II SA/Ol 482/10

WyrokWSA w Olsztynie2010-07-20

Skład orzekający: Zbigniew Ślusarczyk, Beata Jezielska, Bogusław Jażdżyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy odmowa wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności postanowienia, wydana w formie decyzji administracyjnej, stanowi rażące naruszenie prawa, a jeśli tak, czy uzasadnia stwierdzenie nieważności tej decyzji?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że odmowa wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności postanowienia, wydana w formie decyzji administracyjnej, nie stanowi rażącego naruszenia prawa, które uzasadniałoby stwierdzenie nieważności tej decyzji. Choć istnieją argumenty za tym, że taka odmowa powinna przybrać formę postanowienia, a nie decyzji, rozbieżności w orzecznictwie i doktrynie oraz brak jednoznacznego odesłania w przepisach Kodeksu postępowania administracyjnego (k.p.a.) uniemożliwiają przyjęcie, że doszło do rażącego naruszenia prawa. Sąd podkreślił, że naruszenie musi być kwalifikowane i mieć skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia praworządności, a samo błędne zastosowanie przepisu nie zawsze jest rażące.
Stan faktyczny
Skarżący P. B. domagał się stwierdzenia nieważności postanowienia Rektora Uniwersytetu. Prorektor odmówił wszczęcia postępowania w tej sprawie, a następnie utrzymał w mocy tę decyzję po rozpoznaniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Skarżący zarzucił decyzji brak odniesienia się do argumentów o wadliwości kwestionowanego aktu oraz wydanie jej bez podstawy prawnej i z rażącym naruszeniem prawa. Wskazał również na naruszenie zasady nemo iudex in causa sua poprzez rozstrzygnięcie sprawy przez tego samego pracownika organu.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Rektora Uniwersytetu, zasądzono zwrot kosztów postępowania sądowego i orzeczono, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Zbigniew Ślusarczyk Sędziowie Sędzia WSA Beata Jezielska Sędzia WSA Bogusław Jażdżyk (spr.) Protokolant Grzegorz Knop po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 lipca 2010 r. sprawy ze skargi P. B. na decyzję Rektora Uniwersytetu z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie odmowy wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności postanowienia – kierunku mechatronika 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Rektora Uniwersytetu z dnia "[...]"; 2. zasądza od Rektora Uniwersytetu na rzecz skarżącego kwotę 440 zł (słownie: czterysta czterdzieści złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego; 3. orzeka, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu. Decyzją z dnia "[...]" działający z upoważnienia Rektora Uniwersytetu Prorektor do Spraw Studenckich odmówił wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności postanowienia Rektora z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie stwierdzenia nieważności postanowienia Rektora z dnia "[...]" oraz postanowienia Rektora z "[...]"– kierunek "[...]". Składając wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, P. B. podniósł, że decyzja "jest obarczona wadą braku odniesienia się do argumentów skarżącego o rażącej wadliwości kwestionowanego aktu" i domaga się — choćby w uzasadnieniu - stwierdzenia, że zaskarżony akt wydany został z naruszeniem prawa. Decyzją z dnia "[...]" nr "[...]" działający z upoważnienia Rektora Uniwersytetu Prorektor do Spraw Studenckich po rozpoznaniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy utrzymał w mocy decyzję z "[...]". W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że postanowieniem z dnia "[...]" nr "[...]" Rektor stwierdził (uwzględniając wniesioną w tej sprawie skargę strony do WSA) nieważność postanowienia Rektora z dnia "[...]" Ldz. Nr "[...]" utrzymującego w mocy postanowienie Rektora z dnia "[...]" w przedmiocie odmowy zawieszenia postępowania w sprawie nieważności postanowienia Dziekana Wydziału z dnia "[...]" nr "[...]" oraz poprzedzające je postanowienie Rektora z dnia "[...]" nr "[...]". W uzasadnieniu organ podniósł, iż brak własnoręcznego podpisu wnoszącego podanie do organu administracyjnego stanowiło brak formalny pisma, które uniemożliwiało wywołanie określonych skutków prawnych. Organ uznał tym samym, że rozpatrzenie przez niego podania bez podpisu stanowiło na podstawie art. 156 §1 pkt 2 Kodeksu postępowania administracyjnego (dalej zwanego: kpa) o nieważności decyzji jako wydanej z rażącym naruszeniem prawa. Z tego też powodu, zasadne było naprawienie błędu przez organ w trybie autokontroli przewidzianej w art. 54 § 3 ustawy – Prawo o postępowaniu przez sądami administracyjnymi (zwanej dalej: p.p.s.a.). W związku z powyższym, Rektor w pełni podtrzymał swoje dotychczasowe ustalenia. Wskazał, że w przedmiotowej sprawie strona żąda stwierdzenia nieważności decyzji wydanej w wyniku zastosowania art. 54 § 3 p.p.s.a., a tym samym podlegającej już kontroli WSA. Sąd stwierdził, iż organ skutecznie dokonał samokontroli na podstawie art. 54 § 3 p.p.s.a., uwzględniając skargę w całości do dnia rozpoczęcia rozprawy. Jednocześnie Sąd dokonując kontroli działań organu uznał, iż dalsze postępowanie sądowe stało się bezprzedmiotowe, ponieważ zaskarżone orzeczenie w trybie autokontroli zostało wyeliminowane z obrotu prawnego i zarzucany organowi błąd został naprawiony. Zatem w myśl wyroku WSA w Warszawie z dnia 9 listopada 2006r. (II SA/Wa 1162/06) organ administracyjny nie może wszcząć postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji, która wyrokiem sądu administracyjnego uznana została za zgodną z prawem. Skargę na wymienioną decyzję Rektora złożył P. B., wnosząc o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji Rektora. W uzasadnieniu skargi wskazał, że z wydaniem decyzji bez podstawy prawnej /art. 156 § 1pkt 2 kpa/ będziemy mieli do czynienia nie tylko wówczas, gdy organ rozstrzygnie w tej formie sprawę niepodlegającą załatwieniu w trybie kpa, ale także wtenczas, gdy dla załatwienia sprawy administracyjnej organ skorzysta z kwalifikowanej formy prawnej działania /decyzji administracyjnej/, gdy tymczasem ustawodawca celowo nakazuje organowi załatwienie takiej sprawy w drodze postanowienia. Taki przypadek wyjątkowo nie wyklucza stwierdzenia jednocześnie, że zaskarżona decyzja wydana została z rażącym naruszeniem prawa — art. 126 in fine kpa. Tak więc organ wydając w niniejszej sprawie decyzję administracyjną, wydał ją bez podstawy prawnej i z rażącym naruszeniem art. 126 in fine kpa. Co więcej - zdaniem skarżącego - organ nie zachował rzetelnej procedury, wynikającej z respektowania zasady nemo iudex in causa sua (stanowiącej filar demokratycznego państwa prawnego). Dopuszczono się wady kwalifikowanej, tj. naruszenia art. 24 § 1 pkt 5 kpa — rozstrzygniecie sprawy przez tego samego pracownika organu, mimo że nie było żadnych przeszkód, aby sprawę rozpatrzył inny pracownik bądź sam piastun (jak to wcześniej wiele razy miało miejsce). Jest także wiadomym, że również pełnomocnictwa radców prawnych obejmują możliwość podpisywania decyzji przez tychże w imieniu organu. Ten sam pracownik nie może otrzymać po raz kolejny upoważnienia do rozpoznania środka odwoławczego, od wydanej przez siebie decyzji (por. uchwała NSA z 22.02.2007 r., II GPS 2/06; wyrok TK z 15.12.2008 r., P 57/07). W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w całości stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył co następuje: Na wstępie wyjaśnienia wymaga, iż sądowa kontrola działalności administracji publicznej ogranicza się do oceny zgodności zaskarżonego aktu lub czynności z prawem. Wynika to z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U Nr 153, poz.1269 ze zmianami). Sąd administracyjny, kontrolując zgodność zaskarżonego rozstrzygnięcia z prawem, orzeka na podstawie materiału sprawy zgromadzonego w postępowaniu administracyjnym. Obowiązek dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz zebrania i wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego spoczywa na organie orzekającym, a sąd administracyjny nie może zastąpić organu administracji w wypełnieniu tego obowiązku, ponieważ do jego kompetencji należy wyłącznie kontrola legalności decyzji administracyjnej. Oznacza to, że sąd administracyjny nie rozstrzyga merytorycznie o zgłoszonych przez stronę żądaniach, a jedynie w przypadku stwierdzenia, iż zaskarżony akt został wydany z naruszeniem prawa, o którym mowa w art. 145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) uchyla go lub stwierdza jego nieważność. Nadto wskazania wymaga, iż sąd orzeka na podstawie akt sprawy (art. 133 § 1 p.p.s.a.) nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.). Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów Sąd doszedł do przekonania, że skarga zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja została podjęta z naruszeniem prawa, w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, aczkolwiek nie wszystkie argumenty podniesione w skardze są zasadne. W sprawie niniejszej organ odmówił wszczęcia postępowania w sprawie nieważności postanowienia Rektora argumentując, że strona żąda kontroli w trybie nadzwyczajnym postanowienia wydanego na podstawie art. 54 § 3 p.p.s.a. Postanowienie to zaś podlegało już kontroli sądowoadministracyjnej. Sąd kontrolując działanie organu stwierdził w postanowieniu z dnia 21 października 2009 r. II SA/Ol 683/09, że dalsze postępowanie sądowoadministracyjne stało się bezprzedmiotowe, ponieważ akt zaskarżony do sądu (postanowienie Rektora) został wyeliminowany z obrotu prawnego postanowieniem z "[...]" i zarzucany organowi błąd został naprawiony. Zgodzić należy się ze skarżącym, że takie rozumowanie organu nie było prawidłowe. Akt autokontrolny wydany w tym trybie zastępuje pierwotnie zaskarżony do sądu akt i jest aktem organu drugiej instancji. Wydanie takiego aktu uwzględniającego skargę w całości powoduje konieczność umorzenia postępowania sądowoadministracyjnego. Jednocześnie Sąd umarzając postępowanie sądowe z uwagi na zastosowanie przez organ autokontroli w istocie bada jedynie, czy skarga została uwzględniona przez organ w całości, a zaskarżony akt administracyjny wyeliminowany. Sąd natomiast nie kontroluje wprost aktu autokontrolnego, gdyż naruszyłby zasadę skargowości. Na akt wydany w trybie autokontroli przysługuje skarga bezpośrednio do sądu administracyjnego, bez uprzedniego wnoszenia środka zaskarżenia lub wezwania organu do usunięcia naruszenia prawa (por. np. uch. NSA z dnia 20 marca 1999 r., OPS 16/99, ONSA 2000, nr 3, poz. 94, oraz Dauter Bogusław, Gruszczyński Bogusław, Kabat Andrzej, Niezgódka-Medek Małgorzata, Komentarz do art. 54 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U.02.153.1270), [w:] B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, LEX, 2009, wyd. III.). Ponadto, skoro taki akt zastępuje rozstrzygnięcie zaskarżone do sądu, brak jest także podstaw do przyjęcia, że akt nie może być poddany kontroli nadzwyczajnej. Przesądza to o konieczności wyeliminowania z obrotu prawnego zaskarżonej decyzji. Przyjąć wypada, że w trybie art. 157 § 3 kpa odmowa wszczęcia postępowania może nastąpić jedynie wówczas, gdy wszczęcie i prowadzenie postępowania jest niedopuszczalne z przyczyn podmiotowych lub przedmiotowych (por. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 16 lipca 1998 r. IV SA 1581/96, LEX nr 43220). Sytuacja taka może mieć miejsce np. kiedy podmiot żądający postępowania nie jest stroną w rozumieniu art. 28 kpa lub gdy żądanie dotyczy decyzji, która nie została jeszcze wydana albo innego akt z zakresu administracji, o którym mowa w art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a. W sprawie nie może mieć zastosowania przywołany w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wyrok, z którego wynika, że organ nie może wszcząć postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji, która wyrokiem sądu administracyjnego uznana została za zgodną z prawem, poprzez oddalenie skargi. Sąd administracyjny nie rozpoznawał bowiem skargi na postanowienie Rektora z "[...]", a jedynie Sąd postanowieniem umorzył postępowanie sądowoadministracyjne na skutek wyeliminowania z obrotu prawnego przez postanowienie z "[...]" zaskarżonego do sądu postanowienia Rektora odmawiającego zawieszenia postępowania. Niezależnie od powyższego z uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 grudnia 2009 r. I OPS 6/09 ONSAiWSA 2010/2/18 wynika, że żądanie strony stwierdzenia nieważności decyzji, na którą skargę oddalono prawomocnym wyrokiem sądu administracyjnego, powinno zostać załatwione przez wydanie decyzji o odmowie wszczęcia postępowania (art. 157 § 3 K.p.a.) wówczas, gdy w rezultacie wstępnego badania zawartości żądania organ administracji publicznej ustali wystąpienie - ze względu na wydany uprzednio wyrok sądu - przeszkody przedmiotowej czyniącej jego rozpoznanie niedopuszczalnym. W pozostałych wypadkach organ administracji publicznej obowiązany jest rozpoznać żądanie co do istoty, stosując art. 158 § 1 w związku z art. 156 § 1 kpa. Powyższe oznacza, że nawet wydanie prawomocnego wyroku oddalającego skargę na dany akt administracyjny nie zawsze musi skutkować odmową wszczęcia postępowania w sprawie nieważności decyzji. Odnosząc się do złożonej skargi wskazać dalej należy, że Sąd podziela stanowisko skarżącego, że odmawiając wszczęcia postępowania w sprawie nieważności postanowienia, organ winien odmówić wszczęcia postępowania wydając postanowienie, nie zaś decyzję administracyjną. Za takim stanowiskiem przemawia zarówno orzecznictwo, które w większości przypadków opowiada się za koniecznością wydania postanowień w takich przypadkach (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego II OSK 655/09 LEX nr 574245, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 17 września 2008 r. III SA/Gl 803/08 LEX nr 566799). Podobnie za taką formą rozstrzygnięcia opowiada się doktryna (por. B. Adamiak, J, Borkowski Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz, 6. wydanie, Wydawnictwo C.H.Beck str. 744). Choć zdarzają się także stanowiska odmienne, choćby wyrok na który powołuje się organ (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach 31 stycznia 2008 r. IV SA/Gl 714/07). Z treści art. 126 kpa wynika, że do postanowień stosuje się odpowiednio przepisy art. 107 § 2-5 oraz art. 109-113, a do postanowień, od których przysługuje zażalenie - również art. 145-152 oraz art. 156-159, z tym że zamiast decyzji, o której mowa w art. 149 § 3, 151 § 1, 157 § 1 i 158, wydaje się postanowienie. We wspomnianym Komentarzu do kpa przyjęto, że "stosownie do aktualnego brzmienia przepisu art. 126 przepisy art. 157 stosuje się do stwierdzenia nieważności postanowienia zaskarżonego zażaleniem. W przepisie art. 126 jest jawna pomyłka w odesłaniu do art. 157, ponieważ powinno być to odesłanie do § 3 (a nie do § 1), co widać z porównania z innymi odesłaniami. Odmowa wszczęcia postępowania o stwierdzenie nieważności postanowienia powinna następować przez wydanie postanowienia". W ocenie Sądu orzekającego w niniejszej sprawie brak jest jednak podstaw do stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji z tego powodu. Nie można bowiem żądać stwierdzenia nieważności, gdy określony przepis wskazuje, że dany akt organu winien przybrać formę decyzji (art. 157 § 3). Art. 126 kpa nie odsyła wprost do art. 157 § 3, a właściwe stosowanie tego przepisu zostało wypracowane przez doktrynę i orzecznictwo i jak wskazano wyżej wynika z błędu redakcyjnego zawartego w art. 126 kpa. Organ administracji jednak nie jest powołany do poprawiania ustawodawcy. Ponadto w sprawie – jak wskazano wyżej – istnieją także poglądy, że odmowa wszczęcia postępowania winna nastąpić w drodze decyzji. Nie można więc przyjąć, że w sprawie wystąpiła przesłanka braku podstawy prawnej, skoro art. 126 nie odsyła wprost do art. 157 § 3 kpa, a ten ostatni przepis mówi o decyzji. Nie doszło też do rażącego naruszenia prawa. O rażącym (a nie jakimkolwiek) naruszeniu prawa można mówić, gdy decyzja została wydana wbrew nakazowi lub zakazowi ustanowionemu w przepisie prawnym, wbrew wszystkim przesłankom przepisu nadano prawa, albo ich odmówiono, albo też wbrew tym przesłankom obarczono stronę obowiązkiem albo uchylono obowiązki. Cechą rażącego naruszenia prawa jest to, że treść decyzji pozostaje w sprzeczności z treścią przepisu przez proste ich zestawienie ze sobą (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 sierpnia 2000 r. III SA 1935/99, LEX nr 47008). Ponadto o tym, czy naruszenie prawa jest "rażącym", decyduje ocena skutków społeczno-gospodarczych, jakie dane naruszenie za sobą pociąga. Za "rażące" należy uznać mianowicie takie naruszenie prawa, w wyniku którego powstają skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności. Rażące naruszenie prawa jest kwalifikowaną postacią. Utożsamianie zatem tego pojęcia z każdym naruszeniem jest oczywiście wadliwe, zwłaszcza w sytuacji naruszenia polegającego na niewłaściwym zastosowaniu przepisu, kiedy uchylenie decyzji może mieć miejsce jedynie wówczas, gdy naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy. Nie każde, nawet oczywiste, naruszenie prawa może być uznane za rażące, nie jest też decydujący charakter przepisu, jaki został naruszony (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 listopada 1999 r., V SA 876/99, LEX nr 50137). W trakcie dokonanej kontroli zaskarżonego aktu Sąd nie stwierdził opisanych wyżej cech rażącego naruszenia prawa, dlatego też skarga w tym zakresie nie jest zasadna. Sąd nie podzielił także stanowiska zawartego w skardze zgodnie z którym organ dopuścił się kwalifikowanego naruszenia art. 24 § 1 pkt 5 kpa, polegającego na rozstrzygnięciu sprawy przez tego samego pracownika organu poprzez rozpoznanie środka odwoławczego. Stosownie do treści art. 24 § 1 pkt 5 kpa pracownik organu administracji publicznej podlega wyłączeniu od udziału w postępowaniu w sprawie w której brał udział w niższej instancji w wydaniu zaskarżonej decyzji. Skład orzekający w niniejszym postępowaniu podziela tę linię orzecznictwa sądów administracyjnych w odniesieniu do organów monokratycznych, zgodnie z którą podpisanie decyzji wydanej w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy przez tę samą osobę, która podpisała decyzję wydaną w pierwszej instancji, nie stanowi naruszenia przepisu art. 24 § 1 pkt 5 kpa (por. uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 maja 2010 r. I OPS 13/09 oraz wyroki tego Sądu z: 15 kwietnia 1999 r., sygn. akt II S.A. 291/99 LEX nr 46798; 22 listopada 1999 r., sygn. akt II S.A. 699/99 LEX nr 46260; 3 lutego 2009 r. II GSK 696/08, LEX nr 522556). W ostatnim z wymienionych wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazano, że ani Naczelny Sąd Administracyjny podejmujący uchwałę w sprawie II GPS 2/06 ani Trybunał Konstytucyjny (w wyroku z dnia 15 grudnia 2008 r. P 57/07) nie wypowiedziały się co do sytuacji rozpatrywania wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy przez ministra. Trybunał Konstytucyjny wyraźnie zastrzegł, że nie wyszedł poza zakres pytania prawnego i nie badał konstytucyjności trybu i konsekwencji prawnych decyzji wydawanych przez ministra w ramach wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Wskazano dalej przywołując uchwałę w sprawie II GPS 2/06, w świetle regulacji zawartych w ustawie z dnia 12 października 1994 r. o samorządowych kolegiach odwoławczych ( Dz. U. z 2001 r. nr 79, poz. 856 ze zm. ), że kolegia stanowiące jako całość organy jednostek samorządu terytorialnego w znaczeniu strukturalnym (art. 5 § 2 pkt 6 k.p.a.) w zakresie orzekania w sprawach administracyjnych występują jako poszczególne składy, których członkowie orzekając zachowują niezależność od prezesów kolegiów. Pozycja członków kolegiów w zakresie orzecznictwa jest w wysokim stopniu zbliżona do tej jaka przysługuje sędziom. Okoliczności tej nie zmienia podległość prezesom kolegiów w sferze stosunków pracy. Uprawnione jest stwierdzenie, że organem rozpatrującym sprawę administracyjną jest skład samorządowego kolegium odwoławczego a nie kolegium jako całość. Wobec tego i skutkiem regulacji wynikającej z odkodowanej przez Trybunał Konstytucyjny normy prawnej zawartej w art. 24 § 1 pkt 5 w związku z art. 27 § 1 i art. 127 § 3 kpa ukształtował się nieopisywany dotąd model weryfikacji decyzji. Rozpoznawanie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy przez samorządowe kolegium odwoławcze nie odpowiada ani kontroli instancyjnej wskazywanej w art. 15 k.p.a. ani ponownemu rozpatrywaniu sprawy przez ten sam organ. Podstawową regułą tego nowego modelu jest przeniesienie kompetencji do rozpatrzenia sprawy na inny organ (inny skład kolegium) tego samego stopnia funkcjonujący na tym samym poziomie w hierarchii podporządkowania instancyjnego co organ wydający weryfikowaną decyzję. Za wprowadzeniem takiego modelu rozpatrywania przez kolegia wymienionych w art. 127 § 3 kpa wniosków ze wszech miar przemawiają względy wynikające ze wskazanych przez Trybunał Konstytucyjny standardów sprawiedliwości proceduralnej. Omawianego modelu weryfikacji decyzji w trybie określonym w art. 127 § 3 kpa nie można odnieść do sytuacji weryfikacji własnych decyzji przez ministrów. Na pewno nie jest to możliwe w przypadku organu kolegialnego (np. Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów Naukowych, Naczelnej Rady Adwokackiej), który wydaje decyzje działając in pleno przy zachowaniu ustawowego quorum i którego kompetencji, z uwagi na ich specyfikę, nie da się przenieść na inny organ. W wyroku z dnia 3 lutego 2009 r. wywiedziono dalej, że pracownik organu administracji publicznej nie jest organem nawet wtedy, kiedy jest upoważniony do załatwiania spraw. Wobec tego przeniesienie możności wydawania decyzji na innego pracownika nie stwarza sytuacji odpowiadającej omawianemu nowemu modelowi. Zachodzi w tym przypadku realizacja klasycznego wzorca przewidzianego w art. 127 § 3 kpa, to jest weryfikacja decyzji przez ten sam podmiot, który ją wydał, czego nie zmienia okoliczność, że decyzję podpisuje lub przygotowuje upoważniony przez organ pracownik. Już z tego względu odpowiednie stosowanie przepisów o wyłączeniu pracownika, który brał udział w wydaniu wcześniejszej decyzji, nie jest uprawnione. Można by nawet twierdzić, że wręcz pożądane jest, by zasadność wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy oceniała ta sama osoba, która wcześniej wydała lub przygotowała decyzję gdyż właśnie taki jest najogólniejszy cel regulacji zawartej w art. 127 § 3 kpa, w myśl której ten sam podmiot ma dwukrotnie rozpoznać sprawę. Rozpoznając sprawę ponownie jest obowiązany rozważyć argumentację strony zawartą we wniosku wszczynającym powtórne postępowanie (por. postanowienie NSA z 27 stycznia 1986 r. I S.A. 1656 - 1659/ 85 , Rada Narodowa- Gospodarka, Administracja, 1986, nr 5, str. 46 ). W sytuacji stosowania art. 127 § 3 kpa decyzję wydaje pracownik związany z organem administracji publicznej węzłami podległości pracowniczej i służbowej, zależny pod wieloma względami od tego samego organu i jego piastuna, któremu podlegał pracownik biorący udział w wydaniu wcześniejszej decyzji. Jest to sytuacja zupełnie odmienna od typowych stanów faktycznych, do których odnosi się art. 24 § 1 pkt 5 kpa to jest takich, w których pracownik biorący udział w wydaniu decyzji przez organ I instancji staje się pracownikiem organu odwoławczego wydającego decyzję w toku instancji. Argumentacja zawarta w opisanym wyroku NSA z 3 lutego 2009 r. – którą skład orzekający w pełni podziela - ma także zastosowanie w niniejszej sprawie w przypadku wydania decyzji w wyniku rozpoznania wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy przez Prorektora działającego z upoważnienia Rektora Uniwersytetu. Nawet ewentualne podzielenie zapatrywań skarżącego na wykładnię art. 24 § 1 pkt 5 kpa, mogłoby stanowić kolejną podstawę do uchylenia decyzji, nie zaś stwierdzenia jej nieważności. Wskazane wyżej stanowisko co do pojęcia rażącego naruszenia prawa nie pozwalają na przyjęcie – w szczególności przy tak rozbieżnym orzecznictwie w kwestii wyłączenia organu monokratycznego - by w sprawie zachodziła podstawa do stwierdzenia nieważności decyzji, z powodu rażącego naruszenia prawa. Ponadto wydanie decyzji przez pracownika podlegającego wyłączeniu stanowi przesłankę wznowienia postępowania, nie zaś stwierdzenia nieważności. Sąd nie podzielił wątpliwości skarżącego co do braku zgodności z art. 2 i 78 Konstytucji RP art. 24 § 1 pkt 5 kpa, w związku z art. 127 § 3 kpa, w zakresie w jakim nie wyłącza on upoważnionego pracownika organu monokratycznego od udziału w postępowaniu z wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy w sytuacji, w której pracownik ów wydał zaskarżoną decyzję w pierwszej instancji, dlatego też nie uznał za zasadne zawieszenia postępowania i przedstawienia pytania prawnego Trybunałowi Konstytucyjnemu. Organ rozpoznając sprawę ponownie zastosuje się do wykładni przepisów dokonanej w niniejszym wyroku. W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. "c" należało orzec jak w sentencji wyroku. Na podstawie art. 152 p.p.s.a. orzeczono, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu. O kosztach postępowania sądowoadministracyjnego orzeczono zgodnie z art. 200 p.p.s.a. stosownie do wyniku sprawy. .

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło