II SA/Ol 1046/09

WyrokWSA w Olsztynie2010-01-28

Skład orzekający: Irena Szczepkowska, Beata Jezielska, Katarzyna Matczak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organy inspekcji sanitarnej, wydając decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, są związane wyłącznie rozpoznaniem lekarskim, czy też powinny samodzielnie ocenić związek przyczynowo-skutkowy między schorzeniem a warunkami pracy?
Ratio decidendi
Organy inspekcji sanitarnej nie są związane wyłącznie rozpoznaniem lekarskim w zakresie oceny narażenia zawodowego. Zgodnie z przepisami, państwowy inspektor sanitarny jest zobowiązany do samodzielnej oceny całokształtu materiału dowodowego, w tym oceny narażenia zawodowego, zgodnie z zasadami postępowania administracyjnego, a orzeczenie lekarskie jest tylko jednym z dowodów. Niewłaściwe jest bezkrytyczne powtarzanie treści opinii jednostek orzeczniczych bez własnej analizy.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy stwierdzenia u T.N. choroby zawodowej – przewlekłej choroby narządu głosu spowodowanej nadmiernym wysiłkiem głosowym. Organy inspekcji sanitarnej dwukrotnie wydały decyzje o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, opierając się głównie na opiniach Instytutu Medycyny Pracy, który wskazywał na niedostateczne narażenie w ostatnich latach pracy oraz na współistniejące schorzenie reumatologiczne. T.N. zarzucała organom nieuwzględnienie całości materiału dowodowego i wytycznych sądu z poprzedniego postępowania. Sąd administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję, wskazując na naruszenie przepisów postępowania.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu pierwszej instancji i orzekł, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Irena Szczepkowska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Beata Jezielska Sędzia WSA Katarzyna Matczak Protokolant Grażyna Wojtyszek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 stycznia 2010 r. sprawy ze skargi T.N. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia "[...]". Nr "[...]" w przedmiocie choroby zawodowej 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu pierwszej instancji; 2. orzeka, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu. WSA/wyr.1 - sentencja wyroku Decyzją z dnia 19 marca 2007 r. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w G. orzekł o braku podstaw do stwierdzenia u T.N. choroby zawodowej - przewlekłej choroby narządu głosu spowodowanej nadmiernym wysiłkiem głosowym trwającym co najmniej 15 lat, wymienionej w pozycji 15 załącznika do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 1115). Po rozpoznaniu odwołania T.N. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w O., decyzją z dnia 27 kwietnia 2007 r., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu podał, że w latach 1963-2003 odwołująca się pracowała na stanowisku nauczyciela języka polskiego w: Liceum Medycznym Pielęgniarstwa w S., Szpitalu Powiatowym w K., Szpitalu Powiatowym w N., Zespole Szkół Nr 1 w G. oraz w I Liceum Ogólnokształcącym w G. W okresie 1963-1993 pracowała w pełnym wymiarze godzin dydaktycznych, zaś w pozostałym okresie była zatrudniona w wymiarze od 3/18 do 8/18 etatu. Wskazał ponadto, że orzeczeniem lekarskim z dnia 13 grudnia 2006 r. Instytut Medycyny Pracy w Łodzi rozpoznał niedowład mięśni przywodzących i napinających fałdy głosowe z niedomykalnością fonacyjną głośni i trwałą dysfonią oraz przewlekły zanikowy nieżyt krtani. W orzeczeniu tym podano, że stwierdzone zmiany morfologiczno - czynnościowe w zakresie krtani spełniają warunki wymaganego kryterium do rozpoznania choroby zawodowej narządu głosu, lecz ze względu na niedostateczne dla wystąpienia tych zmian narażenie na nadmierny wysiłek w ostatnich ośmiu latach pracy, wydano orzeczenie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Wyrokiem z dnia 18 listopada 2008 r., sygn. akt "[...]", Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie, po rozpoznaniu skargi T.N. od powyższej decyzji, uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Sąd doszedł bowiem do przekonania, że stan sprawy nie został należycie wyjaśniony i rozważony przez organy obu instancji. Z treści § 8 ust. 1 rozporządzenia z dnia 30 lipca 2002 r. Sąd wywiódł, że organ związany jest tylko rozpoznaniem schorzenia, wobec czego samodzielnie musi ocenić czy choroba zawodowa wystąpiła. W szczególności, obowiązany jest samodzielnie przeprowadzić ocenę narażenia zawodowego, co wynika z § 2 ust. 5 pkt 3 rozporządzenia. Ponadto, Sąd zarzucił, że nie wyjaśniono jaka jest przyczyna rozpoznanego u skarżącej schorzenia, znajdującego się w wykazie chorób zawodowych. Wskazał w tym względzie, że pominięto fakt, że skarżąca przepracowała w zawodzie ponad 30 lat, zaś wzięto pod uwagę tylko osiem ostatnich lat pracy skarżącej, kiedy pracowała na niepełnym etacie. Zauważył też, że nie wyjaśniono czy rozpoznane w 1973 r. schorzenie można było zakwalifikować jako chorobę zawodową. Wskazał również na brak w aktach administracyjnych orzeczenia o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej z 1997 r. Zalecił wyjaśnienie etiologii rozpoznanego u skarżącej schorzenia. W szczególności wskazał na konieczność wystąpienia do IMP w Łodzi o wyjaśnienie charakteru dolegliwości wynikających z pełnej dokumentacji lekarskiej skarżącej. Wskazał także na konieczność odniesienia się do kwestii, że mimo pracy w niepełnym wymiarze stan zdrowia skarżącej ulegał pogorszeniu. Decyzją z dnia 10 sierpnia 2009 r. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w G. ponownie orzekł o braku podstaw do stwierdzenia u skarżącej choroby zawodowej - przewlekłej choroby narządu głosu spowodowanej nadmiernym wysiłkiem głosowym, trwającym co najmniej 15 lat. Powyższe ustalono na podstawie orzeczeń o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej lekarskich: Wojewódzkiego Zespołu Medycyny Przemysłowej, Poradnia Chorób w O. z dnia 11 sierpnia 2006 r. i Instytutu Medycyny Pracy im. prof. dra med. Jerzego Nofera, Przychodni Chorób Zawodowych w Łodzi z dnia 3 stycznia 2007 r. oraz opinii tego Instytutu z dnia 15 maja 2009 r. i 7 lipca 2009 r. Organ pierwszej instancji zacytował w uzasadnieniu fragmenty powyższych dokumentów. Stwierdzono w nich, że z przedłożonej przez stronę dokumentacji lekarskiej zdaniem Instytutu wynika, że w 1995 r. w Poradni Foniatrycznej w S. rozpoznano u pacjentki obustronny niedowład strun głosowych, lecz w trakcie prowadzonego w 1997 r. w WOMP w O., postępowania diagnostyczno-orzeczniczego w kierunku rozpoznania bądź braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, nie rozpoznano choroby zawodowej. Zaznaczono, że prowadzone wówczas postępowanie miało miejsce bezpośrednio po ustaniu narażenia zawodowego na nadmierny wysiłek głosowy podczas pracy w pełnym wymiarze godzin dydaktycznych. Z wywiadu zawodowego wynika, że od 1993 r. strona pracowała w znacznie zmniejszonym wymiarze godzin dydaktycznych, co nie pozwala na bezsporne lub z wysokim prawdopodobieństwem uznanie zawodowej etiologii schorzenia. Znaczne zmniejszenie narażenia na nadmierny wysiłek głosowy w ostatnich 8 latach pracy powinno powodować zmniejszenie dolegliwości w zakresie narządu głosu. Tymczasem dolegliwości te nasiliły się, a obraz krtani pogorszył. Było to prawdopodobnie spowodowane współistniejącym i potwierdzonym uogólnionym zapaleniem stawów (zespól Reitera), w przebiegu którego dochodzi do zaburzeń ruchomości stawów pierścienno-nalewkowych, co objawia się brakiem pełnego zwarcia fonacyjnego fałdów głosowych. Instytut wskazał, że w przesłanej dokumentacji z Poradni Foniatrycznej w S. znajdują się wypisy (w latach 1995-97) stwierdzające niedowład obustronny mięśni głosowych. Mimo to strona jeszcze przez 7 lat kontynuowała pracę w zmniejszonym wymiarze godzin dydaktycznych. Uznano zatem, iż dolegliwości związane z głosem oraz obraz krtani nie stanowiły przeszkody do zatrudnienia, a strona była dopuszczana do pracy przez lekarza profilaktyka. Z dostarczonej dokumentacji nie wynika również, dlaczego w tym samym okresie WOMP w O. wydał orzeczenie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej narządu głosu. Organ pierwszej instancji podał ponadto, że strona wyjaśniła, że dokumentacja dotycząca jej pracy w II LO w G. najprawdopodobniej spłonęła w czasie pożaru szkoły. Zaznaczyła też, że w czasie pracy na niepełny etat prowadziła lekcje w szkole wieczorowej, gdzie musiała włożyć więcej wysiłku głosowego w nauczenie. Natomiast w czasie lekcji w I Liceum Ogólnokształcącym w G. w momencie uchylenia okna w czasie trwania lekcji, z uwagi na hałas przejeżdżających samochodów, nauczyciel zmuszony był do głośniejszego mówienia. W złożonym odwołaniu T.N. zarzuciła, że powyższa decyzja została wydana wyłącznie na podstawie stanowiska Instytutu Medycyny Pracy, nie zaś wyniku analizy całości zebranego w sprawie materiału dowodowego. Stwierdziła, że organ pierwszej instancji nie uwzględnił wytycznych zawartych w wyroku Sądu z dnia 18 listopada 2008 r. W szczególności podniosła, że nie uzyskano odpowiedzi na pytanie czy w chwili przejścia w stan spoczynku spełniała warunki do ustalenia, że jej schorzenie narządu głosu jest chorobą zawodową, nie wyjaśniono związku przyczynowego pomiędzy istniejącym schorzeniem i wykonywaną przez nią pracą, nie wykazano też, że stwierdzone schorzenie nie pozostaje w jakimkolwiek związku z wykonywaną pracą. Nie wyjaśniono też w sposób nie budzący wątpliwości, jakie było narażenie skarżącej na powstanie schorzenia w związku z wykonywaną pracą. Ponadto zauważyła, że treść pisma Instytutu Medycyny Pracy sugeruje, że sama jest winna pogorszeniu się swego stanu zdrowia, gdyż wykonywała pracę nauczyciela, w sytuacji gdy narząd głosu był uszkodzony. Decyzją z dnia 12 października 2009 r. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w O. utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu organ odwoławczy przedstawił przebieg dotychczasowego postępowania. Podał ponadto, że zwrócił się do Wojewódzkiego Zespołu Medycyny Przemysłowej w O. o wyjaśnienie okoliczności dotyczącej orzeczenia lekarskiego o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej z 1997 r. Jednostka ta w piśmie z dnia 23 września 2009 r. wyjaśniła, po przeanalizowaniu dokumentacji z Poradni Laryngologicznej i Foniatrycznej, w których pacjentka leczyła się w okresie od 30.10.1973 r. do 17.03.2006 r. oraz karty informacyjnej Oddziału Laryngologii w G. z 1996 r. i kart informacyjnych Oddziału Reumatologicznego Szpitala Wojewódzkiego w S. z 1998 r. i z 2004 r., że zmienność obrazu klinicznego przemawia za rozpoznaniem zmian czynnościowych. Trwałe zmiany organiczne utrzymują się bowiem latami, nie ulegają regresji i dają podobny wynik w kolejnych badaniach laryngologicznych i foniatrycznych. Ponadto poinformowała, że na podstawie przedłożonej dokumentacji nie można stwierdzić, że przed rozpoczęciem postępowania w sprawie u pacjentki rozpoznano schorzenie znajdujące się w wykazie chorób zawodowych. Odnosząc się do zarzutów odwołania Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wyjaśnił, że zgodnie z § 6 ust. 1 i § 8 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r., rozpoznanie choroby zawodowej nie należy do właściwości organów inspekcji sanitarnej, które związane są rozpoznaniem podanym w orzeczeniu lekarskim i nie są uprawnione do odmiennej oceny, niż wyrażona w prawidłowo sporządzonym orzeczeniu lekarskim. Z tego powodu uznał, że decyzja organu pierwszej instancji została oparta na analizie całości zebranego w sprawie materiału dowodowego. Wskazał, że z orzeczeń lekarskich wydanych przez WZMP w O. oraz IMP w Łodzi wynika, iż uwzględniły one cały okres zatrudnienia odwołującej się. Jednak od 1993 r. pracowała ona w znacznie zmniejszonym wymiarze godzin dydaktycznych i rozpoznana u niej w 2006 r. choroba wymieniona w wykazie chorób zawodowych, nie możne być uznana bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, za powstałą w związku z pracą. Organ odwoławczy zaznaczył, że zdaniem jednostki orzeczniczej, znaczne zmniejszenie narażenia na nadmierny wysiłek głosowy powinno powodować zmniejszenie dolegliwości w zakresie narządu głosu, natomiast u odwołującej się dolegliwości nasiliły się, a obraz krtani pogorszył, co prawdopodobnie było to spowodowane współistniejącym uogólnionym zapaleniem stawów. W złożonej skardze T.N. wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i orzeczenie o kosztach postępowania według norm przepisanych. Stwierdziła, że prawidłowo ustalono przebieg jej pracy zawodowej i wymiar czasu pracy. Zarzuciła natomiast organowi odwoławczemu, że uznał, iż obowiązek zbadania związku przyczynowego pomiędzy zaistniałym schorzeniem, uznanym za chorobę zawodową, a etiologią tego schorzenia spoczywa na lekarzach dokonujących diagnostyki. Zdaniem skarżącej powyższe świadczy o nieuwzględnieniu wytycznych zawartych w wyroku Sądu z dnia 18 listopada 2008 r. Zarzuciła też, że w toku postępowania nie ustalono czy stan jej narządu głosu w okresie pracy zawodowej w latach 1963 - 1993 pozwalał na stwierdzenie u niej choroby zawodowej. Wywiedziono natomiast, że rozpoznana w 2006 r. choroba zawodowa nie może być uznana za powstałą w związku z pracą, bo jest spowodowana współistniejącym schorzeniem reumatologicznym. Zdaniem skarżącej, z zebranego materiału dowodowego jednoznacznie wynika, że w okresie od 1973 do 1993 była wielokrotnie leczona z powodu dolegliwości narządu głosu, zaś współistnienie schorzenia reumatologicznego stwierdzono dopiero w 1998 r. Zasugerowała, że ten fakt wpłynął na brak poprawy jej stanu zdrowia po 1998 r. Zdaniem skarżącej, pominięcie przez organ administracji faktu istnienia choroby narządu głosu u skarżącej w okresie 25 lat poprzedzających stwierdzenie choroby reumatycznej budzi wątpliwości co do wiarygodności stwierdzenia związku choroby zawodowej ze schorzeniem reumatologicznym i stwierdzenie, że choroba zawodowa zaistniała dopiero w 2006 r. W odpowiedzi na skargę Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wniósł o jej oddalenie. W uzasadnieniu podtrzymał stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Wywiódł ponadto, że do właściwości organów państwowej inspekcji sanitarnej należy stwierdzanie, a nie rozpoznanie choroby zawodowej. Dlatego też jednostka orzecznicza przed wydaniem orzeczenia lekarskiego weryfikuje zebrany materiał dowodowy i określa związek przyczynowo - skutkowy, tj. czy w przypadku rozpoznania jednostki chorobowej mieszczącej się w wykazie chorób zawodowych, mogła być ona spowodowana czynnikiem szkodliwym występującym na stanowisku pracy. W przypadku skarżącej badano nadmierny wysiłek głosowy. IMP w Łodzi wydał orzeczenie lekarskie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, ponieważ u skarżącej dolegliwości nasiliły się pomimo, że od 1993 r. pracowała ona w znacznie zmniejszonym wymiarze godzin dydaktycznych, co powinno powodować zmniejszenie dolegliwości w zakresie narządu głosu. Pogorszenie stanu zdrowia - zdaniem Instytutu - było prawdopodobnie spowodowane współistniejącym i potwierdzonym uogólnionym zapaleniem stawów. Podniósł ponadto, że objawy chorobowe związane ze schorzeniem reumatologicznym skarżąca miała już od grudnia 1996 r., co wynika z karty informacyjnej leczenia szpitalnego w okresie od 8 maja 1998 r. do 26 maja 1998 r. w Szpitalu Wojewódzkim w S. (Oddział Reumatologiczny). Odnosząc się do kwestii orzeczenia lekarskiego z 1997 r., które według oświadczenia skarżącej stwierdzało brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej - organ odwoławczy wyjaśnił, że nie jest w stanie odpowiedzieć, jakie były ustalenia i wyniki badań, na podstawie których wydano to orzeczenie, a nawet czy rzeczywiście było one wydane, gdyż brak jest jakiejkolwiek dokumentacji z toczącego się wówczas postępowania. Jednocześnie zwrócił uwagę, że Poradnia Foniatryczna mieszcząca się przy Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w S. nie była jednostką uprawnioną do wydawania orzeczeń w sprawach chorób zawodowych. Wobec powyższego, pomimo że dokumentacja medyczna z tej Poradni zawiera zapisy stwierdzające niedowłady strun głosowych, to brak jest podstaw do uznania ich za wiążące. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje. Stosownie do art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych Dz. U. z 2002 r. nr 153, poz. 1269, ze zm.), art. 1 i art. 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270, ze zm.) sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta obejmuje badanie zgodności z prawem indywidualnych aktów administracyjnych. Usunięcie zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego może nastąpić, w przypadku gdy postępowanie sądowe dostarczy podstaw do uznania, że przy wydawaniu zaskarżonej decyzji organ naruszył prawo w zakresie wskazanym w art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Z przepisu tego wynika, że Sąd obowiązany jest uchylić zaskarżoną decyzję w przypadku stwierdzenia naruszenia przepisów postępowania, jeżeli naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Ustawa nie wymaga w tym przypadku, aby naruszenie przepisów postępowania miało wpływ na wynik sprawy. Wystarczy uznanie, że uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (por. A. Kabat [w:] B. Dauter, B. Gruszczyński, Kabat, M. Niezgódka - Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Zakamycze 2005, str. 337). A zatem Sąd może zastosować ten przepis w przypadku jednoznacznego stwierdzenia, że organ dopuścił się "innego naruszenia przepisów postępowania" i naruszenie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Podnieść należy, że sprawa choroby zawodowej skarżącej była już przedmiotem kontroli tutejszego Sądu. Zaskarżona decyzja została wydana wskutek wskazanego wyżej wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 18 listopada 2008 r. (sygn. akt "[...]"), którym uwzględniono poprzednią skargę strony z uwagi na naruszenie przez organ przepisów prawa procesowego w stopniu, który mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W uzasadnieniu powyższego wyroku Sąd wskazał na konieczność ustalenia etiologii rozpoznanego u skarżącej schorzenia. Zgodnie z art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia. Należy zauważyć, że cytowany przepis ma charakter bezwzględnie obowiązujący. Oznacza to, że organ administracji publicznej i sąd orzekając ponownie w tej samej sprawie muszą uwzględnić ocenę prawną i wskazania wyrażone wcześniej w orzeczeniu sądu, gdyż są nimi związane. Nieprzestrzeganie tego przepisu podważałoby obowiązującą w demokratycznym państwie prawnym zasadę sądowej kontroli nad aktami i czynnościami organów administracji i prowadziłoby do niespójności działania systemu władzy publicznej. Jednocześnie, obowiązek podporządkowania się ocenie prawnej wyrażonej w wyroku sądu administracyjnego może być wyłączony tyko w wypadku istotnej zmiany stanu prawnego lub faktycznego, czyniącej pogląd prawny nieaktualnym lub w razie wzruszenia wyroku w trybie przewidzianym prawem. Zasadą jest bowiem, że organ administracji stosuje przepisy prawa materialnego, obowiązujące w dniu wydania decyzji. Przepisy te decydują również o tym, czy i w jakim zakresie organ ten powinien ewentualnie stosować przepisy dawniejsze. Ponadto, nawet jeśli przepisy prawa materialnego ulegną zmianie w czasie między wydaniem decyzji w pierwszej instancji a rozpatrzeniem odwołania, organ odwoławczy - zachowując tożsamość sprawy - obowiązany jest uwzględnić nowy stan prawny, chyba że z nowych przepisów wynika coś innego. Z dniem 3 lipca 2009 r. weszło w życie rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. nr 105, poz. 869). W rozpoznawanej sprawie decyzje organów obu instancji zapadły już po dniu wejścia w życie przepisów tego rozporządzenia. Wprawdzie zgodnie z § 11 ust. 1 rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r., z zastrzeżeniem ust. 2, do postępowań w sprawie zgłaszania podejrzenia, rozpoznania i stwierdzenia chorób zawodowych, wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie niniejszego rozporządzenia, stosuje się przepisy tego rozporządzenia, z tym że czynności dokonane w toku wszczętych postępowań pozostają skuteczne. Jednakże, w nowym rozporządzeniu zmodyfikowano wykaz chorób zawodowych narządu głosu spowodowanych nadmiernym wysiłkiem głosowym, trwającym co najmniej 15 lat (pkt 15 załącznika). Obecnie zalicza się do nich: guzki głosowe twarde (ppkt 1), wtórne zmiany przerostowe fałdów głosowych (ppkt 2) i niedowład mięśni wewnętrznych krtani z wrzecionowatą niedomykalnością fonacyjną głośni i trwałą dysfonią (ppkt 3). W ocenie Sądu, zmiana w ppkt 3 wymaga ponownego wydania orzeczenia lekarskiego przez jednostkę orzeczniczą pierwszego stopnia. Uzasadnione jest to tym, że organy administracji nie są władne ocenić czy jest to ta sama jednostka chorobowa. Zmiana w zakresie wykazu chorób zawodowych nie skutkuje jednak wygaśnięciem wynikającego z wyroku Sądu obowiązku wyjaśnienia etiologii choroby skarżącej. W rozpoznawanej sprawie organy obu instancji wystąpiły do właściwych jednostek orzeczniczych o wyjaśnienie istniejących w sprawie wątpliwości. W odpowiedzi Instytut Medycyny Pracy w Łodzi w piśmie z dnia 15 maja 2009 r. poinformował, że z uwagi na brak w dokumentacji lekarskiej orzeczenia z 1997 r. nie jest możliwe wyjaśnienie, dlaczego pomimo rozpoznania w 1995 r. w Poradni Foniatrycznej w S. obustronnego niedowładu strun głosowych, WOMP w O. nie rozpoznał choroby zawodowej. Zaznaczono ponadto, że nie można obecnie uznać zawodowej etiologii schorzenia, gdyż skarżąca od 1993 r. pracowała w zmniejszonym wymiarze godzin dydaktycznych. Zdaniem tej jednostki, powyższa okoliczność winna skutkować zmniejszeniem dolegliwości w zakresie narządu głosu, zaś u skarżącej dolegliwości te nasiliły się, a obraz krtani pogorszył. Zasugerowano, że mogło to być spowodowane współistniejącym zapaleniem stawów (zespół Reitera). Skarżąca leczyła się bowiem w 1998 r. i 2004 r. na Oddziale Reumatologicznym. W piśmie z dnia 7 lipca 2009 r. Instytut powtórzył stanowisko zawarte w piśmie z dnia 15 maja 2009 r. o braku możliwości wyjaśnienia przyczyn, dla których nie rozpoznano u skarżącej choroby zawodowej w 1997 r. Zawarł ponadto sugestię, że skoro pracowała ona w zmniejszonym wymiarze godzin dydaktycznych, to stwierdzone dolegliwości nie stanowiły przeszkody do dopuszczenia jej do pracy przez lekarza profilaktyka. Natomiast Wojewódzki Zespół Medycyny Przemysłowej w O. w piśmie z dnia 23 września 2009 r. podał, że przeanalizował dokumentację z Poradni Laryngologicznej i Foniatrycznej, w której skarżąca leczyła się od dnia 30 października 1973 r. do dnia 17 marca 2006 r. oraz karty informacyjne z leczenia szpitalnego z Oddziału Laryngologii w G. (z 1996 r.) i Oddziału Reumatologicznego Szpitala Wojewódzkiego w S. (z 1998 r. i 2004 r.). Na tej podstawie stwierdził, że zmienność obrazu klinicznego przemawia za rozpoznaniem zmian czynnościowych, gdyż trwałe zmiany organiczne utrzymują się latami, nie ulegają regresji i dają podobny wynik w kolejnych badaniach laryngologicznych i foniatrycznych. Zaznaczono ponadto, że w wyniku obserwacji w Poradni Chorób Zawodowych tego Zespołu w okresie od dnia 27 kwietnia 2006 r. do dnia 9 sierpnia 2006 r. nie rozpoznano choroby zawodowej. Natomiast w wyniku badania w Instytucie Medycyny Pracy w Łodzi stwierdzono istnienie u skarżącej schorzenia, które zostało zaliczone do chorób zawodowych (niedowład mięśni przywodzących i napinających fałdy głosowe z niedomykalnością fonacyjną głośni i trwałą dysfonią, przewlekły zanikowy nieżyt krtani). Jednakże ze względu na niedostateczne narażenie na nadmierny wysiłek głosowy w okresie ostatnich 8 lat pracy, kiedy skarżąca była zatrudniona w niepełnym wymiarze czasu pracy, Instytut stwierdził brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. W zaskarżonej decyzji, wbrew obowiązkowi wynikającemu z § 6 ust. 3 pkt 3 i § 8 ust. 1 rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r. i z wytycznych Sądu, organ nie dokonał własnej oceny narażenia zawodowego. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny ograniczył się bowiem do bezkrytycznego powtórzenia treści opinii Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi i Wojewódzkiego Zespołu Medycyny Przemysłowej w O., uchylając się tym samym od oceny tych dowodów i orzekł o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. Zauważyć trzeba, że zgodnie z § 6 ust. 3 ocena narażenia zawodowego jest przeprowadzana trzykrotnie w toku postępowania w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej. Ocenę narażenia zawodowego przeprowadza w związku z podejrzeniem choroby zawodowej - lekarz, który sprawuje profilaktyczną opiekę zdrowotną nad pracownikiem, którego dotyczy podejrzenie (pkt 1), w toku ustalania rozpoznania choroby zawodowej - lekarz zatrudniony w jednostce orzeczniczej, o której mowa w § 5 ust. 2 i 3 (pkt 2) i w toku podejmowania decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej lub decyzji o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej - właściwy państwowy powiatowy inspektor sanitarny (pkt 3). Każdy podmiotów dokonujących oceny narażenia zawodowego powinien szczegółowo odnieść się do elementów charakteryzujących środowisko pracy ubiegającego się o stwierdzenie choroby zawodowej pod kątem występowania czynników narażających, co w przypadku chorób narządu głosu sprowadza się do oceny sposobu wykonywania pracy w okresie co najmniej 15 lat. Przepis § 8 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych przewiduje natomiast, że decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje właściwy państwowy powiatowy inspektor sanitarny na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika. Państwowy inspektor sanitarny jest organem administracji publicznej, który zobowiązany jest do stosowania przepisów procedury administracyjnej, o ile rozporządzenie w sprawie chorób zawodowych nie zawiera odmiennych postanowień. Z tych też względów rozpoznając sprawę powinien mieć na uwadze normy prawne zawarte w ustawie z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2000 r. nr 98, poz. 1071 ze zm.), dalej zwanej K.p.a. Powtórzenie oceny zawartej w orzeczeniu lekarskim nie stanowi o wypełnieniu obowiązku przewidzianego również w art. 80 K.p.a. Przepis ten przewiduje, że organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Orzeczenie lekarskie jest tylko jednym z dowodów, który powinien zostać oceniony w tym postępowaniu zgodnie z regułami postępowania przewidzianymi w szczególności w art. 7, art. 77 §1 i art. 80 K.p.a. Należy uznać za aktualny, na gruncie obowiązującego rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, pogląd o związaniu organów inspekcji sanitarnej tylko rozpoznaniem podanym w orzeczeniu lekarskim (por. uchwała składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 maja 2002 r., ONSA 2003/1, poz. 4). Nie jest natomiast wiążąca zawarta w takim orzeczeniu ocena narażenia zawodowego, która powinna być dokonana samodzielnie przez organ wydający decyzję, do czego upoważnia go § 6 ust. 3 pkt 3 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych (podobnie w wyroku WSA w Białymstoku z dnia 17 grudnia 2009 r., sygn. akt II SA/Bk 602/09, dostępny w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych). Uwzględniając powyższe należy zauważyć, że w dokumentacji medycznej z Poradni Foniatrycznej przy Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w S. z 1995 r. znajdują się zapisy stwierdzające niedowład strun głosowych u skarżącej. Niemniej jednak fakt ten był przez organy orzekające w sprawie pomijany, zaś dużą wagę przykładały one do orzeczenia lekarskiego z 1997 r. - okoliczności nie potwierdzonej żadnym (poza oświadczeniem strony) dowodem. Na marginesie można zauważyć, że w odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wyjaśnił, że nie jest w stanie odpowiedzieć nawet czy rzeczywiście orzeczenie to było wydane, gdyż brak jest jakiejkolwiek dokumentacji z takiego postępowania. Z zebranego w sprawie materiału wynika bezspornie, że nie jest możliwe ustalenie przyczyn, dla których jednostka orzecznicza I stopnia w 1997 r. nie rozpoznała u skarżącej choroby zawodowej. Bezsprzecznie było to w okresie, kiedy pracowała ona w pełnym wymiarze godzin dydaktycznych. Zauważyć jednak należy, że skarżąca - z uwagi na niewniesienie środka zaskarżenia - nie była wówczas badana przez jednostkę orzeczniczą II stopnia. Nie można zatem wykluczyć, że rozpoznanie mogłoby być odmiennej treści, skoro w 2006 r. jednostka orzecznicza II stopnia zdiagnozowała skarżącą odmiennie niż uprawniona jednostka I stopnia i stwierdziła u skarżącej schorzenie znajdujące się w wykazie chorób zawodowych. Podkreślenia wymaga, że w opinii Instytutu z dnia 15 maja 2009 r. wywiedziono, że stwierdzone dolegliwości, które nasiliły się po 1993 r. (czyli w czasie gdy pracowała ona w niepełnym wymiarze godzin dydaktycznych), były prawdopodobnie spowodowane współistniejącym uogólnionym zapaleniem stawów. Konkluzja tej opinii nie jest więc jednoznaczna, a w szczególności nie wyklucza czynnika zawodowego jako jednej z przyczyn rozpoznanego u skarżącej schorzenia, znajdującego się w wykazie chorób zawodowych. Natomiast pismo z dnia 7 lipca 2009 r. nie wniosło nic nowego do sprawy. Instytut powtórzył w nim tylko swoje stanowisko co do braku możliwości wyjaśnienia przyczyn, dla których nie rozpoznano u skarżącej choroby zawodowej w 1997 r. Z treści pism Instytutu nie można zatem wywnioskować bezspornie, że przyczyna stwierdzonego u skarżącej schorzenia była pozazawodowa, gdyż nie udzielono jednoznacznej odpowiedzi. Sugestia co do możliwej przyczyny powstania choroby - zapalenia stawów, zdiagnozowanej dopiero w 1998 r. - nie wyjaśnia przyczyny powstania już w 1995 r. obustronnego niedowładu strun głosowych, i jednocześnie nie wyklucza zawodowej etiologii tego schorzenia. Dodać należy, że sugestia Instytutu, że skoro skarżąca pracowała w zmniejszonym wymiarze godzin dydaktycznych, to stwierdzone dolegliwości nie stanowiły przeszkody do dopuszczenia jej do pracy przez lekarza profilaktyka jest nieuprawniona. Zgodnie z art. 2351 Kodeksu pracy za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Obowiązujące przepisy regulujące zasady stwierdzania chorób zawodowych nie wiążą choroby zawodowej z wykluczeniem możliwości wykonywania pracy, która była przyczyną schorzenia. Choroba zawodowa może niewątpliwie skutkować niezdolnością do pracy, ale również może to być taki uszczerbek na zdrowiu, który nie wyłącza pracownika z zatrudnienia, nawet w narażeniu zawodowym. Również Wojewódzki Zespół Medycyny Przemysłowej w O. w piśmie z dnia 23 września 2009 r. nie stwierdził jednoznacznie, że zmienność obrazu klinicznego przemawia za rozpoznaniem zmian czynnościowych, lecz zasugerował tylko taką przyczynę. Powyższe posiada istotne znaczenie dla rozpatrywanej sprawy. Przepis art. 2351 Kodeksu pracy zakłada występowanie związku przyczynowo-skutkowego między warunkami pracy a występującym schorzeniem. Oznacza to, że zdiagnozowana u osoby zatrudnionej w warunkach szkodliwych dla zdrowia choroba nie zostanie uznana za chorobę zawodową tylko w przypadku gdy zostanie wykazane bezspornie, że jej etiologia ma charakter pozazawodowy. Uprawniona placówka medyczna rozpoznała u skarżącej schorzenie wymienione w wykazie chorób zawodowych, jednak nie ustaliła, że etiologia tego schorzenia posiada z całą pewnością pozazawodowy charakter. Podnieść należy, że organ inspekcji sanitarnej przy rozpoznawaniu sprawy powinien respektować zasady ogólne postępowania administracyjnego. Zasady te są normami prawnymi, które obowiązują na równi z innymi przepisami prawa, nie mogą więc być traktowane tylko jako deklaracje czy wskazówki. W szczególności organ administracji powinien rozstrzygając sprawę mieć na uwadze treść art. 7 i art. 8 K.p.a. Przepisy te statuują zasadę uwzględniania z urzędu interesu społecznego i słusznego interesu obywateli, zasadą prawdy obiektywnej i zasadę pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa. Wynika z nich m.in., że niedopuszczalne jest interpretowanie niedających się ustalić ponad wszelką wątpliwość okoliczności co do stanu faktycznego sprawy na niekorzyść strony postępowania (por. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 listopada 2005 r., sygn. akt II OSK 226/05, LEX nr 196760, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 28 września 2007 r., sygn. akt IV SA/Wa 1370/07, LEX nr 420211 i z dnia z dnia 28 grudnia 2005 r., sygn. akt VII SA/Wa 960/05, LEX nr 190847). Rozpoznając sprawę ponownie organ uwzględni powyższe rozważania Sądu, wyjaśni bezspornie etiologię choroby występującej u skarżącej oraz uzasadni swoje stanowisko zgodnie z art. 107 § 3 K.p.a. i ustosunkuje się w sposób przekonujący do zarzutów i argumentów skarżącej zgłoszonych w toku postępowania. Uznając, że zaskarżona decyzja i poprzedzająca ją decyzja organu pierwszej instancji nie odpowiadają prawu z przyczyn wyżej wskazanych, należało skargę uwzględnić i orzec o uchyleniu tych decyzji na podstawie art. 145 § 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Sąd podjął rozstrzygnięcie w przedmiocie wykonalności zaskarżonej decyzji na podstawie art. 152 powołanej ustawy, zgodnie z którym w razie uwzględnienia skargi sąd w wyroku określa, czy i w jakim zakresie zaskarżony akt lub czynność nie mogą być wykonane. Rozstrzygnięcie to traci moc z chwilą uprawomocnienia się wyroku. O kosztach postępowania Sąd nie orzekał, gdyż zgodnie z art. 200 powołanej ustawy, w razie uwzględnienia skargi przez sąd pierwszej instancji przysługuje skarżącemu od organu, który wydał zaskarżony akt lub podjął zaskarżoną czynność albo dopuścił się bezczynności, zwrot kosztów postępowania niezbędnych do celowego dochodzenia praw. Do niezbędnych kosztów postępowania prowadzonego przez stronę osobiście lub przez pełnomocnika, który nie jest adwokatem lub radcą prawnym, zalicza się poniesione przez stronę koszty sądowe, koszty przejazdów do sądu strony lub pełnomocnika oraz równowartość zarobku utraconego wskutek stawiennictwa w sądzie (art. 205 § 1 zd. pierwsze). Skarżąca z mocy art. 239 pkt 1 lit. c tej ustawy była zwolniona z obowiązku uiszczenia kosztów sądowych, w tym wpisu, a nie wykazała, że poniosła inne koszty postępowania.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło