I SA/Ol 166/18

WyrokWSA w Olsztynie2018-05-09

Skład orzekający: Wojciech Czajkowski, Renata Kantecka, Jolanta Strumiłło

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy podatnik ma prawo do odliczenia podatku naliczonego z faktur dokumentujących usługi lub towary, które w rzeczywistości nie zostały wykonane lub dostarczone, nawet jeśli działał w dobrej wierze?
Ratio decidendi
Podatnik nie ma prawa do odliczenia podatku naliczonego z faktur, które stwierdzają czynności, które nie zostały dokonane. Faktura musi odzwierciedlać rzeczywiste strony transakcji i przedmiot transakcji. Jeśli faktura nie dokumentuje rzeczywistej sprzedaży między wskazanymi kontrahentami, nie może wywołać skutków podatkowych ani u jej wystawcy, ani u odbiorcy. W przypadku udowodnienia, że faktura dokumentuje czynność niedokonaną, nie można stosować domniemania dobrej wiary.
Stan faktyczny
Skarżący W. J. wniósł skargę na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej, która utrzymała w mocy decyzję Naczelnika Urzędu Skarbowego określającą zobowiązanie w podatku od towarów i usług za marzec i kwiecień 2014 r. Organy podatkowe zakwestionowały prawo skarżącego do odliczenia podatku naliczonego z dwóch faktur wystawionych przez B. B., dotyczących zakupu słupów oświetleniowych oraz usług wykonania sieci LAN, kontroli dostępu i monitoringu wizyjnego. Organy uznały, że faktury te nie dokumentują faktycznych zdarzeń gospodarczych. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów Ordynacji podatkowej i ustawy o VAT, w tym przerzucenie ciężaru dowodu i brak uwzględnienia zasady dobrej wiary.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Wojciech Czajkowski, Sędziowie sędzia WSA Renata Kantecka,, sędzia WSA Jolanta Strumiłło (sprawozdawca), Protokolant specjalista Paweł Guziur, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 maja 2018r. w Olsztynie sprawy ze skargi W. J. na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie zobowiązania w podatku od towarów i usług za marzec i kwiecień 2014r. oddala skargę. W. J. (dalej jako strona, skarżący) wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie skargę na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej z dnia "[...]" r. w przedmiocie podatku od towarów i usług za marzec oraz kwiecień 2014 r. Z uzasadnienia zaskarżonego rozstrzygnięcia wynika, że decyzją z dnia "[...]" Naczelnik Urzędu Skarbowego określił skarżącemu zobowiązanie w podatku od towarów i usług za marzec 2014r. w wysokości 8.935 zł oraz kwiecień 2014r. w wysokości 1.732 zł. Organ l instancji zakwestionował stronie prawo do odliczenia podatku naliczonego z dwóch faktur wystawionych przez B. B., dotyczących nabycia słupów oświetleniowych oraz usługi wykonania sieci LAN, kontroli dostępu i monitoringu wizyjnego, ponieważ stwierdził, że nie dokumentują one faktycznych zdarzeń gospodarczych. W wyniku rozpatrzenia odwołania Dyrektor Izby Administracji Skarbowej utrzymał ww. decyzję w mocy. Uzasadniając swoje stanowisko w sprawie powołał treść art. 86 ust. 1, art. 86 ust.2 pkt 1 lit. a, art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a ustawy z dnia z dnia 11 marca 2004r. o podatku od towarów i usług (Dz.U. z 2011r., Nr 177, poz. 1054) – dalej ustawa o VAT, oraz wskazał, że strona od 1 maja 2013 r. prowadzi działalność gospodarczą w zakresie wykonywania instalacji elektrycznych pod nazwą I. W marcu i kwietniu 2014 r. strona rozliczyła dwie faktury VAT wystawione przez B. B.: - nr "[...]"z dnia 31.03.2014 r. o wartości netto 39.700 zł, VAT 9.131 zł, tytułem wykonania sieci LAN, kontroli dostępu i monitoringu wizyjnego, - nr "[...]"z dnia 30.04.2014 r. o wartości netto 1.740 zł, VAT 400,20 zł, tytułem sprzedaży dwóch słupów oświetleniowych. Organ odwoławczy stwierdził, iż rozstrzygnięcie zawarte w zaskarżonej decyzji, odnośnie uznania, że faktury nr "[...]"z dnia 31.03.2014r. i nr "[...]"z dnia 30.04.2014 r. nie dokumentują rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, jest prawidłowe. Wskazał, że sporna faktura nr "[...]"z dnia 31.03.2014 r. wystawiona przez B. B. w swojej treści jako rodzaj usługi wskazuje "wykonanie sieci LAN, kontroli dostępu i monitoringu wizyjnego". Z oświadczenia strony z dnia 06.07.2016 r. oraz jej wyjaśnień z dnia 10.05.2017 r. wynika, że w okresie styczeń-marzec 2014r. wykonywała prace instalacyjne na obiekcie w miejscowości K. jako podwykonawca firmy "I ". W tym samym czasie w K jako podwykonawca P.G. pracował również B. B.. W trakcie prac wykonywanych przez stronę doszło do uszkodzenia istniejącej sieci LAN i kontroli monitoringu wizyjnego, o czym poinformowany został wyłącznie P. G.. Strona wskazała, że stało się tak z obawy przed zerwaniem zlecenia przez inwestora i obciążeniem ewentualnym odszkodowaniem. Usunięcia awarii na koszt strony podjął się B. B.. Naprawa została udokumentowana ww. fakturą nr "[...]", której ogólna wartość obejmuje również wartość zamontowanych instalacji i urządzeń, zakupionych przez B. B.. Według wyjaśnień strony sporna faktura nie zawiera adnotacji o awarii, z uwagi na konieczność uniknięcia ewentualnych problemów ze strony generalnego inwestora. Organ odwoławczy podniósł, że w piśmie z dnia 15.07.2016 r. wystawca spornej faktury, tj. B. B. oświadczył, że w trakcie wykonywania prac przez W. J., uszkodzeniu uległa znaczna część systemu monitoringu wizyjnego. Należało wymienić część oprzyrządowania, połączyć punkty pośrednie światłowodem i odkupić 30 sztuk uszkodzonych kamer. B. B. stwierdził, że wystawiona przez niego faktura odzwierciedla dwa etapy wykonanej przez niego naprawy: pierwszy - wymiana okablowania (wartość 20.000,00 zł netto, z czego 60% stanowiły materiały, 25% koszty logistyczne i 15% zysk), drugi - zakup urządzeń, tj. uszkodzonych kamer, obiektywów, obudów i transmiterów (wartość 19.700,00 zł netto). Z kolei w toku przesłuchania w dniu 13.02.2017 r. B. B.zeznał, że wystawiona przez niego faktura jest efektem dostarczonych przez niego kamer i obiektywów, przy czym, pomimo że od wcześniejszych wyjaśnień minęło zaledwie siedem miesięcy, nie potrafił już wskazać ilości uszkodzonych urządzeń. Poza tym inaczej niż wcześniej, zeznał, że nie zarobił na tej usłudze. B. B. w toku prowadzonej wobec niego kontroli wskazał zakupy materiałów na łączną kwotę 39.519,64 zł netto, które miały posłużyć do usunięcia awarii. Z ustaleń organu I instancji wynika jednak, że wskazane przez niego materiały nie mogły być wykorzystane do usunięcia rzekomej awarii. Podniesiono, że w toku przesłuchania B. B. oprócz kamer i obiektywów nie wskazał innych materiałów, które miały posłużyć do naprawy, co pozostaje w sprzeczności z jego wcześniejszym oświadczeniem, jak również nie znajduje pokrycia w zakupach przyporządkowanych do realizacji usługi usunięcia rzekomej awarii. Poza tym w piśmie z dnia 09.03.2017 r. B. B. wyjaśnił, że nie posiada dodatkowych dowodów zakupu materiałów dotyczących prac na obiekcie w K. W.. Termin realizacji usługi według oświadczenia B. B. miał mieć miejsce w marcu 2014 r., natomiast według jego zeznań złożonych do protokołu przesłuchania, usługa świadczona była w trzeciej dekadzie stycznia 2014 r. Przy usunięciu awarii - jak zeznał B. B. - pracował z nim W. J. i doraźnie P. G. , którzy również uczestniczyli w sprawdzeniu prawidłowości dokonanej naprawy. Podkreślono, że pomimo tego, iż P.G. miał zostać poinformowany o wystąpieniu awarii, a nawet brać udział w pracach związanych z jej usunięciem, przesłuchany w dniu 06.04.2017r. w charakterze świadka nie potrafił udzielić podstawowych informacji dotyczących tej awarii. Stwierdził jedynie, że "coś poprawiali, dorabiali", nie pamiętał jednak, jaki był zakres awarii, nie wiedział również, kto pomagał W. J. przy jej usuwaniu. Nie pamiętał terminów usunięcia awarii, czyją własnością był uszkodzony sprzęt i co się z nim stało, jaki materiał został wykorzystany do naprawy, a także czy był ubezpieczony na wypadek szkód, awarii lub innych sytuacji związanych z wykonywaniem prac na obiekcie w K.. Organ odwoławczy zwrócił uwagę, że o rzekomej awarii wiedzieli wyłącznie strona i wystawca spornej faktury oraz ich zleceniodawca – P.G., który i tak nie znał szczegółów wystąpienia awarii i prac związanych z jej usuwaniem, pomimo że jako podwykonawca Spółki "W" odpowiadał za całość prac i powinien być zainteresowany właściwym przebiegiem robót zlecanych przez siebie dalszym podwykonawcom. Za wyjątkiem P. G., który nie wyjaśnił okoliczności powstania i usunięcia awarii, zasłaniając się niewiedzą bądź niepamięcią, żaden ze zleceniodawców ("E " S.A. - inwestor, "W" Sp. z o.o. - wykonawca), nie wskazywał na wystąpienie awarii podczas wykonywania prac na obiekcie w K. Wyjaśnienie strony, iż nieinformowanie wykonawcy i inwestora o spowodowanej awarii wynikało z obaw przed finansowymi konsekwencjami bądź zerwaniem umowy było zdaniem organu odwoławczego nieprzekonujące. Podkreślono również, że nie sposób również przyjąć za wiarygodne twierdzeń o spowodowaniu przez stronę awarii z tego względu, że P.G. - jak zeznał - na podstawie projektu posiadał wiedzę o rozmieszczeniu okablowania monitoringu. Poza tym, jak wynika z pisma inwestora, tj. firmy "E " S.A. z dnia 06.02.2017 r., informacje o rozmieszczeniu kamer przekazywane były także w postaci dokumentacji papierowej i elektronicznej bezpośrednio jednemu z podwykonawców Spółki "W". Nieprawdopodobne jest zatem, żeby Strona, mająca doświadczenie w pracach instalatorskich, wykonując tego typu prace na rzecz P. G., nie korzystała z dokumentacji dotyczącej rozmieszczenia istniejących już na obiekcie instalacji, czy też z detektora przewodów w celu uniknięcia przypadkowego przewiercenia instalacji. Zdaniem organu odwoławczego sprzeczności w wyjaśnieniach strony, B. B. i P. G. (brak zgodności co do zakresu rzekomej awarii, terminu jej usuwania, a także tego, kto dokonywał naprawy i sprawdzał prawidłowość wykonanych prac), brak rzetelnej informacji i dowodów dotyczących zakupu materiałów, które miały być wykorzystane do naprawy, płatność w gotówce, czy brak świadków mogących potwierdzić wystąpienie awarii, powodują, iż nie można dać wiary twierdzeniom strony, że awaria ta faktycznie miała miejsce. Tym samym stwierdzono, że faktura nr "[...]"z dnia 31.03.2014 r. nie dokumentuje rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Kolejna sporna faktura - nr "[...]"z dnia 30.04.2014 r. wystawiona przez B.B. miała dokumentować sprzedaż dwóch słupów oświetleniowych, które następnie miały zostać odsprzedane przez stronę na rzecz Spółki z o.o. "[...]"na podstawie faktury nr "[...]"z dnia 29.04.2014 r. Odnośnie wskazanej faktury ustalono, że Spółka ""[...]"" potwierdziła zawarcie transakcji z W.J. i wskazała, że słupy zostały zamontowane na przystani jednostki pływającej w Oddziale ""[...]", na potwierdzenie czego Spółka przesłała m.in. zdjęcia zamontowanych słupów. Organ nie zakwestionował istnienia towaru, jednak z uwagi na brak dowodów potwierdzających, że przedmiotowe słupy faktycznie pochodzą od B.B., pozbawił stronę prawa do odliczenia podatku z faktury dotyczącej ich zakupu. Zdaniem organu odwoławczego ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego jednoznacznie wynika, że sporna transakcja w rzeczywistości nie odbyła się pomiędzy B. B. a stroną. Organ odwoławczy podkreślił, że B. B. w żaden sposób nie udokumentował nabycia słupów oświetleniowych. W toku prowadzonej wobec niego kontroli w dokumentacji za 2014r. nie stwierdzono dowodów zakupu słupów oświetleniowych. Na stanie spisu z natury na początek 2014 r. również nie stwierdzono ww. towarów. B. B.w trakcie przesłuchania w dniu 13.02.2017r. zobowiązał się ustalić, w jaki sposób wszedł w posiadanie przedmiotowych słupów, w terminie do 20.02.2017 r. Pomimo jednak takiego zobowiązania nie udzielił wyjaśnień w powyższym zakresie. W piśmie z dnia 09.03.2017 r. wskazał jedynie, że nie pamięta, gdzie zakupił słupy, które odsprzedał W.J. Według wyjaśnień strony z dnia 10.05.2017 r. słupy zostały nabyte kilka dni przed ich odsprzedażą i dostarczone na posesję strony przez B.B.. Organ odwoławczy zwrócił uwagę, że wyjaśnienia strony dotyczące okoliczności zawarcia transakcji z B. B., w szczególności transportu słupów są bardzo lakoniczne. Strona nie wyjaśniła np. jakim środkiem transportu nastąpiło przemieszczenie słupów (model, marka), kto dokonał ich rozładunku, czy do rozładunku użyto specjalistycznego sprzętu, pomimo iż dwukrotnie była wzywana do podania informacji w powyższym zakresie. Nie potrafiła również podać danych producenta słupów, ich specyfikacji technicznej ani wymiarów. Dyrektor Izby Administracji Skarbowej podkreślił, że B. B.w 2014r. w ramach prowadzonej działalności wykorzystywał samochód marki "[...]", a więc samochód osobowy typu minivan, który nie jest przystosowany do transportu towarów o gabarytach słupów oświetleniowych. Natomiast w dokumentacji B. B. nie stwierdzono faktur bądź innych dokumentów potwierdzających transport słupów na posesję strony. Powyższe, w opinii organu odwoławczego pozostaje w sprzeczności z twierdzeniem strony, że słupy na jej posesję dostarczył B.B. Organ II instancji zwrócił również uwagę, że B. B. wskazał w toku przesłuchania na inne miejsce montażu sprzedanych słupów niż strona. Poza tym strona wyjaśniła, że słupy zakupiła kilka dni przed ich odsprzedażą, tymczasem fakturę sprzedaży wystawiła w dniu 29.04.2014 r., a faktura mająca potwierdzać zakup słupów została wystawiona w dniu 30.04.2014 r., tj. dzień po sprzedaży. Zdaniem organu brak udokumentowania przez B. B. nabycia słupów, jego niewiedza odnośnie źródła pochodzenia towarów, a także brak środków transportu umożliwiających ich przewóz i brak dowodów potwierdzających skorzystanie z usług transportu, ewidentnie świadczą o tym, że B. B. nie dysponował przedmiotowymi słupami oświetleniowymi, a więc nie rozporządzał nimi jak właściciel i nie mógł przenieść na stronę własności ww. towarów bądź prawa do dysponowania tym towarem. Z kolei fakt wystawienia faktury przez podmiot, który nie dysponuje uprawnieniem do przeniesienia własności towaru na nabywcę, a jedynie firmuje przekazanie towaru nabywcy z niewiadomego źródła, nie skutkuje u jej wystawcy obowiązkiem podatkowym w podatku od towarów i usług, a tym samym nie daje odbiorcy tej faktury prawa do odliczenia podatku w niej wykazanego. Organ odwoławczy podkreślił, że dla prawa do odliczenia podatku z danej faktury niewystarczającym jest wyłączne wykazanie, iż doszło do wykonania czynności, należy także wykazać, że czynność miała miejsce między określonymi podmiotami. Innymi słowy, nie wystarczy jedynie ustalić, że towar został faktycznie dostarczony, jeżeli nie wykaże się, że doszło do nabycia towaru w wyniku czynności udokumentowanej tą właśnie fakturą, rodzącą u sprzedawcy powstanie obowiązku podatkowego. Zdaniem organu w niniejszej sprawie udowodniono, że faktura nr "[...]"z dnia 30.04.2014 r. nie odzwierciedla rzeczywistego zdarzenia gospodarczego dokonanego pomiędzy wykazanymi w tej fakturze wystawcą i nabywcą. Ustalenia w powyższym zakresie stanowią podstawę podjętego w przedmiotowej sprawie rozstrzygnięcia, zaś okoliczność sprzedaży przez stronę towaru ujętego na spornej fakturze, wbrew zarzutowi odwołania, nie ma wpływu na to rozstrzygnięcie. Sporna faktura nie dokumentuje czynności, o których mowa w art. 5 ust. 1 ustawy o VAT, podlegających opodatkowaniu tym podatkiem, tj. rzeczywistego obrotu, który rodziłby powstanie obowiązku podatkowego u wystawcy i nie może stanowić podstawy do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę zawartego w niej podatku naliczonego przez stronę, wskazaną na tych fakturach jako nabywca. W ocenie Dyrektora Izby Administracji Skarbowej materiał dowodowy jasno wskazuje, że usługa wykazana na fakturze "[...]"z dnia 31.03.2014r. w rzeczywistości nie została wykonana, co oznacza, że strona świadomie przyjęła do rozliczenia "pustą" fakturę i odliczyła wykazany na niej podatek. Materiał dowodowy wskazuje również na świadomość strony w zakresie nierzetelności faktury nr "[...]"z dnia 30.04.2014 r. Niewyjaśnienie przez stronę szczegółów dotyczących spornej transakcji, przede wszystkim w zakresie transportu słupów przez B. B., niepodanie danych umożliwiających zidentyfikowanie zakupionego towaru, sprzeczności pomiędzy wyjaśnieniami a danymi z faktur w zakresie daty nabycia słupów, a także dziesięcioletnia znajomość i długoletnia współpraca z B. B.zdaniem organu świadczą o tym, iż strona wiedziała, że B. B. nie był faktycznym dostawcą słupów oświetleniowych. Zwrócono uwagę, iż w wyniku postępowania podatkowego przeprowadzonego wobec B. B., Naczelnik Urzędu Skarbowego wydając decyzję z dnia "[...]"r., stwierdził, że B.B nie wykonał usługi i nie sprzedał towarów wymienionych na spornych fakturach. Od decyzji tej B.B nie odwołał się, tym samym nie zaprzeczył temu, że wystawione przez niego ww. faktury nie dokumentują rzeczywistych transakcji. Organ odwoławczy stwierdził, że ze stanu faktycznego sprawy wynika, iż usługa wymieniona na spornej fakturze nr "[...]"nie została wykonana, zaś dostawa towarów wymienionych na fakturze nr "[...]"nie odbyła się pomiędzy wskazanymi na niej podmiotami. Zatem, prawidłowo organ I instancji uznał, że na podstawie art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) ustawy o VAT ww. faktury nie mogą stanowić podstawy do skorzystania z prawa do obniżenia podatku należnego o podatek naliczony w niej wskazany. Odnosząc się do zarzutu przerzucenia ciężaru dowodu na stronę postępowania oraz zastosowanie zasady sformułowanej w art. 6 Kodeksu cywilnego, wskazano, iż nie budzi żadnych wątpliwości, że w toku postępowania organy podatkowe obowiązane są podjąć wszelkie niezbędne działania w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy w postępowaniu podatkowym, w tych ramach zaś zebrać i w sposób wyczerpujący rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Nie można jednak przyjąć, że działania te mają nieograniczony zakres. Podano, że w orzecznictwie sądów administracyjnych od dawna prezentowany jest pogląd, że to na podatniku ciąży obowiązek wykazania istnienia faktów, które uzasadniałyby jego twierdzenia, kwestionujące ustalenia organów podatkowych, a jeśli tego nie uczyni, musi ponieść negatywne następstwa swojej bierności. Nie można zatem nakładać na organy podatkowe nieograniczonego obowiązku poszukiwania faktów potwierdzających punkt widzenia podatnika, jeżeli on sam nie dostarczył w tym zakresie żadnych argumentów, a z ustaleń wspomnianych organów wynikają wnioski przeciwne do ogólnie sformułowanych twierdzeń tegoż podatnika. Za bezzasadny uznano zarzut strony, iż postępowanie podatkowe prowadzone było w sposób zmierzający do z góry założonego celu, o czym jej zdaniem świadczyć ma fakt, że w protokole kontroli podatkowej nie podnoszono kwestii czynności, które nie zostały dokonane. Wskazano, że protokół kontroli nie rozstrzyga więc wiążąco o prawach i obowiązkach kontrolowanego, a jedynie zawiera opis dokonanych ustaleń wraz z ich oceną prawną. Organ podatkowy prowadząc postępowanie może nim objąć szerszy zakres niż czynności kontroli, szczególnie, gdy ujawnią się nowe okoliczności nieznane kontrolującym. W toku przedmiotowego postępowania podatkowego organ I instancji zgromadził nowe dowody, w tym protokół przesłuchania P. G. i materiały z kontroli prowadzonej wobec B. B., które przy uwzględnieniu pozostałego materiału dowodowego, dały podstawę do uznania, że faktura nr "[...]" dokumentuje czynności, które nie zostały dokonane. Odnosząc się natomiast do zarzutu naruszenia zasady rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika wskazano, że w niniejszej sprawie nie zachodziła potrzeba korzystania z przywołanej zasady, gdyż nie zaistniały wątpliwości co do sposobu interpretacji norm prawnych będących podstawą rozstrzygnięcia w zakresie pozbawienia Strony prawa do odliczenia podatku z faktur nr "[...]"r. z dnia 31.03.2014r. oraz nr "[...]"z dnia 30.04.2014 r. wystawionych przez B. B.. Jednocześnie organ stwierdził, że nie znajduje uzasadnienia zarzut strony dotyczący naruszenia art. 165b § l Ordynacji podatkowej poprzez bezprawne wszczęcie postępowania podatkowego za kwiecień 2014r., w wyniku którego pozbawiono podatnika prawa do odliczenia podatku z faktury nr "[...]"wystawionej przez B. B., w sytuacji gdy w trakcie uprzednio prowadzonej kontroli nie ujawniono w tym zakresie żadnych nieprawidłowości. Zdaniem organu odwoławczego nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut, iż postępowanie podatkowe w przedmiotowej sprawie nie zostało w ogóle wszczęte, z uwagi na doręczenie postanowienia o wszczęciu postępowania stronie, z pominięciem ustanowionego pełnomocnika. Wskazano, że z akt niniejszej sprawy wynika, że w toku kontroli do Urzędu Skarbowego złożone zostało pełnomocnictwo szczególne PPS-1 z dnia 08.08.2016 r., udzielone doradcy podatkowemu – K.G do reprezentowania strony w sprawie "podatku od towarów i usług za miesiące 2014 r.". Następnie, po wszczęciu postępowania podatkowego w przedmiocie podatku od towarów i usług za marzec i kwiecień 2014 r., do Urzędu wpłynęło kolejne pełnomocnictwo szczególne PPS-1 z dnia 29.12.2016 r., upoważniające K.G do działania w imieniu strony w sprawie "podatku od towarów i usług za marzec i kwiecień 2014 r.". Takie działanie strony, tj. składanie pełnomocnictw do akt kolejnych spraw, zdaniem organu dowodzi, iż w istocie podziela ona zaprezentowany wyżej pogląd organu, że pełnomocnictwo szczególne musi być złożone do akt konkretnej sprawy i wywiera skutki dopiero po dniu, w którym organ zostanie o tym zawiadomiony. Zarzut w powyższej kwestii został podniesiony na etapie postępowania odwoławczego, i to dopiero w uzupełnieniu odwołania pismem z dnia 08.12.2017 r. (wpływ odwołania do organu I instancji: 07.07.2017 r.). Podkreślono, że w wyniku przedmiotowej kontroli podatkowej stwierdzono zawyżenie podatku naliczonego w marcu 2014r., mające bezpośredni wpływ na rozliczenie podatku w miesiącu kwietniu 2014 r., w którym wykazano kwotę nadwyżki z poprzedniej deklaracji. W dniu 23.08.2016 r. strona złożyła korekty deklaracji za marzec i kwiecień 2014 r., nie uwzględniając w korekcie za marzec 2014 r. wszystkich ustaleń kontroli. W wyniku złożenia ww. korekty za marzec 2014 r. powstała nadwyżka podatku naliczonego nad należnym do przeniesienia na następny okres rozliczeniowy w kwocie 196 zł, którą strona w korekcie za kwiecień 2014 r. błędnie wykazała jako kwotę podatku naliczonego wynikającego ze spisu z natury. Strona bowiem nie zlikwidowała działalności gospodarczej. Powyższe zostało uwzględnione w rozliczeniu podatku w decyzji organu I instancji. Ponadto w decyzji Naczelnik Urzędu Skarbowego zmniejszył podstawę opodatkowania za marzec 2014 r. o kwotę 10 zł, ponieważ strona w deklaracji VAT-7 wykazała podstawę opodatkowania w kwocie 42.665 zł, zamiast w kwocie 42.655 zł, jaka wynika z podsumowania rejestru sprzedaży. Powyższe ustalenia organu l instancji nie zostały zakwestionowane przez stronę, a w opinii Dyrektora Izby Administracji Skarbowej nie budziło zastrzeżeń i należało je uznać za prawidłowe. Nie zgadzając się z powyższą decyzją, w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie strona wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania zarzuciła naruszenie przepisów: - art. 122 i art. 187 § 1 w zw. z art. 120 i 121 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa ( Dz. U. z 2017 r., poz. 201 ze zm.)- dalej również jako O.p., poprzez prowadzenie postępowania w sposób naruszający zasady wynikające z tych przepisów, w szczególności przerzucenie ciężaru dowodu na stronę i stosowanie w postępowaniu podatkowym zasady sformułowanej w art. 6 Kodeksu cywilnego, a także prowadzenie postępowania w sposób niebudzący zaufania do organów podatkowych oraz z naruszeniem zasady in dubia pro tributrio, - art. 121 § 1, 122, art. 187 § 1 i art. 191 w zw. z art. 210 § 1 pkt 6 i art. 210 § 4 O.p. poprzez niepełną i wybiórczą oraz dokonaną ze z góry przyjętym celem ocenę materiału dowodowego, - art. 122 i art. 187 § 1 w zw. z art. 21 § 2 O.p. poprzez nieustalenie w sposób wyczerpujący i nieudowodnienie ponad wszelką wątpliwość, że kwoty zobowiązań podatkowych wykazanych w deklaracjach VAT-7 za marzec i kwiecień są nieprawdziwe, - art. 86 ust. 1 , art. 86 ust.2 pkt 1 lit. a), art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) ustawy o VAT w zw. z art. 167 i art. 168 Dyrektywy Rady 2oo6/112/WE z dnia 28 listopada 2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej (Dz. Urz. z 2006 r. Nr L347, str. 1; ze zm.) poprzez błędne uznanie, że faktury VAT nr "[...]"i nr "[...]"wystawione przez B.B. dokumentują czynności, które nie zostały faktycznie dokonane oraz naruszenie zasady neutralności opodatkowania podatkiem od towarów i usług, przejawiające się w bezpodstawnym pozbawieniu podatnika prawa do odliczenia podatku naliczonego z tych faktur w sytuacji, gdy korzystając z tego prawa działał on w warunkach dobrej wiary, - art. 165b § 1 w zw. z art. 120 i art. 121 § 1 O.p. poprzez bezprawne wszczęcie postępowania podatkowego w zakresie rozliczenia podatku od towarów i usług za kwiecień 2014 r., w wyniku którego pozbawiono podatnika prawa do odliczenia podatku naliczonego wynikającego z faktury VAT nr "[...]"wystawionej przez B. B. w sytuacji, gdy w trakcie uprzednio prowadzonej kontroli nie ujawniono w tym zakresie żadnych nieprawidłowości. W uzasadnieniu skarżący wskazał, że jego zdaniem, w przedmiotowej sprawie na podatnika przerzucono ciężar udowodnienia prawa do odliczenia podatku udokumentowanego zakwestionowanymi fakturami i uznano, że podatnik powinien bardzo szczegółowo podać wszystkie okoliczności transakcji. Wyjaśnił, iż upływ czasu spowodował, że nie był w stanie drobiazgowo przytoczyć tych okoliczności. W zaskarżonej decyzji uczyniono z tego zarzut, nakładając na podatnika obowiązek poszukiwania i przedstawiania dowodów potwierdzających prawidłowość odliczenia podatku naliczonego. Według skarżącego całe postępowanie prowadzone było w sposób zmierzający do z góry założonego celu i na tym celu się skupiało, tj. na zakwestionowaniu prawa do odliczenia podatku z faktur wystawionych przez B.B. jako faktur stwierdzających czynności niedokonane. Odnośnie faktury nr "[...]"Skarżący wskazał, że okoliczności zaistnienia awarii, której usunięcie dokumentuje ww. faktura potwierdzili zeznający pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań P.G. i B.B. Wyjaśnił, że z uwagi na obawy przed zerwaniem współpracy i obciążeniem dodatkowymi kosztami, o fakcie wystąpienia awarii nie poinformowano zleceniodawcy P.G i generalnego inwestora. Zdaniem skarżącego, chociaż zleceniodawcy, tj. ,,E" S.A. - inwestor i "W" Sp. z o.o.- wykonawca, nie potwierdzili faktu wystąpienia awarii, to jednocześnie nie zaprzeczyli, że miała ona miejsce. Spółka "W" poinformowała bowiem, że jeśli awaria miała miejsce, to jej usunięcie zostało załatwione bezpośrednio między P.G a jego kontrahentami, natomiast Spółka "E" stwierdziła tylko, że w okresie I – III 2014 r. nie były zgłaszane awarie systemu monitoringu wizyjnego C. W opinii skarżącego nie polega na prawdzie stwierdzenie organu odwoławczego, iż nie sposób przyjąć za wiarygodne twierdzeń o spowodowaniu przez stronę awarii z tego względu, że P.G - jak zeznał - na podstawie projektu posiadał wiedzę o rozmieszczeniu okablowania monitoringu. Na potwierdzenie swojego stanowiska wskazał, iż z pisma inwestora wynika, że informacje dotyczące rozmieszczenia kamer monitoringu wizyjnego C były przekazywane w postaci dokumentacji papierowej i elektronicznej p. (w piśmie zamazano dane) będącemu podwykonawcą "W". Ponadto wskazał, że faktura "[...]"jest efektem dostarczonych przez B.B uszkodzonych w trakcie awarii urządzeń, tj. kamer i obiektywów. Natomiast to, że zeznania B.B są mniej szczegółowe w tym zakresie niż wcześniejsze wyjaśnienia nie może budzić zdziwienia, zważywszy na upływ czasu. Zdaniem skarżącego nie jest prawdą, że według oświadczenia B.B termin realizacji usługi miał miejsce w marcu 2014 r., natomiast według jego zeznań usługa była świadczona w trzeciej dekadzie stycznia 2014 r. Skarżący podał, że z zeznań B.B wynika, że w trzeciej dekadzie stycznia uzgodniono warunki wykonania usługi (odpowiedź na pytanie nr 16b). Następnie skarżący wyjaśnił, dlaczego pomimo posiadania odpowiednich kwalifikacji i doświadczenia, by usunąć awarię, skorzystał z usługi B.B: po pierwsze, nie posiadał urządzeń, które należało wymienić, po drugie, w tym samym czasie musiał wykonywać prace na rzecz P.G, dotyczące zupełnie innych elementów niż uszkodzone w trakcie awarii. Nie można też, zdaniem Skarżącego, czynić zarzutu, że o zaistnieniu awarii nie poinformowano inwestora, ponieważ obawy przed konsekwencjami finansowymi lub ewentualnym zerwaniem umów były całkowicie uzasadnione. Odnośnie faktury "[...]", skarżący wyjaśnił, że trudno wymagać, aby po ponad trzech latach pamiętał on szczegóły dotyczące transportu słupów oświetleniowych, których zakup dokumentuje ww. faktura. Wskazał jednocześnie, że słupy mogły być przywiezione na przyczepce do samochodu Citroen, należącego do B.B, tym bardziej że - jak to wyjaśnił w piśmie z dnia 16.11.2017 r. - gabaryty słupów nie wymagały specjalnego środka transportu do ich przewozu. Według skarżącego, z uwagi na brzmienie art. 106 i) ustawy o VAT argumentem przemawiającym za fikcyjnością nabycia słupów nie może być również fakt, że słupy zakupił kilka dni przed ich odsprzedażą, tymczasem fakturę sprzedaży wystawił w dniu 29.04.2014 r., a faktura mająca potwierdzać zakup słupów została wystawiona w dniu 30.04.2014 r., tj. dzień po sprzedaży. Skarżący zwrócił przy tym uwagę, że na spornej fakturze nie określono dziennej daty sprzedaży, lecz podano kwiecień 2014 r. jako miesiąc sprzedaży. Poza tym niezrozumiałe jest dla skarżącego, dlaczego organ odwoławczy nie zakwestionował prawidłowości rozliczenia transakcji sprzedaży słupów, skoro stwierdził, że transakcja ich nabycia była fikcyjna. W opinii skarżącego nie ma żadnych dowodów, z których wynika, że nie nabył on słupów od B.B. Istnienie wątpliwości organów podatkowych, spowodowanych brakarni w dokumentacji rachunkowej B.B, nie oznacza, że można z nich wyciągać wyłącznie wnioski na niekorzyść Skarżącego, ignorując jednocześnie okoliczności takim wnioskom przeczące i pomijając zasadę in dubio pro tributario. Skarżący zaznaczył, że to samo tyczy się faktury nr "[...]". W dalszej części uzasadnienia skargi skarżący wskazał, że w protokole kontroli nie kwestionowano prawa do odliczenia podatku z faktury dotyczącej zakupu słupów oświetleniowych. Natomiast prawo do odliczenia z faktury dotyczącej zakupu usługi wykonania sieci LAN, kontroli dostępu i monitoringu wizyjnego podważano nie dlatego, że faktura stwierdza czynności niedokonane, ale dlatego że nie była ona związana z działalnością opodatkowaną, która wygenerowała przychód. Skarżący stwierdził, że kwestia czynności, które nie zostały dokonane pojawiła się dopiero w decyzji Naczelnika Urzędu Skarbowego, po przeprowadzeniu kontroli u B.B, w trakcie której uznano, że wystawił on faktury niedokumentujące rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Zwrócił uwagę, że przyczyną zakwestionowania prawa do odliczenia było niewykazanie przez B.B dokumentów potwierdzających zakup towarów (elementy uszkodzone w trakcie awarii, słupy oświetleniowe). Towary te jednak istniały, zostały zainstalowane przy usunięciu awarii (faktura nr "[...]") i zamontowane w ośrodku wczasowym (faktura nr "[...]"). Skarżący został więc obciążony odpowiedzialnością za braki w dokumentacji B.B Nie był bowiem w stanie stwierdzić, że B.B dopuścił się w tym zakresie nieprawidłowości. Skarżący podniósł, że w zaskarżonej decyzji pominięto kwestię "dobrej wiary", zakładając a priori jego świadomość co do niewłaściwego działania B.B. Natomiast współpraca z B.B nie nasuwała jakichkolwiek wątpliwości. Skarżący stwierdził, że nie mógł wiedzieć o brakach w dokumentacji rachunkowej kontrahenta oraz nieprawidłowościach w zakresie dokumentowania transakcji nabycia materiałów. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie i podtrzymał stanowisko prezentowane w decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje: Skarga nie była zasadna i podlegała oddaleniu. Spór w niniejszej sprawie dotyczy okoliczności czy organy podatkowe prawidłowo zakwestionowały prawo do odliczenia przez skarżącego kwot podatku naliczonego wynikającego z dwóch faktur VAT nr "[...]"wystawionych przez B.B. W pierwszej kolejności wskazać trzeba, że zgodnie z art. 86 ust. 1 ustawy o VAT w zakresie, w jakim towary i usługi są wykorzystywane do wykonywania czynności opodatkowanych, podatnikowi podatku od towarów i usług, przysługuje prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego, z zastrzeżeniem nie mającym w sprawie zastosowania. Biorąc pod uwagę konstrukcję podatku VAT, uprawnienie, o którym mowa powyżej dotyczące możliwości uwzględnienia w rozliczeniu podatkowym podatku naliczonego zawartego w fakturach otrzymanych od wystawcy ma dla nabywcy niezwykle ważne znaczenie. Posiada bowiem – zgodnie z art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a ustawy o VAT - istotny wpływ na wysokość zobowiązania podatkowego lub kwotę nadwyżki podatku naliczonego nad należnym. Na podstawie tego przepisu nie stanowią podstawy do obniżenia podatku należnego oraz zwrotu różnicy podatku lub zwrotu podatku naliczonego faktury i dokumenty celne w przypadku, gdy wystawione faktury, faktury korygujące lub dokumenty celne stwierdzają czynności, które nie zostały dokonane - w części dotyczącej tych czynności. Podkreślić należy, że faktura nie tworzy żadnych nowych okoliczności podlegających opodatkowaniu, potwierdza jedynie fakt wystąpienia czynności podlegającej opodatkowaniu tym podatkiem. W konsekwencji faktura powinna odzwierciedlać dane rzeczywistych stron transakcji jak i samego przedmiotu transakcji. Faktura zaś, która nie dokumentuje rzeczywistej sprzedaży między wskazanymi w niej kontrahentami nie może wywołać żadnych skutków podatkowych zarówno u jej wystawcy jak i odbiorcy. Przenosząc powyższe na grunt rozpatrywanej sprawy, dla porządku i w odniesieniu do zarzutów skargi wskazać też trzeba, że w ocenie Sądu zgromadzony w sprawie materiał dowodowy był zupełny dla podjęcia rozstrzygnięcia. Skarżący zarzuca naruszenie dwojakiego rodzaju przepisów, tj. zarówno przepisów prawa materialnego – ustawy o VAT jak i przepisów postępowania, tj. Ordynacji podatkowej. Przy tak sformułowanych zarzutach skargi w pierwszej kolejności odnieść należy się do zarzutów naruszenia przepisów postępowania, albowiem mają one bezpośredni wpływ na ustalenie stanu faktycznego w sprawie, który z kolei determinuje ocenę prawidłowości wykładni i zastosowania prawa materialnego. Odnosząc się w pierwszym rzędzie do zagadnienia prawidłowości przeprowadzonego postępowania dowodowego, co było kwestionowane przez skarżącego, zaznaczyć należy, że w ocenie Sądu postępowanie to zostało przeprowadzone z poszanowaniem wszelkich zasad wynikających z przepisów regulujących postępowanie podatkowe, w tym z wynikającej z art. 121 § 1 O.p. zasady zaufania. Organy orzekające zgromadziły pełny materiał dowodowy i dokonały jego oceny w sposób rzetelny i wyczerpujący w zgodzie z zasadą wynikającą z art. 191 O.p., a wyniki tej oceny znalazły odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji sporządzonym zgodnie z wymogami przewidzianymi w art. 210 § 4 O.p. Przedstawiono bowiem argumentację dotyczącą podstawy faktycznej i prawnej rozstrzygnięcia, w sposób wyczerpujący uzasadniono i wskazano fakty, które uznano za udowodnione, dowody, którym dano wiarę, oraz przyczyny, dla których innym dowodom odmówiono wiarygodności. W postępowaniu podatkowym nacisk kładzie się na zasadę współdziałania. Jeżeli podatnik kwestionuje jakąś okoliczność faktyczną przyjętą przez organ, to na tymże podatniku ciąży obowiązek uzasadnienia swojej racji m.in. poprzez przedstawienie stosownego dowodu (wyrok WSA z dnia 26 lutego 2004 r., sygn. akt III SA/Wa 1452/02). Nie można więc nakładać na organy podatkowe nieograniczonego obowiązku poszukiwania faktów potwierdzających, że faktury VAT dokumentowały rzeczywiste transakcje gospodarcze, jeżeli strategia podatnika opiera się wyłącznie na prostym negowaniu dokonanych w tym zakresie ustaleń przez te organy, czy tez odmiennej ocenie zebranych przez organ dowodów. Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia jest tylko wówczas słuszny, gdy zasadność ocen i wniosków, wyprowadzonych przez organ wydający rozstrzygnięcie nie odpowiada wymogom logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego tj., gdy wyprowadzone ze zgromadzonych dowodów wnioski naruszają przesłanki swobodnej oceny dowodów. Zarzut ten nie może jednak sprowadzać się do samej tylko polemiki z ustaleniami poczynionymi w uzasadnieniu rozstrzygnięcia organu, do odmiennej oceny materiału dowodowego, jak to ma miejsce na gruncie niniejszej sprawy, lecz winien polegać na wykazaniu, jakich uchybień w świetle norm prawnych, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego dopuściły się organy podatkowe. Sam fakt, że materiał dowodowy zebrany w sprawie został przez organy podatkowe oceniony odmiennie niż oczekiwał tego skarżący nie świadczy o naruszeniu zasad postępowania podatkowego wyrażonych w art. 121 § 1 i § 2, art. 122, art. 180 § 1, art. 187 § 1 i art. 191 O.p. Organy podatkowe zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej podjęły wszelkie niezbędne działania w celu wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Zauważyć należy, że w orzecznictwie przyjmuje się, że skoro podatnik chce z pewnych okoliczności wywieść dla siebie korzyści podatkowe, uzasadnia to przerzucenie na niego ciężaru ich dowodu. Zgodnie ze stanowiskiem zawartym w wyroku z dnia 7 grudnia 2007 r., sygn. akt II FSK 870/07 przez NSA, przy usługach niematerialnych to podatnik musi wykazać, że usługi te zostały rzeczywiście wykonane, miały na celu uzyskanie przychodu i że wykonał je podmiot, na rzecz którego poniesiono wydatek. W ocenie Sądu, poczynione przez organy ustalenia dotyczące przebiegu transakcji opisanych w zakwestionowanych fakturach znajdują pełne potwierdzenie w zgromadzonym materiale dowodowym. W szczególności na słuszność stanowiska organu odwoławczego wskazuje analiza poszczególnych dowodów zgromadzonych w toku postępowania podatkowego. Zdaniem Sądu w przypadku faktury nr "[...]" mającej dokumentować usługę usunięcia awarii na obiekcie w K., materiał dowodowy, w tym okoliczności takie, jak sprzeczności w wyjaśnieniach strony, B.B i P.G (brak zgodności co do zakresu rzekomej awarii, terminu jej usuwania, a także tego, kto dokonywał naprawy i sprawdzał prawidłowość wykonanych prac), brak rzetelnej informacji i dowodów dotyczących zakupu materiałów, które miały być wykorzystane do naprawy, płatność w gotówce, czy brak świadków mogących potwierdzić wystąpienie awarii, świadczą o tym, że awaria ta faktycznie nie miała miejsca. Nie jest skuteczny zarzut skargi, że wystąpienie awarii potwierdzili B.B i P.G., bowiem analiza treści zeznań tych osób wraz z pozostałym materiałem dowodowym wskazuje, że awaria w rzeczywistości nie wystąpiła. W zeznaniach wskazanych świadków brak jest zgodności oraz szczegółowej i podstawowej wiedzy dotyczącej rzekomej awarii. Odnosząc się do zarzuty strony odnośnie czasu wykonania usługi na przedmiotowej fakturze wskazać należy, że w toku przesłuchania w dniu 13.02.2017 r. B.B. zapytany o to, ile czasu trwały konkretne naprawy udzielił odpowiedzi, iż było to w trzeciej dekadzie stycznia. Jak wynika z materiału dowodowego o rzekomej awarii wiedzieli wyłącznie strona i wystawca spornej faktury oraz ich zleceniodawca – P.G., który i tak nie znał szczegółów jej wystąpienia i prac związanych z jej usuwaniem, pomimo że jako podwykonawca Spółki "W" odpowiadał za całość prac i powinien być zainteresowany właściwym przebiegiem robót zlecanych przez siebie dalszym podwykonawcom. Nie zasługuje na akceptację argumentacja strony dotycząca przyczyn nieinformowania wykonawcy i inwestora o spowodowanej awarii z obaw przed finansowymi konsekwencjami bądź zerwaniem umowy. Wprawdzie inwestor i wykonawca nie zaprzeczyli, iż przedmiotowa awaria miała miejsce, niemniej jednak w ocenie Sądu brak potwierdzenia przez nich wystąpienia awarii w kontekście pozostałego materiału dowodowego, ewidentnie prowadzi do wniosku, że twierdzenie strony o rzekomej awarii jest nieprawdziwe. Tym bardziej, że według zeznań P.G. na podstawie projektu posiadał on wiedzę o rozmieszczeniu okablowania monitoringu. Dokumentacja dotycząca rozmieszczenia kamer monitoringu istniała i była dostępna, w związku z czym organy prawidłowo przyjęły, że nieprawdopodobne jest, aby P. G., jak i jego podwykonawcy nie byli zainteresowani zapoznaniem się z nią. Czy też aby przy wykonywaniu prac instalatorskich nie korzystano z detektora przewodów w celu uniknięcia przypadkowego przewiercenia instalacji. W świetle [powyższego uznać należy, że organy prawidłowo oceniły, że zdarzenie gospodarcze, które miała dokumentować sporna faktura nr "[...]", w ogóle nie zaistniało. Odnosząc się do zakwestionowanej faktury nr "[...]"wystawionej przez B.B tytułem sprzedaży dwóch słupów oświetleniowych, należy podkreślić, że organ nie zakwestionował istnienia towaru, jednak na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego stwierdził, że sporna transakcja w rzeczywistości nie odbyła się pomiędzy B.B, a stroną. Zwrócić bowiem należy szczególną uwagę na brak udokumentowania przez B.B. nabycia słupów, jego niewiedza odnośnie źródła pochodzenia towarów, a także brak środków transportu umożliwiających ich przewóz i brak dowodów potwierdzających skorzystanie z usług transportu. Powyższe świadczy o tym, że B.B nie dysponował przedmiotowymi słupami oświetleniowymi, a więc nie rozporządzał nimi jak właściciel i nie mógł przenieść na stronę własności ww. towarów bądź prawa do dysponowania tym towarem. B. B. nie dysponując uprawnieniem do przeniesienia własności towaru na skarżącego, wystawił jedynie na jego rzecz fakturę za sprzedaż słupów, to sam ten fakt nie skutkuje u niego obowiązkiem podatkowym w podatku od towarów i usług, a tym samym nie daje skarżącemu jako odbiorcy tej faktury prawa do odliczenia podatku w niej wykazanego. Z tego względu organ zasadnie pozbawił stronę prawa do odliczenia podatku ze spornej faktury, jednak z uwagi na potwierdzenie istnienia i zamontowania przedmiotowych słupów przez ostatecznego odbiorcę, nie zakwestionował ich sprzedaży zadeklarowanej przez skarżącego. Zdaniem Sądu nie zasługuje na uwzględnienie zarzut, że postępowanie podatkowe w stosunku do skarżącego prowadzone było w sposób zmierzający do z góry założonego celu, tj. zakwestionowania prawa do odliczenia z faktur wystawionych przez B.B. jako faktur stwierdzających czynności niedokonane, co z kolei miało usankcjonować stanowisko Naczelnika Urzędu Skarbowego wobec B.B. O takim sposobie prowadzenia postępowania nie może świadczyć - jak uważa skarżący - fakt, że w protokole kontroli podatkowej nie podnoszono kwestii czynności, które nie zostały dokonane, a pojawiła się ona dopiero po przeprowadzeniu kontroli podatkowej u B.B. W przedmiotowej kwestii szeroko wypowiedział się organ odwoławczy w zaskarżonej decyzji, zasadnie wskazując, że prowadząc postępowanie może nim objąć szerszy zakres niż czynności kontroli, szczególnie, gdy ujawnią się nowe okoliczności nieznane kontrolującym. W toku przedmiotowego postępowania podatkowego organ I instancji zgromadził nowe dowody, w tym materiały z kontroli prowadzonej wobec B.B, które przy uwzględnieniu pozostałego materiału dowodowego, dały podstawę do postawienia wniosku, że transakcje pomiędzy skarżącym, a B.B nie miały rzeczywistego charakteru. W tej sytuacji oczywistym jest, że w oparciu o obowiązujące przepisy w zakresie podatku VAT, sporne faktury nie rodzą powstania obowiązku podatkowego u ich wystawcy, tj. B.B. i nie mogą stanowić podstawy do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę zawartego w niej podatku naliczonego przez Skarżącego, wskazanego na tych fakturach jako nabywca. Nie zasługują również ma aprobatę twierdzenia strony, że błędnie w zaskarżonej decyzji pominięto kwestię "dobrej wiary" zakładając a priori jego świadomość co do niewłaściwego działania B.B.. W ocenie Sądu w przedmiotowej sprawie udowodniono, że usługa usunięcia awarii na obiekcie w K w rzeczywistości nie miała miejsca. Podkreślić zaś należy, iż w przypadku, gdy wykazano jednoznacznie, że faktura stwierdza czynności, które nie zostały dokonane, to samo już udowodnienie tej okoliczności świadczy o tym, że strona na pewno powinna wiedzieć, że uczestniczy w oszustwie podatkowym i nie może korzystać z tzw. domniemania "dobrej wiary". W opinii Sądu prawidłowo uznano i udowodniono, że faktura dotycząca zakupu słupów oświetleniowych przez skarżącego nie odzwierciedla rzeczywistego zdarzenia gospodarczego dokonanego pomiędzy wykazanymi w tej fakturze wystawcą i nabywcą. Wbrew twierdzeniu skarżącego organ nie pominął w tym przypadku kwestii "dobrej wiary" i wskazał na okoliczności, które w jego ocenie świadczą o świadomości strony w zakresie nierzetelności ww. faktury. Należy podkreślić, że w zaskarżonej decyzji organ odwoławczy przedstawił argumentację dotyczącą podstawy faktycznej i prawnej rozstrzygnięcia. W ocenie Sądu w sposób wyczerpujący uzasadniono i wskazano fakty, które uznano za udowodnione, dowody, którym dano wiarę oraz przyczyny, dla których innym dowodom odmówiono wiarygodności. Należy zaznaczyć, że zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia jest tylko wówczas słuszny, gdy zasadność ocen i wniosków, wyprowadzonych przez organ wydający rozstrzygnięcie nie odpowiada wymogom logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego, tj. gdy wyprowadzone ze zgromadzonych dowodów wnioski naruszają przesłanki swobodnej oceny dowodów. Zarzut ten nie może jednak sprowadzać się do samej tylko polemiki z ustaleniami poczynionymi w uzasadnieniu rozstrzygnięcia organu, do odmiennej oceny materiału dowodowego, lecz winien polegać na wykazaniu, jakich uchybień w świetle norm prawnych, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego dopuściły się organy podatkowe. Sam fakt, że materiał dowodowy zebrany w sprawie został przez organy podatkowe oceniony odmiennie niż oczekiwał tego skarżący nie świadczy o naruszeniu zarzucanych w skardze przepisów postępowania podatkowego. W ocenie Sądu materiał dowodowy zgromadzony w sprawie dowodzi, że faktury, które przyjmował skarżący od B. B. do odliczenia podatku naliczonego nie dokumentowały faktycznie wykonanych usług. Reasumując stwierdzić należy, że ocena zgromadzonego materiału dowodowego, której przebieg i wynik został szczegółowo zaprezentowany w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, zdaniem Sądu spełnia wymogi określone w przepisach art. 187 § 1 O.p. i art. 191 O.p., bowiem organ wyczerpująco rozpatrzył cały materiał dowodowy i oparł się na ocenie swobodnej, respektującej wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego. Nie naruszył organ także innych ogólnych zasad postępowania podatkowego (art. 120 O.p., art. 121 § 1 O.p., art. 122 O.p. oraz art. 124 O.p.,). Stwierdzić należy, że organy prowadziły postępowanie podatkowe w sposób budzący zaufanie do organów, działając na podstawie przepisów prawa i w jego granicach, dążąc do dogłębnego wyjaśnienia sprawy. Z zarzutami skargi nie sposób się zgodzić, głównie dlatego że skarżący, zarzucając organom błędne ustalenia w zakresie stanu faktycznego sprawy, kwestionuje nie tyle treść przedmiotowych ustaleń, co wnioski wyciągnięte przez organy podatkowe na podstawie okoliczności, wynikających z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. W ocenie Sądu, to skarżący dokonuje wybiórczej i tendencyjnej oceny materiału dowodowego zebranego w sprawie, pomijając szereg okoliczności na które uwagę zwrócił organ odwoławczy przydając właściwą im wagę i znaczenie. Do zarzutu przerzucenia ciężaru dowodu na stronę postępowania oraz zastosowanie zasady sformułowanej w art. 6 Kodeksu cywilnego oraz naruszenia art. 165b § 1 O.p. poprzez bezprawne wszczęcie postępowania podatkowego za kwiecień 2014 r. organ w sposób prawidłowy ustosunkował się w treści zaskarżonej decyzji. Powyższą argumentacje Sąd w pełni podziela. Zdaniem Sądu powyższe rozważania prowadzą do jednoznacznego wniosku, że trafnie organy uznały, że ujęte przez skarżącego sporne faktury wystawione przez B. B. nie dokumentowały faktycznych zdarzeń gospodarczych i. Wobec takich ustaleń, organy słusznie stwierdziły, że istnieją uzasadnione przesłanki do zakwestionowania prawa skarżącego do odliczenia podatku naliczonego ze wskazanych faktur VAT, na podstawie art. 88 ust. 3 a pkt 4 lit a ustawy o VAT. W świetle tego przepisu podatnik nie może bowiem korzystać z prawa do odliczenia podatku od towarów i usług w odniesieniu do podatku wynikającego z faktury, która nie dokumentuje faktycznego zdarzenia gospodarczego. W ocenie Sądu, przeprowadzone postępowanie podatkowe, zgromadzony obszerny i wyczerpujący materiał dowodowy, jak również gruntowna analiza zebranych dowodów dokonana przez organy obu instancji w ramach ich swobodnej oceny z zachowaniem zasad wiedzy, doświadczenia zawodowego i logiki. Z powyższych przyczyn zarzuty skargi uznano za nieuzasadnione. Sąd rozpoznający niniejszą sprawę, kierując się art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2017r., poz. 1369 ze zm. – dalej p.p.s.a.) nie dostrzegł w zaskarżonej decyzji uchybień obowiązującym przepisom, które dawałyby podstawę do jej uchylenia. Mając powyższe na uwadze Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło