II SA/Ol 757/13
WyrokWSA w Olsztynie2013-11-26
Skład orzekający: Marzenna Glabas, Ewa Osipuk, Tadeusz Lipiński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja o braku stwierdzenia choroby zawodowej jest zgodna z prawem, jeśli rozpoznane schorzenie odpowiada pozycji w wykazie chorób zawodowych, ale jednostki orzecznicze nie stwierdziły z wysokim prawdopodobieństwem związku przyczynowego między sposobem wykonywania pracy a chorobą?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że decyzja o braku stwierdzenia choroby zawodowej była zgodna z prawem. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było stanowisko jednostek orzeczniczych (Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy oraz Instytutu Medycyny Pracy), które zgodnie stwierdziły, że rozpoznany zespół cieśni nadgarstka nie został spowodowany sposobem wykonywania pracy przez skarżącą, ponieważ nie wykonywała ona długotrwałych, monotypowych czynności obciążających nadgarstki w sposób stwarzający ryzyko zawodowe. Sąd podkreślił, że organy administracji są związane ustaleniami orzeczeń lekarskich wydanych przez właściwe jednostki orzecznicze, a sąd administracyjny kontroluje jedynie legalność decyzji, nie oceniając merytorycznie opinii medycznych.Stan faktyczny
Skarżąca E.F. złożyła skargę na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, która utrzymała w mocy decyzję organu pierwszej instancji o braku stwierdzenia u niej przewlekłej choroby zawodowej układu nerwowego – zespołu cieśni nadgarstka. Skarżąca podnosiła, że w latach 1998-2008 wykonywała stale te same czynności, dźwigając ciężkie skrzynie i otwierając tysiące butelek dziennie, co doprowadziło do jej schorzenia. Organy administracji oraz jednostki orzecznicze (Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy i Instytut Medycyny Pracy) uznały, że charakter pracy skarżącej nie stwarzał ryzyka zawodowego, a zespół cieśni nadgarstka nie został spowodowany sposobem wykonywania pracy, wskazując dodatkowo na inne możliwe przyczyny schorzenia.Rozstrzygnięcie
Oddalenie skargi.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 26 listopada 2013 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzenna Glabas Sędziowie Sędzia WSA Ewa Osipuk (spr.) Sędzia WSA Tadeusz Lipiński Protokolant Specjalista Małgorzata Krajewska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 26 listopada 2013 roku sprawy ze skargi E. F. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia "[...]", Nr "[...]" w przedmiocie choroby zawodowej I. oddala skargę; II. przyznaje adwokatowi N. Z. – K. od Skarbu Państwa – Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie kwotę 240 zł (dwieście czterdzieści złotych) netto powiększoną o należy podatek VAT, tytułem niepłaconej pomocy prawnej udzielonej skarżącej z urzędu.
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w O., decyzją z dnia 3 czerwca 2013 r., wydaną na podstawie art. 5 pkt 4a ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz.U. z 2011 r., Nr 212, poz. 1263 z późn. zm.), po rozpoznaniu zgłoszenia choroby zawodowej u E.F., nie stwierdził przewlekłej choroby zawodowej układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy – zespół cieśni nadgarstka, wymienionej w poz. 20 pkt 1 wykazu chorób zawodowych określonych rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz.U. z 2009 r., Nr 105, poz. 869 z późn. zm.).
W uzasadnieniu orzeczenia podano, że E.F. zatrudniona była kolejno na stanowiskach:
"[...]"
W uzasadnieniu orzeczenia wskazano, że skarżąca była badana w Poradni Chorób Zawodowych przy Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy w O., który w dniu 3 stycznia 2013 r. wydał orzeczenie nr x o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej – zespół cieśni w obrębie nadgarstka (poz. 20.1 wykazu chorób zawodowych). W uzasadnieniu orzeczenia podano, że analiza danych dotyczących przebiegu pracy zawodowej, narażenia, pozwoliła ustalić, że E.F. w okresie pracy 1984 – 2012 (z przerwami) wykonywała czynności zawodowe obciążające różne grupy mięśniowe, miała też możliwość dostosowania czynności na stanowisku pracy do indywidualnego tempa pracy. W oparciu o wyniki przeprowadzonych badań konsultacyjnych i badań dodatkowych ustalono rozpoznanie – zespół cieśni w obrębie nadgarstków. Stwierdzono, że skarżąca nie wykonywała prac monotypowych, wielokrotnie powtarzalnych w długich przedziałach czasowych, wymagających ruchów prostowania i zginania w nadgarstku. Charakter pracy jaką wykonywała badana nie stwarzał zatem ryzyka powstania przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy w rozumieniu rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. Mając powyższe na uwadze stwierdzono, że brak jest podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, wymienionej w poz. 20.1 wykazu chorób zawodowych.
W trybie odwoławczym skarżąca była badana w Instytucie Medycyny Pracy w Łodzi, który w dniu 10 maja 2013 r. wydał orzeczenie lekarskie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej – zespołu cieśni w obrębie nadgarstka.
W uzasadnieniu orzeczenia podano, że w trakcie obecnej hospotalizacji pacjentki w Instytucie Medycyny Pracy w Łodzi potwierdzono elektroneurofizjologiczne cechy obustronnego zespołu cieśni nadgarstka. Analiza czynności zawodowych badanej wykazała, iż w trakcie pracy nie wykonywała ona długotrwale monotypowych czynności, wielokrotnie powtarzanych w czasie zmiany roboczej, pod postacią ruchów dłoni w maksymalnym zginaniu i prostowaniu nadgarstka, zwłaszcza połączonych z dużym naciskiem i w długim okresie czasu, które stwarzałyby możliwość ucisku na pnie nerwów pośrodkowych. Biorąc powyższe pod uwagę, Instytut stwierdził, że nie można bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem stwierdzić, iż choroba została spowodowana sposobem wykonywania pracy, co jest warunkiem koniecznym uznania etiologii zawodowej ww. schorzenia. Dodatkowo zwrócono uwagę na zaburzenia występujące w przebiegu toczącego się przewlekłego limfocytowego zapalenia gruczołu tarczowego. Wskazano, że nie bez znaczenia pozostaje także obustronny charakter zmian w obrębie nadgarstków, co w przypadku badanej dodatkowo przemawia za etiologią pozazawodową. Reasumując, stwierdzono, że brak jest podstaw do rozpoznania choroby zawodowej pod postacią zespołu cieśni w obrębie nadgarstka.
Organ pierwszej instancji, wskazując na art. 2351 Kodeksu pracy, w oparciu o dokonaną w dniu 17 stycznia 2012 r. ocenę narażenia zawodowego oraz powyższe orzeczenia lekarskie uznał, że brak jest podstaw do stwierdzenia przewlekłej choroby zawodowej obwodowego układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy – zespołu cieśni w obrębie nadgarstka.
Od tej decyzji E.F. złożyła odwołanie do W. Państwowego Inspektora Sanitarnego podnosząc, że w latach 1998-2008 wykonywała stale i niezmiennie, dzień w dzień, te same czynności, dźwigając ciężkie skrzynie, ważące od 4 -10 kg każda, po kilkadziesiąt sztuk dziennie, otwierała i zamykała kilka tysięcy dziennie butelek z gumowymi korkami oraz dozowała konserwant do każdej butelki. Tempo tych prac było duże i często w trakcie pracy drętwiały i mrowiły palce.
Po rozpatrzeniu odwołania, W. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Uzasadniając rozstrzygnięcie, organ drugiej instancji wskazał, że przed wydaniem orzeczenia lekarskiego jednostki orzecznicze znały charakter wykonywanej przez skarżącą pracy, co pozwoliło na ocenę, że narażenie to nie spowodowało choroby, wymienionej w wykazie chorób zawodowych. Zgodnie zaś z obowiązującym stanem prawnym, dla odmowy stwierdzenia choroby zawodowej wystarczy wykazanie, że takie czynniki występujące w środowisku pracy nie wywołały jej bezspornie lub z dużym prawdopodobieństwem. Wykazując powyższy związek lub jego brak, jednostki medyczne posługują się badaniami diagnostycznymi, wiedzą medyczną, a także dodatkowo ustaleniami poczynionymi w praktyce leczniczej w zakresie oddziaływania rozpatrywanych czynników środowiskowych na choroby zawodowe. W przedmiotowej sprawie jednostki orzecznicze zajęły zgodne stanowisko, że schorzenia stwierdzonego u E.F. nie można wiązać przyczynowo ze sposobem wykonywanej przez nią pracy i wykonywanymi na zajmowanych stanowiskach czynnościami.
Organ podniósł, ze w sprawie nie został spełniony warunek uznania za chorobę zawodową, wymagany przepisami art. 2351 Kodeksu pracy, bowiem pomimo rozpoznania u skarżącej choroby występującej w wykazie chorób zawodowych, brak jest drugiego elementu niezbędnego do stwierdzenia choroby zawodowej, jakim jest czynnik szkodliwy (sprawczy),występujący w środowisku pracy, który spowodował schorzenie, co uniemożliwia wydanie decyzji, stwierdzającej chorobę zawodową.
Na powyższą decyzję E.F. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie, podtrzymując zarzuty, zawarte w odwołaniu i wskazując na brak związku pomiędzy uszkodzonym obwodowym układem nerwowym a chorą tarczycą, na który to związek wskazał w orzeczeniu lekarskim Instytut Medycyny Pracy w Łodzi. Skarżąca dołączyła do akt zaświadczenie lekarskie specjalisty chorób wewnętrznych endokrynologa z Miejskiego Szpitala Zespolonego w O. o braku bezpośredniego związku choroby tarczycy z zespołem cieśni nadgarstka.
W odpowiedzi na skargę, organ drugiej instancji wniósł o jej oddalenie, w całości podtrzymując argumentację, zawartą w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie, zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej (§ 1). Kontrola, o której mowa w § 1, sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (§ 2). Oznacza to, że rola sądu sprowadza się do badania działania lub zaniechania organów administracji publicznej, a nie zastępowania organu w załatwianiu spraw poprzez wydanie końcowego rozstrzygnięcia w sprawie. Innymi słowy, sąd administracyjny nie orzeka o istocie sprawy administracyjnej, czyli nie przyznaje określonych uprawnień, jak i nie odmawia ich przyznania, lecz rozstrzyga o legalności decyzji administracyjnej.
Jednocześnie zaś, zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r. poz.270 z późn. zm.), zwanej dalej p.p.s.a., Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, natomiast art. 135 p.p.s.a. obliguje sąd do wzięcia pod uwagę z urzędu wszelkich naruszeń prawa.
Przeprowadzona przez Sąd kontrola legalności zaskarżonej decyzji według wskazanych wyżej kryteriów wykazała, że nie narusza ona przepisów prawa.
Podkreślenia wymaga, że orzeczenie o stwierdzeniu choroby zawodowej, bądź o braku podstaw do jej stwierdzenia, następuje w drodze decyzji wydanej przez uprawniony organ administracji publicznej. Sąd nie może wypowiadać się w kwestii stwierdzenia u skarżącej choroby zawodowej, a jedynie ocenia zgodność z prawem rozstrzygnięcia, podjętego przez organ administracji.
Podstawę prawną szczegółowych regulacji dotyczących chorób zawodowych stanowi art. 235¹ ustawy z dnia 26 czerwca 1974r. Kodeks pracy (Dz. U. z 1998 r., Nr 21, poz. 94 z późn. zm), który stanowi, że za chorobę zawodową uważa się chorobę wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy, albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika może nastąpić w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów choroby w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych (art. 235² Kodeksu pracy). Oznacza to, że choroba zawodowa jest pojęciem prawnym oznaczającym zachorowanie, które pozostaje w związku przyczynowym z pracą (jej rodzajem, charakterem i warunkami jej wykonywania). Choroby zawodowe zostały ujęte w tzw. wykazie chorób zawodowych.
Na podstawie delegacji ustawowej, zawartej w art. 237 Kodeksu pracy, Rada Ministrów wydała rozporządzenie z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. 09. Nr 105, poz. 869 z późn. zm.), zwane dalej rozporządzeniem z dnia 30 czerwca 2009 r. Zgodnie z § 4 ust. 1 tego rozporządzenia – postępowanie w sprawie rozpoznania i stwierdzenia choroby zawodowej wszczyna z urzędu właściwy państwowy powiatowy inspektor sanitarny, po uzyskaniu zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika. Jednocześnie przepisy rozporządzenia wprowadzają obowiązek dokonania zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej na specjalnym formularzu (§ 4 ust. 3). Wymóg ten wynika z potrzeby określenia granic sprawy, tj. ustalenia, czy w zgłoszeniu wskazano schorzenie znajdujące się w wykazie chorób zawodowych. Zgodnie z § 8 ust. 1 rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r., decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim wyspecjalizowanych jednostek diagnostycznych powołanych do rozpoznawania chorób zawodowych, wymienionych w § 5 tego rozporządzenia, oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika.
W świetle wskazanych przepisów, wydając decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej, organy inspekcji sanitarnej mają na względzie, czy rozpoznana choroba znajduje się w wykazie chorób zawodowych i czy została stwierdzona orzeczeniem lekarskim rozpoznającym chorobę zawodową, a wyniki oceny warunków pracy pozwalają na stwierdzenie bezpośrednie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że choroba spowodowana została narażeniem zawodowym. Brak jednego z tych elementów uzasadnia wydanie decyzji o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej (por. wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 11 stycznia 2012 r., sygn. akt IV SA/Wr 688/11).
W niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że rozpoznane u skarżącej schorzenie odpowiada pozycji nr 20 pkt 1 wykazu chorób zawodowych. Istota sporu dotyczy natomiast rozstrzygnięcia, czy w stanie faktycznym sprawy można mówić o wysokim prawdopodobieństwie, że przedmiotowy stan chorobowy został spowodowany sposobem wykonywania pracy przez skarżącą. W tym zakresie wskazać trzeba, że w sporządzonej w toku postępowania administracyjnego przez organ I instancji karcie oceny narażenia zawodowego, opisany został szczegółowy zakres wykonywanych przez skarżącą czynności w poszczególnych zakładach pracy, który był przedmiotem analizy jednostek orzeczniczych I i II stopnia. Zarówno Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w O. w orzeczeniu z dnia 3 stycznia 2013 r., jak i Instytut Medycyny Pracy w Łodzi w orzeczeniu z dnia 10 maja 2013 r. - na podstawie wskazanych danych, które skarżąca potwierdziła - kategorycznie zaprzeczyły, aby charakter pracy, jaką wykonywała skarżąca dotychczas, stwarzał ryzyko powstania przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego w postaci zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. Akcentowano tutaj, że skarżąca nie wykonywała prac monotypowych, wielokrotnie powtarzanych w czasie zmiany roboczej, pod postacią ruchów dłoni w maksymalnym zginaniu i prostowaniu nadgarstka, zwłaszcza połączonych z dużym naciskiem i w długim okresie czasu, które stwarzałyby możliwość ucisku na pnie nerwów pośrodkowych. Skarżąca zaprzecza takiemu ustaleniu, podnosząc, że w latach 1999-2008 wykonywała stale i niezmiennie, dzień w dzień, te same czynności, dźwigając ciężkie skrzynie i otwierając i zamykając po kilka tysięcy sztuk butelek dziennie, w dużym tempie pracy. Tym samym, w ocenie skarżącej, jej schorzenie ma podłoże zawodowe.
W związku z powyższym, wyjaśnić należy, że co do zasady, organy administracji publicznej przeprowadzają postępowanie dowodowe, kierując się wynikającą z art. 80 K.p.a., zasadą swobodnej oceny dowodów (B.Adamiak, J. Borkowski, Postępowanie administracyjne i sądowoadministracyjne, wyd. IV LexisNexis, 2006r, s. 230). Jej istota sprowadza się do zapewnienia organowi prowadzącemu postępowanie możliwości badania sprawy (stanu faktycznego) i do swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Zasada ta nie oznacza jednak, że organ jest uprawniony do oceny dowodów według dowolnych kryteriów; swoją ocenę w tej mierze obowiązany jest oprzeć na przekonujących podstawach i dać temu wyraz w uzasadnieniu decyzji. W niniejszej sprawie wymogi te zostały spełnione. W nauce podkreśla się, że swobodna ocena dowodów musi być dokonana zgodnie z normami prawa procesowego oraz zachowaniem określonych reguł tej oceny (por. G. Łaszczyca, Cz. Martysz, A. Matan, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Tom l i II, Zakamycze 2005). Zgodnie z powszechnie przyjętym poglądem, organ orzekający ocenia wyniki postępowania wyjaśniającego (dowodowego) na podstawie wiedzy i zasad doświadczenia życiowego (J. Wróblewski, Sądowe stosowanie prawa, wyd. PWN Warszawa 1988 r., s. 197). Ponadto, przesłanką prawidłowości swobodnej oceny dowodów jest to, aby organ administracji publicznej ocenił "nie tylko każdy dowód z osobna, ale wszystkie dowody w łączności" (E. Iserzon, Kodeks Postępowania Administracyjnego Komentarz IV, 1970, s. 156). Swobodna ocena dowodów musi być dokonywana z uwzględnieniem zasady równej mocy środków dowodowych. Oznacza to, że określone fakty mogą być udowodnione przy użyciu różnych środków dowodowych, byleby nie były one sprzeczne z prawem. Wyjątek od tej zasady mogą wprowadzić wyłącznie przepisy szczególne, wskazujące, że określone zdarzenia mogą być dokumentowane ściśle określonymi przez ustawodawcę dowodami.
Tak jest w rozpatrywanym przypadku, gdyż przepisy cytowanego rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009r. w sprawie chorób zawodowych, określają tryb postępowania diagnostyczno-orzeczniczego, a tym samym, uregulowana została kwestia postępowania dowodowego w sprawie rozpoznawania chorób zawodowych. W myśl § 5 ust. 1 tego rozporządzenia, właściwym do orzekania w zakresie chorób zawodowych jest lekarz spełniający określone odrębnymi przepisami wymagania kwalifikacyjne, zatrudniony w jednej z jednostek orzeczniczych, o których mowa w ust. 2 tego paragrafu. Zgodnie z § 6 ust. 1 lekarz, o którym mowa w § 5 ust. 1, wydaje orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania, zwane dalej "orzeczeniem lekarskim", na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika lub byłego pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego. W ustępie 2 pkt 5 tego paragrafu wskazano, że narażenie zawodowe podlega ocenie, przy dokonywaniu której uwzględnia się w odniesieniu do: sposobu wykonywania pracy - stopień obciążenia wysiłkiem fizycznym oraz chronometraż czynności, które mogą powodować nadmierne obciążenie odpowiednich narządów lub układów organizmu ludzkiego. Ocenę zaś narażenia zawodowego stosownie do ust. 3 pkt 1, 2 i 3 przeprowadza lekarz sprawujący profilaktyczną opiekę nad pracownikiem, lekarz zatrudniony w jednostce orzeczniczej i właściwy organ inspekcji sanitarnej w toku podejmowania decyzji. Ustęp 4 i 5 § 6 wskazują, że powyższe podmioty wydają rozstrzygnięcia w oparciu o zgromadzoną dokumentację.
W niniejszej sprawie, obie jednostki orzecznicze, tj.: Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w O. i Instytut Medycyny Pracy w Łodzi, dysponujące wiedzą specjalistyczną w dziedzinie medycyny przyjęły, że nie istnieje wysokie prawdopodobieństwo, aby powstałe u skarżącej schorzenie miało podłoże zawodowe. W wydanych orzeczeniach lekarskich wyjaśniono w sposób zrozumiały i jednoznaczny, że zespół cieśni w obrębie nadgarstka powstaje na skutek długotrwałych monotypowych czynności, wielokrotnie powtarzanych w czasie zmiany roboczej, pod postacią ruchów dłoni w maksymalnym zginaniu i prostowaniu nadgarstka, zwłaszcza połączonych z dużym naciskiem i w długich okresach czasu, które stwarzałyby możliwość ucisku na pnie nerwów pośrodkowych. Skarżąca natomiast takich długotrwałych monotypowych czynności w ciągu dnia pracy nie wykonywała. To znaczy nie powtarzała codziennie wielokrotnie tej samej czynności, wymagającej ruchów dłoni w maksymalnym zginaniu i prostowaniu nadgarstka. Przedstawiony w karcie oceny narażenia zawodowego codzienny harmonogram czynności, wykonywanych w okresie od 1984-2012 (z przerwami) wskazuje bezspornie, że skarżąca wykonywała zróżnicowane czynności, rozłożone w czasie i obciążające różne grupy mięśniowe. Wbrew stanowisku pełnomocnika skarżącej, wyrażonego na rozprawie, czynności, wykonywane przez skarżącą w Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka zostały precyzyjnie w niej ujęte, wyszczególnione i opisane w podziałem na zajmowane stanowiska (str. 5 karty).
Stwierdzić należy, że stanowisko jednostek orzeczniczych jest logiczne, spójne i jednoznaczne, i organy prawidłowo przyjęły jego zasadność.
W orzecznictwie sądów administracyjnych ukształtowany został pogląd o związaniu organów państwowej inspekcji sanitarnej rozpoznaniem podanym w orzeczeniu lekarskim (vide: uchwała składu 7 sędziów z dnia 20 maja 2002 r., sygn. akt OPS 3/02, publ. ONSA 2003/1/4).
Sąd nie znalazł podstaw do zakwestionowania opinii jednostek orzeczniczych. Lekarze obu jednostek wydali jednobrzmiące orzeczenia o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej u skarżącej. Fakt, ze w orzeczeniu Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi zwrócono uwagę na zaburzenia występujące u skarżącej w przebiegu toczącego się, przewlekłego limfocytowego zapalenia gruczołu tarczowego, pozostaje bez znaczenia w niniejszej sprawie, bowiem Instytut okoliczność tę podniósł jedynie dodatkowo i nie stanowiła ona podstawy orzeczenia. Tym samym, nie ma również znaczenia dla sprawy załączone przez skarżącą zaświadczenie lekarskie. Ponadto, wskazać należy, że dowodem w sprawie choroby zawodowej mogą być tylko orzeczenia wystawione przez właściwe medyczne jednostki orzecznicze.
Sąd nie podziela również zarzutu skarżącej, że organy nie oceniły opinii medycznych w przedmiotowej sprawie. W orzecznictwie wielokrotnie podkreślano, że wydane w sprawie choroby zawodowej orzeczenie lekarskie jednostki właściwej do rozpoznania chorób zawodowych ma charakter opinii biegłego, a organ prowadzący postępowanie jest nim związany. Organ nie ma prawa samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, prowadzącej do odmiennego rozpoznania schorzenia. Związanie to wynika z tego, że orzeczenie lekarskie stanowi jedyny wiarygodny środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej, jeśli nie budzi wątpliwości w świetle pozostałych dowodów. Organy administracji są związane ustaleniami orzeczeń diagnostycznych i nie dysponując przeciwdowodami, które mogłyby orzeczenia te podważyć, nie mają w tym zakresie podstaw do przyjęcia, iż rzeczywisty stan zdrowia kształtuje się odmiennie od wyników badań stanowiących podstawę orzeczeń lekarskich (por.: np. wyrok NSA z dnia 5 stycznia 2007, sygn. akt II OSK 1078/06, publikowany w CBOSA, i powołane w nim orzecznictwo).
Sąd administracyjny, kontrolując pod względem zgodności z prawem decyzję państwowego inspektora sanitarnego, mógłby zakwestionować jedynie ustalenia stanu faktycznego dokonane przez organ, co mogłoby prowadzić do zakwestionowania pod względem formalnym również orzeczenia lekarskiego, np. że zostało wydane
w niewłaściwej formie, bez uzasadnienia lub przez nieuprawnionego lekarza, bądź uprawnionego lekarza lecz niezatrudnionego we wskazanej w rozporządzeniu
w sprawie chorób zawodowych jednostce organizacyjnej, co jednak nie miało miejsca na gruncie rozpoznawanej sprawy. Zakwestionowanie orzeczeń lekarskich byłoby także ewentualnie możliwe w przypadku, gdyby orzeczenia lekarzy zatrudnionych w uprawnionych do rozpoznawania chorób zawodowych jednostkach organizacyjnych, zawierały różne ustalenia (rozpoznania chorobowe). Trzeba przy tym pamiętać, że nawet wówczas, organ ani sąd administracyjny, nie byliby uprawnieni do weryfikacji treści merytorycznej orzeczeń lekarskich, co najwyżej organ mógłby żądać wydania kolejnych orzeczeń przez inne uprawnione jednostki organizacyjne w celu ujednolicenia stanowisk. Taka sytuacja również jednak nie zaistniała w niniejszej sprawie.
Wskazać też należy, że o wartości merytorycznej orzeczenia lekarskiego nie decyduje obszerność wywodów uzasadnienia, lecz jego zawartość merytoryczna odnosząca się do istoty sprawy. Okoliczność zaś, że strona nie zgadza się z oceną zawartą w orzeczeniach lekarskich nie świadczy o ich nieprawidłowości i nieprzydatności dowodowej (vide: wyrok NSA z dnia 24 listopada 2011 r., sygn. akt II OSK 1809/11).
W tym stanie rzeczy, wobec braku podstaw do kwestionowania zgodności zaskarżonej decyzji z prawem, działając na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, skargę należało oddalić.
-----------------------
9
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło