko idące. Dlatego w postępowaniu tym rządzi fundamentalna konstytucyjna zasada domniemania niewinności (art. 135g ust. 1 i ust. 2 ustawy o Policji). Obwinionego uważa się zatem za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym orzeczeniem. Z zasady domniemania niewinności wynikają określone wskazówki co do sposobu prowadzenia postępowania dyscyplinarnego wobec funkcjonariusza Policji, a mianowicie to na organie prowadzącym postępowanie spoczywa ciężar obalenia domniemania niewinności, a obwiniony nie musi niczego udowadniać. Gdy przeprowadzone postępowanie dowodowe nie doprowadzi do wyjaśnienia ważnych dla przełamania domniemania niewinności okoliczności sprawy, wszelkie wątpliwości powinny być rozstrzygnięte na korzyść obwinionego (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 kwietnia 2008 r., I OSK 713/07). Organy Policji prowadząc postępowanie dyscyplinarne wobec funkcjonariusza mają więc obowiązek zebrania i szczegółowego rozpatrzenia całego materiału dowodowego, aby ustalić stan faktyczny sprawy zgodny z rzeczywistością. W szczególności są zobowiązane do dokonania wszechstronnej oceny okoliczności konkretnego przypadku, na podstawie analizy całego materiału dowodowego, a stanowisko wyrażone w rozstrzygnięciu końcowym należycie uzasadnić. Zauważyć też należy, że zgodnie z zasadą wynikającą z art. 135l ust. 1 zdanie pierwsze ustawy o Policji w postępowaniu odwoławczym rozpoznanie sprawy następuje na podstawie stanu faktycznego ustalonego w postępowaniu dyscyplinarnym. Jednakże zdanie drugie ust. 1 przewiduje, że jeżeli jest to potrzebne do prawidłowego wydania orzeczenia, wyższy przełożony dyscyplinarny może uzupełnić materiał dowodowy, zlecając rzecznikowi dyscyplinarnemu prowadzącemu postępowanie dyscyplinarne wykonanie czynności dowodowych, określając ich zakres. Wyższy przełożony dyscyplinarny ma zatem także możliwość uzupełnienia materiału dowodowego, jeżeli dostrzeże taką potrzebę. Natomiast, jak wyjaśniono w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 grudnia 2006 r., II OSK 91/2006, LEX nr 303745), rolą wojewódzkiego sądu administracyjnego jest kontrola zaskarżonej decyzji i prawidłowości przeprowadzonego przez ten organ postępowania dowodowego, a nie samodzielne dokonanie przez sąd oceny dowodów, w miejsce skontrolowania oceny dowodów dokonanej przez organ administracyjny. W wyroku z dnia 15 lutego 2006 r., II FSK 659/05 (ONSAiWSA 2007/2/35) Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że przyjęcie w art. 133 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, iż sąd administracyjny orzeka na podstawie akt sprawy, oznacza, że sąd ten rozpatruje sprawę na podstawie stanu faktycznego i prawnego ustalonego w dniu wydania zaskarżonego aktu; sąd administracyjny nie rozstrzyga sprawy co do meritum, dokonuje wyłącznie kontroli zgodności z prawem jej rozstrzygnięcia przez organ administracji publicznej, a kontroli takiej można dokonać wyłącznie na podstawie stanu faktycznego ustalonego w czasie wydawania kontrolowanego aktu (por. również wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 maja 2005 r., FSK 2123/04, ONSAiWSA 2006/1/9). Zatem sąd administracyjny kontroluje zaskarżony akt wyłącznie pod względem zgodności z prawem, nie zastępując organów administracyjnych w dokonywaniu ustaleń faktycznych będących podstawą rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej, które to ustalenia organy dokonują w oparciu o przeprowadzone przez nie, zgodne z regułami przepisów proceduralnych, postępowanie dowodowe. Zadaniem sądu administracyjnego jest m.in. ocena, czy organ w sposób wyczerpujący zebrał i rozpatrzył cały materiał dowodowy, bowiem tylko właściwie ustalony stan faktyczny umożliwia prawidłowe zastosowanie przepisów prawa materialnego. Dlatego rozpoznając niniejszą sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny mógł wyłącznie ocenić, czy organ prawidłowo zebrał i ocenił materiał dowodowy, nie mógł natomiast przeprowadzić samodzielnej oceny dowodów i dokonać własnych ustaleń. Stwierdzić natomiast należy, że w zaskarżonym orzeczeniu organ nie dokonał wszechstronnej oceny dowodów i nie zbadał szczegółowo okoliczności, które były podnoszone przez obwinionego, jako przemawiające na jego korzyść. Nie dokonał też własnych ustaleń w tym zakresie. Ponadto zarzucając obwinionemu posiadanie skradzionego drzewa, a zatem posługując się pojęciem, które znajduje swoje unormowanie w prawie cywilnym, organ powinien wyjaśnić, co rozumie pod tym pojęciem w okolicznościach sprawy i swoje stanowisko uzasadnić. W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nie zasługuje natomiast na podzielenie zarzut wadliwości prowadzenia postępowania dyscyplinarnego i wydania orzeczenia dyscyplinarnego mimo niezakończenia prawomocnym orzeczeniem postępowania przeciwko M. M. w sprawie o wykroczenie. Stwierdzić należy, że w świetle przepisów ustawy o Policji odpowiedzialność dyscyplinarna jest niezależna od odpowiedzialności karnej. Zgodnie z art. 132 ust. 4 tej ustawy czyn stanowiący przewinienie dyscyplinarne, wypełniający jednocześnie znamiona przestępstwa lub wykroczenia albo przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego, podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej niezależnie od odpowiedzialności karnej. Wymaga podkreślenia, że odpowiedzialność dyscyplinarna jest stricte odpowiedzialnością zawodową, wiąże się z naruszeniem obowiązujących reguł służby oraz wyższych wymagań moralnych wynikających z zasad etyki zawodowej. Bez wpływu na odrębność tej odpowiedzialności od odpowiedzialności karnej pozostaje kwestia sposobu opisu przewinienia dyscyplinarnego, zbliżonego w niniejszej sprawie do treści opisu czynu zarzuconego M. M. we wniosku o ukaranie w postępowaniu w sprawie o wykroczenie. Jednocześnie wymaga podkreślenia, że zawieszenie postępowania dyscyplinarnego obwarowane jest treścią art. 135h ust. 3 ustawy o Policji. Zgodnie z tym przepisem przełożony dyscyplinarny może zawiesić postępowanie dyscyplinarne z powodu zaistnienia długotrwałej przeszkody uniemożliwiającej prowadzenie postępowania. Na postanowienie o zawieszeniu postępowania dyscyplinarnego przysługuje zażalenie w terminie 7 dni od dnia doręczenia postanowienia. Jeżeli postępowanie dyscyplinarne zostało wszczęte z inicjatywy pokrzywdzonego, zażalenie to może również złożyć pokrzywdzony. Organy orzekające w przedmiocie odpowiedzialności dyscyplinarnej nie stwierdziły okoliczności uzasadniających zawieszenie postępowania, wobec czego nie może być mowy o naruszeniu przez te organy przepisów w tym zakresie. Z tych wszystkich względów i na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne. Ponownie rozpatrując sprawę organ będzie kierował się przedstawionymi wyżej wskazaniami i podejmie czynności w celu szczegółowego rozpatrzenia materiału dowodowego i oceny okoliczności powoływanych przez skarżącego jako przemawiające na jego korzyść. Rozstrzygając w sprawie organ będzie mieć na względzie zasady wynikające z art. 135g ustawy o Policji oraz przedstawi wyczerpujące uzasadnienie swojego stanowiska tak w zakresie ustaleń faktycznych, jak i oceny prawnej. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 200 p.p.s.a. w związku z art. 205 § 2 p.p.s.a. oraz w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. poz. 1800 z późn. zm.). Na koszty te składa się wynagrodzenie pełnomocnika skarżącego.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło