II SA/Ol 100/21
WyrokWSA w Olsztynie2021-05-11
Skład orzekający: Marzenna Glabas, Adam Matuszak, Alicja Jaszczak-Sikora
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ nadzoru budowlanego prawidłowo umorzył postępowanie w sprawie robót budowlanych związanych z przebudową strychu, uznając je za bezprzedmiotowe, mimo istnienia niedrożności przewodu kominowego wentylacyjnego, która może zagrażać życiu i zdrowiu mieszkańców?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umorzenie postępowania było przedwczesne, ponieważ istniały uzasadnione wątpliwości, czy roboty budowlane związane z adaptacją strychu nie ingerowały w przewód kominowy, co mogło spowodować zagrożenie bezpieczeństwa ludzi. Brak było podstaw do uznania postępowania za bezprzedmiotowe, dopóki nie zostanie ustalone, co spowodowało zator i czy roboty budowlane zostały wykonane zgodnie ze sztuką budowlaną.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła niedrożności przewodu kominowego wentylacyjnego w łazience lokalu mieszkalnego, co stwarzało zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców z uwagi na obecność gazowego podgrzewacza wody. Postępowanie zostało wszczęte w celu ustalenia, czy roboty budowlane związane z adaptacją strychu na lokal mieszkalny, przeprowadzone przez właścicielkę lokalu nr "[...]" w latach 90-tych, mogły spowodować tę niedrożność poprzez ingerencję w przewód kominowy. Organy administracji dwukrotnie wydały decyzje, które zostały uchylone lub utrzymane w mocy, a ostatecznie PINB umorzył postępowanie, uznając je za bezprzedmiotowe. Wspólnota Mieszkaniowa zaskarżyła decyzję o umorzeniu.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego i zasądził od Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego na rzecz skarżącej Wspólnoty A kwotę 500 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzenna Glabas Sędziowie Sędzia WSA Adam Matuszak Sędzia WSA Alicja Jaszczak-Sikora (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 11 maja 2021 r. sprawy ze skargi Wspólnoty A na decyzję Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie robót budowlanych 1/ uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji; 2/ zasądza od Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego na rzecz skarżącej Wspólnoty A kwotę 500 zł (pięćset złotych), tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Z przekazanych Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Olsztynie akt sprawy wynika, że pismem z 8 stycznia 2018 r. D. M. zawiadomiła Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego (dalej jako: "PINB", "organ I instancji") o niedrożności przewodu kominowego wentylacyjnego łazienki w lokalu nr "[...]", w budynku przy ul. "[...]". Podkreśliła, że uniemożliwia jej to korzystanie z gazowego podgrzewacza wody. Przedłożyła dokumenty potwierdzające istniejącą niedrożność na poziomie lokalu mieszkalnego nr "[...]", położonego na poddaszu, stanowiącego własność J. I. Wniosła o sprawdzenie zgodności z prawem robót adaptacyjnych strychu w zakresie instalacji wodno-kanalizacyjnej, w trakcie których mogła nastąpić ingerencja w przewód wentylacyjny łazienki lokalu nr "[...]" na I piętrze.
W dniu 17 stycznia 2018 r. PINB przeprowadził kontrolę mieszkania nr "[...]". Ustalił, że adaptacja strychu miała miejsce w latach 90-tych XX wieku i została zrealizowana zgodnie z rysunkami zatwierdzonego projektu budowlanego. Stwierdzono, że podejście kanalizacji sanitarnej ze zlewozmywaka do pionu kanalizacji sanitarnej nie przebiega przez przewody kominowe w murowanym trzonie kominowym.
W dniu 30 kwietnia 2018 r. Wspólnota Mieszkaniowa Nieruchomości przy ul. "[...]" (dalej jako: "WM"), w wykonaniu wezwania PINB, przedłożyła opinię techniczną wraz z inwentaryzacją przewodów kominowych w budynku., sporządzoną przez inż. A. K. Autor opinii wskazał, że przewód kominowy oznaczony nr 3, obsługujący wentylację grawitacyjną łazienki mieszkania nr "[...]", jest zablokowany na wysokości poddasza. Góra "korka" blokującego komin znajduje się na wysokości 3,80 m od czapy komina czyli ok. 0,90 m powyżej poziomu posadzki mieszkania nr "[...]" znajdującego się na poddaszu budynku. Dół "korka" znajduje się na wysokości stropu nad II piętrem czyli podłogi mieszkania nr "[...]". Ta druga wartość jest orientacyjna ze względu na utrudniony pomiar od dołu bez rozkucia komina w mieszkaniu nr "[...]"na II piętrze. Według opinii przedmiotowy przewód kominowy przebiega około 1,40 m od ściany podłużnej budynku. Jest to dokładnie ta sama odległość w jakiej oddalony od tej ściany jest pion kanalizacyjny i w jakiej wykonano przebicie z łazienki do tego pionu przez ścianę kominową. Przebicie wykonano w celu przeprowadzenia rury kanalizacyjnej 75 mm, stanowiącej odprowadzenie ścieków z muszli klozetowej w łazience. Przebicie wykonano na wysokości ok. 0,25 m nad posadzką co również pokrywa się z korkiem w przewodzie kominowych.
W dniu 4 lipca 2018 r. PINB wszczął postępowanie administracyjne
w przedmiocie robót budowlanych związanych z przebudową strychu w celu uzyskania lokalu mieszkalnego nr "[...]" w budynku przy ul. "[...]".
W dniu 14 września 2018 r. przesłuchano w charakterze świadka T. S., poprzedniego najemcę lokalu nr "[...]" (w latach 1954- 2014 r.), który wskazał, że nie miał kłótni i problemów na tle przewodów kominowych. Raz udrażniał przewód kominowy zatkany przez gniazdo ptaków.
Decyzją z "[...]" r. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, na podstawie art. 51 ust. 1 pkt 2 i ust. 7 w zw. z art. 50 ust. 1 pkt 2 i 4 ustawy Prawo budowlane, nakazał J. I. rozbiórkę odcinka kanalizacji sanitarnej (przechodzącego przez przewód kominowy wentylacyjny) łączącego miskę ustępową w łazience w lokalu mieszkalnym nr "[...]" z pionem kanalizacji sanitarnej i podłączenie miski ustępowej do instalacji kanalizacji sanitarnej w budynku, pod nadzorem osoby uprawnionej do kierowania robotami budowlanymi w specjalności instalacyjnej w zakresie kanalizacji sanitarnych, w celu doprowadzenia wykonanej przebudowy strychu na lokal mieszkalny do stanu zgodnego z prawem. W uzasadnieniu organ I instancji wskazał, że zgodnie z oceną techniczną przyczyną niedrożności przewodu kominowego wentylacyjnego, do którego podłączona jest wentylacja grawitacyjna łazienki w mieszkaniu nr "[...]", jest poprowadzenie podejścia kanalizacji sanitarnej z miski ustępowej do pionu kanalizacji sanitarnej
w mieszkaniu nr "[...]". Skonstatował, że adaptacja strychu na pracownię architektoniczną, pomimo jej wykonania na podstawie wymaganego pozwolenia wydanego przez właściwy organ, została wykonana niezgodnie z warunkami technicznymi.
Od decyzji tej odwołanie wniosła J.I., podnosząc, że organ uznał za bezwartościowe przeglądy kominiarskie przeprowadzone przed 2017 r. z powodu licznie dokonywanych zmian funkcji przewodów kominowych w budynku, czym podważył kompetencje osób, które wcześniej przeprowadzały przeglądy. Zarzuciła, że organ nie udowodnił, że podejście kanalizacji przechodzi przez przewód kominowy. Nie wykazano, że przyczyną niedrożności jest rura kanalizacyjna. Organ nie ustalił w jaki sposób przebiega przewód sanitarny i oparł się jedynie na domysłach, że przebiega przez przewód wentylacyjny. Odwołująca podniosła, że organ błędnie przyjął, iż przewód kominowy należy do właściciela lokalu i obowiązek udrożnienia go spoczywa na właścicielu, nie zaś na wspólnocie.
Decyzją z "[...]" r., nr "[...]".Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego (dalej jako: "organ II instancji"), uchylił powyższą decyzję w całości i przekazał sprawę organowi I instancji do ponownego rozpatrzenia. W motywach rozstrzygnięcia organ II instancji podał, że zastrzeżenie budzi kwestia ustalenia, czy doszło do przebicia przewodu wentylacyjnego rurą kanalizacji sanitarnej, a jeśli tak to czy nastąpiło to w momencie przebudowy strychu na lokal mieszkalny, czy w okresie późniejszym. Stwierdził, że w sprawie niezaprzeczalne jest, iż przebudowa strychu na pracownię architektoniczną (następnie zmieniony sposób użytkowania na lokal mieszkalny) nastąpiła legalnie na podstawie decyzji o pozwoleniu na budowę i zmianie sposobu użytkowania. Decyzja o pozwoleniu na budowę z dnia "[...]" r. wraz z zatwierdzonym projektem budowlanym przebudowy strychu na pracownię architektoniczną (zgłoszenie do użytkowania wykonanej przebudowy). Decyzja z dnia "[...]" r. o zmianie sposobu użytkowania pracowni architektonicznej na lokal mieszkalny. Nie mamy więc do czynienia z przebudową strychu w warunkach samowoli budowlanej. Organ II instancji zaznaczył, że z archiwalnej dokumentacji wynika, iż lokal po przekształceniach został oddany do użytkowania bez zastrzeżeń, a osoby uprawnione - inspektor nadzoru mgr inż. F. S. oświadczył, że adaptację strychu na pomieszczenie mieszkalne wykonano zgodnie z zatwierdzoną dokumentacją techniczną oraz zgodnie ze sztuką budowlaną. Również sam organ nadzoru budowlanego w trakcie czynności kontrolnych w dniu 17 stycznia 2018 r. wskazał, iż przebudowa strychu została wykonana zgodnie
z projektem, wentylacja kuchni i łazienki w lokalu nr "[...]" nie jest podłączona do murowanego trzonu kominowego oraz, że podejście kanalizacji sanitarnej ze zlewozmywaka do pionu kanalizacji sanitarnej nie przebiega przez przewody kominowe w murowanym trzonie kominowym. Dodatkowo przeprowadzane w budynku okresowe kontrole kominiarskie nie wykazywały niewłaściwego stanu przewodów kominowych, ich niedrożności. Opinia kominiarska z 9 września 2002 r. stwierdza, że piecyki gazowo-kąpielowe w mieszkaniach nr "[...]" podłączone są prawidłowo do przewodów spalinowych. Pomieszczenia kuchni i łazienek w mieszkaniach "[...]" posiadają sprawne wentylacje grawitacyjne. Protokół z okresowej kontroli kominiarskiej z 12 grudnia 2014 r. stwierdza, że w mieszkaniu nr "[...]" bieg kanałów kominowych jest prawidłowy. Kanały kominowe: dymowe, spalinowe, wentylacyjne są drożne - sprawne. Ciąg w przewodach oraz podłączeniach odpowiedni, badania ciągu kominowego wykonano - Anemometrem Elektronicznym A-1200 M. W związku z powyższym zachodzi konieczność ustalenia, czy doszło do robót budowlanych w obrębie przewodu kominowego powodujących obecny stan niedrożności kanału, jak również jaki był ich ewentualny zakres i czas powstania. Zauważono, że zgodnie z oświadczeniem poprzedniego lokatora mieszkania nr "[...]" wentylacja grawitacyjna w łazience lokalu funkcjonowała prawidłowo pomimo używania gazowego podgrzewacza wody. Mając powyższe na względzie, organ II instancji uznał, że nakaz rozbiórki odcinka kanalizacji sanitarnej w dobie braku ustalenia rzeczywistego stanu sprawy jest przedwczesny. Zarzucił, że nakaz sformułowany w treści rozstrzygnięcia PINB jest nieprecyzyjny (nie wskazuje konkretnego miejsca dokonania czynności rozbiórkowych). Wątpliwość budzi również podmiot zobowiązany do wykonania nakazu. Organ II instancji zaznaczył, że kominy i przewody instalacji wentylacji grawitacyjnej należą do części wspólnej budynku i żaden właściciel wyodrębnionego lokalu mieszkalnego nie ma indywidualnego tytułu prawnego do komina czy kanału kominowego. Za nieprawidłowe funkcjonowanie przewodów kominowych odpowiadają właściciele obiektu jako całości. Właścicielowi lokalu jednego ze znajdujących się tam mieszkań nie można nakazać dokonywania robót budowlanych w odniesieniu do części wspólnej budynku, do którego tenże lokator żadnych praw nie posiada. Na właściciela lokalu mieszkalnego można nałożyć obowiązki w zakresie wykonanych w tym lokalu robót, nie ingerujących w części wspólne. Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organ powinien przeprowadzić czynności mające na celu uzupełnienie materiału dowodowego o precyzyjne ustalenia, w szczególności:
• uzupełnić postępowanie dowodowe w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy w postaci:
- ustalenia czy doszło do robót budowlanych w obrębie przewodu kominowego powodujących obecny stan niedrożności kanału, jak również jaki był ich ewentualny zakres i czas powstania,
- ustalenia przebiegu kanalizacji sanitarnej w lokalu nr "[...]" i czy doszło do przebicia przewodu wentylacyjnego rurą kanalizacji sanitarnej, a jeśli tak to czy nastąpiło to w momencie przebudowy strychu na lokal mieszkalny czy w okresie późniejszym;
• dokonać wyczerpującej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego oraz podjąć stosowne rozstrzygnięcie w oparciu o obowiązujące
w ustalonym stanie sprawy normy prawa. Organ odwoławczy podkreślił, że przepis art. 51 ust. 1 pkt 2 ustawy Prawo budowlane daje możliwość wydania decyzji nakładającej obowiązek wykonania określonych czynności lub robót budowlanych w celu doprowadzenia wykonywanych robót budowlanych do stanu zgodnego z prawem.
W piśmie z 7 czerwca 2019 r. D. M. przekonywała, że to Pani I. jest odpowiedzialna za zator komina. Podkreśliła, że Pani I. nie udostępniła mieszkania w celu udrożnienia komina. Podniosła, że adaptacja strychu wymagała ingerencji w ścianę kominową, która stała po środku strychu. Po jednej stronie kominowej jest łazienka z instalacją sanitarną na ścianie kominowej i analogicznie po drugiej stronie ściany kominowej jest aneks kuchenny ze zlewem i instalacją sanitarną. Dla wygody i uproszczenia prac remontowych instalacja sanitarna została przeprowadzona przez ścianę kominową, co potwierdza opinia techniczna A. K. Nikt nie wie ile razy budowlańcy przebili się przez ścianę kominową i co tam robili skoro poblokowane zostały jej i inne wolne kominy. Podała, że sąsiadka Pani D. z lokalu nr "[...]" też miała problem z wentylacją łazienki, ale poprzedni administrator znalazł dla niej wolny przewód kominowy. D. M. przedłożyła kserokopię protokołu przesłuchania E. D.z postępowania karnego, która zeznała, że Pani I. zajęła kanał wentylacyjny w łazience od piecyka gazowego, wprowadzając tam rurę kanalizacyjną. Podała, że ona i mąż parokrotnie zasłabli w łazience i zarząd wspólnoty dokonał zmiany odprowadzenia rury. Podała, że Pani I. utrudnia dostęp do swojego mieszkania.
W dniu 2 grudnia D. M. wniosła o przeprowadzenie dowodów z akt postępowania karnego, prowadzonego przez Prokuraturę Rejonowa, sygn. "[...]". Załączyła kserokopię protokołu przesłuchania J. I. z tego postępowania, która zeznała, że jako architekt sporządziła projekt adaptacji strychu. Fizycznie roboty wykonywały różne firmy, o ich wyborze decydowała ona i inspektor nadzoru F. S. Pamięta, że instalację sanitarną robiła firma inż. W. Z. W chwili rozpoczęcia robót był pion instalacji sanitarnej. Jej projekt zakładał rozmieszczenie urządzeń sanitarnych w mieszkaniu. Łazienkę oddzielała od części gdzie znajdował się pion kanalizacji ściana murowana stanowiąca przedłużenie trzonu kominowego. W chwili tworzenia projektu nie wiedziała, że tamtędy mogły przechodzić piony wentylacyjne, które w pewnym momencie zmieniały kierunek i załamywały się. Jej po prostu nie interesował sposób podłączenia muszli klozetowej, prysznica, umywalki do pionu kanalizacyjnego. D. M. wniosła o przesłuchanie W. Z.
W dniu 5 grudnia 2019 r. PINB przeprowadził ponownie oględziny lokalu nr "[...]", podczas których dokonano pomiarów odległości od zakończenia ściany kominowej wewnątrz lokalu nr "[...]" do widocznego i dostępnego lica zewnętrznego rury
(o średnicy 50 mm) odpowietrzającej pion kanalizacji sanitarnej i stwierdzono, że wynosi ona 4,18 m oraz po wykonaniu następnego pomiaru stwierdzono, że odległość od ww. zakończenia ściany kominowej do osi odprowadzenia ścieków z miski ustępowej wynosi 4,15 m.
Decyzją z "[...]" r., nr "[...]", PINB umorzył postępowanie w przedmiocie robót budowlanych związanych z przebudową strychu w celu uzyskania lokalu mieszkalnego nr "[...]" w budynku przy ul. "[...]". Uzasadnił, że ponieważ organ II instancji nie uznał zgromadzonych w aktach postępowania dokumentów, jako dowodu na przebieg odcinka kanalizacji sanitarnej (łączącego miskę ustępową z pionem kanalizacji sanitarnej) przez wentylacyjny przewód (kanał) kominowy i jednocześnie jednoznacznie wskazał wspólnotę mieszkaniową, jako podmiot odpowiedzialny za utrzymanie przewodów kominowych w odpowiednim stanie technicznym, niecelowe jest dalsze dowodzenie przebiegu odcinka kanalizacji sanitarnej przez wentylacyjny przewód (kanał) kominowy. Niepodważalnym dowodem takiego faktu, zdaniem PINB, mogłoby być zdjęcie RTG komina na wysokości podłączenia miski ustępowej do kanalizacji sanitarnej. Jednak obecnie organ nadzoru budowlanego nie ma możliwości przeprowadzenia takiego dowodu. Wobec stwierdzenia przez organ odwoławczy, że podmiotem zobowiązanym do udrożnienia przewodu kominowego jest właściciel budynku, dalsze dowodzenie przebiegu odcinka kanalizacji sanitarnej przez przewód kominowy, przy braku możliwości jednoznacznego potwierdzenia takiego przebiegu, byłoby naruszeniem ogólnej zasady nieprzekraczania koniecznej potrzeby i naruszeniem zasad celowości i gospodarności określonych w ustawie o finansach publicznych. W ocenie PINB, na podstawie zgromadzonego i uzupełnionego materiału dowodowego, uwzględniając przebieg kanału kominowego z dwukrotną zmianą kierunku tego przebiegu oraz fakt, że podczas próby udrożnienia kanału kominowego z komina wyciągnięto worek foliowy, w którym znajdowała się wełna mineralna uprawnionym jest stwierdzenie, że ww. niedrożność jest wynikiem świadomego działania człowieka oraz że zablokowanie tego kanału kominowego musiało nastąpić z poziomu poddasza budynku. Zauważono, że w przypadku ustalenia w trakcie usuwania niedrożności przyczyny i sprawcy niedrożności wspólnota mieszkaniowa będzie mogła dochodzić roszczeń z tym związanych na drodze postępowania przed wydziałami cywilnymi sądów powszechnych. PINB wyjaśnił, że z przyczyn obiektywnych (śmierć) nie jest możliwe przesłuchanie w charakterze świadka W. Z.; niezasadnym jest wystąpienie do Prokuratury Rejonowej o przekazanie akt prowadzonego
i niezakończonego postępowania karnego, ponieważ kserokopie i zdjęcia fotograficzne istotnych dokumentów dostarczyła do inspektoratu D. M. (opinie opracowane na zlecenie organów ścigania, protokoły przesłuchania świadków i autora opinii technicznej wykonanej na zlecenie wspólnoty mieszkaniowej). PINB wskazał, że bardzo często projekty budowlane przedstawiają tylko rozmieszczenie urządzeń sanitarnych bez przedstawienia dokładnego przebiegu instalacji sanitarnych, według obecnie obowiązujących przepisów wykonanie takich instalacji w użytkowanym budynku nie wymaga nawet zgłoszenia organowi administracji architektoniczno-budowlanej, a tym bardziej opracowania projektu budowlanego. W ocenie PINB, pomiary dokonane podczas oględzin w dniu 5 grudnia 2019 r. wskazują, że odległości pionu kanalizacyjnego i podłączenia miski ustępowej do kanalizacji mierzone od ściany zewnętrznej budynku, podane w opinii opracowanej przez inż. A. K. są błędne, pomiary dokonane przez PINB potwierdzają, że podłączenie miski ustępowej do kanalizacji wykonano praktycznie naprzeciwko pionu kanalizacyjnego, czyli tak jak przedstawiono to na projekcie adaptacji poddasza. Wykonane pomiary wciąż nie przesądzają, że podłączenie miski ustępowej do kanalizacji sanitarnej przebiega przez kanał kominowy. W ocenie PINB postępowanie w przedmiocie robót budowlanych związanych z przebudową strychu w celu uzyskania lokalu mieszkalnego nr "[...]" należy umorzyć, ponieważ organ nadzoru nie jest w stanie ani potwierdzić, ani zaprzeczyć, że ww. odcinek kanalizacji sanitarnej przebiega przez wentylacyjny przewód (kanał) kominowy. Zaznaczono, że w związku z umorzeniem ww. postępowania PINB wszczął w dniu 12 listopada 2019 r. postępowanie administracyjne w przedmiocie stanu technicznego wentylacyjnego przewodu (kanału) kominowego mającego zapewniać wentylację grawitacyjną pomieszczenia łazienki w lokalu nr "[...]".
Jednocześnie decyzją z "[...]" r., nr "[...]", PINB nakazał WM, działając w trybie art. 66 ust. 1 pkt 1 i 3 oraz ust. 2 u stawy Prawo budowlane, usunięcie nieprawidłowości dotyczącej stanu technicznego wentylacyjnego przewodu (kanału) kominowego mającego zapewniać wentylację grawitacyjną w pomieszczeniu łazienki w lokalu mieszkalnym nr "[...]" w budynku przy ul. "[...]", t.j. niedrożności tego przewodu kominowego poprzez jego udrożnienie oraz zakazał właścicielom lokalu mieszkalnego nr "[...]" użytkowania gazowego podgrzewacza wody zamontowanego w pomieszczeniu łazienki w lokalu mieszkalnym nr "[...]" do czasu potwierdzenia przez osobę uprawnioną sprawności technicznej wentylacyjnego przewodu (kanału) kominowego mającego zapewniać wentylację grawitacyjną tego pomieszczenia.
Na skutek wniesionych odwołań przez WM oraz D. i K. M., Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego zlecił organowi I instancji przeprowadzenie dodatkowego postępowania dowodowego na okoliczność, czy doszło do robót budowlanych w obrębie spornego przewodu kominowego. Podał, że pomocne może być przesłuchanie świadków oraz ewentualnie przeprowadzenie rozprawy administracyjnej.
Uzupełniająco do akt sprawy załączona została opinia kominiarska wykonana przez dyplomowanego mistrza kominiarskiego Z. K., który potwierdził przy użyciu kamery i wykonanych zdjęć, że przedmiotowy przewód wentylacyjny jest zablokowany materiałami budowlanymi takimi jak zaprawa murarska, widoczne są również odwierty, którymi próbowano się przebić. Podał, że odgruzowania przewodu należy wykonać na wysokości mieszkania nr "[...]". PINB przesłuchał Z. K. w charakterze biegłego, który opisał przebieg wizji przeprowadzonej w dniu 10 sierpnia 2020 r. Podał, że z jego doświadczenia zawodowego wynika, że ponieważ uskok w kanale kominowym wentylacji łazienki w lokalu nr "[...]" stwierdził na głębokości 2m od korony komina oraz że uskok ten jest o niewielkiej długości, to odcinek tego kanału ponad stropem i podłogą lokalu na poddaszu przebiega na pewno pionowo powyżej odprowadzenia ścieków z miski ustępowej. Odpowiadając na pytanie inspektora PINB, czy możliwe jest nieinwazyjne zlokalizowanie przeszkody (korka) w kanale kominowym, stwierdził, że tak poprzez wprowadzenie z dachu kuli kominowej aż do przeszkody i następnie wyszukiwanie miejsca, w którym zatrzymała się kula wykrywaczem metalu. Podał, że w swojej praktyce zawodowej wielokrotnie skutecznie ustalił miejsce blokady komina.
Przesłuchany w charakterze świadka D. A. zeznał, że zarządca budynku zlecił jego firmie udrożnienie zatkanego kanału kominowego w budynku przy ul. "[...]". Komin próbowali udrożnić w dniu 26 stycznia 2018 r. Czynności te wykonywał osobiście wraz z pracownikiem K. K. Pamięta, że weszli do łazienki w lokalu nr "[...]" i po zdjęciu kratki wentylacyjnej powiększyli otwór, w którym była zamocowana ta kratka wentylacyjna. Następnie próbowali rozkuć zator młotem elektrycznym z grotem do kucia. Przy maksymalnie możliwym zasięgu wynikającym z długości grota nie udało się rozkuć zatoru. Następnie próbowali udrożnić kanał kominowy przy użyciu drutów stalowych o długości około 3m. W ten sposób też nie udało się udrożnić kanału. Pamięta, że wyciągnęli wówczas z kanału kominowego worek foliowy z wełną mineralną i fragmenty worków papierowych po materiałach budowlanych. Widział, że małe kawałki gruzu budowlanego spadły na dół przewodu wentylacyjnego. Używając sprzętu, który posiada, nie byli w stanie udrożnić tego komina.
Przesłuchany w charakterze świadka K. K. potwierdził powyższe okoliczności. Także A. G. – inspektor ds. technicznych w spółce A (administrator budynku) zeznał, że był obecny przy próbie udrożnienia komina. Podał, że innych prób nie podejmowano, ponieważ uważa, że skutecznie można udrożnić ten kanał tylko z poziomu lokalu nr "[...]" na poddaszu, na co nie wyrażała zgody właścicielka tego lokalu. Przesłuchany w charakterze świadka J. C. – inspektor nadzoru ds. budowlanych w spółce A zeznał, że jako administrator budynku wielokrotnie próbowali przekonać właścicielkę lokalu nr "[...]" do udostepnienia tego lokalu w celu udrożnienia zatoru. Spotkali się z odmową. Dlatego próbę podjęto z lokalu nr "[...]". Ze względu na usytuowanie zatoru na poziomie lokalu nr "[...]" oraz ze względu na zmianę kierunku przebiegu kanału przy pomocy użytych narzędzi usunięcie tego zatoru okazało się niemożliwe. Z tego wynika, że usunięcie zatoru możliwe jest tylko z poziomu lokalu nr "[...]". Widział, że podczas próby udrożnienia kanału wyciągnięto z kanału kominowego plastikowy worek wypełniony częściowo resztkami materiału izolacyjnego oraz odpady pobudowlane z zaprawą.
W dniu 16 września 2020 r. PINB przeprowadził oględziny z udziałem mistrza kominiarskiego Z. K., który przy użyciu kuli z czujnikiem i urządzenia lokalizującego oznaczył na ścianie łazienki lokalu nr "[...]" i tylnej ścianie szafki zlewozmywaka w kuchni miejsce zatoru.
W piśmie z 23 września 2020 r. właścicielka lokalu nr "[...]" podniosła, że nie zależnie od przyczyn zatkania przewodu w kominie, przepisy ustawy o własności lokalu i orzecznictwo sądów administracyjnych jednogłośnie stwierdzają, iż przewód kominowy jest częścią wspólną budynku. Fakt ten wyłącza ją, jako właścicielkę lokalu nr "[...]"
z obowiązku odetkania komina i nie daje jej do tego prawa. Stwierdziła, że nawet jeżeli okazałoby się, że przewód kominowy został zatkany podczas przebudowy strychu to
i tak nie ona będzie winna tego stanu, ale ówczesny właściciel obiektu – Urząd Miejski i ustanowiony inspektor nadzoru na tej budowie lub Urząd Nadzoru Budowlanego, który wydał pozwolenie na użytkowanie. Wskazała, że poniosła koszty przebudowy i stała się najemcą. Nie sprzeciwiała się wykonaniu otworu w ścianie co do zasady, tylko co do wykonania otworu w miejscu, w którym chciano go wykonać
w 2018 r. Starano się wówczas na słuch ustalić przebieg przewodów w kominie,
w którym znajduje się 11 przewodów i z których część dwukrotnie skręca pod różnymi kątami. Jej sprzeciw okazał się uzasadniony, gdyż ekspertyza z 2020 r. wykazała, że góra czopu zatykającego przewód kominowy znajduje się ok. 30 cm od miejsca proponowanego poprzednio. Pani I. zwróciła uwagę, że poszczególne kominy nigdy nie były przypisane do poszczególnych lokali i w związku z wielokrotną zmianą ich funkcji można przypuszczać, że niektóre przewody w okresie od 1989 r. do teraz mogły być nie używane w ogóle. Stwierdziła, że wszystko wskazuje na to, że w lokalu nr "[...]" najprawdopodobniej łazienka była połączona z WC i stanowiły jedno pomieszczenie, i miały dwa przewody kominowe. Po zmianach adaptacyjnych w mieszkaniu nr "[...]", po jego objęciu przez Państwo M. w 2016 r., wykonany został otwór do nieużytkowanego dotychczas przewodu kominowego nr 3, który jest niedrożny. Zdaniem właścicielki lokalu nr "[...]", PINB powinien zbadać czy przebudowa lokalu nr "[...]" dokonana została zgodnie ze sztuką budowlaną i prawem.
W piśmie z 25 września 2020 r. D. M. akcentowała, że nikt nie pochylił się nad kwestią ustalenia przebiegu rur zlewozmywakowych i misy ustępowej w lokalu nr "[...]". Zważyła, że rury te są połączone i zostały wpięte w ścianę kominową, co nie powinno mieć miejsca. Nie ustalono jakie wymiary ma zator. Dlatego konieczne jest dokonanie odkrywki w mieszkaniu nr "[...]".
Decyzją z "[...]" r., nr "[...]",Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego utrzymał w mocy decyzję organu I instancji w przedmiocie umorzenia postępowania. W ocenie organu odwoławczego postępowanie związane z przebudową strychu podlegało umorzeniu, gdyż zgodnie z uzupełnionym materiałem dowodowym należy przyjąć, że nie doszło do samowolnych robót budowlanych związanych z przebudową strychu. Podkreślono, że roboty te zostały wykonane na podstawie pozwolenia na budowę wraz z zatwierdzonym projektem budowlanym. Ustalony stan faktyczny sprawy nie wskazuje, iż po tym czasie doszło do samowolnych robót budowlanych związanych z przebudową strychu w celu uzyskania lokalu mieszkalnego nr "[...]" w budynku przy ul. "[...]". Reasumując, organ stwierdził, że postępowanie prowadzone przez organ I instancji w przedmiocie legalności robót budowlanych związanych z przebudową strychu w celu uzyskania lokalu mieszkalnego nr "[...]" należy uznać za bezprzedmiotowe w myśl art. 105 k.p.a. Zdaniem organu II instancji dalsze postępowanie dowodowe miałoby na celu wyłącznie przedłużenie rozpatrzenia sprawy, której istotą, co podkreślono, jest ustalenie czy doszło do samowolnych robót budowlanych związanych z przebudowa strychu. Dodatkowo organ odwoławczy wskazał, że zasadnie organ I instancji wszczął postępowanie w przedmiocie stanu technicznego wentylacyjnego przewodu (kanału) kominowego mającego zapewniać wentylację grawitacyjną pomieszczenia łazienki w lokalu nr "[...]"w budynku przy ul. "[...]". Podkreślono, że kominy i przewody instalacji wentylacji grawitacyjnej należą do części wspólnej budynku i żaden właściciel wyodrębnionego lokalu mieszkalnego nie ma indywidualnego tytułu prawnego do komina czy kanału kominowego. Zauważono, że PINB decyzją z "[...]" r. nakazał usunięcie nieprawidłowości dotyczących stanu technicznego ww. przewodu kominowego. Treść nałożonego obowiązku zostanie zweryfikowana w postępowaniu odwoławczym.
Odrębną decyzją z "[...]" r., nr "[...]", Organ odwoławczy, utrzymał w mocy co do istoty decyzję organu I instancji nakazującą WM udrożnienie przewodu kominowego, uchylając ją tylko w zakresie wyznaczonego terminu realizacji obowiązku, z powodu jego upływu i wyznaczył nowy termin do dnia 28 lutego 2021 r.
Obie decyzje ostateczne zostały zaskarżone do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie przez WM, reprezentowaną przez zarząd w osobach: D. M. i J.T.
Przedmiotem niniejszego postępowania jest skarga na decyzję WINB z "[...]" r. w przedmiocie umorzenia postępowania.
Zaskarżonej decyzji strona skarżąca zarzuciła:
- niedostateczne wyjaśnienie, na jakiej podstawie organ doszedł do przekonania, że adaptacja strychu, w tym przebieg kanalizacji i hydrauliki w lokalu nr "[...]" nastąpiła zgodnie z prawem, podczas gdy zgromadzony materiał dowodowy (m.in. liczne opinie kominiarskie, budowlana i protokoły oraz zdjęcia z prób udrażniania komina) jednoznacznie wskazuje, iż na poziomie mieszkania nr "[...]" w kominie wentylacyjnym przynależnym do lokalu nr "[...]" znajduje się zator spowodowany pracami remontowo-budowlanym, zaś właścicielka mieszkania, mimo wezwania spółki A na polecenie organu, nie przedłożyła żadnej dokumentacji (projektu) dotyczącej przebiegu instalacji sanitarnej w lokalu nr "[...]", co podważa wiarygodność dokumentów, na podstawie których organ uznał przeprowadzone prace adaptacyjne za prawidłowe,
- niedostateczne zbadanie przebiegu instalacji sanitarnej w mieszkaniu nr "[...]", a skupienie się przez organ jedynie na badaniu przewodów kominowych co skutkowało błędnym przyjęciem, że adaptacja strychu nastąpiła zgodnie z prawem, podczas gdy z uwagi na braki dowodowe (brak odkrywki bądź niedokonanie skanowania murów komina w lokalu nr "[...]") w tym zakresie nie sposób dojść do takich wniosków,
- niedostateczne rozważenie interesu prawnego i faktycznego WM, przejawiającego się w konieczności udrożnienia powstałego zatoru na koszt wspólnoty, podczas gdy jedyną winną istniejącego zatoru, jak wynika z materiału dowodowego, jest właścicielka mieszkania nr "[...]", albowiem za czasów przeprowadzonych w jej zakresie
i na jej koszt prac adaptacyjnych doszło do nieprawidłowości budowlanych polegających na ingerencji w komin podczas montowania instalacji sanitarnej,
- błędne przyjęcie, iż adaptacja lokalu nr "[...]" nastąpiła staraniem Gminy, podczas gdy z dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy jednoznacznie wynika, iż adaptacja ta następowała staraniem i na koszt Pani I., jedynie za pozwoleniem Gminy, co wpływa na umyślne działania ze strony właścicielki mieszkania nr "[...]"- jako mającej w tym interes - utrudniającej dotychczas prowadzenie istniejących postępowań w sprawie niedrożności komina, m.in. poprzez nieprzedkładanie niezbędnej dokumentacji, do której była zobowiązana, niewyrażanie zgody na szereg prac mających na celu zlokalizowanie istniejącego zatoru,
- wydanie zaskarżonej decyzji bez dostatecznego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy oraz wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego,
a także nieuwzględnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla sprawy,
- brak w uzasadnieniu przedmiotowej decyzji wyczerpującego przedstawienia stanu faktycznego niniejszej sprawy i niewyjaśnienie wątpliwości i zastrzeżeń skarżącej zgłoszonych w odwołaniu od decyzji, a w szczególności:
- na jakiej podstawie organ przyjął, iż adaptacja strychu została poczyniona zgodnie
z prawem, podczas gdy Pani I., będąc zobowiązaną przez spółkę A na wezwanie organu, nie złożyła projektu przebiegu instalacji sanitarnej w jej mieszkaniu, a tym bardziej organ nie podjął się dokładnego zbadania przebiegu instalacji sanitarnej, w tym zlecając dokonanie odkrywki w łazience i kuchni lokalu nr "[...]" bądź przez dokonanie przeskanowania murów znajdujących się w łazience i kuchni mieszkania nr "[...]", które to pozwoliłyby na dokładne ustalenia rodzaju, czasu powstania istniejącego zatoru, a co za tym idzie dając odpowiedź na pytanie, kto jest winnym zaistniałego stanu rzeczy i czy adaptacja strychu nastąpiła zgodnie z prawem, skupiając się jedynie na przewodach kominowych,
- danie bezkrytycznej wiary wybiórczym dokumentom dotyczącym prac remontowo -budowlanym w lokalu nr "[...]", podczas gdy z uwagi na upływ czasu brak możliwości zweryfikowania ich prawidłowości poprzez wysłuchanie osób je sporządzających
i przyjęcie ich za podstawę orzeczenia, podczas gdy pozostają one w całkowitej sprzeczności z rzeczywistym stanem nieruchomości nr "[...]" oraz zeznaniami pozostałych świadków, w tym Pani I.,
- brak uchylenia przez organ odwoławczy decyzji organu I instancji i przekazania przedmiotowej sprawy do ponownego rozpoznania mimo, że prawidłowe rozstrzygnięcie tejże sprawy wymaga uprzedniego przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w znacznej części.
Mając powyższe na uwadze, strona skarżąca wniosła o uchylenie obu decyzji instancyjnych w przedmiocie umorzenia postępowania i zlecenie przeprowadzenia odkrywki w łazience i kuchni lokalu nr "[...]", bądź dokonania prześwietlenia (przeskanowania) murów celem ustalenia dokładnego przebiegu instalacji sanitarnej. Wniosła również o zasądzenie kosztów postępowania.
W odpowiedzi na skargę, organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył co następuje:
Skarga została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym na mocy zarządzenia Przewodniczącej Wydziału, na podstawie art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych wobec uznania rozpoznania sprawy za konieczne z uwagi na obowiązek terminowego załatwienia sprawy i w związku z uznaniem, że istnieje duże zagrożenie dla życia i zdrowia stron związane z przeprowadzeniem rozprawy oraz brakiem możliwości przeprowadzenia rozprawy na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale
z 30 listopada 2020 r., sygn. akt II OPS 6/19, "prawo do publicznej rozprawy nie ma charakteru absolutnego i może podlegać ograniczeniu, w tym także ze względu na treść art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, w którym jest mowa o ograniczeniach w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw, gdy jest to unormowane w ustawie oraz tylko wtedy, gdy jest to konieczne w demokratycznym państwie m. in. dla ochrony zdrowia. Nie ulega wątpliwości, że celem stosowania konstrukcji przewidzianych przepisami COVID-19 jest m. in. ochrona życia i zdrowia ludzkiego w związku z zapobieganiem i zwalczaniem zakażenia wirusem COVID-19, a w obecnym stanie faktycznym istnieją takie okoliczności, które w zarządzonym stanie pandemii, w pełni nakazują uwzględnianie rozwiązań powyższej ustawy w praktyce działania organów wymiaru sprawiedliwości. Z perspektywy zachowania prawa do rzetelnego procesu sądowego najistotniejsze jest zachowanie uprawnienia przedstawienia przez stronę swojego stanowiska w sprawie (gwarancja prawa do obrony). (...) Dopuszczalne przepisami szczególnymi odstępstwo od posiedzenia jawnego sądu administracyjnego na rzecz formy niejawnej winno następować z zachowaniem wymogów rzetelnego procesu sądowego". W rozpoznawanej sprawie ten standard ochrony praw stron został zachowany, ponieważ wskazanym wyżej zarządzeniem Przewodniczącej Wydziału strony zostały zawiadomione z odpowiednim wyprzedzeniem o terminie posiedzenia niejawnego i poinformowano je o możliwości dodatkowego wypowiedzenia się na piśmie.
Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 137) oraz art. 133 § 1, art. 134 § 1 w zw.
z art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325., dalej jako "p.p.s.a."), sąd administracyjny dokonuje kontroli zaskarżonego aktu pod względem zgodności
z prawem, nie będąc przy tym związanym zarzutami i wnioskami skargi, na podstawie stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie jego wydania. Wzruszenie zaskarżonego rozstrzygnięcia może mieć miejsce w sytuacji, gdy przedmiotowa kontrola wykaże naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Oznacza to, że badaniu w postępowaniu sądowoadministracyjnym podlega prawidłowość zastosowania przez organy administracji publicznej przepisów prawa
w odniesieniu do istniejącego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność zastosowanej wykładni tych przepisów.
Badając legalność wydanych w sprawie decyzji, w świetle powołanych wyżej kryteriów oraz w oparciu o akta sprawy, zgodnie z art. 133 § 1 p.p.s.a., Sąd uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie.
Dostrzec należy, że wszczynając z urzędu postępowanie w przedmiocie robót budowlanych związanych z przebudową strychu PINB nie skonkretyzował co dokładnie zarzuca tym robotom. Bezsporne w sprawie było natomiast, że postępowanie zostało wszczęte na skutek potwierdzonej opiniami kominiarskimi niedrożności przewodu kominowego wentylacyjnego w łazience lokalu nr "[...]". W sprawie nie budzi wątpliwości, że jest to jedyny przewód wentylacyjny, do którego może być podłączona łazienka lokalu nr "[...]". Brak jest wolnych kanałów wentylacyjnych. Stwierdzona niedrożność w sposób oczywisty zagraża zdrowiu i życiu użytkowników lokalu nr "[...]", bowiem w łazience znajduje się piecyk gazowy do podgrzewania wody i brak sprawnej wentylacji powoduje ryzyko zatrucia CO. Z tego powodu mieszkańcy lokalu nr "[...]" mają zakaz włączania piecyka i nie mają bieżącej ciepłej wody, co także wpływa na komfort ich życia, a tym samym zdrowie. Powszechnie wiadomym i oczywistym jest, że brak prawidłowej wentylacji pomieszczeń może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi. W źle wentylowanych pomieszczeniach może dojść do niedoboru tlenu, mogą rozwijać się grzyby, które mogą prowadzić do rozstroju zdrowia. Zgodnie z § 51 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. z 2019 r. poz. 1065) budynek i pomieszczenia powinny mieć zapewnioną wentylację lub klimatyzację, stosownie do ich przeznaczenia.
Zgromadzony materiał dowodowy nie pozostawia też wątpliwości, że zator przewodu wentylacyjnego nr "[...]" występuje na poziomie mieszkania nr "[...]". W związku z tym istota sprawy sprowadza się do ustalenia czy nie doszło do wykonania robót budowlanych przy przebudowie poddasza w sposób mogący spowodować zagrożenie bezpieczeństwa ludzi (art. 50 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2019 r. poz. 1186), dalej jako: "u.p.b."), które uzasadniałoby prowadzenie postępowania naprawczego w celu doprowadzenia wykonanych robót budowlanych do stanu zgodnego z prawem (art. 51 ust. 1 pkt 2 u.p.b.). W przekonaniu strony skarżącej, to właścicielka lokalu nr "[...]" w czasie adaptacji poddasza dokonała ingerencji w przewód kominowy wentylacyjny i jest odpowiedzialna za niedrożność tego kanału kominowego. Zdaniem skarżącej przez kanał wentylacyjny nr "[...]" może przebiegać instalacja wodno-kanalizacyjna. Twierdzenie to nie jest bezpodstawne. Jak zauważył organ I instancji wykonane pomiary nie przesadzają, że rury kanalizacyjne przebiegają przez komin, ale też tego nie wykluczają. Uwzględnić należy, że rury przechodzą przez ścianę, w której przebiegają kanały kominowe, które mają uskoki, nie jest więc oczywisty ani przebieg przewodu kominowego ani rur kanalizacyjnych. Z akt sprawy wynika, że w latach 1989-1992 Pani I. była inwestorem adaptacji strychu najpierw na pracownię architektoniczną, następnie na lokal mieszkalny. Będąc architektem, zaprojektowała adaptację, zlecała wykonanie robót i je finansowała. Z zeznań Pani I., złożonych w postępowaniu karnym wynika, że nie miała wówczas świadomości, że piony wentylacyjne zmieniały kierunek i załamywały się. Jak oświadczyła, nie interesował jej sposób podłączenia muszli klozetowej, prysznica, umywalki do pionu kanalizacyjnego. Brak jest jakiekolwiek inwentaryzacji faktycznego przebiegu instalacji wodno-kanalizacyjnej. Jednocześnie zgromadzone protokoły z oględzin, protokoły z przesłuchania świadków, opinie potwierdzają, że zator znajduje się na wysokości mieszkania nr "[...]", w pobliżu wylotu rur kanalizacyjnych. Opinia kominiarska Z. K., który przy użyciu kamery zrobił zdjęcia zatoru, potwierdza, że jest tam zaprawa murarska. Mimo prób podejmowanych specjalistycznym sprzętem nie udało się usunąć zatoru ani od strony położonego niżej mieszkania nr "[...]", ani z powierzchni dachu, co wskazuje, że nie jest to luźny materiał, ale coś stabilnego. Nie jest też znana dokładna grubość zatoru. Udało się oznaczyć tylko usytuowanie góry zatoru. Według mistrza kominiarskiego
Z. K. w trakcie udrożniania powinno się weryfikować położenie zatoru
i przebieg kanału kominowego. Tym samym w sprawie nie jest oczywiste co spowodowało zator. Nie można w związku z tym wykluczyć, że zator został spowodowany jednak robotami budowlanymi związanymi z podłączeniem łazienki
i kuchni mieszkania na poddaszu do instalacji wodno-kanalizacyjnej. Jeżeli okaże się, że rury wodno-kanalizacyjne ingerują w przewód kominowy, to zasadne będzie nakazać właścicielce lokalu nr "[...]" przebudowę instalacji, stosownie do art. 51 ust. 1 pkt 2 u.p.b. Dopóki nie zostanie ustalone co spowodowało zator, nie można uznać niniejszego postępowanie za bezprzedmiotowe.
Zaznaczyć trzeba, że celem niniejszego postępowania nie była tylko ocena, czy roboty budowlane związane z przebudową poddasza wykonane zostały na podstawie wymaganych pozwoleń, okoliczność ta jest bezsporna. Uzasadnione wątpliwości budzi natomiast, czy roboty budowlane nie ingerowały w przewód kominowy nr "[...]", a więc czy wykonane zostały zgodnie ze sztuką budowlaną, w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ludzi. Dlatego zasadniczą kwestią wymagającą niezwłocznego wyjaśnienia, z uwagi na zagrożenie zdrowia i życia mieszkańców lokalu nr "[...]", jest ustalenie przyczyny zatoru, a nie dochodzenie przebiegu rur wodno-kanalizacyjnych w lokalu nr "[...]" . Celowe jest więc dokonanie odkrywki miejsca zatoru. Z urzędu wiadomym jest Sądowi w związku ze skargą WM w sprawie sygn. akt II SA/Ol 99/21, że wspólnota została zobowiązana do usunięcia zatoru. W oznaczonym miejscu ściana zostanie rozebrana, co pozwoli dokładnie zweryfikować przyczynę zatoru i ustalić czy właścicielka lokalu nr "[...]" musi wykonać roboty budowlane w celu doprowadzenia przebiegu instalacji, a tym samym komina do stanu zgodnego z prawem. Dopiero wówczas będzie możliwe zakończenie niniejszego postępowania. Zauważyć przy tym należy, że nie jest rolą organów nadzoru budowlanego przesądzanie kto powinien ponieść odpowiedzialność za spowodowanie niedrożności przewodu kominowego wentylacyjnego.
Uwzględnić należy, że rolą organu nadzoru budowlanego nie jest rozstrzyganie wszelkich sporów powstałych na tle procesu budowlanego. Zakres obowiązków organów nadzoru budowlanego wyznacza art. 81 u.p.b. W myśl ust. 1 pkt 1 lit. "b" i "c" art. 81 do podstawowych obowiązków organów nadzoru budowlanego należy m.in. nadzór i kontrola nad przestrzeganiem przepisów prawa budowlanego,
a w szczególności warunków bezpieczeństwa ludzi i mienia w rozwiązaniach przyjętych w projektach budowlanych, przy wykonywaniu robót budowlanych oraz utrzymywaniu obiektów budowlanych oraz zgodności rozwiązań architektoniczno-budowlanych
z przepisami techniczno-budowlanymi oraz zasadami wiedzy technicznej. Stosownie do art. 81 ust. 2 u.p.b. organy nadzoru budowlanego wydają decyzje administracyjne
w sprawach określonych ustawą. Oznacza to, że ustawa Prawo budowlane określa zakres właściwości organów nadzoru budowlanego, poza który nie mogą wykroczyć, pod rygorem nieważności (art. 156 § 1 pkt 1 k.p.a.).
Organ I instancji wydając w sprawie po raz pierwszy decyzję wskazał jako podstawę rozstrzygnięcia art. 51 ust. 1 pkt 2, ust. 7 w zw. z art. 50 ust. 1 pkt 2 i 4 u.p.b. Dał w ten sposób wyraz, że w sprawie nie chodziło o ustalenie czy przebudowa strychu była prowadzona na podstawie wymaganych pozwoleń, ale właśnie o ocenę wykonania robót budowlanych przy adaptacji strychu, czy mogły spowodować zagrożenie bezpieczeństwa ludzi (art. 50 ust. 1 pkt 2 u.p.b.), a także czy roboty budowlane mogły zostać wykonane w sposób istotnie odbiegający od ustaleń i warunków określonych
w decyzji o pozwoleniu na budowę (art. 50 ust. 1 pkt 4 u.p.b.). Błędna jest w związku
z tym argumentacja organu odwoławczego, że przedmiotem postępowania było tylko ustalenie czy roboty budowlane związane z przebudową strychu były realizowane na podstawie wymaganych pozwoleń. Argumentacja zaskarżonej decyzji jest w ogóle sprzeczna z wytycznymi uprzednio wydanej decyzji kasacyjnej, która uwzględniała wyraźnie treść art. 51 ust. 1 pkt 2 u.p.b.
Kierunku rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie z uwagi na jej przedmiot nie mogła także przesądzić okoliczność, że przewód kominowy należy do części wspólnych budynku. Jeżeli bowiem okaże się, że przez przewód kominowy przebiegają rury wodno-kanalizacyjne przynależne do lokalu nr "[...]", to właścicielka tego lokalu, będąca jednocześnie inwestorem, będzie zobowiązana do przebudowy instalacji w sposób nieingerujący w kanał wentylacyjny. Adresatem obowiązków wynikających z art. 50 i 51 u.p.b jest w pierwszej kolejności inwestor, wynika to wyraźnie z treści art. 52 ust. 1 u.p.b. Dopiero, gdy wykonanie obowiązku przez inwestora jest niemożliwe, to obowiązek nakłada się na właściciela. Oczywiście zwraca się w orzecznictwie również uwagę, że wybór podmiotu zobligowanego do wykonania określonych obowiązków powinien być determinowany możliwością ich legalnego wykonania, co zależy od konkretnego stanu faktycznego sprawy. Nie zwalnia to jednak od ustalenia inwestora
i oceny możliwości usunięcia przez niego samowoli. W wyroku z 25 maja 2020 r., sygn. akt II OSK 443/19 (publ. CBOSA) Naczelny Sąd Administracyjny wyjaśnił, że zgodnie z art. 52 u.p.b. w pierwszej kolejności zobowiązanym do dokonania rozbiórki jest inwestor. Kluczowa rola inwestora w procesie budowlanym, skutkuje przyjęciem odpowiedzialności za legalność jego przebiegu i sprawia, że to właśnie inwestor powinien być adresatem decyzji. Jeżeli inwestor jest sprawcą naruszenia prawa, to ten podmiot powinien również usunąć skutki naruszenia (por. wyroki NSA z dnia: 13 maja 2015 r., II OSK 1924/13, 30 maja 2012 r., II OSK 431/11, 25 kwietnia 2012, II OSK 234/11, 1 kwietnia 2011 r., II OSK 576/10, publ. w CBOSA). W orzecznictwie dopuszcza się nałożenie nakazu rozbiórki na inwestora, który nie posiada tytułu prawnego do nieruchomości, gdy inwestor wybudował samowolnie obiekt budowlany bez zgody właściciela nieruchomości, a nałożenie nakazu rozbiórki na właściciela nieruchomości byłoby nieuzasadnionym narażeniem go na koszty, dolegliwą procedurę i stanowiłoby nieuzasadnione zwolnienie od takiego obowiązku inwestora, który działał w warunkach samowoli budowlanej i powinien ponieść wszystkie niedogodności związane
z wykonaniem rozbiórki (por. wyroki NSA z 14 grudnia 2016 r., sygn. akt II OSK 706/15 i sygn. akt II OSK 705/15 ; z 19 kwietnia 2017 r. sygn. akt II OSK 2116/15, publ.
w CBOSA).
Podstawy do umorzenia postępowania nie dawała też podnoszona przez organ
I instancji okoliczność, że w obecnym stanie prawnym rozprowadzenie instalacji wewnątrz budynku nie wymaga pozwolenia ani zgłoszenia organom budowlanym.
W uchwale z 3 października 2016 r., sygn. II OPS 1/16 (publ. na stronie orzeczenia.nsa.gov.pl) Naczelny Sąd Administracyjny, w składzie 7 sędziów, rozstrzygnął, że do robót budowlanych i obiektów budowlanych, które nie wymagają uzyskania pozwolenia na budowę i nie są objęte obowiązkiem zgłoszenia mogą być stosowane przepisy art. 50 ust. 1 pkt 2 lub pkt 4 in fine ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (Dz. U. z 2016 r., poz. 290, ze zm.), a także art. 51 ust. 7 tej ustawy, jeżeli roboty budowlane zostały wykonane w sposób, o którym mowa w art. 50 ust. 1 pkt 2 lub pkt 4 in fine. Zgodnie z art. 50 ust. 1 pkt 2 ustawy Prawo budowlane postępowania naprawczego wymagają roboty budowlane wykonane w sposób mogący spowodować zagrożenie bezpieczeństwa ludzi lub mienia bądź zagrożenie środowiska. W sprawie nie ma zatem znaczenia, że na rozprowadzenie instalacji wewnątrz budynku nie trzeba pozwolenia na budowę ani zgłoszenia. Rozstrzygnięcia bowiem wymaga czy wykonanie tej instalacji nie nastąpiło w sposób mogący spowodować zagrożenie bezpieczeństwa ludzi lub mienia.
Z przytoczonych względów, brak było podstaw do umorzenia postępowania. Podstawą prawną rozstrzygnięć organów stanowił art. 105 § 1 k.p.a., zgodnie z którym: "Gdy postępowanie z jakiejkolwiek przyczyny stało się bezprzedmiotowe w całości albo w części, organ administracji publicznej wydaje decyzję o umorzeniu postępowania odpowiednio w całości albo w części". Bezprzedmiotowość postępowania zachodzi wówczas, gdy istnieją okoliczności, czyniące wydanie decyzji administracyjnej prawnie niemożliwym z uwagi na brak przedmiotu postępowania. Tym przedmiotem jest zaś konkretna sprawa, w której organ administracji publicznej jest władny i jednocześnie zobowiązany rozstrzygnąć na podstawie przepisów prawa materialnego o uprawnieniach lub obowiązkach indywidualnego podmiotu. Postępowanie w takiej sytuacji staje się bezprzedmiotowe, jeżeli zabraknie któregoś z elementów tego stosunku materialnoprawnego. Sprawa administracyjna jest więc bezprzedmiotowa w rozumieniu art. 105 § 1 k.p.a. wtedy, gdy nie ma materialnoprawnych podstaw do władczej, w formie decyzji administracyjnej, ingerencji organu administracyjnego, co w rozpoznawanej sprawie nie miało miejsca.
Z powyższych względów, Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i utrzymaną
nią w mocy decyzję organu I instancji, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c) p.p.s.a.
O kosztach postępowania, obejmujących zwrot od organu na rzecz skarżącej kosztów uiszczonego wpisu od skargi, Sąd orzekł zgodnie z art. 200 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło