II SA/Ol 57/18
WyrokWSA w Olsztynie2018-02-20
Skład orzekający: Adam Matuszak, Beata Jezielska, Bogusław Jażdżyk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy żądanie udostępnienia informacji publicznej w zakresie ilości spraw przydzielonych do rozpatrzenia poszczególnym członkom organu, z podziałem na kategorie i miesiące, stanowi informację przetworzoną, a jeśli tak, czy wnioskodawca wykazał jej szczególne znaczenie dla interesu publicznego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że żądana informacja, ze względu na konieczność jej analizy, przyporządkowania i podziału według szczegółowych kryteriów wnioskodawcy, stanowi informację przetworzoną. Ponieważ wnioskodawca nie wykazał szczególnej istotności tej informacji dla interesu publicznego, a jedynie dla własnego interesu prywatnego, organ zasadnie odmówił jej udostępnienia. W związku z tym skarga została oddalona.Stan faktyczny
Wnioskodawca zwrócił się o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej ilości spraw przydzielonych członkom organu w określonym okresie, z podziałem na kategorie i miesiące. Organ odmówił udostępnienia informacji, uznając ją za przetworzoną i stwierdzając brak przesłanki szczególnej istotności dla interesu publicznego. Po utrzymaniu decyzji w mocy przez organ II instancji, wnioskodawca wniósł skargę do sądu, zarzucając błędną wykładnię przepisów dotyczących informacji przetworzonej i interesu publicznego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Adam Matuszak (spr.) Sędziowie sędzia WSA Beata Jezielska sędzia WSA Bogusław Jażdżyk Protokolant referent Małgorzata Gaida po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 lutego 2018 r. sprawy ze skargi N.P. na decyzję Prezesa Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia "[...]", nr "[...]" w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej oddala skargę.
W dniu 20 listopada 2017 r. (data wpływu wniosku) "[...]" (dalej określany jako "skarżący" bądź "wnioskodawca") zwrócił się z wnioskiem do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w "[...]" o udzielenie informacji publicznej w zakresie "podania ilości spraw w okresie od 1 stycznia 2017 r. do 31 października 2017 r., które zostały przedzielone do rozpatrzenia poszczególnym członkom etatowym z wyłączeniem członków, o ile taka sytuacja miała miejsce, powołanych w tym roku kalendarzowym z podziałem na poszczególne kategorie spraw oznaczonych nr zbiorczym, np. 73 itp. i w rozbiciu na poszczególne miesiące bez podawania danych osobowych poszczególnych osób mających je w referacie".
Decyzją z dnia 1 grudnia 2017 r. Prezes Samorządowego Kolegium Odwoławczego w "[...]" odmówił udostępnienia informacji publicznej, wskazując że choć żądana informacja jest informacją publiczną, to ma jednak charakter informacji przetworzonej. Jednocześnie wskazano na brak zaistnienia przesłanki "szczególnej istotności dla interesu publicznego", warunkującej udzielenie informacji przetworzonej.
W dniu 19 grudnia 2017 r. (data wpływu) skarżący wniósł o ponowne rozpatrzenie sprawy. We wniosku zarzucił:
- naruszenie art. 6 ust 1 pkt 2 lit b w zw. z art. 6 ust 1 pkt 3 lit. a ustawy z dnia
6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2016 r., poz. 1764, z późn. zm.), dalej jako "u.d.i.p.", przez jego błędną wykładnię, polegającą na niezasadnym przyjęciu, że wnioskodawca musi wykazać interes publiczny;
- naruszenie art. 16 ust 2 pkt 2 w zw. z art. 5 ust 2 u.d.i.p. przez jego niewłaściwe zastosowanie, a w konsekwencji wydanie przez organ decyzji odmownej przy braku podstaw ku temu;
- naruszenie art. 3 ust 2 w zw. z art. 10 ust 2 w zw. z art. 6 ust 1 pkt 2 lit. b u.d.i.p. przez jego niezastosowanie, co doprowadziło do wydania wadliwej decyzji.
W uzasadnieniu, skarżący zakwestionował stanowisko Samorządowego Kolegium Odwoławczego w "[...]" wskazując, że żądane przez niego informacje nie stanowią informacji przetworzonej, tylko informację prostą.
Decyzją z dnia 29 grudnia 2017 r. Prezes Samorządowego Kolegium Odwoławczego w "[...]" utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu decyzji wskazano, że informacja której domagał się wnioskodawca, stanowi informację przetworzoną. Przemawia za tym okoliczność, iż informacja w kształcie żądanym wymaga użycia dodatkowych sił i środków oraz intelektualnego zaangażowania i stanowi informację "specjalnie" przygotowaną dla wnioskodawcy. Przygotowanie informacji wiąże się
z przetworzeniem danych i wytworzeniem nowych oraz ponadstandardowymi czynnościami angażującymi pracowników organu. W zakresie przesłanki "szczególnej istotności dla interesu publicznego" wskazano, że wnioskodawca nie wskazał na szczególny interes publiczny, uzasadniający żądanie udostępnienia informacji przetworzonej i nie wykazał powyższego po wezwaniu go przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w "[...]". W ocenie organu żądana informacja nie stwarza realnej możliwości wykorzystania uzyskanych danych dla poprawy funkcjonowania organów administracji i lepszej ochrony interesu publicznego. Jest to bowiem informacja istotna dla własnego, prywatnego interesu wnioskodawcy.
W dniu 11 stycznia 2018 r. skarżący nadał w urzędzie pocztowym skargę na decyzję Prezesa Samorządowego Kolegium Odwoławczego w "[...]" z dnia 29 grudnia 2017 r. Zaskarżonej decyzji zarzucił:
1) naruszenie przepisów postępowania administracyjnego w stopniu mającym istotny wpływ na wynik rozstrzygnięcia, a mianowicie:
- naruszenie art. 7 oraz 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257, z późn. zm.), dalej jako "k.p.a.", przez czynienie dowolnych ustaleń faktycznych nie mających oparcia
w zgromadzonych dokumentach,
- naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. przez sporządzenie uzasadnienie decyzji
z oczywistym naruszeniem normy tego przepisu, gdyż uzasadnienie rozstrzygnięcia stanowi polemikę w każdej sprawie inicjowanej przez wnioskodawcę, a nie uzasadnienie określonej i identyfikowanej sprawy;
2) naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie:
- naruszenie art. 3 ust 2 w zw. z art. 10 ust 2 w zw. z art. 6 ust 1 pkt 2 lit b u.d.i.p. przez jego niezastosowanie, co z kolei doprowadziło do wydania wadliwego rozstrzygnięcia;
- naruszenie art. 6 ust 1 pkt 2 lit b w zw. z art. 6 ust 1 pkt 3 lit a u.d.i.p. przez jego błędną wykładnię, polegającą na nieuzasadnionym przyjęciu przez organ, że uniemożliwienie dostępu do informacji jest uzasadnione niewykazaniem interesu publicznego, podczas gdy wnioskodawca nie musiał takiego interesu wykazywać.
Mając powyższe na uwadze, skarżący wniósł o uchylenie w całości decyzji będącej przedmiotem skargi i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
W uzasadnieniu skargi, skarżący wskazał, że zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 2 lit b, c
i ust. 1 pkt 3 lit. a, d, e u.d.i.p., udostępnieniu podlega informacja publiczna,
w szczególności ta o organizacji i trybie działania jednostki, jak również o sposobach przyjmowania, załatwiania oraz o stanie przyjmowanych spraw. Ograniczenia w zakresie dostępu do informacji zawiera art. 5 ust 1 cyt. ustawy (prywatność osoby fizycznej lub tajemnica przedsiębiorcy), które to nie naruszają prawa do informacji o organizacji i pracy organów prowadzących postępowanie, w szczególności o czasie, trybie i miejscu oraz kolejności rozpatrywania spraw. Nadto skarżący powołał się na orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 grudnia 2010 r., sygn. I OSK 1798/10, dostępny
[w:] Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych: http://orzeczenia.nsa.gov.pl, dalej jako: "CBOSA"), zgodnie z którym jeżeli organ posiada w swoich zbiorach dane objęte wnioskiem, to wykonanie prostych czynności technicznych polegających na zliczeniu decyzji nie może być uznane za przetworzenie informacji. W ocenie skarżącego, przygotowanie informacji jakich się domagał, polegało na zliczeniu spraw i przydzieleniu ich poszczególnym członkom Kolegium, co stanowi czynność techniczną. Nadto przywołał orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 21 lutego 2017 r., sygn. II SA/Łd 15/17 (CBOSA), zgodnie z którym nie są informacjami przetworzonymi dokumenty, analizy albo opinie sporządzone w związku z bieżącą działalnością organu albo statystyką. W ocenie skarżącego, zaskarżona decyzja stanowi wyraz polemiki
z przepisami prawa oraz orzecznictwem sądów administracyjnych.
W odpowiedzi na skargę, Prezes Samorządowego Kolegium Odwoławczego
w "[...]" wniósł o oddalenie skargi wskazując, że swoją argumentację zawarł
w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Na rozprawie w dniu 20 lutego 2018 r. pełnomocnik organu wskazał, że
w Samorządowym Kolegium Odwoławczym w "[...]" pracuje 20 orzeczników, a rocznie rozpoznawanych jest 7 tysięcy spraw w 27 kategoriach administracyjnych. Skutkowałoby to sporządzeniem 20 wydruków. Nadto pełnomocnik organu dodał, że organ zatrudnia
7 pracowników obsługi biurowej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył. co następuje:
Podnieść należy, że stosownie do art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo
o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2017 r., poz. 2188, z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują kontrolę wykonywania administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Przy czym sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawa prawną (art. 134
§ 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2017 r. poz. 1369 z późn. zm.),dalej jako "p.p.s.a.". Kontrola ta obejmuje orzekanie w sprawach skarg na akty administracyjne lub czynności z zakresu administracji publicznej, enumeratywnie wymienione w art. 3 § 2 ustawy p.p.s.a., jak również stosownie do art. 3 § 2 pkt 8 tej ustawy stronie przysługuje skarga na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadkach określonych w pkt 1-4 lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadku określonym w pkt 4a.
W analizowanej sprawie, skarżący domagał się informacji w trybie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2015 r. poz. 2058 z późn. zm.). Powyższa ustawa jest podstawowym aktem prawnym regulującym materię udostępniania informacji publicznej, w tym reguluje zakres podmiotowy i przedmiotowy oraz tryb udzielania informacji. W przedmiotowej sprawie, poza sporem pozostawała okoliczność, że żądane przez skarżącego dane stanowią informacje publiczne. Na powyższe wskazywał sam skarżący, zaś podmiot do którego się zwrócił nie negował tego. Tym samym, również i sąd administracyjny nie znajduje podstaw do kwestionowania publicznego charakteru informacji, gdyż tę ocenę podziela. Stąd należy stwierdzić, że stan faktyczny przedmiotowej sprawy nie budzi wątpliwości. Co prawda skarżący podniósł zarzut czynienia dowolnych ustaleń faktycznych, to jednak analiza tego zarzutu
w kontekście całości skargi wskazuje na to, że powyższy zarzut dotyczy oceny czy żądane informacje stanowią informację prostą czy przetworzoną. Skarżący nie kwestionuje bowiem, że organ niewłaściwie określił zakres żądanych informacji czy nieprawidłowo zrekonstruowane stan faktyczny, czyli przebieg zdarzeń, a jedynie ocenę prawną. Analiza akt sprawy wskazuje bowiem, że kwestię kluczową w przedmiotowym postępowaniu stanowi to czy żądane dane stanowią tzw. informację publiczną prostą – jak twierdzi skarżący czy też przetworzoną – jak wywodzi Prezes Samorządowego Kolegium Odwoławczego w "[...]".
Zgodnie z art. 3 ust 1 pkt 1 u.d.i.p., prawo do informacji publicznej obejmuje uprawnienia do: uzyskania informacji publicznej, w tym uzyskania informacji przetworzonej w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego.
Powyższa norma prawna wprowadza de facto dwie normy. Pierwszą z nich jest prawo uzyskania informacji publicznej, które nie jest przetworzona. Taka informacja nie wymaga zachowania przesłanki "szczególnej istotności dla interesu publicznego". Drugą normą jest prawo uzyskania informacji publicznej, która jest przetworzona. Ta z kolei – aby można ją udostępnić – wymaga już uzupełnienia o przesłankę istotności. Podnieść w tym miejscu należy, że skarżący zasadnie wywodzi z art. 2 ust 2 u.d.i.p. ustawy brak wymogu żądania od skarżącego wykazania interesu faktycznego czy prawnego. Nie zwalnia to jednak wykazania innej przesłanki, tj. szczególnej istotności dla interesu publicznego. Powyższe jest czymś odmiennym od interesu prawnego czy faktycznego. Interes prawny czy faktyczny dotyczy bowiem interesu konkretnej jednostki. Jest zatem silnie zindywidualizowaną okolicznością podmiotową, której cechą jest zainteresowanie określonym rozstrzygnięciem wywodzące się ze sfery prawa bądź faktów. Tymczasem przesłanka szczególnej istotności dla interesu publicznego jest inną okolicznością, gdyż nie dotyczy uprawnienia jednostkowego, a stanowi okoliczność limitującą dostęp do informacji przetworzonej. Skarżący niezasadnie wywodzi, że nie jest możliwe wymaganie od niego wykazania tej przesłanki. Niezasadnie bowiem łączy pojęcia interesu (faktycznego czy prawnego) z przesłanką szczególnej istotności. Są to jak wskazano dwie odrębne instytucje. Warto wskazać, że sam ustawodawca takie ograniczenie wprowadził dla informacji przetworzonej, stąd nieuprawnione jest stanowisko o wywodzeniu braku konieczności jego wykazania.
Pomimo powyższych rozważań, podnieść należy, że aktualizują się one dopiero
w chwili ustalenia, że żądana informacja stanowi informację przetworzoną. Ustawodawca nie zawarł definicji legalnej powyższego zwrotu, co skutkuje że rolą orzecznictwa i doktryny jest wypełnienie treścią znaczeniową powyższej klauzuli generalnej.
Skarżący przywołał na uzasadnienie swojego stanowiska orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 grudnia 2010 r., sygn. I OSK 1798/10 (CBOSA), zgodnie z którym, jeżeli organ posiada w swoich zbiorach dane objęte wnioskiem, to wykonanie prostych czynności technicznych polegających na zliczeniu decyzji nie może być uznane za przetworzenie informacji. Dla porządku, wyjaśnić trzeba że powyższa sprawa dotyczyła ilości decyzji wydanych przez Instytut Pamięci Narodowej i jego delegatury.
W przedmiotowej sprawie skarżący domagał się "podania ilości spraw w okresie od
1 stycznia 2017 r. do 31 października 2017 r., które zostały przedzielone do rozpatrzenia poszczególnym członkom etatowym z wyłączeniem członków, o ile taka sytuacja miała miejsce, powołanych w tym roku kalendarzowym z podziałem na poszczególne kategorie spraw oznaczonych nr zbiorczym np. 73 itp. i w rozbiciu na poszczególne miesiące bez podawania danych osobowych poszczególnych osób mających je w referacie. Już samo powyższe zestawienie wskazuje, że zakres żądanych informacji w obu sprawach nie jest tożsamy.
Kwestia dotycząca charakteru i znaczenia tzw. informacji przetworzonej doczekała się bogatego orzecznictwa sądowoadministracyjnego. I tak, przykładowo Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie z dnia 21 lipca 2016 r., sygn. II SA/Kr 562/16 (CBOSA) wskazał, że "informacją publiczną przetworzoną, o której mowa w artykule 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., jest taka informacja, na którą składa się pewna suma, tzw. informacji publicznej prostej, dostępnej bez wykazywania przesłanki interesu publicznego. Ze względu jednak na treść żądania, udostępnienie wnioskodawcy konkretnej informacji publicznej nawet
o wspomnianym wyżej prostym charakterze, wiązać się może z potrzebą przeprowadzenia odpowiednich analiz, zestawień, wyciągów, usunięcia danych chronionych prawem. Takie zabiegi czynią informacje proste, informacją przetworzoną, której udzielenie jest skorelowane z potrzebą istnienia przesłanki interesu publicznego" oraz "w określonych okolicznościach zakres realizacji prawa do informacji publicznej, związany
z zaspokojeniem zainteresowania podmiotu wnoszącego o udostępnienie informacji publicznej, może przybrać taką skalę, która uzasadnionym czyni uznanie żądanej informacji za informację publiczną o charakterze przetworzonym. Taka sytuacja występuje, gdy ilość czynności, jakie musiałby podjąć podmiot zobowiązany do udzielenia informacji publicznej, osiągnie poziom mogący zdezorganizować pracę tego podmiotu". W innym orzeczeniu, Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w wyroku z dnia 15 grudnia 2017 r., sygn. IV SAB/Wr 347/17 (CBOSA) wskazał, że "informacja przetworzona to taka informacja, na którą składa się określona liczba tzw. informacji prostych, podlegających jednak wyodrębnieniu w sposób dostosowany do żądania wnioskodawcy poprzez konieczność dokonania stosownych analiz, wyciągów bądź zestawień" oraz że "obok konieczności podjęcia określonych czynności w celu wyodrębnienia materiału źródłowego dla potrzeb stworzenia informacji przetworzonej, szczególnie istotnym czynnikiem uznania informacji za informację przetworzoną będzie intelektualny wysiłek podmiotu zobowiązanego, a właściwie jego zasobów kadrowych, związany z taką realizacją tych czynności, aby wytworzona informacja publiczna była zgodna z oczekiwaniem wnioskodawcy. Proces przetwarzania informacji prostych prowadzić musi przy tym do wyodrębnienia informacji publicznej o nowej treści, co oznacza że wytworzona informacja - w momencie złożenia wniosku - jeszcze nie istniała i powstała wyłącznie z inicjatywy osoby domagającej się jej udostępnienia". Reasumując powyższe oraz uwzględniając orzecznictwo stwierdzić trzeba, że informacją przetworzoną jest taka informacja prosta lub ich zbiór, która wymaga od organu pewnych intelektualnych bądź fizycznych zabiegów, które wykraczającą poza proste, rutynowe i niedestabilizujące czy istotnie wpływające na działanie organu czynności, a które tworzone są na życzenie wnioskodawcy uwzględniając jego szczególne kryteria. A contrario, informacja prosta nie wymaga szczególnych zabiegów czy działań o powyższym charakterze. Ponadto elementem różnicującym obie informacje jest sposób "obróbki" danych. W przypadku informacji prostej możliwe jest jedynie ich przekształcenie, podczas gdy dla bytu informacji przetworzonej niezbędne jest właśnie przetworzenie danych, czyli istotna modyfikacja, która w konsekwencji skutkuje powstaniem informacji nowej, choć oczywiście bazującej na informacji prostej.
Przenosząc powyższe na grunt przedmiotowej sprawy stwierdzić trzeba, że z uwagi na zakres informacji, jakich domagał się skarżący, nie można uznać żądanej informacji za informację prostą. Prezes Samorządowego Kolegium Odwoławczego w "[...]" wskazał, że celem przygotowania informacji dla wnioskodawcy niezbędne jest wykonanie następujących działań:
- wygenerowanie danych z systemu informatycznego (po wprowadzeniu odpowiednich komend celem zawężenia danych),
- po wydrukowaniu danych zbiorczych (gdyż takie dane generuje tylko system) niezbędne jest dokonanie analizy przez pracowników i sprawdzenie poszczególnych rubryk,
- "ręczne" przyporządkowane spraw i dat posiedzeń,
- dokonanie podziału na poszczególne czynności.
Z powyższego opisu wynika, że dla uzyskania żądanej informacji niezbędne jest wykonanie nie tylko prostych działań, jak wygenerowanie danych, lecz przede wszystkim ich intelektualna obróbka przez pracowników Samorządowego Kolegium Odwoławczego
w "[...]". Takie zaś działania, wykraczają poza proste działania, jak matematyczne zliczenie spraw, lecz wiążą się wprost z pracą umysłową ludzi celem uzyskania i uporządkowania danych. Nie ulega wątpliwości, że posiadane w zasobach danej instytucji urządzenia i systemy wyznaczają ponadto charakter informacji. Oczywistym jest bowiem to, że z uwagi na różnice w oprogramowaniu niektóre, te same dane, w pewnych instytucjach będą danymi prostymi, gdyż są łatwe do uzyskania (np. oprogramowanie pozwala na zaawansowane operacje na danych), podczas gdy w innych instytucjach korzystających z innych systemów, które nie przewidują takich funkcji pozyskanie tych samych danych będzie wiązało się z intelektualną pracą personelu, co uzasadnia uznanie charakteru informacji jako informacji przetworzonej. Stąd też ostrożnie należy podchodzić do prostego cytowania orzeczeń z innych spraw na uzasadnienie swojego stanowiska. W warunkach Samorządowego Kolegium Odwoławczego w "[...]", przygotowanie danych dla wnioskodawcy powiązane jest z pracą intelektualną pracowników, a zatem słusznie organ uznał żądane informacje za informację przetworzoną. Należy nadto wskazać, że dane te miały zostać opracowane na specjalne zamówienie wnioskodawcy, o czym świadczą podane przez niego szczegółowe kryteria. Nie ma racji skarżący wywodząc, że udostępnienie informacji polegało w istocie na zliczeniu spraw i przydzieleniu poszczególnym członkom. Wskazać bowiem trzeba, że swoje żądanie sformułował szerzej, gdyż wprowadził szersze kryteria jak kategoria spraw i rozbicie na jednostki czasu, co wiąże się już z ponadnormatywną pracą osób wykonujących obowiązki służbowe w Samorządowym Kolegium Odwoławczym w "[...]". Nadmienić też trzeba, że poza przytoczeniem poglądu Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 21 lutego 2017 r., sygn. II SA/Łd 15/17, skarżący nie wskazał, dlaczego uważa, iż żądane przez niego dane - w jego ocenie - już zostały wytworzone przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w "[...]" w związku z bieżącą pracą. Powyższe nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym. Nie można też zapominać, że celem ustawy jest umożliwienie dostępu do informacji publicznej. Jednakże poza celem ustawy pozostaje czynienie z organów państwa jednostek usługowych, które realizować będą każde żądanie bez względu na wymiar niezbędnej pracy.
Konsekwencją powyższej konstatacji o charakterze informacji jako przetworzonej były dalsze rozważania Prezesa Samorządowego Kolegium Odwoławczego w "[...]" dotyczące wystąpienia przesłanki "szczególnej istotności dla interesu publicznego". Na wezwanie organu, wnioskodawca podtrzymał swoje stanowisko o prostym charakterze informacji. Oczywiście wnioskodawca do takiego stanowiska był uprawniony, jak również do tego, że nie musi wykazywać powodów, dla których spełnienie jego żądania będzie szczególnie istotne dla interesu publicznego. To na organie, do którego kierowane jest żądanie spoczywa obowiązek wykazania braku tej przesłanki. Tym niemniej wskazanie, jakie jest stanowisko wnioskodawcy, jest pomocne, gdyż umożliwia rozważenie tego stanowiska, w tym ewentualne podzielenie.
Należy zauważyć, że brak jest definicji legalnej pojęcia "szczególnej istotności dla interesu publicznego". Tym niemniej mowa jest w tym zwrocie o interesie publicznym. Niewątpliwie art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., stanowiący o prawie do uzyskania informacji publicznej przetworzonej, w istocie ogranicza do niej dostęp, gdyż wymusza wykazanie tej przesłanki. Jednocześnie taki zabieg legislacyjny nie narusza uregulowań konstytucyjnych, tj. art. 31 ust. 3, jak również art. 61 ust. 1 Konstytucji RP. Zgodnie bowiem z art. 61 ust. 4 Konstytucji RP tryb udzielania informacji, o których mowa w ust. 1 i 2, określają ustawy. Ustawodawca zaś - w drodze ustawy - ograniczył w art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. dostęp do informacji przetworzonej. Nadto uczynił to w zgodzie z zasadą proporcjonalności i nie można w tym przypadku mówić o łamaniu konstytucyjnych uprawnień obywatela, skoro przedkładając interes publiczny nad interes strony, prawodawca ma na względzie zapewnienie prawidłowego funkcjonowania organów państwa i innych podmiotów zobowiązanych do udzielania informacji publicznej (zob. wyrok NSA z 26 listopada 2014 r., I OSK 924/14, CBOSA). Nie bez znaczenia jest i to, że ograniczenie przedmiotowe dostępu do informacji publicznej znajduje też uzasadnienie w potrzebie ochrony porządku publicznego, który w doktrynie prawa konstytucyjnego rozumiany jest jako "stan, który umożliwia normalne funkcjonowanie państwa i społeczeństwa. Przesłanka porządku publicznego powinna uzasadniać ograniczenia praw człowieka wyłącznie dla ochrony ważnych interesów jednostki, które nie mieszczą się w przesłance wolności i praw innych osób, oraz tych interesów społecznych, które odpowiadają ogólnemu kryterium zapewnienia właściwego funkcjonowania instytucji publicznych w demokratycznym państwie i ochrony tych instytucji przed zachowaniami prowadzącymi do zakłócenia ich działalności. Porządek publiczny w państwie demokratycznym obejmuje w szczególności pewne minimum sprawności funkcjonowania instytucji państwowych (tak K. Wojtyczek, Granice ingerencji ustawodawczej w sferę praw człowieka w Konstytucji RP, Kraków 1999, s. 189 - 190). Nie jest wystarczające przy tym, by uzyskanie informacji przetworzonej było tylko istotne dla interesu publicznego. Ma być szczególnie istotne, co stanowi dodatkowy kwalifikator przy ocenie, czy mamy do czynienia z informacją przetworzoną. Pojęcie interesu publicznego jest pojęciem niedookreślonym, niemającym zapisanej formuły na gruncie obowiązującego prawa. Interes publiczny odnosi się w swej istocie do spraw związanych z funkcjonowaniem państwa oraz innych ciał publicznych jako pewnej całości, zwłaszcza jeżeli związane jest ono z gospodarowaniem mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa. Skuteczne działanie w granicach interesu publicznego wiąże się z możliwością realnego wpływania na funkcjonowanie określonych instytucji w szerokim tego słowa znaczeniu.
Mając powyższe na uwadze wskazać trzeba, że w aktach sprawy brak jakiejkolwiek informacji, że żądane dane zostaną wykorzystane dla interesu publicznego. Wnioskodawca występujący w przedmiotowej sprawie jako podmiot prywatny, zwrócił się o dane, które mają jedynie dlań znaczenie. Nie reprezentuje on ani żadnej grupy osób (co nie przesądza też o spełnieniu tej okoliczności), ani jego status nie wskazuje na działanie w interesie społecznym (jak, np. rzecznik praw obywatelskich, poseł, itp.). Zgodnie
z wyrokiem WSA w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 17 stycznia 2018 r., sygn. II SA/Go 878/17 (CBOSA) "zasadniczo prawo do uzyskania informacji publicznej przetworzonej ma jedynie taki wnioskodawca, który jest w stanie wykazać w chwili składania wniosku swoje indywidualne, realne i konkretne możliwości wykorzystania dla dobra ogółu informacji publicznej, której przygotowania się domaga, tj. uczynienia z niej użytku dla dobra ogółu
w taki sposób, który nie jest dostępny dla każdego posiadacza informacji publicznej. Uprawnienie to nie służy zatem wszystkim podmiotom potencjalnie zainteresowanym
w uzyskaniu informacji publicznej po to, by ją móc następnie udostępnić ogółowi, gdyż cel ten jest co najwyżej ukierunkowany na podstawowe "niekwalifikowane" realizowanie interesu publicznego". Wobec tego, że żądane informacje mają znaczenie jedynie prywatne, nie została spełniona przesłanka warunkująca udzielenia informacji przetworzonej.
Mając powyższe na uwadze nie można podzielić zarzutów skargi. Jak już wyżej wskazano, przywoływane przez skarżącego zarzuty dotyczące ustaleń faktycznych w rzeczywistości stanowią polemikę z oceną prawną, nie zaś stricte z ustaleniami faktycznymi.
Nadmienić też trzeba, że skarżący poza zarzuceniem naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. nie wskazał szerszego uzasadnienia swojego stanowiska. Zgodnie z ww. artykułem uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn,
z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne - wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa. Powyższym obowiązkom Prezes Samorządowego Kolegium Odwoławczego
w "[...]" sprostał. Uzasadnienie decyzji zawiera wszystkie powyższe elementy. Sam fakt braku akceptacji stanowiska organu nie przesądza o brakach uzasadnienia.
Ponadto, fakt udzielania tożsamej odpowiedzi w każdej sprawie inicjowanej przez skarżącego nie stanowi skutecznego zarzutu, gdyż przedmiotem skargi jest konkretne stanowisko organu a nie jego działalność. Tylko marginalnie należy wskazać, że podobny sposób formułowania stanowiska gdy sprawy są jednorodzajowe i wspólna jest ich warstwa związana z zajmowanym stanowiskiem nie jest wykluczone. Jest to praktyka która nie narusza indywidualnego rozpoznania sprawy. W przeciwnym razie, każde pismo pisane przez uczestników obrotu prawnego w osobach przykładowo urzędników, sędziów, radców prawnych musiałoby być tworem nowatorskim, nieznajdującym podobnego wzorca w innej sprawie, co jest postulatem nierealnym.
Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzeczono jak
w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło