II SA/Ol 486/16
WyrokWSA w Olsztynie2016-06-07
Skład orzekający: Katarzyna Matczak, Alicja Jaszczak-Sikora, Adam Matuszak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy, uznając, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu z powodu pobytu za granicą?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organ administracji prawidłowo odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Skarżący, mimo przebywania za granicą, miał świadomość toczącego się postępowania i możliwości jego konsekwencji, a także został pouczony o obowiązku zawiadomienia o zmianie adresu lub ustanowienia pełnomocnika. Wyjazd za granicę sam w sobie nie stanowi wystarczającej przeszkody do przywrócenia terminu, a skarżący nie wykazał, że mimo zachowania należytej staranności nie mógł przezwyciężyć przeszkody w terminowym dokonaniu czynności.Stan faktyczny
Skarżący Z. Ś. wniósł odwołanie od decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy wraz z prośbą o przywrócenie terminu do jego wniesienia, argumentując, że przebywał za granicą i nie wiedział o wydanej decyzji. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu, uznając, że skarżący nie wykazał braku winy w uchybieniu terminu. Skarżący zaskarżył to postanowienie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, podtrzymując swoje argumenty.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodnicząca sędzia WSA Katarzyna Matczak Sędziowie sędzia WSA Alicja Jaszczak-Sikora sędzia WSA Adam Matuszak (spr.) Protokolant referent stażysta Milena Małyszko po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 czerwca 2016 r. sprawy ze skargi Z. Ś. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia "[...]", nr "[...]" w przedmiocie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania w sprawie zatrzymania prawa jazdy oddala skargę.
Postanowieniem z dnia "[..]", Nr ‘[...]", Samorządowe Kolegium Odwoławcze, działając na podstawie art. 58 § 1 oraz art. 59 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 23, dalej jako: k.p.a.), po rozpatrzeniu prośby
Z. Ś. o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji
wydanej z upoważnienia Prezydenta Miasta "[...]" przez Inspektora w Departamencie Spraw Obywatelskich UM w ‘[...]" w dniu ‘[...]",
znak: "[...]", orzekającej o zatrzymaniu Z.
Ś. prawa jazdy kategorii A, B, B+E, C, C+E, numer dokumentu
"[...]", numer druku ‘[...]", wydanego w dniu "[...]" przez
Prezydenta Miasta ‘[...]’ oraz o zwrocie prawa jazdy w terminie 7 dni od dnia
otrzymania decyzji, odmówiło Z. Ś. przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji z dnia ‘[...]".
Zakwestionowane postanowienie zostało wydane w następującym stanie faktycznym.
W dniu 23 stycznia 2016 r. Z. Ś. wniósł odwołanie od decyzji wydanej z upoważnienia Prezydenta Miasta przez Inspektora w Departamencie Spraw Obywatelskich UM w "[...]" z dnia ‘[...]" w przedmiocie zatrzymania Z. Ś. prawa jazdy kategorii A, B, B+E, C, C+E, numer
dokumentu "[...]", numer druku "[...]", wydanego w dniu ‘[...]" przez Prezydenta Miasta "[...]" oraz o zwrocie prawa jazdy w terminie 7 dni od dnia otrzymania decyzji - wraz z prośbą o przywrócenie terminu do wniesienia tego odwołania. Motywując swą prośbę o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania wskazał, że w okresie od 3 stycznia 2014 r. do 14 stycznia 2016 r.
przebywał - z przerwami - na terenie "[...]’ nic nie wiedząc o wydanej
decyzji. Okoliczność ta uniemożliwiła mu dochowanie terminu do
wniesienia odwołania. Podniósł, że pod adresem dla doręczeń w ‘[...]", przy "[...]", zamieszkują osoby upoważnione do odbioru korespondencji
kierowanej do niego, podobnie jak i w miejscu jego zameldowania. Z uzyskanych
od tych osób informacji wynikało, że nigdy pod rzeczonymi adresami nie stwierdzono
jakichkolwiek zawiadomień, czy też awizowania przesyłek w przedmiotowej sprawie,
odmiennie od innych, które były w tym okresie pobierane i podejmowane na podstawie awiza pozostawionego w skrzynce pocztowej. Stwierdził, że powyższe okoliczności przemawiają za brakiem jego winy w uchybieniu terminu do
wniesienia odwołania.
W uzasadnieniu postanowienia z dnia "[...]" Kolegium, omawiając treść art. 58 i art. 129 k.p.a. wskazało, że decyzja z dnia "[...]" jest
następstwem decyzji wydanej w dniu "[...]" w przedmiocie skierowania
Z. Ś. na badania psychologiczne w celu ustalenia istnienia lub braku przeciwskazań psychologicznych do kierowania pojazdami, a oba
postępowania są konsekwencją wniosku Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia ‘[...]" opartym na okoliczności przekroczenia liczby 24
punktów otrzymanych za naruszenia w ruchu drogowym. Jest to o tyle istotne, że w takiej sytuacji te same okoliczności stanu faktycznego jak i argumenty prawne lec
musiały u podstaw rozstrzygnięcia w sprawie wniosku złożonego w niniejszej
sprawie. Przede wszystkim, skarżący wiedział o toczącym się postępowaniu w sprawie, które zostało zainicjowane wnioskiem Komendanta Wojewódzkiego Policji o skierowanie na badania psychologiczne w zakresie psychologii transportu oraz skutkach tego postępowania - min. wydaniu decyzji administracyjnej w przedmiocie skierowania na te badania (vide: treść zawiadomienia o wszczęciu postępowania). Ponadto, przyjąć trzeba, że osoba, która uzyskała uprawnienia do kierowania pojazdami silnikowymi (w kilku kategoriach) zna przepisy ruchu drogowego, a także prawa i obowiązki kierującego, albowiem kwestie te są nie tylko przedmiotem programu szkolenia osób ubiegających się o uzyskanie rzeczonych uprawnień ale także powinnością kierowcy. Również konsekwencje związane z przekroczeniem liczby 24 punktów za naruszenia w ruchu drogowym są instytucją funkcjonującą w kraju od szeregu lat i jako dotkliwe w skutkach są doskonale znane wszystkim kierowcom. Ponadto, skarżący został (już w pierwszym
etapie postępowania będącego wynikiem wspomnianego wniosku Komendanta
Wojewódzkiego Policji) pouczony o treści art. 41 k.p.a., z którego wynika
obowiązek strony zawiadomienia organu prowadzącego postępowanie o każdej
zmianie swego adresu zamieszkania oraz o konsekwencji niewykonania tego
obowiązku w postaci skuteczności prawnej doręczeń pod dotychczasowym adresem
tj. ‘[...]". Zawiadomienie z dnia 17 grudnia 2013 r. zawierało także informację o treści art. 40 k.p.a., która odnosi się do osób zamieszkałych za granicą. Chcąc więc dochować staranności we własnej sprawie (dotyczącej konsekwencji jakie niesie za sobą przekroczenie liczby 24 punktów otrzymanych za naruszenia w ruchu drogowym) skarżący mógł (a tego nie uczynił)
wyjeżdżając do "[...]" na dwa lata ustanowić pełnomocnika do
prowadzenia sprawy zamieszkałego w Polsce, a w przypadku niedokonania tego,
wskazać w kraju pełnomocnika do doręczeń. Kolegium wskazało, że Z. Ś. wyjechał do "[...]" w dniu 3 stycznia 2014 r., czyli
po niespełna dwóch tygodniach od uzyskania informacji w zakresie podjęcia przez
organ czynności w postępowaniu zmierzającym do określenia konsekwencji
administracyjnych związanych z przekroczeniem liczby punktów karnych. Nie
dochowując więc spoczywającej na stronie powinności uregulowania swoich spraw w związku z wyjazdem poza granice kraju - na długi okres, w trakcie trwania
postępowania opartego na fakcie przekroczenia liczby 24 punktów za naruszenia w ruchu drogowym, skarżący sam naraził się na wynikłe w związku
z powyższym konsekwencje w postaci uchybienia terminu do wniesienia odwołania. Powyższe skutkować musi zatem uznaniem, że Z. Ś. nie
zadbał należycie o swoje interesy, nie dochował staranności, by uniknąć sytuacji, która zaistniała w sprawie (wielomiesięczne uchybienie terminu do wniesienia odwołania). Stąd też nie jest możliwe uznanie, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania nastąpiło bez jego winy. Dodatkowo organ wskazał, że nie daje wiary wyjaśnieniom, iż żadne awizo nie zostało pozostawione pod adresem w "[...]" (tj. pod jedynym adresem znanym organowi pierwszej instancji – wskazanym przez stronę postępowania), albowiem z adnotacji umieszczonych na przesyłkach kierowanych do skarżącego na ten właśnie adres - widnieją adnotacje pracownika Poczty Polskiej o pozostawieniu w skrzynce pocztowej zawiadomienia o dwukrotnym awizowaniu przesyłek oraz zwrocie ich do nadawcy wskutek nieobecności adresata.
W skardze wywiedzionej do tut. Sądu na postanowienie Kolegium z dnia ‘[...]" Z. Ś. wniósł o uchylenie decyzji z dnia ‘[...]" i ponowne rozpatrzenie wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Podniósł m.in., że w "[...]" przebywał do 14 stycznia 2016 r. nie wiedząc nic o wydanych w tym względzie decyzjach, co uniemożliwiło mu dochowanie terminu narzuconego przez urząd. Wskazał, ze pod podanymi przez siebie adresami nie stwierdzono zawiadomień o przesyłkach, odmiennie do innych, które były w tym okresie odbierane jak i podejmowane na podstawie awiza pozostawionego w skrzynkach na korespondencję. Dodał, iż dokonał ustaleń, że wielokrotnie kierowana do niego korespondencja trafiała pod inny adres wskutek zwykłych omyłek polegających na odczytaniu adresu:"[...]", jako: "[..]", o czym powiadomił stosowny urząd pocztowy.
W odpowiedzi na skargę Kolegium wniosło o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:
Skarga jest niezasadna.
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2014 poz. 1647 t.j.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę administracji publicznej. Kontrola, o której mowa w § 1 sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (§ 2 art. 1 tej ustawy).
Stosowne do treści art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 718, dalej jako: p.p.s.a.) sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie.
Sąd administracyjny ocenia, czy orzeczenie organu jest zgodne z prawem materialnym, określającym prawa i obowiązki stron oraz z prawem procesowym, regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej. Analiza w tym zakresie dokonywana jest według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania zaskarżonej decyzji (postanowienia). Ponadto, co wymaga podkreślenia, sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.).
Oznacza to, że kontrola sądowa sprawowana jest w granicach sprawy administracyjnej zakończonej zaskarżoną decyzją, a sąd administracyjny uwzględnia każde dostrzeżone naruszenie prawa, o ile miało lub mogło mieć wpływ na treść wydanej decyzji. Wady skutkujące koniecznością uchylenia decyzji, stwierdzenia jej nieważności bądź wydania orzeczenia stwierdzającego wydanie decyzji z naruszeniem prawa, określone zostały w przepisie art. 145 § 1 p.p.s.a.
W rozpoznawanej sprawie, przedmiotem rozważań Sądu jest postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego odmawiające skarżącemu przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Oceniając wydane w sprawie rozstrzygnięcie Sąd uznał, że organ nie naruszył przepisów postępowania ani prawa materialnego w stopniu powodującym konieczność jego uchylenia.
Zgodnie z treścią art. 129 § 2 k.p.a. odwołanie wnosi się w terminie 14 dni od dnia doręczenia decyzji stronie, a gdy decyzja została ogłoszona ustnie – od dnia jej ogłoszenia stronie. W przypadku, gdy decyzja organu administracji publicznej jest doręczana stronom, warunkiem rozpoczęcia biegu terminu do wniesienia odwołania jest prawidłowe doręczenie decyzji stronie. O uchybieniu terminu do wniesienia odwołania można mówić tylko wówczas, gdy termin w ogóle rozpoczął swój bieg.
W niniejszej sprawie organ uznał, że decyzja z dnia "[...]" została skarżącemu doręczona w trybie doręczenia zastępczego (art. 44 k.p.a.) w dniu 9 lipca 2014 r. i odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, uznając, że skarżący nie wykazał braku winy w uchybieniu terminu. Skarżący wskazał natomiast, że przebywał poza granicami kraju. Skarżący wskazał także, że korespondencja z organu nie trafiła pod wskazany przez niego adres, a nawet uważa, że nie była ona awizowana.
Wobec powyższego przypomnieć należy, że w myśl art. 58 § 1 i 2 k.p.a., uchybiony termin należy przywrócić, jeżeli spełnione zostaną łącznie cztery przesłanki:
1. strona wystąpi z wnioskiem o przywrócenie terminu,
2. wniosek ten zostanie wniesiony w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu,
3. jednocześnie z wniesieniem wniosku zostanie dopełniona czynność, dla której określony był termin,
4. strona uprawdopodobni, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy.
Przywrócenie terminu do złożenia prośby przewidzianej w § 2 jest niedopuszczalne (§ 3).
Rozstrzygnięcie organu administracji publicznej w przedmiocie przywrócenia terminu bądź ewentualnie odmowy jego przywrócenia powinno być zatem poprzedzone szczegółową analizą materiału dowodowego pod kątem zaistnienia wszystkich wskazanych wyżej przesłanek. Jeżeli którakolwiek z przesłanek nie zostanie spełniona, przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej nie jest możliwe.
Należy także zaznaczyć, że przy ocenie braku winy organ administracyjny winien przyjąć "obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy". Brak winy zachodzi tylko wtedy, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przywrócenie terminu nie jest dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa (por. m.in. B. Adamiak i J. Borkowski, Komentarz do Kodeksu postępowania administracyjnego, Warszawa 2005, Wydanie 7, str. 334 oraz m.in. wyrok WSA w Białymstoku z dnia 6 października 2005 r., sygn. akt II SA/Bk 369/05).
Przechodząc do analizy stanu faktycznego niniejszej sprawy wskazać należy, że niesporne jest, że decyzja z dnia "[...]" została wysłana na adres wskazany przez skarżącego: "[...]". Decyzja została dwukrotnie awizowana, po raz pierwszy w dniu 24 czerwca 2014 r. i prawidłowo uznana za doręczoną w dniu 9 lipca 2014 r., stosownie do treści art. 44 k.p.a. Na zwróconej do organu przesyłce znajdują się wszelkie adnotacje niezbędne do uznania jej za doręczoną w trybie zastępczym określonym w art. 44 k.p.a. Z akt sprawy nie wynika też aby skarżący składał reklamację kwestionując prawidłowość doręczenia. W tym stanie rzeczy, termin do wniesienia odwołania biegł od dnia 10 lipca 2014 r. do 23 lipca 2014 r. Skarżący, co wynika z zebranego materiału dowodowego, nie odwołał się od tej decyzji w wymaganym terminie i w konsekwencji orzeczenie organu I instancji stało się ostateczne. Dopiero po upływie ponad 17 miesięcy od dnia doręczenia decyzji z dnia "[...]", skarżący złożył odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia.
Skarżący w dniu 18 stycznia 2016 r. będąc w siedzibie organu dowiedział się o wydaniu decyzji i zapoznał się z jej treścią , dlatego, w ocenie Sądu od tej daty należy liczyć 7-dniowy termin na złożenie wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Strona zachowała więc termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, bowiem wniosek złożyła w dniu 23 stycznia 2016 r. wraz z odwołaniem od decyzji. Spełniona zatem została przesłanka z art. 58 § 2 k.p.a. Jeżeli strona nie wiedziała o uchybieniu terminu, to termin do złożenia prośby o jego przywrócenie liczy się od uzyskania przez nią wiadomości o tym, że odwołanie zostało złożone z uchybieniem terminu (por. wyrok WSA w Krakowie z dnia 4 listopada 2015 r. sygn. I SA/Kr 1445/15, Lex nr 1939054, wyrok WSA w Łodzi z dnia 21 kwietnia 2015 r. sygn. III SA/Łd 1067/15 publ. www.orzeczenia.nsa.gov.pl).
W ocenie Sądu, stanowisko organu II instancji, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania, jest prawidłowe. Wskazać należy, że zgodnie z utrwaloną już linią orzecznictwa, uprawdopodobnienie braku winy, jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu, oznacza wykazanie okoliczności, które przy zachowaniu należytej staranności uniemożliwiły wnioskującemu terminowe dokonanie czynności i jednocześnie były nie do przewidzenia oraz nie do przezwyciężenia, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Warunkiem dopuszczalności przywrócenia terminu do dokonania czynności procesowej, jest więc uprawdopodobnienie przez stronę, że mimo całej staranności nie mogła dokonać czynności w terminie, to znaczy, że zachodziły przeszkody od niej niezależne (zewnętrzne) oraz istniejące przez cały czas biegu terminu przewidzianego dla dokonania czynności procesowej. W związku z tym nawet lekkie niedbalstwo wyklucza możliwość przywrócenia terminu do dokonania czynności procesowej.
Jako okoliczności faktyczne, które mogą uprawdopodobnić brak winy w uchybieniu terminu przykładowo wskazuje się: nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar, przerwę w komunikacji, mylne pouczenie o środkach zaskarżenia. Przy czym choroba może być co do zasady uznana za okoliczność usprawiedliwiającą niezachowanie terminu tylko wówczas, gdy dotyczy samej strony skarżącej i rzeczywiście uniemożliwia podjęcie czynności procesowej. W wyroku z dnia 26 lutego 2014 r. sygn. akt I GSK 1381/12 (LEX nr 1446500) Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że przyjmuje się powszechnie, iż za przyczynę uzasadniającą w takim przypadku brak zawinienia uznawane są wszelkie nadzwyczajne okoliczności i zdarzenia, które w normalnym ciągu zdarzeń życiowych pojawiają się sporadycznie lub niespodziewanie.
W ocenie Sądu należy podzielić stanowisko Kolegium, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej. Jak wynika z oświadczenia skarżącego, wyjechał on za granicę i nie miał wiedzy na temat toczącego się postępowania. Umyka jednak skarżącemu okoliczność, że w dniu 20 grudnia 2013 r. osobiście pokwitował odbiór zawiadomienia, że zostanie skierowany na egzamin sprawdzający kwalifikacje po dostarczeniu orzeczenia psychologicznego w zakresie psychologii transportu. Ponadto, w tym samym dniu skarżący osobiście pokwitował odbiór zawiadomienia o wszczęciu postępowania w przedmiocie skierowania go na badania psychologiczne. W powyższym zawiadomieniu został pouczony o obowiązku zawiadomienia organu o każdej zmianie swojego adresu zamieszkania oraz pouczony o obowiązku – w przypadku gdy strona zamieszkała za granicą - wskazania pełnomocnika do prowadzenia spraw w kraju. Skarżący, jak wynika z załączonych akt administracyjnych, miał zatem świadomość, że postępowanie jest w toku i zakończy się wydaniem decyzji administracyjnej, która będzie doręczona na wskazany przez niego adres.
Powołane przez skarżącego okoliczności nie wskazują aby wyjazd z kraju utrudniał mu podejmowanie decyzji i uniemożliwił prowadzenie własnych urzędowych spraw. Organ prawidłowo przyjął, że sam fakt wyjazdu nie jest wystarczający dla uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu. Podnoszona przez skarżącego przeszkoda w dokonaniu czynności procesowej skonfrontowana z obiektywnym miernikiem staranności nie potwierdza braku możliwości przezwyciężenia przez skarżącego przeszkody w zachowaniu terminu do dokonania czynności procesowej. Nadto, przeprowadzka skarżącego wskazuje, że w celu dochowania terminu do dokonania czynności procesowej istniała możliwość skorzystania z usług pełnomocnika. Uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu nie ogranicza się bowiem, jak chciałby tego skarżący jedynie do ustalenia, czy twierdzenie wnioskodawcy o wyjeździe jest wiarygodne, ale musi również uwzględniać to, czy wskazana przyczyna uchybienia terminowi stanowi przeszkodę niemożliwą do przezwyciężenia i czy zainteresowany wykazał należytą staranność w podjęciu działań mogących zapobiec uchybieniu terminu, np.: poprzez wyręczenie się inną osobą.
Przedstawione we wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania okoliczności zmiany miejsca zamieszkania nie pozwalają w ocenie Sądu na przyjęcie braku zawinienia po stronie skarżącej w uchybieniu termu do wniesienia odwołania od decyzji z dnia "[...]". Sąd podziela ocenę przyjętą przez organ w niniejszej sprawie, sprowadzającą się do uznania, że brak winy zachodzi jedynie w sytuacji, gdy wnioskodawca nie mógł przezwyciężyć przeszkody w zachowaniu terminu, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Jak wynika z ustaleń organu skarżący miał możliwość posłużenia się osobą trzecią w celu dochowania terminu do wniesienia odwołania. W ocenie Sądu organ wnikliwie rozważył wszystkie okoliczności faktyczne wskazane we wniosku oraz uwzględnił i ocenił wszystkie załączone do wniosku dowody. Ich ocena jest zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. W tym stanie rzeczy nie można postawić organowi zarzutu naruszenia art. 7 w zw. z art. 77 k.p.a. przez niepodjęcie wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy.
Reasumując Sąd uznał, że skarżący nie uprawdopodobnił, że uchybienie przez niego terminu nastąpiło bez jego winy. Organ administracji słusznie zatem odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Sąd nie stwierdził naruszenia przepisów procesowych wskazywanych w skardze, bowiem stan faktyczny sprawy został ustalony prawidłowo, co dawało podstawę do wydania zaskarżonego postanowienia.
Mając to na uwadze, na podstawie art. 151 p.p.s.a., Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło