II SA/Ol 523/13
WyrokWSA w Olsztynie2013-09-10
Skład orzekający: Marzenna Glabas, Katarzyna Matczak, Alicja Jaszczak-Sikora
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przechowywanie dokumentacji czasu pracy kierowców w samochodzie, który następnie uległ spaleniu, może być uznane za należyte zabezpieczenie dokumentów, pozwalające na zwolnienie przedsiębiorcy z odpowiedzialności za ich nieokazanie podczas kontroli na podstawie art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym?Ratio decidendi
Przechowywanie dokumentacji czasu pracy kierowców w samochodzie, zamiast w biurze przedsiębiorstwa w odpowiednim miejscu, świadczy o braku należytej staranności przedsiębiorcy. Skoro przedsiębiorca nie wykazał, że dołożył wszelkich rozsądnych starań w celu zabezpieczenia dokumentów przed utratą, nie można uznać, że spełnione zostały przesłanki egzoneracyjne z art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym, co skutkuje utrzymaniem odpowiedzialności za nieokazanie dokumentów podczas kontroli.Stan faktyczny
Sprawa dotyczy nałożenia kary pieniężnej na przedsiębiorcę M.K. za naruszenie przepisów dotyczących transportu drogowego, w tym nieokazanie podczas kontroli wykresówek lub dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu. Przedsiębiorca twierdził, że dokumenty te spłonęły w pożarze samochodu. Po kontroli organów pierwszej i drugiej instancji, które utrzymały karę, sprawa trafiła do WSA, który uchylił decyzje. NSA uchylił wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując na potrzebę oceny należytej staranności przedsiębiorcy. WSA w ponownym rozpoznaniu oddalił skargę, uznając brak należytej staranności.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzenna Glabas Sędziowie Sędzia WSA Katarzyna Matczak (spr.) Sędzia WSA Alicja Jaszczak-Sikora Protokolant specjalista Karolina Hrymowicz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 września 2013 r. sprawy ze skargi M. K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia "[...]", nr "[...]" w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów dotyczących transportu drogowego oddala skargę.
Decyzją z dnia [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na M.K., prowadzącego Przedsiębiorstwo A, karę pieniężną w kwocie 30.000 zł za naruszenie obowiązków i warunków przewozu drogowego, stwierdzone protokołem kontroli nr [...] z [...]. Podstawę rozstrzygnięcia stanowił art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. Dz.U. z 2007 r., Nr 125, poz. 874 ze zm.) zwanej dalej: u.t.d.
W uzasadnieniu organ wyjaśnił, że w toku kontroli przedsiębiorstwa przeprowadzonej w dniach 25 listopada - 10 grudnia 2010 r. stwierdzono naruszenie art. 92 u.t.d. Ustalono bowiem, że przedsiębiorca wykonywał transport drogowy z naruszeniem warunków dotyczących dokumentacji pracy kierowcy w zakresie kierowania dwóch kierowców na badania lekarskie lub psychologiczne. Stwierdzono również w pięciu przypadkach przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego, nieprawidłowe działanie urządzenia rejestrującego, gdyż 34 wykresówki były zapisywane za długo, skrócenie dziennego czasu odpoczynku kierowcy przy wykonywaniu transportu drogowego, przekroczenie maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu przy wykonywaniu przewozu drogowego, okazanie podczas kontroli w przedsiębiorstwie dwóch wykresówek, które nie zawierały wszystkich danych o okresach aktywności kierowcy. Organ stwierdził ponadto, że przedsiębiorca nie okazał 420 sztuk wykresówek lub dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu przyjmując, że obowiązek ten dotyczył 20 dni roboczych w miesiącu. Wskazano, że M.K. wyjaśnił w toku postępowania, iż dokumenty te spłonęły w pożarze samochodu [...], którą to okoliczność potwierdza pismo Komendy Powiatowej Policji w B. z dnia 7 grudnia 2010 r. Jednakże w ocenie organu wyjaśnienia te nie mają znaczenia dla merytorycznego rozpatrzenia sprawy skoro przedsiębiorca jest zobowiązany do właściwego zabezpieczenia dokumentów, także przez zdarzeniami losowymi. Organ I instancji zaznaczył, że strona nie wniosła żadnych zastrzeżeń i żądań do protokołu przeprowadzonej kontroli.
Po rozpoznaniu odwołania M.K., Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...], Nr [...] utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu wskazano, że przedsiębiorca w okresie od 18 czerwca 2009 r. do 10 marca 2010 r. zatrudniał M.K. na stanowisku kierowcy samochodu ciężarowego bez ważnych badań lekarskich, zaś w okresie od 25 września 2009 r. do 10 września 2010 r. na podstawie umowy zlecenia B.H. wykonywał przewozy drogowe na rzecz przedsiębiorcy bez ważnych badań psychologicznych. Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej: GITD) stwierdził, że organ I instancji prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy, lecz błędnie ustalił wysokość kary pieniężnej, która zgodnie z lp. 1.8 ust. 1 załącznika do u.t.d., za stwierdzone naruszenia obowiązku przewidzianego w art. 39 j ust. 1 - ust. 3 i art. 39l ust. 1 pkt 1 lit. b u.t.d., wynosić powinna 1.000 zł. Podkreślono również, że z wykresówek B.D. z dnia 5 października 2010 r. wynikało, że kierowca rozpoczął o godzinie 04:20 dzienny okres prowadzenia pojazdu, w ciągu którego najdłuższy nieprzerwany odpoczynek trwał 8 godzin i 40 minut, czyli był krótszy o 20 minut niż odpoczynek dzienny przewidziany w art. 8 ust. 1 - 6 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz.Urz. UE L 102 z 11 kwietnia 2006 r.) zwanego dalej: rozporządzeniem (WE) nr 561/2006. Prawidłowo więc, na podstawie lp. 10.2 lit. a załącznika do u.t.d., nałożono z tego tytułu karę pieniężną w wysokości 100 zł. Nadto, z wykresówek tego kierowcy z dnia 4 i 7 października 2010 r. wynikało, że przekroczył on w tych dniach odpowiednio: o 20 minut oraz o 1 godzinę i 20 minut maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez przerwy, przewidziany w art. 7 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, (nie odebrał wymaganej przerwy minimum 45-minutowej lub przerwy dzielonej). Za naruszenie to prawidłowo nałożono kary pieniężne w wysokości: 150 zł i 550 zł, zgodnie z lp. 10.3 lit. a załącznika do u.t.d. Za prawidłowe organ uznał nałożenie kar w kwotach: 1.150 zł, 750 zł i 950 zł za takie samo naruszenie, dotyczące kierowcy B.H., który w dniach: 5, 13 i 21 października 2010 r. prowadził pojazd przez odpowiednio: 7 godzin i 30 minut, 6 godzin i 10 minut i 7 godzin i w tych okresach odebrał tylko po trzy przerwy minimum 15-minutowe. Organ odwoławczy wywiódł z art. 7 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, że obowiązkową 45-minutową przerwę można podzielić tylko w sposób wskazany w tym przepisie i powinna ona być wykorzystana po przerwie co najmniej 15-minutowej. Prawidłowo również, w ocenie organu odwoławczego, została wymierzona kara 150 zł za przekroczenie maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu przy wykonywaniu przewozu drogowego, na podstawie lp. 10.4 lit. a załącznika do u.t.d., gdyż kierowca B.D. w dniu 5 października 2010 r. prowadził pojazd łącznie przez 10 godzin i 30 minut, czym przekroczył maksymalny dzienny okres prowadzenia pojazdu o 30 minut w stosunku do 10-godzinnej normy, przewidzianej w art. 6 rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Zgodnie z przepisami została również nałożona kara pieniężna w wysokości 1.000 zł, określona w Ip.11.2 pkt 2 załącznika do u.t.d., za nieprawidłowe działanie urządzenia rejestrującego. Bezspornie bowiem ustalono, że 34 wykresówki z okresu objętego kontrolą były zapisywane ponad okres, na jaki były przeznaczone. Powyższe naruszenie jest niezgodne z art. 15 ust 2 rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz.Urz. WE L 370 z dnia 31 grudnia 1985 r. ze zm.) zwanego dalej: rozporządzeniem Rady (EWG) Nr 3821/85.
GITD odnosząc się do nałożenia kary pieniężnej za naruszenie polegające na nieokazaniu wykresówek lub dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu stwierdził, że organ I instancji błędnie przyjął, że obowiązek ten dotyczy tylko 20 dni roboczych w każdym miesiącu, zgodnie bowiem z art. 14 rozporządzenia Rady EWG nr 3821/85 w związku z lp. 11. 4 ust. 1 załącznika do u.t.d., obowiązek udokumentowania aktywności dotyczy każdego dnia kalendarzowego w roku. W tej sytuacji, w ocenie organu odwoławczego, przedsiębiorca nie udokumentował: 62 dni aktywności kierowcy B.H. za miesiące styczeń, luty, wrzesień 2010 r., 280 dni aktywności kierowcy B.D. i 246 dni aktywności kierowcy K.S. za miesiące: listopad i grudzień 2009 r. oraz styczeń - sierpień 2010r., za które to naruszenia kary pieniężne winny wynieść odpowiednio: 31.000 zł, 140.000 zł i 123.000 zł. Ponadto stwierdził, że podczas kontroli w przedsiębiorstwie okazano wykresówkę za dni 14/15 września 2010 r., która była kilkukrotnie wyjmowana i wkładana do tachografu i nie zawierała na rewersie danych o okresach aktywności kierowcy. W tej sytuacji uznano, że kara pieniężna w wysokości 500 zł została nałożona zgodnie z lp. 11.4 ust. 2 załącznika do u.t.d. Wskazano również, że zgromadzone w sprawie dowody, wbrew stanowisku organu I instancji, pozwalały na ocenę, że zaświadczenie o nieprowadzeniu pojazdu udokumentowało w pełni aktywność kierowcy B.H. w dniach 16/17 września 2010 r., wobec czego niezasadnie nałożono z tego tytułu karę pieniężną w wysokości 500 zł. Organ odwoławczy stwierdził, że łączna kwota kar pieniężnych za wszystkie naruszenia stwierdzone w trakcie kontroli przeprowadzonej w przedsiębiorstwie powinna wynieść 300.300 zł, jednakże zgodnie z zapisem art. 92 ust. 2 pkt. 2 u.t.d., całkowita kara pieniężna nałożona na przedsiębiorcę wynosi 30.000 zł.
Organ odwoławczy na podstawie art. 14 ust. 2 i art. 15 ust. 7 lit. c rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 oraz art. 16 ust. 2 i 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 uznał, że odwołujący się miał obowiązek udokumentowania każdego dnia pracy zatrudnianych kierowców przy pomocy wykresówek lub danych z karty kierowcy, zaś w przypadku ich braku - przy pomocy wszelkich innych dokumentów, np. zaświadczeń, o których mowa w art. 31 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (Dz.U. Nr 92, poz. 879 ze zm.), ewidencji czasu pracy, planu pracy i wniosków urlopowych.
Ustosunkowując się do wywodów odwołania dotyczących spalenia się wykresówek i dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu, stwierdzono, że w świetle art. 93 ust. 7 u.t.d. zgłoszenie organom ścigania faktu spalenia pojazdu nie miało istotnego wpływu na wynik postępowania, gdyż na przedsiębiorcy spoczywał obowiązek starannego przechowywania pełnej dokumentacji. Brak było możliwości zastosowania w sprawie art. 93 ust. 7 u.t.d., skoro w dyspozycji tego przepisu nie mieszczą się sytuacje wynikające z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych przedsiębiorcy. Przechowywanie dokumentacji dotyczącej czasu pracy zatrudnionych przez przedsiębiorcę kierowców w samochodzie, a nie w biurze przedsiębiorstwa, w miejscu do tego przeznaczonym, np. w sejfie, świadczy o braku staranności odwołującego się.
Na powyższą decyzję M.K. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie domagając się jej uchylenia oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie przepisów art. 7 w związku z art. 77 § 1 i art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.) zwanej dalej: kpa., poprzez odstąpienie od wyczerpującego zbadania okoliczności faktycznych wskazujących, że stwierdzone naruszenie z punktu 11.4.1 załącznika do u.t.d. nastąpiło na skutek zdarzenia niemożliwego do przewidzenia.
W uzasadnieniu skargi podniesiono, że w toku postępowania skarżący wskazał, że spalenie samochodu miało bezpośredni związek z naruszeniem, o którym mowa w punkcie 11.4.1 załącznika do u.t.d. Pożaru nie można przewidzieć, zatem nie mogły zostać podjęte odpowiednie kroki zmierzające do zmniejszenia ryzyka wystąpienia tego zdarzenia. Organ odwoławczy bez ustalenia szczegółów dotyczących spalenia samochodu przyjął, że zdarzenie to nie mogło być potraktowane jako niemożliwe do przewidzenia.
Wyrokiem z dnia 27 października 2011 r., sygn. akt II SA/Ol 761/11 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu Sąd wskazał, że spoczywający na przedsiębiorcy obowiązek udowodnienia okoliczności wskazanych w art. 93 ust. 7 u.t.d. nie oznacza bierności organu w zakresie gromadzenia materiału dowodowego w sprawie. Na organach administracji spoczywa bowiem, wynikający z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 kpa. obowiązek zebrania, rozpatrzenia i oceny materiału dowodowego sprawy. Organ po otrzymaniu informacji od Naczelnika Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w B. w sprawie rodzaju dokumentów, które spłonęły w wyniku pożaru samochodu, nie przeprowadził dalszego postępowania wyjaśniającego w tym zakresie. W sprawie brak jest szczegółowych ustaleń dotyczących okoliczności pożaru, będącego nadzwyczajnym zdarzeniem, o którym mowa w art. 93 ust. 7 u.t.d. W celu pełnego wyjaśnienia okoliczności pożaru samochodu i przyczyn, dla których w tym samochodzie znajdowały się objęte zakresem kontroli dokumenty związane z wykonywaniem transportu drogowego przez skarżącego, organ inspekcji transportu drogowego może przesłuchać stronę, świadków lub zwrócić się o informację do właściwych organów policji lub prokuratury.
Na ten wyrok skargę kasacyjną wniósł Głównego Inspektora Transportu Drogowego zarzucając naruszenie przepisów postępowania, których uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) zwanej dalej: ustawa ppsa. w związku z art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 kpa. poprzez błędne uznanie, że powyższe normy prawne ciężarem dowodu na okoliczności objętych hipotezą art. 93 ust. 7 u.t.d. obarczają organ. W skardze kasacyjnej zarzucono również naruszenie prawa materialnego, tj. art. 93 ust. 7 u.t.d. poprzez błędne jego zastosowanie, bowiem Sąd dopuścił możliwość ewentualnego zastosowania tego przepisu w niniejszej sprawie, uzależniając to od dodatkowych ustaleń faktycznych, pomimo przechowywania 420 wykresówek przez skarżącego w pojeździe marki [...], co bezspornie świadczy o braku staranności przedsiębiorcy i wyklucza w rezultacie możliwość zastosowania art. 93 ust. 7 u.t.d.
Po rozpatrzeniu skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 17 kwietnia 2013 r., sygn. akt II GSK 214/12 uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Olsztynie. W uzasadnieniu Sąd wyjaśnił, że na przewoźnika jest nałożony obowiązek należytego przechowywania wykresówek lub dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu i ich okazywanie na żądanie organu kontrolnego. Nieprzechowywanie przez przedsiębiorcę wykresówek przez co najmniej rok po ich użyciu, a także dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu, jak również nieokazanie tych dokumentów organowi kontrolnemu, stanowi przejaw deliktu administracyjnego sankcjonowanego karą pieniężną. Zgodnie z treścią art. 14 ust. 2 rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85, przedsiębiorstwo przechowuje wykresówki, ułożone w odpowiednim porządku, przez co najmniej rok po ich użyciu oraz wydaje zainteresowanym kierowcom, na ich wniosek, kopie wykresówek. Wykresówki są okazywane lub przekazywane na żądanie każdego upoważnionego funkcjonariusza służb kontrolnych. Ponadto zgodnie z art. 25 ustawy o czasie pracy kierowców, pracodawca prowadzi ewidencję czasu pracy kierowców w formie, m.in. wykresówek oraz innych dokumentów potwierdzających czas pracy i rodzaj wykonywanej czynności (art. 25 pkt 1 i 4). Nieokazanie tych dowodów podczas kontroli w przedsiębiorstwie sankcjonowane jest karą pieniężną w kwocie 500 zł za każdy dzień (lp. 11.4 ust. 1 załącznika do u.t.d.).
NSA wskazał, że w pierwszej kolejności środkiem dowodowym w postępowaniu w sprawie naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym oraz odpowiednich przepisów unijnych jest protokół z przeprowadzonych czynności kontrolnych. Skarżący nie wniósł zastrzeżeń do protokołu z przeprowadzonej kontroli, a także nie zgłaszał wniosków dowodowych w zakresie uzupełnienia zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Dlatego nie zachodziła potrzeba prowadzenia przez organ z urzędu dalszego postępowania dowodowego, tym bardziej w zakresie ustalenia przyczyn pożaru omawianego samochodu. W świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego za niesporną należało zatem uznać okoliczność dopuszczenia się przez skarżącego deliktu administracyjnego, jakim było nieokazanie na żądanie organu kontroli wspomnianych wykresówek lub dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu.
Ponadto NSA wyjaśnił, że przepis art. 93 ust. 7 u.t.d. wskazuje okoliczności egzoneracyjne, stanowiące podstawę dla uwolnienia się przedsiębiorcy od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie przepisu ustawy o transporcie drogowym lub odpowiedniego przepisu prawa unijnego. Istotną przesłanką dla uwolnienia się przedsiębiorcy od odpowiedzialności za delikt administracyjny, z powołaniem się na zdarzenia lub okoliczności, o których mowa w art. 93 ust. 7 u.t.d., jest wykazanie należytej staranności, a w szczególności wywiedzenie, iż pomimo takiego wzorca postępowania zdarzenia będącego przyczyną naruszenia prawa nie można było przewidzieć i którego następstwom nie można było zapobiec. Wykroczenie przeciwko wymogowi należytej staranności, jeżeli prowadzi to do naruszenia prawa mającego postać deliktu administracyjnego, jest zawsze przejawem winy przedsiębiorcy i tym samym wyklucza możliwość powołania się na przepis art. 93 ust. 7 u.t.d. Odpowiedzialność za naruszenie prawa, które ma postać deliktu administracyjnego, jest zobiektywizowana. Toteż, na gruncie przepisu art. 93 ust. 7 u.t.d. nie jest wystarczające powoływanie się przez przedsiębiorcę na przesłankę braku winy w zaistnieniu zdarzeń i okoliczności, które były przyczyną naruszenia prawa. Natomiast przypadek winy, choćby nieumyślnej, niweczy możliwość uwolnienia się od odpowiedzialności w świetle przepisu art. 93 ust. 7 u.t.d. Przedsiębiorca nie może więc osiągnąć zamierzonego celu, gdy ma świadomość, że może swym działaniem wywołać ujemne skutki, lecz uważa, że zdoła ich uniknąć lub też tych skutków nie przewiduje, choć z łatwością mógłby i powinien to zrobić. Należało zatem ocenić, czy z uwagi na znaczenie wykresówek lub dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu dla przeciwdziałania zagrożeniom bezpieczeństwa ruchu drogowego, unikatowość tych dowodów, powinność ich przechowywania wynikającą m.in. z przepisów unijnych, zgodna z prawem była ocena dokonana przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego w zaskarżonej decyzji, uznająca niezachowanie przez skarżącego należytej staranności w stopniu, który mógł doprowadzić i doprowadził do utraty tych dowodów, a to w następstwie ich przechowywania w samochodzie, zamiast przykładowo w biurze, w odpowiedniej do tego celu zamykanej szafie (sejfie). W zależności od dokonanej oceny Sąd I instancji powinien także rozważyć, czy w omawianej sytuacji skarżący wykazał zaistnienie zdarzeń i okoliczności, o których mowa w przepisie art. 93 ust. 7 u.t.d., uzasadniających uchylenie jego odpowiedzialności za niedostarczenie organowi kontroli wspomnianych dowodów, w kontekście zwolnienie z obowiązku zapłaty kary pieniężnej.
W dniu 30 sierpnia 2013 r. skarżący nadesłał pismo wnosząc o dopuszczenie w trybie art. 106 § 3 ustawy Prawo o postępowaniu przed sadami administracyjnymi dowodu z dokumentów w postaci faktury z dnia [...] wraz z oświadczeniem jej wystawcy oraz oświadczeniem S.W.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne są właściwe do badania zgodności z prawem zaskarżonych aktów administracyjnych, przy czym Sąd nie może opierać tej kontroli na kryterium słuszności lub sprawiedliwości społecznej. Decyzja administracyjna jest zgodna z prawem, jeżeli jest zgodna z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa materialnego i przepisami prawa procesowego. Uchylenie decyzji administracyjnej, względnie stwierdzenie jej nieważności przez Sąd, następuje tylko w przypadku stwierdzenia istnienia istotnych wad w postępowaniu lub naruszenia przepisów prawa materialnego, mającego wpływ na wynik sprawy (art. 145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 270) zwanej dalej: ustawa ppsa.
Takiego naruszenia prawa Sąd nie stwierdził w niniejszej sprawie, wobec czego zarzuty skargi jako niezasadne podlegają oddaleniu.
Na wstępie należy zauważyć, że sprawa nałożenia na przedsiębiorcę M.K., prowadzącego działalność pod firmą Przedsiębiorstwo A, kary pieniężnej za naruszenie przepisów dotyczących transportu drogowego, była przedmiotem kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego, który wyrokiem z dnia z dnia 17 kwietnia 2013 r., sygn. akt II GSK 214/12 uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 27 października 2011 r., (sygn. akt II SA/Ol 761/11) i sprawę przekazał temu Sądowi do ponownego rozpoznania.
Zgodnie z art. 190 ustawy ppsa. sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Oznacza to, że przy niezmienionym stanie faktycznym i prawnym sprawy odstąpienie od wykładni dokonanej przez sąd II instancji jest niedopuszczalne (por. wyrok NSA z dnia 28 listopada 2005 r., sygn. akt II OSK 1117/05, wyrok NSA z dnia 26 czerwca 2000 r. sygn. I SA/Ka 2408/ 98, wyrok NSA z dnia 16 lutego 2005r. sygn. FSK 1576/04, wyrok NSA z dnia 15 kwietnia 2005r. sygn. OSK 1403/04, dostępny w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Jak wskazano wyżej w wyroku z dnia 17 kwietnia 2013 r. sygn. akt II GSK 214/12, to na przewoźnika nałożony jest obowiązek należytego przechowywania wykresówek lub dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu i ich okazywanie na żądanie organu kontrolnego. Nieprzechowywanie przez przedsiębiorcę wykresówek przez co najmniej rok po ich użyciu, a także dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu, jak również nieokazanie tych dokumentów organowi kontrolnemu, stanowi przejaw deliktu administracyjnego sankcjonowanego karą pieniężną. Nieokazanie tych dowodów podczas kontroli w przedsiębiorstwie sankcjonowane jest karą pieniężną w kwocie 500 zł za każdy dzień (lp. 11.4 ust. 1 załącznika do u.t.d.).
NSA wskazał także, że w pierwszej kolejności środkiem dowodowym w postępowaniu w sprawie naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym oraz odpowiednich przepisów unijnych jest protokół z przeprowadzonych czynności kontrolnych lecz skarżący nie wniósł zastrzeżeń do protokołu z przeprowadzonej kontroli, a także nie zgłaszał wniosków dowodowych w zakresie uzupełnienia zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, wobec czego nie zachodziła potrzeba prowadzenia przez organ z urzędu dalszego postępowania dowodowego, tym bardziej w zakresie ustalenia przyczyn pożaru samochodu osobowego. W świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego za niesporną należało uznać okoliczność dopuszczenia się przez skarżącego deliktu administracyjnego, jakim było nieokazanie na żądanie organu kontroli wspomnianych wykresówek lub dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu.
Poza tym okoliczności egzoneracyjne określone w art. 93 ust. 7 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874, ze zm) dalej: u.t.d. stanowiące podstawę dla uwolnienia się przedsiębiorcy od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie przepisu ustawy o transporcie drogowym lub odpowiedniego przepisu prawa unijnego wskazują, że istotną przesłanką dla uwolnienia się przedsiębiorcy od odpowiedzialności za delikt administracyjny, z powołaniem się na zdarzenia lub okoliczności, o których mowa w art. 93 ust. 7 u.t.d., jest wykazanie należytej staranności, a w szczególności wywiedzenie, że pomimo takiego wzorca postępowania zdarzenia będącego przyczyną naruszenia prawa nie można było przewidzieć i którego następstwom nie można było zapobiec. Wykroczenie bowiem przeciwko wymogowi należytej staranności, jeżeli prowadzi do naruszenia prawa mającego postać deliktu administracyjnego, jest zawsze przejawem winy przedsiębiorcy i tym samym wyklucza możliwość powołania się na przepis art. 93 ust. 7 u.t.d. Odpowiedzialność za naruszenie prawa, które ma postać deliktu administracyjnego, jest zobiektywizowana, dlatego też na gruncie art. 93 ust. 7 u.t.d. nie jest wystarczające powołanie się przez przedsiębiorcę na przesłankę braku winy w zaistnieniu zdarzeń i okoliczności, które były przyczyną naruszenia prawa, zaś przypadek winy, choćby nieumyślnej, niweczy możliwość uwolnienia się od odpowiedzialności w świetle cytowanego przepisu. Przedsiębiorca nie może więc osiągnąć zamierzonego celu, gdy ma świadomość, że może swym działaniem wywołać ujemne skutki, lecz uważa, że zdoła ich uniknąć lub też tych skutków nie przewiduje, choć z łatwością mógłby i powinien to zrobić. Należało zatem ocenić, czy z uwagi na znaczenie wykresówek lub dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu dla przeciwdziałania zagrożeniom bezpieczeństwa ruchu drogowego, unikatowość tych dowodów, powinność ich przechowywania wynikającą m.in. z przepisów unijnych, zgodna z prawem była ocena dokonana przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego w zaskarżonej decyzji, uznająca niezachowanie przez skarżącego należytej staranności w stopniu, który mógł doprowadzić i doprowadził do utraty tych dowodów, poprzez ich przechowywanie w samochodzie, zamiast w biurze.
Dokonując ponownej kontroli skarżonej decyzji w kontekście oceny prawnej dokonanej przez Naczelny Sąd Administracyjny należy stwierdzić, że nie zasługują na uwzględnienie zarzuty strony skarżącej dotyczące niewystarczającego zbadania przez organy okoliczności faktycznych wskazujących, iż stwierdzone naruszenie z punktu 11.4.1 załącznika do u.t.d., polegające na nieokazaniu podczas kontroli w przedsiębiorstwie wykresówki lub dokumentu potwierdzającego fakt nieprowadzenia pojazdu, nastąpiło na skutek zdarzenia niemożliwego do przewidzenia, tj. pożaru samochodu wraz z dokumentami.
W rzeczonej sprawie w wyniku kontroli przeprowadzonej w przedsiębiorstwie skarżącego, udokumentowanej protokołem kontroli z dnia 12 stycznia 2011 r., stwierdzono naruszenie obowiązków i warunków przewozu drogowego poprzez wykonywanie transportu drogowego z naruszeniem warunków dotyczących: dokumentacji pracy kierowcy w zakresie kierowania kierowcy na badania lekarskie lub psychologicznej tj. naruszenie lp.1.8 ust. 1 załącznika do u.t.d., skrócenie dziennego czasu odpoczynku przy wykonywaniu przewozu drogowego tj. naruszenie lp.10.2 lit. a i lit. b załącznika do u.t.d., przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego tj. naruszenie lp.10.3 lit. a i lit. b załącznika do u.t.d., przekroczenie maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu przy wykonywaniu przewozu drogowego tj. naruszenie lp.10.4 lit. a i lit. b załącznika do u.t.d., okazanie podczas kontroli w przedsiębiorstwie wykresówki niezawierającej wszystkich danych o okresach aktywności kierowcy tj. naruszenie lp.11.4 ust. 2 załącznika do u.t.d, nieprawidłowe działanie urządzenia rejestrującego tj. naruszenie lp. 11.2 pkt 2 załącznika do u.t.d., nieokazanie podczas kontroli w przedsiębiorstwie wykresówki lub dokumentu potwierdzającego fakt nieprowadzenia pojazdu tj. naruszenie lp.11.4 ust.1 załącznika do u.t.d. Łączna wysokość kar pieniężnych za wszystkie stwierdzone naruszenia winna wynieść 300.300 zł jednak stosownie do zapisu art. 92 ust. 2 pkt 2 u.t.d. całkowita wysokość kary pieniężnej nałożonej w skarżonej decyzji wyniosła 30.000 zł i została ustalona w prawidłowej wysokości.
W orzecznictwie sądowoadministracyjnym ugruntowany jest pogląd, że za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo i na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje i to niezależnie od charakteru stosunku prawnego łączącego przedsiębiorcę z taką osobą. Oczywiście odpowiedzialność przedsiębiorcy w tym zakresie nie jest odpowiedzialnością absolutną za cudze czyny (por. wyrok TK z dnia 4 lipca 2002 r., sygn. akt P 12/01, OTK-A 2002/4/50). Odpowiedzial ność ta ma charakter obiektywny. Znajduje ona zastosowanie do podmiotu wykonującego transport drogowy w przypadku wystąpienia zakazanego ustawą skutku i to niezależnie od tego, kto prowadził pojazd samochodowy (por. D. Szumiło-Kulczycka, Prawo administracyjno-karne, Kraków 2004, s. 150 i powołana tam uchwała Sądu Najwyższego z dnia 5 września 1995 r., III AZP 16/95, a także wyrok NSA z dnia 5 czerwca 2001 r., III SA 2661/00, Lex nr 51232). Organy administracji ustalają jedynie, czy doszło do naruszenia przepisów ustawy.
W przypadku stwierdzenia naruszeń, po stronie organu powstaje obowiązek nałożenia stosownej kary pieniężnej. Oznacza to, że odpowiedzialność administracyjna przewoźnika jest niezależna od winy, czy dobrej lub złej woli, wystarczające jest stwierdzenie samego faktu nieprzestrzegania nałożonych obowiązków (por. wyrok NSA z dnia 26 lipca 2007 r., I OSK 1257/06, wyrok WSA w Warszawie z dnia 8 września 2011 r., VIII SA/Wa 364/11, dostępny w CBOSA, http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Dlatego też, co do zasady, bez znaczenia są okoliczności w jakich doszło do powstania naruszeń u przedsiębiorcy. Powyższy przepis stwarza domniemanie odpowiedzialności przedsiębiorcy.
Jednakże na podstawie art. 93 ust. 7 u.t.d., w brzmieniu obowiązującym w dniu wydania zaskarżonej decyzji, przedsiębiorca miał możliwość obalenia tego domniemania poprzez wykazanie, że naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności, których podmiot wykonujący przewozy nie mógł przewidzieć. Przepis ten przewidywał możliwość zwolnienia przedsiębiorcy od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie prawa, jednakże było to uzależnione od wykazania, że dołożył on należytej staranności, to znaczy uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać organizując przewóz, a jedynie wskutek niezależnych od niego okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa. Stąd też ciężar dowodu, że w sprawie wystąpiły przesłanki, przewidziane w przepisach prawa, do zwolnienia z tej odpowiedzialności spoczywa na przedsiębiorcy, gdyż to on wywodzi z tych przepisów skutki prawne (por. wyrok NSA z 2 czerwca 2009 r., II GSK 989/08, dostępny w CBOSA). Przy czym podnieść należy również, że dla zwolnienia się od odpowiedzialności w trybie art. 93 ust. 7 u.t.d. nie wystarczy wykazanie braku winy, lecz wymagane jest pozytywne udowodnienie podjęcia wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa.
W rozpoznawanej sprawie skarżący podnosił, że wykresówki oraz dokumenty potwierdzające fakt nieprowadzenia pojazdu spłonęły w pożarze samochodu i dlatego nie mógł ich okazać podczas kontroli w przedsiębiorstwie. Z art. 25 ust. 1 ustawy o czasie pracy kierowców wynika, że na pracodawcy ciąży obowiązek prowadzenia ewidencji czasu pracy kierowców między innymi w formie: zapisów na wykresówkach, wydruków danych z karty kierowcy i tachografu cyfrowego, innych dokumentów potwierdzających czas pracy i rodzaj wykonywanej czynności. Ewidencja ta powinna być przechowywana przez okres 3 lat po zakończeniu okresu nią objętego (art. 25 ust. 3 cyt. ustawy). Również z art. 14 ust. 2 rozporządzenia Rady EWG nr 3821/85 wynika, że przedsiębiorstwo przechowuje wykresówki przez co najmniej rok po ich użyciu. W tej sytuacji należy zgodzić się ze stanowiskiem organu II instancji, że przechowywanie dokumentacji dotyczącej czasu pracy zatrudnionych przez skarżącego kierowców w samochodzie, a nie w biurze przedsiębiorstwa, w miejscu do tego przeznaczonym, np. w sejfie, świadczy o braku staranności skarżącego.
W tym miejscu należy wskazać, że w toku prowadzonego przez organy administracji postępowania strona skarżąca poza powołaniem się na okoliczność spalenia samochodu oraz przedłożenia pisma Komendy Powiatowej Policji w B. z dnia 3 grudnia 2010 r., która prowadziła postępowanie w sprawie zaistniałego zdarzenia, z którego wynikało, iż w toku uzupełniających zeznań M.K. ustalono, że w samochodzie [...] o nr rej. [...] spłonęły dokumenty w postaci tachografów, zaświadczeń lekarskich, upoważnień i kart urlopowych, nie przedstawiła żadnych okoliczności, z których wynikałoby z jakiego powodu i w jakim celu tak ważne dokumenty znajdowały się w pojeździe, który uległ spaleniu. Brak było wyjaśnienia, gdzie pojazd ten uległ spaleniu, oraz w jakim celu pełna dokumentacja dotycząca czasu prowadzenia pojazdów przez kierowców znajdowała się w tym pojeździe. Zatem należy stwierdzić, że sam skarżący w toku prowadzonego postępowania nie wykazał aby dochował należytej staranności, że zabezpieczył przed zniszczeniem dokumenty dotyczące ewidencji czasu pracy kierowców. Tym samym nie można uznać, że zostały spełnione przesłanki z art. 93 ust. 7 u.t.d. przewidujące możliwość zwolnienia przedsiębiorcy od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie prawa.
Nadto należy wyjaśnić, że sąd administracyjny dokonuje jedynie kontroli legalności podjętego rozstrzygnięcia, czyli jego zgodności z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa w oparciu o dokumenty i materiały zgromadzone w toku postępowania wyjaśniającego. Sąd administracyjny nie prowadzi żadnego postępowania dowodowego, dlatego też przedłożone w toku postępowania sądowoadministracyjnego dokumenty w trybie art. 106 § 3 ustawy ppsa. mogą zostać dopuszczone jedynie, jeśli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie.
Przedłożone Sądowi dokumenty w postaci faktury oraz dwóch oświadczeń p. A.B. oraz S.W. nie pozwalają na stwierdzenie, że w sprawie tej zaistniały okoliczności egzoneracyjne umożliwiające zwolnienie przedsiębiorcy od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie prawa na mocy art. 93 ust. 7 u.t.d. Z nadesłanych dokumentów prywatnych wynika bowiem, że p. A.B. w ramach prowadzonej działalności gospodarczej na zlecenie skarżącego świadczył usługę związaną z analizą i rozliczeniem czasu pracy kierowców, przy czym taką usługę miał wykonać także za okres poprzedzający 1 października 2010 r. lecz nie mogła zostać ona wykonana z powodu zniszczenia dokumentacji podczas jej przewożenia do usługodawcy. Natomiast z oświadczenia p. S.W. wynika, że w dniu 2 września 2010 r. otrzymał od skarżącego komplet dokumentów związanych z czasem pracy kierowców, które miał przewieźć p. B. do jego siedziby w E. Całość dokumentów spłonęła jednak wraz z samochodem. Z przedstawionych dowodów nadal jednak skarżący nie wyjaśnił dlaczego tak istotne dokumenty swojej firmy powierzył osobie obcej, gdyż p. S.W., jak wynika z przeprowadzonej u przedsiębiorcy kontroli, nie jest pracownikiem skarżącego, jak również nie wynika z tych wyjaśnień dlaczego dokumenty te nie zostały natychmiast przekazane do usługodawcy lecz pozostawione w samochodzie zaparkowanym przy posesji K.W. przy ul. [...] w B., gdzie w dniu [...] 2010 r. uległy spaleniu b w samochodzie osobowym [...] o nr rej. [...].
Jak wskazano w wyroku NSA z dnia 17 kwietnia 2013 r. Sąd zobligowany został do dokonania oceny, czy z uwagi na znaczenie wykresówek lub dokumentów potwierdzających fakt nieprowadzenia pojazdu dla przeciwdziałania zagrożeniom bezpieczeństwa ruchu drogowego, unikatowość tych dowodów, powinność ich przechowywania wynikająca m.in. z przepisów unijnych, zgodna z prawem była ocena organu odwoławczego wyrażona w zaskarżonej decyzji, uznająca niezachowanie przez skarżącego należytej staranności w stopniu, który mógł doprowadzić i doprowadził do utraty tych dowodów, w następstwie przechowywania ich w samochodzie, zamiast w sejfie w biurze.
Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę dokonując oceny przedstawionych okoliczności oraz argumentów zawartych w uzasadnieniu skarżonej decyzji nie znalazł podstaw do uznania, że ocena organu odwoławczego w przedmiocie braku wykazania przesłanek egzoneracyjnych, o których mowa w art. 93 ust. 7 u.t.d wydana została z naruszeniem prawa. Przedsiębiorca może bowiem uwolnić się od odpowiedzialności, o której mowa wyżej jeżeli wykaże, że niedopełnienie tego obowiązku jest następstwem zdarzenia lub okoliczności, których nie mógł przewidzieć przy zachowaniu należytej staranności. Takich okoliczności skarżący nie wykazał. To na nim ciążył bowiem obowiązek podjęcia takich działań, które zapobiegłyby utracie tak ważnych dla przedsiębiorcy dokumentów. Winien zatem bądź sam takie dokumenty przekazać usługodawcy, bądź też po ich przekazaniu osobie trzeciej zobowiązać ją do natychmiastowego ich dostarczenia usługodawcy, nie zaś pozostawienia w samochodzie, który uległ spaleniu następnego dnia po przekazaniu dokumentów. Samochód osobowy nie jest właściwym miejscem dla przechowywania takiej dokumentacji.
Mając powyższe na względzie Sąd, działając na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji o oddaleniu skargi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło